Dodaj do ulubionych

Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać sex

26.09.07, 09:34
Po ciąży moja Żona przestała mieć ochotę na sex. Nie wiem co mam
teraz robić próbuję Ją pobudzać, ale mi się nie udaje. Kiedyś nie
była tagzwaną sexbombą że wszędzie i zawsze ale teraz to prawie
wcale tylko wtedy gdy jak to ona mówi zmusi się dla mnie. Może są
skuteczne środki. Bo to może wina braku hormonów powodujących popęd
płciowy. Proszę pomóżcie. ryci32@wp.pl
Obserwuj wątek
    • vera-0 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 09:36
      dac jej spokoj.
      przeczytaj co napisales, matko, wlos sie na glowie jezy. Nie wiem czy
      najbardziej chetna mialaby przy takim podejsciu jeszcze ochote na
      jakiekolwiek zblizenia.
      • ryci33 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 10:13
        daję prze 12miesięcy . I w tym co napisałem nie widzę nic złego. A
        jak jest jakiś błąd to przepraszam nie jestem ortografem.
    • moofka Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 09:38
      mozesz miec racje
      tagzwane hormony mają ogromny wpływ na popęd sexualny młodej mamy
      ale mozesz sprobowac ja rozerwać, odciążyć i popodrywać smile
      moze od czasu do czasu zrobi to z chęcią, a nie zmuszając się
      myślę, że dla niej to tez przykra sytuacja
      w jakim wieku jest wasze dziecko?
      • ryci33 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 10:08
        dziecko 12miesięcy i ja jestem w domu a ona w pracy. I nie jest
        młodą mam tylko 36letnią mamą.
        • moofka Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 10:25
          uuuuu, to juz bym na ciaze i tagzwane hormony nie zwalala
          po roku ciało wraca juz do formy
          zastanow sie co miedzy wami sie dzieje, ze zona zmusza sie do seksu
          z toba
          ciaza nie ma tu juz nic do rzeczy
          • ryci33 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 11:19
            z kim innym też by się zmuszała.
            • moofka Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 11:40
              ryci33 napisał:

              > z kim innym też by się zmuszała.

              a tego, to akurat ty pewny byc nie mozesz

              zona stosuje jakas hormonalna antykoncepcje?
              od tego faktycznie libido mozne zwiednac wink
          • mamba1234 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 29.09.07, 15:04
            Co to jest "tagzwane"?
    • iwles a ile dni minęło od porodu ? 26.09.07, 09:53



      • ryci33 Re: a ile dni minęło od porodu ? 26.09.07, 10:09
        12miesięcy
        • miacasa Re: a ile dni minęło od porodu ? 26.09.07, 10:16
          Myślę, że Twoja żona jest wyczerpana opieką nad dzieckiem, brakiem snu,
          karmieniem, jest jej przykro z powodu zmian, jakie spowodowała ciąża i pewnie
          trochę inaczej wyobrażała sobie rodzicielstwo. Jeśli uda Ci się zorganizować
          opiekę nad dzieckiem choćby 2 razy w tygodniu i wyjść z żoną, nie oczekując
          seksu zaraz po powrocie to po jakimś czasie zatęskni za Wami - parą, nie będzie
          widziała w Was tylko rodziców. Ważne jest jak spędzacie czas wolny, jak
          dzielicie się obowiązkami domowymi.
          • ryci33 Re: a ile dni minęło od porodu ? 26.09.07, 11:25
            To ja jestem w domu i w nocy wstaje do niego. A z domu wychodzimy
            codziennie na spacery a do restauracji nie chodzimy bo w domu lepsze
            jedzenie kino w domu, dyskoteki - więcej tam narkomanów niż tancerzy.
        • vera-0 po co jest to forum jezeli 26.09.07, 10:23
          nie czytacie siebie nawzajem?
          A jakos tak czuje ze autor nie akceptuje tego, ze zona tez ma swoje
          potrzeby. seksualne.
          • ryci33 Re: po co jest to forum jezeli 26.09.07, 11:30
            Zawsze stawiam na potrzeby seksualne małżonki i robimy tylko to na
            co ona ma ochotę (tak było kiedyś teraz nierobimy wcale albo Bardzo
            żadko)
            • vera-0 niezrozumiale sie wyrazilam 26.09.07, 13:12
              kobieta ma poped seksualny, ale wielu mezczyzn o tym albo nie wie albo
              temu podswiadomie zaprzecza.
              Nie chodzi mi o robienie tego w lozku czego kobieta "chce". Tylko o
              to zebys dal jej dojsc do glosu, zrozumial ze ona tez napewno bardzo
              potrzebuje kontaktu fizycznego z toba (i ma prawo do orgazmu). tylko
              nie ma szansy tego zauwazyc bo czuje sie molestowana. poprostu to
              postawa ktora Ty przyjmujesz moze powodowac jej wycofanie sie.
              Skupiajac sie na tym ze chcesz ja zachecic do seksu z toba, nie
              zauwazasz niej.
    • rita75 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 10:16
      moze hormony, zmeczenie- albo ja nudzisz, moze popracuj nad
      wzbogaceniem swego "warsztatu" ;p
    • iwles Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 10:40

      - przemęczenie?
      - przepracowanie ?
      - źle się zabierasz "do roboty" ?
      - może stałeś się dla niej mało-atrakcyjny ?
      - może ma taki temperament, że raz do roku ?
      - może boi się kolejnej ciąży ?


      Kurde no............
      Jak jej nie zapytasz o co chodzi, to kto ma wiedzieć. MY ?
      • moofka Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 10:44
        iwles napisała:

        > Kurde no............
        > Jak jej nie zapytasz o co chodzi, to kto ma wiedzieć. MY ?
        >

        iwlesku, kurde smile
        MY z.a.w.s.z.e wiemy lepiej big_grin
      • ryci33 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 11:18
        Jak się nie ma nic do bowiedzenia to po co zabierać głos.?
        • iwles Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 11:34


          dobra, mam coś do bowiedzenia :


          Żona Cię zdradza. Z koleżanką z pracy. Wiem, bo razem pracujemy.



          • ryci33 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 11:38
            Jak by tak było to nie było by tak źle o nawet bym się cieszył bo to
            by oznaczało że jest zdrowa i nic jej nie dolega . A pozatym może
            kiedyś i ja bym do was dołączył.
            • iwles Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 11:42


              może
              > kiedyś i ja bym do was dołączył.


              Nie licz na to. Wypadłeś z obiegu.


    • ryci33 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 11:33
      Potrzebowałem rady np. od jakiegoś specjalisty a tymraze dostałem
      same gdybania. Dziękuję i za to ale nie oto mi chodziło.
      • iwles Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 11:40

        a na co liczyłeś ?


        że ktos ci tu narysuje mapę, jak trafić do punktu G ?


        • ryci33 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 11:44
          Jak już jesteśmy na takim etapie to Ci powiem że jak już jestem w
          środku to orgazmy się sypią ile da radę ale wcześniej poprostu nie i
          koniec. I nie oszukuj.!
          • rita75 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 11:54
            > Jak już jesteśmy na takim etapie to Ci powiem że jak już jestem w
            > środku to orgazmy się sypią ile da radę

            udaje, by ci nie bylo przykro- a teraz po prostu stracila zapal do
            aktorstwa, sil mniej.
      • zebra12 Zachowujesz się jak mój mąż! 26.09.07, 11:41
        Dlaczego TRZEBA mieć ochotę na seks???? A jeśli się jej nie ma to
        jest niby anormalne??? To dopiero chore podejsćie! Można żyć bez
        seksu i się kochać. Na co ten seks??? Może to Ty masz problem, nie
        ona! Mój też twierdził, że powinnam isć do specjalisty. Ale tu
        chodzi o wolność podejmowania decyzji. Nie chce i MA PRAWO nie
        chcieć! Daj jej spokój!
        • ryci33 Re: Zachowujesz się jak mój mąż! 26.09.07, 11:52
          Masz prawo niechcieć a on niema prawa chcieć. Nie wiesz jak boli gdy
          jesteś napalona (a po długim nie uprawianiu seksu jesteś bardzo)
          zostajesz odrzucona, bo facet nigdy ciebie nie odżuci zawsze jak nie
          minetkę to chociaż palcówkę zrobi. Mi nie chodzi zawsze o wsad
          przecież może być miło tylko przy cycusiu z pocałunkami a i tego nie
          ma . Żądam za wiele.
          • sowa_hu_hu Re: Zachowujesz się jak mój mąż! 26.09.07, 11:54
            facet NIGDY nie odrzuci??????????????

            a skąd przepraszam taki wniosek???

            jedna z największych bzdur jaką słyszałam...
      • moofka Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 11:43
        po porade specjalisty to moze nalezy do poradnika domowego pisac smile
        myslisz, ze na jematce seskuolodzy siedza?
        poza tym, chyba nawet fachowiec mialby problem z diagnozą po pieciu
        zdawkowych tagzwanych postach na forum smile
        • sowa_hu_hu Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 11:49
          najbardziej mnie rozwaliło ,że jedzenie lepsze w domu ,że kino w domu...

          cholera i wy tk możecie całe zycie? jedno i to samo?
          jednak nie sądze abyście w domu mieli lepsze jedzenie... (no chyba ze faktycznie
          serwujecie sobie wszystkie kuchnie świata) poza tym tak naprawde nie o jedzenie
          tutaj chodzi ,tylko o atmosfere ,o ta otoczke... nie kumasz??? i nawet najlepsze
          tv w domu to nie to samo co wyjście do kina!!! w łożku też jesteś taki monotonny? wink

          a poza tym to czy ty pytyłaes żony dlaczego tak jest? rozmawiałeś z nią???
          • ryci33 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 11:59
            mam lepsze jedzenie bo polskie i zrobione przez moją żonę a nie
            żółte lub pejsiate- fuj na samą myśl......... . a o jakiej
            atmosferze mówisz wokół pedały,kó.. i złodzieje bo kogo innego na
            lepszą restaurację czy dansing stać.
            • marychna31 Ryci, napiszę wprost 26.09.07, 18:12
              bo chyba tylko szczerość jest w stanie ci pomóc.
              > mam lepsze jedzenie bo polskie i zrobione przez moją żonę a nie
              > żółte lub pejsiate- fuj na samą myśl......... . a o jakiej
              > atmosferze mówisz wokół pedały,kó.. i złodzieje bo kogo innego na
              > lepszą restaurację czy dansing stać.

              Nie dziwię się, że twoja zona z tobą nie chce. Z homofobem i
              antysemitą też bym nie chciała.
      • luxure Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 13:23
        Po konkretną poradę do specjalisty mój drogi to trzeba stanąć w
        kolejce i wyciągnąć numerek, a tu jest luźne forum na luźne tematy,
        więc i gdybanie jest jak najbardziej na miejscu. Ja na ten przykład
        jestem specjalistą ale obawiam sie że moja specjalizacja ma sie
        nijak do Twojego problemusmile
        A w ogóle to mi się wydaje że Ty jesteś jakiś taki...nie tego..no
        wiesz...
    • g0sik Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 11:37
      Wejdź na pierwszy lepszy portal randkowy i poszukaj sobie kochanki.
      • ryci33 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 11:41
        Po co mi kochanka mam żonę tylko potrzebuję Ją obudzić seksualnie
        może farmacełtycznie jakoś. Ja nie muszę płacić za seks.
        • zebra12 No, dokładnie tak samo gadał mój mąż... 26.09.07, 11:48
          TYlko wiek dziecka mi nie pasi. I wiesz co? Udowodniłam mu, że jak
          nie mam ochoty to nie, a jak on ma potrzeby to niech spada do innej.
          Spakowałam i wylocik z domku. Ma teraz święty spokój. Wpda co drugi
          weekend, żeby spotkac się z dziećmi!
          Pamiętaj, żona to nie materac treningowy do uprawiania seksu. Nie
          zmusisz jej nawet pompując hormonami! To zresztą idiotyczne! Jak
          można tak traktowac własną żonę! Mam nadzieję, że zona ma charakter
          i nie ulegnie presji. Nie popędzi do lekarza, żeby leczyć
          wyimaginowany problem i to problem nie jej, tylko Twój! A może Ty
          byś wziął hormony na obniżenie popędu......?
          • rita75 Re: No, dokładnie tak samo gadał mój mąż... 27.09.07, 10:55
            I wiesz co? Udowodniłam mu, że jak
            > nie mam ochoty to nie, a jak on ma potrzeby to niech spada do
            innej.
            > Spakowałam i wylocik z domku.

            bezczelny, jak on smial mniec potrzeby.
        • moofka Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 11:50
          ryci33 napisał:

          > Po co mi kochanka mam żonę tylko potrzebuję Ją obudzić seksualnie
          > może farmacełtycznie jakoś.

          w duzym bledzie som samce na ogol myslac ze seks sie pobudza
          farmacełtycznie badz przez masowanie lechtaczki powyzej lub ponizej
          palcem lub nasadką tongue_out
          seks sie dzieje w glowie na ogol - u kobiet rzecz jasna
          kobieta, zeby pozadac mezczyzne musi go kochac, szanowac i podziwiac
          na ogol
          powinna tez miec z nim cieple relacje i tesknic za nim za dnia, zeby
          chciec go poszczypac w nocy
          pomijajac okres pms na przyklad kobieta tez lubi seks
          z ukochanym mezczyzna lubi go tym bardziej
          jezeli bardzo i stale sie nie chce sie zblizen z mezem ja jako
          kobieta szukalabym rozwiazania nie w famacełtykach, ile raczej
          staralabym sie zobaczyc jak pali sie ten plomyczek, ktory kiedys
          buchal i czy sie jeszcze w ogole pali
          • zebra12 Moofka! No zgadzam się! 26.09.07, 11:57
            Dobrze powiedziane. Faceci niestety tak myslą. Wg nich zona służy
            głównie do uprawiania seksu i jeszcze do sprzątania, prania,
            gotowania i innych takich.
            • ryci33 Re: Moofka! No zgadzam się! 26.09.07, 12:09
              Ja tego nie powiedziałem. No ale z kim mamy uprawiać sek, a
              gotowanie to domena kobiet, (wiem co zaraz uszłyszę więc od razu
              zadaję pytanie Proszę podać przykład w literatuże gdzie mężczyzna
              jest kuchażem jeśli był chłop w kuchni to jako kuchcik od noszenia
              ziemniaków. Jak znajdziecie jakiegoś kuchaża chłopa chelę czoła.
              Chłop kucharz to wymysł ostatnich lat.), sprzątam sam, pierzemy i
              prasujemy na zmianę zależy kto ma czas na to.

              Chyba skończę ten temat bo wy mi nie pomożecie i tylko krew się
              napsuje.
              ŻEGNAM.
              • iwles mUj drogi, RZycie to nie literatÓra 26.09.07, 12:27



                • redmiss jej, ależ jesteście.... 26.09.07, 12:38
                  prześmiewne jędzy!
                  może i brak mu "ogłady", ale żeby od razu chłopa przekreślac?
                  sam fakt, że tutaj wszedł, szuka pomocy, wnika w problem już
                  powinien się liczyć na plus! inny, nie wkłębiając się za bardzo w
                  psyche kobiety, poszedłby się...spełnić gdzie indziej.
                  gdzie ta Wasza empatia tak chwalebnie dla własnej osoby wypisywana w
                  innym wątku???

                  idź, kolego, na inne forum... tutaj Cię zeżrą, hipokrytki, co o
                  seksie gadają tylko w pierwszej osobie. ja, mnie, moje... bleee
                  • iwles Re: jej, ależ jesteście.... 26.09.07, 12:41


                    > sam fakt, że [...] wszedł, [...] już
                    > powinien się liczyć na plus!


                    no tak, tylko, że własnie on wejść nie może
                    ;P

                    • redmiss Re: jej, ależ jesteście.... 26.09.07, 12:43
                      iwles napisała:

                      >
                      >
                      > > sam fakt, że [...] wszedł, [...] już
                      > > powinien się liczyć na plus!
                      >
                      >
                      > no tak, tylko, że własnie on wejść nie może
                      > ;P
                      >

                      smile))))) nie no, rozbroiłaś mnie! poddaje się... wink
                    • adi1311 Re: jej, ależ jesteście.... 26.09.07, 12:46
                      facet sie załamał nic nie pisze
                      • redmiss Re: jej, ależ jesteście.... 26.09.07, 12:47
                        adi1311 napisała:

                        > facet sie załamał nic nie pisze


                        no wiesz... troszkę mu się nie dziwię... uncertain
                        • adi1311 Re: jej, ależ jesteście.... 26.09.07, 12:51
                          ja też nie dziwie , świnie jesteśmy , on tu obdarł sie z intymności
                          a my ..... ale jak juz był w srodku a żona miała orgazmy cały czas
                          to dobry musial być
                          • redmiss Re: jej, ależ jesteście.... 26.09.07, 12:56
                            adi1311 napisała:

                            > ja też nie dziwie , świnie jesteśmy , on tu obdarł sie z
                            intymności
                            > a my ..... ale jak juz był w srodku a żona miała orgazmy cały
                            czas
                            > to dobry musial być

                            smile i pewnie jest nadal! tongue_out

                            poza tym jest dobry, bo się stara, po prostu smile
                            • adi1311 Re: jej, ależ jesteście.... 26.09.07, 12:58
                              o tak !ale nie zgłebił z nami tematu do końca smile
                          • ryci33 Re: jej, ależ jesteście.... 26.09.07, 13:07
                            chcesz spróbować
                            • adi1311 Re: taak 26.09.07, 13:10
                              ale jak ?
                              • ryci33 Re: taak 26.09.07, 13:14
                                może być wirtualnie albo w realu wybieraj zawsze kobieta musi być
                                zadowolona
                                • adi1311 Re: taak 26.09.07, 13:16
                                  a jak chce w realu ? a ty piszesz ze kochank nie chcesz określ sie
                                  • ryci33 Re: taak 26.09.07, 13:24
                                    adi1311 napisała:

                                    > a jak chce w realu ? a ty piszesz ze kochank nie chcesz określ sie
                                    Proponuję autko, polana w lasku kocyk i tona prezerwatyw powinna
                                    wystarczyć. szampan na dobry początek i na dobry koniec.kiaty na
                                    powitanie i woda na połykanie.w-wa okolice
                                    • redmiss Re: taak 26.09.07, 13:28
                                      ryci33 napisał:

                                      > adi1311 napisała:
                                      >
                                      > > a jak chce w realu ? a ty piszesz ze kochank nie chcesz określ
                                      sie
                                      > Proponuję autko, polana w lasku kocyk i tona prezerwatyw powinna
                                      > wystarczyć. szampan na dobry początek i na dobry koniec.kiaty na
                                      > powitanie i woda na połykanie.w-wa okolice


                                      teraz to i mi ręcę opadły sad((
                                      weź zachowaj resztki twarzy i nie pisz już nic...
                                    • adi1311 Re: ty na serio ? 26.09.07, 13:28
                                      szkoda mi twojej żony , wiesz jak wie że taki łatwy jesteś drobne
                                      niepowodzenia a ty innej szukasz , a jak mam 150 i waże 90 kilo ?
                                      tak w ciemno na sztuke , o co ci chodzi graj w otwarte karty
                                      • ryci33 Re: ty na serio ? 26.09.07, 13:34
                                        Ja nie szukam to ty mi to zaproponowałaś. Pisać można i co
                                        dalej ......... nic nierealne. Inne światy. ale przyznasz miło by
                                        mogło być pomijam czy z tobą czy z żoną czy z inną.
                                        • adi1311 Re: ty na serio ? 26.09.07, 13:37
                                          czyli to byly żarty ?
                                          • ryci33 Re: ty na serio ? 26.09.07, 13:50
                                            adi1311 napisała:

                                            > czyli to byly żarty ?
                                            Powiem tak kocham swoją żonę i z drugą kobietą będę uprawiać sex
                                            tylko wtedy gdy żona mnie do tego zmusi.czyli nigdy.
                                            • adi1311 Re: mam nadzieje ze narawde jesteś taki jak 26.09.07, 13:55
                                              jesteś taki jak piszesz wierny i lojalny , duży plus dla ciebie , a
                                              jak żona moze zmusić męza do zdrady ?
                                              • ryci33 Re: mam nadzieje ze narawde jesteś taki jak 26.09.07, 14:00
                                                adi1311 napisała:

                                                > jesteś taki jak piszesz wierny i lojalny , duży plus dla ciebie ,
                                                a
                                                > jak żona moze zmusić męza do zdrady ?
                                                Tego nie wiem jeszcze tego nie doświadczyłem ale np. pistolet przy
                                                skroni albo środki odużające, sama się zacznie kochać to co
                                                niedołączę jak by z tego miała być szczęśliwa dla niej wszystko.
                                                • adi1311 Re: mam nadzieje ze narawde jesteś taki jak 26.09.07, 14:04
                                                  uszczęsliwać chcesz ją czy siebie w trójkącie ? a co do wody po
                                                  spermie skąd masz takie zaplecze skoro jesteś wierny piszesz jak
                                                  stary wyjdacz chyba ze te doświadczenia to z czasów kawalerskich ?
                                    • iwles Re: taak 26.09.07, 13:37

                                      ryci33 napisał:

                                      > ... i woda na połykanie.



                                      kiedys to się sperma nazywało.....
                                      eh.... co za czasy....
                                      • redmiss Re: taak 26.09.07, 13:41
                                        iwles napisała:

                                        >
                                        > ryci33 napisał:
                                        >
                                        > > ... i woda na połykanie.
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > kiedys to się sperma nazywało.....
                                        > eh.... co za czasy....

                                        big_grin
                                        • ryci33 Re: taak 26.09.07, 13:51
                                          Woda do umycia się po spermie
                                • redmiss Re: taak 26.09.07, 13:17
                                  ryci33 napisał:

                                  > może być wirtualnie albo w realu wybieraj zawsze kobieta musi być
                                  > zadowolona



                                  ups...
                                  to ja wychodzę
                                  do widzenia wink
                                  • iwles Redmiss :):):) nie lubisz być zadowolona ? ;P 26.09.07, 13:20


                                    • redmiss Re: Redmiss :):):) nie lubisz być zadowolona ? ;P 26.09.07, 13:23
                                      smile uwielbiam!
                                      i zadowalać też!
                                      ale tego jedynego smile

                                      i takie gierki mi się nie podobają, od razu wolę się wycofać smile

                                      się ma te zasady, nieeeee? wink
                                      • moofka Re: Redmiss :):):) nie lubisz być zadowolona ? ;P 26.09.07, 13:28
                                        redmiss napisała:

                                        > smile uwielbiam!
                                        > i zadowalać też!
                                        > ale tego jedynego smile
                                        >
                                        > i takie gierki mi się nie podobają, od razu wolę się wycofać smile
                                        >
                                        > się ma te zasady, nieeeee? wink

                                        nie wiem, jak innych
                                        mnie to wzruszyło tongue_out
                                        • redmiss Re: Redmiss :):):) nie lubisz być zadowolona ? ;P 26.09.07, 13:30
                                          moofka napisała:

                                          > redmiss napisała:
                                          >
                                          > > smile uwielbiam!
                                          > > i zadowalać też!
                                          > > ale tego jedynego smile
                                          > >
                                          > > i takie gierki mi się nie podobają, od razu wolę się wycofać smile
                                          > >
                                          > > się ma te zasady, nieeeee? wink
                                          >
                                          > nie wiem, jak innych
                                          > mnie to wzruszyło tongue_out

                                          ach... czasami sama siebie wzruszam... i zadziwiam wink
                                          <mruga oczętami>
                                          • iwles Re: Redmiss :):):) nie lubisz być zadowolona ? ;P 26.09.07, 13:34

                                            redmiss napisała:
                                            > ach... czasami sama siebie wzruszam... i zadziwiam wink



                                            sama siebie ?
                                            toż_to grzech !

                                            ;P
                                            • redmiss Re: Redmiss :):):) nie lubisz być zadowolona ? ;P 26.09.07, 13:39
                                              iwles napisała:

                                              >
                                              > redmiss napisała:
                                              > > ach... czasami sama siebie wzruszam... i zadziwiam wink
                                              >
                                              >
                                              >
                                              > sama siebie ?
                                              > toż_to grzech !
                                              >
                                              > ;P


                                              taaaak? o choinka!!! no to nie wiedziałam...

                                              wink
                                              • iwles Re: Redmiss :):):) nie lubisz być zadowolona ? ;P 26.09.07, 13:43

                                                > taaaak? o choinka!!! no to nie wiedziałam...
                                                >



                                                bo nie słuchasz jedynego słusznego radyja
                                                ;P
                      • ryci33 Re: jej, ależ jesteście.... 26.09.07, 13:06
                        facet je
                        • iwles Re: jej, ależ jesteście.... 26.09.07, 13:10

                          ryci33 napisał:

                          > facet je



                          no to SMACZNEGO, niech je na zdrowie.
                  • moofka Re: jej, ależ jesteście.... 26.09.07, 13:02
                    > idź, kolego, na inne forum... tutaj Cię zeżrą, hipokrytki, co o
                    > seksie gadają tylko w pierwszej osobie. ja, mnie, moje... bleee

                    co jest bleee? seks, ja moje, czy pierwsza osoba?
                    smile
                    • adi1311 Re zgadzam sie seks jest dla obojga 26.09.07, 13:06
                      tylko że faceci nie udają orgazmu , a kobitki i owszem , a wy
                      udajecie czasmi zeby poprostu facetowi było miło bo sie stara ?
                      • redmiss Re: Re zgadzam sie seks jest dla obojga 26.09.07, 13:10
                        adi1311 napisała:

                        > tylko że faceci nie udają orgazmu , a kobitki i owszem , a wy
                        > udajecie czasmi zeby poprostu facetowi było miło bo sie stara ?

                        nie zdarzyło mi się, bo wtedy seks byłby dla niego, a u nas jest dla
                        dwojga.

                        wiecie, przypomnę sobie zaraz wątek "czy zmuszacie mężów do
                        seksu"... ile tam jest chętnych mężów! "zawsze i wszedzie", hahahaha

                        wink
                  • ryci33 [...] 26.09.07, 13:03
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • adi1311 Re: jej, ależ jesteście.... 26.09.07, 13:09
                      dupcie , hm dobrze ze sie starasz a jakieś nowości proponowałeś ?
                    • iwles Re: jej, ależ jesteście.... 26.09.07, 13:14
                      ryci33 napisał:

                      > Tzn chyba
                      > pujdziemy w innym miejscu szukać porady np szkoła
                      > seksu.



                      Przecież ja od razu mówiłam, że z techniką u ciebie kiepsko !!!!!
            • adi1311 Re: moze zmien technike 26.09.07, 12:12
              jeżeli sprawiał byś radoche to od seksu by nie stroniła , ralnemoze
              pomyśli o technice zrób coś inaczej , jakiś gadzet np , a
              afrodyzjaki tylko natulne olejki eteryczne , świece , wspólna kąpiel
              sam zrób kolacje owoce morza
        • rita75 jezeli "farmacełtycznie" to moze byc problem... 26.09.07, 12:00
          • moofka Re: jezeli "farmacełtycznie" to moze byc problem. 26.09.07, 12:03
            i tak jest tongue_out
            a ty sie czepiasz wink
          • ryci33 Re: jezeli "farmacełtycznie" to moze byc problem. 26.09.07, 12:10
            jaki problem
    • g0sik Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 12:00
      >Dlaczego TRZEBA mieć ochotę na seks???? A jeśli się jej nie ma to
      >jest niby anormalne??? To dopiero chore podejsćie! Można żyć bez
      >seksu i się kochać. Na co ten seks???

      Szkoda, że zdecydowana większość tych nie potrzebujących seksu pań
      nie stawia sprawy jasno przed ślubem tylko udaje wulkany seksu żeby
      męża złapać. Gdyby stawiały sprawę jasno przed ślubem, żaden
      normalny facet mający swoje potrzeby nie poprosiłby panny z zerowym
      libido o rękę....
      • zebra12 Bzdura! 26.09.07, 12:08
        Dziwne myslenie! Seks nie jest przeciez potrzebny do małżeństwa!
        Przecież zawiera się związek małżeński, żeby miec kogos bliskiego,
        razem spędzac czas, mieć dzieci, kochac się, móc na siebie liczyć.
        Jeśli dla Ciebie seks jest sednem, to dopiero przykre...
        P.S. Mój mąż jest wolny! Zlecił mi szukanie sobie nowej żony smile
        Serio!
        • ryci33 [...] 26.09.07, 12:16
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • mamooschka Re: Bzdura! 26.09.07, 13:10
            ryci33 napisał:

            > bliskiego to ja mam psa.
            Więc żonę TYLKO do seksu?
            Sorki, wcięłam się w dyskusję, ale jak to przeczytałam to padłam.
        • brak.polskich.liter Re: Bzdura! 26.09.07, 13:30
          Mylisz sie, slonce. Zwiazek malzenski zawiera sie m.in. po to, zeby z mezem/zona
          uprawiac seks - nie tylko celem posiadania dzieci. Nie dla wszystkich,
          oczywiscie, ale dla wielu ludzi seks JEST istotny i jego brak moze sie
          przekladac na rozklad wiezi i rozpad malzenstwa. Zwroc uwage, ze nawet
          konserwatywny obyczajowo kosciol katolicki uznaje brak seksu za przeslanke do
          uniewaznienia malzenstwa.

          Zgadzam sie z G0sik: kawa na lawe to bardzo zdrowe podejscie i byloby dobrze,
          gdyby co poniektore panie z libido na poziomie Rowu Marianskiego zastanowily
          sie, czy warto sciemniac przed slubem, ze sie seks lubi, celem ulowienia
          kandydata (panow udajacych ogierow tez rzecz dotyczy, tacy tez sie zdarzaja).
          Glownie z uwagi na wlasny, dobrze pojety, interes: po co sie meczyc z kims o
          wyraznie wiekszych potrzebach i czuc sie zmuszana, sklaniana, znosic kwasy i
          pretensje, czuc, ze sie kogos unieszczesliwia i samemu nie byc szczesliwa? Poza
          tym niezbyt to fair - jesli przed slubem bylo namietnie, a po slubie maz czy
          zona okazuja sie byc mnichem wzglednie zakonnica, to druga strona ukladu moze
          czuc sie (i slusznie) oszukana i chamsko wrobiona.

          IMO dlugotrwala odmowa seksu bez jakis istotnych powodow w pelni usprawiedliwia
          zdrade.
      • ryci33 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 12:13
        było by więcej pannień a księża mieliby mniej roboty i mniej forsy
        na kosztowne limuzyny
      • iwles G0sik 26.09.07, 12:24


        Sex rządzi,
        sex radzi
        sex nigdy Cię nie zdradzi !!!!




        g0sik napisała:

        > Szkoda, że zdecydowana większość tych nie potrzebujących seksu pań
        > nie stawia sprawy jasno przed ślubem tylko udaje wulkany seksu
        żeby
        > męża złapać. Gdyby stawiały sprawę jasno przed ślubem, żaden
        > normalny facet mający swoje potrzeby nie poprosiłby panny z
        zerowym
        > libido o rękę....
      • luxure Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 15:46
        A tu się gosik absolutnie z Tobą nie zgodzę. Nie łapałam chłopa na
        siłę. Nigdy nie udawałam wulkanu seksu, grałam od samego początku w
        otwarte karty, że ze mną na sex może liczyć raz do roku a i to o raz
        za dużo. Jak on sie upierał że chciał ze mną być to teraz ja sie
        uipieram przy swoim.
        • g0sik Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 15:49
          No cóż dla mnie jesteś chwalebnym wyjątkiem który potwierdza
          regułę...
    • g0sik Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 12:51
      >Dziwne myslenie! Seks nie jest przeciez potrzebny do małżeństwa!
      >Przecież zawiera się związek małżeński, żeby miec kogos bliskiego,
      >razem spędzac czas, mieć dzieci, kochac się, móc na siebie liczyć.

      No i ewentualnie trzeba rozłożyć nogi i zacisnąć zęby jak się chce
      mieć dzieci....
      Pewnie Twój były mąż miał inny pogląd na sprawy seksu...skoro nie
      wystarczyła mu miłość, bliskość i wspólne dzieci….I nie ważne kto
      komu wystawił walizki za drzwi – rozwód to zawsze porażka dla dwóch
      stron….Proponuję grę w otwarte karty z następnym kandydatem do
      małżeństwa....
      • zebra12 A jeśli przed ślubem nie było WOGÓLE???? 26.09.07, 14:09
        Uważasz, że każdy powinien współżyć przed ślubem??? Ja i mąż akurat
        tego nie robilismy. więc nie miałam pojęcia czy mi się to będzie
        podobac czy nie!
        A co do dzieci:
        U lekazra tez się rozbieram i nie widzę problemu. Warto się
        pomęczyć, żeby potem cieszyć się macierzyństwem.
        • zebra12 Dodam jeszcze, że nastepnego męża NIE planuję!!! 26.09.07, 14:17
          Może komuś potrzebny chłop w domu, mnie nie. Ale jesli ktoś
          bez "dziubdziania" żyć nie może, to i sobie życia bez faceta nie
          wyobraża! Smutne! Jest tyle ciekawych rzeczy w życiu poza
          genitaliami męskimi...
          • redmiss Re: Dodam jeszcze, że nastepnego męża NIE planuję 26.09.07, 14:22
            jakies rozgoryczenie przez Ciebie przemawia sad nie skrzyw tych
            dziewczynek... smile
            a moze po prostu wolisz żeńskie genitalia? wink
            • morgen_stern Re: Dodam jeszcze, że nastepnego męża NIE planuję 26.09.07, 14:25
              redmiss napisała:

              > jakies rozgoryczenie przez Ciebie przemawia sad nie skrzyw tych
              > dziewczynek... smile

              To samo pomyślałam! Ładny obraz męskiego świata przekaże taka matka
              dziewczynkom. Skoro dla niej facet to tylko te wstrętne genitalia...
              I pomyślałam sobie jeszcze, że do takich przykrych niespodzianek
              prowadzi czasem brak seksu przed slubem wink
    • morgen_stern Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 13:26
      Tak sobie poczytałam twoje wypowiedzi (szczególnie podobały mi się
      fragmenty o "pejsiastym" jedzeniu, kucharzach oraz narkomanach w
      restauracjach) i przyszło mi do głowy, że ja się twojej żonie wcale
      nie dziwę. Ja bym takiego kołtuńskiego prymitywa też do wyra nie
      wpuszczała.
      • ryci33 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 13:29
        morgen_stern napisała:

        > Tak sobie poczytałam twoje wypowiedzi (szczególnie podobały mi się
        > fragmenty o "pejsiastym" jedzeniu, kucharzach oraz narkomanach w
        > restauracjach) i przyszło mi do głowy, że ja się twojej żonie
        wcale
        > nie dziwę. Ja bym takiego kołtuńskiego prymitywa też do wyra nie
        > wpuszczała.
        >
        Jest pytanie czy ja bym chciał z tobą w łóżku być
        • morgen_stern Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 13:34
          Kto wie? wink

          A poważnie - idźcie do sekuologa. Powodów mogą być tysiące. I
          wyjdźcie gdzieś razem, jak boga kocham, schowaj te swoje durne
          poglądy na temat restauracji do kieszeni.
          Nie przesadzaj też z cenami. Nie wiem skąd jesteś, ale w takiej niby
          drogiej Warszawie można zjeść smaczny obiad w przytulnej restauracji
          poniżej stówy za dwie osoby (nie liczę alkoholu). To chyba nie
          majątek raz na jakiś czas? Samo wyjście gdzieś, ładne ubranie się,
          spacer jest relaksujący, trzeba ci to tłumaczyć jak dziecku?
          • ryci33 [...] 26.09.07, 13:41
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • morgen_stern Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 13:45
              > powiem ci kochana wszystkie moje odpowiedzi to tylko riposty na
              > nagongę prowadzone przez te wszystkie kobiety nazwał by je
              > cichodajkami

              A dlaczego tak byś je nazwał? I jeszcze te "dupcie" wczesniej. Ty
              generalnie masz coś do kobiet, prawda? Boisz się może, jakieś
              kompleksy? No bo skąd ta pogarda i agresja? Zdrowy psychicznie i
              pozbawiony kompleksów facet nie obraża kobiet, nie zieje jadem, a ty
              się zachowujesz cokolwiek dziwnie. Seskuolog koniecznie, tylko nie
              zdziw się, kiedy się okaże, że to nie twoja żona ma problem, a ty.
              • ryci33 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 13:56
                morgen_stern napisała:

                > > powiem ci kochana wszystkie moje odpowiedzi to tylko riposty na
                > > nagongę prowadzone przez te wszystkie kobiety nazwał by je
                > > cichodajkami
                >
                > A dlaczego tak byś je nazwał? I jeszcze te "dupcie" wczesniej. Ty
                > generalnie masz coś do kobiet, prawda? Boisz się może, jakieś
                > kompleksy? No bo skąd ta pogarda i agresja? Zdrowy psychicznie i
                > pozbawiony kompleksów facet nie obraża kobiet, nie zieje jadem, a
                ty
                > się zachowujesz cokolwiek dziwnie. Seskuolog koniecznie, tylko nie
                > zdziw się, kiedy się okaże, że to nie twoja żona ma problem, a ty.
                >
                Kochanie dupcia TO NIE OBRAZA TYLKO KOMPLEMENT
                a cichodajki inaczej dają po cichu innym a zresztą z tobą mówiłem
                inaczej a i ty się zaczełaś czepiać wszystkie jesteście siebie warte
                • morgen_stern [...] 26.09.07, 14:05
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • vera-0 niezrozumiale sie wyrazilam 26.09.07, 13:45
              kobieta ma poped seksualny, ale wielu mezczyzn o tym albo nie wie
              albo
              temu podswiadomie zaprzecza.
              Nie chodzi mi o robienie tego w lozku czego kobieta "chce". Tylko o
              to zebys dal jej dojsc do glosu, zrozumial ze ona tez napewno bardzo
              potrzebuje kontaktu fizycznego z toba (i ma prawo do orgazmu). tylko
              nie ma szansy tego zauwazyc bo czuje sie molestowana. poprostu to
              postawa ktora Ty przyjmujesz moze powodowac jej wycofanie sie.
              Skupiajac sie na tym ze chcesz ja zachecic do seksu z toba, nie
              zauwazasz niej.

              A swoja droga poradnia malzenska, albo seksuolog to swietny pomysl.
              Moglbys najpierw pojsc sam na rekonsans, a potem z zona.
    • karola1008 Czy seks jest potrzebny do małżeństwa? 26.09.07, 13:32
      Zebra twierdzi, że nie. Ale jednocześnie jej małżeństwo się rypło,
      bo jak zrozumiałam, mąż jednak upierał się przy seksie, a ona przy
      jego braku. Nie chciałabym wydać się za bardzo wyuzdana, ale mam
      wrażenie, że ludzie się pobierają także po to, by uprawiać ze sobą
      seks i to tylko ze sobą (przynajmniej takie są szczytne założenia)
      To, że mąż chce się kochać z żoną, to nie znaczy od razu, że
      traktuje ją jako materac. Seks jest jednym ze sposobów okazywania
      sobie miłości i to, moim zdaniem, bardzo ważnym. Może zdarzyć się
      tak, że dwoje ludzi się umawia, że pobierają się, ale nie uprawiają
      ze sobą seksu. Szanując takie decyzje, naprawdę gratuluję
      samozaparcia.
      To tyle uwag ogólnych.
      Ryci, litości. Twoja żona pracuje, pewnie ma w pracy trochę, albo i
      więcej niż trochę, stresów, a potem jeszcze ma gotować obiad,
      chociaż Ty siedzisz w domu. Pewnie jest zmęczona jak norka, a
      zmęczenie nie wpływa pozytywnie na libido. A na dodatek Ty nie masz
      ochoty zabrać jej do restauracji, kina, itp, bo wszędzie "ku.. i
      złodzieje". MOżesz tego nie rozumieć, ale może Twoja żona po prostu
      pragnie, żebyś ją poderwał, traktował jak osobę wyjatkową, jak
      kobietę, żebyście spędzili trochę czasu razem, bez dziecka, poza
      domem, kuchnią polską, kinem domowym i całym tym badziewiem, które
      Twoim zdaniem wystarczy do życia. Wiesz co, serdecznie Twojej żonie
      współczuję. Mieszkać z facetem, który w ogóle nie jest ciekawy
      świata i życia poza chałupą i do tego wszędzie widzi wrogów, to
      naprawdę koszmar z piekła rodem. Zanim żonę naszpikujesz
      farmaceutykami, zastanów się, czy naprawdę robisz wszystko, aby ona
      miała ochotę na seks z Tobą. MOże ona po prostu ma dosyć takiego
      życia.
      Masz pretensje, że zamiast rad zostałeś na forum
      uraczony "gdybaniem." A czego Ty, stary, oczekujesz, od ludzi,
      którzy nie są seksuologami i w dodatku nie znają Ciebie i Twojej
      żony? Jeśli piszesz na forum publicznym, to licz się z tym, że
      usłyszysz nie tylko to co byś chciał usłyszeć.
      Napisałeś o swoich problemach z kobietą i kobiety Ci odpisały, za
      punkt wyjścia przyjmując swoje doświadczenia. Zrobisz z tym co
      zechcesz.
      • ryci33 Re: Czy seks jest potrzebny do małżeństwa? 26.09.07, 13:46
        Powiem ci tak jak jedem mały facet do wysokiej kobietki:
        Nie chce mi się z tobą gadać ale popieram twoją pierwszą część
        wypowiedzi.
      • zebra12 No widzisz... 26.09.07, 14:36
        Akurat mój mąż wciąż nie chce rozwodu. To ja wzięłam adwokata, to ja
        złożyłam pozew, to ja za tym chodzę, to ja kazałam mu się wynieść.
        Wiesz po co to wszystko? Bo czułam się osaczona tym wszystkim. Teraz
        jestem wolna i szczęśliwa. Nikt mnie nie zmusza do łóżka.
    • vera-0 w zdrowym zwiazku 26.09.07, 13:42
      seks jest nieodzowna jego czescia. I jak to mowia dobry seks robi 5%
      zwiazku zly 95%.
      Kobieta tak jak mezczyzna ma swoje potrzeby seksualne, bardzo czesto z
      jakichs powodow, bardziej lub mniej swiadomie je tlumi. I to odbija
      sie wtedy na innych sferach i zycia.
      Jezeli nie mamy ochoty z kims spac, to po co za niego wychodzimy?
      • zebra12 Re: w zdrowym zwiazku 26.09.07, 14:30
        Otóż własnie ja uważam, że seks potrzebny nie jest. Normalnie w
        świecie zwierząt nikt się codziennie nie seksi. Człowiek tak sobie
        ubzdurał. Ubrał to w wielkie teorie i jest. A co do kosciła, który
        to niby seks zaleca w małżeństwie. To jest nowość. Do niedawna seks
        uważany był za grzech. Twierdzono, że powinien służyć tylko do
        prokreacji. Zresztą dla mnie to nie ma znaczenia. I tak uważam, że
        seks jest niepotrzebnie przereklamowany i tyle! A już głoszenie
        teorii o jego koniecznosći w małżeństwie to grubai krzywdząca
        przesada! Kto lubi, niech sobie tam skacze po współmażonku, ale kto
        nie chce to na litość boską dajcie mu spokój! Naprawdę bez tego
        można spokojnie żyć.
        • brak.polskich.liter Re: w zdrowym zwiazku 26.09.07, 17:20
          zebra12 napisała:

          > Kto lubi, niech sobie tam skacze po współmażonku, ale kto
          > nie chce to na litość boską dajcie mu spokój! Naprawdę bez tego
          > można spokojnie żyć.

          Alez oczywiscie, jak sie ma zerowe potrzeby, to jak najbardziej da sie spokojnie
          zyc bez seksu i chyba nikt w to nie watpi. Tylko grubo nieuczciwe jest
          fundowanie celibatu komus z potrzebami.
          • arioso1 Re: w zdrowym zwiazku 26.09.07, 17:37
            nieuczciwe...
            Mój mąż bardzo dużo i cięzko pracuje, ma 32 lata , jest chronicznie
            przemęczony ,niewyspany,i jego libido jest nizsze niz kiedyś.
            Zdazaja sie sytuacje gdy i przez kilka tygodni nie ma seksu-a mnie
            aż nosi czasem.Także nie ma idealnie ale bez sexu sobie nie
            wyobrażam chociaz zwazam na mojego męza szanuje jego popędy i
            zapedy nawet kiedy ich nie ma
    • kamire12 napisalam na maila 26.09.07, 14:00
      odp. na maila. ta dyskusja robi sie fuj..............
      • agunia241082 Re: napisalam na maila 26.09.07, 14:18
        nie wiem czy twoja zona bierze jakies tabletki anty...bo o tym nie
        pisałes!!!ja przez prawie 1.5roku brałam dwa rodzaje i ochota na
        seks zniknęła całkowicie!!!!!!!! zachowywałam sie podobnie jak twoja
        zonasmilepozdrawiam!a ta dyskusja naprawdę zrobiła sie fuj............
    • g0sik Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 15:20
      >I tak uważam, że seks jest niepotrzebnie przereklamowany i tyle! A
      >już głoszenie teorii o jego koniecznosći w małżeństwie to grubai
      >krzywdząca przesada!

