Dodaj do ulubionych

Mam dość

07.09.07, 18:26
Czy któras z Was poza mną czuje ciągłą presje bycia doskonałą super
zoragnizowaą uporządkowaną itd itd?Szczerze mówiąc mam dość, moja
matka i mój mąz wiecznie wytykają i komentują to czego ewentualnie w
ciągu tygodnia nie zrobie ,w ich przekoanniu zaniedbam , zawsze jest
jakies ale.Pracuję dosc intensywnie nie zawsze mam czas/siłe po
pracy np.sprzatac ,poswiecam na to weekendy.W tygodniu padam na
pysk maz ma do mnie pretensje o pierdoły typu nie umyta filiżanka a
moja mama wpadajac z wizytą opiepsza mnie o zabrudzoną podłogę,nikt
nie dostrzega tego ze kazdą sobote poswiecam na sprzatanie,obarczaja
mnie wszystkim tego nie zrobiłas tego nie zalatwiłas ,mam serdecznie
dosc.Jestem tylko człowiekiem nie cyborgiem.
Obserwuj wątek
    • adi1311 Re: Mam dość 07.09.07, 18:36
      z całym szacunkiem do mamy ale daj jej do zrozumienia że nie ma
      prawa ci wytykać musi cię szanować a dom to nie muzeum ,co do męża
      chcem mieć czysto to ma po sobie sprzątać i tyle a ty wyluzuj zrób
      sobie kąpiel maseczke lub idz do kina albo zwyczjnie z kumpelą na
      piwo i tyle ,i nie daj się ,pozdrawiam
      • twojasasiadka Re: Mam dość 07.09.07, 18:39
        mąż niech sam ruszy dupsko do sprzątania jak mu tak bałagan
        przeszkadza.Nie przejmuj się takim gadaniem.
    • kali_pso Re: Mam dość 07.09.07, 18:38
      A podpisałaś przed ślubem jakis dokument, w którym zobowiązujesz
      się, że tylko i wyłącznie Ty będziesz dbała o porządek w domu?
      Bo jesli nie, to zwróc uwagę mężowi( w mało delikatny sposób), że ma
      również dwie ręce zdolne do poradzenia sobie z problemem brudnej
      filiżanki.
      Dziewczyno, Ty już jestes przez nich wykorzystywana i manipulowana.
      Ile jeszcze wytrzymasz?winkP
      Niczego, nikomu nie musisz udowadniać, poświęcasz czas na pokazanie
      innym, jaka z Ciebie perfekcyjna pani domu? I co z tego masz? Im tak
      naprawdę nie chodzi o porządek, tylko widocznie uwielbiają sterować
      i komenderować Tobą. Taki typ ludzi.
    • iwoniaw Niech spadają 07.09.07, 18:39
      Powiedz im, żeby sprzątali, jak im brudno. Ja mam więcej przymusu wewnętrznego
      niż zewnętrznego - tzn. na szczęście M. zmusza mnie raczej do wyluzowania niż
      zgłasza wydumane pretensje.
    • kokoszka75 Re: Mam dość 07.09.07, 18:43
      A nie myślałaś o tym aby powiedzieć DOŚĆ?! Powiedz mężowi, że mu korona z głowy
      nie spadnie jak sam umyje filiżankę a mama jak ma jakieś ale do podłogi to
      powiedz jej, żeby Ci pomogła i sama umyła big_grin
    • brak.polskich.liter Dzizas 07.09.07, 18:45
      Dla mnie to kosmos, ale dobra, sprobuje sobie wyobrazic sytuacje: wracam z
      pracy, urobiona, jak po sesji sumo i maz kwasi, ze nie umylam filizanki. Nie
      wiem - albo rozbilabym rzeczona filizanke mezowi na glowie, miotajac qrvami
      niczym Simon Mol hiv-em, wzglednie moja furia wgniotlaby go w sciane.
      Rodzonej matce po tekscie na temat czystosci podlogi zostalyby wskazane drzwi
      wejsciowe. Alternatywnie: dostarczylabym rodzicielce z usmiechem "zestaw
      wypoczynkowy" - kubelek + mop, z tekstem "tylko, mamo, nie odlatuj".
      Sorry, ale w sytuacji, kiedy oboje pracujecie, rowny podzial obowiazkow domowych
      jest dla mnie tak oczywisty, ze nie wymaga nawet tlumaczenia. Dlatego z takim
      zdumieniem przyjmuje do wiadomosci fakt istnienia kobiet, ktore wyreczaja kogos
      w wykonywaniu jego czesci prac, zbieraja za to becki i kwasne uwagi i jeszcze
      czuja sie winne z tego powodu... Jak napisalam na poczatku - kosmos.
      Jeli Ci sytuacja nie odpowiada (co mnie nie dziwi), przestan byc kuchta i
      popychadlem we wlasnym domu i ustaw sobie relacje z rodzina jakos bardziej
      sensownie.
      • morgianna Re: Dzizas 07.09.07, 18:59
        Owszem wpadam w furię ,wybucham , szlag mnie trafia przedstawiam
        swoją argumentację ale ze ona do męza nie trafia powyzsze ZAWSZE
        prowadzi do afer i awantur wiec musielbysmy sie ciągle charatać
        natomiast moja kochana mama na moje tłumaczenia ze w koncu nie leze
        jedynie pachnąc cały dzien tylko PRACUJĘ postanowiła latac u mnie
        ze szmatą co doprowadza mnie do szału , bo to moj dom, moja podłoga
        dlaczego ja mam sie tłumaczyc z tego jak wygląda moje mieszkanie w
        tygodniu?Zeby miec błysk ( a to i tak chwilowy przy dziecku i psie)
        musiałabym zmeczona po pracy codziennie gruntownie sprzatac a gdzie
        inne obowiązki , gdzie odpoczynek? Dodam ze w weekendy charuje w
        domu sprzatam na błysk , piore ,gotuje.Nie mam zadnych rozrywek bo
        nie mam na nie czasu.Paranoja
        • donkaczka Re: Dzizas 07.09.07, 19:24
          hehe wpadnij do mnie na szkolenie, zobaczysz jak opieprzam meza, bo odkurza w
          domu po powrocie z pracy, czym wzbudza u mnie wyrzuty sumienia, ze w ciagu dnia
          siedzac w domu ja sie jakos do odkurzacza nie zebralam..

