alanis11
05.10.07, 18:35
Nic tak mnie nie denerwuje jak narzucanie przekonan
religijnych.Jestem osobą która nie praktykuje nie utożsamiam sie z
religią katolicką w zwiazku z tym nie ochrzciłam mojego dziecka i
jak łatwo sie domyslec nie prowadzam co niedziele i swieta do
koscioła.Od zawsze słyszalam naciski ze strony rodziców abym
ochrzciła dziecko( dodam ze tylko ojciec jest praktykujący ,mamusia
wierzy ale w kosciele bywa raz na kilka lat a aktualnie sie
zreaktywowała by ratowac moje dziecko )próbowali stosowac nawet
pewne formy przekupstwa momentami do granic smieszne, wkoncu
odpuscili widząc ze mnie "nie urobią" aktualnie dreczą mnie ze
trzeba dziecko brac co niedziele do koscioła bo nie wypada , tak
trzeba i oni bedą po niego przyjezdzac.Powiedzcie dlaczego dorosłym
ludziom nie pozwala sie miec własnych przekonan , dlaczego ja jako
matka nie moge decydowac jak wychowac własne dziecko tylko musze tak
jak ogólnie trzeba i wypada w kraju zdominowanym przez katolików ???