fetraska Nowy numer GG 04.01.08, 07:11 Mój nowy numer GG 12304381 Poprzedni zaginął w akcji... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Co za noc:((( 04.01.08, 12:47 Nie wiem co już mam robić. Dzisiaj mała prawie całą noc nie chciała spać. Potem nie chciała jeść. Jak zjadła o 6 to potem nie chciała, aż do 12;30 i to już musiałam prawie siłą, za nic nie chciała złapać cyca. Odciągnęłam i podałam z butli, też nie chciała, ale jakoś się udało, jak załapała i zaczęła ssać to dopiero udało mi się cyca podać. Martwię sie bo nie wiem co się dzieje. To już któraś noc z kolei jak tak marudzi. W dzień też cały dzień nie da odejść od siebie. Wyje strasznie. Jedynie jak poszłam na spacer to się uspokoiła i spała potem 3 godziny. Nie mam już dzisiaj sił, jeszcze od wczoraj to mnie tak głowa boli(((((( Z lepszych wiadomości to mój luby wreszcie dostał dzisiaj rozwód)))))Tak się cieszymy))))) A wczoraj byliśmy oglądać mieszkanko i chyba się zdecydujemy na nie, jeszcze dzisiaj idziemy jedno obejrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Co za noc:((( 04.01.08, 14:36 Marlena może ząbkuje? O to super, ja wzięłam drugi ślub 2 miesiące po rozwodzie) Wiecie co ja już nie mogę z tymi cyckami, nie karmię już Olafa prawie 2 miesiące, ale mam stałą produkcję mleka((( cieknie ze mnie wieczorem jak z fontanny(( to dopiero paranoja jak już dzień żali i zażaleń, to powiem wam, że znalazłam płytę ze zdjęciami sprzed ciąży, napatrzeć się nie mogłam, jaka ja laska byłam, w sukience bez stanika, a cycki stoją jak trzeba)))) ja chce tak znów wyglądać)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Co za noc:((( 04.01.08, 15:49 Szamiran, współczuję! Nie wiem czy tak można, ale mioze połóż się z dzieckiem do wyra na dzien lub dwa, nie sprzątaj, nie maluj się, kup żarcie na tackach lub zamów, może jej przejdzie, co? Ale z tym rozwodem to musiał ci spaść wielki ciężar z serca, co? Mimo wszystko.... Laura, no to ja może mam pare kropli od czasu do czasu, ale mnie się samo skonczyło w zasadzie, jakieś nędzne resztki zostały, mały wył. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Co za noc:((( 04.01.08, 15:50 Laura, przyjdzie ten dzien kiedy cycki staną ci na baczność Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka wróciłam:) 04.01.08, 19:41 cieszycie się?ale jeszcze nie przeczytałam zaległości bo mam rodziców w domu i głupoo tak przed kompem zasiąść Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: wróciłam:) 04.01.08, 19:52 cieszymy sie. a co tam, za wszystkie odpowiem szamiran trzymajcie sie tam, mam nadzieje, ze lepsza noc Was czeka. sobie zycze tego samego, bo maz przeziebiony od kilku dni, sofik od wczoraj katarek, ech.. ja sie twardo trzymalam, ale cos mnie glowa zaczela bolec, a tu calcium z vit c, ktore bralam prowizorycznie sie skonczylo Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: wróciłam:) 04.01.08, 20:22 Cześć Wronka brakowało Ciebie tutaj Ech uspałam małą właśnie, ale jest niespokojna, ciągle się wybudza. Zmęczona jest bardzo. Znowu musiałam ją prawi zmusić do jedzenia. Muszę jej na stojąco podawać, żeby się oszukała i załapała. Nie wiem może jest teraz rzadziej głodna. Jestem już tak zmęczona jej płaczem, nie wiem o co jej chodzi i to jest najgorsze. Może teraz pośpi trochę. Wroan raczej do łóżka ciężko się z nią położyć, bo Ona nie chce leżeć, już rano jest wojna, nie da się małą bździągwa wyspać. Na domiar złego to wczoraj mi piecyk w łazience wybuchł. Ze starości, rura z wodą rozwaliła piecyk. Już sie od roku właściciela proszę, żeby coś z tym piecykiem zrobił, ostatnio to sie go wogóle nie dało użytkować, jak chciałam ciepłą wodę puścić to musiałam go za każdym razem zapalać bo palił się na cały regulator nawet jak woda była zakręcona. No i w końcu go rozwaliło choć ciepła woda leciała, całe szczęście nikogo nie było w łazience, bo nie wiem co by się stało, tak to huknęło. Teraz nie mam ciepłej wody a właściciel ma to gdzieś bo mieszkanie chce sprzedać. Dobrze, że już długo tu nie będę mieszkać) I to prawda kamień mi z serca spadł, głupio sie czułam jak załatwialiśmy uznanie Lilki i " Pana stan cywilny - żonaty" Nie muszę Wam mówić jakie były wymowne spojrzenia. Ech, ale to już za nami, kolejny załatwiona sprawa i jedno zmartwienie mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Witamy wronkę:) 04.01.08, 20:43 Hej, brakowało, brakowało Cię Kurcze, a ja ostatnio nie mam sił pisać na forum... Przez 2 dni walczyłam z płaczem młodego, po wizycie rodziców. Teraz jest oki, tylko jak nigdy śpi mi w dzień, kładziemy go o 22 i śpi do 7, a nie 9 rano Chciałabym pospać o 9, a ten mi kwęczy nad uchem A tak poza tym, to jakoś dziwnie się mam bo nie wychodzimy na spacery, więc samopoczucie kiepskie. Zdobyłam się na cerazette i wzięłam 3, po czym przerwałam branie. Czułam się fatalnie - bóle głowy, mdłości, zawroty, pryszcze, normalnie wszystko co najgorsze. Pech ((((( Pozostaje więc guma(( A tak jeszcze, to żal mi minionego roku, bo w końcu miałam wtedy pod sercem dzieciaczka, a w Sylwestra przypomniał mi się poród i się wzruszyłam jak głupia. Poza tym niczego nie osiągnęłam i niczego nie zmieniłam, więc do bani. Eh... naszło mnie na myśli o egzystencji... marnej zresztą. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Witamy wronkę:) 04.01.08, 20:46 Szamiran, jestem dobrej myśli. Mam nadzieję, że dzieciaczek uspokoi sie i będzie wszystko ok. Trzymam kciuki kochana!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Witamy wronkę:) 04.01.08, 21:59 ojjj a jak mi was brakowało. Całe szczęście że na spacerki z fetraską i wroan chodziłam (wielkie dzięki superrrr było no i odwiedziny u laury były boskiepomimo płaczu mojego Farfocla który jakoś się płaczliwy zrobił mam nadzieję że w domu mu przejdzie. dokładnie 101 postów miałam do przeczytaniamilion myśli mi się nasuwało i teraz nie wiem co pisać... szamiran a może mała ma skok rozwojowy dzieci podobno wtedy są bardzo niespokojne. Moja mama poleca czopki viburcol (chyba tak się nazywają) są one ziołowe i działają uspokajająco i wyciszająco, ja ich nie używam bo chyba nie mogłabym małemu czopka włożyć mysza twoja sofik jest tak piękna i słodka że koniecznie chcę go na dziewczyne dla filipa. Normalnie napatrzyć się nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Witamy wronkę:) 05.01.08, 09:57 Viburcol jest dobry, polecam, po odwiedzinach rodzinki i kuzynka Filipka musiałam zaaplikować, działa. No jak tam Wronka w Hajnówce? Straszysz ludzi czarnym wózkiem i trzema sportowcami w dresach? Hihi Ale dzisiaj to chyba nie, bo ciągle chyba tak piruńsko zimno. Trzymajcie za mnie kciuki, jutro wielki dzien, chrzciny! Dlatego się rozłączam i dam znać jak sie wszystko skkonczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka katarek i inne 05.01.08, 10:11 farfoclowi na katar pomogły: krople nasivin dla niemowląt 2x1 dawka do każdej dziurki, cebion(vitamina c) 3x5 kropli do buzi, sanosvit (wapno) 2x25ml też do buzi) tak mi poleciła moja mama i zadziałało. próbowałam też mu wciskać herbatkę hippa na przeziębienie ale moje dziecie odmówiło picia z butelkii prowadzimy walkę o ponowne zaakceptowanie butli bo przecież mama nie będzie wiecznie cyca dawać, tak jak mysza chcę około 8-9m pozbyć się przyssawki strasznie się śmiałam jak czytałam o nazwach ubranek i mam zagadkę która wie co to jest rampers?w nagrodę wczasy na syberi czyli zapraszam do mnie wieczorem było -12 dzisiaj ciepło -5 no i nie wiem czy iść ludzi straszyć czarnym wózkiem czy w domu siedzieć. CHyba zabiorę rodziców do białowieży żubry im pokaże. dzagaa jaka natalka się okrąglutka zrobiławidać że butlą się najada Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: katarek i inne 05.01.08, 11:19 dzieki wronka, tez mi sie moja mala podoba. ciekawe czy wyszloby nam takie swatanie, he he wszystkie nasze dzieciaki sa bardzo ladne, ja np. uwielbiam Natalke dzagii, przeslodka! z jakims ptaszkiem mi sie kojarzy, tylko nie wiem jakim, bo sie na ptakach nie znam.. wlasnie taka puca super jest! poza tym dzieki za wskazowki, wronka, odpowiedniki jakies w szwajcarii miec musza, wiec zaraz meza do apteki posle, bo malej sie pogorszylo bede ja teraz nazywac czerwony nos. obawialam sie dla dwumiesieczniakow to zadnych lekow nie ma i bede musiala jakos domowo sobie radzic, ale widac odkad my male bylysmy duzo sie zmienilo i dobrze. hmmm, ide sobie kawke strzelic, chyba jakies cisnienie beznadziejne.. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: katarek i inne 05.01.08, 11:38 Dzięki dziewczyny za wsparcie, pomogło bo Lili przespała nockę jak aniołek i dzisiaj jeszcze śpi, po krótkiej przerwie na zabawę. No i w nocy już ładnie jadła, obyło się bez cyrków przy karmieniu) Kamień z serca, bo już myślałam, że moje karmienie zbliża się ku końcowi. Ja polecam jeszcze aspirator Frida, wyciąga wszystkie glutki. U nas jest trochę za suche powietrze i po nocy trzeba nos czyścić. Też podawałam to co Wronka tylko wapna po 1 ml 3 razy dziennie i syropek prawoślazowy. Słyszałam, że jeszcze na katar dobre są krople Euforbium, ja używałam jak byłam w ciąży i pomogły. Dla niemowlaków też się nadają. Wronka nie mówiła Ci może mama czy jak jest tak ciepło w domu to dopajać trzeba jakąś herbatką? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: katarek i inne 05.01.08, 14:53 Mnie też przeziębienie dopadło Rampers to taki pajacyk bez stópek Czyli rozpinane "cuś" od góry do nogawek, ale bez stópek... no tak mi się wydaje;P Poproszę o wycieczkę do ciepłych krajów, bo zimy mam już dosyć Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: katarek i inne 05.01.08, 15:30 dikande pomieszkała byś tu to dopiero zimaspacer filipa trwał dzisiaj 30min bo mama zamarzła, a on cieplutki bo zakopany w koce. W pięknej restauracji w Białowieży, odrestaurwoany drewniany dworzec z XVIIwieku, bosko było dobrze że babcia stawiała bo ja bym nie dała radyzdjęcia na stronce będą. Oczywiście dla mnie specjlanie musiał kucharz danie bez nabiału robićno i syn w tak eleganckim miejscu walnął kupę na wylot i przebierany był na ludwikach szamiran mama mówi że to od ciebie zależy, możesz częściej dawać cyca żeby sobie popiła a możesz herbatkę, albo wode samą. a ja zimę uwielbiam tylko śnieg jeszcze poproszę! Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: katarek i inne 05.01.08, 16:05 cześć dziewczyny, a ja się wyłamę z tych zachwytów z powodu powrotu Wronki na forum- wolałam jak była w Warszawie Miałam towarzystwo na długie spacery po Łazienkach. Wronka, chyba wiem o jaka restaurację chodzi- masz rację, ceny tam raczej kosmiczne(chociaż porównywalne z warszawskimi restauracjami) I jak podobało się rodzicom w Białowieży? Były żubry? Ja dzisiaj na spacerze nie byłam, ale za to werandowałam Małego w pokoju i chyba ze względu na temperaturę myślał, że jest na spacerze, bo spał dwie godziny Wroan, trzymam kciuki, za to, aby jutrzejsze chrzciny udały się wspaniale i czekam na relacje i dokumentację zdjęciową. Wronka, ty też szybciutko wrzucaj te zdjęcia na stronkę Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka jak to w niedziele 06.01.08, 19:47 cisza i spokój. Rodzice pojechali, smutno mi trochę, ale w końcu znalazłam czas żeby zdjęcia wkleić. Fetraska i wroan dajcie maile to wam wyśle bo nie wszystkie na bobasy wrzuciłam. Strasznie mi was brakowało i ciesze się że jestem w domu i mam okno na świat, ale straaaaasznie brakuje mi spacerów z babami po łazienkach. No cóż nie można mieć wszytskiego. Ciekawe jak po chrzcinach wroan. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: jak to w niedziele 06.01.08, 21:59 Spać nie mogę... Wronka, Ty bynajmniej poznałaś dziewczyny więc mogę Ci pozazdrościć. W Wawie ostatnio rzadko bywam, ale może kiedyś uda nam się spotkać. Wiosną jest fajnie, no i będę często jeździła do Wwy, by móc w końcu skończyć pracę mgr. Niby 30 minutek drogi, ale z młodym to tak jak do Trójmiasta Wroan - czekamy na wrażenia z chrzcin Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka może w końcu się obudzicie 07.01.08, 10:38 u mnie piękny śnieżek tylko -3 więc na spacerek pójdziemy zaraz. Doszłam do twórczego wniosku, moje dziecię nie lubi jeździć w gości! w domu jest super grzecznym, dużo śpiącym farfocelem a po za domem naręcznym wredem laurontko dziękuje za pomysł z butelką canpola z niej chce pić Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: może w końcu się obudzicie 07.01.08, 13:33 Wronka myślisz, że śpimy o tej porze?) jestem najgorszą matka na świecie, źle umocowałam karuzelę i spadła Olkowi na głowę, zrobiłam mu kuku pod okiem, jak on płakał i się trząsł, a mnie do tej pory trzęsie............(((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Po chrzcinach 07.01.08, 14:14 No cześć dziewczyny! Było cudownie! Wyobraźcie sobie: malutki gotycki kościółek, cały przybrany świątecznie, żłóbek, choinki i chrzest tylko dla nas! Poza mszą. Na dzien dobry organistka wspaniale zaśpiewała Cichą noc, więc wszyscy się wzruszyli okropnie. Ksiądz zaprzyjaźniony, więc zwraał się do nas ciepło i podkreslił, że szczególnie się cieszy bo chrzci imiennika,a to bardzo rzadko mu się zdarza. Kiedy polewał głowę wodą, pani zagrała Oj maluśki maluśki, wyobrażacie sobie wrażenie, co? Mały ani jęknął, cały czas patrzył na księdza wielkimi oczami. Na zakończenie posłuchaliśmy Lulajże Jezuniu i zrobiliśmy sobie zdjęcie pamiątkowe. Zamieściłam kilka zdjęć na bobasach, są bardzo ładne, bo wzięłam zawodowoego fotografa no i nie żałuję.Tym bardziej że po zanjomości i za grosze. A potem był fajny obiad, na koniec którego przygotowałam fajny konkurds. Kiedyś na 3 króli był w Polsce zwyczaj wybierania migdałowego króla i królowej; chodizło o to, by wylosować kawałel placka z migdałem i zostawało się królem balu. Tak własnie zrobiliśmy, ciotka zakupiła dwie piękne korony, upiekła dwa serniki; śmiechu było wiele, bo w męskim placku się owszem znalazł, za to w damskim nie, więć zaocznie królową została matka chrzestna przy ogólnej aklamcji. Zabawa na całego ci ludzie grzebiący w serniku. Jestem przeszczęśliwa, a przejęta byłam bardziej niż moim ślubie. Zapraszam na www.wroan.bobasy.pl Laura, wypadki zdarzają się wszystkim matkom, ja swoje dziecko podtopiłam usiłując my ć je na brzuchu, tak się rozwył, że mało nie padłam. Dziewczyny, na wroan@gazeta.pl wyślijcie swoje adresy, wyślę wam płytki z kołysankami. Czy któaś nie potrzebuje ochraniacza na łóżeczko? Mam dwa i chętnie jeden sprezentuje bo zabiera mi miejsce Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Po chrzcinach 07.01.08, 15:46 Hello, ja dzisiaj ciężki dzień mam. Nawet nie mam kiedy napisać. Mała chce non stop jeść, co godzinę jak w zegarku ją karmię, wczoraj wieczorem oba cyce opróżniła, chyba będę musiała jej dać butlę, może mam mleko za mało tłuste. Wydaje mi się, że nie jest jakieś wodnite, ale może jej nie wystarcza. Współczuję Laura, pewnie przestraszyłaś się bardziej niż Olafek, nie martw się On już jutro nie będzie pamietał. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka laura nie martw się 07.01.08, 16:20 każdej matce czasem zdarzy się coś takiego, nie ma matek idealnych i tak jak szamiran pisała olek szybko zapomni, po za tym on myśli że to karuzela niedobra a nie mama szamiran nic nie bój farfocel też teraz je co godzine, myśle że to przez to że w domach ciepło i sucho a nasze dzieci coraz bardziej ruchliwe i pić po prostu chcą, dlatego też pokarm wodnisty. Moim zdaniem z butlą poczekaj, przecież karmisz już tyle czasu i nie miałaś problemów. wroan ty to masz szczęście do fajnych uroczystości, ślub ekstra i super chrzciny!idę zobaczyć zdjęcia, zabawa z migdałem super, pewnie damski ktoś zeżarł Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka zapomniałam 07.01.08, 16:26 wroan super wygladałaś!!!andrzejek też, ale ty lepiej zapomniałam wam napisać że się dzisiaj narobiłam na spacerze jak wół, śniegu mnóstwo i przebijanie się przez zaspy z wózkiem ciężki jest strasznie, szczególnie że tu jakoś dziwnie odśnieżają i np chcąc przejść przez ulicę muszę pokonać dwa wały śniegu. farfoclowi się podobało chyba bo jeszcze śpi w gondoli a wróciliśmy godzine temu Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: zapomniałam 07.01.08, 17:21 wroan, jak czytalam twoj opis chrzcin, to az juz bym chciala miec swoje! tzn. malej chrzciny i wlasnie takie, bo chyba wypadlo wszystko idealnie, gratuluje a ja odkladam na plan dosc daleki, bo organizacja mnie przeraza i nie chce roztrajac uwagi, bo chcialabym w koncu ta prace magisterska skonczyc, miec obrone za soba, jednym slowem, zamknac ten rozdzial, amen! super na zdjeciach wyszlas i nieodparcie mi kogos przypominasz! tylko kurcze nie wiem kogo i, ilekroc Wasze zdjecia ogladam, mnie to dreczy a Andrzejek to chyba bije wszystkie nasze dzieciaki czupryna, myle sie? moze to troche tak, bo wiekszosc wlosy raczej jasne ma i nie rzucaja sie tak w oczy.. mala ryczy, lece! Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: zapomniałam 07.01.08, 17:57 ale Olafo dziś marudny, ale nic dziwnego najpierw karuzela, później co chwile matka go ruszała jak zasnął, bo myślała, że może jakiegoś wstrząsu mózgu dostał albo cóż) robił dziś takie minki w podkówkę jak tatuś) do karuzeli raczej się nie zraził, bo robi taki manewr, że wyciąga ramię na boku i próbuje dotknąć zabawek) chyba jednak dziś mama beeee Wroanna piękny kapelusz i narobiłaś mi ochoty na chrzciny, więc przejdę się w tygodniu do kancelarii, no poczynię jakieś kroki w tym kierunku. Mysza jakoś sama się zmotywowałam i zaczęłam ćwiczenia od dziś) Szamiran może rzeczywiście to skok rozwojowy?? Wronia jeszcze młodemu pasują smoki nuka, ale 2, bo jedynkę to w całości połknąłno oczywiście z kauczuku, a nie z silikonu Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: zapomniałam 07.01.08, 18:29 Dzieki za komplementy Mój Andrzejek tez okrutnie marudny dzisiaj, widocznie taki dzien Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: zapomniałam 07.01.08, 19:20 Kurcze Wroanko, super elegancka babka z Ciebie Zjechała mi szczena Wyglądasz świetnie i kobieco. Dziś spacerowaliśmy 2,5h i fajnie było pojeździć po śniegu)) Jutro drugie szczepienie Rafcia, mam nadzieję że nie będzie źle. Też ciągle tylko je... Nie dobijajcie mnie... Wy ćwiczycie??? Jakoś nie umiem się zmobilizować. Znajoma wyciąga mnie na aerobik, ale jeszcze ani razu nie byłam A my chrzciny będziemy robić pewnie w lutym, po operacji mojej mamy, by mogła na nich być. U nas niestety chrzciny w czasie mszy... A wolałabym też tak kameralnie jak Wroanka... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zapomniałam 07.01.08, 19:22 No faktycznie ślicznie wyglądaliście)Tak oglądałam zdjęcia i biust to masz ooooogromny, mąż pewnie szczęśliwy tym bardziej, że odzyskał go na własność) Jakie dajecie smoczki? Bo mała ostatnio nie chce złapać i koniec, jedynie się nim po dziąsłach podrapać pozwoli, mam z Aventu silikonowe te od 3-6 bo tamte już za małe były. Chyba kupię jakiś inny, może będzie chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: zapomniałam 07.01.08, 20:10 Kochane, serce mi roście po tych komplementach! Dziękuję! Tdendencja jest taka że na mszy się daje wszystkie sakramenty, także chrzest. Ale mozna spróbować załatwić poza mszą, myślę, że to więcej kosztuje. U mnie to wynikało z tego, że tata jest ateista i ksiądz nie chciał nas stawiać w niezręcznej sytuacji w wypełnionym kościele. A ja taka zadowolona byłam, bo włąsnie na tym mi zależało Niemniej jednak sprawa może być do załatwienia, polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: zapomniałam 07.01.08, 20:57 uśpiłam moja marudkę) to może gary pomyję Dikande no można schudnąć, nie ćwicząc, ale ciałko nie będzie już takie jędrne)) Szamiran mój też non stop smoka nie żuje, tylko jak usypia to mu daję zamiast cycka) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: zapomniałam 07.01.08, 21:37 Wroanko, mój mąż też "nie teges" w sprawie wiary. Obecnie uważa się za agnostyka. Nie wiem, czy ksiądz nie będzie nam robił problemów. Mój mąż do spowiedzi i komunii nie pójdzie, a ja tak... Jeśli chodzi o ślub - mieliśmy kościelny ale sam sakrament bez mszy. Było pięknie i nikt się nie zorientował o co chodzi;P Ale to było w św. Annie w akademickim kościele w Wawie. Po ślubie, ksiądz powiedział, że może nam też ochrzcić w przyszłości dziecko Jeśli coś pójdzie nie tak u nas w parafii, to zrobimy chrzest w Ance Taaaa.... jędrnością ciała to ja nie grzeszę Brzucha nie mam, tylko skóra wisi tak dziwnie i robi za duży brzuch Muszę się zmobilizować i poćwiczyć, bo z każdym dniem mam więcej kompleksów... I tych, na punkcie wyglądu i tych, co do swojego życia. Takie... Żeby było ciekawie, to skusiłam się na pięknie pachnącą, wędzoną kiełbasę. No i pożarłam właśnie... A miałam o tej godzinie już nie jeść... Heh... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: zapomniałam 07.01.08, 23:07 Dikande dokładnie to samo mówi mój mąż, też agnistyk. Ale o dziwo było prościej powiedzieć że niewierzący . Super masz układ z tą Anną, od razu leć i załatwiaj. Ja zawsze miałam brzuch niestety ale teraz jest bardziej wiszący, haha Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: zapomniałam 07.01.08, 23:18 Bo kurcze księża są tacy różni... Dlaczego w Annie nie ma problemów i człowiek zostaje zrozumiany, a w mniejszej parafii już nie....? Czasem dobija mnie mój wygląd, ale odkąd jest mały, coraz mniej mnie to obchodzi Zawsze lubiłam się podobać;P Teraz mniej mi na tym zależy. Wielkie rozstępy, skóra obwisła na brzuchu, szersze biodra... a mój mąż i tak tego nie widzi))) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zapomniałam 08.01.08, 00:02 Nasza maruda też wreszcie śpi, dzisiaj masakra, oczy jak wczesne kartofle i ani rusz nie chciała spać. Jadła jak szalona w końcu przed samym spaniem daliśmy jej butle, skapitulowałam bolą mnie już strasznie brodawki, czuje się jak wycyckany cukierek, wypiła jeszcze 50 i zasnęła. Ciekawe do której pośpi? Co do wyglądu to waga jak przed ciążą, ale brzuch mam spory i jakoś nic nie spadam, mam zamiar w czwartek iść się na aerobik zapisać, bo inaczej się nie zmobilizuję chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: zapomniałam 08.01.08, 00:07 Mój na szczęscie śpi, ale zbudzi mnie pewnie o 6, bo tak mu się przestawiło ostatnio.... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: zapomniałam 08.01.08, 10:17 kurde babki o której wy spać chodzicie? dzisiaj syn mój pierworodny pierwszy raz od 8 tyg przewrócił się z brzucha na plecy a ja w tym czasie kłóciłam się z nieślubnym i tego nie zauważyłam!!!wniosek na przyszłość nie kłócić się. Zauważyłam ostatnio że moje dziecię jak tylko go położe na tapczan i kłade się obok niego przekręca się na bok i otwiera szeroko buzieskubany już wie o co chodzi. co do wyglądu (wiem że na mnie nakrzyczycie) ale mi brzuch też nie wrócił do stanu sprzed no i te rozstępy((większość zrobiła mi się po porodzie bo za szybko schudłam a już się nie smarowałam głupia, 26kg w 3m to chyba za szybko dla skóry. trudno jak się ubiore to nie widać, a na plaży zawsze są parea Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: zapomniałam 08.01.08, 10:52 A wiec wiszące brzuszki łączcie się! Wyślijcie mi wasze adresy domowe, płytki czekaja z kołysankami Uwierzcie że warto. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: zapomniałam 08.01.08, 11:00 moja mala ma chyba zapalenie spojowek juz od dobrego tygodnia lewe oczko ma ciagle zalzawione i od poczatku podejrzewalam, ze cos sie wykluwa, ale mnie maz przekonywal, ze to nic, tylko od przeziebienia tak. a przed chwila, jak ja w koncu z lozka zwleklam, spioch jeden, to widze, ze lewe oczko mocno zaklejone. wiem, ze jeszcze moze byc gorzej, sama kiedys zapalenie spojowek przechodzilam, ale jestem juz prawie pewna. nie wiecie, co moge robic? isc do pediatry, czy co? jak jej oczko przemylam, to nic juz nie widac.. moge jednak przesadzam.. ech.. co do brzucha, gdyby nie rozstepy, powiedzialabym, ze calkiem niezle. ale mialam dzisiaj sen! kontekstu nie pamietam, ale siedzialam gdzies nago, niby szczupla, ale miedzy nogami rozlewal mi sie brzuch, a wlasciwie kawal skory i byl niesamowicie ciezki, nie moglam sie ruszyc!i takie to bylo okrutnie realne! brrrr! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zapomniałam 08.01.08, 12:57 No i dobrze, że jej wczoraj butlę z paszą podałam. Spała jak aniołek do 5 rano, a moje biedne piersi miały czas na produkcję. Dzisiaj jest troche lepiej, ale musze już lecieć Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: zapomniałam 08.01.08, 15:21 mysza a może to nie zapalenie spojówek tylko zatkanie kanalika łzowego, czasem tak się dzieciom robi. Zapytam się mamy co na to ale może jednak do lekarza się przejdź, raz że to oczy a dwa że na pewno małej przeszkadza. ostatnio jakaś mania mojej rodzinie panuje i dostałam 13 sztuk body z krótkim rękawem na 68. trzy z chęcią oddam bo mi za dużo, body białe z małym rysunkiem zwierzątka na klacie. beznadziejny dzień dziś, bleee Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: zapomniałam 08.01.08, 15:45 Pediatra przepisze krople do oczu, które pomogą, więc warto chyba pójść Mój Rafi miał już kropelki do oczu. Właśnie wróciliśmy z drugiego szczepienia i jestem zła 120 zł - ok, jedno kłucie miało być, a były dwa, bo... babka nie wstrzyknęła za jednym razem całości i w drugą nóżkę musiała kłuć Rafałka( Do tego spytałam, czemu jeszcze raz, a ona mi na to milczeniem zapodała franca. Jak zbliżała się do Rafałka to spytałam raz jezcze i łaskawie odpowiedziała.... Kurde Polska... Poza tym Rafcio jest w pierwszej 10tce dzieci urodzonych u nas w październiku, pod względem wielkości Klata zrównana z głową jak u 6cio mies. dziecka Przed wizytą ubrałam młodego w piękne ubranie, a ten się osrał po łopatki, zasrał wszystko i moją bluzkę. Karmiłam go akurat... Mega kupa zepsuła nam plany i spóźniliśmy się do lekarza ok lecę bo młody marudzi, choć kłucie przeżył, płakał kilkanaście sekund, a potem śmiech. Teraz gorzej. o Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: zapomniałam 08.01.08, 17:24 My też dzisiaj zaliczyłyśmy drugie szczepienie. Nie zapłaciłam nic więc trzy wkłucia-pierwszego nawet nie poczuła, gorzej było z drugim, a trzecie też bolało, ale dlatego, że była wkurzona po drugim. A ja mam problem teraz - Natalka waży 8100!!!!!!!!!! Lekarka kazała oszukiwać bobasa herbatkami - próbowałam ostatnio, ale ona za nic nie da się oszukać Wie co to mleczko i nie da sobie wcisnąć innego chłamu Będę musiała ją czasami przegłodzić ot i tyle No ale powiedziała, żeby się nie martwić, bo i mamusia i tatuś duzi, więc i ona mała nie będzie (wywróżyła nam wzrost co najmniej 180cm ), więc na pewno siatkarka albo koszykarka (tak jak mamusia jeszcze pare lat temu). Wroan Ty chcesz adres domowy? Pocztą będziesz wysyłać? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: zapomniałam 08.01.08, 18:40 po zdjęciach widać że Natalce się urosłopilnuj się matka bo małą kulkę bęziesz mieć naczytałam się dzisiaj smutnych historii o dzieciach chorych na raka i cały dzień płacze, kłóce się z nieślubnym i zdaje sobie sprawę jakie mamy szczęście, że nasze dziecko jest zdrowe i możemy patrzeć jak rośnie. Naprawdę nie ma co narzekać, postaram się poprawić i może nie czytać już tak smutnych rzeczy bo potem ciężko się pozbierać. farfocel zaczął piszczeć i bardzo głośno krzyczeć, śmieszny jest niesamowicie. A jak tylko próbuje go nagrać milknie, wie co jest z takiego nagrywania a po co kolejna komisja. Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: zapomniałam 08.01.08, 18:47 Czesc dziewczyny, dawno mnie nie bylo bo bylam w polsce na Swieta i nie mialam dostepu do internetu..... Dzis tez bylismy z moim Maxem u lekarza na szczepieniu, w piatek skonczyl 9 tyg i wazy 8,5 kg, zaszczepili go dzis na rotawirus doustnie, tutaj to obowizkowe szczepienie nastepne dopiero za 4 tyg, lekarka cos wspominla o ograniczeniu jedzenia, ale ja ja olalam, bylam u lekarki w polsce i powiedziala ze moj smok to taki duzy poprostu facet i niech je ile chce, najwazniejsze ze zdrowy, mleko matki mu nie szkodzi........ Ja po Swietach troche obolala, bo sie u mnie wszyscy pochorowali, moj maz byl pierwszy, mial grype zoladkowa, pozniej corka miala goraczke, a na koncu ja chorowalam i to dwa razy, mialam wysoka goraczke takze Swieta i Nowy Rok uplynal pod znakiem lekarstw, pozatym niezle, kilka zabawnych uwag ze strony tesciowej o nieprawidlowym zachowaniu w sosunku do Maxa, najzabawniejszy byl o tekst cyt:"on sie moze nie najada i dlatego taki niespokojny", coz o innych tekstach nie wspomne, bo mysle ze macie podobnie, u mnie Max dalej jedzie tylko na cycu, jakos nam tak poprostu wygodnie, przesypia ladnie prawie cala noc, i zaczelam sie powoli wysypiac......mam nadzieje ze mu sie nie odmieni Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zapomniałam 08.01.08, 20:04 Jak te Wasze dzieciaczki rosną. Natalka to faktycznie się grubiutka zrobiła. Ciekawe co na to Twoja teściowa, przecież ta kaszka mogła dziecku rozepchać żołądek. Ja się dowiem ile waży Lileczka dopiero w piątek. Dzisiaj już całkiem inny dzień, udało mi się ją uspać i spałą od 12;10 do 15;20, potem jedzonko i spacerek i też spała. Już tak nie je co chwilę, ale jak ją przystawię to obie piersi wypija. Dzisiaj byłam obejrzeć i idę wykupić karnet na fitness, na razie raz w tygodniu no i będę się mobilizować do ćwiczeń w domu. Jeszcze nie wiem jakie ćwiczenia wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka miecka fajnie ze znowu jestes 09.01.08, 10:53 pisze nie ortograficznie bo tylko jedna reka druga zajeta jest pilka i bawi sie z dzieckiem. Dobra wcisnęłam mu grzechotkę. Farfocel od wczoraj nauczył się krzyczeć i co leży na macie zachowuje się jak connan zdobywcadrze się jakby go ze skóy obdzierali, pierwszy raz myślałam że płaczemnie to śmieszy ale nieślubny niezadowolony bo spać nie może, a nasze dziecko daje nam pięknie pospać do 9.30.znowu podpadłam teściowej bo powiedziałam że nie chce "gniazdka" do zabawy dla małego, wygląda to tak www.allegro.pl/item291739771_bawi_0m_gniazdo_plac_zabaw_3w1_dm uchany_17funkcji.html i moim zdaniem ogranicza ruchy dziecka i nie chcę tego. No i nie mam miejsca na podłodze na kolejne g....przepraszam ale mam alergie na teściową ostatnio, fruuuuuu. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: miecka fajnie ze znowu jestes 09.01.08, 10:56 gniazdo może teraz będzie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: miecka fajnie ze znowu jestes 09.01.08, 11:23 tez bym takiego gniazda nie chciala, ale nie mialabym nic przeciwko porzadnej macie edukacyjnej, ale moja tesciowa na to nie wpadnie raczej. sama bede musiala w koncu zainwestowac, a to takie drogie tutaj a oczko od wczoraj rana wyglada zupelnie ok, wiec chyba jednak panikowalam, ale jakby sie powtorzylo do lece do pediatry, bo tutaj bez recepty dla dwumiesieczniaka nie dostane nic, sprawdzalam. moja mala nadal spi, jest po 11! niby sie troche przebudzala, wiec w koncu sama wstalam, ale godzina minela i dalej cisza. jest szaro i ciemno, wiec pewnie troche dlatego, ale ogolnie po swietach spanie jej sie wydluzylo. idzie spac definitywnie o 22:30-23:00, czyli po ostatnim karmieniu, budzi sie na jedzonko 6:00-6:30, spi dalej do ok 10:00, kiedy to possie znowu i czasem, tak jak dzisiaj i wczoraj, dalej jeszcze spi. pewnie powinnam cos w tym zmienic, ale nie wiem jak sie za to zabrac ide zdjecia Wasze poogladac. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: miecka fajnie ze znowu jestes 09.01.08, 12:05 Jak ja Ci zazdroszczę Mysza. Ja dzisiaj wstawałam do karmienia 4 razy do szóstej. I to o trzeciej jak się obudziła to jadła z obu piersi chyba z godzinę, gdzie jej się to mieści nie mam pojęcia. Jednak rano dała pospać, bawiła się sama grzecznie, wiec jej wybaczę, bo tak mnie głowa boli i ten ranny sen to jak zbawienie. Teraz też się sama bawi, jakimś cudem udało jej się włożyć rączkę w takie kół ko do którego są przyczepione dwie zabawki grzechotka i taki piszczek z pluszu i sobie tym teraz dzwoni i ogląda rączki i to co na jednej ma. Bardzo lubi tą zabawkę. Muszę kończyć bo sie już znudziła. Te gniazdko to faktycznie jakby druga mata. My zainwestujemy w huśtawkę 3w1 z fisher prica, sama się huśta, a potem można z tego większemu dziecku bujak zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: miecka fajnie ze znowu jestes 09.01.08, 12:45 mysza a czemu chcesz zmieniać to że ci sofik tak ładnie śpi?mój też o 6 zje i potem długa kimaa mamusia przynajmniej wyspana. tylko że ja go wcześńiej kłade po po 21 już śpi słodko(na ogół) wczoraj np po pół godzinie obudził się z wrzaskiem i mamusia musiała wyskoczyć z wanny bo ojciec nie mógł dać cyca a nic innego nie działało. Szamiran mojemu się nie mieści i ciągle dołem wychodzidzisiaj znowu się w pieluszce nie zmieścił oooooo usłyszał i produkuje kolejną. zwariuje Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: miecka fajnie ze znowu jestes 09.01.08, 14:02 Moja Lilka też produkcje ma ciągłą, jedynie przestoje robi w nocy, bo cfaniak wie, że jej wtedy nikt nie zmieni od razu pieluszki, a widać w kupce jej się leżeć nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: miecka fajnie ze znowu jestes 09.01.08, 14:28 Wronka co chcesz od gniazdka???? hihi jak teściowa kupuje? Wczoraj Olo odkrył, że ma nóżki i łapie się teraz za kolanka i nie może się nadziwić co to? Ale duże dzidzie macie))) Kupiłam spacerówkę, może dzisiaj przyjedzie Jeszcze nie będę jej używać, ale kasa na koncie była Szamiran jak możesz to podaj linka na tą huśtawkę. A Olka to kładę miedzy 20 a 21 i śpi do 6-7, nie będę tego zmieniać, bo jak do pracy pójde to będzie akurat) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: miecka fajnie ze znowu jestes 09.01.08, 16:41 laura bo ja nie mam miejsca na pierdołya ona już obiecała motorek na roczek, wrrrrrrr. Miałam napisać o niej coś miłego ale zapomniałam co. szybki jest olaf, mój dalej maltretuje ręce i wszystko co w nie chwyci. ciekawe co się z fetraską dzieje że jej niema? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 fajnie, że jesteście:))))) 09.01.08, 17:21 to ja tą pierdołę ci przechowam)) idę w sobotę na basen na warszawiankę, popływać, wysaunować się i wybąblować)) kupiłam dziś nowy kostium kąpielowy bo ze starego cycki mi wychodzą))) a Olo to się jeszcze w taki łuk wygina i ogląda co ma z tyłu) acha teraz na mojego kolej i przestał się przewracać z brzucha na plecy) za to podpiera się ramionkami i główkę trzyma dumnie jak paw) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: fajnie, że jesteście:))))) 09.01.08, 20:54 Laura link do huśtawkiwww.allegro.pl/item291475072_hustawka_fisher_price_delux_3w1_gwar_24m_gratis.html tylko ta aukcja zakończona nowa aukcja: www.allegro.pl/item294752754_hustawka_fisher_price_delux_3w1_gwar_24m_gratis.html polecam za pobraniem przesyłkę bo chyba szybciej. Ja już mam ją w domu a w poniedziałek kupiłam. Ciekawe jaka będzie dzisiejsza noc. Mam nadzieję, że spokojniejsza niż wczoraj. Wronka, a Tobie od kiedy Filip tak noc przesypia? Bo my małą też kładziemy tak wcześniej do 21 zawsze już jest w łóżeczku, czasem nawet o 20. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: fajnie, że jesteście:))))) 09.01.08, 22:55 Ale na forum tłoczno! Witaj Miecka, juz myslałam, że znudziłaś się nami. Mój Andrzejek też przesyppia - zazwyczaj - noc, idzie spać 20- 21, budzi się o 4 do 7, najczęściej k 6 i potem jedzonko, przewijanie, gadolinki i znowu idzie spać na godzinkę do trzech, zalezy.Tak, oczywiscie, wylsijcie mi adresy domowe, bo mam płytki do wysłania. Moje malenstwo spało dzisiaj z pzrerwą godzinną do 10.37, oczywiście jestem dzisiaj na totalnym niedoczasie, ale za to w jakiej formie! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: fajnie, że jesteście:))))) 10.01.08, 10:08 szamiran Farfocel miał nie całe 3m jak przespał noc do 6.Ale to mu się pare razy zdarzyło dopiero. Na ogół budzi się o 3 a potem 6,7. ale dopiero od niedawna bo wcześniej jak się raz obudził to potem co chwile była pobudka tak jak twoja Lili. Więc głowa do góry będzie lepiej. butelkowe mamy mają lepiej bo na sztucznym dłużej dzieci śpią bo wolniej je trawią. Za to my nie musimy po nocach butli robić. Wszystko ma swoje plusy i minusy laura powiem teściowej żeby tobie wysłała prezent wroan a ty już wróciłaś z raju?czy dalej się na łonie rodziny wygrzewasz? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: fajnie, że jesteście:))))) 10.01.08, 13:02 Dzięki Wronka to mnie pocieszyłaś. Będę czekać cierpliwie na tą chwilę Za to dzisiaj długo rano się wyspałam, Lilka by pewnie też inaczej spała, gdyby spała ze mną, a w łóżeczku to jej się chyba bardzo nie podoba i wnocy się przytulić chce A ja Wroan wysłałam adres meilowy))) ale ze mnie gapa. Muszę się poprawić. Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: fajnie, że jesteście:))))) 10.01.08, 14:47 No ja też zrozumiałam, że chce adres mailowy No ale zaraz wyślę jej domowy. A my też mamy osiągnięcie - dzisiejsza noc to pierwsza w całości przespana przez Natalkę!!! Mówię Wam jaka byłam szczęśliwa jak zobaczyłam która jest godzina Już od jakiegoś czasu sama sobie tak wyregulowała, że szła spać o 21.30 i budziła się o 4, jedzonko i pobudka o 7.30. A wczoraj poszła spać o 22 i dziś mnie obudziła o 6!!! Wycałowałam ją tak bardzo za to, że ją do końca rozbudziłam i musiałam bawić do 8 i znowu poszła spać na 2 godziny - no raj Mam tylko nadzieję, że to nie pojedynczy wypadek, tylko tak już zostanie ach A tesciowa jak uslyszala, że Nati tyle waży to po prostu zamilkła, bo ją wgięło (oczywiście nie omieszkałam dodać, że to pewnie przez kleik) i nic się nie odezwała, a później przyszła do mnie i powiedziała - to może zaczniemy jej wydłużać przerwy między jedzeniem (ciągle je co 3 godziny w dzień po 150ml), albo oszukiwać herbatkami - no wczzas się opamiętała!!! zaraz wracam - mała musi zjeść Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: fajnie, że jesteście:))))) 10.01.08, 15:34 Chciałam tyle napisac i już nie pamiętam... Wronka gdzies tam u góry napisałaś że już wchodzisz w spodnie sprzed ciąży... Ja jeszcze jeden rozmiar mam do zrzucenia (przed ciążą nosiłam jeansy 29-30, zaraz po ciąży 32, a teraz 31). Zazdroszczę naprawdę Tak ładnie spadała mi waga - bo oczywiście dietkę trzymałam i przez Święta tak pojadłąm, że ostatnie 3 kg które zrzuciłam wróciły znowu No ale nie ma to jak postanowienie noworoczne Od 2 stycznia codziennie ćwiczę i trzymam diete (racjonalną i zdrową - 5 posiłków dziennie, dużo owoców i warzyw i wszystko małokaloryczne i lekkostrawne) i powoli zaczynam widzień rezultaty chociaż to dopiero 8 dni. Jakw rócę do pracy to od razu aerobik i może jeszcze basenik od czasu do czasu, więc mam nadzieję, że do lata zrzucę wszystko i na plaży będę się prezentować tak jak zawsze Najbardziej się ciesze z brzuszka - już jest taki fajny i prawie taki sam jak p[rzed ciążą - tylko jeszcze odrobinka skóry przy siadaniu się zwija A co do grubości Natalki - to nie przejmuję się...przecież nie ma w genach otyłości, bo ani w mojej ani w męża rodzinie nie ma nikogo otyłego, więc po prostu nie może być gruba Od początku wpoję jej zdrowe nawyki żywieniowe i mam nadzieję, że będzie szczuplutka jak mamusia przed ciąża A miałyście jakieś dolegliwości dzieciaczków po szczepieniach? Po pierwszym było ok, ale teraz na ramieniu wokół szczepienia wyszła jej wielka czerwona plama, która zrobiła się twarda jak guz... Co robić? Zrobiłam jej na noc okład z kwaśnej wody -troszkę zmalało, ale nadal jest... Wronka zapytaj mamy Będę wdzięczna za rady - a jak nie to zadzwonię do naszej lekarki... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: fajnie, że jesteście:))))) 10.01.08, 18:56 Powiem Wam, że huśtawka to super sprawa. Mała zadowolona, muzyczka gra, dupka się buja Marek przerobił jej to na zasilacz i teraz się huśta właśnie. Tylko ja chyba od tych melodii oszaleję. Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: fajnie, że jesteście:))))) 10.01.08, 19:00 mnie też już bokiem wychodzą melodie z karuzeli (fisher price taka z misiami na pilota). jest ich niby 5 ale szlag mnie trafia jak ich slucham Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: fajnie, że jesteście:))))) 10.01.08, 19:42 widze że karuzele te same mamyja nie mam dość melodyjek bo my tylko na wieczór do spania słuchamy, tak go nauczyłam że jedna piosenka i śpi(jak ma humor oczywiście) dzagaa mama powiedziała że to normalne i żebyś zrobiła mu okład z sody oczyszczonej. W szklance wody rozpuść pół łyżeczki sody. moje dziecko nauczyło się robić mostek na głowie i piętach a mamusia umiera z bólu jednak mi się nerka nie naprawiła w ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: fajnie, że jesteście:))))) 10.01.08, 21:33 Chyba już nie dam rady dłużej, Mała jest głodna ciągle, wieczorem nie może się najeść, przystawiam po dwa razy do obu piersi i nie jest najedzona, przed chwilą musiałam jej jeszcze dać trochę bo nie mogła zasnąć teraz dopiero przysnęła zobaczymy na jak długo. Nieślubny mnie też kusi, żeby jej butle dawać, ale ja wciąż jeszcze walcze, nie wiem jak długo i czy to ma sens? Może lepiej ją dokarmić? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka szamiran! 10.01.08, 22:02 szamiran słonko wierze że ci ciężko, pamiętaj, że najważniejsze jest żebyście obie były zadowolone. Jeżeli danie butli zapewni tobie komfort psychiczny to nie ma co męczyć się z piersią. Ale pamiętaj, że łatwo jest przejść na butle a wrócić do piersi bardzo trudno. Widziałam, że pisałaś na "karmieniu piersią" tam jest dużo podobnych wątkó poczytaj może ci pomogą. Nie wiem co bym zrobiła na twoim miejscu. Cokolwiek postanowisz pamiętaj że dziecko przede wszystkim karmione jest miłością i nie ważne czy z piersi czy z butelki. Filip popołudniami też teraz je co pół godziny mam nadzieję że to tylko skok rozwojowy i zaraz mu przejdzie. Nikt nie mówił że będzie lekko prawdatrzymaj się słonko. pamiętaj że zawsze masz nas Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: szamiran! 11.01.08, 00:14 wronko kochana jak pięknie to piszesz, mądrość życiowa przez ciebie przemawia! Szamiran, jeśli twoje dziecię ma skłonność do kolek i gazów to jest nowy bebilon, taki na te przypadlosci. Jesli wy w rodzinie macie skłonność do alergii, to mleko oznaczone HA. Jesli mu się ulewa, to AR (z mączką taką, zagęszczone). Jesli nie ma problemów, kup standardowe, jak będzie mieć bóle, to napisz do mnie, ja jestem już ekspertem. Nutricia przestała produkowac moje bebiko omneo, genialne, ale zaczyna nowy bebilon z takimi samymi właściwościami, przypuszczam że to tylko sprawa marketingu, bebilon to bardziej presizowa marka niż bebiko. Przygotuj się na zmiane 2, 3 razy. Tak musi byc zanim dobierzesz. My wykupujemy na razie to co jest na rynku bo ten omneo 1 to tylko do 4 miesiaca włacznie i już nie chce zmieniać. Ale uwoerz, jeśli juz musisz dokarmiać, to jest sporo świetnych produktów a więc no stres Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Jestem! 11.01.08, 07:13 Rozpisałam się i wszystkomi wcięło- głupi ten komputer No to jeszcze raz... Nie było mnie bo mąż wywiózł mnie z dziećmi do Teściów, a sam pojechał na jakieś głupie szkolenie. Miałam niby odpocząć ale nic z tego nie wyszło, bo: -Filip źle zniósł zmianę miejsca i budził się w nocy co 1,5-2 godziny - załapał jakiś niby-katarek tzn. nosek wydaje się czysty ale czasami coś furkocze i jak pociagnie nosem to cos mu spływa do gardła i krztusi sie i kaszle- tak więc czeka mnie wizyta u lekarza - Weronika pojechała z drobna infekcją, ale ta przerodziła się w zapalenie gardła i znowu ma antybiotyk- kasłała okropnie całe noce - Mała dostała od teściowej piżamkę , na którą ma uczulenie( na piżamę nie na babcię) i męczyła się dwie noce zanim inteligentna matka -czyli ja- zorientowała się o co chodzi. Piżamka została natychmiast wyrzucona Podsumowując- jestem szczęśliwa, ze juz wróciłam do domu, chociaz jestem cholernie niewyspana Dziewczyny jak ja wam zazdroszczę tych przespanych nocy, mój mały dalej budzi się co 3-4 godziny i jeżeli pójdzie w ślady siostry to będzie tak jeszcze co najmniej pół roku Mam postanowienie, ze tez zaczynam ćwiczyć! Laura napisz mi jaki ćwiczenia wykonujesz- poza huśtaniem Olafa w chuście Wronka, wyślij mi zdjecia na gazetowego, co ta teściowa ci tak podpadła, następnym razem jak będziesz w warszawie, możesz zatrzymać się u mnie Wroan, a może spacerek w weekend- opowiedziała byś mi o chrzcinach i dostarczyła płytkę- ja tez zazdroszczę ci tych chrzcin - farciaro! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Jestem! 11.01.08, 10:38 już się zaczełam zastanawiać co się z tobą dzieje Fetraska biedna weronika że znowu chora. Może u teściów powietrze za suche i dlatego Filipowi tak w nosku jeździ? Boże jak ty wcześnie wstajeszmój dziś obudził się na jedzonko o 7.30 i smacznie razem z mamusią przy cycu zasnął i spał do 9.40 ale żeby nie było za różowo, cholera mała znowu nie chce pić z butelki!wrwrwrwrw normalnie coś mu zrobie. Oczywiście żartuje przestawił się na jedną kupe dziennie i ciężko ona mu idzie więc chciałam mu pomóc plantexem. Świetną zabawe matka wymyśliła. wiesz wroan takie mądrości to tylko w chwilach cierpienia do mnie przychodządziś już bym nic nie wymyśliła aaaa filip zrobił się tak ruchliwy że przebieranie go to niezły sport Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Jestem! 11.01.08, 10:49 czesc dziewczyny wczoraj sie nie odzywalam, bo znowu dzien prania mialam, a do tego sofik bidula meczyla sie z kupka, ktorej 3 dni nie bylo (wczoraj dzien 4, pojawila sie dwukrotnie, acz nie w ilosciach zawrotnych) i obydwie zestresowane bylysmy tym faktem. poprzednio kupy, chocby sladowe, byly w kazdej pieluszcze, wiec taka zupelnie nagla 3 dniowa przerwa coraz bardziej mnie martwila. pocieszalam sie tylko tym, ze sofik byl spokojny i usmiechniety, wiec brzuszek na pewno jej nie bolal. dawalam jej herbatke z kopru, masowalam oliwka brzuszek. no i wczoraj straszne gazy miala, dwie kupki sie wykluly, ale widze, ze jeszcze nie koniec, bo baki leca jak z armaty myslicie, ze morele suszone, ktorych zjadlam sporo, mogly jej zaszkodzic? bo poza tym, nie jadlam niczego, czego nie jadlam wczesniej. ech.. no i dzieki Wam jeszcze bardziej doceniam, jak sofik cudownie spi mi w nocy i to prawie ze od poczatku. zaczynam tez wierzyc w sile pozytywnego myslenia i ze sobie takiego sofika sama 'wymodlilam', bo ciagle powtarzalam, ze moje dziecko waga, bedzie spokojne i ulozone od poczatku, ze nie przewiduje zadnych problemow. mowilam to troche zartem oczywiscie, ale kurcze, jakby nie bylo, sprawdzilo sie. szamiran widze, ze dziewczyny juz Ci sporo naradzily, wiec wlasciwie tylko dodam od siebie, ze na twoim miejscu dawalabym Lilce butle na noc, zebys przynajmniej wtedy wypoczac mogla, a w miejsce karmienia odciagaj, odciagaj ile dasz rady. moze to bylby jakis sposob? u mnie to pomoglo. tzn. nie butla, bo nie musialam w koncu, ale odciaganie. trzymaj sie biedaku, chcialabym moc jakos pomoc bardziej.. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Jestem! 11.01.08, 10:54 acha no i wronka! ja tak sobie myslalam, ze zmienic to bym chcial pore ostatniego karmienia, zeby mala kladla sie tak o 21 na przyklad i wstawala, a niech tam, o 9 - byloby bardziej cywilizowanie. bo tak to czuje sie nieraz jako ta wyrodna matka Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Jestem! 11.01.08, 13:21 Dziękuję Wam dziewczyny, jednak się nie poddałam. Po wczorajszym szale wieczornego karmienia Lili spała do 2:10))))))) Potem pobudka o 4 i o 6. Wyglądałam i czułam się tak kiepsko, że mój ukochany chciał małej dać jak się w nocy obudzi butlę, żebym ja trochę pospała. Musiałam sie jeszcze o to kłócić, żeby tego nie zrobił. Byłam u lekarza dzisiaj, szczepienia nie było, bo źle obliczyli i będzie dopiero za tydzień. Lili waży 5250, dobrze przybiera, więc będę dawała pierś, póki jej to będzie wystarczać, nawet jeśli dalej to będzie tak często. Pomyślałam sobie o Wroan jak walczyła o to, żeby karmić, a mnie to przyszło bez trudu i też się nie poddam na pierwszym zakręcie, mam nadzieję, że będzie lepiej. Na forum karmienie piersią przeczytałam o mamie bliźniaków, którzy jedzą co pół godziny, to moje problemy jakoś bardzo zmalały. Niedawno urodziła moja kumpela i po tygodniu, już nie karmi piersią, bo nie chce bo jej tak wygodnie, a dziecko zadowolone, bo brzuszek ma pełny i też jest dobrze. Choć ja to jestem jednak całym sercem za karmieniem piersią. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Jestem! 11.01.08, 15:23 Fetrasiu Lazienki obowiązkowo, w sobote czy w niedzielę? Szamiran, dzielna z ciebie dziewczyna. Trzymamy kciuki. Jestem zafascynowana tempem rozwoju dziecka, wy pewnie też. w zeszłym tygodniu tak po prostu leżał sobie na macie, a dzisiaj juz bawi się zwisającymi zwierzakami. Jeszcze niedawno leżał na macie na brzuchu jak bezwładna kupka wyjąca, a dziś szarpnął się do góry. To jest super! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Jestem! 11.01.08, 16:41 Mysza jeszcze miałam Ci napisać, że nasze córeczki to nie takie Wago do końca, w niektórych horoskopach to już pierwszy dzień skorpiona)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Jestem! 11.01.08, 17:11 brawo szamiran trzymaj się!Ja też jestem za karmieniem piersią a od niedawna nawet to polubiłam bo Farfocel w czasie jedzenia nagle puszcza pierś patrzy się na mnie i uśmiecha się całym sobą po czym wraca do jedzenia. Jakby mi dziękował wroan masz absolutna racje, rozwijają się nasze dzieciaki w zawrotnym tempie. Czasem mam wrażenie że Farfocel uczy się czegoś nowego w ciągu nocy nawet nie wiecie (albo wiecie bo też tak macie) jak mi się dłużą samotne spacery, no i brak miejsca gdzie można by chodzić i chodzić. Mój park jest tyci i po 20min żółwiego tempa z nosem w książce wszystkie alejki zaliczone Ciekawostka podlaska: Najlepsze ciastka są w sklepie rybnyma wybór lepszy niż w piekarni Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Jestem! 11.01.08, 21:18 A ja byłam dzisiaj pierwszy raz na aerobiku. Mięśnie mam bardzo zastane, dobrze, że ćwiczenia niezbyt forsowne i wiecie co instruktorka to była dwa razy taka jak ja. Pierwszy raz się spotkałam z taką sytuacją. Idę bo po godzinie karmienia czas na dalszy ciąg Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Jestem! 11.01.08, 21:51 Szamiran ty bohaterko tu cyc tam aerobik, daj spokój. Wronka, rozumiem cie świetnie, zwłaszcza po naszych Łazienkach ten twój parczek musi sie wydawać tragicznie mały Wyobrażam sobie ten widok, z tym cycuszkiem! Fetrasia, ide jutro do Lazienek k 11, ale zgubilam chyba twoj telefon, daj znac prosze smsem Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka wroan 12.01.08, 09:20 nie wiem czy wiesz, ale potrafisz niesmowicie mnie rozśmieszyć jednym zdaniem)a podobno internet jest bez emocji, nieprawda. dzisiaj chłopcy (fajnie tak pisać o 2 metrowych facetach) jechali na mecz i obudzili mi Filipa o 8ciekawe czy dzięki temu w dzień więcej pośpi. Moje dziecko jak ostatnia sierota ma skarpetki naciągane na spodnie bo inaczej nie ma ich wogóle, wiercipięta jeden. szamiran że ci się chce, ach, podziwiam. Dla mnie aerobik to coś strasznego i nawet za pieniądze tam bym nie poszła co innego joga, ale tu jogi brak a samej w domu mi się nie chce. Śniadanko i forum fajny początek dnia Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: wroan 12.01.08, 10:25 No siostro idę opłakiwać twoją stratę w Warszawie na spacerze w łazienkach. Nara Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: wroan 12.01.08, 10:45 a ja jednak nie idę do Łazienek bo Filip coś mocniej kaszle , więc idę do lekarza Z Filipa zrobił się terrorysta i straszny maruda, w nocy budził się co godzinę i to z płaczem, więc coś musi mu okropnie dokuczać. Wronka dzięki za fotki Dzisiaj idę oglądać cztery mieszkania- kto wie, może coś wybierzemy Cholera, znowu ktoś poprzestawiał mi gg i jestem odcięta od świata Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: wroan 12.01.08, 10:52 ha fetraska FIlip dojrzewaani się obejrzysz a już na randke poleci a tak serio szkoda że ci zachorował wroan ja też na spacer do hajnowskiego parku,ale za jakąś godzine dopiero co ty tak wcześnie?Nudno w tej Hajnóce, dobrze że mam fajną książke. Polecam Małgorzata Kalicińska "dom nad rozlewiskiem". Taka normalna, nasza, ludzka. Uwielbiam książki o zwykłych, dobrych ludziach i o tym że jeszcze jest współczucie, szacunek i tradycja na tym zaamerykanizowanym świecie Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: wroan 12.01.08, 11:29 Oj wierzcie mi, że mi się straaaasznie nie chciało, ale trzeba zacząć coś robić z sobą mam jeszcze minimum 6 kg do zrzucenia a waga w miejscu stoi((( Właściwie to jakby nie moje kochanie to bym odpuściła, ale mnie zmotywował. Teraz jak już zaczęłam to może i w domu się zmobilizuję poćwiczyć, bo steper zakurzony stoi. Chyba mi się udało. Mam pełne piersi)))))))))))) I mała po wieczornym karmieniu spała do 3, więc chyba jesteśmy na dobrej drodze. Mogę ją nawet karmić 2 godziny jak będzie tak spała Wronka pociesz się, bo ja wcale nie mam parku w pobliżu, gdzie mogłabym iść na spacer. Chodzę tymi szarymi, brudnymi uliczkami i myślę, czy małej takie powietrze raczej nie zaszkodzi niż pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: wroan 12.01.08, 16:58 szamiran masz rację przestaje narzekaća spacer, każdy nawet szarymi uliczkami służy dziecku. moje dziecie dzisiaj śpi i je i tak od rana. co 2 godziny jedzenie przy którym zasypia i tak w kóło. Nie martwi mnie to wcalewidocznie gorszy dzień ma, albo rośnie. Nieślubny gra w Kozienicach więc teście na mecz pojadą, i teściowa nie może przeżyć że ja też nie pojechałam bo ona się zteskniła (oczywiście nie za mną)wykorzystałam ją i kazałam kupić dwie paki pieluch bo u mnie rossmana niet a koło niej jest. Tak się już do tych pieluch przyzwyczaiłam że nie chce innych. Śmiem twierdzić, że są lepsze od pampersów. Książka którą wam polecałam jest tak cudowna, że nie mogę się od niej oderwać a jednocześnie chciałabym ją czytać jak najdłużej tylko zastanawia mnie jedno zawsze żeby zbudować sobie życie na nowo bohater(ka) dostaje spadek, wygrywa w totka albo w inny magiczny sposób wchodzi w posiadanie dużej sumy pieniędzy. Ja też bym chciała ziśćić swoje marzenie ale spadków brak i ledwo żywych dalekich krewnych również. Okropna ze mnie materialistka, przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Głupie choroby 12.01.08, 19:04 No i trochę Filipka wzięła choroba- ma zaczerwienione gardło, kaszle i kicha Mam mu podawać witaminę C, Drosetux i nawilżać nosek Euphorbium i miec nadzieję, ze nic gorszego się z tego nie wykluje. Oglądałam dzisiaj trzy mieszkania i jeżeli wszystko pójdzie po naszej myśli to będę mieszkała jaszcze bliżej Wroan Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Głupie choroby 12.01.08, 19:14 będzie spoko fetrasia. Pamiętaj, że ma przeciwciała cały czas od ciebie. Mojemu z katarku któy trwał ponad tydzień nic się nie wykluło i myśle że to dzięki cycusią(mamy butelki nie bijcie). Fetrasia czy bliżej mnie też? wstawiłam nowe zdjęcia! Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: Głupie choroby 12.01.08, 19:15 Czesc dziewczyny, u mnie narazie malutki zdrowy, ale mnie znowu cos zlapalo, czuje sie jakby mnie ktos obil kijem, najgorszy to kaszel jest, nie mam nawet sily po klawiaturze stukac, ale ze mam chwilke to napisalam....... Umiescilam nowe zdjecia na Naszej stronce, jesli jestescie ciekawe jak wygladam, i jak wyglada moj slubny, to zapraszam, oczywiscie stanowimy jedynie mdle tlo dla naszego syneczka Maxonka)) www.bobasy.pl/miecka29 Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Głupie choroby 12.01.08, 20:30 miecka kurde w życiu bym nie powiedziała że ty dwójke dzieci masz!!! No i córe taką dużąa Max jest maxymalnie boski. Po prostu duży chłop będziedzisiaj cały dzień byłam sama z Farfoclem bo chłopy dopiero w nocy wrócą i strasznie się sama wynudziłam. Nie ma do kogo gęby otworzyć, no jest farfocel ale on tak jakoś monotonnie gada, eee i eee Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Głupie choroby 12.01.08, 22:04 Miecka, z Maxia to kawał chłopa, a z mamy jaka laska Nasza Lilusia śpi) Oby jak najdłużej Teraz rodzice będą mieli czas dla siebieNareszcie. No i zapomniałam co chciałam napisać Ech. Aha Wronka jak Ty tym wózkiem się przebijasz przez te śniegi, albo przebijałaś Bo teraz tak ciepło, fajnie jest Wiecie co Lilusia to nie śmieje się do nikogo tak jak do tatusia. Jak go widzi to uśmiech zaraz od ucha do ucha ma. A mama to jej się chyba tylko z jedzeniem kojarzyJak ja ją przytulę to zaraz chce jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Głupie choroby 12.01.08, 22:14 Aha jeszcze miałam o pieluszkach z Rossmana napisać, spróbowaliśmy i faktycznie fajne są. Nie tak kolorowe jak Pampersy, ale Lilcia widać na Pampersy uczulenie miała. Przy rossmanowskich znikły jej krosteczki z okolic pupki i sama pupka jest taka fajna bladziutka, a przy pampersach była trochę czerwona. Na chusteczki z pampersa też uczulenie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Głupie choroby 12.01.08, 23:54 ech dziewczyny, co za glupi dzien do popoludnia bylo ok, a potem nagle taaaki dol. smutno mi, wszystko mnie draznilo, chcialo mi sie plakac. nadal mi sie chce. maz taki wyrozumialy zajal sie mala. w koncu udalo mu sie tez ja uspic, teraz juz oboje spia. a ja siedze przed tym glupim kompem i nadal ryczec mi sie chce od porodu drugi raz taki dzien mi sie zdarzyl. baby blues? bez sensu. powinnam sie polozyc, ale jakos nie moge. jestem zla na siebie i glowa mnie rozbolala od tego wszystkiego. buuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Głupie choroby 13.01.08, 14:46 Myszko Kochana trzymaj się. Mam nadzieję, że masz już dzisiaj lepszy dzień. Jak nie to zostaw Sofika z tatusiem i może wyjdź gdzieś do ludzi, kup sobie coś ładnego, mnie to zawsze pomaga Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 są takie dni....... 13.01.08, 17:17 Mysza ja też takie miałam i pewnie będę mieć, myślę, że to hormony........uboczne uroki macierzyństwa)))) rycz mała rycz)))) Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: są takie dni....... 13.01.08, 18:03 A ja oprucz zlego nastroju to jeszcze chora jestem, wszystko mnie wkurza, maz, corka, na szczescie Max jest na tyle wyrozumaly ze wiekszosc czasu spedza na spaniu........taka sie czuje matka Polka jakby mnie nic dobrego juz w zyciu nie czekalo, czasem to mam taki nastoj wlasnie, ze teraz to tylko dzieci, ja sie zestarzeje, bede stara, maz mnie zacznie zdradzac, dzieci mnie oleja i tak sie to wszystko skonczy, na szczescie nie dopada mnie to za czesto..... w sumie to mam taki maly problem, wydaje mi sie ze juz nie pociagam mojego meza, probowalam z nim o tym rozmawiac ale on bagatelizuje problem, pytalam sie go czy mu sie jeszcze podobam, on jakos strasznie przejal sie ojcostwem i tak jakos zeszlam na drugi plan, o seksie nie wspomne, nie wiem czy to minie? nie wiem co sie stalo, on tlumaczy mi ze moze mi sie tam jeszcze cos "popsuje" a dla mnie to tylko takie gadanie, podejrzewam ze on wogole wszedl w taki okres ze seks go malo interesuje, jest czuly, czesto mnie przytula, mowi ze jestem dla niego bardzo wazna, ze kocha mnie za moje dobre serce i za moj charakter (raczej charakterek), ale co do pozadania to jakos tak wygaslo, zaczelam brac tabletki antykoncepcyjne zeby troche zabic w sobie pociag, ale to nie jest rozwiazanie, nie chce go tez zeby czul sie jakos przumuszany wiec czekam, i czekam, i jakos chyba nic, nie pociagam go, a przedtem nie mogl przy mnie spokojnie ulezec) zaczynym sie martwic(( Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Miecka 13.01.08, 20:43 Oj dzieje się dzieje... Wiecie, ja już raz dzisiaj tutaj weszłam, napisałam coś ale mi skasowało i się zniechęciłam, mam nadzieję że tym razem będzie bez wpadek Fetrasia, przeprowadzaj się najlepiej klatkę obok Mam nadzieję że Filipek już lepiej. Wronka, dzisiaj w relacji WOŚP widziałam kawałek twojego parku - czy ta brejka śnieżna to trawniczek? To chyba wolę Łazienki ) Jest tak cudownie, dzisiaj i wczoraj łącznie 3 godziny! Miecka, sprawa jest poważna. Może by zapytać kogoś znajomego co się psychologią para co z tym fantem zrobić. Chociaż mi to wygląda na przejściowy strres człowieka związany z nową sytuacją. A moze on się stresuje i boi się - przepraszam - że nie będzie mógł, bo zmęczenie, mały śpi obok itd? Ja co pwawda zaczęłam jakieś 5 tyg po porodzie, ale niezbyt często i z róznym powodzeniem, i zdarzało się że mężulek się wykrecał. Ale ostatnio uchować Boże rozkręcamy się i idzie to w coraz lepszą stronę. Chłopy mają z tym jakiś problem, ale ta prawie zawsze mija. Daj mu jeszcze chwilkę, ok? I obserwuj, obserwuj. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Miecka 13.01.08, 20:52 Miecka, nie wyglądasz na matkę polkę. Dekolt do pasa, oko wielkie i figlarne, kibić wiotka i jest na czym oko zawiesić ogólnie. Więc nie pękaj kobito Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Miecka 13.01.08, 21:32 wroan ma rację miecka twój ślubny ślepy by musiałbyć żeby ciebie nie chcieć!myśle że to nowa sytuacja i strach że coś udzkodzi bo przecież "tam" dziecko było i wyszłomój też jakiś czas nie chciał a młody chłop powinnien być jurnyteraz ja nie chcę bo nie biore tabletek i cały czas mam wrażenie że w ciąży jestem dzisiaj dzień pełen gości i nawet nie miałam kiedy wejść na forum, czuję się jak po odwyku my po raz drugi obchodzimy sylwestra bo na podlasiu tak jest. tzn chłopy obchodzą ja już przestałam, bo napoje im się skończyły i hajnowskim zwyczajem poszli pod nocny kurcze dopiero 21.30 a ja mam wrażenie że 12. wroan to co widziałaś to nie był mój park, ale w parku nie lepiej, szczególnie że nieuprzątnienty śnieg na alejkach zamienił się w lodowisko i baaaaardzo ciężko się spaceruje. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Miecka 13.01.08, 22:47 Miecka mnie też sie wydaje, że mąż jeśli jest dla Ciebie taki czuły i troskliwy to boi się się, że może Ci ból sprawić. Może potrzebuje wyraźnej zachęty, albo sama go zmolestuj, jak sie domyślić sam nie może. Jakaś nowa seksowna koszulka, choć może już to próbowałaś. Myślę, że pewnie też nowa rola, w końcu ma syna, to ogromna odpowiedzialność, pewnie też zmęczenie przyczynia się do tej sytuacji. U mnie też temperamenty nasze ostygły, albo ja jestem zmęczona, albo mój luby, albo się prawi mała obudzi i tak to jakoś czasem wychodzi, a raczej nie wychodzi. Tak sobie myślę, czy wróci to nasze szaleństwo? A laska z Ciebie taka, że pociągasz pewnie nie tylko swojego męża)) A tak w nawiasie to mnie też coś bierze przeziębienie Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Zabawy i inne.. 14.01.08, 10:49 Miecka, z ciebie jest super laseczka, więc mąż pewnie rzeczywiście się boi , że coś ci uszkodzi, mój miał tak samo a teraz to ja muszę go hamować Znalazłam super zabawę dla mojego Filipka, przywiazuje mu do nóżki balon pompowany helem na długim sznuraczku i jak tylko mały macha nóżkami( a macha nimi cały czas) to balon się porusza a Filip ma zabawę na 40 min- a ja mozliwość poszperania w necie. Wogóle to Filipek już bardzo ładnie bawi się na macie i oczywiście wszystko pcha do buzi i ślini się jak wściekły pies, gdyby nie śliniaczki to musiałabym go przebierać co godzinę. Aha choroba juz powoli mu przechodzi, a pogoda jest piękna więc wychodzimy na spacerki. Rety jak ten czas leci.... jeszcze tylko dwa miesiące i będzie trzeba wrócić do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
dikande hej 14.01.08, 14:53 Witam Sporo mnie tutaj dyskusji ominęło Mój Rufi uwielbia matę i zabawki na niej. Wszystko chwyta i pakuje do pyszczka Problem ze zbliżeniami także i mnie nie ominął... Pierwszy raz odbył się tydzień temu i było masakrycznie. Blizna w kroczu boli, wnętrze też... Ciekawe czy to kiedyś minie... Tabletek nie biorę, bo źle się po nich czułam, ale nie ciągnie mnie do współżycia. Ból mnie zraża Mąż bywa przemęczony, więc też mogłabym pomyśleć (w sumie to tak czasem myślę) jak Mecka... Fakt, kompleksów mam wiele i to pewnie także powoduje brak chęci na bliskość z mężem... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: hej 14.01.08, 16:28 Moje chłopy mają dzisiaj wolne więc zaraz po wczesnym obiadku wybraliśmy się wszyscy (+ kolega mieszkający sam bo żona studiuje) na dwa auta rodzinnie do rezerwatu żubrów. NIestety pod rezerwatem okazło się że żubry mają dzisiaj niedziele i dupa. Do domu nam sięwcale nie chciało wracać, co to za spacer samochodem. Więc po krótkim pomyślunku postanowiliśmy podjechać kawałek dalej i przejść się przez la do "miejsca mocy" proszę się nie śmiać naprawdę tak to się nazywa. Jest to polana w puszczy na której występuje silne dobre promieniowanie, są w specjalnym sposób poukładane kamienie (nie stonehenge ale prawie)i podobno w dawnych czasach tam było miejsce kultu i druidzi. Na tabliczce napisane stało że co wrażliwsze osoby mogą poczuć mrowienie itp. i ja oczywiście czułamspacer po lesie cudny, boski i rewelacyjny. Nie ma mrozu wiatru, słoneczko pięknie świeciło. Co tydzień chciałabym taki poniedziałek miećdziecko jeszcze mi się nie obudziłoczyli śpi od 14 żeby było jeszcze piękniej upiekłam biszkopta ze śliwkami i chyba sama zjem całego, a co tam i tak chcę przytyć(dziwnie prawda?) babki każda z nas ma jakieś kompleksy które nam wydają się okropnie widoczne i strasznie wpływają na naszą samoocene, ale ja przekonałam się nie raz że inni tego nie widzą!!To tylko my sami jakoś krzywo na siebie patrzymy. Jesteśmy wszystkie piękne bo urodziłyśmy piękne dzieci!I najważniejsze JESTEŚMY PRAWDZIWE! A cała reszta ... dikande mnie dalej boli Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: hej 14.01.08, 16:40 Ja też chcę na taką polanę Może nastawiłoby mnie to pozytywnie do siebie i życia... Wronko, dobiłaś mnie z tym bólem Teraz to ja na pewno już nie będę chciała zbliżyć się do meża...!!!!! Młody śpi, a ja robię porządki... Mam wrażenie ciągłego burdelu i szlag mnie trafia. Jak jest dziecko, to pełno jego gratów i ciasno w mieszkaniu normalnie Wronka - jesteś tak chuda, że jak na Ciebie patrzę, to normalnie mam kompleksy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: hej 14.01.08, 16:35 dziewczyny, grunt że mamy siebie Jakoś się to ułoży. Dziewczyny, czy wy także macie problem ze zbyt aktywnym maluchem? To znaczy w tym sensie, że mój ANdrzejek np na spacerze walczy ze snem bo go wszystko zbyt interesuje.I jak się zatnie w sobie i zamiast spać zbyt długo czuwa, to w koncu zaczyna płakac czy na spacerze, czy w domu. Zanim znowu zaśnie to ryk jest taki że hej. Nie żebym się tym specjlanie przejmowała, bo nic mu nie dolega, to jasne, ale zastanawiam się czy jest na to rada Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: hej 14.01.08, 16:41 Fajny link - zabawy z dziecmi www.edziecko.pl/czas_wolny/1,79584,3897884.html Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: hej 14.01.08, 17:18 wroan gdzieś czytałam że dziecko około 3 m życia zaczyna być za bardzo zainteresowane światem żeby na spacerze spać i strasznie mu się nie podoba w gondoli bo nic nie widzi. Mój ma okienko w budzie i przez nie patrzy a czasem mu kłade budę żeby widział więcej, może o to andrzejkowi chodzi. dikande u mnie to taki dziwny ból, pieczenie, jakby otarta tam była więc doszłam do wniosku że czas się do gina wbarać tylko tu nikogo nie znam i mam stresa. A podobno jak kobieta za bardzo się denrewuje i nie może się zrelaksować to tam na dole się jakieś mięśnie zaciskają i dlatego boli. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: hej 14.01.08, 17:32 Tak, mój Rafał wszystko chce zobaczyć, a kiedy nie może to strasznie wyje... Na spacerku też nie specjalnie śpi, bo musi wszystko widzieć. No i w domu widzę, że spać mu się chce, płacze ale niestety - woli patrzeć jak coś robię... No a najlepiej zrobić samolocik i latać z nim po całym mieszkaniu... Z tym bólem to okropne, przecież to chyba kiedyś musi minąć....? Mam nadzieję. Chyba jednym porodem nie zepsułyśmy sobie życia seksualnego? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: hej 14.01.08, 17:39 To ja też trochę sobie ponarzekam, bo fatalny dzień dzisiaj mam. Jakiś wirus mnie dopadł. gardło i przełyk mnie boli, do tego głowa no i ogólnie wszystkie inne moje członki, dziecko dzisiaj wyjątkowo marudne i mnie wkurza, wstyd się przyznać. Zaraz potem mam wyrzuty sumienia, trochę na nią krzykłam dzisiaj, co ze mnie za matka Potem patrze na nią i myślę jak mogłam, przecież chce tylko mojej uwagi nie wie, że mnie wszystko boli. Poszłam do lekarza coś mi tam wypisała zobaczymy mam nadzieję, że Lilka się nie zarazi. Jeszcze potem nie mogłam znaleźć auta lubego i myślałam, że pojechał do domu, no i musiałam iść pieszo, bo ani telefonu nie wzięłam, a on tam czekał, tylko ja ślepa nie widziałam Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka zdrówka życzę 14.01.08, 21:10 ojj moje wy biedactwacoś słaby dzień wszystkie dzisiaj macie, mysza też mówiła mi na gg bo na forum jej zżarło wpis i nie miała serca drugi raz pisać. A ja wam powiem nowość jutro będzie lepiej, a jak nie jutro to pojutrze. Po każdej burzy prędzej czy później wychodzi słońce, nie może być cały czas źle. Na poprawę humoru polecam Grechute "świecie nasz"kocham grechute(nekrofilka ze mnie oddajcie dzieci mężom i niemężom zróbcie sobie kąpiel z pianą, świecami i kieliszkiem wina(tyle nam wolno) i dobrą książką od razu będzie lepiejboże jaka ja mądra szamiran lilka na pewno się nie zarazi bo ma twoje przeciwciała i wcale nie jesteś zła matka, każda z nas czasem by oddała dziecko choć na godzine Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zdrówka życzę 14.01.08, 21:50 Kurczę, dzisiaj bym ją na całą noc oddała. Mam już 38'5, a mała za nic butli nie chciała złapać, chciałam ją trochę dokarmić. No nic trzeba się męczyć. Jeszcze mi tak przykro pisałam do mamy, że jestem chora i się tak źle czuję, niestety nie wpadła na to, że mogłaby mi trochę pomóc. Całe życie człowiek musi liczyć na siebie. Dobrze, że mam takiego wspaniałego mężczyznę,na niego zawsze mogę liczyć))) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: zdrówka życzę 14.01.08, 22:29 dziewczyny z tymi sprawami na pewno Wam przejdzie. My zaczelismy "ustawowo" 6 tygodni po porodzie (po wizycie u gina), bolalo, bolało, bolało i jeszcze raz bolało i powiem szczerze, że z dobry miesiąc miałam uczucie rozrywania i okropnego (o)tarcia w środku, ale w końcu odpuściło - od jakiś4 tygodni cieszę się znów wspaniałym seksem bez żadnych bóli i dyskomfortu Wydaje mi się, że to też sprawa braku nawilżenia nie uważacie? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: zdrówka życzę 15.01.08, 10:14 Masz rację, to również wina suchości "tych" okolic Chociaż za pierwszym (i jak do tej pory - ostatnim) zbliżeniem, stosowaliśmy sporo żelu nawilżającego... Czasem mam poczucie winy, szkoda mi męża. Biedak tyle już wytrzymuje w celibacie, a mnie nawet ochota nie chce przyjść. Można stosować 1000 sposobów na rozpalenie mnie, a te niestety stają się niewypałem. Dlatego Dzaga zazdroszczę Ci wspaniałego pożycia!! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: zdrówka życzę 15.01.08, 10:33 dikande może trzeba tak jak dzagaa zacisnąć zęby i przepchać (przepraszam za określenie) rure czyli miesiąć się pomęczyć a potem będzie super. dzagaa a ty tak co dzień?? ja mam wrażenie że u mnie jeszcze strach przed ciążą blokuje przyjemność. Ciągle mam wrażenie że jestem znowu zapakowana, chyba test sobie kupie. mówiłam że wstawiłam zdjęcia? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zdrówka życzę 15.01.08, 16:11 U mnie już dzisiaj lepiej. Dalej mam temperaturę, ale już nie taką jak wczoraj. Moja mała jakby to rozumiała i grzecznie spała w nocy. Tylko karmienie o 2 i 5 i spanie. Teraz tez usypia. Mam nadzieję, że jej przeciwciała pomogą i nie zachoruje. Tak patrze na nią i nie mogę się nadziwić w jakim tempie się zmienia, jak jest codziennie mądrzejsza. Tydzień temu normalnie dałam jej butelkę i wypiła trochę, a wczoraj za nic nie chciała. Wypluwała wszystko, smoczka nie złapała za nic tylko pierś i koniec. A ja już myślałam, ze ten problem mnie ominie. Też dodałam parę nowych zdjęć Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: zdrówka życzę 15.01.08, 17:34 wronka jakby to powiedziec... mam męża erotomana to typowy facet, który co kilka sekund myśli o seksie on najchetniej seksowałby się 24h na dobę - no ale się nie da, więc robimy to różnie, czasami mamy tydzień gdzie codziennie jest bara bara, a czasami po 2-3 dni przerwy. Ja się od Niego nauczyłam takiej częstotliwości, bo sama wcale tyle bym nie potrzebowała, ale jakbyście wiedziały co On potrafi wymyśleć w łóżku...ach naprawd ma milion pomysłów na różne pozycje,zabawy itd. Uwielbiam to jak dba o moje potrzeby i pragnienia w łózku, więc dla samej przyjemności patrzenia na te jego starania zaciskałam zęby przez miesiąc i jazda No i rura przepchana i wszystko jest git Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: zdrówka życzę 15.01.08, 17:40 a no i używaliśmy gumek z podwójnym nawilżeniem wtedy i też była lipa - a teraz mam własne apropo gumek - chcieliśmy spróbować jakiś nowych ostatnio i kupiliśmy z limitowanej edycji z unimila MAX LOVE przedłużające stosunek z środkiem znieczulającym (benzokainą czy jakoś tak) i wiecie co? taka lipa, że oboje nas znieczuliło tak, że nie dość że nie czuliśmy żadnego podniecenia, to jeszcze obojgu nam znieczuliło tak "te" części ciała, że ich nie czuliśmy przez pół nocy Debil to wymyślał ... No ale za niedługo idę do gina po jakieś tabsy anty bo trochę się boję, że gumka pęknie - podobnie jak Wy wszystkie nie chcę znowu być zapakowana Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: zdrówka życzę 15.01.08, 19:06 Dzaga gratuluję męża Pożyczysz mi go na trochę? PPPP A tak poważnie - mam wrażenie, że odkąd jest dziecko, nasze małżeństwo jest nie takie fajne, jak kiedyś... Brak czasu dla siebie, zero seksu, niezbyt wiele rozmów. Jednymi słowy - lipa. Mąż przemęczony, ja nie zawsze "gotowa"... Często doprowadza mnie to do załamania. Często też o tym rozmawiamy. Ale żeby to było lekarstwem... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: zdrówka życzę 15.01.08, 19:09 o boże dzagaa zakrztusiłam się kislem!!!Chcesz mnie babo zabić!? Hihihi znieczuliło was nie bał się ślubny że mu odpadnie)) wnioske z twojej wypowiedzi wyciągam jeden, zacisnąc zęby i za ojczyznę zdiełałam dzisiaj sałatkę z kaszą kuskus zobaczymy czy wyjdzie dobra jak tak to się podziele przepisem Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 dzień dobry:))) 15.01.08, 19:52 a może dobry wieczór ja dziś z mężem byłam na basenie i się wysaunowałam i było super ja już mam swoje nawilżenie od paru tygodni, a wróciło jak przestałam cyckiem karmić, bo hormony przy karmieniu piersią odpowiadają za suchość pochwy. ale włosy zaczęły mi się sypać.......muszę spadać Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: dzień dobry:))) 15.01.08, 21:43 wronka wiesz ile my mieliśmy wtedy śmiechu??? ja to pół biedy bo znieczulona w środku, a on? biedny nie czuł go nawet przy sikaniu - myślałam, że umrę ze śmiechu A najlepsze, że kupiliśmy 2 opakowania - mogę odstąpić chce któraś? można się zajeździć na śmierć a orgazmu i tak nie będzie hahaha dikande - wyjątkowo mogę Ci go na jeden raz wypożyczyć laura - ja mam ten sam problem...straaaaaaaasznie mi włosy wypadają już dobry tydzień gdzie się nie obejrzysz to całe mieszkanie w moich włosach... aha i ja też nauczyłam Natalkę samolociku i teraz już zwykłe noszenie na rękach nie pasi...tylko samolocik ps.wronka - chcę przepis koniecznie na sałatkę i receptę na to żeby schudnąć tak jak Ty Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: dzień dobry:))) 16.01.08, 09:49 dzagaa ja bym chyba umarła ze śiechurecepta na schudnięcie w moim przypadku to karmienie piersią i chyba genetyczne uwarunkowania bo nigdy nie miałam problemów z wagą. Teraz nawet się boję że za bardzo schudne, farfocel ze mnie wszystko wyssie Sałatka pyszna. Oto przepis: 250 g kaszki kuskus dwa duże pomidory długi ogórek 1 cebula 1 cytryna ( ja o niej zapomniałam i też było ok)) 2 duże pęczki natki pietruszki pęczek szczypiorku 7 łyżek oliwy sól i pieprz do smaku Pomidory wyparzyć i obrać ze skórki, wyjąć nasionka i pokroić w kostkę. Ogórka obrać i zetrzeć na grubej tarce (duże oczka), cebulę w bardzo drobną kostkę, szczypiorek i pietruszkę dość drobno posiekać (u mnie było średnio drobno i też fajnie)dodać kaszkę kuskus wciśnąć cytrynę, albo i nie(ciekawe jak to z nią smakuje) dodać oliwę i trzy łyżki wody. Wymieszać, zakryć miskę folią i na 3 godziny do lodówki. Przed podaniem posolić i popieprzyć. i wsioja następnym razem dodam do niej ugotowaną pierś z kurczaka bo moje chłopy mięsożerne. Jak ktoś ma jakiś fajny przepis na sałatkę to ja chcę bo uwielbiam w kuchni siedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: dzień dobry:))) 16.01.08, 10:50 Wronka - karmię piersią i nadal czuję się i wyglądam jak wieloryb... Do tego nie jem wiele, a jakoś nic mi nie ubywa. Szlag Dzaga - Twój mąż ma taki temperament, że na jedną noc wystarczyłby mi ;DDDD Włosy też mi lecą i są wszędzie. Młody ma je ciągle w piąstkach, a potem problem, bo pakuje do buzi. Samolocik to najfajniejsza zabawa Dziś Rafał zaliczył bliskie spotkanko z naszym królikiem Tylko dziad ma straszne kudły, więc trzeba uważać, by syn nie wytargał Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: dzień dobry:))) 16.01.08, 13:38 Hej dziewczyny, nie bylo mnie chwilke bo mi internet nie robil..... Dziekuje Wam za slowa pocieszenia, macie racje nie ma sie co za bardzo przejmowac, nawiasem mowiac w dzien kiedy Wam sie zalilam na meza to zaszalelismy)), doszlam do wniosku ze moj slubny lubi byc chyba adorowany, poprzytulalismy sie troszke, zalozylam nowa pizamke w panterke, ktora dostalam od tesciowej i ktora bardzo spodobala sie mojemu mezowi i tak jakos od caluska do caluska, niby nic, a jednak go skusilam......wiec moze wroci wszystko do normy. Moj slubny jest juz taki jakby to powiedziec troszke starszy, juz go 40 sciga, a dziecko to bylo jego marzenie, a nie mogl odpowiedniej kobiety spotkac (dawczyni), wiec sadze ze w tak dojrzalym ojcostwie wiecj mieszka stresu)Ale zeby nie bylo cudnie to po calym zamieszaniu zaczelam krwawic i jutro ide do lekarza, w trakcie na szczescie mnie nic nie boli i nie piecze, ale od kiedy biore te tabletki to jakos gorzej sie czuje, juz drugi raz krwawie, mam zawroty glowy i takie jakby dusznosci, chyby to oddstawie....... Co do odchudzania to potwierdzam ze karmienie piersia pomaga schudnac, ja sie wybieram na silownie jak sie tylko moja mama przeprowadzi, przynajmniej raz w tygodniu, coprawda masarzystka u ktorej "naprawialam" sobie plecy po ciazy mowila ze silownia to nie najlepszy pomysl, ze efekt moze szybki i ladny ale ze dla kregoslupa i stawow zabojstwo, ze basen najlepszy, coz raz w tygodniu to sobie chyba jedna pomorduje te moje stawy, nie moge sie zaniedbac, a basen polecam, raz w tygodniu poplywac i odrazu lepsze samopoczucie, ja akurat nigdy nie stosowalam zadnych diet, lubie zjesc, wychodze z zalozenia ze lepiej jesc wszystko co sie lubi a pozniej poprostu zafundowac sobie troche ruchuD Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: dzień dobry:))) 16.01.08, 14:25 miecka bardzo zdrowe podejście do odchudzania masz!ja też tak uważam, oczywiście trzeba znać umiar w jedzeniu tego co się lubi dikande spadnie waga prędzej czy późńiej, zobaczysz dobra lece robić obiad, dziś rissoto Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: dzień dobry:))) 16.01.08, 18:10 ale lepiej prędzej niż później no nie dikande? ja też już się doczekać nie mogę mojej poprzedniej wagi a ona cholera znowu stoi w miejscu wronka - ja na jutro planuje risotto i może tez jutro zrobię tą sałatkę thx za przepis! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: dzień dobry:))) 16.01.08, 19:16 A no tak Dzaga... Mnie stanęło na 69/70 kg i ani rusz Do tego wkurza mnie fałd skóry na brzuchu. Chyba nigdy nie zniknie. Jak już tak narzekam, to powiem że nadal mam ciemną krechę na brzuchu i pępek brązowy, który wygląda na brudny. Okropne Młody od kilku dni mocno zarzuca nogi na brzuch, stąd łatwiej mu się obrócić na bok Ćwiczy to ciągle i nie odpuszcza Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: dzień dobry:))) 16.01.08, 22:16 Miecuniu kochana mój ma 49 i też żąda być adorowany skubany. Zaraz się zbieram bo rzuca mi spojrzenia zaczepne i czuje że dzisiaj chce bardziej, len skubany. A wiecie, tak mi przyszło na myśl, że ta oziębłość przez pierwszych kilka miesięcy czy tygodni to jest naturalna ochrona przed następną ciążą, co o tym sądzicie? Ja wkażym razie oziębła nie jestem ale nie mogę sie rozwijać bo rzuca mi nad głową spojrzenia na kompa. See you laski Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: dzień dobry:))) 16.01.08, 22:44 Coś musi być z tą oziębłością. Ja nadal niestety taka jestem. Powala mnie fakt, że Wy nie... No ale kiedyś musi mi minąć Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: rozpakowane 17.01.08, 08:28 Ostatnio jestem tak zalatana że nawet nie mam czasu siąść do komputera a to wszystko za sprawą załatwiania formalności związanych z zakupem nowego mieszkania. Biurokracja panująca we wszystkich instytucjach mnie przeraża.... i te stosy papierków które trzeba załatwić - koszmar. Ale takz drugiej strony to już sie cieszę na myśl o urzadzaniu mieszkania Wronka sałatka jest pyszna nawet weronika się ją zajadała, tylko mąz mięsożerca stwierdził, że za duzo w niej zieleniny(czyli natki), ale posłusznie jadł i chwalił. Jako że ta słatka kojarzy mi sie z kuchnia turecka to zrobiłam go niej grillowane szaszłyczki z mięsa mielonego i papryki i miałam szybka i smaczna obiado-kolację Przygotowując kuskus(pierwszy raz) zachowałam się jak typowa blondynka, źle przeczytałam sposób przyrządzenia i pół szklanki kaszki zalałam 1 litrem wody. Poprostu źle zinterpretowałam zapis 1:1 Na szczęście robiłam tylko pół porcji więc jak tylko się zorientowałam co narobiłam to miałam jeszcze produkty by sie poprawić Wronka- kuchareczko jak masz jeszcze jakieś ciekawe i szybkie przepisy no to dfawaj bo ja w najbliższym czasie nie będę miała zbyt wiele czasu na gotowanie, a przecież córka i mąz muszą coś jeść- ja nie muszę bo też jeszcze ze 4 kilo mi zostało Laura no daj te ćwiczenia, co tylko ty chcesz być laseczką? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: rozpakowane 17.01.08, 10:27 fetraska ja kuskus wrzuciłam suchy do miski,ciekawe jak smakowałoby z mokrym?hmmnie zazdroszcze walki z urzędnikami,za to zazdroszcze mieszkania, ja może za 6lat osiade gdzieś na stałe jak Filip do szkoły będzie musiał iśća tak ciągle w "pięknych" wynajmowanych. kurde dzieck mnie zaczepia nie moge pisac Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: rozpakowane 17.01.08, 10:46 dikande ja też stoję na 69/70 i nic nie leci w dół... a przed ciążą samą ważyłam 64,bo trochę mi się przytyło (praca biurowa i zero ruchu dała się we znaki),a tak to zawsze ważyłam 60kg - co prawda do mojego wzrostu to niedowaga jest ale zawsze się dobrze z nią czułam... wronka - sałatkę zrobię dzisiaj. a jakie Ty robiłaś risotto? klasyczne czy z jakimiś nowościami? bo u Ciebie to bardzo prawdopodobne Ja chyba zrobię je dziś jakoś inaczej... tylko jeszcze nie wiem jak - liczę na pomysły Odpowiedz Link Zgłoś
wroan wysyłam płytkę 17.01.08, 11:00 Dziewczyny, wysyłam dziś płytkę do Chorzowa, Wieliczki, Hajnówki, Brwinowa, a Fetrasce nie wyślę, tylko się z nią zobaczę. Gdzie kochana to mieszkanie?? Miecka, wyślij mi adres na wroan@gazeta.pl, wyslę ci płytke z cudnymi kołysankami. Ja co prawda jestem smutno pogodzana z moim rozmiarem 46, ale wiszący fałd mnie wkurza, więc proszę laura wysłać mi ćwiczenia też. Nie bądź taki szaprag samolub. A tobie wronka muszę załatwić film który w lepszym świetle stawia twój ulubiony region POlski, czyli północny wschód, ten film to U Pana Boga w ogródku w reżyserii mojego szefa. Film jest piękny, wzruszający, zabawny, zresztą na pewno znasz pierwszą część. A poza tym dzieje się latem w dużej miezre Lece na spacer i na pocztę, pa Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: wysyłam płytkę 17.01.08, 11:17 Dzięki Wroanko - będziemy czekać na płytkę z niecierpliwością Szaszłyki grilowane z mielonego brzmią świetnie A ja nie wiedzisłam co dziś na obiad zrobić. A może macie coś do zaproponowania? Podziwiam Was laski - mnie to się nie chce gotować odkąd w ciążę zaszłam. Wcześniej uwielbiałam i kombinowałam, by codziennie było coś fajnego... Przed ciążą ważyłam ok. 64kg, a daaawno temu - bo w średniej szkole - 72 Odchudzanie stało się moją katorgą, bo przerodziło się w anoreksję, ciąża uratowała sprawę Zaczęłam wtedy jeść Mój Rafcio marudny coś właśnie, tylko chce by gadać do niego Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: wysyłam płytkę 17.01.08, 12:05 czesc dziewczyny! dolek mi po 3 dniach przeszedl, ale kompletnie nie mialam kiedy sie dopisac, bo albo sofik odmawia wspolpracy, albo zalewam sobie kuchnie woda, ktora potem zbieram przez godzine - calkiem frapujaca rozrywka, ale nie polecam. podziwiam dziewczyny, ze tak gotujecie i takie pozbierane jestescie i w ogole. ja podobnie jak dikande, odkad w ciaze zaszlam, gotowac mi sie nie chce. w ogole srednio mi sie chce cokolwiek niestety dobrze, ze chociaz waga, powoli, bo powoli, ale idzie w dol. obecnie jest 52.3, wiec odkad wyszlam ze szpitala juz prawie 6,5kg - wychodzi troche ponad 2kg na miesiac, mysle, ze to takie zdrowe tempo. przed ciaza 49 bylo, ale dopiero przy 47 bede sie dobrze czula, wiec jeszcze troche to potrwa. to jeszcze sie pochwale, ze sofik wazy juz sobie 5430g i mierzy 62cm, czyli wg tabel idealny 4miesieczniak - nie wiem, po kim ona tak rosnie (po listonoszu wg wronki), 11cm w 3m Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: wysyłam płytkę 17.01.08, 15:38 wroan pewnie że znam "u pana boga za piecem" ale drugiej części faktycznie nie widziałam. Ja już się powoli przyzwyczajam do podlasia, ma swoje plusy jednakno i mimo wszystko mnóstwo różnic widzę, niektóre są strasznie śmieszne. Chciałam znaleść babcie na targu która by miałam niepryskane jabłka i marchewki, takich babć niet, nie opłaca im się. A szkoda bo zawsze to dla małego zdrowiej. Właśńie jestem w trakcie zastanawiania się czy dać mu słoik czy warzywo ze sklepu(naszpikowane chemią i innymi duperelami) na spacerze dzisiaj nie byłam bo Filip ma katar, a mnie gardło boli. I dzieć szaleje bo nie wyspany, a w domu jakoś mu spanie nie idze 30min maks. gotować kocham i cały czas szukam przepisów na coś fajnego. TYlko teraz nie zawsze mam czas żeby robić, ale sałatki są szybkie więc częśto się zajadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: wysyłam płytkę 17.01.08, 19:41 cześć dziewczyny, ja byłam dziś z mężem na strzelnicy, strzelałam z broni palnej i nie wyszłam z prawy)) ja ważę obecnie 71kg przy 171 cm wzrostu i dalej zbijam wagę, Wroanka dziś Fetrasce przez gg napisałam najprostsze ćwiczenia na świecie na 15 minut, bo jak zapodałam sobie maraton to codziennie nie ćwiczyłam))) a ćwiczyć trzeba codziennie i konsekwentnie)) Mysza do jakiego wzrostu tyle ważysz kruszyno??? ja na studiach ważyłam 50 kg)) Wroan zapomniałam ci napisać adres,trudno przepadło, 2 razy na pocztę nie będziesz latać)) a kiedy to spotkanie u Ciebie po Nowym Roku? Musisz sie wyrobić przed parapetówą u Fetrasi))) Do końca roku też zamierzam kupić mieszkanie, oj jakbym chciała))) A gotować nie cierpię, ale dobrze chociaż, że jak coś zrobię to dobre)) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: wysyłam płytkę 18.01.08, 10:14 laura widzę że przygotowujesz się do powrotu do pracy, chyba już ci brakuje, co? no to ładnie na studiach wyglądałaś!ja ważę 50 ale mam 7 cm mniej i i tak uważam że cosik za mało, tylko kurna jakoś dziwnie się to rozkłada i w rączkach i nóżkach mało, na ramionach kości wystają a na brzuchu oponka, jak od lat mówie że wyglądam jak murzynek z sudanu) choliba jakieś choróbsko mnie bierze((bezsensu taka pogoda Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 nowe produkty 18.01.08, 11:55 no taki ze mnie typ, że w domu długo nie posiedzę, nie mówiąc o kuchni ale korzystając z okazji, ze Olaf śpi obrałam ziemniaki, zrobiłam surówkę z kiszonej kapusty, marchwi i jabłka oraz przygotowałam rybę do smażenia, bo piekarnik tu nie działa)) Olek za tydzień kończy 4 miesiące i powoli zaczynam mu wciskać nowe produkty, średnio to wychodzi((((( Zaczęłam od soku ze słodkich jabłek hippa- miał minę "mama co tu k.......dałaś", krzywił się i wszystko wypluł- próbowałam na 2 sposoby butlą i łyżeczką łyknął sok marchwiowy hippa z butli, dziś mu dałam na spróbowanie papki z marchwi gerbera, to się tak wkurzył, że biedne dziecko musiałam uspakajać w końcu zmieszałam sok z jabłka z mlekiem i łyka.... Wronka, Fetraska jak postępować??? czekać, próbować???? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: nowe produkty 18.01.08, 12:06 PRÓBOWAĆ!!, ale....rozsądnie. Nie wciskaj mu na siłę, to są nowe smaki i inna konsystencja, więc dziecko musi sie przyzwyczaić. Odczekaj dzień , dwa usokoisz sie ty i Olafek i wtedy ponówcie próbę. Możesz zamiast tej papki z marchewki spródowac jabłka- jest słodsze a przecież mleko które do tej pory pije tez jest słodkawe w smaku- może to szybciej załapie. Cały czas zadziwia mnie fakt jak te nasze dzieci szybko rosną ( a przecież już jedno odchowałam) Pogoda jest do bani i nic mi się nie chce... Filip spi wiec moge posiedzieć przy kompie, moze znajde jakis fajny przepis na coś do jedzenia, bo narazie tylko zupe ugotowałam. Ja i weronika bardzo lubimy zupy, ale mój mąz uważa, ze zupę to może zjeść na sniadanie, a nie na obiad bo sie nią nie najada Kiedy w końcu będzie normalna zima?! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: nowe produkty 18.01.08, 17:17 A my jeszcze nie wprowadzamy nowego jedzonka. Od czego zacząć? Mnie to przeraża... Mój mąż zaś, jadłby tylko zupy Poza tym nie jest wymagający w sprawach jedzenia, no i je niewiele... Często denerwuje mnie fakt, że nie mogę robić dwóch dań, bo nie dojada i zostawia na kilka następnych dni. Wtedy szlag mnie trafia Dziś opuściłam budę w wózku i podwyższyłam dno wózka Rafcio był wręcz podniecony widokami, a oczy miał jak pięć złotych Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: nowe produkty 18.01.08, 19:54 Ja to sobie tak raz na jakis czas poczytam i pozniej moge pisac na kilka tematow) 1. ja wagi w domu nie posiadam bo po co sie denerwowac, uwazam ze wyznacznikiem jest raczej ladna sylwetka a nie waga) 2. Moj 9 kg maluszek urosl w przeciagu 11 tygodni 13 cm, wiec teraz godnie obnosi rozmiar 68, jabuszko tez mu smakuje, tak mu troszke zcieram lyzeczka 3. co do checi na sex, to po jakim czasie wraca, chociaz nie zawsze, ja przy pierwszym dziecku pociagu do mojego pierwszego meza juz nie odzyskalam, ale nie problem tkwil w corce ale w mezu, teraz pociag odzyskalam bardzo szybko) 4. kupujcie jedzonka tylko w sloikach, jesli nie znacie pochodzenia warzywek, jesli to nie sa uprawy ekologiczne to wiecej bedzie szkody niz pozytku, moja lekarka tez mi powiedziala ze lepiej ze sloiczka niz ze sklepu..... 5. co do salatki to ja nie czytalam tego przepisu ale tez mam przepis na salatke z kaszki kuskus: do miski wsypuje kaszke i zalewam ja wrzatkiem tak zeby woda byla ponad kaszka okolo 1 cm, po ostygnieciu dodaje drobno pokrojony: ogorek, cebulke, papryke czerwona, oraz dwie puszki tunczyka w oleju, doprawic sola i pieprzem do smaku, polecam dla kogos kto lubi rybki.....co do proporji to podalam Wam na taka przecietna miske na saltke) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Paskudny wirus:( 18.01.08, 21:08 Cześć dziewczyny. Mnie dopadł paskudny wirus, nie mogę się wyleczyć, choć Amotaks biorę. Miałam taką gorączkę, że ledwo się mogłam ruszać. Straszny kaszel mnie jeszcze męczy i katar, mam wrażenie, że płuca wypluję. Lileczka się jak na razie jeszcze nie zaraziła, na całe szczęście, bo nie wiem co by było. Nie wiem czy nie stracę pokarmu, bo mam już coraz mniej, a mała się najeść nie może. Z butlą dalej walczy, choć już coraz mniej opornie. Herbatkę wypiła, to chyba to mleko jej nie smakuje, próbowałam Bebilon i Nan. Idę się położyć, bo padam już z nóg. Wroan, dziękuję za płytkę, będę wypatrywać listonosza Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Paskudny wirus:( 18.01.08, 23:16 szamiran, alez Cie los doswiadcza! trzymaj sie! ech, myslalam, ze cos popisze, ale sofik nadal nie spi o tej porze i chyba musze pomoc mezowi - probujemy ja uspic na zmiane od 21ej Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Paskudny wirus:( 19.01.08, 11:29 Szamiran, kup sobie taki lek homeopatyczny Limphosil Forte. Mi to dał lekarz jak starciłam pierwszą ciążę. ja myślałam że to placebo, ale niesamowicie mnie wzmocniło, od tego czasu w ogóle nie choruje. A cąłe życie się wzmacniałam, nawet z wlasnej woli brałam zastrzyki, możecie to sobie wyobrazić. I nagle minęło jak ręką odjął. Tylko nie wiem czy można na karmienie, sprawdze jak kupię. Wczoraj przyszedł do Andrzejka pan pediatra i się zachwycił dzieckiem. Młody na widok wąsów pana doktora wybuchnął długim szczęśliwym śmiechem i śmiał się cały czas, zwłaszcza podczas badania stetoskopem. Pan doktor ocenił go jako nad wiek rozwiniętego, mały piarowiec skubany Ma po mamusi, specjalistce od public relations wyssał autokreację z mlekiem matki. Która jeszcze nie dała adresu, wysyłać, przy okazji wam nadam płytki. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Paskudny wirus:( 19.01.08, 13:29 mnie też coś wzieło, kaszle jak stary dziad i próbuje się wyleczyć bez antybiotyku. Trzymajcie kciuki!!Mały jak narazie tylko katar i oby nic więcej nie było bo w piątek mamy iść się szczepić, trzeci i ostatni w pierwszym roku raz! co do jedzonka to przymieżamy się do jabłka ale dalej nie rozwiązałam problemu słoik czy sama. Próuje znaleść nie sklepowe jabłko, bo z tego co wiem to de w słoikach są gotowane a ja chciałam surowe małemu dać bo więcej witamin. Jak na razie dostał dzisiaj jedną łyżeczkę kaszki Sinlac(ja ją jem bo zawiera wapń i białko nie krowie więc ratuje moje zęby) podobało mu się strasznie, cieszył się jakby w totka wygrał)tylko nie wiem czy tak mu jedzenie smakowało czy karmienie łyżeczką, bo z łyżeczki nawet niesmaczny syrop wypije laura może spróbuj kaszki pół na pół z jabłuszkiem?może wtedy mu będzie smakowało. wroan wcale się nie dziwię, temu co twój pediatra powiedział. Andrzej wygląda na sprytne i szybko rozwijające się dziecię. Taki mały mądrala będzie jak Olaf )sprawdź koniecznie czy można ten homeopatyczny lek brać przy karmieniu bo chciałabym nie chorować, a ostatnio szybko łapie. Ta durna pogoda! Ja chcę mrozu!!!!!nie idę dzisiaj na spacer więc ciężki dzień mnie czeka, będe twarda Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Paskudny wirus:( 19.01.08, 13:58 I ja tez nie ide dzisiaj na spacer, co to za zima, że nie ma mrozu i śniegu? Wronka przyjeżdżaj do Warszawy, może znowu przywieziesz tu zimę? Weronika w tamtym roku dostała sanki na których była ze dwa razy Ja aby się wzmocnić łykam garściami rutinoscorbin + witaminy dla karmiących, ale i tak mam ciagnacy sie od dwóch miesięcy katar i garściami wypadaja mi włosy, pewnie niedługo będe łysa Wrzuciłam na bobasy zdjęcie na którym ewidentnie widac, że Filip to małe ksero mojego męża Wroan, jak tylko zmieni sie pogoda to mam nadzieję, że umówimy sie na wspólny spacer Laura, wytrwale ćwiczę( co prawda to dopiero trzy dni) dzięki za ten zestaw, bardzo mi pasuje i nie zabiera zbyt wiele czasu , a poza tym sprawia, ze czujete mięśnie nad którymi pracuję tzn. mam zakwasy A za wszystkie chorowitki i maluchy trzymam kciuki- nie dajcie sie chorobie!! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Paskudny wirus:( 19.01.08, 14:01 wronka, no to za Ciebie tez trzymam! bez sensu tak chorowac, prosze sie wziac w garsc mi sie zdaje, ze ciaza wzmocnila moj system odpornosciowy. troche to chyba przeczy logice, ale rzeczywiscie odkad zaciazylam tylko raz na poczatku jakies przeziebienie mnie dopadlo, potem juz az do teraz nic. nawet jak meza zlapalo, a on baaaardzo rzadko cos lapie, to na mnie nie przeszlo. a wczesniej chorowalam z zatrwazajaca czestotliwoscia - wszystko sie mnie czepialo. stad moj wniosek laura ja mam 152, w porywach do 154cm wzrostu! takze wiesz, te 52kg to na mnie widac (ze nie wspomne o 66,5kg ktore osiagnelam na koncu ciazy). dla porownania mamy taka wronke 164cm wzrostu i 50kg wagi (dobrze mowie?). mysle, ze to obrazuje sprawe ale cwicze! cwicze! bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Paskudny wirus:( 19.01.08, 18:32 Własnie mam w domu próbę sił. Mąż rozmawia z Andrzejkiem na leżaczku, na to wchodzi nasz kot i wskakuje Pawłowi na kolana patrząć prowokująco na małego. I tak przegra tę walkę Wronka jak sam nick wskazuje jest MALA Dziewczyny zdrowiejcie! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Paskudny wirus:( 19.01.08, 20:12 Staram się jak mogę. Dzisiaj jest już lepiej, teraz vajrusy atakują lubego. Mam tylko cichą nadzieję, że małą nie złapie. Dzisiaj wcisnęliśmy jej butlę i chyba bebiko jej posmakowało, wypiła 90 ml dopchała się cycusiem na dwa razy i usiłujemy ją uspać. Taki z niej mały żarłok, a moja waga nieubłaganie stanęła na 66 kg. A wzrostem też nie grzeszę 165cm. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Paskudny wirus:( 19.01.08, 23:15 pojawił się katar i dziadowski kaszel, zaczyna rosnąć temperatura, jutro albo całkowicie polegne, albo ósmym cudem świata ozdrowieje. Wstawiłam nowe zdjątka. Dzagaa ale Natalka jest fajnie okrągła Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Paskudny wirus:( 20.01.08, 19:09 Wronka chyba dopadło Cię to co mnie. Zaczęło się od bólu gardła. Dzisiaj byliśmy w szpitalu, z małą niestety jej też nie ominęło, od wczoraj ma wysoką temperaturę i stwierdzili, że gardło zaczerwienione, tak to w stanie jest dobrym, zbadali mocz, obejrzał ją laryngolog i mam podawać Bactrim 2X2 ml. Także Wronka jutro pędź do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Paskudny wirus:( 20.01.08, 21:47 Biedactwa! My na szczęscie w superformie i tegoż wam życzymy. Zdjęcia pociech super wypasione Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Paskudny wirus:( 21.01.08, 09:44 hej szamiran chyba nie jest z nami tak źle bo kaszel już przeszedł (na nieślubnego)trochę kataru zostało i chrypki z rana. Pomógł mi chyba bioparox takie ochydne coś do piskania do gardła. A Filip tfu tfu trzyma się. Dziś skończył 4m, zaczął 5 więc wyganiam nieślubnego do sklepu po słoik z jabłkiem. Czytałyście o tym, żeby od 5m dzieciom karmionym piersią podawać niewielkie ilości glutenu w jedzeniu? Co ulotka to inaczej napisane muszę pogadać z mamą. Dostałąm próbki od bobovity dwa słoiczki, kaszkę i bardzo fajny kalendarz żywienia. Jednak wypełniane w szpitalu kupony coś dały Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Paskudny wirus:( 21.01.08, 10:00 powtorze sie, ale kurcze no, zdrowka zycze! u nas chwilowo pogoda piekna, od kilku dni bardzo tez cieplo, gdyby nie kalendarz, twierdzilabym, ze to wiosna. wczoraj na spacerze calkiem sporo stokrotek wypatrzylam - moim zdaniem przesada Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Paskudny wirus:( 21.01.08, 10:11 No widać że weekend się skończył, bo zdecydowanie gwarniej się tu zrobiło ja muszę jeszcze dwa tygodnie poczekać z dokarmianiem Młodego, ciekawe Wronka jak twój przyjmie te nowości? Pogoda paskudna, więc znów ze spaceru nici Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Paskudny wirus:( 21.01.08, 10:48 dziewczyny jak to jest z tym wprowadzaniem nowych pokarmow? bo widze, ze juz zaczynacie, czyli po 4 miesiacach rozumiem. ostatnio bowiem juz kilka razy wyczytalam, ze do 6m wystarcza mleko matki, a dokarmianie przed osiagnieciem tego wieku jest ciagle jeszcze duzym obciazeniem dla watroby i nerek. i ponoc WHO podaje wlasnie 6m jako granice nie powiem, zeby mi sie to podobalo, bo juz mnie korci, zeby sofikowi cos nowego lyzeczka podawac Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Nowe jedzoko:) 21.01.08, 11:30 Mysza, z tym dokarmianiem to jest tak: - jeżeli dziecko jest karmione butlą to nowe pokarmy wprowadzamy od 4 m.ż - jeżeli dziecko jest karmione piersią to do 6 m.ż mleko matki mu wystarcza....ale: Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Nowe jedzoko:) 21.01.08, 11:35 Mysza, z tym dokarmianiem to jest tak: - jeżeli dziecko jest karmione butlą to nowe pokarmy wprowadzamy od 4 m.ż - jeżeli dziecko jest karmione piersią to do 6 m.ż mleko matki mu wystarcza....ale: mamy wracające do pracy po 5 czy 5,5 miesiąca muszą znaleźć jakąś alternatywę, bo raczej nie są w stanie wyprodukować tyle mleka, by wystarczyło dziecku na 8-9 godzin ich nieobecnośći, w związku z tym przy pierwszym dziecku pediatra zaleciła mi wprowadzenie nowych pokarmów juz w 4 miesiącu życia dziecka i dobrze że tak zrobiłam bo laktacja zanikła mi po miesiącu od powrotu do pracy Tak więc śmiało, możesz próbowac wprowadzac swojej niuni nowe pokarmy Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Nowe jedzoko:) 21.01.08, 13:08 Dziękujemy za życzenia zdrówka, my już dzisiaj w lepszej formie. Malutka już nawet temperatury nie ma. Mnie Bioparox nie wystarczył, musiałam wziąć antybiotyk a i tak po mału mi przechodzi. Ja się już nie mogę doczekać kiedy dam coś Lileczce nowego do zjedzenia i czy będzie jej smakować. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Nowe jedzoko:) 21.01.08, 17:45 jednak poszłam do pediatry)i wyszłam na panikarę bo małemu oprócz lekkiego katarku nic nie dolega. Ale jak mawia mój gin lepiej pójść raz za dużo mysza zalecenia WHO zmieniają się co chwilę,np kiedyś produkty glutenowe wprowadzano dopiero po 12m teraz już od 4-5 zalecają!tak samo z rybami. Jak my byłyśmy małe bodajże w 3 dostaliśmy coś nowego. Ja po porozumieniu z moją mamą zaczynam podawać nowości i myślę, że nie robię dziecku krzywdy. Każda z nas powinna sama zdecydować kiedy podać!Zaraz wstawię zdjęcia z dzisiejszego jedzenie kaszki) Z ciekawostek mam zupkę bobovita po 4m i są w niej: marchewka, ryż, sok z winogron, olej palmowy, seler i chyba na razie tego dziecku nie dam. Zwariowali co? Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Nowe jedzoko:) 21.01.08, 17:53 witam,witam no natalka okrąglutka jak bułeczka... Ja narazie nie rozszerzam diety maluszka, ale za jakies dwa tygodnie kupię soczek z jabłuszka a póki co walczymy z ciemieniuchą, bo ni z tego ni z owego pojawiła się na główce nati... A ja chora nie jestem, ale za to mam zwariowany okres teraz bo sesja sesja i jeszcze raz sesja Podrzuciłam dziecię babci i wkuwam Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Nowe jedzoko:) 21.01.08, 17:59 dzagaa na ciemieniuche rewelacyjna jest "olejuszka na ciemieniuszkę" u nas się sprawdziła, tylko trzeba postępować zgodnie z tym co tam powypisywali! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Bardzo dziękuje wroan 21.01.08, 18:57 płytka doszła zaraz będziemy słuchać!!Moje nowe uzależnienie www.ipuzzle.pl coś strasznego chłopcy ostatnio znaleźli i wszyscy w domu wpadlibijemy się o komputer z nieślubnym. Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Bardzo dziękuje wroan 21.01.08, 22:19 o daj spokój wronia! mnie to już bokiem wyszło - w ciąży namiętnie z nudów układałam puzzle ale stronka naprawde fajna odwiedzę jutro aptekę po ten olejuszek a do nas płytka jeszcze nie doszła gdzie ten listonosz???? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Bardzo dziękuje wroan 21.01.08, 22:37 Ja też dziękuję bardzo Wroan Dostałam dzisiaj płytkę i na szybcika przesłuchałam. Piękne kołysanki. A mnie się nie chcą te obrazki wczytywać. Ja to w ciąży grałam w kulki namiętnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Bardzo dziękuje wroan 21.01.08, 23:23 szamiran spróbuj jednocześnie wcisnąć lewy klawisz myszki i ctrl klikając na obrazek. ja w ciąży grałam w co się daduuużo w simsy(sprawdzałam czy sobie z dzieckiem poradzę) no i namiętnie w kyodai mahjong jak zawsze. Uwielbiam wszelkie klocki, puzzle, kulki, jajka itp. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Mam już dosyć.. 22.01.08, 08:59 ciągłych chorób mojej Werci W grudni była w przedszkolu 6 dni i coś mi sie wydaje że styczen nie będzie lepszy Była w przedszkolu w tamtym tygodniu trzy dni- w sobotę zaczął się katar- dzisiaj już do kataru dołączył się odrywający kaszel (mam nadzieję że ten kaszel jest wynikiem spływającej wydzieliny z nosa)i chyba już do konca miesiaca do przedszkola nie pójdzie. Najgorsze jest to że we czwartek maja bal przebierańców na który Mała bardzo chciała iść i strasznie trudno mi jej wytłumaczyć , że raczej będzie to niemożliwe Jutro natomiast będzie przedstawianie dla babć i dziadków na którym miała mówić dosyć długi wierszyk. Już nie wiem co mam robić- je dużo warzyw i owoców, w domu nie jest przegrzewana, była uodparniana rybomunylem, cały czas dostaje witaminy, a te choroby jak juz się przyplącza to nie odpuszczaja Do tego boję się żeby Filip czegoś nie załapał a przecież siedzą cały czas w domu , bo ze spacerów ze względu na pogodę i chorą Weronikę nici... Wronka, może twoja mama ma jekieś pomysłu na uodpornienie trzylatka Dzisiaj mam doła- pogoda, choroby, do d..y z tym wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Mam już dosyć.. 22.01.08, 10:16 hmmm, nie wiem, co poradzic fetraska, dsaleko mi do eksperta niestety jedyne co moge, to zyczyc zdrowka i cierpliwosci! wronka, ale dorobilas z tym linkiem! jakbym sie malo obijala juz teraz! jeszcze nie weszlam na stronke, ale dlugo sie tak nie powstrzymam do tej pory wystarczylo mi www.websudoku.com Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Mam już dosyć.. 22.01.08, 10:31 no i oczywiscie wiem, ze te zalecenia WHO zmieniaja sie co sezon niemalze, dlatego tez zapytalam Was moja mama przyjezdza do mnie za miesiac i na pewno trudno byloby mi powstrzymac ja przed wprowadzaniem malej nowosci do menu, ale ze sofik bedzie mial juz wtedy 4m, walczyc nie bede i potencjalny konflikt z glowy Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Mam już dosyć.. 22.01.08, 10:54 fatraska jak będe z mamą wieczorem rozmawiała to się zapytam. Wiem że dobry jest IRS taka szczepionka do nosa ale nie wiem czy trzylatek może. Filip zaczął mi kaszleć!!!wczoraj u lekarza byłam i nic bo nie kaszlał, wieczorem cholera mała zaczeła. I teraz nie wiem czy iść znowu do lekarza czy tak jak fetraska pisała katar mu ścieka i od tego kaszle. A katar ma straszny. NIECH SIĘ JUŻ DO CHOLERY JASNEJ ZROBI MRÓZ!Tak z -10 powinno być żeby te choróbska wymrozić, kto to widział taki styczeń?Masz rację fetraska do d..py ten dzień.Pomimo tego, że u mnie dzisiaj śnieg sypie prześlicznie, ciekawe czy się utrzyma. Na spacer i tak nie pójdę bo się o dziecię boje. I szczepionka nam się przesunie pewnie. mysza też lubie sudoku Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Mam już dosyć.. 22.01.08, 11:27 IRS19 na moje dziecko nie działa a wręcz dawało skutek odwrotny, podczas przyjmowania tej szczepionki Wercia bardzo mi sie rozchorowała. Moja córa chyba tak ma , że grudzień i styczeń to dla niej miesiące chorób Dwa lata tamu wynajmowałam na okres grudzień-luty nianię bo bardzo chorowała w żłobku W tamtym roku jak zaczęła od zapalenia gardła w grudniu to skończyło się to obustronnym zapaleniem oskrzeli z naciekami na płuca w styczniu Więc teraz mam chyba powtórkę z rozrywki No cóż muszę to jakoś przeżyć Puzzle są suuper, tylko przez nie chyba dzisiaj obiadu nie będzie Aha wrzuciłam nowe fotki Wronka, Filipowi chyba smakuje nowe jedzonko Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 nowe zalecenia papu 22.01.08, 10:56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=56319779 Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: nowe zalecenia papu 22.01.08, 13:13 Fetraska nam z bratem mama dawała echinacee w tabletkach, bo brat też kiedyś bardzo chorował, teraz to już pewnie przeżytek, ale kto wie co akurat pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: nowe zalecenia papu 22.01.08, 17:29 Słuchajcie, ja nie mam doła, bo dzisiaj wyjątkowy dzien w życiu polskich filmowców, to już pewnie wiecie Bardzo jesteśmy szczęśliwi, choć ja już chyba nie zrobię wywiadu z Wajdą, któy zamówiłam kilka dni temu Dzisiaj pierwszy raz była niania (będzie 3 dni w tygodniu), młody zachwycony nową ciocią cały czas się do niej śmieje Moje niesamowite dziecko oczywiscie w ogóle nie choruje Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: nowe zalecenia papu 22.01.08, 17:32 Mi pediatra odradził na razie dawania nowych pokarmów, bo moga uczulać - tylko z tego względu. Tak też jest napisane w ksiązce Pierwszy rok z życia dziecko - że niby można,ale moga alergizować. Wiec czekam. Ech, laski, jeszcze niedawno były relacje z porodów, potem problem pierwszego spacerku, pierwszych szczepień, a teraz już rozmawiamy o pokarmach stałych. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 zaraz szału dostanę 22.01.08, 20:08 Olaf nie spał praktycznie cały dzień i nic innego nie robi, tylko marudzi, chusta beeeeee, położyłam go w końcu do łóżeczka i robi łeeeeeeee i łeeeeeeee............. do okresowych, miałyście jakieś objawy przed pierwszym okresem??? bo mnie boli podbrzusze, mam fale gorąca, albo mi zimno, sama nie wiem co o tym sądzić? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: zaraz szału dostanę 22.01.08, 21:46 Laura, ja nie miałam żadnych objawów, za to ostatnio miałam jak mi wypadł termin, poawiły się nawet jakieś kropki, po czym okresu ani widu ani słychu, aż sobie pretest zrobiłam, ale na szczęśćie nie! Popieprzone siostro Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: zaraz szału dostanę 22.01.08, 21:47 hihhi ja mówiłam laurze co ma o tym sądzić ale powiedziała, że mnie zabije i że malo zabawna jestem wroan co pediatra to opiniamy same wiemy najlepiej co kiedy i jak osobiście słyszałam historię o 5 miesięczniaku któy sobie "ciamkał" kiełbe <wow> w życiu bym nie dała a dla jego matki to było takie słodkiea po za tym Filip już ma alergięno i zarówno po mamusi jak i po tatusiu będzie ją miał pewnie na stałe, trudno da się z tym żyć. wroan a ma szanse Katyń?twoim filmowym okiem. coś czuje że tak jak laura już się nie możesz doczekać powrotu do pracy, chociaż przecież ty cały czas pracujesz Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: zaraz szału dostanę 23.01.08, 10:57 Wronka o twoich przepuszczeniach powiedziałam mężowi, więc mówię"Paweł może ja w ciąży jestem", a on na to" a jakim cudem"...... muszę kończyć, maruda wzywa Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Panikary;) 23.01.08, 11:14 Laura, Wroan nie panikujcie, z okresem po ciązy to jest tak ,że może się pojawić a potem może go znów nie być 2-3 miesiące.. Nasze maluchy zrobiły nam rewolucję w organizmie i zanim to się unormuje to troche czasu minie A co nie chciałybyście mieć drugiego słodkiego malucha? Zanim mnie zlinczujecie dodam...ŻARTOWAŁAM!! Dzisiej przez okno wydaje sie piękna pogoda, ale wiatr wieje niemiłosiernie więc znowu siedzimy w domu Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Panikary;) 23.01.08, 12:41 Jak sobie pomyślę o kolejnych 9 miesiącach wieczornych prądów w nogach i kolejnych dwóch miesiącach braku snu to ja dziękuję, brrrrrrrr tylko nie ciąża kolejna. Tym bardziej, że już drugą noc Lilka strajkuje i po karmieniu o 2 w nocy nie chce spać. Oczy jak pięciozłotówki i się patrzy. Co ją uśpię to się tak kręci, macha rączkami, że się budzi. Idę dzisiaj na spacer, bo chyba o tej jej chodzi, co ją matka będzie w domu jak jakiegoś ogórka kisiła, ona na spacer chce. Powiem Wam już mnie dzisiaj w nocy na maxa wkurzała, ileż można nad nią stać........ Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Panikary;) 23.01.08, 14:56 Fetraska, ja nie panikuję, tylko Wronka mi wmawia Olo właśnie zjadł trochę zupki jarzynowej i popił butla mleka Usnął dziś pierwszy raz, bo spacer sie nie liczy, oczy miał jak 5 złotych nie można go wcale uśpić, nawet chusta nie pomaga, wyrywa sie i jęczy, w rezultacie na noc po marudzi trochę w łóżeczku i idzie spać sam. a ja jakoś marnie się czuję, od 2 dni nie ćwiczę, bo nie mam siły, ale mnie głowa boli....bla bla bla i długo by tak narzekać polskim zwyczajem Odpowiedz Link Zgłoś
dikande wkurzona..!!! 23.01.08, 14:58 Hej, dawno mnie tutaj nie było i wcale nie brakuje Wam mojego towarzystwa Wkurzona jestem, bo młody tylko kwęczy i kwęczy.... Jeść chce stale, tj. cyca chce bo tylko go chwyta i zaraz usypia, a jak go odkładam to beczy Do tego zżera piąstki, ssie kciuka i ślini się obrzydliwie. No a ja mam już dosyć macierzyństwa.... Cóż, najgorsze pewnie jeszcze przede mną Oj laski - kupiłam żel nawilżający i przydał się. Tyle, że ja już podziękowałam i nie będę współżyła ;P Co to za zbliżenie, jak z bólu ryczę.... Nie da się za Waszymi radami zacisnąć zęby i do przodu Potem miałam krwawienie i nie wiem czy to okres czy efekt zbliżenia. Boże, najprzyjemniejsza rzecz w życiu stała się najokropniejszą. No i jak tu się w depresję nie wpędzić..?? Lubiłam jeszcze czekoladę, ale to zakazany owoc przy karmieniu piersią, więc tylko się powiesić. Dziś śniło mi się, że jestem w ciąży. To był koszmar!!!!! No dobra, młody się rozbudził i kwęczeć zaczął... To nic, że już mnie trafia, nic to, nic.... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: wkurzona..!!! 23.01.08, 23:24 Dikande, nie uwierzysz, ale ja dzisiaj o tobie specjalnie kilkakrotnie myślałam, jak sobi radzisz i jak to wszystko ci się układa... Naprawde tak było... Ja na szczęscie zrobiłam sobie test i był jednoznacznie negatywny przy andrzejku to ledwo nasikałam a dwoe krechy po oczach dawały. A przy tej poprzedniej nieudanej ciąży po jakimś czasie pojawiły się dwie kreski ale były bardzo niezdecydowane i słabo widoczne, no i ciąża okazała się z natury słaba. Wiem, że pierwsze okresy po porodzie są do dupy, ale oczywiście powtórzę za dzien dwa.. Najbardziej tak naprawde dołowałby mnie fakr, że znowu zapie..labym na spacery na macierzyńskim w najlepszych 4 miesiącach w roku - od listopada do lutego, hłe. I znowu syf deszcz ze śniegiem. Słuchajcie laski, mam propozycje, długi weekend majowy u mnie na działce pod Radomiem, te z Krakowa też mają w sumie bliżej. Na brzegu puszczy, 7 pokoi, wielki taras... spory ogród, piwo obok w sklepie I co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: wkurzona..!!! 23.01.08, 23:34 Luara, hi hi, a dlaczego ty taka wkurzona jesteś, coś ci dolega, złotko )))))))))??? Wronka, no mówią że ma szansę, a Kaminski to już na pewno za zdjecia do tego filmu o facecie co tylko komunikuje się mruganiem powieką i te zdjęcia sa z perspektywy tego człowieka. Ocyzwiście tylko wiem ze słyszenia bo kurka nic nie oglądam. Bo jak. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Mały krzykacz;) 24.01.08, 09:21 dziewczyny, czy wasze dzieci też tak ćwiczą struny głosowe jak mój- straszny krzykacz sie z niego zrobił i to nie dlatego że coś mu dolega, mam wrazenie, że poprostu cieszy sie nowymi wydawanymi dźwiękami o bardzo wysokich tonach Piszczy niesamowicie i ma z tego wielką frajdę- ja trochę mniejszą, chociaż przyznam czasami mnie to bawi Wroan, ja tam chętnie sie piszę na ten weekend, chyba, że do tego czasu będziesz mnie miała dosyć, bo od kwietnia będę mieszkała na tym strzeżonym osiedlu po przekątnej do ZUS-u Wronka, a ty przestań grać w te puzzle i zaglądaj częściej na to forum, bo coś tu ostatnio strasznie zaniedbany jest ten nasz wątek Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Mały krzykacz;) 24.01.08, 10:49 no tak mnie nie ma to ciszawczoraj jakiś taki dzień dziwny, bo nieślubny miał mecz zaległy o 17 i obiad musiałam zrobić przed 14 bo inaczej by nie zjadł, a potem goście i nawet jednego obrazka na puzzlach nie ułożyłam wroan ja się pisze na ten weekend, tylko nie wiem po co mi informacja o tym piwie niedaleko Farfocel już krzyczeć przestał, tzn czasem mu się zdarza bo wie że umie. Najnowszą ulubioną zabawą jest wyginanie się na rękach mamy tak że mam ochotę go związać. W ogóle to stwierdziłąm że moje dziecko ma albo robaki albo adhd! Nie uleży nawet sek spokojnie, ręce i nogi cały czas w robocie przy zmianie dupy mostek przekrecanie się na boki kopanie mamy i tak dalej naprawdę czasem bym go związałaszczególnie o 7 rano jak wezmę go do nas do łóżka żeby jeszcze dospać troszkę a on bawi się w wiatrak i co chwila mnie po łbie wali, a jak się odsuwam to krzyczy bo trafić nie może.ach ide robić kaszke Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Mały krzykacz;) 24.01.08, 11:18 Eh.... mój też się wygina, mostki robi i kopie nie patrząc co i gdzie;P Jestem podłamana, bo nie wiem co z takim maluchem robić, w co się bawić... Szukałam już w sieci, mam tylko wyrzuty, że nie zajmuje się nim, jak należy W tej chwili Rafi leży w leżaczku i wpycha zabawkę do pyszczka, no a jak ją wpycha to przypomina mu się mamy cyc i zaczyna się lamentowanie.... Smoczka nie chce za nic. Na weekend majowy piszę się, miło będzie Was w końcu poznać)) Jeśli nic sie do tego czasu nie wydarzy, to fajnie byloby się zjawić. Tylko męża muszę poinformować;P Kurcze, dziś czuję się jak kura domowa Łażę w dresach, włosy niezbyt okiełzane, bez makijażu... Kuźwa... no i co robić? Młody jadł przed chwilą, a już domaga się cyca. Nie wiem czy tak szybko robi się głodny czy wymusza, by poleżeć z sutkiem w buzi. Często ostatnio tak robi. No trafia mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Mały krzykacz;) 24.01.08, 12:36 Witam, mnie też dawno tu nie było Ja również chętnie pisze się na weekend majowy - tylko nie wiem jeszcze jak będzie z moją pracą, bo pracuje w firmie międzynarodowej i jeśli za granicą w którymkolwiek z obsługiwanych przez moją firmę kraju nie ma święta to i my musimy pracować (tzn.są dyżury)... No i boję się, że zarzucą mi, że się wybyczyłam na macierzyńskim to pracowac muszę - no zobaczymy... Bardzo chciałabym Was poznać i zobaczyć te rozwrzeszczane maluchy A myślałam, że to moja Natalka jest niegrzeczna, ale przy Waszych rozbójnikach to istny aniołek Wroan poczta polska w końcu dostarczyła płytkę! Ślicznie dziękuję, ale nie skorzystam, bo niestety przyszła złamana w pół a teraz to już chyba nic nie zrobię? a co do okresu - ja właśnie wczoraj dostałam już drugi po porodzie. Przed porodem miałam je regularne jak w zegarku co 31-32 dni i zanosi się na to, że po porodzie będzie to samo. Dostałam go dokładnie po 32 dniach od poprzedniego. Problem tylko w tym, że nigdy nie miałam tak obfitych okresów! I nie wyobrażałam sobie, że takie moga być! Rozumiecie, że co 1-1,5h wymieniam tampona, bo mi przecieka? Normalnie ciurkiem się leje ze mnie Nawet na spacer nie mogłam wyjść porządnie bo już leciałam do domu bo mi przeciekało ech... dikande - ja też krwawiłam kilka razy po pierwszych stosunkach, ale jak mówiłam już odczekałam, zacisnęłam zęby i znowu heja - i się uspokoiło No ale jeśli nie jesteś tak silna to lepiej zaczekać niż się męczyć nie wiadomo jak Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Mały krzykacz;) 24.01.08, 12:40 Wroanna ja wkurzona, nie mam siły się wkurzać, padam na pysk, Olaf znowu przestał spać w dzień, pół godziny góra, właśnie słyszę,że się obudził, ale udaję, że nic nie widzę Propozycja weekendu majowego jest super)))))))) ale w moim zawodzie pracuje się w weekendy, święta itp, ale może uda mi się coś zorganizować)przynajmniej dwa dni pod rząd wolne, marzenie)) Mnie akurat perspektywa baru piwnego bardzo się podoba Dziś Olafko kończy 4 miesiące)) zjadł 1/3 słoiczka marchewki z jabłkiem bobovity, za zupkami nie przepada....będę próbować. Dikande ja dziś podobnie jak ty jestem dresiarz o jęczy maruda kochana Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Mały krzykacz;) 24.01.08, 13:39 Ja dzisiaj też dołączam do klubu dresowego jeszcze nawet nie w swoim chodzę. Wczoraj przeglądałam szafę i zgroza nic nowego nie ma, tylko wielki rumor, bo ciuchy z mody wychodzą) nawet mi się na zakupy nie chce jechać, ani nie ma kiedy. W ogóle jakoś się zaniedbałam. Ech, też bym chciała Was poznać osobiście wreszcie, ale nie wiem jak to wszystko będzie. Teraz planujemy sobie choć w weekend gdzieś wyskoczyć, może do Wisły, żeby małą trochę przewietrzyć na świeżym powietrzu. Widzę, że nasze dzieciaki się zmówiły i chcą nas wykończyć, moja też ani myśli spać, a zmęczona jest, bo rano co godzinę jadła, tak gdzieś od 5 rana. Jednak walczy z tym spaniem, przy cycusiu jak najbardziej, ale jak ją tylko położe to wielki ryk. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 moda;) 24.01.08, 14:58 szamiran, przecież nie jesteś na macierzyńskim 5lat, aby nie mieć czegoś modnego ja w życiu nie kupię modnych rurek, bo bym się źle w nich czuła, uwaga słyszałam, że na wiosnę znowu wracają dzwony zgłupieje dziś od tego marudzenia, może on rzeczywiście ząbkuje....... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: moda;) 24.01.08, 15:58 no 5 lat nie ale jak policzyc ciążę i to że przed ciążą przytyłam 10 kg i teraz w stare rzeczy się nie mieszczę, muszę jeszcze parę kilo zrzucić. Zapisałam się na aerobik, ale niestety się rozchorowałam. Trochę w domu ćwiczę, jak mogę prosić to mnie też mogłabyś napisać ten zestaw piętnastominutowy)) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: moda;) 24.01.08, 18:38 ja prawie co dzień po domu albo w dresach albo w seksi geterkach) nie umalowana i włosy w nieładzie jak ten nieślubny to znosi to ja nie wiem, chociaż on też cały czas w dresach i nieumalowany marzy mi się wizyta u fryzjera i kosmetyczki ale to dopiero jak do siebie pojade, aaa właśnie nie mówiłam wam że muszę wybrać się w wielką podróż w rodzinne strony żeby ze szkołą pozałatwiać. Trochę mi się chce a baaardzo mi się nie chce bo to 625km, głupia szkoła. mam książke gry i zabawy z niemowlakiem czy coś takiego jak mi się będzie chciało to co fajniejsze napiszęale dzisiaj mi się nic nie chce, przepraszam z chęcią bym się wybrała na zakupy z cudzą kartą kredytową ma któraś takową? farfocel zjadł dzisiaj 8łyż jabłka i 6 łyż kaszki na razie nie traktuje tego jak jedzenie tylko jako świetną zabawe a potem matka dawaj cyca Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: moda;) 24.01.08, 18:54 Wzięłam się za pisanie, no i młody się zbudził Eh... Byliśmy na spacerku, a potem u sąsiadki, która ma 2 córeczki O dziwo, Rafcio był zainteresowany towarzystwem Może dlatego, że to laski Heh... kiedyś miewałam takie miesiączki, że np. do szkoły nie mogłąm iść, leżałam tylko z podkładami i watą pod tyłkiem, brałam prochy przeciwbólowe, piłam specyfiki na mniejsze krwawienie, bo miałam takie krwotoki. Dosłownie..!!! Dziś znajoma pożyczyła mi książkę "Gry i zabawy z niemowlakami", jak poczytam, to może coś napiszę Widzę, że żałobę narodową mamy znowu... Niby mi to nie przeszkadza, ale dziennie na drogach więcej ludzi ginie i nikt o nich nie mówi... Tragedia to jest, owszem. Tylko męczy mnie wysłuchiwanie wiadomości, w których tylko o tym się mówi. Dobra, lecę zabawić młodego bo się domaga Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: moda;) 25.01.08, 09:59 czesc dzeiwczyny, pewnie nie popisze za wiele, bo mala juz od dobrej godziny morduje na macie i zaraz bedzie ryk, bo ilez mozna. chcialam tylko sprostowac, jesli ktoras z Was mysli, ze sofik nadal taki aniolek, ze to taki aniolek ale z poteznymi rogami i potrafi bez wiekszego wysilku dac mamie niezle popalic. a zaczelo sie wraz z moim dolkiem, ze spac nie bedzie, ewentualnie przy cycu, ze na raczki tylko i jakie to ona ma swietnie rozwiniete struny glosowe ech, lece do mojej terrorystki! Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 zestaw 15 minut 25.01.08, 11:04 1. na czworaka, wyprostowana noga do tyłu-docelowo 50razy każda (pośladki, tylnia część ud) jak już jest się na czworakach to można zrobić: kocie grzbiety oraz podnosić nogę jak sikający piesek (wewnętrzna strona ud) 2. brzuszki, półpełne,-30 i na skos-30 3. dowolne wymachy ramion 4. ręce złożone jak na amen, wyprostowane na wysokości cycków i dociskanie - to można robić wszędzie robić codziennie, no w weekendy sobie odpuszczać Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: zestaw 15 minut 25.01.08, 11:08 szamiran wyobraź sobie, że ja też przed ciążą przytyłam ok 8 kg dziewczyny na prawdę wyglądacie super, jak teraz nie schudniemy to na pewno, jak szkraby zaczną chodzić) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: moda;) 25.01.08, 11:11 od ostatniego wpisu zdazylam mala nakarmic i uspic (niemal 2 w 1), przeniesc z sukcesem do lozeczka, gdzie jeszcze 20min dziecko pospalo (dluzsze drzemki w ciagu dnia nie wchodza u nas w gre od pewnego czasu), w ktorym to czasie ja zdazylam umiescic nowe fotki na picasie (tak jest, wronka!) i.. no to wlasciwie bylo tyle, bo drzemka juz zakonczona sadzac po odglosach dochadzacych mnie z sasiedniego pokoju. i tak niezle my wczoraj mialysmy dzien prania, a jakze, wiec nie pisalam, a bardzo poruszyla mnie propozycja weekendu majowego wroan. ech coz za wizje roztaczalam przed oczyma mymi! bardzo bardzo bym chciala spedzic ten weekend z Wami i bede kombinowac, zeby w tym czasie do Polski pojechac - a nuz sie uda. wszystko zalezy, jak mi to pisanie pracy pojdzie, a na razie coz.. nie idzie wcale straszna jestem, ale nad praca nie zasiadlam jeszcze ani raz. dajcie no kopa w dupe, dobre kobiety, bo mi sie nalezy! Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: moda;) 25.01.08, 12:24 Czesc dziewczyny, a czemu jest znowu zaloba narodowa w Polsze? bo ja jak ten tumanek sobie siedze i nie wiem co sie na swiecie dzieje) ale zgodze sie ze u nas te zaloby narodowe to juz tradycja jakas, przykre ze zgineli ludzie, ale fakt ze dziennie wiecej ludzi na naszych dziurawych i nedznych drogach ginie niz w jakis katastrofach.....tak apropos drog, jak jechalismy na Swieta do Polszy, to po przekroczeniu granicy Czeskiej nasza radosna podroz sie zakonczyla i zaczol sie koszmar, ja mam chorobe lokomocyjna, wiec przejechac dla mnie Polsze to prawdziwy koszmar, i nawet naprawde dobre auto nie pomaga na to dziadostwo(........ Ja narazie nawet nie mysle o wprowadzaniu dodatkowych zarelek Ziutkowi, co prawda na widok lyzeczki ktora mu podaje czasem espumisan, otwiera radosnie dziubek, ale obawiam sie ze przy jego gabarytach wprowadzenie np. kaszki byloby zgubne, nad jablkiem mozna byloby sie zastanowic ale to za jakis miesiac, narazie cyc to priorytet......ale za to moj maly prezes ma nowe hobby, otoz jak akurat nie tnie komara, lub nie posila sie to koniecznie chce siedziec, podnosi glowe i wierzga raczkami i nozkami zeby sobie usiasc, jak mu sie juz pomoze to potrafi siedziec kilka sekund sam, a nastepnie szuka swojej raczki i namietnie ja gryzie w pozycjii siedzacej, nie wiem moze on sie podnosi bo mysli ze nie raczka wedruje do buzki tylko buzka do raczkiD, smieje sie juz sam od siebie na zaczepne, wlasciwie to caly czas ma banana na buzce przyklejonego, jeszcze te jego pysie i faldki, strasznie upasiony, dzis konczy 12 tygodni, a wyglada jakby mial z 6 miesiecy, "mala" duma tatusia.......napiszcie mi co sie stalo, a kolezanki chorowitki, wracajcie szybko do zdrowia.....ja mam duzo szczescia bo ja baaaaaaaardzo zadko choruje, a moja 6 letnia corka jeszcze zadziej, od 3 lat nie bylam z nia u lekarza, tylko na bilansach i szczepieniach, i nie wiem od czego to zalerzy, dlugo ja karmilam piersia, nie dawalam slodyczy, ani slodkich napojow, jadla bardzo duzo cieleciny, warzyw, z owocami to bywalo roznie, ale mialam z nia zawsze jeden klopot ardzo malo pila, i do dzis tak ma jej sie prawie nigdy nie chce pic, byl czas gdzie sie tym bardzo przejmowalam ale teraz jakos odpuscilam bo widze ze rozwija sie dobrze......ale sie rozpisalam, teraz wszyscy beda omijac moja wypowiedz( Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: moda;) 25.01.08, 12:08 Ja już ten mit o aniołkach, grzecznych i ładnie zasypiających bobaskach dawno między bajki włożyłam. Lilka dawała wczoraj popis, jakie ma rozwinięte struny głosowe wczoraj przez 2,5 godziny. I tak jak u Myszy tylko by na rączkach spała, śpiewać jej, tylko mnie do łóżeczka nie odkładajcie. No ale za to jak potem zasnęła to od 22:30 spała do 5 rano)))) Pierwszy raz)))) A potem dopiero wstała na jedzonko o 8:30 Czy Wasze dzieciaczki też takie nerwowe są, bo się już czasem martwię, ona nawet jak zaśnie to tak głową kręci, rękami macha, drapie się i budzi, czasem śpi i się tak straszy czymś i wybudza ją to ciągle. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska pisanie pracy 25.01.08, 16:59 Mysza, Dikande- brać mi się do pisania tych prac, ale to już!! Żebyście potem sie nie wykręcały i nie straciły wspaniale zapowiadającego się weekendu majowego. Coś Wroan się nie odzywa-pewnie się przestraszyła, że tyle nas się pisze na ten weekend Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: pisanie pracy 25.01.08, 17:32 nie martwić się dziewczyny ja też jeszcze nic nie napisałam, ale nie ma się czym chwalićanie chce mi się straaaaasznie.tylko dzaga porządna studentka. szamiran już pisałam, że mój to chyba robaki ma bo ani chwili spokojnie nie poleży,a z tyłu głowy zakonna łysina bo cały czas nią kręci. byłam dzisiaj na 3 szczepieniu i: filip waży 7kg łeb ma dalej wielki i tyle samo cm co klata czyli 41 koniec szczepień aż do 13m wg p. doktor ten katar to alergiczna reakcja na to co jem!!??? i teraz słuchajcie uważnie mam zrezygnować z : JAJEK, KUPNYCH WĘDLIN, KURCZAKA I NAJLEPIEJ RYB bo też uczulają. I że mam sie poświęcić tyle matek się poświęca, bo jak teraz o to nie zadbam to prawdopodobnie Filip będzie miał alergię w przyszłości bo wg tej pani to na razie nie jest alergia tylko nadwrażliwość i to na pewno nie od kurzu, roztoczy i pleśni(bo ja tak pomyślałam, skoro katar to od wziewnych). no i po wyjściu od lekarza poryczałam się jak głupia. Bo ja chyba nie umiem się tak poświęcić, czuję się złą matką bo mam pretensję do dziecka że przez niego nic nie będe mogła jeść. I strasznie boję się o swoje zdrowie, już mi włosy lecą jak szalone, cały czas chudnę i zaczyna mi się anemia. Jeszcze nieślubny mnie wkurzył a moja mama nie mogła ze mną rozmawiać. Po prostu okropny dzień. A ta mała cholera nie chce pić z butelki więc nie przejdę na sztuczne i tak pewnie by mnie ta lekarka pojechała. pocieszcie mnie babki Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: pisanie pracy 25.01.08, 18:34 Wronka, ja ci radzę skonsultować się z innym pediatrą - najlepiej jeszce z kimś poza twoją mamą Jak masz nie jeść tych rzeczy - to niby co masz jeść?! Przecież ty dziewczyno niedługo nam znikniesz, a to raczej nic dobrego Filipkowi nie przyniesie. Moja rada- spróbuj jednak malucha przyzwyczajać do butli- najlepiej niech karmi go twój nieślubny, bo ciebie maluch kojarzy z piersia i może od ciebie butli nie chcieć. Pomyśli sobie ze matka oszalała- ma cyca a butlę mu wpycha No i trzymam kciuki, że jednak wszystko będzie dobrze A co do wędlin, pewnie będziesz musiałażyć na pieczonym mięsku- jakiś schabik lub karkóweczka, bo tak naprawdę to własnie wieprzowina najmniej uczula!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: pisanie pracy 25.01.08, 18:39 no to są jaja - żeby najweselsza laska z nas miała doła! Wronia - Ty nie jesteś chuda - jesteś smukła i zajebiście zgrabna Ciesz sie - my mamy gorzej, bo kg stoją i za nic nie chcą lecieć w dół. Wyrodną matką też nie jesteś - moja rada: zapytaj innego lekarza o zdanie (nie swoją mamę - obiektywnego), no bo skoro masz to wszystko wyeliminowac ze swojej diety to co masz jeść? suchy chleb i wodę? włosy też lecą mi jak opętane - są dosłownie wszędzie, a na dodatek Natalka namiętnie mi je chwyta i wyrywa garściami więc i tu nie jesteś sama. Ostatnio moja fryzjerka mnie nastraszyła, że jej koleżanka miała piękną bujną frzyrę, a po porodzie straciła połowę włosów i teraz ma takie cieniutkie i rzadkie włosy, że już nic się z nich nie da zrobić... a co do srudiowania to taka porządna nie jestem znowu - wy macie tylko prace do napisania, a ja wogóle studia do skończenia - teraz sesja, i jeszcze jeden semestr i dopiero obrona, ale skoro już jestem w biegu to napiszę i obronię (taki mama plan a co życie pokaże... w ciąży planowałam na L4 napisać pracę i tyle z tego wyszło ). Dobra wracam do wkuwania, bo babcia bawi nati, a ja mam w weekend 4 egzaminy Nie odezwę się wcześniej na pewno niż w poniedziałek... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Trzymaj się Wronka!!! 25.01.08, 20:10 Wronka może faktycznie lepiej byłoby butlą karmić, w sumie Filip już 4 miesiące jedzie na cycu to moim zdaniem długo jest, najgorsze już za nim teraz już bardziej odporny jest. Z mojego doświadczenia jak nie chce mleka z butli, a herbatkę wypije to może mu mleko nie smakuje. Tak u mnie było Lilce Bebilon nie smakuje, Nan trochę lepiej, ale najlepiej jej smakuje Bebiko zwykłe choć moim zdaniem smakuje tak samo jak Bebilon, ale widać nie bo Bebiko trochę ma inną konsystecję i wypiła 90ml. Daliśmy jej na przewijaku po kąpieli, wtedy jest najbardziej głodna zawsze. I lepiej niech nieślubny daje Wroan ma rację. A bardzo Filip ma ten katar? Może w domu temperatura za wysoka? A smoka ciągnie? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Trzymaj się Wronka!!! 25.01.08, 20:53 dziękuje bardzo baby już mi lepiej!pogadałam też z mamą a to mi zawsze pomaga no i obejrzałam nowe foty sofika) to nie tyle jest katar co zapchany nos, bo nic mu z niego nie leci tylko w środku siedzi, najgorsze jest to szamiran że on moje mleko też z butli nie za chętnie pijena razie będe go jeszcze karmić piersią nie rezygnując z jajek(świnia jestem) zaczne bardziej nawilżać pokój i co dzień gonić nieślubnego do odkurzania i zobaczymy jak nie przejdzie to zrezygnuje z jaj na 2 tyg i zobaczymy. niedługo pojadę do rodziców i tam pójde do innej niż moja mama pani doktoraaa i odstawię kaszkę sinlac bo katar ma dokładnie od tego samego dnia co kaszkę dostał więc możę to to. teraz zaczynam mieć wyrzuty sumienia że mu nowości wprowadzam już. K..... wyrzut sumienia to chyba drugie imię każdej matki Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Trzymaj się Wronka!!! 26.01.08, 00:19 laryngolog mi powiedziała, że jakby mała miała naprawdę zatkany nos to nie ciągnęłaby smoka. Po drugie ile ma ten katar? Bo katar bardzo długo trwa u niemowlaka u nas ciągnęło się ponad miesiąc, nawiasem mówiąc to znowu się chyba przeziębiła gdzieś bo od rana katar ma, pewnie znowu będziemy się męczyć. Na katar to polecam Fridę, u nas zdała egzamin, wyciąga glutki, że hej Współczuję Wronka, ja już jem wszystko właściwie. Może to jednak nie alergia na żaden pokarm Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Trzymaj się Wronka!!! 26.01.08, 09:59 kurde, pisalam i zezarlo! nie lubie tak! a tu mala juz ma dosc lezenia na macie i drugi raz nie napisze Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Trzymaj się Wronka!!! 26.01.08, 10:14 szamiran i tobie lekarz nie powiedział że to alergia jak tak długo katar trwał?to mnie pocieszyłaś Ja wogóle nie jestem za bardzo z mojej pani doktor tutejszej zadowolona, bo mam wrażenie, że olewają troszkę te dzieci. Po za tym dziwi mnie że idąc na szczepienie ze zdrowym niemowlakiem muszę przejsć przez "chorą" stronę, na zdrowej stronie i tak siedzą chore dzieci bo inna p. doktor ma tam gabinet i to w nim bada się i szczepi zdrowe dzieci. Może przesadzam, ale wiem że powinno to wyglądać inaczej. Czy wasi pediatrzy sprawdzają rozwój fizyczny dziecka?tzn kładą na brzuszek, podnoszą za rączki, sprawdzają czy wodzi wzrokiem? bo moja nie. Jak widać przelałam całą moją złość na "złą" p. doktor biedna kobieta ale mi lepiej. dzisiaj przestałam myśleć że to pokarmówka bo wczoraj jaj nie jadłam a katar dzisiaj gorszyskóre filip ma fajną, po wawie miał okropną jak tarka ale to wina wody i tego że moja teściowa ma mnóstwo kurzu. tylko na buzi 4 pryszcze tak jak mamusiakto z kim przystaje... a tak wogóle to mi dziś od rana niedobrze Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Trzymaj się Wronka!!! 26.01.08, 12:31 Mnie P. doktor powiedziała, że to będzie tyle trwało, bo niemowlak nie potrafi się sam wysmarkać. Ja sama myślałam, że to może jakaś alergia i usunęłam źródła kurzu. Mogę Ci jeszcze poradzić, żebyś małemu pod materac dała książki, żeby miał głowę wyżej i żeby katar wypływał, my jeszcze nawilżaliśmy powietrze nawilżaczem i wieszałam w pokoju mokre pranie, bo za ciepło było i faktycznie w końcu ten katar przeszedł, choć po nocy to zawsze trochę ma nos zatkany i rano muszę wyczyścić. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Trzymaj się Wronka!!! 26.01.08, 12:36 A co co pediatry to nasza sprawdza wszystko, podciąga za rączki, daje na brzuszek itp, wczoraj niestety musiałam iść do innej i zostałam totalnie olana. Nawet nam nic na katar nie przepisała, ani nie powiedziała co zrobić, dobrze, że mam jeszcze kropelki. Kazała tylko dalej dawać ten Bactrim jeszcze przez 4 dni. Jakoś tak jakby była niezadowolona, że jej głowę zawracamy. No i szczepienie dalej się odwlekło jeszcze o 2 tygodnie. Lileczka waży już 5550. Wychodzi jakieś 300 na 2 tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Trzymaj się Wronka!!! 26.01.08, 14:19 moja lekarka niestety olewa dzieci i ich rozwój, wcale nie sprawdzała ani razu czy podnosi główkę na brzuszku i takie tam i ostatnio jak było szczepienie to ona byłą na urlopie i poszłyśmy do innej i jakie było moje zdziwienie jak zaczęła sprawdzać rozwój Natalki - podnosiła właśnie za rączki, sprawdzała wodzenie wzrokiem, podnoszenie główki na brzuszku i chyba tyle - przepisuję Nati do tej lekarki Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Pediatrzy 26.01.08, 14:32 Moja lekarka sprawdza wszystko, czy podnosi głowkę leżąc na brzuszku, czy podciaga główkę brany za rączki, sprawdza ciemiączko, brzuszek i baaardzo dokładnie osłuchuje, a do tego jest przemiła i ma świetne podejście do dzieci. Aha moja przychodnia ma jeszce ten plus, że dzieci sa umawiane na godziny i nie muszę czekać w wielogodzinnych kolejkach A ja mam szczepienie we czwartek i mam nadzieje, że Filip nie będzie musiał być ważony na wadze towarowej, bo myślę że waży jakieś 7,5 kg Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: Pediatrzy 26.01.08, 16:54 Co do sprawdzania rozwoju dzieci to tutaj nikt nie sprawdza jak sie maly rozwija, poszlismy do znajomej lekarki ktora przeszla juz na emeryture i ona oglada Maxa pod wzgledem rozwoju, tutaj tez kazdy ma gleboko w d.... czy z dzieckiem wszystko wpozadku, ale za to ze maly wazy 9 kg to dostalam zrybke, zreszta juz sie przyzwyczailam, nastepna zrypka mnie czeka 5.2. i wtedy maly ma pierwsze szczepienie w zastrzyku, bo pierwszy raz mial kropelki na rota wirusa.....co do katarku to jesli jest przezroczysty to nie ma powodu do niepokoju, gorzej jak zolty i gesty, to juz infekcja bakteryjna, co do alergii pokarmowej to watpie zeby akurat objawiala sie katarem, moze jednak skonsultuj sie z innym lekarzem......i dalej nie wiem czemu byla ta zaloba narodowa Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka baby świnie 26.01.08, 21:03 miecka normalnie wszystkie cię olałyśmyżałoba już się skończyła, a jej powodem była katastrofa wojskowego samolotu i śmierć 20 lecących nim osób, a byli to sami piloci jak to pięknie mówią w wiadomościach "kwiat polskiego lotnictwa" (*) szkoda ludzi, ale miecka ma rację też mnie oburzają kondolencje w tv, dożywotnie renty, zapomogi i itp. tak samo jak z pielgrzymami z grenoble było. A w każdy weekend dużow więcej ludzi ginie na drogach i co jakoś ich dziećmi się mało kto przejmuje. Wniosek jest prosty jak ginąć to hurtem min w 10 osób bo inaczej nikt nie przywiąże do tego większej uwagi. wieje u mnie strasznie pewnie tak samo jak i u was, ale ja mam okna w moim wieku i co mocniejszy podmuch zastanawiam się czy będe musiała się ewakuować do kuchni z Farfoclem. Najlepsze są paro sekundowe przerwy w dostawie prądu w czasie których drżę z obawy czy prąd wróci bo w domu latarki niet świeczek toże niet i jako źródło światła mógłby mi służyć przez 2h laptop a potem kolorowo migające zabawki dziecka więc proszę trzymać kciuki żeby jednak prądu na wschodzie nie zabrakło bo umrę na zawał. Sierota jestem i strasznie nielubie po ciemku sama siedzieć, a nieślubny jeszcze wraca. dzisiejszy dzień upłynął mi na niczym, zajmowałam się dziecię, siedziałam na necie, zjadłam obiad, zjadłam kolację, zjadłam biszkopty, zmieniłam 6 razy pieluche (w tym jedna kupa), dwa razy przebrałam dziecia(raz się zarzygał, raz na spacer), odbyłam godziny spacer w przepiękny styczniowy dzień (sic!), zrobiłam zakupy i wtransportowałam je razem z potomkiem w gondoli(ok 13kg wszystko do kupy),znowu nie było prądu chwilę ufff już wrócił, wykąpałam osrane po pachy dziecie, 7 razy karmiłam, trzy razy usypiałam (wiadomo kogo), wstawiłam i powiesiłam pranie, hmmmmm dużo tego nic to dlaczego mam wrażenie że zmarnowałam dzień? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: baby świnie 26.01.08, 23:45 Ja też nie lubię sama siedzieć i w dodatku po ciemku, a jak już burza jest to masakra.Mnie to się ostatnio nic nie chce, od czasu choroby nie mogę dojść do siebie, ciągle czuję się zmęczona i mam ochotę uciec choć na chwilę od tego całego kramu, ale nie ma jak. Muszę się na jakieś małe zakupy w końcu wybrać to może mi się humor poprawi. Wczoraj to nawet pozwoliłam sobie wieczorkiem na trochę winka, ale nie za bardzo mi to pomogło, po takim poście po jednej lampce mi już szumiało. Nie myślcie, że taka ze mnie zła matka, co dziecko alkoholem poi. Poczytałam na karmieniu piersią, że wieczorkiem kiedy jest długa przerwa w karmieniu troszkę można)) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: baby świnie 27.01.08, 07:35 A ja byłam wczoraj na urodzinach u kuzyna i wypiłam dwie lampki pysznego czerwonego bułgarskiego wina..mniam Wróciliśmy do domu około 22 - wiem , jak na matkę dwójki dzieci to okropnie sie prowadzę Filip usnąl okoł 22:30 i spał do 4, a może pospał by i dłużej ale ja jako wyrodna matka musiałam go obudzić na karmienie, bo cycki mnie już bolały okropnie i tryskały z nich fontanny mleka Teraz pozostała część rodziny śpi, a ja gotuję rosołek, piję kawkę i relaksuję się przy kompie Wroan, co się z tobą dzieje? Odezwij się dziewczyno!! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: baby świnie 27.01.08, 10:27 szamiran pewnie że możnamoim zdaniem nawet jak czasem dwa wypijesz to do 2 w nocy ci przejdzie. Ja co sobotę pije pomeczowe piwko z nieślubnym i niezuważyłam u filipa objawów upojenia fetraska wstydziałbyś się o 22 do domu wracać?!ladacznicoi jeszcze z dziećmi o boże!!! melduję że okna całe, prundu nie zabrali, nieślubny wrócił o 1 ja głupia na niego czekałam i teraz jestem nie wyspana Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: baby świnie 27.01.08, 10:42 po alkoholu mam przebłyski geniuszu i oto udało mi się ( w końcu! ) zrobić sygnaturkę... a co - teraz ja też już mam Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Melduje sie! 27.01.08, 13:57 Witam, witam, starszy sierżant sztabowy melduje się! Jestem na boskim weekendzie w Radomiu i miałam utrudniony dostęp do netu Odpowiadam hurtowo: nie nie przeraziłam się, podtrzymuje zaproszenie i bardzo sie ciesze ze przyjedziecie do mnie na działke Miecka, ja tam czytam Twoje posty Fetrasia, super że bedizezs mieszkała blisko, jaka to ulica? W kwestii płytek -w tym tygodniu wyslę do tych co nie wysłałam i do tej której przełamały chamy (chyba drzazga?). Fetrasia, umówimy sie w piatek na spacer? Pokażesz mi gdzie bedziesz mieszkać. A ja jestem po pierwszym tygodniu z nianią, wszytsko ekstra, Andrzejek baaardzo zadowolony, ja się dogaduję bez problemu, więc super. A , i jeszcze w kestii wina: to prawda, że na wieczór można, tak czytałam, że potem się ulatnia przez noc Lece, bo herbatka poobiednia, dam znać jeszcze. Boże, ja mam dziecko aniołka, on jest w ogole niepaczący (chyba że pzred snem) i bezproblemowy i nawet nie ma kataru Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Melduje sie! 27.01.08, 16:14 No pięknie, to ja się tu zamartwiam co się z Tobą, Wroan dzieje, a ty sobie wczasy pod Radomiem urządzasz no ale dobrze odpoczywaj, odpoczywaj, i ciesz się że twoje dziecko to anioł, bo zobaczysz, te różki w końcu mu wyrosną Jeżeli tylko pogoda dopisze, to spacer w piątek masz zaklepany. Jest weekend, więc znowu na forum cichutko, tylko ja się wyjątkowo udzielam, bo maż pojechał po Teściową, dzieci śpią a ja moge się powyżywać na kompie- tylko strasznie smutno mi tu samej Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Melduje sie! 27.01.08, 16:21 tak tylko się bawię Tak tylko się bawię Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Melduje sie! 27.01.08, 23:37 jakoś dzisiaj nastroju nie miałam na pisanie. wroan farciaro znowu jesteś w radomiu!!zazdraszczam jak diabli. co by się mamuni nie nudziło dzieć dzisiaj zmienił plan wieczoru. Zamiast jak zawsze czyściutki, ubrany w głupio zapinanego pajacyka (dlatego jest na noc bo w nocy go już bardzo rzadko przebieram), najedzony spokojnie zasnąć i spać co najmniej do 3. Obudził się po 30min spokoju i zaczął marudzić. Wszystko było na nie, karuzela be, smoczek lłee, śpiewanie jeszce gorzej. I w końcu wyrodna matka wzieła biedna dziecie na rączki i pielucha została napełniona po brzegi przebrany i dokarmiony zasnął i mogę poświęcić się pasji, puzzle Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Melduje sie! 28.01.08, 12:36 Ja też chciałam w nocy nie przebierać tak często, ale niestety muszę, bo się Lileczka odparzyła trochę. Ma takie krostki czerwone na pupce, teraz z tym walczę, może to od pieluszek, może uczulenie ma. Kupiłam ostatnio na próbę biedronkowe i fajnie wyglądają, takie kolorowe i mięciutkie, może jednak Lileczce nie pasują. Robię próbę suwaczka Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Melduje sie! 28.01.08, 13:51 pogoda dzisiaj piękna a mnie się nic kompletnie nic nie chce, spacer krótki odbebniłam i teraz obiadek i lenistwo o ile Farfocel da. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Melduje sie! 28.01.08, 14:24 U mnie nawet jakoś nie najgorzej z nastrojem, dopiero idę za chwilę na spacerek. Moja malutka dzisiaj pierwszy raz interesuje się zabawkami na macie i właśnie usiłowała żyrafce urwać głowę, niestety jeszcze nie ma tyle siły i się denerwuje, ale mnie to cieszy)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Melduje sie! 28.01.08, 21:10 coś się baby obijacie dzisiaj. Cisza jak makiem zasiał. Wroan, fetraska strasznie wam zazdraszczam spaceru, też bym z wami poszła. Będe w wawie chyba 9.02 na jeden dzień w drodze do rodziców, mam nadzieję, że znajdę chwilkę na spotkanie. odczuwam ostatnio niedosyt osobowości, tzn. czuję się nudna, nijaka i niespełniona (3N fajnie pewnie ma na to wpływ fakt, że muszę znowu na studia wrócić a nie chceeeeeeeeeeem! Nie widzę celu moich studiów bo nie wiem co bym chciała w życiu robić, nie wiele umiem, po za czytaniem namiętnym i szybki, ale korektor ze mnie żaden bo nie polonistabuuuuu teraz doszłam do wniosku, że chciałabym studiować zdrowie publiczne. 25-letnia zagubiona dziewczynka nie wie co zrobić z życiem, buahhhahaha. chyba mi podlasie na mózg rzuciło sie Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Melduje sie! 29.01.08, 09:01 Wronka, jesteś boska- "Twoje wypociny" są super- nie myślałaś czasami żeby coś takiego do jakiejś gazety wysłać?masz talent do pisania dziewczyno! Co prawda nie przeczytałam całości a tylko zerknęłam, ale i tak uważam że dobrze piszesz i wogóle że z tym pamietnikiem to świetny pomysł. Ja jeszcze przez jakieś dwa dni będę się tu mało udzielała, bo Teściowa zawitała a my sprawy mieszkaniowe załatwiamy i głupio mi tak ciągle przy kompie siedzieć A jak nie znajdziesz dla mnie chwilki jak będziesz w warszawie to sie obrażę Trzymajcie się wszystkie i nie dawajcie sie chorobom, alergiom i innym cholerom... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Melduje sie! 29.01.08, 10:02 fetraska dziękujepo prostu wiem że mam dziury w głowie a filip robi tyle fajnych rzeczy. dzisiaj jestem nieprzytomna, bo Dziećod 7 urzadzał popisy wokalne, znowu przezywa etap "umiem krzyczec, sluchajcie"!a do tego w nocy jadl co 2h!!!ja wiem ze dziecko w 5m zycia bardzo szybko sie rozwija, staje sie bardziej ruchliwe i potrzebuje wiecej energi a nocne mleko jest bardziej kaloryczne tylko takie dzieci mniej jedza w dzien bo nie maja czasu na pierdoly a moj je w dzien czasem co godzine, nie moge wiecej pisac bo sie wyrywa ide karmic cholere Odpowiedz Link Zgłoś
dikande :) 29.01.08, 10:52 Hej, to znowu ja Niech mi któraś kopa w d... zasadzi Dziś jakaś mgła, dzień szary i nawet na spacer wyjść mi się nie chce. No to i ja pochwalę się wyczynami malca Przesypia noce, daje mi sporo w dzień porobić, bo wykazuje zainteresowanie wszelakimi moimi czynnościami, no i dziwnie się ciągnie, jakby chciał wstać i gdzieś pójść Obracanka też już ćwiczy. Ile waży, nie wiem... Na początku stycznia 7030, a teraz to nie mam pojęcia. Rosną mu włosy i za razem dredy z tyłu mu się robią, które to potem muszę obcinać No i... w końcu nauczył się smoka ciamlać, daję mu w silnej potrzebie zaśnięcia z cyckiem No a ja.... wczoraj zamontowano nam szafę z wielkim lustrem, no i patrzeć na siebie nie mogę. To, co ciąża z kobietą robi to masakra normalnie jest jakaś!!! Biodra mam szersze od tej naszej trzydrzwiowej szafy, okropność... No, Rafi się zbudził - spał 20 minut. To jest wyczyn, nie ma co Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: :) 29.01.08, 11:28 ech, kurcze no! znowu probuje sie dopisac i znowu okazuje sie, ze zly moment wybralam i mala mi za nic nie da. a chcialam Wam napisac jaki to sen straszny mialam w sobote, jak to test ciazowy robilam a tam dwie krechy! to byl tylko sen, ale ja teraz ciagle sie zastanawiam, czy jednak nie pora cerazette zaczac brac ide wyjcu jeden, ide!! rany! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: :) 29.01.08, 12:36 No moja też wie, kiedy matą się znudzić, a tak się fajnie bawiła. Mysza ostatnio nas bardzo zaniedbujesz? Co Ty tam robisz? Ja też uważam, że Wronka ma talent do pisania. Świetny pomysł z pamiętnikiem, ja też miałam zamiar, no i na zamiarze się skończyło. Co prawda nie potrafię pisać, ale chciałam notować co mój ludzik mały robi każdego dnia. Wronka pisze w taki zabawny sposób, że się czytać chce. Dzisiaj możecie mi pozazdrościć bo Lilka była bardzo śpiąca i z godzinną przerwą na zabawe o 8 spała do do 11:40 i w sumie już ją trochę poszturchałam, żeby się obudziła, bo walczę z odparzoną pupką i niedobrze, żeby w kupce leżała. Jak ja się wyspałam dzisiaj)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: :) 29.01.08, 13:45 zaniedbuje i bije sie w piersi z tego powodu! ale w weekend to same wiecie, jak jest - trzeba troche czasu z mezem spedzic, on juz i tak uwaza, ze jestem od forum uzalezniona (no i ma racje), a poniedzialkow chyba nie lubie, obijalam sie strasznie i gryza mnie wyrzuty z tego powodu dwukrotnie probowalam sie dopisac zreszta, tylko ze co zaczynalam, to mala w ryk no i nie szlo. niemniej pochwalic ja musze, bo juz druga nocke w swoim lozeczku i w swoim pokoju zaliczyla duza dziewczynka, nie? ech.. dokladnie tak sie z mezem poczulismy, ze taka duza core juz mamy, co tak sama wszystko.. prawie baby monitoring nawet sie sprawdza i tylko ja glupia niedospana chodze, bo mimo wszystko nie do konca mu jeszcze ufam - niby spie a jednak czuwam i chodze do malej sprawdzam. dzisiaj to juz trzecia nocka bedzie, to moze i ja pospie spokojnie? o ile testy ciazowe sie nie przysnia znowu swoja droga okresu to ja juz od ponad roku nie mialam, jak sobie uswiadomilam niedawno. ostatni 6 stycznia roku panskiego 2007 zaliczylam, data pamietna, tyle razy ja powtarzac musialam nie zeby mi sie spieszylo! mysle sobie, ze jak juz dostane okres, to chyba strasznie zaskoczona bede, tak sie juz do tego stanu 'niemienia' przyzwyczailam. wlasciwie wcale nawet o nim nie mysle, tylko teraz ten sen z testem wronka, zgadzam sie, talent pisarski to ty masz! i nie martw sie dziewczyno, nie ty jedna masz latek 25 i nie wiesz, co bys w zyciu chciala robic. mnie takie mysli dosyc czesto dobijaja, ech.. male dziewczynki z nas Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: rozpakowane 29.01.08, 13:54 No laski, za chwilę jubileusz będziecie miały, tysiąc postów wam pierdyknie Aleście tego naprodukowały hehe Flaszkę jakąś skrójcie Odpowiedz Link Zgłoś
dikande oj tak:) 29.01.08, 16:33 Flaszkę bym jakąś obaliła i o bożym świecie choć na chwilę zapomniała Nie no, ja to się wysypiam od dawna, bo młody przesypiał noce bez problemu. Około 8-9 budzi się ostatnio Choć do 11 pospałabym czasami Mam kupę prasowania i leży to.... Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: oj tak:) 29.01.08, 16:40 Mysza, widzę że Twój szkrabik lubi jak i mój lizać kołnierzyki, zamki i stójki Mamy podobną matę edukacyjną No i bambusy też mi takie wielkie wyrosły Tylko nie wiem czy nadal w wodzie mam je trzymać... Słyszałam, że trzeba do ziemi... (??) A córa słodka Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: oj tak:) 29.01.08, 17:16 dzieki dikande i fakt, mala weszla w okres 'co dorwe, to do buzi'. taki okres to chyba dlugo trwa u malych babli? ja nie wiem, jak z tymi bambusami, ale u mnie juz od poltorej roku tak w wodzie zyja i chyba im dobrze. kiedys myslalam, zeby je wsadzic do hmmm, jak to zgrabnie okreslic.. takich kulek brazowych (pojecia nie mam, jak to sie nazywa), bo tak w jakim sklepie kiedys widzialam. ale na mysleniu sie skonczylo poki co, jak to zreszta czesto u mnie bywa. jakby nie morgen, to pewnie bym nie zauwazyla, ze tysiaca wpisow siegnelysmy niemal! ech, nie mialabym nic przeciwko babskiemu wieczorkowi z flaszka, by to uczcic.. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: oj tak:) 29.01.08, 17:56 taaaaa, teraz to sobie flaszkę soku możemy obalićale na wakacje to dopiero będziezamierzam karmić do końca czerwca zobaczymy co Farfocel na to. czy mówiłąm już że kolejnej rzeczy nie mogę jeść? zaszalałam i zjadłam gruszkę, słownie jedną, pierwszą od urodzenia cholery i co od razu dzieć się w kropki zrobił, żesz jego mać. A taki talent do pisania to każda z nas ma Farfocel przestał całkowicie gugać i tylko cały czas krzyczy, ejjjjjj i ehhhhhhhh i inne bardzo wysokie dzwięki. Szczególnie cieszą mnie one o 7 rano kiedy to jemu najfajniej i najgłośniej się krzyczy!ciekawe po kim on ma to wczesne wstawanie?! idę patrzeć na sofika, reszta też by się mogła posatrać o jakieś nowe zdjątka ciekawe gdzie laura się podziała Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: oj tak:) 29.01.08, 19:18 Czesc laseczki, ja to mam ostatnio taki podly nastroj ze glowa boli, nic mi sie nie chce, kompletny brak motywacjii, taka sie czuje uduszona, taka stlamszona....taka beznadziejna....jakos nic mnie nie cieszy, z chlopem sie kluce, on sie pyta o co mi chodzi, ja mu nawijam i nawijam i w konucu dochodze do wniosku ze sama nie wiem o co mi chodzi(no dramat normalny, dzisiaj sie wybralam na miasto z miskiem, ubralam sie ladnie, eleganckie spodenki, takie co wiecie od nie dawna sie mieszcze wiec sie ucieszylam, plaszczyk, taki nowy elegancki nabytek i kozaczki na wysokim obcasie (i to byl blad, nogi to myslalam ze wejda mi do du...., o ja glupia, zamiast zalozyc wygodne onuce), oczywiscie dokonalam kilku zakupow dla mojego misia, ale bez entuzjazmu, zakupy mi nie pomogly(, jeszcze na domiar zlego ziutek sie obudzil i zapragnal na raczki do swojej ukochanej mamusi, wiec ja w tych piep.....obcasach, eleganckim plaszczyku, z 9 kg klockiem na rekach, pchajac wozek przed soba draluje do domku.....no porazka, a myslalam ze jak sie zrobie na "bustwo" i pujde na zakupy to pomoze.....wogole to najchetniej gdzies bym wyskoczyla,napila sie drineczka albo wermuta, najlepiej martini bianko, potanczyla, popatrzyla na jakies ryjki, powyrywala chwasty (tak mowilysmy z kumpelami na kolesi na discoblysko, taka niezobowiazujaca zabawa, polecam), a tu du..., nawe sie napic za bardzo nie moge, moj chlop, z tych nie tanczacych przed ukonczeniem cwiartki ognistej wody, a juz sobie wyobrazam ta zabawe z moja mleczarnia, tak mi sie przypomnialo, 6 tygodni po urodzeniu corki kolezanka zaprosila mnie na wieczor panienski, wiec ja dzielna mama, ktorama swoje zycie prywatne udalam sie na tenze wieczorek, z moja mleczarnia, i nie powiem, moje baloniki znalazly cichych entuzjastow, ale ja sie do tego klubu zapisac nie moglam, nie dosc ze mi sie mleko zaczelo lac na parkiecie, to cycki mnie bolaly jakby mi je ktos odcinal.....bogu dzieki, ze nikt tego nie zauwazyl bo bym sie chyba pod ziemie zapadla, a teraz zero imprez, zero perspektyw, jeszcze moj chlop to domatorek, wiec nie czeka mnie juz chyba nic nadzwyczajnego w zyciu, trudno jak sie jest mama dwojki dzieci to trzeba zapomniec o niektorych rzeczach........oj chyba mam doleczka Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: oj tak:) 29.01.08, 19:19 Też dziś myślałam, co z Laurą... Mój Rafik wciąga dolną warę i ssie ją. Dziwne to trochę i powoduje zaczerwienienie. Wpycham mu smoka, nawet chce i ssie, tyle że łapkami go wyjmuje Dziś zauważył, że ma nogi Cóż, nie ma to jak mieć dwie fajne, zgrabne nóżki Próbuje je chwycić i fika nimi na wszystkie strony. Nawet skarpety potrafi sobie zdjąć łapkami, taki joga z niego Gruszki nie próbuję, bo to chyba ryzykowne Na razie uczulenia nie zaobserwowałam, choć wcinam tonami serki, jogurty i pijam kawę ze śmietanką. Twardy chłop z niego jest. Oby to sie nie zmieniło. Mnie tylko dupa nie maleje i brzuch mam większy, jak w 4 mcu cholender.... A jak w jelitach mi zabulgocze, to mam wrażenie jakby dzieciak kopał To się nazywa skrzywienie Postanowiłam zacząć ćwiczyć, brzuszki chociaż. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: oj tak:) 29.01.08, 19:46 Miecka coś Ty taka zdołowana....??? Dzieci odrosną troszkę i znowu poszalejesz Nie zbliża się koniec świata, dobrze będzie Ja też dawno na imprezie nie byłam i trochę mnie ciągnie, do piwa zwłaszcza - z sokiem malinowym Z meżem się ułoży, zobaczysz. Tylko może lepiej porozmawiać zamiast się wydzierać... Może jak powiesz o swoich rozterkach mężowi, to Cię zrozumie...? Ja swojemu powiedziałam, że czuję się jak kura domowa, że to i tamto, no i lekko mi z tym nie jest. Ulżyło mi i mogę liczyć na odkrudomowienie przez męża;P Wiadomo, lekko nie jest. Czasem też tęsknię za czasem bez dziecka, ale to w końcu największy skarbek i życie poprzez takiego maluszka spostrzega się inaczej Inne są priorytety, no i inna barwa szczęścia Cycki do góry Miecka!!!! Musi być dobrze, tego Ci życzę. I uśmiechnij się)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: oj tak:) 29.01.08, 19:50 No i zabije mnie pewnie któraś, bo wepchałam się by być w 1000 pościePP a tak poważnie - cieszę się, że Was poznałam Końcówka ciąży, jak i macierzyństwo nabrały fajnego akcentu poprzez to nasze pisanie Oby do następnego tysiąca Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: oj tak:) 29.01.08, 20:16 No cześć kochane dołączam do klubu przeziębionych, ale może mi znowu minie... A miałam kupić mój cudowny lek i oczywiście zapomniałam. Miecka, kochana, wybacz ale okrutnie śmieszna jest twoja relacja z doła! Ratuje cie poczucie humoru i to jest najwazniejsze! Ja już siedze w robocie, co z tego że w domu, jak na maksa! Oj nie chce się, ale muszę sie zmobilizować. Już widzę jak zamiast pisać artykuły i listy czytam teksty Wronki. Talent dziewczyna ujawniła już dawno, w sumie dlatego się wciągnęłam w forum Ach laseczki pomyślcie o dłigim weekendzie w wielkim, siedmiopokojowym domu z tarasem, gankiem, grill, piwo (te co b ęda mogły), szumią sosny, i nam szumi... Zajebi ście. To mnie podtrzymuje przy żyiu Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka cycki do góry 29.01.08, 22:16 dikande jesteś boska)))oplułam monitor i nieślubny na mnie nakrzyczał, że jego pierwsze dziecko popsuje swojimi wydzielinami afu obrzydlwie to zabrzmiało rozmawiałam dzisiaj z laurą na gg, też ma dołka ogólnego, a jutro idze z olkiem na szczepienie. te dołki to po pierwsze przez pogode po drugie przez dzieci kochane które się domagają coraz więcej i więcej jak mój znowu rano będzie piszczał to chyba go zaknebluje miecka zrobiłam kiedyś to samo co ty. hihi tylko mój farfocel mniejszy no i na spacerze nie płacze w wózku, ale spacer zrobiłam dłuuuugi i myślałam że wracać będe na boso(laura wie jakie mam kozaczki spacerowe) a tu śniego po kostki nawet moich wysokich butów. Bóstwo i wózek spacerowy nie pasują do siebie za cholerę. Dlatego postanowiłam sobie kupić kolorowe ocieplane kalosze np takie ło <a href="http://deezee.pl/shop,show,648"target=_blank">kaloszki dla loszki<a/> Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: cycki do góry 29.01.08, 22:17 <a href="http://deezee.pl/shop,show,648"target=_blank">kaloszki dla loszki</a> no Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: cycki do góry 29.01.08, 22:44 To chyba nas ogólny jakiś dołek dopadł, bo ja czuję się podobnie jak Dikande i Miecka. Taka zgaszona i stłamszona. Czasem bym chciała, żeby choć na jeden dzień było tak jak kiedyś. Potem mam wyrzuty sumienia, że tak myślę. To siedzenie w domu mnie dobija, a wyjść to mi się też nie chce. Ciesze się, że mam lustro na twarz tylko, bo reszty mi się ostatnio nie chce oglądać. Mnie to by chyba tylko jakieś mega zakupy pomogły i jakbym wstała rano i w jakiś cudowny sposób znikły wszystkie moje rozstępy. Jak już tak narzekam to powiem jeszcze, że dzisiaj jestem sama w domu, nieślubny pojechał do kumpla,a ten mały skubaniec jak na złość nie chce spać. Przed chwilą znowu się obudziła, już tak trzy godziny przy łóżeczku siedzę. A myślałam, że będę miała wieczór tylko dla siebie. Już normalnie się popłakałam przy tym łóżeczku dzisiaj z bezsilności, nawet do małej nie mogę mieć pretensji, bo zmęczona i chce jej się spać, tylko ciągle coś przeszkadza jej. Ech, tak bym chciała, żeby już był maj Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Kołysanki 29.01.08, 22:49 Wroan te kołysanki są super, szczególnie nam się podoba jedna o bocianie, mojemu lubemu się kojarzy z dzieciństwem, chyba mama mu ją śpiewała Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Tekściary..;) 30.01.08, 06:39 Jak was czytam to wiecznie mi się buzia śmieje- a niektóre wasze teksty włączam do słownika codzienngo- ten z cyckami jest super! I mam nadzieję, że nam wszystkim te cycki do góry podskoczą Wczoraj podpisałam umowę przedwstępną kupna mieszkania - i to jest dobra wiadomość Zła jest taka, że wyleciała mi plomba z zęba i dzisiaj idę do dentysty, który albo mi ten ząb odbuduję(wolę tą opcję)- albo mi go wyrwie( i tego boję sie jak cholera bo w życiu nie miałam wyrywanego żadnego zęba!) Tak czy siak trochę mnie ta "przyjemność" będzie kosztowała Właśnie wzniosłam toast kawą za tego 1000- cznego posta Mój Filip prawie codziennie budzi się o 6 rano- a ja uwielbiam te poranki, kiedy reszta mojej rodzinki śpi, Filip leży najedzony i bawi się na macie a ja w ciszy pije kawkę i przglądam posty nocnych marków dzisaij to miał nawet polecenie od taty aby zbudzić się o 6, a przy okazji ściągnąć z wyra ojca, żeby ruszył o tej podłej porze do pracy- kierunek - łódź. Ja też juz nie mogę doczekac się maja- a to z kilku powodów: 1. Spęd Matek z Dziećmi w podradomskiej puszczy!! 2. dwie komunie- juz odkładam kasę 3. Zjazd mojej klasy z Liceum 4. Moje urodziny. 5. Wesele mojego przyjaciela Wszystkie wekendy zajete, więc muszę do maja dojść do formy i zrobić się na bóstwo i to jest mój głowny cel życiowy!! Laura, odezwij się bo nam smutno bez ciebie, skrobnij chociaż małego posta, aby uczcić rozpoczęcie drugiego millenium.... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Tekściary..;) 30.01.08, 10:43 fetraska skąd ty bierzesz chęć do życia o 6 rano??ja też tak chcę bo farfocel zaczął wstawać o 7((chyba koniec siedzenia do 1 i nocnych seansów filmowych. A ja tak lubię ten czas wieczorami kiedy Dzieć śpi i mogę spokojnie zająć się sobą i nieślubnym, bez seksu bo się go boje ostatnio, dikande zaczynasz ze mną celibat? aaaaaa fetraska, wroan baaardzo możliwe, że będe w wawie już w ten piątek, ale jeszcze nie wiadomo na 100% dam znać. cieszycie się, co? właśnie nasz ulubiony pan Paweł Z. powiedział na tvn że dziecko powinno troszkę spać na brzuchu w dzień(mój nie śpi)ale nie powinno spać w nocy(fetrasia)))i bez poduszek, a mój już podusie płaską ma bo ja wierze ortodontą i mojej mamie że się szczena zapada jak śpi bez podusi, po za tym ta podusia jest płaska jak naleśnik. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Tekściary..;) 30.01.08, 11:14 Wronka, będzie nam raźniej w celibacie Bo ja nadal w nim trwamWolę "nic" niż przeokropny ból... Boże... 6 rano...? Nie miałabym tylu sił Podziwiam Cię Fretaska Myśmy do 9:20 spali dziś, a zazwyczaj do 8. Wiecie, przytyłam cholender 2 kg. No a nie jem wiele, nie obżeram się. A ponoć dziecko wysysa kilogramy z matki Jestem jednak przykładem obalającym teorię Kurcze Wronka - zapadająca się szczena???? Przerażające...!!!!!! A mój śpi na płaskim... Dobrze wiedzieć!!!! Rafi nie śpi na brzuchu w dzień, kiedyś lubił, jak nie dźwigał tak głowy. Teraz to zbyt wielka frajda, by móc tak zasnąć Właśnie walnął tak śmierdzącego bąka, którego to prykał z 15 sekund Myślałam, ze tyłek mu rozerwie;PPPP Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Tekściary..;) 30.01.08, 12:49 Dla mnie 6 rano to środek nocy. Tylko ja też tak jak Wronka spać chodzę o 1 czasem nawet później, to jedyny czas, który mamy dla siebie jak malutka zaśnie. Jakoś nie potrafimy z tego zrezygnować. Ja dziewczyny co prawda nie odczuwam takiego bólu, ale jestem tak oklapnięta i zmęczona wiecznie, że nawet mi się o seksie myśleć nie chce. Co się ze mną stało? Kończę bo mała już się nudzi na macie. Ostatnio tak pluje, tak brrrrrr. Całą poduszkę zapluła wczoraj, bo ja też daję jej taką plaskatą poduszkę, jakoś mi jej żal było, żeby tak na samym prześcieradle spała, a na brzuszek się jeszcze nie umie przekręcić. Też ostatnio nie chce na brzuchu wcale spać, a nawet leżeć. Trochę ją zmuszam, ale wtedy ryczy jak lew. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 13:28 byłam dziś z Olkiem na szczepieniu, 4 miesiące i 1 tydzień -7900 kg, 75 centyl, główka 44 cm, a bary 43cm. dobrze rozumiem cię Miecka, tez mam totalny spadek sił witalnych, wzięłam dziś skierowanie na morfologię, no zobaczymy....brak żelaza, hormony, brak ludzi, wyzwań??? cholera wie co, ale coś wisi w powietrzu, test ciążowy też zakupiłam aby wykluczyć ciągle zmęczenie;?) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 14:09 o kurde laura ale wielki olaf jest waży o 900 więcej niż Farfocel!!! polecam zupkę z bobovity marczewkowa z ryżem, mały zjadł dzisiaj pół słoika i się popłakał że więcej matka nie dała. Jabłka i kaszki to max 8 łyż a ta śmierdząca pomarańczowa papka mu strasznie smakuje. i tu pytanie do fetraski jak sprać marchew z bielutkiego body? chyba okres dostałam((((((((((((((((((((a w domu ani tamponika, ani nic Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 16:19 no wronka, to jak okres dostalas, to ja gratuluje! (nie wiem czego, ale jak pierwszy raz okres dostalam, to tez i mama gratulowala) laura nie strasz tym testem, jaja by byly! a tak powaznie, to pewnie i hormony i codziennosc i brak witamin i w ogole po troche wszystkiego na te dolki wplywa. pociesz sie, ze do pracy niedlugo wracasz, nie? ja bym chciala taka perspektywe miec.. byle do wiosny! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 16:39 Wronia, Fetrsia, nie pójde z wami na psacer w piątek bo jestem przeziebiona i nie wychodze jak nie muszę. Czy mówiłam wam, że mam nianię 3 dni w tygodniu? na 7,6 i 7 godzin. Ale luksus, mówię wam. tym bardziej że ja przygotowuje już kolejny numer mojego kwartalnika. Ja też wczoraj byłam na szzepieniu, mały ma 3,5 miesiąca niecałe, waży 7700, mierzy 68 i oczywiście śmiał się do wszystkich i płakał najmniej ze wszystkich dzieci. ten to potrafi zadbać o swój wizerunek, nie ma co. Laski, podźwigamy się z doła, już! Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 17:00 Wronka! nie wiedziałam, że masz bloga!!! no to zyskałaś własnie stałą czytelniczkę, bo ja też uwielbiam czytać "Twoje wypociny" Ja dziś mam wspaniały dzień - skończył się okres, zmierzyłam biodra - o 2cm mniej, zmierzyłam cycki - ciągle tyle samo(a myślałam, że po karmieniu znikną), a w talii jakoś nie mogę zmaleć...dupa maleje, bo gdzie tylko mogę (siedząc) zaciskam pośladki wiele wiele razy (poleciłą mi tez sposób koleżanka - matka dwójki dzieci z zajebistą pupcią) i rzeczywiście to daje duże efekty - prawie zapinam spodnie sprzed ciąży. No ale cholera nie wiem co zrobić z "boczkami" - znacie dobre ćwiczenie na ich spalenie? Ja też chciałabym żeby już był maj, żeby Was poznać no i odciąć się troszkę od tego świata tutaj. Oglądam Wasze zdjęcia, a nowych nie wrzucę bo mi się spieprzył aparat i albo do naprawy albo nowy trzeba będzie kupić, a to trochę potrwa, bo zaplanowałam tyle wydatków, że nie wiem jak wyrobię z kasą laura jak tam samopoczucie przed powrotem do pracy? jeszcze troszkę ponad miesiąc i do roboty idziemy ja przyznam, że tak po trosze się doczekac nie mogę - wiem wiem, wyrodna matka ze mnie, ale przynajmniej będzie to czego mi teraz bardzo brakuje - kontakt z ludźmi nie będącymi młodymi mamusiami - wielkie sory dziewczyny - wiecie , że i tak Was kocham? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 17:27 dzaga spoko wybaczamy, każda z nas lubi czasem pogadać nie o dzieciachale jakbyśmy siebie nie miały to by było nie fajnie moim zdaniem kurcze mysza nie ma czego gratulować, ale chyba i tak to nie okres tylko nie wiadomo co jak przeczytałam że andrzej też taki dużo to się zaczełam zastanawiać czy mój nie jest zagłodzonyale przypomniało mi się, że i olek i andrew to butelaki i już się moją chudzinką nie martwiepo za tym 800g w miesiąc to jest dobry wynik błagam czym się spiera marchew bo że nie zwykłym proszkiem to już wiem Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 18:07 Wronka a Miecki jest na cycku, nie ma reguły) Olafo jest długi i nadal nie ma pućków nie wygląda aby tyle ważył Zrobiłam sobie drzemkę w dzień, a później wstałam i zrobiłam testa-negatywny)) Aptekarz był bardzo zabawny- a jaki test podać taki na nie czy na tak?? Dzaga przed pracą ambiwalentne uczucia, ale w domu już wariuję Być może mój beznadziejny stan wiąże się z brakiem nowych wyzwań, no chce mi się nowości, no z wyjątkiem nowej dzidzi) Damy sobie radę, może nawet lepiej będziemy funkcjonować, bo nie będzie czasu na dołki!!!!! Dzaga już zaczęłam twoje ćwiczenia hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 19:45 Laura, tez sobie test zrobiłam, ach ta wspaniale pojedyncza kreska! a rok temu dokładnie (co do dnia) szalałam ze szczęścia jak były dwie... Wronka, fajny blog, uważam że masz talent, a zauważ że pracuję w zawodzie jak gdyby i mam do czynienia z piszącymi ludźmi na co dzien. Kuruje sie, kuruje, na szczęście cały czas ktoś mi pomoga [rzy Andrzejku, bo ciężko tak jak przeziębienie rozkłada. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 21:28 nawet nie wiecie dziewczyny jak bardzo cieszą mnie wasze komplementy!!a jednak coś potrafięnieślubny od zawsze mnie mówił że skoro tyle czytam to może sama bym coś napisała i jakiś porzytek z tego by był dość mam tej pogody bo przywołuje zły nastrój, jedyna wroan nie ma czasu na zły humor bo farciara pracuje, naprawdę wroan zazdroszcze pracyja mam dzisiaj huśtawkę i chyba też się po test przejdę, pomimo objawów zbliżającego się okresu dalej wierze w moją drugą ciąże. baby to mają narąbane w głowach. a teraz cytat z książki o żywieniu niemowląt który mnie śmieszy: "mleko matki w naturalny sposób chroni dziecko przed alergią. Dieta karmiącej powinna być odpowiednio zbilansowana, a przy podwyższonym ryzyku wystąpienia alergii nie należy spożywać: mleka i jego przetworów, jaj, ryb, orzechów, owoców cytrusowych, czekolady." moim zdaniem jedno wyklucza drugie szczególnie jak u mnie jeszcze ja mam swoje alergię (jabłka, cebula, wołowina) to moje mleko było by super wartościowe a ja super zdrowa. I tym optymistycznym akcentem... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 22:08 1 maja wypada w czwartek, juz widzę ten bardzo długi weekend, super, przyjade wczesniej i wysprzątam w poprzedni weekend, podłączymy wodę, męża zostawię w Warszawie żeby tęsknił i brudził do woli. A my przyjeżdżamy i robimy grilla Będzie juz pięknie, zielono, super! A nasze dzieciaki będą siedzieć na trawie i się zajmować sobą. Albo zrobimy dyżury zeby każda mogła trochę odpocząć. Sąsiedzi oczy wytrzeszczą, ale też mają dzieci, to zrozumieją Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 22:45 Babiniec i żłobek w jednym miejscu)))) Myślicie, że taki mały ludzik może czuć, że taty nie ma w domu i nie chcieć wtedy spać? Bo dzisiaj to zasnęła zaraz po karmieniu jak aniołek i jest spokój. Ja w sumie to też się trochę cieszę, że do pracy wrócę, planuję tak dopiero w kwietniu. A z drugiej strony to nie wiem jak przeżyję tyle czasu z dala od mojego skarba największego. Mamy karmiące wszystkie już miałyście pierwszy okres??????? Bo ja jeszcze nie. Chyba też się po test wybiorę Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 10:19 jednak okresu niet szamiran coś ty chciałabyś mieć?! ja do końca karmienia mogę nie mieć. Najśmieszniej będą wyglądały zaparkowane wózki jak w wojsku równy szereg. Co mi przypomina że jeszcze nieślubnego nie poinformowałam o naszych planachi o tym że mu auto gwizdnę. zobaczymy co on na to. jak znam życie to pewnie nakłamię że on miał TAKIE wspaniałe plany na długi weekend, ale jak nie chcę to nie bardzo nie lubi jak ja gdzies bez niego jadę trudno duży jest poradzi sobie. boże jaką miałam noc. Wczoraj ugotowałam żurek, chłopy zajrzały do garnka i stwierdziły, że mało to doleją wody, po czym okazało się że jakiś nie żurkowy ten żurek mało się zastanawiający krzyknęli z kuchni co robić, ja zajęta żywieniem Farfocla odkrzyknęłam że wsypać Barszcz biały winiary bo tylko to mi do głowy przyszło. Chłopy grzeczne są polecenie wykonali. Dopiero potem zobaczyłam że w tam było mleko w proszku i Farfocel powiedział mi w nocy co o mnie myśli. boże jakie miałam wyrzuty sumienia, całe szczęscie nie płakał tylko marudził i straaaasznie pierdział. jako zadość uczynienie spał z nami. Karmiłam go chyba co godzinę bo cycuś pomaga na brzuszek najlepiej. A teraz on odsypia nockę a mi sie spać nie chcegorzej będzie wieczorem Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 10:29 Ja też nie miałam jeszcze okresu i wcale za nim nie tęsknię Miałam dzisiaj robic faworki ale chyba mi się nie chce, chociaz jak bym zrobiła bez masła a z olejem to jutro mogłabym cię Wronka nimi poczęstowaćwięc może mi się jednak zechce! Ja problem męża na długi weekend mam z głowy, ponieważ on jedzie na wieczór kawalerski- na cały długi weekend nad zegrze, tylko Wercia pewnie wyląduje u dziadków. Wczoraj byłam u dentysty i pewnie mi ten nieszzcęsny ząb usuną, a poniważ mam bardzo ścisło ułożone zęby, to zaproponowano mi aparat ortodontyczny, który by sprawił że zęby się rozsuną i "załatają" dziurę powstałą po usunięciu szóstki. Już sobie siebie wyobrażam- prawie trzydziestka na karku i aparacik na zębach Dzisiaj idę z Młodym na szczepienie. Ostatnio dokonałam odkrycia, że jak nakarmię Filipa po kąpieli z dwóch piersi to mi dłużej śpi tzn do około 3, a tak normalnie budził sie o 23;30-24:00 No cóż lepiej późno niż wcale Wronka, ja naprawdę nie wiem jak sprać tą nieszczęsną marchewkę Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 10:47 a moze wiesz fetraska, jak sprac zolte plamy po kupkach? sofik mnie najpierw rano z lozka wywlekl, a teraz sama smacznie spi, dran maly. szamiran ja tez okresu nie mialam jeszcze i oby nie przychodzil, bo wcale sie nie stesknilam. no tak, smacznie sobie spal ten moj sofik - czas przeszly Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 11:05 A no fakt - dziś tłusty czwartek Również nie zjem pączusia... Dziś leżę w łóżku z Rafałkiem, bo jakby go coś brało... W majowy weekend raczej się nie zjawię, bo nie miałabym jak przyjechać sama z Rafciem. Wronka, mój mąż też mnie namawia czasem bym książkę napisała jakąś.. Jak ja kurcze do skończenia pracy mgr nie mogę się zmobilizować Mój dzień dziś będzie ciekawy - wyrko, sieć, krzyżówki, książka, cycek dla młodego i kibelek;P Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 12:17 Haha wronka super! Numer z żurkiem pierwsza klasa Diknade, ale jest pociąg bezpośredni Kraków-Radom, pzredział dla matki z dzieckiem, a ja już załatwie że cie któryś z moich licznych kuzynów odbierze i dowiezie na miejsce Masz dwa pociągi, jadą 3 godz 13 minut - sprawdziłam - więc chyba jest w porzo. Przemyśl to, czasu jest dużo, sypialni jest kilka więc się pomieścimy na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 12:54 Dikande a czemu ty paczka dziś nie zjesz? Wronka to chociaż lukier zliż z pączucha) Wroanka a to ma być tylko zlot czarownic z dzieciami???? Jak przyjadę to z mężem, najwyżej postawimy go na środku i będzie nas zabawiał)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 13:32 o laura Leżę z młodym, to nie mam jak tego pąka kupić... No właśnie pisałam, że jak zlot czarownic to nie przyjadę A tak, to samochodem z mężem, bo prawka ni mom Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 12:58 A jak objawia się uczulenie na białko??Bo nabiał tak wcinam i może nie widzę objawów u Rafcia...? Dzięki Wroanko, ale pewnie w trójkę spędzimy ten czas, bo nie mamy go zbyt wiele, jakoś dziwnie byłoby mi tak samego męża zostawić Patrzę na synka i... jak ja go kocham Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 13:50 a czemu nie z mężulami, przecież będzie fajniej) a kto sie dziećmi zajmie, jak pójdziemy na piwo??? Dikande, mąż jest mobilny, jak będzie wracał z pracy to niech kupi)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 14:46 Mój miły dziś akurat będzie po 21 A na objadanie się pąkami jest wtedy za późno Mój Rafi strasznie się poci Teraz piszę i za razem pokazuję mu mój tel. i jest zafascynowany Szczególnie, gdy może wziąć go do ręki Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 15:57 akurat lukru nie lubię, chciałam coś popisać ale Farfocel nie chce żeby pisała więc tylko tyle że w wawie będe dopiero za tydz w piątek późnym wieczorem Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 17:46 Nie mam czasu niestety na pisanie teraz, mam tylko do Dzaagi pytanie, czy jedzie na sabat czarownic w maju? Bo w sumie mogłybyśmy się razem zabrać, mamy kombika, a Kraków po drodze???????? Aha, za okresem nie tęsknię wcale, tym bardziej, że zawsze ciężko przechodzę))) -- Lileczka ma już Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Oby więcej takich dni:)))) 31.01.08, 21:10 Dzisiaj muszę się pochwalić, udało mi się poprawić mój nastrój. I jak zawsze zakupy dobre na wszystko, parę nowych ciuszków tylko dla mamy, nic dla dziecka))), wczoraj kupiłam sobie nowe cienie i tusz i jaki człowiek zaraz szczęśliwy jest))) Odwiedziłam w dodatku moich dziadków, bardzo się ucieszyli widząc swoją prawnuczkę, a Ona tak się do nich śmiała, jakoś taka wyciszona i grzeczna była. Dziadek jej mruczał do uszka to prawie nie dychała. No i zasnęła bez usypiania dzisiaj. Objadła dwa cycuszki i smacznie śpi. Jak fajnie mieć taki wieczór dla siebie tylko i nawet obejrzeć serial w TV)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Ćwiczenie:) 31.01.08, 21:27 Czy mogę prosić Laura, albo może Wroan mi sprzeda ten 15minutowy zestaw ćwiczeń na brzuszek, bo kupiłam przyciasne jeansy z silną motywacją spłaszczenia mojego brzuszka. Kurka, a miałam takie fajne płyty z ćwiczeniami, pilates i inne i pożyczyłam no i już chyba nie odzyskam((( Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Ćwiczenie:) 31.01.08, 21:46 szamiran fajnie cię "słyszeć" takąpozytywną i uśmiechniętą oby tak dalej. ja mam plan na sobotę żeby pojechać do białegostoku do nowo otwartej galerii ale nie wiem czy uda mi się nieślubnego namówić Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Ćwiczenie:) 31.01.08, 22:10 O przepraszam ja tam żadnych ćwiczen nie dostałam, już nic mówić nie chce, ale prosiłam kilka razy hmhmh, Ja generalnie nie mam nic przeciwko mężom, ale mojeo nie będzie, i żeby się nie okazało że jest 6 bab, 6 naluchów i jeden chłop bo nam chłopina zejdzie po prostu. CZasu jest moc, więc wszystko ustalimy Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Ćwiczenie:) 31.01.08, 22:18 a ja zjadłam dzisiaj pączusia! a co! ostatnio jadę na zupkach i jogurtach, bo się ostro za siebie wzięłam (chcę wrócić do pracy z tzw.efektem "wow" hehe ) więc raz mogę. Tym bardziej, że sama robiłam - narobiłam 20 pączków... ciekawe kto to zje - jeszcze zostało jakieś 10, ale ja już obiecuję - nie tknę laura ćwicz ostro, bo naprawdę to zaciskanie pośladków duuużo daje... już prawie prawie jest tak jak było... jakie to miłe widzieć efekty aaaach to najwieksza mobilizacja. Wroan chyba pomylilas mnie z dikande - ona chyba nie jest z krakowa, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Ćwiczenie:) 31.01.08, 22:20 ps. wronka proszę o więcej opowieści o "Twoich" facetach! rozśmiesza mnie do łez wyobrażanie sobie jak wielkie chłopy próbują ugotować zupę albo zabawiać Filipka No naprawdę płaczę ze śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Po szczepieniu... 01.02.08, 08:32 Wczoraj byłam z Filipem na szczepieniu i... waży 7630g (75 centyl) , obwód główki 43,5 - czyli wszystko w normie a już myślałam że go upasłam Rozmawiałam z pediatrą o rozszerzaniu diety i narazie tj. do następnego szczepienia za 6 tygodni mam nie wprowadzać mu nic nowego! Ja też nie zjadłąm wczoraj pączusia, ale za to robiłam faworki i parę schrupałam Ja to chyba wrócę do pracy z efektem "o boże..." bo jak narazie cały czas jeszcze 4 kilo na plusie no ale nic ostro sie za siebie biorę!! Wroan, Dzagaa- Laura pisała te ćwiczenia w jednym z postów i to zupełanie niedawno Ostatnio dopada mnie mały dołek więc chyba wyruszę dziś z mężem na zakupy i może do kina, a dzieci popilnuje Teściowa Wronka, to jak jest szansa na spotkanie w następną sobotę? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 napisałam te ćwiczenia:))) 01.02.08, 09:10 dzięki Fetrasia, że chociaż ty czytasz moje posty))) Twój Filip prawie jak mój Olo))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: napisałam te ćwiczenia:))) 01.02.08, 09:56 cholera zaczne chyba częściej karmić Farfocla abo co. Bo wychodzi na to że mój to chudzinka, oczywiście żartuje ale w gdzieś tam we łbie siedzi mi pytanie czy nie głodze dziecka tak samo jak z tym rozszerzaniem diety co któraś coś napisze to się zastanawiam. Moją największą wadą jest szukanie poklasku i akceptacji, chyba z dzieciństwa jakieś problemy wyłażą laura ja też czytam co piszesz tylko mi się ćwiczyć nie chce. fetraska pewnie że w sobotę takchodź by teściowa miała mnie zabić wzrokiem dzaaga jak tylko coś śmiesznego zrobią napisze, oooo właśnie mi się przypomniało: ponieważ na sali gdzie trenują są tylko trzy prysznice, a chłopów 12 kąpiel przebiega następująco, trójka się moczy i wychodzi żeby się namydlić następna trójka wchodzi żeby się namoczyć itd. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Sorki Laura 01.02.08, 11:36 No to mi teraz głupio(((( Bo czytam wszystko i czekałam na te ćwiczenia(( Tylko teraz szukałam i w tym dniu ominęłam kilka postów(((( Proszę o wybaczenie I Laura, nie żebym się cieszyła, że przed ciążą przytyłaś, tylko dobrze, że sama w tym klubie nie jestem, bo jak tak np czytam, że Mysza już 52 kg waży, to mi żal nie powiem co ściska, bo ja 52 to ważyłam w dwóch momentach mojego życia, jak brałam ślub i pod koniec małżeństwa, za każdym razem z nerwów tak chudłam. A teraz wciąż 66, a wcale nie jem dużo ( Chociaż może to mi się tylko tak wydaje). Dzisiaj na aerobik muszę iść, a tak mi się nie chce(( Wczoraj to zrobiłam parę brzuszków. Idę przewinąć małą, bo smród aż tu mi dolatuje(( Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Sorki Laura 01.02.08, 11:51 Pierwsza nie całkiem przespana noc z dzieckiem za mną... Otóż od 23 do 1:30 Młodemu zachciało się brykać, śmichać, chichać i piszczeć. A to z mej winy, bo pozwoliłam mu spać od 8 do 32, a tak to troszkę męczę go zabawą, o 22 cyc i spanko do 8. Padam, choć wiem że nie było tak strasznie... Boże, szamiran...66kg to dla Ciebie tragedia????? Ja stoję na 69/70 i to jest masakra Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Sorki Laura 01.02.08, 12:56 dikande to łądnie rafi pospał do 32)))))))) szukam basenu w wawie dla dzieci moze jak się zrobi trochę lepsza pogoda to się wybierzemy na zajęcia warszawianki co wy na to?wydaje mi się że Farfocel będzie lubił wode. teraz mi cholerka zasnął o 12 i nie mogę iść na spacerżałuje ogromnie))) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Sorki Laura 01.02.08, 13:28 Miało być od 18 do 23PP Też chcemy wybrać się z młodym na basen. Czytałam, że lepsza woda ozonowana niż chlorowana. Tylko kombinezon trzeba by mu kupić Dziś Rafi ma lekki katarek, gorączki brak, ale strasznie się poci Na oczkach zrobiły mu się czerwone plamy, takie jakby był zachlapany krwią... Trochę mnie to przeraża. A do tego charczy przy oddychaniu, bo ma zapchany nos chyba. Czyściłam mu ale niby nic nie było. U nas pada... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Sorki Laura 01.02.08, 13:33 Wiesz dikande może to nie tragedia, nie wiem ile masz wzrostu, bo przy moich 165 cm to rewelacja nie jest. Zobacz obie piersią karmimy, dzieciaki jedzą tyle, to czemu z wagi nie spadamy. Może jak skończymy karmić to będziemy chudły. Ja też noc nie miałam najlepszą, ale dało się znieść, chyba znowu jakiś skok bo karmiłam co 2 godziny i od 3 30 do 6 nie chciała spać, tylko ja się już tak nie przejmuję, jak widzę, że moje usypianie ją denerwuje, to włączam karuzelkę, pozytywkę i się kładę. Wstaję za chwilę, jak sie jej znudzi, a czasem uśnie sama jak się rączki zmęczą. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 spacerek:)) 01.02.08, 13:57 szykujemy się na spacerek przewinęłam Olafa, żeby miał sucho na spacerku, nakarmiłam go, zrobił mega kupę, znowu przewinęłam..........ubrałam nas, zniosłam wózek i zaczęło lać!!!!!! a jak już zniosłam to wszystko to nie będę spowrotem wnosić i zaczął się sprint wokół bloków 20 minut w ulewę, nawet Olaf zdążył usnąć, wniosłam wszystko na górę to się obudził- nie śpi od 10 - mój synek kochany)) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: spacerek:)) 01.02.08, 17:04 Laura, cztałam, tylko zapomniałam po prostu. Wiecie co, siedzie w domu przeziębiona, ani niani dziś, ani żadnej babci, a ja nie moge wyjśc na spacer i chyba odkąd urodził się Andrzej żaden dzien tak mi się nie dłużył. Nawet to samo wyjście na spacer jest jakimś przerywnikiem, coś jest niespodziewanego, a tak wkoło karmienie, zabawa, kupa, pielucha, spanie i tak w kółko to faktycznie można zwariować na dłuższą metę. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: spacerek:)) 01.02.08, 17:20 wroan kochana to wiesz teraz jak to jest ja nie mogę narzekać bo u mnie przynajmniej chłopy na ogół w domu są to zawsze weselej. A i tak czasem mi się wydaje, że dzień świstaka co dzień tyle rzeczy miałam napisać i zapomniałam,hmmm ja dzisiaj na spacerze nie byłam bo Filip spał a jak się obudził to zaczął padać śńieg z deszczem brrrrrrr, fuuuu. już oglądałam pieluchy na basen, śmieszne są. mysza ja kupy od razu zmywam wodą i potem już bez problemu się spierają. Ważne żeby nie zaschła cała kupa kupy na ubranku, pieluszce. Ślady takie żółte mogą zaschnąć i potem się spiorą. Ja tak jak ty piorę ciuchy małego co tydzień. boże jak ja żałuje że nie pojechaliśmy do wawy teraz((potrzebuje babskiej kawy!!!strasznie. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: spacerek:)) 01.02.08, 17:23 Dlatego i ja już zwariowałam Od 2 dni w domu. Młody śpi, ale źle się ma i poci i w ogóle katar ma jakiś... A ja zastanawiam się nad sobą. Momentami czuję się jak zużyty kapeć Tyle dobrego, że syn mnie potrzebuje, tj. mojego cyca... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: spacerek:)) 01.02.08, 17:47 Dikande, a Ty tak sama ciągle siedzisz? Też nie możesz liczyć na pomoc? Ja też na spacerze nie byłam, teraz tata się szykuje na pół godzinki wyjść a ja idę się położyć. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: spacerek:)) 01.02.08, 18:09 Pomoc to ja miałam tydzień po urodzeniu Rafała, wtedy mąż miał urlop. Teraz w weekendy jakoś mnie odciąża. W tygodniu niestety padam na ryło, ale taka karma. Na szczęście dziś już piątek Wiesz, nie ma się co dziwić że nie mam ochoty na brykanko z mężem i inne tego typu przyjemności Z drugiej zaś strony, jestem z siebie dumna, bo od początku daję sobie radę z dzieckiem. A nigdy nikt mi nie mówił jak to robić No i Rafał jest pierwszym bobasem, z jakim miałam i mam do czynienia. Nie liczę na pomoc rodziców, bywają u nas czasem bo daleko mieszkają. A to nam wystarcza, bo zdecydowanie wolę sama z mężem decydować o dziecku Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: spacerek:)) 01.02.08, 18:56 Ja to tak chyby za zadko tutaj wpadam, pozniej nie nadazam za watkami, u mnie juz jakos lepiej z dolkami, po tych wszystkich zabiegach na obcsach i cudownej goracej kapieli po ktorej madrze otworzylam sobie okno w lazience, polozylo mnie na kilka dni do luzka, poszczyknelo mnie jak stara, glupia babe, zasluzylam sobie.....teraz jak juz prawie doszlam do siebie to odrazu nabralam checi do zycia, wiem ze sa gorsze rzeczy niz dolki, np. dolek z bolem plecow), coprawda mam ciagle takie odczucie stlamszenia, ale musze z tym sobie jakos poradzic, jakby to powiedziec byle do wiosny, moze to jakies polaczenie malej depresjii poporodowej i braku slonca.....nie tesknie za zyciem bez dzieci, tylko jak to moja mama mowi, brakuje mi jakiejs akcjii, bylam aktywna zawodowo, prowadzilam aktywne zycie, basen, silownia, znajomi, wycieczki z corka po Polsce....a teraz, urwalo mi sie zupelnie, nie dosc ze nie mam tutaj znajomych, nie pracuje i nawet mi sie nie oplaca bo tutaj dostaje miesiecznie na dzieci ponad 800 euro, a macierzynski jest 2,5 roku, wiec mi sie poprostu do pracy nie oplaca isc, na wycieczki nie jezdze bo z Ziutkiem troche jednak trudno, a corka chodzi do szkoly i nie da sie juz tak jej poprostu nie zaprowadzic jak do przedszkola, maz caly dzien pracuje, nawet od niego nie wymagam zeby mi pomagal w domu bo akurat z tym sobie radze bez zadnych problemow, zreszta ja to rozumiem ze on jest zmeczony i musi chociaz w weekend odpoczac.....i znowu sie rozpisalam, z mezem sie dogaduje, przed wczoraj juz mialam tak wszystkiego dosc, ze sie poplakalm, tak ogolnie, bez powodu, tak sobie chodzilam i plakalam chyba z godzine, maz patrzyl na mnie przerazony i nie bardzo wiedzial co zrobic, zapytal czemu bucze, ale machnelam reka i powiedzialam ze tak ogolnie, zal mi sie go troche zrobilo, bo pewnie znowu bedzie myslal ze jestem nieszczesliwa z nim i w calej tej sytuacjii, a tak nie jest ale nie chce mi sie tego tlumaczyc, minie, poprostu musi mi przejsc........ Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 11:11 NO i byłam wczoraj z mężem w kinie- film co prawda taki sobie, ale sama możliwość wyjścia bez dzieci wprawiła nas w dobry humor- wyrodna matka ze mnie! Dzisiaj pewnie ja co weekend będzie tu bardzo cichutko Aha, podczas ostatniej wizyty u pediatry, dowiedziałam się że mały ma juz rozpulchnione dziąsełka, więc w ciągu 2 miesięcy powinnam się spodziewać pierwszych ząbków Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 11:19 Jak Wam dobrze Fetraska Narobiłaś mi smaka na wielki popcorn w kinie i colę)) To szybko te ząbki. Tak się zastanawiam czy nas też to nie czeka, bo mała najlepiej to by całą pięść wcisnęła do buzi, a w nocy to się budzi co chwilę i właśnie tą piąstkę tak wpycha, że nie wiem czy to z głodu, czy z powodu ząbków. Ślini się do tego na potęgę. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 15:08 wyjście do kina to moje marzenie od jakiegoś czasunawet na słaby film. dzisiaj policzyłam że od kiedy urodził się Filip najdłużej bez niego była 3h!!!chciałabym trochę więcej wolnego, ale z drugiej strony już po 30min zastanawiam się czy płacze i chce wracaćmatka wariatka Farfocel też ślini się na potęge, a łapy jakby mógł to obie by zjadł. Mi się wydaje szamiran że to na pewno nie z głodu. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 17:18 To chyba normalne wronka, cały czas jesteśmy z naszymi dzieciaczkami i się nam wydaje, że bez nas to się im zaraz krzywda dzieje)) Lileczka już zerka czasem na nogi swoje przy przewijaniu, ale jeszcze chyba nie wie, że należą do niej. A w nocy, to co się obudzi i pakuje łapki to zaraz jeść chce i ijak ją przystawię to je jak dzika. Dzisiaj rano to ledwo się z łóżka zwlekłam, tak mnie ze zmęczenia głowa bolała. Na szczęście przeszło) Dobra biorę się dalej za sprzątanie))) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 19:39 dziewczyny widzialyscie lemura? boski! to tak na poprawienie humoru, jesli komus potrzeba (choc pewnie nie, no bo weekend i faceci pod reka. ptak czy owad, lemur fajny jest www.tvn24.pl/-1,1537054,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 20:53 Mój Rafcio też tak potrafi ;P Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 21:17 dikande to ja bym się go w nocy bała nieślubny kąpał się dzisiaj z Farfoclem w "dużej" wannie (chociaż koło dużej to ona nawet nie stała) straaaaaasznie się im podobało i nie wiem który miał większą radochę. Raz tylko był zgrzyt jak Dziecię kopneło tatusia tam gdzie nie powinno a nie wiedzieć skąd siłe nasze maluchy mają, ja co dzień obrywam po twarzy, a nie wspomnę już o włosach, ale co tam niech się Dzieć rozwija. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 21:21 ja właśnie wróciłam z kina, byliśmy na Lejdis, można się pośmiać)) ale kiedy wyszłam z kina to już chciałam do domu, do synka) Olafko już dawno odkrył nóżki, ściąga skarpetki i próbuje paluchy u stópki wepchać do ust, od tygodnia pięknie przekręca się na brzuszek)) wczoraj dostałam okres, ni lepszy ni gorszy, taki jak przed ciąża myślę, ze moje złe samopoczucie wiązało się po prostu ze stanem napięcia przedmiesiączkowego Dzaga podziel się trochę swoją energia do odchudzania)) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 21:47 Niezłe gały ma ten lemur. Bałam się, że za chwilę coś wyskoczy na ekranie i mnie wystraszy, już parę takich niespodzianek miałam Ja też chce do kina Muszę sobie to jakoś zorganizować. Olaf to w ogóle się szybko rozwija, ja to nie mogę się nadziwić, że tak przybrał) Lili jakoś nie przybiera za dużo, ale moja mama mówiła, że bardzo podobnie rośnie jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 22:23 o i wciągnęłam sie w puzzle, z resztą nie tylko ja Nie mogę wygnać mojego Kochania od kompa Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka miły wieczorek 02.02.08, 22:55 duuużo ciepłej wody, jeszcze więcej bąbelków (mimo że wanna mała), lampka wina (wyrodna karmicielka), Wysokie Obcasy i godzina w wannie) tak wygląda idealny wieczór. i nawet mi Dzieć nie przeszkodził o dziwo! teraz piżamka, pilocik i do wyrka, chciało by się jeszcze poprzytulać, ale niestety nieślubny pokój obok i zmienić lokalizacji nie chce, dlaczego?! napisze na blogu mi już jakoś puzzle przeszły, pewnie chwilowo bo lubię wracać do miłych rzeczy, a szybko się nudzę. I tak np od dnia przed porodem wyszywam osiołka dla Farfocla. obrazek malutki 15x15 a idzie jak krew z nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: miły wieczorek 03.02.08, 14:23 Dzisiaj ja będę szukała apteki Ogarnia mnie przerażenie, już drugi dzień z rzędu po śniadaniu mnie mdli, przy Lileczce to samo miałam((( Jak ja się boję((( Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: miły wieczorek 03.02.08, 15:00 wariatki z nas z tymi testami ja jeszcze nie kupiłam, ale cały czas się nad tym zastanawiam bo non stop jestem głodna, mam nadzieję, że to przez karmienie. Teraz też zapycham się biszkoptami. jak krowa cały czas jęzorem miele pogoda dzisiaj ładna a dzicię me na spacerku zamiast spać patrzył się w niebo Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: miły wieczorek 03.02.08, 16:48 Cześć laseczki! Szamiran, wronka, w każdej książce jest napsiane że 4-miesięczniaki się ślinią. Andrzejek dzisiaj odkrył świetną zabawę a prpos slinienia, robi ustami takie błłłłłłłłl i wypuszcza kłęby śliny. Zachwycony. Miecka, to jest w życiu taki epizod, po porstu to przejdzie. A tobie wroniu przypominam że dopóki sama nie miałaś tego problemu to nazywałaś nas wariatkami, że robimy panike, hehehe ) Kto jeszcze nie dostał płytki lub dostał uszkodzoną? Laura, Miecka (czy dostałam adres?), Mysza, Dzrazga chyba dostała przełamaną? Przypomnij mi kochana, tobie to wysłać na Wieliczkę czy wszytsko mi się chrzani? Sluchajcie, jakie to jest cudowne, że nasze dzieci już nawiązują z nami kontakt, że się uśmiechają, gaworzą, mój nawet naśladuje mnie A dzisiaj mój chłop się przełamał i po rz pierwszy przewinął młodego, widocznie wiadomość że ma już prawie 8 kilo podziałała na niego motywująco Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: miły wieczorek 03.02.08, 16:55 laura, mnie w sumie zmotywowała wronka. jak ją zobaczyłam na zdjęciach jaki chudzielec się zrobił, to mi się głupio zrobiło, że ktoś inny potrafi a ja nie i jakoś daję rady Jadę na samych zupach i gotowanym mięsie, jogurtach, płatkach na mleku - od czasu do czasu kanapeczki z serkiem żółtym albo szyneczką. Do tego prawidłowo jem 5 małych posiłków dziennie w tym dwa razy owoce. I ostatnia żelazna zasada ostatni posiłek o 19 (już nie raz umierałam z głodu o 22 ale powiedziałam sobie nie i twardo czekałam do śniadania). Aha no i najważniejsze ćwiczę dużo zwłaszcza wieczorkiem jak już mała śpi. Efekt? Dzisiaj ubrałam satynową spódnicę, która przed ciążą była na mnie delikatnie za duża - teraz jest w sam raz, czyli koniec odchudzania jest bliski ))) Na wagę nie staję, bo chcę po dłuższym okresie wejść i się miło zaskoczyć To jest jak rzucanie palenia - trzeba po prostu mieć silną wolę i Wy też na pewno ją macie dziewczynki, trzeba ją tylko wydobyć i motywować się na każdym kroku. Przesyłam Wam troszkę mojej energii do odchudzania ))))))))))))) Natalka za 4 dni skończy 4 miesiące, więc dzisiaj postanowiłam dac jej troszeczkę jabłuszka z łyżeczki. Najpierw było zdziwienie smakiem jabłka i sprzętem z którego go podaję, wypluła dwie pierwsze łyżeczki a później już się doczekac nie mogła kolejnej łyżeczki tej pyszności Zjadła ćwiartkę jabłka. Pewnie zjadłaby więcej, ale bałam się jej dawać za dużo na pierwszy raz. A co do postępów to Natalka jest na etapie łapania się za kolana. Niew iem czy robi to odruchowo czy rzeczywiście odkryła, że ma nóżki, ale jak tylko znajdzie kolana w zasięgu ręki to łapie i cieszy się jak szalona A rączki standardowo już od dłuższego czasu jakby mogła to by obie włożyła do buzi, no i ślini się jak pies na widok mięsa A jaka u Was pogoda? U mnie od rana wiosna - byliśmy z mężulkiem na dłuuuuugim spacerku z Nati i spała całe 15 minut Całą resztę gapiła się z niebo tak jak Filipek wronki Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: miły wieczorek 03.02.08, 16:59 tak tak wroan, do mnie przyszła połamana i drugie tak to ja jestem z wieliczki Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska "wiosenne" spacerki 03.02.08, 17:28 A mój Filip cały dzisiejszy prawie trzygodzinny spacer wykorzystał na ... spanie W nosie miał słonko i piękne bezchmurne niebo) Mój mąż właśnie powiózł do domu Teściową- nie żeby mi przeszkadzała, ale zdecydowanie wolę kiedy jesteśmy we czwórkę. I tak się zastanawiam jak ja to wytrzymam kiedy od kwietnia zamieszka z nami niemal na pół roku?? Nakazałam męzowi kupno winka- podstępnie go dzisiaj upiję i wykorzystam) Wroan ile waży Andrzej-prawie 8 kilo?! No i kiedy się w końcu spotkamy bo mieszkam najbliżej a płytkę dostanę najpóźniej( Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: miły wieczorek 03.02.08, 18:31 wroan ale strasznie fajnie być wariatką. Tym bardziej, że ostatnio dowiedziałam się że jestem strasznie dojrzała i poukładana! Czasem wolę być wariatką proszę nie patrzeć na mnie jako na efekt diety, ale jak na ciekawostkę zoologiczną)ja zawsze wyglądałam jak głodujące dziecko z Sudanu (okrągły brzuszek chude patyki na około) i teraz jestem strasznie dumna z mojej pupy i piersi mimo że prawie ich nie widać ogólnie jestem zła że aż tyle schudłam, chciałam sobie 5kg zostawić (zdaję sobie sprawę, że dostanę w łeb za marudzenie jaka to ja jestem niezdowolona, że chuda) żaden przykład ze mnie bo jestem leń i nie ćwicze!!leń śmierdzący. tego posta piszę od 17 wroan ja wiem, że to normalne z tym ślinieniem ja się po prostu zastanawiam skąd on to cholera bierze aaa jest szansa że Farfoclowi odrosną włosy z tyło głowy ponieważ coraz mniej czasu spędza leżąc na pleckach, teraz ulubiona pozycja to jeden bądź drugi boczeki prawie brzuszek czyli dolna połowa ciała jak na brzuchu a górna w jakimś dziwnym wygibasie bo ręka przeszkadza i sierotka nie wie co z nią zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: miły wieczorek 03.02.08, 21:31 wronka, on bierze te ślinę z tych samych źródeł co my, tylko podobno one jeszcze nie potrafią przełykać, stąd te ślinienie. Drzazga, moje najszczersze gratulacje! Zmotywowałaś mnie i ja też już drugi tydzien (z przerwą niestety na chorobę) byłam na takiej sobie diecie. Przy czym ja nie odchudzam się aż tak porządnie jak drzazga, zresztą miałabym od razu efekt jojo. Ja po prostu staram się mniej więcej nie łączyć węgolowodanów z białkiem (z wyjątkiem śniadania)i nie żreć słodyczy (to już prawie mi się udało). 2 razy w życiu się odchudzałam w ten sposób, trwało to miesiące, ale efekt był na lata. Zresztą nie przestrzegam tego aż tak bardzo restrykcyjnie, np do spaghetti pesto dodam łyżkę parmezanu, chodzi o to by lepiej trawić. Ja też nie wchodze na wagę ale z innych powodów niż drzazga ) odchudzam się na ciucha. A, dodałam kilka nowych zdjęć.I Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: miły wieczorek 03.02.08, 21:51 no wroan w końcu bo już się za andrzejem z teskniłam. Mam wrażenie, że Farfocel specjalnie nie połykaszczególnie jak lata jako samolocik ślina mu zwisa aż do ziemi idę oglądać przystojniaka Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 nie lubie poniedzialkow 04.02.08, 09:39 ot co, nie lubie byl weekend, byl maz, a teraz znowu 5 dni siedzenia samej w domu, samej z sofikiem i fafikiem, a te chociaz i czasem rozmowne, to ja nic z ich gadania nie rozumiem w dodatku szaro i ciemno w Lozannie i jakis ciapowaty snieg pada. ech.. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: nie lubie poniedzialkow 04.02.08, 11:41 Ja też sama tak czekam zawsze na ten weekend, a on później tak przeleci(( Udało mi się moją przyssawkę odłożyć do łóżeczka, oczywiście dwa razy się przeciągnęła i już oczy otwarte. Przy cycusiu to by spała, ale jak mama odłożyć chce, to już nie pasuje. Już tam się żali, że sama musi leżeć. Moja też tak pluje tak brrrrrrr ustami robi. Nauczyła się tego i cały czas tak robi, szczególnie jak ma do nas jakieś żale, następny etap to już płacz. Śmieszne to takie. Ostatnio cały czas tak głowę podnosi i tułów jakby chciała usiąść. Nie wiem czy to dobrze?? Idę bo już etap płaczu nadszedł. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: nie lubie poniedzialkow 04.02.08, 19:03 Chyba też przestanę lubić poniedziałki, bo ciszej tu dzisiaj niż w weekend Ja tez dopiero teraz dorwałam się do kompa bo wcześniej to pranie, sprzątanie no i oczywiście dłuugi spacer- bo pogoda była piękna Mam pytanie czy wy, dziewczyny to rozszerzanie diety konsultowałyście z pediatrami? Mój Filip coraz częściej śmieje się w głos- tyle tylko, ze zawsze kończy się to u niego ...czkawką Wroan-kiedy idziemy na spacer? Wyzdrowiałaś już? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: nie lubie poniedzialkow 04.02.08, 20:36 Cichutko tu faktycznie, ja też nie miałam czasu wcześniej, bo na spacerku byłyśmy a potem mama na aerobik poszła. Tym razem dostałam w kość. Nie mogłam nadążyć) Teraz mała śpi, mam nadzieję, że już twardo. Wczoraj w końcu mieliśmy normalną noc z dwoma karmieniami)))) Bo chodziłam wykończona karmieniem w nocy co 2 godziny. W Chorzowie też dzisiaj pogoda dopisała Wczoraj to nawet się wybraliśmy do parku chorzowskiego na spacer i gofra) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: nie lubie poniedzialkow 04.02.08, 22:20 Nie dołujcie z tym odchudzaniem, bo ja tutaj najgrubsza jestem i to ja powinnam była coś zrzucić Dziś mieliśmy kolędę, to sprawę chrztu poruszyliśmy i prawdopodobnie 13.04 będą A jutro kończymy 4mce Wy fretaska też Rafi też się ślini na maxa, no i podnosi się tak jak chciałby wstać i gdzieś pójść)) Bez słodyczy nie potrafię żyć Dzień bez paczki biszkoptów bądź herbatników, dniem straconym Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: nie lubie poniedzialkow 05.02.08, 10:14 nie odzywałam się bo mi nerka się zablokowała i byłam nie do życia, przez 24h, ciekawe czy poród bardziej męczy ja też jestem uzależniona od biszkoptów i od wiatraczków złotokłosych firmy SAN bo są bez mleka a bardzo dobre i ostatnio min 2paczki ryżu z cukrem i cynamonem Dzieć przestawił się teraz na jedzenie w nocy i co 2 godzinki pobudka, za to w dzień nakarmić go to koszmar, tym bardziej że przestało mu się na leżąco podobać. Podobno to normalne, ooooooooooooooo właśńie się na brzuch przerwócił))) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 10:27 Zapowiada się kolejny wiosenny dzień i długachny spacer, który mam nadzieję będzie moim sprzymierzeńcem w pozbywaniu się zbędnych kilogramów Wronka- współczuję, podobno to okropny ból, ale ty dziewczyno nie rodziłaś naturalnie więc nie masz porównania Chyba nasze dzieci stają sie coraz bardziej absorbujące, bo cichutko się tu robi, a co to bedzie jak wrócimy do pracy? Mój Filip to leniuch, jeszcze nie przewraca się ani na brzuch ani na plecy-tylko na boczek i strasznie wykręca głowę do tyłu- z Weroniką było podobnie więc się nie martwię, ale troszkę zazdroszczę wam małych "sportowców". No i co odpowie mi któraś czy konsultowałyście rozszerzenie diety maluszka z pediatrą? Filip tez nie wie jak ma w nocy spoać , bo albo śpi bez przerwy 6 godzin albo budzi się co 2, a ja zdecydowanie wolę tą pierwszą opcję, tym bardziej, że odkąd mąż kupił scrabble, kładziemy się spać dosyć późno Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 10:47 Wiatraczki Sana są the best Poród cholernie boli, jak nie wiem co, bo to był największy ból jaki doświadczyłam Młody podrapał się i wygląda jak zombie Pediatra powiedziała mi, że od 4,5 mca mam dawać zupki z kaszą manną. Jednak czekam do 6 mca i zacznę od kleików ryżowych i marchewki... Dodałam foty na bobasach Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 10:49 wszystkiego najlepsiejszego z okazji ukonczenia czwartego miesiaca zycia dla Rafiego i Filipa (fetraski) - powazny wiek u nas piekna wiosna tej zimy juz byla, ale chyba czegos zapomniala i sie wrocila no ale przedtem zdaje sie mialyscie pogode nie tego, wiec pewnie sprawiedliwosc jakas musi byc dzisiaj przynajmniej nie pada, wiec chociaz na chwile wyjdziemy - wczoraj kota dostawalam siedzac sama w domu, do tego mala jakis kryzys popoludniowo wieczorny miala (moze dlatego, ze tata byl zmuszony do pozna w pracy siedziec), wiec z czystym sumieniem moge dzien do nieudanych zaliczyc. postanowilam, ze dzisiaj sie nie dam a powiem Wam dziewczyny, ze rozmawialam z mezem w weekend i tak na 90% maj i czerwiec w Polsce spedze z mala - meza mi szkoda, ale ciesze sie jak glupia, ze bede miala okazje Was poznac ja miecke doskonale rozumiem, bo w Szwajcarii jest mi dosyc ciezko, a jak jade do Polski odzywam i kopa energii dostaje. tyle tylko, ze tym razem wiekszosc pobytu spedze nad moja cholerna praca i jej potencjalna obrona. kurcze, ja chyba umre ze szczescia, jak bede to juz miala za soba! no dobra, niech Wam bedzie! to sie jeszcze pochwale, ze waga 51kg juz wskazuje i wcisnelam sie w weekend w jedne spodnie sprzed ciazy aczkolwiek 2kg jeszcze zostalo, a docelowo 4, wiec ide cwiczyc serie podobna jak laura podala, tylko u mnie jeszcze obowiazkowo 25 przysiadow jest, a wymachy nogami to ja przy scianie robie, a nie na czworaka, co pewnie mniej efektywne, ale jakos tak mi lepiej ech, zebym tak jeszcze ze slodyczy zrezygnowac potrafila i odzywiala sie regularnie, a nie pizza o 22, jak wczoraj, to pewnie juz by bylo cacy. podziwiam dzagaa! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 11:07 Moja Lilka też leniwa. Na boczki to się obraca rano jak jest głodna i ze mną śpi Udało mi się ją uspać, bo już tak marudziła. Wczoraj też mi nieźle popalić dała, ostatnio faktycznie absorbująca jest, nie chce sama siedzieć za nic. Nawet na macie nie chce się bawić jak nie ma publiczności. Nie wiem czy to ją tak nauczyliśmy, czy sama tak chce?? Wynajmujemy bardzo małe mieszkanie, pokoje przechodnie,z tego w którym mała śpi to jeszcze się do kuchni wchodzi, i nie ma drzwi miedzy pokojami, ani między kuchnią, więc sobie wyobraźcie, wieczorem to nawet naczyń w kuchni już pomyć nie mogę, żeby jej nie budzić. Biedna Wronka z tą nerką jesteś((((( Jeszcze przy takim dzieciaczku to dopiero ciężko. Mysza jeszcze o plamach z kupki. Ja jak nie wypiorę od razu i zaschnie to zapieram w mydle dla dzieci i namaczam, raczej wtedy wszystko schodzi. Ameryki nie odkryłam, ale skutkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 14:17 No cześć cześć, melduje się. Otóż mi pediatra odradził na razie wprowadzanie nowych potraw, żeby nie uczulać. Fetrasiu, pójdźmy do Łazienek w weekend, ok? Wronka, wyrazy współczucia, wyobrażam sobie. Fajnie Mycha że będziesz w Polsce, może wpadniesz do nas podczas długiego weekendu, hm? A jaki temat tej pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 15:10 cześć dziewczyny, ja zaliczyłam dziś pierwszy spacer spacerówką, bo Olaf przestał mi spać w gondoli. Pooglądał sobie świat i usnął dopiero jak do domu wracałam)) Fetraska ja zaczęłam nowości kulinarne z Olafem tydzień przed skończeniem 4 miesiąca, 2 tygodnie później byłam u pediatry i powiedziała,żeby już wprowadzać nowości tzn deserek i zupkę jarzynową). Teraz Olo zjada cały słoiczek warzyw lub owoców oraz prawie cały słoik zupki jarzynowej, już ładnie je łyżeczką. Traktujemy te posiłki jako samodzielne bez popijania butla mleka) Chciałam go nauczyć jeść łyżeczką i wiedzieć co moje dziecko lubi a czego nie zanim wrócę do pracy. Poza tym odpadają 2 posiłki mleczne w ciągu dnia. Fetraska a czemu pediatra odradził ci wprowadzanie nowości??? Wroan wysłałam ci już jakiś czas temu adres na maila gazetowego) Dzaga i Mysza podzielcie się swoim zestawem ćwiczeń)) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 16:01 Wronka jak się czujesz? Już lepiej...? Mam nadzieję Boże, mój Rafcio oszalał na punkcie komóry Jest taki podniecony gdy ją widziA dzisiaj woli swoje rączki zamiast cyca Daję cyca, ciągnie. Ale po chwili puszcza i pakuje łapki... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 17:33 Dzisiaj faktycznie pogoda piękna na spacerek Jeszcze miałam towarzystwo, bo kumpela urodziła w sylwestra i już też wychodzi)) Jak fajnie sobie pogadać z kimś dorosłym) Dikande, a jak Twoje samopoczucie?? Poprawiło się trochę??? U mnie lepiej, dzisiaj nawet mój skarb mi dał trochę odpocząć i dwa razy się zdrzemnął na 30 min. Dodałam parę zdjęć) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 19:09 Dzięki Jest... ok, młody dziś godzinę płakał okropnie. Nie umiałam go uspokoić Chyba zęby idą, choć nie wiem jak to powinno wyglądać... Slini się i gryzie łapki. Rafi czołga się Jak dżdżownica Czemu moje znajome mające małe dzieci, czują się do d....? Ja też tak miewam czasem. Siedzenie w domu z dzieckiem dziwnie wpływa na niektore z nas. A i stosunki z mężem się zmieniają. Ja to mam wrażenie, że nigdy już niczego nie osiągnę... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 19:12 dikande mój dzisiaj tak samo od 5 do 10 prawie nic nie jadł bo wolał ręke possać cały dzień był grzeczny, uśmiechnięty, zjadł pół słoika zupy i teraz nie wiedzieć z jakiego powodu histeria, na rękach źle, cyca źle, siedzięć źle, leżeć jeszcze gorzej, kolki cholera?teraz dał się w leżaczku rozłożonym na maksa położyć i bawi się kocem ciekawe jak długo aaaa Farfocel przewrócił się dzisiaj na brzuch pierwszy raz od 2 tyg więc sportowiec z niego żaden co do wprowadzania nowości i alergii to słyszałam dwie różne opinię, nawet dzisiaj w dzień dobry tvn wypowiadali się dwaj lekarze i jeden o alergiach że są wrodzone a drugi że nabywane, ten drugi zalecał nawet dietę ciężarnym!!!!tzn bez mlekadla mnie to nie jest mądre, ale każdy robi jak mu serce każe. Ja jako grzeczna córka słucham się mamyona ma 30letni staż pracy(ale się dokształca cały czas żeby nie było że pogląy też ma przestarzałe))no i jest moją mamaa dzisiaj jeszcze znalazłam dostawcę ekologicznych marchewek więc sama wyprodukuje Dzieciowi przecier Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 19:53 Witam mam od wczoraj problem z Natalką.. nie wiem co jej jest. Dokładnie jak Filipek - płacze ciągle, na rękach źle, jeść nie, pić nie a najgorzej to jak ją położę... tak strasznie płacze, że ja nie wiem co jej jest i też jak je to wsadza sobie paluszki do buzi - wypluwa smoczka od butelki i je rączkę a jak poczuje głód to jest ryk, dlaczego maka jeść nie daje głupiutkie to małe stworzenie A ja byłam dzisiaj w pracy bo 9 lutego konczy mi sie macierzynski i złóżyłam wniosek urlopowy o zaległe urlopy i powrót do pracy już na pewno 10 marca... Super mi się rozmawiało ze znajomymi - wszyscy się cieszą, że wracam - ja też Chociaż coraz bardziej jest mi żal Nati.. będzie pozbawiona najfajniejszej osoby w jej życiu, czyli mnie Wszystkiego naj dla Rafiego i Filipka Moja mała jest od nich o 2 dni młodsza, więc o życzenia poproszę pojutrze I specjalnie dla laury - mój zestaw ćwiczeń to: 1. skręty tułowia (jak najwięcej, ja robię ok.100) 2. skłony do przodu(20) 3. skrętoskłony (20) 4. wymachu nogami w tył(na jedną mogę w sumie 30,razem60) 5. kręcenie bioderkami, ile wlezie...czasami po prostu kręcę, a czasami kręcę hula hopem(tak tak mam w domu) 6. no i zaciskanie pośladków w każdym możliwym momencie dnia(aż do bólu, a nawet dłużej). Skusiłam się i weszłam na wagę i wiecie co? Załamałam się... Schudłam 1kg! Ważę 68kg Jak to możliwe, żeby chudnąć na rozmiar a na wadze nie? Przecież ewidentnie na ubraniach widać, że schudłam Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 20:13 Dzaga łobuzie czy to ważne ile ważysz??? ważne jak wyglądasz)))) pamiętaj mięśnie więcej ważą od tłuszczu, najważniejsze, że centymetry lecą)) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 21:11 Dzaga pocieszę Cię bo ja się dzisiaj zważyłam i kilogram więcej niestety((((( a już taki dobry humor miałam Co zrobić jak ciągle mi się jeść chce) Moja dzidzia już spi, jakoś ostatnio dobrze nam zasypia wieczorem. Tak pół godzinki, albo godzinkę przed kąpielą puszczamy płytkę z kołysankami i wyciszamy małą. Całkiem dobrze to funkcjonuje, skończyły się wieczorne odrykiwania))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 21:38 NO to chłopaki sto lat!właściwie miesięcy na wagę jest jeden sposób: NIE WAŻYĆ SIĘ!! no bo same zobaczcie obie miałyście dobry humor i co? lepiej nie właźić a tak jak mówi laura ważne jak się wygląda. szamiran ale fajna lilka z kokardką) fetraska zła wiadomość świnie okropne powiedziały że przyjadę po mnie albo w sobotę albo wogóle(czyli ze spaceru nici a tak bardzo chciałam bo się normalnie z teskniłam za tobą i wroan. mam ochotę zabić nieślubnego tylko szkoda mi dziecka, bo co nie dość że sierota będzie to jeszcze matka kryminalistka. Wroan ja chce umieć tak jak ty z góy założyć że najlepiej zrobić samej a potem być miło zaskoczonym jak facet coś zrobi!!! Skąd się bierze taki luz? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka LAURA!!! 05.02.08, 22:01 ty zbuku jeden))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka ojjj 05.02.08, 22:02 ojj oczywiśćie miało być zboku a tak wogóle to zboczenica nie koleguje się z nią bo mama mi zabroniła Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: ojjj 05.02.08, 22:30 Coś przeoczyła,? Bo ja też chcę być zboczona, Laura - zaraź mnie, mój mąż się ucieszy Dziękuję za życzenia Posmarowałam żelem dziąsła Rafcia. Na razie oki, nie płacze już i zjadł w końcu. Teraz śpi Miłej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Koszmarna noc 06.02.08, 08:20 Dziekuję za życzenia w imieniu swoim i Filipa. Laura mam nie rozszerzać diety, ponieważ Filip jest tylko na piersi , bardzo dobrze przybiera na wadze,a wprowadzenie nowosci mogłoby spowodować szybszy przyrost wagi, co w przypadku młodego wskazane nie jest Podzielam zdanie Wronki, te opaski są śliczne i super słodkie! Filip stwierdził, że spanie w nocy jest przereklamowane i w rezultacie miniona noc wyglądała tak: 20:30-Filip zasnął 22:30- obudził się, dostał cyca i kima 23:40- pobudka, smok i spanie 24:30-pobudka, i w tej chwili spanie się skończyło,były krzyki, piski, gaworzenie, mruczenie, namiętne wypluwanie smoka i pakowanie rączek do buzi, ewentualnie kilkuminutowe drzemki w trakcie których i ja przysypiałam i tak było do.........5:30!!! o 7:00 Filip obudził się rześki jak skowronek a ja mam oczy na zapałki, więc dzisiaj olewam prace domowe i każdą drzemkę Filipa będę wykozystywała na odrobienie zaległości z nocy Wronka, Laura o co chodzi z tym zboczeniem, bo chyba nam wszystkim narobiłyście smaka Wroan no mam nadzieję, że chociaż ty pojawisz się na np. sobotnim spacerku Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Wronka tłumacz 06.02.08, 09:29 wszystkim, a przede wszystkim mi, czemu ja zbok, zbuk czy tam zboczenica???))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Wronka tłumacz 06.02.08, 09:46 nie ma co nasze dzieci nie pozwolą nam się nudzić i zawsze coś wymyśląmój dziś spał jak złoto, bo karmienie 3 razy to przecież nic. dikande ja wcale nie mam ochoty na zęby u Dziecia, próbuje mu wmówić że najlepiej by było jakby mu wyszły około roku poproście laure niech wam maila z babami wyślezboczenica no Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Wronka tłumacz 06.02.08, 09:48 mnie tez wczoraj maz zbokiem nazwal, bom go wypytywala w nocy, czy swierszczyki posiadal, jak nastolatkiem byl - a tak mnie naszlo no ale nie o mnie tylko o laurze tutaj mowa! sprawa jest powazna i chyba wszystkim nam tutaj nalezy sie wytlumaczenie! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Wronka tłumacz 06.02.08, 10:22 no dobra wronka, powiedzmy, ze przyjmuje wytlumaczenie i bardzo dumna jestem z siebie, ze calkiem przypadniem 1100 wpis zagrabilam! tylko nie wiem skad u mnie taki dobry humor, szczegolnie, ze tutaj znowu szaro i brzydko.. pewnie mnie sofik do pionu ustawi wkrotce Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Wronka tłumacz 06.02.08, 11:12 Ja też chcę zboczonego mejla Laura))) A mojego pięknego Rafcia widziałyście? Tyle fotek wkleiłam, a nawet nie powiecie czy fajny;P Teraz to nie piszcie, że tak, bo wymuszone będzie)))))) Od dziś mamy fajną zabawę, a raczej zajęcie dla młodego Z leżaczkiem wstawiam go w łazience przed piorącą pralką i mam go z głowy na dłuuuugi czas Smaruję mu dziąsła maścią, no i nie bierze łapek do buzi dzięki temu Wczorajszy atak płaczu był masakryczny... Wył i nic na niego nie działało... Dziś pada, więc nie chce mi się ruszać z domu. Rafi nadal je o 22 i 4:30, więc luz. Słyszałam, że od pół roku dzieci nie chcą przesypiać całych nocy. Boże, nie wyobrażam sobie tego....!!!! Dziś będę pichciła w kuchni coś fajnego Dorsz ze szpinakiem w jakimś serowym sosie Pierwszy raz odkąd zaszłam w ciążę chce mi się tak kombinować Ale leje.... Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Wronka tłumacz 06.02.08, 11:14 Aaaaaa, popieram przedmówczynie Kokardusia na głowie jest przesłodziusia Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Wronka tłumacz 06.02.08, 12:53 Dzięki dziewczyny My opaseczki musimy nosić bo bąbelkowi się trochę uszka zawijają, szczególnie jedno. Szukałam u nas w sklepach i nie mogę dostać ładnej opaski. Z konieczności to kupuję, zwężam i doszywam jakieś pierdołki do zwykłych)) Dziewczyny, jak dobrze pamiętam to któraś z Was ma tą książkę naszego ulubionego Pana P. Zawitkowskiego???? Zastanawiam się, czy warto ją kupić, bo chciałabym ćwiczyć z małą, żeby chętniej leżała na brzuszku, bo na razie to muszę ją zmuszać i po chwili już wyje. Poczytałam tam na forum i się teraz boję, czy czasem nie ma tego wzmożonego napięcia mięśni????? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Wronka tłumacz 06.02.08, 13:57 Wronka,ale ty wariatka jesteś)))))))))) ta baba po solarium tak cię nakręciła hihi no wysłałam w opcji do wszystkich hurtowo Mysza dzięki za gg, nie pisałam bo byłam nieczynna, spałam )) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Zdjęca 06.02.08, 13:25 Dikande, no oczywiście że twój Rafcio jest śliczny, szczególbie podoba mi się to zdjęcie w wanience- taki mały łysolek Jednak Filip stwierdził, ze mama nie potrzebuje snu i wyspał się na spacerze a teraz rozrabia na macie. Też chciałam wrzucić fotki, ale aparat a raczej zużyte baterie odmówiły współpracy w tym zakresie. Widziałyście dzisiaj Zawitkowskiego w DDTVN? Pokazywał jak karmić dziecko łyżeczką, akurat coś dla nas Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Zdjęca 06.02.08, 13:43 hihihi dikande zazdrośnico najfajniejszy jest twój Rafi przy laptopie chyba będzie informatykiem widziałam karmienie łyżeczką i oczywiście znowu dół bo ja karmiłam tak jak on pokazywał żeby nie karmić)chyba kupię taki kubeczek do picia jak on pokazał może Dzieć coś z tego wypije. mysza u mnie pogoda też bleeeeee, poszłam na spacer na 15min bo się rozpadało. przymierzyliśmy spacerówkę do stelażu wózka i Filipa do spacerówki bo zostawię już u rodzicó gondolę jak teraz będe. I w czasie wyżej wymienionych operacji osiągnełam wku.... maksymalny. Nieślubny spacerówkę zamontował, spojrzał i stwierdził "beznadziejny ten wózek"!!!a był ze mną kupować. Więc pytam się go czemu nic nie powiedziałeś w sklepie pół roku temu?? "bo to ty z siostrą wybierałaś" i jak tu ku... takiego nie zabić. ochh wogóle doprowadza mnie do szaleństwa ostatnio Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: Zdjęca 06.02.08, 13:55 Czesc dziewczyny, ja to tak wpadam tutaj raz na ruski rok, widze ze czasem piszecie po kilka razy dziennie, a ja raz na kilka dni, coz jakos nie zawsze mam czas..... bylam z moim smokiem wczoraj na szczepieniu, pierwszy raz go kluli w nozke, ale byl chlop dzielny, owszem rozbuczal sie ale tylko na chwilke, oczywiscie waga i wielkosc mojego Maxa pozostala bez komentarza ze strony pani pielegniarki, skonczylo sie na kwasnej i niewyraznej minie, otoz moj 3 miesieczny syneczek wazy 9,6 kg i ma 70 cm dlugosci, mam juz dwa wory odlozonych ciuchow po nim i musze isc po kolejne, bo mi w takim tempie wyrasta ze nie nadazam, najgorsze jest to ze sie nie miesci w foteliku samochodowym, ktory mial nam sluzyc do 10 miesiaca, musimy kupic nowy, fajnie ze taki duzy i zdrowy ale czemu taki tlusty, no i po kim, ja sie pytam, jak to mowia po ojcu.......biologicznymDD, moj potwor tez sie okrutnie slini i pcha cala piostke do buzi, ktora oczywiscie mu sie nie miesci, wiec uwielbia gryzc moje palce, smoka do buzi nie bierze, jedynie takie mniejsze grzechotki wladuje do pysiorka i gryzie, gryzie, slini sie i gryzie, wszystko mokre dookola......ale dzis rano zrobil mi numer, ja go przebieram, i nie chcialo mi sie go polozyc na matke do przebieranie, wiec robie to na luzku, zdjelam pieluche, a moj syneczek z usmiechem na twarzy obsikal mnie i cale luzko, a jak mu juz zakladalm nowo pieluche, podlozylam talko reke pod pupcie, a tu myk i szefa nie ma, uciekl z mojej reki, obrucil sie na brzuchD, taki maly spryciarz sie z niego zrobil........co do lezenia na brzuchu to ja mam klopot odwrotny, tak lubi lezec na brzuchu ze w wozku jak jedziemy to nie moze na plecach zasnac i mi sie drze, wiec co za duzo to nie zdrowo.... Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Zdjęca 06.02.08, 15:16 miecka, moze i raz na ruski rok wpadasz, ale twoje relacje calkiem obszerne sa i bardzo wciagajace za to ale chlapnelam z tym sofikiem ustawiajacym mnie do pionu, teraz mam czego chcialam Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Zdjęca 06.02.08, 16:48 Wronka, mój mąż jest programistą i ciągle przy kompie siedzi, więc Rafi może ma coś po nim Mężulek liczy, że młody za niedługo będzie z nim kody pisał i jak powie google, to mu komputer kupi Masz wózek Quinny, taki drogi i zadowolona z niego nie jesteś?PPPP Od kilku dni myślę o alkoholu, chciałabym się nabrzdynkolić Młody śpi obok mnie, na razie nie wyje z powodu dziąseł No a ja siedzę przy kompie Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Zdjęca 06.02.08, 18:21 Ja właśnie wczoraj pokazywałam te zdjęcia Rafałka przed kompem Markowi, śmiał się, taki mały a już jakie zainteresowania ma)Też kupiłam żel na dziąsła, bo już nie wiem co się dzieje. Żeby takie małe dzieci tak nie chciały spać, Lili buszowała cały dzień dopiero o 15 zasnęła na spacerze, A Max to jest max wielki) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Zdjęca 06.02.08, 19:35 Mam kibica Odpisuję, a młody gapi się i wyciąga łapki do monitora Rafi uwielbia wszelaką elektronikę, a bardzo komórkę Kurcze, złazi mi skóra z twarzy Najlepszy piling wycofano mi ze sklepów. Używałam z rossmana, super ziarnisty. A teraz pozostają mi fusy po kawie, które są do d.... Polecacie może coś...???? Fajna ta opaska, chyba muszę coś takiego założyć Rafałowi, bo mu uszka odstają niecoPPP Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Zdjęca 06.02.08, 19:40 Mojemu synowi spodobała się pewna kobietka))) Patrzy w monitor i śmieje się do niej Pokazuję mu zdjęcia Lilki))) No i jest zachwycony Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Zdjęca 06.02.08, 21:18 ja z wózka jestem zadowolona nawet bardzo, a nieślubny po prostu maruda jest wredna i tyle. mój komputera nie lubi ale jakby mu matka pozwoliła to by cały dzień tv oglądał, a matka świnia nie daje)za to na meczach jest zachwycony, leży w wózku i słuchajeszcze trochę i sam będzie z piłką ganiał Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Zdjęca 07.02.08, 11:20 dziecie ucielo sobie swoja przedpoludniowa drzemke, a ja juz po prysznicu, wiec mam chwilke. laura, jesli chodzi o moj zestaw cwiczen, to on prawie taki sam, jak ten twoj, jak sie okazalo, tyle, ze ja jeszcze te 25 przysiadow obowiazkowo dokladam (mam wrazenie, ze one sporo daja, wykonane odpowiednio, tzn. stopy rowno i nie odrywane od ziemi), a wymachy nogami na bok i do tylu robie przy scianie, a nie na czworaka. i tyle. moze jeszcze teraz te skretosklony dzagi doloze, hula-hop niestety nie posiadam no i ja te cwiczenia niby staram sie codziennie, ale wychodzi mi tak z 5 razy na tydzien. i nigdy nie trwaja dluzej niz 15-20min, wiec w sumie to chyba wcale nie ma z czego byc dumnym.. za to wczoraj zmierzylismy mala i wyszlo nam, ze ma juz jakies 64-65cm. fajnie. tylko potem ja zmierzylam siebie, zeby raz na zawsze ustalic czy bardziej 152 czy 154cm mam no i sie okazalo! naciagajac bedzie te 152, ale nie ma sie co ludzic, ze wiecej. i sie zalamalam. bo co mi po 51kg, jak wzrostu tak marnie p.s. wroan, jesli tylko bede wtedy w Polsce (a licze na to), to na dlugi weekend wpadne - wizja jest zbyt pociagajaca, zeby z niej tak latwo zrezygnowac (choc jak zwykle bede najmniejsza i moze nawet z dzieciakami bedziecie mnie chcialy ulokowac) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Zdjęca 07.02.08, 11:21 Rafi przed kompem i Lili w opasce z kokadrka rzadza! Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Zainteresowanie... 07.02.08, 13:34 Hej, dziewczyny- widziałyście że poświęcono nam osobny wątek pt: Kim są Rozpakowane? Chyba te ponad 1100 wpisów trochę rzuca się w ocz Dzisiaj mój syn się zrehabilitował i obudził się tylko o 23 i o 5, grzecznie jadł i ponownie zasypiał Kupiłam mu na bolące dziasełka Bobodent- bo dentinox i calgel, które wypróbowałam na Weronice- w mojej aptece były niedostępne Mysza dobrze że napisałaś ile masz wzrostu,od razu mi lepiej te 51 kg wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 14:20 Mysza i przy moich 171cm te 71 kg inaczej wygląda hihi Wyrodna ze mnie matka olałam dziś spacer, a przecież padać miało...... Olek wczoraj pobił sam siebie w dzień w ogóle nie spał..........a dziś wścieklizny dostał i udaje tarzana na macie)) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 15:07 cześć napisałam wczoraj wątek i mi go zjadło... a tyle się napisałam i już nie pamiętam nawet co tam było Jedno na pewno - zmotywowałyście mnie i poszłam do sąsiadki pożyczyć aparatu, żeby też wrzucić zdjęcia Nati - gorsza nie będę I trochę z telefonu dodałam. Można się zachwycać Dzisiaj mała kończy 4 miesiące. Od jutra jedziemy z zupkami (chyba?). Apropo zainteresowań to Natalka też uwielbia telewizor i telefon komórkowy ( co widać na jednym z nowych zdjęć). Komp jakoś jej nie kręci ps. wątek o rozpakowanych jest zajebisty - jesteśmy fenomenem Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 16:24 Dzaga - życzenia dla Nati z okazji ukończenia 4 miesiąca życia Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 16:26 dzagaa sto lat dla Natusi. hmm nawet nie wiedziałam, że tak innych intrygujemy Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 16:33 a dziękujemy bardzo za życzenia później będę na dłużej bo teraz rozgryzam matematykę finansową.. macierze, granice i pochodne funkcji... ech Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 17:02 dzagaa, Twoja Nati jest genialna! uwielbiam na nia patrzec! sofik to chyba tak pol niej a ja bym chciala, zeby takie faldki miala i zeby bylo za co chwycic.. no i wszystkiego naj z okazji 4 miesiaca Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 17:37 dzięki mysza ja też lubię te fałdki, ale martwię się, bo gdzieś przeczytałam, że grube bobasy mają później gorzej, bo komórki tłuszczowe któe raz się wytworzą nigdy już potem nie znikają, tylko zmniejszają się lub powiekszają, więc dzieci, które w okresie niemowlęcym miały skłonności do nadwagi będą ją miały już przez całe życie... Po prostu co za dużo to niezdrowo, no ale jak ma taki apetyt, to jej głodzić nie bedę przecież... ech.. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 17:48 O mój Boże 2 dni się zagapiłam i po porstu nie nadążam z wątkami Sto lat dla wszystkich jubilatów hurtem! Wronka odpowiadając na pytanie skąd mam tyle cierpliwości do chłopa to wiesz, moje 35 lat każe mi porzucić złudzenia; odkąd przestałam wynagać zbyt dużo stałam się szczęśliwsza. Mysza, okropnie się ciesze że może uda nam siue spotkać. Fetrasia, sobota obowiązkowo, bede mieć super kaca bo jutro robię imprezę integracyjną wśród oganizatorów pewnego festiwalu którego jestem wiceszefem programowym. To są konkretni ludzie, nie ma przebacz, będzie ciężko. Ide poczytać co o nas pisza, rewelacja, wreszcie jestem obiektem plotek, od czasu spektakularnego ob ścisku na w/w festiwalu z pewnym nad wyraz przystojnym reżyserem nikt o mnie nie plotkował, mój Boże, jak miło )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 18:41 Dzagaa wlasnie sie zalamalam po przeczytaniu Twojego postu, moj Max jest juz strasznie guby, mam nadzieje ze mu tak nie zostanie, ciagle probuje dojsc po kim on ma taka tendencje, tatus owszem troche przy kosci ale to raczej zasluga producentow piwa niz jedzenia, chociaz moj chlop zjesc tez lubi i potrafi, ja jem wszystko ale nigdy nie mialam tedencjii do tycia, moja mama moze troszke przy kosci, no tesciowa to kawal baby, boze moze on taki po tesciowej, oby nie....... Co do kwestii cierpliwosci do chlopa to potwierdzam to co napisala wroan, ja tez od mojego wymagam tylko tego co moze mi dac, w pozostalych kwestiach staram sie radzic sobie sama, tez mnie tego zycie nauczylo, i fakt czlowiek zyje w mniejszym stresie...... W sobote moja corka jedzie do dziadkow, rodzicow mojego pierwszego meza, maja po nia przajechac do Wiednia, w sumie biorac pod uwage ze ja zabieraja juz tak od jakis 8 miesiecy moze w koncu sie uda......ale nie ukrywam ze mam na ta okolicznosc stresa, moj byly wogole ze mna nie gada, ma do mnie taki zal ze go zostawilam, wiec obawaim sie ze nagadaja corce glupot i jej bedzie przykro, ona jest strasznie za mna wiec wiem ze bedzie mnie bronic, mam nadzieje ze sobie odpuszcza i dadza spokoj, wlasciwie nie dalabym jej wogole ale tak chce jechac ze ciezko mi jej odmowic, w sumie robie to tylko ze wzgledu na matke bylego, ona tak naprawde tylko chce sie z nia widziec i naprawde za nia teskni, a sama tez ma zycie nie uslane rozami, jak sie rozwodzilam z jej synem to miala do mnie zal ogromny, ale na koncu powiedziala mi ze sie nie dziwi, i ze sama miala nie raz ochote zrobic to samo ale wychowanie i sumienie jej na to nie pozwalalo......coz zycie, jakos przetrwam ten tadzien bez miski Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 18:58 Nie załamujcie się bo dzieciaki jak na nogi tylko staną to wszystko spalą) Nie mam za wiele czasu, ale wkleję Wam fajny kawał Facet budzi się w południe na potwornym kacu. Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej treści:"Kochanie, wypoczywaj. Jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń. Zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona". Facet pyta syna: • Co się wczoraj stało? Nic nie pamiętam. Czyżbym wrócił w nocy z kwiatami albo pierścionkiem? Syn na to: • Przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy matka chcąc cie rozebrac ściągała ci spodnie, powiedziałeś: "Spadaj dz....., jestem żonaty!" )))) Widziałyście może reklamę Danio, której nie pokazano w telewizji? Jak nie to wyślijcie mi swoje adresy na marlena.mis@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 19:00 miecka..nie chciałam Cię załamać... ja też nie jestem pocieszona w związku z wagą Natalki, no ale cóż poradzić - też nie wiem po kim ona taka gruba.. u mnie NIKT nie był gruby w rodzinie... Teraz moja babcia jest ale to po wylewie (jakies zmiany neurologiczne, demencja i babcia ciągle je), no więc nie wiem czy to po niej...Ze strony męża to już wogóle same chudzielce Nie martw się miecka.. poczekajmy aż zaczną się ruszać te nasze maluchy, to aż będzie sama przyjemność patrzeć na takie kościotrupki małe zobaczysz! nie ma co się martwić na zapas! Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 21:34 Cześć dziewczyny! Pisałyście na wątku o Waszym wątku, że zapraszacie, to postanowiłam się ujawnić Poznałam Was jeszcze na wątku 9 m-cy..., ale zanim wszystko przeczytałam (nie żebym tak wolno czytała, tylko czasu nie miałam bo do końca ciąży pracowałam) to zdążyłyście się kolejno rozpakować. Wpisałam się na samym końcu bo mnie myszy przepis na rozpakowanie zaintrygował, ale zanim zdążyłam zastosować, to urodziła się Weronika (22.10). Potem jak trochę ochłonełam, to weszłam na "rozpakowane" i już tak zostałam. Czytam Was systematycznie (prawie codziennie), oglądam maluszki i strasznie Was lubię. Miałam trochę wyrzuty, że tak Was podglądam, ale nie chciałam się Wam tu wciskać na chama, a fajnie było czytać o waszych dzieciaczkach, radościach i problemach, bo ja przeżywałam to samo. No w każdym razie cieszę się, że nie zrobiłyście sobie prywatnego forum. Pozdrawiam Was wszystkie i będę jeszcze zaglądać... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Zainteresowanie... 08.02.08, 00:36 CZeść Monisia! Witaj w klubie, mój Andrzejek tydzien starszy od twojej córci. Nie wiem czy wiesz ale mamy Weronikę wśrod naszych dzieci - starszę dziecię Fetraski A twoja ma stronę internetową? Kochane, pzrepraszam ze jeszcze nie wysłałam płytki, ale tyle się teraz dzieje, że nie wiem jak się wyrobić. Codziennie mamy gości i ja już szaleję z pracą. Ale nic, w weekend nadrobię. Monisia, wyślij mi na adres wroan@gazeta.pl adres, to ci wyśle płytkę z kołysankami, bo wysyłam do tych rozpakowanych co jeszcze nie mają. A skad jesteś? Monisia, ja też do konca ciązy pracowałam, tzn do 39 tygodnia włącznie, potem nie bo mi spuchły palce i nie moglam walić w klawiaturę bo bolało. Ale przerąbane, co? Miecka, ty mas kurcze ciężką sytuację, to ja się nie dziwię ze masz stany depresyjnie,w sumie Szamiran też ma, bo macie w jakiś sposób podobna sytuację. Niestety od przeszłości się nie ucieknie. Monika czy ten nick oznacza że masz 33 lata? Uf jak dobrze by było, bo ja tutaj zawyżam średnią wieku (35) i rozmiaru (46), przynajmniej miałabym potrzydzistkową towarzyszkę broni Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Zainteresowanie... 08.02.08, 00:43 Laski, ale cudne zdjęcia Lileczki i Rafcia... Gratuluje, bobasy są super naprawdę. Lileczka wydaje mi się bardzo podobna do ANdrzejka, wejdź Szamiran na moją strone i zobacz. Jestem pod wrażeniem forum o naszym forum. Poczułam się jak gwiazda, naprawdę, przynajmniej raz Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Cześć Monika! 08.02.08, 08:27 Witaj w naszym gronie W imieniu wszystkich rozpakowanych, proszę o parę słów o sobie. Jeżeli śledzisz nasz wątek to wiesz że nie gryziemy i jesteśmy otwarte na nowe znajomośći. A tak swoją drogą śliczne imię wybrałaś dla córci Czekamy na jakieś wieści od ciebie Wronka jak tam idzie pakowanie, kiedy wyruszasz, aby przmierzyć Polskę wszerz? Będziesz jechała jednego dnia czy też zaliczysz nockę u "kochanej" Teśćiowej? Wroan, a może przełóżmy ten spacer na niedzielę, chociaż Ty chyba lubisz spacerki na kacyku-a poza tym przecież w Łazienkach jest pyszna kawa- idealna na kaca Miecka, trzymaj sie dziewczyno , no i zaglądaj do nas częściej- będzie ci lżej jak nam sie wygadasz. No i "cycki do góry"))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Cześć Monika! 08.02.08, 10:32 cześć monika! cieszymy się jak nas się wiecej robi kurde co za wieczór miałam,wrrrrrr. Farfocel do 24 nie chciał zasnąć, na rękach źle, leżeć z mamą źle, w łóżeczku to już w ogóle kaplica. Żarł co 15min i już miałam ochotę go na balkon wystawić i do tej pory nie wiem o co mu chodziło. może się denerwuje podróżą? jadę z nocką u teściów, jeszcze się nie spakowałam odezwę się w niedzielę jak już dojadę i się rozpakuje Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Cześć Monika! 08.02.08, 10:54 Oj z tym spakowaniem to chyba teraz wszystkie bardzo uważamy Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Cześć Monika! 08.02.08, 11:03 czesc Monika, twoja cora dzien starsza od mojej fajnie, ze jestes, bo mamy tutaj poki co zdecydowana przewage panow troche szkoda, ze moj koktajl nie mial okazji sie wykazac, bo w sumie bylabym bardzo ciekawa jego skutecznosci.. moze ktos skorzystal z przepisu, kto wie? wronka, moze skok pokarmowy Farfocel zalicza?? chociaz denerwuja mnie juz te wszystkie teorie, skok, nie skok, kto to moze stwierdzic na pewno?! te modele chyba tak czasem maja po prostu. moj na przyklad po tygodniu pieknego bezbolesnego zasypiania w lozeczku o kazdej porze, w tym tygodniu dwa kroki w tyl zrobil i zasnie wylacznie u mnie na rekach, a poprzedza to wyciem i wykrecaniem sie na wszystkie strony, wieczorem oczywiscie najgorzej. moje plecy chyba nigdy nie byly w gorszym stanie Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Cześć Monika! 08.02.08, 11:47 Cześć Monika, witamy w gronie rozpakowanych. Podobnie jak u Myszy Twoja córeczka jest o jeden dzień starsza od mojej. Jesteśmy bardzo ciekawe jak wyglądacie))) Wroan, zdjęcia Wasze oglądam na bieżąco) choć nie patrzyłam pod kątem podobieństwa, dzisiaj to nadrobię, tylko na razie mi się bobasy otwierać nie chcą. Ja się zachwycam zawsze bo Andrzejek ma takie fajne włoski)Przystojny brunet z niego będzie. Z moją sytuacją w tej chwili już aż tak źle nie ma, bo oboje mamy rozwody (nareszcie))) No i dzieci nie mamy z poprzednich małżeństw, a to zawsze łatwiej. Jakoś tak mało komfortowo się czułam, jak byliśmy zgłaszać Lilkę do UM, stan cywilny mój - rozwódka, jego- żonaty, jak te baby się popatrzyły, jakoś mi się tak głupio zrobiło U Nas Wronka często skoki są, mała je wtedy je jak dzika co chwilę, szczególnie właśnie wieczorem się najeść nie może. A czasem zauważyłam, że chyba przez to, że za mało piję mam mniej mleka i mała się też najeść nie może. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Cześć Monika! 08.02.08, 12:06 Rany dziewuchy, nie nadążam za Wami Czyżbyście miały więcej czasu na siedzenie przed komputerami? Witamy nową forumowiczkę Może po wątku o rozpakowanych będzie nas wiecej...? A mój mąż myślał, że "rozpakowane" to te, które wróciły za szpitala i rozpakowały już torby szpitalne. Boże, ależ on wymyślił Mój Rafi zarzuca właśnie nogi na łóżeczko, tj. na szczebelki i targa ochraniacz. Do tego kręci się wokół i ma z tego zabawę Ciśnie trochę jakby miał zaraz kupę walnąć A.... wszystkiego naj z aokazji 4 mca Nati Kurcze, coś niedobrze mi rano i wieczorami. No ale w samozapylenie nie wierzę Testu wiec nie będzie. Lecimy na spacerek Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Cześć Monika! 08.02.08, 13:10 O, jak mi miło, że mnie nie wyrzuciłyście Jak się trafnie domyśliłyście z mojego wielce orginalnego nicka mam na imię Monika i tak, tak, Wroan, mam 33 lata, a niektórzy złośliwi to twierdzą, że teraz to już nawet 34 I oczywiście wiem, dlaczego Fetrasce podoba się imię mojej pierworodnej Weroni ma ciężki charakterek po tatusiu. Pierwszy miesiąc darła się naokrągło nie wiadomo o co, teraz już na szczęście robi sobie coraz dłuższe przerwy, ale i tak jak coś nie po jej myśli się dzieje to potrafi tak się wściec, że w jednej chwili się zanosi. Już szelma wykombinowała, że mama dzikie wrzaski czasami ignoruje, a zanoszenie się zawsze działa. Czy Wy się orientujecie czy takie maleństwo już się jakoś wychowuje? Czy jeszcze mam mieć luzy. Bo ja się poważnie obawiam co z niej wyrośnie??? Niestety Weroni nie ma strony ze zdjęciami ponieważ ma leniwą i niedorozwiniętą komputerowo matkę i zapracowanego tatusia, który uważa, że internet jest potrzebny do pracy, a nie do marnowania czasu na bzdury No ale teraz nabrałam ochoty, żeby Wam pokazać mojego domowego tyrana, to jak znajdę dłuższą chwilę to coś pokombinuję. Lecę bo moje szczęścia ze spacerku wróciły... Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Cześć Monika! 08.02.08, 14:54 Witaj Monia! Jeszcze ja Cię nie przywitałam A skąd jesteś? Ile waży i mierzy mała? I jeszcze nie rozszerzasz diety prawda? A wogóle to jest na cycusiu czy butelka? Cieszę się, że kolejna dziewczynka w naszym gronie się pojawiła. Jeszcze jednej nam brakuje żeby wyrównać stan z chłopakami (ja księgowa jestem to chciałabym żeby wszystko było jak w bilansie - pasywa równe aktywom hehe) Dikande - dziękuję za życzenia Mnie też nie wchodzą bobasy, a szkoda... bo dorzuciłabym jeszcze 2 foty fajne. Wroan! do mnie nie wysyłaj nowej płytki, bo ja spryciula jetem i zagadałam do sąsiadki i okazało się że ona ma tą płytkę i dała m skopiować. A do tego ściągnęłam wszystkie piosenki fasolek i jeszcze kilka fajnych z dobranocek(pszczółka maja, miś uszatek-pora na dobranoc,miś colargol i inne). Jak chcecie to dawać maile to powysyłam Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: Cześć Monika! 08.02.08, 16:03 Czesc Monika, fajnie ze dolaczylas do nas, ja jestem dumna mamusia, jak juz zapewne wiesz, najwiekszego chyba tutaj chlopa, co do wychowywania dzieci, to w "madrych" ksiazkach pisza ze od urodzenia, ale na Twoim miejscu nie przejmowalabym sie na zapas, kieruj sie instynktem a reszta sama przajdzie, ja teraz widze ile popelnilam bledow przy starszej corce, i obiecuje sobie ze ich nie popelnie przy Maxiu.........nie przewidzisz wszystkiego, moja corka jak baly w wieku Maxa to byl aniol, malo plakala, byla grzeczniutka, i wiesz co przeszlo jej, chyba wyrosla z tego, zrobil sie z niej taki cwaniak, potrafi byc nawet cyniczna, co wydawalo mi sie nie mozliwe u 6 latka, a jednak sie doczekalam, roznych ciekawych komentarzy pod swoim adresem..........a mialo byc tak pieknie Jak ja wam dziewczyny zazdroszcze tych wspolnych spacerkow, ja to tutaj taka jak na zeslaniu, skazana na meza, ktory szczesliwy ze nie laze nigdzie, bo po co mi kolezanki, tak twierdzi.....pewnie jak on caly dzien lata i ma kontakt z ludzmi to mu juz koledzy po godzinach pracy nie potrzebni......a ja nie mam do kogo ryjka otworzyc Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Cześć Monika! 08.02.08, 16:14 i właśnie dlatego masz nas miecka - cycki do góry Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Szczepienie 08.02.08, 18:46 Jesteśmy po drugim szczepieniu. Nawet nie było tak źle, troszkę płaczu i marudzenia. Najgorsze było, że mama zapakowała do kombinezonu i nie dała w tej ciężkiej chwili rączki possać Zobaczymy w nocy co będzie. Lili waży 6040 i ma 69 cm.Jeśli chodzi o dokarmianie to pediatra powiedziała, żeby najlepiej tylko na piersi była do 6 miesiąca. Niestety ja jeszcze 1,5 miesiąca i do pracy muszę wrócić, więc po mału będę musiała wprowadzać nowości. Ostatnio tu tyle wpisów, że mnie też cieżko nadążyć Dikande to już drugą parę mamy, bo Wronka swojego Farfocla z Sofikiem swata))) Jestem ciekawa naszego spotkania z dzieciakami. Mnie też szkoda mojego lubego zostawiać, ale On powiedział, że po tym wsztstkim mi się należy Dzaga załatwiaj tylko sobie wolne, to razem pojedziemy)) Miecka pisz zawsze do Nas jak Ci smutno i masz chwilę, może gg sobie założysz??? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Szczepienie 08.02.08, 20:06 No szamiran, ja zaklepuję Twoją małą kobitkę dla mojego małego faceta))) A czy któraś mogłaby napisać o trzecim szczepieniu...? Tym skojarzonym. Bo to drugie miało być też skojarzone kłucie, a babka zrobiła dwa kłucia i kicha jakaś wyszła. Nie chcę, by znowu coś nakombinowała ta kobiecina mojemu Rafciowi. Fajnie laski, spotkacie się i spędzicie razem miłe chwile Ja to nie mogę, bo prawdopodobnie mąż chce gdzieś z nami wyjechać, no a to jedyny tak długi czas, który możemy razem spędzić. Mam tylko nadzieję, że kiedyś będę mogła w końcu Was poznać. No, chyba że już nie będziecie chciały mnie znać;P Miecka, gg to fajna sprawa Ja też mam ale hasła zapomniałam cholender i na razie nie podam, bo i tak nie jestem dostępna Dziś dałam młodemu z butli herbatkę hippa jabłko - melisa i wyzolił sporo A myślałam, że z butli nie będzie umiał pić!!! Zdolny, po matce, a co Oki, lecę prysznic wziąć. Mam nadzieję, że dziś uda mi się z mężem ten tego)))) Miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 spakowane maja kompleksy?????????? 09.02.08, 01:06 czy jak???? przejrzał Dzaga ten wątek))) hehehe no cóż jak nie mają już o czym pisać??? Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: spakowane maja kompleksy?????????? 09.02.08, 13:41 haha chyba mają kompleksy. Z nami to nikt się nie może równać - a tak serio to po prostu chyba rzeczywiście chwilowo pokończyły im się tematy, skoro jesteśmy na topie już w kolejnym wątku Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka dotarłam na zachód 09.02.08, 18:46 z małym przystankiem w wawie, teściowa ciężko przeżyła mój chwilowy pobyt i widzenie z wnukiem, a my od razu z nieślubnym wykorzystaliśmy sytuację i na godzinę na chińczyka wyskoczyliśmyboże jak fajnie bez dziecka czasem. Farfocel i wczoraj i dzisiaj w drodze grzeczny, chyba przyzwyczaił się że ma rodziców nomadów. Uwaga!marchewka zapycha jakby któraś nie wiedziała (ja np nie wiedziałam) zrobiłam marchew sama na gęsto, bo taką się baaaardzo łatwo karmi no i od wczoraj biedny Dzieć zamienił się w urządzonko Play Doh i wyciska ciastoline śmieje się z tego, ale tak naprawdę bardzo przeżywam jak on wyciska bo widzę że łatwo nie jest. Dlatego jutro dostanie ziemniaczka. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: dotarłam na zachód 09.02.08, 22:39 No cześć! Słiuchajcie, moja impreza integracyjna fstiwalowa zakonczyła się pełnym sukcesem. Towarzystwo popiło się strasznie ale byli zachwyceni Dawno nie robiłam takiej prawdziwej domowej imprezki. Młody przespał caly wieczór i nic mu nie przeszkadzaliśmy A dzisiaj byliśmy w ŁAzienkach, potem pojechal do babci a myśmyspotkali się raz jeszcze na obiedzie. I to się mówi, że dziecko przekreśla wszystko. To nieprawda! Kwestia organizacji. Gorzej macie wy, zagraniczne, albo taka Wronia na wygnaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: dotarłam na zachód 09.02.08, 23:08 To gratulacje!!! Czy dziecko przekreśla to chyba zależy od podejścia. Widać Ty masz zdrowe i Ci się chce. Mnie się zwykle nie chce, ale często się zmuszam Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 takie tam...różne 09.02.08, 23:04 Najpierw odpowiadam na pytania: Weroni 3 tyg. temu na szczepieniu ważyła 6kg i mierzyła 72 cm. Nie wiem czy z tą długością się położna nie rąbnęła, bo jak sprawdzałam na tych siatkach centylowych to mi poza siatkę wypadła, ale może ja to źle sprawdzam. W każdym razie teraz to waży już chyba 6,5 kg a po 0,5h noszenia na rękach to prawie 15 kgZ wszystkiego mi wyrasata w tempie zawrotnym, a najgorsze, że mi powoli zaczyna przewijaka brakować, już jej wystają z niego nóżki od kolan w dół (cały brzuch mam skopany). Karmię tylko piersią i na razie nie planuję nic nowego, chociaż doczekać się już nie mogę. Zakładałam karmienie do pół roku, ale podejrzewam, że się przeciągnie. Marzą mi się letnie wieczory na tarasie z winkiem i papieroskiem, w zeszłym roku obchodziłam się smakiem, zobaczymy jak w tym roku się uda. Na jutro planujemy przeprowadzkę Weroni (tzn. łóżeczka) z naszej sypialni do jej pokoju. Strasznie mi w związku z tym niewyraźnie, pasowało mi jak ona w nocy tak blisko była. Nie wiadomo kto to gorzej zniesie ja czy Weroni? Najchętniej zostawiłabym tak jak jest, ale boję się, ze później będzie Weronice o wiele trudniej się przyzwyczaić do spania w innym miejscu. Byliśmy wczoraj na imprezie firmowej i był tam 4 miesięczny chłopczyk, nie wiedziałm , że dzieci mogą być takie grzerczne. Zadowolony, uśmiechnięty, nic mu nie przeszkadzało, gaworzył niezbyt głośno. Dzisiaj mój nieślubny (pozwolisz Wronka, że zapożyczę określenie?) zastanawiał się w związku z tym, czy z naszą Weroni wszystko w porządku, że tak wrzeszczy i piszczy. A ostatnio jeszcze zamienieła słodkie gruchanie grrrr, na wściekły warkot grrrrr i do tego robi się cała czerwona jakby miała pęknąć! Co do wątku spakowane, to sobie tak dziewczyny widać z nudów dowcip ćwiczą, jak się wyćwiczą, to będzie z pożytkiem dla wszystkich Aaaa, jeszcze zapomniałam, z Katowic jestem czyli prawie sąsiadka Szamiran W kwestii szczepień się nie wypowiem bo ja mam na tym punkcie psychozę albo jakieś inne paranoidalne coś. Miłej niedzielki Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: takie tam...różne 10.02.08, 06:44 A ja melduje sie o swojej zwyczajowej porze w niedzielę-czyli tuż po 6! Kawka stoi z boku, mąż i dzieci śpią ( i po co Monia przypomniałaś o papierosie, do dzisiejszego zestawu byłby idealny)a ja skrobnę do was parę słów. Fajnie Monika że juz się z nami integrujesz, prawda,że to bardzo łatwe, a wszystko dlatego,że my jesteśmy superekstra fajnymi babkami! Aha no i trzymam kciuki za udanA przeprowadzkę Nam z mężem też zdarzają się imprezki zarówno w naszym domu jak i u znajomych-i to z dwójką dzieci-poprostu wyznajemy zasadę, że chcieć to móć!! Wronka, fajnie że Filip dobrze zniósł podróż, ale on juz od małego jest zaprawiony w boju, poza tym ciągłą zmianę miejsc pobytu ma przekazaną w genach) Kurcze,cos tam zmieniają na bobasach i nie mogę wrzucić nowych fotek - może dzisiaj się uda. A wiecie co, mój synek do nikogo tak się nie smiejejak do Werci, dosłownie pieje do niej , że aż po całym mieszkaniu sie roznosi, a Werkę tak to cieszy że mało z siebie nie wyjdzie żeby go rozśmieszyć. Strasznie mnie to wzrusza jak widzę, że juz powoli zaczynają sie razem bawić. Ostatnio na topie jest "gdzie jest bobas?" zaczerpnięte z Epoki Lodowcowej. Ja byłam z Filipem w kinie jak miał niecałe dwa miesiące i oczywiście przespał cały film Wronka pewnie dobrze ci tam u Mamusi co?, może troszkę cię podtuczy?)) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: takie tam...różne 10.02.08, 06:46 Jeszcze zapomniałam, zuważyłyście, że Laura ustanowiła nowy rekord...wpis o 1:06!!! no dziewczyno, czemu ty o tej porze jeszcze nie śpisz? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: takie tam...różne 10.02.08, 11:04 Fetraska za to zaliczasz najwcześniejsze wpisy, dla mnie 6 to jeszcze środek nocy, dla mojego dziecka niestety nie zawsze)) Naprawdę byłaś w kinie z Filipkiem i był grzeczny? Masz na to jakiś sposób??? My z naszym bąblem też wszędzie jeździmy, tylko nie zawsze jest taka grzeczna. Podziwiam tylko Wronkę, bo ja to nie wiem co bym spakowała, pewnie wszystko co mam Jak na wigilię z noclegiem do "teście" jechaliśmy to zapakowaliśmy wielką torbę podróżną)) Fajnie, Monia, że wreszcie mam do kogoś bliskow sensie odległości oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: takie tam...różne 10.02.08, 15:01 mam nadzieję, że jednak nie podtuczy, wręcz przeciwnie chcę się zmobilizować do ćwiczeń pod nieobecność nieślubnego (ależ Monia pożyczaj do woli) Dzieć szczęśliwy bo ciocia, dziadek i babcia blisko, wujek też się powoli uczy pewnie skubanek cały czas na rękach będzie. Wroan ludzie którzy twierdzą, że dziecko zawęża możliwości mają moim zdaniem wąskie horyzonty. Jakoś nie zauważyłam żeby mi w czymś przeszkadzało;P a laski ze spakowanych śmieszne są, myślą, że nam się głupio zrobi w naszych małych móżdzkach? pogoda tak piękna, że żal ze spaceru wracać było Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: takie tam...różne 10.02.08, 16:36 ale dziewczyny k..... mnie połamało, o 3 w nocy dostałam jakiegoś nerwobólu pod łopatką i dopiero teraz mnie puszcza............ mąż do pracy i teściowa musiała przyjść, bo nie byłam w stanie podnieś Olafa, teraz wyje w łóżeczku, ale nie mogę go za często brać, bo aż mnie skręca(((((( Fetrasia pisałam o tej porze, bo w piątek uśpiliśmy Olafka i gadaliśmy godzinami z mężem w kuchni, tylko ,że on pił zmulające piwo a ja drinki z kolą, której wyżłopałam 2 litry......i nie mogłam usnąć))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: takie tam...różne 10.02.08, 20:30 Monia, to ja ci powiem coś o przenoszeniu. Ja cię świetnie rozumiem, też czułam jakby się pępowina raz jeszcze odcięła, ale muszę ci pwoiedzieć, że jak młody śpi w pokoju obok, to śpi o wiele lepiej, do 6,7 od 8! I szybciej zasypia Fetrasia sorki ze nie odpowiedziałam na propozycje spaceru, ale w tym tygodniu zakręcona byłam jak ruski termos . Przede mną stres - wymiana mleka na następne; czy nie złapie alergii (bo jakąs tam ma), czy nie dostanie kolki? Och och Lauura ty jakie dajesz? Ja postanowiłam dać mu normalne Bebiko R czyli z ry zem, zagęszczone, mniej się ulewa. Już mam dosyć drogich i neidostępnych mlek które ściągam np z Drawska Pomorskiego. Laura, ty biedna jesteś... choroba plus małe dziecko = koszmar Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 przeprowadzka 10.02.08, 23:31 No to poszło. Maluszek zasnął nawet bez większego marudzenia, chociaż z nieślubnym specjalnie postaraliśmy się, zeby jej to max utrudnić kłócąc się scenicznym szeptem przy układaniu jej do łóżeczka. Wpadłam też na genialny pomysł, żeby ubrać Weroni w śpiworek do spania, bo mam manię sprawdzania czy się nie odkopała w nocy. No i jak zaczełam ją wkładać do tego śpiworka to całkiem ją rozbudziłam, patrzyła na mnie z lekkim rozbawieniem jak się siłowałam po ciemku z zamkiem błyskawicznym Po czym okazało się, że nieślubny zamiast wywietrzyć pokój po kąpieli, tylko uchylił okienko i moje dziecko teraz się gotuje w ciepłym śpiworku w temp. 25 st!!! Zobaczymy jak reszta nocy, oby było tak jak u Ciebie Wroan)) Laura strasznie współczuję, niestety znam ten ból, mnie pomógł masaż (średniowieczna tortura raczej, ale skuteczna). Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: przeprowadzka 11.02.08, 09:49 Wracaj szybko do zdrowia Laura, współczuję takiego bólu przy małym dziecku. Mnie pod koniec marca czeka całkowita przeprowadzka. Ciekawa jestem jak to będzie, mam nadzieję, że malutka się przyzwyczai szybciutko. Wtedy już chyba też ją zostawimy, żeby sama w pokoju spała, choć jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić, tak samo jak nie mogę sobie wyobrazić powrotu do pracy. Co sobie pomyślę, to mi się płakać chce, że nie będzie mnie przy niej przez tyle godzin A z drugiej strony tęsknię za pracą, za tym stresem, papierkami, za ploteczkami. Czuję się jak ten osiołek co mu w żłoby dano)) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: przeprowadzka 11.02.08, 10:31 Szamiran, ja tez przeprowadzam sie pod koniec marca do innego mieszkania i moje dzieci w końcu będą miały osobne pokoje. Mój Filip od początku spi w innym pokoju i niestety nie wpływa to na długość jego spania( budzi sie co 2-4 godziny), ale może jak będzie całkiem sam w pokoju to się to zmieni(oby!!) Czy dobrze kojarzę że któraś z nas wraca do pracy od dzisiaj? jęzeli ta to czekam na relacje z pierwszego dnia rozłąki. Laura-wracaj szybko do zdrowia! Wronka-no odezwij się, czy jesteś aż tak zaabsorbowana załatwianiem spraw związanych ze szkołą? Wroan, nie przejmuj się ja w końcu i tak nie miałam wczoraj czasu- chętni do zakupu naszego mieszkania walą drzwiami i oknami A poza tym Weronika ZNOWU jest chora, wronka podpytaj mamę o coś na uodpornienie( IRS19, rybomunyl i bioaron już stosowałam) No może w końcu dzisiaj będzie można zamieszczać zdjęcia na bobasach Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: przeprowadzka 11.02.08, 11:03 Dodaj, dodaj jakieś nowe, bo dawno nie widzieliśmy Filipka Wroan cudne to zdjęcie małego marzyciela))) Andrzejek jest śliczny, w ogóle to wszystkie nasze dzieci są śliczne) Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: przeprowadzka 11.02.08, 11:14 z przeprowadzką to super pomysł, tylko u mnie jest to skomplikowane: 1. boję się, że nie usłyszę Olafa 2. drugi pokój jest zagracony przez 2 wózki i stoją tam 2 wielkie szafy, a planujemy przeprowadzkę więc nie chce nam się tego ruszać)) Olafo marudny i chce ciągle jeść, mam dosyć tych skoków i podskoków rozwojowych)))))) zjadłam właśnie śniadanie tzn. lunch grecki, bo wcześniej czasu nie miałam, połowa pleców i ręka bolą jak cholera, ale już mogę się ruszać i wyginam się w pół, ale Olka przeniosę) ta, trzeba być twardym o 12 teściowa przychodzi i zabiera młodego na spacer)) a ślubny wziął sobie w Walentynki wolne i chce mnie gdzieś zabrać, polecacie jakiś film?? ktoś oglądał "rozmowy nocą"??? za miesiąc do pracy, Olo za 2 tygodnie kończy 5 miesięcy, ło matko ale czas leci)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Bobasy juz działają:) 11.02.08, 16:41 Filipo jest słodki))))) ja też wrzuciłam nowe foty))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Bobasy juz działają:) 11.02.08, 19:09 fetraska, chyba Ci sie cos pomyliło. Ja i laura wracamy za miesiac... równe 4 tygodnie i mam straszne rozterki..szkoda mi dziecko zostawić.. no ale pracy też mi brakuje i tak źle i tak niedobrze... Polakowi nigdy nie dogodzisz wronka - nie rozumiem Twojego marchewkowego problemu - ja dzisiaj sprałam zupkę ze śpiochów bez problemu ciepłą wodą z mydłem Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Bobasy juz działają:) 11.02.08, 20:56 hmmm dzagaa w takim razie gratuluje bo jesteś pierwszą mama która sprała marchewkęnie mówię tego złośliwie, naprawdę z kim nie gadam to mówi że to się nie spiera. jakie mydło?albo to ta śląska woda nie odzywam się bo odwiedzam krewnych i znajomych królika i czasu na nic nie robienie czy też forum po prostu brak. Tak mi dobrze jak wroan w radomiu. Jutro idę do fryzjera, potem się obfotografuje i pokażew planach jeszcze kosmetyczka, duże zakupy ubraniowe i wszyscy możliwi lekarze. dzisiaj Farfocel został obejrzany ze wszystkich stron u babci w poradni przez trójkę lekarzy i stwierdzono : a. to nie pokarmówka bo całe ciało ma super gładkie tylko na buzi te cosie b. dostałam trzy rodzaje maści robionych (bez antybiotyków i sterydów) c. buzie mam przemywać parafiną no i zobaczymy co z tego wyniknie ha mam wagę niemowlęcą w domu! Filip waży 7300 a dzisiaj go takim specjalnym czymś w poradni zmierzyłam i ma 68cm idę pooglądać zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Bobasy juz działają:) 11.02.08, 21:57 Piękne zdjęcia dzieciaczków, gratukuje dziewczyny. Nasze dzieci są takie śliczne! Monia, czekamy na jakiś wgląd że tak powiem Ach moje miłe każdy tydzien przybliża nas do wiosny i naszego wekendu' Ja dzisiaj testuje Bebiko od 4 miesiąca, mmłody zjadł takie zagęszczone ryżem i czymś tam z gryki i Andrzejek cały happy. Wiecie co, wczoraj spał mi 12 godzin... Nie wierzę w swoje szczęście. Wronka, nie dostał ci Filip jakiejś alergii od zupek itp? MIałas racje, mega śmieszne są początki dawania kaszki. A ty kochana używaj życia i wypoczywaj koniecznie. Nie miej żadnych oporów. Ja do pracy biurowej wracam od marca, ale Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Bobasy juz działają:) 12.02.08, 11:49 Fetraska to prawda Dzaga idzie do pracy 10 marca, ja 12 marca a ty po 20 marca) Dzaga jeśli chodzi o pracę to mam dokładnie takie same odczucia))) Ale zarówno ty jak i ja cieszymy się, że wracamy do pracy, nie mogłabym z młodym siedzieć do 3 rż. bo bym dostała kuku mamuniu, już o mało co nie dostałam))) Marchew można sprać tylko zanim plama wyschnie, ja tam nie spieram, zmieniam kaftanik po całym dniu i w pralkę go później. Bo nic innego bym nie robiła tylko namaczała i zapierała))) Wroanka młody pije bebiko, zmienimy na 2 po 5 lub 6 miesiącu wg. nowych schematów żywienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Bobasy juz działają:) 12.02.08, 14:05 no właśnie ja sprałam od razu po jedzeniu i zeszło bez problemu i ze spiochów i ze sliniaczka. A może rzeczywiście coś woda pomogła - i to małopolska a nie śląska wronka - coś Ci się pomyliło laura ja też bym chyba oszalała jakbym miała siedzieć tyle czasu w domu z dzieckiem, dlatego mimo wszystko cieszę się, że wracam do pracy przyjdę później bo wybieramy się właśnie na spacerek, taka sliczna pogoda, że szkoda przepuścić okazję do spalania kalorii Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Bobasy juz działają:) 12.02.08, 14:12 Laura, ten Pan na zdjęciu z Olafkiem ( ale ten młody ma oczy!!!) w chuście to chyba nie tatuś??? Czy mi na oko padło? Bo bardziej mi na Twojego brata wygląda taki jakoś podobny jest. Strasznie mi się podoba Filip leżący na brzuszku z grzechotką, w ogóle bardzo mi się dzieci na brzuszku podobają, mają takie śmieszne miny Dzisiaj mam mojego tatę w charakterze niani, to może załatwię w końcu ten wgląd, o który Wroan mnie nagabnęła. Miałam popracować, ale robota nie zając niestety, a jakieś priorytety trza mieć w końcu Ja tam do powrotu do pracy nie tęsknię, już teraz na nic czasu nie mam (nie wiem gdzie mi ten czas ucieka, bo za bardzo to się nie wysialam w temacie pani domu i matka dzieciom), to jak do pracy pełnoetatowo bym poszła to już nie wiem. Fakt, że ja cały czas trochę pracuję, albo w domu, albo jak muszę to raz, dwa razy w tygodniu na kilka godzin do biura jadę. Najwygodniej by mi było gdyby tak zostało, ale pieniędzy z tego raczej mi nie przybędzie. Obecnie mam zasiłku macierzyńskiego uwaga!!! uwaga!!! słownie: sto dziewięćdziesiąt trzy złote. ZUS ma taki gest. Z tego spowrotem do ZUS-u oddaję ok. 190,-zł składki na ubezp. zdrowotne. Czemu nie mogą sobie skompensować, tylko gnają tego listonosza to nie wiem? Na szczęście nieślubny nas utrzymuje, qrcze chyba zacznę o niego bardziej dbać Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Bobasy juz działają:) 12.02.08, 17:01 Monika hahah ten przystojniaczek na zdjęciu to mój rodzony braciszek, pytanie młodszy czy starszy, jak myślicie dziełuchy???? Olafek był 2 godziny na spacerku z teściową, jest dotleniony, najedzony i wyspany, nawet się wysrał i nadal marudzi cholera)) no tak zapomniałam o potrzebach duchowych mojego maleństwa ale cała "modę na sukces" go tuliłam Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Bobasy juz działają:) 12.02.08, 19:22 No to zaglądam tu dzisiaj na chwilę, bo mając dwójkę dzieci w domu wcale nie tak łatwo zasiąść do kompa. Poza tym to wstrętne pranie za cholerę samo się wyprasować nie chciało- jak zwylke złośliwość rzeczy matrwych. Okazało się że Wreka ma tylko lekką wirusówkę - tak to już jest u mojego dziecka że jak rzęzi jak gruźlik to nie jest to nic groźnego a jak ma tylko gorączkę to okazuje się że to zapalenie płuc. No więc posiedzi w domu do końca tygodnia- na szczęście na spacery możemy wychodzić Dobra spadam bo musimy się dzielić kąpaniem dzieci a ponieważ mężowi ostatnio spodobało się kapanie Filipa ja dzisiaj kąpię Weronikę Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Bobasy juz działają:) 12.02.08, 21:23 To to są już zdjęcia Weroni na bobasach - adresik www.mwww.bobasy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Bobasy juz działają:) 12.02.08, 21:57 Monia jakie śliczne masz dziecię i jaka ładna mam! Mój ma długie włoski ale twoja to chyba bije rekordy. Cud! Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Monika się ujawniła... 13.02.08, 06:53 Monika, popieram Wroan, super wyglądasz na tym zdjęciu, a Weronika to poprostu śliczna dziewczynka ( rezerwuję ją dla swojego Filipa)) Fajnie że masz odpowiednio ułożone priorytety i że założenie galerii zdjęć znalazło się w czołówce Ja wracam do pracu 1 kwietnia, bo moje szefostwo było tak łaskawe, że dało mi te dodatkowe 4 dni urlopu Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Monika się ujawniła... 13.02.08, 09:25 super zdjecia Monika, fajnie ze sie pokazalyscie my z kolei zdaje sie nie pisalysmy przez chwile, ale to tak: weekend w gorach, poniedzialek jakos tak sie dziwnie zlozylo, ze sie caly dzien szwedalam poza domem, a wczoraj mi lozko dostarczyli, wiec je nieudolnie skrecalam, co mi oczywiscie caly dzien zajelo, bo mala jakas zachwycona nie byla (mamy pierwsze malzenskie loze! w koncu! ja sie musialam cala ciaze na materacu meczyc, brrrrr..) z tego wszystkiego nie pamietam, co pisac chcialam, ale coz.. aaa! obejrzalam nowe foty, fetraska i laura, fajne te Wasze chlopaki laura, mamy takie same maty edukacyjne, dikande ma bardzo podobna, pewnie ta sama seria, ale my to mamy identyczne. wniosek z tego, ze i w Polsce i w Szwajcarii mozna kupic takie same maty dla dzieci. he he, ale mozg wysililam o tej wczesnej porze wrzucilam tez kilka nowych zdjatek, glownie z naszego weekendu wysokogorskiego, kiedy to sporty ekstremalne uprawialismy - z wozkiem po Alpach. ja do tej pory skutki odczuwam, jakas polamana jestem i cos mnie postrzyknelo w krzyzach, ale to moze z laury przeszlo.. a w ogole to kawe popijam i mysle sobie, ze cycki do gory! Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Monika się ujawniła... 13.02.08, 12:34 Dzięki dziewczyny za pochwały, komplementy zawsze mile widziane Fajnie Fetraska, że zarezerwowałaś Weroni dla Filipka, już jestem trochę spokojniejsza o jej przyszłość, bo u nas ostatnio same dziewczynki się rodzą... Mysza, gratuluję łoża, nie wiem jak Ty w tej ciąży z materaca się rano dźwigałaś??? Też by mi się marzył taki fajny weekend, ale u nas po śnieg to na Kasprowy chyba trzeba wjechać. Śliczny Sofik też wygląda na zadowoloną, nie raziło jej za bardzo słoneczko? Bo Weroni się strasznie marszczy jak jej poświeci. A bóle kręgosłupa to uważam, powinny być uznane jako choroba zawodowa mam. Weroni nauczyła się wczoraj przewracać z brzuszka na plecki, co jest wielkim sukcesem, bo ona podobnie jak Lileczka Szamiran nie cierpi na brzuszku leżeć to okazji do nauki nie miała wiele. I pewnie tylko dlatego się nauczyła tych przewrotek, teraz jak ją wredna matka na brzuch położy to ona fik, i już na pleckach. Nie będzie jej nikt mówił jak ma leżeć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Monika się ujawniła... 13.02.08, 14:54 Monika jesteś bardzo ładną kobietką i masz śliczną córunię)))) Mysza ależ Sofija nabrała kształtów)))) Jutro na Walentynki robimy Olafowi przeprowadzkę do nowego pokoju, no zobaczymy jak to będzie wyglądać) no na pewno nie wyobrażam sobie żeby dzidzia spała w ślubnym czy nieślubnym łożu))) a propo łoża- gratuluję Mysza))))))) Olaf już na spacerze nie sypia!!!! łobuz jeden tylko gada i gada na razie wcina tylko paluchy prawej nogi))))) Dikande gdzie jesteś???????? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Monika się ujawniła... 13.02.08, 19:09 Monika cora piekna (mama oczywiscie tez) wloskami pasuje do andrzejasorry fetraska. Jak patrze na wasze owlosione dzieci to zastanawiam sie co z moim dalej lysy jak kolano maly na nowosci reaguje bardzo dobrze, najlepsze moim zdaniem jak na razie sa z bobovity bo nie zawieraja mleka a niektore z hippa i gerbera je maja! dobrze mi w domu, ale: - internet sie psuje i np wczoraj i dzisiaj do poludnia go nie bylo!! - nie wiedziec czemu nie mam polskich znakow - za niedobrym nieslubnym tesknie nieustannie co by nie byc gorsza tez wstawilam zdjeciatzn wstawiam farfocel sie przewraca od rana z pleckow na brzuchza to od dwoch dni kpy niet. towarzyskie sie to moje dziecko zrobilo strasznie, do wszystkich sie cieszymama mu potrzebna tylko do jedzenia, dobrze ze chociaz do tego. dzaga przepraszam w chwili gdy wyslalam post doszlo do mnie ze ty nie ze slaska. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Monika się ujawniła... 13.02.08, 19:16 mysza zwariowaliscie pod taka gore z wozkiem, nie moglas chusta sie omotac? chyba w ramach cwiczen odchudzajacych sie tak katujesz boze jak ci zazdorszcze takich pieknych gor tak blisko, kocham i uwielbia gory morze moze nie istniec sofik jak zawsze piekna i cudowna Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Monika się ujawniła... 13.02.08, 19:20 kurde skleroza nie boli fetraska skad masz takie fajne skarpety dla filipa? wroan czy to tatus kapie andrzeja? Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: Monika się ujawniła... 14.02.08, 12:20 czesc dziewczyny, a ja w Zebie, najwyrzej polozonej wiosce w Polsce, blisko stad na gubalowke, siedzimy tutaj juz od niedzieli i wracamy dzisiaj, ale sluchyjcie bylo super, maz spisal sie jak narazie na piatke, nawet za duzo sie nie spil, i grzecznie szedl spac, ale gorale to maja chlopy zdrowie do picia, moj maly goral Max, tez byl grzeczny, wogole nie pil......jezdzil saniami, bylismy w Zakopanem, i wogole kupe atrakcjii......napisze jak bede w domu ze szczegolami, narazie lece bo stary cos napomknal o jakims pakowaniu.....nie wiem o co mu chodzi...... Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Monika się ujawniła... 14.02.08, 14:51 teściowa się pochorowała i z kina nici)))) ale za to zrobiliśmy Olkowi już przeprowadzkę do drugiego pokoju, przed nami pierwsza noc, mąż wniebowzięty)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka walentynki 14.02.08, 20:17 czy dzisiejsza cisza jest oznaką wspaniale zaplanowanych przez waszych ślubnych i nieślubnych mężów walentynek? ja romantycznie siedzę z mamusią ale nie przeszkadza mi to wcale bo uważam że kochać się i dawać sobie prezenty można cały rok i nie potrzebuje kwiatka dziśale jakby nieślubny coś kupił nie byłabym zmartwiona. miecka i ty też w górach!!farciary, mnie nikt zabrać nie chce. strasznie mnie dzisiaj pani z dziekanatu zasmuciła Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: walentynki 14.02.08, 20:43 Wronia a czym Cię pani z dziekanatu zasmuciła??????????? Olafko śpi w swoim nowym pokoiku, jest super!!!!!!!!!!!!)))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Dikande gdzie jesteś skarbie??????????? 14.02.08, 20:51 Wracaj do cholery))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Dikande gdzie jesteś skarbie??????????? 14.02.08, 23:22 No właśnie gdzie jesteś??? Ja was przepraszam że sie nie odzywa, ale jestem zajęta okropnie, remontuje mieszkanie nasze stare a właściwie sprzątam - ślubny niczego nie wyrzucał żądnej dyskietki czy pisam komputerowego, dramat Wronka, ja sie zgadzam że Weroni Mineral (dla mojego Andrzejka, ale nie chciałam dołować Fetrasi. Nie, slubny nie kąpie, a co ty A ja dostałam tulipany... w ogole sie nie spodziewałam... Ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Dikande gdzie jesteś skarbie??????????? 15.02.08, 07:35 OOOooo nie Wroan, Wronka - Weronika jest już zaklepana dla Mojego Filipa!! i proszę mi tu nie sabotować ustaleń moich i Moniki Nie zaglądałam tu przez półtora dnia bo: - padł nam komputer i był w naprawie- na szczęście pan z serwisu rozumie moje uzależnienie i szybko wyrobił sie z naprawą - byłam wczoraj u dentysty (baardzo przystojnego!), który rwał mi ząb i postanowiłam w zyciu nie dam sobie więcej wyrwać ŻADNEGO ZĘBA!!!, sam zabieg ok, ale jak o 20 przestało działać znieczulenie to myślałam że po ścianach będę chodziła, bo bolała mnie cała lewa ztrona twarzy, łącznie z uchem i skronią. Dzisiaj będę na samych kleikach, bo za cholerę nie mogę nic ugryźć- to zła wiadomość dla moich zbędnych kilogramów Wczoraj się odwazyłam i weszłam na wagę i tu szok- waga taka jak przed ciążą!- tylko ten brzuch muszę ćwiczyć bo jest trochę obwisły- ale nad tym juz pracuję Ja od męża dostałam super seksowny komplet bielizny(czarny stanik i stringi oraz koszulka), ale niestety nie mogłam mu wczoraj za ten prezent odpowiednio podziękować, ale to nic nadrobie zaległości dzisiaj)) No właśnie dikande czemu się nie odzywasz? Miecka jak tam znosisz wyjazd córy? My też się wybieramy w góry , ale ...za rok Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Skleroza;) 15.02.08, 09:48 Wronka, skarpetki Filip dostał od Chrzesnej i to jest bardzo trafiony prezent Laura daj znać jak minęła noc( w szcegóły zagłębiać się nie musisz) Odpowiedz Link Zgłoś
fartika Re: Kurde 15.02.08, 11:22 Ja też ponarzekam.. 1.Opryszczka 2.łupie w krzyżu 3. boli ząb Dziękuje za uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Jestem już, ale też nie na długo:( 15.02.08, 11:30 Miło dziewczyny, że o mnie pamiętacie. Nie odzywałam się, z kilku powodów. Najważniejszy, to popsuty laptop teraz piszę z komputera mojego męża. Ale cieszę się, że zauważyłybyście, gdybym całkowicie zniknęła Walentynki spędziłam z Rafciem, może trochę było mi przykro. Fajnie, że dostałyście cos od mężów. Nie mogę się tym pochwalić. Zresztą, nie będę teraz prała brudów na forum... Po prostu chciałabym aby między nami było jak za dawnych lat. Samopoczucie mam beznadziejne, ciągle boli mnie głowa, jestem zmęczona i mam wszystkiego dosyć. Rafał ma dziwne plamy na policzkach, takie skupiska suchych plam, z daleka wygląda to jak rumieńce. Co to może być??? Zupełnie nie wiem co mam napisać Narzekać nie będę, bo co mi to da, no a dobrego nastroju też nie mam. Eh A może jednak się wyżalić...??? No to tak ogólnie - jest mi do d..y. Czasem mam ochotę coś zmienić ale chyba nie da rady. Życie mi przemija, nie realizuję się twórczo, zmarnowałam talenty, pozostaje mi tylko być matką. Pzrykro mi się robi, kiedy widzę spełnionych zawodowo ludzi, którzy robią to, o czym zawsze marzyli. No i widzicie, niepotrzebnie tu wróciłam. Przyszłam, podołowałam i nie wiadomo kiedy znowu się tutaj zjawię. Mam tylko nadzieję, że za niedługo Dziękuję dziewczyny za pamięć. Idę sobie poryczeć, a co. Pozdrawiam Was kochane Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Jestem już, ale też nie na długo:( 15.02.08, 12:41 dikande, nawet nie masz pojecia, ile mamy wspolnego. gdyby nie sofik, to tez bym sie wiecznie dolowala, bo mam czym. staram sie myslec pozytywnie jednakowoz, bo coz mi zostalo jak mnie dol zlapie, to za latwo nie puszcza, wiec hmmm, no jakos tak ciagne z dnia na dzien.. w tym tygodniu niezle, bo mam chociaz meble do skrecania - wlasnie skonczylam biblioteke i chociaz tyle satysfakcji mam. gorzej mi sie robi, jak sie rozejrze wokolo, burdel na kolkach, szkoda gadac! a sprzatac mi sie nie chce.. dikande moze sobie na gadu posmecimy? tylko sobie tego laptopa napraw. no i wiesz, cycki do gory! p.s. tak wronka, tez uwazam, ze zwariowalismy z tym wozkiem w gorach! a chusty sie zwyczajnie zapomnialo - ja myslalam, ze daniel wzial, daniel myslal, ze ja.. taaaa.. ale i tak fajnie bylo Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Jestem już, ale też nie na długo:( 15.02.08, 12:42 Hej, Dikande, Rafcio nie zawsze będzie taki absorbujący!!! Za chwilę już będzie bardziej samodzielny, a Ty będziesz mogła znowu kierować swoim życiem. Ja też mam czasami wrażenie, że od urodzenia Weroni nie panuję już nad swoim życiem i ono mi się po prostu toczy wypełnione obowiązkami, ale zawsze wtedy sobie tłumaczę, że w życiu jest czas na wszystko. A teraz nastąpił właśnie czas na macierzyństwo. Dzięki temu możemy zasmakować różnorodności. Nauka, wariacka beztroska, miłość, kariera, macierzyństwo, odpoczynek (tego już nie mogę się doczekać!), to wszystko przychodzi w różnej kolejności i prawie zawsze musi temu nowemu ustąpić miejsca poprzedni etap, bo najczęściej nie da się wszystkiego na raz, tzn. niektóre da się pogodzić lepiej lub gorzej, ale wszytkiego napewno nie. No, powymądrzałam się, to teraz ja też ponarzekam Rozwalają mi łazienkę!!!!!!!!!! Poszła jakaś cholerna rura nie widomo gdzie, i zaczeło zalewać. Teraz kują po trochu płytki i szukają, gdzie to poszło. Smród z kanalizacji w całym domu, syf jak nie powiem, pół łazienki już rozwalone, muszę siedzieć na d.... z robotnikiem w tym smrodzie razem z Weroni i ogólnie mam dość! Dikande, takie policzki to alergia. Weroni też takie ma tylko bardzo niewiele, oprócz tego ma śluz w kupce i gastrolog powiedział, że to alergia, najprawdopodniej pokarmowa, ale może też być inna. Powiedział też, że dopóki się nie pogorszy to mam się nie przejmować. Ha, łatwo powiedzieć, nie wiedział, że ja jestem matka wariatka (co ma dalsze konsekwencje, ale nie będę o tym pisać, bo musiałabym używać niedozwolonych słówek). Wroan, Andrzejek "cwaniaczek" jest super!!! Wronka, zazdroszczę nowej fryzury, ja się mobilizuję do fryzjera już od miesiąca. Co do rezerwacji Weroni, to bardzo mnie cieszy ilość potencjalnych ofert, będzie miałą dziewczyna wybór Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Rycz mała, rycz 15.02.08, 12:49 Dikande trzymaj się, gdzie masz sobie ponarzekać jak nie tu? Musisz wyjść z domu!!!!!!!!! Sama!!!!!! Ciągle siedzisz z malutkim, nie ma Ci kto pomóc, od tego ten nastrój. Coś o tym wiem. Może do rodziców możesz pojechać na parę dni?? Trochę pomocy przy Rafałku, zmiana otoczenia na chwilę dobrzy by Ci zrobiło. Ja ostatnio strasznie osłabiona jestem, ciagle coś łapię i zarażam potem otoczenie. Przywlokłam, chyba z aerobiku grypę żołądkową, o mały włos nie wylądowałam w szpitalu, Lili oczywiście się uparła, że mleko z butli jest be i koniec, także całą noc wymiotowałam, a w przerwach tak mniej więcej co półtora godziny karmiłam. Na razie Lili zdrowa , odpukać, mam nadzieję, że jej to nie dopadnie. Wroan jak nazywał się ten lek na uodpornienie i czy mogą go karmiące brać??? No i ja też dostałam bukiet czerwonych tulipanków. Są takie śliczne, w domu pachnie wiosną, a za oknem zima Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Rycz mała, rycz 15.02.08, 13:17 a jeszcze chcialam napisac, Fetraska GRATULUJE powrotu do wagi sprzedciazowej! mi jeszcze kilogram zostal, a potem nadprogramowe 2-3. jak to pojdzie, dopiero bede sie cieszyc. za to sofik wazy juz 6070g, wczoraj u kolezanki ja zwazylysmy - kolezanka wlasnie wage niemowleca zakupila dla babla swojego, ktoremu tez sie srednio na swiat spieszy.. no chociaz w sumie tydzien jeszcze ma do terminu chlopak.. ech, co ja widze, przypominaja mi sie te ostatnie dni ciazy i zdaje mi sie, ze wieki minely! a co do walentynek, my z mezem romantycznie skrecalismy biblioteke (ktora dzisiaj skonczylam, jak juz sie chwalilam), za to wyszlismy do tajskiej restauracji 13ego, taki nasz maly prywatny bojkot aaa! i jeszcze ogladalismy sobie 'into the wild', film Seana Penna z muzyka Eddiego Veddera (Pearl Jam) i prawie sie poplakalismy na koniec (gdybysmy w kinie to ogladali, to juz bysmy sie poryczeli na pewno), mmmmmm.. dobra muzyka i film, to jest to, co z mezem lubimy baaardzo! tylko tak malo czasu na to ostatnio.. ten film tez ogladalismy ratami przez 3 wieczory - tak to juz jest z sofikiem, ktory przed 22 spac nie pojdzie i koniec. film polecam, jesli lubicie spokojne, filozofujace klimaty. dikande, raz jeszcze, cycki do gory! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Jest mi lepiej:) 15.02.08, 13:51 Bo naczytałam się Waszych odpowiedzi i ulżyło mi Głupio mi tylko, że nie mam nikogo w dzień, komu mogłabym pomarudzić i padło na Was. Z tym kompem to masakra jest jakaś. Trzeba go reklamować, bo ma błędy w pamięci i się resetuje Mam nadzieję, że wkrótce będę miała znów z czym leżeć w łóżku i Wam odpisywać teraz piszę z kompa męża, nie mogę na nim korzystać z gg, bo to komp do pracy i byłoby to mało bezpieczne. Tak twierdzi mój mąż. No ale odpisywać czasem mogę, jak nie ma go w domu i nie pracuje na nim Poza tym jest to stacjonarny komp i w kanciapie przeznaczonej do pracy, gdzie ledwo się mieszczę, rąk nawet nie da się tutaj wyciągnać, a co dopiero wziąć Rafcia ze sobą Włożyłąm go w gondolę, ubrałam i lezy przy otwartym balkonie. Trochę mi lżej Robię obiad walentynkowy, bo dziś mąż będzie wcześniej, a nie jak wczoraj... Chcętnie pogadam na gg jak tylko będę mogłą Mysza Z wieeeelką chęcią!!!! Bo gęby nie ma do kogo otworzyć i szlag trafia... Potrzebuję czasu dla siebie, ale kiedy to będzie? Do rodziców nie pojadę, bo nie ma u nich zbytnio warunków grzewczych na przyjęcie małego dziecka. No a koleżanki... pracują albo są daleko, albo też mają dzieci i nie mają czasu na nic... Dziękuję Wam kochane za miłe słowa. Postaram się mieć cycki wyżej niż dotychczas Pozdrawiam i lecę, marudek się zbudził.... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Jest mi lepiej:) 15.02.08, 21:30 Witamy Fertikę! Mam nadzieję że krzyż i ząb już na swoim miejscu )) Dikande, a co robilaś wcześniej? Pryznaj się słoneczko Na pewno będzie dobrze, obiecuję. Jeśli idzie o Lymphosil to każą pytać lekarza; niech sprawdzi. Ja już zawalona robota, choć na razie w domu i na wyjściach. Jeszcze tylko 2 tygodnie i do biura.. Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: Jest mi lepiej:) 16.02.08, 16:19 czesc, jakosc dzisiaj tak tutaj pusto, ja wrocilam w czwartek, ogolnie byl to wyjazd walentynkowy, powiem krotko bylo super, mieszkalismy u przyjaciela mojego meza ktorzy maja 3 pietrowy dom w Zebie, piekny, drewniany, i najwyzej polozony w calej Polsce, rano jak wstawalismy to widzielismy cale tatry, cos pieknego, opalalismy sie na tarasie w samej bieliznie tak bylo cieplutko, maz nabral jakiejs takiej energii i stawal na wysokosci zadania co drugi dzien)) a moze to mu pomagalo pozbyc sie kacaDD........ Wroan zazdroszcze Ci powrotu do pracy, we mnie to sie takie sprzecznosci bija z jednej strony chcialabym znowu pracowac, a z drugiej strony nie wyobrazam sobie zeby moj malutki poszedl do zlobka albo zeby ktos inny sie nim zajmowal, a wogole to z kim zostawisz bobo jak wrocisz juz na stale do biura? Jutro wraca moja corka, juz mi sie za nia teskni, przywiezie ja babcia autobusem, nie chce tego komentowac, ale mieli ja odwiezc autem, jej dziadek i ojciec, a tu nagle dowiaduje sie ze babcia ja przywiwzie autobusem, babka ma 66 lat, i tak nia tyraja, nie pojme tego wszystkiego, zawsze tak bylo, panowie i wladcy na piedestale a baby do roboty, cala ta sytuacja po raz kolejny utwierdza mnie w przekonaniu ze zrobilam dobrze rozchodzac sie z pierwszym mezem, nawet dupy nie ruszy zeby dziecko przywiezc, poprostu chory klimat...... Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Jest mi lepiej:) 16.02.08, 18:48 Oj Wroanno, wierzę w to A co robiłam wcześniej....? Może lepiej nie pytać, bo nic konkretnego. W tym rzecz, że już nigdy pewnie nie będę robiła czegoś konkretnego. Wy macie pracę, stałą zresztą... A ja różnie Epizod w kwiaciarni, barze, latałam też na uczelni z mopem A z tego, co lubię to wyrabiałam masosolne anioły, decoupagowałam drewniane rzeczy i czasem coś upchnęłam;P Więc same widzicie, że niczym chwalić się nie mogę Aaaaa, swego czasu na castingi latałam, bo marzyło mi się statystowanie ale najwyraźniej moje ryło jest niezbyt piękne, bo nic nie wyszło Tak więc najlepiej mieć za kilka lat drugie dziecko i zostać kurą domową, bo tylko to mi wychodzi... Oki, lecę bo mąż musi do kompa no i minęło moje kilka minut Miłego weekendu!!! Miecka - ale Ci fajnie. Też bym tak chciała odpocząć.... Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska mi też jest już lepiej.. 16.02.08, 19:26 dzisiaj zaliczyłam kolejna wizytę u stomatologa, poniewaz, jak sie okazało, w miejscu usuniętego zęba zaczęła mi się zbierać ropa. O czwartku myślałam ze mi głowę rozerwie, a do tego Filip się przestawił i budzi się co 2 godziny - niczym nie da się go uspokoic tylko cycem Dostała antybiotyk na 5 dni- podobno małemu ma to nie zaszkodzić- mam taką nadzieję! Dobra spadam bo musze iść małego głodomora kąpać Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: mi też jest już lepiej.. 16.02.08, 21:23 Więc jeśli idzie o mój powrót do pracy, to ja na szczesci częśc pracy nawet dużą mogę wykonywać w domu - teksty pr na strone, komunikaty a przede wszystkim mój magazyn którego jestem naczelna, który na razie jest kwartalnikiem a my być dwumiesięcznikiem - bardzo mi to podchodzi, a to oznacza nienormowany czas pracy. Dikande, a może zostan przy sztuce, nawet takiej małej? Może zrób kurs ceramiki i zacznij wystawiać na allegro? Mogłabyś siedzieć wiecej w domu no i lubisz to chyba Fetrasia, strasznie ci współczuje, raz to przeżyłam i wiem co mówie Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: mi też jest już lepiej.. 17.02.08, 14:29 Dikande zajmowanie sie domem i wychowywanie dzieci to moim zdaniem najciezsza praca, ja tez pracowalam do pazdziernika 2006 od kiedy skonczylam liceum, ostatnie 7 lat w banku, i czasem mi sie wydaje ze w pracy to ja odpoczywalam w porownaniu do tego o co dzis musze sie martwic kazdego dnia, nie martw sie ja tez postanowilam siedziec w domu z dziecmi, a maz cos przebakuje o jeszcze jednym bablu......i nie ma w tym nic zlego, doszlam do wniosku ze puki jestem jeszcze w miare mloda to sobie podchowam dzieci a pozniej bede robila to co lubie najbardziej.......bo u mnie to chyba jest najgorzej, jestem z wyksztalcenia ekonomista, a nienawidze swojego fachu, w banku lubilam pracowac tylko ze wzgledu na ciagly kontakt z ludzmi, a ze szybko przyswajam wszelka wiedze to tajniki bankowosci nie byly dla mnie nazbyt skomplikowane, a teraz mi sie marzy, jak juz odchowam moje potworki, zeby skonczyc wyzsze studia kosmetyczne i otworzyc swoj salon z prawdziwego zdarzenia, zawsze mnie to interesowalo, ale jak ja szlam do liceum a pozniej na studia to nie bylo u nas takiej szkoly...... Wroan ale kurcze z kim zostawiasz bobo, no chybaze to tajemnica) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka nie mialam dostepu do internetu! 17.02.08, 18:57 nawet nie wiecie jak mi z tym ciezko caly weekend bylo!w piatek jeszcze napisalam posta ale widze ze go zzarla amba, no trudno. dikande nie lam sie ja tez nie mam stalej pracy i zawodu. byla sklepikara, niania i pania z ksiegarni(moja ukochana praca) ja bym bardzo chcialam gdzies ze slowem pisanym cokolwiek, nawet przez jakis czas pracowalam w gazecie ale jako pani od zapychania dziur reklama i to nie bylo to. fetraska tez wspolczuje bo rowniez znam ten bol. niestety mama nie pomoze ci bo mowi ze nie zna dziecka i tak bez widzenie ii badania weroniki nie potrafi. radzi ci zebys pogadala ze swojim pediatra. mowilam wam ze okazalo sie ze mam semestr nie zaliczony?a bylam na 100% pewna ze mam zaliczony, glupia baba z etyki nie wpisalam mnie sobie w kalendarz mojej pracy nie ma wiec wstawilam mi 2!wrrr Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: nie mialam dostepu do internetu! 17.02.08, 19:58 Wronka czy to jest twój skype, przy tej wiadomości?????? jak to zrobiłaś??? Wronia bardzo ci współczuję z powodu niezaliczonego semestru, Fetrasia moje ubolewania z powodu ząbka, którego nie ma. Dikande, Wronia zawodowo wszystko wam się jeszcze ułoży. Miecka rzeczywiście coś nie halo z tą rodzinka twojego byłego!! Przeprowadzka Olafa to był strzał w 10!!! słyszę go bez problemu i jest w ogóle ach i ech )))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: mi też jest już lepiej.. 17.02.08, 23:27 Miecka ale super już się widzę u ciebie na konsultacjach, moim zdaniem pomył znakomity i trzymam kciuki. Dziecko zostawiam a/ z nianią 3 razy w tygodniu 6 lub 7 godzin, sponsoring mama (boże co za fantastyczny wynalazek, pełem komfort), z mamą, teściową, z moja siostrzenicą zakochaną w nim po uszy. Powiem szczerze że gdynym miała wrócić od poniedziałku do piatku od 9 do 17 plus dojazxdy to by mi chyba serce pękło. A tak, co najwyżej wieczory i weekendy zajęte przez odpracowywyanie pensum przy domowym kompie... właśnie skonczyłam upierdliwy artykuł.. oglądam Harryego 5... skonczyły nam się prezerwatywy (nie było w dwóch marketach, paranoja), więc chyba pójde spać Mąż mnie namawia żebym jutro sama kupiła na spacerze z dzieckiem, co za świetny pomysł. Ale nic, do najbliższego okresu i bierzemy piguły (ostatnim razem oczywiście dostałam okresu na 3- dniowym wyjeździe więc jeden cykl wypadł kurka). A tymczasem nasze bogate zapasy przedciązowe się wyczerpały Jak widzicie wasze dylematy to mały pikuś przy moich ))) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska no nareszcie... 17.02.08, 19:26 Wronka, moja pediatra mówi, że jezeli dziecko je warzywa i owoce to nie ma potrzeby podawania mu srodków uodparniających- to poprostu taki typ który musi swoje odchorować zanim się uodporni Dziewczyny, te karmiące cycem, czy wasze maluchy tez jedzą z taką częstotliwościa jak mój? Wcześniej jadł co 3-4 godziny, a w nocy zdarzało się że przespał 6 godzin a teraz.... je w dzień co 2-2,5 godziny a w nocy co 1,5-2 godziny. Tak sobie myslałam ,że może przez to że przez 3 dni niewiele jadłam to mi się pokarm zrobił mniej wartościowy i już się zastanawiam czy go nie dokarmiać mlekiem z butli- bo niby czemu on jest ciąle głodny (a moze to jakiś skok rozwojowy?). A odnośnie pracy- ja pracuję w McDonaldzie(jestem tam kierownikiem)i tak czasami sobie myslę że trochę dziwnie to brzmi że dziewczyna po studiach pracuje w Macu, ale ja naprawdę lubię swoją pracę i mimo że czasami jest ciężko to juz za nia tęsknię. I wkurza mnie opinia, ze tam pracuja sami nieudacznicy bo naprawdę tak nie jest (czego ja jestem przykładem) Wronka i co dalej z twoją szkołą? Laura, a ty co się nic nie odzywasz? Miecka, mała już w domku? Wroan, a my to się pewnie spotkamy dopiero jak na piekałkiewicza się przeprowadzę, bo tak to albo ja nie mam czasu albo ty. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: no nareszcie... 17.02.08, 23:35 Fetrasia, przeprowadź się, zluzujemy i pójdziemy na spacerek. Nie mam pojęcia skąd wytrzasnęłaś tę opinię o nieudacznikach, to chyba nornalna praca, co najwyzej Macdonalda mogą nie lubić antyglobaliści itd, wiesz, ale nie wydaje mi się zeby społeczny odbiór był zły. Zawsze znajdą się przpie..cze, a co ja mam powiedzieć, jak ja pracuje w kinematografii; non stop się ktoś przypieprza choć kasa na to jest minmalna w skali i w porównaniu a i tak wszyscy oglądają poslkie kino jak nie w kinie to w tv. Nie zadowolisz, kochana, najważniejsze że ty lubisz swoja pracę i masz gdzie wrócić. Wronia, ale co ty możesz bidaku zaplanować jako żona sportowca podróżnika, to przerąbane jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: no nareszcie... 17.02.08, 23:35 Ufff, łazienka doprowadzona do stanu pierwotnego, okazało się że zabudowana spłuczka była do d..y, nieślubny ją z jakiejś promocji wyszarpał i to z tego ciekło. No ale kawałek płytek trzeba było skuć. Dobrze, że znaleźli ten wyciek zanim mi całej łazienki nie skuli. A propos odporności to od trzech dni coś mnie bierze. Walczę z tym, ale coś czuję że przegrywam Fetraska, jakoś nie słyszałam tej opinii o ludziach pracujących w Macu, a tego, że lubisz swoją pracę to Ci zazdroszczę. Ja przeżywam kryzys zawodowy, chociaż teraz dzięki Weroni jakoś mniej się tym martwię. Jestem doradcą podatkowym i przez kilka lat ciężko pracowałam na ten swój tzw. "tytuł zawodowy", a jak już go osiągnęłam to zdałam sobie sprawę, że ja już nie mam ochoty w tym zawodzie marnować sobie życia I wiem co chciałabym robić. Chciałabym być psim trenerem))) Oczywiście nie mam żadnego przygotowania do tego zawodu poza wyszkoleniem własnego psa, ale podobałoby mi się to niezmiernie. A z bliższej przyszłości, to mam ambitny plan na ten tydzień. Mam zamiar trochę popracować (na razie jeszcze nie walnełam robotą a zaległości mi się piętrzą), iść do fryzjera - to konieczne, aczkolwiek niechętnie bo nienawidzę chodzić do fryzjera!!! i iść do kosmetyczki - też nie przepadam, ale w "moim wieku" te nieprzespane noce od razu w postaci zmarszczek człowiekowi na ryłku wyłażą Chociaż ostatnio Weroni (pfu, pfu odpukać) śpi w nocy elegancko. Zasypia ok. 21 i śpi do 5, 6, 7 a czasami nawet 8!!! Dzisiaj np. spała do 7, przy karmieniu zasnęła znowu i spała do 11))) Co prawda już z nami w łóżku, co oznacza, że ja wstałam o tej 11 cała połamana, że ruszyć się nie mogłam, ale przynajmniej wyspana byłam jak nigdy!!! Przeprowadzka jej na spanie nie zaszkodziła, czyli tak jak przypuszczałam, to ja mam z nią większy problem niż Weroni. Minął już tydzień, a cały czas czuję się jakoś nieswojo, że moje maleństwo takie samotne w tym pokoju. Ale pisałam już, że jestem matka wariatka... Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: no nareszcie... 17.02.08, 23:47 Aaaa, zapomniałam. Weroni je w dzień co ok. 3 godz. Teraz już rzadko płacze o jedzenie, czasami to nie wiem czy jest głodna, ale jej tego cyca co trzy godziny pakuję (chyba że jakimś cudem śpi akurat), a ona zawsze się na niego rzuca jakby tydzień nie jadła. Strasznie mnie to u niej śmieszy. Ale moja koleżanka, której córka jest o 6 tyg. starsza od Weroni od jakieś mca już narzeka, że jej mała w nocy co 2 godz. na jedzenie się budzi. Widać z tymi dziećmi to nie ma nic pewnego i wszystko się może im poprzestawiać niestety. Chyba trzeba przeczekać. Ja już postanowiłam, że jak mi Weroni się tak przestawi to zacznie dostawać butlę na noc. O ile będzie uprzejma butlę chcieć Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka jedzenie 18.02.08, 09:53 fetrasia nie martw sie moj od jakis 2tyg znowu robi w nocy pobudki co 2h w nocy a w dzien jak mu sie przypomni, czasem co chwila czasem co 4-5h i je po 5min gora. naczytalam sie na karmieniu piersia ze to normalne poniewaz: 1. mleko w nocy jest tlustsze i bardziej kaloryczne 2. dzieci rosna, a w dzien jest tyle interesujacych rzeczy, ze szkoda czaasu na jedzenie i kiedys trzeba to nadrobic podobno najgorsze co mozna w tym wypadku zrobic to dac butle, bo to bedzie poczatek konca karmienie piersia. trzeba zacisnac zeby i przetrzymac. ja i tak nie mam wyjscia bo maly butli nie chce no i musialby by pic nutramigen a on jet ochydny. wytrzymam w koncu to moje dziecie najgorsze ze cholera od kiedy jestem u rodzicow spi ze mna w lozku! bo matka wygodna jest tak czytam wasze zachwyty nad przeprowadzka malych do osobnych pokoi i zaczynam zalowac ze takiego pokoju nie posiadam! wroan ja pomimo wszystko lubie takie zycie, poznaje mnostwo ludzi i kocham to co robi nieslubny, jestem z niego zawsze strasznie dumna jak mu dobrze idzie, ale potrafie mu wytknac bledy po za tym facet ma pasje i lubi swoja prace a nie ma nic gorszzego niz typ jak moj ojciec wracajacy z pracy, lezacy na kanapie z pilotem w rece i narzekajacy na caly swiat brrrrr. u gina bylam. drugiej dzidzi brak w nastepny wtorek ide zalozyc spirale i bedzie swiety spokoj. dikande moj gin mowi ze nie ma pojecia czemu mnie boli i stawia na glowe ide do dentysty Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: jedzenie 18.02.08, 14:08 właśnie Olaf śpi w swoim pokoiku))))))) ja jestem akurat przeszczęśliwa, że Olo od 3 m życia nie je w nocy i je przesypia))))))) wczoraj wróciłam wreszcie do czytania książek bo światełka były porozpalane) byłam dziś z Olafem w pracy, powoli przyzwyczajam się do myśli, że wracam do roboty....... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka bardzo prosze o glosy:) 18.02.08, 16:38 <a href="www.plebiscytwiesci.webpark.pl/hajnowka.html"target="bla nk">plebiscyt</a> nie zebym prywate zalatwiala aaaa bym zapomniala moj nieslubny nazywa sie konrad woroniecki kategoria senior Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 Re: rozpakowane 18.02.08, 19:14 Witajcie! Pozwolicie, że się dołączę? Od trzech miesięcy też jestem rozpakowana Mam na imię Ilona i mam synka Kubusia. Z zawodu jestem nauczycielem (coraz mniej mi to odpowiada)i wcale za praca nie tęsknię. Buszuję sobie po necie w poszukiwaniu przyjaznych dusz. Nawiązując do Waszej rozmowy na temat przeprowadzek - mój Kubuś od urodzenia ma swój pokoik. Chyba nikt z naszych znajomych tego nie pochwala, ale nam wszystkim trojgu to odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Witamy w naszym gronie 18.02.08, 19:27 Kubuś jest prześliczny!! Napisz dokładnie kiedy sie urodził i oczywiście skąd jesteś Fajnie że robi sie nas tu coraz więcej- a nauczyciela w naszym gronie jeszcze nie ma. A tak właściwie to czego uczysz? No i na tym forum znowu jest przewaga chłopaków Ilona przyznaj sie przeczytałaś wszystkie nasze posty- bo to jest lektura na dłuuugie zimowe wieczory i dla osób majacych mnóstwo czasu - a teo akurat młodym mamom chyba brakuje:0 Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Witamy w naszym gronie 18.02.08, 19:52 śliczny chłopak! Kolejne dziecię z włosami, cholera))mojemu też coś tam zaczyna rosnąć, ale wolno mu to idzie jadę jutro na duuuże zakupy, hip hip hurra, nieślubnym lepiej niech na konto nie zagląda Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Witamy w naszym gronie 18.02.08, 19:55 o kurcze właśnie zauważyłam że Kubuś już społecznik jest i pieniążki na WOSP zbierał. Brawo! był najmłodszy? Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 Re: Witamy w naszym gronie 18.02.08, 20:47 Masz rację wronka, Kubuś był najmłodszym wolontariuszem w tym roku, ale nie w całej historii orkiestry. Najmłodszy bodajże 2 lata temu miał chyba 27 dni czy coś koło tego. W każdym razie Kubala kwestował na spacerku, a później dostał nawet dyplom z podziękowaniem - wisi na ścianie w jego pokoiku - jego pierwszy dyplom!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 Re: Witamy w naszym gronie 18.02.08, 20:07 A więc tak, odpowiadam: Kubuś urodził się 8 listopada. Mieszkamy w Grodzisku Mazowieckim. Uczę w klasach I-III. A postów przyznaję bez bicia wszystkich nie przeczytałam, tylko początek i koniec Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Witamy w naszym gronie 18.02.08, 21:11 Cześć dziewczyny. Cieszymy się, że nas coraz więcej. Śliczny chłopczyk z Kubusia) Ja chyba do pracy nie wrócę, byłam tam z małą w zeszłym tygodniu i same zmiany. Zwolnili tyle osób, że byłam w szoku. Trochę żałuję,bo lubię swoją pracę, jestem księgową, no ale cóż. Jakoś tak smutno, jak odchodziłam salon tętnił życiem, a teraz takie pustki W sumie potrzebowaliby kogoś, ale nie zapłacą mi tyle ile zarabiałam wcześniej, a to mnie się nie opłaca. Po opłaceniu niani i auta to zostało by mi 300zł to już wolę z Lilką w domu siedzieć. Pójdę na bezrobotny, a potem czegoś poszukamNie ma tego złego Wroneczko moja Lilka też łysolek) choć troszkę jej już rosną włoski, koloru bliżej nieokreślonego) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Witamy w naszym gronie 18.02.08, 21:45 Kilolek jaki słodki ten twój synek, rewelacja! Świetne zdjęcie ze smokiem :0 witamy w naszym gronie Szamiran, jakże mi przykro...ale pewnie, w tej sytuacji to nie ma sensu wracać. Ide pisać tekst o strajku scenarzystów, idzie mi to jak krew z nosa. Włąsnie sekretarzowi redakcji ukradli laptopa z domu, oczywiście na mnie przypisanego. Niezle. Dobrze że mam lokatę, bo zanim laska doczeka wypłaty i odda to troche czasu minie. co za pech, a miala go oddać do biura pod koniec lutego. Mysle, ze częsciowo bede partycypowac w kosztach, może za oprogramowanie zapłacę. Ale pech to pech no i nasz wspólny kłopot. Dlatego musiałam poprawic sobie humor i wejść do was. Mąż rozwiązal sprawe wiadomoą Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Witamy w naszym gronie 18.02.08, 22:26 Witam Kilolek, ale fajny ten Twój Kubuś! A właściwie to czemu już Ci nie bardzo pasuje bycie nauczycielką, czyżbyś maluchów nie lubiła)))) Żartuję, nauczycielom to powinni dodatek za pracę w szkodliwych warunkach dawać, a może dają??? Wroan, ale czemu masz jakieś koszty pokrywać skoro ukradli? Trzeba na policję zgłosić, protokół spisać, a nie płacić, moim zdaniem oczywiście. Co innego zniszczenie, ale kradzież? Szamiran, wygląda na to, że firma podupadła po Twoim odejściu Mi dzisiaj rodzony ojciec uwagę zwrócił, że może powinnam nie jeść już ciasta rację miał niestety bo ja po ciąży jeszcze 7 kg in +, i coś nie zanosi się, żeby mi szybko poleciało. A w ogóle w ciąży przytyłam 30 kg, czyli pobiłam tu rekord, szczerze mówiąc wolałabym inne rekordy bić. A potem jeszcze delikatnie mi zasugerował, ojciec znaczy, że mama to co by się nie działo, zawsze musi mieć makijaż zrobiony, a ja to sobie coraz częściej odpuszczam. No odpuszczam bo czasu na nic nie mam, a skoro i tak cały dzień w domu siedze... Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 Re: Witamy w naszym gronie 19.02.08, 08:55 No niestety cholera dodatku nie dają! Dzieciaki lubię, ale rodziców mniej Człowiek się wysila, staje na głowie, życia rodzinnego 0, bo ciągle tylko jakies sprawdziany i atrakcje wymyśla, zeszyty sprawdza, dekoracje dzierga itp a i tak ciągle jest źle. Wczoraj spotkałam na spacerze jedną matkę - oczywiście synkiem zainteresowana bardzo. A na koniec rozmowy zasugerowała mi, że może moje dziecko uda mi się wychować lepiej niż te cudze, wrrr... Mon-ika ja się maluje codziennie nawet jak nie wychodzę (no na spacer zawsze wychodzę) bo się lepiej wtedy czuję. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Witamy w naszym gronie 19.02.08, 12:58 witam Kilolek) ja tam codziennie sie nie maluję, chyba,że na spacer wychodzę, włosów też codziennie nie robię, niech żyje czapka w sumie odpowiadają mi te zimowe spacery przy +5)) jest gdzie brzuch schować i nie wymodelowane włosy) ja wracam do pracy, ale na inne stanowisko, mój przyszły przełożony jest bardzo zadowolony, wariat czy co?? ja tam chyba wariatka jestem bo dziś zaczepiałam obcych ludzi na dworze i pół godziny przegadałam z panią, która miała stoisko bielizny, nic u niej nie kupiłam- jaka klientka pogadała, pogadała i polazła, zaopatruję się w new bieliznę do pracy, w nowym rozmiarze-80C. No to został mi tylko rozmiar do zrzucenia Dla jasności- w pracy chodzę ubrana ale mi się chce do ludzi, no tak człek to istota społeczna Monika wyglądasz super-przynajmniej na zdjęciach))na pewno zrzucisz te 7 kg)) ja tam też już dawno osiągnęłam wagę sprzed ciąży, ale figury nie heheh Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Witamy w naszym gronie 19.02.08, 13:55 Filip zrobił się strasznym marudą- leżeć źle, w leżaczku żle- no jedynie na rączkach jako tako chociaż też żadna rewelacja Nie wiem co mu jest ale stawiam na zęby jutro wybieram sie do pediatry bo coś mu oczko ropieje - to pewnie przez to ciągłe całowanie Weroniki. Aha zauważyłam się, że mojemu synkowi podobają sie brunetki- mamy taką jedną na wielkim kalendarzu i cieszy się do niej jak głupi, do Różczki w Teletygodniu też (a.. dla dociekliwych pani na kalendarzu jest ubrana) A więc Monika twoja Weroni jest brunetką więc zdecydowanie będzie dla mojego Filipa Laura, skoro twój przełożony sie cieszy że wracasz to wykorzystuj sytuację i rezerwuj sobie wolne na długi majowy weekend! Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Witamy w naszym gronie 19.02.08, 14:27 Fetrasia no właśnie cieszy sie,że wracam, a nie wyjeżdżam na długi weekend majowy)))))) bo ja lubię pracować szczerze powiedziawszy to już mi brakuje koncepcji w co sie bawić z Olafem, padam, mata to już przeżytek)))) Odpowiedz Link Zgłoś
dikande :) 20.02.08, 11:07 hej, hejjjj.... jestem Komputer jeszcze nie naprawiony, ale z kompa meża zaś piszę Kurcze, ale się rozpisałyście Miałam czytania Mój Rafał też od kilku dni je częściej nocą. W dzień bywa, że karmię go 4 razy, bo jest tak zajęty zabawą. Daję mu też od tygodnia marchew, wcina ją jak oszalały. Czy możecie mi podpowiedzieć, jak podawać pierś kiedy karmię marchewką? Tj. czy po każdym karmieniu marchewą muszę podać cyc??? Wczoraj byliśmy na szczepieniu, Rafał nawet nie zajęknął, tylko ciągle strzelał uśmiechy Najpierw do babek w recepcji a potem do lekarki i pielęgniarki, mały czaruś z niego rośnie W tej chwili ma fazę na matę, cymbałki, grającą ważkę i moje organy Muzyk mi chyba rośnie Postaram się dodać wkrótce foty na bobasach, jak tylko mi się zachce i znajdę czas. A wiecie, że coraz częściej myślę o seksie? Normalnie staję się kobietą znowu Witam nową forumowiczkę Jesteś z Grodziska, ja z Brwinowa Mieszkamy bardzo blisko siebie Jesteś nauczycielką, ja też - do gimnazjum, bo do liceum muszę mieć mgr. No a z pisaniem pracy idzie ciężko.... Ale w zawodzie nie pracuję Dobra, lecę Obowiązki wzywają Jak dodam nowe foty, do dam Wam znać Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: :) 20.02.08, 12:06 Jak obiecywałam - zdjęcia dodane Młody śpi, więc miałam chwilę by wejść do kanciapy i dorwać się do kompa Coś dzisiaj jajniki mnie bolą... Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: :) 20.02.08, 12:23 No faktycznie śmieszek z tego Rafcia)) Ale widziałam, że podkówkę też umie zrobić, strasznie mnie rozczulają takie dziecięce podkówki Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: :) 20.02.08, 12:53 Sztuką było sfotografować podkówkę tak, mój Rafcio jest ciągle uśmiechniętyCoś długo mi śpi, mieliśmy iść na spacer a ten kima i kima... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: :) 20.02.08, 21:41 Monia, fajna interpretacja pracy Szamiran, no jasne, tylko odeszła od razu pikują, i tego się tzrymajmy!! Oj pani nauczycielko chyba bym babie odpowiedziała - no cóż, jak w domu nie ma odpowiedniej podstawy to i z próżnego nie naleje hehe. Ale takie riposty przychodzą zawsze za późno Ostatnie tygodnie przed powrtoem do biura pędza jak oszalałe, dlatego rzadko sie tutaj pojawiam, po prostu z niczym, kompletnie sie nie wyrabiam, i jeszcze koncze numer marcowy Magazynu.... Milion spraw. Wpadne na dłużej jak opanuje ten chaos Ściskam was Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Hej co się z wami dzieje? 21.02.08, 10:10 Cicho tu strasznie a to przecież nie weekend!! Byłam wczoraj z Młodym u lekarza i ma wirusowe zapalenie spojówek- oczywiście zachwycił lekarki gadaniem iuśmiechami Waży 8 kg, czyli przez oststnie 3 tygodnie przybrał na wadze tylko 300 g (ufff) odetchnęłam z ulgą, ze już nie tyje w zawrotnym tempie. Jutro w końcu podpisujemy ostateczną umowe kupna mieszkania, potem jeszcze tylko przelew kasy na konto sprzedajacych i bedę mogła spokojnie urządzać mieszkanie i zacząć się nim cieszyć!! Jakaś paskudna pogoda dzisiaj ale to nic i tak idę na spacer!! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Hej co się z wami dzieje? 21.02.08, 10:38 Czasu brak ostatnio. Buszowałam po allegro w poszukiwaniu ubranek, przyznaję się bez bicia. Lili już mi wyrasta z wszystkiego. W pracy faktycznie się posypało, jakby nie było pilnowałam tam sporo rzeczy))) Jakoś się pocieszyć trzeba. Konkurencja i największy wróg szukają księgowej i to całkiem fajne warunki proponują, zastanawiam się nad tym. Nic nie szkodzi aplikacje złożyć. Idę dzisiaj odwiedzić kumpele z maluszkiem ma 1,5 miesiąca, a już waży tyle prawie co Lileczka))) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Hej co się z wami dzieje? 21.02.08, 10:41 Gratulacje .Fetraska, ja jeszcze musze trochę poczekać, mam nadzieję, żę w połowie marca też już zaczniemy się urządzać. Na razie to się jeszcze tu z właścicielami muszę użerać. Chcą, żebym zapłaciła połowę za piecyk gazowy w łazience, z którego korzystam drugi miesiąc. Poprzedni był już w takim stanie, stary rupieć, że w końcu wybuchł i mogło się to skończyć tragicznie, ale kogo to obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Hej co się z wami dzieje? 21.02.08, 13:05 czesc dziewczyny, tez sie troche zapuscilam w pisaniu - kajam sie! witam rowniez kilolek, w koncu mi sie udalo zdjecia Kubusia poogladac, wczesniej mi strona za nic nie wchodzila - strasznie fajny chlopak i ta czupryna! zazdroszcze, bo sofik lysol taki, ze hej w poniedzialek przyjechala do mnie mama i zostaje na miesiac, ma mnie odciazyc z mala, co bym ta prace moja nieszczesna pisala - dlatego tez na forum sie za bardzo udzielac nie moge, bo mnie sprawdza oczywiscie w malej zakochana, ciagle mi ja bawi, az powoli za wlasna cora tesknic zaczynam. spi teraz na balkonie, moja losica mala, ech.. bylysmy dzisiaj na drugim szczepieniu, ktore nie obylo sie bez placzu. mala wazy 5990g, hmmm.. moze ta waga kolezanki nie taka dokladna, bo tydzien temu bylo ponad 6kg.. no i ma 64cm wzrostu. jak na nasze geny, to i tak duza dziewczyna dostalam zielone swiatlo na urozmaicanie diety, tudziez proste i wyrazne wskazowki, co i jak, wiec jestem bardzo zadowolona z wizyty. a zaczynamy w sobote, zeby tatus mogl byc obecny przy tej, jakze waznej, okazji choc nie moge sie juz doczekac! az jej dzisiaj pierwszy zestaw do karmienia kupilam! dobra koncze na razie, bo zostane przylapana na goracym uczynku, a tego nie chcemy. buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 Re: Hej co się z wami dzieje? 21.02.08, 14:05 Hej, dzięki za miłe przyjęcie A ja mam chyba dziecko chore. Nie chce gó..arz nic jeść. A widać, że jest głodny. Suka, zaczyna jeść a potem płacze i przegina się i już nie chce i za chwilę od nowa. I to nie ważne czy dostaje cyca czy butlę. Z każdym dniem jest coraz gorzej. Na początku miał po prostu słabszy apetyt. Stanęła mu waga a wszystkie wyniki ma bardzo dobre, usg brzuszka też. Już nie wiem co mam robić. Moja pediatra na urlopie w górach bawi a jakaś inna baba w przychodni orzekła, że dziecko jest głodne, bo mam mało mleka i koniec dyskusji. Jakaś wariatka. buuu Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Hej co się z wami dzieje? 21.02.08, 14:51 hmmm, wspolczuje, kilolek nie wiem, co poradzic, bo zaden ze mnie ekspert.. moze zabki mu ida? albo ucho boli? a jak boli, to wiadomo i jesc nie idzie.. ale to tylko takie domysly snuje. mam nadzieje, ze sie polepszy wkrotce. u mnie mloda marudna po szczepionce, juz czopka dostala profilaktycznie. a mi tak sie chce spac! ech.. no i wronka, gratuluje, widze, ze maz prowadzi w rankingu! wlasnie zaglosowalam Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Hej co się z wami dzieje? 21.02.08, 15:00 sorki babki ale mi komp raz działa raz odmawia współpracy dlatego tak rzadko się tu pojawiam. Obiecuje że jak tylko wrócę do siebie(a już ni mogę się doczekać) nadrobię zaległości. pani dziekan mi w delegacje wyjechała i już nie wiem co z tą moją szkołą będzie. kilolek poczytaj sobie na forum karmienie piersią albo najlepiej zadzwoń do pani moniki ona wydaje się być fajną i mądrą babeczką. dikande Rafał myślący jest boski)))i faktycznie będzie z niego muzyk, co do marchewki to ja mojego na początku karmiłam po jedzeniu z piersi bo mało jadł a teraz cały słoik wpiernicza kurde tyle chciałam jeszcze a tu mi się Dzieć obudził mam nadzieję że komputer jeszcze ze mną po pracuję później Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 jestem zła az mnie telepie:( 21.02.08, 15:23 wizyta u adwokata, podział majątku, szkoda gadać, ręce opadają, nie ma sprawiedliwości na tym świecie, masakra, paranoja........ właśnie wróciłam ze spaceru z młodym, ale mi nie przeszło(((((( trzeba sie poskładać, jak?????? Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 Re: jestem zła az mnie telepie:( 21.02.08, 15:57 Współczuję Laura. Głowa do góry jeszcze będzie dobrze. Widziałam na zdjęciu Olafka w chuście. Chętnie w niej leży? Ja też kupiłam ale ten mój pieronek za nic nie chce w tym wysiedzieć. Może go jakoś źle wkładam. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: jestem zła az mnie telepie:( 21.02.08, 17:13 już trochę lepiej, już nawet coś zjadłam od rana.... Kilolka ja kupiłam chustę bo Olo nie chciał spać w dzień, więc ta chusta była do lulania Olunia, a nie do noszenia sprawdzała się, a następną dzidzię będę w niej od samego początku nosić) Olo od miesiąca przekręcą sie na brzuszek, ale nie chce odwrotnie i beczy, żeby go obrócić.... nie chce mu sie czy co????? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: jestem zła az mnie telepie:( 21.02.08, 17:26 Laura- cucki do góry- wkrótce to wszystko będzie juz za tobą!! Nie poganiaj Olka on i tak super sie rozwija- mój jeszcze nie przekręca się na brzuch- ale pediatra twierdzi że jeszcze ma dużo czasu Na obrót w drugą stronę przychodzi czas około 6 miesiąca ale bywa że nawet dziewięciomiesięczne dzieci nie opanowują tej umiejętności Oglądałam dzisiaj w nocy zaćmienie księżyca i to nie dlatego że byłam tym jakoś specjalnie zainteresowana - Filip zadecydował, że takiego wydarzenia nie może przespać a miało ono miejsce od 3:30 do około 5 rano!! Mam nadzieję że dzisiejsze rozdanie oskarów sobie odpuści Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: jestem zła az mnie telepie:( 21.02.08, 17:55 hmm? z tego co mi moja pediatra mówiła najpierw opanowuje się umiejętność przekręcania z z brzuszka na plecki ???????? Fetrasia ja tam Olka nie poganiam, nawet na przewijaku przekręca sie na brzucho Rwie sie za wszelką cenę do siadania, próbuje podciągnąć się o górne elementy maty Wczoraj czytaliśmy bajeczki, ale chciał je zjeść, w końcu się zdenerwował, że mu mama nie dała)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: jestem zła az mnie telepie:( 21.02.08, 19:01 Laura, współczuję, ale pomyśl, że jak to się skończy to już będziesz miała zamknięty rozdział i święty spokój. Kilolek, no co za baba z tej lekarki, na moje oko to wygląda jakby go coś bolało A może ma pleśniawki i go boli jak ssie? Mysza,no fajni Ci lekarzy tam u Was, tacy jakby bardziej liberalni, mnie lekarka kazała czekać do 6 m-ca i jeszcze mnie opierniczyła, jak zapytałam czy zacząć od odrobiny jabłuszka skrobanego czy od marchewki Fetraska no jak Filip lubi brunetki to rzeczywiście Weroni mu może spasuje, tylko ja uprzedzam, że ona ma CHARAKTEREK, żeby później reklamacji nie było. No już zaczeła wyć właśnie. Mnie się też zepsuł komp. a ściślej karta sieciowa (tak żeby pracować szło, a na internecie posiedzieć to już nie), muszę od nieślubnego pożyczać, a on marudzi, że mu bałagan w kompie robię. Pedancik się znalazł... Dodałam nowe zdjęcia, z uwagi na awarię w ilości niewiele. www.mwww.bobasy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: jestem zła az mnie telepie:( 21.02.08, 22:01 Śliczna ta twoja Wercia Laura to nie jest przyjemne coś o tym wiem Trzeba te sprawy pozałatwiać i mieć to z głowy. Jeszcze trochę poszarpanych nerwów i koniec. Wiesz, jak ja musiałam się z moim eksem spotykać, żeby wszystko pozałatwiać, to u notariuszki ( z którą oczywiście musiał się pokłócić) pomyślałam sobie, jak to dobrze, że już ja tego nie muszę znosić, nie muszę oglądać tej wiecznie krzywej miny i zaraz mi się jakoś lepiej zrobiło))) A więc jakby to na śląsku powiedzieli : cycki sztram!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: jestem zła az mnie telepie:( 22.02.08, 09:17 laurontko ciesz sie tym ze spotkalas takiego wspanialego faceta jak twoj pawel i pomysl ze musisz troche pocierpiec zeby to odpracowac z tym przekrecaniem sie to rozne sa opinie (jak ze wszystkim i potem sie dziwic ze matki wariatki) Farfocel jak mial 6tyg to sie przewracal z brzucha na plecy potem przestal, od jakiegos tygodnia non stop przewraca sie z plecow na brzuch po prostu nie da sie go przebrac, a na macie juz wgole nie polezy bo po co, woli sie z niej z turac albo zwalic na siebie palaki. czasem mu sie uda z brzucha na plecy wogole to musze sobie pomarudzic. noce staly sie okropne! klade go spac o 20 po czym budzi sie o 22.30 i potem co 1,5h do 6.30 kiedy to nadchodzi koniec spania, wrrrrrr. i jeszcze denerwuja mnie baby (szczegolnie madre sa te NIE posiadajace dzieciow) ze pewnie pokarmu nie mam i zebym butle dala na wieczor do bede miala spokoj. A Fafik w ciagu 4 tyg przytyl 550g i jak na niego to duzo. dzisiaj ide zalozyc spirale w znieczuleniu i nie bede mogla go karmic przez pare godzin ciekawe jak sobie moja rodzinka poradzi wstawiam nowe zdjecia Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska nieprzespane nocki... 22.02.08, 09:49 Wronka- witaj w klubie u mnie było to samo ale powoli,powoli jest już trochę lepiej tzn. po kąpieli śpi do 24 a potem budzi się o 1,5- 2,5 godziny no i oczywiście definitywny koniec spania o 6-7!! Ja też uważałam że mam mało mleka i zastanawiałam się nad butlą, ale... zacisnęłam zęby, kupiłam ziółka mlekopędne i zauważyłam, że produkcja mleka się zwiększyła, bo znów mam pełne cycki a nie flaczki jak wcześniej Ja tez myslę o założeniu spirali gdzieś w marcu. Za tydzień mój mąż kończy 30 lat i szykuję mu przyjęcie niespodziankę w knajpie jego kumpla - niby idziemy tam na obiad a tam... NIESPODZIANKA!! Jak myślicie ucieszy się? Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 Re: nieprzespane nocki... 22.02.08, 10:35 fetraska fajna sprawa z tą imprezą niespodzianką w knajpie. Moja mam 4 marca kończy 50 i też szykuję dla niej niespodziankę tyle że u niej w domu hihihi (nie chce mi się u siebie sprzątać, a tak to tata posprząta nich)Ciężka sprawa, bo wszyscy muszą wpaść w jednym momencie ciekawe czy się uda. Zauważyłyście, że jaki problem byśmy nie miały z dzieciaczkami to od razy wszyscy krzyczą że za mało pokarmu! Generalnie butla ze sztucznym dobra na wszystko! Na płacz, brak snu, kupę, pierdzenie, bekanie... co kto chce Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: nieprzespane nocki... 22.02.08, 10:56 mi akurat butla na wszystko odpowiada))))) u mnie się sprawdziła, Olo do tej pory nie miał nawet kataru))))))) a i pierwszy raz słyszę, że butla dobra na wszystko, raczej non stop podkreślacie zalety płynące z karmienia piersią i wasze poświecenie z tego tytułu)) Dzaguś odezwij się!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: nieprzespane nocki... 22.02.08, 11:10 no coś ty laura. czyżbyś się czuła potępiana przez nas? ja wcale nie twierdzę że się poświęcam, karmie bo tak wyszłoa teraz to wyjścia nie mam bo butle jest beeee. strasznie nieciekawie macie z tą zołzą byłą żoną. na takie jest jedna rada wynająć czeczeńców ojj w łeb dostanę za swoje pocieszanie. fetrasia prezent super i co najważniejsze nie narobisz się w kuchni i jak słusznie kilolka zauważyła sprzątać nie będziesz musiała a z tym spaniem trudno wyśpimy się jak urosną, a nie cholera wtedy też nie będziemy spać bo będą późno do domu wracały muszę być naczczo do znieczulenia i jak to zwykle bywa jak nie można jeść to chce mi się straaaasznie, wszystko bym zjadła. Odpowiedz Link Zgłoś
jadzia.orbitrek jest 22.02.08, 11:21 no to jestem. jestem jadzia i mam dziś wszystko gdzieś. dziś nie jestem Matka-Polka. dziś chce być po prostu sama oddzielną osobą. wiem,że jak juz urodziłam dziecko to nigdy nie będę sama dla siebie.ale dziś muszę wyluzować, bo mnie do wariatkowa wieczorem zawiozą, a ja chciałam się karmi dzis napić wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: nieprzespane nocki... 22.02.08, 10:46 Fetrasia super prezent, ja bym była zachwycona)))))))))) A sprawa majątkowa mojego męża będzie się ciągnąć latami, nie możemy wziąć kredytu na swoje mieszkanie (przynajmniej nie tyle ile chcemy) bo widnieje jako współkredytobiorca przy swoim dawnym mieszkaniu. Z jego byłą żoną ni w ch.. ni w ząb się dogadać, nie pracowała przez prawie 10 lat trwania ich małżeństwa, dzieci nie mieli, a teraz wszystko jej sie należy(((((( nie wiem co robić!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dikande witam 22.02.08, 11:48 Cześć dziewczyny Miło znów u Was zagościć Dziś taki parszywy dzień, no ale ciepło jest w końcu Rafik śpi po zjedzeniu marchewki, a ja zamiast sprzątać przed wizytą rodziców, to siedzę w sieci Cierpię na ciągły ból głowy. Moze to przemęczenie... Laura, trudno mi pomóc. Na pewno nie jest Wam lekko w tej sytuacji, no i była żona której wiele się należy... Masz rację, szlag by to wszystko trafił, bo nie inaczej można do tego podejść. Ja bym takiej cycki odcięła Nie martw się, cycki do góry Z babami generalnie trudno się dogadać, no a z babą która pewnie żyje z Wami jak pies z kotem to już na pewno... No a z drugiej strony nie dziwię się jej, że coś tam chce wywalczyć dla siebie. Nie wiem ile tego jest, ale jak uważasz że przegina to może warto z nią pogadać o tym... O ile się da... No ale piszesz, że się nie da... Kurcze. W końcu macie dziecko i to Wam się wiecej należy! Trzymam kciuki za całą sprawę i liczę, że szybko dojedziesz do wspaniałej psychicznej formy)))) Odkąd podaję Rafciowi marchewkę, jest innym dzieckiem. Stał się pogodniejszy, nie skupia się tylko na mojej piersi i sporo czasu spędza na zabawie Chyba w końcu się najada Tylko kupy mnie przerażają, wolałam te rzadsze;P Bynajmniej bez problemu wychodziły)) Fretaska, prezent świetny Mój już dawno po 30tce i nie wpadłam na taki fajny prezent A mnie za miesiąc stuknie 27 :0 No i do tego wczoraj wyrwałam sobie pierwszego siwego włosa!!! A mówią, że rudzi nie siwieją;P Pozdrawiam was wszystkie, Laura - będzie dobrze Pędzę robić porządki, bo inspekcję mam jutro Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: witam 22.02.08, 12:15 czesc jadzia! na wieczor to sobie nawet lampke wina walnij a nie karmi, a coa wariatkowo fajne w moim rodzinnym miescie jest jakby co mam chody i zalatwie izolatke no i cycki do góry baby wszystkie leze na spacer moze zapomne o jedzeniu Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 porażka 22.02.08, 13:38 W zwiazku z wczorajszym dołem nt. wagi i okropnego brzucha dzisiaj wykopalam plyte pt. pilates po porodzie. cwiczenia z dziekiem - powinno byc zachwycone. weroni wyspana i najedzona. oczywiscie klapa. darla sie jak ze skory obdzierana. teraz drze sie u mnie na kolanach dlatego tak pisze. tym dzieciom na filmie to chyba relanium dali. albo weroni taki wredziol Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 Re: porażka 22.02.08, 18:52 Laura, ja o tej butli to tak sarkastycznie ale sory jeśli cię uraziłam mon-ika też muszę sobie taką płytkę załatwić. Jeszcze nie wiem jak - pewnie trzeba się będzie do cywilizacji udać, bo na tym moim zad... to nic nie ma. A w razie czego jakieś relanium się znajdzie Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: porażka 22.02.08, 19:52 monia spokojnie moze za drugim razem weroni bedzie sie bardziej podobalomi pilates wogole nie sluzy bo sie moja nerka buntuje. juz jestem bezpieczna)i polecam wszystkim. za 50zl mam polska wkladke na 3lata. moj gin mowi ze moze z dwa przypadki ciazy przy wkladce mial a zadnego dziecka z wkladka w glowiea hormonow obcych nie biore, o gumach pamietac nie musze normalnie luksus teraz to juz tylko musi mi sie zachciec seksu Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: porażka 22.02.08, 21:00 No z tym zachceniem to u mnie też problem A z ćwiczeniami to było tak, że najbardziej jej się podobały na bicepsy czyli podnoszenie bobasa i noski noski, myślałam, że mi kręgosłup peknie. Wersja bobas na brzuchu mamy ewentualnie też, byle nie za długo. A wersja bobas leży oparty o poduszkę, mama macha nogami, a bobas zachwycony ruchem - tu już Weroni była purpurowa ze złości! Wronka zdawaj relację, czy nie będziesz miała jakiś komplikacji z tą wkładką, jak będzie bez problemu to ja też się chyba skuszę. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: porażka 22.02.08, 22:20 Cześć kochane. Musze sie z wami podzielić stanem ducha. Hej, zwłaszcza do tych, które ida do pracy. Listopad dłużył mi sie okropnie, grudzien, były świeta, jakoś szybciej przeleciał. Stycznia nie pamiętam, a luty to juz karuzela. jeszcze tyle mi zostało rzeczy do zrobienia, takie miałam plany, a tymczasem dni leca jak opętane, dokumenty nieuprządkowane, zdjęcia niewklejone (większość), awiza się piętzrą, paczki z darami niewysłane, nie mówiąc o płytkach dla niektórych z was, ja po prostu nie wiem jak mam ten czas zatzrymać czy spowolnić. Dlatego tak mało pisze. Poza tym ciągle planuje, jak to bedzie, kiedy gotowanie, kiedy zakupy, co gotować, jak spiąć to wszystko... Macie to może? Mlody dzisiaj bawił się z moim gościem i nie chciał jeść, zjadł z dwugodzinnym opóźnieniem, oczywiście przed snem już był nażarty. Dostał butle mleka z kaszką (tak czasem łącze)przez sen i zeżarł gładziutko. A, ja też sie nie przejęłam radami pediatrów i dałam mu jabłuszko i brzoskwinie ze słoiczka. Chłop ma ponad 8 kilo, nie może być na samym mleku. Kaszka sie sprawdza w wersji ciekłej. Jabłko to objawienie i wielkie zdziwienie na ryjku.\ Moje anielskie dziecko co zawsze spało cała noc z jedną przerwą zaczeło wiercić się, płakać przez sem, budzić... lekarz przez telefon powiedział po moim zeznaniu że chyba ząbki lecą i kazał w trudnych chwilach dawać nurofen noi i żel. Zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Gdzie jest Drzazga? 22.02.08, 22:28 Co się dzieje z Drzazgą naszą? Zjadł ją smok wawelski w tym jej Krakowie? Laura, ja ci powiem tylko jedno. H.... z tym majątkiem, jesteś młoda, zdążysz się odkuć, grunt że będziesz wolna od przeszlości. Wiecie co, cieszę się ze ktoś napisał ten post "kim są rozpakowane?", dzięki temu takie fajne dziewczyny do nas dołączyły... Zapraszamy kolejne panie... Fetrasia,pomysł z 30 jest ok, bylam na takiej 3o-tce, impreza była nieziemska. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 prostuję 22.02.08, 22:52 nie czuje sie urażona oraz potępiana z powodu karmienia butelką, nie mam kompleksów z tego powodu, nie podkreślam non stop zalet płynących z karmienia butlą, nie próbuję sama siebie i innych przekonać, że karmienie butlą jest najlepsze, dla mnie jest i to mi wystarcza)) Wroan majątek nie jest mój, ale mojego męża - chciał jej oddać mieszkanie pod warunkiem, że nie będzie widniał jako współkredytobiorca - nic nie zrobiła w tym kierunku, jesteśmy zablokowani Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: porażka 22.02.08, 22:36 U NAS też już druga ciężka noc. Mam nadzieję, że dzisiejsza będzie lepsza. Na razie bąbelek śpi. Ja ostatnio zauważyłam, że za każdym razem jak mam ochotę na winko i się lampkę napiję, to mała jak na złość budzi się wcześniej i ten alkohol spija. Chyba tylko karmi mi zostanie. Choć też ograniczam ostatnio nadmiar kalorii. Laura wspólczuję, do stycznia też mieliśmy ten problem, tylko u nas jeszcze z rozwodem problem był. Nic się z takimi zołzami nie zrobi. Wszystko się należy, nawet jak po ślubie był jedynie miesiąc. Totalna porażka. Trzymaj się, napewno Wam ciężko, ale głowa do góry i cycki też Ważne, że Wy macie siebie nawzajem i jeszcze wasze największę szczęście)) Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: porażka 22.02.08, 23:05 Wroan, nie zazdroszczę tej gonitwy. Może przynajmniej gotowanie sobie mogłabyś jakoś inaczej zorganizować. Np. któraś mama by była skłonna Wam nagotować na kilka dni, a reszte na mrożonkach... szczerze mówiąc ja tak się urządziłam, mama mi gotuje, a ja tylko odgrzewam, ew. pizzę zamawiam, albo mrożonki testuję. No ale ja nigdy serca do gotowania nie miałam. Wronka, czy Farfocel z niekapka pije na zdjęciu? Ja już też bym chciała. I marchewkę dawać. Możeby Weroni ogłady jak Rafcio nabrała. Szamiran, dziecku winka żałujesz!!!!????)))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: porażka 23.02.08, 12:08 Tak monia chyba zrobię, ale ja też potrafię szybko, tak do 30 miun ugotować obiad, kwetsia jest organizacji przy zakupach i ustaleniu pory gotowania. A mrożonki oczywiście, zwłaszcza jako baza do zupy. Jak będziesz chciała dam ci kilka patentów na zupy z mrożonek takie że hej. Laura, jako butelkowa donosze, że mały żre bebiko 2 R lub GR (zagęszczone kleikiem ryżowym lub ryżowo-gryczanym). na noc dogęszczam kaszką smakową, młody zachwycony. Wprowadzam też słoiczki powoli. Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: porażka 23.02.08, 13:18 Wroanna ja dziś dałam Olafowi do spróbowania bebiko 2, po jego minie sadzę, że nie robi mu to wielkiej różnicy czy to 1 czy 2)) Powiedz mi jakie są wskazania do bebiko 2r lub gr?????? My jemy słoiki już od miesiąca, jutro Olo kończy 5 miesięcy))))) z owoców i warzyw je jabłka, marchew, winogrona, jagody, owoce leśne, na razie na nic nie ma uczulenia) Przekonał się tez do zupek) zjadał nawet szpinak z ziemniakiem ładnie je z łyżeczki, ale nie chce pić nic innego niż mleko, nie ma na szczęście zaparć. Olafo najada się, przesypia 11-12 godzin i jak budzi sie rano, to z chęcią do zabawy, a nie do jedzenia))))) Monika ja tez talentu nie mam do kuchni, a raczej chęciwięc mrożonki są u mnie na porządku dziennym, nie pamiętam kiedy ostatnio kroiłam marchew w kostkę aby ją ugotować))))) A dziś mąż chińczykiem się posilił w pracy więc mam wolne od gotowania Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: porażka 23.02.08, 20:45 wroan kobieto pracujaca)cos czuje przez skore ze lubisz taki tryb zycia i takie zaganianie, mam taka babe w domu jak nie ma co robic to jest straaaasznana starosc kupie jej kawalek ziemi dam grabki i bedzie najszczesliwsza babcia swiata, o ile kiedykolwiek przestanie pracowac. Podziwiam u takich osob organizacje i niewyczerpane baterie w rodzinie na mame mowimy duracell co do jedznek to polecam zupke jarzynowa bobovity. jest gesta i fajnie sie nia karmi ale nie zapycha jak np marchewkowa z ryzem. oczywiscie moje dziecko jest uczulone na jablka!!!cale szczescie znalazlam deserki hippa w ktorych jablek brak, tylko cholera jest w nich cukier i nie wiem czy to dobrze. dzisiaj Farfocel probowal moreli z bananami i krzywil sie jakbym mu ocet wciskala ale buzie otwieral po nastepna lyzeczke. badz tu madry i pisz wiersze piekny dzien dzisiaj byl i mialam piekny humor a wieczorem jakos przeszlo cholera czas na cos dobrego do jedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: porażka 23.02.08, 20:48 aaaaa wroan kochana jakby mogla prosic te przepisy na zupy z mrozonkami.mojego emaila chyba znasz?jak nie to sie przypominam lafirapio@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 Re: porażka 23.02.08, 21:51 hmm z zup z mrożonek też bym chętnie skorzystała jakby można było bo też mi jakoś czasu braknie ilonaporczek@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 24.02.08, 17:03 dziełuchy wstawiłam nowe zdjęcia)))) weekend, weekend i po łikendzie Mysza a ti co do jakiejś dziury się schowałaś, dać ci trochę sera abyś coś napisała Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 24.02.08, 23:26 Laura,. róznica między bebiko 2 a bebiko r lub gr jest taka, ze te mają kleiki w sobie, co jest ważne gdy dziecię jest duże i żarte oraz gdy mu się ulewa. Po prostu konkret. Polecam. Ja przed snem dodaje jeszcze 2 łyżeczki smakowej kaszki, dłuzej śpi. Wiecie, mój ząbkuje, w nocy płącze przez sen. Malenka dawka Nurofenu dla dzieci i natychmiast przechodzi. WYsle wam zaraz jakiś przepis, laseczki Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 00:02 Wroan,właśnie miałam zaproponować, żebyś umieściła te przepisy tutaj wszem i wobec, ale skoro już wysyłasz to kliknij i do mnie: wwwmoni2@wp.pl A wogóle to myślałam, że jakkolwiek nie będzie to Ty dzisiaj w nocy i tak będziesz oblewać Laura, wygląda, że kawał chłopa z Twojego synusia, jest co dźwigać Ja od wczoraj mam wrażenie, że ktoś mi dziecko podmienił, taka grzeczna i wesoła to moja Weroni. Nie łudzę się, że to długo potrwa, ale i tak mnie to cieszy niezmiernie! Wczoraj to nawet chichrała się, jak ją w śpiworek do spania zapinałam, nie wiem co w tym śmiesznego? Kilolek i jak Kubuś z tym jedzeniem, wyjaśniło się coś? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 00:04 Skleroza! Spóźnione ( 4 min.), ale serdeczne dla Olafka z okazjji 5 miesięcznicy))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 09:47 laurontko dla ciebie i olafa wielu tak szczescliwych miesiecy jak tych 5 co minelo wroan czy oporcz tego poplakiwania sa jakies oznaki ze andrzej bedzie mial zabki? tzn wczyuwalne oznaki? bo mam wrazenie ze mojemu tez ida a nic nie czuc ani nie widac a chyba zwariuje z nim, w nocy nie chce spac po zasnieciu budzi sie po pol godzinie spi 15 min na rekach odkladam go do lozeczka spi 15 min i znowu na rece, wrrrrrrr. okolo 22 miekne i kladae sie razem z nim do lozka gdzie jako tako spi. je ladnie i przybiera normalnie, mam wrazenie ze tyllko w glowie przybiera bo mu sie druga broda zrobila zakupilam w zeszlym tygodniu sylikonowa nakladke na palec do mycia dziasel i przyzwyczajania dziecka do mycia zebow i Farfocel uwielbia to jak go kapie szeroko otwiera buzie i pozwala mamusi do woli czyscic, oczywiscie pare pierwszych razy mamusia wciskala palec do buzi ale bez krzykow, sprobujcie bo smiesznie jest czy wasze maluchy bawia sie na macie?bo moj wszedl w okres destrukcji i mata po chwili lezytzn luki Odpowiedz Link Zgłoś
jadzia.orbitrek Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 11:48 no to gratulacje! jescze miesiąc i juz pół roczku strzeli! a potem to juz poleci.... a ta moja Monia to też jakieś problemy ze snem ma.ale zębów to ja nie widzę. nie znam sie na tym może. przed zaśnięciem płacze, w nocy też, tak przez sen. na rączki woła. muszę kupić taką nakładkę, tylko gdzie się kupuje? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 12:10 czesc jadzia i czesc dziewczyny, melduje, ze jestem nadal, tylko ostatnio jakas taka zmeczona i do niczego, choc niby mama miala mnie odciazyc tydzien minal a praca jak lezala tak lezy. to chyba dlatego, ze ten tydzien ostatni malej sie sen pogorszyl, budzi sie ok 2ej i potem juz nie spi ladnie, tylko jakos tak byle jak i karmic ja musze, co chwile.. pani pediatra nam kaszke na wieczor zalecila, ze ma niby pomoc w przesypianiu nocy, ale nie widze postepow najmniejszych i chyba zarzuce te metode. za to marchewka dzisiaj trzeci dzien podana bedzie - mala jakby ja od zawsze jadla, tak sie zachowuje przy karmieniu. jutro albo pojutrze sprobujemy ziemniaka, dalej lecimy z cukinia, potem mieszamy, dwa tygodnie od wprowadzenia warzyw zaczniemy wprowadzac popoludniowe owoce - tyle wg planu od pani pediatry, zobaczymy jak nam pojdzie, bo ja to juz dzisiaj po dwoch dniach wycofywac z marchewki sie chcialam, he he. dopiero mnie szamiran uspokoila, ze mala nie musi od razu wszystkiego pieknie przetrawiac wiec skoro kupy regularnie sa, to juz sie nie bede czepiac ich konsystencji poki co. a ja myslalam, ze nie jestem przewrazliwiona Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 12:40 marchewka pochlonieta wlasnie sobie na Monike Jadzi spojrzalam, od razu mi Cate Blanchett przed oczami stanela. a to, moim zdaniem, piekna kobieta jest! Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 12:47 Dziękuje za życzonka, Olafko pozdrawia wszystkie ciotki)))))) Miesiąc temu pani pediatra powiedziała, ze młodemu ząbki nie idą, a dziecie robiło mnie w bambuko bo jak smarowałam dziąsła calgelem to przestawał marudzić Olo dziś maruda total, obudził się dziś taki cały w skowronkach, ze go szybko zapakowałam i na dwór, żeby nie ześwirować Jadźka napisz coś o sobie)) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 13:27 alez nieskladne te moje posty poprzednie! no wlasnie taka niewyspana chodze i niedorobiona jakas, szkoda gadac. Laura a jakim to Ty serem chcialabys mnie skusic, co? nie zapominaj, ze ja w Szwajcarii przebywam przywioze Wam dziewczyny troche dobrego gruyera na weekend majowy, mmmmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 14:40 Najlepsze życzonka dla Olafka! Z Kubolkiem ide dopiero wieczorem do pediatry, bo jakaś zaraza chyba panuje, tłumy dzikie. Przychodnia od 8 czynna, więc wysłałam mamę o 7 pod drzwi co by nas zapisała a ona do nie 7,15 dzwoni, że jest 24 w kolejce, no szok normalnie! Zrobiłam mu badania i okazało się, że ma jakąś zarazę cholerka. Bakterie jakąś. Łacińskie jakieś cholerstwo długie. No ale biogram od razu dostałam czyli bez antybiotykoterapi się nie obędzie (znowu!) Biedny ten mój Kubolek, ciągle coś. Przy porodzie zachłysnąl się wodami i dostał zapalenia płuc zachłystowego tyle, ze bezobiawowe było więc się nie pokapowaliśmy. Ale wyniki badań miał bardzo złe, a mimo to wysłali nas do domu, bo stwierdzili, że oni nie wiedza co mu jest i kazali za tydzień badania powtórzyć, b może mu przejdzie, a 6 dni później byliśmy już w szpitalu z cięzkim odwodnieniem 2 tygodnie tam siedzieliśmy, a jakby w pierwszym szpitalu go dokładnie zbadali i dali antybiotyk od razu to pewnie szybciej by to przeszedł i bez odwodnienia. Po 3 tygodniach wróciliśmy do szpitala z wirusem rota. Potem było trochę spokoju i zęby zaczęły iść - niecałe 3 miesiące miał (u nas to rodzinne) i oczywiści idą dalej, nic jeszcze nie wylazło tylko się bieli tuż pod dziąsełkiem, wymacać dokładnie kształt ząbka można ale wyleźć nie chce. A mały mało się nie wścieknie. No i teraz jeszcze jakaś franca, grrrr Ups, ale się rozpisałam Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 14:51 kilolek, wyrazy wspolczucia. kupe zdrowia Kubusiowi, a Tobie cierpliwosci zycze, bedzie lepiej. i wiesz, cycki do gory! Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 15:56 Mysza a na jaki ser byś poleciała? Rzeczywiście tamtego posta napisałaś jakbyś za dużo dojrzałego serka się najadła to ty chcesz karmić tą marchwią czy nie? I bierz sie łobuzie za pisanie pracy!!!!!!! bo w ogóle nie dostaniesz żadnego sera Kilolka bardzo Ci współczuję, nawet nie wyobrażam sobie co przeżywasz. Fetraska to chyba kompa jeszcze nie podłączyła w nowym mieszkanku Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 19:06 Byłam u lekarza i nadal nic nie wiem. Wyniki posiewu wskazują na ostrą alergię skórną, ale Kubuś nie ma nawet jednej krosteczki :ico_noniewiem: Jutro musimy pojechać do szpitala i w tamtejszym laboratorium powtórzyć badania (prywatnie oczywiście) a tymczasem dostaliśmy debridat co by się Kubuś wreszcie wykupkał Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 19:08 Byłam u lekarza i nadal nic nie wiem. Wyniki posiewu wskazują na ostrą alergię skórną, ale Kubuś nie ma nawet jednej krosteczki. Jutro musimy pojechać do szpitala i w tamtejszym laboratorium powtórzyć badania (prywatnie oczywiście) a tymczasem dostaliśmy debridat co by się Kubuś wreszcie wykupkał Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 19:11 Wszystkiego naj.... dla Olafa Mój Rafi właśnie dopadł klawiaturę Podoba mu się jak piszę Nie mam jeszcze naprawionego mojego kompa Ma, tylko nadzieję, że przez to moje rzadkie bywanie na forum, nie zapomnicie o nas Dziś dałam Rafciowi jabłko, zjadł pięknie i było mu mało W ogóle wcina jak małpa kit Tylko co jaki czas po marchwi, cycu i jabłku powinien robić kupska? Tj. jak często? Kiedy był na samym cycu, załatwiał się raz w tygodniu. No dam mu coś napisać: hnmj k m fkm n f xnnnnnnnnnnnnnv Rozumiecie ciotki coś? Kończę bo rwie się do klawiatury jak dzik Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 22:10 No cześć cześć! Fakt Monia świętowałam, a jak, pełna mobilizacja była; cieszymy sie oczywiście z tego oscara dla animacji, chłopaki z semafora mają kłopoty lokalowe, może teraz będzie im łatwiej. Kilolek, współczucia, naprawde, biedactwa! Mysza, ja daję kaszkę na noc z dobrym skutkiem. Wronka, ząbkowanie (jak sądze) polega na tym że dziecię w nocy się miota w te i wewte, zawodzi przez sen, krzywi się i wsadza łapkę do buzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 22:11 Dikande mój Andrzejek też wpieprza jabłko i wyje jak sie konczy Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska odzywam się.. 26.02.08, 07:23 Laura ja jeszcze sie nie przeprowadziłam- to dopiero za miesiąc ale już załatwiamy sprawę aby od razu mieć tam internet. Jestem strasznie zalatana bo; załatwiam sprawy zwiazane z powrotem do pracy, dopinamy kupno i sprzedaż mieszkania, szukamy mebli i płytek do mieszkaniaa w weekend byłam na imieninach u Pawła siostry i piłam pyszne wino Znowu ściągnęłam Teściową do pomocy bo raczej sama nie dałabym rady pozałatwiac tego z dwójką dzieci Wroan, daj i mi te przepisy, proszę, na maila gazetowego. Ja wbrew zaleceniom pediatry dałam małemu słoiczki i tak spróbował już: jabłuszka, marchewki i moreli, wszystko wcina i wczoraj krzywo sie patrzył na Werkę jak mu podjadała morele Poza tym jak wychodzę na dłużej to Filip dostaje butlę(kupiłam NAN 1 HA i małemu smakuje) Dostałam paczuszke reklamową Hippa w której była dynia w słoiczku, kaszka malinowa, krem na odparzenia i książeczka rabatowa na produkty Hippa do Rossmanna i bon na jeszcze jedną paczuszkę! Wronka, jak nazywa się ta wkładka i jakim cudem tak TANIO - muszę podzwonić i zorientować się w Warszawie ale z tego co wiem to jest to koszt 500-700 złotych na 5-7 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: odzywam się.. 26.02.08, 10:47 Mój Rafcio chyba tez ząbkuje, bo momentami jest bardzo marudny. Dziś na szczęście piękna pogoda i pójdziemy na długi spacerek Właśnie się zbudził marudek. Pospał pół godziny tylko. Noce przesypia, na razie nie robi problemów Czy da się jakoś zrzucić skórę z brzucha, tzw. oponę? Bo zaczęłam mieścić się w spodnie sprzed ciaży, ale mi zwisa niestety okropnie skóra. Może czymś smarować? Pewnie napiszecie, że ćwiczyć Lecę, bo mały zgredzik wzywa Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: odzywam się.. 26.02.08, 10:52 czy ktoras z Was, dobre kobiety, moglaby wytlumaczyc mojemu dziecku, ze nie jestem w stanie jej przewijac, jak mi sie tak bez przerwy na brzuch przewraca?!!?! no bo ja juz nie moge! od dobrych dwoch tygodni tak mam i na poczatku nawet bylo zabawnie, ale ilez mozna! przewijanie mlodej trwa 3 razy dluzej jak nie wiecej, ech.. dran jest tak silny, ze czasami naprawde sobie nie radze, no utrzymac jej nie idzie normalnie. co za dziewczynisko, uurrgh! no.. troche mi lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: odzywam się.. 26.02.08, 11:01 acha! laura ja jestem strasznie niestala z serami ale np. w tym momencie mam w lodowce vacherin fribourgeois i jest pyyyycha! a Tobie fetraska chyba jeszcze nie gratulowalam nowego mieszkanka, a zatem gratuluje! Ty i Wroan to faktycznie takie duracelle dwa, nie mozna Wam odmowic tez bym tak chciala, ale miewam tak tylko okresowo. wlasnie potrzebuje, zeby mnie taki okres naszedl a tu nic. moze chociaz laura nazwie mnie lobuzem od czasu do czasu i cos sie rusze Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: odzywam się.. 26.02.08, 11:11 Cześć dziewczyny, Fetraska ja też gratuluję, my już też niedługo zaczniemy się urządzać, bo już podobno będzie wolne w tym tygodniu, tak się cieszę) Nie macie pojęcia ile ja się muszę nagimnastykować, żeby teraz na klatkę wyjechać wózkkiem. U nas też chyba ząbki idą. Mała marudna, i w nocy się tak budzi z płaczem, czasem przez sen płacze i nie może się obudzić. Ja jeszcze z nowościami czekam, w sobotę mam zamiar dać marchewki spróbować, może ją trochę zastopuje, bo ostatnio produkuje kupki na potęgę))) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: odzywam się.. 26.02.08, 11:15 Dikande ja mam taki żel z AA modelujący brzuch i pośladki. Cudów nie działa, ale zauważyłam, że pomaga, jędrniejsza skóra jest po nim. Jakbym jeszcze się smarowała regularnie 2 razy dziennie to może lepszy efekt by był, niestety czas mi pozwala tylko na raz Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: odzywam się.. 26.02.08, 12:53 dikande albo ciwczenia albo operacja ja smaruje kremem z pharmaceris likwidujacym rozstepy i cos tam dziala ale cudow nie ma. trudno dobrze ze sa dlugie bluzki fetraska wkladka nazywa sie omega i jest polska dlatego taka tanie podobno. moj wcina sloiki jak malpa kit i tez krzyczy jak sie konczya wczoraj pierwsy raz dostal dwa chrupki kukurydziane pod nadzorem oczywiscie co by sie nie zadusil. baaardzo mu sie podobalo trzymanie jedzenia w raczce. mysza zawsze mozesz sofika zwiazac czy wasze tez maja syndrom zdrapko maniaka?farfcel wszystko drapie a paznokcie mu rsna w 5 min moje piersi wyglaaja jakby sie z tygrysem bily Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: odzywam się.. 26.02.08, 18:04 a dzień dobry paniom witam się w sumie na chwilę, bo piszę od brata - oczywiście zaraziłyście i mój komputer i się popsuł... restartował się w kółko tak że nie nie dało się w końcu korzystać z niego jest w naprawie i nie wiem ile jeszcze to potrwa Wiem wiem cieszycie się teraz is kaczecie do góy z radości, że żyjemy i nic nam nie jest dikande - ja smarowałam przez 4 tygodnie jakimś serum ujędrniającym chyba z firmy Eveline... podczas smarowania nic nie dało, a teraz (2 tyg po smarowaniu) mam już w zasadzie płaski brzuszek - bez żadnej zwisającej skóry aż miło popatrzeć... no i w spodnie sprzed ciąży też łądnie się mieszczeę - dziwne tylko, że jeszcze 3 kg na plusie, ale nieważne Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: odzywam się.. 26.02.08, 22:22 No mój boże już myślałam ze wcięło szanowną panią; a to świnia komputer, jak ty to przeżyłaś kochana? Mi też wisi oponka, choć ja mam z natury brzuszek, ale mam wrażenie że to co zwisa to skóra przyłoże jej serum, a jak, "to nie będzie wiedziała którędy na górę".... A ja chałturze, chałturze, superprzyjemnie, pisze streszczenia scenariuszy, kompletuje pakiety (takie jak się ubiega o kae), pisze opisy swietnych dokuemntów... ech, nie jest to złe życie, jak mi się znudzi etat to sie tym zajme. Telefon dzwoni z róznymi małymi propozycjami, no po prostu od dawna tak nie było, tak to ja mogę wracać!Od razu inne samopoczucie. Młody szaleje na punkcie jabłek, rozdziewa usta na maksa i wytrzeszcza gały, co jakiś czas śmiejąc się ze szczęścia. Zupełnie jak ja po winie )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: odzywam się.. 26.02.08, 22:41 Wroan, nic tylko gratulować..., a jabłkom do wina wcale nie tak daleko)) Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: odzywam się.. 26.02.08, 22:38 Kilolek strasznie współczuję, biedny Kubuś. Trzymam kciuki za niego i Wasze nerwy. Cieszę się dzagaa, że się odnalazłaś I jednocześnie zazdrość mnie zżera z uwagi na ten Twój brzuszek Ja już jestem w skrajnej desperacji. Jakiś miesiąc temu zaczełam chodzić na aerobikopodobne zajęcia, po 3 razach siadł mi kręgosłup. Naprawa była długotrwała i bolesna, oj bardzo. No i miałam zakaz ćwiczeń, na czas naprawy. To postanowiłam się wykosztować i poddać jakiemuś cudownemu zabiegowi, byle nie chirurgicznemu (aż taka zdesperowana nie jestem). Jak poszperałam w internecie to wyszło mi, że te cudowne zabiegi wcale takie skuteczne nie są, za to o wiele bardziej kosztowne niż przypuszczałam Ćwiczenia pilates z bobasem już opisywałam, jest odrobinę lepiej ale o prawidłowym napięciu mięśni w takich warunkach można jedynie pomarzyć. Ostatnio wyczytałam na forum mama cud, o cudownych efektach kręcenia hula-hop. Jak mój pies mnie zobaczył z tym hula-hopem to oszalał ze szczęścia. Nie miałam serca go zamykać w drugim pokoju i skończyło się na radosnej zabawie. Dzisiaj miałam znowu zacząć chodzić do fitness klubu, mama przyjechała do Weroni, a mi od rana znowu coś w kręgosłup wlazło(( A wszelkie ciasta uwielbiam niestety, czyli szans na naturalną regenerację nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 Re: odzywam się.. 27.02.08, 09:36 dikante, moje koleżanki polecają zabieg następujący: smarujesz się na noc na grubo balsamem ujędrniającym i owijasz ciasno bandażem elastycznym albo na pół godziny folią spożywczą i pod kołdrę. Sama nie próbowałam, bo ja mam jeszcze zwały tłuszczu po ciąży. Wagowo wróciłam do normy, ale rozmiarek to mam jak w szóstym miesiącu. I nie wiem co mam z tym zrobić. Jak tu schudnąć karmiąc piersią i opiekując się absorbującym malcem? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: odzywam się.. 27.02.08, 09:50 No taki zabieg musi fantastycznie wpływać na po(życie) małżenskie. Lepsze niż pas cnoty. Bedziesz szczupła za to mąż u koleżanki z pracy ) Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 Re: odzywam się.. 27.02.08, 10:42 ja zrozumiałam, ze to jednorazowy zabieg. Że niby takie cuda już po pierwszym razie Może któraś się skusi i opowie? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 13:38 hahha dobre, ja mogę spróbować, tylko muszę zaopatrzyć się w folię spożywcza obawiam się, że to nie zabieg jednorazowy polecam natomiast peeling z fusów kawy działa rewelacyjnie, a później na figurę działa również sprzątanie całej łazienki Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 14:01 Ja myślę, że jednak wszystko jedno czy folia spożywcza czy fusy mój - mąż tylko utwierdzi się w przekonaniu, że mądra to ja nie jestem! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 15:35 Co tam mogę być nie mądra, byleby efekt był) Właśnie zapycham się jogurtem z musli bo też chciałabym do lata jakoś wyglądać Zazdroszczę Dzaga tego brzuszka, no ale cóż, ja od zawsze walcze z okrągłym brzuszkiem,nawet jak o wiele chudsza bylam , taka uroda.Ciągle na wdechu muszę chodzić. Szczerze powiedziawszy to obawiałam się, że po ciąży to będzie o wiele gorzej niż jest Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 17:20 no ja odkąd pamiętam to brzuszek zawsze płaski miałam, więc bardzo się martwiłam jak mi wisiała OPONA po ciąży, ale teraz jst fajnie bo brzusio płaski jak wcześniej. Szkoda tylko, że boczki mi nie chca spaść ani troche i co z tego, że wchodze w spodnie sprzed ciąży, jak z tyłu wypływają przepiękne tłuste zwały A ja i tak mimo brzucha nie jestem zadowolona z figury ... daleko mi do wronki - teraz ona jest dla mnie przykładem A do pracy to już chyba nie wrócę z efektem wow... zostały niecałe 2 tygodnie boję się i powoli łapię dola, że moje maleństwo zniknie mi z oczu na wiele godzin ... wroan jak Ty to wytrzymujesz? poradź coś proszę... aha komp odebrany - chyba naprawiony, tzn pan naprawiacz kazał przetestować, bo sam nie wie co mu było ps. gdzieś chyba wyżej albo na innym forum wpadło mi w oko słowo "dwór" i "na dworzu" - nie obraźcie się ciotki warszawianki, ale w Krakowie i okolicach te słowa powodują duży uśmiech na twarzy U nas mówi się, że idziemy "na pole"... ach od zawsze fascynowaly mniee i rozśmieszały różnice kulturowe... jak na przykład słowo "trzy" - u nas mówi się "czy" i koniec buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 17:22 aha zapomniałam - ja też słyszałam o zbawiennym działaniuu hula hop - ale ćwiczę codziennie i jakoś nie widzę efektów.. a może źle kręcę? a poza tym słyszałam wczoraj w Dzień Dobry TVN, że kręcąc codziennie hula hopem po ok 15 minut można nabawić się ciężkich zwyrodnień kręgosłupa... - tak źle i tak niedobrze...to jak? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 17:42 Piling z fusów jest dla mnie zbyt delikatny Kiedyś w rossmanie był fajny brzoskwiniowy w słoiczku ale już nie produkują Mam kremy na sadło Tylko nie zawsze pamiętam by użyć Kurcze, a ćwiczyć mi się nie chce.... Kiedyś miałam fazę na brzuszki i robiłam ich kilkaset dziennie!! Oczywiście bardzo szybko zrzuciłam wtedy brzuch Teraz jestem leniwa... No i kurcze coś na tyłek by się przydało bo wisi( Masakra. Jestem chyba najbardziej obwisłą matką na rozpakowanych Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 18:02 Dikande dla mnie peeling z fusów jest mega mocny, Dzaga u mnie boczków coraz mniej Wronia nie będzie dla mnie nigdy ideałem jest ona chudziną genetyczną, a na geny nie mamy wpływu Wroanna kiedy dostałaś swój 2 okres, bo ja czekam na kolejny)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 18:54 laurontko dziekuje, masz racje mna sie nie wolno sugerowac bo normalni ludzie tak nie wygladajapo za tym ja mam figure murzynka z sudanu i pomimo patyczkowatych nozek i raczek brzusiu jak bebenek. hmmm kawa i peeling musze sprobowac, chociaz proby kosmetycze wychodza mi roznie. opowiem wam u wroan jak sie skonczyla przygoda pt "ja i wosk" jestem juz 3 tydz u rodzicow i mam DOSC I CHCE DO DOMU! fajnie miec ciotke babcie dziadka i wujka na boku do pomocy ale oni jakos dziwnie zajmuja sie Farfoclem tylko do podkowki.lenie do tematu jedzonka polecam deserki hippa duzy wybor w rossmanie, maly zajada sie morelami i brzoskwiniami sa od 4m, aaaa i my juz jemy indykasmakuje bardzo, zreszta mam wrazenie ze co bym nie dala bedzie smakowac byle nie bylo w postaci plynnej i w butelce, z niekapka cholera tez malo pije, zwariuje z tym dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 19:41 Nie dołujcie... Ja też chcę mniej boczków, a może i nawet wrodzonej tendencji do bycia chudą Na dzień dzisiejszy, syn też pożera duże ilości pokarmu - jak matka Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 22:00 Laura drugi dostałam dobre trzydzieści parę dni po pierwszym, trzeci mam teraz, też trochu póżniej Pewnie ze sie denerwuje pracą dlatego staram się dzielnie od dawna wychodzić nawet na dłużej. W pracy niestety popsuta atmosfera, układziki, dwie baby chcą rządzić wszytskimi, chiba poproszę szefa o przesunięcie, czasem na bocznicy ciekawiej niż na centralnym... ale nic, doniosę z frontu. Nie chce mi się użerać, wole przeczekac i robićw tym czasie coś fajnego. Młody mi brązowieje od marchaewki, kurcze jak szybko! I wiecie, wychodze z nim teraz czasem drugi raz, zwłaszcza jak w połunie idzie z nianią. Bo marudny jets okrutnie koło 5. A dni coraz dłuższe... A wiecie, koło mnie kwitn ą krokusy... byle do wiosny, zwłaszcza weekendu )) ide spać, poczytam sobie harryego. pa Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 28.02.08, 10:29 Dzaga u nas się mówi, że idę na dwór, mnie zawsze śmieszy, że ktoś idzie na pole. Pole to mnie się zawsze niezmiennie kojarzy z wakacjami na wsi. Teraz w domu mamy właśnie takie kulturowe różnice, bo ja chodzę na dwór, a tatuś z Lileczką na pole chodzi, hihihi) Peeling można jeszcze cukrem robić, chyba mocniejsze. Ostatnio używam żelu pod prysznic z Nivei z jakimiś drobinkami i drapią nieźle. Wroan, a bardzo brakuje Ci małego, czy raczej odpoczywasz trochę w pracy i masz potem więcej energii dla niego? Ja to się tak boję wrócić do pracy, tej czy innej, jak to będzie, jeszcze ona nic jeść poza cyckiem nie chce. Wczoraj dałam jabłka i dzisiaj ma jakąś wysypkę na buzi. Ząbki to jej już chyba naprawde idą, bo taka nerwowa jest, tak ją swędzi w tej buzi, jakby mogła to gryzaka zmiażdży, moje palce również, jak jej żelem smaruje. Cały czas jest taka ciepła i marudna, strasznie się denerwuje. Wczoraj myślałam, że mi odgryzie w jednym momencie brodawkę, tak ścisła. Co to będzie jak już jakiś ząbek jej się wykluje i mnie tak ściśnie? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka a wiosna juz 28.02.08, 10:35 przynajmniej na zachodzie. bo jak do siebie pojade to pewnie na snieg trafie a tu slicznie kwitna przebisniegi, krokusy i jeszcze jakies nieznane mi laikowi ogrodniczemu kwiatki. gdyby jeszcze tak nie wialo to nie wracalabym z dworu wogole. wroan moj tezz okolo 17 jest nie do zniesienia staram sie go chociaz na pol godziny uspic albo jade gdzies w gosci samochodemale masz racje spacer tez by pewnie byl dobry. Tez od marchwi zaczal sie rumienicale musialam mu marchew ograniczyc bo strasznie go zatyka. dzisiaj do 15 nie mam wody, a sierota zapomnialam o tym i zapasu niet, trzymajcie kciuki zeby Farfocel trzymal kupe w srodku Odpowiedz Link Zgłoś
jadzia.orbitrek Re: a wiosna juz 28.02.08, 12:05 wronka a ty skąd jesteś? bo może ja ci ta wodę przyniosę we wiadrze? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: a wiosna juz 28.02.08, 14:25 Po marchewce to i mój Rafi miał problemy z kupą. Podnosiłam mu nóżki, kupa wychodziła troszkę i zaraz się chowała, a jak już robił to z wielkim płaczem. Teraz daję mu marchew z jabłkiem. Może to lepsze rozwiązanie Zasnął mi ekspresowo w... spacerówce Do stelaża włożyłam spacerówkę, śpi w niej twardo Woziłam go po mieszkaniu i był podekscytowany Szkoda, że jeszcze jest za mały na spacerówkę. Na razie do czerwca w gondoli jeździ Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska bank przyprawi mnie o zawał... 28.02.08, 15:43 Właśnie wróciłam z banku po podpisaniu aneksu do umowy ponieważ źle wypisali dyspozycję wypłaty- teraz mają znowu 7 dni roboczych na zrealizowanie przelewu a nam w akcie notarialnym termin zapłaty upływa we wtorek. I co wy na to... Chciałam rozmawiac z jakimś przełożonym bo mimo obietnic że postarają się przyśpieszyć sprawę jakoś im nie wierzę. Mam nadzieję, że ci państwo którzy sprzedają nam mieszkanie będą wyrozumiali.. A teraz odnosnie kup.. Filip odkad dałam mu dynię też nie zrobił jeszcze kuoy(3 dni)- więc pewnie jak już zdecyduje coś z siebie wydusić to wyjdzie mu po szyjąD Mi też jeszce trochę wisi skóra na brzuchu ale używam PERFECTA SLIM z DAX Cosmetix- to na celulit i ma też właściwości wyszczuplające- cudów nie dział ale rzeczywiście celulit maleje i skóra jest super gładka a poza tym w promocji w rosmanie kosztuje tylko 8,99!!! Słyszałam że nie można za dużo dzieciom dawać marchewki bo obciąża wątrobę- Wronka zapytaj sie mamy czy to prawda!! Filipowi znowu coś się dzieje z oczkami- ma zaczerwienione i trochę ropieją więc na 18;45 idę do pediatry. Wroan dziekuję za przepisy i czekam na więcej...) Odpowiedz Link Zgłoś
jadzia.orbitrek Re: bank przyprawi mnie o zawał... 28.02.08, 21:23 fetraska, mojej moni też czerwienieją oczka i ropieje jedno oczko. może zawiał wiatr w oczy albo kurde myslę, że to może uczulenie. i ja wymysliłam,że to dynia...albo marchew? Odpowiedz Link Zgłoś
jadzia.orbitrek Re: bank przyprawi mnie o zawał... 28.02.08, 21:27 napisz koniecznie co z tymi oczkami, bo mojej córce troche przeszło,ale trze oczy jak szalona Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska oczka.. 29.02.08, 06:59 Jadziu, pediatra powiedziała, że to wirusowe zapalenia spojówek, trochę nadkażone bakteryjnie- takie 2w1 wirusy i bakterie Filip dostał kropelki do oczu do zakraplania 5xdziennie. Jeżeli po 5 dniach mu nie przejdzie lub będzie nawracało to mam z nim iść do okulisty, bo przyczyna może byc zatkany kanalik łzowy. tak więc czekam do wtorku i mam nadzieję, że mu przejdzie ale na kontrolę do okulisty i tak sie zapiszę! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: oczka.. 29.02.08, 09:42 Biedny Filipek, pewnie się strasznie denerwuje do mu się to dzieje. Lilka też trze jedno oczko, ale nie ma nic zaropiałe. Przez sen tak często robi nie wiem czemu? Mnie się skończyły dobre czasy, kiedy mała spała do 11 nawet czasem, teraz 8 pobudka i nie ma zmiłuj się. Dzisiaj w nocy to się tak uśmiałam, wstaję bo słyszę,że już nie śpi, a ona leży w poprzek łóżka, załączyła sobie pozytywkę i projektor i leży księżniczka ogląda gwiazdki na suficie i słucha muzyczki. Nawet zapomniała o jedzeniu)) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: oczka.. 29.02.08, 11:15 Wrzuciłam nowe fotki. Dziewczyny czy wasze maluchy też jak śmieją się w głos to kończy się to czkawką? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: oczka.. 29.02.08, 13:58 biedne oczęta biednego Filipka, Fetrasia ale Filipo wysmuklał, normalnie wydoroślał Obcięłaś włosy????? Szamiran ale sprytną masz tą Lileczkę Wronka spojrzałam w łazience i też używam Perfectę Slim, ale nieregularnie, bo mnie strasznie piecze, może tak właśnie ma działać byłam dziś z Olafem na spacerze i 1.5 h przegadał, zamiast przespać. Olo dziś podniósł mi się na bujaczku do siadu skubany jeden po głośnym śmiechu nie czka Mysza jak tam praca łobuzie????? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: oczka.. 29.02.08, 23:25 No cześć cześć! Słuchajcie, ja raz dałam samą marchewkę i młody mało nie pękł, a jak daje w zupce czy z jablkami to robi kupe jk miło. Jak dobrze że jesteście, w ten sposób mam pewność że wszystko ok i teraz już marchewska tylko w pakiecie. Szamiran, ide do biura od poniedziaku, od tygodnia miałam jakąś paranoje, ale dziś poszłam na rozdanie naszych nagród filmowych, i było tak miło, moi dziennikarze milutcy, pani aniu, pani aniu, (jestem m.in. rzecznik) , nawet paru znanych reżyserów, wszyscy pytaja jak dzidzia i gratulują, no i jakoś milej wracać. W poniedziałek jako pierwsza pracująca mama wyśle wam posta w z pracy, bede pionierką! Ech Ferasia, jeszcze niedługo i zasuwamy karmić kaczki do Łazienek. Wszystko jakoś sie ułoży, a oni na pewno pójda wam na rękę, ja tam poszłam w takiej sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
wroan ząbkowanie uwaga!! 29.02.08, 23:30 Słuchajcie, mi lekarz z dziekanowa powiedział, ze jeśli maluzek w nocy cierpi, żel nie działa wystarczająco, to trzeba dać minimalną dawkę nurofenu dla dzieci, niech nie cierpi. Rewelacja, dziecko pzresypia całą noc, natychmiast. On jeszcze nie ząbkuje codziennie, ale było już pare trudnych nocy, więc polecam ten sposób, naprawde ok. Mój też bierze sie do saidania, już mu się udało kilka razy na pare sekund, ale chyba przez to mu sie non stop ulewa, bo za gwałtownie się podnosi na bujaczku cwaniaczek Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Hej leniuszki.. 01.03.08, 19:03 Podciągam nasz watek bo zaraz na drugą strone spadnie Tak Laura, masz rację podcięłam trochę włosy jeszcze zostało mi pomalowanie odrostów i mogę wracać do pracy- jutro ma być u mnie Wronka - Wroan , Laura może wy też wpadniecie, byłoby suuuper!!( ciekawe czy do tego czasu zdążycie to przeczytać? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Hej leniuszki.. 02.03.08, 13:47 cisza jak makiem zasiał. Znalazłam na necie książkę Język niemowląt pokluda.net/manuals/jnth.pdf Podałam pierwszy raz w piątek Lileczce marchewkę z jabłuszkiem i nawet nie miała problemu z kupką. Dzisiaj dostała znowu, bardzo jej to smakuje))) Rozdziawia buźkę taaaaak szeroko)) Jakoś ostatnio mam z nią problemy z karmieniem. Bardzo się denerwuje, tak jakby wcale nie była głodna. Chce jeść i się nosić jednocześnie. NIe wiem co się dzieje. Jedynie w nocy jest lepiej, je spokojnie i rano na leżąco w łóżeczku, a potem za każdym razem taki cyrk. Nie wiem co robić. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska ząbki... 02.03.08, 16:05 Filip od traech dni zaczął kasłac, byłam więc dzisiaj na ostrym dyzurze i dowiedziałam się, że ... przyczyną kaszlu są idące ząbki (wszystkie cztery jedynki idą mu jednocześnie!!). Lekarz zapewnił mnie, że Filip jest zupełnie zdrowy, ale wychodzące ząbki naciskają jakieś tam nerwy które powoduja obfity śliniotok i kaszel (może pojawic sie nawet taki kaszel prowadzący do wymiotów), ząbkowanie może też powodować zaczerwienienie oczu! i ból ucha!, bo wszystkie nerwy w obrębie twarzoczaszki są jakoś ze sobą połączone. Mam na 15 minut przed kazdym posiłkiem smarować małemu dziąsełka, bo słabsze jedzenie i częste odwracanie się od piersi są spowodowane bólem podczas ssania a także ogromną ciekawoscia świata , która bardzo daje znać o sobie właśnie około 4-5 miesiąca życia. Na noc podobnie jak lekarz wroan, zalecił mi podawanie środka przeciwbólowego- oczywiście sama mam zadecydować kiedy go podać- tu kazał zaufać matczynej intuicji. Troche się rozpisałam, ale widzę że niemal wszystkie borykamy się z podobnymi problemami i mam nadzieje, ze byłam pomocna. Dziewczyny, to moje drugie dziecko, ale przy Weonice nie miałam takich problemów- zęby wychodziły jej bezboleśnie- więc w tej kwestii czasami czuje się jak zupełny nowicjusz Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: ząbki... 02.03.08, 20:57 ech kochane.... jutro idę do pracy popłakuje całe popołudnie chyba niezależnie, kiedy bym poszła, reakcja byłaby taka sama. Trzymajcie za mnie kciuki, bardzo mi to potrzebne... Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: ząbki... 02.03.08, 21:26 Wroan, trzymam już dziś z całej siły!!! Za Ciebie i za Andrzejka, chociaż on w takim wieku jeszcze, że pewnie to po nim spłynie, upsss nie wiem czy to Cię pociesza...? A jaki Ty masz dzień pracy, standardowe 8h? Ja na razie od 17 marca idę na tydzień i tak będzie przez jakiś czas, jeden tydzień w miesiącu, oprócz tego w domu jakieś pilne rzeczy. A potem chciałabym na 4 godz. dziennie. Jak się nie da to nie będę wcale pracować, aż uznam, że już całkiem zgłupiałam w domu...albo życie mnie w inny sposób przymusi (pfu, pfu zgiń przepadnij!!!) Nie wiem co się dzieje ostatnio z naszą Weroni, od kilku dni nie wędruje po łóżeczku tylko jak ją położę to leży, mało mówi, a wcześniej szczególnie z rana to buzia jej się nie zamykała, nie bardzo interesuje się zabawkami, no i zaczeła płakać w kąpieli(((( A tak już było fajnie ostatnio, chlupała wodą jak opętana i zanosiła się śmiechem, a tu od kilku dni płacz. I zaczęła się bać różnych gwałtownych odgłosów, wcześniej to żadne chałasy jej nie ruszały. Czy któreś w Waszych dzieci też tak miało? Bo nie wiem czy to taki etap w rozwoju czy co... Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: ząbki... 02.03.08, 21:31 hałasy oczywiście - przepraszam co wrażliwsze osobniki... Fetraska, Filipek w tym ciemnym body to dosłownie mały Pudzian tylko przystojniejszy)) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Trzymam kciuki Wroan 03.03.08, 00:25 Trzymam już dzisiaj. Powodzenia, wszystko będzie dobrze))))) Napewno bardzo Ci ciężko,też sobie nie wyobrażam jak to będzie zostawić tego szkraba. Tym bardziej, że jeszcze nie rozstałam się z Lilką na dłużej niż 2 godziny. To takie ponowne odcięcie pępowiny, ale napewno wszystko będzie dobrze, trzymaj się!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 Re: ząbki... 03.03.08, 09:12 Mon-ika mój Kubulek tez tak m jest nerwowy i apatyczny. Myślałam, ze to ma związek z tym, że jest chory ale może po protu to taki wiek. Chyba nie pisałam, że lekarze w końcu stwierdzili, że to grzybica układu pokarmowego po antybiotykoterapii (mimo,że dostwał osłonowe) ale pewni nie są. Toche nam się polepsza, ale na wszelki wypadek dostaliśmy skierowanie do szpitala jakby się pogarszało. Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: ząbki... 03.03.08, 14:37 witam coś tu cicho ostatnio. ja weekend spędziłam na uczelni... wroan kciuki trzymam!!! ja od poniedziałku ( za tydzień) wracam to the work i też okropnie się boję.. tym bardziej, że koleżanka idzie wtedy na urlop i wskocze w największy młyn a my mamy już zalążek ząbka - widać biały kawałeczek w miejscu gónej jedynki, ale coś wyjsc nie chce, a widzę, że Natalkę to boli, ale co poradzić smaruję żelem, ale on pomaga na chwilę... nocami się budzi z bólu... to ja chyba też jej dam coś przeciwbólowego, ale co? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: ząbki... 03.03.08, 15:47 No i masz...myślałam, że u nas to problem przyszłości, a tu dzisiaj u Weroni zobaczyłam wierzchołek dolnej lewej jedynki!!! Może dlatego ona taka dziwna ostatnio? Reszty paszczy nie dała sobie już zbadać to nie wiem czy jej tam jeszcze co nie wychodzi, jak będzie miała lepszy humor to zajrzę. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: ząbki... 03.03.08, 20:05 No dobra, jestem!!! Przeżyłam. Rano pognałam z wózkiem, zostawilam młodego u babci i jak przyszłam to od razu zaczełam robić porządkim taszczyć pudła, sprzatać i urządzac się - nie ma jak upieprzenie po pachy na smutki. No i przeszło. Teraz zastanawiam się, jak usprawnić system zostawiania/oddawania dziecka (dni tygodnia - babcie - niania - tata- ja). Monika, oczywiście nie 8 godzin w biurze, ja duzo pisze, jestem naczelną magazynu branżowego i pr-owcem, więc i tak nadrabiam w weekendy i wieczorami. Jakoś to bedzie, musi być. Słuchajcie mnie baby przeciez pisałam, kurka, nurofen dawka jedna, dziecko spi cudnie całą noc!! Zalecone przez pediatrę. Leccie do apteki. Sam żel nie pomoże bo je wszystko boli jak jest wczesny etpa wyżynania Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: ząbki... 03.03.08, 21:53 To piewsze koty za płoty) Wroan, a babcie nie mogą do Ciebie przychodzić, bo to chyba niedobrze zrywać Andrzejka rano wcześnie i ciągle w innym otoczeniu jest???? Dla naszych szkrabów nie jest to za bardzo wskazane. Ja to bym jeszcze musiała wozić prawie 20 km do babci dziennie, poza tym Lili to straszny śpioch, i jak rano muszę ją wcześniej zbudzić i gdzieś wyjść, to jest bardzo niezadowolona z tego powodu. Niestety nie zawsze babcie są chętne się opiekować, a już nie mówiąc o przyjeżdżaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: ząbki... 04.03.08, 09:46 Wczoraj była u mnie Wronka na ploteczkach, oczywiście obie trzymałyśmy kciuki za udany powrót do pracy Wroan, tak trzymałam te kciuki, że nawet nie mogłam nic napisać Wrzuciłam zdjęcia naszych Filipków!! Laura za tydzień twoja kolej na zdanie relacji z pierwszego dnia w pracy ( uupss, chyba nie powinnam ci o tym przypominać) Dziewczyny ja wiem jak ciężko jest zostawić maluszka w domu bo już raz to przerabiałam i nie byłam w tak komfortowej sytuacji jak Wroan bo wróciłam ,tak jak i teraz wrócę, na 8 godzin pracy + godzina na dojazdy - 5 dni w tygodniu Najtrudniejszy jest pierwszy dzień, a raczej ten ostatni dzień przed powrotem do pracy- a potem to jest juz z górki. Ale ja to wogóle jestem wyrodną matka, bo oddaje swoje dziecko do żłobka, jak tylko skończy rok ( Werka poszła jak miała 9 miesięcy). A teraz ponarzekam... Filip bardzo cięzko przechodzi zabkowanie- dzisiaj znowu idę do lekarza aby sie upewnić , ze to tylko zabki (ostrozności nigdy za wiele!!) W nocy miał 39,6 stopni gorączki!!! i ten paskudny kaszel, a dotego wcale nie chciał ssać (bałam się żeby mi sie nie odwodnił, więc przepajałam go herbatką, a mleko odciągałam i zamroziłam będzie jak znalazł jak wróce do pracy). Dopiero jak dostał paracetamol i żel na dziąsełka to zasnął i juz nie stękał z bólu- jakie to okropne uczucie tak niewiele móc zrobić aby ulżyć dziecku(((( Niech te głupie zęby w końcu mu wyjdą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka wróciłam do siebie 04.03.08, 10:56 nawet nie wiecie jak to dobrze w domu! fetrasiu mój zdrowy więc u twojego pewnie te wszystkie nie fajne efekty dają zęby. Kurcze też bym dostała gorączki jakby mi 4 na raz szły!aaa mama kazała ci powiedzieć "wesołego jaja" jak już mu te 4 wyjdą i będziesz dalej karmić piersią dziękuje za kawę i sprawdzone ciastka, kochana jesteś. wroan dzielna babka z ciebie!mam nadzieję że jak przyjadę za 2 tyg do wawy to jakoś się spotkamy. mamy z fetrasia plan wyjscia gdzies bez dzieci idziesz z nami?tak by sie nam chcialo kultury trochę Farfocel od dzisiaj jeździ w spacerówce bo gondoli już nie ma, została na zachodzie. Stwierdziłam, że szkoda ją wozić bo już ledwo w nią wchodził, strasznie mała moja gondola, ty wroan chyba masz podobny problem, wciskasz jeszcze Andrzeja? kurcze mi się do ząbków nie śpieszy i widzę że Farfoclowi całe szczęście też nieza to bardzo mu się śpieszy do chodzenia ( siadanie jest mniej ciekawe) przekręca się w kółko i leżąc nabrzuchu próbuje się przesuwać do przodu, wygląda to tak że rozkłada szeroko ręce i "nurkuje" głową co wczoraj skończyło się płaczem po bliskim spotkaniu z brody z podłożem u fetrasi staje na nogi jak go trzymam na rękach i sprężynuje, staram się jak mogę żeby nie mógł tego robić bo to chyba mimo wszystko za wcześnie. o kurde ale się rozpisałam Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska :DDD i :CCC 04.03.08, 16:24 Hurra! Bank się wyrobił i pieniążki za mieszkanko są już na koncie zbywców, a więc mogę się juz nim zacząć cieszyć!!!!! Byłam u lekarza i mały ma chorw gardło, Wronka mam nadzieję, że twojemu Filipowi nic nie będzie, bo to chore gardło jest spowdwane pośrednio ząbkowaniem i spływajacą śliną oraz obniżoną odpornością. Mamy przypisane syropki i kropelki. Wronka, spektakle najwcześniej są o 15:00, ale tylko w soboty, te miejsca za 50 złotych są ok, naprawdę dobrze z nich widać Wejdż sobie na stronkę www.teatrroma.pl i zerknij na Upiora w operze. Jeszcze któraś pisze się na ukulturalnianie? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: :DDD i :CCC 04.03.08, 19:11 hej! no to posiedzialam troche nad sanskrytem, a niech go! ech,mowie wam, idzie mi to, jak krew z nosa (jakby to powiedziala moja mama), nie wiem, jak to bedzie.. niemniej posiedzialam, to i zasluzylam, zeby sobie tutaj zajrzec, nie? ciesze sie fetraska, ze ci sie z bankiem udalo, wroan, ze powrot do pracy jakos poszedl, no i kilolek, ze Kubusiowi juz lepiej. widze, ze juz u niemal wszystkich zabkowanie idzie pelna para ja juz kupilam zel na wszelki wypadek, mam tez czopki preciwbolowe, wiec jestem przygotowana. sama nie wiem, czy to juz, czy za chwile, czy kiedy.. Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: :DDD i :CCC 04.03.08, 19:19 cholera a ja zapomniałam kupić nurofenu Ale dupa wołowa ze mnie... jutro kupię - bo narazie się coś uspokoiło. Natalka nie wygląda już na taką obolałą Ja też wrzuciłam klka nowych fotek. Fetraska - a o mnie zapomniałaś? Ja idę do pracy już od poniedziałku - 10 marca, a laura z tego co pamiętam to 12 marca. Boję się jak cholera... właśnie tego pierwszego dnia, bo później to na pwno poleci z górki... Mam jeszcze prawie tydzień wolnego i nie wiem co robvić- odrabiać zaległości we wszystkim czy leżeć do góry brzuchem póki mogę? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: :DDD i :CCC 04.03.08, 21:17 Gratulacje Fetraska) My już też dostaliśmy klucze(wczoraj) i zaczynamy kupowanie))) Ech, tak się cieszę, wreszcie będziemy u siebie)) Byłam w przychodni zważyć małą. Bałam się, że przez to, że ostatnio ma słabszy apetyt nie przybiera. I miałam rację, przez prawie miesiąc przybrała tylko 400 gram. A wcześniej 500 przybierała na dwa tygodnie. Nie wiem co robić. Idę w czwartek do pediatry, ale nie do naszej niestety. Do tego jakąś wysypkę ma. Dałam jej dzisiaj zupki marchewkowej z ryżem i się jeszcze pogorszyło. Może uczulona na marchew jest. A może to za wcześnie??????? Miały Wasze dzieciaczki jakąś wysypkę po nowych pokarmach???????? Trzymam kciuki za wszystkie wracające do pracy/ Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: :DDD i :CCC 04.03.08, 22:39 dziewczyny, dzięki za dobre słowa, bardzo mi to potrzebne.Szamiranm 3 dni w tygodniu jest niania, a więc babcia raz góra dwa. babcia Halinka mieszka niedaleko, więc sama zdecydowałam ze dla jej wygody ja przywoże malucha. A to się opłaca, bo ode mnie do babci wózkiem jest ok 40-50 min (pod górke), a prace mam obok babci. A wiec lece do babci, zostawiam małego, lece do pracy 300 m dalej, po pracy odbieram i lece do domu parkiem, a więc załatwiam dwa spacery dziennie, więc jest naprawde to fajny system. dla warszawiaków - mieszkam na czerniakowskiej, babcia na Dąbrowskiego, praca przy Puławskiej. A mały rano wesolutki jak szcyzpiorek, i uwielbia spacefry acha, i tak w ogole zaczełam chodzić na spacer popołudniami, bo jest coraz jasniej, a mały ma zawsze kryzys godziny 17.00 Mój też zeżarł dzisiaj dynie z ziemniakami, wypas. A wiecie, zaczał robić normalne balaski, a propos rozmów o kupkach Mój dostał ostatnio wysypki, albo od oliwki johnsona, albo od owoców leśnych, albo dostał po marchewce z jałbkiem. Musze sprawdzić marchewke.Babcia dala mu też kaszkę truskawkową, może to to Odpowiedz Link Zgłoś
malgra Re: o ślubie bliskiej osoby na smutno 05.03.08, 10:58 no właśnie, jestem tak rozżalona,że nawet nie wiem jaki tytuł byłby adekwatny do tego postu. Wczoraj dowiedzieliśmy się,że bardzo bliska nam osoba kilka dni temu ślubowała. Dowiedzieliśmy się przypadkiem, od osób trzecich. Wiadomość,która powinna z założenia być radosna i wywoływać dobre emocje wywołała tylko smutek i żal. Czuje się jak totalna idiotka,kretynka,bo kilka razy słyszałam od tych osób,że nie wyobrażają sobie,że mogłoby nas nie być w tym najważniejszym dniu a tymczasem nawet nie zadzwonili powiedzieć nam,że są już małżeństwem. I wcale a wcale nie chodzi nam o obecność na tym ślubie tylko o to,że nawet nie pofatygowali się już po fakcie,żeby nas poinformować. Kompletnie tego nie rozumie.Dlaczego?Żyliśmy w bardzo dobrych stosunkach,pomagaliśmy im,zapraszaliśmy do siebie,pocieszaliśmy kiedy było trzeba i nagle takie... osty zamiast kwiatów. Bardzo to dla mnie smutne. No to się rozpakowałam Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka wysypki 05.03.08, 11:06 wroan ja stawiam na kaszke truskawkową. Pamiętajcie że dziecko może dostać wysypki od np naszego nowego pudru, proszku czy perfum. mój co chwilę coś na buzi ma więc już zwariowałam od wymyślania od czego to. pogoda dzisiaj piękna, zero chmur, ciekawe jak Farfocel przeżyje takie słońce w spacerówie malgra, kurcze strasznie nie fajna sytuacja, może ta osoba wcale nie jest tak bliska jak myślałaś. Ja bym porozmawiała i powiedziała że mi przykro, może im też się chociaż nieswojo zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka przyrosty 05.03.08, 11:16 szamiran masz babo popatrz i pociesz się kellymom.com/babyconcerns/growth/weight-gain-metric.html Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska chorowitek:(((( 05.03.08, 12:30 Filip jest chory Biedaczek ma zatkany nos, kaszle(chociaż już trochę mniej niż wczoraj)i ma okropną chrypę Pogoda jest okropna (Wronka daj trochę tej pięknej pogody!)i wogóle wszystko dzisiaj jest bee!! Aby Filip zechciał jeść muszę użyć podstępu- daję mu smoka a jak się uspokoi szybicutko zamieniam smoka na cyca. Mój biedaczek tylko by spał lub siedział u mamy na rękach, czego czywiście mu nie zabraniam ale mój kręgsłup to odczuwa Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: przyrosty 05.03.08, 13:16 Biedny ten twój Filipek Fetraska Jak ciężko mamie jak nie umie ulżyć swojemu dzieciątku, jak się męczy. Też te ząbki nie mogą poczekać trochę. Dzięki Wronka, może Lilka mnie rozpieściła swoimi wcześniejszymi przyrostami?? Ja stawiam na marchewkę. Może to taka reakcja na coś nowego. Wroan po takich spacerach, to super figura gwarantowana, nie mówiąc o twojej formie))) Malgra,tak to czasem jest z osobami, które naszym zdaniem są nam bliskie. Potrafią najboleśniej zranić, zawieść. Już nieraz "przejechałam" się na przyjaciółkach. Jedna z moich najlepszych ostatnimi czasami, pisała się na chrzestną nawet do mojego maleństwa wtedy jeszcze spakowanego w brzuszku, jeszcze jej nawet nie widziałam. A Lilka już prawie ma 4,5 miesiąca. Już nawet mi się nie słuchać, że napewno w tym tygodniu wpadnie. Ja to bym wysłała kartkę z najlepszymi życzeniami i żalem, że nie mogliście dzielić z nimi szczęścia. W końcu to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu. A co do kupki to u nas już drugie dzień bez(( Czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: przyrosty 05.03.08, 16:05 szamiran pewnie marchewka tak małą zatkała. Mój od kiedy dostaje obiadki robi kupę raz na 3 dni, ale za to ile może trochę herbatki spróbuj jej podać, ja cały czas walczę z moim żeby pił i ciężki to bój Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: przyrosty 05.03.08, 16:11 fetrasiu biedna jesteś i Filipek też, kurczę a mówią, że dzieci na piersi nie chorują!znalazlam tą kartkę od mamy i poleca ci LYMPHOMYOSOT 3x15 kropli lub 3x1 tabl przez 14 dni po chorobie to oczywiście dla Weroniki, albo ESBERITOX-N 3x1 Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: przyrosty 05.03.08, 20:42 Obyło się bez herbatki, kupka pojawiła się w zaskakującej ilości popołudniu)))))) Żeby tak cieszyć się ze zwykłego g.......))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: przyrosty 05.03.08, 20:54 rzeczywiście fetrasia masz przegwizdane!! Współczuje wam z całego serca. Marchew rzeczywiście zatyka wiec ja podaje ją z jabłuszkiem lub jako cześć dania. Ponieważ moj też nie chce pic, stosuje dwie metody; dosładzam glukozą herbatke (mam gdzies ze mowią żeby nie dosładzac, niech sami piją) lub daje soczki jablkowe bobowity z 1/3 wody, polecam Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: przyrosty 06.03.08, 10:56 Choroby ciąg dalszy... Filip śpi z nami w łóżku, bo odkasłuje flegmę i boję ,się zeby mi sie nie udusił Nie chce pić- naprawdę muszę się nagimnastykować i nakombinować żeby dać mu pierś. Dzisiaj idziemy do okuluisty, bo może te ropiejace oczka sa wynikiem zatkanego kanalika łzowego- oczywiście prywatnie- bo państwowo wyznaczono mi wizyte na 13.04!! Wroan, czy Andrzejek chodzi gdzieś blisko do państwowej przychodni, jeżeli tak to daj mi namiary na dobrego pediatrę. A tak wogóle to co się dzieje z Laurą, bo coś długo się nie odzywa!! Filipek Filip ma już.. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Ci lekarze:( 06.03.08, 12:57 Byłam u pediatry dzisiaj i sumie nic ciekawego się nie dowiedziałam. Mam jej podawać Virbucol podobna na te szarpanie przy piersi ma pomóc, działa uspokajająco, zaraz poczytam ulotkę na co jeszcze ma działać. Przybierać może tyle, podobno wcześniej za dużo przybierała, dziwne No i wysypka to pewnie od nowości, mam poczekać parę dni i podawać znowu po troszku. Gardełko ponoć czerwone, a ząbki ponoć nie idą jeszcze. A na rączki małej powiedziała, że to alergia. Co za bzdura. Alergia chyba od trzymania ich w dziobie. Będę dalej jej smarować żelikiem. A tak w ogóle to dzisiaj jak poszłam z Lilką do lekarza to jakiś dobry dzień ma prawie. Śmieje sie do wszystkiego i wszystkich)))Mój mały wesołek))) Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 pamietacie mnie jeszcze:)) 06.03.08, 14:00 czesc dziewczyny, dawno mnie nie bylo nie wiem czy sie o mnie martwilyscie czy nie ale sie wkoncu odnalazlam......moj internet odmowil mi wspolpracy i musze po swietach podpisac umowe z nowym operatorem, narazie pisze z kafejki internetowej, u mnie narazie dobrze, bylam z moim klockiem we wtorek u lekarza wazy chlop 10,6 kg, narazie odpukac zdrowiutki, troche mu oko ropieje ale dostal teraz jakies krople i mu pomaga, ja narazie daje tylko cycka, na swieta jade do Polski to sie zapytam kiedy zaczac mu podawac inne rzeczy do jedzenia, narazie mi sie nie spieszy bo jednak karmienie cyckiem to duza wygoda, nie trzeba stac przy garach) Przepraszam ze nie pytam o wasze pociechy, ale tak wypadlam z obiegu ze nie jestam w stanie opanowac informacji i niewiem co nowego u kogo sie wydarzylo, calkowity powrot na forum planuje poczatkiem kwietnia, mam nadzieje ze mnie przyjmiecie spowrotem?) Caluje Was dziewczyny wszystkie z osobna i wasze kochane pocieszki tez....... Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 viburcol 06.03.08, 16:32 Szamiran, ja nie wiem co z tym Viburcolem, ale on ma ponoć jakieś uspokajające środki w sobie. Ja dałam Weronice raz jak była malutka i zanosiła się nie wiadomo z czego (podejrzewaliśmy kolki, ale w sumie nie wiadomo) , potrafiła pół nocy strasznie przewrzeszczeć. NO i po tym jak jej dałam ten czopek ona momentalnie się uspokoiła i zasneła. Ale lekarz mi wtedy powiedział, że on nie jest zwolennikiem tego viburoclu właśnie ze względu na te uspokajające coś. I żeby jak już to dawać tylko w ekstremalnych sytuacjach. Weronika też się szarpie przy piersi, czasami mam wrażenie, że mi urwie ten sutek, bo szarpiąc się stara się go nie wypuszczać z buzi. Ale nie płacze przy tym. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: viburcol 06.03.08, 17:44 No Miecuniu kochana jak dobrze cie widzieć.... U nas dzieje się, oj tak, sa nowe dziewczyny (dzieki postowi kim są rozpakowane); generalnie wszystkie ząbkujemy, mamy zatwardzenia po marchewkach, no i zaczęły sie powroty do pracy, ja pierwsza, od poniedziałku, robię za bohaterkę. Nie przyjmiemy cię z powrotem bo jesteś i byłaś więc to nie ma sensu logicznego nie????????????? Fetrasi dziecię chorowało, a Twoje jak widzę jak zwykle na czele jeśli idzie o wagę. A poza tym z ustęsknieniem czekamy na wiosne bo w Polsce od tygodnia wieje Emma czy jak jej tam i nie dajemy już rady na spacerkach )))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: viburcol 06.03.08, 18:12 miecka my już przyzwyczajone że ty się raz na jakiś czas pojawiasz, dlatego zawsze wiemy, że wrócisz choćby długo cię nie było. na szarpanie przy piersi podobno najlepsze jest karmienie w wyciszonym i zaciemnionym pokoju co by dziecia nic nie rozpraszało, no i moim zdaniem pomaga karmienie na leżąco. Chociaż mój też mi funduje "przyjemność" pt ciekawe na ile da się wyciągnąć cyca. a potem złośliwie się śmieje, po ojcu to ma, cholera mała. viburcol mam ale jeszcze nie podawałam, czekam na ząbkowanie albo i co gorszego, tfu, tfu. fetrasiu biedny twój filipek, trzymamy mocno kciuki żeby szybko choróbsko sobie poszło. wroan ja mu daje soczki z hippa morelowy, brzoskiwniowy i ich nie rozwadniam. Z łyżeczki pije, a z butelki jak mu się zachce to 10ml maksymalnie z czego ooło 5 jest na bluzie. Herbatki żadnej nie chce, próbowałam rumiankową, na przeziębienie (fuuuu mentol), koperkową i jagodową i już nie wiem czy kupować następną bo potem nie wiem co z nimi zrobić, reflektuje któraś? sok jabłkowy odpada ponieważ dziecie po mamusi odziedziczyło alergię na jabłka aaaa jak wasze dzisiaj? bo mój cały dzień śpi i oczywiście siedzę i myślę czy to dobrze czy źlematka wariatka Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Nie mam dobrych wieści:( 06.03.08, 19:55 Filip ma zapalenie płuc!!!(((((((((((( Jeżeli do soboty się mu nie poprawi to lądujemy w szppitalu- mam już nawet skiewrowanie, ale wierzę, że nie będę musiała z niego korzystać. Dziewczyny, proszę trzymajcie za nas kciuki, bo zczynam się załamywać Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Nie mam dobrych wieści:( 06.03.08, 22:11 Fetrasiu kochana moze to głupie co pisze, ale zapalenie płuc jest po prostu jakąś megaczęstą chorobą u maluchów, dwoje niemowlaków mi znajomych ma obecnie w jednym czasie i naprawde PRZECHODZI!!!!!!! I na pewno najgorsze zaraz minie, a w sobotę juz bedzie lepiej. Czekamy na wiesci Wronka, ja po prostu dosładzam glukozą np z dzikiej róży i pije dziecię Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Wronka, jak ja Ci zazdroszczę!!! 06.03.08, 23:09 Mamy pediatry Ci zazdroszczę strasznie. Weroni nie umiała spać dzisiaj wieczorem. Strasznie chciała, ale coś jej przeszkadzało, może te cholerne zęby Tak przejmująco płakała, a jak ją tuliłam to wydawała mi się jakaś taka chłodna. Zmierzyłam jej temp. i wyszło 36,2. Czyli niby obniżona. Gdzieś mi tylko światało, że obniżona to niedobrze, szukam po inernecie, ale nie powiem co znalazłam Chciałam jej dać ten nurofen na zęby, ale bałam się na taką obniżoną temp. Cholera nie wiadomo co robić. A żaden lekarz się nie kwapi żeby nr tel. dać coby można było zadzwonić i zapytać. Fetrasia, biedny ten Filipek, trzymam mocno kciuki. Tak jak Wroan pisała faktycznie, ja też się często ze słyszenia spotykałam, że maluchy miały zapalenie płuc. One te płucka mają jeszcze nie całkiem dorozwinięte te nasze szkrabki. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Wronka, jak ja Ci zazdroszczę!!! 07.03.08, 10:27 Trzymam kciuki za Filipka, żeby szybko do zdrowia wracał A Kilolek się nie odzywa, ciekawe czy jej Kubuś lepiej się czuje? Wczoraj tak długo chodziłam na tym zimnie i wietrze, że mi chyba zatoki przewiało, bo od wczoraj bardzo mnie głowa boli Dobrze, że Lileczce nic nie ma. Z powodu lekarza byłam zmuszona odbyć spacer wcześniej i powiem Wam super sprawa, Lileczka po przyjściu do domu jeszcze 2 godz spała. Zdążyłam nawet cały obiad zrobić i posprzątać))) Chyba będę się mobilizowała na wcześniejsze spacery Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Wronka, jak ja Ci zazdroszczę!!! 07.03.08, 10:56 Biedny Filipek i ty Fetrasiu też biedna. Głaszczemy was po główkach i robimy tulutulu. Dziewczyny mają rację u maluchów bardzo szybo choroba się rozwija i często występują zapalenia płuc, które gdy trwają zbyt długo lepiej położyć do szpitala bo można nawodnić i podać antybiotyk dożylnie. Ja wiem że was przeraża samo słowo szpital ale czasem trzeba i naprawdę robią tam wszystko żeby było dziecku lepiej. Trzymam kciuki żeby nie był jednak potrzebny. Właśńie ciekawe ja Kubuś kilolka? monika 36,2 to moim zdaniem jeszcze nie obniżona, zależy gdzie mieżyłaś, jakim termometrem itp., aaa i 37,2 to np jesczze nie gorączka. Dziecko średnio radzi sobie z regulacją temperatury dlatego czasem mu takie śmieszne wychodzą. Ale jak ma 36,2 i dasz nurofen to nic się nie stanie nie obniży się bardziej, tylko zadziała przeciwbólowo. Ta mnie się zdaje. wroan głupie pytanie gdzie kupić glukoze?normalnie w sklepie? Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Glukoza 07.03.08, 11:09 Wronka- w aptece!! Dziękuję za słowa wsparcia- ja wiem , że do szpitala idzie się ze względu na dobro dziecka- i jeżeli już do tego dojdzie ( a mam nadzieję, że nie, bo chyba już jest odrobinkę lepiej) to będziemy na oddziale na którym lekarzem jest mój kolega- i to jest jedyna pocieszająca mnie myśl. Filip głównie śpi, a ja tylko chodze i zaglądam czy oddycha- ale dobrze niech śpi wtedy szybciej będzie zwalczał tą wstrętna chorobę! No właśnie Kilolek, to się dopiero ma ze swoim maleństwem Laura napisz nam w końcu parę słów, bo juz tęskinimy za tobą i Olafkiem. Dikande też coś ostatnio się nie odzywa i Mysza tez o nas zapomina. Ojjjjjjjjj nieładnie , nieładnie!! Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 a u mnie: 07.03.08, 17:35 1. w niedzielę chrzest 2. w poniedziałek podpisuję umowę przedwstepną do swojego m-4))))))) więc może za około 2 miesiące będę na swoim))))) 3. w środę do pracy, mąż zostaje z Olkiem, aż skończy pół roku 4. Olo zdrowiuteńki))) odpukać 5. ja czekam na drugi okres i się doczekać nie mogę, bo już posiadam antykoncepty, w ciąży nie jestem, bo test zrobiłam))) 6. dodałam parę nowych zdjęć a wszystkim naszym dzieciom zdrówka życzę))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: a u mnie: 07.03.08, 19:26 laurontko jaki olek duży!!!chyba mu się przytyło co nieco fajnie masz ze swoim Pawłem a jeszcze fajniej ma Olek. No i mamuśka jakie włoski ładne masz. Pewnie na chrzest zdasz pewnie po tem relację. Własne m4 marzenie, zazdraszczam straaaaaaaszliwie! fetrasia jak tam na froncie chorobowym? ja też dodałam zdjęcia nie wiem czy wam już pisałam?! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: a u mnie: 07.03.08, 22:51 glukoze kupuje sie w aptece. Daj znać Fetrasia co z malenstwem. Ja siedze i pije wino bo musze odreagować pierwszy tydzien. Zeby to moje dzieco choc wykazało objawy smutku że mama w pracy,a le nie, skąd, dziecko idealne jak zwykle zachwycone wszystkimi którzy się nimi zajmują. Ludzie, dlaczego ja mam dziecko idealne, czym sobie zaslużylam. Spi pięknie, je wszystko, zawsze zadowolony., nie choruje, uśmiecha się do obcych, na imprezach rodzinnych robi za aniołka, czym sobie zasłuzyłam.. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Jadę do szpitala:(((( 08.03.08, 15:18 ojjj szkoda kurczę, ale mam nadzieję że dzięki temu filipek szybciej wyzdrowieje. bądź dzielna fetrasiu!!!! buziaki dla Filipka Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Jadę do szpitala:(((( 08.03.08, 16:19 Dzwoniłam do fetrasi, jest z małym na Niekłańskiej, i zostają tydzien, może krócej. Będzie z nim spała, dowiozą jej karimatę. Generalnie nie to że się jakoś pogorszyło, tyle że nie ma poprawy a wnocy Filip gorączkuje. Trzymajmy kciuki za Fetrasie i jej malenstwo Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka wroan 08.03.08, 16:21 pewnie stażem ))) ale poczekaj pogadamy za 15 lat a tak na serio to moja mama obserwując prawie 30 lat mamy i ich dzieci doszła do wniosku: jeśli mama jest wyluzowana, trzeźwo myśląca, nie panikująca i nie patrząca na swoje dziecko jak na chodzącą chorobe to i dziecko jest miłe, fajne i takie właśńie nie zasłużone oczywiśćie zawsze zdarzają się wyjątkija osobiście czasem mam wrażenie że dzieci to baronmetry uczuć, ja zła syn jeszcze gorszy, ja mam dobry dzień filip w skowronkach. ogólnie też nie narzekam na moje szczęśćie łyse Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: wroan 08.03.08, 16:32 heh wroan - ja mam tak samo Nati grzeczna, śpi całe noce, do wszystkich się śmieje, z każdmy się bawi, je wszystko co jej dam - żyć nie umierać Jedyne co mnie "wkurza" to to,że jest baaaaardzo towarzyska i sama się bawić nie będzie - ktoś musi być przy niej bo zaraz jęczy Fetrasia - trzymam kciuki i życzę zdrówka.... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: wroan 08.03.08, 21:40 Wronka pewnie tak, ja też zauważyłam że jesli ja jestem niewyluzowana to młody sie spina Strasznie się ruchliwe zrobiło moje dziecko, no stop sie przewraca, cały czas wali nóżkami aż boje się ze sobie obije, ale wiecie co!! dzisiaj dźwignął się po raz setny na leżaczku i USIADł na kilka sekund! Święto! Biedna Fetrasia, cały czas i niej myśle Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: wroan 08.03.08, 22:11 Oj, biedna i Filipek też Dobrze Wroan, że macie kontakt tel. martwiłam się, że coś gorzej się podziało. Co do zasług, to ja dobrze wiem czym sobie zasłużyłam na taką małą wściekliznę kochaną. Załatwiłam jej odpowiedni ojcowski materiał genetyczny i teraz mam za swoje! Weroni zapomniała jak się przewraca z brzuszka na plecki za to nauczyła się niechcący z pleców na brzuch. A że na brzuchu niecierpi leżeć to zachwycona odkryciem nie jest. Jak tylko ją kładę na macie albo w łóżeczku, to ona myk i na brzuch. Wytrzymuje pół minuty i jest wrzask. Jak ja ją spowrotem na plecy to jest jeszcze większy wrzask i od razu myk i na brzuch. I wrzask. Itd. Od wczoraj. W końcu nie wiem co ona chce? Chyba zapytam tego eksperta, co to twierdzi, że dzieci są zachwycone kulaniem... Dzisiaj byliśmy w kinie, z Weroni została p.o. teściowa ze swoim p.o. mężem. Podobno nosili ją na rękach na zmianę przez cały czas bo inaczej się nie dało. Za jakieś 3 lata Superniania mnie chyba nie ominie Żeby nie było, że tylko narzekam, to ona potrafi być też niesamowicie rozkoszna i nie raz już z nieślubnym popłakaliśmy się ze wzruszenia. A nieślubny do wzruszeń raczej nieskory.. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: wroan 08.03.08, 22:34 monika mój też przewraca się cały czas z pleców na brzuch i krzyczy że on tak nie chce. Moja teściowa szczyci się tym że Farfocel przy niej nie płacze!!ha też bym nie płakała jakby mnie ktoś cały czas zabawiał, nosił itp ale od tego są dziadkowie chyba zaczne jednak sama dziecku gotować bo do szału doprowadzają mnie wciskając gdzie się da sok jabłkowy!!!!tylko te cholerne sztuczne warzywa. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan wieści od Fetrasi 09.03.08, 09:58 Uwaga, mam wiadomość ze szpitala, z rana: Filip znosi to z usmiechem, tylko w nocy wybudzały go płaczące dzieci, antybiotyk działa i juz czuje sie lepiej i nie ma temperatury. No! A ja z krwawiącym sercem (bo po tyg pracy) daje mamie małego na wyłączność, no ale cudem się tzreba dzielić, dac babci poszaleć, która w tygodniu jest biznesłumen, a ja nadrobię to na co w pracy nie mam czasu no i może jakis seksik weekendowy w sprzyjających warunkach... Miłej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: wroan 09.03.08, 10:24 wroan od rana o seksie myślisz?)) aa muszę wam powiedzieć że od kiedy mam spiralę to jest super, prawie bosko, czyli u mnie blokada była w głowie też dzwoniłam do fetrasi, fajnie że jest lepiej w końcu od tego są szpitale, chodź widok własnego dziecka z wenflonem w rączce albo co gorsza w główce jest okropny, brrrrr. Moim zdaniem nie będą ich aż tydzień trzymali skoro tak szybko jest poprawa ( nie ma jak antybiotyi we wlewce i inhalacje) pogoda na podlasiu dzisiaj piękna, chłop skacowany bo wczoraj zakończyli runde zasadniczą na pierwszym miejscu więc idziemy się wietrzyć do parku miłej niedzieli babki Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: wroan 09.03.08, 13:43 U nas ostatnio zmęczenie bierze górę nad chęciami na małe co nieco. Cieszę się, że Filipek wraca do zdrowie, bo najgorsze co może być to chory maluszek, któremu ciężko jest pomóc i niestety nie powie co go boli. Ważne, że jest lepiej. U mnie to dziecko zdrowe, za to ja ciągle coś łapię. Znowu mnie grypa jelitowa(a może zatrucie, tylko czym niby) położyła do łóżka. Nawet mi pogotowie wezwali i po zastrzyku to mi się zaraz poprawiło, ale karmić nie mogłam do rana. A Lileczka, nie wiem po kim taka uparta jest, za nic sztucznego złapać nie chciała. Tylko herbatkę piła i wyła z głodu. Trochę bebika w dzień zjadła, jakieś 80 ml i potem 50. A wieczorem i w nocy za nic nie chciała. Tak strasznie płakała, myślałam, że mi serce pęknie. Nieślubny zjeździła połowę Katowic, żeby w nocy Humanę bananową kupić. Mała oczywiście miała to w nosie Co ja z nią zrobić mam?????? Ja pójdę do pracy, to dziecko głodować będzie(( Monika co to znaczy p.o bo jakoś bo chorobie mózg mam osłabiony???? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: pełniący obowiązki szamiran 09.03.08, 19:52 No dokładnie, skoro nieślubny jest p.o. mąż, to jego matka też jakby rodzoną teściową nie jest Szamiran no współczuję bardzo, nie wiem co za cholery się Ciebie imają, dobrze chociaż że Lileczka odporniejsza. A może poodciągaj sobie pokarm za lepszych czasów i pozamrażaj na czarną godzinę? Ja mam pół zamrażalnika pokarmu, ale ja często Weroni zostawiam z dziadkiem albo babciami, to wtedy się przydaje. A odciągam rano, bo Weroni w nocy nie je i rankiem mam bolesny nadmiar. Miłego wieczorka niedzielnego! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: pełniący obowiązki szamiran 10.03.08, 10:09 monika świetne określenie p.o teściowejbaaaardzo mi się podoba. szamiran naprawdę porozmawiaj z lekarzem o jakimś leku uodparniającym bo strasznie często jakaś cholera cię bierze. Moja cholera też butelce mówi stanowcze NIE tylko ja nie idę do pracy więc nie mam problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: pełniący obowiązki szamiran 10.03.08, 10:58 czesc dziewczyny! ja na chwile tylko, bo mnie czas goni ostatnio i tu od razu sprostowanie, nie zapomnialam o Was, jakzebym mogla! tylko no wlasnie ten czas mnie goni i dopiero dzisiaj Was doczytalam, a tu takie rzeczy! wszystkim schorowanym kupe zdrowia zycza, pracujacym powodzenia, a zostajacym w domu eeeee.. czego by tu zyczyc.. zeby cos ciekawego ten dzien wypelnilo a co do przewracania sie maluchow, to ja sie nawet nie wypowiadam, moja mala to juz prawie raczkuje buzka dziewczyny, moze popoludniu uda mi sie cos popisac wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 wariuję!!! 10.03.08, 11:13 No dosłownie nie da się położyć tego dziecka na dłużej niż 0,5 min!!! Nic nie mogę zrobić, jak tylko ją położę to zaczyna się historia- histeria z przewrotkami. Jedynie co to w leżaczku chwilę, ale nie za długo posiedzi, a tak to cały czas na rękach. W końcu siedzi mi na kolanach, trudno, że nie może, ale mi kręgosłup pęka!!! A gdzie Kilolek??? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Jaka jestem szczęśliwa:))) 10.03.08, 13:09 Moja Lileczka się dzisiaj sama na plecki z brzuszka przewraca))))))) A już się martwiłam, bo tak długo nie chciała nawet na boczki, czy z plecków na brzuch. A dzisiaj dźwiga się na rączce odpycha i już jest na plecach. Tak się cieszę jak szalona dzisiaj z tego. Mnie już lepiej. Idę do lekarza, niech mi da skierowanie na badania, bo to już niemożliwe jest. Ja chyba coś z żołądkiem mam. Może po antybiotykach, jak wtedy miałam gorączkę to musiałam brać. Trzeba sie wziąć za siebie bo to już niemożliwe. Włosy mi garściami wychodzą.Zawsze jadłam zimą dużo cytrusów, a teraz nic nie mogłam. Jeszcze do tej pory nie jem. A Wy już jecie? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Jaka jestem szczęśliwa:))) 10.03.08, 17:14 gratulacje dla Lileczki!!! Ja z tego wariactwa nam dzisiaj sesję zdjęciową uskuteczniłam, szkoda że mi do głowy nie przyszło się ubrać i umalować porządnie Efekty na www.mwww.bobasy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 jestem 10.03.08, 21:23 Melduję się (wreszcie) Jednak wylądowaliśmy w szpitalu. Obadali nas, pokuli i orzekli że mamy alergię, a że nie wiadomo na co to kontrolnie mam nic nie jeść. No ale mówie Wam dosłownie nic. Dostałam taką kilometrową listę tego co mi nie wolno. Najgorsze, że mięsa ani wędlin nie wolno mi w sklepie kupować tylko gdzies ze wsi od gospodarza kombinować. Niby Kubolkowi trochę lepiej ale ta alergia mnie nie przekonuje. A może bardziej nie przekonuje mnie Pani doktor prowadząca, która się ciągle wymądrzała i przewracała oczami do tego jakaś małoletnia była (może miała kompleks na punkcie wieku i próbowała zachowaniem nadrobić - nie wyszło!). Teraz gó..arz dla odmiany spać nie chce. Wstał dziś o 2!! rano! i dopiero niedawno raczył iśc spać. Cały dzień miał ochotę ale jakoś nie mógł. Fetraska,Kubuś też miał zapalenie płuc - trafił do szpitala jak miał 13 dni - tyle, że to było zachłystowe (wodami się zachłysnął przy porodzie) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: jestem 10.03.08, 22:23 Szamiram, to może niech kaszki je, nie wiem... Fetrasia mówi, że do piatku będą w szpitalu, biedne wy matki chorujących dzieci!! Trzymamy kciuki! Wronka dziękuje, dziękuje, było miło, szkoda że tak krótko , no ale pierwszy tydzien w pracy + dziecko+ prowadzenie domu = depresja i wymięk na półtora dnia. Myśle, że za 2, 3 tygodnie przywyknę. Młody szczęśliwy spędza więcej czasu z babciami i chyuba bardzo mu to odpowiada. Zero przeżywania że matka w pracy. Moze to i ma sens żeby przyzwyczaić od małego, że dziecko ma kilku opiekunów i ma się dostosować do warunków. A wiecie, mój mąż zaczał zostawać z dzieckiem i od tej pory dziecko na widok taty wariuje ze szczęścia a mama idzie baletować.Bardzo miło. Jak widać, grunt to nie naciskać, samo przyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: jestem 11.03.08, 08:29 Witam melduje się w drugim dniu pracy Jest super-na dzień dobry dostałam plik papierów i nawet bez jakiegokolwiek przypominania musiałam robić... no ale wesolo było-koleżanki i koledzy miło przywitali i w końcu pogadałam z nirmalnymi ludźmi którzy małych dzieci nie mają. Natalka nawet nie zauważyła chyba mojej nieobecności - no może troche, bo jak przyszłam to wyciągała do mnie rączki i koniecznie chciała się do mnie przytulić aż miło ach... Dobra uciekam, bo robić trza Odezwę się później, o ile czas mi na to pozwoli Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 he jutro ja idę do pracy 11.03.08, 11:21 nastrój nijaki, nie mogę sie zebrać((((((( chrzciny przebiegły w super atmoswerze ))) Olo pół mszy gadał z księdzem, a na sam chrzest usnął, pojechaliśmy wózkiem i to był pomysł trafiony))) wczoraj podpisałam umowę przedwstepną, trzymajcie za mnie kciuki abym dostała kredyt))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: he jutro ja idę do pracy 11.03.08, 11:39 a ja jestem niezadowolna z powrotu do pracy, poprosiłam szefa o przesunięcie mnie gdzie indziej, ale nie jest zbyt chętny... Tęsknię za małym Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: he jutro ja idę do pracy 11.03.08, 14:31 Trzymajcie się dziewczyny pracujące My dowiedzieliśmy się wczoraj od pediatry, że Lili ma AZS wywołane najprawdopodobniej skazą białkową. Po takim czasie, dziwne. Zawsze mało nabiału jem, jedynie mój ukochany żółty ser. A teraz musze na 10 dni wszystko odstawić, a potem zrobić prowokację, czy to od tego. Pewnie jej mleko modyfik. zaszkodziło. Ech, ciągle coś. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: he jutro ja idę do pracy 11.03.08, 16:00 szamiran a czy Lili ma suchą skórę? kurczę teraz prawie każdy to alergik. Uważaj na bułki w nich często mleko jest. laura bardzo się cieszę że chrzciny się udały ksiądz pewnie olkiem zachwyconytrzymam kciuki za kredyt z całych sił. wroan biedactwo a nie możesz zmusić szefa?chyba z nim jesteś w dobrych stosunkach? ja wam trochę pracy zazdroszcze, ale jednocześnie rozumiem jak wam ciężko bez brzdąców. kilolek i co ty teraz będziesz bidulo jadła? znam to. Ja jednak jem jajka i kupne wędliny a uczulenie filipowi raz się pojawia raz znika i nie mam pojęcia od czego to. zakupiłam na ryneczku marchew ogródkową takowe ziemniaki i indyka w słoiczku i sama zontuje jutro zupę. filip zaczął krzyczeć jak baba Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Jestem:) 11.03.08, 19:49 Pewnie nawet nie zauważyłyście, że nie udzielałam się na forum Robię się chyba stara, bo sił brak na odpisanie, nie mówiąc o innych rzeczach... W każdym razie odzywam się W czasie mojej nieobecności na rozpakowanych, w moim życiu nie wydarzyło się nic ciekawego Młody intensywnie trenuje czołganie, przewijanie pieluchy odbywa się na brzuchu, no i również krzyczymy jak baba Poproszę którąś z Was, by napisała jak dokarmia swojego maluszka, bo ja mam z tym problem. Czytałam o tym, co i kiedy podawać ale nie wiem w jakich ilościach Rafał, po zjedzeniu zawartości słoika drze papę, bo chce więcej, a są to słoiki 125ml. Podawać po karmieniu papką cyca? Czy dawać herbatkę, soki, no i jak i czy w ogóle te soki rozcieńczać? Czy mogę podawać zupki z mięsem? Blebleble... sporo mam dylematów... Strasznie narzekam na ból kręgosłupa, wymiękam już niestety Do tego Młody przestał przesypiać nocki bez karmienia. Budzi się i domaga piersi, bo bez niej nie może usnać. W dzień jest podobnie - robi się marudny i senny to ryczy i chce cyca, by zasnąć. Nie chcę by tak było, smoczek pomaga czasami tylko. Oj dziewczyny, do pracy wracacie, więc trochę Wam zazdroszczę Czasem mam ochotę wyrwać się i odpocząć, nawet w jakiejkolwiek "innej" pracy Bo praca w domu nie jest - jak same wiecie - lekka Ten cholerny kręgosłup jakoś mi nawala, do tego zaczynam się garbić. Starość mnie chyba dopada Fretaska, życzę Wam zdrówka!!! Dziewczyny - za kredyty, dobrych szefów, prace - trzymam kciuki Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Jestem:) 11.03.08, 21:18 Dikande, ekspertem od cycka nie jestem, ale jeśli nie zdecydowałaś się na wyłącznie karmienie piersią do 6 mż to: -Rafcio skończył już pięć miesięcy, więc spokojnie mu możesz dawać zupki z mięskiem, 125 to za mało, na ten wiek normy są 180 ml zupki, 130 owoców -traktuj je jako oddzielne posiłki, jeśli dzidzia nie woła jeść do ok 2 h to znaczy, ze jest najedzona - nie wiem czy u was popija sie cycem czy tez nie, mój Olo odmawia picia herbatek, nie ma zaparć, a wiec wystarcza mu woda w mleku modyfikowanym zapomniałam dodać, że Olo zfiksował po chrzinach)) albo wyczuwa, ze mama idzie do pracy............ ale jestem rozdarta.........brakuje mi pracy, będzie brakować mi Olafka..........patrze w lustro i widzę synka, bo staje się coraz bardziej podobny do mnie)))) ku.. poryczałam sie, nara Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Jestem:) 12.03.08, 09:47 Widzę, że mój wczorajszy post zeżarło. Laura trzymaj się dzielnie, Taka kolej rzeczy niestety, ja bym też bardzo chętnie posiedziała chociaż do roku z Lili. Lili ma trochę suchą skórę, ale tylko trochę. Już jej schodzą te krostki. To na rączkach to faktycznie nie od obgryzania tylko od alergii. Zobaczymy po 10 dniach jak zjem coś z nabiału czy to od tego. Lekarz powiedział, że czasem dzieci tak już mają, że to choroba sama w sobie i bez wzgledu na to co mama je mają alergię. Pewnie Wronka Farfocel tak ma Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Jestem:) 12.03.08, 17:45 bo alergia jest nie tylko pokarmowa ale też kontaktowa (hihi jak szkła) farfocel ma tak jakby od czapki bo w okół twarzy no ale jak tu czapki nie nosić. objętościowo to Fafik zjada raz cały słoik plus cyca a czasem słoik je na dwa razy zależy jak leży pić mu daje łyżeczką (w mordę jeża) bo twarde kupy robi taką ciastolinę. Dzisiaj ugotowałam mu sama zupkę a ta cholera zjadła pół miseczki i nie wrrrrrr. W ogóle ma dziś dzień na nie. A jeszcze pogoda beznadziejna i na spacerku nie byliśmy. Zwariuje do kąpieli. Pisałam wam że mały nauczył się sprężynować jak się go na kolanach postawi i trzyma pod pachy?A cieszy się przy tym tak pięknie że z bólem serca go sadzam bo chyba nie powinnien tak za długo i często robić. fetrasia mówi że najbardziej w szpitalu jej doskwierają noce, bo się dzieci na przemian wybudzają. laura jak tam? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Jestem:) 12.03.08, 19:26 niestety nie podejdę do tematu pracy jak Dzaga-patrz z entuzjazmem przynajmniej na razie, pierwszy dzień nijak, w pracy, a później w domu nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Olo jak przyszłam do domu marudny((((( a podobnież przez cały dzień był jak aniołek, hę... muszę po prostu przywyknąć, dam radę)))))) ps. mój mąż jest cudny Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Jestem:) 12.03.08, 23:21 będzie lepiej laura zobaczysz a twój mąż to powinien się dać z klonować (czy sklonować?ja mam dyslekcję) ) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Jestem:) 13.03.08, 21:25 CZeść kochane Laura, podajmy sobie ręce. Kazdego dnia walczę z depresją z powodu powrotu do pracy. Znacie mnie, czy ja kiedykolwiek miałam zły humor? ale dzis się czuję lepiej, pogdałam z szefem, wylałam co miałam na sercu, nawet nie zbył, obiecał się przyjrzeć ... Jutro robie pierwszą po przerwie konferencję prasową, bogu dzięki że za organizacyjne sprawy i technike odpowiada kto inny bo bym chyba dała cztery litery, okropnie się wypada z formy. Laura, ja dotarłam w koncu do tych wskazan żywieniwoych i doszłam do wniosku, ze wszystko jest sprawa względną, czyli trzeba zachowywać zdrowy rozsądek. Okauzje się że wybierając jedzenie instynktownie postepowałam dobrze. A zasady się zmieniają.. ta cała rewolucja glutenowa (patzr na portalu)... Nawet gdybym o niej nie czytała pewnie za jakiś czas bym mu spróbowała dać mannę od czasu do czasu. Jako kobieta zajęta mieszam bebiko 2, podgrzewam słoiczki z zupą i daje jabłuszko ze słoika a dziecko mało nie udławi się łyżeczką i wygląda jak mały budda Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Jestem:) 14.03.08, 17:23 Wroanka damy radę))))) wiem jak Ci ciężko, mi się w robocie łzy kręcą w oczach na myśl o Olku. Będzie lepiej kochana, pierwsze koty za płoty ja mam dziś wolne, ale za to w niedzielę pracuję, chyba niedługo przestane wychodzić o 15, bo mam za dużo pracy i sie nie wyrabiam, a ja lubię ogarniać temat. Olo mi nadal fiksuje, łobuz jeden mam nadzieje, że niedługo wszystko wróci do normy. Wronka nic Ci po klonie mego męża, bo z inną babą to już nie był taki rozkoszny......hehe to moja połówka i koniec Super sie dzieciem opiekuje,ale to była jego decyzja i za to go kocham. Po prostu facet nie tylko spełnia moje oczekiwania, ale nawet je przerasta )) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Jestem:) 14.03.08, 18:42 och cicho bądź już laura, małpo chociaż ja też nie mogę już narzekać na swojego jeżeli chodzi o opiekę nad Farfoclem, się rozwinął, normalnie jak papier babki pracujące ja osobiśćie uważam, że pracująca mama lepiej spędza czas z dzieckiem ponieważ ma go mniej i chce go efektywniej wykorzystać. Po za tym jak masz dużo do roboty to jesteś lepiej zoorganizowana a nie taka rozmemłana jak ja. O! Dikande i mysza chyba ostro piszą prace bo coś cicho siedzą, może ja też się za moją zabiorę? hmmmm pomyśle. wroan od niedzieli popołudnia jestem w wawie. Jak będziesz miała czas i ochotę to daj znać. Zawsze możesz się z pracy urwać na kawę do Dzikiego ryżu Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Jestem:) 14.03.08, 22:33 Wronka, Laura, prawda jest taka że odkąd pracuje młody tak juz za mną nie wodzi wzrokiem non stop jak kiedyś, to jest ta cena. Nie wierz w to że lepiej wykorzystujemy bo mamy więcej czasu, nieprawda, bo wtedy jestesmy zmęczone. Ja się tylko pocieszam że jestem córką pracującej mamy naukowca i złobek był od zawsze normalny, a jakoś mame kocham i zawsze miałam i mam z nią superrelacje. Wronka aboslutnie mam czas na kurczaczek w Dzikim Ryżu pod warunkiem - ja zapraszam i jest bez mleka ) - napisz kiedy. Ale co z dzieciem?Troche za zimno na siedzenie na tym balkoniku. Poniedziałek, wtorekZ Już sie umówmy? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 cicho tu ostanio 16.03.08, 19:18 no co z tego?? zrzuciłam parę kilo w ciągu kilku dni pracy, nieźle co?? na razie nie ogarniam tematu ani ze swoim dzieciem, ani z pracą, nie lubię tego, za dużo chaosu jak dla mnie... wściekam się, za bardzo się przejmuję, próbuję dać na luz, muszę to wszystko poukładać.....echh wiecie co, przestałam myśleć o 2 dziecku, chyba nawet nie chcę już(( mam nadzieję, że następnym razem napiszę coś bardziej optymistycznego)) Olo dziś z uporem maniaka przekręcał się na brzuch i spowrotem, a mamusi nie było przy tym -precz wyrzuty sumienia, a kysz....... Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska w koncu w domu:))) 15.03.08, 07:43 Wczoraj wieczorem wróciłam ze szpitala Filip zdrowiutki, uśmiechnięty tylko matka zmordowana , ale to nie ważne W sumie szpitale nie sa takie złe, poznałam jedną super mamuśkę i całkiem przyjemnie mijał nam ten czas :0- nawet lekarz pytał się co nam tak wesoło i niezmiennie od poniedziałku twierdził, ze to jest sala symulantów ( troje dzieci z zapaleniem płuc ale w świetnej formie fizycznej) ale dobry humor prysł wczoraj po południu i do dzisiaj mnie ta sytuacja gryie i pewnie będzie jeszcze tak długo. Otóż do nasze sali położono 8-miesięczne dziecko, przy którego łóżeczku nikt nie czuwał- rodzice piją i los synka ich nie interesuje, a babcia która dwoi sie i troi, ma pod opieką jeszcze 4 letnia wnuczkę i musi sie nia opiekowac w domu. Arturek był bardzo spokojniutki i dosyć zadbany ale jak się na niego patrzyło to serce się krajało i ryczałam jak bóbr- tego było juz za wiele na moja mocno nadwyręzona psychikę- zapytałam lekarza dyżurnego o mozliwość wyjścia wieczorem do domu a on po przebadaniu Filipka wyraził na to zgodę i wypuścił nas na przepustkę do dzisiaj a dzisiaj formalnie nas wypisują. Zdezerterowałam i mam trochę wyrzuty sumienia ale wiem że ta ostatnia noc byłaby dla mnie mega trudna, a nasze wcześniejsze wyjściwe nie wpływało na leczenie Filipka jak myślę o takich rodzicach to przychodza mi do głowy same niecenzuralne wyrazy a nie chcę by moderator wyrzucił mojego posta! Dziewczyny dziękuje Wam wszystkim za trzymanie kciuków, za życzenia zdrowia i za podnoszace na duchu telefony. Bardzo się ciesze że siebie mamy Narazie kończę bo moje rozpuszczone w szpotali dziecko domaga się wzięcia na rączki Przesyłam buziaki i wszystkim wam życzę ZDROWIA, a pracującym już mamom- radości z pracy Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: w koncu w domu:))) 15.03.08, 16:17 cieszę się fetrasiu, że już w domku jesteście. Wyobrażam sobie jak się czułaś przy tym biednym dziecku, naprawdę niektórzy nie powinni mieć dzieci. Sama kiedyś chodziłam do szpitala opiekować się malutką dziewczynką którą matka kurewka zostawiła w szpitalu. 2 miesiące do niej chodziłam i usilnie namawiałam moją mamę na adopcję. W końću dziewczynkę adoptowali ci sami państwo któzy wcześńiej adoptowali jej brata. teraz to już pewnie duża pannica i mam nadzieję, że szczęśliwa. Fajnie jest pomyśleć że te moje wizyty chociaż na godzinę dziennie dawały jej radość. ochh aż mi się łezka zakręciła wroan a z wózkiem tam się nie da?moje dziecko kawiarniane jest bo bratowej go raczej nie zostawie bo sama ma 4 letnią córkę i 7 miesięczny brzuchchyba że Brat będzie. Bo ja bez nieślubnego jadę on się jedzie męczyć na mazury na obóz. mogiemy w poniedziałek, godzina jak ci pasuje w końcu to ty pracujesz Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Święta itp. 16.03.08, 09:30 Baby moje ukochane!!! ponieważ jadę dzisiaj do wawy gdzie niestety jestem pozbawiona okna na świat chciałabym wam już dzisiaj złożyć Zielono- Żółte Świąteczne życzenia Wszystkiego Kurczakowego!!I żebyście się nie narobiły na święta bo szkoda zdrowia. Muszę wam powiedzieć w sekrecie że nie lubie Wielkanocy, po prostu jajka na twardo wywyołują u mnie mdłości, bleeeeeee jak ja bez was wytrzymam ten tydzień? wroan dzwoń 504089822 oczywiście fetrasia i laura też mogą się odezwać jak będą miały czas Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: w koncu w domu:))) 16.03.08, 09:31 Fetraska, jak super że już jesteś zmałym w domu... Gratuluje! Zal mi małego Arturka, może przynajmniej mam kiedyś się opamięta, to się zdarza. Ważne, ze jest bezpieczny i że ma babcie która go kocha, dzięki niej da sobie rade. Wronka, tam palą więc nie polecam, nie ma sensu się męczyć. Zadzwonie do ciebie i się jakoś umówimy, ok? Słuchajcie, jestem tak wykończona tą pracą, że nie wiem już co robić. Mma tylko niewielką nadzieję, że coś się zmieni i/albo że przywyknę do tego rytmu, ale na razie to jest hardcore. Całuje was Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: w koncu w domu:))) 16.03.08, 17:49 Cieszę się, że już z Filipkiem dobrze A jak idzie przeprowadzka?? My remontujemy po mału. Nie mogłam czytać o tym biednym Arturku, jak tylko słyszę, albo czytam, że się dziecku krzywda dzieje to zaraz rycze. Takich ludzi bez uczuć to normalnie kastrować powinni i to bez znieczulenia. Dobrze, że mały choć babcię ma. Trzymaj się Wroan, wszystko się ułoży. Musi Ci być bardzo ciężko. Praca, dom, dzieciaczek. I ta rozłąka to chyba najgorsze Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 wcale nie cicho, tylko 16.03.08, 19:31 następnej strony nie zauważyłam.... Fetrasia buziaki dla Ciebie i Filipo)))))) Wroanna Andrzejek nie wodzi wzrokiem za Tobą??? Mój Olafo fiksuje, zachowuje sie jak baba w menopauzie, śmiech, płacz!!!!!!!!!!!! mama be, niedobra!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: wcale nie cicho, tylko 16.03.08, 22:46 Też nie zauważyłam... Ciszę się Fetraska, że już w domu jesteście i Filipek zdrowiusieńki i że ten szpital wcale taki okropny nie był. Ja też sie przewrażliwiłam na punkcie dzieci strasznie i juz sobie wyobrażam tego biednego chłopczyka jak płacze i nikt go na ręce nie bierze, jak nie widzi znajomych twarzy i nie wie co się z nim dzieje, jak nie ma do kogo się uśmiechnąć... dobra kończę już bo mi serce pęknie(( Do mam pracujących, nie dziwię się tym waszym depresjom, chociaż same pewnie wiecie, że Wam się w końcu wszystko jakoś poukłada i odpowiedniego rytmu nabierze, najgorszy ten początek, a potem i dziecie i Wy się przyzwyczaicie. Mnie rodzice wozili o 5 rano do babci, żeby zdążyć na 6 do pracy. Odbierali po pracy razem z torbą brudnych pieluch. Jakoś dawali radę, ale fakt, że jak urodził się mój brat to mama już na wychowawczym została, bo z dwójką już było gorzej. Ja idę popracować jutro i pojutrze, a w przyszłym tygodniu na trzy dni. Byłam wczoraj na babskiej imprezie, było super ale skutkiem późnego powrotu poszłam spać o 3, a Weroni o 7 się już obudziła. Na szczęście kochane dziecko przeleżało z nami w łóżku (nie śpiąc! - aż trudno w to uwierzyć!)jeszcze do 8.30 to mogłam podrzemać zawsze coś. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska cycki do góry;) 17.03.08, 08:07 Laura- j.w. przestań sie dołować i zacznij się cieszyc pracą, pod twoja nieobecnośc Olek ma opiekę najlepsza z mozliwych w końcu przebywa ze swoi tatą. Wroan ty też wyluzuj- jeszcze chwila i obie zaczniecie się cieszyć swoja pracą. Ciekawe jak dikande radzi sobie z nowa sytuacją Filip jeszcze odreagowuje pobyt w szptitalu- ma trudności z zasypianiem i najchętniej cały czas przebywałby na raczkach. Weronika została w domu bo nie hccę zeby znowu jakąś francę z przedszkola przyniosła- chorobom u dzieci mówimy zdecydowane NIE!! Dzisiaj wchodzi ekipa ramontowa do naszego mieszkania-sobota upłynęła mi na wybieraniu płytek, farb, fug i innych dupereli potrzebnych do remontu. Chyba zacznę sie juz pomału pakować , bo mam szatański plan powywalania wszelkich niepotrzebnych rzeczy - ciekawe czy mi sie uda? No i 1 kwietnia wracam do pracy - cieszę się z tego jak głupia Ostatnio doszłam do wniosku, że Filip już nie potrzebuje mojej odecności non stop przy sobie- powoli odstawia się od piersi- zjada w ciągu dnia słoiczek zupki i owoców, pije z butelki soczki i mleko- więc kilka posiłków w ciągu dnia odpada, zresztą lepiej ssie pierś nocą niż w ciągu dnia, kiedy to go wszystko rozprasza. no nic rosną te nasze dzieci.... niektóre już lada dzień skończą pół roku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 do bani:( 17.03.08, 10:44 nasza kolej na chorowanie, sofik od nocy z soboty na niedziele ma goraczke dochodzaca do 39.5, ktora zbijamy a ta uparcie wraca. taki biedny ten moj lysolek dzisiaj, ze patrzec nie moge idziemy do lekarza na 16.15, a poki co musze leciec po czopki, bo juz nam sie skonczyly a tu 38.8 juz, eh.. do tego zimno, ciemno i pada, a przed chwila odprowadzilysmy moja mame na pociag powrotny. no i podczytalam Was i tak mi smutno jakos, buuuu..... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: do bani:( 17.03.08, 11:40 To tym razem życzymy Sofii dużo zdrówka, niech ta gorączka szybko spada My chyba przechodzimy kryzys, o którym pisałyście jakiś miesiąc temu. Lili w nocy budzi się co 1,5 czasem nawet co godzinę na jedzonko. O około 4 zasypia i wtedy mam jakieś 3 godzinki, żeby się wyspać. Trwa to już tydzień. Nie wiem ile to jeszcze potrwa. Zastanawiam się czy to znowu jakiś skok, czy jest to związane z tym, że od tygodnia zmagam się z niedoborem pokarmu. Mam nadzieję, że sie to w końcu ureguluje bo nie daje już rady;/ Odpowiedz Link Zgłoś
kilolek1 Re: do bani:( 17.03.08, 16:33 A u nas ząbkowania. Jestem tak umęczona tym ciągłym marudzeniem, że nawet mi się nic napisać nie chciało. Chwilowo dziecię śpi ululane na rączkach, a ja staram się złapać oddech i siły na dalszy ciąg, grrr... Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 dziś mam rocznicę ślubu:) 17.03.08, 16:47 mąż zamówił mi kwiaty do pracy)))) pracy miałam tyle, że nie zdarzyłam nic zjeść, wzięłam sprawy do domu trudno(((((( w domku czekał na mnie obiadek i właśnie moje chłopaki wyszli na dwór, abym spokojnie mogła wypić kawę) jutro załatwiamy sprawę kredytu, padam dziewczyny....... zdrówka życzę))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: dziś mam rocznicę ślubu:) 17.03.08, 18:56 no to wszystkiego najlepszego, laura! ten twoj maz chyba strasznie Cie rozpuszcza a u nas to chyba trzydniowka jest lece do tej mojej malej chorej wydry, bo nieszczesliwa jest bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: dziś mam rocznicę ślubu:) 17.03.08, 21:17 Wszystkiego najlepszego Laura ,Tobie i mężowi Pomyślnego załatwienia kredytu)I rozpieszczajcie się tak dalej na wzajemPPP Moja dzidzia już śpi. Ze mnie taka niezdara, że wylałam dzisiaj wodę z wanienki na tapczan i nie wiem gdzie będziemy spać. Bo już drugi tydzień śpi u mnie mama i jej men. Ech, już zapomniałam co to jest seks czym to się je((( Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: dziś mam rocznicę ślubu:) 18.03.08, 20:02 No witajcie, melduneczek. Nie odzywałam się bo złapałam świrusa zapalenia gardła i wciąż walczyłam z depresją zwiiązaną z powrotem do pracy - widzę że to normalne. No dobra , przesadziłam, wodzi za mną wzrokiem ale trochę rzadziej, pewnie dlatego ze full ludzi go teraz wychowuje, i dobrze, normalne w końcu. Chyba wracam do życia. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: dziś mam rocznicę ślubu:) 18.03.08, 20:03 Laura wszystkiego najlepszego kochana! Szamiran, podłóż folię, będzie zarąbiście Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: dziś mam rocznicę ślubu:) 18.03.08, 22:39 Podłożyłam folię, bo co było robić. Całą noc szeleszczeliśmy, jak elementy z zabawek Lileczki))) Strasznie niewygodnie się spało, ale chociaż sucho)) Lili tak mi się dzisiaj rozryczała w dzień, że nie mogłam uspokoić, musiał ją brzuszek boleć, chyba po marchewce ją trochę zatkało. Nie wiem jak Wy, ale ostatnio uwielbiam wizyty listonosz, jak mi przynosi pismo od właścicieli obecnego mieszkania, które opuszczamy w tym miesiącu. Naliczyli mi skurczybyki odsetki za cały okres kiedy wynajmuję, nawet jeśli się spóźniłam 2 dni z czynszem. I to w jakiej wysokości 0,5% za każdy dzień zwłoki. Wyszło 500 zł. Jestem wściekła. Niezłe oprocentowanie w skali roku jakieś 180% wychodzi((( Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: dziś mam rocznicę ślubu:) 18.03.08, 23:02 Ja juz marchewkę daję w wyłącznym towarzystwie jabłuszka. Inaczej zatyka. Kilolek, dawaj ty swojemu dziecku nurofen jak ząbkuje,to pomaga. Uff, chyba odchodzi ta okropna depresja co ściskała mnie jak obręcz...tzn nie depresja ale kałuża chyba Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: dziś mam rocznicę ślubu:) 18.03.08, 23:22 Wroan, no naprawdę niepodobna do Ciebie ta depresja całkowicie, wykop ją precz już raz na zawsze!!! I zapomniałam co chciałam...aaa Szamiran takie odsetki to lichwa jest przecież! Mam nadzieję, że nie zamierzasz ich zapłacić, bo mi się gotuje jak widzę takie pazerstwo... Od przyszłego tygodnia Weroni dostanie normalne jedzonko, tylko mam dylemat, skoro sama marchewka zapycha, a owoców nie radzą dawać na początku, żeby się dziecie do słodkawego smaku na starcie nie przyzwyczaiło bo ponoć potem tych okropnych, jałowych zupek nie chce jeść, to nie wiem, czy ryzykować samą marchewkę i zobaczyć co będzie czy od razu z jabłkiem? Chyba tak zrobię. Jedno zaparcie może przeżyjemy. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska ....:) 19.03.08, 07:34 Wroan tak trzymać!!! Laura mam nadzieję że u ciebie też coraz lepiej tym bardziej że twój Paweł to wspaniały mąż i ojciec( no właśnie wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy- to chyba pierwsza co? Mysza dużo zdrówka dla Sofika Monika ja tam zaczęłam podawać pokarmy Filipkowi własnie od deserków a teraz zupki wcina z wieelką chęcią. A poza tym chyba parę łyżeczek marchewki jej nie zatka. Wiecia co, mój leniuszek nadal się nie przewraca ani z brzuszka na plecy ani odwrotnie-w szpitalu lekarze mnie uspokajali, ze wszysko jest ok, a poza tym Weronika też późno zaczęła sie przewracać- ale i tak troche się martwię tym bardziej że wszystkie wasze pociechy już tą umiejętność opanowały. A Filip uwielbia bawić się swoimi stópkami i przewracać się na boki a dalej ani rusz( Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: ....:) 19.03.08, 09:12 Monika ja tez młodemu wszytsko daje, i zupki, i jabłuszka - uwielbia, i potrawkę z królika wczoraj po raz pierwszy. Najbardziej mu smakowały brokuły i cukinia z ziemniakami ale trudno dostać. Dziewczyny, także nowo dołączone, mam nadzieje że pamietacie o długim weekendzie na mojej działce? Pod warunkiem że będzie ciepło, bo jak ma być zimno i padać to prostu nie ma sensu, przerobione. Znajdźcie na mapie, Rajec Poduchowny koło Radomia, w stronę Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: ....:) 19.03.08, 13:55 Fetraska moja Lilka też nie lubi się przewracać. Jeszcze się sama ani raz na brzuszek nie przekręciła a odwrotnie parę razy udało. Jednak ostatnio też nie chce. Za to zaczęła się odwracać na boczki co mnie cieszy niezmiernie))) Dzisiaj chcę jej znowu marchewkę z jabłuszkiem podać, tylko tak nie za dużo, żeby jej znowu nie zatkało. Chciałabym jej teraz dać ziemniaczka i się zastanawiam czy sama jej mam ugotować, bo gotowego w słoiczku samego ziemniaczka nie widziałam. Udało mi się na targu od rolników ziemniaki kupić, ale to też pryskane są, bo by je stonka zeżarła, teraz to takich nie pryskanych to się chyba nie kupi. Cieszę się Wroan, że poprawia Ci się humor Tak dalej) Mama i tak jest zawsze najważniejsza i najlepsza i nikt jej nie zastąpi)))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: ....:) 20.03.08, 14:26 Szamoan polecam słoiczki dynia lub cukinia z ziemniakami, szkoda że trudno dostać Kochane, Święta idą,w idać że od razu na forum puściej, wiadomo... Ja dzisiaj wyjeżdżam, trochę będę u rodziny w Raodmiu, trochę w Warszawie. Ściskam was bardzo serdecznie i życzę wyłacznie zdrowych i bardzo spokojnych Świąt i wiosny! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: ....:) 20.03.08, 16:13 ech, no co za dran maly! myslalam, ze pospi chwile i ces napisze, a ta juz sie wydziera.. a odkad babcia wyjechala, to wydzierac sie ona potrafi! chorobe mamy za soba, najprawdopodobniej byla to trzydniowka, bo wczoraj wystapila wysypka (a tak sie to ponoc konczy po 3 dniach goraczki), ale co z tego skoro wrzaski pozostaly no i karmienie znowu jej sie poprzestawialo, ech szkoda gadac w ogole.. ciesze sie Wroan, ze juz samopoczucie do pionu wraca. zycze udanego urlopu no i jajcowych swiat zreszta jajcowych swiat to zycze Wam wszystkim, dziewczyny! i lece do tego wyjca, bo w takim wrzasku sie czlowiek skupic nie da. buzka! Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Święta... 20.03.08, 17:34 Mysza, skąd ja to znam Mój Filip rozpuszczony jest po szpitalu strasznie i o ile w ciagu dnia juz przyzwyczaił się do spędzania czasu na macie lub kocu to w nocy budzi się co godzinę lub dwie i chce cyca a jak mu daję smoka to jest bek!! Cicho tu strasznie czyżby wszyscy zajęli się porządkami świątecznymi? U mnie jest to nie wykonalne- bo przy dwójce dzieci gruntownych porządków przeprowadzić się nie da, a poza tym jestem już częściowo spakowana a na święta jedziemy do teściów. Dzisiaj malowałam jajka z Wercia i miałyśmy przy tym super zabawę Lubię angażować swoją córkę do takich przyjemnych rzeczy, jutro będziemy piekły i stroiły mazurek Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Święta... 21.03.08, 19:35 Dziewczęta życzę Wam wesołego jajka dosłownie)))) ja w sobotę i poniedziałek pracuję niestety, służba nie drużba he Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Święta... 22.03.08, 07:11 Z okazji Świat Wielkanocnych życzę Wam, radości z każdego kolejnego dnia z naszymi Maluszkami, samych szczęsliwych chwil z waszymi ślubnymi i nieślubnymi oraz zadowolenia z dokonanych wyborów; powrotu do pracy lub pozostania z dziećmi w domu no i oczywiście pysznych jaj i pijanego zająca Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Święta... 22.03.08, 09:56 Zdrówka, wesołości i wiosny w sercach (na wiosnę w ogóle to raczej szans nie ma) na Święta życzę Wam i Waszym rodzinkom. Smacznych jaj, zająców, baranków i co tam jeszcze, odpoczywajcie, pa Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Święta... 24.03.08, 10:22 Kochane, jak już wyjdziecie z garów, jajek, kościołów i teściowych, wrcajacie jak najszybciej, bo tęskno mi do was U mnie cudowne, spokojne święta, a na dodatek nic nie robię bo wszystko dostaję Rewelacja. Tylko ta zima za oknem.. A dzisiaj Andrzejek u mojej mamy więc starzy sobie trochę pobrykają Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Święta... 24.03.08, 19:51 Witam Świątecznie, mój Olafko kończy dziś pół roku))) wczoraj stanął na czworaka i próbował raczkować)))))) zaczął młody gadać sylabami))) ale mam super dziecie)))) Wroanna ja tam nie miałam z czego wychodzić, chyba że z pracy)) Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Wszystkiego najlepszego 25.03.08, 10:37 dla Olafka, który się super postarał na swoją półrocznicę Jakaś cholerna reklama mi się do myszki przyczepiła i mnie z nerw wyprowadza... Czy Wasze dzieciaczki też takie są zdystansowane do obcych? Weroni od jakiegoś czasu jest bardzo powściągliwa w kontaktach z nieznajomymi, a wczoraj na widok p.o. teściowej i jej p.o. męża (których ostatnio widziała chyba 3 tyg. temu) zaczęła tak płakać strasznie, nawet tatuś nie mógł jej uspokoić, dopiero wtulona we mnie się uspokoiła. A na widok mojego taty, którego widzi ok. 3 razy w tygodniu, to od razu tak się cieszy, że aż ja zaczynam się robić zazdrosna Laura, coś niefajne te święta chyba miałaś? Co to za wredna robota jakaś? Ja odpoczęłam dopiero wczoraj, wcześniej strasznie zalatana byłam mimo, że jedyne co ugotowałam na święta to jajka w łupinkach cebuli i kiełbaski na śniadanie... Dzisiaj jeszcze gości przyjmować będę, a od jutra do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Wszystkiego najlepszego 25.03.08, 12:47 A Weroni od soboty marchewkę dostaje, podoba jej się takie jedzonko bardzo, marchewka jak narazie wychodzi z niej bez problemu i w postaci prawie niezmienionej to nie wiem czy to dobrze, źle czy normalnie? Dzisiaj dostanie ziemniaka z dynią, może trochę za szybko, ale nie mam już marchewki, bo tylko jeden słoiczek kupiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Wszystkiego najlepszego 25.03.08, 13:03 Najlepsze życzenia dla zdolnego Olafka))) Monika coś jest z podawaniem najpierw tych smacznych marchewek z jabłuszkiem. Jak Lilka dostała w niedziele zupkę to jej tak nie smakowała, że szok. Buzie to raczej zaciskała niż otwierała, a robiła przy tym takie grymsy, tak się krzywiła na ten nowy - niesłodki smak(( w poniedziałek dostała znowu i już troszkę zjadła, jeszcze na dzisiaj troszkę zostało Ja ciągle na diecie bezmlecznej i nic. Wysypka jest dalej choć mniej trochę. A nie muszę chyba mówić jaki smak na czekoladę mam:///// albo kawę z mlekiem, buuuuuu. Chyba przyjdzie mi odstawić też wędlinę, tylko co ja będę wtedy jadła. Wronka wracaj, muszę się poradzić czego mi jeść nie wolno. Jak Ty to wytrzymujesz, ta dieta to coś strasznego, ale ma swój wielki plus, zaczęłam chudnąć))))))))) I to mi osładza te brak ukochanych słodkości i słoności( paluszki też tam jakieś śladowe ilości mleka mają) Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: Wszystkiego najlepszego 25.03.08, 14:49 witam się poswiatecznie z pracy po krótce tylko bo dużo pracy mam niestety wszystkiego naj naj naj dla Olafka! On to jednak jest ekspresowe dziecię! fetrasia- nic się nie martw - Nati też się nie obraca na brzuszek ani na odwrót - jedynei na boki, ale to i tak musi mieć duuużą motywację, żeby na bok sie przewrócić. Za to przez Święta wymyśliła sobie nową zabawę - ściąganie skarpetek co zajmuje jej jakies 30min, a jak sciągnie to znowu jej zakładam i zabawa na nowo - nie ma dziecka Wydaje mi się, ze mój powrót do pracy spowodował, że mała budzi się znowu nocami do jedzenia... Ładnie przesypiała noce a teraz znowu bydzi sie ok.3-4, zje i śpi do 6-7... Koleżana powiedziała mi, że brakuje jej mojej bliskości, wiec sie budzi i sprawdza czy jestem, ale z czasem powinno sie to uspokoić... mam nadzieje... ps. gdzie dikande????????? haloooo Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Wszystkiego najlepszego 25.03.08, 22:45 A ja dziś nic mądrego nie napiszę gdyż jestem machnieta, tralalalala. Imieniny mamy, wesolutko, młody śpi wykonczony, nie mam na nic siły, nara... )) Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss <zonk> 25.03.08, 23:24 dziewczyny, a dlaczego nie założycie sobie prywatnego forum? wiecie, że Was wszyscy czytają? Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss hej... 25.03.08, 23:26 dziewczyny, a dlaczego nie założycie sobie prywatnego forum? wiecie, ze Was wszyscy czytają? Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss ups... sorry, myślalam, że nie poszło 25.03.08, 23:30 za pierwszym razem... Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 bo tak 26.03.08, 10:21 nie wiem, ile razy przyjdzie nam sie jeszcze tlumaczyc z tego, ze tutaj jestesmy. mi sie juz nie chce, wiec napisze tylko: bo tak. wcale mi nie przeszkadza czy ktos to czyta, czy nikt, naprawde zwisa mi to i powiewa. a teraz: witam poswiatecznie dziewczyny u nas tez bylo zimno i snieg padal, zeby nie bylo, ze lepiej mialam. choc moze raz mialam, bo w niedziele pojechalismy w Alpy i tam hen wysoko slonce swiecilo cudnie (tyle, ze przy okazji oslepialo galyodbijajac od sniegu). mala juz zdrowa, choc nadal na antybiotykach. acha, bo nie pisalam, otoz trzydniowka trzydniowka, ale w badaniu moczu wyszla malej jakas bakteryja wredna, wiec zadzwonili do mnie ze szpitala i w wielki piatek latalismy w burzy snieznej po recepte i jej realizacje, fajnie nie? tak wiec niby jest ok, ale ciagle musze jeszcze mala faszerowac i bardzo jej to rozstraja trawienie, albowiem kupki mam jak u noworodka niemal, czyli kilka dziennie wszystkiego naj dla Olafka, pierwszego z serii polroczniakow i brawo za te wyczyny - teraz moglby sie juz z sofikiem bawic, bo ona wtaje do czworakowania od poltorej miesiaca juz ale to taki model mi sie dostal, motorycznie jest strasznie do przodu, obecnie odchodza u nas mostki i szpagaty, tudziez inne ciekawe figury, a przemieszcza sie po calym pokoju bez wiekszych problemow. moze obserwacja psa jej w tym pomaga?? no i wlasnie sie drze ten moj model juz od dobrych 5 minut, wiec lece narazie! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka jestem 26.03.08, 12:02 cieszycie się? strasznie się cieszę że już w domku bo w wawie tym razem było okropnie niefajnie bo mi koleżanki odpadły i ile można z teściową siedzieć filp już pół roczny chłop, raczkować nie próbuje ale siedzi sam przez minutę i chyba mu zęby idą bo strasznie wargi zssie napisze więcej później bo teraz oczywiście się domaga uwagi aaa wiecie że dikande miała niedawno urodziny? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: jestem 26.03.08, 19:24 Mysza dobrze napisałaś:BO TAK!!!!! Jak praca? Olo staje na czworaka i się chwieje i bęc))) Wije sie we wszystkie strony mała żmija pełzakowata) Wronka bardzo się cieszymy))) Dziś moi faceci spisali się na medal, byli tylko we dwoje na szczepieniu bolącym wzw. Olo dał popis czworakowo-gadułowy, tylko chwilę płakał) Waży 8900g. Następne szczepienie jak skończy rok. Mąż wziął od pediatry receptę na krople z fluorem, zobaczymy czy warto?? Dziś miałam okropny dzień w pracy, pokłóciłam się z panią przełożoną ochh echhh, a stołki lecą w zależności od zmian politycznych, czego jej życzę z całego serca)) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: jestem 26.03.08, 19:28 kurcze jaka cisza dzisiaj. Muszę na was nakrzyczeć (na dzage nie) za nie wstawianie zdjęć!!! Baby weźcie się za siebie no) szamiran z bezmlecznych produktów słodkich polecam biszkopty(tylko trzeba czytać skład, bo czasem cholery wciskają), ciasteczka Złotokłose San, kisiel, galaretki z owocami. Ja już się do diety bezmlecznej przyzwyczaiłam i nie zjem czegoś czego składu nie znam co nie przeszkadza mojemu dziecku mieć mega wysypkę na policzkach!!! co możecie same zobaczyć na zdjęciach bo dodałam nowe. Wysypka się nasiliła w wawie i mam nadzieję że to ta woda, wrrrr wczoraj się prawie widziałam z fetraską, tzn ona widziała jak spaceruje z dzieckiem po Hajnówce, gdzie przypadkiem się znajdowała dzwoniła do mnie a ja głupia nie odbierałam, błąd Dzieć zrobił się mega marudny i mega nieznośny a jednocześnie mega zabawny, przesłodki i cudny dzisiaj u mnie śnieg, słońce, śnieg, słońce i tak cały dzień. Muszę kupić parasolkę do wózka bo Farfocel narzeka na spacerach. Moje dziecko to kretto też ma po tatusiu Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: jestem 26.03.08, 20:33 no właśnie Wronka- tak to juz jest jak się nie odbiera telefonów , a ja mało ze sojej torebki wszystkiego nie wysypałam na podłogę w samochodzie, żeby się do ciebie jak najszybciej dodzwonić. przeprowadzka, a raczej remont ciagnie się jak guma, i juz zaczynam łapać doła przed powrotem do pracy-oczywiście nie zdążę się przeprowadzic przed powrotem do pracy( Laura- twój Olafek mnie poprostu zadziwia. Filip przewraca sie dopieroi na boczki i czasami, ale to bardzo czasami przewraca się z brzuszka na plecy- co mnie bardzo cieszy. Uwielbia zjadać swoje stopy i ściagać skarpetki i wszysko co ma na stópkach. Poza tym straszna z niego gaduła i ku uciesze babci i tatusia powtarza tatatata i bababababa, a mamamama to mu za nic przez gardło nie przejdzie- złośliwiec jeden Odstawiam go od piersi bo się nie najadał moim pokarmem i wcale sie mu nie dziwię bo ma ono wygląd i zawartość tłuszczu porównywalną do mleka z kartonika o zawartości 0% tłuszczu i to rozwodnionego!!! Dobra kończę, a jutro idę kupować meble do mieszkania Aha Wronka- w warszawie pogoda identyczna jak u ciebie!! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: jestem 26.03.08, 20:50 Cieszę się bardzo, że jesteś A jajka można jeść??? Bo nam się wysypka na nóżki rozprzestrzeniła i tak małą rano dzisiaj swędziały, że myślałam, że jej nie uśpię(godz. 5:30 - dla mnie środek nocy) U nas też ssanie dolnej wargi dzisiaj odchodziło, i masakrycznie dużo kupek. Dzwoniłam do lekarza podobno to na ząbkowanie. Wronka jak Farfocel już siedzi fajnie)) Urósł bardzo Muszę też zdjęcia powstawiać, ale teraz to nawet czasu nie mam ich robić. Remont pełną parą idzie, w poniedziałek się już przeprowadzić ostatecznie musimy. A ja nawet nie mam jak iść tam trochę posprzątać. Rosną nam te dzieciaczki niemożliwie. Sofik to chyba będzie gimnastyczką Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: jestem 26.03.08, 20:36 ja wstawiałam ostatnio zdjęcia więc proszę na mnie nie krzyczeć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: jestem 26.03.08, 20:43 wronka, e tam parasolka, toz to dla bab a wezze mu kup ciemne okulary, bedzie bardziej cool moje dziecie z kolei nabilo sobie dzisiaj pierwszego guza na czole, prezentuje sie niezle - brawo mala. w sumie to dziwie sie, ze dopiero teraz przy tych jej akrobacjach. jak dobrze pojdzie, to jutro jakies zdjatka wrzuce, choc za wiele nie mam (rozleniwilam sie, nie da sie ukryc). juz nawet pierwszy krok poczynilam, bo zgralam z aparatu na komputer - brawo ja. za to ogladalam sobie dzisiaj z przyjemnoscia zdjecia Waszych potomkow, rany jak oni sie zmieniaja Monika, a twoja Weroni na zdjeciach wyglada tak slodko i potulnie, ty chyba nie swoje dziecko opisujesz w postach, toz ona na aniolka wyglada tak sobie pisze o tej porze, bo slubny dzisiaj gra z chlopakami w genewie. na gitarze gra. bo oni taki zespol maja, paperlodge sie zwie - nie pamietam czy wspominalam. no wiec oni sobie tam graja, a ja sama siedze i tak mnie cos piwo korci (ktore zreszta przykladalam malej do czola, zeby tego guza troche opanowac) mmmmmm... w sumie mala juz spi.. hmmm.. jeszcze pomyslimy Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: jestem 26.03.08, 21:39 prosze, taka cisza byla a tu naraz tyle zesmy napisaly! fetraska ja chyba tez od piersi odstawie wczesniej niz myslalam, mala jest srednio zadowolona, kiedy probuje jej podac w sumie podalam jej mieszanke pierwszy raz tuz przed choroba, a wlasciwie zrobilam na niej kaszke (mialam probki z nestle) i bardzo jej zasmakowalo. oczywiscie ucieszylam sie, bo wyciskanie na wieczor dodatkowych 210ml (zeby miec na czym kaszke zrobic) bylo bardzo uciazliwe i mialam dosc, a jak kiedys wczesniej probowalam na innej mieszance robic (tez probke mialam) to mala za nic nie chciala. no i tak sie ucieszylam, ze az cale opakowanie kupilam. tyle ze kiedy nagle przestalam dodatkowe mleko odciagac, to i jego ilosc gwaltownie mi spadla, do tego mala zachorowala i apetyt stracila i niechetnie w ogole piers tykala - chcac nie chcac, podawalam butle. koniec koncow, mleko jeszcze mam, ale teraz to piers stanowi uzupelnienie pozostalych posilkow, a nie odwrotnie. i nie wiem, ile tak pociagniemy, bo w sumie to mam mieszane uczucia, z jednej strony strsznie sie ucieszylam na poczatku i poczulam niesamowicie wolna, stwierdzam tez, ze butla jest jednak wygodna bardzo, no a z drugiej strony gryza mnie wyrzuty sumienia, ze przeciez moje mleko niby dla niej najcenniejsze, a ja jej tak latwo odpuszczam.. ze w koncu nie pracuje i karmic pirsia bym mogla, a wygrywa we mnie wlasna wygoda.. ech.. az sie dolowac zaczelam, a przeciez nie jestem taka najgorsza? do konca 4 miesiaca karmilam tylko piersia, a teraz po prostu karmie coraz mniej.. no i mam, sie zdolowalam niepotrzebnie bez sensu Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: jestem 26.03.08, 21:54 No właśnie Mysza ja też się dziwię, jak tak na nią patrzę, że w takiej słodkiej buzi takie diabele siedzi. Nieślubny pociesza, że może w życiu lżej będzie miała skoro tak potrafi swoje egzekwować No i też nie rozumiem czemu Wronka się czepia wszystkich jak leci a Dzaagi nie? Dzaaga ostatnie zdjęcia 12.03, a ja 10-go to się czuję niesłusznie skarcona, ale pozbieram się i może w weekend wkleję wściekłą Weroni bo mi nie uwierzycie... Qrcze, Sofik to faktycznie sprinter jakiś, Weroni bz. czyli cały czas się turla tylko w jedną stronę i cholera ją bierze, że nie umie doczołgać się do zabawki Żadnych bababa itp. też nie chce wydusić, ale zaczęła gadać przy jedzeniu nie przerywając sobie ulubionej czynności, mam nadzieję, że się nie udławi. Ja też na diecie beznabiałowej i bezjajcowej (w święta dyspenzę miałam), nie wiedziałam, że w paluszkach mleko jest, na moich nic nie pisało, a wcinam je naokrągło. Chleb z dżemem mi bokiem wyłazi. Schudłam 3kg w 3 tyg. niestety odkryłam, że orginalna hałwa turecka (w przeciwieństwie do polskiej) nie ma mleka i na tym się moje chudnięcie skończyło Podziwiam Was dziewczyny remontująco przeprowadzające się z maluszkami na karku. Ja to przerabiałam jak Weroni jeszcze w planach nawet nie było, a było mi nielekko. Uroczy ten Farfocel bez dolnej wargi)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: jestem 26.03.08, 22:01 Mysza, wpisałaś się jeszcze chwilę przede mną. Nic się nie dołuj, Sofik już swoje dostał przeciwciał, a takie naturalne odstawienie jest najlepsze. Gdyby Sofikowi tak było potrzeba Twojego mleczka, to by nie odpuściła tak łatwo. Widać już czas. Nie będziesz miała problemu potem. Ja zakładałam, że karmię 6 m-cy, ale chyba mi się przeciągnie, bo Weroni na razie to strasznie lubi. Ale jak zacznie grymasić, to też kończymy zabawę. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Dzagaa wybacz!!! 26.03.08, 22:07 że Cię przekręciłam, coraz gorzej ze mną(((( Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Dzagaa wybacz!!! 27.03.08, 11:09 mysza to twoje dziecie jest niesamowite!!!!po prostu akrobatkaa karmieniem się nie dołuj, bo jak widać swoje ważne przeciwciała już dostałarozwija się świetnie i na pewno niczego jej nie brakuje. ide bo moja maruda sie nudzi Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 ech te alergie:( 27.03.08, 15:26 Monika a Weroni też ma skazę? Czym jej się objawiła? Mysza nie dołuj się tylko ciesz, że Sofik mieszankę chce pić. To już duża kobita jest Ja zakładałam plan 6 miesięczny, niestety widzę, że się nam przeciągnie. Też bym chciała, żeby Lili piła mleczko modyfikowane, trochę by mi to teraz pomogło, ale cóż. Filipek Fetraski też już duży i się sam odstawia. A my się będziemy potem starać Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: ech te alergie:( 27.03.08, 22:00 Nie wiem co ma Weroni, gastrolog powiedział, że alergia. Ma śluz w kupce i trochę szorstkie policzki, a po jedzeniu robią jej się takie rumieńce. Ponoć czasami śluz u piersiowych dzieci może być, ale Weroni miała prawie cały czas i jak jej jeszcze na rączce zaczeło się coś robić to postanowiłam spróbować odstawić nabiał i jajka. Trochę pomogło, ale całkiem nie przeszło Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: ech te alergie:( 28.03.08, 11:26 nie mówcie do mnie na ten temat!!policzki Farfocla prawie cały czas wyglądają okropnie i czuje się strasznie złą matką, że nie idę do alergologa, dermatologa czy gdziekolwiek tylko sama staram się odkryć co to. Po za tym boje się iść do mojej pani doktor bo znowu dojdzie do wniosku że mam nie jeść nic. zwariuje wroan kochana a nie możesz załatwić sobie z szefem żeby więcej pracować w domu a mniej w biurze?wtedy chyba było by ci łatwiej. CHoliba tyle mówią o polityce prorodzinnej i ułatwieniach dla rodziców co by się więcej dzieci rodziło i jakoś tego nie widać. a myszka ty sie nie boisz tak Sofika na kaflach kłaść?Mój tak się turla po podłodze, że nawet na dywanie jak walnie łbem to marudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka dikande, miecka gdzie wy?? 28.03.08, 12:18 bo coś was dawno nie widziałyśmy Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 dzagaa wybacz!!!! 26.03.08, 22:05 że Cię przekręciłam, coraz gorzej ze mną((( Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 battlefield 27.03.08, 15:49 dzieki dziewczyny, humor mi poprawilyscie ja w sumie tez do podobnych wnioskow dochodze, ale wiecie jak to jest, jak czlowieka glupie mysli i uczucia najda. niby sie ciesze, a gdzies te cholerne watpliwosci wylaza. za to malzonek nie ma zadnych watpliwosci, cieszy sie jak glupi, bo moje mleczne piersi napawaly go dziwnym lekiem jakims wlasnie akrobatke z guzem na czole spac polozylam, nawet szybko poszlo w przeciwienstwie do drzemki przedpoludniowej. cwiczymy mala w samodzielnym zasypianiu w lozeczku, bo 6,5kg to nie na moj kregoslup i wiecej jej na rekach usypiac nie dam rady, a tak ja niestety przyzwyczailismy, sama nie wiem kiedy. po pobycie mojej mamy i po chorobie mala sie tak rozbestwila, ze powiedzialam dosc, wiec u nas sporo wrzaskow odchodzi ostatnio. ale ja twarda jestem poza tym rozwija to ona sie ladnie, ale czasami juz szalu dostaje, bo tyle, ile sie namecze przy przewijaniu, przebieraniu i karmieniu, to mi z powodzeniem silownie zastepuje. slubny juz sie miesiac temu smial, ze do przewijania to by sie z pieciu silnych chlopa przydalo. w zwiazku z czym on przewijania odmawia bez mojej asysty. dobrze, ze przynajmniej ladnie prosi. a dzisiaj mialam takie pole bitewne po karmieniu, ze szok. ech, to sobie pomarudzilam ale po to i ten watek miedzy innymi, nie? Szamiran i Wronka i Monika, ja Wam strasznie tych alergii wspolczuje. ale i alergie czasem przechodza, nie? tego Wam zycze p.s. wstawilam kilka zdjec nowych, co zdaje sie Wronka juz zauwazyla Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Mysza 27.03.08, 19:09 Myszko droga, ja myślę że wszystko jest ok, naturalna kolej rzeczy, pogodzisz się z tym, tak jak ja Jestem wykonczona, miałam dziś ważną konf prasową, może słyszałyście, trąbią o tym wszystkie media, wybitni tnie wiem czemu ale takie eventy teraz, jak mam dziecko, jakoś ciężko znoszę. Chyba muszę się lekko przekwalifikować. W ogóle jakoś praca która zawsze była moim żywiołem zaczęła mnie teraz męczyć. Laura, masz to samo? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Mysza 27.03.08, 21:55 Ha, ha Wroan wszystkie media... chyba musieliby mi smsa pzysłać...tyle wiem co tu na forum przeczytam, ewentualnie w pracy jak jestem to coś od ludzi usłyszę. Od urodzenia Weroni nie przeczytałam żadnej gazety (ale za to aż! jedną książkę), nie obejrzałam żadnych wiadomości i żadnego filmu w TV od początku do końca-nawet jak zaczynam oglądać to od połowy i nigdy do końca nie dojrzę bo zasypiam Ty przynajmniej świata trochę liźniesz w tej swojej pracy, a ja się tylko obijam między paragrafami Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Mysza 28.03.08, 12:23 Wroan, domyslam sie, ze latwo Wam nie jest, ale glowa (i cycki) do gory, musi byc przeciez lepiej w koncu. moze faktycznie jakies przeniesienie? a nie ma mozliwosci pracy np na czesc etatu? tutaj, w Szwajcarii, polityka prorodzinna tez raczej kiepsko stoi i o interes kobiet dba sie malo, za malo, ale przynajmniej praca na czesc etatu jest tutaj na porzadku dziennym. mase ludzi pracuje na 20, 40, 80 itp.% i to akurat moze byc niezlym rozwiazeniem dla matek (jak sie juz pracuje, oczywiscie). Wronka, ja nie mam wyjscie pozwolic/nie pozwolic na kafelki. dlugo nosilam kocyki, pledy i in, ale malpa mi i tak z nich zlazi w momencie i zdecydowanie woli gole podlogi, czy to panele czy kafle, i nie ma na nia sily. jedynym wyjsciem bylaby wykladzina w calym mieszkaniu, a to niemozliwe ze wzgledow wielu, zbyt wielu. ech. ale ona naprawde sprytna jest, rzadko kiedy zdarza jej sie gdzies walnac, a jeszcze rzadziej zaplakac potem. totez sie wlasnie dziwilam, ze dopiero pierwszego guza sie nabawila, akrobatka ze spalonego teatru ide sprawdzic, czy gara czasem nie przypalam, bo gotuje malej marchewki na parze, narazie! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Mysza 28.03.08, 16:39 mysza zazdraszczam ci strasznie braku okropnych wykładzin które ja niestety mam wszędzie, na pewno zdrowiej dla sofika jak ich nie ma. A mój też ma tendencję do złażenia z tego na czym go położyłam. Normalnie nie można go na chwilę zostawić samego, zawsze turla się tam gdzie nie może i obojętnie jak go nie położe po 2 min jest pod koszem "się przyda"!A guza to pewnie nasze maluchy jeszcze niejednego będą mieć wroan właśnie cycyki do góry!! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Mysza 29.03.08, 09:45 Ja mam niestety tylko chwileczkę przed śniadaniem. Muszę się podzielić, że wytropiłam co szkodzi mojemu dziecku. Okazuje się, że chleb mi krecią robotę robił. Odstawiłam prawie wszystko, wcześniej zazwyczaj bułki jadłam. No i jadłam chleba na potęgę bo przecież głodna wiecznie jak wilk byłam. Po tym chlebie to mała robiła takie ostre żrące kupki, że sie jej cała dupka opszczypała bardzo i niczym zaleczyć nie mogłam. Odstawiłam chlebek i nie jem nabiału oczywiście i nic co ma z nim wspólnego nawet sama wędlinę zrobiłam, sucha, bo sucha ale jest. I z dnia na dzień lepiej jest, Pupeczka zagojona i alergia znika. Rączki smarowałam Elocomem na noc, i wszystko zeszło. Tylko Lileczka niezadowolona za bardzo bo w rękawiczkach musi spać. Może Wam to pomoże przy szukaniu winowajcy Miłej soboty wszystkim życzę, a ja idę pakować)) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Pakowanie.. 29.03.08, 10:35 Ja tez tylko na chwilkę, bo w trakcie pakowania jestem Mamy zamiar do czwartku-piątku definitywnie sie przeprowadzić Ja od piatku wracam do pracy więc jeżeli coś sie obsunie, to cała przeprowadzka spadnie na mojego męża Mój Filip tez niestety sie od alergii nie uchronił- u niego jest to seler - więc ja też muszę się wczytywać w etykiety zakupowanych słoiczków- objawem u niego były poliki szorstkie i czerwone- takie jak u Filipka Wronki Wroan mojemu bardzo smakuje szpinak z ziemniakami - znalazłam w carefourze na sadybie!! No dobra spadam bo pudła czekają Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Pakowanie.. 29.03.08, 10:54 Fetrasia zazdroszczę)) z całego serca życzę ci aby poszło sprawnie i gładko)) ja kupuje mieszkanie w bloku obok, gdzie wynajmujemy mam pytanie do karmiących czy mleko nie traci trochę na wartości jak tak wszystko eliminujecie??? idę na 14 do pracy, miłego weekendu) Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Pakowanie.. 29.03.08, 12:27 No to mnie drogie koleżanki nie pocieszyłyście... chleb i seler... jak Ty Fetraska ten seler odkryłaś??? Ja się na utratę zębów i łamliwość kości narażam, a to może być jakiś seler cholerny albo i inny snajper. Chyba łatwiej mi będzie to odkryć, jak Weroni nie będzie na piersi, bo jednak większą kontrolę będę miała co ona je niż co ja w siebie w pośpiechu wrzucam. Laura, dziecie z matki wysysa wszystko co mu trzeba, a jak czegoś jest za mało, to tylko matka ma braki. Ponoć. Fetraska, SZamiran życzę żeby Wam wszystko gładko, z górki i w ogóle poszło. Aż Wam zazdroszczę, bo teraz porządek elegancki będziecie miały pozbywszy się na okoliczność przeprowadzki wszystkich zalegających "przydasię" Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Pakowanie.. 29.03.08, 13:34 a jak matka nie dostarcza czego trzeba??? spadam do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Pakowanie.. 30.03.08, 09:12 Fetrasia wreszcie będziemy sąsiadkami.... Jakoś się ułoży chyba w robocie, bo nas rozdzielą i żadnych więcej open spaceów nie będzie, to paranoja. Na razie drugi dzień jestem okrutnie zmęczona, ech, kiedy ja się przyzwyczaje. Mysza, jak wezmę połókę etatu bede pracować i tak prawie cały czas tylko za połowę sumy. A poza tym u mnie w robocie sa tacy co biora wysoka pensję na cały etat i pracują na pół. Nic, grunt że młody szczęsliwy. A wiecie, siedzi już na wysokim krzesełku, jest zachwycony. I cały dzień się smieje, co za boskie dziecko www.wroan.bobasy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Pakowanie.. 30.03.08, 14:20 Fetrasia dzieki za cynk o carrefourze, faktycznie największy wybór słoiczków - kupiłam nawet rzadko spotykane brokuły. Miłej niedzieli, kochane, wiosna idzie! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Pakowanie.. 30.03.08, 20:38 wroan mój też szczęśliwy jak w krzesełku siedzi, fajnie że takie sprzęta pomocnicze produkują. Niewyobrażam sobie być np. mamą samej siebie 26lat temu kiedy niewiele było. A z tą pracą to musisz ty być taką osobą co bierze całą pensję a tylko połowe czasu jest w pracy ha sztuką pewnie jest brać kasę a wogóle się nie pojawiaćale najważniejsze że Andrzej szczęśliwy i zdrowy reszta też będzie dobrze!! oczywiście oglądam taniec z... i też bym sobie tak potańczyła, ciekawe czy potrafie wstawiłam nowe zdjątka i muszę pochwalić bobasy bo w końcu można parę zdjęć naraz dodać, a nawet filmy co od razu zrobiłam. aaa warszawianki będe chyba na weekend znowu w wawie Odpowiedz Link Zgłoś
dikande No w końcu:))P.S kilolek, tj. Ilona -ja Cię znam:) 31.03.08, 17:41 Odzyskałam laptopa i mogę byc znowu z Wami))) Jakże się cieszę, nawet nie wiecie)))) Nie było mnie długo, miałam jakąś alergię i na oczy ledwo co widziałam(( Zresztą, dużo można pisać Grunt, że jestem i będę tutaj tak często jak kiedyś, aż znów będziecie miały mnie dosyć Rafał zrobił się wielki, czołga się już, cały pokój jest jego Jem już wszystko, czuję się świetnie, kilogramów mi nie ubywa Ilona - tj.kilolek - chodziłyśmy do tej samej szkoły rodzenia, do Iwony w Pruszkowie Pamiętam Was bardzo dobrze Kurcze, jaki ten świat maleńki!!!! Bardzo się cieszę, że możemy poznać się bliżej na forum Gratuluję dzidziusia Dziś 4h spacerowaliśmy, bo po zupie Rafi długo wytrzymuje bez cyca Za 2 tyg. chrzcimy młodego, ale wszystko już przygotowane No przyznajcie, że cieszycie się z mojego powrotu Bo ja bardzo cieszę się, że znów jestem z Wami Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka pewnie że się cieszymy dikande 31.03.08, 21:05 to jak już widzisz na oczy to koniecznie musisz nowe zdjęcia Rafałka dać zazdroszcze ci że możesz jeść wszystko, chociaż w sumie ja już chyba przywykłam. a z nowości to moje dziecko chyba jest na kukurydze uczulone<wrrrr> ja naprawdę nie wiem co on będzie jadł. Chyba go będe cycem do 8 roku życia karmiła. Dziś korzystając z pięknej pogody siedzieliśmy w parku przy pomniku żubra słonko przypaliło główki i wpadliśmy na szatański pomysł powieszenia Filipa za kaptur na rogu, oczywiście trzymaliśmy go. zgadnijcie jak się na nas inne mamusie patrzyły?! chyba nie wyglądamy jak normalna rodzinna. Trzech dorosłych, wielkich chłopów, mała drobne kobietka i dzidziuś. Normalnie patologia oczywiście zdjęcie na bobasach Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: pewnie że się cieszymy dikande 31.03.08, 22:49 Diikande, no wreszcie, Bożesz ty mój, jak można tak nas zaniedbać.. A myśmy chciały za toba i miecką wysłać listy gończe. Ja mam pytanie: kto jest zainteresowany wyjazdem do Puszczy Kozienickiej?? Oczywisćie, jak będzie ciepło, nie wybuchnie piec itd, ale możemy założyć scenariusz optymistyczny. Wronia, rewelacja zdjecie, jak widać żubr nie tylko występuje w puszczy. Ekstra. Jak bedziesz w weekend, to może wybierzemy się na długi spacer do sanktuarium na Siekierkach? Niezwykłe miejsce i piękny spacer, ale musisz mieć zapasik jedzenia. Ale jak będzie taka wiosna, to warto, tam już niedelako do WIsły, naprawde jest pięknie Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: pewnie że się cieszymy dikande 01.04.08, 10:46 dikande, no w koncu! a teraz czas zdjecia nowe powrzucac, nie? wronka, super zdjecia, zaloze sie, ze Filipowi podobalo sie najbardziej wroanna, jesli przez wyjazd do Puszczy Kozienickiej masz na mysli wyjazd do Ciebie na dzialke, to ja bardzo chetnie, albowiem w Polsce bede. musze jeszcze tylko z szamiran pogadac, bo jesli ona nie da rady, to ja nie bede miala transportu niestety, chyba ze sie na pociag zdecyduje. i mysle, ze gdybysmy jechaly to raczej nie na caly weekend, tylko na 2-3 dni. mam nadzieje, ze pogoda dopisze i jakos organizacyjnie sie to pouklada, bo strasznie chcialabym Was poznac milego dnia zycze! ja ide sie walnac do lozka, bo jakas niedospana chodze, no a skoro mala zasnela, to moze da mi z pol godzinki.. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande :) 01.04.08, 10:51 Biję się w pierś, mam nadzieję, że mi wybaczycie tą nieobecność Wyszło na to, że mam uczulenie na kosmetyki Yves Rocher; puder, tusz, mleczko, żel.... Wszystko mogę o kant d... rozbić Miałam gębę czerwoną i suchą, a oczy nie mniej czerwone, łzawiące, mało więc widziałam. Mało przyjemne. Zdjęcia na bobasach umieszczę już za niedługo Założyliśmy bardziej profesjonalną stronkę Rafciowi i tam teraz zrzucaliśmy wszystkie zrobione do tej pory fotki Stąd braki na bobasach. Cieszę się, że pogoda cudna, bo znów ze 4h spędzimy z Rafciem na dworze Wronka - fotka super Mnie się podoba, a co Od wczoraj podaję młodemu zupki z mięsiwem. Zjada. Z tego, co jadł do tej pory, morele najmniej mu smakują, bo kwaśne Marchewki samej nie podaję, bo potem ma zatwardzenie i płacze robiąc kupę. Od czasu, do czasu podaję mu śliwki suszone Gerbera - wszystko po tym idzie ślisko i gładko;P Rany, może któraś ma ochotę posprzątać mi mieszkanie? Od jakiegoś czasu, Rafi stosuje wymuszanie. Męczy mnie to cholernie, bo wyje jak szalony, a ja próbuję go wtedy olać. Tragedia jest, kiedy zbudzi się na spacerze i chce być wyjęty z gondoli. W końcu na rękach mamy jest najfajniej, no i wszystko fajnie się widzi... No oki, lecę ogarnąć mieszkanie... Wszędzie tylko walają się zabawki młodego, a przez to mam poczucie ciągłego bałaganu. Pozdrawiam Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: :) 01.04.08, 21:44 No właśnie Dikande kope lat!!! Ale dobrze,że już jesteś Co do zlotu w puszczy: Ja tradycyjnie spędzam łikend majowy w Szczyrku, ale b. chętnie bym się przeorganizowała na kawałek weekendu i poznała Was w naturze. Który kawałek to już zależy od reszty towarzystwa - jakoś się dopasuję Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: :) 01.04.08, 22:34 Tak potwierdzam chodzi o działke koło Radomia, szukajcie miejscowości Rajec Poduchowny, koło Jedlni. Ja też mysle ze trzeba wykroić dwa dni, trzy. Tylko pamiętajcie, musi byc ciepło, jak nie to bedzie dramat, jeszxze z dziećmi. Ale niedaleko jest rzeczka, ładne trasy spacerowe. No wiec ja małemu daje jabłka z suszonymi siwkami na gładkie sranko, jakoś tak bardziej łaskawie A, odkąd je mięsko w słoiczku to jest zachwycony. To z króilikiem i z indykiem bardzo bardzo. ALe nie ma jak jabłka,to jest wielka namiętność Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Nocne rozmowy.. 01.04.08, 22:49 Wiem , wiem to nnie jest moja pora na posty... Właśnie sącze metaxę z cola i odstresowuje sie po bardzo pracowitym dniu.. Naharowałam się dzisiaj jak wół, a sprzatnęłam tylko pół mieszkania. resztęsprzątam we czwartek, bo jutro idę załatwiac sprawy w urzedach.. Wroan, ja oczywiście piszę sie na kawałek weekendu majowego w puszczy kozienieckiej juz nawet Teść wytłumaczył mi gdzie to jest i mam zaklepane, że dziadkowie zaopiekują się Weroniczką)0 Dobra jeszcze łyczek drinka i ide spać paaaa!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Nocne rozmowy.. 02.04.08, 13:57 kurde fetrasia faktycznie nie twoja pora, zaszalałaś ja też się pisze na weekend z wami, nawet mam zamiar auto zabrać ale coś nieślubny kręci nosem, nie wiem po co mu ono skoro prawo jazdy dosanie dopiero w czerwcu spowrotem. wroan czasu będe miała raczej na mały spacer bo na ten weekend do wawy moja mama z siostrą przyjeżdzają, ale do łazienek zawsze możemy się umówić, siostrę wezmę ze sobą a mama oi tak ma szkolenie. doła mam dziś strasznego. wszystko przez alergie, pojawia się i znika już nie wiem od czego. Filip marudny jak cholera, pewnie zęby, a ja zaczynam myśleć że to wszystko moja wina. ciekawe czy jakbym przestała jeść wogóle to też by miał uczulenie? Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Nocne rozmowy.. 02.04.08, 15:20 Witam Wrzuciłam kilka aktualnych fotek Wronka, mój Rafał też marudny. Jest oki jak je i śpi, a poza tym tylko ryczy... Wyczułam na dole zęby, wkrótce się przebiją, no a na razie trzeba się przemęczyć... Piszesz o alergii, a może to nie od jedzenia, ale od proszku, kurzu czy innych czynników zewnętrznych. Jesteśmy już po spacerze, nachodziłam się i nogi bolą A wiecie, u mnie w mieście otworzyli nowy fitness club, można też tam nauczyć się tańczyć Instruktorem tańca jest Kochanek Słyszałam, że stado bab w podeszłym wieku, wyfryzurowanych i odpindrzonych chodzi do niego Ja chyba aż tak nie zaszaleję Idę robić herbatę, bo mało piję i mam wrażenie, że moje cycki są suche jak rodzynki Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Nocne rozmowy.. 02.04.08, 15:45 dikande, Rafcio szczesliwy chlopak, fajnie Was znowu poogladac a ty wronka sie nie doluj, toz to nie uchodzi! alergia to na pewno nie Twoja wina, i tak nalezy Ci sie szacunek, ze sie tak poswiecasz. cycki do gory, kobieto ja wlasnie kupe kasy wydalam na wysokie krzeselko dla Sophie, stoi sobie tu obok, a nie ma jak wyprobowac, bo mala spi zamiest sie cieszyc, to mnie korci, zeby ja obudzic juz od dluzszego czasu mi to krzeselko potrzebne bylo, ale nie mial kto ze mna pojechac (a moje prawko tutaj stracilo racje bytu niestety), no i drogie naprawde, wiec w sumie ciagle sie zastanawialam, czy nie lepiej jednak jakies zwyczajne bardziej.. no ale nic, w koncu stoi. teraz tylko czekac az mala wstanie.. taaaa.. hmmmm.. no wstalaby juz.. cos mi sie zdaje, ze mala sesja zdjeciowa sie dzisiaj odbedzie Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 hej dziewczyny 02.04.08, 21:24 Witam Was wszystkich, dawno mnie nie bylo i niestety jestem totalnie wyrzucona z watku, nie wiem co sie u Was dzieje, nie jestem wstanie przeczytac wszystkich wypowiedzi, ale obiecuje to nadrobic, u mnie nic nowego no moze troche wiekszego, otoz moj syn wazy 11 kg i dzis skonczyl 5 miesiecy, ma dwa zeby, i dalej karmie wylacznie cyckiem, siedze w domu i mam juz tego serdecznie dosc, czuje sie coraz bardziej samotna w tym wielkim miescie, w ktorym Polacy sie unikaja i raczej nie lubia, maz mnie nie rozumie i twierdzi ze sama sobie nakrecam stresa, i jego w sumie tez mam juz dosc, dobrze ze teraz chociaz mam internet to moze bede miala towrzystwo........wyzucilam z siebie chyby wszystko, jak sobie jeszcze przypomne cos to dopisze......Caluski dla Waszych bobaskow Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 cholera mnie wzieła!!!! 03.04.08, 04:03 Kochane dziecko, które od 2 m-cy grzecznie przesypia całe noce czym nadrabia to, że w dzień bywa nieznośne, od wczoraj zastrajkowało. Wczoraj padło na nieślubnego, który w pół godziny ją uśpił, a dzisiaj ja męczę się już od 2.00(( Nie płacze tylko turla się na boczki. Po godzinie poddałam się i wziełam na ręce do ululania. 45 min. pękającego kręgosłupa, dziecko usnęło, odłożone do łóżeczka w momencie się rozbudziła i turlania ciąg dalszy. I tu mnie trafiło już porządnie!!! O właśnie dla odmiany płacze... Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: cholera mnie wzieła!!!! 03.04.08, 09:36 wlasnie sie zastanawialam, ktora to pisze o tak nieludzkiej porze wspolczuje Monika, dzieci to swietnie wiedza, jak dac nam popalic. moja np. drze sie w tej chwili, bo spiaca i czas drzemki nadszedl, ale jak ja klade, to sie rozkopuje i cyrk wyprawia. a ja mam naprawde dosc usypiania jej na rekach. ech, male potwory.. Odpowiedz Link Zgłoś
mikimum69 Re: cholera mnie wzieła!!!! 03.04.08, 13:30 Moja A. też dziś w nocy dała mi do wiwatu dlatego teraz siedzę nieprzytomna. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Miecuniu! 03.04.08, 21:55 No witaj kochana, jak fajnie ze jestes, bylysmy ciekawe co sie dzieje... Nie doluj sie, cycki do gory, a myslalas o tym, zeby nie karmic wyłącznie piersią, na pewno by Ci to ulżyło. A on już jest spory i na pewno chętnie wrąbie kaszkę lub zupkę, a ty będziesz miała wiecej wolności. Nie słyszałam jeszcze o tak wielkim dziecku gratuluje ja byłam z małym na ważeniu dzisiaj, ma 9 kg, 71 cm i śmiał się podcas badania stetoskopem. Dalej jest rozkosznie bezproblemowy, śmieje się, je wszytsko, kocha wszystkich, śpi cały wieczór i noc, nie trzeba go usypiać, chętnie zostaje z nianą i babcią, w ogóle dziecko jest idealne i gdybym go nie miała na oku to bym nie uwierzyła że istnieje )) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: cholera mnie wzieła!!!! 03.04.08, 21:56 witamy nieprzytomną MIki Życze przespanej nocy, może sie uda, trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Tylko na chwilkę.. 03.04.08, 22:12 Dopiero weszłam do domu bo cały dzień uskuteczniam przeprowadzkę, niestety reszta roboty spadnie na męża bo ja idę jutro do pracy.. Relację zdam dopiero za jakiś czas bo jutro przewozimy kompa a internet będzoemy mieli chyba dopiero od wtorku Będę za wami tęskniła...ale...nastepny post będzie juz z nowego mieszkania!! Filip też był dzisiaj na szczepieniu waży 8700g i ma 70 cm długości i on też popdrywał lekarkę i pielęgniarki Buziaki dla Was wszystkich i dla bąbli oczywiście też Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Tylko na chwilkę.. 04.04.08, 08:32 Dzień dobry bardzo Fretaska, bardzo Ci zazdroszczę nowego mieszkanka, fajnie jest się urządzać, choć to męczące... Mnie dobijało łażenie po wszystkich marketach budowlanych w Wwie i dobieranie kafli, fug... A nam zrobiło się ciasno i również szukamy czegoś nowego. Teraz tyle tych osiedli powstaje, że wybór jest ogromny, no ale z cenami też bywa różnie. Wroanno, mój Rafał też taki cudowny dzieciak, mnie cudowny zrobił się przy ząbkowaniu Niby coś mu wylazło, ale chyba jeszcze nie do końca, bo widać ale przez dziąsło W następną niedzielę mamy chrzest, więc jestem nieco podstresowana. Żeby było ciekawiej, no a raczej abym była na ten czas piękniejsza, zaczęły okropnie pękać mi usta, a skóra łuszczy mi się na nich ohydnie. Odkąd mniej karmię cyckiem, życie "łóżkowe" stało się wspaniałe)) A pamiętacie, jak narzekałam Jest nawet lepiej niż przed ciążą)) Idę zrobić kawkę, bo trochę mnie muli, a bez kawy ani rusz Miłego dnia Kochane Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Tylko na chwilkę.. 04.04.08, 08:50 Miecka, może zacznij dokarmiać? Odkąd dokarmiam młodego, moje samopoczucie jest lepsze, pewnie hormonalnie jest już lepiej. No i nie wkręcaj się negatywnie, bo nie ma sensu. Lepiej nakręć się w drugą stronę Jesteś fajną kobietą, masz cudowną rodzinę, masz nas, nie jest źle Proponuję Ci przeczytanie "Potęgi podświadomości". Nie należy myśleć negatywnie, bo potem życie bywa beznadziejne i szare. Myśl pozytywnie, wtedy wszystko nabierze barw i będzie Ci lepiej Podam mój nr gg, bo mam już komputer i gg 3563003. Z Laurą już rozmawiałam Cycki do góry Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Tylko na chwilkę.. 04.04.08, 10:32 cześć dziewczyny, dostałam kredyt mieszkaniowy) Olo spadł mi dziś z łóżka, obłożyłam go poduchami i polazłam zalać kawę i ryk, spadł głową na gruby koc, chyba nic mu nie jest, usnął na foteliku, beznadziejna ze mnie matka może powinnam jechać na pogotowie?? przedostał się przez poduchy i kołdrę w 5 sekund, ło matko kretynka ze mnie Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 koniec spokojnych nocy:((( 05.04.08, 09:34 Weroni płacze przez sen, nie wiem czy to brzuszek po nowych pokarmach, czy zęby, zaczeła spać na boczku i ssie paluszek, ok. 2 w nocy zaczyna popłakiwać przez sen tak przez godzinkę, oprócz tego turla się przez sen na brzuszek i też płacze, wstawałam dzisiaj chyba 15 razy, wczoraj też, a było tak pięknie...ech. Laura gratuluję kredytu. Mam nadzieję, że Olafek ma się dobrze po tym upadku (sprytne dziecie). Ja Weroni też zostawiam na łóżku i obkładam poduszkami i kołdrą, na razie odpukać barykada działa. Weroni zrobiła się na bródce i szyjce jakaś wysypka, lekarka dała drogą maść, która nie działa i tyle poradziła. A w ogóle to Weroni waży 7.270 a mierzy 80 cm!!! Ale ta położna chyba jakoś źle ja mierzy. Ubranka na 74cm są w sam raz. Miłego weekendu! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: koniec spokojnych nocy:((( 05.04.08, 09:56 hmm, wspolczuje Monika ciezko cos stwierdzic tak wirtualnie, ale moze zabki rzeczywiscie? wydaje mi sie to bardziej prawdopodobne niz brzuszek.. nie martw sie, takie noce nie moga trwac wiecznie. zycze poprawy jak najszybciej, cycki w gore u nas noce sie poprawily, mala budzi sie tylko raz i wlasciwie nie chce jesc, tylko tak z przyzwyczajenia chyba. dostaje smoczka, calusa i idzie spac, po czym wstaje na dobre o 7.40, normalnie z zegarkiem w reku ostatnio. za to zalamani jestesmy usypianiem, wczoraj wieczorem to juz sama siebie przechodzila. skonczylo sie na tym, ze ja tatus wzial na spacerek usypiac (a dochodzila 23). po 19 jest zmeczona i marudna, ale nie zasnie dran po dobroci przed 22, wiec nici ze spokojnych wieczorow we dwoje Laura, gratuluje kredytu a Olo zapewne ma sie dobrze u nas juz dwa niebylejakie guzy byly, a wczoraj mala tylem glowy o swoje lozeczko walnela (co z tego, ze przy niej bylam, skoro nie zdazylam zlapac) i ma piekna kreche na glowce ale radosna i dalej swiruje, wiec zakladam, ze nic jej nie jest. i moze jestem wyrodna, ale takim 'wypadkom' nie jestem w stanie zapobiec, chyba ze ja bede bez przerwy trzymala - dla mnie awykonalne. oczywiscie zostawienie jej gdziekolwiek ponad poziomem odlogi u nas odpada calkowicie miecka, nie daj sie tam! pisz tu do nas, jak Cie dolek dopada. ok, mala sie drze o drzemke, zobaczymy, jak nam pojdzie.. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Tylko na chwilkę.. 05.04.08, 09:40 Laura, jak się czuje Olaf? W porządku wszystko? Mam nadzieję, choć takie wypadki zdarzają się często. Nie beznadziejna z Ciebie matka, ale najlepsza Każdej z nas może się to zdarzyć. Mnie Rafał zsunął się z leżaczka, wisiał na kręgosłupie, tak na plecach... A wyszłam tylko na kilka sekund. Kiedy zobaczyłam, co zrobił - zwątpiłam, myślałam, że... Jak go wzięłam, zaczął się chichrać. Dzieci są dość gibkie, więc trudno o jakieś uszkodzenia. No, chyba że zleciałyby ze sporej wysokości. Dziś jesteśmy sami z Rafciem, nawet sprzątać mi sie nie chce cholender. Od wczoraj jemy kaszkę ryżową, bo wcześniej miał od niej odruchy wymiotne eh, muszę zaraz chwycić za szmatę i pomyć podłogi. Ale gdybym młodemu ją w zęby dała, to nie gorzej ode mnie by umył tak śmiga po mieszkaniu Miłego weekendu!! Pzdr!! Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Tylko na chwilkę.. 05.04.08, 12:08 Wiem, że nieraz pożałuję tych słów, ale co ja bym dała, żeby Weroni już tak śmigała! Może nie byłaby tak wiecznie sfrustrowana unieruchomieniem - u nas cały czas problem z wrzaskami przy turlaniu się na brzuszek, to już miesiąc chyba, a ją dalej ani na 5 min. nie da się nigdzie położyć Ma jakiś wewnętrzny przymus turlania, a jak już się przeturla to wcale jej się nie podoba. A co do nabijania sobie guzów, to najgorzej chyba się przeżywa pierwsze, a potem to już człowiek się przyzwyczaja Mysza, u nas też z zasypianiem się trochę pogorszyło, nie jest to wielki problem, ale już sama nie uśnie, muszę jej rączki trzymać i nóżki łokciem blokować, żeby się nie turlała. A kiedyś odkładałam do łóżeczka, buzi i wychodziłam z pokoju. Za to zasypianie do drzemki przedpołudniowej jest super fajne (pfu, żeby nie zapeszyć) kładziemy się Z Weroni na naszym łóżku, puszczamy muzyczkę, przytulamy (tzn. znowu blokowanie rączek i nóżek), patrzymy w oczka i Weroni po chwili odpływa)) Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Olo ma się dobrze wariatuńcio mały:)) 05.04.08, 13:31 nic mu nie jest, obudził się wczoraj po upadku uśmiechnięty i radosny) żywe sreberko, już by chciał wstać, siadać, właśnie raczkuje po całym pokoju i dywan próbuje, ale chyba mu nie smakował gotuję zupę na raty) weekend mam wolny i ogólnie humorek mi dopisuje....a latam jeszcze w koszuli Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Nareszcie mam neta:)) 05.04.08, 21:19 Witam wszystkich po przerwie spowodowanej przeprowadzką) Wreszcie na swoim. Po mału wychodzimy z bałaganu. Siedzę sobie właśnie na podłodze i czytam posty, ale te dzieciaczki rosną, moja malutka jeszcze nie śmiga po całym mieszkaniu. Muszę ją pochwalić bo bardzo grzeczna podczas przeprowadzki była, tylko biedulka nie może się tutaj odnaleźć, nie chce się kąpać w łazience. Raz się zaniosła, co ja przeżyłam Jeszcze jej pokoik nie gotowy i może całe szczęście bo postanowiliśmy oddać kupione tapety i kupić takie same jakie miała poprzednio, bardzo lubiła te zółte kaczychy Pozdrawiam gorące Dikande, Miecka wreszcie jesteście)) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan 1500 wpis!! 06.04.08, 10:50 Hurra! udało mi się! (chyba) Zagarnęłam 1500 wpis Z tej okazji lece z Andrzejkiem do Wilanowa, a Wam kochane forumowiczki kolejnych 1500 spotkań i dalszej pięknej przyjaźni! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: 1500 wpis!! 07.04.08, 10:07 nie da sie ukryc wroan, zagrabilas ten 1500 wpis i bardzo ladnie to wyglada ja za to musze sie pochwalic, bo mala wlasnie pierwszy raz sama na nogi stanela chwycila sie koszyka i stanela alem dumna! poza tym niestety czeka nas dzisiaj wizyta u pediatry, bo malej wysypka z miejsc intymnych nie zlazi a wylazla tydzien temu zupelnie niewinnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: 1500 wpis!! 07.04.08, 13:48 Mysza, Sofik jest naprawdę NIESAMOWITY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 hallo, już poniedziałek!!! 07.04.08, 21:24 Co tak zamilkły wszystkie (prawie), ha? Weekend to rozumiem, obowiązki małżeńskie i takie tam, ale dziś? Weroni wysypka przeniosła się za uszko, a na twarzy wykwitły znowu piękne rumieńce. Wycofuję marchewkę i jabłko i zobaczymy. A jak się okaże, że to ją uczula, to już nie wiem co będzie jadła bo słoiczki prawie wszystkie z marchewką, albo jabłkiem, albo zupki kremy z mlekiem czy śmietaną. A i jeszcze ja też się pochwalę, Weroni przypomniała w końcu sobie jak się przeturlać spowrotem z brzucha na plecki, jeszcze nie za każdym razem jej wychodzi, ale jest postęp Nieślubny wyraził nadzieję, że może będzie się mniej wydzierać - ha, ha taki stary a naiwny jak dziecię. Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: hallo, już poniedziałek!!! 07.04.08, 22:40 Monika, ja cie wspieram Laski zajęły sie domem, a ja mam dziisaj podejrzanie dobry humor jak sprzed powrotu do pracy. Ostatnio odkrywam pewne przymioty mężowskie, szkoda że tylko w weekendy, bo w tygodniu to nadaje sie raczej na reanimację Nie moge doczekać sie dlugiego weekendu... schodze na psy, żyje od weekendu do weekendu, od świat do świąt... ale jak mój synek wybucha szczerą radością jak wracam z pracy, a płacze jak ide umyć ręce, to serce mi na przemian rośnie oraz krwawi. ech, kochane, pamiętacie pierwsze dni i tygodnie z małymi, te dyskusje na forum o kolkach i karmieniu, potem o powrocie do seksu i becikowym, potem o kaszkach i słoiczkach, a zawsze o kupach.... Nie wiem, kiedy minęly te miesieące, ale ja chcę jeszcze raz ale tylko z wami!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: hallo, już poniedziałek!!! 08.04.08, 17:38 no to wroan kiedy robimy sobie następne) monika nie am się są słoiki bez jabłek, marchwi i mlekawiem bo mój jest na prawie wszystko uczulony. Możliwe też że weroni ma tą wysypką na buzi od proszku, kurzu, nowego kocyka itp. w końcu w domu potem napisze więcej bo teraz muszę się wziąść za sprzątanie Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: hallo, już poniedziałek!!! 08.04.08, 21:31 cześć dziewczyny, żadna z was nie napisała mi jak to jest z tym karmieniem piersią kiedy mamusia nie dostarcza optymalnym składników odżywczych do swojego organizmu???? narazie moje dziecię butelkowe nie choruje, nie ma żadnych uczuleń, nie jest takim aniołkiem jak butelkowe dziecię Wroan, ma swój charakterek i tyle))) Mysza masz sprytne dziecię, mój narazie próbuje usiąść, obniżyliśmy dziś łóżeczko, bo boję się jego akrobacji po ostatnim upadku z łóżka ja czuję, że żyję w matrixie hehe, od pójścia do pracy schudłam w udach i biodrach po 3 cm, piersi już mają wymiar 92 cm, jeszcze 2 cm i będą jak swoje)) mąż kazał mi napisać, że jest zachwycony moja figurą hihi w piątek mam spotkanie z klasy podstawowej, może uda mi sie wyrwać na chwilę z domu)) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 wtorek z rana niewyspana:) 09.04.08, 08:57 Specjaliści twierdzą, że nawet niedożywiona matka jest w stanie wykarmić swoje dziecko i pokarm nie będzie za chudy. Może w takim przypadku brakować pewnych witamin, czy składników mineralnych. Żadna z nas na niedożywioną nie wygląda)) I dzieciaczki tak samo, więc chyba jest oki. Co najwyżej odbija się to na naszym zdrowiu, bo dziecko wyciągnie z nas wszystko co potrzebne mu jest, ja cały czas biorę te witaminy co w ciąży, żelazo dzieci zmagazynowały już w brzuszku sobie na całe pół roku, chomiczki małe Chleba mi nie brakuje, ale tego żółtego sera strasznie, nawet słodkości mi nie brakuje tak bardzo. Może dlatego, że widziałam jak bardzo musiała się Lileczka męczyć, kiedy ją tak bardzo wysypało. Jak nie mogła spać bo swędziały ją nóżki i starała się je drapać, czasem aż do krwi. Bardzo szybko pomogła jej maść Elocom, jednak to jest silny steryd i nie wolno na buzię stosować. Teraz jest duża poprawa. I u mamy poprawa bo trochę schudła Gratulacje dla naszej małej akrobatki Lecę bo maruda sie nudzi Odpowiedz Link Zgłoś
dikande No, w końcu jesteście:) 09.04.08, 09:59 Już myślałam, że 1500 wpis Wroan jest ostatnim wpisem na rozpakowanych Kurcze, nawet mi nie piszcie o tym, że schudłyście, bo trafia mnie szlag. Moja waga jest niestety ciągle ta sama, przeklęłam już te 68 kg Do tego dobijają mnie "motylki", tj. ramiona o obwisłej skórze. A feeeeeee....!!!! Może macie sposób na to, by wyglądać estetyczniej w tum miejscu? Młody ciągle pełza, nie chce siadać, tylko próbuje jakby raczkować. Mam nadzieję, że wkrótce usiądzie... Co do karmienia piersią - dziecko wyciąga wszystko z mamy, nawet gdy ona nie ma niektórych składników odżywczych w mleku. Tak powiedziała mi lekarka, więc lepiej brać witaminki. Dziś pójdziemy na spacer, bo nie pada. W końcu Łazimy po kilka godzin dziennie, ale specjalnie nie ma to wpływu na moją figurę Nawet nie wiecie jak nienawidzę swojego ciała, nigdy nie czułam takiej złości i nienawiści do siebie. Nigdy. Życzę miłego i słonecznego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: No, w końcu jesteście:) 09.04.08, 17:07 dikande jesteś niesmaowita. W jednej linijce "nienawidzę siebie" w następnej "miłego dnia")ja też ostatnio za sobą nie przepadam, może to wynik tego że strasznie rzadko ubieram się jak kobieta a non stop jak matka, nawet malować mi się nie chce.trzeba się zabrać za siebie mój młody nie pełza tylko kręci się w kółko, zrobił się strasznie marudny, nawet w wózku potrafi ryczeć. Mam nadzieję że to zęby, albo po prostu OWN, czyli ostre wku..enie niemowlęcea uśpienie go w dzień jest zadaniem prawie że niemożliwym. Oczy zamknięte, zmęczony ogromnie a zamiast spać wyje i zgadnij tu o co mu chodzi. Każdy miesiąc niesie nowe przyjemności teraz najfajniejsze jest plucie i pierdzenie ustami co do karmienia to dziecko dostaje wszystko co mu potrzebne bo zabiera to mamie, taka mała jemioła, a matka musi sobie jakoś radzić i dożerać witaminki. nie wiem co jeszcze miałam napisać sklerozę mam Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: No, w końcu jesteście:) 09.04.08, 21:49 a ja jestem dzisiaj zmeczona i wkurzona, bo pogoda durna, a ja mam burdel dookola i nie chce mi sie sprzatac, a nawet jak troche sprzatne, to zaraz jest to samo w ogole z niczym ostatnio nie wyrabiam i nie potrafie sie lepiej zorganizowac dikande probuje mi wmowic, ze ona ma wiekszy balagan, ale jej nie wierzcie, bo to fizycznie niemozliwe - ja mam wiekszy metraz do robienia bajzlu ergo bajzel wiekszy. no i wiecej nie napisze, bo mala sie obudzila, a tatus sobie dzisiaj gra i piwo pije. co za zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: No, w końcu jesteście:) 09.04.08, 22:22 Mysza u nas pogoda była super, szkoda, że cały dzień w pracy siedziałam Mam te same problemy co poniektóre Wy, czyli: 1. wieczny bajzel na kółkach 2. ciało niefajne (jeszcze 4kg nadwagi o brzuchu nie wspominając) 3. jak nie idę do pracy to się nie maluję, przez cały dzień nie mogę na siebie patrzeć, ale wieczorem jestem przeszczęśliwa, bo nie muszę tego świństwa zmywać i mam 2 min. do przodu 4. nie wiem kiedy mi te miesiące z Weroni zleciały i już tęsknię za takim maluszkiem - rozwrzeszczanym potworkiem, który uciszał się tylko przy cycu. Przypominam sobie czasami jak się uśmiechała jak zasypiała i normalnie aż mi gardło zaciska. A co to dopiero będzie za kilka lat??? A tak w ogóle to ogólnie jestem całkiem zadowolona z życia, tylko w szczegółach mi nie wychodzi, a i pomarudzić lubię Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: No, w końcu jesteście:) 09.04.08, 22:25 A wiecie, co sie okazało? Szczyt głupoty pobiłam. Od pewnego czasu zauważyłam że tyję, myślałam że od nieregularnego żarcia. A właściwie to nie czułam jakbym obrastała tłuszczem tylko jakby mnie napompowało, znacie to z ciązy. No i to wieczne zmęczenie, depresja wręcz, myslałam że trudności w dostosowaniu. A od 4 dni połowa ciała + kręgosłup nawala minie tak że przez pierwsze kilka godzin chodze dosłownie zgieta. No ale przecież dziecko, ciąza itp. Coś mnie tknęło i poszłam do swojego endokrynologa, boa mam przewlekła chorobę tarczycy. I wiecie co? Sama się doprowadziłam do tego stanu bo odstawiłam leki po porodzie bo mi sie skończyły, nie było czasu itp.Pani od razu mnie spytała czy bola mni stawy, czy wydaje mi sie że utyłam, czy mam depresję... Dziewczyny, nie zapominajcie o sobie, błagam. Teraz piguły i kilka tygodni czekania na poprawę. I schudnięcie. I żeby przestały boleć stawy. No nic, może do naszego długiego weekendu jakoś przeżyję. Ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: No, w końcu jesteście:) 09.04.08, 22:44 Jesssu Wroan, jak tak czytałam to normalnie myślałam, że ty w ciąży jesteś i tak sobie spokojenie o tym stukasz)))) Dobrze, że Cię w końcu tknęło i zajełaś się sobą, żeby jak najszybciej ci już lepiej było!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: No, w końcu jesteście:) 10.04.08, 10:39 ja od urodzenia Farfocla idę do okulisty i ciągle mi nie po drodze. A od trzech tygodni idę skontrolować spirale i też nie mogę dojść, obym tylko nie zaszła wroan masz rację ciężko pamiętać o sobie kiedy taki mały człowieczek pojawia się na świeciezdrówka babo a bałagan i tak mam ja największy. Spróbujcie mieszkać ze sportowcem i dzieckiem w jednym pokoju. Nawet jak posprzątam to wygląda jakby syf był, ale ja mało pedantyczna jestem więc się nie przejumje. aaaaa warszawianki więcej do wawy nie jadębo u teściów jest cyrk na kółkach i to nie na moje nerwy. Teściowie wrócili z wygania do konstacina i w tej chwili na dwóch pokojach mieszkają oni, brat nieślubnego z ciężarną dziewczyną i jej 5 letnią córką. A jeden pokój przechodni!!Pierwszy raz cieszę się że jestem w domu i mam pokój tylko dla siebie, hura!no bo kurczę spróbujcie spać na pojedynczym łóżku z facetem 190cm 85kg! i karmić dziecko siedząc na podłodze. Oczywiście według teściowej przesadzam, achhh brak słów a miałam nie marudzić Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Melduję się:) 20.06.08, 12:45 Witam po dłuższej nieobecności, ale ostatnio cierpie na hroniczny brak czasu. Wogóle słowo BRAK ostatnio towarzyszy mi ciągle, otóż - zęby u Filipa - brak - przespane noce -brak - kolejnego okresu po ciąży - brak(( - ciąży-brak)))(to jedyny brak z którego się cieszę, ale robiąc test przezyłam chwile grozy- na szczęście wynik jest jednoznaczny) - czasu na pójście do gina- brak - a w związku z tym seksu na razie też będzie BRAK( - czasu na zaliczenie jazd i zrobienie prawka - brak- ale za punkt honoru postawiłam sobie że zrobie je do końca czerwca Dziewczyny, czy zlot u Wroan musi być w weekend czy moze byc na tygodniu, bo tyle mam na lipiec zaplanowanego, że weekendu mi zabrakło. No i oczywiście witam marnotrawne forumowiczki, Laura może znajdziesz chwilke żeby skrobnąć coś więcej niż to jednio zdanie? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Melduję się:) 20.06.08, 14:19 hej fetrasiu! fajnie że się znowu pojawiasz, a choroby u weroniki ]też brak?] szamiran czy lili gryzła cię specjalnie? i czy już przestała? bo ja mam od wczoraj koszmar i chyba przestane lubić karmienie. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Melduję się:) 20.06.08, 15:26 fetraska napisała: > > Witam po dłuższej nieobecności, ale ostatnio cierpie na hroniczny > brak czasu. > Wogóle słowo BRAK ostatnio towarzyszy mi ciągle, otóż > - zęby u Filipa - brak > - przespane noce -brak > - kolejnego okresu po ciąży - brak(( > - ciąży-brak)))(to jedyny brak z którego się cieszę, ale robiąc > test przezyłam chwile grozy- na szczęście wynik jest jednoznaczny) > - czasu na pójście do gina- brak > - a w związku z tym seksu na razie też będzie BRAK( > - czasu na zaliczenie jazd i zrobienie prawka - brak- ale za punkt > honoru postawiłam sobie że zrobie je do końca czerwca > > Dziewczyny, czy zlot u Wroan musi być w weekend czy moze byc na > tygodniu, bo tyle mam na lipiec zaplanowanego, że weekendu mi > zabrakło. > No i oczywiście witam marnotrawne forumowiczki, Laura może > znajdziesz chwilke żeby skrobnąć coś więcej niż to jednio zdanie? Ale się beznadziejnie wkleiłam więc jeszcze raz wstawiam swoje wypociny mam nadzieję ze tym razem we właściwe miejsce Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: help;) ten atek robi kariere hehee 10.04.08, 16:19 Tsssiu droga, zapewniamy cie że nie dla kariery stukamy w klawisze od sierpnia, ale jako grupa wsparcia. I za darmo! Monika, nie uwierzysz, ale wcale bym sie nie zmartwiła gdybym zaszła w ciąze. Za rok poróbuje. Tylko dlatego na razie nie, bo a/ tarczyca, b/ praca - byłoby mi głupio. Lasecki, zapraszam na otwarta przeze mnie moja stronę branzową www.bazafilmowa.pl Podobno robi karierę, 8000 wejśc przez dwa dni, nie wiem skąd tyle osób wtej branży )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Jak ja sie za Wami stęskniłam... 10.04.08, 18:12 Jestem na nowym mieszkanku, w końcu załozyli mi internet. Zalatana jestem jak cholera W pracy urwanie głowy a w domu dopiero wczoraj skończyłam skrecać meble, ale jest super...wszystkie chętne zapraszam w odwiedziny tylko skąd ja wolnego czasu znajdę? Mój majowy weekend może zacząć się od 2 maja więc jak ustalamy juz coś?? dziewczyny ja mam dziecko , które jest mega leniem i jak czytam o waszych niemal chodzących maluchach to łapie doła bo mój nawet nie chce się przewracać na brzuch czy na plecy- no może czasami z drugiej strony jak ma to robić skoro mnóstwo czasu spedza u Babci na kolanach WRRRRRR Wroan gdzie ty dokądnie mieszkasz ? może umowimy się na jakiś popołudniowy spacer?? Pedia Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Jak ja sie za Wami stęskniłam... 10.04.08, 21:34 Hurra! Witamy... Może niedziela, Fetrasiu? Kojarzysz kładkę przy Chełmskiej? Ja mieszkam przy Czerniakowskiej, tam gdzie te wysokie bloki, ale nie w tych, tylko w drugim rzędzie, takie małe Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Jak ja sie za Wami stęskniłam... 10.04.08, 21:40 Wroan, weszłam na stronkę, obejrzałam Twój magazyn (sporo w nim Twoich artykułów!), szukałam Cię w galerii zdjęć i nie wiem czy znalazłam - pani z kieliszkiem w ręce na noworocznym spotkaniu filmowców? Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Jak ja sie za Wami stęskniłam... 11.04.08, 09:42 UAahahahahaha.... chyba jednak nie, ale sprawdze te galerię, choc ten kieliszek to dobry trop )))) Nieźle sie z rana ubawiłam :0 wiecie co, ja dzisoaj sie pierwszy raz dobrze czuje od tygodnia, i po prostu inne życie. Może jakoś to będzie. A poza tym mam dziś urlop i lece z małym na Mariensztat uwaga w kwesti WYJAZDU. Myslę ze 2-4 maja to dobre daty. Zdąże w poprzedzający weekend sprzątnąć chałupę i przewietzryć. tylko pamiętajcie, dom jest po zimie, ja go będę kilka dni wietrzyła, ale musi być ciepło. Wiem co mówię, nie żebym stwarzała problem, ale nasze maleństwa nie są przyzwyczajone do chłodu, no chyba że Wronki z tego bieguna zimna. Proszę wysyłajcie chętne (stałe i ujawnione oczywiście) forumowiczki maile na adres wroan@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Jak ja sie za Wami stęskniłam... 11.04.08, 09:45 Monika ty masz jednak łeb, to faktycznie ja, nawet nie wiedziałam że to zdjęcie jest, galerie tworzono w czasie mojego urlopu... to faktycznie ja z organizatorami (jestem jednym z nich) pewnego festiwalu, super że mnie nakryłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka jeżeli chodzi o poruszanie się 11.04.08, 17:58 to moje szczęście przemieszcza się techniką pływacką tzw. "na pałę" czyli jak się da kopie nogami, macha rękoma byle by tylko dostać się do upragnionego przedmiotu, kręci się w kółko i turla, ale raczkowania to wogóle nie przypominachyba mu za ciężko tyłek podnieść, bo jeść to moje dziecko kocha nad życie. na widok miseczki i łyżeczki uśmiecha się najmocniej fetrasia moja teściowa też cały czas by nosiła farfocla, a jak ostatnio poprosiłam żeby się z nim na kocu pobawiła to po jakiś czasie stojąc w drugim pokoju usłyszałam ; "wiem kochany że chciałbyś do babci na rączki, ale mama KAZAŁA ci leżeć i babcia nie może cię wziąść" wrrrrrr jasne miał tak do wieczora leżeć Dzieć właśnie znudzony tym że ja pisze a on nie może zwymiotował mi na spodnie Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka aaa wroan ja też cię zauważyłam 11.04.08, 17:59 na tym zdjęciu tylko kieliszka niewypatrzyłam widać moni czegoś brak Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: jeżeli chodzi o poruszanie się 11.04.08, 18:03 dzagaa co sie nie chwalisz ze zdjecia dodałaś?boska jest nati na spacerzejak mały budda, albo mała buddyca Odpowiedz Link Zgłoś
dzagaa20 Re: jeżeli chodzi o poruszanie się 11.04.08, 18:48 nie miałam czasu pochwalić się ale wiedziałam, że Ty obowiązkowo codziennie lookasz czy nowe foty są i sama zobaczysz i się nie zawiodłam! ostatnio mniej piszę, bo ostro wzielam sie za pisanie pracy dyplomowej, ciezko jest ale jakos powoli idzie dopiero pierwszy rozdzial... Kurcze znalazłam chwile na pisanie to sie musiala paskuda obudzić... ech buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: jeżeli chodzi o poruszanie się 11.04.08, 20:18 też dodałam zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: jeżeli chodzi o poruszanie się 12.04.08, 21:44 Moje dziecko też nie pelza tylko sie przewala potrafi zasnąc w poprzek łóżka na boku z nózką włożona między szczebelki ale fajnie, od 6go miesiąca nowe słoiczki wchodzą, super, młody je wszystko, wiec bedzie zachwycony... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka niedziela 13.04.08, 21:41 bardzo brzydki dzień i nie tylko pogodowo, ale tak ogólnie tendencja spadkowano teraz wieczorem troszkę lepiej. tak sobie dzisiaj pomyślałam, że na naszych wszystkich dzieciach najlepiej widać że każe dziecko rozwija się w swoim tempie i każde jest innedobrze, że nie porównujemy i nie wiem jak wy, ale ja cieszę się sukcesami waszych pociach co najmniej tak samo jak swojego wroanko czy ty jutro się na galę Orłów wybierasz? Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: niedziela 14.04.08, 10:19 widze, ze farfocel przeglad prasy tak jak sofik uwielbia u nas pogoda rowniez do pupy najwyzej, a ja sie malo odzywam, bo mala znowu chora i obydwie mamy humor do niczego chyba pojdziemy sie razem wykapac, moze cos sie poprawi.. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 I po weekendzie 14.04.08, 12:12 Te weekendy to stanowczy zbyt szybko się kończą Wczoraj przeżyłam szok, dostałam swój pierwszy okres, a myślałam, że dostanę dopiero jak przestanę karmić Ja też Wronka cieszę się jak czytam o tym jak z dnia na dzień Wasze maleństwa się rozwijają i robią coraz to nowe rzeczy, tym bardziej, że za chwilę obserwuję to u mojego szkraba. Uwielbiam oglądać zdjęcia Każdy maluch ma swoje tempo, ja czekam i cieszę się z każdego małego postępu u mojego leniuszka) Nie macie pojęcia jak Lileczka się ucieszyła jak zobaczyła na ścianach w swoim pokoiku ukochanego kaczuszki)) Lubi sobie tam siedzieć)) Fetraska daj znać jak Filipek przeżył przeprowadzke Odpowiedz Link Zgłoś
dikande ano...:) 14.04.08, 21:46 I po weekendzie Cześć laski)) Mieliśmy w niedzielę chrzest Rafała. Masakra była totalna, bo pięć chrztów i ksiądz niedosłyszący, bo przechrzcił nam syna na Pawła Rafała, a on tylko Rafał Co ciekawe, jeszcze w szpitalu tuż po urodzeniu mieliśmy dylemat, czy synowi dać Paweł czy RafałPPP Młody dzielnie to zniósł,nie płakał, większość mszy gaworzył Na początku byłam bardzo zestresowana, później w całym tym zamieszaniu nerwy puściły i zawiedziona byłam brakiem jakichkolwiek wrażeń... Potem obiadek poza domem, też było oki Coś kater mnie bierze i kiepsko się czuję dziś. Fotki rzucę, jak tylko znajdę siły. Nie mieliśmy profesjonalnego fotografa, ale nasz aparat i kamerę więc jakaś pamiątka jest No, kończę bo padam na ... No.. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka to chyba wiosna 14.04.08, 22:19 sprawia, że wszystkie jak widać marudzimy i zmęczone jesteśmy. Ja zaczynam podejrzewać siebie o : depresję, drugą ciąże(ale nowość co), ADHD w wersji dla dorosłych. Źle mi z sobą, całe szczęście, że Filip jest takim radosnym dzieckiem, chociaż troszkę mi poprawia humor. dzisiaj byliśmy na długim spacerku w lesie i na stacji kolejki dzieć nie spał tylko się cały czas rozglądał. nowe zdjęcia proszę sobie zobaczyć ehhhh wiecie czego mi trzeba? plaży, słońca i ciepłego piasku Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: to chyba wiosna 14.04.08, 23:02 A wiec nie byłam na orłach, bo po pierwssze nie miałam zaproszenia, ale oczywiście mogłam je mieć tudzież press akredytację, ale szczerze mówiąc jak już pracuje, to wieczorem nie chce mi się nigdzie wychodzić, szkoda mi zostawiać moje malenstwo. Naprawde. Nawet na filmy ide na pokazy specjalne lub prasowe w ciągu dnia. Laski, nie wiem czy macie to samo wrazenie, ale odkąd ja się pzresiadłam z małym na lekką spacerówke, to jest inne życie; wszzędzie jeżdże po całej Warszawie, jeszcze ciepło jest na dodatek, zero obciązenia, po prostu inne życie. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: to chyba wiosna 15.04.08, 09:43 My jeszcze jeździmy gondolą... Młody nie siedzi i nie odczuwam jeszcze tej lekkości))) Dziś znów piękna pogoda... Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: to chyba wiosna 15.04.08, 10:16 no to zazdroszcze pogody. a juz mialam pisac, ze to zmeczenie i dolki, to skutek przedluzajacej sie zimo-wiosno-nie-wiadomo-co mala mi jeczy kolo nogi, chyba czas na drzemke, wiec nie popisze wiecej, za duzo czasu zajelo mi wrzucanie nowych fotek.. milego dnia dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: to chyba wiosna 15.04.08, 11:31 My też jeszcze gondolą jeździmy. |A Lili już nie bardzo chce za dlugo w niej leżec, także pogoda piękna, ale spacerki nie mogą trwac zbyt długo, bo potem robi tą swoją niezadowoloną minę, dupka idzie do góry i koniec leżenia mama na rączki bierz idę zdjęcia pooglądac Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: to chyba wiosna 15.04.08, 15:15 u mnie tez juz wiosennie, a nawet powiedzialabym letnio, dzisiaj tak troche chlodniej ale wczoraj i w niedziele, normalnie klapki i plazowka) moj Max tez juz jezdzi w spacerowce, w sumie siedzi juz calkiem ladnie, ale do gondoli i tak sie juz od 2 miesiecy nie miesci, wiec nie mecze mojego smoka, wczoraj ogladalam dla nieg piekne buciki ale niestety jego oblesnie grubiutkie nuzki nie wejda w przepiekne obowie) wogole mam klopot z ciuchami dla niego bo sa na niego ciasne, kupuje mu rozmiar 80 bo z 74 niestety juz mi wyrosl, spodenki z gumka w pasie albo zapinane w pasie odpadaja bo sie chlop nie miesci, i nie moge go ubierac w takie rzeczy w ktore bym chciala!!! moja kolezanka mowi ze malutkim dzidziusiem to ja sie nie nacieszylam, fotelik tez kupilismy nowy, bo niestety stary byl za ciasny i malutki nie chcial w nim juz jezdzic, jest troche zachodu z takim klockiem no i cyckiem go karmic to prawdziwy wyczyn, rece mi tak cierpna od trzymania go ze mam ochote go puscic) ale niestety oczko dalej ma chore, zrobilismy mu wymaz i ma jakies bakterie, niby dostal krople antybiotykowe ale nie pomagaja, nie mam juz sily z tym okiem, i zeby, dramat, wyszly mu dwa na dole i ida dwa na raz na gorze, wczoraj az biedaczek mial pokrwawione przescieradelko, tak mi go strasznie szkoda, widac jak cierpi, lekarka kazala mu dawac czopki przeciwbolowe, bo wszelakie masci na dziasla juz poprostu nie pomagaja, na domiar zlego corka mi sie rozchorowala i kzali mi ja dzisiaj zabrac wczesniej z hortu, a moj slubny od swiat ma klopoty z chodzeniem, ma jakis powazny stan zapalny kregoslupa ze nie moze chodzic a wczoraj zaczela go jeszcze bolec lewa reka, tez cierpi, kregoslup go boli po nocach nie spi, szkoda mi go, niby duzy chlop juz jest ale biedniutki.......takze dziewczyny u mnie praktycznie lato a ja mam w domu szpital, a ja robie za stomatologa, pediatre i ortopede, troche ciezko...... Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: to chyba wiosna 15.04.08, 20:37 miecka, wspolczuje. ale Ty dzielna kobieta jestes, dasz rade u mnie sofik niby nie chory, a jednak na antybiotykach i to jeszcze przez nastepny miesiac ale nic to, grunt, ze usg nerek wyszlo w porzadku. jeszcze jeden test za 2 tygodnie i bede mogla spac spokojnie. i cos mi sie zdaje, ze okres mi sie zbliza, buuuuu... Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: to chyba wiosna 15.04.08, 22:16 Ja właśnie się przesilam wiosennie i na tą okoliczność mocno zmierzła jestem Miecka no nieźle masz - siła złego na jednego - wszystko na raz. Ale jak się w końcu to przewali, to będziesz miała eldorado)) Ależ te Wasze dzieci pięknie siedzą tzn. widziałam Natalkę i Sofika, Sofik na dokładkę jeszcze nóżęta ma wdzięcznie powyginaneNo naprawdę Weroniczek z tymi swoimi turlaniami mocno monotematyczny jest w porównaniu. A Farfocel przesłodki jak tak kombinuje co by tu przeskrobać... No i nie spotkam się z Wami niestety drogie koleżanki w weekend majowy(( Strasznie mi szkoda, bo już się nastawiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: to chyba wiosna 15.04.08, 22:20 dziewczyny, jestem zalamana, mojego meza zostawili dzis w szpitalu, pojechal zrobic przeswietlenie a oni mu kazali zostac bo nie moga sie wyznac co mu jest, zrobili mu tomografie, KTG, a jutro maja mu pobrac plyn rdzeniowo-kregowy, mial klopoty z chodzeniem, a ostatnio zaczela go bolec lewa reka, kregoslup tez go bolal, nie spal po nocach i bral tabletki przeciwbolowe, boje sie jak cholera.......na szczescie corka zdrowa, ona tak zawsze chorowala, pare godzin i po sprawie.......modle sie zeby to nie bylo nic powaznego Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: to chyba wiosna 15.04.08, 22:58 .....ja to dziewczyny potrafie sie dobic sama, wlasnie poczytalam ze to sa objawy stwardnienia rozsianego, to teraz musze sie modlic zeby to nie bylo to.....przynajmniej prosba do Boga bardziej konkretna Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: to chyba wiosna 15.04.08, 23:03 Miecka, no błagam cię, nie oglądaj się na najgorsze!!! Mnie też wszytsko bolało i sztywniało i okazało sie ze tarczyca, błagam cie. Biedne to twoje dziecko w tymi krwawiącymi dziąsłami, kurcze, z nim to wszystko szybciej, pzreciez on najmłodszy, a taki wielki i rozwinięty. Trzymaj się dziewczyno, masz nas, pamiętaj Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: rozpakowane 15.04.08, 23:25 ja tez dodalam pare fotek, tak ajkos musze sobie czyms czas wypelnic......www.bobasy.pl/miecka29 ....a ja tak nie lubie zasypiac bez mojego slubnego( Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Miecka- Trzymay kciuki 16.04.08, 05:55 Miecka- trzymam kciuki zeby wszysto było w porządku!!!! Zaniedbuję Was dziewczyny strasznie-ale mam problemy z kompem-chodzi jak żółw i zanim mi sie strony pootwieraja to dostaje białej goraczki. Filip przeprowadzkę zniósł tak sobie- bywały noce, że budził się z 15 razyo a ja miałam na 7 do pracy( więc wstać muszę około 5:30) Teraz juz się przyzwyczaił i budzi się jakieś 2 razy- co dla mnie jest wielkim sukcesem) Nie karmię go juz piersią po tygodniu pracy pokarm mi zaniknął( I dostał paskudnego uczulenia na łokciach- prawdopodobnie od płynu do płukania - Babcia kupiła Cocollino, a ja nie zwróciłam uwagi co ona tam wlewa do prania- smaruję mu teraz maścią i w pzrzeciągu paru dni ma zniknąć Cieszę się że wróciłam do pracy- chociaz momentami bywa naprawde ciężko Już nie moge się doczekac majowego weekendu- i mam nadzieję że pogoda nie spłata nam figla Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Miecka- Trzymay kciuki 16.04.08, 09:22 Miecka - trzymam kciuki, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze!!!!! Znów mam po jajach uczulenie i szczypią mnie oczy, swędzą, woda z nosa leci, eh... No ale trzeba przeżyć. Zawalona jestem praniem i garami do mycia. Nic mi się nie chce i tak właśnie u mnie wyglądają porządki wiosenne. Tryskam energią jak cholera...!!!! Młody dziś pierwszy raz ugryzł mi cyca, a ma dopiero jednego zęba Nie chcę wiedzieć, co będzie jak zębów przybędzie Mam wrażenie, jakbym miała mniej pokarmu. Karmię młodego zupkami, deserkami, kaszkami, cyc jest tylko wieczorami i popołudniu. Co zrobić gdy młody ma zatwardzenie? Bo chyba ma, wczoraj zrobił może ze 3 bobki, twarde i czarne jak kamyki. Podaję mu jabłko, śliwki suszone... No ale efektów nie widzę... Idę naszykować mu papu Miłego dnia!! Rafcio Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Miecka- Trzymay kciuki 16.04.08, 16:04 miecka trzymaj się babo, cycki do góry i nie myśl o najgorszym. Pamiętaj że po każdej burzy zawsze kiedyś wychodzi słońce!!! fetraska godziny twoich wpisów mnie przerażają mysza a co sofik ma coś nie tak z układem moczowym?bo chyba przegapiłam. Ja dzisiaj próbowałam pobrać siuski od Farfocla i nie będe się wypowiadać co mi wyszło, jutro spróbuje znowu. Sofik jest niesamowita w tym jak szybko się rozwija. Oglądając zdjęcia zastanawiałam się co ty masz tak ciepło w domu, że dziecię tylko w body, ale potem pomyślałam że nieziemsko ciężko musibyć ubrać to towje sreberko, a jak tak fika to i tak nie zmarznieświetne masz to siedzonko do wanny, sprawdza się?bo też się nad takim zastanawiam. wroan powiedziałam teściowej że na pewno nie pojadę z nią do Nałęczowa na długi weeken więc pogoda musi być monika dodałabyś jakieś zdjęcia twojej ślicznotki(wcale nie zdradzamy sofika, mysza) dikande podawaj Rafikowi po jedzeniu cyca do picia, albo picie w butli i sprawdzaj, żeby w zupkach nie było ryżu z marchewką bo to połaczenie strasznie zapycha więc nie można za często. A co do ilości pokarmu to mi się wydaje że po prostu cycki ci się na rano, wieczór i noc przestawią na pewno nie będzie mało aaaaa właśnie napiszcie babki co i ile dajecie dzieciom w ciągu dnia bo ja już wariuje. laura a ty gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Miecka- Trzymay kciuki 16.04.08, 16:07 miecka obejrzałam zdjęcia Maks wygląda jak 8-9m dziecki! Strasznie się wyciągnął i wcale już nie jest taki pulchniutki. No a mam co za super fryzura! Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: Miecka- Trzymay kciuki 16.04.08, 17:52 dziewczyny, balam dzis w szpitalu u mezy i wychodzi na to ze nic mu nie bedzie, przebadali go na dziesiata strone, w plynie rdzeniowam tez nic nie wyszlo, a neurolog jakis wazny profesor, stwierdzil ze to tylko zapalenie zakonczen nerwowych i trzeba przeczekac, ale go jeszcze zostawili, czemu? nie wiem...... o jakiej fryzurze mowisz wronka?, bo ja tam nie mam zadnej zajefajnej)) moj Max rzeczywiscie duzy i wszyscy mowia ze go wyciagnelo na buzce, to nawet nie sa takie bardzo aktualne zdjecia bo z przed 3 tygodni, ale do ojca sie robi okrutnie podobny, ladnie juz siedzi, i cudownie gaworzy, ja sie ciagle ociagam z podawaniem mu jakiegokolwiek jedzenia poza cyckiem, bo nie wiem za bardzo jak sie do tego zabrac, tak mi jest wygodnie podawac mu cycka, iwec jak sobie nie zapomne to daje mu marchewke, albo jakies inne warzywka tak co drugi dzien, dzis podalam mu po raz pierwszy troche soczku marchewkowego w butelce, ale byla zabawa, gryzl ta butelke, troche popil, ale co mu nie pasowalo, wiec dalam mu lyzeczka, napil sie pare lykow i do cycka.......a moj ma juz dwa zeby, pierwszy mu wyszedl dokladnie 21.03, bardzo wczesnie, i wiem jaki to bol jak zaczyna podgryzac cycka, pocieszenie jest taki ze moj teraz juz mniej gryzie, tak jakby sie zorientowal ze jak nie przestanie to zamnkniemy kranik i sam sobie zaszkodzi, dziewczyny, musze mu zaczac dawac jakies zarelko poza cyckie, co mi poradzicie zeby go nie zatkalo, narazie jadl marchewke, jablko z bananem, a samym jablkiem to mi tak plul ze musialam sie pielucha zaslaniac, a picie? co mu dawac, i jak? moze lyzeczka, matko ale ja jestem leniwa, nie moglby tak na samym cycku jeszcze z pol roku? Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Miecka- Trzymay kciuki 16.04.08, 19:28 a ja droga Wronko pracowałam 9 dni z rzędu, a dziś mam wolne, nawet spałam w dzień z Olafem 3 godziny, cudnie)) próbowałam ogarnąć tego matrixa w domu, ale nie dałam rady, skończyło się na praniu i pozmywaniu naczyń, no obiad jeszcze ugotowałam)) na weekend majowy nie pojadę z wami, bo będę się wtedy przeprowadzać do nowego mieszkanka)) w przyszły wtorek już podpisujemy akt notarialny u notariusza) byłam na spotkaniu klasowym z podstawówki, było super)) acha 26 kwietnia mam urodziny i mąż mi sprezentował lot spadochronem)) miałam lecieć rok temu, ale w ciąży byłam ztego co sobie przypominam)) a poza tym dużo pracy i dużo Olafa, co za dzieć))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Miecka- Trzymay kciuki 16.04.08, 20:05 miecka bardzo mi się twoja grzywka podoba od dawna o takiej marze a fryzjerzy z uporem maniaka mi robia postrzepiona bo tak będzie lepiej. Co do jedzenia Maksa to z hippa jest fajna dynia z ziemniakiem, raczej nie powinno zapchać , mój jabłka nie je za to się bananami i śliwką zajada. musisz pójść do sklepu i sobie pooglądać teraz tyle tych słoików, że żyć nie umieraćjak dziecko alergii nie ma oczywiście. laurontko kochane strasznie ci tej pracy współuczje(tzn że tak dużo jej) a mieszkania ZAZDROSZCZE!! gratuluje. Prezentu urodzinowego trochę też, ale nie wiem czy bym skoczyła. Swoją drogą ten twój Paweł to ma pomysły kurcze czy wszystkie się przeprowadzają do własnych domów tylko ja jak ten lud wędrowny?! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Miecka- Trzymay kciuki 16.04.08, 21:27 Cieszę się Miecka, że mężowi nic poważnego nie ma Max to faktycznie wygląda na 9 miesięczne dziecko A Sofik to prawidziwa gimnastyczka. Wronka nic sie nie martw w końcu i Ty się osiedlisz gdzieś na stałe, a w końcu to najważniejsze chyba z kim, a nie gdzie Swoją drogą to się podziwiam Ciebie i Farfocla jak sobie radzicie z tymi podróżami. On to chyba taki mały cfaniaczek Ja to jeszcze nie wiem co z długim weekendem, choc bardzo bym chciała. Ja złożyłam papiery i idę na wychowaczy do końca roku, potem się zobaczy co dalej. Ponoc ma się zmienic u nas prezes moze się sytuacja do tego czasu wyklaruje. Dobra kończę bo idę na kolację, no i jeszcze tapetowanie dzisiaj nas czeka. Kiedy ten remont sie skończy Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Miecka- Trzymay kciuki 17.04.08, 09:46 Dziś pada i pada... Nawet wychodzić mi się nie chce, a zaraz wypiję mocną kawkę Również zazdroszczę dziewczynom nowych mieszkań, my mieszkamy na swoim ze cztery lata ale po urodzeniu młodego zrobiło się ciasno... Szukamy więc czegoś nowego. Nic nie mówcie o szybkim rozwoju dzieci Mój szykuje się do raczkowania ale nie siada jeszcze A przerzuciłabym nas już na spacerówkę. W gondoli wygina się, robi mostki i generalnie jest masakra. Mnie wronka też zawsze strzępią grzywkę, choć chcę mieć równą. Podejrzewam, że tylko dobry fryzjer potrafi zrobić "normalną" grzywkę, bo ze strzępami nie widać niedociągnięć Idę kawkę robić i jakieś papu dla młodego, obiecuję że jeszcze dziś postaram się dodać fotki na bobasach. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Miecka- Trzymay kciuki 17.04.08, 10:10 no kurcze, dzien prania mam i czasu na pisanie niet, a wypadaloby, bo tyle zaleglosci miecka, nie ma tego zlego maz wyjdzie calo, nie martw sie. ja kiedys przechodzilam zapalenie nerwow miedzyzebrowych i tez umieralam, a fachowcy w naszym rodzinnym kraju wyznac sie nie mogli i tylko straszyli i faszerowali nie tym, co trzeba. moglabym ksiazke napisac. wiec sie ciesz, ze w cywilizowanym kraju mieszkacie i zeby nie bylo, mimo wszystko tesknie za tym naszym zasciankiem! o sofiku, a takze o tym jak sie wczoraj pozbawilam portfela (a w nim stu tysiecy kart i dokumentow) i kluczy od mieszkania, postaram sie napisac pozniej. milego dnia babki! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Miecka- Trzymay kciuki 17.04.08, 13:16 Poprawiłam się i też dodałam parę fotek, jak na razie to tylko takich robionych telefonem i z marca, świeższe będą w następnej wolnej chwili. Dikande tobie się Rafałek zatkał, a moja Lilka to produkuje non stop. Aż się martwię czy to normalne, żeby tyle kupek robiła. Paczka pampersów to mi z biedą na 1,5 tygodnia wystarczy. 5 kupek dziennie tak mniej więcej. W nocy też ostatnio pospac nie da, zwalam to na przeprowadzkę cały czas. Chciałabym ją już zostawic w pokoju samą, ale wciąż się boję, że jej nie usłyszę w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: Miecka- Trzymay kciuki 17.04.08, 16:34 No, dodałam w końcu fotki Młody zaczyna uczyć się raczkować Na razie na wstecznym Miłego popołudnia! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Miecka- Trzymay kciuki 17.04.08, 18:35 pogoda dzisiaj do bani. cały dzień w domu siedzę i udaje że sprzątamFarfocel siedzina podłodze w otoczeniu poduszek bo matka panikara ojjj jakoś myśleć nie mogę idę na kawkę Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Miecka- Trzymay kciuki 17.04.08, 21:44 Miecka nalezy ci się klaps w dupę z głośnym klapnięciem za to czarnowidztwo. I tyle ci powiem. Ja ci nie poradzę co jeść bo moje dziecko je dosłownie wszystko, choć z początku jest zawsze zdziwione. Ale je wszystko i zawsze/ Dikande czopa w pupe glicerynowego, w ogóle sie nie zastanawiaj. Szybkie i skuteczne Wiecie, chyba wreszcie wychodze na prostą. jakoś sie chyba przyzwyczajam do pracy i napietego grafika dyżurów/zmieniania niani/wymiany z męzem, babciami i ciocią. Generalnie moim dzieckiem opiekuję sie łacznie 7 osób (łacznie z rozicami) żeby mama miała czas pracować. To dla hobbystów Ale też pewnie dlatego że niania jest na pół etatu i tylko 3 dni w tygodniu więc zrobienie grafika to majstersztyk. O dziwo działa Laski, zachęcam do długiego weekendu... Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: Miecka- Trzymay kciuki 17.04.08, 21:58 hej, dzieki za slowa pocieszenia, maz juz duzo lepiej, w sumie nic mu nie podaja oprocz zastrzykow na tromboze, zeby mu sie skrzepy nie porobily od tych "wczasow".......ja uspilam moje potwory i zasiadlam do kompa, najpierw robie poczte a poznie hop tutaj, zrobilam sobie maseczke na ryjku w nadziei ze bede wygladala lepiej, nie oczekuje porazajacych efektow ale psycha mi sie poprawi......co do wyboru obiadkow, to tutaj nie ma tak duzego jak w rodzimym kraju i wydaje mi sie ze sa inne, owszem hipp jest, i nestle i sa jeszcze jakies inne, ale narazie odsuwam ten problem jak najdalej, i cyc jak najdluzej, bo po nim ani zaparc, ani bakow, tylko piekna kupka raz dziennie, ktora zawsze sie przelewa i brudzi calego Maxa, az po szyje)) teraz jak taty nie ma to spimy sobie z moim facetem sami i nam jest calkiem dobrze, owszem ciezko mi zasypiac bez meza, ale jak juz usne to spie jak zabita, a cycki wyciagam jak w letargu, nawet jakby sie mnie ktos zapytal ile dokladnie razy karmie w nocy to tak ciezko mi powiedziec, a jak dlugo to juz abstrakcja, nie wiem w sumie kto pierwszy zasypia ja czy prezes i z czyjej inicjatywy nastepuje odlaczenie od cysterny) Wczoraj ogladalam wasze bobaski, wronka ale ten twoj farfocel jest zywiolowy, takie dziecko zywe sreberko, ja mojemu wczoraj porobilam zdjecia jak sam siedzi, i jak znajde czas to je jutro powrzucam, zeby nie bylo ze oszukuje) bo moj prezes naprawde juz siedzi zupelnie sam, bierze sie tez za raczkowanie, podnosi sie na lokciach i kolanach, nie wiem jak on dzwiga do gory ta swoja gruba dupcie i brzuch) i tak smiesznie sie kiwa kilka sekund i pada wsciekly), pewnie mi nie uwierzycie (ale na to tez mam dowod w postaci filmu) ale moj synek sie podciaga do stania, jak sie go posadzi przy luzeczku i polozy raczki na brzegu lozka, to normalnie wstaje, ma klopoty z utrzymaniem rownowagi ale normalnie stoi, najlepsze jest to ze probuje stawiac kroki, co mu kompletnie nie wychodzi, ale jak stoi to ma takiego banana na tej swojej trojpodbrudkowej gebce jakby w totka wygral, jak pokazalam lekarce jego wyczyny, powiedziala ze nie wie co nam powiedziec ale moze lepiej niepozwalac mu na wstawanie.....i najlepsze, od tych wygibasow zrobil mu sie zakwas w nozce, znajomy masarzysta pokazal nam jak go rozgonic........niezly z niego numer) najwazniejsze ze zdrowy...... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Miecka- Trzymay kciuki 18.04.08, 10:30 Miecka jeszcze trochę i już się będziesz przytulała całą noc do swojego ślubnego Ja miałam ciężki dzień wczoraj, moja Lileczka niestety nauczona przez babcię nie tylko na rączki. Jak ją zostawiam samą na chwilę nawet to jest ryk. Pobawi się sama co najwyzej rano jak jeszcze dobry humor ma i to tak 2o minut więcej nie. Wcyoraj ju wzchodziłam z siebie. Ta mi ryczy z podłogi, spadł na mnie kwiatek z mebli, prawie jak jakieś lekarstwo chowałam i mi się wszędzie ziemia nasypała, jak go przełożyłam na drugi koniec to mi spadł na kupkę wypranych ubranek do prasowania no i wszystko spowrotem do prania. Przynajmniej na spacerku pogoda nam dopisała i dziecinka moja też grzeczniutka była) co się ostatnio nie tak często zdarza. Mysza współczuję zguby, to straszny kłopot jest. Powiedz mi jak Ci się spisuje niania elektroniczna?? Bo się zastanawiam czy warto kupic? Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Miecka- Trzymay kciuki 18.04.08, 11:20 Wronka mnie w końcu zmobilizowała i dodałam kilka zdjęć www.mwww.bobasy.pl Szamiran, jak Weroni śpi, to ja się bez niani nigdzie nie ruszam, tylko u nas metraż spory, no i drzwi od pokoju zawsze zamykam z uwagi na psa. Ależ miałaś dzień! ja Cię niestety doskonale rozumiem, bo Weroni tak ma od urodzenia i też z rana jedynie poleży sama, tyle żebym śniadanie zdążyła zrobić (ale jem to śniadanko na stojąco, już z Weroni na rękach) i psa nakarmić. Jakiekolwiek mycie się to już dopiero jak Weroni na drzemkę przedpołudniową się udaje Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka zdjęcia 18.04.08, 11:34 ciesze się, że działam mobilizująco na wszystkie i mamy co oglądać monika nie masz lekko z tą swoją księżniczką, mój jakoś lubi się sam bawić byleby z nim w pokoju ktoś był, musi co jakiś czas popatrzeć na dorosłego. wroan mnie nie trzeba namawiać ja już się doczekać nie mogę!! wszystkie się wykręcają może chociaż fetraska i mysza dadzą radę. miecka nawet bez zdjęć ci wierzymy! tylko cholibka jak on dzwiga te swoje kilogramy? dobry jest. pewnie chce pokazać że duży nie znaczy nieruchliwy. jak tak się do chodzenia rwie to zaraz wszystko zrzuci fajnie jest spać z cycoholikiem w jednym łóżku, cały pobyt u rodziców tak spałam i naprawdę rano bym nie potrafiła powiedzieć ile razy karmiłam no ale jak mam wybierać to jednak wolę nieślubnego Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: zdjęcia 18.04.08, 23:03 Miecka co robić, twoje dziecko bije nasze na głowe i na wszystko w ogóle,, Słuchajcie, zeby się tylko pogoda zrobiła, bo jak nie to będzie za zimno na wyjazd ( Jezu błagam... Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: zdjęcia 19.04.08, 09:50 pogoda byc musi, bo sofik caly czas cwiczy akrobacje wszelkie, zeby jak najlepiej wypasc przed chlopakami taka jestem zajeta ostatnio, ze czasu na pisanie nie mam. nie wiem, co sie z tym czasem dzieje, gdzie on mi tak ucieka, bo nie robie jakichs specjalnych rzeczy znowu?? fajnie ze powrzucalyscie zdjecia, sofik bardzo lubi je ogladac, smieje sie do chlopakow strsznie, flirciara jedna mala a o tym jak zostawilam torebke z kluczami i potrfelem w autobusie juz pisac nie bede, bo wszystko do mnie wrocilo - nastepnego dnia dostalam telefon z komunikacji, ze znaleziono zgube i moge przyjsc ja odebrac. zaplacilam tylko 5 frankow, a 41 z groszami w portfelu nietkniete bylo, oczywiscie wszelkie dokumenty i klucze tez - nie musze mowic, jaka byla radocha no i szamiran, ja bardzo polecam baby monitoring, u nas sie sprawdza b. dobrze. warto tylko kupic cos dobrej jakosci, mniej ma czlowiek watpliwosci na poczatku my mamy philipsa, ale taki tanszy model i teraz kupilabym cos porzadniejszego, choc w sumie funkcje swoja wykonuje jak nalezy. musze konczyc, bo juz mi sie mala drze od 5 min kolo nogi, a tatus z psem wybyl. milego weekendu dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
wroan pogoda musi być 19.04.08, 10:37 no więc na portalu bodajże twojapogoda.pl czy jakoś tak, mówią ze będzie troche słońce, trochę desz, 13-15 stopni. Przy dobrym układzie wczesniej może być. Trzymajmy kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: pogoda musi być 19.04.08, 13:50 pewnie że musi!!!a w prognozy nie wierzę będzie cieplej!miłej soboty. My się na mecz wybieramy kibicować tatusiowi bo teraz najważniejsze mecze. Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: pogoda musi być 20.04.08, 18:39 No oczywiście, że pogoda musi BYĆ!! Ja jak najbardziej piszę się na wyjazd już nawet załatwiłam sobie wolne od 2 maja. Dzisiaj jestem na maksa zmęczona bo poszłam do pracy po 3 godzinach snu- wczorajsza parapetówka przeciagnęła się do godziny 2:30!! Filip dostał ekstra ciuszek - czarne body, które z przodu ma napis "Mam fajnego tatę" a z tyłu " Mietu Production"- bo na mojego męża jego kumple mówia Mietek. Oczywiście juz od rana Filip ma założone to body)) Postaram się zamieścic jakieś nowe zdjęcia, bo teraz mam 2 dni wolnego, więc może mi sie uda zagladać do was częściej Aha Młody w końcu się zaczął przewracać i turlać po podłodze)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: pogoda musi być 20.04.08, 20:56 Musi by bo może mi też się uda byc bardzo bym chciała, choc szczerze powiedziawczym obawiam się tej podróży. Kiepsko się na mapie orientuję. Może do niedzieli trafimy, jak Mysza się też wybierze ze mną))))) Dodałam parę świeżych zjdęc) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: pogoda musi być 21.04.08, 08:30 Szamiran, ja bardzo na Ciebie licze, bo w przeciwnym razie pociagiem musialybysmy sie z mala tluc (raczej auta nie mialabym od kogo wydebic), wiec niech tylko ta pogoda bedzie idziemy zaraz z mala do lekarza, wiec tyle tylko w ten szary poniedzialkowy poranek. cycki do gory, babki! p.s. o kurde, leje. ekstra Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska 7 miesięcy 21.04.08, 10:03 O ile dobrze pamiętam to Filip Wronki konczy dzisiaj 7 miesięcy (jako pierwszy z naszych dzieci) a więc wszystkiego najlepszego Filipku))) Rany to juz niecałe 2 tygodnie i się spotkamy- nie moge się doczekać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: 7 miesięcy 21.04.08, 10:49 Myszko odezwij się do mnie na gg bo nie mam listy kontaktów, a chcialam pogadac. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: 7 miesięcy 21.04.08, 11:09 No i wszystkiego najlepszego dla Filipka, słodki jest, te jego miny mnie rozbrajają)))) Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: fotki.. 21.04.08, 20:32 Słuchajcie, nie jest trudno trafić z Krakowa, ponieważ w zeszłym roku źle poinformowałam koleżanke z tego miasta, i biedna krązyła po Radomiu, to ona mi bardzo dokładnie nakładła jak trzeba tłumaczyć, żeby kierowca dojechał na miejsce. ) Poszukajcie na mapie, pod Radomiem, kierunek na północ od Radomia, trasa na Kozienice, miejscowość nazywa się Rajec Poduchowny. Widze że jedzie Fetrasia, Myszka, Wronka, ktoś jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: fotki.. 21.04.08, 21:09 A ja to bym sie chetnie wybrala ale ode mnie to tak troche za daleko, fajnie macie ze sie spotkacie, ja tez moze pojade do polszy bo musze w koncu zaczac cos zalatwiac z chrztem....zobaczymy jak to bedzie bo mojego meza dalej trzymaja w szpitalu, wypuszcza go albo w srode albo pod koniec tygodnia, ale dalej go nie zdjagnozowali, niby mu lepiej ale nie podoba mi sie to wszystko, chlop ma niedowlad w nogach i dloniach, nie moze kucnac, nie chodzi na palcach, ani na pietach i ma bardzo malo sily w dloniach, widze ze jego tez zaczyna to martwic, pani dala mu pileczki i taka specjalna gume i kazala cwiczyc, on twierdzi ze to mu nie pomoze, a ja go zrabalam bo uwazam ze wlasnie rechabilitacja jest najistotnejsza i jak sobie sam nie pomoze to nikt mu nie pomoze.......ale dziewczyny ja was znowu zadreczam( widziqalam zdjecia waszych bobaskow, Lileczka to prawdziwa ksiezniczka, tak slicznie ubrana, a sofik to niezly przystojniacha, a te okulary)...... Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 kleik kukurydziany chciałam dzisiaj dziecku dać. 21.04.08, 22:14 A, że robi się na mleku modyfikowanym, to wpadłam na pomsł, że zrobię na swoim. Odciągnełam co się dało, wymieszałam, a Weroni po pierwszej łyżeczce zaczeła płakać, a po drugiej zrobiła się purpurowa z wściekłości i aż przestała oddychać!!! Szybko przelałam do butelki, ale z butelki nie chciało lecieć, Weroni drze się jak opętana, to dałam jej pierś, ale tam niewiele już było W międzyczasie rozbierałam siebie i ją bo obie byłyśmy mokre z tych emocji. Skończyło się na słoiczkowych śliwkach....uff byłam wykończona po tej akcji. To dziecko naprawdę potrafi terror wprowadzić! A przez cały dzień była przesłodka, rozbawiona, rozturlana,no wprost jak nie moje dziecko, to musiała sobie potem odbić, żeby mi się w głowie nie poprzewracało Fetraska jak Filipek też już pięknie siedzi i Wronkowy Farfocel też, Wroan kiedy my się doczekamy jakiś zdjęć? Weroni jutro pół roczku będzie miała, jak mi to zleciało! Nie mogę uwierzyć, że to już tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: kleik kukurydziany chciałam dzisiaj dziecku d 22.04.08, 10:01 Ja też się piszę na wyjazd(pisałam już wcześniej), tylko jeszcze musimy autko trochę naprawic bo zawieszenie siadło po przeprowadzce. Bardzo się z tego cieszę. Miecka, życzę ci żeby wszystko się dobrze skończyło, napewno tak będzie. Pewnie Ci teraz ciężko. No i wszystkiego najlepszego dla Weroni dzisiaj ma pół roczku skończone) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: kleik kukurydziany chciałam dzisiaj dziecku d 22.04.08, 10:13 dziękujemy za życzenia strasznie duży chłop już z tego mojego Farfocla, ale Filip fetraski chyba jeszcze większy siedzieć to moje szczęście siedzi, ale trzeba pilnować bo raz na jakiś czas następuje pad na plecy, co najczęściej kończy się głuchym dzwiękiem łepetyny walącej w podłogę po czym jest start syreny czy wasze też tak kochają metki? mój gdzie tylko dorwie metkę to reszta świata przesstaje istnieć. To jest chyba najwspanialszy wiek niemowlaka, coraz więcej umie, przemieszcza się jakoś, wszystko chwyta w łapki, próbuje już broić i te uśmiechy. Nie mogę się napatrzeć na własne dziecko pogoda dzisiaj piękna oby tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: kleik kukurydziany chciałam dzisiaj dziecku d 22.04.08, 10:38 piękna??? Wronka my chyba ba innych kontynentach, bo u nas pod psem(( Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: kleik kukurydziany chciałam dzisiaj dziecku d 22.04.08, 12:36 U nas piękna pogoda to była wczoraj, dzisiaj jest ponuro i chyba zimno, tego się dowiem za chwile bo na spacer ide. Monika, my to sie właściwie możemy kiedyś umówic np. w parku w Chorzowie na spacer Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka pogoda 22.04.08, 19:46 pomimo pogody przepięknej oboje z filipem jesteśmy przeziębieni Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: pogoda 22.04.08, 21:21 Nie mam zdjęć bo zgubiłam płytke a mój mąż nierychliwy jesli chodzi o przepisywanie zdjęć na kompa. A moje dziecko sluchajcie zasypia samo zupełnie, gaworzy przed snem, bawi się misiem i czymś co wisi na szczebelkach, zupełnie samo, czy to jest normalne? A poza tym on już prawie w ogóle nie płacze, co najwyżej marudzi jak nie może zasnąć. A poza tym potrafi bawić się 15 minut zabawką i nic ode mnie nie chce. To możliwe? A długi weekend coraz bliżej Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: pogoda 22.04.08, 21:48 niezle wroan, farciaro! pisze za siebie, choc pewnie dziewczyny sie ze mna zgodza, Andrzej bije na glowe wszystkie nasze dzieciaki pod wzgledem zrownowazenia i ze tak odpowiem wprost: nie, to nie jest normalne aniol nie 7 miesieczniak! choc jedno musze przyznac, Sophie tez potrafi zajac sie soba przez 15min, a nawet dluzej, ale to chyba dlatego, ze taka mobilna, to i zalezie, gdzie chce, w razie gdy sie znudzi. no i postepy u nas tez sa, bo od kilku dni mala zasypia w miare spokojnie okolo 20, a to duza roznica w porownaniu z 22-23h. czasem nawet zdarzy sie jej przespac cala noc, jak wczoraj np. ogolnie to dobre z niej dziecko, tylko niech jeszcze zmniejszy ilosc tych kup na dzien - u nas tak jak u szamiran 3-5 kup dziennie a przewijanie akrobatki nie nalezy do zadan latwych. wszystkiego naj dla Weroni! jak rowniez spoznione naj dla potencjalnego ziecia (7 miesiecy, wow!). jutro polroczku koncza nasze, nie szamiran? wierzyc mi sie nie chce, ech.. acha i dziewczyny, nie narzekajcie na pogode. ja tutaj to na palcach obu rak moge policzyc dni bez deszczu w ciagu ostatnich 2 miesiecy, porazka Odpowiedz Link Zgłoś
dikande Re: pogoda 23.04.08, 09:40 Dzień dobry Dziś piękna pogoda - chce się żyć Młody wczoraj nabił sobie pierwszego guza. Idą mu ząbki do góry i z tego powodu obgryza nogę od ławy No i walnął się o nogę... Myślałam, że przewalił butelkę z wodą, bo taki był huk. Również nie mam z nim problemów. Każdy jest zaskoczony, że Rafał potrafi odnaleźć się wszędzie, nie boi się (na razie) nikogo, leży godzinami na podłodze ze swoimi zabawkami i marudzi, kiedy nie umie zasnąć. Zasypia zaś biadoląc "ajajajajajajaja" Dziewczyny mam nadzieję, że nie wykluczycie mnie ze swojego grona, jak nie zjawię się u Wroan w weekend majowy..!!!! Rafał ma problem ze skórą, ma ze 3 suche plamki na nodze. Lekarka powiedziała, że to od zwierząt (a mamy królika i świnkę morską) i że to zmiany grzybiczne (( Mam nadzieję, że po paści będzie lepiej, choć niewiele tego na razie... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: pogoda 23.04.08, 09:49 mysza ale za to jakie widoki masz wroan ja też się zastanawiam czym zasłużyłam na takiego spokojnego brzdąca. Wieczorem usypia sam, w dzień zdarza mu się robić 5min histerie, ale to jak przegapie moment do spania. no i nieziemskie krzyki są gdy się walnie zabawką. bawi się sam tylko musi kogoś w zasięgu wzroku mieć i co jakiś czas sprawdza kontakt oboje mamy katar, całe szczęście ja gorszy, za to Farfocel czasem kaszle. Pani doktor nie powiedziała mi nic czego bym nie wiedziała i kazała przyjść jak się pogorszy na spacery i tak chodzimy bo jest pięknie kończe bo się głodna Litwa domaga Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: pogoda 23.04.08, 17:15 moje dzicie caly dzien pokazuje mi ze wcale nie jest grzeczne i ciche a ja edwo zyje i jeszcze mi klawitura zwariowala, wrr Odpowiedz Link Zgłoś
miecka29 Re: pogoda 23.04.08, 19:18 wronka, to tylko przyklad na to ze facetow i pogody sie nie chwali bo sie zepsuje) a co tych metek to moja corka miala tak samo, ale u niej to osiagnelo pewien stopien fetyszyzmu, miziala sie metka od misia od stop do glow, wkladala pod cumla metke a pozniej bach miedzy palce u nog, no mowie dramat, a jak sie metka przy ulubionym misiu zmaltretowala to szukalam innego miska, odcinalam metke i przyszywalam do ulubionego.....na szczescie jej przeszlo, moj Max tak nie ma, ale za to wczoraj u tatusia w szpitalu po raz pierwszy obrucil sie z brzuszka na plecki, wybral sobie chlop miejsce) Po za tym moj maz dzis wyszedl, i myslicie ze odrazu do domu wrocil, o nie moj "chory" malzonek pojechal jakies auto ogladac, pozniej jeszcze jakies sprawy zalatwial, wpadl do domu jak po ogien, oddal mi kluczyki od mojego mesia, zabral do swojego i pojchal na masarz......wiecie co ja sie naprawde o niego martwilam a on sie zachowuje jakby nas nie bylo, latalam jak glupia do szpitala.....pol godziny jazdy, do innej dzielnicy, a tu wszedzie daleko, a rano zadzwonil ze go wypuszczaja a pozniej zajal sie swoimi sprawami......jestem glupia i tyle..... Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: pogoda 23.04.08, 20:38 Miecka, moja matka ma taką teorię: te nasze chłopy są troche głupie, trochę zmęczone, a my wymagamy od nich nie wiadomo czego Jak zaczęłam tak myśleć to od razu mi sie lepiej zrobiło Sprawa metek jest poważna, czytałam o takich specjalnych zabawkach co mają kilk metek specjalnie do żarcia Młody śpi, od pół godziny, ja zaraz siadam do okrutnie nudnego tekstu, całuje was Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: pogoda 23.04.08, 21:42 Wychodzi na to, że nasi chłopcy ogólnie grzeczniejśni od naszych dziewczynek są)) Co stoi w sprzeczności z moją tradycją rodzinną, bo ja podobno byłam b. grzecznym dzieckiem, a mój młodszy brat diabele wcielone, moja Mama zawsze mówi, że gdyby mój brat był jej pierwszym dzieckiem, to następnego by już napewno nie miała Wiecie co? Ze mną nie jest dobrze, że w ciąży i po porodzie byłam rozchwiana emocjanalnie to rozumiem, ale że jeszcze cały czas?! Dzisiaj odlądałam kawałek "na wspólnej" i tak się wzruszyłam, że się popłakałam, kurcze, a może ze mnie już się prawdziwa housewife robi? Życiowe seriale będę oglądać i przeżywać(( Pochwalę się, że dzisiaj udało mi się w końcu do kosmetyczki dotrzeć, zrelaksowałam się maksymalnie, pięniędzy wydałam też kupe, także ogólnie jestem zadowolna. A i wymyśliłam sposób na Weroni, żebym mogła się uczesać i w ogóle jakąś toaletę zrobić. Zaraz wrzucę zdjęcia na bobasy, to zobaczycie jaki to sposób Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: pogoda 24.04.08, 11:02 I zapomniałam wczoraj... Spóźnione wszystkiego naj, naj dla półrocznych Lileczki i Sofika!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka naj dla półroczniaków 24.04.08, 11:07 Uwaga będe czarować!! Moje dziecko od dwóch dni jest okropne, bez powodu płacze, o pierdoły robi histerię, nie da się spać położyć. Nie wiem co mu się dzieje. Dzisiaj to już sam siebie przeszedł, bo płacze i na rękach i przy cycku i w czasie zabawy. Gorączki nie ma, zebów nie widzę, czy to możliwe żeby katar tak go wkurzał?A wcale mocnego nie ma. Chciałam iść z nim na spacer bo cieplutko to zasnął ehhhh ze mną dzisiaj już lepiej. Gorączka przeszła, klawiatura znormalniała tylko z nosa dalej się leje ale widać taka karma monia świetna zdjęcia, a weroni pewnie szybciej niż myślisz wpadnie na to jak się to odkręca. Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: pogoda 24.04.08, 11:23 Witam wszystkie koleżanki Lileczke to jak się chce umyc, to na leżaczek i ze mną do łazienki, widac lubi mamę nago) Miecka, twój mąż pewnie miał dośc leżenia w szpitalu, zachował się całkiem jak pies ze smyczy spuszczony), nie ma się co dziwic, latał wszędzie, pewnie wieczorkiem zajmie się tylko Tobą)) U nas to ostatnio jakieś fatum, nie dośc, że po przeprowadzce zawieszenie siadło, to wczoraj sie już zepsuł samochodzik na maxa, ranoo nie odpalił, i jak będzie najgorsza opcja, to nieźle nas to szarpnie( Ponoc do długiego weekendu będzie zrobiony. Mocno na to liczę. A w tą sobotę moja mama wychodzi za mąż po raz drugi, będę jej świadkowac. Bardzo się cieszę))) Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Wroan, Wronka 24.04.08, 21:42 Dajcie znać czy z którąś z was moge się za brać na majowy weekened. Ja juz 1 maja po 16 jestem wolna i mogę sie udawać na wojaże- no tylko żeby była pogoba a wszelkie wstrętne choróbska trzymały sie z dala od nas i naszych dzieci!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Wroan, Wronka 25.04.08, 10:25 z chęcią cię zabiorę fetraska bo samej to mi się będzie smutno jechałow czwartek po południu będe w wawie, wcześniej raczej nie dam rady bo nieślubny ma reningi, więc może w piątek rano wyruszymy? Farfocel rankiem i wieczorami ma dziwne humory i nie wolno dotykać jego głowy jak siedzi??!!kurcze o co chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Wyjazd 25.04.08, 12:12 Słuchajcie, to kiedy się pojawiacie? Może 2 rano? Po porstu 1-go maja jeszcze chciałabym porządnie przewietrzyć dom zanim tam się zanocuje. Bede wietrzyła i sprzątała w ten weekend, ale to i tak mało, więc propoonuję wyjazd 2-go. Może tak być? Kto jeszcze się wybiera? Monika? Zachecam, zachęcam... Ma być trochę słońce trochę deszcz ale generalnie ciepło. W okolicy 2 knajpy, jak nam sie nie bedzie chciało gotować, to przywozimy żarcie. Generalnie luz. Odpowiedz Link Zgłoś
mon-ika33 Re: Wyjazd 25.04.08, 12:34 Wroan mnie to zachęcać nie musisz... nie mogę niestety, a tak się nastawiałam Myślę, że pogodę będziecie miały raczej gwarantowaną, skoro ja mam długi weekend zajęty tzn. że pogoda jak żyleta Wronka, a może Filippo się skupia akarat, a Ty go namolnie rozpraszasz Odpowiedz Link Zgłoś
mysza.82 Re: Wyjazd 25.04.08, 12:45 czesc dziewczyny, nie pisalam chwile i juz pewnie nie bede za wiele (jesli w ogole!), bo mam kupe rzeczy do zrobienia przed takim dlugim wyjazdem do Polski. szczerze mowiac, to jestem tym coraz bardziej przerazona tzn. ze nie zdaze, zapomne, zsotawie itd. ech, mowie Wam.. w niedziele przyjezdza moja mama, w poniedzialek przylatuje siostra i pewnie we wtorek popoludniem wyjedziemy w trase. tak, tak, jedziemy samochodem. mam jednak nadzieje, ze na dlugi tydzien dotrzemy no tak, mala mi nie da ani napisac wiecej, ani kawy w spokoju dopic.. a ni sie taaak oczy zamykaja! Odpowiedz Link Zgłoś
fetraska Re: Wyjazd 25.04.08, 18:23 no własnie w piatek byłoby ok, bo ja 1 maja pracuje do 16, a 2 możemy wyruszyć, moze około 10? Odpowiedz Link Zgłoś
szamiran81 Re: Wyjazd 25.04.08, 21:13 Ja i \Mysza też będziemy, jeśli się nie rozmyśliła. No i mam nadzieję, że z autem zdążymy załatwic, ale jak moje |Kochanie znam to na głowie stanie, żebym pojechała a pogoda musi byc, mnie się zawsze na długi weekend jak wyjeżdzałam super pogoda trafiała, więc mam nadzieję, że to się nie zmieniło Odpowiedz Link Zgłoś
mala_wronka Re: Wyjazd 25.04.08, 21:21 myślę że 10 drugiego jest ok. poszłam dzisiaj z Fifolem do lekarza bo stwierdziłam że to ucho go boli. Coś takiego jak zaschniete glutki w jednym uchu ma i nie pozwala się dotknąć z tamtej strony. I pani doktor jak zwykle mnie zawiodła bo: 1. do ucha zajrzała tak samo jak ja "gołym" okiem 2. wypisała skierowanie do laryngologa jednoczesnie zaznaczając że to dopiero we wtorek środe mnie przyjmą 3. przepisała krople do ucha jakby mocno bolało i to by było na tyle nie podała dawkowania, nie zaleciła nic innego. Więc od razu bo wyjściu zadzwoniłam do mamy i dostałam całą listę syropów i kropelek. Ogólnie filip jest pogodny, gorączki nie ma więc wiem że bardzo mu to ucho nie przeszkadza czyli nei jest źle ale bardzo nie chce żeby się cokolwiek z tego zrobiło. Ja wiem że jestem rozpuszczona jeżeli chodzi o opiekę medyczną, ale poradnia któa ma jedną wagę dla niemowląt(Filipa ostatnio ważyli w styczniu, teraz jakoś im waga nie potrzebna), nie posiadają otoskopu do oglądania nosa i uszu, nikt mi nigdy nie zajrzał do pampersa, nie sprawdził czy jest stulejka, na alegrię mojego dziecka tylko patrzą i proponują skierowanie do alergologa na lipiec, wrrr no musiałam się wyżalić a jutro na grilla jak pogoda dopisze i Fifol gorąćzki nie będzie miał. Za co proszę trzymać kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
wroan Re: Wyjazd 25.04.08, 22:29 Hurra, super, ciesze sie ze aż tyle jedzie. Szamiran, Mysza, wyślijcie mi na wroan@gazeta.pl swoje telefony, żebysmy sie mogły porozumieć. Napiszcie skąd jedziecie i c. W każdym razie na radom, a resztę wytłumaczę Odpowiedz Link Zgłoś
laura801 Re: Wyjazd 27.04.08, 17:27 wczoraj w ramach urodzin skakałam z samolotu ze spadochronem, super sprawa, moja mama puka sie w czoło, ale co zrobić jak ma córcię wariatkę) Olo dziś mi zrobił prezent urodzinowy i sobie wstał przy łóżeczku, co uwieczniłam na bobasach życzę wam pięknej pogody w weekend majowy, ja zaczynam wtedy mały remont w moim nowym mieszkanku) Odpowiedz Link Zgłoś