Dodaj do ulubionych

Plaga grubasów???

16.08.07, 16:06
Niestety ale takie mam spostrzeżenia po pobytach na plaży (nad morzem mieszkam). Dziewczyny bardzo młode (16-17) z mega zwałami wcinające chipsy (godzinami smażące się na ręczniku - zero spacerów czy pływania) to widok powszedni. Rodzinka - mama i tatuś ogromniaści, dziewczynka na oko 6-letnia szeroko rozstawiająca nogi bo się nie mieszczą koło siebie i około roczniak - na razie słodki bobasek przy którym moje dziecko to chudzinka...
I z roku na rok grubasów coraz więcej uncertain
Pomijając aspekt estetyczny, w końcu każdy może wyglądać jak sobie chce - to niezdrowe przecież...
Tak się chciałam wygadać smile
Obserwuj wątek
    • elske Re: Plaga grubasów??? 16.08.07, 16:16
      Ja po ciazy nie potrafilam sie przyzwyczaic do swojego wygladu, do tych boczkow
      (a przed ciaza myslalam ze rozmiar 38 to juz duzy).I co, wystarczylo wyjsc kilka
      razy w kwietniu-maju zna spacer na miasto.Dziewczyny ze szkoly
      sredniej:biodrowki, pepek na wizchu i boczki wylewajace sie z tych
      spodni.Matko, ja po swojej ciazy lepiej wygladalam.
      Teraz mieszkam w norwegii, tutaj dziewczyny aczej okragle i wszystkie sie w te
      biodrowy wbijaja i wylewaja sie z nich.I zawsze sie zastanawiam,czy one w domu
      lustra nie maja?
    • koza_w_rajtuzach Re: Plaga grubasów??? 16.08.07, 16:28
      Będąc w tym roku nad morzem też rzuciło mi się w oczy to, że dużo
      dzieci ma spore brzuszki. Kiedy idą w ubraniach często tego tak
      jeszcze nie widać, ale jak się rozbiorą to wygląda to ciut...
      nienaturalnie. Wydaje mi się, że to wina chipsów, coca coli i innych
      tuczących produktów, które współczesne dzieci pochłaniają w bardzo
      dużej ilości.
      Natomiast co do dorosłych to myślę, że nic w przeciągu kilku lat się
      nie zmieniło. Szczególnie kobiety starają się dbać o siebie.
      Natomiast bardzo zdziwiło mnie to skąd tyle kobiet ma celulitis. Nie
      wiedziałam, że w tych czasach ten problem dotyczy tylu kobiet. Skąd
      to się wzięło?
      • default Re: Kozo, ja wiem że to nie na temat, ale.... 17.08.07, 14:41
        ...ale czy nie czujesz jak strasznie zgrzyta to zdanie:

        "Będąc w tym roku nad morzem też rzuciło mi się w oczy to, że dużo
        dzieci ma spore brzuszki."

        Litości! Nie jestem przesadnie przywiązana do reguł gramatycznych,
        ale jakichś choćby podstawowych zasad należy chyba przestrzegać i
        nie zaśmiecać języka takimi potworkami ?
        • koza_w_rajtuzach Re: Kozo, ja wiem że to nie na temat, ale.... 17.08.07, 18:12
          Zgoda, masz rację.
          Czasem mam zbyt mało czasu, aby sprawdzać napisane przeze mnie
          wypowiedzi i wysyłam w świat takie potworki.
    • broceliande Re: Plaga grubasów??? 16.08.07, 16:29
      Waham się między feministycznym zdaniem, że wygląd nie świadczy o
      kobiecie czy dziewczynie, to, ze ktoś jest gruby nie znaczy, że coś
      z nim nie tak, a własnym poglądem, że jednak trzeba dbać o siebie.
      Jako grubas nie byłabym w stanie cieszyć się życiem.
      Ale grube osoby nie przeszkadzają mi.


      • socka2 Re: Plaga grubasów??? 16.08.07, 16:35
        ja tam w PL duzo otylych nie widzialam, za to we Wloszech, gdzie
        mieszkamy sa ich cale stada.
      • gosika78 Re: Plaga grubasów??? 16.08.07, 16:38
        Mi też nie orzeszkadzają smile
        Mam kilku znajomych przy kości i po pewnym czasie obcowania z nimi nawet się tego nie zauważa.
        Ale jako grubas bym się źle czuła. I na pewno bym w mięsnym nie kupowała karkówy, smalcu, boczku i kiełbas hehe...
        • ada9611 Re: Plaga grubasów??? 16.08.07, 18:40
          Wasi znjomi musz byc bardzo szczesliwi ze chcecie sie z nimi
          spotykac,
          • rita75 Re: Plaga grubasów??? 16.08.07, 18:47
            > Wasi znjomi musz byc bardzo szczesliwi ze chcecie sie z nimi
            > spotykac,

            ja w sumie podziwiam
            • rita75 Re: Plaga grubasów??? 16.08.07, 18:49
              podziwiam gosike78, ze jest na tyle tolerancyjna
              • gosika78 Re: Plaga grubasów??? 16.08.07, 22:03
                Dziękuję smile
              • big__mama Re: Plaga grubasów??? 16.08.07, 22:19
                Tobie gubi znajomi przeszkadzają?
                • rita75 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 08:49
                  big__mama napisała:

                  > Tobie gubi znajomi przeszkadzają?




                  "Mi też nie orzeszkadzają smile
                  Mam kilku znajomych przy kości i po pewnym czasie obcowania z nimi
                  nawet się tego nie zauważa."


                  nie o to chodzi czy przeszkadzaja czy nie...osoba piszaca powyzej
                  sprawe przedstawia tak, jakby grubi co najmniej naruszali jej dobra
                  moralne- a ona w swej niebywalej laskawosci, na ktorej wyzyny sie
                  wzniosla- nawet tej tuszy nie zauwaza.
                  • gosika78 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 10:32
                    Daleko posunięta nadinterpretacja smile
                    • rita75 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 10:36
                      > Daleko posunięta nadinterpretacja smile

                      nie- jezeli "przy kosci" zastapimy np slowem zydzi

                      "Mi też nie orzeszkadzają smile
                      Mam kilku znajomych zydów i po pewnym czasie obcowania z nimi
                      nawet się tego nie zauważa."

                      prawda, ze to brzmi sympatycznie?
                      • gosika78 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 11:40
                        A to już mega-daleko posunięta nadinterpretacja.
                        Opierając się na mojej opinii dotyczącej chorobliwego obżarstwa, zrobiłaś ze mnie antysemitkę. Nieźle. Kim jesteś z zawodu?
                        • rita75 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 11:44
                          > Kim jesteś z zawodu?

                          to nieistotne- kim jestem z zawodu, po prostu bawią mnie slowa i
                          znaczenia w zaleznosci od ukladu
                          poza tym to byl tylko przyklad, czyli podstawiajac pod "przy kosci"
                          slowo "zyd" wylania sie obraz antysemity, a pozostajac przy braku
                          podstawienia- jaki obraz twojej osoby sie wylania?
                          Odpowiedz sobie sama.
                          • gosika78 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 11:49
                            a pozostajac przy braku
                            > podstawienia- jaki obraz twojej osoby sie wylania?
                            > Odpowiedz sobie sama.

                            Idąc Twoim tokiem rozumowania - to baaardzo brzydki obraz...
                            Nie chce mi się gmatwać i wyjaśniać co miałam na myśli pisząc te słowa, ale na pewno nie TO smile
                            • rita75 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 11:53
                              > Nie chce mi się gmatwać i wyjaśniać co miałam na myśli pisząc te
                              słowa, ale na
                              > pewno nie TO smile

                              uffwink
    • marzeka1 Re: Plaga grubasów??? 16.08.07, 16:38
      Jedzenie, jedzenie i jeszcze raz jedzenia, a raczej żywienie dzieci śmieciowym żarciem jest winne pladze otyłości. Koleżanka wróciła ostatnio ze Stanów, największym szokim była dla niej ilczba osób już nawet nie grubych, a monstualnie obtłuszczonych. W życiu dziecku nie kupiłam chipsów, nie przyzwyczaiłam do jedzenia rodem z MacDonaldu. Czytałam ostatnio badania lekarzy, którzy (chyba w Łodzi) badali populację 11-12 latków, stwierdzono u nich początki osteoporozy!!!- winna cola i chipsy. Mam w rodzinie 11-latkę utuczoną przez matkę: zero surówek, frytki, chipsy, cola i tony słodyczy, wygląda jak mały wieloryb, brzuch jak w ciężarnej, już ma kompleksy,o częstych chorobach nie wspomnę. Otyłość u dzieci i dorosłych to nie tylko zjawisko estetyczne, to choroby.
      • andaba Re: Plaga grubasów??? 16.08.07, 16:44
        A ja mam wrażenie, że punkt widzenia zależy od własnej wagi.
        Ja patrząc wokół widzę same wieszaki.
        Przynajmniej wśród młodszego pokolenia, bo b kobiety w moim wieku są w dużej mierze normalne smile
        • fankajanka Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 06:18
          O to, tosmile) Mnie rzuca sie w oczy mnóstwo nienaturalnie wychudzonych młodych
          dziewcząt. Gdy byłam w ich wieku( mam na mysli przedział wiekowy 15-25 lat mniej
          wiecej), nosiłam 36/38 i byłabym przy nich grubasem, czasami mam wrażenie, że
          operacyjnie jakies kosci usuwałysmile)
    • rita75 Re: Plaga grubasów??? 16.08.07, 17:00
      Nie przesadzalabym, ze od razu plaga..a co do aspektu estetycznego-
      zbyt chude tez nie wyglada ciekawie, moim zdaniem atrakcyjniej
      wyglada kobieta z lekkimi kraglosciami niz chuda.
      • aguskin Re: Plaga grubasów??? 16.08.07, 17:25
        też to zuważyłam, kiedyś na plaży na cały pobyt widziałam 2-3 dzieci
        otyłych teraz 4-5 dziennie, nie mówię o pulchniejszych czy
        grubszych, ale o dzieciach 6-12 lat otyłych, kiedyś myślałam, że to
        są dzieci chore, bo jak można upaść tak dziecko, a teraz już nie
        wiem co o tym myśleć, ale żal mi tych dzieciaków, normalna zabawa
        sprawia im wysiłek, pomijając, że były przeganiane z niektórych
        bujawek z obawy przed zarwaniem, i w wiekszości to dziewczynki
        niekoniecznie dużżych rodziców,
    • triss_merigold6 Ano plaga 16.08.07, 17:53
      Chociaż i tak w porównaniu z USA jest cudnie.
      Zapasionych dzieci jest mnóstwo i to takich, ktore powinny być chude
      naturalnie - przedszkolaków i z pierwszych klas podstawówki.
    • sir.vimes No i co? 16.08.07, 18:41
      Wszyscy (a raczej wszystkie , bo koncentrujesz się na dziewczętach i
      dziewczynkach) muszą ci się podobać?
      • ammam powód grubości 16.08.07, 18:57
        Dobra dziewczyny a co powiecie o tym że moje dziecko w pierwszych 2
        tygodniach zycia przytyła 2 kg będąc karmiona tylko piersią. Teraz
        ma 5 lat i wagę niestety 30 kg ale, moje dzieci frytki i chpisy
        jedzą nie cześciej jak raz w miesiacu nie piją coca-coli ani innych
        napojów gazowanych a i słodycze to żadkość nie upominają sie a ja
        nie przepadam wiec nie kupuje. Czasami to że jest sie przy kości to
        ju7ż taka uroda a nie zaniedbanie czy obżarstwo, dodam ze jest
        zdrową dziewczynką nie ma cukrzycy czy innych chorób.
        • marzeka1 Re: powód grubości 16.08.07, 19:43
          Ależ czym innym jest dziecko "dobrze zbudowane", a czym innym obtłuszczone: zwisający brzuch,szyja tonąca w tłuszczu, a w dodatku widzisz paczkę chipsów w ręku lub kolejnego batona. To już nie jest "taka uroda", to zapasienie i wina rodziców, że nie wyrobili nawyków żywieniowych (czyli dla takiego dziecka jedzenie frytki to zjedzenie warzyw, surówka- rzecz nieznana).
          Świat nie składa się z modelek w rozmiarze 0 (co wygląda ohydnie), ale my tu móimy o spasieniu, któe często wynika ze złych nawyków żywieniowych.
          • ammam Re: powód grubości 17.08.07, 18:18
            Marzeka1dzieki że tak to widzisz bo moja córcia ma odstajacy
            brzuszdek i fałdki na plecach ale nie opływa w tłuszcz, teraz przez
            wakacje znów podrosła i wyglada nawet na 7 lat choć ma 5. do
            niedawna nie chciała jeść owoców a teraz nawet sama się o nie
            upomina więc może będzie lepiej, dodam że nasza rodzina nie należy
            do szczupłych.
      • triss_merigold6 Re: No i co? 16.08.07, 20:03
        Kwestie estetyczne są drugorzędne, najwyżej dzieciaki będą miały
        kompleksy i będą potem zaliczać bulimię na zmianę z anoreksją.
        Nadwaga rzutuje na wady postawy, sprawność fizyczną, skłonność do
        cukrzycy itd.
      • gosika78 Re: No i co? 16.08.07, 22:07
        Hmmm, przyjemniej jest wypoczywając na plaży spoglądać na zadbane, jędrne ciała, niż na ofiary obżarstwa tongue_out
        • sir.vimes Ludzie nie są produktami stworzonymi dla 16.08.07, 23:29
          twojej przyjemności.
          • gosika78 Re: Ludzie nie są produktami stworzonymi dla 17.08.07, 08:07
            Oczywiście że nie są.
            Są za to super plastyczną tępą masą, której producenci żywności z łatwością wciskają, jakie to życie z paczką chipsów mac-shitem i puszką coli wśród uśmiechniętych przyjaciół jest cool.
            Kampanii przeciw chorobliwej otyłości jakoś nikt nie rozpoczyna.
            Dlaczego? Od razu by się pojawiły komentarze o nietolerancji, nie daj boże trwórca kampanii byłby szczupły - stałby się wieszakiem nie mającym innych radości z życia niż naśmiewanie się z tych otyłych...
            • rita75 Re: Ludzie nie są produktami stworzonymi dla 17.08.07, 08:34
              Są za to super plastyczną tępą masą, której producenci żywności z
              łatwością wci
              > skają, jakie to życie z paczką chipsów mac-shitem

              jestes wspaniała!
              • gosika78 Re: Ludzie nie są produktami stworzonymi dla 17.08.07, 11:52
                > DLA PRODUCENTÓW ŻYWNOŚCI Są za to super plastyczną tępą masą,

                Lepiej?

                > jestes wspaniała!
                Wiem, dziękuję bardzo smile
            • iwles Re: Ludzie nie są produktami stworzonymi dla 17.08.07, 08:48
              ŁAŁ !!!!!!!!!!!!!

              bardzo mądre to co napisałaś.
              To może jeszcze wyjaśnisz, skąd brały się otyłe dzieci 30-40 lat
              temu? Albo nawet 100 lat temu ?


              chipsów wtedy nie było, o mcdonaldach w Polsce nikt nie słyszał,
              colę mozna było obejrzec tylko na obrazku, a 1 tabliczkę
              czekoladopodobną dziecko dostało raz w miesiącu a i to tylko wtedy,
              gdy rodzice na kartki nie wykupili pół litra wódki wink
              Schabowy - 2 razy do roku, podobnie z szyką, kiełbasy przypadał
              kilogram na miesiąc, a frytki...? co to frytki ?
              • dzyndzolka Re: Ludzie nie są produktami stworzonymi dla 17.08.07, 10:07
                I co, 30, 100 lat temu też było tyle samo otyłych ludzi co teraz?
                • iwles Re: Ludzie nie są produktami stworzonymi dla 17.08.07, 10:12
                  Pooglądaj sobie zdjęcia z tamtych lat, porozmawiaj z ludźmi trochę
                  satrszymi od siebie.

                  Wtedy też nikt nie słyszał, co to anoreksja, bulimia, konieczność
                  odchudzania się, dorównywania modelkom itd ....
                  • dzyndzolka Re: Ludzie nie są produktami stworzonymi dla 17.08.07, 10:22
                    No właśnie mam dostęp i do zdjęć i do opowieści (no może nie sprzed
                    100 lat). Otóż NIE BYŁO tylu co dzisiaj otyłych ludzi ani, a może w
                    szczególności otyłych dzieci. Oczywiście, że się zdazali. Ale nie
                    tak często. Z opowieści mojej prababci (a także z obserwacji jej
                    nawyków żywieniowych) to wogóle wynika, że ludzie wtedy (chodzi o
                    okres jeszcze przed wojenny) wogóle mniej jedli. Mniejsze porcje,
                    często tylko dwa posiłki dziennie.
                    A ty skąd masz takie informacje, że niby było duzo ludzi otyłych??
                    Bardzo jestem zdziwiona.
                    • iwles Re: Ludzie nie są produktami stworzonymi dla 17.08.07, 11:25
                      Bo 30 lat temu to ja już byłam na świecie.
                      Piszę więc z własnego doświadczenia i własnych obserwacji.
                      • dzyndzolka Re: Ludzie nie są produktami stworzonymi dla 17.08.07, 13:19
                        No ja 30 lat temu nie pamietam, ale mam zdjęcie z przedzkola, trochę
                        ponad 20 lat temu i tam nie było żadnego otyłego dziecka. Niestety
                        nie wiem też jak byłoby w takim przedszkolu dzisiaj, bo mój mały
                        jeszcze jest za mały. Ale na ulicach otyłe dzieci rzeczywiście da
                        się zauważyć.
                        A trąbienie w mediach o epidemii otyłych dzieci? Może sie temu
                        troche "poddaję", ale myślisz, że mówili by o tym, gdyby problem nie
                        istniał? Naprawdę uważasz, że to nieprawda, że mamy coraz więcej
                        puszystych dzieci?
                        • sir.vimes Sporo grubych dzieci było tuz po wojnie 17.08.07, 13:27
                          Ludzie tuczyli dzieci - bo wreszcie mogli. Np. wśród koleżanek mojej ciotki-
                          wiekszość była bardzo pulchna jak na nasze standarty "dziecięcej urody".
                          Oglądając filmy z dawnych lat tez dokładnie widać, że ludzie byli grubsi - mówię
                          o "gwiazdach", oczywiście. Nawet faceci mieli w sobie więcej miękkich linii.
                          Myślę, że obecnie najwiekszym problemem jest promowanie skrajnych postaw (nażryj
                          się szybkiego śmiecia a wyglądaj jak szkielet); i coraz większy kontrast między
                          wyglądem "zwyczajnych" ludzi i "gwiazd". Sporo osób chyba w ogóle nie podejmuje
                          żadnej pracy nad swoim wyglądem i zdrowiem - bo wiedzą, że nie dorównają
                          "ideałowi". Poza tym - brak ruchu, brak potrzeby ruchu. Wszędzie można podjechać
                          samochodem, nawet zakupów nie trzeba wnosić po schodach - w końcu sa windy i
                          sklepy internetowe (z dostawą pod drzwi).
                  • rita75 Re: Ludzie nie są produktami stworzonymi dla 17.08.07, 10:23

                    > Wtedy też nikt nie słyszał, co to anoreksja, bulimia, konieczność
                    > odchudzania się, dorównywania modelkom itd ....

                    tusza byla oznaką zdrowia, a chudosc choroby- zawsze od prababci
                    slyszalam, ze kobieta musi miec cialo- na czym usiasc i czym
                    oddychac. zeby nie wspomniec Sztaudyngera" Rzekł ktoś rzucając chudą
                    żonę: - Kości zostały rzucone! "
                    czy jakos tak hhehe
              • emilly4 iwles 17.08.07, 10:28
                iwles napisała:

                > ŁAŁ !!!!!!!!!!!!!
                >
                > bardzo mądre to co napisałaś.
                > To może jeszcze wyjaśnisz, skąd brały się otyłe dzieci 30-40 lat
                > temu? Albo nawet 100 lat temu ?
                >

                Otyłość towarzyszyła człowiekowi od najdawniejszych czasów. świadczą
                o tym wykopaliska figur kamiennych z okresu 50 tys. lat p.n.e.
                Otyłość zanim stała się przedmiotem badań lekarzy i klinistów była
                raczej zawiskiem z zakresu obyczajów, historii, kultury i oceniana
                była raczej dwuznacznie: jako ukarane "obżarstwo" i jako synonim
                dobrej pozycji społecznej. W miarę rozwoju cywilizacji powoli zanika
                fetyszyzacja otyłości. Hipokrates, Galeu i Aredeusz z Kapodocji
                pisali o otyłości jako problemie klinicznym. Hipokrates stwierdził
                po raz pierwszy, że otyli żyją krócej i zalecał ograniczenie
                jedzenia oraz ruch.
                C.D
                zdrowie.supermedia.pl/historia.htm


                Dziwne jest twoje rozumwanie,ze 30 lat temu nie bylo osb
                otylych...LAL!
                • iwles Re: iwles 17.08.07, 11:01
                  moje ŁAŁ dotyczyło odkrywczej teorii, jakoby TYLKO od chipsów,
                  macdonaldów i coli - dzieci były otyłe.
                  Bo takie teorie TUTAJ padły.
            • sir.vimes Nie uważam wszystkich ludzi za tępych 17.08.07, 08:49
              to dość "odważne" stwierdzenie.

              Ale ogłupia się ludzi nie tylko reklamami żarcia - ogłupia się reklamami
              odchudzających specyfików, kulturą promującą nierealnie chude modelki (joddie
              Kidd - 42 kg, 180 cm) ; ogłupia się dziewczynki poprzez wmawianie im , że MUSZĄ
              być estetyczną przyjemnością obcych ludzi, że są towarem, który musi być zgodny
              z aktualnymi wymogami "estetycznymi".
              • dzyndzolka Re: Nie uważam wszystkich ludzi za tępych 17.08.07, 10:14
                Zdrowy styl życia nie jest promowany. Producenci lansują zawsze
                pewne przegięcie - albo w jedną, albo w drugą stronę. Trzeba samemu
                zachować zdrowy rozsądek.
                Jednak nie sposób zaprzeczyć, że w ostatnich czasach społeczeństwo
                rzeczywiście tyje. Tyją małe dzieci. Nie tyle przez ilość wpychanych
                w nie posiłków, co przez ich jakość. Szalone babcie biegające za
                dzieckiem z łyżeczką istniały zawsze. Teraz jednak dzieci karmi się
                inaczej. Niezdrowe są nie tylko chipsy i cola, ale nawet
                przesłodzone nie wiadomo po co kaszki, deserki, czy osławione
                danonki.
                • iwles Re: Nie uważam wszystkich ludzi za tępych 17.08.07, 10:45
                  Kurde, dzyndzynka !

                  Kiedys nie było danonków, monte i innych...
                  kiedyś dzieciom od niemowlaka dawano słodzone kompoty,
                  a do uspokajania - zamiast smoczów dawano szmatkę, w którą zawinięty
                  był cukier. I niemowlaczek sobie taki cukier ssał.

                  Toż - w takim razie - ówczesne dzieci to dopiero otyłe grubaski
                  powinny być ! i w dodatku chore !
                  • maniusza Re: Nie uważam wszystkich ludzi za tępych 17.08.07, 10:50
                    tak tylko nie bierzesz pod uwagę faktu że wtedy nie było telewizji,
                    komputerów i internetu. dzieci biegały, bawiły sie na dworze zamiast
                    płaszczyć pupcie przed wymienionymi sprzętami

                    wiadomo nie mozna generalizowac ale taka jest tendencja. zapominamy
                    o jednym - otyłośc to nie tylko za dużo jedzenia ale również BRAK
                    RUCHU!!
                    to dotyczy zresztą również dorosłych wink
                  • dzyndzolka Re: Nie uważam wszystkich ludzi za tępych 17.08.07, 13:15
                    Iwles, a ja nie znam się na dietetyce, ale tak mi się jednak na
                    babski rozum wydaje, że kostka cukru do pociumkania jest milion razy
                    zdrowsza, od cukrowych, witaminizowanych, sztucznie koloryzowanych i
                    utrwalanych, zawierających sporo chemii dzisiejszych produktów. Do
                    tego w wielu domu z braku czasu takie właśnie gotowe posiłki
                    zupełnie zastępują te własnoręcznie przygotowane - i dziecko je je
                    zawsze, a nie tylko raz dziennie, jak mogłoby być z takim słodzonym
                    kompocikiem o którym piszesz.
                    Napisz mi w takim razie dlaczego obecnie jest wiecej grubasków, niż
                    w czasach "cukru i kompocików"?
                    • sir.vimes Re: Nie uważam wszystkich ludzi za tępych 17.08.07, 13:30
                      > Napisz mi w takim razie dlaczego obecnie jest wiecej grubasków, niż
                      > w czasach "cukru i kompocików"?

                      Może dlatego, że jest więcej programów na ten temat w tv? Może dlatego, że się o
                      tym pisze i rozmawia? Obejrzyj sobie siatki wagi i wzrostu z np. lat
                      sześdziesiątych. Wg. naszych kryteriów osoba wtedy normalna dziś byłaby uważana
                      za pulchną. Np. przy moim, przeciętnym wzroście 168 zalecano wagę około
                      sześdziesięciu paru kg. Wg. naszych, współczesnych kryteriów to dużo za dużo.
                      • sir.vimes Ale 17.08.07, 13:32
                        ludzie wtedy na pewno byli bardziej umięśnieni, bardziej zbici - nie było
                        zmywarek, mało kto miał pralkę itp, itd. Więcej się ruszali w sposób nie
                        zaplanowany - nie na fitnesie tylko we własnym mieszkaniu. nawet pranie ręczne
                        pieluch nieźle "zjada" kalorie - szczególnie w porównaniu do rzutu pampersem do
                        koszawink
                    • iwles Re: Nie uważam wszystkich ludzi za tępych 17.08.07, 18:51
                      No tak smile
                      najzdrowszy to pewnie byłby burak cukrowy, w dodatku własnej
                      uprawy smile

                      Nie..... czysty cukier nie jest zdrowszy od cukru zawartego w
                      danonkach.

                      Wiesz, normy żywieniowe niemowląt i dzieci zmienają się co parę lat.
                      Jak chociażby podawanie maluchom mleka prosto od krowy, najlepiej
                      takiego, które ma chyba z milion procent tłuszczu (bleeeeeee....) -
                      kiedyś uważano, że takie mleko jest jedyne słuszne ( tuż po mleku
                      matki) dla niemowlaka.

                      A jesli chodzi o to, że teraz jest więcej grubasków ?
                      hm............ nie wiem, czy jest więcej, nie znam wyników takich
                      badań. Nie interesowałam się tez, czy jest jakas porównawcza praca
                      naukowa.

                      Ale przyczyn otyłości upatrywałabym się raczej w normach
                      społecznych. Kiedyś chudość była w złym tonie (popatrz sobie nawet
                      na modelki czy wybory miss z lat 50-tych). Inne były też granice
                      nadwagi.

                      Dziś - jest moda na chodość (idelane wymiary kobiety 20 lat temu
                      były 80-60-80) - teraz pewnie taką kobietę uznanoby za nadwagę wink



                      Ja nie mówię, że dawanie dziecku chipsów, coli i
                      innych "fast_paskudów" jest dobre.... nie, jest bardzo złym nawykiem.

                      Chodziło mi tylko o to, żeby nie ocenić pochopnie każdej nastolatki
                      z nadwagą, a już na pewno nie wyzywać ich rodziców od bezmózgów. Bo
                      tak naprawdę nic NIE wiedzą o przyczynach wyglądu.


                      A już twierdzenie, że JEDYNĄ przyczyną otyłości są błędy wychowawcze
                      rodziców oraz mccdonaldy - wydają mi się nadinterpretacją i po
                      prostu, niaprawdą.

                      Zresztą - naśmiewanie się z wyglądu innego człowieka jest brzydkie.
                      I każdy kto to robi powinien się wstydzić ! O ~!
              • gosika78 Re: Nie uważam wszystkich ludzi za tępych 17.08.07, 10:18
                Ja również.
                Ale producenci i twórcy reklam tak.
                A reklamy odchudzających specyfików przeznaczone są dla ludzi, którzy mają po pierwsze problem ze swoim wyglądem, po drugie chcą bez żadnego wysiłku i wyrzeczenia coś z tym zrobić.
                Podobnie jak cudowne urządzenia, które można na brzuch założyć przed TV i wcinając chipsy w ciągu tygodnia przemieniś się w super-faceta czy super-kobietę.
                • sir.vimes Jakoś łatwo ci przyjąć to reklamowe 17.08.07, 11:03
                  kryterium urody ( i wartości) za własne i jedynie słuszne... A później czuć
                  wyższość nad "fokami" i "wielorybami" z plaży, pysznić się chudym dzieckiem czy
                  cienkim nadgarstkiem. Czyli jesteś idealnym targetem - nie czujesz najmniejszych
                  wątpliwości, że sprzedawany ci wzór super-kobiety jest ideałem.
                  Tak naprawdę najmniejsze znaczenie dla zdrowia ma uroda i mieszczenie się w
                  kanonach.

                  > A reklamy odchudzających specyfików przeznaczone są dla ludzi, którzy mają po p
                  > ierwsze problem ze swoim wyglądem, po drugie chcą bez żadnego wysiłku i wyrzecz
                  > enia coś z tym zrobić.
              • gosika78 I jeszcze... 17.08.07, 10:26
                ... ludzie zawsze chcą się podobać innym niezależnie od tego czy ktoś ich ogłupia czy nie, czy ktoś promuje chudość, grubość czy cokolwiek.
                • sir.vimes Niekoniecznie 17.08.07, 11:05
                  Masa ludzi wcale nie czuje potrzeby podobania się WSZYSTKIM.
                  "Zawsze podobać się innym" zazwyczaj chcą nastolatki na pewnym smutnym etapie
                  rozwoju (który na szczęście większości ludzi mija)
        • emilly4 Niedlugo to sie zmieni! 16.08.07, 23:39
          Juz w USA biora sie za otylych,gdzies czytalam,ze takie osoby maja
          placic wyzsze podatki,oraz extra pieniadze za miejsce w
          samolocie,kinie itp
          W Irlandi kobiety najczesciej spedzaja swoj wolny czas na
          zakupach,czesto przez caly dzien towarzysza im ich dzieci,ktore
          zywia sie w Mc donaldzie,Burger Kingu i KFC...uwierzcie mi widok
          jest straszny,kiedy w takim lokalu siedza same grubasy i wcinaja
          potrojne Big maci...az nie mozna patrzec! Do tego wszedzie sa
          lokalne fast foody,gdzie mozna nawpychac sie frytkami z octem(jak to
          smierdzi),smazonym kurczakiem,smazonymi ziemniakami i tlustymi
          hamburgerami..no i podstawa to Coca Cola lightwink)))
          Do tego dochodza chemicznie przetworzone produkty spozywcze(dzieki
          bogu za polskie sklepy i piekarnie) po ktorych wszyscy(!!!)tyja.
          Dzieci sa okropnie grube,rodzice bardziej.Nikt nie wstydzi sie
          swojego wygladu,nie ukrywa pod czarnymi ciuchami-wrecz przeciwnie!!
          Oczywiscie powoli to sie zmienia,co chwila otwieraja sie kluby
          fitness i zachecaja niskimi cenami,bary i restauracje stawiaja na
          swiezeo wyciskane soki i warzywa,programy telewizyjne propaguja
          zdrowy styl zycia...niestety dzieci,ktore sa faszerowane tluszczem
          przez swoich rodzicow i dziadkow,w przyszlosci tez beda grube.
          • olinek11 Re: Niedlugo to sie zmieni! 17.08.07, 00:17
            Normalnie jak Was czytam to powinnam chyba pod ziemie sie zapaść bo
            jestem grubas, tylko że sa różne przyczyny otyłości nie tylko
            związane z obżarstwem. Moja starsza córa jest chudziutka, ma 5lat
            waży około 20kg, młodsza 10 miesięcy waga10,5 ale ona urodziła się
            jako 4 kilowe dziecko i co też dla Was już utuczona za młodu. Przed
            tym jak zaszłam w pierwszą ciążę byłam taka sobie
            smyki.pl/domeny/corka.pl/juli/upload/1186899201529686504
            w drugiej ciaży wyglądałam tak
            smyki.pl/domeny/corka.pl/juli/upload/1186860432408505940
            to jest 34tc po porodzie zrzuciłam 10kg i zaczełam strasznie
            chorować, nie było miesiąca aby mi coś nie dolegało, jestem na
            diecie zaleconej przez dietetyka, ćwiczę... i stoję w miejscu za
            chiny nie mogę zgubić zbednych kg ale dla Was jestem grubasem który
            o siebie nie dba, obżera się pączkami, chipsami i innymi swiństwami
            no bo jak przeciez jestem gruba. Nie mierzcie wszystkich jedną miarą.
            Więcej tolerancji!!
            • denea Re: Niedlugo to sie zmieni! 17.08.07, 09:30
              Olinek, niepotrzebnie się denerwujesz. Co innego waga po urodzeniu
              dwójki dzieci a co innego maluchy zapasione przez rodziców.
              U kobiet w związku z ciążą i porodem zmienia się gospodarka
              hormonalna. Jest jeszcze sprawa genów, bywa tak, że choćby się
              kobieta skichała to jednak figurę ma zmienioną. Potem z czasem to
              się może zmieniać wink Mam kurczę nadzieję bo moje kg po ciąży wiernie
              przy mnie są crying
              Tak na marginesie, jedna z moich najwdzięczniejszych i najbardziej
              uroczych koleżanek waży ponad 80 kg. A żebyś wiedziała jaka to
              radosna, apetyczna dziewczyna ! W pełni mieści się w stereotypie
              pogodnej puszystej, chociaż oczywiście dla mnie jako jej koleżanki
              nie to jest najważniejsze. Chodzi mi o to że kobieta może być
              naprawdę atrakcyjna bez względu na wagę.
              Ale ten wątek mówi o dzieciach otyłych nie z powodu choroby (choć i
              takie są) tylko z głupoty rodziców po prostu. Jedno to przyjmowanie
              leków, a napychanie dwulatki czekoladą do tego stopnia, że nie
              bardzo może sama chodzić to co innego. Dla mnie to przerażające po
              prostu. Bo mała tak ładnie rozwija te cukierki, bo ona tak lubi
              frytki. I co, rodzice nie widzą że dziecko staje się po prostu
              kaleką ?
              Drugie ekstremum - nastolatek który w nie je wędliny, warzyw nie
              lubi, z owoców tylko banany, natomiast radośnie i bez ograniczeń
              pcha w siebie czekoladę, ciastka, litry coli. Bo lubi, bo są
              wakacje, bo dostał dobrą ocenę w szkole, bo chory to niech ma trochę
              radości. Zawsze pretekst się znajdzie. Dla mnie to po prostu brak
              rozsądku ze strony rodziców.
              Ale to są dwie różne sprawy.
          • mama5plus Re: Niedlugo to sie zmieni! 17.08.07, 17:05
            Do tego dochodza chemicznie przetworzone produkty spozywcze(dzieki
            > bogu za polskie sklepy i piekarnie)

            Oj, nie gloryfikowalabym tak tych polskich sklepow i jedzenia. wink
            W moim porownaniu takie samo G**** jak kazde inne.
            Oprocz majonezu kieleckiego wink
            Wystarczy spojrzec na etykietki, ze nie wspomne o smaku ;-P
            Spulchniacze w pieczywie, MSG i szprycowana chemia (czyt: szaro-
            brunatna ciecz kleista) w tzw wedlinach spryskanych cieklym
            proszkiem `wedzacym` ;-P. UH!
            Nie wspominajac juz o plastikowych swinstwach pon nazwa kisiel,
            budyn czy inna galaretka albo tzw cukier waniliowopodobny wink
            Naprawde majonez to jedyna jadalna rzecz tam.
            To juz wiekszy wybor zdrowszych wersji mam w tubylczym tesco
            chocby, nie wspominajac o nieprzetworzonych produktach, zwierzych,
            eko warzywach czy zdrowej zywnosci.
            Drzemy, wedliny, chleb wole wlasnego wyrobu. W ostatecznosci mam
            kilka zdrowszych niz polskie typow.
    • iwles Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 00:12
      A potem wielkie zdziwienie, czemu polski naród taki zakopleksiony?
      czemu w dołku psychicznym?
      czemu taki mało radosny ?
      czemu ludzie się do siebie nie uśmiechają ?

      aaaaaaaaa....... wiem, nie uśmiechają się, bo nie mają czasu, wolą
      zmierzyć kogoś krytyczntm wzrokiem, zważyć go "na oko" i krytycznie,
      z pogarda ocenic jego życie, a także życie całej jego rodziny, z
      piątym pokoleniem do przodu i do tyłu włącznie.

      Ja am wolę uśmiechniętą grubaskę, któr apotrafi się smiać z siebie
      samej, niż szkieletoa, który umie się śmiać TYLKO z innych.
    • edytkus Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 01:08
      A mnie jest dobrze ze soba pomimo sporej nadwagi. Zaloze sie ze
      jestem bardziej wysportowana niz niejedna szczupla (szczegolnie z
      papierosem) smile. Jestem codziennie na silowni, chodze na basen,
      lyzwy, jezdze rowerem i na rolkach. Mam pare problemow od ktorych po
      prostu sie tyje lub nie mozna schudnac, co robic skoro takie geny? W
      tej chwili biore Meridie nie po to zeby schudnac a zeby wiecej nie
      tyc! Krytykujacym szczerze wpsolczuje, musicie miec straszne
      kompleksy, byc wiecznie glodne (a przez to wredne), i miec bardzo
      uboga osobowosc skoro jedyna rozrywka i wartoscia jest dla was cudzy
      wyglad. Get a life!
      • maniusza Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 08:29
        ja myslę że mówimy tu o dwóch problemach - otyłości u dorosłych i u
        dzieci.
        Daleko groźniejszym zjawiskiem jest moim zdaniem otyłość u dzieci.
        też byłam nad morzem i przeraziła mnie ilość "wielorybków".
        Nie nie pogardzam nimi, jest mi ich naprawdę strasznie żal. Przez
        głupotę rodziców mają naprawdę bardzo trudny start w zyciu. Nie
        mówcie mi otyłości pochodzącej z chorób czu terapii hormonalnych,
        wiem o niech, ale jaki tak naprawdę jest odsetek takich dzieci?
        Z tego co wiem ,komórki tłuszczowe powstałe w dzieciństwie nie gina
        tylko w razie schudnięcia kurczą się, co oznacza w zyciu ciągłą
        walkę z nadwagą.
        Wiem coś o tym - po sobie. Ja ogromna nie byłam ale zawsze
        byłam "dobrze odzywiona". Efekt? walczę z tym do dziś i wiem że
        walczyć bedę zawsze.
        Dlatego nie mówcie mi o tolerancji. Nie chodzi o to czy te dzieci są
        estetyczne czy nie - tylko o ich zycie
        • ada9611 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 09:42
          Nadwaga u dzieci jest grozna,cukrzyca ma byc epidemia stulecia i to
          przyznaje racje,ale goski nazwal tak pieknie ,,tepa
          masa,,.wspolczuje ,jej,tak ograniczone ,ponizej jej wartosci,co ona
          biedna porabia ,na ulicy,jak sie otrze obok tepej masy?szybko pod
          prysznic??boi sie ze to zaraza?
          • zuzanna56 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 09:44
            A wiecie, że też pomyślałam o pladze grubasów, leżąc ostatnio na
            plaży w Dębkach.
            • iwles Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 09:52
              bo nie umiecie wypoczywać.
              • maniusza Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 09:54
                bardzo inteligentna uwaga

                rozczaruję Cię - potrafię wypoczywac. ale nie potrafię być obojętna
                wobec problemu.
                nie nawracam nie robię krucjat - ale jest mi przykro jak widzę takie
                dzieci bo wiem że ich zycie jest i będzie trudne.
                • gryzelda71 Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 09:57
                  Czy ja dobrze zozumiałam?Nie jesteś obojęna wobec problemu,bo sie smucisz z powodu trudnego zycia grubasków?
                  • maniusza Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 09:59
                    a czego nie rozumiesz przepraszam?

                    nie nie jestem obojętna wobec problemu bo mnie też dotyczył o czym
                    już pisałam

                    i nie rozumiem Twojej ironii. nie nabijam się z dzieci, jestem zła
                    na głupotę rodziców. pisałam o tym już zresztą wczesniej
                  • zuzanna56 Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 09:59
                    Ja akurat mieszkam nad morzem. Ale w Gdańsku, Gdyni czy w Sopocie
                    nie widziałam tyle baaardzo grubych dzieci co właśnie w Dębkach.
                    To tylko taka uwaga, co zauważyłam, po prostu. No i żal mi tych
                    dzieci.
                  • iwles Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 10:01
                    gryzelda71 napisała:

                    > Czy ja dobrze zozumiałam?Nie jesteś obojęna wobec problemu,bo sie
                    smucisz z pow
                    > odu trudnego zycia grubasków?



                    smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
                  • rita75 Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 10:04

                    > Czy ja dobrze zozumiałam?Nie jesteś obojęna wobec problemu,bo sie
                    smucisz z pow
                    > odu trudnego zycia grubasków?

                    no cóz- wrazliwa jest- i czasami lezka skapnie
                    • maniusza Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 10:09
                      ot i całe forum e-mama. każdy temat dobry żeby sobie pojeździć po
                      sobie nawzajem prawda?...

                      nie nie kapnie mi łezka. dbam o odzywianie moich synów i to mój
                      wkład w zagadnienie jesli tak bardzo Was to interesuje

                      tak swoją drogą - podczytauje to forum - pisze rzadko - i zawsze
                      fascynuje mnie ilośc jadu z Was się wylewająca

                      i uprzedzając trafne jak zwykle komentarze - żadna łezka mi przy tym
                      nie skapnie. co najwyżej ironiczny usmieszek się na usta cisnie..
                      • iwles Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 10:17
                        > ot i całe forum e-mama. każdy temat dobry żeby sobie pojeździć po
                        > sobie nawzajem prawda?...



                        ciekawe kto zaczął.... bardzo ciekawe. Czyż nie o tym własnie
                        traktuje post nr 1 ?
              • triss_merigold6 Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 10:01
                Umiem wypoczywać ale wypoczynek nie powoduje ślepoty. Grubych dzieci
                jest wyraźnie więcej niż jeszcze kilkanaście lat temu, głośno mówią
                o tym lekarze pediatrzy, dietetycy, nauczyciele wf w szkołach.
                Pomijając kwestie estetyczne, grube dzieci są narażone na więcej
                chorób i mają gorszą kondycję fizyczną niż szczupłe. Nie mówiąc o
                kompleksach...
                • edytkus Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 10:04
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Nie mówiąc o
                  > kompleksach...

                  no chwila moment, a skad wynikaja kompleksy jak nie z komentarzy
                  obcych?
                  • triss_merigold6 Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 10:07
                    Nie trzeba nic mówić, wystarczy, że dziecko/nastolatek porównuje się
                    z innymi dziećmi.
                    • iwles Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 10:09
                      > Nie trzeba nic mówić, wystarczy, że dziecko/nastolatek porównuje
                      się
                      > z innymi dziećmi.


                      Niekoniecznie. Dzieci same z siebie nie są wredne. Musiały wczesniej
                      słyszec u dorosłych jakiś komentarz.
                      • edytkus Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 10:10
                        iwles napisała:

                        > Niekoniecznie. Dzieci same z siebie nie są wredne. Musiały
                        wczesniej
                        > słyszec u dorosłych jakiś komentarz.

                        lub od innych dzieci ktore wyniosly "madrosci" z domu czy podworka
                      • triss_merigold6 Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 10:11
                        Nie żartuj. Idealizujesz. Dzieci znakomicie wychwytują wszelkie
                        odmienności. Ok, w wieku przedszkolnym to może nie jest b. istotne
                        ale grube nastolatki mają gorzej i zawsze miały gorzej, bo są mniej
                        atrakcyjne dla płci odmiennej.
                        • edytkus Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 10:12
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Nie żartuj. Idealizujesz. Dzieci znakomicie wychwytują wszelkie
                          > odmienności. Ok, w wieku przedszkolnym to może nie jest b. istotne
                          > ale grube nastolatki mają gorzej i zawsze miały gorzej, bo są
                          mniej
                          > atrakcyjne dla płci odmiennej.

                          maja gorzej ale tylko w pewnych kulturach z powodu utartych
                          stereotypow
                        • maniusza Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 10:13
                          potwierdzam niestety z autopsji
                          duzo mnie kosztowało zrzucenie nadmiernych kilogramów - w końcu
                          udało się na studiach ale problem jak pisałam pozostał - musze się
                          cały czas pilnować bo tak zwana tendencja została...
                          i może stąd moje przewrazliwienie na tym punkcie. na szczęście moi
                          chłopcy odziedziczyli budowę po tacie, są ruchliwi i szczupli smile
                        • iwles Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 10:14
                          ktoś to w nich wykształcił, czy to kolorowe pisemka, tv, czy inni
                          dorośli.

                          Naprawdę - zauważyc inność, a wysmiewać się z niej - to dwie różne
                          sprawy.
                    • sir.vimes Triss. Dziecko też wie 17.08.07, 11:08
                      co to kanon urody.
                      Dzieci "uczą się " kompleksów od dorosłych. Uznawanie grubego (czy rudego) za
                      brzydala nie bierze się z "natury".
                      • dzyndzolka Re: Triss. Dziecko też wie 17.08.07, 11:14
                        Bierze sie z natury. Bo bierze się z inności.
                        Twoje dziecko nigdy nie krzyknęło samo na ulicy "ale gruba pani!"?
                        To nie dlatego, że ty mu wmawiasz, że grube jest dziwne, tylko ono
                        naprawdę zauważyło tę inność i ta inność, ta dziwna grubość je
                        zdziwiła.
                        • sir.vimes Mylisz się 17.08.07, 11:20
                          W czasach Rubensa dziecko na widok grubaski krzyknęłoby "jaka piękna pani" a w
                          naszych raczej "jaka brzydka" albo "ale wieloryb".

                          To kwestia KULTURY NIE NATURY.



                          • triss_merigold6 Chcesz się kopać z koniem? 17.08.07, 11:52
                            Możesz pisać co chcesz ale zdaniem LEKARZY nadwaga jest problemem
                            zdrowotnym, estetycznym bywa tylko przy okazji.
                            Jak dla mnie to ulicami mogą paradować tłumy grubasów, przynajmniej
                            na ich tle będę mieć figurę modelki.P
                            Nie żyjemy w czasach Rubensa tylko w XXI wieku.
                            • sir.vimes Nie, nie chcę kopać się z koniem bo i po co 17.08.07, 13:12
                              i nie udowadniam iż nadmierna tusza jest ZDROWA. Nie jest zdrowa. Nadmierna
                              chudość też nie.

                              Ale nie o to chodzi w tym wątku.
                              I nie dlatego dzieci śmieją się z grubasów, że są MNIEJ zdrowi czy mniej o
                              zdrowie dbają. Takie mniemanie jest dość naiwne, nieprawdaż?

                              Jak dla mnie - ulicami może paradować kto chce - "wieloryby" i "szkielety" i
                              ktokolwiek bądź, byle nie śmierdział i nie pluł na chodnik. Nie mam zamiaru
                              udawać, że interesuje mnie zdrowie całej ludzkiej populacji, bo TAK NIE JEST.
                          • dzyndzolka Niestety, to Ty się mylisz 17.08.07, 13:08
                            Napisałam o dzieciach krzyczących "Jaka gruba pani" - bez
                            wartościowania pozytywnego / negatywnego.
                            Dziecko w czasach rubensa, nie wychowane w zamożnej rodzinie, gdzie
                            ewentualnie mogły zdarzyc sie rubensowskie kształty, tak samo
                            zauważyło by, że przechodząca pani jest inna - gruba. Kultura
                            promująca jakiś tam typ sylwetki nie ma tu nic do rzeczy. Dziecko
                            mogłoby też powiedzieć "Ale czerwone włosy", albo "Ale chuda pani" o
                            jakiejś modelce.
                            • sir.vimes Re: Niestety, to Ty się mylisz 17.08.07, 13:15
                              Hm, czyli jeżeli teraz mamy plagę grubasów to raczej wiekszośc dzieci powinna na
                              widok kobiety rozm 36 krzyczeć "mamo, jaka chuda pani" A jakoś nie krzyczą.
                              Zauważyłaś?
                              Bo KULTUROWO promowana jest chudość, wcale niekonieniecznie powiązana ze
                              ZDROWIEM i zdrowym stylem życia.
                              Była kiedyś taka piękna reklama społeczna "tylko osiem kobiet na świecie ma
                              figurę supermodelki" - czyli osiem najsławniejszych supermodelek. Widziałaś ją może?
                              • dzyndzolka Re: Niestety, to Ty się mylisz 17.08.07, 13:28
                                A ty uważasz, że taki 3-latek tak silnie jest w tej kulturze
                                umiejscowiony?
                                Jak ktoś jest chudy ponad miarę, to też krzyczeć będzie "Ale chuda".
                                A poza tym, plaga grubasów na szczęście w Polsce nie oznacza, że
                                jest ich więcej niż "tych przeciętnych". (wcale nie chodzi mi o
                                figurę super modelki)
                                • sir.vimes Re: Niestety, to Ty się mylisz 17.08.07, 13:34
                                  > A ty uważasz, że taki 3-latek tak silnie jest w tej kulturze
                                  > umiejscowiony?

                                  Tak, przeciętnie rozwinięty 3 latek nawet nie chodzący do przedszkola jest
                                  silnie osadzony w kulturze.
                        • iwles Re: Triss. Dziecko też wie 17.08.07, 11:22
                          napisze po raz kolejny:

                          zauważyć innośc, nawet zdziwić się - to jedno.
                          a pogadzać i wyśmiewać się z niej - to drugie, całkiem inne. I tego
                          akurat dzieci NIE mają w naturze. Musiały gdzieś usłyszeć.
                          • rita75 Re: Triss. Dziecko też wie 17.08.07, 11:40
                            >
                            > zauważyć innośc, nawet zdziwić się - to jedno.
                            > a pogadzać i wyśmiewać się z niej - to drugie, całkiem inne. I
                            tego
                            > akurat dzieci NIE mają w naturze. Musiały gdzieś usłyszeć.

                            bo inność, oryginalnosc nie jest czys zlym- czys zlym jest jedynie
                            podtzrymywanie stanu ciasnoty umyslowej jakim jest przeswiadczenie-
                            inne= zle= wysmiac to. Szykanowac np. Murzyna beda tylko niektore
                            kregi- w innych bedzie to faux pas
                            • dzyndzolka Re: Triss. Dziecko też wie 17.08.07, 13:11
                              A ja sie znowu z Wami nie zgodzę.
                              Rudość nie jest chyba przez nikogo uważana za "gorszość" (sorry za
                              zwrot). A jednak bywa, że dzieci są uszczypliwe wobec rudych
                              kolegów. Przecież nie zasłyszały śmiania się z rudych u swoich
                              rodziców. Ta dziecinna uszczypliwość wynika z tego, że rudzi są
                              trochę inni, nietypowi.
                              • sir.vimes Oj, nie 17.08.07, 13:19
                                "Rudy to fałszywy", "rude są zazdrosne" - w społeczeństwie jeszcze funkcjonuje
                                masa stereotypów o rudych.
                                • dzyndzolka No dobra, a okularnicy? nt 17.08.07, 13:29
                                  • sir.vimes Okularnik - kujonek 17.08.07, 13:34
                                    "yntelektualysta" co nie wie gdzie ma tyłek.

                                    Odmienności nie są "złe" z natury, to kultura przypisuje im dodatkowe znaczenia,
                                    tworzy stereotypy.
                                  • rita75 profesorki nt 17.08.07, 13:40
                • iwles Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 10:07
                  Czy naprawdę trzeba pojechać az na urlop, żeby zauwazyć problem ?
                  I czy naprawdę każda otyłość wynika z głupoty rodziców ?
                  No i w końcu - czy to ładnie tak - pojechać na urlop i zamiast
                  zajmowac się sobą, zrelaksować się - stresujecie się sytuacją obcych
                  wam dzieci ?
                  Taki wypoczynek na zdrowie wam nie wyjdzie, oj, nie.........
                  Wtedy powstanie nowy wątek:
                  "Wróciłam znad morza - jestem jescze bardziej chora i zmęczona i mam
                  bardziej zszargane nerwy niż przed wyjazdem, bo się napatrzyłam na
                  innych ludzi. Jacy oni są biedni...."
                  • triss_merigold6 Re: Wiecie co ? może już nie jeździjcie nad morze 17.08.07, 10:09
                    Nie każda ale znakomita część otyłości wynika z głupoty rodziców i
                    dziadków. Jak rodzice mają tendencję do tycia to - żeby dziecko nie
                    miało problemów z nadwagą - powinni prowadzić bardzo zdrowe i
                    racjonalne żywienie a nie pchać w malucha kalorie.
          • dzyndzolka Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 10:31
            Chyba troche przeginasz. Tępa masa rzeczywiście, jeśli zaczyna się
            karmić dziecko colą i chipsami i nie podaje wogóle warzyw. Znam
            takich ludzi. Codziennie do KAŻDEGO posiłku czekoladka, albo
            ciasteczka. Takich też znam.
            Tępa masa, bo robią to bez pomyślunku, bez względu na konsekwencje,
            krzywdząc swoje dziecko.
            A nikt nie napisał, że trzeba po kontakcie z nimi wziąć prysznic.
    • soemi Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 10:02
      Niestety wszytsko co opisałaś to prawda. I na dodatek jeszcze panuje
      przekonanie, że pulchne dziecko to zdrowe dziecko.
      • gosika78 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 10:31
        Dokładnie...
        Kurczę, moje dziecko zawsze było na 97 centylu jeśli chodzi o wagę, ale wzrostowo centyli dla niej brakowało... Ma cudne "pulchności" ale jest bardzo zgrabna, żadnych jedzeniowych "shitów" jak dotąd nie doświadczyła.
    • mathiola moje spostrzeżenia z ostatniego spędu ludności 17.08.07, 10:22
      Była uroczystość w moim mieście, wszyscy wypełzli z domów, by
      gromadnie na nią przybyć.
      A że byłam z przyjaciółką, która tak samo jak ja lubi sobie
      poobserwować ludzi, miałyśmy co robić.
      Młode dziewczyny niemal wszystkie, nawet jeśli są szczupłe, noszą
      przed sobą zwisający brzuch, nie wiem skąd, dlaczego, to jakaś
      epidemia chyba, jak ja byłam w ich wieku, nie miałyśmy takich
      brzuchów! U niektórych brzuch kończy się z przodu, u innych rozlewa
      się wokó talii, tworząc oponę, zwisającą nad modnymi biodrówkami,
      zniekształcającymi figurę.
      Lubię popatrzeć sobie na zgrabne laseczki skąpo odziane, ale jakoś
      coraz rzadziej mogę je spotkać na ulicy. No, chyba że wszystkie
      wyjechały z mojego miasta smile
      • gosika78 mathiola :) 17.08.07, 10:28
        Nie potrafisz wypoczywać, współczuję Ci smile
        • mathiola Re: mathiola :) 17.08.07, 10:33
          Dlaczego ale? smile
          Ja najlepiej wypoczywam obgadując innych wink
          A poza tym nie wypoczywałam, tylko odbębniałam atrakcje dziecięce,
          coś musiałam mieć z tego dla siebie smile
          • gosika78 Re: mathiola :) 17.08.07, 10:36
            Na pewno jesteś zgorzkniałym nieszczęśliwym wieszakiem tongue_out
            • emilly4 Re: mathiola :) 17.08.07, 10:37
              A ty i iwles wrecz przeciwnie co??
              • gosika78 emily :) 17.08.07, 10:41
                Tak się składa że jestem wieszakiem totalnym smile
                Ale na pewno nie zgorzkniałym i nieszczęśliwym heheh
              • iwles Re: mathiola :) 17.08.07, 10:58
                > A ty i iwles wrecz przeciwnie co??



                jak najbardziej smile

                NIE jestem zgorzkniała. Nawet nigdy nie bywam.
            • mathiola Re: mathiola :) 17.08.07, 10:38
              nie, jestem zgorzkniałym nieszczęśliwym grubasem, który
              dowartościowuje się faktem, że inne wyglądają gorzej niz ja ;-P
      • triss_merigold6 Re: moje spostrzeżenia z ostatniego spędu ludnośc 17.08.07, 10:30
        A fakt, to sadło wypadające z biodrowek jest przedziwne. Talia
        kobietom zanikła czy co? Rozume pokaźny biust, szerokie biodra czy
        pełne uda ale czemu wystający brzuch?!
        • emilly4 Czemu wystajacy brzuch????? 17.08.07, 10:36
          Większość ludzi cierpi na zaburzenia naturalnej symbiozy bakterii
          przewodu pokarmowego. Poprzez wysterylizowane i zdenaturyzowane
          produkty spożywcze, złe odżywianie, styl życia, zanieczyszczenie
          środowiska naturalnego, trucizny oraz nadmierne stosowanie leków
          zostaje zaburzona równowaga pomiędzy niechorobotwórczymi bakteriami
          a człowiekiem. Skutkiem tego jest osłabienie sił obronnych
          organizmu. Ponad 30% ludności ma zaburzoną przemianę materii poprzez
          występowanie w jelicie grubym nadmiernej ilości chorobotwórczych
          drobnoustrojów, takich jak: grzyby, pleśnie, bakterie, pierwotniaki
          i robaki. Z tego powodu trucizny i uboczne produkty przemiany
          materii nie są w wystarczającym stopniu rozkładane i wydalane.
          Dochodzi wtedy do autointoksykacji (samozatrucia)
          Wielu ludzi cierpi na chroniczne zaparcia. Przyczyną zaparć może
          być wieloletnie złe odżywianie, które prowadzi do obniżenia
          zdolności perystaltyki jelit. Niestrawione resztki pokarmu oraz
          kamienie kałowe, których waga dochodzi nieraz do 5-6 kg!, zalegające
          w zachyłkach i zagięciach jelita zaburzają jego naturalną
          perystaltykę, czyli tzw. ruchy robaczkowe. W związku z tym
          utrudniają dalsze odtransportowanie zawartości jelita i ostateczne
          jego opróżnienie...
          otylosc to choroba cywilizacyjna!
          • triss_merigold6 Re: Czemu wystajacy brzuch????? 17.08.07, 10:39
            Shit happens. Niech zwracają uwagę na to co jedzą i w jakich
            ilościach.
          • mathiola Re: Czemu wystajacy brzuch????? 17.08.07, 10:40
            fuj.
            Idę po naleśnika smile)
        • kali_pso Re: moje spostrzeżenia z ostatniego spędu ludnośc 17.08.07, 10:38
          To chyba ten fason spodni prowadzi do tego, że nadmiar tłuszczyku
          jest widocznywinkA że sa obecnie bardzo popularne( łącznie z kusymi
          bluzkami) to i bardziej widoczne stały się fałdki na brzuchu.

          I nie ma co ukrywać, że tak wygląda część dziewcząt. Ani wstydzić
          sie tego, że się to zauważa, bo politycznie poprawnym jest odwracać
          wzrok i absolutnie nie komentować na forumwink
          • mathiola Re: moje spostrzeżenia z ostatniego spędu ludnośc 17.08.07, 10:42
            spodnie zniekształcają figurę, ale to nie jest wyłącznie sprawa
            spodni.
            Ta figura widoczna jest również w spódniczkach, sukienkach i
            sukmanach.
            I dlaczego nie komentować na forum?
            Może właśnie głośne mówienie o tym uświadomi tym młodym dziewczynom,
            że wyglądają gorzej, niż pokolenie dzisiejszych 40-latek? Są
            spaśnięte i niezdrowo się odżywiają.
            • triss_merigold6 Re: moje spostrzeżenia z ostatniego spędu ludnośc 17.08.07, 10:46
              Spodnie zniekształcają? Ciekawe... nie lubię biodrówek, bo nie
              podoba mi się widok wystających majtek ale mogę założyć i fałdy mi
              nie wypadają zza paska.P
              • kali_pso Re: moje spostrzeżenia z ostatniego spędu ludnośc 17.08.07, 10:50
                Źle dobrane spodnie nie tyle zniekształcają, co podkreślają
                mankamenty figurywink
            • ally Re: moje spostrzeżenia z ostatniego spędu ludnośc 17.08.07, 11:39
              > spodnie zniekształcają figurę, ale to nie jest wyłącznie sprawa
              > spodni.

              moim zdaniem prawie nikt nie wygląda dobrze w biodrówkach i z odsłoniętym brzuchem. sama jestem chuda (rozmiar 34, 48 kg, basen etc.) i wyglądam kiepsko, kiedy usiądę wink
              znam jedną osobę, której NIC się nie "wylewa", ale za co wystają jej kości biodrowe, a nogi ma szerokości mojego nagarstka wink

              > Może właśnie głośne mówienie o tym uświadomi tym młodym dziewczynom,
              > że wyglądają gorzej, niż pokolenie dzisiejszych 40-latek

              chcesz się dowartościować, bo się starzejesz? wink chyba się zagalopowałaś - nie mówisz o chorobliwej otyłości, tylko o tym, że ogólnie dziewczyny są grubsze. zresztą, ogromna wiekszośc moich koleżanek znacznie schudła ok. 19.-20. roku życia, choć w czasie dojrzewania do wieszaków nie należały
              • mathiola Re: moje spostrzeżenia z ostatniego spędu ludnośc 17.08.07, 13:38
                chcesz się dowartościować, bo się starzejesz? wink chyba się
                zagalopowałaś - nie mówisz o chorobliwej otyłości, tylko o tym, że
                ogólnie dziewczyny są grubsze.

                Chyba żartujesz. Ja się nie muszę dowartościowywać smile
                Oczywiście że w tym przypadku nie mówię o chorobliwej otyłości,
                tylko właśnie o tym, że dzisiejsze dziewczyny są grubsze niż wtedy
                kiedy ja miałam te naście lat.
                • ally Re: moje spostrzeżenia z ostatniego spędu ludnośc 17.08.07, 14:49
                  no i co z tego? czemu chcesz to im uświadamiać? póki nie zagraża to ich zdrowiu,
                  niech sobie jedzą i mają trochę przyjemności z życia wink
            • fevvers Re: moje spostrzeżenia z ostatniego spędu ludnośc 17.08.07, 15:16
              Na te wszystkie wiszące brzuszki i wałeczki jest wytłumaczenie - tłuszcze trans.
              W zupkach w proszku, chrupkach, słodyczach, większości gotowych wyrobów
              cukierniczych, fast foodach czy słonych przekąskach znajdują się duże ilości
              tych związków. Tłuszcze te, oprócz zwiększania ryzyka choroby niedokrwiennej
              serca, powodują tzw. otyłość brzuszną. Jeszcze kilkanaście lat temu nie było
              tyle przetworzonej żywności, nie było fast foodów, coli itp. Teraz dzieci od
              najmłodszych lat jedzą żywność przetworzoną - to są skutki.
              • mathiola Re: moje spostrzeżenia z ostatniego spędu ludnośc 17.08.07, 17:16
                No więc właśnie. Ale przecież MOŻNA uniknąć jedzenia takiej
                żywności. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że obecnie niemal wszystko
                jest w mniejszym lub większym stopniu przetworzone, ale to nie jest
                tak, że człowiek nie ma innego wyjścia. Nawet w dzisiejszych czasach
                można jeść zdrowo (w miarę) i unikać gotowej, przetworzonej
                żywności. A już tych wszechobecnych chipsów nie rozumiem, czy ludzie
                naprawde nie kumają, że to jest niezdrowe? Po co podawać je
                dzieciom? Po co przyzwyczajać młode organizmy do chipsów, frytek,
                hamburgerów, coli, napojów gazowanych, zupek w proszku...?
                I w ogóle - jak można myśleć, że takie jedzenie jest obojętne dla
                zdrowia, skoro tak daleko odeszło od natury?
          • emilly4 A wogole co ma nadwaga do usmiechu??? 17.08.07, 10:46
            Nie rozumiem tych co pisza,ze wola smiejaca sie grubaske od
            marudnego "wieszaka"..a co ma piernik do wiatraka??
            Moja najkochansza ciocia jest otyla,ale nie kocham jej dlatego,ze
            sie smieje(tylko),ale dlatego,ze potrafi czasami rzucic
            miechem,wkurza sie,a jak trzeba to smieje sie ze az na drugim
            osiedlu ja slychac..i zawsze jak sie widzimy to kaze mi po lody
            biegac,a jak krzywo sie na nia spojrze to mowi mi " A pie...le"smile)
            Mam mnostwo przyjaciolek chudzielcow,ktorych nie zamieniabym na
            nikogo na swiecie-i uwierzcie potrafimy sie smiac same z siebiesmile)
            ALE NIE O TO W WATKU CHODZI!!
            • mathiola Re: A wogole co ma nadwaga do usmiechu??? 17.08.07, 10:49
              Dla mnie nadwaga i niedowaga to nie kwestia osobowości (pogodnego
              bądź nie usposobienia), tylko zdrowia i estetycznego wyglądu.
              Nie dopisujmy ideologii do problemu nadwagi.
            • triss_merigold6 Re: A wogole co ma nadwaga do usmiechu??? 17.08.07, 10:51
              Nie wiem co ma nadwaga do uśmiechu. To jakiś mit wymyślony przez
              grube kobiety chyba. Qrczę, sporo mężczyzn znałam i znam ale żaden z
              nich nie deklarował się jako miłośnik kobiet z potężną nadwagą,
              wszyscy jakoś preferowali "wieszaki". BTW rozmiar 34/36 to jest
              normalny rozmiar kobiety z biustem i tyłkiem, "wiekszak" to
              amerykańska rozmiarówka 0.
              • gryzelda71 Re: A wogole co ma nadwaga do usmiechu??? 17.08.07, 10:56
                O rany,wiadomo,ze człowiek nieprzypadkowo ma takich a nie innych znajomych,wiec ty włascicielka jedynie słusznego rozmiaru obacasz się wśród wielbicieli takowych.
                Wiesz ja tez wśród znajomych facetów nie znam takich którzy lubia niskie panie,ale daleko mi do twierdzenia,ze jedynie słuszny wzrost to 170-176smile
                • mathiola Re: A wogole co ma nadwaga do usmiechu??? 17.08.07, 11:01
                  Rozmawiając o nadwadze nie zamierzam deliberować, czy rozmiar 34/36
                  jest lepszy niż rozmiar 40/42. W jednym i w drugim rozmiarze mozna
                  wyglądac ładnie i nie mieć nadwagi. I chyba dobrze, bo jakby to
                  było, jakby wszystkie baby były takie same? Jedni mężczyźni lubią
                  kobiety filifranowe, inni lubią chwycić za to i owo smile
                  Nadwaga to jest dla mnie zwisający, trzęsący się tłuszcz, a nie
                  kobieta większa od koleżanki w amerykańskim rozmiarze 0 smile
                  • iwles Re: A wogole co ma nadwaga do usmiechu??? 17.08.07, 11:15
                    Mathiola, a może po prostu to są źle dobrane ubrania ?
                    To nie wina wylewającego się z biodrówek tłuszczu, tylko za małego
                    rozmiaru tychże biodrówek ?

                    wink




                    KURDE !
                    a swoją drogą, to ja po przeczytaniu tego wątku chyba juz NIGDY nie
                    pojadę nad morze....
                    albo nie..... mam to gdzieś smile
                    Własnie, że BĘDĘ jeździła i będę się rozbierała, może nawet
                    topless ? smile

                    Ciekawe, czy faceci (bo i o tym, co lubią faceci było tu pisane)
                    chętniej spojrzą na topless 90 D czy 70 A
                    (chociaż mnie osobiście to zwisa i powiewa smile


                    smilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
            • iwles Emilly 17.08.07, 11:08
              bo jak puszysta pani jedzie nad morze - to nie po to, aby obserwować
              inne chudzielce i im wspólczuc, jakie są biedniutkie ze swoim
              rozmiarem 75 A wink

              Jadą, żeby się rozerwać, wypocząć, a nie po to, zeby po powrocie
              zakładać wątek o pladze anoreksji na polskich plażach wink
              • emilly4 Re: Emilly 17.08.07, 11:29
                iwles napisała:

                > bo jak puszysta pani jedzie nad morze - to nie po to, aby
                obserwować
                > inne chudzielce i im wspólczuc, jakie są biedniutkie ze swoim
                > rozmiarem 75 A wink
                >
                > Jadą, żeby się rozerwać, wypocząć, a nie po to, zeby po powrocie
                > zakładać wątek o pladze anoreksji na polskich plażach wink
                >
                > Hmmm..niezupelnie sie z toba zgodze. Nie wszystkie panie czuja sie
                swobodnie ze swoja waga,niektore ukrywaja sie pod dlugimi sukniami i
                wielkimi kapeluszami,a nastoltaki kapia sie w T-shirtach i spodniach
                dresowychsmile wiem-widzialam.
                Problemem ludzi otylych jest rowniez psychika(tak samo jak przy
                anoreksji),po latach zauwazaja jak bardzo przytyli,niestety 30kg o
                wiele ciezej zrzucic niz 3kg,wpadaja w wieksze kompleksy i z
                zalu/smutku zajadaja czekolade aby tym samym poprawic sobie humor-
                bledne kolo.
                >
                >
                >
                >
    • gorgona_1 W kwestii formalnej 17.08.07, 10:50
      Plaga to jest coś, co nam zagraża.
      • mathiola Re: W kwestii formalnej 17.08.07, 10:52
        No więc właśnie - to jest coś co nam zagraża. Nam jako cywilizacji
        ludzkiej.
    • babsee Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 11:27
      Zawsze przy takich watkach momentalnie dochodzi do ataku ze strony
      osob przy kosci.Ludzie!taki watek nie jest atakiem na was.Jest tylko
      spostrzeżeniem!
      Prawdziwym wiec nie dopisujmy tu calej ideologii.Nie ma to
      spostrzezenie na celu kontry-a wieszaki mają anoreksje ani zaupelnie
      bezsensownego argumentu-chudzi sa smutni/
      ten wątek to tylko obserwacja pewnych faktow.
      Ja tez chcialam ostatnio o tym napisac ale wlasnie stwierdzila,ze
      momentalnie ropocznie sie wojna na e-mamie.
      Chodze z moim dzieckiem nad jeziorko,rzadziej na basen i chodze tam
      od lat 20,I faktem niezbitym jest,ze jest coraz wiecej otrylych
      dzieci i nastolatek.
      Wlasnie 5 dni temu lezaly kolo mnie takie dziewczyny-lat mysle 12-13
      i szok.Sposrod grupki 7 dziewczyn tylko jedna byla szczupla!reszta
      to obtluszczone ciala.Prosze nie dokonwyac nadinterpertacji!
      ja mam wrazenie ze wycofali WF ze szkol!bo nawet osoba grubsza ale
      cokolwiek cwicząca czy ruszająca sie, ma cialo grubsze ale widac ze
      jest to cialo zwarte.te dziewuchy byly rozlazle.
      Dzieci?fakt, co drugie grubasek.I tez nie mowie tu o dzieciach ciut
      grubszych ale o naprawde grubych!z nalanym twarzami, i rozlanym
      tluszczem.Na podstawie obserwacji wieloletniej stwierdzam z calą
      stanowczoscią ze jest ich coraz wiecej.
      I jest to wina tylko i wylącznie: zdrowia( w 10%) lub zaniedban
      rodzicow(pozostale 90%).
      Jestem jedną z niewielu matek, ktora odbiera dziecko ze zlobka i
      wrecza mu banana lub sliweczki.Reszta daje kinder pingui, czipsy(3
      latkom!!!), slodkie bulki itp.
      • sir.vimes Słodka kicia na plaży 17.08.07, 11:38
        Pierwszy post wątku NIE TRAKTUJE o zdrowiu tylko o braku estetycznej
        przyjemności jakiejś pańci na plaży. Tej estetycznej, voyerystycznej
        przyjemności mają obowiązek dostarczać jej wszyscy - a ci co nie mieszczą się w
        świecie lakierowanych pisemek -won z plaży. A najlepiej ze świata.

        To nie jest troska o zdrowie grubych dzieci , dorosłych, niemowląt czy ich psów.
        • triss_merigold6 Re: Słodka kicia na plaży 17.08.07, 11:55
          Wybacz ale zaczynasz pisać nieprawdę. Gros wypowiedzi w wątku
          dotyczy nadwagi dziecięcej i jej skutków dla ZDROWIA i rozwoju
          dziecka.
          Pierwsza wypowiedź dotyczyła estetyki. Cóż... przyjamniej jest
          patrzeć na smukłe dzieciaki uganiające się za piłką niż klopsiki
          zajadające bułę/lody/czipsy. Grube dzieci są ruchowo upośledzone.
          • sir.vimes Re: Słodka kicia na plaży 17.08.07, 13:35
            Wybacz - ale pisałam właśnie o tej pierwszej wypowiedzi. Samą prawdę.
        • gosika78 Re: Słodka kicia na plaży 17.08.07, 11:56
          "Pomijając aspekt estetyczny, w końcu każdy może wyglądać jak sobie chce - to niezdrowe przecież..."

          A TO to co?????????? smile
          • triss_merigold6 Re: Słodka kicia na plaży 17.08.07, 12:06
            Nadwaga. Otyłość. Nadmiar sadła. Jest niezdrowy. Jasne?
            • gosika78 Re: Słodka kicia na plaży 17.08.07, 12:13
              Dla mnie jasne.
              A poza tym, wypierać się nie będę - dla mnie brzydkie i już.
            • maga_luisa Re: Słodka kicia na plaży 17.08.07, 13:14
              triss_merigold6 napisała:

              > Nadwaga. Otyłość. Nadmiar sadła. Jest niezdrowy. Jasne?

              Jasne.
              Ale: waga 66 kg przy wzroście 164 to norma ( BMI 25). Może się podobać. Ale na
              pewno wiąże się z obecnością wielu "wylewających się" wałeczków.
              Współcześnie figura kobieca w takich rozmiarach bardzo często jest oceniana jako
              otyła, z prostej przyczyny - porównywanie z "idealnym" obrazem typu Kate Moss;
              co nie ma nic wspólnego z prawdą.
              • triss_merigold6 Re: Słodka kicia na plaży 17.08.07, 13:23
                Jak człowiek jest wysportowany to nawet ta wyższa waga nie wygląda
                źle i nie ma specjalnie wałeczków. Kate Moss wygląda obrzydliwie, bo
                ma niezdrową skórę i zero mięśni, trudno się dziwić - tyle lat
                ćpania.
          • sir.vimes Re: Słodka kicia na plaży 17.08.07, 13:38
            Nie wiem co. Taki dodatek zapewne bo przekaz jest jasnysmile

            Ja nie rozważam innych ludzi w kategoriach przyjemności estetycznej jakiej mi
            dostarczają. A swoją drogą dostarcza mi takowej naprawdę niewielka grupa - i to
            jest mój problem, nie ich. W końcu ja nie życzę sobie być jedynie mięskiem do
            oceny i uprzyjemniania innym zycia, więc nie moge wymagać tego od innych.
            • gosika78 sir.vimes 17.08.07, 14:18
              Ale musisz przyznać, że jakkolwiek byś się przeciw temu buntowała i jakkolwiek to jest niesprawiedliwie to wygląd JEST ważny.
              Jest i zawsze będzie.
              • sir.vimes Banał 17.08.07, 14:27
                Jasne, że wygląd jest ważny. I dobrze - to po wyglądzie często możemy ocenić czy
                ktoś nas szanuje (np. jeśli przychodzi na randkę z tłustymi włosami, wiemy, że
                raczej nie), jaki ma stosunek do życia (strój), wyciagnąć różne ważne wnioski.
                Ale WYGLĄD to tylko w małym stponiu kwestie na które mamy niewileki wpływ
                (wzrost, krzywe czy proste nogi, skłonność do tycia w tym, nie innym miejscu,
                małe czy duże oczy, zgrabny czy brzydki nos).
                IMO nie warto oceniać ludzi po tym co najtrudniej zmienić (a niekiedy zmienić
                się nie da).
                Zwracając uwagę na czyjś wygląd możesz koncentrować się np. na biuście czy tuszy
                a możesz na higienie, ruchach (wiele można się z nich dowiedzieć o człowieku),
                tym, co od niego zależy.
                Sporo osób jakoś panicznie uzależniania wartość człowieka od tuszy (wiem, co
                piszę - miałam anę i przez to sporo problemów z jedzeniem i wyglądem) - a
                przecież często widać , że nie od rozmiaru ubrań zależy to czy człowiek ma np.
                zdrowe zęby, czy chodzi do lekarza, czy jest przyzwoity, czy jest dobry w łóżku,
                czy jest wysportowany...
                Gdyby rzeczywiście najszczuplejsi byli najzdrowsi i najpiękniejsi to kwiatem
                społeczeństwa byliby narkomani spod dworca.
                • gosika78 Re: Banał 17.08.07, 14:45
                  Pewnie że banał, ale prawdziwy, świata nie zmienisz smile
                  Twoja wizja niestety jest utopią...

                  A ciała ilość większa lub mniejsza jest w większości przypadków czynnikiem, na który mamy wpływ. (Pomijając choroby oczywiście - również psychiczne).
                  • sir.vimes Re: Banał 17.08.07, 14:52
                    Nie, moja wizja nie jest utopią.
                    Każdy sam decyduje czym kieruje się w życiu.

                    A ilość ciała w sensie kg nie zawsze jest czynnikiem na który mamy wpływ. Chorób
                    związanych z jedzeniem (i układem trawiennym) jest i będzie coraz więcej. Z
                    bardzo różnych przyczyn.

                    • gosika78 Re: Banał 17.08.07, 14:59
                      > b
                      > związanych z jedzeniem (i układem trawiennym) jest i będzie coraz więcej. Z
                      > bardzo różnych przyczyn.

                      Z jakich?
                      • sir.vimes Re: Banał 17.08.07, 15:05
                        Spytaj producentów jedzenia chociażbysmile I nie licz na odpowiedź.

                        Wiesz, w ogóle jesteśmy coraz bardziej "zmutowani", jemy coraz bardziej
                        przetworzone jedzenie, żyjemy w coraz bardziej zatrutych miastach...Poza tym
                        stres - wpływa np. na choroby jelit (istotne dość dla trawienia i tym samym
                        tuszy, nie sądzisz).

                        Na szczęście w niektórych środowiskach wzrasta świadomość - ludzie starają się
                        wiedzieć co jedzą, starają się ćwiczyć, starają się świadomie używać
                        farmaceutyków itp. Ale to nie zatrzyma fali. Zauważ, że najbardziej tuczące
                        jedzenie jest właściwie najtańsze - otyłość i choroby związane z jedzeniem (np.
                        miażdżyca) często wynikają po prostu z warunków materialnych.
                        Tak samo kwestia McDonaldsów i czipsów - to jedna z tańszych "rozrywek" dla
                        dzieci , dużo tańsza niż np. lekcje jazdy konnej czy tańca a nawet niż ,
                        powiedzmy, jagody czy żurawina zimąsmile
                        • rita75 Re: Banał 17.08.07, 15:09
                          Zauważ, że najbardziej tuczące
                          > jedzenie jest właściwie najtańsze - otyłość i choroby związane z
                          jedzeniem (np.
                          > miażdżyca) często wynikają po prostu z warunków materialnych.

                          racja- w USA na ten przyklad najwieksze problemy z tusza maja ci
                          biedniejsi
                        • triss_merigold6 Re: Banał 17.08.07, 15:23
                          Bieganie jest za darmo.wink
                          W krajach zachodnich nadwaga świadczy o przynależności do niższej
                          klasy społecznej - nie stać cię na dobre jakościowo jedzenie, chude
                          mięsa i wędliny, czyste soki, na sqasha, siłownię, basen czy jazdę
                          konną, to siedzisz przed kompem albo tv i jesz.
                          I trudno. Ze śmieciowego jedzenia zawsze warto zrezygnować a jak
                          ktoś nie chce to jego problem.
                          Przy pierwszym kontakcie dokonujemy wstępnej oceny nowopoznanej
                          osoby i żeby nie wiem jak się starać to wygląd zewnętrzny, w tym
                          tusza, będzie miał na tę ocenę wpływ.
                          • sir.vimes Re: Banał 17.08.07, 15:26
                            > Przy pierwszym kontakcie dokonujemy wstępnej oceny nowopoznanej
                            > osoby i żeby nie wiem jak się starać to wygląd zewnętrzny, będzie miał na tę
                            ocenę wpływ.

                            Mam wrażenie, że to właśnie napisałam.
                            Ale zakładam, ze wiekszość ludzi jest zdolnych do oceniania czegoś więcej niż
                            TYLKO tuszy i rozmiaru ubrania.
                            • triss_merigold6 Re: Banał 17.08.07, 15:39
                              Zapewne są zdolni. Zapewne jestem płytka i socjobiologicznie
                              prymitywna ale mężczyzna z nadwagą jest dla mnie z punktu kompletnie
                              aseksualny. Może być interesującym rozmówcą, świetnym kolegą czy
                              współpracownikiem, autorytetem w wielu dziedzinach ale jako obiekt
                              bliższego zainteresowania nie ma żadnych szans. Nie pociąga i tyle,
                              preferencji estetycznych organizmu nie przeskoczę i nie mam takiego
                              zamiaru. Skoro sama trzymam standard wizualny to mam pełne prawo
                              wymagać tego samego od partnera. Life is brutal, nie?
                              • sir.vimes Wiesz dla mnie większość 17.08.07, 15:44
                                mężczyzn jest aseksualna.
                        • gosika78 Re: Banał 17.08.07, 15:36
                          Nie wymieniłaś nadmiernego objadania się, złej diety i złych nawyków żywieniowych. A to jest sedno sprawy.

                          W Polsce z tymi "mutacjami" nie jest jeszcze tak najgorzej. Chociaż zawsze można na to zrzucić winę wciągając czwartego kotleta z karkówy smażonego na smalcu...
                          • triss_merigold6 Re: Banał 17.08.07, 15:40
                            I popijając dwoma litrami piwa czy coli.wink Albo tłumacząc sobie, że
                            ciąza to świetny okres na folgowanie sobie zachciankom.P
                          • sir.vimes Re: Banał 17.08.07, 15:45
                            Jak to nie wyminiłam złej diety i złych nawyków? Napisałam, że wiekszość
                            dostępnego jedzenia to szajs. To nie jest zła dieta?

                            Poza tym istnieją ludzie, którzy mogą zjeść 10 pączków codziennie i nie uttyć -
                            i tacy którym "szkodzi" każda łyżka mleka w kawie.
                            • gosika78 Re: Banał 17.08.07, 15:55
                              Napisałam, że wiekszość
                              > dostępnego jedzenia to szajs

                              Z tym bym się nie zgodziła. Ja jakoś nie mam problemów z kupieniem oleju roślinnego, warzyw, owoców, chudego mięsa, ryb, kasz, ciemnego pieczywa, dobrego nabiału itp.
                              • sir.vimes Re: Banał 17.08.07, 16:02
                                To świetnie, że TY nie masz.

                                • sir.vimes Re: Banał 17.08.07, 16:04
                                  I, że masz pewność jak te produkty powstały, czego do nich dodano, jak wyhodowano.
                                  • gosika78 Re: Banał 17.08.07, 16:14
                                    Czyżby teoria spisku ? smile
                                    • sir.vimes Re: Banał 17.08.07, 16:20
                                      Nie, wiedza.
                                      • gosika78 Re: Banał 17.08.07, 16:24
                                        Nie mam przekonania, że jedząc twaróg czy pomidora na śniadane jem TYLKO twaróg i pomidora. Ale nie jest to pączek popijany colą. I nawet z tym CZYMŚ twaróg z pomidorem jest lepszy niż pączek z colą.
                                        • rita75 Re: Banał 17.08.07, 16:28
                                          > Nie mam przekonania, że jedząc twaróg czy pomidora na śniadane jem
                                          TYLKO twaróg
                                          > i pomidora.

                                          nie slyszalas o zwierzetach faszerowanych hormonami?
                                          • sir.vimes Re: Banał 17.08.07, 16:35
                                            To nawet nie chodzi o hormony czy inną mączkę rybną.

                                            Nie jesteśmy w stanie wrócić zupełnie do natury, hodować jedzonko samodzielnie -
                                            a nawet jeśli mamy na to chęć i czas to przecież samo powietrze i ziemia ulegają
                                            zmianom.
                                            To MUSI mieć i ma wpływ na zdrowie nas wszystkich.

                                            Zresztą , przekonanie, ze wszyscy od rozmiaru 40 wzwyż żywią się pączkami, colą
                                            czy tłustym mięchem jest naiwne.
                                            Niemal każdy zna osoby bardzo szczupłe opychające się nonstop - i tłuścioszków
                                            żywiących się samymi selerami. Często to "taka uroda", czasem zmiany hormonalne
                                            czy chwilowa zmiana związana ze stresem. Czasem to objawy ciężkich chorób.
      • rita75 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 11:58
        > Zawsze przy takich watkach momentalnie dochodzi do ataku ze strony
        > osob przy kosci

        przepraszam bardzo, ale moje BMI to 20
    • morgen_stern Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 12:14
      Po uważnym przeczytaniu wszystkich wypowiedzi stwierdzam po raz
      kolejny, że większość forumowiczek nie rozumie tematów wątków wink
      • guderianka Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 12:39
        to prawda ze otyłość staje się chyba plagą-bo o ile kiedyś puszyści
        byli zazwyczaj w wieku po-menopauzalnym teraz grubaski hodowane są
        od kołyski i widoczne w każdej grupie wiekowej. efekt zabiegania,
        mcdonaldyzacji, chipsów i komputerow.
        ja nie rozumiem jednego

        jesli mam założyc obcisłą bluzeczkę a wydaje mi sie że jednak jest
        zbyt obcisła i widac mój wałeczek-to nie nakładam. lepiej czuje sie
        w luźnym. ale jak widzę kobietki którym brzuchor wylewa sie z
        obcisłych spodni, bluzeczek przed pępęk a sam pępek jest zakryty
        warstwami tłuszczu to sie zastanawiam:dlaczego one sie nie wstydzą
        tylko wywalają te swoje płetwy, brzuszyska ??fujjj. przeciez można
        ładnie sie ubrac, dobrac strój do figury -żeby podkreślic zalety a
        nie wady i mankamenty figury
        • rita75 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 12:45
          dlaczego one sie nie wstydzą
          > tylko wywalają te swoje płetwy, brzuszyska ??

          moze dlatgeo, ze lubią siebie i maja rózne od twojego poczucie
          estetyki...rownie dobrze by mozna zapytac- dlaczego panie nie
          posiadajace biustu swieca swymi dechami w dekoltach- to jest fujjj
          • guderianka Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 12:47
            ja tez siebie lubię -ale ubierając sie mysle nie tylko o sobie i
            swoich odczuciach ale też o tym by tłum nie patrzał na mnie z
            obrzydzeniem
            • rita75 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 13:16

              ubierając sie mysle nie tylko o sobie i
              > swoich odczuciach ale też o tym by tłum nie patrzał na mnie z
              > obrzydzeniem

              to chyba juz problem tego tlumu, tudziez nomen omen tłuszczy.
              Osobiscie nie rozumiem jak mozna patrzec na osobe, ktora wazy wiecej
              kg niz ja z obrzydzeniem...no chyba, ze sie nie myje i to widac oraz
              czuc.
              • guderianka Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 14:07
                rita-czepić się chcesz czy nie rozumiesz?

                nie patrzę z obrzydzeniem na osoby grube -ale tylko na te grube
                które epatują się ową grubością i robią z siebie baleron ciasno
                owinięty sznurkiem. nie jest to ładne i już
                • sir.vimes No ale co im radzisz? 17.08.07, 14:16
                  Schudnąć w jeden dzień się nie da (zresztą, nie wszyscy czują taką potrzebę);
                  ładnie (i odpowiednio) się ubrać nie potrafią często i osoby szczupłe; są
                  sytuacje kiedy wygoda jest dużo ważniejsza od wyglądu (wyjazd pod namiot, zabawa
                  w paintball, dojenie krów itp itd). Poza tym - może czują się dzięki temu
                  lepiej? Może nie stać ich na nowe ciuchy? Wyjaśnień moze być tysiąc - a
                  najważniejsze, że to ich sprawa.
                  Dużo bardziej niż grubaska w za małych spodniach razi mnie "zadbana" i
                  wyfiokowana osoba z żółtą pietą, obrzydliwymi paznokciami, niewydepilowane pachy
                  u młodych chłopców (zakładam, ze starsi są już niereformowalni) - bo to są
                  sprawy higieny, wpływają na zapach ciała czyli NAPRAWDĘ na komfort innych ludzi.

                  Wiesz, ja do dziś pamiętam jak chłopcy na osiedlu wołali za mną "oświęcim,
                  oświęcim" itp - naprawdę miałam sobie poduchy przyczepiać by wyglądać "ładniej"
                  ? Naprawdę to ICH zdanie się liczyło w kwestii mojego ciała, mojego wyglądu?
                  • rita75 Re: No ale co im radzisz? 17.08.07, 14:24
                    > Wiesz, ja do dziś pamiętam jak chłopcy na osiedlu wołali za
                    mną "oświęcim,
                    > oświęcim" itp - naprawdę miałam sobie poduchy przyczepiać by
                    wyglądać "ładniej"
                    > ? Naprawdę to ICH zdanie się liczyło w kwestii mojego ciała,
                    mojego wyglądu

                    jak ja to dobrze znam...ja mialam ksywke "pająk"
                    • guderianka Re: No ale co im radzisz? 17.08.07, 15:20
                      a ja zawsze byłam najmniejsza w klasie, studiach, grupie punkowej,
                      rodzinie..i niedługo moja 7latka mnie przerośniewink
                      a żeby tego nie podkreślac nie zakładam długich czarnych spódnic
                  • guderianka sir.vimes 17.08.07, 15:13
                    może i tak może i nie. może i im wygodnie-tylko ciekawe czy to taka
                    frajda jak się wszystko w ciało wżyna. ale są różne zboczenia.
                    gdyby tak póbować usprawiedliwiać jednostkowe przypadki : ubiera sie
                    tak bo biedny, ubiera sie tak bo choruje na otyłość (cukrzyce i kij
                    wie co jeszcze)to nie można by z niesmakiem na nikogo spojrzeć bo by
                    sie zaraz w myslach karciło że to przecież choroba, bieda,..wstaw
                    odpowiednie słowo
                    mi się to po prostu nie podoba, razi mnie to-po to ludzie na drodze
                    ewolucji lustra wytwarzac zaczęli żeby z nich korzystac

                    też mnie rażą żółte pięty, pazury i jeszcze paluchy brudne od
                    nikotyny i smród tejże z pomalowanej gęby
                    • sir.vimes Re: sir.vimes 17.08.07, 15:25
                      Jasne, życie byłoby dużo mniej przyjemne gdyby nie było się w stanie odczuwać
                      obrzydzenia na widok innych osób. A zastanawianie się nad przyczynami zamiast
                      jakże przyjemnego krytykowania skutków to juz po prostu koszmarsmile
                      • guderianka Re: sir.vimes 17.08.07, 15:30
                        tak ludzie są skonstruowanie-że w dużej mierze najpierw odbierają
                        coś zmysłami, a później się zastanawiają. choc i to nie wszyscy
                        co nie ma jednakże najmniejszego wpływu na preferencje estetycznewink
                        • sir.vimes Re: sir.vimes 17.08.07, 15:48
                          Najłatwiej tłumaczyć się konstrukcją "ludzkiej natury".

                          A to nie żadna natura tylko presja kulturowa pomieszana z indywidualną potrzebą
                          krytykowania innych, różnych.
                          • guderianka Re: sir.vimes 17.08.07, 16:23
                            presja kulturowa jest wszak wytworem ludzi..
                            • sir.vimes Re: sir.vimes 17.08.07, 16:36
                              No i?
                              • guderianka Re: sir.vimes 17.08.07, 16:40
                                no i wszystko co powstało w wyniku działalności człowieka -znalazło
                                swój odzew i jest zgodne z jego naturą będzie w świecie
                                funkcjonowac. nie zdołamy stworzyć świata-i całe szczęscie- nie
                                reagującego na inność. Inność zawsze będzie wywoływac emocje,
                                zarówno pozytywne i negatywne. presja kulturowa jak to nazywasz w
                                tym wieku skupiać się może na ludziach grubych bądź kalekich, presja
                                kulturowa sprzed kilkudziesięciu lat zmierzała w strone stwierdzenia
                                że antykoncepcja jest niedopuszczalna (nauka kościoła i encykliki
                                papieskie mdzin Pawła VI)- niegdyś rubens wyznaczył kanon urody i
                                piekna który potem w wyniku zmiennej presji kulturowej przybrał
                                postać anorektyczek na wybiegach,,,,,,,
                                • sir.vimes Re: sir.vimes 17.08.07, 16:43
                                  Warto by zacząć od definicji kultury i natury. Ale a) to nie to forum a b)sporo
                                  czasu trzeba by poświęcić.
                                  Poza tym nie do końca rozumiesz pojęcie presji kulturowej.

                                  Ad rem - KRYTYKI odmienności nie uważam za pozytywne zjawisko.
                                  • guderianka Re: sir.vimes 17.08.07, 18:35
                                    więc wytłumacz to pojęcie

                                    ty nie uważasz tego za pozytywne zjawisko-co wcale nie znaczy że
                                    inni też tak sądzą.poza tym czym innym jest krytyka zjawiska a czym
                                    innym krytyka i ocena człowieka. nie podoba mi sie wygląd obwisłych
                                    tłustych brzuchów wystawionych na widok publiczny co wcale nie
                                    oznacza że nie lubię grubasów
                                    • sir.vimes Re: sir.vimes 17.08.07, 22:54
                                      Co tu tłumaczyć? W książkach wytłumaczone. Net masz to śmigajsmile

                                      A co do KRYTYKI ODMIENNOŚCI - uważam , ze to bardzo negatywne zjawisko ,
                                      począwszy od pogromów, skończywszy na wyśmiewaniu rudych.
                                      • guderianka Re: sir.vimes 18.08.07, 07:22
                                        ja nie chcę tłumaczenia książkowego ale twojego własnego. przecież
                                        zapewnie dobrze wiesz że ile książek, źródeł , dokumentów tyle
                                        interpretacji..wink

                                        jeszcze odnośnie krytyki odmienności- masz prawo uważać to zjawisko
                                        za negatywne, zwłaszcza gdy na samej krytyce się nie kończy a idą za
                                        nią czyny. Ja też uważam że krytyka odmienności- nie jest w
                                        porządku, nie jest etyczna, nie jest fair. Ale jest. ja jestem tylko
                                        człowiekiem-oceniam rzeczywistość którą widzę wokół siebie , oceniam
                                        ją na podstawie swoich poglądów, wiedzy, odczuć estetycznych. I nie
                                        wstydzę się tego, nie uważam że robię coś złego przyznając się do
                                        tego.
                                        Powiedz mi-ty nie krytykujesz? Nie zdarza ci się pomyśleć źle o
                                        kimś, o czymś? W szak sama już pisałaś o pietach i szponach (też
                                        odmienność wink.
                • rita75 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 14:22
                  > rita-czepić się chcesz czy nie rozumiesz?

                  takie stanowisko jak twoje jest dla mnie nie do przyjecia...tylko
                  to.


                  > nie patrzę z obrzydzeniem na osoby grube -ale tylko na te grube
                  > które epatują się ową grubością i robią z siebie baleron ciasno
                  > owinięty sznurkiem. nie jest to ładne i już


                  jakim prawem? czy mamy prawo wymagac, by kobieta posiadajaca krzywy
                  nos zaslaniala twarz czadorem, bo to bzrydko wyglada wg nas?
                  zyj i pozwol zyc innym- ot co
                  • emilly4 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 14:27
                    jakim prawem? czy mamy prawo wymagac, by kobieta posiadajaca krzywy
                    > nos zaslaniala twarz czadorem, bo to bzrydko wyglada wg nas?
                    > zyj i pozwol zyc innym- ot co
                    A od kiedy to krzywy nos,odstajace uszy,zajecza warga,to choroby
                    cywilizacyjne?? MYLISZ POJECIA!
                    • rita75 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 14:34
                      > A od kiedy to krzywy nos,odstajace uszy,zajecza warga,to choroby
                      > cywilizacyjne?? MYLISZ POJECIA!

                      emili wroc do podstawówki, co?
                      TERAZ rozawiamy o estetyce i o tym co wzbudza obrzydzenie
                      • emilly4 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 14:43
                        rita75 napisała:

                        > > A od kiedy to krzywy nos,odstajace uszy,zajecza warga,to choroby
                        > > cywilizacyjne?? MYLISZ POJECIA!
                        >
                        > emili wroc do podstawówki, co?
                        > TERAZ rozawiamy o estetyce i o tym co wzbudza obrzydzenie

                        Spoko,ale nie moge wymagac do osoby z krzywym nosem,zeby cos z tym
                        zrobila bo to kosztuje pieniadze. Osoba otyla(na wlasne
                        rzyczenie),czy wrecz strasznie chuda moze jednak zadbac o to by
                        przyzwoicie wygladac. Ciebie nie kole w oczy widok pani po 40 z
                        cellulitem na nogach i miniowce co jej prawie majty zaslania i
                        oponka wylewajaca sie spod bluzeczki na naramkach?? Ja wiedzac,ze
                        mam grube nogi nie zakladam mini,mam grube ramiona-to tylko rekawy
                        3/4. Kiedy jestem na plazy/dzialce/nic mnie nie obchodzi wyglad
                        moj,czy osob trzecich,ale skoro ktos przychodzi do miejsc
                        publicznych typu-urzedy,poczty to jak najbardziej jest wymagana
                        jakas estetyka.
                        • ada9611 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 14:47
                          To co od dzisiaj palimy na stosie ,,tych ,,niedoskonlaych?nie
                          bedziemy przeciez w takim otoczniu zyli?nawiazujac do tematu estytyki
                        • sir.vimes Na własne zyczenie 17.08.07, 14:50
                          Oczywiście widząc szkieletowatego chudzielca masz pewność , że na własne
                          życzenie tak wyglada. Widząc grubasa wiesz na 100%, że to nie cukrzyk czy inny
                          tarczycowiec.
                          Na dodatek dokładnie wiesz w jakiej sytuacji materialnej jest ta osoba. I czy
                          nie ma przypadkiem duzo ważniejszych spraw od dbania o twoje poczucie estetyki
                          (wiesz, jak okropnie prezentują się często ludzie pędzący z chorymi dziećmi do
                          szpitala lub do urzędu załatwiać formalności związane ze śmiercią babci? Jakie
                          bezguście panuje na izbach przyjęć?).
                          No i jako ekspertka-stylistka zawsze wyglądasz pieknie, idealnie, masz uroczo
                          dobrane dodatki do samochodu i fryzurę do parasola. Gratuluję.
                          Tylko po cichutku zauważę, że niedobrany strój nie zależy od rozmiaru jego
                          właściciela...
                        • malila Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 17:22
                          emilly4 napisała:
                          > rzyczenie

                          Pisanie bez błędów ortograficznych nie wymaga wydawania pieniędzy.
                          Rozumiem więc, że ze strony takiej estetki można się spodziewać
                          większej dbałości o wygląd na forum internetowym.
                  • guderianka rita75 17.08.07, 15:21
                    to ja przecież nie zabijam, nie każe nikogo zamykać czy też nie
                    zmuszam do terapii odchudzającej.
                    po prostu nie podoba mi się to
        • ally Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 14:54
          > warstwami tłuszczu to sie zastanawiam:dlaczego one sie nie wstydzą
          > tylko wywalają te swoje płetwy, brzuszyska ??fujjj. przeciez można
          > ładnie sie ubrac, dobrac strój do figury -żeby podkreślic zalety a
          > nie wady i mankamenty figury

          nie każdy ma dobry gust. też mi odkrycie i temat refleksji wink póki nikomu
          krzywdy nie robią, niech sobie wyglądają jak chcą
    • ania_kudlacik Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 13:22
      To ja powiem tak,mam dwie corki(blizniaczki dwujajowe) jedna chuda
      (5lat waży 19kg)zajada sie mięsem ile wlezie,a jest tego sporo,nawet
      dorosły by nie zjadł tylesmile))budowe ciała odziedziczyła po rodzinie
      męża(wszyscy bardzo chudzi)druga natomiast moje budowy(przy kości)
      je dużo mniej niż siostra (5 lat waży 21kg) ja tez odziedziczyłam
      budowe po mojej mamie,nigdy sie nie obrzerałam,a wygladam jak
      wygladam,staram sie żeby tego sie pozbyć(swojego czasu zajadałam
      stres)nie moge tylko zrozumiec myślenia nie których że jak gruby
      to"margines społeczństwa" i z takim to lepiej doczynienia nie
      mieć.,,smutne.
      • kasper68 Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 13:43
        Nie jest też prawdą, że z chudego dziecka wyrośnie szczupły dorosły.
        Ja jestem takim przykładem - 14lat miałam 168 wzrostu ważyłam 39
        kilo, gdy miałam 20, przy 170 wzrostu ważyłam 49 kg. A po dwójce
        dzieci ważę 75 kg, choć jem mniej niż przedtem. I nie mam problemów
        ze zdrowiem a zrzucić zbędnych kilogramów nie umiem.
        • emilly4 Niektorzy maja duze problemy z czytaniem. 17.08.07, 14:23
          A sa to wlasnie te osoby przy kosci,ktore wymiajja sie ciaza,dna itp
          Tutaj chodzi o to,ze co raz czesciej i gesciej widac
          otyle,pulchniutkie osoby. Starsze osoby nie zwazaja na swoje zdrowie
          i nadal uwazaja,ze grube=zdrowe,dziadkowie faszeruja wnukow
          truszkawkami,ale za to ze smietana i cukrem i tonami lakoci.
          (pamietam jak pojechalam kiedys do dziadkow na wakacje,po 1 dniu
          kazalam sie zawiesc do domu bo inaczej bym pekla z przejedzenia)
          Rodzice nie potrafia czytac etykiet na opakowaniach i kupuja dziecku
          kolejna butle przeslodzonej,gazowanej wody i te smieszne
          kolorowiutkie zelki. Dzieciaki zamiast spedzac czas
          aktywnie,zamieniaja sie w koneserow gier i glupich programow tv-co
          zajmuje im kilka godzin dziennie!A nastolatki pod byle pretekstem
          przynosza zwolnienia z w-fu,i wolny czas spedzaja w MC donaldzie i
          innych takich.
          Z tego co ja pamietam za dzieciaka,to wsrod nas nie bylo grubiutkich
          dzieci. Caly dzien spedzalismy na powietrzu,na przegryzke byly
          papierowki,gruszki i truskawki z ogrodka sasiada smile) W wakacje
          telewizja mogla dla mnie nie istniec,a na jedzenie trzeba bylo mnie
          sila zaciagac do domu.
          • twojasasiadka Re: Niektorzy maja duze problemy z czytaniem. 17.08.07, 15:32
            wystarczy mniej jeść, ruszać się i wtedy nie ma problemów z nadwagą.
            Widzę to sama po sobie-mam raz rozm.38, a czasem 40-to 40 wynika z
            lenistwa i obżarstwa.Na szczęście potrafię to kontrolować i nie
            zdarzyło mi się wprowadzić w stan otłuszczonego wielorybawink
            Jeśli ktoś ma problemy hormonalne czy inne,powinien być pod kontrolą
            dietetyka.
            • edytkus Re: Niektorzy maja duze problemy z czytaniem. 17.08.07, 16:05
              twojasasiadka napisała:

              > wystarczy mniej jeść, ruszać się i wtedy nie ma problemów z
              nadwagą.

              nie rozsmieszaj smile) juz wczesniej pisalam, jestem na silowni
              CODZIENNIE - koncze zlana potem, jem niewiele a mimo to waze duzo za
              duzo. Mam m.in. problemy z hormonami dzieki ktorym nawet zywiac sie
              powietrzem przytyje, tak wiec daruj sobie swoje rady.
              • kropkacom Re: Niektorzy maja duze problemy z czytaniem. 17.08.07, 16:12
                A co z plaga anoreksji? Przesadne zwracanie uwagi na figurę tez szkodzi. Często
                zabija.
              • twojasasiadka edytkus 17.08.07, 16:52
                nie czytałam Twoich wcześniejszych postowwink
                ale skoro odnosisz się do mojej wypowiedzi...no coż
                skoro jak mówisz masz problemy z hormonami i dlatego tyjesz to...po
                co Ci ta siłownia?(skoro nic nie daje bo i tak tyjesz); po co Ci
                ograniczanie w żywieniu -mówisz że mało jesz-(skoro i tak tyjesz bo
                hormony...).
                Brzmi to jak dobra wymówka.
                Chcesz być gruba to bądź-Twoja wola.Chcesz zrzucić zbędne kilogramy
                to szukasz dobrego specjalisty,ktory pomoże Ci uregulować gospodarkę
                hormonalną.Czyżeby lekarze postawili już na Tobie krzyżyk?wink jesteś
                jedyną osobą na świecie mającą problemy hormonalne?
                • malila Re: edytkus 17.08.07, 18:18
                  twojasasiadka napisała:
                  > skoro jak mówisz masz problemy z hormonami i dlatego tyjesz
                  to...po
                  > co Ci ta siłownia

                  Sugerujesz, ze jedynym istotnym powodem ćwiczenia na siłowni może
                  być potrzeba przemienienia swojego ohydnego tłustego schaboszczaka w
                  budzący zazdrość (u kobiet) i pożądanie (u mężczyzn) gładki i
                  sprężysty zadek gazeli?
                  • kali_pso Re: edytkus 17.08.07, 18:23
                    No można się tam jeszcze spotykać w celu pogawędek na tematy
                    egzystencjalne z koleżankami, w stylu pań z Magdy MwinkP

                    Poprawa kondycji i spalanie tkanki tłuszczowej- to chyba podstawowe
                    powody dla których ludzie korzystają z siłowni? Czy coś jeszcze mi
                    umknęło?

                    • malila Re: edytkus 17.08.07, 20:45
                      kali_pso napisała:
                      > Poprawa kondycji i spalanie tkanki tłuszczowej- to chyba
                      podstawowe
                      > powody dla których ludzie korzystają z siłowni? Czy coś jeszcze mi
                      > umknęło?

                      Obawiam się, że tak. Różnica między kondycją i wagą. Ale rozumiem,
                      że w czasie pogawędek na tematy egzystencjalne o tym się nie mówiwink
                • guderianka twojasąsiadka 17.08.07, 18:39
                  moja przyjaciółka zaczeła tyc w wieku 19lat. z wiotkiej 55 kg
                  kobietki stała się 70kg babą. w dodatku zaczął jej rosnąć
                  zarost.mogła miesiąc jeść jogurty i owoce -i nie schudnąć ani o
                  1kg.w końcu po 6latach mojego wiercenia jej dziury poszła do lekarza
                  endokrynologa. zrobiła badania hormonalne. lekarz przepisał pigulki
                  po ktorych zarost osłabł ale..przytyła 7kg (1cykl) będąc na diecie
                  1000kcal. Lekarz wykrył też guza tarczycy.
                  wiesz..ona mogłaby umrzeć z głodu i umarłabym grubaską. czasem tak
                  po prostu bywa ;/
                • edytkus Re: edytkus 17.08.07, 20:43
                  twojasasiadka napisała:

                  > nie czytałam Twoich wcześniejszych postowwink
                  > ale skoro odnosisz się do mojej wypowiedzi...no coż
                  > skoro jak mówisz masz problemy z hormonami i dlatego tyjesz
                  to...po
                  > co Ci ta siłownia?(skoro nic nie daje bo i tak tyjesz);

                  no wybacz ale Towje poglady sa dosc ograniczone, na silownie chodzi
                  sie nie dla wygladu a dla zdrowia, to ze ktos ma nadwage nie znaczy
                  ze musi umrzec na serce smile

                  po co Ci
                  > ograniczanie w żywieniu -mówisz że mało jesz-(skoro i tak tyjesz
                  bo
                  > hormony...).
                  > Brzmi to jak dobra wymówka.
                  > Chcesz być gruba to bądź-Twoja wola.Chcesz zrzucić zbędne
                  kilogramy
                  > to szukasz dobrego specjalisty,ktory pomoże Ci uregulować
                  gospodarkę
                  > hormonalną.Czyżeby lekarze postawili już na Tobie krzyżyk?wink
                  jesteś
                  > jedyną osobą na świecie mającą problemy hormonalne?

                  slyszalas powiedzenie "nieszczescia chodza parami"? Ja juz wczesneij
                  pisalam ze biore Meridie dzieki ktorej juz nie tyje (ale nie moge
                  brac tego cale zycie), schudnac nie schudne bo przyjmuje leki od
                  ktorych sie tyje a na dodatek "cierpie" na dwie przypadlosci od
                  ktorych tez sie tyje. Mam jeszcze jeden problem i w sumie lekow
                  przeroznych caly kosz ale problem polega na tym ze nie zawsze mozna
                  je ze soba laczyc i trzeba wybrac mniejsze zlo lub wieksza korzysc.
                  Uwazam ze i tak dbam o siebie lepiej niz niejedna szczupla osoba
                  (nie pije, nie pale, ruszam sie sporo, oraz regularnie mam robione
                  rozne badania wiec jestem na biezaco z potrzebami wlasnego
                  organizmu).
            • kropkacom Re: Niektorzy maja duze problemy z czytaniem. 17.08.07, 16:13
              > Jeśli ktoś ma problemy hormonalne czy inne,powinien być > pod kontrolą dietetyka.

              Jeżeli chodzi o hormony to dieta tu niewiele da.
            • olinek11 Re: Niektorzy maja duze problemy z czytaniem. 17.08.07, 19:13
              Jestem pod kontrolą dietetyka,ćwiczę a mimo wszystko nie mogę zgubić
              ani grama od jakiś 5miesięcy (pisałam o tym już na pierwszej
              stronie, jak umiesz czytać to znajdziesz) i może w Twoich oczach
              jestem wielorybem ale to akurat guzik mnie obchodzi, Tobie nie musze
              się podobać najważniejsze że podobam się mężowi a i znajomi traktują
              mnie normalnie a nie jak hipopotama.
              • olinek11 Re: Niektorzy maja duze problemy z czytaniem. 17.08.07, 19:15
                sorki to było do Twojejsąsiadki...
                • twojasasiadka Re: Niektorzy maja duze problemy z czytaniem. 17.08.07, 19:34
                  olinek11 napisała:

                  > sorki to było do Twojejsąsiadki...
                  _________
                  mnie też nie interesuje jak wyglądasz.Co mi do tego?
                  ten wątek jest o grubasach.Mówiłam co myślę na ten temat.Z regóły
                  otyłośc wynika z obżarstwa i braku ruchu.W innych przypadkach-jeśli
                  ktoś faktycznie chce zrzucić zbędny balast-a jest chory, potrzebna
                  jest pomoc lekarza.To tyle.
                  • iwles Re: Niektorzy maja duze problemy z czytaniem. 17.08.07, 19:38
                    z regUły


                    widzisz - nie każdy jest idealny. Mogłabym się przyczepić, że
                    rodzice zaniedbali twoją edukację, ale co tam... mam nadwagę i
                    poczucie humoru.
                    • twojasasiadka Re: Niektorzy maja duze problemy z czytaniem. 17.08.07, 20:03
                      iwles napisała:

                      > z regUły
                      >
                      >
                      > widzisz - nie każdy jest idealny. Mogłabym się przyczepić, że
                      > rodzice zaniedbali twoją edukację, ale co tam... mam nadwagę i
                      > poczucie humoru.
                      _________
                      racja- z ortografią u mnie kiepskosmile
                      ale to wątek o grubasach,a nie osobach robiących byki;P
                      • iwles Re: Niektorzy maja duze problemy z czytaniem. 17.08.07, 21:51
                        twojasasiadka napisała:

                        > ale to wątek o grubasach,a nie osobach robiących byki;P




                        raczej o osobach zaniedbanych w młodym wieku przez rodziców.

                        wink

          • reteczu Powspominać miła rzecz... 17.08.07, 17:03
            emilly4 napisała:

            > Z tego co ja pamietam za dzieciaka,to wsrod nas nie bylo
            grubiutkich
            > dzieci. Caly dzien spedzalismy na powietrzu,na przegryzke byly
            > papierowki,gruszki i truskawki z ogrodka sasiada smile) W wakacje
            > telewizja mogla dla mnie nie istniec,a na jedzenie trzeba bylo
            mnie
            > sila zaciagac do domu.

            Albo kradzione jabłka,choć mieliśmy własny sad smile
    • gacusia1 Hihihi...to Ty grubasow nie widzialas! 17.08.07, 16:45
      Przezylam szok gdy przylecialam do Kanady.Gapilam sie,jak idiotka bo
      w zyciu TAK GRUBYCH osob nie widzialam.Na domiar zlego,osoby te na
      wozkach(elektrycznych) inwalidzkich wcinaly hamburgery i frytki.Po
      dwoch latach juz nie zwracam na nich uwagi.Jednak gdy przylecialam w
      maju do Polski,zauwazylam,ze rzeczywiscie jest w Polsce duzo wiecej
      osob otylych,niz 2 lata temu.
    • mama5plus Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 16:46
      Wlasnie opublikowalo badania, z ktorych wynika, ze gusty zywieniowe
      wyrabiaja sie jeszcze w zyciu plodowym badz podczad karmienia
      piersia. Czyli to co matka je w tym czasie rejestrowane jest przez
      mozg dziecka i owocuje w przyszlosci. Czyli trzeba zaczac od
      siebie ;o)
    • luxure Re: Plaga grubasów??? 17.08.07, 17:02
      Mnie to osobiście nie przeszkadza, jak kto sobie wygląda. Najważniejsze żeby sam
      ze sobą i swoim wyglądem sie dobrze czuł. Ja na przykład jestem bardzo drobnej
      budowy ciała. A jedne babki w pracy mi zazdroszczą, drugie sie ze mnie śmieją.
      Jedni faceci wolą szczupłe drudzy grubsze. Kwestia upodobań.
      Rzeczywiście jest tak jak piszesz poza aspektem estetycznym który jest
      drugorzędny ważniejszym jest to, że najczęściej związane z nieprawidłowym
      funkcjonowaniem organizmu. Masa ludzi ma jakąś ukrytą chorobę: cukrzyca,
      zaburzenie trawienia lub hormonów i zwyczajnie to ignoruje albo nie zdaje sobie
      z tego sprawy. I to jest najgorsze.
      • m3j1v3 Re: do Gacusia1 18.08.07, 03:13
        Glupi komentarz "hi,hi,..to ty jeszcze..." typowo polskie podejscie
        oceniajaco-krytykujace, widac ze 2 lata pobytu w Kanadzie
        rzeczywiscie nie nauczyly cie jeszcze tak cennej wartosci jaka jest
        w Kanadzie tolerancja i liberalizm, zasciankowosc i ciasnota mozgowa
        zostaly. Pisze to bo cholernie wkurzaja mnie takie
        zasciankowe "paniusie" ktore nasmiewaja sie z "innosci" ,a co cie
        obchodza te panie grubawe , nie jedza za twoje pieniadze. Moje
        dzieci sa bardzo szczuple , nie nalezymy do "duzych" ludzi ale 15
        lat w tym kraju nauczylo mnie jednego " zyj i daj innym zyc z
        godnoscia".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka