Dodaj do ulubionych

zajmowanie się dzieckiem

29.08.07, 10:01
Wczorajszy spacer dał mi wiele do myślenia... Ale po kolei. Mam koleżankę, z
którą chodzimy razem na spacery z dziećmi. Dzieci są w równym wieku (3dzni
różnicy), razem leżałyśmy na sali poporodowej. I kiedy tak szłyśmy zaczęłam
się bawić ze swoim synem w "a ku ku". Powiedziałam jej, że oprócz tej zabawy
mamy też inne, w których Mikołaj, choć mały (8 miesięcy) aktywnie uczestniczy.
I wtedy ona mnie spytała po co ja się z nim bawię? Bardzo zdziwiła mnie to
pytanie. Dla mnie zajmowanie się dzieckiem to nie tylko dbanie o to, żeby
miało sucho, czyste uszy, obcięte paznokcie itp, ale także uczestnictwo w jego
świecie. Ale sama nie wiem, może to ja nie mam racji. Napiszcie, czy wy też
bawicie się ze swoimi małymi dziećmi.
Obserwuj wątek
    • tyssia Re: zajmowanie się dzieckiem 29.08.07, 10:13
      Gdy moja córka była w tym wieku też bawilam sie z nią w akuku, robilam śmieszne
      miny itp smile bardzo si cieszyła wtedy. teraz jestesmy na etapie wieelkiej gonitwy
      (ma 22 miesiące)
      • dlania Re: zajmowanie się dzieckiem 29.08.07, 10:16
        Mamo Mikołaja. Twoje pytania są retoryczne i chyba zdajesz sobie z tego sprawę.
    • mamamikolaja22 Re: zajmowanie się dzieckiem 29.08.07, 10:19
      do wczoraj tak myślałam, ale dzisiaj już nie jestem tak przekonana
      • wieczna-gosia Re: zajmowanie się dzieckiem 29.08.07, 10:28
        ale co, jedno pytanie kolezanki zburzylo twoje przekonanie ze robisz dobrze?
        To moze nad pewnoscia siebie sie pozastanawiaj, wiekszy sens bedzie smile
        • mamamikolaja22 Re: zajmowanie się dzieckiem 29.08.07, 10:30
          kochana, czytanie ze zrozumieniem to podstawa, lepiej zacznij nadrabiać!
          • dlania Re: zajmowanie się dzieckiem 29.08.07, 10:32
            "Ale sama nie wiem, może to ja nie mam racji." - to twoje słowa.
            Naprawdę sama nie wiesz?
          • wieczna-gosia Re: zajmowanie się dzieckiem 29.08.07, 10:33
            no wlasnie przeczytalam- bawisz sie ze swoim dzieckiem, lubisz to, ono to lubi,
            idziesz z kolezanka a ta pyta "po co" a ty teraz piszesz ze wczoraj bylas pewna
            a dzisiaj juz nie jestes pewna czy masz racje bawiac sie ze swoim dzieckiem smile

            kurcze.... no moze faktycznie ja jakiegos glebszego sensu nie chwytam... kto
            wie.....
    • mathiola Re: zajmowanie się dzieckiem 29.08.07, 10:38
      Na tak naiwnie postawione pytanie moge tylko odpowiedzieć: tak, masz
      rację, że bawisz się ze swoim dzieckiem w akuku i inne takie tez smile
      Koleżanka nie ma racji że się nie bawi ze swoim dzieckiem.
      Może jeszcze nie wyczaiła, że dziecko tez człowiek, może musi
      poczekać aż będzie bardziej kumate i kiedy zobaczy, że dzieciak
      reaguje żywo na wszystko, co ona mówi i robi, zabawa z nim stanie
      się dla niej rzeczą oczywistą i przyjemną.
    • ollik83 Re: zajmowanie się dzieckiem 29.08.07, 10:47
      Tak bawię się ze swoim dzieckiemsmile Ale przez pierwsze dwa tygodnie jego życia (spędziliśmy je w szpitalu)niestety moje dziecko traktowałam czysto zadaniowo: nakarmić, przewinąć, umyć, przebrać, itd. dopiero w domu zaczęłam obserwować swoje dziecko, nosić je, przytulać itd. Brało sie to chyba stąd,że w szpitalu nie mogłam na nikogo liczyć, nawet nie wiedziałam, jak dziecko dobrze nosić, wszystkiego uczyłam się sama, w domu miałam pomoc, wsparcie i wszystko sie zmieniło. Może dla twojej koleżanki dziecko jest zadaniem do wykonania?
      • mathiola Re: zajmowanie się dzieckiem 29.08.07, 10:57
        przez pierwsze dwa tygodnie życia dziecko nie potrzebuje raczej
        niczego więcej, niz tylko nakarmienia, przewinięcia i zostawienia w
        spokoju smile
    • majmajka Re: zajmowanie się dzieckiem 29.08.07, 10:54
      Oczywiscie,ze bawilam sie ze swoimi dziecmi.Dziwne wydaje mi sie to,ze mozna tego nie robic.Teraz,kiedy maja 5 prawie 7 lat nie lubie sie bawic,choc czasem o to prosza.No i czasem pobawie sie z nimi.Czym mlodsze dziecko,tym wiecej uwagi potrzebuje,rowniez jesli chodzi o zabawe.
    • nunia01 Re: zajmowanie się dzieckiem 29.08.07, 11:59
      Uwaga odzywa sie niedzieciatasmile wiec jakby co to mozna mnie zignorowac, ale
      poruszony problem wydaje mi sie szerszy i powazny.
      Moje doswiadczenie z dziecmi to znacznie mlodsze rodzenstwo oraz dorabianie
      zajmowaniem sie dziecmi (rowniez jako opiekun kolonijno-obozowy) + dzieciaki w
      szeroko pojetej rodzinie.
      Osobiscie zawsze traktuje dzieci jak ludzi to znaczy rozmawiam z nimi,
      odpowiadam na pytania jak doroslym (oczywiscie dostosowywujac przekaz do
      mozliwosci poznawczych)i bawie sie z nimi wykorzystujac rozne mozliwosci, ktore
      stwarza zabawa i sytuacje codzienne do poznawania swiata.
      Moja obserwacja dotyczy srodowiska mam z sasiedztwa, ktore mam okazje
      obserwowac. Jeszcze w akuku to sie i bawily, ale generalnie nie zajmuja sie
      dziecmi - jedynie w zakresie obslugi i niesciagania sobie niczego na glowe,
      czyli bezpieczenstwa. Najchetniej siedza na tylku i plotkuja, a juz wycieczka
      bodaj na plac zabaw to straszny wysilek. Dzieci maja sie zajmowac same soba -
      reakcja dopiero jak sa niegrzeczne albo ktoremu sie cos stanie. Konkretnych
      sytuacji nie bede opisywac, bo by mi epistola wyszla.
      Efektem sa dzieci, ktore sa: spragnione kontaktu z doroslymi - przychodza
      rozmawiac z sasiadem nawet jesli ten nie bardzo dzieci lubi i umie sie znimi
      bawic (wg mnie jest to potencjalnie niebezpieczne - znaczy nie sasiad akurat,
      ale postepowanie); niegrzeczne - bo wtedy moga liczyc na uwage rodzicow; i w
      mojej ocenie takie w pewien sposob niedoedukowane emocjonalnie - bo nie maja z
      kim w realacje wchodzic.
      Jest mi przykro kiedy to obserwuje. Nie odzywam sie, bo przeciez bezdzietna na
      chowaniu dzieci sie nie zna.
      Moge napisac - tak bawie sie z malymi dziecmi kiedy tylko mam okazje i to
      niezaleznie od wieku dziecka - z niemowlakami trudno mi wymyslec w co sie bawic,
      ale od roku w gore nie mam wiekszych problemow.
      • majmajka Re: zajmowanie się dzieckiem 29.08.07, 12:10
        Pani bezdzietnasmile,pewnie pilas troche do mnie,co?Jesli o mnie chodzi to nie pracuje,wiec sila rzeczy zajmuje sie dziecmi w duzym stopniu.Oprocz podstawowych zajec typu;jedzenie i mycie,ucze ich rysowac,czasem bawie sie z nimi w chowanego,Gramy w rozne gry itd.Ale moje dzieci sa na tyle duze,ze one w wiekszosci dnia bawia sie razem same.I to mi pasi,bo w ten sposob mam wiecej czasu dla siebie.Zgodze sie ,ze z dziecmi trzeba sie bawic,ale utrzymuje ,ze czym mlodsze tym wiecej czasu na te zabawe musza poswiecic rodzice.Starsze dzieci lubia przede wszystkim zabawy z rowiesnikami.
        • nunia01 Re: zajmowanie się dzieckiem 30.08.07, 08:01
          nie pilam, nie pilam - nie orientuje sie tu na tyle zeby cos do kogos bezposredniosmile
          Zgadzam sie, ze starsze dzieci lubia bawic sie w swoim towarzystwie, ale
          obserwuje dzieci 'dopieszczone' pod wzgeledem kontaktu z doroslymi i takie,
          ktore tego kontaktu maja malo i te pierwsze potrafia sie bawic, a te drugie
          raczej rozrabiac.
          Pije do mam z osiedla dla ktorych dzieci byly chciane, a teraz wydaja sie byc (z
          obserwacji) najwiekszym utrapieniemsad
    • jopowa Re: zajmowanie się dzieckiem 29.08.07, 13:26
      ja tak raczej jestem z Tomkiem,on przymnie wszystko robi,czytam mu
      • mijaczek Re: zajmowanie się dzieckiem 30.08.07, 08:12
        nie, nie bawimy sie z dzieckiem, rano odwiazujemy od lozeczka, przywiazujemy do
        kaloryfera i wychodzimy na solarium i zakupy z psiapsiolkami.

        autorka watku chyba ma bardzo kruchy swiatopoglad skoro jedno zwatpienie jakiejs
        niedouczonej panci wbija cie w stan potrzeby zadawania pytan egzystencjalnych i
        prawdziwie retorycznych...

        tak samo jest dla mnie oczywiste bawienie sie z dzieckiem jak to, ze kazdy moze
        miec swoja opinie na temat tego jak wychowuje swoje dziecko, ale ja swoja buzie
        mam i moge im odpowiedziec.

        polecam podbudowac pewnosc siebie.
    • dlania Re: zajmowanie się dzieckiem 30.08.07, 08:20
      A ja nie sądze, żeby tu chodziło o brak pewności siebie.
      Autorka watku dobrze wie co jest dobre dla jej dziecka i że jej zachowanie jest
      "normalne". Poczuła natomiast potrezbe, aby stworzyc sobie tło matki wyrodnej
      dla swojego idealnego zachowania. i Poczekac na oklaski.
      Klap, klap...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka