superslaw
15.09.07, 16:56
kurcze kobietki jestem na wychowawczym mam 20 m synka i ośmiolatkę.Na codzień
jestem praktycznie sama z dzieciakami-mąż pracuje dorabia wychodzi rano wraca
wieczorem.To konieczne ze względu na kredyt mieszkaniowy, wydatki no wiadomo.I
wecie co ostatnio myślę i myślę-na codzień brakuje mi meza-brakuje mi tez
czasów kiedy byliśmy sami chodziliśmy sobie razem gdzie chcieliśmy.Ale coraz
czesciej uświadamiam sobie że jak tata jest w domu w weekend-to dom stoi na
głowie kompletnie-na codzień radze sobie sprzatamy razem, dzieci słuchają ze
wszystkim zdążam -a jak jest mąż w domu dzieci są niegrzeczne, nieposłuszne i
rozdarte w dodatku mnie słuchać też nie chcą..kurcze i czekam z utęsknieniem
nowego tygodnia kiedy to wszystko wraca do normy i jest cisza spokoj i kazdy
robi co do niego nalezy- corka nie marudzi robi zadanie, czyta,pisze-syn się
bawi ja sprzatam gotuje lub idziemy na spacer.Kurcze dlatego tata w domu
powoduje aż taką rewolucję???