          jak sprzatam to na blysk, jak nie mam sily/checi/czasu bo brzuch mi ciazy a
          dziecko marudzi pol dnia, to mi zgrzytaja okruchy pod nogami i trudno
          a marnowanie weekendu na sprzatanie? never ever, weekendy sa dla rozrywek wszelakich
          wynajmij pania, za jeden dzien w tygodniu nie zaplacisz majatku, a mieszkanie
          wysprzata elegancko
          a Ty odpoczniesz i polezysz
    • hexella Re: Mam dość 07.09.07, 18:45
      A szanowna mamusia i nie mniej szacowny małżonek, to co, wzór cnót
      wszelakich? Wszystko robią perfekcyjnie i zawsze na czas?
      Kobieto nie daj sobie wmówić, że musisz wszystko zrobić, a
      wysprzątany do ostatniego ziarnka kurzu dom ,jest gwarantem
      szczęścia Twojej rodziny. Od tego tylko krok do frustracji!
      Jeśli o mnie chodzi, to nie dążę do perfekcji, mam świadomość rzeczy
      niemożliwychwink
      A na polepszenie humoru taka opowiastka, bardzo a proposwink

      Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed
      domem,
      ciągle ubrana w piżamy i
      bawi się w błocie wśród pustych pudełek po chińszczyźnie,
      porozrzucanych po
      całym ogródku. Drzwi do
      auta żony były otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie
      było
      najmniejszego śladu po psie.
      Mężczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze większy bałagan. Lampa
      leżała
      przewrócona, a chodnik
      zawinięty pod samą ścianę. Na środku pokoju głośno grał telewizor na
      kanale z
      kreskówkami, a
      jadalnia była zarzucona zabawkami i różnymi częściami garderoby.
      W kuchni nie było lepiej: w zlewie stała góra naczyń, resztki
      śniadania były
      porozrzucane po stole,
      lodówka stała szeroko otwarta, psie jedzenie było wyrzucone na
      podłogę,
      stłuczona szklanka leżała
      pod stołem, a przy tylnych drzwiach była usypana kupka z piasku.
      Mężczyzna
      szybko wbiegł na schody,
      depcząc przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zważał
      na to,
      tylko szukał swojej
      żony. Zaniepokoił się, że może jest chora, albo że stało się coś
      poważnego.
      Zobaczył, że spod drzwi
      do łazienki wypływa woda. Zajrzał do środka i zobaczył mokre
      ręczniki na
      podłodze, rozlane mydło i
      kolejne porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżały
      porozwijane
      między tym wszystkim,
      a lustro i ściany były wymalowane pastą do zębów.
      Przyspieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazł swoją żonę,
      leżącą na
      łóżku w piżamie i
      czytającą książkę. Spojrzała na niego, uśmiechnęła się i zapytała
      jak mu minął
      dzień. Popatrzył na
      nią z niedowierzaniem i zapytał:
      - Co tu się dzisiaj działo?
      Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziała:
      - Pamiętasz, kochanie, że codziennie jak wracasz z pracy do domu, to
      pytasz
      mnie, co ja do cholery
      dziś robiłam?
      - Tak - odpowiedział z niechęcią.
      - Więc dziś tego nie zrobiłam.
      • kokoszka75 Re: Mam dość 07.09.07, 18:47
        Hexela stare, ale ile razy to czytam to pękam ze śmiechu big_grin
        • gryzelda7 Re: Mam dość 07.09.07, 19:02
          oj dobrze że mieszkamy bez rodziców i teściów, a mąż mi na nic nie zwraca uwagi
          , spróbował by tylko-))
          współczuje ci tej sytuacji
          • morgianna Re: Mam dość 07.09.07, 19:05
            Ja nie mieszkam z mamą ona jedynie wpada z wizytą.gdybysmy mieszkali
            razem to chyba by mnie zagnębili.Oni uwazają ze ja mam lekką
            prace ,a fakt ze chorowalam na nowotwór wciaz odczuwam skutki bardzo
            ciezkiego leczenia pomijają no bo w koncu jestem juz 2 lata w
            remisji wiec jestem okazem zdrowia.
            • gryzelda7 Re: Mam dość 07.09.07, 19:11
              z teściową nie odzywam się , matka do mnie nie wpada bo ma daleko,A na Twoim
              miejscu wykrzyczałabym matce to wszystko co napisałaś tu na forum.Przecież
              jesteś tylko człowiekiem, a do tego po tak ciężkiej chorobie.Ja jestem pyskata i
              nigdy w kasze nie dam sobie napluć, a Ty pewnie z tych spokojniejszych?
            • kali_pso Re: Mam dość 07.09.07, 19:20
              Słuchaj odpowiedz sobie na pytanie: Dlaczego w dniu, w którym
              powinnam odpocząć i nabrac sił, haruję ze ścierka w ręku? Czy
              dlatego, że chcę mieć czysto w domu, czy też powodem jest cisnienie,
              jakie wywieraja na mnie mąz i matka? Czy chcę sprostac ich
              wymaganiom, czy dążę do zdobycia w końcu uznania w ich oczach?
      • tyssia hexella 07.09.07, 19:11
        ja chyba to samo zrobie!!! smile
      • gryzelda7 Re: hexella 07.09.07, 19:17
        zajebiste.........
    • mijaczek Re: Mam dość 07.09.07, 19:13
      POowiedz im, ze jak im to rpzeszkadza to neich sami chwyca za scierke i
      posrzpataja...jestes duza dziewczynka i mozesz chyba decydowac o tym, co
      bedziesz robic w swoim domu, co?
      • ledzeppelin3 Re: Mam dość 09.09.07, 17:17
        Masz trzy latka i jesteś bezbronną niunią, że dajesz soba pomiatać i
        nie umiesz powiedzieć "Spier..cie?"
        Mamusia i mężuś przestaną Cię kochać, jak nie będzie postprzątano?
        To ch..im w pupę. A Ty idź do kosmetyczki/basen/polez do góry
        wentylem.
    • mbwj88 Re: Mam dość 09.09.07, 17:19
      "maz ma do mnie pretensje o pierdoły typu nie umyta filiżanka"
      a co ty na służbie jesteś???
      jak potrzebuje to niech sobie umyje
      a mam też może ci pomóc

      • elf1977 Re: Mam dość 09.09.07, 17:26
        Mąż nie śmiałby mi zwrócić uwagi, tym bardziej, że praktycznie nie
        ma go w tygodniu w domu. Mamę, gdy patrzyła na mnie z wyrzutem, że
        np. czytam książkę zamiast sprzątać, lekceważylam totalnie...Ja
        potrzebuje rozrywki, relaksu i mam do tego święte prawo.
        gdy mama zaczęła biegać po domu ze ścierą, ze spokojem ducha na to
        jej pozwoliłam.
        W sobotę też się nie zapracowuję, zaganiam siebie i męża do roboty i
        w 2 godziny mieszkanie qwypucowanesmile
        Nie mają prawa od Ciebie oczekiwać, że zrovisz wszystko w domu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka