Dodaj do ulubionych

chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....???

17.08.07, 11:30
jestem w szoku, zla, wsciekla a to za sprawa pani doktor ortopedy i jej pomocy
z przychodni na pl. Hallera w Warszawie. dzis bylam tam na wizycie z moja
3-miesieczna corka.Poniewaz corcia byla zmeczona i znudzona czekaniem w
kolejce jak weszlysmy do gabinetu chcialam ja rozruszac i troche rozweselic i
wzielam w moje dlonie jej stopy i poruszylam w przod i w tyl robiac tz rowerek
ale PRZYSIEGAM bardzo delikatnie. I TO WYWOLALO LAWINE OSKARZEN. pani dr.
potraktowala mnie jak kretynke, osobe uposledzona zaczela mowic ze mam
szczescie ze nie widzial tego jakis inny dr. bo bymi glowe ucial, ze robie
krzywde dzecku ze uszkodze panewki no ale skoro jestem madrzejsza od niej to
juz moja sprawa ona tu tylko zbada i ja dalej moge krzywdzic wlasne dziecko.
Ja jej na to b grzecznie ze slyszalam (MIEDZY INNYM CZYTAAM W INTERNECIE)) iz
"rowerek" jest pomocny w zwalczaniu kolki A ONA NA TO ZE MOZE NIE BADAC
DZIECKA ZEBYM BADALA W INTERNECIE. przeprosilam, i powiedzialam "dobrze ze mi
pani mowi to juz nie bede tak robic" a ta poslugaczka doktor zaczela "Ci
rodzice te matki wyrabiaja rozne rzeczy z dziecmi a pozniej maja pretensje do
lekarzy ze przy porodzie uszkdzili bioderka ha ha ha ciekawe jak bo dzieci sie
glowa rodza ha ha ha ale po co pani doktor dyskutowac z takimi one jednym
uchem wpuszcza a drugim wypuszcza i dalej beda swoje robic a potem winic
lekarzy ze dziecko chore ze nie chodzi..."Bylam na skraju zalamania jestem
naprWDE dobra mama, dbam o moje dzieci, kocham je, robie wszystko zeby byly
zdrowe i szczesliwe a tu takie przykrosci wrecz oskarzeniasad
dodam ze na poprzedniej wizycie tez dostalam po nosie za to ze (wowczas 6-tyd.
corcie) za czesto karmie piersia -corka wiele godzin spedzala przy piersi
miala duza potrzee ssania teaz juz jej przeszlosmile---wowczas uslyszalam ze
rozwalam dziecku watrobe i zoladek bo nie pozwalam tym narzadom odpoczac i
komentarz "ach te matki tylko karmia i karmia na sile dzieci a pozniej
przychodza z depersja....ze nic nie moga zrobic bo tylko dziecko i dziecko!!!
A ta pomoc z wykrzywiona mina mowila "no w taki upal pani nie dopaja trzeba
dopajac chce pani dziecko odwodnic- no jak tak mozna?!!?
NO I TO KONIEC MOICH ZALI JESEM ZLA I JUZ SOBIE POPLAKALAM WIEC POWINNO ZARAZ
PRZEJSC. PRZYKRO MI TYLKO ZE TAKA NIESPRAWIEDLIWA OCENA I TAKA JADOWITA
KRYTYKA MNIE SPOTKALA BO NAPRAwde STARAM SIE BYC DOBRYM RDZICEM.
Obserwuj wątek
    • monikaa13 Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 17.08.07, 11:38
      i jestes, kazdy mowi o rowerku i nie slyszalam zeby to mialo jakies
      konsekwencje

      moja rada, mam nadzieje ze wezmiesz ja sobie do serca, ZMIEN LEKARZA
      OD RAZU po co masz sie denerwowac
      • vanilla4 Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 18.08.07, 21:13
        dokladnie - zmieniłabym lekarza natychmiast - co za babsztyl.
        !
    • sylki Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 17.08.07, 11:39
      wiesz co współczuje i wiecej bym tam nie poszła
      ja swojej corce rowerek robie i jakos wszystko z jej bioderkami ok
      zreszta tak samo cwiczyłam z moim starszym synkiem i jakos nic mu
      nie jest. Zastanawiam sie nad jednym czy cwiczenie nózkami tzw.
      żabki nie uszkodzi panewki? a to przeciez zaleca ortopeda
      a tej babie od pomocy bym nie popuściła
    • aniaczajka Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 17.08.07, 11:45
      nie martw się!są ludzie i "parapety"!lekarze-no cóż jak każdy człowiek mogą mieć
      gorszy dzień i wtedy wyżywają się na pierwszym pacjencie,który wpadnie albo po
      prostu brak im kultury,a na to my już nic nie poradzimy,podziwiam Cię,bo Ty
      zachowałaś się jak należy,może innym razem trafi na kogoś jej podobnego
      • katka74 Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 17.08.07, 11:47
        Następnym razem idź do doktora, bodajże Jędrzejczyk. Jakis mi sie
        wydał sympatyczniejszy, np ze stoickim spokojem przyjął fakt, że mój
        synek nasiusiał mu na spodniesmile. To tak tak dla polepszenia ci
        humorusmilePozdrawiam
    • travka1 Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 17.08.07, 11:53
      zauwazylam ,ze czesto tak sie dzieje.Lekarze jada po mlodej mamie,bo
      wiadomo przy pierwszym dziecku wie sie tyle ile sie przeczyta ,
      uslyszy.Bardzo mnie to deneruje ale nauczylam sie juz odpowiadac-JA
      JESTEM MATKA I JA WIEM CO JEST NAJLEPSZE DLA MOJEGO DZIECKAsmilechociaz
      wiadomo,ze nie jest tak do konca,ale na ogol lekarze zamykaja
      paszczewink
    • dorianne.gray Oczywiście przepiszesz dziecko do innego pediatry 17.08.07, 11:59
      a na tą babę i jej pomoc napiszesz skargę do ich przełożonego, z
      kopią do odpowiedniego oddziału NFZ, prawda?
    • martunka77 Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 17.08.07, 12:11
      tak oczywiscie przepisze do innego lekarza jesli chodzi o skarge to mam taki
      "glupi" charakter ze pewnie nie napisze. Ja po prostu nie potrafie Wiem ze
      trzeba wyjasniac takie sprawy i ukrocac takie zachowania ale wiem tez ze tak
      naprawde to nic nie zmieni bo wszyscy w tamtej przychodni to "jedna rodzina"
    • sylki Skarga zapewne nic nie da, ale 17.08.07, 12:19
      warto napisać tak dla zasady
    • eutrapelka32 Re: musimy nauczyć się olewać! 17.08.07, 12:20
      ale musiałaś się strasznie poczuć! widziałam podobne sceny, gdy
      byłam dobę na obserwacji w szpitalu z naszą małą. lekarze i piguły
      powinny przejść dodatkowy, OBOWIĄZKOWY kurs komunikacji z pacjentem
      (rodzicem). Nauczyłam się, że my - mamy jesteśmy baaardzo wrażliwe
      na punkcie naszego macierzyństwa i bardzo wyczulone na głupią
      krytykę. mamy do tego pełne prawo! myślę, że tylko pogubiona,
      niedojrzała mama nie przejęłaby się taką sytuacją, w jakiej Ty się
      znalazłaś! o Twojej matczynej wrażliwości i ogromnej dobroci
      świadczy to, że się przejęłaś, popłakałaś... myślę, że każda z
      nas 'normalnych' tak by to przeżyła. no.. ja na pewno. Tak naprawdę
      biedne są te lekarki, pielęgniarki, lekarze itd... którzy tak
      postępują jak te z Tobą. Nawet nie mają świadomości swojej głupoty i
      odczulenie; tego trzeba im współczuć! ja sobie wtedy wyobrażam
      odwrotną sytuację- że mam np. dziecko takiej kobiety w mojej klasie,
      gdzie uczę i ona przychodzi do mnie w jakiejś sprawie z podkulonym
      ogonemsmile. i ja traktuję ją jak... człowieka. mi to pomaga przetrwać
      w takich sytuacjach. pewnie i Ty znajdziesz dla siebie odpowiednią
      metodę przetrwaniasmile. chyba jako mamy- DOBRE MAMY- jakoś musimy się
      nauczyć tej modnej 'asertywności'smile
      ps. fajnie, że o tym napisałaś, bo czasem już myślałam, że tylko ja
      przeżywam tak mocno takie historie! dzięki! pozdrawiamsmile
    • kanaviosta Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 17.08.07, 12:47
      moja mała uwielbiała rowerek wink wykonywanie naprzemiennych ruchów ciała doskonale wpływa na mózg, a co za tym idzie wspomaga rozwój psychoruchowy dziecka.
      a takimi ludźmi nie warto się przejmować smile może trzeba po prostu powiedziieć bezpośrednio co sądzisz o takim zachowaniu, że dziękujesz za wizytę i odwiedzisz bardziej uprzejmego, i szanującego ludzi lekarza. wtedy po nieprzyjemnej sytuacji człowiek nie czuje się zakrzyczany i sfrustrowany, że dał się pokonać jakiejś jadowitej niekompetentnej osobie smile
      a poza tym.. najważniejsze, że Ty wiesz jaką jesteś matką, to co mówią inni nie ma przecież najmniejszego znaczeniawink
    • olinka2007 Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 17.08.07, 13:06
      Ja też byłam dziś u ortopedy z moją 3-miesięczną córunią. Rowerek
      robimy jej bardzo często, bo go po prostu uwielbia. A na USG
      wszystko wyszło OK. Olej wredne babska i zmień lekarza.
    • pioszka Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 17.08.07, 13:10
      Szkoda, żeś jej nie obstawiła, na drugi raz wiedziałaby, że ma
      troche przyhamować. Uwierz mi, opieprzony lekarz bardzo szybko
      spuszcza z tonu. Ale rozumiem, że wzięła Cie przez zaskoczenie wink
    • mha1 Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 17.08.07, 13:25
      strasznie Ci współczuję, że musiałaś to usłyszeć. dobrze wiesz, że
      baba nie ma racji i jesteś fantastyczną mamą. nie przejmuj się,
      będziesz mądrzejsza na przyszłość i następnym razem nie dasz sobie
      tak nawrzucać smile
    • kaeira Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 17.08.07, 13:35
      Ojej, no przecież nie płacz, trzeba się wściekać na kretynki, a nie przejmować.
      Boże! Podejście do młodej matki to jeszcze jedno, ale najgorsze jest rozsiewanie
      takich ignoranckich bzdur, i o tym rowerku, i o karmieniu!! Włos się jeży na
      myśl jakie jeszcze rewelacje serwują rodzicom!

      (A która to taka miła p. doktor? żeby wiedzieć kogo omijać?)
      Na szczęście teraz można sobie swobdnie dobrać przychodnie i lekarza...
    • martunka77 Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 18.08.07, 15:20
      BARDZO WAM DZIEKUJE ZA TYLE MILYCH SLOW DOBRZE JEST WIEDZIEC ZE SA JESZCZE
      DOBRZY LUDZIE KTORZY WYSLUCHAJA I POCIESZAsmile
    • ithilhin Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 18.08.07, 17:13
      napisz skarge, koniecznie.
      takie zachowanie jest niedopuszczalne.
    • wawamo Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 18.08.07, 20:19
      Nie przejmuj się!!! Choć to trudne takie zachowania należy lekceważyć. Kobieta
      nie nadaje się do tego, aby mieć kontakt z ludźmi!Założę się, że ma rozwalone
      życie osobiste i zazdrości takim Mamom jak Ty, że kochają swoje dzieci, że się o
      nie troszczą... A moja córka ma 4,5 mies, uwielbia rowerek i dalej jest non stop
      przy piersi-regularnie co 2 godz a ostatnio częściej, bo ząbkuje-już pierwszy
      ząb!-i przez myśl mi nie przeszło,że rozwalam wątrobę!!! I nie dopajam! Trzymaj
      się i zmień lekarza
    • 12345a65 Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 18.08.07, 20:23
      Masz nerwy ze stali, ja bym nawtykała babsztylowi za wszystkie
      pokrzywdzone mamy na świecie!
      Ale skargi bym nie pisała- to środowisko jest mocno zakompleksiałe,
      zdemoralizowane i niestety beton-
    • margot022 chciałaś... 18.08.07, 22:55
      jeżeli bezkrytycznie ufasz temu co przeczytałaś w internecie a nie
      temu co mówi ci lekarz to współczuję.uncertain
      jesli nie zgadzasz się z jakichś względów z jej opinia to skonsultuj
      to z innym lekarzem ale mówienie doktor, że masz wiedze większa od
      niej bo z INTERNETU...no sorry ale miała rację... bioderka też
      trzeba było sprawdzić w necie
      Może doktor nie zachowala sie kulturalnie ale jak zachowalas sie ty
      podważając jej slowa ( no chyba, że jesteś ortopedą) na podstawie
      informacji z netu???
      Acha będac ze swoim dzieckem też trafilam na ta lekarz ona jest tez
      chirurgiem, na wizycie ortopedycznej bez problemu zajęła się tez
      siusuakiem- skomentowala to ale do głowy by mi nie przyszło, że jeli
      mówi, że coś robię źle to kłócić sie z nią, że po porodzie mówili,
      ze robie dobrze.
      • mha1 Re: chciałaś... 18.08.07, 22:59
        taaa jasne. taki miała zamiar od momentu, gdy zaszła w ciążę. taki
        cel w życiu - skrzywdzić swoje dziecko. zastanów się co Ty, oględnie
        mówiąc, chrzanisz.
        • margot022 Re: chciałaś... 18.08.07, 23:06
          eee sama zadała pytanie smile przedstawiłam swój punkt widzenia. Może
          ten rowerek wykonywała nieprawidłowo stąd reakcja lekarki.
          zastanów się jaki oglednie tytuł postu panna dała tongue_out
          • cyborgus Re: chciałaś... 19.08.07, 06:57
            wiesz, nawet jezeli matka rzeczywiscie robila cos nie tak, to sa
            cywilizowane sposoby, zeby to powiedziec, a nie zachowywac sie jak
            wrzeszczac przekupa na jarmarku (bo tak ten tekst wyglada). Mloda
            matka - wiekszosc z nas czuje sie niepewnie w tej roli przez
            pierwsze miesiace - tym bardziej potrzebuje wsparcia, a krytyka -
            jezeli juz jest konieczna - powinna byc konstruktywna, a nie ziejaca
            jadem sfrustrowanej pani.
          • martunka77 Re: chciałaś... 19.08.07, 11:12
            Droga Margot...!
            Po pierwsze nie "panna"- bo to brzmi dosyc lekcewazaco.
            Po drugie napisalas "zastanów się jaki oglednie tytuł postu panna dała tongue_out"-
            jestes pewnie mloda osoba i mozesz jeszcze nie wiedziec ze jesli zalezy ci na
            reakcji czytelikow, na wypowiedzi wiekszej liczby osob, musisz czyms tych ludzi
            przyciagnac--
            • margot022 Re: chciałaś... 19.08.07, 20:09
              widzisz, pewnie nie jestem tak mloda jak ci sie zdaje
              odnośnie reguł co do tytułu postu to znam je- tez chciałam żebyś
              zauważyła moją odpowiedź smile
              po drugir sama napisałaś, że odnosnie wiedzy na temat "rowerku"
              czytałas między innymi w necie smile)) więc nie dziwie sie pani doktor
              jesli piszesz drukowanymi to znaczy, że krzyczysz więc chyba masz
              problem z przyjmowaniem krytyki do siebie więc żebys nie chodzila
              cały dzień zła i odgrywala się na dzieciach napiszę: JESTES SUPER
              MAMĄ I ZAMIAST CZYTAĆ O ROWERKACH ZAJMIJ SIE POCIECHAMI big_grin lub
              podważaniem słów lekarki smile która medycynę w przeciwieństwie do
              Ciebie skończyła
              • cyborgus Re: chciałaś... 19.08.07, 20:20
                skonczenie medycyny nie uprawnia do CHAMSTWA.

                Kropka.
              • martunka77 Re: chciałaś... 19.08.07, 20:57
                No niestety nie udalo ci sie mnie zdenerwowac i w przeciwienstwie do ludzi z
                niskim poczuciem własnej wartosci nie odgrywam sie na dzieciach. Tak jak
                napisalam wczesniej (znowu klania sie poprawna interpretacja i zrozumienie
                tekstu)jestem rodzicem swiadomym tz. nie przypadek powodowal poczecie MOICH
                dzieci. A POZA TYM NIE SADZ INNYCH PO SOBIE BO SPOD KLAWIATURY TWEGO KOMPUTERA
                BEDA WYCHODZILY SAME TAKIE BREDNIE.
                No i na koniec zacytuje sama siebie "przeprosilam, i powiedzialam "dobrze ze mi
                pani mowi to juz nie bede tak robic" --jesli to jest weglug ciebie podważaniem
                słów lekarki -to wspolczuje no ale w jednym masz racje : nie jestes taka mloda
                jak mi sie zdaje, mlode osoby maja lotne umysly, no i nie maja demencji starczej.
                a jeszcze jedno przeczytaj w slowniku co znaczy slowo "miedzy innymi" bo nie
                oznacza tylko i wylacznie .....smile
      • agata288 Re: chciałaś... 19.08.07, 21:21

        ja , droga Margot dowiedzialam sie z internetu ze cos z moim malym
        jest nie tak.zglosilam sie sama do neurologa i okazalo sie ze moj
        synek jest opozniony w rozwoju ruchowym o okolo 3 miesiące.chodze z
        nim na rehabilitacje i cwicze od okolo 2 miesięcy. a pediatra mojego
        synka wpisywala mi co miesiac w ksiązeczce zdrowia Natanka "rozwoj
        prawidłowy"!!!!!!neuolog -profesor powidzial ze gdybym przyszla z
        tym w 3-4 miesiącu zycia synka to rehabilitacja trwalaby max 2
        miesiące a ze przyszlam dopiero w 9 to moze to potrwac pol roku
        minimum.
        • eliszka25 Re: chciałaś... 19.08.07, 22:07
          nawet, jesli robilas zle, choc pierwsze slysze, zeby karmienie na rzadanie bylo
          czyms niewlasciwym, to chyba mozna powiedziec to kulturalnie? to ona konczyla
          medycyne, nie ty, wiec masz prawo czegos nie wiedziec. gdybys byla lekarzem i
          wszystko wiedziala, to bys do niej nie chodzila. mnie zarowno lekarz, jak i
          polozna radzili m.in. rowerek, kiedy babel mial kolki.

          na twoim miejscu zmienilabym lekarza, a co do skargi, to mysle, ze nie warto.
          nie przejmuj sie glupia baba, bo szkoda nerwow. pozdrawiam smile
          • asientos Re: chciałaś... 22.08.07, 17:15
            kiedyśusłyszałam od lekarza, że jak nie dam Młodej herbatki z
            rumianku (była tylko na piersi i miała wtedy 4 miechy) to będzie
            miała krzywicę...
    • ania-maks Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 22.08.07, 21:49
      Widzę, że to normalne znęcać się nad matkami. Mnie pani chirurg mocno
      skrytykowała, ze nie umiem dokładnie określić czasu jaki spędza moje dziecko na
      brzuchu w ciągu doby. Później z pretensją powiedziała, że ze stawem biodrowym
      jest bardzo źle i pewnie za późno do niej przyszłam. Po zrobieniu usg okazało
      się, że jest wszystko super i nic się nie dzieje. Dla lekarzy wszystkie matki są be.
    • ewelina-e12 Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 22.08.07, 22:20
      Bardzo mi przykro, że spotaklas się z taką niezyczliwą lekarką. I
      tak jestes dzielna, ja popłakałabym się w gabinecie.
    • agata311201 Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 22.08.07, 22:39
      Znam tą przychodnię kilka razy tam byłam i niestety ale praktycznie
      zawsze spotkałam się z nieżyczliwością tamtejszych lekarzy. Już
      chyba taki urok tej przychodni.

      Nie przejmuj się uwagami wrednych ludzi czy to lekarzy czy po
      niektórych osób na forum.

      I koniecznie zmień lekarza, szkoda nerwów.


      pozdrawiam
    • cadorna Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 22.08.07, 23:22
      co za kretynka
      w dodatku niedouczona - mechanizm laktacyjny to chyba rzecz o której
      nie słyszała
      zmień lekarza
      rowerek mi poleciła neurolog
      • szyszunia11 Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 23.08.07, 01:46
        myślę, że to już nie tyle problem merytoryczny - co jest zdrowe a co nie, a raczej kwestia zwykłego chamstwa lekarki. Każdą treść można przekazać spokojnie, uprzejmie, lub przynajmniej neutralnie - bez gnojenia pacjenta, nad którym ma się władzę. Znając siebie więcej bym do tej kobiety nie poszła.
    • arnika15 Re: chcialam skrzywdzic wlasne dziecko....??? 23.08.07, 10:18
      Kochana, jesteś wspaniałą Mamą. Nie watro tracić nerwów z powodu
      takiej durnej baby. Jeśli to tylko możliwe to zmień lekarza. Ja
      wybieram lekarzy (pediatrę, neurologa, ortopedę)szperając po forach
      internetowych i szukając opinii. Nawet, jeśli wiąże się to z
      dojazdem, przecież do specjalistów nie chodzi się często.
      Przykro mi, ze tak Cię potraktowano. Ja sama jestem bardzo wrażliwa
      i po czymś takim już bym do tej baby nie poszła...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka