Dodaj do ulubionych

Córeczka tatusia

26.07.07, 10:29
Która z Was tak może powiedzieć o sobie?Albo o swoich córkach?
Ja nie.Odkąd pamiętam zawsze miałam złe relacje ze swoim ojcem-awanturnikiem.
Ale bardzo się cieszę że moje córki są córeczkami tatusia.
Starsza po powrocie męża z pracy chodzi za nim krok w krok,wiele rzeczy razem
robią,z tatusiem to nawet spore porcje na talerzu potrafi zjeść.Mają swoje
tajemnice,chodzą na spacery nad rzekę.Długo by wymieniać.Generalnie świetnie
się rozumieją.
Młodsza na razie trudno powiedzieć na ile jest córeczką tatusia ale pewien
dowód mam po tym co zrobiła przedwczoraj-tata wrócił z pracy a ona tak
pięknie i długo z nim "porozmawiała",głużyła kilka minut.
Obserwuj wątek
    • topcia27 Re: Córeczka tatusia 26.07.07, 10:34
      Ja mogęsmile))) w całym tego słowa znaczeniusmile))
    • gonzia Re: Córeczka tatusia 26.07.07, 10:36
      Moja córeczka jest tatusiowa. Uwielbia tatusia i z wzajemnością aż czasem
      jestem zazdrosna ale się też nie dziwię bo on ma do niej anielską cierpliwość i
      zdrowsze od mojego podejście...winkJa jestem najlepsza gdy się coś złego dzieje i
      trzeba pożałowaćwink a tata do zabawy i wariactwwink
      • elucha11 Re: Córeczka tatusia 26.07.07, 11:38
        u mnie jest to samo tata do wariactw i zabawy a mama od czarnej roboty czyli od
        karmienia upominania itp. ale cieszę się,że tak wspaniale się rozumieją
    • beniusia79 Re: Córeczka tatusia 26.07.07, 10:41
      ja nie mialam zbyt dobrego kontaktu z ojcem. zaczelam sie znim lepiej rozumiec
      gdy bylam juz dorosla. niestety, krotko potem ojciec zmarl. strasznie mi
      przykro, ze nie dane bylo mi bardziej sie z nim zaprzyjznic.
      moja corka jest typowa cureczka tatusia smile
    • beniusia79 Re: Córeczka tatusia 26.07.07, 10:41
      coreczka oczywiscie!
    • joanna772 Re: Córeczka tatusia 26.07.07, 10:41
      Ja jestem na pewno córeczką tatusia od zawsze, nawet teraz jak mam prawie 30 na
      karkusmile)))
    • lila1974 Re: Córeczka tatusia 26.07.07, 12:32
      Z całą pewnością jestem córeczką tatusia.

      Na dzień dzisiejszy jeszcze nie widzę, kóra z dziewczynek jest czyja i to
      zarówno ze strony dziewczynek nie ma jednoznacznych sygnałów, jak i z naszej.

      Dopóki nie poznałam rodziców mojego męża, dopóty wydawało mi się, że rodzice
      ZAWSZE dzielą się dziećmi. Teściów obserwuję już 9 rok i nie umiem powiedzieć,
      kto wybrał które dziecko, więc może i u nas nie będzie wyraźnego podziału.
      dziewczynki pewnie z czasem jednak wybiorą smile
    • bacha1979 Re: Córeczka tatusia 26.07.07, 12:39
      Ja jestem córeczką tatusia mimo, że nieduzo mi do trzydziestki zostało.smile
      • ammam Re: Córeczka tatusia 26.07.07, 18:45
        Mój ojciec odszedł od na gdy miałam 4 lata. nie szukał kontaktów ze swoimi
        dziećmi wiec nigdy nie byłam córeczką tatusia teraz dwie małe niestety
        schorowane córki może dla nich będzie prawdziwym ojciem. Moja córcia kocha
        swojego tatę bo tata na wiecej pozwala ale na głowę sobie wejść nie da.
    • enigmatic2 Re: Córeczka tatusia 26.07.07, 20:34
      Mój ojciec nigdy mnie nie wychowywał (moja mama go zostawiła szybciuchno). Ma on
      teraz swoje 2 córki z drugiego małżeństwa. Za to moje córeczki na pewno są
      córeczkami tatusia smile))))))
    • renia1807 Re: Córeczka tatusia 26.07.07, 21:57
      ja byłam córeczką tatusia, jego oczkiem w głowie
      jego miłośc była dla mnie ważniejsza, niż miłość matczyna
      ale mój tato juz nie zyje od 14 latsad
      • anka9717 Re: Córeczka tatusia 26.07.07, 22:53
        Zawsze byłam córeczka tatusia.kiedy byłam młodsza róznie było miedzy nami,
        pózniej już dorosła odczuwałam podział ja-tatusia, brat mamusi, a przez 7 lat
        choroby taty zaprzyjazniłam sie z nim bardzo.Niestety przegrał walkę z rakiem 3
        lata temu.Ja mam teraz 39 lat i bardzo brakuje mi taty.A najbadziej tego,że
        zawsze czekał kiedy wróce z pracy, nie musiałam naciskać dzwonka, bo on przez
        okno widział jak ide i otwierał mi drzwi, i zawsze mówił "cześć Andziula,
        wróciłaś".Teraz zamiast taty na spotkanie wybiega mi 2-letni, kochany szkrab
        Adaś i to jest cudne, ale byłoby jeszcze cudniej gdyby czekał na mnie razem z
        moim tatą....
        • ewela-87 Re: Córeczka tatusia 27.07.07, 12:09
          Z pewnością jestem córeczką tatusia!On dla mnie wszystko by zrobił.
          • marcysia51 Re: Córeczka tatusia 29.07.07, 22:34
            Ja jestem córeczka tatusia,wspaniale sie dogadujemy,niestety mamy takie same
            charakterki i czasem dochodzi miedzy nami do ostrych spięc ale trwaja krótko.
    • ibulka Re: Córeczka tatusia 29.07.07, 12:56
      moja starsza Córka, Julia, to typowa córeczka tatusia.
      uwielbia spędzać z Nim czas, razem oglądają mecze, filmy, chodzą na spacery. to
      Mąż od małego częściej kąpie, układa Julkę do snu, to On Ją karmi i to On jest
      lekiem na całe zło, kiedy Mama się zdenerwuje albo jest zmęczona itd... smile

      od ponad półtora roku Jula uczy się grać z Ojcem w piłkę nożną - nieźle Jej
      idzie... tongue_out
      Nasza mała, śliczna Chłopczyca smile

      z kolei Bliźniaki - zarówno Daria, jak i Łukasz, raczej są Dziećmi Mamusi smile
      pieką ze mną, gotują, chodzą na zakupy... smile
    • ilonekp Re: Córeczka tatusia 29.07.07, 13:03
      ja nigdy nie byłam... Zawsze raczej byłam tą gorszą niż moi bracia, którzy byli
      silni, odważni itd, a ja musiałam uważać, bo jestem za słaba i w ogóle
      dziewczyna... sad Całe moje życie to było udowadnianie tacie, że nie ma racji, bo
      jestem tak silna i odważna jak bracia...
    • sir.vimes Czyli "córeczką tatusia" jest każda mała 29.07.07, 15:14
      która w ogóle zauważa obecność rodziciela?

      ale pewien
      > dowód mam po tym co zrobiła przedwczoraj-tata wrócił z pracy a ona tak
      > pięknie i długo z nim "porozmawiała",głużyła kilka minut.

      Czyli, analogcznie, mamisynkiem jest każdy chłopczyk cieszący się na widok
      wracającej z pracy mamy ?

      • reteczu Re: Czyli "córeczką tatusia" jest każda mała 29.07.07, 16:31
        sir.vimes napisała:

        > która w ogóle zauważa obecność rodziciela?
        >
        > ale pewien
        > > dowód mam po tym co zrobiła przedwczoraj-tata wrócił z pracy a ona tak
        > > pięknie i długo z nim "porozmawiała",głużyła kilka minut.
        >
        > Czyli, analogcznie, mamisynkiem jest każdy chłopczyk cieszący się na widok
        > wracającej z pracy mamy ?
        >
        E,nie!
        wyjątkowość tej sytuacji polega na tym że malutka TYLKO z tatą tak "rozmawia"
        mnie uraczy najwyżej kilkoma guuu i już a na tatę tak reaguje
        uważam że to przypadkowe ale pozwala snuć niniejsze przypuszczenia
        mylę się?
        • sir.vimes A, teraz rozumiem 29.07.07, 18:30
          Może po prostu to "ta godzina" wink ? A poza tym dla dziecka największą atrakcją
          jest ten rodzic, którego mniej widuje. Ten, który opiekuje się non stop jest
          bardziej..hmm.. nudny.

          • reteczu Re: A, teraz rozumiem 29.07.07, 19:53
            sir.vimes napisała:

            > Może po prostu to "ta godzina" wink ? A poza tym dla dziecka największą atrakcją
            > jest ten rodzic, którego mniej widuje. Ten, który opiekuje się non stop jest
            > bardziej..hmm.. nudny.
            >

            Ba!
            Nudny i wredny,podły,okrutny!
            Mówię o sobie-wkrapla paskudztwo do ropiejących oczek (sól
            fizjologiczna+biodacyna przepisana przez lekarza),wkrapla czasem coś do noska
            (sól fizjologiczna na oczyszczenie noska),torturuje(kładzie na brzuszek a
            maleństwo tego nie lubi),czasem przychodzi nie w porę i trzeba się wydrzeć żeby
            mama usłyszała np.w nocy na jedzonko... smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka