Zatłukła chomika...

20.09.07, 14:43
2 dziewczynki w piaskownicy, około 6 latki. I dwójka malutkich
chomików. Jedna dziewczynka, nazwałabym ją Diabelskim Dzieciem-
biegała za puszczonym w piaskownicy chomikiem i okładala go zdrowo
po głowie swoją dość pulchną rączką. A wyglądało to tak,że chomik
się zapadał w piasek i praktycznie był spłaszczony. Inne dzieci
miały widowisko, a chomiki przezywały koszmar. Dziewuszka pachnęła
Frania kolejny raz otwartą dłonią po główce, połozyła go sobie na
kolanach a ten...osunał się bezwładnie i klapnął między foremki.
Próbowała go ocucić, śmiała się przy tym, że chomcio zrobił sobie
drzemkę. Franio wyzionął ducha, zatłuczony na oczach piszczącej
gromadki dzieci. A dziewczynka skwitowała to następująco: " E tam,
mama kupi mi nowego..." Ja bym nie kupiła nawet tego pierwszego.
    • gryzelda71 Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 14:46
      Byłaś przy tym?
      • liweczka1 Re:Byłam tego świadkiem.... 20.09.07, 14:56
        Moja córcia 2 letnia też obserwowała chomiczki, i dorosli inni też
        byli. Komentowaliśmy na głos że chomika boli jak się go tłucze po
        głowie,że dostanie zawału serca. Ale to nie nasze dzieci,
        dziewczynka i tak nie słuchała. Wzięła zdechlaka, wsadziła do klatki
        i poszła sobie po całej akcji...
        • gryzelda71 Re:Byłam tego świadkiem.... 20.09.07, 15:00
          Zarty na bok.Ruszyć 4 literek się nie chciało.
        • madziaaaa Re:Byłam tego świadkiem.... 20.09.07, 15:04
          No to fajni ci dorośli z tobą na czele! A potem się dziwią, że
          dzieci w szkole biją nauczycieli albo grożą rodzicom.
        • mamulinka2 Re:Byłam tego świadkiem.... 21.09.07, 08:25
          rozumiem że to uderzyło w twoje poczucie dobrego smaku i zepsuło ci humor na
          resztę dnia? i do tego twoja córcia musiała patrzeć na takie okropieństwa, coś
          potwornego - po to nam to napisałaś, żebyśmy ci współczuły? Owszem współczuję -
          bezmyślności
    • demarta Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 14:46
      no ale grunt to stanąć z boku i popatrzeć, jak cała gromadka
      szesciolatków.......
    • hallodolly Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 14:48
      a ty stałaś i przygladałaś się jak katują Frania? I nic nie zrobiłaś?
    • ewa1.ewa Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 14:50
      Też patrzyłaś...
      Doprawdy fascynujący widok...
    • madziaaaa Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 14:51
      A Ty co w tym czasie robiłaś? Patrzyłaś na to beznamiętnie?
    • rita75 Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 14:52
      no coz, Franio sie popsul...
    • pieskuba Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 14:53
      Co zrobiłaś, żeby pomóc chomikowi?
      • gryzelda71 Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 14:54
        pieskuba napisała:

        > Co zrobiłaś, żeby pomóc chomikowi?

        Jak to co?Opisała na forum.
        • rita75 Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 14:56
          > Jak to co?Opisała na forum.

          dumna, ze ma temat
          • liweczka1 Re: Zajmowalam sie swoim dzieckiem, 20.09.07, 15:03
            Tak, jestem dumna ze mam temat. Śmieszne. Prosze przeczytać to co
            pisałm wczesniej. Zwracalismy uwagę dziewczynkom, ale chyba nie
            rozumiecie podniecenia tej dziewczynki, nic do niej nie docierało.
            Jej smiech zagłuszał powagę sytuacji, miala zabawę i tyle. Poprzez
            mój post chce zwrocić uwagę na to,aby rodzice bardziej rozwaznie
            kupowali dzieciom prezenty. Chomik do opieki, a nie do trenowania
            boksu. A co według was powinna zrobic matka tej dziewczynki widząc
            coś takiego w domu? Bo według mnie odebrac zwierzaka, jakiegokolwiek.
            • madziaaaa Re: Zajmowalam sie swoim dzieckiem, 20.09.07, 15:06
              A nie można było przytrzymać dzieciakowi ręki? I zaprowadzić do
              matki? Bo rozumiem, ze samo było w pisakownicy.
            • gryzelda71 Re: Zajmowalam sie swoim dzieckiem, 20.09.07, 15:06
              liweczka1 napisała:
              Poprzez
              > mój post chce zwrocić uwagę na to,aby rodzice bardziej rozwaznie
              > kupowali dzieciom prezenty. Chomik do opieki, a nie do trenowania
              > boksu. A co według was powinna zrobic matka tej dziewczynki widząc
              > coś takiego w domu? Bo według mnie odebrac zwierzaka, jakiegokolwiek.

              Wiesz moze bardziej byś się zasłużyła,gdybyś odebrała zwierzaka i zaniosła matce opowiadając co córka z nim robi
            • kali_pso Re: Zajmowalam sie swoim dzieckiem, 20.09.07, 15:26
              liweczka1 napisała:

              > Tak, jestem dumna ze mam temat. Śmieszne. Prosze przeczytać to co
              > pisałm wczesniej. Zwracalismy uwagę dziewczynkom, ale chyba nie
              > rozumiecie podniecenia tej dziewczynki, nic do niej nie docierało.


              Ależ doskonale rozumiemy- miała widownię, która nie dała jej jasnego
              komunikatu, że źle robi. Zamiast stanowczej reakcji w postaci
              odebrania chomika, otoczenie pilnowało swoich dzieci, zapewne
              strasznie zagrożonych w tym akurat momenciewink
            • milka_milka Re: Zajmowalam sie swoim dzieckiem, 20.09.07, 18:55
              Czekaj, nie rozumiem. Tak sobie stałaś i komentowałaś? I nie zabroniłaś dzieciom
              takiej zabawy? Co z tego, że nie Twoje dzieci? Ja kiedyś widziałam, jak trójka
              znęcała się nad gąsienicą, spłaszczał ją, itp. Natychmiast podeszłam do nich i
              kazałam im przestać. I w nosie miałam, co powiedzą rodzice. Jeden tatuś usiłował
              do mnie startować, ale szybciutko ucichł. Jak mogłaś nie zareagować w sposób
              skuteczny? !
            • siasiuszek Re: Zajmowalam sie swoim dzieckiem, 21.09.07, 17:33
              nie mogłaś po prostu, zabrać jej tego chomika?
        • adellante1 Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 14:57
          No prosze jaki fantastyczny materiał dziennikarski. opisać i nie ingerować. jak
          to w filmach przyrodniczych. Ograniczyc się do relacji. szczegółowo opisac potomnym
          • konwalka kobieto, nie chwal się 20.09.07, 15:01
            że nie podeszłaś do bachora, nie zabrałas mu zwierzaka z reki i nie
            poinformowałaś mamci, że to jest karalne, co wyprawia się z tym
            zwierzęciem w piaskownicyuncertain
    • agao_72 Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 15:01
      a nie można było zabrać tego chomika dziewczynce? pójść z nią do jej
      rodziców i powiedzieć, jak się dzieciak bawi.



      na 80% dostałabyś opier za wtracanie się, ale na to jest odpowiedź,
      ze znęcanie nad zwierzakami jest ścigane z urzędu, a oni już pod coś
      takiego podchodzą...

      trudno zareagować wprost? echhh
      • liweczka1 Re: Chyba żartujesz 20.09.07, 15:09
        Specjalnie na sucho napisalam o całej sytuacji, żebyscie to Wy
        forumowiczki ją oceniły, jak można byc takim okrutnym dzieckiem. Ale
        widze ze jakas nagonka sie zrobiła. Na placu nie było rodzicow tego
        dziecka, nie znam tej dziewuchy. I powtarzam, zdałam tylko relację z
        zaistnialej sytuacji. Chyba mi mozna? Chomik zdechł, nagle i szkoda
        go bardzo.
        • gryzelda71 Re: Chyba żartujesz 20.09.07, 15:13
          No to oceniłyśmy sytuację.Zachowałaś się beznadziejnie,tak jak i 6 latka.Tylko od ciebie mozna chyba więcej wymagać ,a moze nie?
          • liweczka1 Re: Chyba żartujesz 20.09.07, 15:16
            Nie tobie oceniać.
            • gryzelda71 Re: Chyba żartujesz 20.09.07, 15:19
              A komu.Wszak napisałaś to do oceny.
            • kali_pso Re: Chyba żartujesz 20.09.07, 15:21
              Mylisz się. Możemy to oceniać, bo sama pisząc tutaj dałaś nam do
              tego prawo.

              Cóż ty chciałaś tym opisem osiągnąć? Poczytać, jak będziemy pastwic
              sie nad wstrętnym dziewczyniskiem a Tobie współczuc przykrych doznań?

              Paradne.....
        • adellante1 Re: Chyba żartujesz 20.09.07, 15:17
          ['] świeczuszka chomikowi. to taka tragedia, jest mi przykro ze biedny chomiczek
          nie zyje.

          IGNORANTKA.
          • kartoflana Re: Chyba żartujesz 21.09.07, 11:20
            > ['] świeczuszka chomikowi. to taka tragedia, jest mi przykro ze
            biedny chomicze
            > k
            > nie zyje.
            ----
            rotfl!
            • morgen_stern Re: Chyba żartujesz 21.09.07, 11:28
              Z czego roftl, bo chyba nie z tego słabego żartu? Żałosne, kiedy
              ktoś bardzo chce być złośliwy, a tu pech, nie wychodzi wink
              • iskierka40 trol 21.09.07, 11:33
                trol nie trol, takie rzeczy sie zdarzaja....niestety
              • kartoflana Re: Chyba żartujesz 21.09.07, 11:57
                to był zart, myślałam, że ktos to napisał na poważnie, dlatego
                roftl smile
        • kali_pso Re: Chyba żartujesz 20.09.07, 15:17
          Kobieto, a co tutaj oceniać?
          Chyba oczywiste, że czyn to potworny...dziecko nie odróznia dobra od
          zła i wyższe uczucia ma nieukształtowane.
          Natomiast reakcje otoczenia, czyli między innymi i Twoją, mozna juz
          poddać analizie- fakt jest faktem- przyglądaliście sie jak owa panna
          zatłukła zwierzę. Nic nie zrobiliście. Jesteście pośrednio winni
          śmierci tego chomika i nie macie żadnego usprawiedliwienia na własne
          lenistwo?Brak empatii?

          Na twoim miejscu wstydziłabym się pisać tutaj o sobie w tak
          niekorzystnym świetle.......posyp głowę popiołem......

          Był kiedyś taki film "Zgromadzenie"..polecam...doskonale prezentuje
          mechanizm tego typu zachowań, jak Wasze.
        • milka_milka Re: Chyba żartujesz 20.09.07, 18:58
          I co? Nie rozumiem, jak mogłaś tak sobie patrzeć? Teraz masz co opisywać, ale
          sama nie zrobiłaś nic, żeby pomóc chomikowi. A nagonka jest słuszna, bo dziecku
          trzeba pewne rzeczy uświadomić, może czegoś nie wiedzieć, ale Ty jesteś dorosła
          i już powinnaś.
    • joasia1234 Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 15:07
      Jak można było na to patrzeć? Co z tego, że nie twoje dziecko? A jakby ktoś
      katował dziecko to też nikt by nie zareagował, bo to nie jego sprawa? Grunt to
      mieć fajny temat. To, że na to patrzyłaś i NIC nie zrobiłaś, a teraz udajesz
      święcie oburzoną na forum jest po prostu żałosne. Znęcanie się nad zwierzętami
      jest karalne.
      • liweczka1 Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 15:13
        No tak, i ciągnięcie kota za ogon przez roczniaka też. Koniec tematu.
        • agao_72 Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 15:35
          mam 4 koty. i jakoś udało mi się roczniakowi przetłumaczyć, że kotów
          się za ogon nie ciągnie. mojekoty nie uciekają przed córką, lubią
          ją. można. tylko trzeba wiedzieć jak.

          zły argument.

          myśl dalej.
    • bri Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 15:11
      A Ty na to patrzyłaś i nic nie zrobiłaś?!
      • liweczka1 Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 15:15
        Czytaj wyżej, nie zrobiłam. Rozmawiałam, obserwowałam moje dziecko a
        chomik nagle dostał za mocno i zemdlał.
        • bri Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 15:32
          Zachowałaś się gorzej niż te dzieci IMHO. One są dziećmi, ale Ty
          jesteś dorosła i wiedziałaś, że zwierzęciu dzieje się krzywda i czym
          może się to skończyć.
        • joasia1234 Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 15:36
          Ale zareagować trzeba było wcześniej, a nie jak panna ukatrupiła zwierzaka.
          Trzeba było ją w ostateczności złapać za łapę i wyprowadzić z piaskownicy.
          Przecież przez dłuższy czas katowała chomika. Daj spokój. Autorko wątku, albo
          jesteś trollem, albo wykazałaś się bezdenną głupotą i znieczulicą.
        • milka_milka Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 19:00
          A nie mogłaś podejść i powiedzieć wprost: Dość już i ZAKAZAĆ "zabawy"?
        • ibulka Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 19:48
          liweczka1 napisała:

          > Czytaj wyżej, nie zrobiłam. Rozmawiałam, obserwowałam moje dziecko a
          > chomik nagle dostał za mocno i zemdlał.

          zemdlał?
          raczej został zabity. zresztą to było do przewidzenia, prawda?
          ale lepiej stać i tylko komentować. a potem opisać to na forum.

          po co to zrobiłaś?
    • tora99 Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 15:15
      troll
    • sowa_hu_hu a dlaczego nie zareagowałas??????????? 20.09.07, 15:16
      bo tego najbardziej nie rozumiem...
    • sowa_hu_hu Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 15:19
      nie rozumiem dlaczego nikt z dorosłych nie zareagował.
      skoro mowiliscie a mała nic sobie z teo nie robiła potrzeba było zadziałas inaczejjj
      ale co tam ,nie twoje dziecko ,nie twój chomik...
    • madziaaaa Wiesz co 20.09.07, 15:24
      jak dla mnie jesteś żałosna i tak samo okrutna jako ta
      dziewczynka....
      Szkoda mi takich ludzi....i szkoda, ze maja swoje dzieci....
      Znieczulica totalna.
      Normalnie nerwy mam straszne na Ciebie!!!!
      Jak można było nie podejść i po prostu nie zabrać jej chomika??????I
      asz jeszcze czelność obrażąć się za słowa prawdy, które tu padają????
    • przeciwcialo Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 16:00
      A dlaczego nie interweniowałaś? ja bym tego chomika zabrała i
      postraszyła mamusie zgłoszeniem sprawy na policje czy cos.
      Niektórzy rodzice sa bardzo nieodpowiedzialni kupując dzieciom żywe
      zabawki.
    • coco.a Dziewczynka okrutna a Ty okrutnie głupia 20.09.07, 16:10
      Jak mozna nie zareagować. Zabrałabym chomika i oddała dopiero
      opiekunowi dziecka. No ale nie byłoby tematu na forum...
    • mrowkojad2 Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 16:16
      No wiesz co, jak mogliście nie zareagować. Po prostu zabrać jej to
      zwierzątko, nawet siłą. To fakt, że rodzice nie powinni kupować
      dzieciom zwierzątek do zabawy, to okrutne. Mam takiego króliczka,
      który kiedys był zabawką małej dziewczynki, trafił do nas
      wylekniony, panicznie się bał dotykania, do tej pory, a mam go 2,5
      roku nie daje się za bardzo brać na ręce.
      Potworne, że nikt z dorosłych nie zareagował
      • sassello Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 16:21
        Ja bym poprostu na tą małą nawrzeszczała i to głośno, to chyba
        jedyna szansa, żeby przerwać "zabawę", zareagować szybko i tak by
        mała się przestraszyła, jeśli normalne uwagi nie skutkują,
    • joasia1234 Re: 20.09.07, 16:22
      Czy ty przypadkiem nie jesteś pedagogiem? I ty masz zajmować się dziećmi, uczyć
      je? Litości.
    • koza_w_rajtuzach Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 16:34
      Moja siostra w ten sposób zatłukła myszkę. Pierw bawiła się z nią,
      nazwała Moniką. Po jakiejś godzinie zatłukła ją i cieszyła się z
      cieczy jaka z niej wypłynęła. Siostra miała wtedy jakieś 6 lat.
      Dla mnie takie zachowanie nie jest normalne. Dzieci, które nie
      odczuwają wyższych uczuć, nie mają poczucia winy w podobnych
      sytuacjach muszą być poważnie zaburzone.
      • dlania Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 16:38
        Koza, ale przeciez dzieci od zawsze wyrywały nogi muchom i nadmuchiwały żaby...
        I nie ma nic nienormalnego w okrucieństwie dziecięcym - taka natura nasza.
        Obowiązkiem rodziców jest natomiast te zwierzęce odruchy temperować i uczyć
        zachowań przyjetych w danej kuklturze.
        A w naszej kulturze zaklepywanie chomików na smierc budzi jednak sprzeciw.
        • verdana Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 16:42
          Dziecko bezmyslne, przygladający sie dorośli - okrutni i obojętni.
          Zachowali sie znacznie gorzej, niż dziecko....
      • syriana Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 16:44
        no ale chyba te "uczucia wyższe" to trzeba dzieciakom najpierw wpoić, prawda?

        dziecko może nie wiedzieć (do pewnego wieku of kors), że chomik ma delikatny
        układ kostny na przykład i mocniejszy głask może go trochę nadwyrężyć
        • koza_w_rajtuzach Re: Zatłukła chomika... 21.09.07, 10:14
          > dziecko może nie wiedzieć (do pewnego wieku of kors), że chomik ma
          delikatny
          > układ kostny na przykład i mocniejszy głask może go trochę
          nadwyrężyć

          Jasne, że może nie wiedzieć.
          Dla mnie wydał się tylko dziwny brak wyrzutów sumienia po
          zamordowaniu chomika. Sama pamiętam jak miałam 5 lat złapałam
          biedronki w pudełko. Gdy po powrocie do domu pudełko otworzyłam to
          one już nieżyły. Jak moja mama oznajmiła mi, że się udusiły przez
          to, że były zamknięte w pudełko to miałam poczucie winy.
          Właśnie przez te doświadczenia z własnego dzieciństwa wydało mi się
          to dziwne, że dziewczynka opisana w tym wątku nie miała poczucia
          winy, że zatłukła chomika.
          • syriana Re: Zatłukła chomika... 21.09.07, 20:40
            > to dziwne, że dziewczynka opisana w tym wątku nie miała poczucia
            > winy, że zatłukła chomika.

            rozumiem, że zalanie się łzami w takiej sytuacji, to jedyny akceptowany przez
            Ciebie objaw posiadania poczucia winy..?
    • wegatka Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 17:08
      "jak można byc takim okrutnym dzieckiem"


      Dzieciaki z natury bywają okrutne, a dorośli od tego są, żeby uczyć je co dobre,
      a co złe. Dużo bardziej przeraża mnie TWOJE okrucieństwo, oraz innych tam
      obecnych dorosłych. Mogliście uratować życie temu zwierzakowi, ale pewnie nie
      chciało się dupska ruszyć i pobrudzić rączek chomikiem. Dużo łatwiej było
      zagłuszyć sumienie pedagogiczną pogadanką.

      "Chomik zdechł, nagle i szkoda go bardzo."

      Dodaj jeszcze, że niespodziewanie. Żałosne. Gdyby naprawdę było ci go żal, to
      zareagowałabyś skuteczniej, gdy jeszcze żył. Nie żyje miedzy innymi dzięki TOBIE
      - dorosła, rozsądna i wrażliwa kobieto.
      • isme_nka Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 17:33
        o rany, w jakich czasach my żyjemy. Przerażające jest to ,że nikt z
        dorosłych skutecznie nie zareagował.
        A ty już lepiej nie opowiadaj o tej sytuacji nikomu, bo sama sobie
        wystawiasz kiepskie świadectwo.
        • fra_mauro Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 18:13
          Nie bede juz "dokladac" liweczce1. Na pewno obudzila sie w niej
          refleksja i niezbyt dobrze czuje sie z tym, czego byla swiadkiem.
          Byc moze w tamtej sytuacji zadzial efekt tzw. odpowiedzialnosci
          zbiorowej- jesli czemus zlemu przypatruje sie kilka osob, to
          odpowiedzialnosc za prawidlowa reakcje rozmywa sie. Ludzie -nawet
          bardzo mala grupa-staja sie "biernym tlumem", nikt nie chce wyjsc
          przed szereg choc dobrze wie, jak nalezy postapic.
          Pomyslalam tez o rodzicach tej malej. gdzie oni byli w tym czasie ?
          6 letnie dziecko zabiera z domu zywe zwierze i idzie z nim gdzies
          bez opieki. Mimo wszystko zal mi tej malej okrutniczki ale to chyba
          nie jej wina. Za to jej starym przylozylabym lopatka pare razy.
          Mocno !
          • headonshoulders Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 18:59
            liweczka to albo jakis troll albo totalny babsztyl z zabitej dechami
            wsi co ogladal jak dziadek scyzorykiem obieral kroliki.
            Wstyd babo. Po prostu wstyd. W pysk bym ci dala za taka ignorancje.
    • maxxt [...] 20.09.07, 18:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • vatum Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 19:36
      A co miała tę dziwczynkę też pobić, żeby zobaczyła jak to jest? Mamy takie czasy, że nie wolno dać klapsa własnemu dzieckuk, zwracać uwagę innemu dziecku a nie daj Boże go dotknać bo zaraz policję ma się na karku.
      Mówiła do niej, zwracali małej uwagę i co z tego. Tak jest wychowana, bezstresowo. Skoro mówi, że mama kupi nowego to pewnie mamusia jej kupi i z czego tu robić damat?
      Jeśli dziecko jest złe i z premedytacja katuje zwierzę, wyrzywa się na lalkach, na innych dzieciach to jest bardzo poważna sprawa i żadne uwagi widzów, czy klaps od mamy tego nie naprawi. Odkad pamiętam dzieci katowały zwierzęta: koty, psy, ptaki itd. Nie wiem jaka w tym frajda bo sama nigdy bym tak nie postapiła ale takie zachowanie też trochę leży w naturze dziecka. Sprawdza coś dla niego ważnego. Nie wszystkie dzieci zdaja sobie sprawę, że istnieje śmierć, odejście na zawsze i może w ten sposób musza się przekonać. Nie wiem. Ale nie szarżujcie liweczki1 do cholery jasnej. Mam wrażenie, że już tylko o teściowych i zupkach można na tym forum rozmawiać - o przepraszam, jeszcze o strasznych przypadkach katowania dzieci lub o nieuleczalnych chorobach.
      To forum schodzi na psy dzięki Wam, Najmadrzejsze Z Wszystkich Matek/Kur Domowych na świecie.
      • hossa76 Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 19:45
        Ku.., poprostu podejść i zabrać biedne zwierzątko. To takie
        trudne??? Jak następnym razem będzie to mały piesek, a potem
        mniejsze dziecko to też nic nie zrobi???? Nie rozśmieszaj mnie
        koleżnko tą swoją bezradnością. Na przemoc wobec słabszych się
        poprostu reaguje bez zbędnych ceregieli.
      • wegatka Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 20:01
        vatum napisała:

        > A co miała tę dziwczynkę też pobić, żeby zobaczyła jak to jest?

        Nie przesadzaj. Miała jej po prostu zabrać z ręki chomika. Jest dorosła i
        silniejsza od sześciolatki, więc nie powinna mieć z tym problemu. To się da
        zrobić bez bicia.

        > zwracać uwagę innemu dziecku a ni
        > e daj Boże go dotknać bo zaraz policję ma się na karku.

        Tu też przesadzasz, bo za zwracanie uwagi policji na karku na pewno mieć nie
        będziesz, może ją mieć jednak rodzic pozwalający dziecku na katowanie zwierzęcia.

        > Jeśli dziecko jest złe i z premedytacja katuje zwierzę, wyrzywa się na lalkach,
        > na innych dzieciach to jest bardzo poważna sprawa i żadne uwagi widzów, czy kl
        > aps od mamy tego nie naprawi.

        Nie naprawi tego tym bardziej bierne przyglądanie się takim sytuacjom. A jeśli z
        góry zakładać, że nic takiego dziecka nie zmieni, to można założyć, że będzie
        ono w przyszłości mordercą, bo skoro teraz wolno zabić chomika, to czemu nie
        człowieka. Zresztą do cholery nie ma tu co rozprawiać o psychice tego dziecka.
        Chodzi o konkretną sytuację, w której kilka dorosłych osób mogło zapobiec
        zamęczeniu na śmierć zwierzaka i nikt tego nie zrobił, a Liweczka, nie wiedzieć
        czemu, oczekuje tylko osądzenia okrutnej dziewczynki, nie widząc zupełnie w tym
        wszystkim swojej winy.
        Jeśli tyle osób ma podobne zdanie na temat sprawy, to chyba powinno jej to dać
        trochę do myślenia, prawda?
        • vatum Re: Zatłukła chomika... 21.09.07, 11:26
          Otóż powiem ci, że sa mamusie które wzywaja policję nawet jak się tylko uwagę dziecku zwróci - tak miała moja koleżanka, gdy ja dziewczyna kilkunastoletnia zwyzywała.
          Nie badźcie takie madre. Psychologia tłumu: nie zareaguję bo ktoś inny to zrobi. i w końcu nikt niczego nie robi. Na pewno gdyby była sama dałaby sobie radę z ta sytuacja. A tak, każdy czekał na ruch kogoś innego.
      • kali_pso Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 20:19
        Popełniasz ten sam błąd co Liweczka- kładziesz nacisk nie w tym
        miejscu gdzie powinien być. Scedowanie całej uwagi na sposób
        wychowywania tego dziecka przez rodziców to kompletne niezrozumienie
        sytuacji.. Tak naprawdę jedno jest jasne w tej historii- chomik
        żyłby, gdyby dorośli zareagowali, jak cywilizowani ludzie, dorosli,
        którzy są wzorem dla dzieci..... Znając wielu sześciolatków, nie
        sądzę, aby reakcja kilku dorosłych pozostała bez echa.
        Nie wiemy, w jaki sposób wychowywana jest ta dziewczynka w domu(
        tutaj nadmienię, że większośc dzieci jednak nie katuje zwierząt, a
        te które to robią, są zaburzone), jednak jakaś tam lekcja
        wychowawcza, którą pannica mogła dostać dzisiaj, została
        zaprzepaszczona, bo Liweczkę bardziej interesowało własne dziecko
        niż dręczony chomik i dręczycielka..
    • gacusia1 A,przepraszam,Ty tam bylas???? 20.09.07, 19:39
      Widzialas to "morderstwo"????Nie zareagowalas???
    • mijaczek Re: Zatłukła chomika... 20.09.07, 20:01
      Stara a glupia. No serio. Dzieciak glupi, bo mlody, nie nauczony, jakos potrafie
      sobie to wyobrazic... ale ty, dorosla i jedyne na co potrafisz sie zebrac to
      poddanie tego pod sad moralny emam? Nie przewidzialas jednej rzeczy moja droga -
      to ty pojdziesz pod noz tutaj...
      Jak moglas widziec, ze dziecko zabija zwierze i nie zareagowac???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja