Dodaj do ulubionych

szybkie samochody i szybcy kierowcy

21.08.07, 14:50
to taka dygresja po ostatniej mojej podróży moim małym autem
osobowym, z moim dzieckiem;
jeżdżę czasami w pewnym kierunku, gdzie pobocze ciągnie się
kilometrami; pobocze jest nierówne, czasem jedzie nim rowerzysta/-
ka; idą piesi; droga ma po jednym pasie ruchu w jednym kierunku; no,
nie jest autostradą sad
Jeżdżę więc nią i nie zawsze mam możliwość zjechania tym w szybkich
autach. Bywa więc tak, że ci w szybkich i mocnych swoich autach
niemal ocierają się maską swego szybkiego i dużego samochodu o maskę
mojego małego auta. Ostatnio taki własnie gość w zielonej super
szybkiej terenówie niemal otarł się o mój samochód; mało tego,
zrobił to na skrzyżowaniu !
I szybko pomknął dalej!!
Zatrąbiłam klaksonem, przeklęłam i na tym się skończyło..
Macie takie doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • bri Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 21.08.07, 14:55
      Niestety na codzień, nawet na miejskiej ulicy pod domem. Niektórych
      bym udusiła za to, co wyprawiają na drodze.
      • iwi.k2 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 21.08.07, 15:09
        To niestety normalne. Wyprzedzanie na trzeciego też. Chyba na
        zasadzie: mam taką fajną brykę, że muszę być najszybszy. Wrrrrr
    • joanna515 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 21.08.07, 17:10
      Nie powinnaś czuć się w obowiązku zjeżdżać na pobocze! Poboczem się nie powinno
      jeździć, ten kto zjeżdża jest uprzejmy na siłę, pozwala na wykonanie zakazanego
      manewru wyprzedzania na trzeciego powodując tym samym zagrożenie na drodze.
      • bri Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 21.08.07, 20:02
        To ma pozwolić na czołowe zderzenie?
        • iwi.k2 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 10:22
          Jestem "świeżym" kierowcą i jeszcze pamiętam, jak na kursie
          instruktorzy nie raz powtarzali, że takie zjeżdżanie na pobocze jest
          bardziej niebezpieczne. Raz - nie wiesz czy nie ma tam
          niebezpiecznych dziur, a najczęściej są, dwa - szczególnie o zmroku
          i w nocy - może tamtędy iść pieszy lub jechać rowerzysta. I
          nieszczęście gotowe. Kto wtedy będzie winny? Raczej nie ten, co
          wyprzedzał.
          • bri Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 11:04
            Ja raczej ufałabym swojej ocenie sytuacji, w której biorę udział niż
            ocenie instruktora, który tak z góry zakłada, że lepiej twardo nie
            zjechać nawet jak ktoś Ci wyjedzie na czołówkę wink
            • iwi.k2 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 11:10
              Chodziło mi o takie zjeżdżanie na wszelki wypadek, wiadomo że
              czołówka to realne zagrożenie i w tej sytuacji zjedziesz, nie masz
              wyjścia. Ale zjechać i ryzykować bo komuś się spieszy? Sorry, nie.
              • bri Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 15:13
                No, ryzykować nie warto. Ale jeśli jest wyznaczone pobocze,
                ograniczone tylko linią przerywaną i widzisz, że nic tam się nie
                dzieje, to nie widzę przeszkód, żeby jednak ustąpić miejsca. I
                ustępuję.
                • sionasble Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 16:05
                  a ja nie - i robić tego nie będę
                  • bri Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 16:13
                    Uuu, na pewno jesteś kierowcą TIRa. Oni nigdy nie ustępują wink
                    • sionasble Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 16:22
                      nie smile
                      mam kombi
    • lapandora Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 21.08.07, 17:16
      tak, tak, i to nie tylko w Polsce. Jezdze w wielu krajach, i szczególnie na południu Europy takie sytuacje sa na porządku dziennym.
      Chociaż, odkąd przesiadłam się z małego samochodu w dużego Vana, jest duzo lepiej, przynajmniej nikt mnie nie lekceważy... do momentu, gdy zobaczą babe za kierownicą smile
    • mijaczek Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 21.08.07, 17:19
      Pol godziny temu skonczyla moja 950-km trase z Danii do Holandii...musze
      przyznac, ze zupelnie inaczej sie jezdzi w Polsce i reszcie Europy....to
      zjezdzanie na pobocze...czasami mnie na masakre wkurza...ja wiem, ze to juz
      wtopilo sie w kulture jazdy po Polsce, ale ja potrzebuje tak z 50km od granicy,
      zeby sie do tego przyzwyczaic... a i tak podnosi mi sie cisnienie jak na
      jednopasmowej drodze [po jednym pasie dla kazdego kierunku] wyprzedzaja naraz
      dwa auta jadace w dwoch przeciwnych kierunkach i dla kazdego to jest normalna
      sytuacja...a kierowcy sie wrecz oburzaja jak nie masz ochoty jechac poboczem
      tylko byc jak normalny uczestnik ruchu i ejchac miedzy liniami... no coz...
      a propos malych samochodow... jezdze malutkim autem... ale wyciskam z niego
      siodme poty bo nie cierpie sie wlec! nie mam na to czasu!
      • werualta Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 21.08.07, 17:53
        też się nie wlokę wink w moim odczuciu, ale w odczuciu kierowcy
        szybkiego auta, zapewne tak, dlatego póbuje mnie staranować sad
        na pobocze zjeżdżam z uprzejmości, ale tylko wtedy, gdy jest to
        bezpieczne;
        nie trzymam się też lewej strony jezdni, aż nadto, coby
        wyprzedzający, mógł wykonać manewr; natomiast nierzadko wkurza mnie,
        że ktoś jadący z tyłu (czuję), że wymaga ode mnie zjechania na
        pobocze, gdy z przeciwnej strony rzadko jedzie auto;
        • aguskin Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 21.08.07, 18:43
          jak jechałam taką bryką z krwawiącym dzieckiem do szpitala, to jak z
          prędkością 150 km zbliżasz się do auta jadącego 60 km/h to wydaje
          się, że ono stoi, więc myślisz k... nie może stać na poboczu,
          sama krzyczałam " na spacer to do parku, a nie na jezdnię", ale to
          żadko mi się zdarza, i przepraszam za to
          • werualta Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 21.08.07, 22:24
            aguskin, to są przypadki, że śpieszy się kierowca do szpitala z
            krwawiącym dzieckiem,
            ale jak zrozumieć gości, którzy pędzą , wyprzedzają na 3-ego? i
            próbują wymuszać zjechanie na pobocze, które jest krzywe i
            niebezpieczne? czy ja , jadąc te swoje 100-110 km/muszę dla takiego
            gościa ryzykować? moje życie, życie mojego dziecka i może rowerzysty
            lub pieszego, który pojawi mi się na poboczu?
      • iwi.k2 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 10:43
        Dla niektórych kierowców jazda 100 km/h na terenie zabudowanym
        (gdzie obowiązuje 50 km/h) to wleczenie się. Obserwuję to na co
        dzień.
    • volta2 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 21.08.07, 20:01
      no, mnie wkurzają takie małe piczki, co to się faktycznie wloką i
      nie zamierzają pomóc wyprzedzić zjeżdżając na pobocze(oczywiście gdy
      tym poboczem nie jedzie rowerzysta, czy nie handluje tam grzybiarz
      swoimi kurkami).
      • werualta Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 21.08.07, 22:27
        volta2 napisała:

        > no, mnie wkurzają takie małe piczki, co to się faktycznie wloką i
        > nie zamierzają pomóc wyprzedzić zjeżdżając na pobocze(oczywiście
        gdy
        > tym poboczem nie jedzie rowerzysta, czy nie handluje tam grzybiarz
        > swoimi kurkami).

        mnie też czasem wkurza, że muszę jechać za kimś "spacerowym" 50-60
        km; ale na niego nie najeżdżam; i nie zaczepiam go maską;
        • iwi.k2 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 10:46
          Ludzie, przecież jazda 50 km/h to właśnie jazda przepisowa. Wkurza
          was że ludzie przestrzegają przepisów???????? No proszę was. Jeśli
          to tak przeszkadza, to przecież można wyprzedzić (i nierzadko za
          chwilę zapłacić mandat), ale wyprzedzić kulturalnie. Na naszych
          drogach to i te 50 km/h to za dużo czasami.
    • sionasble Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 21.08.07, 21:55
      moje doświadczenia są bogate smile
      jeżdże dużo - nawet bardzo (ok 40 000 rocznie) - mam prawko ponad 10 lat.
      generalnie jeżdże szykbo a czasem b.szybko a czasem extremalnie szybko ale to
      zależy od warunków. normalnie w mieście nie przekraczam 80 kmh na ulicach i 90
      -100 na wieolopasmowych. poza miastem za zwyczaj mam przelotową 110 -120, na
      autobanie w polsce tak do 150 - 160, w niemczech więcej a na torze ile fabryka
      dała smile

      ale to wszystko byłoby niczym gdyby nie punkt odniesienia - 10 lat temu
      jeździłem tak samo i tu pojawia się małe ale ....
      wtedy przez 150 kilometrów drogi którą jeżdżę często wyprzedzałem kilkadziesiąt
      samochodów a wyprzedzało mnie moze ze 2 TERAZ JEST ODWROTNIE. to jest
      szokujące!!! ludzie walą po 150 kmh na zwykłych drogach!!!! z tym, że są to
      głównie mistrzowie prostej ....

      nigdy nie zjeżdżam na pobocze - chyba, że ktoś wali mi na czołówkę

      moje najszybsze auto dawało nawet 240 kmh - co nigdy nie prowokowało mnie tego,
      zeby te 240 kmh po naszych drogach pojechać ....
      • mijaczek Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 08:03
        wiesz co. zgadzam sie z toba. miec mozliwosci i umiec z nich korzystac to jest
        najwazniejsze, ale tu chodzi o sam fakt, ze jesli ktos nie ma ochoty zjechac ci
        na to pobocze to nie miej do niego pretensji, bo tak naprawde to TY nie jedziesz
        do konca przepisowo, a nie ten, co sie wlecze... bo w kodeksie ruchu drogowego
        nie ma nic o zjezdzaniu na pobocze przez auto wyprzedzane, natomiast jest duzo o
        widocznosci i miejscu dla wyprzedzajacego [nie kosztem wyprzedzanego]. jesli
        uwazam, ze nie jest bezpiecznie zjechac na pobocze a ktos mi juz wisi na tylku i
        oslepia dlugimi to kilka serii gwaltowniejszego hamowania zazwyczaj studza
        zapedy kierwocow formuly 1....
        • sionasble Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 08:14
          a i owszem smile
          NIGDY I OD NIKOGO nie wymagam, żeby mi zjeżdżał - jak napisałem sam tez nie
          zjeżdżam (pobocze to nie jest pas ruchu)

          jedyne co mnie naprawdę irytuje w wolniejszych kierowcach to jakies takie
          gigantyczne przywiązanie do lewego pasa ruchu. takie coś nie występuje w
          cywilizowanych krajach. dochodzi do paranoicznych sytaucji - jadac z pracy do
          domu 3 pasmową drogą musze jechać prawym pasem mimo, że ci na pozostałych sa
          zdecydowanie wolniejsi. po prostu prawy pas GRYZIE W KÓŁKA.....
          • iwi.k2 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 10:49
            Widzisz, Ty nie wymagasz. A rozmowa dotyczy takich co WYMAGAJĄ, i
            jeszcze mają pretensje, że przepisowo jedziesz, bo "co za kretyni
            tak jeżdżą". Ja jeżdże dopiero niecałe 2 miesiące, a już zdążyłam
            się przekonać do czego są zdolni kierowcy szybkich bryczek.
            • sionasble Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 10:54
              dlatego należy pokazać im międzynarodowy znak miłości (palec środkowy) i jechać
              dalej smile

              a spójrz na siebie - jeździsz tylko prawym pasem? masz zielony listek na szybie?
              starasz się szkoloć ?
              jeśli tak to tylko pogratulować jesli nie to nalezy się poprawić
              • iwi.k2 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 10:59
                sionasble napisał:

                > dlatego należy pokazać im międzynarodowy znak miłości (palec
                środkowy) i jechać
                > dalej smile
                >
                > a spójrz na siebie - jeździsz tylko prawym pasem? masz zielony
                listek na szybie
                > ?
                > starasz się szkoloć ?
                > jeśli tak to tylko pogratulować jesli nie to nalezy się poprawić

                Jeżdżę tak blisko prawej jak się da, mój mąż (kierowca z 10-letnim
                stażem) był przerażony wink że tak uczą, listka nie mam, bo wyglądałby
                co najmniej głupio na moim autku (zresztą chyba już nie ma takiego
                wymogu?), palca nie pokażą, bo i tak jak szybko jedzie nie
                zauważy wink, co najwyżej mogę zatrąbić, a ten co z tyłu nie zauważy z
                powodu przyciemnionych szyb wink.
                Ograniczeń prędkości też już za bardzo nie przestrzegam, co nie
                oznacza, że gnam jak szalona. Znam możliwości swoje i swojego
                samochodu. A szkolę się codziennie, jeżdżąc po 35 km w każdą stronę,
                do pracy i z powrotem.
                • sionasble Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 11:08

                  listka nie mam, bo wyglądałby
                  > co najmniej głupio na moim autku (zresztą chyba już nie ma takiego
                  > wymogu?),

                  wymogu nie ma, rozsądek nakazuje - kubicą się nie urodziłas - to jest informacja
                  dla innych uczestników ruch, że należy na ciebie uważać, zachować odpowiedni
                  dystans, nie naciskać
                  co do autka teściowa miała listek na avensis za 90 kpln i jej nie ubyło
                  listek nie jest przyspawany - mozna go po pewnym casie odkleić


                  > Ograniczeń prędkości też już za bardzo nie przestrzegam, co nie
                  > oznacza, że gnam jak szalona.
                  to nie za dobrze sad

                  Znam możliwości swoje i swojego
                  > samochodu.

                  tylko ci się tak wydaje - swoje poznasz za 5 lat i 100 kkm przebiegu, samochodu
                  pewnie nie poznasz nigdy - nie podejrzewam cię o zabawy na torze

                  >A szkolę się codziennie, jeżdżąc po 35 km w każdą stronę,
                  > do pracy i z powrotem.
                  to niestety nie jest szkolenie - to jest praktyka - nie nabywasz w ten sposób
                  nowych umiejętności - poproś męża żeby zafundował ci na gwiadzkę, urodziny,
                  imieniny lub co tam chcesz szkolenie na torze (najlepiej początkowe szkolenie
                  jazdy sportowej z elementami bezpieczeństwa i koniecznie zimą) zdziwisz się jak
                  niewiele umiesz smile
                  takie szkolenia sprowadzają uczestkików na ziemię smile)))
                  • iwi.k2 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 11:18
                    > > Ograniczeń prędkości też już za bardzo nie przestrzegam, co nie
                    > > oznacza, że gnam jak szalona.
                    > to nie za dobrze sad
                    >
                    Z ręką na sercu: czy jako początkujący kierowca przestrzegałeś
                    ograniczeń typu 50km/h w mieście? chociaż wtedy było chyba jeszcze
                    60? To że jadę o 20szybciej to nie jest chyba taka zbrodnia?
                    Zwłaszcza, że wyprzedzi mnie 10 którzy jadą 120km.

                    > tylko ci się tak wydaje - swoje poznasz za 5 lat i 100 kkm
                    przebiegu, samochodu
                    > pewnie nie poznasz nigdy - nie podejrzewam cię o zabawy na torze

                    Oj, znam swoje możliwości. Wolę jechać za wolno niż za szybko. Na
                    torze rzeczywiście jeszcze nie jeździłam, a mogłaby to być fajna
                    zabawa wink.

                    poproś męża żeby zafundował ci na gwiadzkę, urodziny,
                    > imieniny lub co tam chcesz szkolenie na torze

                    Hmmmm, sama sobie zafunduję jak będę chciała. Trąci mi to
                    szowinizmem ciutkę. Ale ja mam swoje zboczenie (wredna
                    feministka wink ), więc może się mylę.

                    A ostrożna na drodze jestem, w końcu mam dwójkę dzieciaków, nie
                    chciałabym im zafundować życia bez mamusi.
                    • sionasble Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 11:25
                      > Hmmmm, sama sobie zafunduję jak będę chciała. Trąci mi to
                      > szowinizmem ciutkę. Ale ja mam swoje zboczenie (wredna
                      > feministka wink ), więc może się mylę.

                      eeee - bo to trochę perwersyjne jak se baba sama takie coś zafunduje - a
                      dziadowi bedzie miło, że może smile
                      • iwi.k2 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 11:41
                        sionasble napisał:

                        > > Hmmmm, sama sobie zafunduję jak będę chciała. Trąci mi to
                        > > szowinizmem ciutkę. Ale ja mam swoje zboczenie (wredna
                        > > feministka wink ), więc może się mylę.
                        >
                        > eeee - bo to trochę perwersyjne jak se baba sama takie coś
                        zafunduje - a
                        > dziadowi bedzie miło, że może smile


                        He, he, nie takie perwersje chodzą mi po głowie wink. Pozdrawiam.
                    • sionasble Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 15:03
                      > Oj, znam swoje możliwości. Wolę jechać za wolno niż za szybko. Na
                      > torze rzeczywiście jeszcze nie jeździłam, a mogłaby to być fajna
                      > zabawa wink.

                      to nie tylko zabawa. opiszę ci jak to było ze mną. oczywiście mając prawko już
                      ze 3 lata i przejechane pewnie 60 kkm myślałem, że jestem miszczu (młody byłem i
                      głupi) nigdy co prawda nie świrowałem na drodze ale jednak wydawało mi się, że
                      wymiatam. wydawało to dobre słowo. pojechałem na swój pierwszy kurs i zostałem
                      sprowadzony na ziemię. brutalnie. bardzo brutalnie.
                      na kursie było dużo różnych ćwiczeń, z którymi radziłem sobie dobrze lub bardzo
                      dobrze. a na końcu był test ominięcia przeszkody na hamowaniu przy jak
                      największej prędkości najazdu na próbę. powiem szczerze byłem niezły zrobiłem z
                      jeszcze jednym gościem najlepszy wynik - coś 74 kmh bez potrącenia pachołka. i
                      duma mnie rozparła smile. no i wtedy zostałem sprowadzony do parteru po raz
                      pierwszy - do samochodu wsiadł szwagierczak (wyścigowy mistrz polski) i z luzem
                      , bez wysiłku pojechał sto kilka kmh. to wyznaczyło moje miejsce w szeregu sad
                      drugi raz na tym samym kursie dobił mnie czyż (też SW mistrz polski) - na koniec
                      dnia w ramach rozrywki jeździliśmy jako balast w pucharowej AR 156 - uwierz mi
                      miałem trudne chwile! wyobraź sobie, zbliża się zakręt, jedziecie jakieś 200 kmh
                      a gościu nie hamuje. jest moment w którym ty już byś miła auto dohamowane i
                      zaczynałabyś się składać w zakręt a on jeszcze nie hamuje. oczywiście
                      przeżyliśmy - na całej długości toru poznań (4 i coś km) hamował na 3 zakrętach(
                      w pucharowym CC 1100 hamował tylko 1 raz). po tym kursie nabrałem pokory do
                      swoich umiejętności. moja żona nie zaryzykowała przejażdżki w CC a po rundce w
                      AR była mocno rozdygotana smile)))))

                      na drugim kursie czyż sprowadził na ziemię buńczucznie nastawionych moich
                      przyjaciół (dwaj faceci z cięzką nogą). było zimno, zbity śnieg. jechaliśmy
                      fiatem stilo (seryjny) poślizgiem na pierwszym zakręcie toru poznań - jakieś 70
                      kmh. świat przez boczne szyby wyglądał pięknie. a tu w pewnym momencie tył
                      zaczyna nas wyprzedzać. kumple pofefrani a ja mam banana na gębie! a czyż zrobił
                      pełnego altonena ... kumple nabrali pokory momentalnie. a altonen był tematem
                      rozmów przez najbliższe parę miesięcy ....

                      w sumie byłem na 3 kursach i jak się uda wybiorę się na 4. chciałbym na
                      szkolenie weekendowe porsche - tylko cena mnie powala sad
                      • iwi.k2 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 16:42
                        > w sumie byłem na 3 kursach i jak się uda wybiorę się na 4.
                        chciałbym na
                        > szkolenie weekendowe porsche - tylko cena mnie powala sad
                        >

                        No właśnie, a gdzie można taki kurs zrobić i ile to kosztuje?
                        Zainteresowałeś mnie, bo uwielbiam prowadzić. Ale nie chce mi się
                        szukać w necie, więc może podpowiesz? smile
                        • sionasble Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 17:08
                          ja na 2 byłem gratisowo ( za 1 płaciłem częściowo) - były organizowane przez
                          mojego dealera i automobilklub wlkp (2) i sam automobilklub (1)
                          organizują je przeważnie w polsce automobilkluby (na pewno wielkopolski i
                          warszawski). w zasadzie są są tylko 2 obikty na których można coś ciekawego
                          zrobić - tor poznań i obiekt w legionowie
                          z ciekawszych - ale też niestety dużo droższych - szkolenia producentów -
                          podobno najlepsze ma porsche. zobacz:
                          www.porsche.com/germany/sportandevents/sportfahrschule/reservations2/
                          ceny niestety taż są słuszne sad
                          www.porsche.com/all/transitional/uk/pdf/sfs_2006_gb.pdf
                          • sionasble Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 17:24
                            aaaaaaaaa
                            w polsce subaru
                      • gryzelda71 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 17:01
                        sionasble napisał:
                        powiem szczerze byłem niezły zrobiłem z
                        > jeszcze jednym gościem najlepszy wynik - coś 74 kmh bez potrącenia pachołka. i
                        > duma mnie rozparła smile. no i wtedy zostałem sprowadzony do parteru po raz
                        > pierwszy - do samochodu wsiadł szwagierczak (wyścigowy mistrz polski) i z luzem
                        > , bez wysiłku pojechał sto kilka kmh. to wyznaczyło moje miejsce w szeregu sad

                        Jak na moje oko,to wy nie tworzycie jednego szeregusmile
                        On mistrz,ty ledwo uczeńsmile))
                        • sionasble Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 17:12
                          można na to tak spojrzeć smile odstawałem i to nieźle smile
          • weronikarb Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 10:55
            nie gryzie po kółkach tylko jest rozwalony.
            Ja jeszcze niemam prawa jazdy, ale jak jechalam L to wlasnie na dwa
            pasy to glownie lewym, poniewaz instruktor na poczatek bal sie mnei
            puscic na parwy, bo nie wiedzial czy utrzymam kierownice smile
            No, ale ja tu mowie o swoim przypadku.
            Znowu tez mnei na drodze szybkiego ruchu wkurzali "wolni", bo
            zalezalo mi dojechac szybko do miasta w ktorym bede zdawac aby moc
            pocwiczyc na nim, a nie zlowia jazde na drodze do niego smile
            Mialam fajnego instruktora co dal poczuc takze szybka jazde (dla
            mnie 100 to duzo bylo, jak patrzylam na inne "L")
            • sionasble Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 10:59
              > nie gryzie po kółkach tylko jest rozwalony.
              nie przesadzajmy - czasami jest rozwalony - czasami nie - za to zawsze pusty
            • gryzelda71 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 11:01
              weronikarb napisała:
              > Mialam fajnego instruktora co dal poczuc takze szybka jazde (dla
              > mnie 100 to duzo bylo, jak patrzylam na inne "L")

              Bez obrazy,ale mam inne zdanie na temat twojego instruktora.
              • iwi.k2 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 11:03
                gryzelda71 napisała:

                > weronikarb napisała:
                > > Mialam fajnego instruktora co dal poczuc takze szybka jazde (dla
                > > mnie 100 to duzo bylo, jak patrzylam na inne "L")
                >
                > Bez obrazy,ale mam inne zdanie na temat twojego instruktora.

                Ja też. Na szczęście miałam innego i zdałam w miarę bezproblemowo.
              • weronikarb Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 11:40
                Gryzelka a niby dlaczego bo kazal mi na trasie szybkiego ruchu
                jechac przepisowo 90 km/h i jak przekroczylam 10 wiecej to nie
                wrzeszczal tylko kazal zwolnic. Wiem jak sie zachowac gdy auto
                jedzie szybko.

                A efekty nie probowania takiej jazdy na kursie widac pozniej na
                drogach.
                • sionasble Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 11:49
                  Wiem jak sie zachowac gdy auto
                  > jedzie szybko.

                  zaufaj - nie wiesz smile
                  dowiesz się jak zrobisz poślizg przy 60 kmh (przy 90 to ja bym nie zaryzykował)
                  dowiesz się jak zrobisz (w zasadzie nie zrobisz - to już jest trochę walki) test
                  ominięcia przeszkody na hamowaniu przy powiedzmy 80 kmh z czasem reakcji poniżej
                  1 sek (taka szmata przejeżdża na prawo lub lewo jak wjezdżasz w bramkę a ty
                  musisz ją ominac)
                  • weronikarb Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 13:48
                    Wiem, poniewaz widze jak auto mi reagowalo na suchej nawierzchni
                    przy duzym wietrze, wiem, ze musze przy wiekszej predkosci zachowac
                    bardzo duza odleglosc smile Wiem ze w zyciu bym nie jechala n asliskiej
                    nawierzchni z taka predkoscia.
                    Dlaczego? Bo jestem niedoświadczona i wiem jak reaguje auto przy tak
                    dobrych warunkach to co dopiero przy gorszych. Mam swiadomosc swojej
                    niewiedzy wink
                    o to chodzilo instruktorowi, abym miala swiadomosc wlasnej
                    niedoskonalosci wink Lepiej pod kontrola
                    • gryzelda71 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 13:57
                      Kurs na prawo jazdy przygotuje cię jedynie do zdania egzaminu,nie nauczy cię jak jeżdzić w różnych dziwnych sytuacjach.
                      I nie jest dobrym kierowcą ten,o robi wszystko zgodnie z przepisami,tylko ten co umie dostosować sie do sytuacji na drodze i rozsądnie reagowac.
                      • weronikarb Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 14:03
                        no to po co sa te przepisu? Aby truc sie z nimi i je łamać?
                        • gryzelda71 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 14:20
                          Przepisy reguluja ruch na drogach.
                          Ale kurczowe trzymanie sie przepisów nie zawsze jest konieczne.Nie znam osoby która może powiedzieć,ze zawsze przestrzega przepisów.A to jezdzi na trasie szybciej,a to wyprzedzi na 3,a to przejedzie na głebokim żółtym.Nie opisuje sytuacji zagrażającej zyciu.Ale najważniejsze jest dostosowanie się do ruchu panującego na drodze np. zjechać na prawy pas bo są szybsi od nas i nie wymigiwac się,ze oni przecież jadą za szybko.przepuścić kogoś wyiezdżającego z podporządkowanej jak jest korek,mimo,ze ja mam pierwszeństwo
                        • gryzelda71 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 14:31
                          Jak zaczniesz jezdzić zobaczyśz jak jest na drogach,że nawet bedąc przepisowym uczestnikiem jast się zawalidroga z własnej winy,bo nie myśli sie o innych uzytkownikach.
                          • weronikarb Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 14:35
                            Gryzelka zgadzam sie z Toba - pisalam to z przekora.
                            Pozatym to jest uprzejmosc z reguly, a to takze wymagane na
                            egzaminie smile
                            Choc powiem Ci ze kiedys u nas zrobil taka uprzejmosc kierowca TIR-
                            a - wpuscil z podporzadkowanej pare staruszkow - zgineli na miejscu,
                            bo zamiast wjechac na pas ktorym on jechal wjechali na drugi i wtedy
                            uderzyl w nich rozpedzony TIR
                            • gryzelda71 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 14:38
                              Zapłacili bardzo wysoka cena za własny błąd.
                        • iwi.k2 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 16:46
                          > no to po co sa te przepisu? Aby truc sie z nimi i je łamać?

                          Ja na egzaminie złamałam przepis, przejechałam po ciągłej, ale tylko
                          dlatego, że nie było innej możliwości (przez nieprawidłowo
                          zaparkowany pojazd). Wystarczyło wyraźnie powiedzieć co robię i
                          dlaczego i zdałam mimo to.
                          Tak więc nie zawsze przestrzeganie przepisów jest do końca ok.
    • soemi Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 08:10
      Nigdy nie zjeżdżam na pobocze, by ułatwić wyprzedzanie jadącym za
      mną! Głównie z tego względu, że na poboczu znajdują się rowerzysci,
      piesi. A idiotów za kierownicą w takich miejscach widziałam nie raz.
      I najgorsze jest to, że swoją głupotą narażają innych na
      niebezpieczeństwo.
    • adellante1 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 10:47
      Mamy.
      Jeżdże co prawda szara ale dużą terenówka. Przemierzam dziesiątki tysięcy
      kilometrów rocznie i jak przychodzi okres urlopowo wakacyjny zdarza mi się gryźć
      kierownicę z wściekłości. Wloką się badziewiaki na samym srodku jezdni z lewymi
      kołami na białej linii, jak jest lewy poas to oczywiście śmigają 60km/h tylko
      lewym. Szału mozna dostać z niedzielnymi kierowcami. To właśnie tych "wolnych
      bezpiecznych" znacza krzyzyki na przydrożnych drzewkach.
      • iwi.k2 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 10:53
        Jazda lewym pasem i kołami po liniach z lewej strony również jest
        nieprzepisowa. Przepisowo jeździ się możliwie najbliżej prawej
        strony jezdni, jeśli jest kilka pasów to prawym, te po lewej służą
        do wyprzedzania. To tyle jeśli chodzi o przepisy. Radzę poczytać
        kodeks drogowy, trochę się pozmieniało chyba w ciągu ostatnich kilku
        lat.
    • marta_mamamaciunia Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 11:50
      mój małż tak jeździł: na trzeciego, dziesiątego wyprzedzał!!
      Szybciej i szybciej, wrrrrrrr. Nie napisze, co przy tym warczał: na
      bok, itp itd. Do czasu: ma kumulację i wcale nie jest mi przykro z
      tego powodubig_grinDDDDDDDDD teraz to nawet polubiłam z nim jeździć smile
      • adellante1 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 12:35
        Tak naprawdę to dużą terenówka nie pojedziesz szybciej niż 140km/h.
        Średnia prędkość jazdy w trasie to góra 120. Natomiast w okresie wakacyjnym z
        biedą idzie jechać z prędkością 80km/h. Do sząłu doprowadza "sznurowanie" sie
        idiotów na trasie. jadą tacy kretyni w sznurku jeden za drugim zderzak w zderzak
        po 10-15 samochodów. Chcesz to wyprzedzić musisz łykać po 5 -6 aut jednocześnie.
    • bablara Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 12:31
      Ja rowniez jezdze malym autem . Osatnio jestem zmuszona pokonywac tarse warszawa
      -gdansk. Wlasnie jutro znowu musza nia jechac. Poza miastem i to jeszcze w
      sprzyjajacych warunkach jezdze max 120 km/h . To i tak nie przepisowo, ludzie
      potrafia wisiec mi na zderzaku lub blyskac swiatlami,zebym zjechala. Czasami to
      robie,ale rzadko. No sorry ,ale takie tam kolejiny,ze naprawde nei wiadomo co
      moze sie stac. Ostatnio jechal taki bohater jakies 150 km/h z przyczepka a na
      przyczepce klad.
      Wyprzedzal na trzeciego, bede wredna ale naprawde cieszylam sie ,ze policja tam
      byla.
      • aguskin Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 13:20
        ale czy nie uwazacie, że zgodnie z przepisami nie da się jeździć,
        gdybym jadąc Łódz-Kołobrzeg, czy Koszalin przestrzegała wszelkich
        przepisów tych 40, 50 i najwięcej to 70 doliczając korki to nie wiem
        czy w 10 lub 11 godzin bym dojechała, kto wymyśla te przepisy i dla
        kogo? po co auta jeżdzące więj niż 120 km/h???
        nie mówię tu piratach, ale przeciętnie na trasie pseudo trasie
        kierowcy jeżdzą 100 niezależnie od znaków-i to ci wolniejsi,
        rozsądniejsi, to wszystko porypane, a nasze drogi dostosowane do
        bryczek, a nie bryk,
        i to poczucie każdego kierowcy, że on jedzie najlepiej, bezpiecznie,
        i tak musi bo....zawsze spóźniony,
    • tomasz3011 Troche sie nie zgadzam 22.08.07, 16:45
      Mnie do szalu doprowadzaja kierowcy raczej malych aut typu golf 2, 3
      i stare bety tudziez inne badziewia,ktore halasuja bardziej niz je
      widac a kierowcy zeby sobie dodac wala ile sie da. Sam jezdze
      samochodem raczej bardzo duzym i gwarantuje, ze auto terenowe
      (ramowe) a nie popularne teraz suvy nie poleci na trasie wiecej niz
      150 km/h a w wakacje na uczeszczanych trasach ok.100- 120. Mam na
      mysli ekspresy i autostrady. To moja opinia. Ale faktcznie kierowcy
      przeginaja pale i to wszedzie. Zapominaja ze nie ma u nas drog jak w
      Niemczech i innych panstwach w ktorych drozki sa adekwatne do mocy
      silnika i osiagow. I mala prawda na koniec. Popularnosc oraz duzy
      spadek cen aut terenowych sprawil niestety ze jezdza nimi ci ktorzy
      nie koniecznie potrafia. Bo to troche inaczej niz punto ;D
      • iwi.k2 Re: Troche sie nie zgadzam 22.08.07, 16:50
        Popularnosc oraz duzy
        > spadek cen aut terenowych sprawil niestety ze jezdza nimi ci
        ktorzy
        > nie koniecznie potrafia. Bo to troche inaczej niz punto ;D

        Wiesz, to wcale nie terenowymi tak zasuwają. Volvo, volksvagen
        wystarczy, byle nowy i szybki. Ja sama mam cordobę, starszą co
        prawda ale ma tyle pod silnikiem,że naprawdę muszę uważać co robię.
        A na trasie najczęściej wyprzedzają mnie marki jak powyżej.
        • tomasz3011 Re: Troche sie nie zgadzam 22.08.07, 17:01
          Nie to mialem na mysli. Juz pisalem ze wlasnie golfy, bmki
          itp.najczesciej lamia przepisy. O suvach wspomnialem na potrzeby
          autorki watku. Ja sam mam rasowa terenowke i jakos nie uwazam ze do
          takiego auta pasuje zapier... droga. Wrecz przeciwnie. Niestety
          typowe osobowki przoduja w ostrej jezdzie. No i nie zapominajmy o
          tirach. Robie tygodniow okolo 1000 klockow to wiem co wyprawiaja
          szumacherzy polskich ciezarowek. To jest prawdziwe zagrozenie.
          Sprobuj mu nie zjechac. Ja co prawda nie zjezdzam, bo skoro i tak
          sam jade np.110 to sorry, ale tira na czolowke nie puszcze. Ale
          wiekszosc tak, no bo kto chce z ulomnym psychicznie zadzierac? Cena
          wysoka. Jak sobie na cb poslucham co wygaduja kierowcy tirow... Oni
          w wiekszosci powinni sie leczyc.
          Ale ile masz kolezanko KM pod maska?
        • gryzelda71 Re: Troche sie nie zgadzam 22.08.07, 17:07
          Pod maską,nie pod silnikiemsmile
          • iwi.k2 Re: Troche sie nie zgadzam 23.08.07, 09:34
            > Pod maską,nie pod silnikiemsmile

            Racja, pod koniec dnia już nie myślę wink
            105 KM, przy silniku 1,6, benzyna. Może to i nie wiele, ale przy tej
            masie samochodu dla mnie to i tak czasami za dużo smile.
      • sionasble Re: Troche sie nie zgadzam 22.08.07, 17:19
        a zdefiniujmy pojęcie - auto terenowe.
        dla mnie:
        rama, central dyfer (w zasadzie najlepiej torsen), blokada wszystkich dyfrów i
        balony
        czyli na naszym rynku pewnie 3 auta : G-klasa, discovery i na upartego patrol

        cała reszta to substytuty
    • fajka7 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 19:43
      Dlaczego rozmowa toczy sie wokol terenowek czy jak je zwal, bo niby
      bulwarowek oraz osobowek jak sadze klasy sredniej lub wyzej, a nie
      po prostu tych, ktorzy jezdza jednoczesnie zbyt szybko i
      niebezpiecznie?
      Komus tam sie wydaje, ze najczesciej wyprzedzaja go te terenowki
      (statystycznie wydaje mi sie to malo prawdopodobne, bo jest ich
      wiecej niz kiedys, ale nie az tak i nie sa az tak mocne), a komus
      innemu, ze sa to glownie bmki. A moze po prostu pewne auta na drodze
      zauwazamy bardziej i zapamietujemy lepiej z roznych wzgledow?

      Troche jezdze i raczej szybko, choc nikogo nie spycham do rowu razem
      z pobliskim rowerzysta i nie dam sobie wmowic, ze niebezpieczne
      sytuacje powoduja glownie i najczesciej kierowcy jakichs konkretnych
      aut. To jakas bzdura totalna. Powoduja je idioci niezaleznie od
      wielkosci samochodu. Jesli jedzie autem baran, a auto ma chociaz te
      100KM, to juz wyscigi murowane, a jak ma wiecej i jest to 206 albo
      inna fiesta pedzaca 150/h to taki widok dopiero mrozi krew w zylach.
      Mnie nie przeszkadza jak mi smignie obok szyby porzadny merc i
      zniknie na horyzoncie, jego sprawa, jak zdaze, to nawet mu zjade (o
      ile widze, ze mam czyste pobocze), a jak ja wyprzedzam, to uprzejmie
      prosze rowniez o zjechanie jesli sie da, bo wtedy jest mi latwiej.

      Zdaje sie, ze kazdego cos tam w oczy kluje bardziej lub mniej i
      tyle. Mnie kluje 4 lysych kretynow w rozpedzonym golfie (bynajmniej
      nie 5) wyprzedajacych mnie od strony pobocza i hamujacych tuz przed
      nosem, bo .. rower dojrzeli. Ale tez bym nie powiedziala, ze tacy sa
      najgorsi albo takich jest najwiecej i oni zazwyczaj to cos tam.
      Samochodow jest za duzo na nasze warunki, kierowcy w tych warunkach
      zachowuja sie roznie, bo nie maja cierpliwosci lub wiedzy i to latwo
      wychodzi i tak juz jest.
      Ale zeby stwierdzic jak dokladnie jest, to by to trzeba po prostu
      policzyc. Sama jestem ciekawa, ktorzy to ci najgorsi smile
      • werualta Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 22:13
        ogólnie napisałam o szybkich autach, bez znaczenia marka;
        o terenówce napisałam, bo akurat zdarzył mi się taki przypadek
        ostatnio; ale..
        wyprzedzają w ten sposób równie szybcy kierowcy w szybkich
        samochodach, wszelakiej marki; i ja akurat nie generalizuję i nie
        twierdzę, że tylko ci w terenówkach są super szybcy i super
        zagrażający bezpieczeństwu.

        Ktoś wyżej napisał, że wkurzając się na gościa, jadącego autem 50-60
        km/h łamiemy przepisy sad Któż ich nie łamie? wink Nie jadę 100km/h
        przez obszar zabudowany. Ale czasem ci, jadący 50-60 km/h trzymają
        się kurczowo lewej strony pasa, przy samiutkiej linii.. No cóż, mnie
        to wkurza.

        Nie jestem zwolenniczką uprzejmości na drodze, przepuszczania, bo
        korek, na drogach szybkiego ruchu, jak ktoś napisał o sytuacji,
        kiedy kierowca TIR-a ustąpił pierwszeństwa i dwoje starszych ludzi
        zginęło.

        Irytują mnie goście, którzy wyprzedzają na pasach. Bo widuje i
        takich.. I nieważne czy to jest terenówka, czy porsche czy fiat.. Bo
        tu nie chodzi o markę auta, lecz ogólnie o szybkie auto i równie
        szybkiego kierowcę.
        • fajka7 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 22:24
          A ja sie czepilam wlasnie tych szybkich samochodow, bo to sugeruje
          pewien typ pojazdow, ze tak powiem, a uwazam, ze to nieprawda. Albo
          mi wytlumacz co rozumiesz przez szybki samochod smile Co to jest w
          takim razie samochod wolny? Albo taki w sam raz?
          Czy po prostu chodzi Ci o niebezpiecznych kierowcow niezaleznie od
          tego czym jada?
          • werualta Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 22:35
            smile
            chodzi mi o szybkich i niebezpiecznych kierowców (niezależnie czym
            jadą) a skoro kierowcy są szybcy, więc samochody ich też są szybkie!!
            Chodzi mi o szybką i niebezpieczną jazdę; szybki to taki, który
            jedzie ponad 12okm/h i wyprzedza na trzeciego albo zaczepia maską;

            równie dobrze szybki może być wtedy, gdy na obszarze ograniczającym
            jazdę do 40km/h (bo np roboty drogowe, przebudowa) jedzie 80 km/h.

            Szybki samochód to pojęcie względne..
            • fajka7 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 22.08.07, 22:43
              Szybki samochód to pojęcie względne..


              Otoz to, dlatego zapragnelam uscislenia smile)))))
        • iwi.k2 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 23.08.07, 09:44
          >
          > Ktoś wyżej napisał, że wkurzając się na gościa, jadącego autem 50-
          60
          > km/h łamiemy przepisy sad Któż ich nie łamie? wink Nie jadę 100km/h
          > przez obszar zabudowany. Ale czasem ci, jadący 50-60 km/h trzymają
          > się kurczowo lewej strony pasa, przy samiutkiej linii.. No cóż,
          mnie
          > to wkurza.

          Ja to napisałam. Ale przepisy łamią też ci, którzy tak kurczowo
          trzymają się lewej strony. Przepisy wyraźnie mówią: w Polsce mamy
          ruch prawostronny, w miarę możliwości trzymamy się jak najbliżej
          prawej strony jezdni.
    • marysienka110 Re: szybkie samochody i szybcy kierowcy 26.08.07, 22:28
      Na drodze nr.8 niezle sie wkurzamy!!! Czlowiek sie do babci pieszy z
      dziekiem, leci 140, a tu taki palant 200 po prawj Cie wyprzedza.
      Wkurzajace. A moze czas przesiasc sie z malucha na jakies bardziej
      ztuningowana bryczke???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka