Dodaj do ulubionych

nie mam już siły

22.08.07, 11:33
witam,weszłam tu poniważ juz nie mam siły i potrzebuję z kimś
porozmawiac.Ciężko mi strasznie, 5 mies.temu urodziłam synka,było to
zaplanowane i z mężem strasznie się cieszyliśmy choc to on bardziej
pragnął miec synka niż chyba ja...Przedtem byliśmy naprawde super
parą dogadywaliśmy się pod każdym względem a teraz po urodzeniu
dziecka jest mi ciężko, mąz prowadzi małą firme budowl. i nie ma go
całymi dniami w domu a ja jestem z małym,który daje popalic, siedze
w domu ,czsami wychodzimy na spacery ale czuję się taka samotna-
strasznie schudłam i my też częściej się kłócimy-ja cały czas dom,
sprzątanie,gotowanie itp.czuję się okropnie-jedno i to samo, czekam
ja głupia jak on wróci z pracy a potem znowu ja zajmuję się
dzieckiem bo on zmęczony-niby wszystko jest ok.kochamy sie ale ze
mną jest coś nie tak tak bardzo chciałabym wrócic do pracy, do LUDZI
czasem wydaje mi się że mam 35 lat choc mam dopiero 23 a mąż jest
starszy o 10.nie wiem strasznie jestem tym wszystkim przybita nie
mam z kim porozmawiac a to nasze mieszkanie w bloku mnie
dobija...ale jest syn-upragniony-może przesadzam może ja jestem
upierdliwa bo chiałabym znów wrócic do ludzi-pracy a nie mam z kim
zostawic syna
Obserwuj wątek
    • marta_mamamaciunia Re: nie mam już siły 22.08.07, 11:42
      Witajsmile
      napiszę krótko: też to przechodziłam, rady na pewną udzielą Ci inne
      forumkismile
      Jak myślisz, dlaczego tyle mam jest na forum?? big_grin
      • justynka9914 Re: nie mam już siły 22.08.07, 11:45
        i jak sobie z tym poradziłas?
        • marta_mamamaciunia Re: nie mam już siły 22.08.07, 12:07
          big_grinDD,jestem na forum od 5ciu latsmileTo się tyczy tego aby się wygadać
          i nie zdołować staregosmile Starałam się tłumaczyć sobie, że jest to
          sytuacja przejściowa, dzieciaki szybko rosnąsmile))
          Układałam sobie plan dnia: wyjścia na dwór, chwilka dla siebie, jak
          czas miałam mniej więcej zorganizowany, to dzień szybciej mijał.
          Starałam się kłaść młodego o takiej porze, żeby z mężem trochu sam
          na sam posiedzieć: kąpiel przy świecach i mało narzekania - to
          cholernie trudne było, zdawałam tylko relacje a mały to dziś to... a
          mały to dziś tamto...Starałam się włączyć tatę do czynności
          wieczornych związanych z dzieckiem - nie zawsze się to udawało, bo
          był styrany jak koń po wyścigach. Raz na jakiś czas mąż zabierał
          syna a ja w domu dostawałam małpiego rozumu, od wolnego czasusmile
          Miałam też swoje zajęcia w weekend: studiowałam. Dziś mój ma 5.5
          roku a ja miesiąc temu się obroniłam. Miałam dzięki temu szansę na
          wyjście do ludzi bo nie było wyjścia i już.
          Pozdrawiam
          i jak masz doła pisz na gg 1171975
          marta
          - no Maniek !!! do cholery jasnej!!!!
          - no mama nie mów tak, bo się uczę od ciebie! ;p
    • patssi Re: nie mam już siły 22.08.07, 11:55
      Kochana,wierzę Ci..
      Ja miałam 22 lata jak urodziła się nasza córka..byłam między 3/4 rokiem
      studiów...zaraz po porodzie miałam 2 egz.,na które polazłam...byłam sama
      ,ponieważ mój facet był już w UK,przyleciał na poród a potem wrócił do pracy..do
      paźdz.byłam sama w domu z Mała..myślałam że się "okocę"..kilka chwil w
      samotności i bez obowiązków graniczyło z cudem...z niemężem byliśmy daleko,ale
      tylko gdy przylatywał skakałm mu do gardła..że to że tamto...byłam zaniedbana..i
      bezradna...z pomocą przyszły mi koleżanki..odwiedziły.zaczęłam o siebie dbać..to
      próżne,ale zależało mi by wyglądać równie dobrze jak one...wyszłam do ludzi..na
      zakupy..na lody...drinka...wszystko robiłam z Młodą i wszyscy już do tego
      przywikli..robiłam sobie w domu..małe spa..poszłam do fryzjera...może
      sporóbuj...kup sobie książkę...wyrównaj zaległości i oglądaniu filmów...idź z
      dzieckiem na basen...

      głowa do góry..zrób z siebie..młodą,piękną mamę..a i z mężem się
      ułozy..zobaczysz tongue_outP

      dodam że mam 23 lata jak Ty...robie wszystko to,co moje "bezdzietne"kumpele" -
      no może z małymi ograniczeniami.. smile)

      Taki lajf big_grinDD
    • shelmahh fakty: 22.08.07, 11:57
      -sprawa chyba jest dosc prosta..urlop macierzynski trwa 18 tygodni czyli wlasnie
      okolo tych 5mcy..co jeszcze robisz w domu? nie moglas wrocic do pracy? nianka to
      koszt okolo 1200 pln i jesli 2 osoby pracuja to mozna to ogarnac..nurtuje mnie
      jednak pytanie czemu po zakonczeniu urlopu macierzynskiego dalej jestes w domu?
    • intuicja77 Re: nie mam już siły 22.08.07, 12:03
      Wiele kobiet to przechodzi . Jedne potem odkrywaja rozkosze
      macierzyństwa i siedza z dzieckiem kilka lat , innne przekonuja
      sie ,że nie sa stworzone do takiego trybu życia.
      Bardzo źle znosiłam siedzenie w domu z dzieckiem / chociaz z
      siedzeniem miało to niewiele wspólnego wink/Też mieszkam w bloku ,
      rodziny na miejscu nie miałam , wszystkie koleżanki w pracy ,
      zagonione , a ja tylko pieluchy , sprzatanie , spacery i
      nieprzespane noce. Byłam zła , rozdrażniona , też czekałam na męza
      który wracal zmęczony o 21-22 i marzył tylko o śnie. Czułam się
      samotna , opuszczona , głupia..... o czym miałam mu opowiadać? o
      kupkach ? zupkach? co bylo na spacerze?

      Jedno wiem na pewno - nie jestem stworzona do siedzenia w domu. z
      ulga wróciłam do pracy ja syn miał 6,5 miesiąca. Został z babcią.
      Ale nawet gdyby miał zostać z opiekunka też chciałabym się wyrwać.
      Mimo, że bardzo kocham mojego małego żuczka smile

      Jaka radę mam dla ciebie? Wróc do pracy , na uczelnie , do ludzi.
      Jeżeli nie ma takiej opcji porozmawiaj z mężem o wynajęciu opiekunki
      przynajmniej na 2-3 godzinki dziennie. Ty w tym czasie wyjdz sama na
      spacer , do kina , na zakupy albo połóż się z ksiażka a niania niech
      idzie na spacer z małym.
      To trudny czas - dziecko jest malutkie , nie za bardzo można je
      gdzieś zabrac , absorbuje duzo czasu, ale będzie lepiej! moj synek
      ma 14 miesiecy i zabawy z nim zaczynają sprawiac mi przyjemność.
      Dasz radę!
      Pomyśl tylko o sobie , żebyś w imie dobra dziecka nie stała się za
      rok sfrustrowana , wsciekłą babą wink
      Pozdrawiam Cię serdecznie!
    • net79 Re: nie mam już siły 22.08.07, 12:07
      Kilka prostych zasad:
      Z tąbą wszystko OK, wiele mam przchodzi, przechodziło, będzie
      przechodzić to co Ty i to jest naturalne, że czasem mamy dość.
      W domu nie codziennie musi być błysk i obiad.
      Smażona kiełabasa zamiast obiadu faceta nie zbije, albo ta samo
      zupa 2 dni z rzędusmile
      Jak najwięcej spaceruj z maluchem.
      Przydałaby się funfela od spacerków, lub pogaduszek przy lampce
      wina.
      Jak wam się uda wyrywajcie się z malcem (lub jesli macie mozliwość
      bez) wieczorami, dziecko nie porcelana nie potłucze się i nic mu
      sie nie stanie jak nie wykąpiesz jeden dzieńsmile a świetnie mu się
      śpiu na świerzym powietrzusmile
      Nie wymagaj od siebie zbyt wiele i nie podkładaj sama tylko
      dlatego, że facet pracuje, kąpiąc bądź usypiając dziecko pracuje na
      późniejszy kontakt z malcem. Nos do góry, dasz radę!!!!
      • mama-jaga Re: nie mam już siły 22.08.07, 12:41
        Postaraj się nie izolować od ludzi, namawiaj męża na wypady do
        znajomych, nie odmawiaj zaproszeń na imprezy. Wszędzie przecież
        można wybrać sie z małym. Mnie to pomogło, ale my mamy taki krąg
        znajomych, gdzie wszyscy mają dzieciaki, więc to był "chleb
        powszedni".
        Mimo, że mieszkam w małej miejscowości, to zawsze wychodząc na
        spacer starałam się dobrze wyglądać.Coś na zasadzie nieźle
        wyglądam=dobrze się czuję.U mnie zawsze działało.
        Inna sprawa, że przez pierwsze 3-4 m-ce niewiele robiłam w domu.
        Nikomu jednak nie przeszkadzały nieumyte okna czy niepowycierane
        kurze.
        Radość z macierzyńtwa przychodzi z czasem.Dasz radę!
      • justynka9914 Re: nie mam już siły 22.08.07, 20:28
        dziękuje Wam serdecznie dziewczyny-dobra wiadomośc od stycznia
        wracam do pracy-teściowa przechodzi na emeryturę jakoś to myślę się
        ułożysmilejeszcze raz dzięki za otuchę
    • zuzia412 Re: nie mam już siły 22.08.07, 12:15
      Jak ci napiszę, że wiele z nas to przechodziło, to będzie pusty
      banał który niewiele ci w tej sytuacji pomoże. Mi było o tyle
      łatwiej że wiedziałam że po roku wracam do pracy - i mówiąc szczerze
      czerpałam z tego długiego urlopu pełnymi garściami, chociaż bywa
      przybijająca ta monotonia, czasem to rzygałam nawet tymi codziennymi
      spacerami nad morze (za które teraz latem wiele bym oddała). Dla
      mnie ratunkiem okazało się poznanie innej mamy z okolicy(w
      przychodni dziecięcej) no i zaczęłyśmy razem łazić na te spacery i
      spotykać się w domu. Może załóż wątek na forum regionalnym, napisz
      skąd jesteś, może znajdzie się mama chętna do wspólnych spacerków i
      kawek. Życzę powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka