Niestety ale takie mam spostrzeżenia po pobytach na plaży (nad morzem mieszkam). Dziewczyny bardzo młode (16-17) z mega zwałami wcinające chipsy (godzinami smażące się na ręczniku - zero spacerów czy pływania) to widok powszedni. Rodzinka - mama i tatuś ogromniaści, dziewczynka na oko 6-letnia szeroko rozstawiająca nogi bo się nie mieszczą koło siebie i około roczniak - na razie słodki bobasek przy którym moje dziecko to chudzinka...
I z roku na rok grubasów coraz więcej

Pomijając aspekt estetyczny, w końcu każdy może wyglądać jak sobie chce - to niezdrowe przecież...
Tak się chciałam wygadać