      Masz dwie córki? Mam nadzieję, że przynajmniej nie skrzywisz ich
      psychiki swoim podejściem. I będą mniej zachowawcze (zacofane) i nie
      będą szły do ołtarza jako dziewice...
      • adi1311 Re: sex przereklamowany 26.09.07, 15:37
        dla każde związku bardzo ważny moim zdaniem a napewno kiedy ludzie
        chcą bliskośc bo sie kochają
      • zebra12 Uważasz to za zacofanie? A dzieci pewnie chrzczone 26.09.07, 16:13
        Do kosciólka się biega w święta i komunię robi dzieciom. Ot,
        katolicyzm własnie!
        Takie miałam przekonania i już. Teraz nie planuję żadnych ślubów.
        • adi1311 Re: zebra nie lubisz seksu ? 26.09.07, 16:22
          dlaczego ja uwielbiam , do kościoła chodze i dzieci , co z tobą ,
          nierozumiem uncertain , a bliskośc czułośc to seks , wyjaśnij mi prosze ,
          nigdy orgazmu niemiałaś
          • zebra12 to nie do Ciebie Adi było :) 26.09.07, 16:26
            To do G0sik, bo uważa, że jestm zacofana, bo szłam do slubu jako
            dziewica.
            Co zaś do Twojego pytania: ostatnio nie mam ochoty.
            • adi1311 Re: to nie do Ciebie Adi było :) 26.09.07, 16:31
              to akurat ze szłaś do ślubu dziewicą to super , ja co prawda nie
              byłam dziewicą ale miałam tylko swojego męza i też uchodze za
              dziwoląga wśród nowoczesnych koleżanek dziwią sie jak można tylko z
              jednym facetem a można i jest suuper
            • rita75 do wszystkich, ktorzy chca wstapic 27.09.07, 12:00
              w swiety zwiazek malzenski...


              >szłam do slubu jako
              > dziewica.

              dlatego tak waznym jest, zeby nie kupowac kota w worku
              Maz pewnie strasznie sie ciszyl z tego powodu, ze trafila mu sie
              dziwica...no coz domniemywany prawdziwek okazal sie purchawką...
      • karola1008 Oj, Gosik, nie przesadzaj. 26.09.07, 19:11
        Pójście do ołtarza dziewicą to nie tragedia ani zacofanie. Tak mi
        się obiektywnie wydaje, bo subiektywnie, to uważam, ze warto
        sprawdzić się przed ślubem. Znam dużo osób, które czekały ze
        współżyciem do slubu i bynajmniej nie są nieszczęśliwe.
    • cyborgus Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 16:22
      do restauracji nie idziecie, bo jedzenie lepsze w domu, ugotowane
      przez zone po powrocie z pracy...................

      no, nic dziwnego ze na seks juz nie ma ochoty: pracuj, ugotuj, o
      restauracji nawet nie mysl.......

      Twoj styl piszacy z pogarda o pedalach i takich innych pozwala mi
      przypuszczac ze mozesz byc tradycjonalista, lacznie z dziedzina
      lozkowa. hmm, malo atrakcyjna oferta..........
      • ryci33 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 28.09.07, 21:53
        cyborgus napisała:

        > do restauracji nie idziecie, bo jedzenie lepsze w domu, ugotowane
        > przez zone po powrocie z pracy...................
        >
        > no, nic dziwnego ze na seks juz nie ma ochoty: pracuj, ugotuj, o
        > restauracji nawet nie mysl.......
        >
        > Twoj styl piszacy z pogarda o pedalach i takich innych pozwala mi
        > przypuszczac ze mozesz byc tradycjonalista, lacznie z dziedzina
        > lozkowa. hmm, malo atrakcyjna oferta..........
        >
        > Tak jestem tradycjonalistą
        a dziedzina łóżkowa wyrażana jest przez żonę a nie przezemnie więc
        co ona chce to ma a jak chcę coś urozmaicić kończy się ochszanieniem
        że znowu się czegoś naoglądałem.
    • arioso1 do autora watku...... 26.09.07, 17:01
      Szanowny panie...Sposób wyrażania sie przea pana na tym forum jest
      hamski niekulturalny-gdyby mój maz powiedzial mi że zrobi mi
      minetkę ,albo ze ktos by mnie nie zerżnąl czy zerznal, dostal by
      walizki do ręki. Męzczyzna zakladajacy rodzine i oczekujacy
      zblizenia z kobieta nie powinien byc odrazający a pan jest i pańskie
      zachowanie jest, a także slownictwo.no chyba ze masz chlopcze 20
      lat .
      Jezeli o sex chodzi to po pierwsze - żona moze stracila chęć na
      zbliżenie z chamem,imbecylem, i wulgarnym palantem. oczekuje ona
      prawdziwego meżczyzny-a że ten wygnal ją z domu do roboty ona widzi
      ludzi, widzi ich cywilizowane zachowanie i porównuje ,dostrzega fakt
      ze mozna zyyc normalnie, ponadto, skoro pan drogi chlopcze czycha na
      zonę jak buchaj na krowę ,to ja bardzo wspólczuje zonie bo ja z
      erotomanem tez bym nie sypiala-wcale.
      Gdyby jednak zechcial by pan skorzystac z mojej rady to proszę
      przede wszystkim szczerze porozmawiać z zoną , a nie jak glupi
      szczeniak pisac na forum publicznym bo my tu nie wróżki-to raz.dwa
      to najpierw moze pan okazać malzonce obojetnosc seksualną , dac
      sobie na wstrzymanie i poczekać.
      A moze pan jest poprostu brzydki ? żonie sie już nie podoba.
      • arioso1 a jak nie da rady to... 26.09.07, 17:10
        troche pokory i ZOSIA RĄCZKOWSKA- marszczenie Freda ,to żaden wstyd
        • karola1008 Re: a jak nie da rady to... 26.09.07, 21:39
          arioso1 napisała:

          > troche pokory i ZOSIA RĄCZKOWSKA- marszczenie Freda ,to żaden wstyd
          Wiem, że nie powinnam się śmiać (bo naprawdę rozumiem, że Ryci ma
          poważny problem), ale nie mogę się powstrzymać.
      • moofka Re: do autora watku...... 26.09.07, 17:18
        >A moze pan jest poprostu brzydki ? żonie sie już nie podoba.

        big_grinDDDDDDDDDDD
      • ryci33 Re: do autora watku...... 28.09.07, 22:16
        arioso1 napisała:

        > Szanowny panie...Sposób wyrażania sie przea pana na tym forum jest
        > hamski niekulturalny-gdyby mój maz powiedzial mi że zrobi mi
        > minetkę ,albo ze ktos by mnie nie zerżnąl czy zerznal, dostal by
        > walizki do ręki. Męzczyzna zakladajacy rodzine i oczekujacy
        > zblizenia z kobieta nie powinien byc odrazający a pan jest i
        pańskie
        > zachowanie jest, a także slownictwo.no chyba ze masz chlopcze 20
        > lat .
        > Jezeli o sex chodzi to po pierwsze - żona moze stracila chęć na
        > zbliżenie z chamem,imbecylem, i wulgarnym palantem. oczekuje ona
        > prawdziwego meżczyzny-a że ten wygnal ją z domu do roboty ona
        widzi
        > ludzi, widzi ich cywilizowane zachowanie i porównuje ,dostrzega
        fakt
        > ze mozna zyyc normalnie, ponadto, skoro pan drogi chlopcze czycha
        na
        > zonę jak buchaj na krowę ,to ja bardzo wspólczuje zonie bo ja z
        > erotomanem tez bym nie sypiala-wcale.
        > Gdyby jednak zechcial by pan skorzystac z mojej rady to proszę
        > przede wszystkim szczerze porozmawiać z zoną , a nie jak glupi
        > szczeniak pisac na forum publicznym bo my tu nie wróżki-to raz.dwa
        > to najpierw moze pan okazać malzonce obojetnosc seksualną , dac
        > sobie na wstrzymanie i poczekać.
        > A moze pan jest poprostu brzydki ? żonie sie już nie podoba.


        To że zamiast wagira piszę cipka pupa dupcia lepiej minetkę niż
        patelnię a może wylizać wagirę. Chyba nie ważne jak się pisze tylko
        o co chodzi a chodzi o sex lub wymienianie płynów tak dla Pani
        będzie lepiej. Brzydki - dobre, jak by tak było dupy o przepraszam
        damy nie oglądały by się za mną mrugając zalotnie nawet przy swoich
        facetach.
        Erotoman dyma znowu fopa wymienia płyny cały czas a mnie jak się uda
        ze trzy razy w miesiącu to sukces.
        Cytat:
        oczekuje ona prawdziwego meżczyzny-a że ten wygnal ją z domu do
        roboty ona widzi ludzi, widzi ich cywilizowane zachowanie i
        porównuje ,dostrzega fakt ze mozna zyyc normalnie
        Nikt nikogo nie wyganiał
        Mowa jest o sexie to gdzie ona ty ludzi widzi w łóżkach.
        Jeszcze jedno jak ci powiem że kiedyś razem uprawiając sex mówiliśmy
        sobie różne brzydkie słowa a jej ulubioną zabawą był sex analny to
        pujdziesz za nas się wyspowiadać do księdza T. Rydzyka a on jako
        pokutę każe Ci terz tego spróbować (najlepiej z nim) i wpłacić jakąś
        chorendarną sumę na jego konto. AMEN.
        A prawdziwy mężczyzna to taki co nieuprawia sexu, albo urzywa zosi
        samosi-też z tym raczej się nie zgodzę to ciapa a nie facet albo
        pedzio gej wybierz co lepiej.
        Cytat:
        "Chłopa wam trzeba zbzikowałyście bo żeście chłopa dawno nie
        miały......"



    • tolka6 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 17:52
      Cześć!
      Nie będę cię potępiać za twoje słowa. Sama kiedy urodziłam to miałam takie
      problemy ale zapewniam cię że prawie kazda kobieta po urodzeniu ma takie
      problemy. Niestety winne są hormony i nic tego nie zmieni jedno co mogę ci
      jeszcze powiedzieć to to że to mija po kilku tygodniach. Bardzo liczy sie w
      takich momentach to jak opiekujesz sie żoną, czy mówisz jej że nadal bardzo ja
      kochasz a nawet bardziej niz kiedyś. Z czasem zacznij mówic żonie bardziej
      pikantne wyznania, ale nie za szybko. Ona sama z czasem poczuje nieodpartą chęć
      do pieszczot, głowa do góry, musisz być cierpliwy.W tajemnicy dla pocieszenia
      powiem ci że ja jestem obecnie w 9 miesiącu ciązy a od 7 nie mogę współżyc a tak
      bardzo mnie do tego ciągnie. Czasami juz nie mogę wytrzymać . Widzisz niektórzy
      tez mają żle. Wszystko wróci do normy i u Ciebie i u nas
    • kotbehemot6 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 18:12
      a rozmawiałeś z żoną??? Pytałeś się??????? No wiesz hormony to nie są cukierki
      dla polepszenia smaku, zreszta jak sobie wyobrażasz popdawanie hormonów z
      przepsu forum??? Sugeruję wyprawę do seksuologa.
    • fergie1975 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 26.09.07, 19:40
      a ja myślę że przyczyna jest nie w hormonach, nie w pracy , nie w zmęczeniu,
      tylko gdzie indziej, może po prostu przestała Cie kochac,
      • konwalka to mówisz pan... 27.09.07, 11:55
        ze nie jest "młoda mama, tylko 36-letnia"?
        obwiesciles jej to?
        i ze cycki jej oklapły po karmieniu i ciazy tez?
        i ze oziebła sie zrobiła jakas?
        jesli tak, to gratki
        wygrał pan toster do kawy uncertain
        • iwles Re: to mówisz pan... 27.09.07, 12:50

          > jesli tak, to gratki
          > wygrał pan toster do kawy uncertain


          z trzepaczką na mleko.
        • ryci33 Re: to mówisz pan... 28.09.07, 22:23
          konwalka napisała:

          > ze nie jest "młoda mama, tylko 36-letnia"?
          > obwiesciles jej to?
          > i ze cycki jej oklapły po karmieniu i ciazy tez?
          > i ze oziebła sie zrobiła jakas?
          > jesli tak, to gratki
          > wygrał pan toster do kawy uncertain wolałbym lodówkę z widokiem na może

          Objeszczam jej tylko to na co oczekuje
          nie odchudzaj się mnie się podobasz bardziej niż wcześniej
          A cycki to niejedna nastka mogła by pozazdrościć (na samą myśl
          twardnieje
          z tą oziębłąścia to może trochę ale nie do przesady
    • kosmitka13 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 28.09.07, 12:10
      ciekawa je stem na czym staneło, jakie wnioski z tego
      wyciągnołeś...a ja myśle ze skoro to ty zajmujesz sie dzieckiem to
      ją meczy praca albo szefsmilea 36-latka to juz takiego libido tez nie
      ma jak w wieku 20 lat, najprosciej spytac ja...byc moze czuje sie
      mało atrakcyjana?
      • ryci33 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 28.09.07, 22:36
        kosmitka13 napisała:

        > ciekawa je stem na czym staneło, jakie wnioski z tego
        > wyciągnołeś...a ja myśle ze skoro to ty zajmujesz sie dzieckiem
        to
        > ją meczy praca albo szefsmilea 36-latka to juz takiego libido tez nie
        > ma jak w wieku 20 lat, najprosciej spytac ja...byc moze czuje sie
        > mało atrakcyjana?
        Wniosek nie wchodzić więcej na takie forum a napewno nie zadawać
        pytań
        a idziemy do kina lody pizza. a potem napiszę po mojemu a nie tak
        jak by jedna kulturalna dama by chciała bzykanie w samochodzie na
        tylnim siedzeniu w ciasną cipkę z ssaniem i końcem na twarzy i
        jeszcze już dla samej przyjemności jeszcze potem analna jazda ona to
        uwielbia z finałem w środku. Będzie zajebiście fajnie
        • kotbehemot6 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 28.09.07, 22:49
          > Wniosek nie wchodzić więcej na takie forum a napewno nie zadawać
          > pytań
          > a idziemy do kina lody pizza. a potem napiszę po mojemu a nie tak
          > jak by jedna kulturalna dama by chciała bzykanie w samochodzie na
          > tylnim siedzeniu w ciasną cipkę z ssaniem i końcem na twarzy i
          > jeszcze już dla samej przyjemności jeszcze potem analna jazda ona to
          > uwielbia z finałem w środku. Będzie zajebiście fajnie


          Eee chłopie, to czegoś na forum sie spodziewał,że po główce Cię pogłaszcą i
          co...???? Chciałeś poznać przyczyny to poznałeś ,a ze niektóre bolą cóz-takie
          życie. Spodziewałes się,że diagnozę postawimy i przepiszemy receptę-łykac dwa
          razy dziennie???? Nie znając żony, Ciebie ani waszych relacji???? Typowy
          chłopina, najperw pyta a jak się dowiaduje to wie lepiej i jeszcze w pretensjach
          ech.....
        • moofka Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 28.09.07, 22:52
          > a idziemy do kina lody pizza. a potem napiszę po mojemu a nie tak
          > jak by jedna kulturalna dama by chciała bzykanie w samochodzie na
          > tylnim siedzeniu w ciasną cipkę z ssaniem i końcem na twarzy i
          > jeszcze już dla samej przyjemności jeszcze potem analna jazda ona to
          > uwielbia z finałem w środku.



          ryci, kompensacja? smile
          • ta-sama Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 28.09.07, 22:59
            ;D
            proszę nie zapomnieć o wodzie (na tym tylnym siedzeniu)
    • kubala81 Re: Pomocy co zrobić aby żona chciała uprawiać se 28.09.07, 22:52
      A ja nazywam sie Leszek Nowak i od 10 lat naprawiam pralki...
      Inny komentarz to tutaj...jakos nie pasuje! Parodia
      Gosciu przyszedl sie pozalic czy pochwalic na forum??
      Ma problem sam ze soba...Kazda z nas kobiet wie ze jak mezczyzna
      chce to potrafi rozbudzic kobiete ...nawet ze snutongue_out! Pewnie zona
      lezy w lozku i czeka kiedy ten ***kochany jej mąż tongue_out zejdzie z forum
      i wejdzie na nia za przeproszeniem!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka