Dodaj do ulubionych

dużoooooooo dzieci............

05.10.07, 13:16
znam dwie kobiety które teraz są w ciąży, jedna z nich z ósmym dzieckiem, a
druga z szóstym.Normalnie nie wyobrażam sobie mieć takiej ilości dzieci.
Obserwuj wątek
    • kasiulkkaa Re: dużoooooooo dzieci............ 05.10.07, 13:20
      To nie ilość, tylko liczba.

      Widocznie masz ograniczoną wyobraźnię.
      • pomaranczowka Re: dużoooooooo dzieci............ 05.10.07, 13:27
        > Widocznie masz ograniczoną wyobraźnię.
        pewnie tak...
        • vera-0 al o co ci wlasciwie chodzi 05.10.07, 13:29
          z tym watkiem?
          Chcesz wywolac dyskusje?
          Pozalic sie ze ty tylo nie masz?
          Potepic?
          Nudzi ci sie?
          nie rozumiem.
          • syriana Re: al o co ci wlasciwie chodzi 05.10.07, 13:31
            ja myślę, że koleżanka chciała zagaić dyskusję na temat wielodzietności

            ale z braku błyskotliwości / inteligencji / kultury osobistej / znajomości
            podstawowych reguł retoryki i zasad dyskusji - wyszło jak wyszło..
          • pomaranczowka Re: al o co ci wlasciwie chodzi 05.10.07, 13:32
            o nic mi nie chodzi
            nie potępiam
            tylko dzielę się informacją że ktoś w polsce ma jeszcze dużo dzieci,że są
            odważne kobiety które chcą rodzić,
            • vera-0 acha.... 05.10.07, 13:34
              to taka pozytywna wiadomosc z rana.
              Czyli chodzilo o cos pozytywnego na dobry poczatek dnia.
              Dziekuje.
            • syriana Re: al o co ci wlasciwie chodzi 05.10.07, 13:35
              o dzięki za oświecenie!

              tyle lat żyję na tym łez padole i wydawało mi się, że zakaz rodzenia więcej niż
              trójki dzieci ustanowiony został edyktem barona Munchausera w 1889r.
    • zazazi Re: dużoooooooo dzieci............ 05.10.07, 13:32
      złośliwosć wasza jest wielka,nie jestem w stanie jej sobie aż
      wyobrażić
      • vera-0 a kto jest tutaj zlosliwy? 05.10.07, 13:36
        Zdefiniuj co rozumiesz pod pojeciem zlosliwy, prosze .


        Złośliwość jest cechą ludzi inteligentnych

        Julian Tuwim

        Jak Bolesław Leśmian napisałby wierszyk Wlazł kotek na płotek

        Na płot, co własnym swoim płoctwem przerażony
        Wyziorne szczerzy dziury w sen o niedopłocie,
        Kot, kocurzak miałczurny, wlazł w psocie-łakocie
        I podwójnym niekotem ściga cień zielony.

        A ty płotem, kociugo, chwiej,
        A ty kotem, płociugo, hej!

        Bezślepia, których nie ma, mrużąc w nieistowia
        Wikłające się w plątwie śpiewnego mruczywa,
        Dziewczynę-rozbiodrzynę pod pierzynę wzywa
        Na bezdosyt całunków i mękę ustowia.

        A ty płotem, kociugo, chwiej,
        A ty kotem, płociugo, hej!
        • lollypop Re: a kto jest tutaj zlosliwy? 05.10.07, 14:07
          'Złośliwość jest cechą ludzi inteligentnych'


          Ooo, to albo sie Tuwim jednak mylil albo jestesmy
          najinteligentniejszym narodem swiata!
        • rita75 Re: a kto jest tutaj zlosliwy? 05.10.07, 20:34
          > Złośliwość jest cechą ludzi inteligentnych

          nie kazda zlosliwostka jest inteligentna, nie kazda jej autorka
          promienieje intelektem- ak wiec ten naduzywany frazes ni przypial ni
          wypial
      • syriana Re: dużoooooooo dzieci............ 05.10.07, 13:36
        następna z brakami w tej materii..
    • przeciwcialo Re: dużoooooooo dzieci............ 05.10.07, 14:38
      Jedni lubią mieć sześć samochodów a inni sześcioro dzieci. I nikomu
      nic do tego.
    • reteczu A ja Ci zgryźliwie nie odpowiem 05.10.07, 16:25
      Na mamę tylu dzieci się nie nadaję.
      Mam dwie córeczki i uważam,że swój limit liczby dzieci osiągnęłam w
      100%.
      Przechodzę kryzys,odkąd na pół etatu wróciłam do pracy.Prawie z
      niczym się terminowo nie wyrabiam,dom w opłakanym stanie.Jedna
      beczy,druga skrzeczy.Jedna kaszle,druga kicha.Jedna chce pierś,druga
      spaghetti.W nocy kilka lub kilkanaście pobudek.Zmęczona jestem...
    • rotera Re: dużoooooooo dzieci............ 05.10.07, 17:09
      ostatnio przy sparwdzaniu czy nikt mi kanalu tv nie ukradl (tak moja
      kumpela nazywa przelaczanie notoryczne)
      widzialam kawalek jakiegos odcinka chyba tylko mnie kochaj i apel o
      pomoc dla rodziny z 14 dziecmi, te dzieci mialy lzy w oczach jak
      mowily ze sie klada spac glodne, mowily o braku mydla, o pascie do
      zebow, o zimnie w domu
      serce sie sciska, pomoc tylko tej rodzinie nie mozna, bo adres
      podany byl na fundacje i ta fundacja dopiero rozdziela...
      ale sowja droga ta kobiete bym z checia nalala...trzylatek mowil
      szlochajac ze nie ma chlebka na sniadanie...
      nosz albo antykoncepcja albo podwiazc sie, albo jak taka wierzaca to
      abstynencja bo dzieci cierpia, nie wiem gdzie wyobraznia... mam
      nadzieje ze wkoncu ja dopadnie menopauza
      • pomaranczowka Re: dużoooooooo dzieci............ 05.10.07, 17:21
        dobra dodam jeszcze że ta kobieta z ósmym dzieckiem mieszka na jednym pokoju z
        tymi dziećmi, a kuchnie ma wspólną z teściową a jak otworzy gębę to
        zgadnijcie!Nie ma zębów! Ot takiej tylko dzieci robićsad(Jest sąsiadką mojej
        siostrysad
    • corkaswejmamy Gdy ja rodziłam swoją córkę... 05.10.07, 17:35
      Leżała obok na drugim łóżku porodowym inna rodząca. I jęczy, krzyczy, a ja na
      samym początku akcji akurat byłam. W przerwie pomiędzy jej krzykami pytam:
      -Pierwsze?
      -Nie, gdzie tam, jedenaste, aaaaaaa!!!!!!!!!!!
      No i mnie zamurowało. Tak jak w takim razie mnie będzie mnie bolało przy moim
      pierwszym porodzie skoro przy jedenastym kobieta tak się drze? Po naszych
      porodach(ona urodziła jednak 2 dni wcześniej) pytam(ale wścibska jestem)czy na
      11-te dziecko czeka się równie mocno jak na pierwsze? Ona, że oczywiście, że tak
      samo. Potem się kobieta rozkręciła i zaczęła sama opowiadać. Okazało się, że
      jeszcze w dniu porodu karmiła piersią swoją najmłodszą, dwuletnią córkę.
      Powiedziała też, że od dwudziestu lat ma wrażenie, że ciągle jest w ciązy.
      • vera-0 hmmm..... 05.10.07, 18:48
        professor moj byly ma 4 swoich i jedno adoptowane.
        kolezanka mojego meza z pracy trzecie zaraz urodzi ale absolutnie nie
        koniec.
        Mama ucznia mojego meza ma jeszcze trojka (dla tych niezlosliwych: w
        sumie 4)
        Ja mysle ze moda na malo dzieci na szczescie mija i niedlugo fakt, ze
        masz ich wiecej nie bedzie automatycznie oznaczal ze jestes spod mostu
        i nie masz co do gara wlozyc.
        • myelegans Re: hmmm..... 05.10.07, 20:12
          Moja kolezanka bedzie na dniach rodzila 9 dziecko. Jak donosi moja
          bratowa, uczaca matematyki w gimnazjum, 3 dzieci, ktore przez jej
          rece przeszly (na razie) byly: zdolne, zadbane (aczkolwiek nie w
          najnowszych ciuchach, ale czystych), na wycieczki szkolne jezdzily,
          na zajecia dodatkowe takoz. Jedno zdaje mature, jedno na studiach.
          Sama pochodzi z 5 osobowej rodziny, ktora jest bardzo zgodna i
          zzyta. Wszyscy maja domy na jednej, wielkiej posesji, sa w sieci
          komputerowej, maja zajecia z ang. i pianina gdzie nauczycielka
          przychodzi do nich. Wychodzi taniej bo zbiera sie kilkoro dzieci z
          roznych rodzin itd. itp. Zazdroszcze takiego srodowiska, wsparcia i
          rodziny.
          Oboje sa po studiach, on jest radnym i udziela sie spolecznie. Ona
          zadbana i wyluzowana, nie wiem jak to robia.
          • jedynymagdalenka11 Pochodzę z rodziny wielodzietnej... 05.10.07, 21:19
            ...a w domu było nas sześcioro.Jestem najstarsza i poniekąd zawsze
            byłam prawą ręką mamy.Nie wyobrażam sobie żeby mogło być
            inaczej.Rodzice zawsze chcieli mieć gromadkę,choć czasy nie są
            najlżejsze.Moje koleżanki zazdrościły mi tego gwaru ,wspólnego
            śpiewania i naprawde rodzinnej atmosfery.A pomyślcie sobie jak to
            będzie kiedy każde z nas przyjedzie do rodzinnego domu na święta ze
            swoją rodziną....Dopiero będzie głośno!smileNarazie tylko ja mam 2
            dzieci,a gdzie reszta!smileohoho!
    • alba27 Re: dużoooooooo dzieci............ 05.10.07, 21:27
      osobiście uważam, że jest coś pięknego w takich wielodzietnych rodzinach pod
      warunkiem oczywiście, że to nie żadna patologia ale rodziców stać na utrzymanie
      takiej gromadki i zapewnienie wszyskim dużo ciepła i miłości.
      Ja jednak zadowolę się dwójką, nie chce mi się już chodzić w ciąży, rodzić, nie
      spać po nocach, już mi za wygodnie, ale jakbym miała duży dom, duży rodzinny
      samochód, niańkę i sprzątaczkę do pomocy 24h/na dobę i gdybym mogła (i chciała)
      z czystym sumieniem posiedzieć w domu przez najblizsze 5 lat to może bym się
      zdecydowała na trzeciewink Aha, musiałabym jeszcze znaleźc reproduktora bo mój
      małżonek na kolejne dziecko nie reflektuje.
    • lola211 Re: dużoooooooo dzieci............ 05.10.07, 21:50
      Co kto lubi lub co kto musi..
      Ja tez sobie nie wyobrazam, ale co z tego? Nie bede innym zycia
      ukladac.
      Moj model to jedno góra dwoje, pozostalam przy jednym.Macierzynstwo
      mnie cieszy, nie bywam zmeczona, nie miewam obledu w oczach próbujac
      jakos logistycznie sie w tym wszystkim odnalezc, mam wiele czasu dla
      siebie, nie jestem tylko i wylacznie matka, ale i kobieta,
      czlowiekiem posiadajacym swoj swiat.A matkom wielu dzieci, coz, tego
      czasu mysle brakuje, w kolko obracaja sie tylko wokol tematu
      macierzynstwa.Tylko dzieci i dzieci.Cale zycie wokol tego sie
      kreci.Jak nie jedno czegos chce to kolejnemu trzeba nosa wytrzec,
      gwar, halas..
      • ledzeppelin3 Re: dużoooooooo dzieci............ 05.10.07, 22:06
        Hyhy
        A ja nie muszę zapewniać innych i siebie, że model, który wybrałam,
        jest jedynie słusznytongue_out
        • lola211 Re: dużoooooooo dzieci............ 05.10.07, 22:18
          Nikt tu chyba takich zapewnien nie poczynil.
          • elf1977 Re: dużoooooooo dzieci............ 06.10.07, 14:15
            Jak się umie zadbać to w porządku, w szkole zbyt często spotykam się
            z bylekjakością w rodzinach wielodziectnych, by się tym podniecać. z
            drugiej strony dzieci z mniejszych rodzin też nie zawsze są zadbane.
            Mnie rodzinny dom kojarzy się z moim domem, nie potrzebuję gromady i
            przepychania się (cenię spokój po pracy),ala jak ktoś lubi...
            Wczoraj chciałam wyrazić podziw dla matki - sprzątaczki mającej
            czworo dzieci, a ona na to: "jak zaszłam to co miałam zrobić -
            usunąć?".
            Wielodzietność owszem, ale przemyślana i dająca szansę na dobre
            życie każdemu dziecku...
    • mma_ramotswe Re: dużoooooooo dzieci............ 06.10.07, 15:39
      Ja też sobie nie wyobrażam ciąż i porodów tyle.
      Ale dzieciaków to chciałabym mieć w domu szóstkę. I dom wielki jak u
      Carringtonów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka