Dodaj do ulubionych

Tata i weekendy w domku

15.09.07, 16:56
kurcze kobietki jestem na wychowawczym mam 20 m synka i ośmiolatkę.Na codzień
jestem praktycznie sama z dzieciakami-mąż pracuje dorabia wychodzi rano wraca
wieczorem.To konieczne ze względu na kredyt mieszkaniowy, wydatki no wiadomo.I
wecie co ostatnio myślę i myślę-na codzień brakuje mi meza-brakuje mi tez
czasów kiedy byliśmy sami chodziliśmy sobie razem gdzie chcieliśmy.Ale coraz
czesciej uświadamiam sobie że jak tata jest w domu w weekend-to dom stoi na
głowie kompletnie-na codzień radze sobie sprzatamy razem, dzieci słuchają ze
wszystkim zdążam -a jak jest mąż w domu dzieci są niegrzeczne, nieposłuszne i
rozdarte w dodatku mnie słuchać też nie chcą..kurcze i czekam z utęsknieniem
nowego tygodnia kiedy to wszystko wraca do normy i jest cisza spokoj i kazdy
robi co do niego nalezy- corka nie marudzi robi zadanie, czyta,pisze-syn się
bawi ja sprzatam gotuje lub idziemy na spacer.Kurcze dlatego tata w domu
powoduje aż taką rewolucję???
Obserwuj wątek
    • superslaw Re: Tata i weekendy w domku 15.09.07, 17:24
      czy tata kojarzy sie tylko z przyjemnościami a mama z karceniem i
      wymaganiami???A jednak przy mnie czują respekt...
      • superslaw Re: Tata i weekendy w domku 15.09.07, 17:51
        up
      • gawliki Re: Tata i weekendy w domku 17.09.07, 21:43
        oj,u mnie wrecz odwrotnie!najwspanialsze sa dni razem.........
    • jopowa Re: Tata i weekendy w domku 15.09.07, 17:53
      My sie bardzo cieszymy jak tata Tomka wraca do domu po pracy i jak
      jest w domu na niedziele.Jest wtdey nam milo,weselej i razniej
      • superslaw Re: jopowa 15.09.07, 18:02
        też sie cieszę tylko sie zastanawiam czemu dzieciaki wtedy takie niesforne...
    • dlania Re: Tata i weekendy w domku 15.09.07, 17:53
      Często tak jest, że jedno z rodziców jest od polnowania porządku, drugie od zabawy.
      Mój mąż twioerdzi, że jak on jest z dziećmi, to one jedzą, bawią sie, spią jak w
      zegarku (bez jakiejś pruskiej dyscypliny, żeby nie było), a w mojej obecności
      robi sie od razu chaos, wrzask i burdywink A z dziećmi spedzamy tyle samo czasu.
      • superslaw Re: dlania 15.09.07, 18:01
        mój też tak twierdzi, tylko że spedza mało czasu z dziećmi..wychodzi na to że
        jak dzieci sa po jednym z rodziców jest super a z dwojgiem już jakoś kiepsko...
        • tyssia Dlania 15.09.07, 20:31
          masz extra sygnaturke hehee no padna z krzesła zaraz
          • dlania Tyssia 15.09.07, 20:37
            wink
            Nie padaj, siedź jak siedzisz. Z podłogi źle sie stuka w klawiaturę.
    • starapokrzywa Re: Tata i weekendy w domku 15.09.07, 20:46
      Cześć!
      Chciałam Ci powiedzieć że u mnie jest zupełnie tak samo!
      Mąż jest w domu to niczym istne tornado...
      dziecko mnie olewa...wieczny bałagan...i ciągła moja kszataninauncertain
      Jeśli chciałabyś pogadać
      zapraszam! smile
      pisz na maila:
      starapokrzywa@gazeta.pl
      • elske Re: Tata i weekendy w domku 15.09.07, 21:07
        A u mnie jeszcze inaczej:jak maz jest w domu to ja chodze rozkojarzona.wszedzie
        balagan bo nie wiem za co sie zabrac, mala tez wtedy tylko tatus kochany , wiec
        mam chwile oddechu.I wlasnie zamiast skozystac z tej chwili i wszystko nadgonic
        to ja nic.Jednak lepiej jestem zorganizowana kiedy mam meza w pracy.Zdaze wtedy
        w domu posprzatac, pobawic sie z cora i jeszcze dwa obiady ugotowac.
        • mamapoliipawcia Re: Tata i weekendy w domku 17.09.07, 21:58
          U nas to normalka, że kiedy tata pojawia się w domu robi się zamęt,
          zamieszanie, piski, istne wariactwo, ja próbuję cos robić, ganiam
          jak wariatka, zaczynam tysiąc rzeczy naraz w nadziei, że może uda mi
          się coś skończyć i nawet jeśli jestem przygotowana na jego przyjazd
          i mam porządek, zaraz znaku po nim nie ma sad Powrót tatusia póżnymi
          wieczorami to nie był dobry moment, bo zasypianie przeciągało się o
          jakieś... 2 godzinki... a o rozmowie przy dzieciach mowy nawet nie
          ma, bo przeciez one mają wiele Ważniejszych rzeczy do powiedzenia, o
          przytuleniu się również-Wielka Zazdrość, czasem okazywana płaczem
          młodszej.Tak więc dzieci dzieci i jeszcze raz dzieci smileAle teraz,
          kiedy pojawi się w domu raz na tydzień-jest
          smuuuuuuuuuuuuutno.Starszy synek poszedł spać zadumany jakiś, a
          córcia biegała po mieszkaniu. Oj,smutno bez tych szaleństw.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka