cosnietak
04.07.03, 10:42
Niedlugo moja rocznica slubu 6 l, mamy 2, 5 l dziecko
I co tak się zastanawiam co się moglo przez te lata
stac. Wielka namiętnośc gdzieś znikla. Pozostala zwykla
codzienność.
Pytania co u Ciebie i suche odpowiedzi. Jakoś gdzies
znikło to podeksytowanie przez spotkaniem, radosne
przygotowywania ... Powiem szczerze, ze wole, kiedy mąz
gdzieś wychodzi niż siedzi w domu. Mamy ciągle o coś do
siebie pretensje. On jest wciąz niezadowolony ze mnie.
I jeszcze coś. A ja nie mam ochoty na sex chciałabym,
żeby jak najszybciej się skończyło. Nie chce pieszczot
i długotrwalego przeciągania tego no coż "obowiązku"
Kiedyś z radością nawet cząeto sama napastowałam męza.
A dziś ... Moja niechęć zaczęla się już kilka lat
wczesniej od czasu kiedy zaczęlam brac pigułki. Jakoś
nawet po odstawieniu i urodzeniu dziecka nic się nie
zmieniło ..
Nie potrafie powiedzieć tego mężowi, niechce sprawić mu
przykrości, Choć on zauwazył, że dzieje się coś z nami
nie tak. Ja nie lubie rozmawiać o prolemach -
najchętniej bym się zamknęla i przeczekala może jakoś
przejdzie.
jednak jakąś mi nie tak i dlatego tu na forum sie
rozpisalam tu znacznie łatwiej ..