Dodaj do ulubionych

rozpakowane

    • fetraska Nowy numer GG 04.01.08, 07:11
      Mój nowy numer GG 12304381
      Poprzedni zaginął w akcji...smile
      • szamiran81 Co za noc:((( 04.01.08, 12:47
        Nie wiem co już mam robić. Dzisiaj mała prawie całą noc nie chciała spać. Potem
        nie chciała jeść. Jak zjadła o 6 to potem nie chciała, aż do 12;30 i to już
        musiałam prawie siłą, za nic nie chciała złapać cyca. Odciągnęłam i podałam z
        butli, też nie chciała, ale jakoś się udało, jak załapała i zaczęła ssać to
        dopiero udało mi się cyca podać. Martwię sie bo nie wiem co się dzieje. To już
        któraś noc z kolei jak tak marudzi. W dzień też cały dzień nie da odejść od
        siebie. Wyje strasznie. Jedynie jak poszłam na spacer to się uspokoiła i spała
        potem 3 godziny. Nie mam już dzisiaj sił, jeszcze od wczoraj to mnie tak głowa
        bolisad((((((
        Z lepszych wiadomości to mój luby wreszcie dostał dzisiaj rozwódsmile)))))Tak się
        cieszymysmile)))))
        A wczoraj byliśmy oglądać mieszkanko i chyba się zdecydujemy na nie, jeszcze
        dzisiaj idziemy jedno obejrzeć.
        • laura801 Re: Co za noc:((( 04.01.08, 14:36
          Marlena może ząbkuje?
          O to super, ja wzięłam drugi ślub 2 miesiące po rozwodziewink)

          Wiecie co ja już nie mogę z tymi cyckami, nie karmię już Olafa prawie 2
          miesiące, ale mam stałą produkcję mlekasad((( cieknie ze mnie wieczorem jak z
          fontannysad(( to dopiero paranojawink

          jak już dzień żali i zażaleń, to powiem wam, że znalazłam płytę ze zdjęciami
          sprzed ciąży, napatrzeć się nie mogłam, jaka ja laska byłam, w sukience bez
          stanika, a cycki stoją jak trzebawink))))

          ja chce tak znów wyglądaćwink))))))
          • wroan Re: Co za noc:((( 04.01.08, 15:49
            Szamiran, współczuję! Nie wiem czy tak można, ale mioze połóż się z
            dzieckiem do wyra na dzien lub dwa, nie sprzątaj, nie maluj się, kup
            żarcie na tackach lub zamów, może jej przejdzie, co?
            Ale z tym rozwodem to musiał ci spaść wielki ciężar z serca, co?
            Mimo wszystko....
            Laura, no to ja może mam pare kropli od czasu do czasu, ale mnie się
            samo skonczyło w zasadzie, jakieś nędzne resztki zostały, mały wył.
          • wroan Re: Co za noc:((( 04.01.08, 15:50
            Laura, przyjdzie ten dzien kiedy cycki staną ci na baczność smile
            • mala_wronka wróciłam:) 04.01.08, 19:41
              cieszycie się?ale jeszcze nie przeczytałam zaległości bo mam
              rodziców w domu i głupoo tak przed kompem zasiąść
              • mysza.82 Re: wróciłam:) 04.01.08, 19:52
                cieszymy sie. a co tam, za wszystkie odpowiemwink

                szamiran trzymajcie sie tam, mam nadzieje, ze lepsza noc Was czeka. sobie zycze
                tego samego, bo maz przeziebiony od kilku dni, sofik od wczoraj katarek, ech..
                ja sie twardo trzymalam, ale cos mnie glowa zaczela bolec, a tu calcium z vit c,
                ktore bralam prowizorycznie sie skonczylouncertain
                • szamiran81 Re: wróciłam:) 04.01.08, 20:22
                  Cześć Wronka brakowało Ciebie tutajsmile
                  Ech uspałam małą właśnie, ale jest niespokojna, ciągle się wybudza. Zmęczona
                  jest bardzo. Znowu musiałam ją prawi zmusić do jedzenia. Muszę jej na stojąco
                  podawać, żeby się oszukała i załapała. Nie wiem może jest teraz rzadziej głodna.
                  Jestem już tak zmęczona jej płaczem, nie wiem o co jej chodzi i to jest
                  najgorsze. Może teraz pośpi trochę. Wroan raczej do łóżka ciężko się z nią
                  położyć, bo Ona nie chce leżeć, już rano jest wojna, nie da się małą bździągwa
                  wyspać.
                  Na domiar złego to wczoraj mi piecyk w łazience wybuchł. Ze starości, rura z
                  wodą rozwaliła piecyk. Już sie od roku właściciela proszę, żeby coś z tym
                  piecykiem zrobił, ostatnio to sie go wogóle nie dało użytkować, jak chciałam
                  ciepłą wodę puścić to musiałam go za każdym razem zapalać bo palił się na cały
                  regulator nawet jak woda była zakręcona. No i w końcu go rozwaliło choć ciepła
                  woda leciała, całe szczęście nikogo nie było w łazience, bo nie wiem co by się
                  stało, tak to huknęło. Teraz nie mam ciepłej wody a właściciel ma to gdzieś bo
                  mieszkanie chce sprzedać. Dobrze, że już długo tu nie będę mieszkaćsmile)
                  I to prawda kamień mi z serca spadł, głupio sie czułam jak załatwialiśmy uznanie
                  Lilki i " Pana stan cywilny - żonaty" Nie muszę Wam mówić jakie były wymowne
                  spojrzenia. Ech, ale to już za nami, kolejny załatwiona sprawa i jedno
                  zmartwienie mniej.
                  • dikande Witamy wronkę:) 04.01.08, 20:43
                    Hej, brakowało, brakowało Cięsmile
                    Kurcze, a ja ostatnio nie mam sił pisać na forum... Przez 2 dni walczyłam z
                    płaczem młodego, po wizycie rodziców. Teraz jest oki, tylko jak nigdy śpi mi w
                    dzień, kładziemy go o 22 i śpi do 7, a nie 9 ranosad Chciałabym pospać o 9, a ten
                    mi kwęczy nad uchemsmile
                    A tak poza tym, to jakoś dziwnie się mam bo nie wychodzimy na spacery, więc
                    samopoczucie kiepskie.
                    Zdobyłam się na cerazette i wzięłam 3, po czym przerwałam branie. Czułam się
                    fatalnie - bóle głowy, mdłości, zawroty, pryszcze, normalnie wszystko co
                    najgorsze. Pech sad((((( Pozostaje więc gumasad((
                    A tak jeszcze, to żal mi minionego roku, bo w końcu miałam wtedy pod sercem
                    dzieciaczka, a w Sylwestra przypomniał mi się poród i się wzruszyłam jak
                    głupia. Poza tym niczego nie osiągnęłam i niczego nie zmieniłam, więc do bani.
                    Eh... naszło mnie na myśli o egzystencji... marnej zresztą.
                    • dikande Re: Witamy wronkę:) 04.01.08, 20:46
                      Szamiran, jestem dobrej myśli. Mam nadzieję, że dzieciaczek uspokoi sie i będzie
                      wszystko ok. Trzymam kciuki kochana!!!
                      • mala_wronka Re: Witamy wronkę:) 04.01.08, 21:59
                        ojjj a jak mi was brakowało. Całe szczęście że na spacerki z
                        fetraską i wroan chodziłam (wielkie dzięki superrrr byłosmile no i
                        odwiedziny u laury były boskiesmilepomimo płaczu mojego Farfocla który
                        jakoś się płaczliwy zrobił mam nadzieję że w domu mu przejdzie.
                        dokładnie 101 postów miałam do przeczytaniasmilemilion myśli mi się
                        nasuwało i teraz nie wiem co pisać...
                        szamiran a może mała ma skok rozwojowy dzieci podobno wtedy są
                        bardzo niespokojne. Moja mama poleca czopki viburcol (chyba tak się
                        nazywają) są one ziołowe i działają uspokajająco i wyciszająco, ja
                        ich nie używam bo chyba nie mogłabym małemu czopka włożyćsmile
                        mysza twoja sofik jest tak piękna i słodka że koniecznie chcę go na
                        dziewczyne dla filipa. Normalnie napatrzyć się nie mogę.
                        • wroan Re: Witamy wronkę:) 05.01.08, 09:57
                          Viburcol jest dobry, polecam, po odwiedzinach rodzinki i kuzynka
                          Filipka musiałam zaaplikować, działa. No jak tam Wronka w Hajnówce?
                          Straszysz ludzi czarnym wózkiem i trzema sportowcami w dresach?
                          Hihi smile Ale dzisiaj to chyba nie, bo ciągle chyba tak piruńsko
                          zimno. Trzymajcie za mnie kciuki, jutro wielki dzien, chrzciny!
                          Dlatego się rozłączam i dam znać jak sie wszystko skkonczy.
                          • mala_wronka katarek i inne 05.01.08, 10:11
                            farfoclowi na katar pomogły: krople nasivin dla niemowląt 2x1 dawka
                            do każdej dziurki, cebion(vitamina c) 3x5 kropli do buzi, sanosvit
                            (wapno) 2x25ml też do buzismile) tak mi poleciła moja mama i
                            zadziałało. próbowałam też mu wciskać herbatkę hippa na
                            przeziębienie ale moje dziecie odmówiło picia z butelkisadi
                            prowadzimy walkę o ponowne zaakceptowanie butli bo przecież mama nie
                            będzie wiecznie cyca dawać, tak jak mysza chcę około 8-9m pozbyć się
                            przyssawkismile
                            strasznie się śmiałam jak czytałam o nazwach ubranek i mam zagadkę
                            która wie co to jest rampers?w nagrodę wczasy na syberi czyli
                            zapraszam do mniesmile wieczorem było -12 dzisiaj ciepło -5smile no i nie
                            wiem czy iść ludzi straszyć czarnym wózkiem czy w domu siedzieć.
                            CHyba zabiorę rodziców do białowieży żubry im pokaże.
                            dzagaa jaka natalka się okrąglutka zrobiłasmilewidać że butlą się
                            najadasmile
                            • mysza.82 Re: katarek i inne 05.01.08, 11:19
                              dzieki wronka, tez mi sie moja mala podoba. ciekawe czy wyszloby nam takie
                              swatanie, he hewink wszystkie nasze dzieciaki sa bardzo ladne, ja np. uwielbiam
                              Natalke dzagii, przeslodka! z jakims ptaszkiem mi sie kojarzy, tylko nie wiem
                              jakim, bo sie na ptakach nie znam.. wlasnie taka puca super jest!
                              poza tym dzieki za wskazowki, wronka, odpowiedniki jakies w szwajcarii miec
                              musza, wiec zaraz meza do apteki posle, bo malej sie pogorszylouncertain bede ja teraz
                              nazywac czerwony nos. obawialam sie dla dwumiesieczniakow to zadnych lekow nie
                              ma i bede musiala jakos domowo sobie radzic, ale widac odkad my male bylysmy
                              duzo sie zmienilo i dobrze.
                              hmmm, ide sobie kawke strzelic, chyba jakies cisnienie beznadziejne..
                              • szamiran81 Re: katarek i inne 05.01.08, 11:38
                                Dzięki dziewczyny za wsparcie, pomogło bo Lili przespała nockę jak aniołek i
                                dzisiaj jeszcze śpi, po krótkiej przerwie na zabawę. No i w nocy już ładnie
                                jadła, obyło się bez cyrków przy karmieniusmile) Kamień z serca, bo już myślałam,
                                że moje karmienie zbliża się ku końcowi.
                                Ja polecam jeszcze aspirator Frida, wyciąga wszystkie glutki. U nas jest trochę
                                za suche powietrze i po nocy trzeba nos czyścić. Też podawałam to co Wronka
                                tylko wapna po 1 ml 3 razy dziennie i syropek prawoślazowy. Słyszałam, że
                                jeszcze na katar dobre są krople Euforbium, ja używałam jak byłam w ciąży i
                                pomogły. Dla niemowlaków też się nadają.
                                Wronka nie mówiła Ci może mama czy jak jest tak ciepło w domu to dopajać trzeba
                                jakąś herbatką?
                                • dikande Re: katarek i inne 05.01.08, 14:53
                                  Mnie też przeziębienie dopadłosad Rampers to taki pajacyk bez stópektongue_out Czyli
                                  rozpinane "cuś" od góry do nogawek, ale bez stópek... no tak mi się wydaje;P
                                  Poproszę o wycieczkę do ciepłych krajów, bo zimy mam już dosyćwink
                                  • mala_wronka Re: katarek i inne 05.01.08, 15:30
                                    dikande pomieszkała byś tu to dopiero zimasmilespacer filipa trwał
                                    dzisiaj 30min bo mama zamarzła, a on cieplutki bo zakopany w koce. W
                                    pięknej restauracji w Białowieży, odrestaurwoany drewniany dworzec z
                                    XVIIwieku, bosko było dobrze że babcia stawiała bo ja bym nie dała
                                    radysmilezdjęcia na stronce będą. Oczywiście dla mnie specjlanie musiał
                                    kucharz danie bez nabiału robićsmileno i syn w tak eleganckim miejscu
                                    walnął kupę na wylot i przebierany był na ludwikachbig_grin
                                    szamiran mama mówi że to od ciebie zależy, możesz częściej dawać
                                    cyca żeby sobie popiła a możesz herbatkę, albo wode samą.
                                    a ja zimę uwielbiam tylko śnieg jeszcze poproszę!
                                    • fetraska Re: katarek i inne 05.01.08, 16:05
                                      cześć dziewczyny,
                                      a ja się wyłamę z tych zachwytów z powodu powrotu Wronki na forum-
                                      wolałam jak była w Warszawiesmile Miałam towarzystwo na długie spacery
                                      po Łazienkach.
                                      Wronka, chyba wiem o jaka restaurację chodzi- masz rację, ceny tam
                                      raczej kosmiczne(chociaż porównywalne z warszawskimi restauracjami)smile
                                      I jak podobało się rodzicom w Białowieży? Były żubry?
                                      Ja dzisiaj na spacerze nie byłam, ale za to werandowałam Małego w
                                      pokoju i chyba ze względu na temperaturę myślał, że jest na
                                      spacerze, bo spał dwie godzinywink
                                      Wroan, trzymam kciuki, za to, aby jutrzejsze chrzciny udały się
                                      wspaniale i czekam na relacje i dokumentację zdjęciową.
                                      Wronka, ty też szybciutko wrzucaj te zdjęcia na stronkęsmile
                                      • mala_wronka jak to w niedziele 06.01.08, 19:47
                                        cisza i spokój. Rodzice pojechali, smutno mi trochę, ale w końcu
                                        znalazłam czas żeby zdjęcia wkleić. Fetraska i wroan dajcie maile to
                                        wam wyśle bo nie wszystkie na bobasy wrzuciłam.
                                        Strasznie mi was brakowało i ciesze się że jestem w domu i mam okno
                                        na świat, ale straaaaasznie brakuje mi spacerów z babami po
                                        łazienkach. No cóż nie można mieć wszytskiego.
                                        Ciekawe jak po chrzcinach wroan.
                                        • dikande Re: jak to w niedziele 06.01.08, 21:59
                                          Spać nie mogę... Wronka, Ty bynajmniej poznałaś dziewczyny więc mogę Ci
                                          pozazdrościć. W Wawie ostatnio rzadko bywam, ale może kiedyś uda nam się
                                          spotkać. Wiosną jest fajnie, no i będę często jeździła do Wwy, by móc w końcu
                                          skończyć pracę mgr. Niby 30 minutek drogi, ale z młodym to tak jak do Trójmiastasmile
                                          Wroan - czekamy na wrażenia z chrzcinsmile
                                          • mala_wronka może w końcu się obudzicie 07.01.08, 10:38
                                            u mnie piękny śnieżek tylko -3 więc na spacerek pójdziemy zaraz.
                                            Doszłam do twórczego wniosku, moje dziecię nie lubi jeździć w gości!
                                            w domu jest super grzecznym, dużo śpiącym farfocelem a po za domem
                                            naręcznym wredemsmile
                                            laurontko dziękuje za pomysł z butelką canpola z niej chce pićsmile
                                            • laura801 Re: może w końcu się obudzicie 07.01.08, 13:33
                                              Wronka myślisz, że śpimy o tej porze?wink)

                                              jestem najgorszą matka na świecie, źle umocowałam karuzelę i spadła Olkowi na
                                              głowę, zrobiłam mu kuku pod okiem, jak on płakał i się trząsł, a mnie do tej
                                              pory trzęsie............sad((((((((((((((((
    • wroan Po chrzcinach 07.01.08, 14:14
      No cześć dziewczyny! Było cudownie! Wyobraźcie sobie: malutki
      gotycki kościółek, cały przybrany świątecznie, żłóbek, choinki i
      chrzest tylko dla nas! Poza mszą. Na dzien dobry organistka
      wspaniale zaśpiewała Cichą noc, więc wszyscy się wzruszyli okropnie.
      Ksiądz zaprzyjaźniony, więc zwraał się do nas ciepło i podkreslił,
      że szczególnie się cieszy bo chrzci imiennika,a to bardzo rzadko mu
      się zdarza. Kiedy polewał głowę wodą, pani zagrała Oj maluśki
      maluśki, wyobrażacie sobie wrażenie, co? Mały ani jęknął, cały czas
      patrzył na księdza wielkimi oczami. Na zakończenie posłuchaliśmy
      Lulajże Jezuniu i zrobiliśmy sobie zdjęcie pamiątkowe. Zamieściłam
      kilka zdjęć na bobasach, są bardzo ładne, bo wzięłam zawodowoego
      fotografa no i nie żałuję.Tym bardziej że po zanjomości i za grosze.
      A potem był fajny obiad, na koniec którego przygotowałam fajny
      konkurds. Kiedyś na 3 króli był w Polsce zwyczaj wybierania
      migdałowego króla i królowej; chodizło o to, by wylosować kawałel
      placka z migdałem i zostawało się królem balu. Tak własnie
      zrobiliśmy, ciotka zakupiła dwie piękne korony, upiekła dwa
      serniki; śmiechu było wiele, bo w męskim placku się owszem znalazł,
      za to w damskim nie, więć zaocznie królową została matka chrzestna
      przy ogólnej aklamcji. Zabawa na całego ci ludzie grzebiący w
      serniku.

      Jestem przeszczęśliwa, a przejęta byłam bardziej niż moim ślubie.
      Zapraszam na www.wroan.bobasy.pl

      Laura, wypadki zdarzają się wszystkim matkom, ja swoje dziecko
      podtopiłam usiłując my ć je na brzuchu, tak się rozwył, że mało nie
      padłam.

      Dziewczyny, na wroan@gazeta.pl wyślijcie swoje adresy, wyślę wam
      płytki z kołysankami.

      Czy któaś nie potrzebuje ochraniacza na łóżeczko? Mam dwa i chętnie
      jeden sprezentuje bo zabiera mi miejsce
      • szamiran81 Re: Po chrzcinach 07.01.08, 15:46
        Hello, ja dzisiaj ciężki dzień mam. Nawet nie mam kiedy napisać. Mała chce non
        stop jeść, co godzinę jak w zegarku ją karmię, wczoraj wieczorem oba cyce
        opróżniła, chyba będę musiała jej dać butlę, może mam mleko za mało tłuste.
        Wydaje mi się, że nie jest jakieś wodnite, ale może jej nie wystarcza.
        Współczuję Laura, pewnie przestraszyłaś się bardziej niż Olafek, nie martw się
        On już jutro nie będzie pamietał.
        • mala_wronka laura nie martw się 07.01.08, 16:20
          każdej matce czasem zdarzy się coś takiego, nie ma matek idealnych i
          tak jak szamiran pisała olek szybko zapomni, po za tym on myśli że
          to karuzela niedobra a nie mamasmile
          szamiran nic nie bój farfocel też teraz je co godzine, myśle że to
          przez to że w domach ciepło i sucho a nasze dzieci coraz bardziej
          ruchliwe i pić po prostu chcą, dlatego też pokarm wodnisty. Moim
          zdaniem z butlą poczekaj, przecież karmisz już tyle czasu i nie
          miałaś problemów.
          wroan ty to masz szczęście do fajnych uroczystości, ślub ekstra i
          super chrzciny!idę zobaczyć zdjęcia, zabawa z migdałem super, pewnie
          damski ktoś zeżarłbig_grin
          • mala_wronka zapomniałam 07.01.08, 16:26
            wroan super wygladałaś!!!andrzejek też, ale ty lepiejsmile
            zapomniałam wam napisać że się dzisiaj narobiłam na spacerze jak
            wół, śniegu mnóstwo i przebijanie się przez zaspy z wózkiem ciężki
            jest strasznie, szczególnie że tu jakoś dziwnie odśnieżają i np
            chcąc przejść przez ulicę muszę pokonać dwa wały śniegu.
            farfoclowi się podobało chyba bo jeszcze śpi w gondoli a wróciliśmy
            godzine temusmile
            • mysza.82 Re: zapomniałam 07.01.08, 17:21
              wroan, jak czytalam twoj opis chrzcin, to az juz bym chciala miec swoje! tzn.
              malej chrzcinysmile i wlasnie takie, bo chyba wypadlo wszystko idealnie,
              gratulujesmile a ja odkladam na plan dosc daleki, bo organizacja mnie przeraza i
              nie chce roztrajac uwagi, bo chcialabym w koncu ta prace magisterska skonczyc,
              miec obrone za soba, jednym slowem, zamknac ten rozdzial, amen!
              super na zdjeciach wyszlas i nieodparcie mi kogos przypominasz! tylko kurcze nie
              wiem kogo i, ilekroc Wasze zdjecia ogladam, mnie to dreczywink a Andrzejek to
              chyba bije wszystkie nasze dzieciaki czupryna, myle sie? moze to troche tak, bo
              wiekszosc wlosy raczej jasne ma i nie rzucaja sie tak w oczy..

              mala ryczy, lece!
              • laura801 Re: zapomniałam 07.01.08, 17:57
                ale Olafo dziś marudny, ale nic dziwnego najpierw karuzela, później co chwile
                matka go ruszała jak zasnął, bo myślała, że może jakiegoś wstrząsu mózgu dostał
                albo cóżwink) robił dziś takie minki w podkówkę jak tatuśwink)

                do karuzeli raczej się nie zraził, bo robi taki manewr, że wyciąga ramię na boku
                i próbuje dotknąć zabawekwink) chyba jednak dziś mama beeee

                Wroanna piękny kapelusz i narobiłaś mi ochoty na chrzciny, więc przejdę się w
                tygodniu do kancelarii, no poczynię jakieś kroki w tym kierunku.

                Mysza jakoś sama się zmotywowałam i zaczęłam ćwiczenia od dziśsmile)

                Szamiran może rzeczywiście to skok rozwojowy??

                Wronia jeszcze młodemu pasują smoki nuka, ale 2, bo jedynkę to w całości
                połknąłwinkno oczywiście z kauczuku, a nie z silikonuwink
                • wroan Re: zapomniałam 07.01.08, 18:29
                  Dzieki za komplementy smile Mój Andrzejek tez okrutnie marudny dzisiaj,
                  widocznie taki dzien
                  • dikande Re: zapomniałam 07.01.08, 19:20
                    Kurcze Wroanko, super elegancka babka z Ciebiesmile Zjechała mi szczena wink
                    Wyglądasz świetnie i kobieco.
                    Dziś spacerowaliśmy 2,5h i fajnie było pojeździć po śniegusmile))
                    Jutro drugie szczepienie Rafcia, mam nadzieję że nie będzie źle. Też ciągle
                    tylko je... Nie dobijajcie mnie... Wy ćwiczycie??? Jakoś nie umiem się
                    zmobilizować. Znajoma wyciąga mnie na aerobik, ale jeszcze ani razu nie byłamsmile
                    A my chrzciny będziemy robić pewnie w lutym, po operacji mojej mamy, by mogła na
                    nich być.
                    U nas niestety chrzciny w czasie mszy... A wolałabym też tak kameralnie jak
                    Wroanka...
                    • dikande Re: zapomniałam 07.01.08, 19:27
                      I ja dodałam kilka fotek...tongue_out
                  • szamiran81 Re: zapomniałam 07.01.08, 19:22
                    No faktycznie ślicznie wyglądaliściesmile)Tak oglądałam zdjęcia i biust to masz
                    ooooogromny, mąż pewnie szczęśliwysmile tym bardziej, że odzyskał go na własnośćsmile)
                    Jakie dajecie smoczki? Bo mała ostatnio nie chce złapać i koniec, jedynie się
                    nim po dziąsłach podrapać pozwoli, mam z Aventu silikonowe te od 3-6 bo tamte
                    już za małe były. Chyba kupię jakiś inny, może będzie chciała.
                    • wroan Re: zapomniałam 07.01.08, 20:10
                      Kochane, serce mi roście po tych komplementach! Dziękuję! Tdendencja
                      jest taka że na mszy się daje wszystkie sakramenty, także chrzest.
                      Ale mozna spróbować załatwić poza mszą, myślę, że to więcej
                      kosztuje. U mnie to wynikało z tego, że tata jest ateista i ksiądz
                      nie chciał nas stawiać w niezręcznej sytuacji w wypełnionym
                      kościele. A ja taka zadowolona byłam, bo włąsnie na tym mi
                      zależało smileNiemniej jednak sprawa może być do załatwienia, polecam.
                      • laura801 Re: zapomniałam 07.01.08, 20:57
                        uśpiłam moja marudkęsmile) to może gary pomyjęwink

                        Dikande no można schudnąć, nie ćwicząc, ale ciałko nie będzie już takie jędrnewink))

                        Szamiran mój też non stop smoka nie żuje, tylko jak usypia to mu daję zamiast
                        cyckawink)
                        • dikande Re: zapomniałam 07.01.08, 21:37
                          Wroanko, mój mąż też "nie teges" w sprawie wiary. Obecnie uważa się za
                          agnostyka. Nie wiem, czy ksiądz nie będzie nam robił problemów. Mój mąż do
                          spowiedzi i komunii nie pójdzie, a ja tak... Jeśli chodzi o ślub - mieliśmy
                          kościelny ale sam sakrament bez mszy. Było pięknie i nikt się nie zorientował o
                          co chodzi;P Ale to było w św. Annie w akademickim kościele w Wawie. Po ślubie,
                          ksiądz powiedział, że może nam też ochrzcić w przyszłości dzieckowink Jeśli coś
                          pójdzie nie tak u nas w parafii, to zrobimy chrzest w Ancewink

                          Taaaa.... jędrnością ciała to ja nie grzeszęsmile Brzucha nie mam, tylko skóra wisi
                          tak dziwnie i robi za duży brzuchwink Muszę się zmobilizować i poćwiczyć, bo z
                          każdym dniem mam więcej kompleksów... I tych, na punkcie wyglądu i tych, co do
                          swojego życia. Takie...

                          Żeby było ciekawie, to skusiłam się na pięknie pachnącą, wędzoną kiełbasę. No i
                          pożarłam właśnie... A miałam o tej godzinie już nie jeść... Heh...
                          • wroan Re: zapomniałam 07.01.08, 23:07
                            Dikande dokładnie to samo mówi mój mąż, też agnistyk. Ale o dziwo
                            było prościej powiedzieć że niewierzący smile. Super masz układ z tą
                            Anną, od razu leć i załatwiaj.
                            Ja zawsze miałam brzuch niestety ale teraz jest bardziej wiszący,
                            haha
                            • dikande Re: zapomniałam 07.01.08, 23:18
                              Bo kurcze księża są tacy różni... Dlaczego w Annie nie ma problemów i człowiek
                              zostaje zrozumiany, a w mniejszej parafii już nie....?
                              Czasem dobija mnie mój wygląd, ale odkąd jest mały, coraz mniej mnie to
                              obchodziwink Zawsze lubiłam się podobać;P Teraz mniej mi na tym zależy. Wielkie
                              rozstępy, skóra obwisła na brzuchu, szersze biodra... a mój mąż i tak tego nie
                              widzismile)))
                              • szamiran81 Re: zapomniałam 08.01.08, 00:02
                                Nasza maruda też wreszcie śpi, dzisiaj masakra, oczy jak wczesne kartofle i ani
                                rusz nie chciała spać. Jadła jak szalona w końcu przed samym spaniem daliśmy jej
                                butle, skapitulowałam bolą mnie już strasznie brodawki, czuje się jak wycyckany
                                cukierek, wypiła jeszcze 50 i zasnęła. Ciekawe do której pośpi?
                                Co do wyglądu to waga jak przed ciążą, ale brzuch mam spory i jakoś nic nie
                                spadam, mam zamiar w czwartek iść się na aerobik zapisać, bo inaczej się nie
                                zmobilizuję chyba.
                                • dikande Re: zapomniałam 08.01.08, 00:07
                                  Mój na szczęscie śpi, ale zbudzi mnie pewnie o 6, bo tak mu się przestawiło
                                  ostatnio....
                                  • mala_wronka Re: zapomniałam 08.01.08, 10:17
                                    kurde babki o której wy spać chodzicie?smile
                                    dzisiaj syn mój pierworodny pierwszy raz od 8 tyg przewrócił się z
                                    brzucha na plecy a ja w tym czasie kłóciłam się z nieślubnym i tego
                                    nie zauważyłam!!!wniosek na przyszłość nie kłócić się. Zauważyłam
                                    ostatnio że moje dziecię jak tylko go położe na tapczan i kłade się
                                    obok niego przekręca się na bok i otwiera szeroko buziesmileskubany już
                                    wie o co chodzi.
                                    co do wyglądu (wiem że na mnie nakrzyczycie) ale mi brzuch też nie
                                    wrócił do stanu sprzed no i te rozstępysad((większość zrobiła mi się
                                    po porodzie bo za szybko schudłam a już się nie smarowałam głupia,
                                    26kg w 3m to chyba za szybko dla skóry. trudno jak się ubiore to nie
                                    widać, a na plaży zawsze są pareasmile
                                    • wroan Re: zapomniałam 08.01.08, 10:52
                                      A wiec wiszące brzuszki łączcie się!
                                      Wyślijcie mi wasze adresy domowe, płytki czekaja z kołysankami

                                      Uwierzcie że warto.
                                    • mysza.82 Re: zapomniałam 08.01.08, 11:00
                                      moja mala ma chyba zapalenie spojowekuncertain juz od dobrego tygodnia lewe oczko ma
                                      ciagle zalzawione i od poczatku podejrzewalam, ze cos sie wykluwa, ale mnie maz
                                      przekonywal, ze to nic, tylko od przeziebienia tak. a przed chwila, jak ja w
                                      koncu z lozka zwleklam, spioch jedenwink, to widze, ze lewe oczko mocno zaklejone.
                                      wiem, ze jeszcze moze byc gorzej, sama kiedys zapalenie spojowek przechodzilam,
                                      ale jestem juz prawie pewna. nie wiecie, co moge robic? isc do pediatry, czy co?
                                      jak jej oczko przemylam, to nic juz nie widac.. moge jednak przesadzam.. ech..
                                      co do brzucha, gdyby nie rozstepy, powiedzialabym, ze calkiem niezle. ale mialam
                                      dzisiaj sen! kontekstu nie pamietam, ale siedzialam gdzies nago, niby szczupla,
                                      ale miedzy nogami rozlewal mi sie brzuch, a wlasciwie kawal skory i byl
                                      niesamowicie ciezki, nie moglam sie ruszyc!i takie to bylo okrutnie realne! brrrr!wink
                                      • szamiran81 Re: zapomniałam 08.01.08, 12:57
                                        No i dobrze, że jej wczoraj butlę z paszą podałam. Spała jak aniołek do 5 rano,
                                        a moje biedne piersi miały czas na produkcję. Dzisiaj jest troche lepiej, ale
                                        musze już lecieć
                                        • mala_wronka Re: zapomniałam 08.01.08, 15:21
                                          mysza a może to nie zapalenie spojówek tylko zatkanie kanalika
                                          łzowego, czasem tak się dzieciom robi. Zapytam się mamy co na to ale
                                          może jednak do lekarza się przejdź, raz że to oczy a dwa że na pewno
                                          małej przeszkadza.
                                          ostatnio jakaś mania mojej rodzinie panuje i dostałam 13 sztuk body
                                          z krótkim rękawem na 68. trzy z chęcią oddam bo mi za dużo, body
                                          białe z małym rysunkiem zwierzątka na klacie.
                                          beznadziejny dzień dziś, bleee
                                      • dikande Re: zapomniałam 08.01.08, 15:45
                                        Pediatra przepisze krople do oczu, które pomogą, więc warto chyba pójśćwink Mój
                                        Rafi miał już kropelki do oczu.
                                        Właśnie wróciliśmy z drugiego szczepienia i jestem złasad 120 zł - ok, jedno
                                        kłucie miało być, a były dwa, bo... babka nie wstrzyknęła za jednym razem
                                        całości i w drugą nóżkę musiała kłuć Rafałkasad( Do tego spytałam, czemu jeszcze
                                        raz, a ona mi na to milczeniem zapodała franca. Jak zbliżała się do Rafałka to
                                        spytałam raz jezcze i łaskawie odpowiedziała.... Kurde Polska...
                                        Poza tym Rafcio jest w pierwszej 10tce dzieci urodzonych u nas w październiku,
                                        pod względem wielkoścismile Klata zrównana z głową jak u 6cio mies. dzieckasmile
                                        Przed wizytą ubrałam młodego w piękne ubranie, a ten się osrał po łopatki,
                                        zasrał wszystko i moją bluzkę. Karmiłam go akurat... Mega kupa zepsuła nam plany
                                        i spóźniliśmy się do lekarzasmile
                                        ok lecę bo młody marudzi, choć kłucie przeżył, płakał kilkanaście sekund, a
                                        potem śmiech. Teraz gorzej.
                                        o
                                        • dzagaa20 Re: zapomniałam 08.01.08, 17:24
                                          My też dzisiaj zaliczyłyśmy drugie szczepienie. Nie zapłaciłam nic więc trzy
                                          wkłucia-pierwszego nawet nie poczuła, gorzej było z drugim, a trzecie też
                                          bolało, ale dlatego, że była wkurzona po drugim. A ja mam problem teraz -
                                          Natalka waży 8100!!!!!!!!!! Lekarka kazała oszukiwać bobasa herbatkami -
                                          próbowałam ostatnio, ale ona za nic nie da się oszukać sad Wie co to mleczko i
                                          nie da sobie wcisnąć innego chłamu big_grin Będę musiała ją czasami przegłodzić ot i
                                          tyle uncertain No ale powiedziała, żeby się nie martwić, bo i mamusia i tatuś duzi,
                                          więc i ona mała nie będzie (wywróżyła nam wzrost co najmniej 180cm big_grin), więc na
                                          pewno siatkarka albo koszykarka (tak jak mamusia jeszcze pare lat temu).
                                          Wroan Ty chcesz adres domowy? Pocztą będziesz wysyłać?
                                          • mala_wronka Re: zapomniałam 08.01.08, 18:40
                                            po zdjęciach widać że Natalce się urosłosmilepilnuj się matka bo małą
                                            kulkę bęziesz miećsmile
                                            naczytałam się dzisiaj smutnych historii o dzieciach chorych na raka
                                            i cały dzień płacze, kłóce się z nieślubnym i zdaje sobie sprawę
                                            jakie mamy szczęście, że nasze dziecko jest zdrowe i możemy patrzeć
                                            jak rośnie. Naprawdę nie ma co narzekać, postaram się poprawić i
                                            może nie czytać już tak smutnych rzeczy bo potem ciężko się
                                            pozbierać.
                                            farfocel zaczął piszczeć i bardzo głośno krzyczeć, śmieszny jest
                                            niesamowicie. A jak tylko próbuje go nagrać milknie, wie co jest z
                                            takiego nagrywaniabig_grin a po co kolejna komisja.
                                          • miecka29 Re: zapomniałam 08.01.08, 18:47
                                            Czesc dziewczyny, dawno mnie nie bylo bo bylam w polsce na Swieta i
                                            nie mialam dostepu do internetu.....

                                            Dzis tez bylismy z moim Maxem u lekarza na szczepieniu, w piatek
                                            skonczyl 9 tyg i wazy 8,5 kg, zaszczepili go dzis na rotawirus
                                            doustnie, tutaj to obowizkowe szczepienie nastepne dopiero za 4 tyg,
                                            lekarka cos wspominla o ograniczeniu jedzenia, ale ja ja olalam,
                                            bylam u lekarki w polsce i powiedziala ze moj smok to taki duzy
                                            poprostu facet i niech je ile chce, najwazniejsze ze zdrowy, mleko
                                            matki mu nie szkodzi........

                                            Ja po Swietach troche obolala, bo sie u mnie wszyscy pochorowali,
                                            moj maz byl pierwszy, mial grype zoladkowa, pozniej corka miala
                                            goraczke, a na koncu ja chorowalam i to dwa razy, mialam wysoka
                                            goraczke takze Swieta i Nowy Rok uplynal pod znakiem lekarstw,
                                            pozatym niezle, kilka zabawnych uwag ze strony tesciowej o
                                            nieprawidlowym zachowaniu w sosunku do Maxa, najzabawniejszy byl o
                                            tekst cyt:"on sie moze nie najada i dlatego taki niespokojny"smile, coz
                                            o innych tekstach nie wspomne, bo mysle ze macie podobnie, u mnie
                                            Max dalej jedzie tylko na cycu, jakos nam tak poprostu wygodnie,
                                            przesypia ladnie prawie cala noc, i zaczelam sie powoli
                                            wysypiac......mam nadzieje ze mu sie nie odmienismile
                                            • szamiran81 Re: zapomniałam 08.01.08, 20:04
                                              Jak te Wasze dzieciaczki rosną. Natalka to faktycznie się grubiutka zrobiła.
                                              Ciekawe co na to Twoja teściowa, przecież ta kaszka mogła dziecku rozepchać
                                              żołądek. Ja się dowiem ile waży Lileczka dopiero w piątek. Dzisiaj już całkiem
                                              inny dzień, udało mi się ją uspać i spałą od 12;10 do 15;20, potem jedzonko i
                                              spacerek i też spała. Już tak nie je co chwilę, ale jak ją przystawię to obie
                                              piersi wypija.
                                              Dzisiaj byłam obejrzeć i idę wykupić karnet na fitness, na razie raz w tygodniu
                                              no i będę się mobilizować do ćwiczeń w domu. Jeszcze nie wiem jakie ćwiczenia
                                              wybrać.
                                              • mala_wronka miecka fajnie ze znowu jestes 09.01.08, 10:53
                                                pisze nie ortograficznie bo tylko jedna reka druga zajeta jest pilka
                                                i bawi sie z dzieckiem. Dobra wcisnęłam mu grzechotkę. Farfocel od
                                                wczoraj nauczył się krzyczeć i co leży na macie zachowuje się jak
                                                connan zdobywcasmiledrze się jakby go ze skóy obdzierali, pierwszy raz
                                                myślałam że płaczesmilemnie to śmieszy ale nieślubny niezadowolony bo
                                                spać nie może, a nasze dziecko daje nam pięknie pospać do 9.30.znowu
                                                podpadłam teściowej bo powiedziałam że nie chce "gniazdka" do zabawy
                                                dla małego, wygląda to tak
                                                www.allegro.pl/item291739771_bawi_0m_gniazdo_plac_zabaw_3w1_dm
                                                uchany_17funkcji.html i moim zdaniem ogranicza ruchy dziecka i nie
                                                chcę tego. No i nie mam miejsca na podłodze na kolejne
                                                g....przepraszam ale mam alergie na teściową ostatnio, fruuuuuu.
                                                • mala_wronka Re: miecka fajnie ze znowu jestes 09.01.08, 10:56
                                                  gniazdo może teraz
                                                  będzie lepiej
                                                  • mysza.82 Re: miecka fajnie ze znowu jestes 09.01.08, 11:23
                                                    tez bym takiego gniazda nie chciala, ale nie mialabym nic przeciwko porzadnej
                                                    macie edukacyjnej, ale moja tesciowa na to nie wpadnie raczej. sama bede musiala
                                                    w koncu zainwestowac, a to takie drogie tutajuncertain a oczko od wczoraj rana wyglada
                                                    zupelnie ok, wiec chyba jednak panikowalam, ale jakby sie powtorzylo do lece do
                                                    pediatry, bo tutaj bez recepty dla dwumiesieczniaka nie dostane nic, sprawdzalam.

                                                    moja mala nadal spi, jest po 11! niby sie troche przebudzala, wiec w koncu sama
                                                    wstalam, ale godzina minela i dalej cisza. jest szaro i ciemno, wiec pewnie
                                                    troche dlatego, ale ogolnie po swietach spanie jej sie wydluzylo. idzie spac
                                                    definitywnie o 22:30-23:00, czyli po ostatnim karmieniu, budzi sie na jedzonko
                                                    6:00-6:30, spi dalej do ok 10:00, kiedy to possie znowu i czasem, tak jak
                                                    dzisiaj i wczoraj, dalej jeszcze spi. pewnie powinnam cos w tym zmienic, ale nie
                                                    wiem jak sie za to zabracuncertain
                                                    ide zdjecia Wasze poogladac.
                                                  • szamiran81 Re: miecka fajnie ze znowu jestes 09.01.08, 12:05
                                                    Jak ja Ci zazdroszczę Mysza. Ja dzisiaj wstawałam do karmienia 4 razy do
                                                    szóstej. I to o trzeciej jak się obudziła to jadła z obu piersi chyba z godzinę,
                                                    gdzie jej się to mieści nie mam pojęcia. Jednak rano dała pospać, bawiła się
                                                    sama grzecznie, wiec jej wybaczę, bo tak mnie głowa boli i ten ranny sen to jak
                                                    zbawienie. Teraz też się sama bawi, jakimś cudem udało jej się włożyć rączkę w
                                                    takie kół ko do którego są przyczepione dwie zabawki grzechotka i taki piszczek
                                                    z pluszu i sobie tym teraz dzwoni i ogląda rączki i to co na jednej ma. Bardzo
                                                    lubi tą zabawkę. Muszę kończyć bo sie już znudziła. Te gniazdko to faktycznie
                                                    jakby druga mata. My zainwestujemy w huśtawkę 3w1 z fisher prica, sama się
                                                    huśta, a potem można z tego większemu dziecku bujak zrobić.
                                                  • mala_wronka Re: miecka fajnie ze znowu jestes 09.01.08, 12:45
                                                    mysza a czemu chcesz zmieniać to że ci sofik tak ładnie śpi?mój też
                                                    o 6 zje i potem długa kimasmilea mamusia przynajmniej wyspana. tylko że
                                                    ja go wcześńiej kłade po po 21 już śpi słodko(na ogół) wczoraj np po
                                                    pół godzinie obudził się z wrzaskiem i mamusia musiała wyskoczyć z
                                                    wanny bo ojciec nie mógł dać cyca a nic innego nie działało.
                                                    Szamiran mojemu się nie mieści i ciągle dołem wychodzismiledzisiaj
                                                    znowu się w pieluszce nie zmieścił oooooo usłyszał i produkuje
                                                    kolejną. zwariuje
                                                  • szamiran81 Re: miecka fajnie ze znowu jestes 09.01.08, 14:02
                                                    Moja Lilka też produkcje ma ciągłą, jedynie przestoje robi w nocy, bo cfaniak
                                                    wie, że jej wtedy nikt nie zmieni od razu pieluszki, a widać w kupce jej się
                                                    leżeć nie chcesmile
                                                  • laura801 Re: miecka fajnie ze znowu jestes 09.01.08, 14:28
                                                    Wronka co chcesz od gniazdka???? hihi jak teściowa kupuje?wink

                                                    Wczoraj Olo odkrył, że ma nóżki i łapie się teraz za kolanka i nie może się
                                                    nadziwić co to?

                                                    Ale duże dzidzie maciesmile)))

                                                    Kupiłam spacerówkę, może dzisiaj przyjedziewink Jeszcze nie będę jej używać, ale
                                                    kasa na koncie byławink

                                                    Szamiran jak możesz to podaj linka na tą huśtawkę.

                                                    A Olka to kładę miedzy 20 a 21 i śpi do 6-7, nie będę tego zmieniać, bo jak do
                                                    pracy pójde to będzie akuratsmile)
                                                  • mala_wronka Re: miecka fajnie ze znowu jestes 09.01.08, 16:41
                                                    laura bo ja nie mam miejsca na pierdołysmilea ona już obiecała motorek
                                                    na roczek, wrrrrrrr. Miałam napisać o niej coś miłego ale
                                                    zapomniałam co.
                                                    szybki jest olaf, mój dalej maltretuje ręce i wszystko co w nie
                                                    chwyci.
                                                    ciekawe co się z fetraską dzieje że jej niema?
                                                  • laura801 fajnie, że jesteście:))))) 09.01.08, 17:21
                                                    to ja tą pierdołę ci przechowamwink))

                                                    idę w sobotę na basen na warszawiankę, popływać, wysaunować się i wybąblowaćwink))
                                                    kupiłam dziś nowy kostium kąpielowy bo ze starego cycki mi wychodząwink)))

                                                    a Olo to się jeszcze w taki łuk wygina i ogląda co ma z tyłuwink) acha teraz na
                                                    mojego kolej i przestał się przewracać z brzucha na plecysmile) za to podpiera się
                                                    ramionkami i główkę trzyma dumnie jak pawsmile)
                                                  • szamiran81 Re: fajnie, że jesteście:))))) 09.01.08, 20:54
                                                    Laura link do
                                                    huśtawkiwww.allegro.pl/item291475072_hustawka_fisher_price_delux_3w1_gwar_24m_gratis.html
                                                    tylko ta aukcja zakończona nowa aukcja:
                                                    www.allegro.pl/item294752754_hustawka_fisher_price_delux_3w1_gwar_24m_gratis.html
                                                    polecam za pobraniem przesyłkę bo chyba szybciej. Ja już mam ją w domu a w
                                                    poniedziałek kupiłam. Ciekawe jaka będzie dzisiejsza noc. Mam nadzieję, że
                                                    spokojniejsza niż wczoraj. Wronka, a Tobie od kiedy Filip tak noc przesypia? Bo
                                                    my małą też kładziemy tak wcześniej do 21 zawsze już jest w łóżeczku, czasem
                                                    nawet o 20.
                                                  • wroan Re: fajnie, że jesteście:))))) 09.01.08, 22:55
                                                    Ale na forum tłoczno! Witaj Miecka, juz myslałam, że znudziłaś się
                                                    nami. Mój Andrzejek też przesyppia - zazwyczaj - noc, idzie spać 20-
                                                    21, budzi się o 4 do 7, najczęściej k 6 i potem jedzonko,
                                                    przewijanie, gadolinki i znowu idzie spać na godzinkę do trzech,
                                                    zalezy.Tak, oczywiscie, wylsijcie mi adresy domowe, bo mam płytki do
                                                    wysłania. Moje malenstwo spało dzisiaj z pzrerwą godzinną do 10.37,
                                                    oczywiście jestem dzisiaj na totalnym niedoczasie, ale za to w
                                                    jakiej formie!
                                                  • mala_wronka Re: fajnie, że jesteście:))))) 10.01.08, 10:08
                                                    szamiran Farfocel miał nie całe 3m jak przespał noc do 6.Ale to mu
                                                    się pare razy zdarzyło dopiero. Na ogół budzi się o 3 a potem 6,7.
                                                    ale dopiero od niedawna bo wcześniej jak się raz obudził to potem co
                                                    chwile była pobudka tak jak twoja Lili. Więc głowa do góry będzie
                                                    lepiej.
                                                    butelkowe mamy mają lepiej bo na sztucznym dłużej dzieci śpią bo
                                                    wolniej je trawią. Za to my nie musimy po nocach butli robić.
                                                    Wszystko ma swoje plusy i minusysmile
                                                    laura powiem teściowej żeby tobie wysłała prezenttongue_out
                                                    wroan a ty już wróciłaś z raju?czy dalej się na łonie rodziny
                                                    wygrzewasz?
                                                  • szamiran81 Re: fajnie, że jesteście:))))) 10.01.08, 13:02
                                                    Dzięki Wronka to mnie pocieszyłaś. Będę czekać cierpliwie na tą chwilęsmile Za to
                                                    dzisiaj długo rano się wyspałam, Lilka by pewnie też inaczej spała, gdyby spała
                                                    ze mną, a w łóżeczku to jej się chyba bardzo nie podoba i wnocy się przytulić chcesmile
                                                    A ja Wroan wysłałam adres meilowysmile))) ale ze mnie gapa. Muszę się poprawić.
                                                  • dzagaa20 Re: fajnie, że jesteście:))))) 10.01.08, 14:47
                                                    No ja też zrozumiałam, że chce adres mailowy smile No ale zaraz wyślę jej domowy.
                                                    A my też mamy osiągnięcie - dzisiejsza noc to pierwsza w całości przespana przez
                                                    Natalkę!!! Mówię Wam jaka byłam szczęśliwa jak zobaczyłam która jest godzina smile
                                                    Już od jakiegoś czasu sama sobie tak wyregulowała, że szła spać o 21.30 i
                                                    budziła się o 4, jedzonko i pobudka o 7.30. A wczoraj poszła spać o 22 i dziś
                                                    mnie obudziła o 6!!! Wycałowałam ją tak bardzo za to, że ją do końca rozbudziłam
                                                    i musiałam bawić do 8 i znowu poszła spać na 2 godziny - no raj big_grin Mam tylko
                                                    nadzieję, że to nie pojedynczy wypadek, tylko tak już zostanie ach smile
                                                    A tesciowa jak uslyszala, że Nati tyle waży to po prostu zamilkła, bo ją wgięło
                                                    (oczywiście nie omieszkałam dodać, że to pewnie przez kleik) i nic się nie
                                                    odezwała, a później przyszła do mnie i powiedziała - to może zaczniemy jej
                                                    wydłużać przerwy między jedzeniem (ciągle je co 3 godziny w dzień po 150ml),
                                                    albo oszukiwać herbatkami - no wczzas się opamiętała!!!

                                                    zaraz wracam - mała musi zjeść big_grin
                                                  • dzagaa20 Re: fajnie, że jesteście:))))) 10.01.08, 15:34
                                                    Chciałam tyle napisac i już nie pamiętam... Wronka gdzies tam u góry napisałaś
                                                    że już wchodzisz w spodnie sprzed ciąży... Ja jeszcze jeden rozmiar mam do
                                                    zrzucenia (przed ciążą nosiłam jeansy 29-30, zaraz po ciąży 32, a teraz 31).
                                                    Zazdroszczę naprawdę smile Tak ładnie spadała mi waga - bo oczywiście dietkę
                                                    trzymałam i przez Święta tak pojadłąm, że ostatnie 3 kg które zrzuciłam wróciły
                                                    znowu uncertain No ale nie ma to jak postanowienie noworoczne smile Od 2 stycznia
                                                    codziennie ćwiczę i trzymam diete (racjonalną i zdrową - 5 posiłków dziennie,
                                                    dużo owoców i warzyw i wszystko małokaloryczne i lekkostrawne) i powoli zaczynam
                                                    widzień rezultaty chociaż to dopiero 8 dni. Jakw rócę do pracy to od razu
                                                    aerobik i może jeszcze basenik od czasu do czasu, więc mam nadzieję, że do lata
                                                    zrzucę wszystko i na plaży będę się prezentować tak jak zawsze smile Najbardziej
                                                    się ciesze z brzuszka - już jest taki fajny i prawie taki sam jak p[rzed ciążą -
                                                    tylko jeszcze odrobinka skóry przy siadaniu się zwija smile

                                                    A co do grubości Natalki - to nie przejmuję się...przecież nie ma w genach
                                                    otyłości, bo ani w mojej ani w męża rodzinie nie ma nikogo otyłego, więc po
                                                    prostu nie może być gruba smile Od początku wpoję jej zdrowe nawyki żywieniowe i
                                                    mam nadzieję, że będzie szczuplutka jak mamusia przed ciąża smile

                                                    A miałyście jakieś dolegliwości dzieciaczków po szczepieniach? Po pierwszym było
                                                    ok, ale teraz na ramieniu wokół szczepienia wyszła jej wielka czerwona plama,
                                                    która zrobiła się twarda jak guz... Co robić? Zrobiłam jej na noc okład z
                                                    kwaśnej wody -troszkę zmalało, ale nadal jest... Wronka zapytaj mamy smile Będę
                                                    wdzięczna za rady - a jak nie to zadzwonię do naszej lekarki...
                                                  • szamiran81 Re: fajnie, że jesteście:))))) 10.01.08, 18:56
                                                    Powiem Wam, że huśtawka to super sprawa. Mała zadowolona, muzyczka gra, dupka
                                                    się bujasmile Marek przerobił jej to na zasilacz i teraz się huśta właśnie. Tylko
                                                    ja chyba od tych melodii oszaleję.
                                                  • dzagaa20 Re: fajnie, że jesteście:))))) 10.01.08, 19:00
                                                    mnie też już bokiem wychodzą melodie z karuzeli (fisher price taka z misiami na
                                                    pilota). jest ich niby 5 ale szlag mnie trafia jak ich slucham uncertain
                                                  • mala_wronka Re: fajnie, że jesteście:))))) 10.01.08, 19:42
                                                    widze że karuzele te same mamysmileja nie mam dość melodyjek bo my
                                                    tylko na wieczór do spania słuchamy, tak go nauczyłam że jedna
                                                    piosenka i śpismile(jak ma humor oczywiście)
                                                    dzagaa mama powiedziała że to normalne i żebyś zrobiła mu okład z
                                                    sody oczyszczonej. W szklance wody rozpuść pół łyżeczki sody.
                                                    moje dziecko nauczyło się robić mostek na głowie i piętach a mamusia
                                                    umiera z bólu jednak mi się nerka nie naprawiła w ciążysad
                                                  • szamiran81 Re: fajnie, że jesteście:))))) 10.01.08, 21:33
                                                    Chyba już nie dam rady dłużej, Mała jest głodna ciągle, wieczorem nie może się
                                                    najeść, przystawiam po dwa razy do obu piersi i nie jest najedzona, przed chwilą
                                                    musiałam jej jeszcze dać trochę bo nie mogła zasnąć teraz dopiero przysnęła
                                                    zobaczymy na jak długo. Nieślubny mnie też kusi, żeby jej butle dawać, ale ja
                                                    wciąż jeszcze walcze, nie wiem jak długo i czy to ma sens? Może lepiej ją dokarmić?
                                                  • mala_wronka szamiran! 10.01.08, 22:02
                                                    szamiran słonko wierze że ci ciężko, pamiętaj, że najważniejsze jest
                                                    żebyście obie były zadowolone. Jeżeli danie butli zapewni tobie
                                                    komfort psychiczny to nie ma co męczyć się z piersią. Ale pamiętaj,
                                                    że łatwo jest przejść na butle a wrócić do piersi bardzo trudno.
                                                    Widziałam, że pisałaś na "karmieniu piersią" tam jest dużo podobnych
                                                    wątkó poczytaj może ci pomogą. Nie wiem co bym zrobiła na twoim
                                                    miejscu. Cokolwiek postanowisz pamiętaj że dziecko przede wszystkim
                                                    karmione jest miłością i nie ważne czy z piersi czy z butelki. Filip
                                                    popołudniami też teraz je co pół godziny mam nadzieję że to tylko
                                                    skok rozwojowy i zaraz mu przejdzie. Nikt nie mówił że będzie lekko
                                                    prawdasmiletrzymaj się słonko. pamiętaj że zawsze masz nas
                                                  • wroan Re: szamiran! 11.01.08, 00:14
                                                    wronko kochana jak pięknie to piszesz, mądrość życiowa przez ciebie
                                                    przemawia! Szamiran, jeśli twoje dziecię ma skłonność do kolek i
                                                    gazów to jest nowy bebilon, taki na te przypadlosci. Jesli wy w
                                                    rodzinie macie skłonność do alergii, to mleko oznaczone HA. Jesli mu
                                                    się ulewa, to AR (z mączką taką, zagęszczone). Jesli nie ma
                                                    problemów, kup standardowe, jak będzie mieć bóle, to napisz do mnie,
                                                    ja jestem już ekspertem. Nutricia przestała produkowac moje bebiko
                                                    omneo, genialne, ale zaczyna nowy bebilon z takimi samymi
                                                    właściwościami, przypuszczam że to tylko sprawa marketingu, bebilon
                                                    to bardziej presizowa marka niż bebiko. Przygotuj się na zmiane 2, 3
                                                    razy. Tak musi byc zanim dobierzesz. My wykupujemy na razie to co
                                                    jest na rynku bo ten omneo 1 to tylko do 4 miesiaca włacznie i już
                                                    nie chce zmieniać. Ale uwoerz, jeśli juz musisz dokarmiać, to jest
                                                    sporo świetnych produktów a więc no stres
    • fetraska Jestem! 11.01.08, 07:13
      Rozpisałam się i wszystkomi wcięło- głupi ten komputersmile
      No to jeszcze raz...
      Nie było mnie bo mąż wywiózł mnie z dziećmi do Teściówsmile, a sam
      pojechał na jakieś głupie szkolenie.
      Miałam niby odpocząć ale nic z tego nie wyszło, bo:
      -Filip źle zniósł zmianę miejsca i budził się w nocy co 1,5-2 godziny
      - załapał jakiś niby-katarek tzn. nosek wydaje się czysty ale
      czasami coś furkocze i jak pociagnie nosem to cos mu spływa do
      gardła i krztusi sie i kaszle- tak więc czeka mnie wizyta u lekarza
      - Weronika pojechała z drobna infekcją, ale ta przerodziła się w
      zapalenie gardła i znowu ma antybiotyksad- kasłała okropnie całe noce
      - Mała dostała od teściowej piżamkę , na którą ma uczulenie( na
      piżamę nie na babcię) i męczyła się dwie noce zanim inteligentna
      matka -czyli ja- zorientowała się o co chodzi. Piżamka została
      natychmiast wyrzuconasad
      Podsumowując- jestem szczęśliwa, ze juz wróciłam do domu, chociaz
      jestem cholernie niewyspanasmile
      Dziewczyny jak ja wam zazdroszczę tych przespanych nocy, mój mały
      dalej budzi się co 3-4 godziny i jeżeli pójdzie w ślady siostry to
      będzie tak jeszcze co najmniej pół rokusad
      Mam postanowienie, ze tez zaczynam ćwiczyć!
      Laura napisz mi jaki ćwiczenia wykonujesz- poza huśtaniem Olafa w
      chuściesmile
      Wronka, wyślij mi zdjecia na gazetowego, co ta teściowa ci tak
      podpadła, następnym razem jak będziesz w warszawie, możesz zatrzymać
      się u mniesmile
      Wroan, a może spacerek w weekend- opowiedziała byś mi o chrzcinach i
      dostarczyła płytkęsmile- ja tez zazdroszczę ci tych chrzcin - farciaro!
      • mala_wronka Re: Jestem! 11.01.08, 10:38
        już się zaczełam zastanawiać co się z tobą dzieje Fetraskasmile biedna
        weronika że znowu chora. Może u teściów powietrze za suche i dlatego
        Filipowi tak w nosku jeździ? Boże jak ty wcześnie wstajeszsmilemój dziś
        obudził się na jedzonko o 7.30 i smacznie razem z mamusią przy cycu
        zasnął i spał do 9.40smile
        ale żeby nie było za różowo, cholera mała znowu nie chce pić z
        butelki!wrwrwrwrw normalnie coś mu zrobie. Oczywiście żartujesmile
        przestawił się na jedną kupe dziennie i ciężko ona mu idzie więc
        chciałam mu pomóc plantexem. Świetną zabawe matka wymyśliła.
        wiesz wroan takie mądrości to tylko w chwilach cierpienia do mnie
        przychodząsmiledziś już bym nic nie wymyśliła
        aaaa filip zrobił się tak ruchliwy że przebieranie go to niezły sport
        • mala_wronka Re: Jestem! 11.01.08, 10:42
          fetraska zapcham ci cała skrzynkesmile
      • mysza.82 Re: Jestem! 11.01.08, 10:49
        czesc dziewczynysmile wczoraj sie nie odzywalam, bo znowu dzien prania mialam, a do
        tego sofik bidula meczyla sie z kupka, ktorej 3 dni nie bylo (wczoraj dzien 4,
        pojawila sie dwukrotnie, acz nie w ilosciach zawrotnych) i obydwie zestresowane
        bylysmy tym faktem. poprzednio kupy, chocby sladowe, byly w kazdej pieluszcze,
        wiec taka zupelnie nagla 3 dniowa przerwa coraz bardziej mnie martwila.
        pocieszalam sie tylko tym, ze sofik byl spokojny i usmiechniety, wiec brzuszek
        na pewno jej nie bolal. dawalam jej herbatke z kopru, masowalam oliwka brzuszek.
        no i wczoraj straszne gazy miala, dwie kupki sie wykluly, ale widze, ze jeszcze
        nie koniec, bo baki leca jak z armatyuncertain myslicie, ze morele suszone, ktorych
        zjadlam sporo, mogly jej zaszkodzic? bo poza tym, nie jadlam niczego, czego nie
        jadlam wczesniej. ech..
        no i dzieki Wam jeszcze bardziej doceniam, jak sofik cudownie spi mi w nocy i to
        prawie ze od poczatku. zaczynam tez wierzyc w sile pozytywnego myslenia i ze
        sobie takiego sofika sama 'wymodlilam', bo ciagle powtarzalam, ze moje dziecko
        waga, bedzie spokojne i ulozone od poczatku, ze nie przewiduje zadnych
        problemow. mowilam to troche zartem oczywiscie, ale kurcze, jakby nie bylo,
        sprawdzilo sie.

        szamiran widze, ze dziewczyny juz Ci sporo naradzily, wiec wlasciwie tylko dodam
        od siebie, ze na twoim miejscu dawalabym Lilce butle na noc, zebys przynajmniej
        wtedy wypoczac mogla, a w miejsce karmienia odciagaj, odciagaj ile dasz rady.
        moze to bylby jakis sposob? u mnie to pomoglo. tzn. nie butla, bo nie musialam w
        koncu, ale odciaganie. trzymaj sie biedaku, chcialabym moc jakos pomoc bardziej..
        • mysza.82 Re: Jestem! 11.01.08, 10:54
          acha no i wronka! ja tak sobie myslalam, ze zmienic to bym chcial pore
          ostatniego karmienia, zeby mala kladla sie tak o 21 na przyklad i wstawala, a
          niech tam, o 9 - byloby bardziej cywilizowanie. bo tak to czuje sie nieraz jako
          ta wyrodna matkawink
          • szamiran81 Re: Jestem! 11.01.08, 13:21
            Dziękuję Wam dziewczyny, jednak się nie poddałam. Po wczorajszym szale
            wieczornego karmienia Lili spała do 2:10smile))))))) Potem pobudka o 4 i o 6.
            Wyglądałam i czułam się tak kiepsko, że mój ukochany chciał małej dać jak się w
            nocy obudzi butlę, żebym ja trochę pospała. Musiałam sie jeszcze o to kłócić,
            żeby tego nie zrobił. Byłam u lekarza dzisiaj, szczepienia nie było, bo źle
            obliczyli i będzie dopiero za tydzień. Lili waży 5250, dobrze przybiera, więc
            będę dawała pierś, póki jej to będzie wystarczać, nawet jeśli dalej to będzie
            tak często. Pomyślałam sobie o Wroan jak walczyła o to, żeby karmić, a mnie to
            przyszło bez trudu i też się nie poddam na pierwszym zakręcie, mam nadzieję, że
            będzie lepiej. Na forum karmienie piersią przeczytałam o mamie bliźniaków,
            którzy jedzą co pół godziny, to moje problemy jakoś bardzo zmalały. Niedawno
            urodziła moja kumpela i po tygodniu, już nie karmi piersią, bo nie chce bo jej
            tak wygodnie, a dziecko zadowolone, bo brzuszek ma pełny i też jest dobrze. Choć
            ja to jestem jednak całym sercem za karmieniem piersią.
            • wroan Re: Jestem! 11.01.08, 15:23
              Fetrasiu Lazienki obowiązkowo, w sobote czy w niedzielę? Szamiran,
              dzielna z ciebie dziewczyna. Trzymamy kciuki. Jestem zafascynowana
              tempem rozwoju dziecka, wy pewnie też. w zeszłym tygodniu tak po
              prostu leżał sobie na macie, a dzisiaj juz bawi się zwisającymi
              zwierzakami. Jeszcze niedawno leżał na macie na brzuchu jak
              bezwładna kupka wyjąca, a dziś szarpnął się do góry. To jest super!
              • szamiran81 Re: Jestem! 11.01.08, 16:41
                Mysza jeszcze miałam Ci napisać, że nasze córeczki to nie takie Wago do końca, w
                niektórych horoskopach to już pierwszy dzień skorpionasmile))))
                • mala_wronka Re: Jestem! 11.01.08, 17:11
                  brawo szamiran trzymaj się!Ja też jestem za karmieniem piersią a od
                  niedawna nawet to polubiłam bo Farfocel w czasie jedzenia nagle
                  puszcza pierś patrzy się na mnie i uśmiecha się całym sobą po czym
                  wraca do jedzenia. Jakby mi dziękowałsmile
                  wroan masz absolutna racje, rozwijają się nasze dzieciaki w
                  zawrotnym tempie. Czasem mam wrażenie że Farfocel uczy się czegoś
                  nowego w ciągu nocysmile
                  nawet nie wiecie (albo wiecie bo też tak macie) jak mi się dłużą
                  samotne spacery, no i brak miejsca gdzie można by chodzić i chodzić.
                  Mój park jest tyci i po 20min żółwiego tempa z nosem w książce
                  wszystkie alejki zaliczonesad
                  Ciekawostka podlaska: Najlepsze ciastka są w sklepie rybnymsmilea
                  wybór lepszy niż w piekarnismile
                  • szamiran81 Re: Jestem! 11.01.08, 21:18
                    A ja byłam dzisiaj pierwszy raz na aerobiku. Mięśnie mam bardzo zastane,
                    dobrze, że ćwiczenia niezbyt forsowne i wiecie co instruktorka to była dwa razy
                    taka jak ja. Pierwszy raz się spotkałam z taką sytuacją. Idę bo po godzinie
                    karmienia czas na dalszy ciąg
                    • wroan Re: Jestem! 11.01.08, 21:51
                      Szamiran ty bohaterko tu cyc tam aerobik, daj spokój. Wronka,
                      rozumiem cie świetnie, zwłaszcza po naszych Łazienkach ten twój
                      parczek musi sie wydawać tragicznie mały smile Wyobrażam sobie ten
                      widok, z tym cycuszkiem!

                      Fetrasia, ide jutro do Lazienek k 11, ale zgubilam chyba twoj
                      telefon, daj znac prosze smsem
                      • mala_wronka wroan 12.01.08, 09:20
                        nie wiem czy wiesz, ale potrafisz niesmowicie mnie rozśmieszyć
                        jednym zdaniemsmile)a podobno internet jest bez emocji, nieprawda.
                        dzisiaj chłopcy (fajnie tak pisać o 2 metrowych facetach) jechali na
                        mecz i obudzili mi Filipa o 8sadciekawe czy dzięki temu w dzień
                        więcej pośpi. Moje dziecko jak ostatnia sierota ma skarpetki
                        naciągane na spodnie bo inaczej nie ma ich wogóle, wiercipięta jeden.
                        szamiran że ci się chce, ach, podziwiam. Dla mnie aerobik to coś
                        strasznego i nawet za pieniądze tam bym nie poszła co innego joga,
                        ale tu jogi brak a samej w domu mi się nie chce.
                        Śniadanko i forum fajny początek dniasmile
                        • wroan Re: wroan 12.01.08, 10:25
                          No siostro idę opłakiwać twoją stratę w Warszawie na spacerze w
                          łazienkach. Nara smile
                          • fetraska Re: wroan 12.01.08, 10:45
                            a ja jednak nie idę do Łazienek bo Filip coś mocniej kaszle , więc
                            idę do lekarzasad
                            Z Filipa zrobił się terrorysta i straszny maruda, w nocy budził się
                            co godzinę i to z płaczem, więc coś musi mu okropnie dokuczać.
                            Wronka dzięki za fotkismile
                            Dzisiaj idę oglądać cztery mieszkania- kto wie, może coś wybierzemytongue_out
                            Cholera, znowu ktoś poprzestawiał mi gg i jestem odcięta od świata
                            • mala_wronka Re: wroan 12.01.08, 10:52
                              ha fetraska FIlip dojrzewasmileani się obejrzysz a już na randke
                              polecismile a tak serio szkoda że ci zachorowałsad
                              wroan ja też na spacer do hajnowskiego parku,ale za jakąś godzine
                              dopiero co ty tak wcześnie?Nudno w tej Hajnóce, dobrze że mam fajną
                              książke. Polecam Małgorzata Kalicińska "dom nad rozlewiskiem". Taka
                              normalna, nasza, ludzka. Uwielbiam książki o zwykłych, dobrych
                              ludziach i o tym że jeszcze jest współczucie, szacunek i tradycja na
                              tym zaamerykanizowanym świecie
                              • szamiran81 Re: wroan 12.01.08, 11:29
                                Oj wierzcie mi, że mi się straaaasznie nie chciało, ale trzeba zacząć coś robić
                                z sobą mam jeszcze minimum 6 kg do zrzucenia a waga w miejscu stoisad(((
                                Właściwie to jakby nie moje kochanie to bym odpuściła, ale mnie zmotywował.
                                Teraz jak już zaczęłam to może i w domu się zmobilizuję poćwiczyć, bo steper
                                zakurzony stoi. Chyba mi się udało. Mam pełne piersismile)))))))))))) I mała po
                                wieczornym karmieniu spała do 3, więc chyba jesteśmy na dobrej drodze. Mogę ją
                                nawet karmić 2 godziny jak będzie tak spałasmile
                                Wronka pociesz się, bo ja wcale nie mam parku w pobliżu, gdzie mogłabym iść na
                                spacer. Chodzę tymi szarymi, brudnymi uliczkami i myślę, czy małej takie
                                powietrze raczej nie zaszkodzi niż pomoże.
                                • mala_wronka Re: wroan 12.01.08, 16:58
                                  szamiran masz rację przestaje narzekaćsmilea spacer, każdy nawet
                                  szarymi uliczkami służy dziecku. moje dziecie dzisiaj śpi i je i tak
                                  od rana. co 2 godziny jedzenie przy którym zasypia i tak w kóło. Nie
                                  martwi mnie to wcalesmilewidocznie gorszy dzień ma, albo rośnie.
                                  Nieślubny gra w Kozienicach więc teście na mecz pojadą, i teściowa
                                  nie może przeżyć że ja też nie pojechałam bo ona się zteskniła
                                  (oczywiście nie za mnąsmile)wykorzystałam ją i kazałam kupić dwie paki
                                  pieluch bo u mnie rossmana niet a koło niej jest. Tak się już do
                                  tych pieluch przyzwyczaiłam że nie chce innych. Śmiem twierdzić, że
                                  są lepsze od pampersów.
                                  Książka którą wam polecałam jest tak cudowna, że nie mogę się od
                                  niej oderwać a jednocześnie chciałabym ją czytać jak najdłużejsad
                                  tylko zastanawia mnie jedno zawsze żeby zbudować sobie życie na nowo
                                  bohater(ka) dostaje spadek, wygrywa w totka albo w inny magiczny
                                  sposób wchodzi w posiadanie dużej sumy pieniędzy. Ja też bym chciała
                                  ziśćić swoje marzenie ale spadków brak i ledwo żywych dalekich
                                  krewnych również. Okropna ze mnie materialistka, przepraszam.
                                  • fetraska Głupie choroby 12.01.08, 19:04
                                    No i trochę Filipka wzięła choroba- ma zaczerwienione gardło, kaszle
                                    i kichasad
                                    Mam mu podawać witaminę C, Drosetux i nawilżać nosek Euphorbium i
                                    miec nadzieję, ze nic gorszego się z tego nie wykluje.
                                    Oglądałam dzisiaj trzy mieszkania i jeżeli wszystko pójdzie po
                                    naszej myśli to będę mieszkała jaszcze bliżej Wroansmile
                                    • mala_wronka Re: Głupie choroby 12.01.08, 19:14
                                      będzie spoko fetrasia. Pamiętaj, że ma przeciwciała cały czas od
                                      ciebie. Mojemu z katarku któy trwał ponad tydzień nic się nie
                                      wykluło i myśle że to dzięki cycusią(mamy butelki nie bijcie).
                                      Fetrasia czy bliżej mnie też?smile
                                      wstawiłam nowe zdjęcia!
                                    • miecka29 Re: Głupie choroby 12.01.08, 19:15
                                      Czesc dziewczyny, u mnie narazie malutki zdrowy, ale mnie znowu cos
                                      zlapalo, czuje sie jakby mnie ktos obil kijem, najgorszy to kaszel
                                      jest, nie mam nawet sily po klawiaturze stukac, ale ze mam chwilke
                                      to napisalam.......

                                      Umiescilam nowe zdjecia na Naszej stronce, jesli jestescie ciekawe
                                      jak wygladam, i jak wyglada moj slubny, to zapraszam, oczywiscie
                                      stanowimy jedynie mdle tlo dla naszego syneczka Maxonkasmile))

                                      www.bobasy.pl/miecka29
                                      • mala_wronka Re: Głupie choroby 12.01.08, 20:30
                                        miecka kurde w życiu bym nie powiedziała że ty dwójke dzieci masz!!!
                                        No i córe taką dużąsmilea Max jest maxymalnie boski. Po prostu duży
                                        chłop będziesmiledzisiaj cały dzień byłam sama z Farfoclem bo chłopy
                                        dopiero w nocy wrócą i strasznie się sama wynudziłam. Nie ma do kogo
                                        gęby otworzyć, no jest farfocel ale on tak jakoś monotonnie gada,
                                        eee i eeesmile
                                        • szamiran81 Re: Głupie choroby 12.01.08, 22:04
                                          Miecka, z Maxia to kawał chłopa, a z mamy jaka laskasmile
                                          Nasza Lilusia śpismile) Oby jak najdłużejsmile Teraz rodzice będą mieli czas dla
                                          siebiesmileNareszcie. No i zapomniałam co chciałam napisaćsad Ech. Aha Wronka jak
                                          Ty tym wózkiem się przebijasz przez te śniegi, albo przebijałaśsmile Bo teraz tak
                                          ciepło, fajnie jestsmile Wiecie co Lilusia to nie śmieje się do nikogo tak jak do
                                          tatusia. Jak go widzi to uśmiech zaraz od ucha do ucha ma. A mama to jej się
                                          chyba tylko z jedzeniem kojarzysmileJak ja ją przytulę to zaraz chce jeść.
                                          • szamiran81 Re: Głupie choroby 12.01.08, 22:14
                                            Aha jeszcze miałam o pieluszkach z Rossmana napisać, spróbowaliśmy i faktycznie
                                            fajne są. Nie tak kolorowe jak Pampersy, ale Lilcia widać na Pampersy uczulenie
                                            miała. Przy rossmanowskich znikły jej krosteczki z okolic pupki i sama pupka
                                            jest taka fajna bladziutka, a przy pampersach była trochę czerwona. Na
                                            chusteczki z pampersa też uczulenie ma.
                                            • mysza.82 Re: Głupie choroby 12.01.08, 23:54
                                              ech dziewczyny, co za glupi dziensad do popoludnia bylo ok, a potem nagle taaaki
                                              dol. smutno mi, wszystko mnie draznilo, chcialo mi sie plakac. nadal mi sie
                                              chce. maz taki wyrozumialy zajal sie mala. w koncu udalo mu sie tez ja uspic,
                                              teraz juz oboje spia. a ja siedze przed tym glupim kompem i nadal ryczec mi sie
                                              chcesad od porodu drugi raz taki dzien mi sie zdarzyl. baby blues? bez sensu.
                                              powinnam sie polozyc, ale jakos nie moge. jestem zla na siebie i glowa mnie
                                              rozbolala od tego wszystkiego. buuuuuuuusad
                                              • szamiran81 Re: Głupie choroby 13.01.08, 14:46
                                                Myszko Kochana trzymaj się. Mam nadzieję, że masz już dzisiaj lepszy dzień. Jak
                                                nie to zostaw Sofika z tatusiem i może wyjdź gdzieś do ludzi, kup sobie coś
                                                ładnego, mnie to zawsze pomagasmile
                                                • laura801 są takie dni....... 13.01.08, 17:17
                                                  Mysza ja też takie miałam i pewnie będę mieć, myślę, że to
                                                  hormony........uboczne uroki macierzyństwawink)))) rycz mała ryczwink))))
                                                  • miecka29 Re: są takie dni....... 13.01.08, 18:03
                                                    A ja oprucz zlego nastroju to jeszcze chora jestem, wszystko mnie
                                                    wkurza, maz, corka, na szczescie Max jest na tyle wyrozumaly ze
                                                    wiekszosc czasu spedza na spaniu........taka sie czuje matka Polka
                                                    jakby mnie nic dobrego juz w zyciu nie czekalo, czasem to mam taki
                                                    nastoj wlasnie, ze teraz to tylko dzieci, ja sie zestarzeje, bede
                                                    stara, maz mnie zacznie zdradzac, dzieci mnie oleja i tak sie to
                                                    wszystko skonczy, na szczescie nie dopada mnie to za czesto.....

                                                    w sumie to mam taki maly problem, wydaje mi sie ze juz nie pociagam
                                                    mojego meza, probowalam z nim o tym rozmawiac ale on bagatelizuje
                                                    problem, pytalam sie go czy mu sie jeszcze podobam, on jakos
                                                    strasznie przejal sie ojcostwem i tak jakos zeszlam na drugi plan, o
                                                    seksie nie wspomne, nie wiem czy to minie? nie wiem co sie stalo, on
                                                    tlumaczy mi ze moze mi sie tam jeszcze cos "popsuje" a dla mnie to
                                                    tylko takie gadanie, podejrzewam ze on wogole wszedl w taki okres ze
                                                    seks go malo interesuje, jest czuly, czesto mnie przytula, mowi ze
                                                    jestem dla niego bardzo wazna, ze kocha mnie za moje dobre serce i
                                                    za moj charakter (raczej charakterek), ale co do pozadania to jakos
                                                    tak wygaslo, zaczelam brac tabletki antykoncepcyjne zeby troche
                                                    zabic w sobie pociag, ale to nie jest rozwiazanie, nie chce go tez
                                                    zeby czul sie jakos przumuszany wiec czekam, i czekam, i jakos chyba
                                                    nic, nie pociagam go, a przedtem nie mogl przy mnie spokojnie
                                                    ulezecsmile) zaczynym sie martwicsad((
    • wroan Miecka 13.01.08, 20:43
      Oj dzieje się dzieje... Wiecie, ja już raz dzisiaj tutaj weszłam,
      napisałam coś ale mi skasowało i się zniechęciłam, mam nadzieję że
      tym razem będzie bez wpadek

      Fetrasia, przeprowadzaj się najlepiej klatkę obok smile Mam nadzieję że
      Filipek już lepiej. Wronka, dzisiaj w relacji WOŚP widziałam kawałek
      twojego parku - czy ta brejka śnieżna to trawniczek? To chyba wolę
      Łazienki smile) Jest tak cudownie, dzisiaj i wczoraj łącznie 3 godziny!

      Miecka, sprawa jest poważna. Może by zapytać kogoś znajomego co się
      psychologią para co z tym fantem zrobić. Chociaż mi to wygląda na
      przejściowy strres człowieka związany z nową sytuacją. A moze on się
      stresuje i boi się - przepraszam - że nie będzie mógł, bo zmęczenie,
      mały śpi obok itd? Ja co pwawda zaczęłam jakieś 5 tyg po porodzie,
      ale niezbyt często i z róznym powodzeniem, i zdarzało się że mężulek
      się wykrecał. Ale ostatnio uchować Boże rozkręcamy się i idzie to w
      coraz lepszą stronę. Chłopy mają z tym jakiś problem, ale ta prawie
      zawsze mija. Daj mu jeszcze chwilkę, ok? I obserwuj, obserwuj.
      • wroan Re: Miecka 13.01.08, 20:52
        Miecka, nie wyglądasz na matkę polkę. Dekolt do pasa, oko wielkie i
        figlarne, kibić wiotka i jest na czym oko zawiesić ogólnie. Więc nie
        pękaj kobito
        • mala_wronka Re: Miecka 13.01.08, 21:32
          wroan ma rację miecka twój ślubny ślepy by musiałbyć żeby ciebie nie
          chcieć!myśle że to nowa sytuacja i strach że coś udzkodzi bo
          przecież "tam" dziecko było i wyszłosmilemój też jakiś czas nie chciał
          a młody chłop powinnien być jurnysmileteraz ja nie chcę bo nie biore
          tabletek i cały czas mam wrażenie że w ciąży jestemsmile
          dzisiaj dzień pełen gości i nawet nie miałam kiedy wejść na forum,
          czuję się jak po odwykusmile my po raz drugi obchodzimy sylwestra bo na
          podlasiu tak jest. tzn chłopy obchodzą ja już przestałam, bo napoje
          im się skończyły i hajnowskim zwyczajem poszli pod nocnybig_grin kurcze
          dopiero 21.30 a ja mam wrażenie że 12.
          wroan to co widziałaś to nie był mój park, ale w parku nie lepiej,
          szczególnie że nieuprzątnienty śnieg na alejkach zamienił się w
          lodowisko i baaaaardzo ciężko się spaceruje.
          • szamiran81 Re: Miecka 13.01.08, 22:47
            Miecka mnie też sie wydaje, że mąż jeśli jest dla Ciebie taki czuły i troskliwy
            to boi się się, że może Ci ból sprawić. Może potrzebuje wyraźnej zachęty, albo
            sama go zmolestuj, jak sie domyślić sam nie może. Jakaś nowa seksowna koszulka,
            choć może już to próbowałaś. Myślę, że pewnie też nowa rola, w końcu ma syna, to
            ogromna odpowiedzialność, pewnie też zmęczenie przyczynia się do tej sytuacji.
            U mnie też temperamenty nasze ostygły, albo ja jestem zmęczona, albo mój luby,
            albo się prawi mała obudzi i tak to jakoś czasem wychodzi, a raczej nie
            wychodzi. Tak sobie myślę, czy wróci to nasze szaleństwo? A laska z Ciebie
            taka, że pociągasz pewnie nie tylko swojego mężasmile))

            A tak w nawiasie to mnie też coś bierze przeziębieniesad
    • fetraska Zabawy i inne.. 14.01.08, 10:49
      Miecka, z ciebie jest super laseczka, więc mąż pewnie rzeczywiście
      się boi , że coś ci uszkodzi, mój miał tak samo a teraz to ja muszę
      go hamowaćsmile
      Znalazłam super zabawę dla mojego Filipka, przywiazuje mu do nóżki
      balon pompowany helem na długim sznuraczku i jak tylko mały macha
      nóżkami( a macha nimi cały czas) to balon się porusza a Filip ma
      zabawę na 40 min- a ja mozliwość poszperania w necie.
      Wogóle to Filipek już bardzo ładnie bawi się na macie i oczywiście
      wszystko pcha do buzi i ślini się jak wściekły pies, gdyby nie
      śliniaczki to musiałabym go przebierać co godzinę.
      Aha choroba juz powoli mu przechodzi, a pogoda jest piękna więc
      wychodzimy na spacerki.
      Rety jak ten czas leci.... jeszcze tylko dwa miesiące i będzie
      trzeba wrócić do pracysad
      • dikande hej 14.01.08, 14:53
        Witamsmile Sporo mnie tutaj dyskusji ominęłotongue_out Mój Rufi uwielbia matę i zabawki na
        niej. Wszystko chwyta i pakuje do pyszczkasmile
        Problem ze zbliżeniami także i mnie nie ominął... Pierwszy raz odbył się tydzień
        temu i było masakrycznie. Blizna w kroczu boli, wnętrze też... Ciekawe czy to
        kiedyś minie... Tabletek nie biorę, bo źle się po nich czułam, ale nie ciągnie
        mnie do współżycia. Ból mnie zrażasad Mąż bywa przemęczony, więc też mogłabym
        pomyśleć (w sumie to tak czasem myślę) jak Mecka... Fakt, kompleksów mam wiele i
        to pewnie także powoduje brak chęci na bliskość z mężem...
        • mala_wronka Re: hej 14.01.08, 16:28
          Moje chłopy mają dzisiaj wolne więc zaraz po wczesnym obiadku
          wybraliśmy się wszyscy (+ kolega mieszkający sam bo żona studiuje)
          na dwa auta rodzinnie do rezerwatu żubrów. NIestety pod rezerwatem
          okazło się że żubry mają dzisiaj niedziele i dupa. Do domu nam
          sięwcale nie chciało wracać, co to za spacer samochodem. Więc po
          krótkim pomyślunku postanowiliśmy podjechać kawałek dalej i przejść
          się przez la do "miejsca mocy" proszę się nie śmiać naprawdę tak to
          się nazywa. Jest to polana w puszczy na której występuje silne dobre
          promieniowanie, są w specjalnym sposób poukładane kamienie (nie
          stonehenge ale prawiesmile)i podobno w dawnych czasach tam było miejsce
          kultu i druidzi. Na tabliczce napisane stało że co wrażliwsze osoby
          mogą poczuć mrowienie itp. i ja oczywiście czułamsmilespacer po lesie
          cudny, boski i rewelacyjny. Nie ma mrozu wiatru, słoneczko pięknie
          świeciło. Co tydzień chciałabym taki poniedziałek miećsmiledziecko
          jeszcze mi się nie obudziłosmileczyli śpi od 14smile żeby było jeszcze
          piękniej upiekłam biszkopta ze śliwkami i chyba sama zjem całego, a
          co tam i tak chcę przytyć(dziwnie prawda?)
          babki każda z nas ma jakieś kompleksy które nam wydają się okropnie
          widoczne i strasznie wpływają na naszą samoocene, ale ja przekonałam
          się nie raz że inni tego nie widzą!!To tylko my sami jakoś krzywo na
          siebie patrzymy. Jesteśmy wszystkie piękne bo urodziłyśmy piękne
          dzieci!I najważniejsze JESTEŚMY PRAWDZIWE! A cała reszta ...
          dikande mnie dalej bolismile
          • dikande Re: hej 14.01.08, 16:40
            Ja też chcę na taką polanęsmile Może nastawiłoby mnie to pozytywnie do siebie i
            życia...
            Wronko, dobiłaś mnie z tym bólemsad Teraz to ja na pewno już nie będę chciała
            zbliżyć się do meża...!!!!!smile
            Młody śpi, a ja robię porządki... Mam wrażenie ciągłego burdelu i szlag mnie
            trafia. Jak jest dziecko, to pełno jego gratów i ciasno w mieszkaniu normalniesmile
            Wronka - jesteś tak chuda, że jak na Ciebie patrzę, to normalnie mam kompleksy!!!!
        • wroan Re: hej 14.01.08, 16:35
          dziewczyny, grunt że mamy siebie smile

          Jakoś się to ułoży. Dziewczyny, czy wy także macie problem ze zbyt
          aktywnym maluchem? To znaczy w tym sensie, że mój ANdrzejek np na
          spacerze walczy ze snem bo go wszystko zbyt interesuje.I jak się
          zatnie w sobie i zamiast spać zbyt długo czuwa, to w koncu zaczyna
          płakac czy na spacerze, czy w domu. Zanim znowu zaśnie to ryk jest
          taki że hej. Nie żebym się tym specjlanie przejmowała, bo nic mu nie
          dolega, to jasne, ale zastanawiam się czy jest na to rada
          • wroan Re: hej 14.01.08, 16:41
            Fajny link - zabawy z dziecmi
            www.edziecko.pl/czas_wolny/1,79584,3897884.html
            • mala_wronka Re: hej 14.01.08, 17:18
              wroan gdzieś czytałam że dziecko około 3 m życia zaczyna być za
              bardzo zainteresowane światem żeby na spacerze spać i strasznie mu
              się nie podoba w gondoli bo nic nie widzi. Mój ma okienko w budzie i
              przez nie patrzy a czasem mu kłade budę żeby widział więcej, może o
              to andrzejkowi chodzi.
              dikande u mnie to taki dziwny ból, pieczenie, jakby otarta tam była
              więc doszłam do wniosku że czas się do gina wbarać tylko tu nikogo
              nie znam i mam stresa. A podobno jak kobieta za bardzo się denrewuje
              i nie może się zrelaksować to tam na dole się jakieś mięśnie
              zaciskają i dlatego boli.
              • dikande Re: hej 14.01.08, 17:32
                Tak, mój Rafał wszystko chce zobaczyć, a kiedy nie może to strasznie wyje... Na
                spacerku też nie specjalnie śpi, bo musi wszystko widzieć. No i w domu widzę, że
                spać mu się chce, płacze ale niestety - woli patrzeć jak coś robię... No a
                najlepiej zrobić samolocik i latać z nim po całym mieszkaniu...
                Z tym bólem to okropne, przecież to chyba kiedyś musi minąć....? Mam nadzieję.
                Chyba jednym porodem nie zepsułyśmy sobie życia seksualnego?tongue_out
              • szamiran81 Re: hej 14.01.08, 17:39
                To ja też trochę sobie ponarzekam, bo fatalny dzień dzisiaj mam. Jakiś wirus
                mnie dopadł. gardło i przełyk mnie boli, do tego głowa no i ogólnie wszystkie
                inne moje członki, dziecko dzisiaj wyjątkowo marudne i mnie wkurza, wstyd się
                przyznać. Zaraz potem mam wyrzuty sumienia, trochę na nią krzykłam dzisiaj, co
                ze mnie za matkasad Potem patrze na nią i myślę jak mogłam, przecież chce tylko
                mojej uwagi nie wie, że mnie wszystko boli. Poszłam do lekarza coś mi tam
                wypisała zobaczymy mam nadzieję, że Lilka się nie zarazi. Jeszcze potem nie
                mogłam znaleźć auta lubego i myślałam, że pojechał do domu, no i musiałam iść
                pieszo, bo ani telefonu nie wzięłam, a on tam czekał, tylko ja ślepa nie widziałamsad
                • mala_wronka zdrówka życzę 14.01.08, 21:10
                  ojj moje wy biedactwasmilecoś słaby dzień wszystkie dzisiaj macie,
                  mysza też mówiła mi na gg bo na forum jej zżarło wpis i nie miała
                  serca drugi raz pisać. A ja wam powiem nowość jutro będzie lepiej, a
                  jak nie jutro to pojutrze. Po każdej burzy prędzej czy później
                  wychodzi słońce, nie może być cały czas źle. Na poprawę humoru
                  polecam Grechute "świecie nasz"smilekocham grechute(nekrofilka ze mniesmile
                  oddajcie dzieci mężom i niemężom zróbcie sobie kąpiel z pianą,
                  świecami i kieliszkiem wina(tyle nam wolno) i dobrą książką od razu
                  będzie lepiejsmileboże jaka ja mądratongue_out
                  szamiran lilka na pewno się nie zarazi bo ma twoje przeciwciała i
                  wcale nie jesteś zła matka, każda z nas czasem by oddała dziecko
                  choć na godzinesmile
                  • szamiran81 Re: zdrówka życzę 14.01.08, 21:50
                    Kurczę, dzisiaj bym ją na całą noc oddała. Mam już 38'5, a mała za nic butli nie
                    chciała złapać, chciałam ją trochę dokarmić. No nic trzeba się męczyć. Jeszcze
                    mi tak przykro pisałam do mamy, że jestem chora i się tak źle czuję, niestety
                    nie wpadła na to, że mogłaby mi trochę pomóc. Całe życie człowiek musi liczyć na
                    siebie. Dobrze, że mam takiego wspaniałego mężczyznę,na niego zawsze mogę
                    liczyćsmile)))
                    • dzagaa20 Re: zdrówka życzę 14.01.08, 22:29
                      dziewczyny z tymi sprawami na pewno Wam przejdzie. My zaczelismy "ustawowo" smile 6
                      tygodni po porodzie (po wizycie u gina), bolalo, bolało, bolało i jeszcze raz
                      bolało i powiem szczerze, że z dobry miesiąc miałam uczucie rozrywania i
                      okropnego (o)tarcia w środku, ale w końcu odpuściło - od jakiś4 tygodni cieszę
                      się znów wspaniałym seksem bez żadnych bóli i dyskomfortu smile Wydaje mi się, że
                      to też sprawa braku nawilżenia nie uważacie?
                      • dikande Re: zdrówka życzę 15.01.08, 10:14
                        Masz rację, to również wina suchości "tych" okolictongue_out Chociaż za pierwszym (i
                        jak do tej pory - ostatnim) zbliżeniem, stosowaliśmy sporo żelu nawilżającego...
                        Czasem mam poczucie winy, szkoda mi męża. Biedak tyle już wytrzymuje w
                        celibacie, a mnie nawet ochota nie chce przyjść. Można stosować 1000 sposobów na
                        rozpalenie mnie, a te niestety stają się niewypałem. Dlatego Dzaga zazdroszczę
                        Ci wspaniałego pożycia!!smile
                        • mala_wronka Re: zdrówka życzę 15.01.08, 10:33
                          dikande może trzeba tak jak dzagaa zacisnąć zęby i przepchać
                          (przepraszam za określenie) rurebig_grin czyli miesiąć się pomęczyć a
                          potem będzie super. dzagaa a ty tak co dzień?? ja mam wrażenie że u
                          mnie jeszcze strach przed ciążą blokuje przyjemność. Ciągle mam
                          wrażenie że jestem znowu zapakowana, chyba test sobie kupie.
                          mówiłam że wstawiłam zdjęcia?
                          • szamiran81 Re: zdrówka życzę 15.01.08, 16:11
                            U mnie już dzisiaj lepiej. Dalej mam temperaturę, ale już nie taką jak wczoraj.
                            Moja mała jakby to rozumiała i grzecznie spała w nocy. Tylko karmienie o 2 i 5 i
                            spanie. Teraz tez usypia. Mam nadzieję, że jej przeciwciała pomogą i nie
                            zachoruje. Tak patrze na nią i nie mogę się nadziwić w jakim tempie się zmienia,
                            jak jest codziennie mądrzejsza. Tydzień temu normalnie dałam jej butelkę i
                            wypiła trochę, a wczoraj za nic nie chciała. Wypluwała wszystko, smoczka nie
                            złapała za nic tylko pierś i koniec. A ja już myślałam, ze ten problem mnie ominie.
                            Też dodałam parę nowych zdjęćsmile
                            • dzagaa20 Re: zdrówka życzę 15.01.08, 17:34
                              wronka jakby to powiedziec... mam męża erotomana big_grin to typowy facet, który co
                              kilka sekund myśli o seksie smile on najchetniej seksowałby się 24h na dobę - no
                              ale się nie da, więc robimy to różnie, czasami mamy tydzień gdzie codziennie
                              jest bara bara, a czasami po 2-3 dni przerwy. Ja się od Niego nauczyłam takiej
                              częstotliwości, bo sama wcale tyle bym nie potrzebowała, ale jakbyście wiedziały
                              co On potrafi wymyśleć w łóżku...ach naprawd ma milion pomysłów na różne
                              pozycje,zabawy itd. Uwielbiam to jak dba o moje potrzeby i pragnienia w łózku,
                              więc dla samej przyjemności patrzenia na te jego starania zaciskałam zęby przez
                              miesiąc i jazda big_grin No i rura przepchana i wszystko jest git wink
                              • dzagaa20 Re: zdrówka życzę 15.01.08, 17:40
                                a no i używaliśmy gumek z podwójnym nawilżeniem wtedy i też była lipa - a teraz
                                mam własne tongue_out

                                apropo gumek - chcieliśmy spróbować jakiś nowych ostatnio i kupiliśmy z
                                limitowanej edycji z unimila MAX LOVE przedłużające stosunek z środkiem
                                znieczulającym (benzokainą czy jakoś tak) i wiecie co? taka lipa, że oboje nas
                                znieczuliło tak, że nie dość że nie czuliśmy żadnego podniecenia, to jeszcze
                                obojgu nam znieczuliło tak "te" części ciała, że ich nie czuliśmy przez pół nocy
                                big_grin Debil to wymyślał ... No ale za niedługo idę do gina po jakieś tabsy anty bo
                                trochę się boję, że gumka pęknie - podobnie jak Wy wszystkie nie chcę znowu być
                                zapakowana smile
                                • dikande Re: zdrówka życzę 15.01.08, 19:06
                                  Dzaga gratuluję mężatongue_out Pożyczysz mi go na trochę? tongue_outPPPP
                                  A tak poważnie - mam wrażenie, że odkąd jest dziecko, nasze małżeństwo jest nie
                                  takie fajne, jak kiedyś... Brak czasu dla siebie, zero seksu, niezbyt wiele
                                  rozmów. Jednymi słowy - lipa. Mąż przemęczony, ja nie zawsze "gotowa"...
                                  Często doprowadza mnie to do załamania. Często też o tym rozmawiamy. Ale żeby to
                                  było lekarstwem...
                                • mala_wronka Re: zdrówka życzę 15.01.08, 19:09
                                  o boże dzagaa zakrztusiłam się kislem!!!Chcesz mnie babo zabić!?
                                  Hihihi znieczuliło wasbig_grin nie bał się ślubny że mu odpadniesmile))
                                  wnioske z twojej wypowiedzi wyciągam jeden, zacisnąc zęby i za
                                  ojczyznęsmile
                                  zdiełałam dzisiaj sałatkę z kaszą kuskus zobaczymy czy wyjdzie dobra
                                  jak tak to się podziele przepisemsmile
                                  • laura801 dzień dobry:))) 15.01.08, 19:52
                                    a może dobry wieczórwink

                                    ja dziś z mężem byłam na basenie i się wysaunowałam i było superwink

                                    ja już mam swoje nawilżenie od paru tygodni, a wróciło jak przestałam cyckiem
                                    karmić, bo hormony przy karmieniu piersią odpowiadają za suchość pochwy.

                                    ale włosy zaczęły mi się sypać.......muszę spadać
                                    • dzagaa20 Re: dzień dobry:))) 15.01.08, 21:43
                                      wronka wiesz ile my mieliśmy wtedy śmiechu??? ja to pół biedy bo znieczulona w
                                      środku, a on? biedny nie czuł go nawet przy sikaniu - myślałam, że umrę ze
                                      śmiechu big_grinbig_grinbig_grinbig_grin A najlepsze, że kupiliśmy 2 opakowania - mogę odstąpić tongue_out chce
                                      któraś? big_grin można się zajeździć na śmierć a orgazmu i tak nie będzie hahaha big_grin

                                      dikande - wyjątkowo mogę Ci go na jeden raz wypożyczyć tongue_out

                                      laura - ja mam ten sam problem...straaaaaaaasznie mi włosy wypadają uncertain już dobry
                                      tydzień gdzie się nie obejrzysz to całe mieszkanie w moich włosach...

                                      aha i ja też nauczyłam Natalkę samolociku i teraz już zwykłe noszenie na rękach
                                      nie pasi...tylko samolocik uncertain

                                      ps.wronka - chcę przepis koniecznie na sałatkę i receptę na to żeby schudnąć tak
                                      jak Ty smile
                                      • mala_wronka Re: dzień dobry:))) 16.01.08, 09:49
                                        dzagaa ja bym chyba umarła ze śiechusmilerecepta na schudnięcie w moim
                                        przypadku to karmienie piersią i chyba genetyczne uwarunkowania bo
                                        nigdy nie miałam problemów z wagą. Teraz nawet się boję że za bardzo
                                        schudne, farfocel ze mnie wszystko wyssiesmile
                                        Sałatka pyszna. Oto przepis:
                                        250 g kaszki kuskus
                                        dwa duże pomidory
                                        długi ogórek
                                        1 cebula
                                        1 cytryna ( ja o niej zapomniałam i też było oksmile))
                                        2 duże pęczki natki pietruszki
                                        pęczek szczypiorku
                                        7 łyżek oliwy sól i pieprz do smaku
                                        Pomidory wyparzyć i obrać ze skórki, wyjąć nasionka i pokroić w
                                        kostkę. Ogórka obrać i zetrzeć na grubej tarce (duże oczka), cebulę
                                        w bardzo drobną kostkę, szczypiorek i pietruszkę dość drobno
                                        posiekać (u mnie było średnio drobno i też fajnie)dodać kaszkę
                                        kuskus wciśnąć cytrynę, albo i nie(ciekawe jak to z nią smakujesmile)
                                        dodać oliwę i trzy łyżki wody. Wymieszać, zakryć miskę folią i na 3
                                        godziny do lodówki. Przed podaniem posolić i popieprzyć. i wsiosmileja
                                        następnym razem dodam do niej ugotowaną pierś z kurczaka bo moje
                                        chłopy mięsożerne.
                                        Jak ktoś ma jakiś fajny przepis na sałatkę to ja chcę bo uwielbiam w
                                        kuchni siedziećsmile
                                        • dikande Re: dzień dobry:))) 16.01.08, 10:50
                                          Wronka - karmię piersią i nadal czuję się i wyglądam jak wieloryb...
                                          Do tego nie jem wiele, a jakoś nic mi nie ubywa. Szlagsad
                                          Dzaga - Twój mąż ma taki temperament, że na jedną noc wystarczyłby mi ;DDDD
                                          Włosy też mi lecą i są wszędzie. Młody ma je ciągle w piąstkach, a potem
                                          problem, bo pakuje do buzi.
                                          Samolocik to najfajniejsza zabawasmile Dziś Rafał zaliczył bliskie spotkanko z
                                          naszym królikiemtongue_out Tylko dziad ma straszne kudły, więc trzeba uważać, by syn nie
                                          wytargałwink
                                          • miecka29 Re: dzień dobry:))) 16.01.08, 13:38
                                            Hej dziewczyny, nie bylo mnie chwilke bo mi internet nie robil.....
                                            Dziekuje Wam za slowa pocieszenia, macie racje nie ma sie co za
                                            bardzo przejmowac, nawiasem mowiac w dzien kiedy Wam sie zalilam na
                                            meza to zaszalelismysmile)), doszlam do wniosku ze moj slubny lubi byc
                                            chyba adorowanysmile, poprzytulalismy sie troszke, zalozylam nowa
                                            pizamke w panterke, ktora dostalam od tesciowej i ktora bardzo
                                            spodobala sie mojemu mezowi i tak jakos od caluska do caluska, niby
                                            nic, a jednak go skusilam......wiec moze wroci wszystko do normy.
                                            Moj slubny jest juz taki jakby to powiedziec troszke starszy, juz go
                                            40 sciga, a dziecko to bylo jego marzenie, a nie mogl odpowiedniej
                                            kobiety spotkac (dawczynismile), wiec sadze ze w tak dojrzalym
                                            ojcostwie wiecj mieszka stresusmile)Ale zeby nie bylo cudnie to po
                                            calym zamieszaniu zaczelam krwawic i jutro ide do lekarza, w trakcie
                                            na szczescie mnie nic nie boli i nie piecze, ale od kiedy biore te
                                            tabletki to jakos gorzej sie czuje, juz drugi raz krwawie, mam
                                            zawroty glowy i takie jakby dusznosci, chyby to oddstawie.......

                                            Co do odchudzania to potwierdzam ze karmienie piersia pomaga
                                            schudnac, ja sie wybieram na silownie jak sie tylko moja mama
                                            przeprowadzi, przynajmniej raz w tygodniu, coprawda masarzystka u
                                            ktorej "naprawialam" sobie plecy po ciazy mowila ze silownia to nie
                                            najlepszy pomysl, ze efekt moze szybki i ladny ale ze dla kregoslupa
                                            i stawow zabojstwo, ze basen najlepszy, coz raz w tygodniu to sobie
                                            chyba jedna pomorduje te moje stawy, nie moge sie zaniedbacbig_grin, a
                                            basen polecam, raz w tygodniu poplywac i odrazu lepsze samopoczucie,
                                            ja akurat nigdy nie stosowalam zadnych diet, lubie zjesc, wychodze z
                                            zalozenia ze lepiej jesc wszystko co sie lubi a pozniej poprostu
                                            zafundowac sobie troche ruchubig_grinD



                                            • mala_wronka Re: dzień dobry:))) 16.01.08, 14:25
                                              miecka bardzo zdrowe podejście do odchudzania masz!ja też tak
                                              uważam, oczywiście trzeba znać umiar w jedzeniu tego co się lubibig_grin
                                              dikande spadnie waga prędzej czy późńiej, zobaczyszsmile
                                              dobra lece robić obiad, dziś rissoto
                                              • dzagaa20 Re: dzień dobry:))) 16.01.08, 18:10
                                                ale lepiej prędzej niż później no nie dikande? ja też już się doczekać nie mogę
                                                mojej poprzedniej wagi sad a ona cholera znowu stoi w miejscu sadsadsad
                                                wronka - ja na jutro planuje risotto i może tez jutro zrobię tą sałatkę smile thx
                                                za przepis!
                                                • dikande Re: dzień dobry:))) 16.01.08, 19:16
                                                  A no tak Dzaga... Mnie stanęło na 69/70 kg i ani ruszsad Do tego wkurza mnie fałd
                                                  skóry na brzuchu. Chyba nigdy nie zniknie. Jak już tak narzekam, to powiem że
                                                  nadal mam ciemną krechę na brzuchu i pępek brązowy, który wygląda na brudny.
                                                  Okropnewink
                                                  Młody od kilku dni mocno zarzuca nogi na brzuch, stąd łatwiej mu się obrócić na
                                                  boksmile Ćwiczy to ciągle i nie odpuszczawink
                                                  • wroan Re: dzień dobry:))) 16.01.08, 22:16
                                                    Miecuniu kochana mój ma 49 i też żąda być adorowany skubany. Zaraz
                                                    się zbieram bo rzuca mi spojrzenia zaczepne i czuje że dzisiaj chce
                                                    bardziej, len skubany. A wiecie, tak mi przyszło na myśl, że ta
                                                    oziębłość przez pierwszych kilka miesięcy czy tygodni to jest
                                                    naturalna ochrona przed następną ciążą, co o tym sądzicie? Ja
                                                    wkażym razie oziębła nie jestem ale nie mogę sie rozwijać bo rzuca
                                                    mi nad głową spojrzenia na kompa. See you laski
                                                  • dikande Re: dzień dobry:))) 16.01.08, 22:44
                                                    Coś musi być z tą oziębłością. Ja nadal niestety taka jestem. Powala mnie fakt,
                                                    że Wy nie... No ale kiedyś musi mi minąćsmile
    • fetraska Re: rozpakowane 17.01.08, 08:28
      Ostatnio jestem tak zalatana że nawet nie mam czasu siąść do
      komputera a to wszystko za sprawą załatwiania formalności związanych
      z zakupem nowego mieszkania.
      Biurokracja panująca we wszystkich instytucjach mnie przeraża.... i
      te stosy papierków które trzeba załatwić - koszmar.
      Ale takz drugiej strony to już sie cieszę na myśl o urzadzaniu
      mieszkaniasmile
      Wronka sałatka jest pysznatongue_out nawet weronika się ją zajadała, tylko
      mąz mięsożerca stwierdził, że za duzo w niej zieleniny(czyli natki),
      ale posłusznie jadł i chwalił. Jako że ta słatka kojarzy mi sie z
      kuchnia turecka to zrobiłam go niej grillowane szaszłyczki z mięsa
      mielonego i papryki i miałam szybka i smaczna obiado-kolacjęsmile
      Przygotowując kuskus(pierwszy raz) zachowałam się jak typowa
      blondynkasmile, źle przeczytałam sposób przyrządzenia i pół szklanki
      kaszki zalałam 1 litrem wody. Poprostu źle zinterpretowałam zapis
      1:1smile
      Na szczęście robiłam tylko pół porcji więc jak tylko się
      zorientowałam co narobiłam to miałam jeszcze produkty by sie
      poprawićsmile
      Wronka- kuchareczko jak masz jeszcze jakieś ciekawe i szybkie
      przepisy no to dfawaj bo ja w najbliższym czasie nie będę miała zbyt
      wiele czasu na gotowanie, a przecież córka i mąz muszą coś jeść- ja
      nie muszę bo też jeszcze ze 4 kilo mi zostałosad
      Laura no daj te ćwiczenia, co tylko ty chcesz być laseczką?smile
      • mala_wronka Re: rozpakowane 17.01.08, 10:27
        fetraska ja kuskus wrzuciłam suchy do miski,ciekawe jak smakowałoby
        z mokrym?hmmsmilenie zazdroszcze walki z urzędnikami,za to zazdroszcze
        mieszkania, ja może za 6lat osiade gdzieś na stałe jak Filip do
        szkoły będzie musiał iśćsmilea tak ciągle w "pięknych" wynajmowanych.
        kurde dzieck mnie zaczepia nie moge pisac
        • dzagaa20 Re: rozpakowane 17.01.08, 10:46
          dikande ja też stoję na 69/70 i nic nie leci w dół... a przed ciążą samą ważyłam
          64,bo trochę mi się przytyło (praca biurowa i zero ruchu dała się we znaki),a
          tak to zawsze ważyłam 60kg - co prawda do mojego wzrostu to niedowaga jest ale
          zawsze się dobrze z nią czułam...

          wronka - sałatkę zrobię dzisiaj. a jakie Ty robiłaś risotto? klasyczne czy z
          jakimiś nowościami? bo u Ciebie to bardzo prawdopodobne smile Ja chyba zrobię je
          dziś jakoś inaczej... tylko jeszcze nie wiem jak - liczę na pomysły wink
          • wroan wysyłam płytkę 17.01.08, 11:00
            Dziewczyny, wysyłam dziś płytkę do Chorzowa, Wieliczki, Hajnówki,
            Brwinowa, a Fetrasce nie wyślę, tylko się z nią zobaczę. Gdzie
            kochana to mieszkanie?? Miecka, wyślij mi adres na wroan@gazeta.pl,
            wyslę ci płytke z cudnymi kołysankami.

            Ja co prawda jestem smutno pogodzana z moim rozmiarem 46, ale
            wiszący fałd mnie wkurza, więc proszę laura wysłać mi ćwiczenia też.
            Nie bądź taki szaprag samolub.

            A tobie wronka muszę załatwić film który w lepszym świetle stawia
            twój ulubiony region POlski, czyli północny wschód, ten film to U
            Pana Boga w ogródku w reżyserii mojego szefa. Film jest piękny,
            wzruszający, zabawny, zresztą na pewno znasz pierwszą część. A poza
            tym dzieje się latem w dużej miezre smile

            Lece na spacer i na pocztę, pa
            • dikande Re: wysyłam płytkę 17.01.08, 11:17
              Dzięki Wroanko - będziemy czekać na płytkę z niecierpliwościąsmile
              Szaszłyki grilowane z mielonego brzmią świetniesmile A ja nie wiedzisłam co dziś na
              obiad zrobić. A może macie coś do zaproponowania?smile Podziwiam Was laski - mnie
              to się nie chce gotować odkąd w ciążę zaszłam. Wcześniej uwielbiałam i
              kombinowałam, by codziennie było coś fajnego...
              Przed ciążą ważyłam ok. 64kg, a daaawno temu - bo w średniej szkole - 72wink
              Odchudzanie stało się moją katorgą, bo przerodziło się w anoreksję, ciąża
              uratowała sprawęsmile Zaczęłam wtedy jeśćwink
              Mój Rafcio marudny coś właśnie, tylko chce by gadać do niegosmile
              • mysza.82 Re: wysyłam płytkę 17.01.08, 12:05
                czesc dziewczyny! dolek mi po 3 dniach przeszedl, ale kompletnie nie mialam
                kiedy sie dopisac, bo albo sofik odmawia wspolpracy, albo zalewam sobie kuchnie
                woda, ktora potem zbieram przez godzine - calkiem frapujaca rozrywka, ale nie
                polecam.

                podziwiam dziewczyny, ze tak gotujecie i takie pozbierane jestescie i w ogole.
                ja podobnie jak dikande, odkad w ciaze zaszlam, gotowac mi sie nie chce. w ogole
                srednio mi sie chce cokolwiek niestetyuncertain dobrze, ze chociaz waga, powoli, bo
                powoli, ale idzie w dol. obecnie jest 52.3, wiec odkad wyszlam ze szpitala juz
                prawie 6,5kg - wychodzi troche ponad 2kg na miesiac, mysle, ze to takie zdrowe
                tempo. przed ciaza 49 bylo, ale dopiero przy 47 bede sie dobrze czula, wiec
                jeszcze troche to potrwa.
                to jeszcze sie pochwale, ze sofik wazy juz sobie 5430g i mierzy 62cm, czyli wg
                tabel idealny 4miesieczniak - nie wiem, po kim ona tak rosnie (po listonoszu wg
                wronki), 11cm w 3mwink
                • mala_wronka Re: wysyłam płytkę 17.01.08, 15:38
                  wroan pewnie że znam "u pana boga za piecem" ale drugiej części
                  faktycznie nie widziałam. Ja już się powoli przyzwyczajam do
                  podlasia, ma swoje plusy jednaksmileno i mimo wszystko mnóstwo różnic
                  widzę, niektóre są strasznie śmieszne. Chciałam znaleść babcie na
                  targu która by miałam niepryskane jabłka i marchewki, takich babć
                  niet, nie opłaca im się. A szkoda bo zawsze to dla małego zdrowiej.
                  Właśńie jestem w trakcie zastanawiania się czy dać mu słoik czy
                  warzywo ze sklepu(naszpikowane chemią i innymi duperelami)
                  na spacerze dzisiaj nie byłam bo Filip ma katar, a mnie gardło boli.
                  I dzieć szaleje bo nie wyspany, a w domu jakoś mu spanie nie idze
                  30min maks.
                  gotować kocham i cały czas szukam przepisów na coś fajnego. TYlko
                  teraz nie zawsze mam czas żeby robić, ale sałatki są szybkie więc
                  częśto się zajadamy.
                  • laura801 Re: wysyłam płytkę 17.01.08, 19:41
                    cześć dziewczyny, ja byłam dziś z mężem na strzelnicy, strzelałam z broni palnej
                    i nie wyszłam z prawywink))

                    ja ważę obecnie 71kg przy 171 cm wzrostu i dalej zbijam wagę, Wroanka dziś
                    Fetrasce przez gg napisałam najprostsze ćwiczenia na świecie na 15 minut, bo jak
                    zapodałam sobie maraton to codziennie nie ćwiczyłamwink))) a ćwiczyć trzeba
                    codziennie i konsekwentniesmile))

                    Mysza do jakiego wzrostu tyle ważysz kruszyno???wink ja na studiach ważyłam 50 kgwink))

                    Wroan zapomniałam ci napisać adres,trudno przepadło, 2 razy na pocztę nie
                    będziesz lataćwink)) a kiedy to spotkanie u Ciebie po Nowym Roku?wink
                    Musisz sie wyrobić przed parapetówą u Fetrasismile)))

                    Do końca roku też zamierzam kupić mieszkanie, oj jakbym chciałasmile)))

                    A gotować nie cierpię, ale dobrze chociaż, że jak coś zrobię to dobresmile))
                    • mala_wronka Re: wysyłam płytkę 18.01.08, 10:14
                      laura widzę że przygotowujesz się do powrotu do pracy, chyba już ci
                      brakuje, co? no to ładnie na studiach wyglądałaś!ja ważę 50 ale mam
                      7 cm mniej i i tak uważam że cosik za mało, tylko kurna jakoś
                      dziwnie się to rozkłada i w rączkach i nóżkach mało, na ramionach
                      kości wystają a na brzuchu oponka, jak od lat mówie że wyglądam jak
                      murzynek z sudanusmile)
                      choliba jakieś choróbsko mnie bierzesad((bezsensu taka pogoda
                      • laura801 nowe produkty 18.01.08, 11:55
                        no taki ze mnie typ, że w domu długo nie posiedzę, nie mówiąc o kuchniwink
                        ale korzystając z okazji, ze Olaf śpi obrałam ziemniaki, zrobiłam surówkę z
                        kiszonej kapusty, marchwi i jabłka oraz przygotowałam rybę do smażenia, bo
                        piekarnik tu nie działasmile))

                        Olek za tydzień kończy 4 miesiące i powoli zaczynam mu wciskać nowe produkty,
                        średnio to wychodzisad(((((

                        Zaczęłam od soku ze słodkich jabłek hippa- miał minę "mama co tu k.......dałaś",
                        krzywił się i wszystko wypluł- próbowałam na 2 sposoby butlą i łyżeczkąwink

                        łyknął sok marchwiowy hippa z butli, dziś mu dałam na spróbowanie papki z
                        marchwi gerbera, to się tak wkurzył, że biedne dziecko musiałam uspakajaćwink

                        w końcu zmieszałam sok z jabłka z mlekiem i łyka....

                        Wronka, Fetraska jak postępować??? czekać, próbować????
                        • fetraska Re: nowe produkty 18.01.08, 12:06
                          PRÓBOWAĆ!!, ale....rozsądnie. Nie wciskaj mu na siłę, to są nowe
                          smaki i inna konsystencja, więc dziecko musi sie przyzwyczaić.
                          Odczekaj dzień , dwa usokoisz sie ty i Olafek i wtedy ponówcie
                          próbę. Możesz zamiast tej papki z marchewki spródowac jabłka- jest
                          słodsze a przecież mleko które do tej pory pije tez jest słodkawe w
                          smaku- może to szybciej załapie.
                          Cały czas zadziwia mnie fakt jak te nasze dzieci szybko rosną ( a
                          przecież już jedno odchowałam)

                          Pogoda jest do bani i nic mi się nie chce...

                          Filip spi wiec moge posiedzieć przy kompie, moze znajde jakis fajny
                          przepis na coś do jedzenia, bo narazie tylko zupe ugotowałam.
                          Ja i weronika bardzo lubimy zupy, ale mój mąz uważa, ze zupę to może
                          zjeść na sniadanie, a nie na obiad bo sie nią nie najadasmile

                          Kiedy w końcu będzie normalna zima?!
                          • dikande Re: nowe produkty 18.01.08, 17:17
                            A my jeszcze nie wprowadzamy nowego jedzonka. Od czego zacząć? Mnie to przeraża...
                            Mój mąż zaś, jadłby tylko zupysmile Poza tym nie jest wymagający w sprawach
                            jedzenia, no i je niewiele... Często denerwuje mnie fakt, że nie mogę robić
                            dwóch dań, bo nie dojada i zostawia na kilka następnych dni. Wtedy szlag mnie
                            trafiawink
                            Dziś opuściłam budę w wózku i podwyższyłam dno wózkasmile Rafcio był wręcz
                            podniecony widokami, a oczy miał jak pięć złotychtongue_out
                            • miecka29 Re: nowe produkty 18.01.08, 19:54
                              Ja to sobie tak raz na jakis czas poczytam i pozniej moge pisac na
                              kilka tematowsmile)

                              1. ja wagi w domu nie posiadam bo po co sie denerwowac, uwazam ze
                              wyznacznikiem jest raczej ladna sylwetka a nie wagasmile)
                              2. Moj 9 kg maluszek urosl w przeciagu 11 tygodni 13 cm, wiec teraz
                              godnie obnosi rozmiar 68, jabuszko tez mu smakuje, tak mu troszke
                              zcieram lyzeczkasmile
                              3. co do checi na sex, to po jakim czasie wraca, chociaz nie zawsze,
                              ja przy pierwszym dziecku pociagu do mojego pierwszego meza juz nie
                              odzyskalam, ale nie problem tkwil w corce ale w mezu, teraz pociag
                              odzyskalam bardzo szybkosmile)
                              4. kupujcie jedzonka tylko w sloikach, jesli nie znacie pochodzenia
                              warzywek, jesli to nie sa uprawy ekologiczne to wiecej bedzie szkody
                              niz pozytku, moja lekarka tez mi powiedziala ze lepiej ze sloiczka
                              niz ze sklepu.....

                              5. co do salatki to ja nie czytalam tego przepisu ale tez mam
                              przepis na salatke z kaszki kuskus: do miski wsypuje kaszke i
                              zalewam ja wrzatkiem tak zeby woda byla ponad kaszka okolo 1 cm, po
                              ostygnieciu dodaje drobno pokrojony: ogorek, cebulke, papryke
                              czerwona, oraz dwie puszki tunczyka w oleju, doprawic sola i
                              pieprzem do smaku, polecam dla kogos kto lubi rybki.....co do
                              proporji to podalam Wam na taka przecietna miske na saltkesmile)
                              • szamiran81 Paskudny wirus:( 18.01.08, 21:08
                                Cześć dziewczyny. Mnie dopadł paskudny wirus, nie mogę się wyleczyć, choć
                                Amotaks biorę. Miałam taką gorączkę, że ledwo się mogłam ruszać. Straszny kaszel
                                mnie jeszcze męczy i katar, mam wrażenie, że płuca wypluję.
                                Lileczka się jak na razie jeszcze nie zaraziła, na całe szczęście, bo nie wiem
                                co by było. Nie wiem czy nie stracę pokarmu, bo mam już coraz mniej, a mała się
                                najeść nie może. Z butlą dalej walczy, choć już coraz mniej opornie. Herbatkę
                                wypiła, to chyba to mleko jej nie smakuje, próbowałam Bebilon i Nan. Idę się
                                położyć, bo padam już z nóg.
                                Wroan, dziękuję za płytkę, będę wypatrywać listonoszasmile
                                • mysza.82 Re: Paskudny wirus:( 18.01.08, 23:16
                                  szamiran, alez Cie los doswiadcza! trzymaj sie!

                                  ech, myslalam, ze cos popisze, ale sofik nadal nie spi o tej porze i chyba musze
                                  pomoc mezowi - probujemy ja uspic na zmiane od 21ejuncertain
                                  • wroan Re: Paskudny wirus:( 19.01.08, 11:29
                                    Szamiran, kup sobie taki lek homeopatyczny Limphosil Forte. Mi to
                                    dał lekarz jak starciłam pierwszą ciążę. ja myślałam że to placebo,
                                    ale niesamowicie mnie wzmocniło, od tego czasu w ogóle nie choruje.
                                    A cąłe życie się wzmacniałam, nawet z wlasnej woli brałam zastrzyki,
                                    możecie to sobie wyobrazić. I nagle minęło jak ręką odjął. Tylko nie
                                    wiem czy można na karmienie, sprawdze jak kupię.
                                    Wczoraj przyszedł do Andrzejka pan pediatra i się zachwycił
                                    dzieckiem. Młody na widok wąsów pana doktora wybuchnął długim
                                    szczęśliwym śmiechem i śmiał się cały czas, zwłaszcza podczas
                                    badania stetoskopem. Pan doktor ocenił go jako nad wiek
                                    rozwiniętego, mały piarowiec skubany smile Ma po mamusi, specjalistce
                                    od public relations smile wyssał autokreację z mlekiem matki.
                                    Która jeszcze nie dała adresu, wysyłać, przy okazji wam nadam
                                    płytki.
                                    • mala_wronka Re: Paskudny wirus:( 19.01.08, 13:29
                                      mnie też coś wzieło, kaszle jak stary dziad i próbuje się wyleczyć
                                      bez antybiotyku. Trzymajcie kciuki!!Mały jak narazie tylko katar i
                                      oby nic więcej nie było bo w piątek mamy iść się szczepić, trzeci i
                                      ostatni w pierwszym roku raz!
                                      co do jedzonka to przymieżamy się do jabłka ale dalej nie
                                      rozwiązałam problemu słoik czy sama. Próuje znaleść nie sklepowe
                                      jabłko, bo z tego co wiem to de w słoikach są gotowane a ja chciałam
                                      surowe małemu dać bo więcej witamin. Jak na razie dostał dzisiaj
                                      jedną łyżeczkę kaszki Sinlac(ja ją jem bo zawiera wapń i białko nie
                                      krowie więc ratuje moje zęby) podobało mu się strasznie, cieszył się
                                      jakby w totka wygrałsmile)tylko nie wiem czy tak mu jedzenie smakowało
                                      czy karmienie łyżeczką, bo z łyżeczki nawet niesmaczny syrop wypijesmile
                                      laura może spróbuj kaszki pół na pół z jabłuszkiem?może wtedy mu
                                      będzie smakowało.
                                      wroan wcale się nie dziwię, temu co twój pediatra powiedział.
                                      Andrzej wygląda na sprytne i szybko rozwijające się dziecię. Taki
                                      mały mądrala będzie jak Olaf smile)sprawdź koniecznie czy można ten
                                      homeopatyczny lek brać przy karmieniu bo chciałabym nie chorować, a
                                      ostatnio szybko łapie. Ta durna pogoda! Ja chcę mrozu!!!!!nie idę
                                      dzisiaj na spacer więc ciężki dzień mnie czeka, będe twardasmile
                                      • fetraska Re: Paskudny wirus:( 19.01.08, 13:58
                                        I ja tez nie ide dzisiaj na spacer, co to za zima, że nie ma mrozu i
                                        śniegu? Wronka przyjeżdżaj do Warszawy, może znowu przywieziesz tu
                                        zimę?smile
                                        Weronika w tamtym roku dostała sanki na których była ze dwa razysad

                                        Ja aby się wzmocnić łykam garściami rutinoscorbin + witaminy dla
                                        karmiących, ale i tak mam ciagnacy sie od dwóch miesięcy katar i
                                        garściami wypadaja mi włosy, pewnie niedługo będe łysasmile

                                        Wrzuciłam na bobasy zdjęcie na którym ewidentnie widac, że Filip to
                                        małe ksero mojego mężasmile

                                        Wroan, jak tylko zmieni sie pogoda to mam nadzieję, że umówimy sie
                                        na wspólny spacersmile

                                        Laura, wytrwale ćwiczę( co prawda to dopiero trzy dni) dzięki za ten
                                        zestaw, bardzo mi pasuje i nie zabiera zbyt wiele czasu , a poza tym
                                        sprawia, ze czujete mięśnie nad którymi pracuję tzn. mam zakwasysmile

                                        A za wszystkie chorowitki i maluchy trzymam kciuki- nie dajcie sie
                                        chorobie!!
                                      • mysza.82 Re: Paskudny wirus:( 19.01.08, 14:01
                                        wronka, no to za Ciebie tez trzymam! bez sensu tak chorowac, prosze sie wziac w
                                        garscwink
                                        mi sie zdaje, ze ciaza wzmocnila moj system odpornosciowy. troche to chyba
                                        przeczy logice, ale rzeczywiscie odkad zaciazylam tylko raz na poczatku jakies
                                        przeziebienie mnie dopadlo, potem juz az do teraz nic. nawet jak meza zlapalo, a
                                        on baaaardzo rzadko cos lapie, to na mnie nie przeszlo. a wczesniej chorowalam z
                                        zatrwazajaca czestotliwoscia - wszystko sie mnie czepialo. stad moj wnioseksmile

                                        laura ja mam 152, w porywach do 154cm wzrostu! takze wiesz, te 52kg to na mnie
                                        widac (ze nie wspomne o 66,5kg ktore osiagnelam na koncu ciazy). dla porownania
                                        mamy taka wronkewink 164cm wzrostu i 50kg wagi (dobrze mowie?). mysle, ze to
                                        obrazuje sprawewink
                                        ale cwicze! cwicze! bedzie dobrzewink
                                        • wroan Re: Paskudny wirus:( 19.01.08, 18:32
                                          Własnie mam w domu próbę sił. Mąż rozmawia z Andrzejkiem na
                                          leżaczku, na to wchodzi nasz kot i wskakuje Pawłowi na kolana
                                          patrząć prowokująco na małego. I tak przegra tę walkę smile

                                          Wronka jak sam nick wskazuje jest MALA smile
                                          Dziewczyny zdrowiejcie!
                                          • szamiran81 Re: Paskudny wirus:( 19.01.08, 20:12
                                            Staram się jak mogę. Dzisiaj jest już lepiej, teraz vajrusy atakują lubego. Mam
                                            tylko cichą nadzieję, że małą nie złapie.
                                            Dzisiaj wcisnęliśmy jej butlę i chyba bebiko jej posmakowało, wypiła 90 ml
                                            dopchała się cycusiem na dwa razy i usiłujemy ją uspać. Taki z niej mały żarłok,
                                            a moja waga nieubłaganie stanęła na 66 kg. A wzrostem też nie grzeszę 165cm.
                                            • mala_wronka Re: Paskudny wirus:( 19.01.08, 23:15
                                              pojawił się katar i dziadowski kaszel, zaczyna rosnąć temperatura,
                                              jutro albo całkowicie polegne, albo ósmym cudem świata ozdrowieje.
                                              Wstawiłam nowe zdjątka.
                                              Dzagaa ale Natalka jest fajnie okrągłasmile
                                              • szamiran81 Re: Paskudny wirus:( 20.01.08, 19:09
                                                Wronka chyba dopadło Cię to co mnie. Zaczęło się od bólu gardła.
                                                Dzisiaj byliśmy w szpitalu, z małą niestety jej też nie ominęło, od wczoraj ma
                                                wysoką temperaturę i stwierdzili, że gardło zaczerwienione, tak to w stanie jest
                                                dobrym, zbadali mocz, obejrzał ją laryngolog i mam podawać Bactrim 2X2 ml. Także
                                                Wronka jutro pędź do lekarza.
                                                • wroan Re: Paskudny wirus:( 20.01.08, 21:47
                                                  Biedactwa! My na szczęscie w superformie i tegoż wam życzymy.
                                                  Zdjęcia pociech super wypasione smile
                                                  • mala_wronka Re: Paskudny wirus:( 21.01.08, 09:44
                                                    hej szamiran chyba nie jest z nami tak źle bo kaszel już przeszedł
                                                    (na nieślubnegosmile)trochę kataru zostało i chrypki z rana. Pomógł mi
                                                    chyba bioparox takie ochydne coś do piskania do gardła. A Filip tfu
                                                    tfu trzyma się. Dziś skończył 4m, zaczął 5 więc wyganiam nieślubnego
                                                    do sklepu po słoik z jabłkiem. Czytałyście o tym, żeby od 5m
                                                    dzieciom karmionym piersią podawać niewielkie ilości glutenu w
                                                    jedzeniu? Co ulotka to inaczej napisane muszę pogadać z mamą.
                                                    Dostałąm próbki od bobovitybig_grin dwa słoiczki, kaszkę i bardzo fajny
                                                    kalendarz żywienia. Jednak wypełniane w szpitalu kupony coś dałysmile
                                                  • mysza.82 Re: Paskudny wirus:( 21.01.08, 10:00
                                                    powtorze sie, ale kurcze no, zdrowka zycze!
                                                    u nas chwilowo pogoda piekna, od kilku dni bardzo tez cieplo, gdyby nie
                                                    kalendarz, twierdzilabym, ze to wiosna. wczoraj na spacerze calkiem sporo
                                                    stokrotek wypatrzylam - moim zdaniem przesadawink
                                                  • fetraska Re: Paskudny wirus:( 21.01.08, 10:11
                                                    No widać że weekend się skończył, bo zdecydowanie gwarniej się tu
                                                    zrobiłosmile
                                                    ja muszę jeszcze dwa tygodnie poczekać z dokarmianiem Młodego,
                                                    ciekawe Wronka jak twój przyjmie te nowości?

                                                    Pogoda paskudna, więc znów ze spaceru nicisad
                                                  • mysza.82 Re: Paskudny wirus:( 21.01.08, 10:48
                                                    dziewczyny jak to jest z tym wprowadzaniem nowych pokarmow? bo widze, ze juz
                                                    zaczynacie, czyli po 4 miesiacach rozumiem. ostatnio bowiem juz kilka razy
                                                    wyczytalam, ze do 6m wystarcza mleko matki, a dokarmianie przed osiagnieciem
                                                    tego wieku jest ciagle jeszcze duzym obciazeniem dla watroby i nerek. i ponoc
                                                    WHO podaje wlasnie 6m jako graniceuncertain nie powiem, zeby mi sie to podobalo, bo juz
                                                    mnie korci, zeby sofikowi cos nowego lyzeczka podawacwink
                                                  • fetraska Nowe jedzoko:) 21.01.08, 11:30
                                                    Mysza, z tym dokarmianiem to jest tak:
                                                    - jeżeli dziecko jest karmione butlą to nowe pokarmy wprowadzamy od
                                                    4 m.ż
                                                    - jeżeli dziecko jest karmione piersią to do 6 m.ż mleko matki mu
                                                    wystarcza....ale:
                                                  • fetraska Nowe jedzoko:) 21.01.08, 11:35
                                                    Mysza, z tym dokarmianiem to jest tak:
                                                    - jeżeli dziecko jest karmione butlą to nowe pokarmy wprowadzamy od
                                                    4 m.ż
                                                    - jeżeli dziecko jest karmione piersią to do 6 m.ż mleko matki mu
                                                    wystarcza....ale:
                                                    mamy wracające do pracy po 5 czy 5,5 miesiąca muszą znaleźć jakąś
                                                    alternatywę, bo raczej nie są w stanie wyprodukować tyle mleka, by
                                                    wystarczyło dziecku na 8-9 godzin ich nieobecnośći, w związku z tym
                                                    przy pierwszym dziecku pediatra zaleciła mi wprowadzenie nowych
                                                    pokarmów juz w 4 miesiącu życia dziecka i dobrze że tak zrobiłam bo
                                                    laktacja zanikła mi po miesiącu od powrotu do pracysad
                                                    Tak więc śmiało, możesz próbowac wprowadzac swojej niuni nowe pokarmy
                                                  • szamiran81 Re: Nowe jedzoko:) 21.01.08, 13:08
                                                    Dziękujemy za życzenia zdrówka, my już dzisiaj w lepszej formie. Malutka już
                                                    nawet temperatury nie ma. Mnie Bioparox nie wystarczył, musiałam wziąć
                                                    antybiotyk a i tak po mału mi przechodzi. Ja się już nie mogę doczekać kiedy dam
                                                    coś Lileczce nowego do zjedzenia i czy będzie jej smakować.
                                                  • mala_wronka Re: Nowe jedzoko:) 21.01.08, 17:45
                                                    jednak poszłam do pediatrysmile)i wyszłam na panikarę bo małemu oprócz
                                                    lekkiego katarku nic nie dolega. Ale jak mawia mój gin lepiej pójść
                                                    raz za dużosmile
                                                    mysza zalecenia WHO zmieniają się co chwilę,np kiedyś produkty
                                                    glutenowe wprowadzano dopiero po 12m teraz już od 4-5 zalecają!tak
                                                    samo z rybami. Jak my byłyśmy małe bodajże w 3 dostaliśmy coś
                                                    nowego. Ja po porozumieniu z moją mamą zaczynam podawać nowości i
                                                    myślę, że nie robię dziecku krzywdy. Każda z nas powinna sama
                                                    zdecydować kiedy podać!Zaraz wstawię zdjęcia z dzisiejszego jedzenie
                                                    kaszkismile)
                                                    Z ciekawostek mam zupkę bobovita po 4m i są w niej: marchewka, ryż,
                                                    sok z winogron, olej palmowy, seler i chyba na razie tego dziecku
                                                    nie dam. Zwariowali co?smile
                                                  • dzagaa20 Re: Nowe jedzoko:) 21.01.08, 17:53
                                                    witam,witam
                                                    no natalka okrąglutka jak bułeczka... Ja narazie nie rozszerzam diety maluszka,
                                                    ale za jakies dwa tygodnie kupię soczek z jabłuszka smile
                                                    a póki co walczymy z ciemieniuchą, bo ni z tego ni z owego pojawiła się na
                                                    główce nati...
                                                    A ja chora nie jestem, ale za to mam zwariowany okres teraz bo sesja sesja i
                                                    jeszcze raz sesja sad Podrzuciłam dziecię babci i wkuwam sad
                                                  • mala_wronka Re: Nowe jedzoko:) 21.01.08, 17:59
                                                    dzagaa na ciemieniuche rewelacyjna jest "olejuszka na ciemieniuszkę"
                                                    u nas się sprawdziła, tylko trzeba postępować zgodnie z tym co tam
                                                    powypisywali!
                                                  • mala_wronka Bardzo dziękuje wroan 21.01.08, 18:57
                                                    płytka doszła zaraz będziemy słuchać!!Moje nowe uzależnienie
                                                    www.ipuzzle.pl smilecoś strasznego chłopcy ostatnio znaleźli i wszyscy
                                                    w domu wpadlismilebijemy się o komputer z nieślubnym.
                                                  • mala_wronka Re: Bardzo dziękuje wroan 21.01.08, 18:57
                                                    www.ipuzzle.pl
                                                  • dzagaa20 Re: Bardzo dziękuje wroan 21.01.08, 22:19
                                                    o daj spokój wronia! mnie to już bokiem wyszło - w ciąży namiętnie z nudów
                                                    układałam puzzle big_grin ale stronka naprawde fajna big_grin
                                                    odwiedzę jutro aptekę po ten olejuszek smile
                                                    a do nas płytka jeszcze nie doszła sad gdzie ten listonosz????
                                                  • szamiran81 Re: Bardzo dziękuje wroan 21.01.08, 22:37
                                                    Ja też dziękuję bardzo Wroansmile Dostałam dzisiaj płytkę i na szybcika
                                                    przesłuchałam. Piękne kołysanki.
                                                    A mnie się nie chcą te obrazki wczytywać. Ja to w ciąży grałam w kulki namiętnie.
                                                  • mala_wronka Re: Bardzo dziękuje wroan 21.01.08, 23:23
                                                    szamiran spróbuj jednocześnie wcisnąć lewy klawisz myszki i ctrl
                                                    klikając na obrazek.
                                                    ja w ciąży grałam w co się dasmileduuużo w simsy(sprawdzałam czy sobie
                                                    z dzieckiem poradzę) no i namiętnie w kyodai mahjong jak zawsze.
                                                    Uwielbiam wszelkie klocki, puzzle, kulki, jajka itp.
    • fetraska Mam już dosyć.. 22.01.08, 08:59
      ciągłych chorób mojej Wercisad
      W grudni była w przedszkolu 6 dni i coś mi sie wydaje że styczen nie
      będzie lepszysad

      Była w przedszkolu w tamtym tygodniu trzy dni- w sobotę zaczął się
      katar- dzisiaj już do kataru dołączył się odrywający kaszel (mam
      nadzieję że ten kaszel jest wynikiem spływającej wydzieliny z nosa)i
      chyba już do konca miesiaca do przedszkola nie pójdzie.

      Najgorsze jest to że we czwartek maja bal przebierańców na który
      Mała bardzo chciała iść i strasznie trudno mi jej wytłumaczyć , że
      raczej będzie to niemożliwesad

      Jutro natomiast będzie przedstawianie dla babć i dziadków na którym
      miała mówić dosyć długi wierszyk.

      Już nie wiem co mam robićsad- je dużo warzyw i owoców, w domu nie
      jest przegrzewana, była uodparniana rybomunylem, cały czas dostaje
      witaminy, a te choroby jak juz się przyplącza to nie odpuszczajasad

      Do tego boję się żeby Filip czegoś nie załapał a przecież siedzą
      cały czas w domu , bo ze spacerów ze względu na pogodę i chorą
      Weronikę nici...

      Wronka, może twoja mama ma jekieś pomysłu na uodpornienie trzylatka

      Dzisiaj mam doła- pogoda, choroby, do d..y z tym wszystkim
      • mysza.82 Re: Mam już dosyć.. 22.01.08, 10:16
        hmmm, nie wiem, co poradzic fetraska, dsaleko mi do eksperta niestetyuncertain jedyne
        co moge, to zyczyc zdrowka i cierpliwosci!

        wronka, ale dorobilas z tym linkiem! jakbym sie malo obijala juz teraz! jeszcze
        nie weszlam na stronke, ale dlugo sie tak nie powstrzymamuncertain do tej pory
        wystarczylo mi www.websudoku.com wink

        • mysza.82 Re: Mam już dosyć.. 22.01.08, 10:31
          no i oczywiscie wiem, ze te zalecenia WHO zmieniaja sie co sezon niemalze,
          dlatego tez zapytalam Waswink moja mama przyjezdza do mnie za miesiac i na pewno
          trudno byloby mi powstrzymac ja przed wprowadzaniem malej nowosci do menu, ale
          ze sofik bedzie mial juz wtedy 4m, walczyc nie bede i potencjalny konflikt z glowywink
          • mala_wronka Re: Mam już dosyć.. 22.01.08, 10:54
            fatraska jak będe z mamą wieczorem rozmawiała to się zapytam. Wiem
            że dobry jest IRS taka szczepionka do nosa ale nie wiem czy
            trzylatek może. Filip zaczął mi kaszleć!!!wczoraj u lekarza byłam i
            nic bo nie kaszlał, wieczorem cholera mała zaczeła. I teraz nie wiem
            czy iść znowu do lekarza czy tak jak fetraska pisała katar mu ścieka
            i od tego kaszle. A katar ma straszny. NIECH SIĘ JUŻ DO CHOLERY
            JASNEJ ZROBI MRÓZ!Tak z -10 powinno być żeby te choróbska wymrozić,
            kto to widział taki styczeń?Masz rację fetraska do d..py ten
            dzień.Pomimo tego, że u mnie dzisiaj śnieg sypie prześlicznie,
            ciekawe czy się utrzyma. Na spacer i tak nie pójdę bo się o dziecię
            boje. I szczepionka nam się przesunie pewnie.
            mysza też lubie sudokusmile
            • fetraska Re: Mam już dosyć.. 22.01.08, 11:27
              IRS19 na moje dziecko nie działa a wręcz dawało skutek odwrotny,
              podczas przyjmowania tej szczepionki Wercia bardzo mi sie
              rozchorowała.
              Moja córa chyba tak ma , że grudzień i styczeń to dla niej miesiące
              choróbsad
              Dwa lata tamu wynajmowałam na okres grudzień-luty nianię bo bardzo
              chorowała w żłobku
              W tamtym roku jak zaczęła od zapalenia gardła w grudniu to skończyło
              się to obustronnym zapaleniem oskrzeli z naciekami na płuca w
              styczniu
              Więc teraz mam chyba powtórkę z rozrywkisad

              No cóż muszę to jakoś przeżyć
              Puzzle są suuper, tylko przez nie chyba dzisiaj obiadu nie będzie

              Aha wrzuciłam nowe fotki

              Wronka, Filipowi chyba smakuje nowe jedzonkosmile
          • laura801 nowe zalecenia papu 22.01.08, 10:56
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=56319779
            • szamiran81 Re: nowe zalecenia papu 22.01.08, 13:13
              Fetraska nam z bratem mama dawała echinacee w tabletkach, bo brat też kiedyś
              bardzo chorował, teraz to już pewnie przeżytek, ale kto wie co akurat pomoże.
              • wroan Re: nowe zalecenia papu 22.01.08, 17:29
                Słuchajcie, ja nie mam doła, bo dzisiaj wyjątkowy dzien w życiu
                polskich filmowców, to już pewnie wiecie smile Bardzo jesteśmy
                szczęśliwi, choć ja już chyba nie zrobię wywiadu z Wajdą, któy
                zamówiłam kilka dni temu sad
                Dzisiaj pierwszy raz była niania (będzie 3 dni w tygodniu), młody
                zachwycony nową ciocią cały czas się do niej śmieje smile
                Moje niesamowite dziecko oczywiscie w ogóle nie choruje smile
                • wroan Re: nowe zalecenia papu 22.01.08, 17:32
                  Mi pediatra odradził na razie dawania nowych pokarmów, bo moga
                  uczulać - tylko z tego względu. Tak też jest napisane w ksiązce
                  Pierwszy rok z życia dziecko - że niby można,ale moga alergizować.
                  Wiec czekam.
                  Ech, laski, jeszcze niedawno były relacje z porodów, potem problem
                  pierwszego spacerku, pierwszych szczepień, a teraz już rozmawiamy o
                  pokarmach stałych.
                  • laura801 zaraz szału dostanę 22.01.08, 20:08
                    Olaf nie spał praktycznie cały dzień i nic innego nie robi, tylko marudzi,
                    chusta beeeeee, położyłam go w końcu do łóżeczka i robi łeeeeeeee i
                    łeeeeeeee.............

                    do okresowych, miałyście jakieś objawy przed pierwszym okresem???
                    bo mnie boli podbrzusze, mam fale gorąca, albo mi zimno, sama nie wiem co o tym
                    sądzić?
                    • wroan Re: zaraz szału dostanę 22.01.08, 21:46
                      Laura, ja nie miałam żadnych objawów, za to ostatnio miałam jak mi
                      wypadł termin, poawiły się nawet jakieś kropki, po czym okresu ani
                      widu ani słychu, aż sobie pretest zrobiłam, ale na szczęśćie nie!
                      Popieprzone siostro
                    • mala_wronka Re: zaraz szału dostanę 22.01.08, 21:47
                      hihhi ja mówiłam laurze co ma o tym sądzić ale powiedziała, że mnie
                      zabije i że malo zabawna jestemsmile
                      wroan co pediatra to opiniasmilemy same wiemy najlepiej co kiedy i jaksmile
                      osobiście słyszałam historię o 5 miesięczniaku któy sobie "ciamkał"
                      kiełbe <wow> w życiu bym nie dała a dla jego matki to było takie
                      słodkiesmilea po za tym Filip już ma alergięsmileno i zarówno po mamusi
                      jak i po tatusiu będzie ją miał pewnie na stałe, trudno da się z tym
                      żyć.
                      wroan a ma szanse Katyń?twoim filmowym okiem. coś czuje że tak jak
                      laura już się nie możesz doczekać powrotu do pracy, chociaż przecież
                      ty cały czas pracujeszbig_grin
                      • laura801 Re: zaraz szału dostanę 23.01.08, 10:57
                        Wronka o twoich przepuszczeniach powiedziałam mężowi, więc mówię"Paweł może ja w
                        ciąży jestem", a on na to" a jakim cudem"......wink

                        muszę kończyć, maruda wzywawink
                        • fetraska Panikary;) 23.01.08, 11:14
                          Laura, Wroan nie panikujcie, z okresem po ciązy to jest tak ,że
                          może się pojawić a potem może go znów nie być 2-3 miesiące..

                          Nasze maluchy zrobiły nam rewolucję w organizmie i zanim to się
                          unormuje to troche czasu miniesmile

                          A co nie chciałybyście mieć drugiego słodkiego maluchasmile?
                          Zanim mnie zlinczujecie dodam...ŻARTOWAŁAM!!

                          Dzisiej przez okno wydaje sie piękna pogoda, ale wiatr wieje
                          niemiłosiernie więc znowu siedzimy w domusad
                          • szamiran81 Re: Panikary;) 23.01.08, 12:41
                            Jak sobie pomyślę o kolejnych 9 miesiącach wieczornych prądów w nogach i
                            kolejnych dwóch miesiącach braku snu to ja dziękuję, brrrrrrrr tylko nie ciąża
                            kolejna. Tym bardziej, że już drugą noc Lilka strajkuje i po karmieniu o 2 w
                            nocy nie chce spać. Oczy jak pięciozłotówki i się patrzy. Co ją uśpię to się tak
                            kręci, macha rączkami, że się budzi. Idę dzisiaj na spacer, bo chyba o tej jej
                            chodzi, co ją matka będzie w domu jak jakiegoś ogórka kisiła, ona na spacer
                            chce. Powiem Wam już mnie dzisiaj w nocy na maxa wkurzała, ileż można nad nią
                            stać........
                            • laura801 Re: Panikary;) 23.01.08, 14:56
                              Fetraska, ja nie panikuję, tylko Wronka mi wmawiawink

                              Olo właśnie zjadł trochę zupki jarzynowej i popił butla mlekawink

                              Usnął dziś pierwszy raz, bo spacer sie nie liczy, oczy miał jak 5 złotychsmile nie
                              można go wcale uśpić, nawet chusta nie pomaga, wyrywa sie i jęczy, w rezultacie
                              na noc po marudzi trochę w łóżeczku i idzie spać sam.

                              a ja jakoś marnie się czuję, od 2 dni nie ćwiczę, bo nie mam siły, ale mnie
                              głowa boli....bla bla bla i długo by tak narzekać polskim zwyczajemwink
                            • dikande wkurzona..!!! 23.01.08, 14:58
                              Hej, dawno mnie tutaj nie było i wcale nie brakuje Wam mojego towarzystwasmile
                              Wkurzona jestem, bo młody tylko kwęczy i kwęczy.... Jeść chce stale, tj. cyca
                              chce bo tylko go chwyta i zaraz usypia, a jak go odkładam to beczysad
                              Do tego zżera piąstki, ssie kciuka i ślini się obrzydliwie. No a ja mam już
                              dosyć macierzyństwa.... Cóż, najgorsze pewnie jeszcze przede mnąsmile
                              Oj laski - kupiłam żel nawilżający i przydał się. Tyle, że ja już podziękowałam
                              i nie będę współżyła ;P Co to za zbliżenie, jak z bólu ryczę.... Nie da się za
                              Waszymi radami zacisnąć zęby i do przodutongue_out
                              Potem miałam krwawienie i nie wiem czy to okres czy efekt zbliżenia. Boże,
                              najprzyjemniejsza rzecz w życiu stała się najokropniejszą. No i jak tu się w
                              depresję nie wpędzić..?? Lubiłam jeszcze czekoladę, ale to zakazany owoc przy
                              karmieniu piersią, więc tylko się powiesić.
                              Dziś śniło mi się, że jestem w ciąży. To był koszmar!!!!! tongue_out

                              No dobra, młody się rozbudził i kwęczeć zaczął... To nic, że już mnie trafia,
                              nic to, nic....

                              Pozdrawiamsmile
                              • wroan Re: wkurzona..!!! 23.01.08, 23:24
                                Dikande, nie uwierzysz, ale ja dzisiaj o tobie specjalnie
                                kilkakrotnie myślałam, jak sobi radzisz i jak to wszystko ci się
                                układa... Naprawde tak było...

                                Ja na szczęscie zrobiłam sobie test i był jednoznacznie negatywny smile
                                przy andrzejku to ledwo nasikałam a dwoe krechy po oczach dawały. A
                                przy tej poprzedniej nieudanej ciąży po jakimś czasie pojawiły się
                                dwie kreski ale były bardzo niezdecydowane i słabo widoczne, no i
                                ciąża okazała się z natury słaba.
                                Wiem, że pierwsze okresy po porodzie są do dupy, ale oczywiście
                                powtórzę za dzien dwa.. Najbardziej tak naprawde dołowałby mnie
                                fakr, że znowu zapie..labym na spacery na macierzyńskim w
                                najlepszych 4 miesiącach w roku - od listopada do lutego, hłe. I
                                znowu syf deszcz ze śniegiem.

                                Słuchajcie laski, mam propozycje, długi weekend majowy u mnie na
                                działce pod Radomiem, te z Krakowa też mają w sumie bliżej. Na
                                brzegu puszczy, 7 pokoi, wielki taras... spory ogród, piwo obok w
                                sklepie smile I co wy na to?
                                • wroan Re: wkurzona..!!! 23.01.08, 23:34
                                  Luara, hi hi, a dlaczego ty taka wkurzona jesteś, coś ci dolega,
                                  złotko smile)))))))))???
                                  Wronka, no mówią że ma szansę, a Kaminski to już na pewno za zdjecia
                                  do tego filmu o facecie co tylko komunikuje się mruganiem powieką i
                                  te zdjęcia sa z perspektywy tego człowieka. Ocyzwiście tylko wiem ze
                                  słyszenia bo kurka nic nie oglądam. Bo jak.
                                  • fetraska Mały krzykacz;) 24.01.08, 09:21
                                    dziewczyny, czy wasze dzieci też tak ćwiczą struny głosowe jak mój-
                                    straszny krzykacz sie z niego zrobił i to nie dlatego że coś mu
                                    dolega, mam wrazenie, że poprostu cieszy sie nowymi wydawanymi
                                    dźwiękami o bardzo wysokich tonachsmile

                                    Piszczy niesamowicie i ma z tego wielką frajdę- ja trochę mniejszą,
                                    chociaż przyznam czasami mnie to bawismile

                                    Wroan, ja tam chętnie sie piszę na ten weekend, chyba, że do tego
                                    czasu będziesz mnie miała dosyć, bo od kwietnia będę mieszkała na
                                    tym strzeżonym osiedlu po przekątnej do ZUS-usmile

                                    Wronka, a ty przestań grać w te puzzle i zaglądaj częściej na to
                                    forum, bo coś tu ostatnio strasznie zaniedbany jest ten nasz wąteksmile
                                    • mala_wronka Re: Mały krzykacz;) 24.01.08, 10:49
                                      no tak mnie nie ma to ciszasmilewczoraj jakiś taki dzień dziwny, bo
                                      nieślubny miał mecz zaległy o 17 i obiad musiałam zrobić przed 14 bo
                                      inaczej by nie zjadł, a potem goście i nawet jednego obrazka na
                                      puzzlach nie ułożyłambig_grin
                                      wroan ja się pisze na ten weekend, tylko nie wiem po co mi
                                      informacja o tym piwie niedalekotongue_out
                                      Farfocel już krzyczeć przestał, tzn czasem mu się zdarza bo wie że
                                      umie. Najnowszą ulubioną zabawą jest wyginanie się na rękach mamy
                                      tak że mam ochotę go związać. W ogóle to stwierdziłąm że moje
                                      dziecko ma albo robaki albo adhd! Nie uleży nawet sek spokojnie,
                                      ręce i nogi cały czas w robocie przy zmianie dupy mostek
                                      przekrecanie się na boki kopanie mamy i tak dalej naprawdę czasem
                                      bym go związałasmileszczególnie o 7 rano jak wezmę go do nas do łóżka
                                      żeby jeszcze dospać troszkę a on bawi się w wiatrak i co chwila mnie
                                      po łbie wali, a jak się odsuwam to krzyczy bo trafić nie może.ach
                                      ide robić kaszke
                                      • dikande Re: Mały krzykacz;) 24.01.08, 11:18
                                        Eh.... mój też się wygina, mostki robi i kopie nie patrząc co i gdzie;P
                                        Jestem podłamana, bo nie wiem co z takim maluchem robić, w co się bawić...
                                        Szukałam już w sieci, mam tylko wyrzuty, że nie zajmuje się nim, jak należysad
                                        W tej chwili Rafi leży w leżaczku i wpycha zabawkę do pyszczka, no a jak ją
                                        wpycha to przypomina mu się mamy cyc i zaczyna się lamentowanie....
                                        Smoczka nie chce za nic.
                                        Na weekend majowy piszę się, miło będzie Was w końcu poznaćsmile)) Jeśli nic sie do
                                        tego czasu nie wydarzy, to fajnie byloby się zjawić. Tylko męża muszę poinformować;P
                                        Kurcze, dziś czuję się jak kura domowasmile Łażę w dresach, włosy niezbyt
                                        okiełzane, bez makijażu...
                                        Kuźwa... no i co robić? Młody jadł przed chwilą, a już domaga się cyca. Nie wiem
                                        czy tak szybko robi się głodny czy wymusza, by poleżeć z sutkiem w buzi. Często
                                        ostatnio tak robi.
                                        No trafia mnie...
                                        • dzagaa20 Re: Mały krzykacz;) 24.01.08, 12:36
                                          Witam,
                                          mnie też dawno tu nie było smile Ja również chętnie pisze się na weekend majowy -
                                          tylko nie wiem jeszcze jak będzie z moją pracą, bo pracuje w firmie
                                          międzynarodowej i jeśli za granicą w którymkolwiek z obsługiwanych przez moją
                                          firmę kraju nie ma święta to i my musimy pracować (tzn.są dyżury)... No i boję
                                          się, że zarzucą mi, że się wybyczyłam na macierzyńskim to pracowac muszę - no
                                          zobaczymy... Bardzo chciałabym Was poznać i zobaczyć te rozwrzeszczane maluchy
                                          smile A myślałam, że to moja Natalka jest niegrzeczna, ale przy Waszych
                                          rozbójnikach to istny aniołek tongue_out
                                          Wroan poczta polska w końcu dostarczyła płytkę! Ślicznie dziękuję, ale nie
                                          skorzystam, bo niestety przyszła złamana w pół sad a teraz to już chyba nic nie
                                          zrobię?

                                          a co do okresu - ja właśnie wczoraj dostałam już drugi po porodzie. Przed
                                          porodem miałam je regularne jak w zegarku co 31-32 dni i zanosi się na to, że po
                                          porodzie będzie to samo. Dostałam go dokładnie po 32 dniach od poprzedniego.
                                          Problem tylko w tym, że nigdy nie miałam tak obfitych okresów! I nie wyobrażałam
                                          sobie, że takie moga być! Rozumiecie, że co 1-1,5h wymieniam tampona, bo mi
                                          przecieka? Normalnie ciurkiem się leje ze mnie sad Nawet na spacer nie mogłam
                                          wyjść porządnie bo już leciałam do domu bo mi przeciekało uncertain ech...

                                          dikande - ja też krwawiłam kilka razy po pierwszych stosunkach, ale jak mówiłam
                                          już odczekałam, zacisnęłam zęby i znowu heja - i się uspokoiło big_grin No ale jeśli
                                          nie jesteś tak silna to lepiej zaczekać niż się męczyć nie wiadomo jak smile
                                        • laura801 Re: Mały krzykacz;) 24.01.08, 12:40
                                          Wroanna ja wkurzona, nie mam siły się wkurzać, padam na pysk, Olaf znowu
                                          przestał spać w dzień, pół godziny góra, właśnie słyszę,że się obudził, ale
                                          udaję, że nic nie widzęwink

                                          Propozycja weekendu majowego jest supersmile)))))))) ale w moim zawodzie pracuje
                                          się w weekendy, święta itp, ale może uda mi się coś zorganizowaćsmile)przynajmniej
                                          dwa dni pod rząd wolne, marzeniesmile))

                                          Mnie akurat perspektywa baru piwnego bardzo się podobawink

                                          Dziś Olafko kończy 4 miesiącesmile)) zjadł 1/3 słoiczka marchewki z jabłkiem
                                          bobovity, za zupkami nie przepada....będę próbować.

                                          Dikande ja dziś podobnie jak ty jestem dresiarzwink o jęczy maruda kochana
                                          • szamiran81 Re: Mały krzykacz;) 24.01.08, 13:39
                                            Ja dzisiaj też dołączam do klubu dresowegosmile jeszcze nawet nie w swoim chodzę.
                                            Wczoraj przeglądałam szafę i zgroza nic nowego nie ma, tylko wielki rumor, bo
                                            ciuchy z mody wychodząsmile) nawet mi się na zakupy nie chce jechać, ani nie ma
                                            kiedy. W ogóle jakoś się zaniedbałam.
                                            Ech, też bym chciała Was poznać osobiście wreszcie, ale nie wiem jak to wszystko
                                            będzie.
                                            Teraz planujemy sobie choć w weekend gdzieś wyskoczyć, może do Wisły, żeby małą
                                            trochę przewietrzyć na świeżym powietrzu.
                                            Widzę, że nasze dzieciaki się zmówiły i chcą nas wykończyć, moja też ani myśli
                                            spać, a zmęczona jest, bo rano co godzinę jadła, tak gdzieś od 5 rana. Jednak
                                            walczy z tym spaniem, przy cycusiu jak najbardziej, ale jak ją tylko położe to
                                            wielki ryk.
                                            • laura801 moda;) 24.01.08, 14:58
                                              szamiran, przecież nie jesteś na macierzyńskim 5lat, aby nie mieć czegoś modnegowink
                                              ja w życiu nie kupię modnych rurek, bo bym się źle w nich czuła, uwaga
                                              słyszałam, że na wiosnę znowu wracają dzwonywink

                                              zgłupieje dziś od tego marudzenia, może on rzeczywiście ząbkuje.......
                                              • szamiran81 Re: moda;) 24.01.08, 15:58
                                                no 5 lat nie
                                                ale jak policzyc ciążę i to że przed ciążą przytyłam 10 kg i teraz w stare
                                                rzeczy się nie mieszczę, muszę jeszcze parę kilo zrzucić. Zapisałam się na
                                                aerobik, ale niestety się rozchorowałam. Trochę w domu ćwiczę, jak mogę prosić
                                                to mnie też mogłabyś napisać ten zestaw piętnastominutowysmile))
                                                • mala_wronka Re: moda;) 24.01.08, 18:38
                                                  ja prawie co dzień po domu albo w dresach albo w seksi geterkachsmile)
                                                  nie umalowana i włosy w nieładzie jak ten nieślubny to znosi to ja
                                                  nie wiem, chociaż on też cały czas w dresach i nieumalowanytongue_out
                                                  marzy mi się wizyta u fryzjera i kosmetyczki ale to dopiero jak do
                                                  siebie pojade, aaa właśnie nie mówiłam wam że muszę wybrać się w
                                                  wielką podróż w rodzinne strony żeby ze szkołą pozałatwiać. Trochę
                                                  mi się chce a baaardzo mi się nie chce bo to 625km, głupia szkoła.
                                                  mam książke gry i zabawy z niemowlakiem czy coś takiego jak mi się
                                                  będzie chciało to co fajniejsze napiszęsmileale dzisiaj mi się nic nie
                                                  chce, przepraszam z chęcią bym się wybrała na zakupy z cudzą kartą
                                                  kredytowąbig_grin ma któraś takową?
                                                  farfocel zjadł dzisiaj 8łyż jabłka i 6 łyż kaszkibig_grin na razie nie
                                                  traktuje tego jak jedzenie tylko jako świetną zabawe a potem matka
                                                  dawaj cyca
                                                  • dikande Re: moda;) 24.01.08, 18:54
                                                    Wzięłam się za pisanie, no i młody się zbudziłsad Eh... wink Byliśmy na spacerku, a
                                                    potem u sąsiadki, która ma 2 córeczkismile O dziwo, Rafcio był zainteresowany
                                                    towarzystwemsmile Może dlatego, że to laskiwink
                                                    Heh... kiedyś miewałam takie miesiączki, że np. do szkoły nie mogłąm iść,
                                                    leżałam tylko z podkładami i watą pod tyłkiem, brałam prochy przeciwbólowe,
                                                    piłam specyfiki na mniejsze krwawienie, bo miałam takie krwotoki. Dosłownie..!!!
                                                    Dziś znajoma pożyczyła mi książkę "Gry i zabawy z niemowlakami", jak poczytam,
                                                    to może coś napiszęwink

                                                    Widzę, że żałobę narodową mamy znowu... Niby mi to nie przeszkadza, ale dziennie
                                                    na drogach więcej ludzi ginie i nikt o nich nie mówi...
                                                    Tragedia to jest, owszem. Tylko męczy mnie wysłuchiwanie wiadomości, w których
                                                    tylko o tym się mówi.

                                                    Dobra, lecę zabawić młodego bo się domagasmile
                                                  • mysza.82 Re: moda;) 25.01.08, 09:59
                                                    czesc dzeiwczyny, pewnie nie popisze za wiele, bo mala juz od dobrej godziny
                                                    morduje na macie i zaraz bedzie ryk, bo ilez mozna. chcialam tylko sprostowac,
                                                    jesli ktoras z Was mysli, ze sofik nadal taki aniolek, ze to taki aniolek ale z
                                                    poteznymi rogami i potrafi bez wiekszego wysilku dac mamie niezle popalic. a
                                                    zaczelo sie wraz z moim dolkiem, ze spac nie bedzie, ewentualnie przy cycu, ze
                                                    na raczki tylko i jakie to ona ma swietnie rozwiniete struny glosoweuncertain
                                                    ech, lece do mojej terrorystki!
                                                  • laura801 zestaw 15 minut 25.01.08, 11:04
                                                    1. na czworaka, wyprostowana noga do tyłu-docelowo 50razy każda (pośladki,
                                                    tylnia część ud)

                                                    jak już jest się na czworakach to można zrobić: kocie grzbiety oraz podnosić
                                                    nogę jak sikający piesek (wewnętrzna strona ud)

                                                    2. brzuszki, półpełne,-30 i na skos-30

                                                    3. dowolne wymachy ramion

                                                    4. ręce złożone jak na amen, wyprostowane na wysokości cycków i dociskanie - to
                                                    można robić wszędzie

                                                    robić codziennie, no w weekendy sobie odpuszczaćwink
                                                  • laura801 Re: zestaw 15 minut 25.01.08, 11:08
                                                    szamiran wyobraź sobie, że ja też przed ciążą przytyłam ok 8 kgsmile

                                                    dziewczyny na prawdę wyglądacie super, jak teraz nie schudniemy to na pewno, jak
                                                    szkraby zaczną chodzićwink)
                                                  • mysza.82 Re: moda;) 25.01.08, 11:11
                                                    od ostatniego wpisu zdazylam mala nakarmic i uspic (niemal 2 w 1), przeniesc z
                                                    sukcesem do lozeczka, gdzie jeszcze 20min dziecko pospalo (dluzsze drzemki w
                                                    ciagu dnia nie wchodza u nas w gre od pewnego czasu), w ktorym to czasie ja
                                                    zdazylam umiescic nowe fotki na picasie (tak jest, wronka!) i.. no to wlasciwie
                                                    bylo tyle, bo drzemka juz zakonczona sadzac po odglosach dochadzacych mnie z
                                                    sasiedniego pokoju. i tak niezlewink my wczoraj mialysmy dzien prania, a jakze,
                                                    wiec nie pisalam, a bardzo poruszyla mnie propozycja weekendu majowego wroan.
                                                    ech coz za wizje roztaczalam przed oczyma mymi! bardzo bardzo bym chciala
                                                    spedzic ten weekend z Wami i bede kombinowac, zeby w tym czasie do Polski
                                                    pojechac - a nuz sie uda. wszystko zalezy, jak mi to pisanie pracy pojdzie, a na
                                                    razie coz.. nie idzie wcaleuncertain straszna jestem, ale nad praca nie zasiadlam
                                                    jeszcze ani raz. dajcie no kopa w dupe, dobre kobiety, bo mi sie nalezy!
                                                  • dikande Re: moda;) 25.01.08, 11:58
                                                    Mysza...mnie też pisanie nie idziesad
                                                  • miecka29 Re: moda;) 25.01.08, 12:24
                                                    Czesc dziewczyny, a czemu jest znowu zaloba narodowa w Polsze? bo ja
                                                    jak ten tumanek sobie siedze i nie wiem co sie na swiecie dziejesmile)
                                                    ale zgodze sie ze u nas te zaloby narodowe to juz tradycja jakas,
                                                    przykre ze zgineli ludzie, ale fakt ze dziennie wiecej ludzi na
                                                    naszych dziurawych i nedznych drogach ginie niz w jakis
                                                    katastrofach.....tak apropos drog, jak jechalismy na Swieta do
                                                    Polszy, to po przekroczeniu granicy Czeskiej nasza radosna podroz
                                                    sie zakonczyla i zaczol sie koszmar, ja mam chorobe lokomocyjna,
                                                    wiec przejechac dla mnie Polsze to prawdziwy koszmar, i nawet
                                                    naprawde dobre auto nie pomaga na to dziadostwosad(........

                                                    Ja narazie nawet nie mysle o wprowadzaniu dodatkowych zarelek
                                                    Ziutkowi, co prawda na widok lyzeczki ktora mu podaje czasem
                                                    espumisan, otwiera radosnie dziubek, ale obawiam sie ze przy jego
                                                    gabarytach wprowadzenie np. kaszki byloby zgubne, nad jablkiem mozna
                                                    byloby sie zastanowic ale to za jakis miesiac, narazie cyc to
                                                    priorytetsmile......ale za to moj maly prezes ma nowe hobby, otoz jak
                                                    akurat nie tnie komara, lub nie posila sie to koniecznie chce
                                                    siedziec, podnosi glowe i wierzga raczkami i nozkami zeby sobie
                                                    usiasc, jak mu sie juz pomoze to potrafi siedziec kilka sekund sam,
                                                    a nastepnie szuka swojej raczki i namietnie ja gryzie w pozycjii
                                                    siedzacej, nie wiem moze on sie podnosi bo mysli ze nie raczka
                                                    wedruje do buzki tylko buzka do raczkibig_grinD, smieje sie juz sam od
                                                    siebie na zaczepne, wlasciwie to caly czas ma banana na buzce
                                                    przyklejonego, jeszcze te jego pysie i faldki, strasznie upasiony,
                                                    dzis konczy 12 tygodni, a wyglada jakby mial z 6 miesiecy, "mala"
                                                    duma tatusia.......napiszcie mi co sie stalo, a kolezanki
                                                    chorowitki, wracajcie szybko do zdrowia.....ja mam duzo szczescia bo
                                                    ja baaaaaaaardzo zadko choruje, a moja 6 letnia corka jeszcze
                                                    zadziej, od 3 lat nie bylam z nia u lekarza, tylko na bilansach i
                                                    szczepieniach, i nie wiem od czego to zalerzy, dlugo ja karmilam
                                                    piersia, nie dawalam slodyczy, ani slodkich napojow, jadla bardzo
                                                    duzo cieleciny, warzyw, z owocami to bywalo roznie, ale mialam z nia
                                                    zawsze jeden klopot ardzo malo pila, i do dzis tak ma jej sie prawie
                                                    nigdy nie chce pic, byl czas gdzie sie tym bardzo przejmowalam ale
                                                    teraz jakos odpuscilam bo widze ze rozwija sie dobrze......ale sie
                                                    rozpisalam, teraz wszyscy beda omijac moja wypowiedzsad(
                                                  • szamiran81 Re: moda;) 25.01.08, 12:08
                                                    Ja już ten mit o aniołkach, grzecznych i ładnie zasypiających bobaskach dawno
                                                    między bajki włożyłam. Lilka dawała wczoraj popis, jakie ma rozwinięte struny
                                                    głosowe wczoraj przez 2,5 godziny. I tak jak u Myszy tylko by na rączkach spała,
                                                    śpiewać jej, tylko mnie do łóżeczka nie odkładajcie. No ale za to jak potem
                                                    zasnęła to od 22:30 spała do 5 ranosmile)))) Pierwszy razsmile)))) A potem dopiero
                                                    wstała na jedzonko o 8:30smile
                                                    Czy Wasze dzieciaczki też takie nerwowe są, bo się już czasem martwię, ona nawet
                                                    jak zaśnie to tak głową kręci, rękami macha, drapie się i budzi, czasem śpi i
                                                    się tak straszy czymś i wybudza ją to ciągle.
    • fetraska pisanie pracy 25.01.08, 16:59
      Mysza, Dikande- brać mi się do pisania tych prac, ale to już!!
      Żebyście potem sie nie wykręcały i nie straciły wspaniale
      zapowiadającego się weekendu majowego.

      Coś Wroan się nie odzywa-pewnie się przestraszyła, że tyle nas się
      pisze na ten weekendsmile
      • mala_wronka Re: pisanie pracy 25.01.08, 17:32
        nie martwić się dziewczyny ja też jeszcze nic nie napisałam, ale nie
        ma się czym chwalićsmileanie chce mi się straaaaasznie.tylko dzaga
        porządna studentka.
        szamiran już pisałam, że mój to chyba robaki ma bo ani chwili
        spokojnie nie poleży,a z tyłu głowy zakonna łysina bo cały czas nią
        kręci.
        byłam dzisiaj na 3 szczepieniu i:

        filip waży 7kg

        łeb ma dalej wielki i tyle samo cm co klata czyli 41

        koniec szczepień aż do 13m

        wg p. doktor ten katar to alergiczna reakcja na to co jem!!??? i
        teraz słuchajcie uważnie mam zrezygnować z : JAJEK, KUPNYCH WĘDLIN,
        KURCZAKA I NAJLEPIEJ RYB bo też uczulają. I że mam sie poświęcić
        tyle matek się poświęca, bo jak teraz o to nie zadbam to
        prawdopodobnie Filip będzie miał alergię w przyszłości bo wg tej
        pani to na razie nie jest alergia tylko nadwrażliwość i to na pewno
        nie od kurzu, roztoczy i pleśni(bo ja tak pomyślałam, skoro katar to
        od wziewnych).

        no i po wyjściu od lekarza poryczałam się jak głupia. Bo ja chyba
        nie umiem się tak poświęcić, czuję się złą matką bo mam pretensję do
        dziecka że przez niego nic nie będe mogła jeść. I strasznie boję się
        o swoje zdrowie, już mi włosy lecą jak szalone, cały czas chudnę i
        zaczyna mi się anemia. Jeszcze nieślubny mnie wkurzył a moja mama
        nie mogła ze mną rozmawiać. Po prostu okropny dzień. A ta mała
        cholera nie chce pić z butelki więc nie przejdę na sztuczne i tak
        pewnie by mnie ta lekarka pojechała. pocieszcie mnie babki
        • fetraska Re: pisanie pracy 25.01.08, 18:34
          Wronka, ja ci radzę skonsultować się z innym pediatrą - najlepiej
          jeszce z kimś poza twoją mamąsmile
          Jak masz nie jeść tych rzeczy - to niby co masz jeść?! Przecież ty
          dziewczyno niedługo nam znikniesz, a to raczej nic dobrego Filipkowi
          nie przyniesie.

          Moja rada- spróbuj jednak malucha przyzwyczajać do butli- najlepiej
          niech karmi go twój nieślubny, bo ciebie maluch kojarzy z piersia i
          może od ciebie butli nie chcieć.
          Pomyśli sobie ze matka oszalała- ma cyca a butlę mu wpychasmile

          No i trzymam kciuki, że jednak wszystko będzie dobrzesmile

          A co do wędlin, pewnie będziesz musiałażyć na pieczonym mięsku-
          jakiś schabik lub karkóweczka, bo tak naprawdę to własnie
          wieprzowina najmniej uczula!!
        • dzagaa20 Re: pisanie pracy 25.01.08, 18:39
          no to są jaja - żeby najweselsza laska z nas miała doła! Wronia - Ty nie jesteś
          chuda - jesteś smukła i zajebiście zgrabna wink Ciesz sie - my mamy gorzej, bo kg
          stoją i za nic nie chcą lecieć w dół. Wyrodną matką też nie jesteś - moja rada:
          zapytaj innego lekarza o zdanie (nie swoją mamę - obiektywnego), no bo skoro
          masz to wszystko wyeliminowac ze swojej diety to co masz jeść? suchy chleb i wodę?
          włosy też lecą mi jak opętane - są dosłownie wszędzie, a na dodatek Natalka
          namiętnie mi je chwyta i wyrywa garściami sad więc i tu nie jesteś sama. Ostatnio
          moja fryzjerka mnie nastraszyła, że jej koleżanka miała piękną bujną frzyrę, a
          po porodzie straciła połowę włosów i teraz ma takie cieniutkie i rzadkie włosy,
          że już nic się z nich nie da zrobić... uncertain
          a co do srudiowania to taka porządna nie jestem znowu - wy macie tylko prace do
          napisania, a ja wogóle studia do skończenia - teraz sesja, i jeszcze jeden
          semestr i dopiero obrona, ale skoro już jestem w biegu to napiszę i obronię
          (taki mama plan a co życie pokaże... w ciąży planowałam na L4 napisać pracę i
          tyle z tego wyszło big_grin). Dobra wracam do wkuwania, bo babcia bawi nati, a ja mam
          w weekend 4 egzaminy uncertain Nie odezwę się wcześniej na pewno niż w poniedziałek...
          • szamiran81 Trzymaj się Wronka!!! 25.01.08, 20:10
            Wronka może faktycznie lepiej byłoby butlą karmić, w sumie Filip już 4 miesiące
            jedzie na cycu to moim zdaniem długo jest, najgorsze już za nim teraz już
            bardziej odporny jest.
            Z mojego doświadczenia jak nie chce mleka z butli, a herbatkę wypije to może mu
            mleko nie smakuje. Tak u mnie było Lilce Bebilon nie smakuje, Nan trochę lepiej,
            ale najlepiej jej smakuje Bebiko zwykłe choć moim zdaniem smakuje tak samo jak
            Bebilon, ale widać nie bo Bebiko trochę ma inną konsystecję i wypiła 90ml.
            Daliśmy jej na przewijaku po kąpieli, wtedy jest najbardziej głodna zawsze. I
            lepiej niech nieślubny daje Wroan ma rację. A bardzo Filip ma ten katar? Może w
            domu temperatura za wysoka? A smoka ciągnie?
            • mala_wronka Re: Trzymaj się Wronka!!! 25.01.08, 20:53
              dziękuje bardzo baby już mi lepiej!pogadałam też z mamą a to mi
              zawsze pomaga no i obejrzałam nowe foty sofikasmile)
              to nie tyle jest katar co zapchany nos, bo nic mu z niego nie leci
              tylko w środku siedzi, najgorsze jest to szamiran że on moje mleko
              też z butli nie za chętnie pijesadna razie będe go jeszcze karmić
              piersią nie rezygnując z jajek(świnia jestem) zaczne bardziej
              nawilżać pokój i co dzień gonić nieślubnego do odkurzania i
              zobaczymy jak nie przejdzie to zrezygnuje z jaj na 2 tyg i
              zobaczymy. niedługo pojadę do rodziców i tam pójde do innej niż moja
              mama pani doktorsmileaaa i odstawię kaszkę sinlac bo katar ma dokładnie
              od tego samego dnia co kaszkę dostał więc możę to to. teraz zaczynam
              mieć wyrzuty sumienia że mu nowości wprowadzam już. K..... wyrzut
              sumienia to chyba drugie imię każdej matki
              • szamiran81 Re: Trzymaj się Wronka!!! 26.01.08, 00:19
                laryngolog mi powiedziała, że jakby mała miała naprawdę zatkany nos to nie
                ciągnęłaby smoka. Po drugie ile ma ten katar? Bo katar bardzo długo trwa u
                niemowlaka u nas ciągnęło się ponad miesiąc, nawiasem mówiąc to znowu się chyba
                przeziębiła gdzieś bo od rana katar ma, pewnie znowu będziemy się męczyć. Na
                katar to polecam Fridę, u nas zdała egzamin, wyciąga glutki, że hejsmile
                Współczuję Wronka, ja już jem wszystko właściwie. Może to jednak nie alergia na
                żaden pokarm
                • mysza.82 Re: Trzymaj się Wronka!!! 26.01.08, 09:59
                  kurde, pisalam i zezarlo! nie lubie tak! a tu mala juz ma dosc lezenia na macie
                  i drugi raz nie napiszeuncertain
                  • mala_wronka Re: Trzymaj się Wronka!!! 26.01.08, 10:14
                    szamiran i tobie lekarz nie powiedział że to alergia jak tak długo
                    katar trwał?to mnie pocieszyłaśsmile Ja wogóle nie jestem za bardzo z
                    mojej pani doktor tutejszej zadowolona, bo mam wrażenie, że olewają
                    troszkę te dzieci. Po za tym dziwi mnie że idąc na szczepienie ze
                    zdrowym niemowlakiem muszę przejsć przez "chorą" stronę, na zdrowej
                    stronie i tak siedzą chore dzieci bo inna p. doktor ma tam gabinet i
                    to w nim bada się i szczepi zdrowe dzieci. Może przesadzam, ale wiem
                    że powinno to wyglądać inaczej. Czy wasi pediatrzy sprawdzają rozwój
                    fizyczny dziecka?tzn kładą na brzuszek, podnoszą za rączki,
                    sprawdzają czy wodzi wzrokiem? bo moja nie. Jak widać przelałam całą
                    moją złość na "złą" p. doktorbig_grin biedna kobieta ale mi lepiej.
                    dzisiaj przestałam myśleć że to pokarmówka bo wczoraj jaj nie jadłam
                    a katar dzisiaj gorszysmileskóre filip ma fajną, po wawie miał okropną
                    jak tarka ale to wina wody i tego że moja teściowa ma mnóstwo kurzu.
                    tylko na buzi 4 pryszcze tak jak mamusiasmilekto z kim przystaje...
                    a tak wogóle to mi dziś od rana niedobrzesad
                    • szamiran81 Re: Trzymaj się Wronka!!! 26.01.08, 12:31
                      Mnie P. doktor powiedziała, że to będzie tyle trwało, bo niemowlak nie potrafi
                      się sam wysmarkać. Ja sama myślałam, że to może jakaś alergia i usunęłam źródła
                      kurzu. Mogę Ci jeszcze poradzić, żebyś małemu pod materac dała książki, żeby
                      miał głowę wyżej i żeby katar wypływał, my jeszcze nawilżaliśmy powietrze
                      nawilżaczem i wieszałam w pokoju mokre pranie, bo za ciepło było i faktycznie w
                      końcu ten katar przeszedł, choć po nocy to zawsze trochę ma nos zatkany i rano
                      muszę wyczyścić.
                    • szamiran81 Re: Trzymaj się Wronka!!! 26.01.08, 12:36
                      A co co pediatry to nasza sprawdza wszystko, podciąga za rączki, daje na
                      brzuszek itp, wczoraj niestety musiałam iść do innej i zostałam totalnie olana.
                      Nawet nam nic na katar nie przepisała, ani nie powiedziała co zrobić, dobrze, że
                      mam jeszcze kropelki. Kazała tylko dalej dawać ten Bactrim jeszcze przez 4 dni.
                      Jakoś tak jakby była niezadowolona, że jej głowę zawracamy. No i szczepienie
                      dalej się odwlekło jeszcze o 2 tygodnie. Lileczka waży już 5550. Wychodzi jakieś
                      300 na 2 tygodnie.
                      • dzagaa20 Re: Trzymaj się Wronka!!! 26.01.08, 14:19
                        moja lekarka niestety olewa dzieci i ich rozwój, wcale nie sprawdzała ani razu
                        czy podnosi główkę na brzuszku i takie tam i ostatnio jak było szczepienie to
                        ona byłą na urlopie i poszłyśmy do innej i jakie było moje zdziwienie jak
                        zaczęła sprawdzać rozwój Natalki - podnosiła właśnie za rączki, sprawdzała
                        wodzenie wzrokiem, podnoszenie główki na brzuszku i chyba tyle - przepisuję Nati
                        do tej lekarki smile
                        • fetraska Pediatrzy 26.01.08, 14:32
                          Moja lekarka sprawdza wszystko, czy podnosi głowkę leżąc na
                          brzuszku, czy podciaga główkę brany za rączki, sprawdza ciemiączko,
                          brzuszek i baaardzo dokładnie osłuchuje, a do tego jest przemiła i
                          ma świetne podejście do dzieci.
                          Aha moja przychodnia ma jeszce ten plus, że dzieci sa umawiane na
                          godziny i nie muszę czekać w wielogodzinnych kolejkachsmile

                          A ja mam szczepienie we czwartek i mam nadzieje, że Filip nie będzie
                          musiał być ważony na wadze towarowej, bo myślę że waży jakieś 7,5
                          kgsmile
                          • miecka29 Re: Pediatrzy 26.01.08, 16:54
                            Co do sprawdzania rozwoju dzieci to tutaj nikt nie sprawdza jak sie
                            maly rozwija, poszlismy do znajomej lekarki ktora przeszla juz na
                            emeryture i ona oglada Maxa pod wzgledem rozwoju, tutaj tez kazdy ma
                            gleboko w d.... czy z dzieckiem wszystko wpozadku, ale za to ze maly
                            wazy 9 kg to dostalam zrybke, zreszta juz sie przyzwyczailam,
                            nastepna zrypka mnie czeka 5.2. i wtedy maly ma pierwsze szczepienie
                            w zastrzyku, bo pierwszy raz mial kropelki na rota wirusa.....co do
                            katarku to jesli jest przezroczysty to nie ma powodu do niepokoju,
                            gorzej jak zolty i gesty, to juz infekcja bakteryjna, co do alergii
                            pokarmowej to watpie zeby akurat objawiala sie katarem, moze jednak
                            skonsultuj sie z innym lekarzem......i dalej nie wiem czemu byla ta
                            zaloba narodowasad
                            • mala_wronka baby świnie 26.01.08, 21:03
                              miecka normalnie wszystkie cię olałyśmysmileżałoba już się skończyła, a
                              jej powodem była katastrofa wojskowego samolotu i śmierć 20 lecących
                              nim osób, a byli to sami piloci jak to pięknie mówią w
                              wiadomościach "kwiat polskiego lotnictwa" (*)
                              szkoda ludzi, ale miecka ma rację też mnie oburzają kondolencje w
                              tv, dożywotnie renty, zapomogi i itp. tak samo jak z pielgrzymami z
                              grenoble było. A w każdy weekend dużow więcej ludzi ginie na drogach
                              i co jakoś ich dziećmi się mało kto przejmuje. Wniosek jest prosty
                              jak ginąć to hurtem min w 10 osób bo inaczej nikt nie przywiąże do
                              tego większej uwagi.
                              wieje u mnie strasznie pewnie tak samo jak i u was, ale ja mam okna
                              w moim wieku i co mocniejszy podmuch zastanawiam się czy będe
                              musiała się ewakuować do kuchni z Farfoclem. Najlepsze są paro
                              sekundowe przerwy w dostawie prądu w czasie których drżę z obawy czy
                              prąd wróci bo w domu latarki niet świeczek toże niet i jako źródło
                              światła mógłby mi służyć przez 2h laptop a potem kolorowo migające
                              zabawki dzieckasmile więc proszę trzymać kciuki żeby jednak prądu na
                              wschodzie nie zabrakło bo umrę na zawał. Sierota jestem i strasznie
                              nielubie po ciemku sama siedzieć, a nieślubny jeszcze wraca.

                              dzisiejszy dzień upłynął mi na niczym, zajmowałam się dziecię,
                              siedziałam na necie, zjadłam obiad, zjadłam kolację, zjadłam
                              biszkopty, zmieniłam 6 razy pieluche (w tym jedna kupa), dwa razy
                              przebrałam dziecia(raz się zarzygał, raz na spacer), odbyłam godziny
                              spacer w przepiękny styczniowy dzień (sic!), zrobiłam zakupy i
                              wtransportowałam je razem z potomkiem w gondoli(ok 13kg wszystko do
                              kupy),znowu nie było prądu chwilę ufff już wrócił, wykąpałam osrane
                              po pachy dziecie, 7 razy karmiłam, trzy razy usypiałam (wiadomo
                              kogo), wstawiłam i powiesiłam pranie, hmmmmm dużo tego nic to
                              dlaczego mam wrażenie że zmarnowałam dzień?
                              • szamiran81 Re: baby świnie 26.01.08, 23:45
                                Ja też nie lubię sama siedzieć i w dodatku po ciemku, a jak już burza jest to
                                masakra.Mnie to się ostatnio nic nie chce, od czasu choroby nie mogę dojść do
                                siebie, ciągle czuję się zmęczona i mam ochotę uciec choć na chwilę od tego
                                całego kramu, ale nie ma jak. Muszę się na jakieś małe zakupy w końcu wybrać to
                                może mi się humor poprawi. Wczoraj to nawet pozwoliłam sobie wieczorkiem na
                                trochę winka, ale nie za bardzo mi to pomogło, po takim poście po jednej lampce
                                mi już szumiało. Nie myślcie, że taka ze mnie zła matka, co dziecko alkoholem
                                poi. Poczytałam na karmieniu piersią, że wieczorkiem kiedy jest długa przerwa w
                                karmieniu troszkę możnasmile))
                                • fetraska Re: baby świnie 27.01.08, 07:35
                                  A ja byłam wczoraj na urodzinach u kuzyna i wypiłam dwie lampki
                                  pysznego czerwonego bułgarskiego wina..mniamwink

                                  Wróciliśmy do domu około 22 - wiem , jak na matkę dwójki dzieci to
                                  okropnie sie prowadzęsmile

                                  Filip usnąl okoł 22:30 i spał do 4, a może pospał by i dłużej ale ja
                                  jako wyrodna matka musiałam go obudzić na karmienie, bo cycki mnie
                                  już bolały okropnie i tryskały z nich fontanny mlekasmile

                                  Teraz pozostała część rodziny śpi, a ja gotuję rosołek, piję kawkę i
                                  relaksuję się przy kompiesmile

                                  Wroan, co się z tobą dzieje? Odezwij się dziewczyno!!
                                  • fetraska Re: baby świnie 27.01.08, 07:42
                                    sprawdzam
                                    • mala_wronka Re: baby świnie 27.01.08, 10:27
                                      szamiran pewnie że możnasmilemoim zdaniem nawet jak czasem dwa wypijesz
                                      to do 2 w nocy ci przejdzie. Ja co sobotę pije pomeczowe piwko z
                                      nieślubnym i niezuważyłam u filipa objawów upojeniasmile
                                      fetraska wstydziałbyś się o 22 do domu wracać?!ladacznicosmilei jeszcze
                                      z dziećmi o boże!!!
                                      melduję że okna całe, prundu nie zabrali, nieślubny wrócił o 1 ja
                                      głupia na niego czekałam i teraz jestem nie wyspana
                                      • fetraska Re: baby świnie 27.01.08, 10:42
                                        po alkoholu mam przebłyski geniuszu i oto udało mi się ( w końcu! )
                                        zrobić sygnaturkę... a co - teraz ja też już mamsmile
                                        • wroan Melduje sie! 27.01.08, 13:57
                                          Witam, witam, starszy sierżant sztabowy melduje się! Jestem na boskim weekendzie w Radomiu i miałam utrudniony dostęp do netu smile
                                          Odpowiadam hurtowo: nie nie przeraziłam się, podtrzymuje zaproszenie i bardzo sie ciesze ze przyjedziecie do mnie na działke smile
                                          Miecka, ja tam czytam Twoje posty smile Fetrasia, super że bedizezs mieszkała blisko, jaka to ulica?
                                          W kwestii płytek -w tym tygodniu wyslę do tych co nie wysłałam i do tej której przełamały chamy (chyba drzazga?). Fetrasia, umówimy sie w piatek na spacer? Pokażesz mi gdzie bedziesz mieszkać.

                                          A ja jestem po pierwszym tygodniu z nianią, wszytsko ekstra, Andrzejek baaardzo zadowolony, ja się dogaduję bez problemu, więc super.

                                          A , i jeszcze w kestii wina: to prawda, że na wieczór można, tak czytałam, że potem się ulatnia przez nocsmile

                                          Lece, bo herbatka poobiednia, dam znać jeszcze. Boże, ja mam dziecko aniołka, on jest w ogole niepaczący (chyba że pzred snem) i bezproblemowy i nawet nie ma kataru
                                          • fetraska Re: Melduje sie! 27.01.08, 16:14
                                            No pięknie, to ja się tu zamartwiam co się z Tobą, Wroan dzieje, a
                                            ty sobie wczasy pod Radomiem urządzaszsmile

                                            no ale dobrze odpoczywaj, odpoczywaj, i ciesz się że twoje dziecko
                                            to anioł, bo zobaczysz, te różki w końcu mu wyrosnąsmile

                                            Jeżeli tylko pogoda dopisze, to spacer w piątek masz zaklepany.
                                            Jest weekend, więc znowu na forum cichutko, tylko ja się wyjątkowo
                                            udzielam, bo maż pojechał po Teściową, dzieci śpią a ja moge się
                                            powyżywać na kompie- tylko strasznie smutno mi tu samejsad
                                            • fetraska Re: Melduje sie! 27.01.08, 16:21
                                              tak tylko się bawię















                                              Tak tylko się bawię
                                              • mala_wronka Re: Melduje sie! 27.01.08, 23:37
                                                jakoś dzisiaj nastroju nie miałam na pisanie.
                                                wroan farciaro znowu jesteś w radomiu!!zazdraszczam jak diabli.
                                                co by się mamuni nie nudziło dzieć dzisiaj zmienił plan wieczoru.
                                                Zamiast jak zawsze czyściutki, ubrany w głupio zapinanego pajacyka
                                                (dlatego jest na noc bo w nocy go już bardzo rzadko przebieram),
                                                najedzony spokojnie zasnąć i spać co najmniej do 3. Obudził się po
                                                30min spokoju i zaczął marudzić. Wszystko było na nie, karuzela be,
                                                smoczek lłee, śpiewanie jeszce gorzej. I w końcu wyrodna matka
                                                wzieła biedna dziecie na rączki i pielucha została napełniona po
                                                brzegibig_grin przebrany i dokarmiony zasnąłsmile i mogę poświęcić się
                                                pasji, puzzlesmile
                                                • szamiran81 Re: Melduje sie! 28.01.08, 12:36
                                                  Ja też chciałam w nocy nie przebierać tak często, ale niestety muszę, bo się
                                                  Lileczka odparzyła trochę. Ma takie krostki czerwone na pupce, teraz z tym
                                                  walczę, może to od pieluszek, może uczulenie ma. Kupiłam ostatnio na próbę
                                                  biedronkowe i fajnie wyglądają, takie kolorowe i mięciutkie, może jednak
                                                  Lileczce nie pasują. Robię próbę suwaczkasmile
                                                  • mala_wronka Re: Melduje sie! 28.01.08, 13:51
                                                    pogoda dzisiaj piękna a mnie się nic kompletnie nic nie chce, spacer
                                                    krótki odbebniłam i teraz obiadek i lenistwo o ile Farfocel da.
                                                  • szamiran81 Re: Melduje sie! 28.01.08, 14:24
                                                    U mnie nawet jakoś nie najgorzej z nastrojem, dopiero idę za chwilę na spacerek.
                                                    Moja malutka dzisiaj pierwszy raz interesuje się zabawkami na macie i właśnie
                                                    usiłowała żyrafce urwać głowę, niestety jeszcze nie ma tyle siły i się
                                                    denerwuje, ale mnie to cieszysmile))))
                                                  • mala_wronka Re: Melduje sie! 28.01.08, 21:10
                                                    coś się baby obijacie dzisiaj. Cisza jak makiem zasiał. Wroan,
                                                    fetraska strasznie wam zazdraszczam spaceru, też bym z wami poszła.
                                                    Będe w wawie chyba 9.02 na jeden dzień w drodze do rodziców, mam
                                                    nadzieję, że znajdę chwilkę na spotkanie.
                                                    odczuwam ostatnio niedosyt osobowości, tzn. czuję się nudna, nijaka
                                                    i niespełniona (3N fajniesmile pewnie ma na to wpływ fakt, że muszę
                                                    znowu na studia wrócić a nie chceeeeeeeeeeem! Nie widzę celu moich
                                                    studiów bo nie wiem co bym chciała w życiu robić, nie wiele umiem,
                                                    po za czytaniem namiętnym i szybki, ale korektor ze mnie żaden bo
                                                    nie polonistasadbuuuuu teraz doszłam do wniosku, że chciałabym
                                                    studiować zdrowie publiczne. 25-letnia zagubiona dziewczynka nie wie
                                                    co zrobić z życiem, buahhhahaha. chyba mi podlasie na mózg rzuciło
                                                    siesmile
                                                  • fetraska Re: Melduje sie! 29.01.08, 09:01
                                                    Wronka, jesteś boska- "Twoje wypociny" są super- nie myślałaś
                                                    czasami żeby coś takiego do jakiejś gazety wysłać?masz talent do
                                                    pisania dziewczynosmile!
                                                    Co prawda nie przeczytałam całości a tylko zerknęłam, ale i tak
                                                    uważam że dobrze piszesz i wogóle że z tym pamietnikiem to świetny
                                                    pomysł.

                                                    Ja jeszcze przez jakieś dwa dni będę się tu mało udzielała, bo
                                                    Teściowa zawitała a my sprawy mieszkaniowe załatwiamy i głupio mi
                                                    tak ciągle przy kompie siedziećsmile

                                                    A jak nie znajdziesz dla mnie chwilki jak będziesz w warszawie to
                                                    sie obrażętongue_out

                                                    Trzymajcie się wszystkie i nie dawajcie sie chorobom, alergiom i
                                                    innym cholerom...
                                                  • mala_wronka Re: Melduje sie! 29.01.08, 10:02
                                                    fetraska dziękujesmilepo prostu wiem że mam dziury w głowie a filip
                                                    robi tyle fajnych rzeczy.

                                                    dzisiaj jestem nieprzytomna, bo Dziećod 7 urzadzał popisy wokalne,
                                                    znowu przezywa etap "umiem krzyczec, sluchajcie"!a do tego w nocy
                                                    jadl co 2h!!!ja wiem ze dziecko w 5m zycia bardzo szybko sie
                                                    rozwija, staje sie bardziej ruchliwe i potrzebuje wiecej energi a
                                                    nocne mleko jest bardziej kaloryczne tylko takie dzieci mniej jedza
                                                    w dzien bo nie maja czasu na pierdoly a moj je w dzien czasem co
                                                    godzine, nie moge wiecej pisac bo sie wyrywa ide karmic cholere
                                                  • dikande :) 29.01.08, 10:52
                                                    smile Hej, to znowu jasmile Niech mi któraś kopa w d... zasadzismile Dziś jakaś mgła,
                                                    dzień szary i nawet na spacer wyjść mi się nie chce.
                                                    No to i ja pochwalę się wyczynami malcasmile Przesypia noce, daje mi sporo w dzień
                                                    porobić, bo wykazuje zainteresowanie wszelakimi moimi czynnościami, no i dziwnie
                                                    się ciągnie, jakby chciał wstać i gdzieś pójśćsmile Obracanka też już ćwiczy. Ile
                                                    waży, nie wiem... Na początku stycznia 7030, a teraz to nie mam pojęcia.
                                                    Rosną mu włosy i za razem dredy z tyłu mu się robią, które to potem muszę obcinaćwink
                                                    No i... w końcu nauczył się smoka ciamlać, daję mu w silnej potrzebie zaśnięcia
                                                    z cyckiemtongue_out
                                                    No a ja.... wczoraj zamontowano nam szafę z wielkim lustrem, no i patrzeć na
                                                    siebie nie mogę. To, co ciąża z kobietą robi to masakra normalnie jest
                                                    jakaś!!!smile Biodra mam szersze od tej naszej trzydrzwiowej szafy, okropność...
                                                    No, Rafi się zbudził - spał 20 minut. To jest wyczyn, nie ma cosmile
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • mysza.82 Re: :) 29.01.08, 11:28
                                                    ech, kurcze no! znowu probuje sie dopisac i znowu okazuje sie, ze zly moment
                                                    wybralam i mala mi za nic nie da. a chcialam Wam napisac jaki to sen straszny
                                                    mialam w sobote, jak to test ciazowy robilam a tam dwie krechy! to byl tylko
                                                    sen, ale ja teraz ciagle sie zastanawiam, czy jednak nie pora cerazette zaczac
                                                    bracuncertain
                                                    ide wyjcu jeden, ide!! rany!
                                                  • szamiran81 Re: :) 29.01.08, 12:36
                                                    No moja też wie, kiedy matą się znudzić, a tak się fajnie bawiła. Mysza
                                                    ostatnio nas bardzo zaniedbujesz? Co Ty tam robisz?
                                                    Ja też uważam, że Wronka ma talent do pisania. Świetny pomysł z pamiętnikiem, ja
                                                    też miałam zamiar, no i na zamiarze się skończyło. Co prawda nie potrafię pisać,
                                                    ale chciałam notować co mój ludzik mały robi każdego dniasmile. Wronka pisze w taki
                                                    zabawny sposób, że się czytać chce.
                                                    Dzisiaj możecie mi pozazdrościć bo Lilka była bardzo śpiąca i z godzinną przerwą
                                                    na zabawe o 8 spała do do 11:40 i w sumie już ją trochę poszturchałam, żeby się
                                                    obudziła, bo walczę z odparzoną pupką i niedobrze, żeby w kupce leżała. Jak ja
                                                    się wyspałam dzisiajsmile))))
                                                  • mysza.82 Re: :) 29.01.08, 13:45
                                                    zaniedbuje i bije sie w piersi z tego powodu! ale w weekend to same wiecie, jak
                                                    jest - trzeba troche czasu z mezem spedzic, on juz i tak uwaza, ze jestem od
                                                    forum uzalezniona (no i ma racje), a poniedzialkow chyba nie lubie, obijalam sie
                                                    strasznie i gryza mnie wyrzuty z tego powoduwink dwukrotnie probowalam sie dopisac
                                                    zreszta, tylko ze co zaczynalam, to mala w ryk no i nie szlo. niemniej pochwalic
                                                    ja musze, bo juz druga nocke w swoim lozeczku i w swoim pokoju zaliczylasmile duza
                                                    dziewczynka, nie? ech.. dokladnie tak sie z mezem poczulismy, ze taka duza core
                                                    juz mamy, co tak sama wszystko.. prawiewink
                                                    baby monitoring nawet sie sprawdza i tylko ja glupia niedospana chodze, bo mimo
                                                    wszystko nie do konca mu jeszcze ufam - niby spie a jednak czuwam i chodze do
                                                    malej sprawdzam. dzisiaj to juz trzecia nocka bedzie, to moze i ja pospie
                                                    spokojnie?
                                                    o ile testy ciazowe sie nie przysnia znowuwink
                                                    swoja droga okresu to ja juz od ponad roku nie mialam, jak sobie uswiadomilam
                                                    niedawno. ostatni 6 stycznia roku panskiego 2007 zaliczylam, data pamietna, tyle
                                                    razy ja powtarzac musialamwink nie zeby mi sie spieszylo! mysle sobie, ze jak juz
                                                    dostane okres, to chyba strasznie zaskoczona bede, tak sie juz do tego stanu
                                                    'niemienia' przyzwyczailam. wlasciwie wcale nawet o nim nie mysle, tylko teraz
                                                    ten sen z testemwink

                                                    wronka, zgadzam sie, talent pisarski to ty masz! i nie martw sie dziewczyno, nie
                                                    ty jedna masz latek 25 i nie wiesz, co bys w zyciu chciala robic. mnie takie
                                                    mysli dosyc czesto dobijaja, ech.. male dziewczynki z naswink
                                                  • mysza.82 Re: :) 29.01.08, 13:48
                                                    no i zdjatek kilka dorzucilam, ze tak napomknesmile
    • morgen_stern Re: rozpakowane 29.01.08, 13:54
      No laski, za chwilę jubileusz będziecie miały, tysiąc postów wam
      pierdyknie wink Aleście tego naprodukowały hehe
      Flaszkę jakąś skrójcie wink
      • dikande oj tak:) 29.01.08, 16:33
        Flaszkę bym jakąś obaliła i o bożym świecie choć na chwilę zapomniała tongue_out
        Nie no, ja to się wysypiam od dawna, bo młody przesypiał noce bez problemu.
        Około 8-9 budzi się ostatniosmile Choć do 11 pospałabym czasamismile
        Mam kupę prasowania i leży to....
        • dikande Re: oj tak:) 29.01.08, 16:40
          Mysza, widzę że Twój szkrabik lubi jak i mój lizać kołnierzyki, zamki i stójkismile
          Mamy podobną matę edukacyjnąsmile No i bambusy też mi takie wielkie wyrosłysmile Tylko
          nie wiem czy nadal w wodzie mam je trzymać... Słyszałam, że trzeba do ziemi... (??)
          A córa słodkasmile
          • mysza.82 Re: oj tak:) 29.01.08, 17:16
            dzieki dikandewink i fakt, mala weszla w okres 'co dorwe, to do buzi'. taki okres
            to chyba dlugo trwa u malych babli?
            ja nie wiem, jak z tymi bambusami, ale u mnie juz od poltorej roku tak w wodzie
            zyja i chyba im dobrze. kiedys myslalam, zeby je wsadzic do hmmm, jak to
            zgrabnie okreslic.. takich kulek brazowych (pojecia nie mam, jak to sie nazywa),
            bo tak w jakim sklepie kiedys widzialam. ale na mysleniu sie skonczylo poki co,
            jak to zreszta czesto u mnie bywa.

            jakby nie morgen, to pewnie bym nie zauwazyla, ze tysiaca wpisow siegnelysmy
            niemal! ech, nie mialabym nic przeciwko babskiemu wieczorkowi z flaszka, by to
            uczcic..
            • mala_wronka Re: oj tak:) 29.01.08, 17:56
              taaaaa, teraz to sobie flaszkę soku możemy obalićsmileale na wakacje to
              dopiero będziesmilezamierzam karmić do końca czerwca zobaczymy co
              Farfocel na to. czy mówiłąm już że kolejnej rzeczy nie mogę jeść?
              zaszalałam i zjadłam gruszkę, słownie jedną, pierwszą od urodzenia
              cholery i co od razu dzieć się w kropki zrobił, żesz jego mać. A
              taki talent do pisania to każda z nas matongue_out
              Farfocel przestał całkowicie gugać i tylko cały czas krzyczy,
              ejjjjjj i ehhhhhhhh i inne bardzo wysokie dzwięki. Szczególnie
              cieszą mnie one o 7 rano kiedy to jemu najfajniej i najgłośniej się
              krzyczy!ciekawe po kim on ma to wczesne wstawanie?!
              idę patrzeć na sofika, reszta też by się mogła posatrać o jakieś
              nowe zdjątka
              ciekawe gdzie laura się podziała
              • miecka29 Re: oj tak:) 29.01.08, 19:18
                Czesc laseczki, ja to mam ostatnio taki podly nastroj ze glowa boli,
                nic mi sie nie chce, kompletny brak motywacjii, taka sie czuje
                uduszona, taka stlamszona....taka beznadziejnasad....jakos nic mnie
                nie cieszy, z chlopem sie kluce, on sie pyta o co mi chodzi, ja mu
                nawijam i nawijam i w konucu dochodze do wniosku ze sama nie wiem o
                co mi chodzisad(no dramat normalny, dzisiaj sie wybralam na miasto z
                miskiem, ubralam sie ladnie, eleganckie spodenki, takie co wiecie od
                nie dawna sie mieszcze wiec sie ucieszylam, plaszczyk, taki nowy
                elegancki nabytek i kozaczki na wysokim obcasie (i to byl blad, nogi
                to myslalam ze wejda mi do du...., o ja glupia, zamiast zalozyc
                wygodne onuce), oczywiscie dokonalam kilku zakupow dla mojego misia,
                ale bez entuzjazmu, zakupy mi nie pomoglysad(, jeszcze na domiar
                zlego ziutek sie obudzil i zapragnal na raczki do swojej ukochanej
                mamusi, wiec ja w tych piep.....obcasach, eleganckim plaszczyku, z 9
                kg klockiem na rekach, pchajac wozek przed soba draluje do
                domku.....no porazka, a myslalam ze jak sie zrobie na "bustwo" i
                pujde na zakupy to pomoze.....wogole to najchetniej gdzies bym
                wyskoczyla,napila sie drineczka albo wermuta, najlepiej martini
                bianko, potanczyla, popatrzyla na jakies ryjki, powyrywala chwasty
                (tak mowilysmy z kumpelami na kolesi na discoblysko, taka
                niezobowiazujaca zabawa, polecamsmile), a tu du..., nawe sie napic za
                bardzo nie moge, moj chlop, z tych nie tanczacych przed ukonczeniem
                cwiartki ognistej wody, a juz sobie wyobrazam ta zabawe z moja
                mleczarnia, tak mi sie przypomnialo, 6 tygodni po urodzeniu corki
                kolezanka zaprosila mnie na wieczor panienski, wiec ja dzielna mama,
                ktorama swoje zycie prywatne udalam sie na tenze wieczorek, z moja
                mleczarnia, i nie powiem, moje baloniki znalazly cichych
                entuzjastow, ale ja sie do tego klubu zapisac nie moglam, nie dosc
                ze mi sie mleko zaczelo lac na parkiecie, to cycki mnie bolaly jakby
                mi je ktos odcinal.....bogu dzieki, ze nikt tego nie zauwazyl bo bym
                sie chyba pod ziemie zapadla, a teraz zero imprez, zero perspektyw,
                jeszcze moj chlop to domatorek, wiec nie czeka mnie juz chyba nic
                nadzwyczajnego w zyciu, trudno jak sie jest mama dwojki dzieci to
                trzeba zapomniec o niektorych rzeczach........oj chyba mam doleczkasad
              • dikande Re: oj tak:) 29.01.08, 19:19
                Też dziś myślałam, co z Laurą...
                Mój Rafik wciąga dolną warę i ssie ją. Dziwne to trochę i powoduje
                zaczerwienienie. Wpycham mu smoka, nawet chce i ssie, tyle że łapkami go wyjmujetongue_out
                Dziś zauważył, że ma nogismile Cóż, nie ma to jak mieć dwie fajne, zgrabne nóżkiwink
                Próbuje je chwycić i fika nimi na wszystkie strony. Nawet skarpety potrafi sobie
                zdjąć łapkami, taki joga z niegosmile

                Gruszki nie próbuję, bo to chyba ryzykownesmile Na razie uczulenia nie
                zaobserwowałam, choć wcinam tonami serki, jogurty i pijam kawę ze śmietanką.
                Twardy chłop z niego jest. Oby to sie nie zmieniło.

                Mnie tylko dupa nie maleje i brzuch mam większy, jak w 4 mcu cholender.... A jak
                w jelitach mi zabulgocze, to mam wrażenie jakby dzieciak kopałwink To się nazywa
                skrzywieniesmile

                Postanowiłam zacząć ćwiczyć, brzuszki chociaż.
                • dikande Re: oj tak:) 29.01.08, 19:46
                  Miecka coś Ty taka zdołowana....??? Dzieci odrosną troszkę i znowu poszalejeszsmile
                  Nie zbliża się koniec świata, dobrze będziesmile Ja też dawno na imprezie nie byłam
                  i trochę mnie ciągnie, do piwa zwłaszcza - z sokiem malinowymsmile
                  Z meżem się ułoży, zobaczysz. Tylko może lepiej porozmawiać zamiast się
                  wydzierać... Może jak powiesz o swoich rozterkach mężowi, to Cię zrozumie...? Ja
                  swojemu powiedziałam, że czuję się jak kura domowa, że to i tamto, no i lekko mi
                  z tym nie jest. Ulżyło mi i mogę liczyć na odkrudomowienie przez męża;P
                  Wiadomo, lekko nie jest. Czasem też tęsknię za czasem bez dziecka, ale to w
                  końcu największy skarbek i życie poprzez takiego maluszka spostrzega się
                  inaczejsmile Inne są priorytety, no i inna barwa szczęściasmile
                  Cycki do góry Miecka!!!! Musi być dobrze, tego Ci życzę. I uśmiechnij sięsmile))
                  • dikande Re: oj tak:) 29.01.08, 19:50
                    No i zabije mnie pewnie któraś, bo wepchałam się by być w 1000 pościetongue_outPP a tak
                    poważnie - cieszę się, że Was poznałamsmile Końcówka ciąży, jak i macierzyństwo
                    nabrały fajnego akcentu poprzez to nasze pisaniesmile Oby do następnego tysiącasmile
                    • wroan Re: oj tak:) 29.01.08, 20:16
                      No cześć kochane dołączam do klubu przeziębionych, ale może mi znowu
                      minie... A miałam kupić mój cudowny lek i oczywiście zapomniałam.
                      Miecka, kochana, wybacz ale okrutnie śmieszna jest twoja relacja z
                      doła! Ratuje cie poczucie humoru i to jest najwazniejsze!
                      Ja już siedze w robocie, co z tego że w domu, jak na maksa! Oj nie
                      chce się, ale muszę sie zmobilizować.
                      Już widzę jak zamiast pisać artykuły i listy czytam teksty Wronki.
                      Talent dziewczyna ujawniła już dawno, w sumie dlatego się wciągnęłam
                      w forum

                      Ach laseczki pomyślcie o dłigim weekendzie w wielkim,
                      siedmiopokojowym domu z tarasem, gankiem, grill, piwo (te co b ęda
                      mogły), szumią sosny, i nam szumi... Zajebi ście. To mnie
                      podtrzymuje przy żyiu
                      • mala_wronka cycki do góry 29.01.08, 22:16
                        dikande jesteś boskasmile)))oplułam monitor i nieślubny na mnie
                        nakrzyczał, że jego pierwsze dziecko popsuje swojimi wydzielinamibig_grin
                        afu obrzydlwie to zabrzmiało

                        rozmawiałam dzisiaj z laurą na gg, też ma dołka ogólnego, a jutro
                        idze z olkiem na szczepienie. te dołki to po pierwsze przez pogode
                        po drugie przez dzieci kochane które się domagają coraz więcej i
                        więcej

                        jak mój znowu rano będzie piszczał to chyba go zaknebluje

                        miecka zrobiłam kiedyś to samo co ty. hihi tylko mój farfocel
                        mniejszy no i na spacerze nie płacze w wózku, ale spacer zrobiłam
                        dłuuuugi i myślałam że wracać będe na boso(laura wie jakie mam
                        kozaczki spacerowesmile) a tu śniego po kostki nawet moich wysokich
                        butów. Bóstwo i wózek spacerowy nie pasują do siebie za cholerę.
                        Dlatego postanowiłam sobie kupić kolorowe ocieplane kalosze np takie
                        ło <a href="http://deezee.pl/shop,show,648"target=_blank">kaloszki
                        dla loszki<a/>
                        • mala_wronka Re: cycki do góry 29.01.08, 22:17
                          <a href="http://deezee.pl/shop,show,648"target=_blank">kaloszki
                          dla loszki</a> no
                        • szamiran81 Re: cycki do góry 29.01.08, 22:44
                          To chyba nas ogólny jakiś dołek dopadł, bo ja czuję się podobnie jak Dikande i
                          Miecka. Taka zgaszona i stłamszona. Czasem bym chciała, żeby choć na jeden dzień
                          było tak jak kiedyś. Potem mam wyrzuty sumienia, że tak myślę. To siedzenie w
                          domu mnie dobija, a wyjść to mi się też nie chce. Ciesze się, że mam lustro na
                          twarz tylko, bo reszty mi się ostatnio nie chce oglądać. Mnie to by chyba tylko
                          jakieś mega zakupy pomogły i jakbym wstała rano i w jakiś cudowny sposób znikły
                          wszystkie moje rozstępy. Jak już tak narzekam to powiem jeszcze, że dzisiaj
                          jestem sama w domu, nieślubny pojechał do kumpla,a ten mały skubaniec jak na
                          złość nie chce spać. Przed chwilą znowu się obudziła, już tak trzy godziny przy
                          łóżeczku siedzę. A myślałam, że będę miała wieczór tylko dla siebie. Już
                          normalnie się popłakałam przy tym łóżeczku dzisiaj z bezsilności, nawet do małej
                          nie mogę mieć pretensji, bo zmęczona i chce jej się spać, tylko ciągle coś
                          przeszkadza jej. Ech, tak bym chciała, żeby już był majsad
                          • szamiran81 Kołysanki 29.01.08, 22:49
                            Wroan te kołysanki są super, szczególnie nam się podoba jedna o bocianie, mojemu
                            lubemu się kojarzy z dzieciństwem, chyba mama mu ją śpiewałasmile
                            • fetraska Tekściary..;) 30.01.08, 06:39
                              Jak was czytam to wiecznie mi się buzia śmieje- a niektóre wasze
                              teksty włączam do słownika codzienngo- ten z cyckami jest super!

                              I mam nadzieję, że nam wszystkim te cycki do góry podskocząsmile
                              Wczoraj podpisałam umowę przedwstępną kupna mieszkania - i to jest
                              dobra wiadomośćsmile

                              Zła jest taka, że wyleciała mi plomba z zęba i dzisiaj idę do
                              dentysty, który albo mi ten ząb odbuduję(wolę tą opcję)- albo mi go
                              wyrwie( i tego boję sie jak cholera bo w życiu nie miałam wyrywanego
                              żadnego zęba!)
                              Tak czy siak trochę mnie ta "przyjemność" będzie kosztowałasad
                              Właśnie wzniosłam toast kawą za tego 1000- cznego postasmile

                              Mój Filip prawie codziennie budzi się o 6 rano- a ja uwielbiam te
                              poranki, kiedy reszta mojej rodzinki śpi, Filip leży najedzony i
                              bawi się na macie a ja w ciszy pije kawkę i przglądam posty nocnych
                              markówsmile

                              dzisaij to miał nawet polecenie od taty aby zbudzić się o 6, a przy
                              okazji ściągnąć z wyra ojca, żeby ruszył o tej podłej porze do pracy-
                              kierunek - łódź.

                              Ja też juz nie mogę doczekac się maja- a to z kilku powodów:
                              1. Spęd Matek z Dziećmi w podradomskiej puszczy!!
                              2. dwie komunie- juz odkładam kasęsmile
                              3. Zjazd mojej klasy z Liceum
                              4. Moje urodziny.
                              5. Wesele mojego przyjaciela
                              Wszystkie wekendy zajete, więc muszę do maja dojść do formy i zrobić
                              się na bóstwo i to jest mój głowny cel życiowy!!

                              Laura, odezwij się bo nam smutno bez ciebie, skrobnij chociaż małego
                              posta, aby uczcić rozpoczęcie drugiego millenium....smile
                              • mala_wronka Re: Tekściary..;) 30.01.08, 10:43
                                fetraska skąd ty bierzesz chęć do życia o 6 rano??ja też tak chcę bo
                                farfocel zaczął wstawać o 7sad((chyba koniec siedzenia do 1 i nocnych
                                seansów filmowych. A ja tak lubię ten czas wieczorami kiedy Dzieć
                                śpi i mogę spokojnie zająć się sobą i nieślubnym, bez seksu bo się
                                go boje ostatnio, dikande zaczynasz ze mną celibat?
                                aaaaaa fetraska, wroan baaardzo możliwe, że będe w wawie już w ten
                                piątek, ale jeszcze nie wiadomo na 100% dam znać. cieszycie się, co?

                                właśnie nasz ulubiony pan Paweł Z. powiedział na tvn że dziecko
                                powinno troszkę spać na brzuchu w dzień(mój nie śpi)ale nie powinno
                                spać w nocy(fetrasiasmile)))i bez poduszek, a mój już podusie płaską ma
                                bo ja wierze ortodontą i mojej mamie że się szczena zapada jak śpi
                                bez podusi, po za tym ta podusia jest płaska jak naleśnik.
                                • dikande Re: Tekściary..;) 30.01.08, 11:14
                                  Wronka, będzie nam raźniej w celibacietongue_out Bo ja nadal w nim trwamwinkWolę "nic" niż
                                  przeokropny ból...
                                  Boże... 6 rano...? Nie miałabym tylu siłsmile Podziwiam Cię Fretaskasmile Myśmy do
                                  9:20 spali dziś, a zazwyczaj do 8.
                                  Wiecie, przytyłam cholendersad 2 kg. No a nie jem wiele, nie obżeram się. A ponoć
                                  dziecko wysysa kilogramy z matkismile Jestem jednak przykładem obalającym teorięwink

                                  Kurcze Wronka - zapadająca się szczena???? Przerażające...!!!!!! A mój śpi na
                                  płaskim... Dobrze wiedzieć!!!!
                                  Rafi nie śpi na brzuchu w dzień, kiedyś lubił, jak nie dźwigał tak głowy. Teraz
                                  to zbyt wielka frajda, by móc tak zasnąćsmile

                                  Właśnie walnął tak śmierdzącego bąka, którego to prykał z 15 sekundwink Myślałam,
                                  ze tyłek mu rozerwie;PPPP
                                  • szamiran81 Re: Tekściary..;) 30.01.08, 12:49
                                    Dla mnie 6 rano to środek nocy. Tylko ja też tak jak Wronka spać chodzę o 1
                                    czasem nawet później, to jedyny czas, który mamy dla siebie jak malutka zaśnie.
                                    Jakoś nie potrafimy z tego zrezygnować. Ja dziewczyny co prawda nie odczuwam
                                    takiego bólu, ale jestem tak oklapnięta i zmęczona wiecznie, że nawet mi się o
                                    seksie myśleć nie chce. Co się ze mną stało? Kończę bo mała już się nudzi na
                                    macie. Ostatnio tak pluje, tak brrrrrr. Całą poduszkę zapluła wczoraj, bo ja też
                                    daję jej taką plaskatą poduszkę, jakoś mi jej żal było, żeby tak na samym
                                    prześcieradle spała, a na brzuszek się jeszcze nie umie przekręcić. Też
                                    ostatnio nie chce na brzuchu wcale spać, a nawet leżeć. Trochę ją zmuszam, ale
                                    wtedy ryczy jak lew.
                    • laura801 cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 13:28
                      byłam dziś z Olkiem na szczepieniu, 4 miesiące i 1 tydzień -7900 kg, 75 centyl,
                      główka 44 cm, a bary 43cm.

                      dobrze rozumiem cię Miecka, tez mam totalny spadek sił witalnych, wzięłam dziś
                      skierowanie na morfologię, no zobaczymy....brak żelaza, hormony, brak ludzi,
                      wyzwań??? cholera wie co, ale coś wisi w powietrzu, test ciążowy też zakupiłam
                      aby wykluczyć ciągle zmęczenie;?)
                      • mala_wronka Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 14:09
                        o kurde laura ale wielki olaf jest waży o 900 więcej niż Farfocel!!!

                        polecam zupkę z bobovity marczewkowa z ryżem, mały zjadł dzisiaj pół
                        słoika i się popłakał że więcej matka nie dała. Jabłka i kaszki to
                        max 8 łyż a ta śmierdząca pomarańczowa papka mu strasznie smakuje. i
                        tu pytanie do fetraski jak sprać marchew z bielutkiego body?

                        chyba okres dostałamsad((((((((((((((((((((a w domu ani tamponika,
                        ani nic
                        • mysza.82 Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 16:19
                          no wronka, to jak okres dostalas, to ja gratuluje!smile (nie wiem czego, ale jak
                          pierwszy raz okres dostalam, to tez i mama gratulowala)

                          laura nie strasz tym testem, jaja by byly! a tak powaznie, to pewnie i hormony i
                          codziennosc i brak witamin i w ogole po troche wszystkiego na te dolki wplywa.
                          pociesz sie, ze do pracy niedlugo wracasz, nie? ja bym chciala taka perspektywe
                          miec.. byle do wiosny!
                          • wroan Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 16:39
                            Wronia, Fetrsia, nie pójde z wami na psacer w piątek bo jestem
                            przeziebiona i nie wychodze jak nie muszę. Czy mówiłam wam, że mam
                            nianię 3 dni w tygodniu? na 7,6 i 7 godzin. Ale luksus, mówię wam.
                            tym bardziej że ja przygotowuje już kolejny numer mojego
                            kwartalnika.

                            Ja też wczoraj byłam na szzepieniu, mały ma 3,5 miesiąca niecałe,
                            waży 7700, mierzy 68 i oczywiście śmiał się do wszystkich i płakał
                            najmniej ze wszystkich dzieci. ten to potrafi zadbać o swój
                            wizerunek, nie ma co.

                            Laski, podźwigamy się z doła, już!
                            • dzagaa20 Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 17:00
                              Wronka! nie wiedziałam, że masz bloga!!! no to zyskałaś własnie stałą
                              czytelniczkę, bo ja też uwielbiam czytać "Twoje wypociny" tongue_out Ja dziś mam
                              wspaniały dzień - skończył się okres, zmierzyłam biodra - o 2cm mniej,
                              zmierzyłam cycki - ciągle tyle samo(a myślałam, że po karmieniu znikną), a w
                              talii jakoś nie mogę zmaleć...dupa maleje, bo gdzie tylko mogę (siedząc)
                              zaciskam pośladki wiele wiele razy (poleciłą mi tez sposób koleżanka - matka
                              dwójki dzieci z zajebistą pupcią) i rzeczywiście to daje duże efekty - prawie
                              zapinam spodnie sprzed ciąży. No ale cholera nie wiem co zrobić z "boczkami" -
                              znacie dobre ćwiczenie na ich spalenie?
                              Ja też chciałabym żeby już był maj, żeby Was poznać no i odciąć się troszkę od
                              tego świata tutaj.
                              Oglądam Wasze zdjęcia, a nowych nie wrzucę bo mi się spieprzył aparat i albo do
                              naprawy albo nowy trzeba będzie kupić, a to trochę potrwa, bo zaplanowałam tyle
                              wydatków, że nie wiem jak wyrobię z kasą big_grin
                              laura jak tam samopoczucie przed powrotem do pracy? jeszcze troszkę ponad
                              miesiąc i do roboty idziemy smile ja przyznam, że tak po trosze się doczekac nie
                              mogę - wiem wiem, wyrodna matka ze mnie, ale przynajmniej będzie to czego mi
                              teraz bardzo brakuje - kontakt z ludźmi nie będącymi młodymi mamusiami - wielkie
                              sory dziewczyny - wiecie , że i tak Was kocham? smile
                              • mala_wronka Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 17:27
                                dzaga spoko wybaczamy, każda z nas lubi czasem pogadać nie o
                                dzieciachsmileale jakbyśmy siebie nie miały to by było nie fajnie moim
                                zdaniem

                                kurcze mysza nie ma czego gratulować, ale chyba i tak to nie okres
                                tylko nie wiadomo co

                                jak przeczytałam że andrzej też taki dużo to się zaczełam
                                zastanawiać czy mój nie jest zagłodzonysmileale przypomniało mi się, że
                                i olek i andrew to butelaki i już się moją chudzinką nie martwiesmilepo
                                za tym 800g w miesiąc to jest dobry wynik

                                błagam czym się spiera marchew bo że nie zwykłym proszkiem to już
                                wiemsad
                                • laura801 Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 18:07
                                  Wronka a Miecki jest na cycku, nie ma regułysmile) Olafo jest długi i nadal nie ma
                                  pućkówwink nie wygląda aby tyle ważył

                                  Zrobiłam sobie drzemkę w dzień, a później wstałam i zrobiłam testa-negatywnysmile))
                                  Aptekarz był bardzo zabawny- a jaki test podać taki na nie czy na tak??

                                  Dzaga przed pracą ambiwalentne uczucia, ale w domu już wariujęwink Być może mój
                                  beznadziejny stan wiąże się z brakiem nowych wyzwań, no chce mi się nowości, no
                                  z wyjątkiem nowej dzidzismile) Damy sobie radę, może nawet lepiej będziemy
                                  funkcjonować, bo nie będzie czasu na dołki!!!!!

                                  Dzaga już zaczęłam twoje ćwiczenia hihihi
                                  • wroan Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 19:45
                                    Laura, tez sobie test zrobiłam, ach ta wspaniale pojedyncza kreska!
                                    a rok temu dokładnie (co do dnia) szalałam ze szczęścia jak były
                                    dwie...
                                    Wronka, fajny blog, uważam że masz talent, a zauważ że pracuję w
                                    zawodzie jak gdyby i mam do czynienia z piszącymi ludźmi na co
                                    dzien.
                                    Kuruje sie, kuruje, na szczęście cały czas ktoś mi pomoga [rzy
                                    Andrzejku, bo ciężko tak jak przeziębienie rozkłada.
                                    • mala_wronka Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 21:28
                                      nawet nie wiecie dziewczyny jak bardzo cieszą mnie wasze
                                      komplementy!!a jednak coś potrafięsmilenieślubny od zawsze mnie mówił
                                      że skoro tyle czytam to może sama bym coś napisała i jakiś porzytek
                                      z tego by byłsmile
                                      dość mam tej pogody bo przywołuje zły nastrój, jedyna wroan nie ma
                                      czasu na zły humor bo farciara pracuje, naprawdę wroan zazdroszcze
                                      pracysmileja mam dzisiaj huśtawkę i chyba też się po test przejdę,
                                      pomimo objawów zbliżającego się okresu dalej wierze w moją drugą
                                      ciąże. baby to mają narąbane w głowach.

                                      a teraz cytat z książki o żywieniu niemowląt który mnie
                                      śmieszy: "mleko matki w naturalny sposób chroni dziecko przed
                                      alergią. Dieta karmiącej powinna być odpowiednio zbilansowana, a
                                      przy podwyższonym ryzyku wystąpienia alergii nie należy spożywać:
                                      mleka i jego przetworów, jaj, ryb, orzechów, owoców cytrusowych,
                                      czekolady." moim zdaniem jedno wyklucza drugie szczególnie jak u
                                      mnie jeszcze ja mam swoje alergię (jabłka, cebula, wołowina) to moje
                                      mleko było by super wartościowe a ja super zdrowa. I tym
                                      optymistycznym akcentem...
                                      • wroan Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 22:08
                                        1 maja wypada w czwartek, juz widzę ten bardzo długi weekend, super,
                                        przyjade wczesniej i wysprzątam w poprzedni weekend, podłączymy
                                        wodę, męża zostawię w Warszawie żeby tęsknił i brudził do woli. A my
                                        przyjeżdżamy i robimy grilla smile
                                        Będzie juz pięknie, zielono, super! A nasze dzieciaki będą siedzieć
                                        na trawie i się zajmować sobą. Albo zrobimy dyżury zeby każda mogła
                                        trochę odpocząć. Sąsiedzi oczy wytrzeszczą, ale też mają dzieci, to
                                        zrozumieją smile
                                        • szamiran81 Re: cześć dziewczyny :))) 30.01.08, 22:45
                                          Babiniec i żłobek w jednym miejscusmile))))
                                          Myślicie, że taki mały ludzik może czuć, że taty nie ma w domu i nie chcieć
                                          wtedy spać? Bo dzisiaj to zasnęła zaraz po karmieniu jak aniołek i jest spokój.
                                          Ja w sumie to też się trochę cieszę, że do pracy wrócę, planuję tak dopiero w
                                          kwietniu. A z drugiej strony to nie wiem jak przeżyję tyle czasu z dala od
                                          mojego skarba największego.
                                          Mamy karmiące wszystkie już miałyście pierwszy okres??????? Bo ja jeszcze nie.
                                          Chyba też się po test wybioręcrying
                                          • mala_wronka tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 10:19
                                            jednak okresu nietbig_grin szamiran coś ty chciałabyś mieć?! ja do końca
                                            karmienia mogę nie mieć.

                                            Najśmieszniej będą wyglądały zaparkowane wózkibig_grin jak w wojskusmile
                                            równy szereg. Co mi przypomina że jeszcze nieślubnego nie
                                            poinformowałam o naszych planachsmilei o tym że mu auto gwizdnę.
                                            zobaczymy co on na to. jak znam życie to pewnie nakłamię że on miał
                                            TAKIE wspaniałe plany na długi weekend, ale jak nie chcę to niebig_grin
                                            bardzo nie lubi jak ja gdzies bez niego jadęsmile trudno duży jest
                                            poradzi sobie.

                                            boże jaką miałam noc. Wczoraj ugotowałam żurek, chłopy zajrzały do
                                            garnka i stwierdziły, że mało to doleją wody, po czym okazało się że
                                            jakiś nie żurkowy ten żurek mało się zastanawiający krzyknęli z
                                            kuchni co robić, ja zajęta żywieniem Farfocla odkrzyknęłam że wsypać
                                            Barszcz biały winiary bo tylko to mi do głowy przyszło. Chłopy
                                            grzeczne są polecenie wykonali. Dopiero potem zobaczyłam że w tam
                                            było mleko w proszkusad i Farfocel powiedział mi w nocy co o mnie
                                            myśli. boże jakie miałam wyrzuty sumienia, całe szczęscie nie płakał
                                            tylko marudził i straaaasznie pierdział. jako zadość uczynienie spał
                                            z nami. Karmiłam go chyba co godzinę bo cycuś pomaga na brzuszek
                                            najlepiej. A teraz on odsypia nockę a mi sie spać nie chcesmilegorzej
                                            będzie wieczorem
                                            • fetraska Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 10:29
                                              Ja też nie miałam jeszcze okresu i wcale za nim nie tęsknięsmile

                                              Miałam dzisiaj robic faworki ale chyba mi się nie chcesmile, chociaz
                                              jak bym zrobiła bez masła a z olejem to jutro mogłabym cię Wronka
                                              nimi poczęstowaćsmilewięc może mi się jednak zechce!

                                              Ja problem męża na długi weekend mam z głowy, ponieważ on jedzie na
                                              wieczór kawalerski- na cały długi weekend nad zegrze, tylko Wercia
                                              pewnie wyląduje u dziadków.

                                              Wczoraj byłam u dentysty i pewnie mi ten nieszzcęsny ząb usuną, a
                                              poniważ mam bardzo ścisło ułożone zęby, to zaproponowano mi aparat
                                              ortodontyczny, który by sprawił że zęby się rozsuną i "załatają"
                                              dziurę powstałą po usunięciu szóstki.

                                              Już sobie siebie wyobrażam- prawie trzydziestka na karku i aparacik
                                              na zębachsmile

                                              Dzisiaj idę z Młodym na szczepienie.

                                              Ostatnio dokonałam odkrycia, że jak nakarmię Filipa po kąpieli z
                                              dwóch piersi to mi dłużej śpi tzn do około 3, a tak normalnie budził
                                              sie o 23;30-24:00
                                              No cóż lepiej późno niż wcalesmile

                                              Wronka, ja naprawdę nie wiem jak sprać tą nieszczęsną marchewkęsmile
                                              • mysza.82 Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 10:47
                                                a moze wiesz fetraska, jak sprac zolte plamy po kupkach?wink
                                                sofik mnie najpierw rano z lozka wywlekl, a teraz sama smacznie spi, dran maly.
                                                szamiran ja tez okresu nie mialam jeszcze i oby nie przychodzil, bo wcale sie
                                                nie stesknilam.
                                                no tak, smacznie sobie spal ten moj sofik - czas przeszlyuncertain
                                              • dikande Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 11:05
                                                A no fakt - dziś tłusty czwarteksmile Również nie zjem pączusia...
                                                Dziś leżę w łóżku z Rafałkiem, bo jakby go coś brało...

                                                W majowy weekend raczej się nie zjawię, bo nie miałabym jak przyjechać sama z
                                                Rafciem.

                                                Wronka, mój mąż też mnie namawia czasem bym książkę napisała jakąś..smile Jak ja
                                                kurcze do skończenia pracy mgr nie mogę się zmobilizowaćwink

                                                Mój dzień dziś będzie ciekawy - wyrko, sieć, krzyżówki, książka, cycek dla
                                                młodego i kibelek;P
                                                • wroan Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 12:17
                                                  Haha wronka super! Numer z żurkiem pierwsza klasa
                                                  Diknade, ale jest pociąg bezpośredni Kraków-Radom, pzredział dla
                                                  matki z dzieckiem, a ja już załatwie że cie któryś z moich licznych
                                                  kuzynów odbierze i dowiezie na miejsce smileMasz dwa pociągi, jadą 3
                                                  godz 13 minut - sprawdziłam - więc chyba jest w porzo. Przemyśl to,
                                                  czasu jest dużo, sypialni jest kilka więc się pomieścimy na pewno.
                                                  • laura801 Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 12:54

                                                    Dikande a czemu ty paczka dziś nie zjesz? Wronka to chociaż lukier zliż z
                                                    pączuchawink)

                                                    Wroanka a to ma być tylko zlot czarownic z dzieciami???? Jak przyjadę to z
                                                    mężem, najwyżej postawimy go na środku i będzie nas zabawiałwink))
                                                  • dikande Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 13:32
                                                    o laurasmile

                                                    Leżę z młodym, to nie mam jak tego pąka kupić...
                                                    No właśnie pisałam, że jak zlot czarownic to nie przyjadętongue_outtongue_out
                                                    A tak, to samochodem z mężem, bo prawka ni momsad
                                                  • dikande Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 12:58
                                                    A jak objawia się uczulenie na białko??Bo nabiał tak wcinam i może nie widzę
                                                    objawów u Rafcia...?smile
                                                    Dzięki Wroanko, ale pewnie w trójkę spędzimy ten czas, bo nie mamy go zbyt
                                                    wiele, jakoś dziwnie byłoby mi tak samego męża zostawićsmile
                                                    Patrzę na synka i... jak ja go kochamsmile
                                                  • laura801 Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 13:50
                                                    a czemu nie z mężulami, przecież będzie fajniejsmile) a kto sie dziećmi zajmie, jak
                                                    pójdziemy na piwo???wink

                                                    Dikande, mąż jest mobilny, jak będzie wracał z pracy to niech kupismile))
                                                  • dikande Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 14:46
                                                    Mój miły dziś akurat będzie po 21tongue_out A na objadanie się pąkami jest wtedy za późno smile
                                                    Mój Rafi strasznie się pocisad
                                                    Teraz piszę i za razem pokazuję mu mój tel. i jest zafascynowanysmile Szczególnie,
                                                    gdy może wziąć go do rękismile
                                                  • mala_wronka Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 15:57
                                                    akurat lukru nie lubię, chciałam coś popisać ale Farfocel nie chce
                                                    żeby pisała
                                                    więc tylko tyle że w wawie będe dopiero za tydz w piątek późnym
                                                    wieczorem
                                                  • szamiran81 Re: tłusty czwartek a ja nawet pączunia nie zjem 31.01.08, 17:46
                                                    Nie mam czasu niestety na pisanie teraz, mam tylko do Dzaagi pytanie, czy jedzie
                                                    na sabat czarownic w maju? Bo w sumie mogłybyśmy się razem zabrać, mamy kombika,
                                                    a Kraków po drodze????????
                                                    Aha, za okresem nie tęsknię wcale, tym bardziej, że zawsze ciężko przechodzęsmile)))
                                                    --
                                                    Lileczka
                                                    ma już
                                                  • szamiran81 Oby więcej takich dni:)))) 31.01.08, 21:10
                                                    Dzisiaj muszę się pochwalić, udało mi się poprawić mój nastrój. I jak zawsze
                                                    zakupy dobre na wszystko, parę nowych ciuszków tylko dla mamy, nic dla
                                                    dzieckasmile))), wczoraj kupiłam sobie nowe cienie i tusz i jaki człowiek zaraz
                                                    szczęśliwy jestsmile))) Odwiedziłam w dodatku moich dziadków, bardzo się ucieszyli
                                                    widząc swoją prawnuczkę, a Ona tak się do nich śmiała, jakoś taka wyciszona i
                                                    grzeczna była. Dziadek jej mruczał do uszka to prawie nie dychała. No i zasnęła
                                                    bez usypiania dzisiaj. Objadła dwa cycuszki i smacznie śpi. Jak fajnie mieć taki
                                                    wieczór dla siebie tylko i nawet obejrzeć serial w TVsmile))))))))))))))))))
                                                  • szamiran81 Ćwiczenie:) 31.01.08, 21:27
                                                    Czy mogę prosić Laura, albo może Wroan mi sprzedasmile ten 15minutowy zestaw
                                                    ćwiczeń na brzuszek, bo kupiłam przyciasne jeansy z silną motywacją spłaszczenia
                                                    mojego brzuszka. Kurka, a miałam takie fajne płyty z ćwiczeniami, pilates i inne
                                                    i pożyczyłam no i już chyba nie odzyskamsad(((
                                                  • mala_wronka Re: Ćwiczenie:) 31.01.08, 21:46
                                                    szamiran fajnie cię "słyszeć" takąpozytywną i uśmiechniętą oby tak
                                                    dalej.
                                                    ja mam plan na sobotę żeby pojechać do białegostoku do nowo otwartej
                                                    galerii ale nie wiem czy uda mi się nieślubnego namówić
                                                  • wroan Re: Ćwiczenie:) 31.01.08, 22:10
                                                    O przepraszam ja tam żadnych ćwiczen nie dostałam, już nic mówić nie
                                                    chce, ale prosiłam kilka razy hmhmh,
                                                    Ja generalnie nie mam nic przeciwko mężom, ale mojeo nie będzie, i
                                                    żeby się nie okazało że jest 6 bab, 6 naluchów i jeden chłop bo nam
                                                    chłopina zejdzie po prostu. CZasu jest moc, więc wszystko ustalimy smile
                                                  • dzagaa20 Re: Ćwiczenie:) 31.01.08, 22:18
                                                    a ja zjadłam dzisiaj pączusia! a co! ostatnio jadę na zupkach i jogurtach, bo
                                                    się ostro za siebie wzięłam (chcę wrócić do pracy z tzw.efektem "wow" hehe wink)
                                                    więc raz mogę. Tym bardziej, że sama robiłam - narobiłam 20 pączków... ciekawe
                                                    kto to zje - jeszcze zostało jakieś 10, ale ja już obiecuję - nie tknę smile
                                                    laura ćwicz ostro, bo naprawdę to zaciskanie pośladków duuużo daje... już prawie
                                                    prawie jest tak jak było... jakie to miłe widzieć efekty aaaach smile to najwieksza
                                                    mobilizacja.
                                                    Wroan chyba pomylilas mnie z dikande - ona chyba nie jest z krakowa, prawda?
                                                  • dzagaa20 Re: Ćwiczenie:) 31.01.08, 22:20
                                                    ps. wronka proszę o więcej opowieści o "Twoich" facetach! rozśmiesza mnie do łez
                                                    wyobrażanie sobie jak wielkie chłopy próbują ugotować zupę albo zabawiać Filipka
                                                    big_grin No naprawdę płaczę ze śmiechu big_grinbig_grinbig_grin
    • fetraska Po szczepieniu... 01.02.08, 08:32
      Wczoraj byłam z Filipem na szczepieniu i... waży 7630g (75 centyl) ,
      obwód główki 43,5 - czyli wszystko w normie a już myślałam że go
      upasłamsmile

      Rozmawiałam z pediatrą o rozszerzaniu diety i narazie tj. do
      następnego szczepienia za 6 tygodni mam nie wprowadzać mu nic nowego!

      Ja też nie zjadłąm wczoraj pączusia, ale za to robiłam faworki i
      parę schrupałamsmile

      Ja to chyba wrócę do pracy z efektem "o boże..." bo jak narazie cały
      czas jeszcze 4 kilo na plusiesad no ale nic ostro sie za siebie
      biorę!!

      Wroan, Dzagaa- Laura pisała te ćwiczenia w jednym z postów i to
      zupełanie niedawnosmile

      Ostatnio dopada mnie mały dołek więc chyba wyruszę dziś z mężem na
      zakupy i może do kina, a dzieci popilnuje Teściowasmile

      Wronka, to jak jest szansa na spotkanie w następną sobotę?
      • laura801 napisałam te ćwiczenia:))) 01.02.08, 09:10
        dzięki Fetrasia, że chociaż ty czytasz moje postysmile))) Twój Filip prawie jak mój
        Olosmile)))
        • mala_wronka Re: napisałam te ćwiczenia:))) 01.02.08, 09:56
          cholera zaczne chyba częściej karmić Farfocla abo co. Bo wychodzi na
          to że mój to chudzinka, oczywiście żartuje ale w gdzieś tam we łbie
          siedzi mi pytanie czy nie głodze dzieckabig_grin tak samo jak z tym
          rozszerzaniem diety co któraś coś napisze to się zastanawiam. Moją
          największą wadą jest szukanie poklasku i akceptacji, chyba z
          dzieciństwa jakieś problemy wyłażąsmile

          laura ja też czytam co piszesz tylko mi się ćwiczyć nie chce.

          fetraska pewnie że w sobotę taksmilechodź by teściowa miała mnie zabić
          wzrokiembig_grin

          dzaaga jak tylko coś śmiesznego zrobią napisze, oooo właśnie mi się
          przypomniało: ponieważ na sali gdzie trenują są tylko trzy
          prysznice, a chłopów 12 kąpiel przebiega następująco, trójka się
          moczy i wychodzi żeby się namydlić następna trójka wchodzi żeby się
          namoczyć itd.big_grin
          • szamiran81 Sorki Laura 01.02.08, 11:36
            No to mi teraz głupiosad(((( Bo czytam wszystko i czekałam na te ćwiczeniasad((
            Tylko teraz szukałam i w tym dniu ominęłam kilka postówsad(((( Proszę o
            wybaczeniesmile I Laura, nie żebym się cieszyła, że przed ciążą przytyłaś, tylko
            dobrze, że sama w tym klubie nie jestem, bo jak tak np czytam, że Mysza już 52
            kg waży, to mi żal nie powiem co ściska, bo ja 52 to ważyłam w dwóch momentach
            mojego życia, jak brałam ślub i pod koniec małżeństwa, za każdym razem z nerwów
            tak chudłam. A teraz wciąż 66, a wcale nie jem dużo ( Chociaż może to mi się
            tylko tak wydaje).
            Dzisiaj na aerobik muszę iść, a tak mi się nie chcesad(( Wczoraj to zrobiłam parę
            brzuszków.
            Idę przewinąć małą, bo smród aż tu mi dolatujesad((
            • dikande Re: Sorki Laura 01.02.08, 11:51
              Pierwsza nie całkiem przespana noc z dzieckiem za mną... Otóż od 23 do 1:30
              Młodemu zachciało się brykać, śmichać, chichać i piszczeć. A to z mej winy, bo
              pozwoliłam mu spać od 8 do 32, a tak to troszkę męczę go zabawą, o 22 cyc i
              spanko do 8. Padam, choć wiem że nie było tak strasznie...
              Boże, szamiran...66kg to dla Ciebie tragedia????? Ja stoję na 69/70 i to jest
              masakrawink
              • mala_wronka Re: Sorki Laura 01.02.08, 12:56
                dikande to łądnie rafi pospał do 32smile))))))))
                szukam basenu w wawie dla dzieci moze jak się zrobi trochę lepsza
                pogoda to się wybierzemy na zajęcia warszawianki co wy na to?wydaje
                mi się że Farfocel będzie lubił wode. teraz mi cholerka zasnął o 12
                i nie mogę iść na spacersmileżałuje ogromniesmile)))
                • dikande Re: Sorki Laura 01.02.08, 13:28
                  Miało być od 18 do 23tongue_outPP
                  Też chcemy wybrać się z młodym na basen. Czytałam, że lepsza woda ozonowana niż
                  chlorowana. Tylko kombinezon trzeba by mu kupićsmile
                  Dziś Rafi ma lekki katarek, gorączki brak, ale strasznie się pocisad Na oczkach
                  zrobiły mu się czerwone plamy, takie jakby był zachlapany krwią... Trochę mnie
                  to przeraża. A do tego charczy przy oddychaniu, bo ma zapchany nos chyba.
                  Czyściłam mu ale niby nic nie było. U nas pada...
                • szamiran81 Re: Sorki Laura 01.02.08, 13:33
                  Wiesz dikande może to nie tragedia, nie wiem ile masz wzrostu, bo przy moich 165
                  cm to rewelacja nie jest. Zobacz obie piersią karmimy, dzieciaki jedzą tyle, to
                  czemu z wagi nie spadamy. Może jak skończymy karmić to będziemy chudły. Ja też
                  noc nie miałam najlepszą, ale dało się znieść, chyba znowu jakiś skok bo
                  karmiłam co 2 godziny i od 3 30 do 6 nie chciała spać, tylko ja się już tak nie
                  przejmuję, jak widzę, że moje usypianie ją denerwuje, to włączam karuzelkę,
                  pozytywkę i się kładę. Wstaję za chwilę, jak sie jej znudzi, a czasem uśnie sama
                  jak się rączki zmęczą.
                  • laura801 spacerek:)) 01.02.08, 13:57
                    szykujemy się na spacerek przewinęłam Olafa, żeby miał sucho na spacerku,
                    nakarmiłam go, zrobił mega kupę, znowu przewinęłam..........ubrałam nas,
                    zniosłam wózek i zaczęło lać!!!!!!

                    a jak już zniosłam to wszystko to nie będę spowrotem wnosić i zaczął się sprint
                    wokół bloków 20 minut w ulewę, nawet Olaf zdążył usnąć, wniosłam wszystko na
                    górę to się obudził- nie śpi od 10 - mój synek kochanysmile))
                    • wroan Re: spacerek:)) 01.02.08, 17:04
                      Laura, cztałam, tylko zapomniałam po prostu.
                      Wiecie co, siedzie w domu przeziębiona, ani niani dziś, ani żadnej
                      babci, a ja nie moge wyjśc na spacer i chyba odkąd urodził się
                      Andrzej żaden dzien tak mi się nie dłużył. Nawet to samo wyjście na
                      spacer jest jakimś przerywnikiem, coś jest niespodziewanego, a tak
                      wkoło karmienie, zabawa, kupa, pielucha, spanie i tak w kółko to
                      faktycznie można zwariować na dłuższą metę.
                      • mala_wronka Re: spacerek:)) 01.02.08, 17:20
                        wroan kochana to wiesz teraz jak to jestsmile ja nie mogę narzekać bo u
                        mnie przynajmniej chłopy na ogół w domu są to zawsze weselej. A i
                        tak czasem mi się wydaje, że dzień świstaka co dzieńsmile

                        tyle rzeczy miałam napisać i zapomniałam,hmmm
                        ja dzisiaj na spacerze nie byłam bo Filip spał a jak się obudził to
                        zaczął padać śńieg z deszczem brrrrrrr, fuuuu.
                        już oglądałam pieluchy na basen, śmieszne są.
                        mysza ja kupy od razu zmywam wodą i potem już bez problemu się
                        spierają. Ważne żeby nie zaschła cała kupa kupy na ubranku,
                        pieluszce. Ślady takie żółte mogą zaschnąć i potem się spiorą. Ja
                        tak jak ty piorę ciuchy małego co tydzień.

                        boże jak ja żałuje że nie pojechaliśmy do wawy terazsad((potrzebuje
                        babskiej kawy!!!strasznie.
                      • dikande Re: spacerek:)) 01.02.08, 17:23
                        Dlatego i ja już zwariowałamwink Od 2 dni w domu. Młody śpi, ale źle się ma i poci
                        i w ogóle katar ma jakiś...
                        A ja zastanawiam się nad sobą. Momentami czuję się jak zużyty kapećsad Tyle
                        dobrego, że syn mnie potrzebuje, tj. mojego cyca...
                        • szamiran81 Re: spacerek:)) 01.02.08, 17:47
                          Dikande, a Ty tak sama ciągle siedzisz? Też nie możesz liczyć na pomoc? Ja też
                          na spacerze nie byłam, teraz tata się szykuje na pół godzinki wyjść a ja idę się
                          położyć.
                          • dikande Re: spacerek:)) 01.02.08, 18:09
                            Pomoc to ja miałam tydzień po urodzeniu Rafała, wtedy mąż miał urlop. Teraz w
                            weekendy jakoś mnie odciąża. W tygodniu niestety padam na ryło, ale taka karma.
                            Na szczęście dziś już piąteksmile
                            Wiesz, nie ma się co dziwić że nie mam ochoty na brykanko z mężem i inne tego
                            typu przyjemnoścismile
                            Z drugiej zaś strony, jestem z siebie dumna, bo od początku daję sobie radę z
                            dzieckiem. A nigdy nikt mi nie mówił jak to robićsmile No i Rafał jest pierwszym
                            bobasem, z jakim miałam i mam do czynienia.
                            Nie liczę na pomoc rodziców, bywają u nas czasem bo daleko mieszkają. A to nam
                            wystarcza, bo zdecydowanie wolę sama z mężem decydować o dzieckusmile
                            • miecka29 Re: spacerek:)) 01.02.08, 18:56
                              Ja to tak chyby za zadko tutaj wpadam, pozniej nie nadazam za
                              watkami, u mnie juz jakos lepiej z dolkami, po tych wszystkich
                              zabiegach na obcsach i cudownej goracej kapieli po ktorej madrze
                              otworzylam sobie okno w lazience, polozylo mnie na kilka dni do
                              luzka, poszczyknelo mnie jak stara, glupia babe, zasluzylam
                              sobie.....teraz jak juz prawie doszlam do siebie to odrazu nabralam
                              checi do zycia, wiem ze sa gorsze rzeczy niz dolki, np. dolek z
                              bolem plecowsmile), coprawda mam ciagle takie odczucie stlamszenia, ale
                              musze z tym sobie jakos poradzic, jakby to powiedziec byle do
                              wiosny, moze to jakies polaczenie malej depresjii poporodowej i
                              braku slonca.....nie tesknie za zyciem bez dzieci, tylko jak to moja
                              mama mowi, brakuje mi jakiejs akcjii, bylam aktywna zawodowo,
                              prowadzilam aktywne zycie, basen, silownia, znajomi, wycieczki z
                              corka po Polsce....a teraz, urwalo mi sie zupelnie, nie dosc ze nie
                              mam tutaj znajomych, nie pracuje i nawet mi sie nie oplaca bo tutaj
                              dostaje miesiecznie na dzieci ponad 800 euro, a macierzynski jest
                              2,5 roku, wiec mi sie poprostu do pracy nie oplaca isc, na wycieczki
                              nie jezdze bo z Ziutkiem troche jednak trudno, a corka chodzi do
                              szkoly i nie da sie juz tak jej poprostu nie zaprowadzic jak do
                              przedszkola, maz caly dzien pracuje, nawet od niego nie wymagam zeby
                              mi pomagal w domu bo akurat z tym sobie radze bez zadnych problemow,
                              zreszta ja to rozumiem ze on jest zmeczony i musi chociaz w weekend
                              odpoczac.....i znowu sie rozpisalam, z mezem sie dogaduje, przed
                              wczoraj juz mialam tak wszystkiego dosc, ze sie poplakalm, tak
                              ogolnie, bez powodu, tak sobie chodzilam i plakalam chyba z godzine,
                              maz patrzyl na mnie przerazony i nie bardzo wiedzial co zrobic,
                              zapytal czemu bucze, ale machnelam reka i powiedzialam ze tak
                              ogolnie, zal mi sie go troche zrobilo, bo pewnie znowu bedzie myslal
                              ze jestem nieszczesliwa z nim i w calej tej sytuacjii, a tak nie
                              jest ale nie chce mi sie tego tlumaczyc, minie, poprostu musi mi
                              przejsc........
                              • fetraska Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 11:11
                                NO i byłam wczoraj z mężem w kinie- film co prawda taki sobie, ale
                                sama możliwość wyjścia bez dzieci wprawiła nas w dobry humor-
                                wyrodna matka ze mnie!

                                Dzisiaj pewnie ja co weekend będzie tu bardzo cichutkosmile

                                Aha, podczas ostatniej wizyty u pediatry, dowiedziałam się że mały
                                ma juz rozpulchnione dziąsełka, więc w ciągu 2 miesięcy powinnam się
                                spodziewać pierwszych ząbkówsmile
                                • szamiran81 Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 11:19
                                  Jak Wam dobrze Fetraskasmile Narobiłaś mi smaka na wielki popcorn w kinie i
                                  colęsmile)) To szybko te ząbki. Tak się zastanawiam czy nas też to nie czeka, bo
                                  mała najlepiej to by całą pięść wcisnęła do buzi, a w nocy to się budzi co
                                  chwilę i właśnie tą piąstkę tak wpycha, że nie wiem czy to z głodu, czy z powodu
                                  ząbków. Ślini się do tego na potęgę.
                                  • mala_wronka Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 15:08
                                    wyjście do kina to moje marzenie od jakiegoś czasusmilenawet na słaby
                                    film. dzisiaj policzyłam że od kiedy urodził się Filip najdłużej bez
                                    niego była 3h!!!chciałabym trochę więcej wolnego, ale z drugiej
                                    strony już po 30min zastanawiam się czy płacze i chce wracaćsmilematka
                                    wariatka

                                    Farfocel też ślini się na potęge, a łapy jakby mógł to obie by
                                    zjadł. Mi się wydaje szamiran że to na pewno nie z głodu.
                                    • szamiran81 Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 17:18
                                      To chyba normalne wronka, cały czas jesteśmy z naszymi dzieciaczkami i się nam
                                      wydaje, że bez nas to się im zaraz krzywda dziejesmile))
                                      Lileczka już zerka czasem na nogi swoje przy przewijaniu, ale jeszcze chyba nie
                                      wie, że należą do niej.
                                      A w nocy, to co się obudzi i pakuje łapki to zaraz jeść chce i ijak ją
                                      przystawię to je jak dzika. Dzisiaj rano to ledwo się z łóżka zwlekłam, tak mnie
                                      ze zmęczenia głowa bolała. Na szczęście przeszłosmile) Dobra biorę się dalej za
                                      sprzątaniesmile)))
                                      • mysza.82 Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 19:39
                                        dziewczyny widzialyscie lemura? boski! to tak na poprawienie humoru, jesli komus
                                        potrzeba (choc pewnie nie, no bo weekend i faceci pod rekawink. ptak czy owad,
                                        lemur fajny jestsmile

                                        www.tvn24.pl/-1,1537054,wiadomosc.html
                                        • dikande Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 20:53
                                          smile Mój Rafcio też tak potrafi ;P
                                          • mala_wronka Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 21:17
                                            dikande to ja bym się go w nocy bałasmile

                                            nieślubny kąpał się dzisiaj z Farfoclem w "dużej" wannie (chociaż
                                            koło dużej to ona nawet nie stała) straaaaaasznie się im podobało i
                                            nie wiem który miał większą radochę. Raz tylko był zgrzyt jak
                                            Dziecię kopneło tatusia tam gdzie nie powinnobig_grin a nie wiedzieć skąd
                                            siłe nasze maluchy mają, ja co dzień obrywam po twarzy, a nie
                                            wspomnę już o włosach, ale co tam niech się Dzieć rozwija.
                                          • laura801 Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 21:21
                                            ja właśnie wróciłam z kina, byliśmy na Lejdis, można się pośmiaćsmile))
                                            ale kiedy wyszłam z kina to już chciałam do domu, do synkasmile)

                                            Olafko już dawno odkrył nóżki, ściąga skarpetki i próbuje paluchy u stópki
                                            wepchać do ust, od tygodnia pięknie przekręca się na brzuszeksmile))

                                            wczoraj dostałam okres, ni lepszy ni gorszy, taki jak przed ciążawink
                                            myślę, ze moje złe samopoczucie wiązało się po prostu ze stanem napięcia
                                            przedmiesiączkowegowink

                                            Dzaga podziel się trochę swoją energia do odchudzaniasmile))
                                            • szamiran81 Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 21:47
                                              Niezłe gały ma ten lemur. Bałam się, że za chwilę coś wyskoczy na ekranie i mnie
                                              wystraszy, już parę takich niespodzianek miałamsmile
                                              Ja też chce do kinasad Muszę sobie to jakoś zorganizować.
                                              Olaf to w ogóle się szybko rozwija, ja to nie mogę się nadziwić, że tak
                                              przybrałsmile) Lili jakoś nie przybiera za dużo, ale moja mama mówiła, że bardzo
                                              podobnie rośnie jak ja.
                                              • szamiran81 Re: Rodzice mają wychodne..:) 02.02.08, 22:23
                                                o i wciągnęłam sie w puzzle, z resztą nie tylko jasmile Nie mogę wygnać mojego
                                                Kochania od kompasad
                                                • mala_wronka miły wieczorek 02.02.08, 22:55
                                                  duuużo ciepłej wody, jeszcze więcej bąbelków (mimo że wanna mała),
                                                  lampka wina (wyrodna karmicielka), Wysokie Obcasy i godzina w
                                                  wanniesmile) tak wygląda idealny wieczór. i nawet mi Dzieć nie
                                                  przeszkodził o dziwo!
                                                  teraz piżamka, pilocik i do wyrka, chciało by się jeszcze
                                                  poprzytulać, ale niestety nieślubny pokój obok i zmienić lokalizacji
                                                  nie chce, dlaczego?! napisze na blogusmile
                                                  mi już jakoś puzzle przeszły, pewnie chwilowo bo lubię wracać do
                                                  miłych rzeczy, a szybko się nudzę. I tak np od dnia przed porodem
                                                  wyszywam osiołka dla Farfocla. obrazek malutki 15x15 a idzie jak
                                                  krew z nosa.
                                                  • szamiran81 Re: miły wieczorek 03.02.08, 14:23
                                                    Dzisiaj ja będę szukała aptekisad Ogarnia mnie przerażenie, już drugi dzień z
                                                    rzędu po śniadaniu mnie mdli, przy Lileczce to samo miałamsad((( Jak ja się bojęsad(((
                                                  • mala_wronka Re: miły wieczorek 03.02.08, 15:00
                                                    wariatki z nas z tymi testamismile ja jeszcze nie kupiłam, ale cały
                                                    czas się nad tym zastanawiam bo non stop jestem głodna, mam
                                                    nadzieję, że to przez karmienie. Teraz też zapycham się biszkoptami.
                                                    jak krowa cały czas jęzorem mielebig_grin

                                                    pogoda dzisiaj ładna a dzicię me na spacerku zamiast spać patrzył
                                                    się w niebosmile
                                                  • wroan Re: miły wieczorek 03.02.08, 16:48
                                                    Cześć laseczki! Szamiran, wronka, w każdej książce jest napsiane że
                                                    4-miesięczniaki się ślinią. Andrzejek dzisiaj odkrył świetną zabawę
                                                    a prpos slinienia, robi ustami takie błłłłłłłłl i wypuszcza kłęby
                                                    śliny. Zachwycony.
                                                    Miecka, to jest w życiu taki epizod, po porstu to przejdzie. A tobie
                                                    wroniu przypominam że dopóki sama nie miałaś tego problemu to
                                                    nazywałaś nas wariatkami, że robimy panike, hehehe smile)

                                                    Kto jeszcze nie dostał płytki lub dostał uszkodzoną? Laura, Miecka
                                                    (czy dostałam adres?), Mysza, Dzrazga chyba dostała przełamaną?
                                                    Przypomnij mi kochana, tobie to wysłać na Wieliczkę czy wszytsko mi
                                                    się chrzani?

                                                    Sluchajcie, jakie to jest cudowne, że nasze dzieci już nawiązują z
                                                    nami kontakt, że się uśmiechają, gaworzą, mój nawet naśladuje mnie smile
                                                    A dzisiaj mój chłop się przełamał i po rz pierwszy przewinął
                                                    młodego, widocznie wiadomość że ma już prawie 8 kilo podziałała na
                                                    niego motywująco
                                                  • dzagaa20 Re: miły wieczorek 03.02.08, 16:55
                                                    laura, mnie w sumie zmotywowała wronka. jak ją zobaczyłam na zdjęciach jaki
                                                    chudzielec się zrobił, to mi się głupio zrobiło, że ktoś inny potrafi a ja nie i
                                                    jakoś daję rady smile Jadę na samych zupach i gotowanym mięsie, jogurtach, płatkach
                                                    na mleku - od czasu do czasu kanapeczki z serkiem żółtym albo szyneczką. Do tego
                                                    prawidłowo jem 5 małych posiłków dziennie w tym dwa razy owoce. I ostatnia
                                                    żelazna zasada ostatni posiłek o 19 (już nie raz umierałam z głodu o 22 ale
                                                    powiedziałam sobie nie i twardo czekałam do śniadaniasmile). Aha no i najważniejsze
                                                    ćwiczę dużo zwłaszcza wieczorkiem jak już mała śpi. Efekt? Dzisiaj ubrałam
                                                    satynową spódnicę, która przed ciążą była na mnie delikatnie za duża - teraz
                                                    jest w sam raz, czyli koniec odchudzania jest bliski smilesmile))) Na wagę nie staję,
                                                    bo chcę po dłuższym okresie wejść i się miło zaskoczyć big_grin To jest jak rzucanie
                                                    palenia - trzeba po prostu mieć silną wolę i Wy też na pewno ją macie
                                                    dziewczynki, trzeba ją tylko wydobyć i motywować się na każdym kroku. Przesyłam
                                                    Wam troszkę mojej energii do odchudzania smile)))))))))))))

                                                    Natalka za 4 dni skończy 4 miesiące, więc dzisiaj postanowiłam dac jej
                                                    troszeczkę jabłuszka z łyżeczki. Najpierw było zdziwienie smakiem jabłka i
                                                    sprzętem z którego go podaję, wypluła dwie pierwsze łyżeczki a później już się
                                                    doczekac nie mogła kolejnej łyżeczki tej pyszności smile Zjadła ćwiartkę jabłka.
                                                    Pewnie zjadłaby więcej, ale bałam się jej dawać za dużo na pierwszy raz.

                                                    A co do postępów to Natalka jest na etapie łapania się za kolana. Niew iem czy
                                                    robi to odruchowo czy rzeczywiście odkryła, że ma nóżki, ale jak tylko znajdzie
                                                    kolana w zasięgu ręki to łapie i cieszy się jak szalona smile A rączki standardowo
                                                    już od dłuższego czasu jakby mogła to by obie włożyła do buzi, no i ślini się
                                                    jak pies na widok mięsa big_grin

                                                    A jaka u Was pogoda? U mnie od rana wiosna - byliśmy z mężulkiem na dłuuuuugim
                                                    spacerku z Nati i spała całe 15 minut big_grin Całą resztę gapiła się z niebo tak jak
                                                    Filipek wronki wink
                                                  • dzagaa20 Re: miły wieczorek 03.02.08, 16:59
                                                    tak tak wroan, do mnie przyszła połamana i drugie tak to ja jestem z wieliczki smile
                                                  • fetraska "wiosenne" spacerki 03.02.08, 17:28
                                                    A mój Filip cały dzisiejszy prawie trzygodzinny spacer wykorzystał
                                                    na ... spaniebig_grin
                                                    W nosie miał słonko i piękne bezchmurne niebosmile)

                                                    Mój mąż właśnie powiózł do domu Teściową- nie żeby mi przeszkadzała,
                                                    ale zdecydowanie wolę kiedy jesteśmy we czwórkę.
                                                    I tak się zastanawiam jak ja to wytrzymam kiedy od kwietnia
                                                    zamieszka z nami niemal na pół roku??

                                                    Nakazałam męzowi kupno winka- podstępnie go dzisiaj upiję i
                                                    wykorzystamsmile)

                                                    Wroan ile waży Andrzej-prawie 8 kilo?! No i kiedy się w końcu
                                                    spotkamy bo mieszkam najbliżej a płytkę dostanę najpóźniejsad(
                                                  • mala_wronka Re: miły wieczorek 03.02.08, 18:31
                                                    wroan ale strasznie fajnie być wariatką. Tym bardziej, że ostatnio
                                                    dowiedziałam się że jestem strasznie dojrzała i poukładana! Czasem
                                                    wolę być wariatkąsmile

                                                    proszę nie patrzeć na mnie jako na efekt diety, ale jak na
                                                    ciekawostkę zoologicznąsmile)ja zawsze wyglądałam jak głodujące dziecko
                                                    z Sudanu (okrągły brzuszek chude patyki na około) i teraz jestem
                                                    strasznie dumna z mojej pupy i piersi mimo że prawie ich nie widaćsmile
                                                    ogólnie jestem zła że aż tyle schudłam, chciałam sobie 5kg zostawić
                                                    (zdaję sobie sprawę, że dostanę w łeb za marudzenie jaka to ja
                                                    jestem niezdowolona, że chudasmile) żaden przykład ze mnie bo jestem
                                                    leń i nie ćwicze!!leń śmierdzący.

                                                    tego posta piszę od 17smile wroan ja wiem, że to normalne z tym
                                                    ślinieniem ja się po prostu zastanawiam skąd on to cholera bierzesmile

                                                    aaa jest szansa że Farfoclowi odrosną włosy z tyło głowy ponieważ
                                                    coraz mniej czasu spędza leżąc na pleckach, teraz ulubiona pozycja
                                                    to jeden bądź drugi boczeksmilei prawie brzuszek czyli dolna połowa
                                                    ciała jak na brzuchu a górna w jakimś dziwnym wygibasie bo ręka
                                                    przeszkadza i sierotka nie wie co z nią zrobićsmile
                                                  • wroan Re: miły wieczorek 03.02.08, 21:31
                                                    wronka, on bierze te ślinę z tych samych źródeł co my, tylko podobno
                                                    one jeszcze nie potrafią przełykać, stąd te ślinienie. Drzazga, moje
                                                    najszczersze gratulacje! Zmotywowałaś mnie i ja też już drugi
                                                    tydzien (z przerwą niestety na chorobę) byłam na takiej sobie
                                                    diecie. Przy czym ja nie odchudzam się aż tak porządnie jak drzazga,
                                                    zresztą miałabym od razu efekt jojo. Ja po prostu staram się mniej
                                                    więcej nie łączyć węgolowodanów z białkiem (z wyjątkiem śniadania)i
                                                    nie żreć słodyczy (to już prawie mi się udało). 2 razy w życiu się
                                                    odchudzałam w ten sposób, trwało to miesiące, ale efekt był na lata.
                                                    Zresztą nie przestrzegam tego aż tak bardzo restrykcyjnie, np do
                                                    spaghetti pesto dodam łyżkę parmezanu, chodzi o to by lepiej
                                                    trawić. Ja też nie wchodze na wagę ale z innych powodów niż
                                                    drzazga smile) odchudzam się na ciucha. A, dodałam kilka nowych zdjęć.I
                                                  • mala_wronka Re: miły wieczorek 03.02.08, 21:51
                                                    no wroan w końcu bo już się za andrzejem z teskniłam. Mam wrażenie,
                                                    że Farfocel specjalnie nie połykasmileszczególnie jak lata jako
                                                    samolocik ślina mu zwisa aż do ziemismile
                                                    idę oglądać przystojniaka
                                                  • mysza.82 nie lubie poniedzialkow 04.02.08, 09:39
                                                    ot co, nie lubiesad byl weekend, byl maz, a teraz znowu 5 dni siedzenia samej w
                                                    domu, samej z sofikiem i fafikiem, a te chociaz i czasem rozmowne, to ja nic z
                                                    ich gadania nie rozumiemsad w dodatku szaro i ciemno w Lozannie i jakis ciapowaty
                                                    snieg pada. ech..
                                                  • szamiran81 Re: nie lubie poniedzialkow 04.02.08, 11:41
                                                    Ja też samasad tak czekam zawsze na ten weekend, a on później tak przelecisad((
                                                    Udało mi się moją przyssawkę odłożyć do łóżeczka, oczywiście dwa razy się
                                                    przeciągnęła i już oczy otwarte. Przy cycusiu to by spała, ale jak mama odłożyć
                                                    chce, to już nie pasuje. Już tam się żali, że sama musi leżeć. Moja też tak
                                                    pluje tak brrrrrrr ustami robi. Nauczyła się tego i cały czas tak robi,
                                                    szczególnie jak ma do nas jakieś żale, następny etap to już płacz. Śmieszne to
                                                    takie. Ostatnio cały czas tak głowę podnosi i tułów jakby chciała usiąść. Nie
                                                    wiem czy to dobrze?? Idę bo już etap płaczu nadszedł.
                                                  • fetraska Re: nie lubie poniedzialkow 04.02.08, 19:03
                                                    Chyba też przestanę lubić poniedziałki, bo ciszej tu dzisiaj niż w
                                                    weekendsmile
                                                    Ja tez dopiero teraz dorwałam się do kompa bo wcześniej to pranie,
                                                    sprzątanie no i oczywiście dłuugi spacer- bo pogoda była pięknasmile

                                                    Mam pytanie czy wy, dziewczyny to rozszerzanie diety
                                                    konsultowałyście z pediatrami?

                                                    Mój Filip coraz częściej śmieje się w głos- tyle tylko, ze zawsze
                                                    kończy się to u niego ...czkawką

                                                    Wroan-kiedy idziemy na spacer? Wyzdrowiałaś już?
                                                  • szamiran81 Re: nie lubie poniedzialkow 04.02.08, 20:36
                                                    Cichutko tu faktycznie, ja też nie miałam czasu wcześniej, bo na spacerku
                                                    byłyśmy a potem mama na aerobik poszła. Tym razem dostałam w kość. Nie mogłam
                                                    nadążyćsmile) Teraz mała śpi, mam nadzieję, że już twardo. Wczoraj w końcu mieliśmy
                                                    normalną noc z dwoma karmieniamismile)))) Bo chodziłam wykończona karmieniem w nocy
                                                    co 2 godziny. W Chorzowie też dzisiaj pogoda dopisałasmile Wczoraj to nawet się
                                                    wybraliśmy do parku chorzowskiego na spacer i gofrasmile)
                                                  • dikande Re: nie lubie poniedzialkow 04.02.08, 22:20
                                                    tongue_out
                                                    Nie dołujcie z tym odchudzaniem, bo ja tutaj najgrubsza jestem i to ja powinnam
                                                    była coś zrzucićsmile
                                                    Dziś mieliśmy kolędę, to sprawę chrztu poruszyliśmy i prawdopodobnie 13.04 będąsmile
                                                    A jutro kończymy 4mcesmile Wy fretaska teżsmile
                                                    Rafi też się ślini na maxa, no i podnosi się tak jak chciałby wstać i gdzieś
                                                    pójśćsmile))
                                                    Bez słodyczy nie potrafię żyćsmile Dzień bez paczki biszkoptów bądź herbatników,
                                                    dniem straconymsmile
                                                  • mala_wronka Re: nie lubie poniedzialkow 05.02.08, 10:14
                                                    nie odzywałam się bo mi nerka się zablokowała i byłam nie do życia,
                                                    przez 24h, ciekawe czy poród bardziej męczysmile

                                                    ja też jestem uzależniona od biszkoptów i od wiatraczków
                                                    złotokłosych firmy SAN bo są bez mleka a bardzo dobresmile i ostatnio
                                                    min 2paczki ryżu z cukrem i cynamonemsmile

                                                    Dzieć przestawił się teraz na jedzenie w nocy i co 2 godzinki
                                                    pobudka, za to w dzień nakarmić go to koszmar, tym bardziej że
                                                    przestało mu się na leżąco podobać. Podobno to normalne,
                                                    ooooooooooooooo właśńie się na brzuch przerwóciłsmile)))
                                                  • fetraska Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 10:27
                                                    Zapowiada się kolejny wiosenny dzień i długachny spacer, który mam
                                                    nadzieję będzie moim sprzymierzeńcem w pozbywaniu się zbędnych
                                                    kilogramówsmile
                                                    Wronka- współczuję, podobno to okropny ból, ale ty dziewczyno nie
                                                    rodziłaś naturalnie więc nie masz porównaniasmile

                                                    Chyba nasze dzieci stają sie coraz bardziej absorbujące, bo cichutko
                                                    się tu robi, a co to bedzie jak wrócimy do pracy?

                                                    Mój Filip to leniuch, jeszcze nie przewraca się ani na brzuch ani na
                                                    plecy-tylko na boczek i strasznie wykręca głowę do tyłu- z Weroniką
                                                    było podobnie więc się nie martwię, ale troszkę zazdroszczę wam
                                                    małych "sportowców".

                                                    No i co odpowie mi któraś czy konsultowałyście rozszerzenie diety
                                                    maluszka z pediatrą?

                                                    Filip tez nie wie jak ma w nocy spoać , bo albo śpi bez przerwy 6
                                                    godzin albo budzi się co 2, a ja zdecydowanie wolę tą pierwszą
                                                    opcję, tym bardziej, że odkąd mąż kupił scrabble, kładziemy się spać
                                                    dosyć późnosmile
                                                  • dikande Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 10:47
                                                    Wiatraczki Sana są the besttongue_out
                                                    Poród cholernie boli, jak nie wiem co, bo to był największy ból jaki doświadczyłamsmile
                                                    Młody podrapał się i wygląda jak zombietongue_out
                                                    Pediatra powiedziała mi, że od 4,5 mca mam dawać zupki z kaszą manną. Jednak
                                                    czekam do 6 mca i zacznę od kleików ryżowych i marchewki...
                                                    Dodałam foty na bobasachsmile
                                                  • mysza.82 Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 10:49
                                                    wszystkiego najlepsiejszego z okazji ukonczenia czwartego miesiaca zycia dla
                                                    Rafiego i Filipa (fetraski) - powazny wiekwink

                                                    u nas piekna wiosna tej zimy juz byla, ale chyba czegos zapomniala i sie
                                                    wrocilauncertain no ale przedtem zdaje sie mialyscie pogode nie tego, wiec pewnie
                                                    sprawiedliwosc jakas musi bycwink dzisiaj przynajmniej nie pada, wiec chociaz na
                                                    chwile wyjdziemy - wczoraj kota dostawalam siedzac sama w domu, do tego mala
                                                    jakis kryzys popoludniowo wieczorny miala (moze dlatego, ze tata byl zmuszony do
                                                    pozna w pracy siedziec), wiec z czystym sumieniem moge dzien do nieudanych
                                                    zaliczyc. postanowilam, ze dzisiaj sie nie damwink
                                                    a powiem Wam dziewczyny, ze rozmawialam z mezem w weekend i tak na 90% maj i
                                                    czerwiec w Polsce spedze z mala - meza mi szkoda, ale ciesze sie jak glupia, ze
                                                    bede miala okazje Was poznacsmile ja miecke doskonale rozumiem, bo w Szwajcarii
                                                    jest mi dosyc ciezko, a jak jade do Polski odzywam i kopa energii dostaje. tyle
                                                    tylko, ze tym razem wiekszosc pobytu spedze nad moja cholerna praca i jej
                                                    potencjalna obrona. kurcze, ja chyba umre ze szczescia, jak bede to juz miala za
                                                    soba!

                                                    no dobra, niech Wam bedzie! to sie jeszcze pochwale, ze waga 51kg juz wskazuje i
                                                    wcisnelam sie w weekend w jedne spodnie sprzed ciazysmile aczkolwiek 2kg jeszcze
                                                    zostalo, a docelowo 4, wiec ide cwiczyc serie podobna jak laura podala, tylko u
                                                    mnie jeszcze obowiazkowo 25 przysiadow jest, a wymachy nogami to ja przy scianie
                                                    robie, a nie na czworaka, co pewnie mniej efektywne, ale jakos tak mi lepiejwink

                                                    ech, zebym tak jeszcze ze slodyczy zrezygnowac potrafila i odzywiala sie
                                                    regularnie, a nie pizza o 22, jak wczoraj, to pewnie juz by bylo cacy. podziwiam
                                                    dzagaa!
                                                  • szamiran81 Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 11:07
                                                    Moja Lilka też leniwa. Na boczki to się obraca rano jak jest głodna i ze mną
                                                    śpismile Udało mi się ją uspać, bo już tak marudziła. Wczoraj też mi nieźle
                                                    popalić dała, ostatnio faktycznie absorbująca jest, nie chce sama siedzieć za
                                                    nic. Nawet na macie nie chce się bawić jak nie ma publiczności. Nie wiem czy to
                                                    ją tak nauczyliśmy, czy sama tak chce?? Wynajmujemy bardzo małe mieszkanie,
                                                    pokoje przechodnie,z tego w którym mała śpi to jeszcze się do kuchni wchodzi, i
                                                    nie ma drzwi miedzy pokojami, ani między kuchnią, więc sobie wyobraźcie,
                                                    wieczorem to nawet naczyń w kuchni już pomyć nie mogę, żeby jej nie budzić.
                                                    Biedna Wronka z tą nerką jesteśsad((((( Jeszcze przy takim dzieciaczku to dopiero
                                                    ciężko.
                                                    Mysza jeszcze o plamach z kupki. Ja jak nie wypiorę od razu i zaschnie to
                                                    zapieram w mydle dla dzieci i namaczam, raczej wtedy wszystko schodzi. Ameryki
                                                    nie odkryłam, ale skutkuje.
                                                  • wroan Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 14:17
                                                    No cześć cześć, melduje się. Otóż mi pediatra odradził na razie
                                                    wprowadzanie nowych potraw, żeby nie uczulać. Fetrasiu, pójdźmy do
                                                    Łazienek w weekend, ok?
                                                    Wronka, wyrazy współczucia, wyobrażam sobie. Fajnie Mycha że
                                                    będziesz w Polsce, może wpadniesz do nas podczas długiego weekendu,
                                                    hm?
                                                    A jaki temat tej pracy?
                                                  • laura801 Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 15:10
                                                    cześć dziewczyny, ja zaliczyłam dziś pierwszy spacer spacerówką, bo Olaf
                                                    przestał mi spać w gondoli. Pooglądał sobie świat i usnął dopiero jak do domu
                                                    wracałamsmile))

                                                    Fetraska ja zaczęłam nowości kulinarne z Olafem tydzień przed skończeniem 4
                                                    miesiąca, 2 tygodnie później byłam u pediatry i powiedziała,żeby już wprowadzać
                                                    nowości tzn deserek i zupkę jarzynowąsmile).

                                                    Teraz Olo zjada cały słoiczek warzyw lub owoców oraz prawie cały słoik zupki
                                                    jarzynowej, już ładnie je łyżeczką. Traktujemy te posiłki jako samodzielne bez
                                                    popijania butla mlekawink)

                                                    Chciałam go nauczyć jeść łyżeczką i wiedzieć co moje dziecko lubi a czego nie
                                                    zanim wrócę do pracy. Poza tym odpadają 2 posiłki mleczne w ciągu dnia.

                                                    Fetraska a czemu pediatra odradził ci wprowadzanie nowości???

                                                    Wroan wysłałam ci już jakiś czas temu adres na maila gazetowegosmile)

                                                    Dzaga i Mysza podzielcie się swoim zestawem ćwiczeńsmile))
                                                  • dikande Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 16:01
                                                    Wronka jak się czujesz? Już lepiej...? Mam nadziejęsmile
                                                    Boże, mój Rafcio oszalał na punkcie komórysmile Jest taki podniecony gdy ją
                                                    widzismileA dzisiaj woli swoje rączki zamiast cycasad Daję cyca, ciągnie. Ale po
                                                    chwili puszcza i pakuje łapki...
                                                  • szamiran81 Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 17:33
                                                    Dzisiaj faktycznie pogoda piękna na spacereksmile Jeszcze miałam towarzystwo, bo
                                                    kumpela urodziła w sylwestra i już też wychodzismile)) Jak fajnie sobie pogadać z
                                                    kimś dorosłymsmile)
                                                    Dikande, a jak Twoje samopoczucie?? Poprawiło się trochę??? U mnie lepiej,
                                                    dzisiaj nawet mój skarb mi dał trochę odpocząć i dwa razy się zdrzemnąłsmile na 30 min.
                                                    Dodałam parę zdjęćwink)
                                                  • dikande Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 19:09
                                                    Dziękismile Jest... ok, młody dziś godzinę płakał okropnie. Nie umiałam go
                                                    uspokoićsad Chyba zęby idą, choć nie wiem jak to powinno wyglądać... Slini się i
                                                    gryzie łapki.
                                                    Rafi czołga sięsmile Jak dżdżownicasmile
                                                    Czemu moje znajome mające małe dzieci, czują się do d....? Ja też tak miewam
                                                    czasem. Siedzenie w domu z dzieckiem dziwnie wpływa na niektore z nas. A i
                                                    stosunki z mężem się zmieniają.
                                                    Ja to mam wrażenie, że nigdy już niczego nie osiągnę...
                                                  • mala_wronka Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 19:12
                                                    dikande mój dzisiaj tak samo od 5 do 10 prawie nic nie jadł bo wolał
                                                    ręke possaćsmile cały dzień był grzeczny, uśmiechnięty, zjadł pół
                                                    słoika zupy i teraz nie wiedzieć z jakiego powodu histeria, na
                                                    rękach źle, cyca źle, siedzięć źle, leżeć jeszcze gorzej, kolki
                                                    cholera?teraz dał się w leżaczku rozłożonym na maksa położyć i bawi
                                                    się kocem ciekawe jak długo

                                                    aaaa Farfocel przewrócił się dzisiaj na brzuch pierwszy raz od 2 tyg
                                                    więc sportowiec z niego żadensmile

                                                    co do wprowadzania nowości i alergii to słyszałam dwie różne opinię,
                                                    nawet dzisiaj w dzień dobry tvn wypowiadali się dwaj lekarze i jeden
                                                    o alergiach że są wrodzone a drugi że nabywane, ten drugi zalecał
                                                    nawet dietę ciężarnym!!!!tzn bez mlekasmiledla mnie to nie jest mądre,
                                                    ale każdy robi jak mu serce każe. Ja jako grzeczna córka słucham się
                                                    mamysmileona ma 30letni staż pracy(ale się dokształca cały czas żeby
                                                    nie było że pogląy też ma przestarzałesmile))no i jest moją mamasmilea
                                                    dzisiaj jeszcze znalazłam dostawcę ekologicznych marchewek więc sama
                                                    wyprodukuje Dzieciowi przeciersmile
                                                  • dzagaa20 Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 19:53
                                                    Witam smile mam od wczoraj problem z Natalką.. nie wiem co jej jest. Dokładnie jak
                                                    Filipek - płacze ciągle, na rękach źle, jeść nie, pić nie a najgorzej to jak ją
                                                    położę... tak strasznie płacze, że ja nie wiem co jej jest sad
                                                    i też jak je to wsadza sobie paluszki do buzi - wypluwa smoczka od butelki i je
                                                    rączkę big_grin a jak poczuje głód to jest ryk, dlaczego maka jeść nie daje big_grin
                                                    głupiutkie to małe stworzenie wink

                                                    A ja byłam dzisiaj w pracy bo 9 lutego konczy mi sie macierzynski i złóżyłam
                                                    wniosek urlopowy o zaległe urlopy i powrót do pracy już na pewno 10 marca...
                                                    Super mi się rozmawiało ze znajomymi - wszyscy się cieszą, że wracam - ja też smile
                                                    Chociaż coraz bardziej jest mi żal Nati.. będzie pozbawiona najfajniejszej osoby
                                                    w jej życiu, czyli mnie tongue_out
                                                    Wszystkiego naj dla Rafiego i Filipkasmile Moja mała jest od nich o 2 dni młodsza,
                                                    więc o życzenia poproszę pojutrze wink

                                                    I specjalnie dla laury - mój zestaw ćwiczeń to:
                                                    1. skręty tułowia (jak najwięcej, ja robię ok.100)
                                                    2. skłony do przodu(20)
                                                    3. skrętoskłony (20)
                                                    4. wymachu nogami w tył(na jedną mogę w sumie 30,razem60)
                                                    5. kręcenie bioderkami, ile wlezie...czasami po prostu kręcę, a czasami kręcę
                                                    hula hopem(tak tak mam w domubig_grin)
                                                    6. no i zaciskanie pośladków w każdym możliwym momencie dnia(aż do bólu, a nawet
                                                    dłużej).

                                                    Skusiłam się i weszłam na wagę i wiecie co? Załamałam się... Schudłam 1kg! Ważę
                                                    68kg uncertain Jak to możliwe, żeby chudnąć na rozmiar a na wadze nie? Przecież
                                                    ewidentnie na ubraniach widać, że schudłam sad
                                                  • laura801 Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 20:13
                                                    Dzaga łobuzie czy to ważne ile ważysz??? ważne jak wyglądaszsmile))))

                                                    pamiętaj mięśnie więcej ważą od tłuszczu, najważniejsze, że centymetry lecąsmile))
                                                  • szamiran81 Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 21:11
                                                    Dzaga pocieszę Cię bo ja się dzisiaj zważyłam i kilogram więcej niestetysad(((((
                                                    a już taki dobry humor miałamsad Co zrobić jak ciągle mi się jeść chcesmile)
                                                    Moja dzidzia już spi, jakoś ostatnio dobrze nam zasypia wieczorem. Tak pół
                                                    godzinki, albo godzinkę przed kąpielą puszczamy płytkę z kołysankami i wyciszamy
                                                    małą. Całkiem dobrze to funkcjonuje, skończyły się wieczorne odrykiwaniasmile)))
                                                  • mala_wronka Re: Piękną mamy wiosnę tej zimy;) 05.02.08, 21:38
                                                    NO to chłopaki sto lat!właściwie miesięcysmile

                                                    na wagę jest jeden sposób: NIE WAŻYĆ SIĘ!! no bo same zobaczcie obie
                                                    miałyście dobry humor i co? lepiej nie właźić a tak jak mówi laura
                                                    ważne jak się wygląda.

                                                    szamiran ale fajna lilka z kokardkąsmile)

                                                    fetraska zła wiadomość świnie okropne powiedziały że przyjadę po
                                                    mnie albo w sobotę albo wogólesad(czyli ze spaceru nici a tak bardzo
                                                    chciałam bo się normalnie z teskniłam za tobą i wroan.

                                                    mam ochotę zabić nieślubnego tylko szkoda mi dziecka, bo co nie dość
                                                    że sierota będzie to jeszcze matka kryminalistka. Wroan ja chce
                                                    umieć tak jak ty z góy założyć że najlepiej zrobić samej a potem być
                                                    miło zaskoczonym jak facet coś zrobi!!! Skąd się bierze taki luz?
                                                  • mala_wronka LAURA!!! 05.02.08, 22:01
                                                    ty zbuku jedensmile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                  • mala_wronka ojjj 05.02.08, 22:02
                                                    ojj oczywiśćie miało być zboku a tak wogóle to zboczenicabig_grin nie
                                                    koleguje się z nią bo mama mi zabroniłatongue_out
                                                  • dikande Re: ojjj 05.02.08, 22:30
                                                    Coś przeoczyła,? Bo ja też chcę być zboczona, Laura - zaraź mnie, mój mąż się
                                                    ucieszytongue_out
                                                    Dziękuję za życzenia smile
                                                    Posmarowałam żelem dziąsła Rafcia. Na razie oki, nie płacze już i zjadł w końcu.
                                                    Teraz śpismile
                                                    Miłej nockismile
                                                  • fetraska Koszmarna noc 06.02.08, 08:20
                                                    Dziekuję za życzenia w imieniu swoim i Filipa.
                                                    Laura mam nie rozszerzać diety, ponieważ Filip jest tylko na
                                                    piersi , bardzo dobrze przybiera na wadze,a wprowadzenie nowosci
                                                    mogłoby spowodować szybszy przyrost wagi, co w przypadku młodego
                                                    wskazane nie jestsmile

                                                    Podzielam zdanie Wronki, te opaski są śliczne i super słodkie!
                                                    Filip stwierdził, że spanie w nocy jest przereklamowane i w
                                                    rezultacie miniona noc wyglądała tak:
                                                    20:30-Filip zasnął
                                                    22:30- obudził się, dostał cyca i kima
                                                    23:40- pobudka, smok i spanie
                                                    24:30-pobudka, i w tej chwili spanie się skończyło,były krzyki,
                                                    piski, gaworzenie, mruczenie, namiętne wypluwanie smoka i pakowanie
                                                    rączek do buzi, ewentualnie kilkuminutowe drzemki w trakcie których
                                                    i ja przysypiałam i tak było do.........5:30!!!
                                                    o 7:00 Filip obudził się rześki jak skowronek a ja mam oczy na
                                                    zapałki, więc dzisiaj olewam prace domowe i każdą drzemkę Filipa
                                                    będę wykozystywała na odrobienie zaległości z nocysmile

                                                    Wronka, Laura o co chodzi z tym zboczeniem, bo chyba nam wszystkim
                                                    narobiłyście smakasmile

                                                    Wroan no mam nadzieję, że chociaż ty pojawisz się na np. sobotnim
                                                    spacerkusmile
                                                  • laura801 Wronka tłumacz 06.02.08, 09:29
                                                    wszystkim, a przede wszystkim mi, czemu ja zbok, zbuk czy tam zboczenica???wink)))))
                                                  • mala_wronka Re: Wronka tłumacz 06.02.08, 09:46
                                                    nie ma co nasze dzieci nie pozwolą nam się nudzić i zawsze coś
                                                    wymyśląsmilemój dziś spał jak złoto, bo karmienie 3 razy to przecież
                                                    nic.

                                                    dikande ja wcale nie mam ochoty na zęby u Dziecia, próbuje mu wmówić
                                                    że najlepiej by było jakby mu wyszły około rokubig_grin

                                                    poproście laure niech wam maila z babami wyślesmilezboczenica no
                                                  • mysza.82 Re: Wronka tłumacz 06.02.08, 09:48
                                                    mnie tez wczoraj maz zbokiem nazwal, bom go wypytywala w nocy, czy swierszczyki
                                                    posiadal, jak nastolatkiem byl - a tak mnie naszlowink no ale nie o mnie tylko o
                                                    laurze tutaj mowa! sprawa jest powazna i chyba wszystkim nam tutaj nalezy sie
                                                    wytlumaczenie!wink
                                                  • mysza.82 Re: Wronka tłumacz 06.02.08, 10:22
                                                    no dobra wronka, powiedzmy, ze przyjmuje wytlumaczeniewink i bardzo dumna jestem z
                                                    siebie, ze calkiem przypadniem 1100 wpis zagrabilam! tylko nie wiem skad u mnie
                                                    taki dobry humor, szczegolnie, ze tutaj znowu szaro i brzydko.. pewnie mnie
                                                    sofik do pionu ustawi wkrotcewink
                                                  • dikande Re: Wronka tłumacz 06.02.08, 11:12
                                                    Ja też chcę zboczonego mejla Laurasmile)))
                                                    A mojego pięknego Rafcia widziałyście?smile Tyle fotek wkleiłam, a nawet nie
                                                    powiecie czy fajny;P Teraz to nie piszcie, że tak, bo wymuszone będziesmile))))))
                                                    Od dziś mamy fajną zabawę, a raczej zajęcie dla młodegosmile Z leżaczkiem wstawiam
                                                    go w łazience przed piorącą pralką i mam go z głowy na dłuuuugi czassmile
                                                    Smaruję mu dziąsła maścią, no i nie bierze łapek do buzi dzięki temusmile
                                                    Wczorajszy atak płaczu był masakryczny... Wył i nic na niego nie działało...
                                                    Dziś pada, więc nie chce mi się ruszać z domu.
                                                    Rafi nadal je o 22 i 4:30, więc luz. Słyszałam, że od pół roku dzieci nie chcą
                                                    przesypiać całych nocy. Boże, nie wyobrażam sobie tego....!!!!
                                                    Dziś będę pichciła w kuchni coś fajnegosmile Dorsz ze szpinakiem w jakimś serowym
                                                    sosiesmile Pierwszy raz odkąd zaszłam w ciążę chce mi się tak kombinowaćsmile
                                                    Ale leje....
                                                  • dikande Re: Wronka tłumacz 06.02.08, 11:14
                                                    Aaaaaa, popieram przedmówczyniesmile Kokardusia na głowie jest przesłodziusiasmile
                                                  • szamiran81 Re: Wronka tłumacz 06.02.08, 12:53
                                                    Dzięki dziewczynysmile My opaseczki musimy nosić bo bąbelkowi się trochę uszka
                                                    zawijają, szczególnie jedno. Szukałam u nas w sklepach i nie mogę dostać ładnej
                                                    opaski. Z konieczności to kupuję, zwężam i doszywam jakieś pierdołki do
                                                    zwykłychsmile))
                                                    Dziewczyny, jak dobrze pamiętam to któraś z Was ma tą książkę naszego ulubionego
                                                    Pana P. Zawitkowskiego???? Zastanawiam się, czy warto ją kupić, bo chciałabym
                                                    ćwiczyć z małą, żeby chętniej leżała na brzuszku, bo na razie to muszę ją
                                                    zmuszać i po chwili już wyje. Poczytałam tam na forum i się teraz boję, czy
                                                    czasem nie ma tego wzmożonego napięcia mięśni?????sad
                                                  • laura801 Re: Wronka tłumacz 06.02.08, 13:57
                                                    Wronka,ale ty wariatka jesteśwink))))))))))

                                                    ta baba po solarium tak cię nakręciła hihi no wysłałam w opcji do wszystkich
                                                    hurtowowink

                                                    Mysza dzięki za gg, nie pisałam bo byłam nieczynna, spałam smile))
    • fetraska Zdjęca 06.02.08, 13:25
      Dikande, no oczywiście że twój Rafcio jest śliczny, szczególbie
      podoba mi się to zdjęcie w waniencesmile- taki mały łysoleksmile

      Jednak Filip stwierdził, ze mama nie potrzebuje snu i wyspał się na
      spacerze a teraz rozrabia na macie.

      Też chciałam wrzucić fotki, ale aparat a raczej zużyte baterie
      odmówiły współpracy w tym zakresie.

      Widziałyście dzisiaj Zawitkowskiego w DDTVN? Pokazywał jak karmić
      dziecko łyżeczką, akurat coś dla nassmile
      • mala_wronka Re: Zdjęca 06.02.08, 13:43
        hihihi dikande zazdrośnicosmile najfajniejszy jest twój Rafi przy
        laptopie chyba będzie informatykiem

        widziałam karmienie łyżeczką i oczywiście znowu dół bo ja karmiłam
        tak jak on pokazywał żeby nie karmićsmile)chyba kupię taki kubeczek do
        picia jak on pokazał może Dzieć coś z tego wypije.

        mysza u mnie pogoda też bleeeeee, poszłam na spacer na 15min bo się
        rozpadało.

        przymierzyliśmy spacerówkę do stelażu wózka i Filipa do spacerówki
        bo zostawię już u rodzicó gondolę jak teraz będe. I w czasie wyżej
        wymienionych operacji osiągnełam wku.... maksymalny. Nieślubny
        spacerówkę zamontował, spojrzał i stwierdził "beznadziejny ten
        wózek"!!!a był ze mną kupować. Więc pytam się go czemu nic nie
        powiedziałeś w sklepie pół roku temu?? "bo to ty z siostrą
        wybierałaś" i jak tu ku... takiego nie zabić. ochh wogóle doprowadza
        mnie do szaleństwa ostatnio
      • miecka29 Re: Zdjęca 06.02.08, 13:55
        Czesc dziewczyny, ja to tak wpadam tutaj raz na ruski rok, widze ze
        czasem piszecie po kilka razy dziennie, a ja raz na kilka dnibig_grin, coz
        jakos nie zawsze mam czas..... bylam z moim smokiem wczoraj na
        szczepieniu, pierwszy raz go kluli w nozke, ale byl chlop dzielny,
        owszem rozbuczal sie ale tylko na chwilke, oczywiscie waga i
        wielkosc mojego Maxa pozostala bez komentarza ze strony pani
        pielegniarki, skonczylo sie na kwasnej i niewyraznej minie, otoz moj
        3 miesieczny syneczek wazy 9,6 kg i ma 70 cm dlugosci, mam juz dwa
        wory odlozonych ciuchow po nim i musze isc po kolejne, bo mi w takim
        tempie wyrasta ze nie nadazam, najgorsze jest to ze sie nie miesci w
        foteliku samochodowym, ktory mial nam sluzyc do 10 miesiaca, musimy
        kupic nowy, fajnie ze taki duzy i zdrowy ale czemu taki tlusty, no i
        po kim, ja sie pytam, jak to mowia po ojcu.......biologicznymbig_grinDD,
        moj potwor tez sie okrutnie slini i pcha cala piostke do buzi, ktora
        oczywiscie mu sie nie miesci, wiec uwielbia gryzc moje palce, smoka
        do buzi nie bierze, jedynie takie mniejsze grzechotki wladuje do
        pysiorka i gryzie, gryzie, slini sie i gryzie, wszystko mokre
        dookola......ale dzis rano zrobil mi numer, ja go przebieram, i nie
        chcialo mi sie go polozyc na matke do przebieranie, wiec robie to na
        luzku, zdjelam pieluche, a moj syneczek z usmiechem na twarzy
        obsikal mnie i cale luzko, a jak mu juz zakladalm nowo pieluche,
        podlozylam talko reke pod pupcie, a tu myk i szefa nie ma, uciekl z
        mojej reki, obrucil sie na brzuchbig_grinD, taki maly spryciarz sie z
        niego zrobil........co do lezenia na brzuchu to ja mam klopot
        odwrotny, tak lubi lezec na brzuchu ze w wozku jak jedziemy to nie
        moze na plecach zasnac i mi sie drze, wiec co za duzo to nie
        zdrowo....
        • mysza.82 Re: Zdjęca 06.02.08, 15:16
          miecka, moze i raz na ruski rok wpadasz, ale twoje relacje calkiem obszerne sa i
          bardzo wciagajace za towink

          ale chlapnelam z tym sofikiem ustawiajacym mnie do pionu, teraz mam czego chcialamuncertain
          • dikande Re: Zdjęca 06.02.08, 16:48
            Wronka, mój mąż jest programistą i ciągle przy kompie siedzi, więc Rafi może ma
            coś po nimsmile Mężulek liczy, że młody za niedługo będzie z nim kody pisał i jak
            powie google, to mu komputer kupitongue_out
            Masz wózek Quinny, taki drogi i zadowolona z niego nie jesteś?tongue_outPPPP
            Od kilku dni myślę o alkoholu, chciałabym się nabrzdynkolićsmile
            Młody śpi obok mnie, na razie nie wyje z powodu dziąsełsmile
            No a ja siedzę przy kompiesmile
            • szamiran81 Re: Zdjęca 06.02.08, 18:21
              Ja właśnie wczoraj pokazywałam te zdjęcia Rafałka przed kompem Markowi, śmiał
              się, taki mały a już jakie zainteresowania masmile)Też kupiłam żel na dziąsła, bo
              już nie wiem co się dzieje.
              Żeby takie małe dzieci tak nie chciały spać, Lili buszowała cały dzień dopiero o
              15 zasnęła na spacerze,
              A Max to jest max wielkismile)
              • dikande Re: Zdjęca 06.02.08, 19:35
                Mam kibicasmile Odpisuję, a młody gapi się i wyciąga łapki do monitoratongue_out
                Rafi uwielbia wszelaką elektronikę, a bardzo komórkęsmile
                Kurcze, złazi mi skóra z twarzysad Najlepszy piling wycofano mi ze sklepów.
                Używałam z rossmana, super ziarnisty. A teraz pozostają mi fusy po kawie, które
                są do d.... Polecacie może coś...????
                Fajna ta opaska, chyba muszę coś takiego założyć Rafałowi, bo mu uszka odstają
                niecotongue_outPPP
                • dikande Re: Zdjęca 06.02.08, 19:40
                  Mojemu synowi spodobała się pewna kobietkasmile))) Patrzy w monitor i śmieje się do
                  niejsmile Pokazuję mu zdjęcia Lilkismile))) No i jest zachwyconytongue_out
                  • mala_wronka Re: Zdjęca 06.02.08, 21:18
                    ja z wózka jestem zadowolona nawet bardzo, a nieślubny po prostu
                    maruda jest wredna i tyle.

                    mój komputera nie lubi ale jakby mu matka pozwoliła to by cały dzień
                    tv oglądał, a matka świnia nie dajesmile)za to na meczach jest
                    zachwycony, leży w wózku i słuchasmilejeszcze trochę i sam będzie z
                    piłką ganiałwink
                    • mysza.82 Re: Zdjęca 07.02.08, 11:20
                      dziecie ucielo sobie swoja przedpoludniowa drzemke, a ja juz po prysznicu, wiec
                      mam chwilke.
                      laura, jesli chodzi o moj zestaw cwiczen, to on prawie taki sam, jak ten twoj,
                      jak sie okazalo, tyle, ze ja jeszcze te 25 przysiadow obowiazkowo dokladam (mam
                      wrazenie, ze one sporo daja, wykonane odpowiednio, tzn. stopy rowno i nie
                      odrywane od ziemi), a wymachy nogami na bok i do tylu robie przy scianie, a nie
                      na czworaka. i tyle. moze jeszcze teraz te skretosklony dzagi doloze, hula-hop
                      niestety nie posiadamsmile no i ja te cwiczenia niby staram sie codziennie, ale
                      wychodzi mi tak z 5 razy na tydzien. i nigdy nie trwaja dluzej niz 15-20min,
                      wiec w sumie to chyba wcale nie ma z czego byc dumnym.. za to wczoraj
                      zmierzylismy mala i wyszlo nam, ze ma juz jakies 64-65cm. fajnie. tylko potem ja
                      zmierzylam siebie, zeby raz na zawsze ustalic czy bardziej 152 czy 154cm mam no
                      i sie okazalo! naciagajac bedzie te 152, ale nie ma sie co ludzic, ze wiecej. i
                      sie zalamalam. bo co mi po 51kg, jak wzrostu tak marniesad

                      p.s. wroan, jesli tylko bede wtedy w Polsce (a licze na to), to na dlugi weekend
                      wpadne - wizja jest zbyt pociagajaca, zeby z niej tak latwo zrezygnowacwink (choc
                      jak zwykle bede najmniejsza i moze nawet z dzieciakami bedziecie mnie chcialy
                      ulokowac)
                      • mysza.82 Re: Zdjęca 07.02.08, 11:21
                        Rafi przed kompem i Lili w opasce z kokadrka rzadza!wink
                        • fetraska Zainteresowanie... 07.02.08, 13:34
                          Hej, dziewczyny- widziałyście że poświęcono nam osobny wątek pt: Kim
                          są Rozpakowane?
                          Chyba te ponad 1100 wpisów trochę rzuca się w oczsmile

                          Dzisiaj mój syn się zrehabilitował i obudził się tylko o 23 i o 5,
                          grzecznie jadł i ponownie zasypiałsmile

                          Kupiłam mu na bolące dziasełka Bobodent- bo dentinox i calgel, które
                          wypróbowałam na Weronice- w mojej aptece były niedostępnesad

                          Mysza dobrze że napisałaś ile masz wzrostu,od razu mi lepiej te 51
                          kg wyglądasmile
                          • laura801 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 14:20
                            Mysza i przy moich 171cm te 71 kg inaczej wygląda hihi

                            Wyrodna ze mnie matka olałam dziś spacer, a przecież padać miało......

                            Olek wczoraj pobił sam siebie w dzień w ogóle nie spał..........a dziś
                            wścieklizny dostał i udaje tarzana na maciewink))
                            • dzagaa20 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 15:07
                              cześć smile napisałam wczoraj wątek i mi go zjadło... a tyle się napisałam i już
                              nie pamiętam nawet co tam było sad
                              Jedno na pewno - zmotywowałyście mnie i poszłam do sąsiadki pożyczyć aparatu,
                              żeby też wrzucić zdjęcia Nati - gorsza nie będę tongue_out I trochę z telefonu dodałam.
                              Można się zachwycać big_grin Dzisiaj mała kończy 4 miesiące. Od jutra jedziemy z
                              zupkami (chyba?).
                              Apropo zainteresowań to Natalka też uwielbia telewizor i telefon komórkowy ( co
                              widać na jednym z nowych zdjęć). Komp jakoś jej nie kręci smile

                              ps. wątek o rozpakowanych jest zajebisty - jesteśmy fenomenem big_grin
                              • fetraska Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 16:24
                                Dzaga - życzenia dla Nati z okazji ukończenia 4 miesiąca życiasmile
                                • mala_wronka Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 16:26
                                  dzagaa sto lat dla Natusi.

                                  hmm nawet nie wiedziałam, że tak innych intrygujemy
                                  • dzagaa20 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 16:33
                                    a dziękujemy bardzo za życzenia smile później będę na dłużej bo teraz rozgryzam
                                    matematykę finansową.. macierze, granice i pochodne funkcji... ech uncertain
                                    • mysza.82 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 17:02
                                      dzagaa, Twoja Nati jest genialna! uwielbiam na nia patrzec! sofik to chyba tak
                                      pol niejwink a ja bym chciala, zeby takie faldki miala i zeby bylo za co chwycic..
                                      no i wszystkiego naj z okazji 4 miesiacasmile
                                      • dzagaa20 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 17:37
                                        dzięki mysza smile ja też lubię te fałdki, ale martwię się, bo gdzieś przeczytałam,
                                        że grube bobasy mają później gorzej, bo komórki tłuszczowe któe raz się wytworzą
                                        nigdy już potem nie znikają, tylko zmniejszają się lub powiekszają, więc dzieci,
                                        które w okresie niemowlęcym miały skłonności do nadwagi będą ją miały już przez
                                        całe życie... sad Po prostu co za dużo to niezdrowo, no ale jak ma taki apetyt,
                                        to jej głodzić nie bedę przecież... ech..
                                        • wroan Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 17:48
                                          O mój Boże 2 dni się zagapiłam i po porstu nie nadążam z wątkami smile
                                          Sto lat dla wszystkich jubilatów hurtem! Wronka odpowiadając na
                                          pytanie skąd mam tyle cierpliwości do chłopa to wiesz, moje 35 lat
                                          każe mi porzucić złudzenia; odkąd przestałam wynagać zbyt dużo
                                          stałam się szczęśliwsza.
                                          Mysza, okropnie się ciesze że może uda nam siue spotkać.
                                          Fetrasia, sobota obowiązkowo, bede mieć super kaca bo jutro robię
                                          imprezę integracyjną wśród oganizatorów pewnego festiwalu którego
                                          jestem wiceszefem programowym. To są konkretni ludzie, nie ma
                                          przebacz, będzie ciężko.
                                          Ide poczytać co o nas pisza, rewelacja, wreszcie jestem obiektem
                                          plotek, od czasu spektakularnego ob ścisku na w/w festiwalu z pewnym
                                          nad wyraz przystojnym reżyserem nikt o mnie nie plotkował, mój Boże,
                                          jak miło smile))))))
                                          • miecka29 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 18:41
                                            Dzagaa wlasnie sie zalamalam po przeczytaniu Twojego postu, moj Max
                                            jest juz strasznie guby, mam nadzieje ze mu tak nie zostanie, ciagle
                                            probuje dojsc po kim on ma taka tendencje, tatus owszem troche przy
                                            kosci ale to raczej zasluga producentow piwa niz jedzenia, chociaz
                                            moj chlop zjesc tez lubi i potrafi, ja jem wszystko ale nigdy nie
                                            mialam tedencjii do tycia, moja mama moze troszke przy kosci, no
                                            tesciowa to kawal baby, boze moze on taki po tesciowej, oby
                                            nie.......

                                            Co do kwestii cierpliwosci do chlopa to potwierdzam to co napisala
                                            wroan, ja tez od mojego wymagam tylko tego co moze mi dac, w
                                            pozostalych kwestiach staram sie radzic sobie sama, tez mnie tego
                                            zycie nauczylo, i fakt czlowiek zyje w mniejszym stresie......

                                            W sobote moja corka jedzie do dziadkow, rodzicow mojego pierwszego
                                            meza, maja po nia przajechac do Wiednia, w sumie biorac pod uwage ze
                                            ja zabieraja juz tak od jakis 8 miesiecy moze w koncu sie
                                            uda......ale nie ukrywam ze mam na ta okolicznosc stresa, moj byly
                                            wogole ze mna nie gada, ma do mnie taki zal ze go zostawilam, wiec
                                            obawaim sie ze nagadaja corce glupot i jej bedzie przykro, ona jest
                                            strasznie za mna wiec wiem ze bedzie mnie bronic, mam nadzieje ze
                                            sobie odpuszcza i dadza spokoj, wlasciwie nie dalabym jej wogole ale
                                            tak chce jechac ze ciezko mi jej odmowic, w sumie robie to tylko ze
                                            wzgledu na matke bylego, ona tak naprawde tylko chce sie z nia
                                            widziec i naprawde za nia teskni, a sama tez ma zycie nie uslane
                                            rozami, jak sie rozwodzilam z jej synem to miala do mnie zal
                                            ogromny, ale na koncu powiedziala mi ze sie nie dziwi, i ze sama
                                            miala nie raz ochote zrobic to samo ale wychowanie i sumienie jej na
                                            to nie pozwalalo......coz zycie, jakos przetrwam ten tadzien bez
                                            miskisad
                                            • szamiran81 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 18:58
                                              Nie załamujcie się bo dzieciaki jak na nogi tylko staną to wszystko spaląsmile) Nie
                                              mam za wiele czasu, ale wkleję Wam fajny kawał

                                              Facet budzi się w południe na potwornym kacu. Patrzy, na stole cztery schłodzone
                                              butelki piwa i list następującej treści:"Kochanie, wypoczywaj. Jakbyś czegoś
                                              potrzebował to zadzwoń. Zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona".
                                              Facet pyta syna:
                                              • Co się wczoraj stało? Nic nie pamiętam. Czyżbym wrócił w nocy z kwiatami albo
                                              pierścionkiem?
                                              Syn na to:
                                              • Przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy
                                              matka chcąc cie rozebrac ściągała ci spodnie, powiedziałeś: "Spadaj dz.....,
                                              jestem żonaty!" smile))))

                                              Widziałyście może reklamę Danio, której nie pokazano w telewizji? Jak nie to
                                              wyślijcie mi swoje adresy na marlena.mis@gmail.com
                                            • dzagaa20 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 19:00
                                              miecka..nie chciałam Cię załamać... ja też nie jestem pocieszona w związku z
                                              wagą Natalki, no ale cóż poradzić - też nie wiem po kim ona taka gruba.. u mnie
                                              NIKT nie był gruby w rodzinie... Teraz moja babcia jest ale to po wylewie
                                              (jakies zmiany neurologiczne, demencja i babcia ciągle je), no więc nie wiem czy
                                              to po niej...Ze strony męża to już wogóle same chudzielce uncertain
                                              Nie martw się miecka.. poczekajmy aż zaczną się ruszać te nasze maluchy, to aż
                                              będzie sama przyjemność patrzeć na takie kościotrupki małe big_grin zobaczysz! nie ma
                                              co się martwić na zapas!
                                              • mon-ika33 Re: Zainteresowanie... 07.02.08, 21:34
                                                Cześć dziewczyny! Pisałyście na wątku o Waszym wątku, że
                                                zapraszacie, to postanowiłam się ujawnićwink Poznałam Was jeszcze na
                                                wątku 9 m-cy..., ale zanim wszystko przeczytałam (nie żebym tak
                                                wolno czytała, tylko czasu nie miałam bo do końca ciąży pracowałam)
                                                to zdążyłyście się kolejno rozpakować. Wpisałam się na samym końcu
                                                bo mnie myszy przepis na rozpakowanie zaintrygował, ale zanim
                                                zdążyłam zastosować, to urodziła się Weronika (22.10). Potem jak
                                                trochę ochłonełam, to weszłam na "rozpakowane" i już tak zostałam.
                                                Czytam Was systematycznie (prawie codziennie), oglądam maluszki i
                                                strasznie Was lubię. Miałam trochę wyrzuty, że tak Was podglądam,
                                                ale nie chciałam się Wam tu wciskać na chama, a fajnie było czytać o
                                                waszych dzieciaczkach, radościach i problemach, bo ja przeżywałam to
                                                samo.
                                                No w każdym razie cieszę się, że nie zrobiłyście sobie prywatnego
                                                forum. Pozdrawiam Was wszystkie i będę jeszcze zaglądać...
                                                • wroan Re: Zainteresowanie... 08.02.08, 00:36
                                                  CZeść Monisia! Witaj w klubie, mój Andrzejek tydzien starszy od
                                                  twojej córci. Nie wiem czy wiesz ale mamy Weronikę wśrod naszych
                                                  dzieci - starszę dziecię Fetraski smileA twoja ma stronę internetową?

                                                  Kochane, pzrepraszam ze jeszcze nie wysłałam płytki, ale tyle się
                                                  teraz dzieje, że nie wiem jak się wyrobić. Codziennie mamy gości i
                                                  ja już szaleję z pracą. Ale nic, w weekend nadrobię. Monisia, wyślij
                                                  mi na adres wroan@gazeta.pl adres, to ci wyśle płytkę z kołysankami,
                                                  bo wysyłam do tych rozpakowanych co jeszcze nie mają. A skad jesteś?
                                                  Monisia, ja też do konca ciązy pracowałam, tzn do 39 tygodnia
                                                  włącznie, potem nie bo mi spuchły palce i nie moglam walić w
                                                  klawiaturę bo bolało. Ale przerąbane, co?
                                                  Miecka, ty mas kurcze ciężką sytuację, to ja się nie dziwię ze masz
                                                  stany depresyjnie,w sumie Szamiran też ma, bo macie w jakiś sposób
                                                  podobna sytuację. Niestety od przeszłości się nie ucieknie.
                                                  Monika czy ten nick oznacza że masz 33 lata? Uf jak dobrze by było,
                                                  bo ja tutaj zawyżam średnią wieku (35) i rozmiaru (46), przynajmniej
                                                  miałabym potrzydzistkową towarzyszkę broni
                                                  • wroan Re: Zainteresowanie... 08.02.08, 00:43
                                                    Laski, ale cudne zdjęcia Lileczki i Rafcia... Gratuluje, bobasy są
                                                    super naprawdę. Lileczka wydaje mi się bardzo podobna do ANdrzejka,
                                                    wejdź Szamiran na moją strone i zobacz.
                                                    Jestem pod wrażeniem forum o naszym forum. Poczułam się jak gwiazda,
                                                    naprawdę, przynajmniej raz
                                                  • fetraska Cześć Monika! 08.02.08, 08:27
                                                    Witaj w naszym groniesmile
                                                    W imieniu wszystkich rozpakowanych, proszę o parę słów o sobie.
                                                    Jeżeli śledzisz nasz wątek to wiesz że nie gryziemy i jesteśmy
                                                    otwarte na nowe znajomośći.

                                                    A tak swoją drogą śliczne imię wybrałaś dla córcismile

                                                    Czekamy na jakieś wieści od ciebiesmile

                                                    Wronka jak tam idzie pakowanie, kiedy wyruszasz, aby przmierzyć
                                                    Polskę wszerz?
                                                    Będziesz jechała jednego dnia czy też zaliczysz nockę u "kochanej"
                                                    Teśćiowej?

                                                    Wroan, a może przełóżmy ten spacer na niedzielę, chociaż Ty chyba
                                                    lubisz spacerki na kacyku-a poza tym przecież w Łazienkach jest
                                                    pyszna kawa- idealna na kacasmile

                                                    Miecka, trzymaj sie dziewczyno , no i zaglądaj do nas częściej-
                                                    będzie ci lżej jak nam sie wygadasz. No i "cycki do góry"smile)))
                                                  • mala_wronka Re: Cześć Monika! 08.02.08, 10:32
                                                    cześć monika! cieszymy się jak nas się wiecej robismile

                                                    kurde co za wieczór miałam,wrrrrrr. Farfocel do 24 nie chciał
                                                    zasnąć, na rękach źle, leżeć z mamą źle, w łóżeczku to już w ogóle
                                                    kaplica. Żarł co 15min i już miałam ochotę go na balkon wystawićsmile i
                                                    do tej pory nie wiem o co mu chodziło. może się denerwuje podróżą?

                                                    jadę z nocką u teściów, jeszcze się nie spakowałamtongue_out odezwę się w
                                                    niedzielę jak już dojadę i się rozpakujebig_grin
                                                  • fetraska Re: Cześć Monika! 08.02.08, 10:54
                                                    Oj z tym spakowaniem to chyba teraz wszystkie bardzo uważamytongue_out
                                                  • mysza.82 Re: Cześć Monika! 08.02.08, 11:03
                                                    czesc Monika, twoja cora dzien starsza od mojejsmile fajnie, ze jestes, bo mamy
                                                    tutaj poki co zdecydowana przewage panowwink troche szkoda, ze moj koktajl nie
                                                    mial okazji sie wykazac, bo w sumie bylabym bardzo ciekawa jego skutecznosci..
                                                    moze ktos skorzystal z przepisu, kto wie?

                                                    wronka, moze skok pokarmowy Farfocel zalicza?? chociaz denerwuja mnie juz te
                                                    wszystkie teorie, skok, nie skok, kto to moze stwierdzic na pewno?! te modele
                                                    chyba tak czasem maja po prostu. moj na przyklad po tygodniu pieknego
                                                    bezbolesnego zasypiania w lozeczku o kazdej porze, w tym tygodniu dwa kroki w
                                                    tyl zrobil i zasnie wylacznie u mnie na rekach, a poprzedza to wyciem i
                                                    wykrecaniem sie na wszystkie strony, wieczorem oczywiscie najgorzej. moje plecy
                                                    chyba nigdy nie byly w gorszym staniesad
                                                  • szamiran81 Re: Cześć Monika! 08.02.08, 11:47
                                                    Cześć Monika, witamy w gronie rozpakowanych. Podobnie jak u Myszy Twoja córeczka
                                                    jest o jeden dzień starsza od mojej. Jesteśmy bardzo ciekawe jak wyglądaciesmile)))
                                                    Wroan, zdjęcia Wasze oglądam na bieżącosmile) choć nie patrzyłam pod kątem
                                                    podobieństwa, dzisiaj to nadrobię, tylko na razie mi się bobasy otwierać nie
                                                    chcą. Ja się zachwycam zawsze bo Andrzejek ma takie fajne włoskismile)Przystojny
                                                    brunet z niego będzie. Z moją sytuacją w tej chwili już aż tak źle nie ma, bo
                                                    oboje mamy rozwody (nareszcie)smile)) No i dzieci nie mamy z poprzednich małżeństw,
                                                    a to zawsze łatwiej. Jakoś tak mało komfortowo się czułam, jak byliśmy zgłaszać
                                                    Lilkę do UM, stan cywilny mój - rozwódka, jego- żonaty, jak te baby się
                                                    popatrzyły, jakoś mi się tak głupio zrobiłosad
                                                    U Nas Wronka często skoki są, mała je wtedy je jak dzika co chwilę, szczególnie
                                                    właśnie wieczorem się najeść nie może. A czasem zauważyłam, że chyba przez to,
                                                    że za mało piję mam mniej mleka i mała się też najeść nie może.
                                                  • dikande Re: Cześć Monika! 08.02.08, 12:06
                                                    Rany dziewuchy, nie nadążam za Wamiwink Czyżbyście miały więcej czasu na siedzenie
                                                    przed komputerami?tongue_out
                                                    Witamy nową forumowiczkęsmile Może po wątku o rozpakowanych będzie nas wiecej...?smile
                                                    A mój mąż myślał, że "rozpakowane" to te, które wróciły za szpitala i
                                                    rozpakowały już torby szpitalne. Boże, ależ on wymyśliłwink
                                                    Mój Rafi zarzuca właśnie nogi na łóżeczko, tj. na szczebelki i targa ochraniacz.
                                                    Do tego kręci się wokół i ma z tego zabawętongue_out Ciśnie trochę jakby miał zaraz kupę
                                                    walnąćsmile
                                                    A.... wszystkiego naj z aokazji 4 mca Natismile
                                                    Kurcze, coś niedobrze mi rano i wieczorami. No ale w samozapylenie nie wierzęsmile
                                                    Testu wiec nie będzie.
                                                    Lecimy na spacereksmile
                                                  • mon-ika33 Re: Cześć Monika! 08.02.08, 13:10
                                                    O, jak mi miło, że mnie nie wyrzuciłyściewink Jak się trafnie
                                                    domyśliłyście z mojego wielce orginalnego nicka mam na imię Monika i
                                                    tak, tak, Wroan, mam 33 lata, a niektórzy złośliwi to twierdzą, że
                                                    teraz to już nawet 34sad
                                                    I oczywiście wiem, dlaczego Fetrasce podoba się imię mojej
                                                    pierworodnejsmile
                                                    Weroni ma ciężki charakterek po tatusiu. Pierwszy miesiąc darła się
                                                    naokrągło nie wiadomo o co, teraz już na szczęście robi sobie coraz
                                                    dłuższe przerwy, ale i tak jak coś nie po jej myśli się dzieje to
                                                    potrafi tak się wściec, że w jednej chwili się zanosi. Już szelma
                                                    wykombinowała, że mama dzikie wrzaski czasami ignoruje, a zanoszenie
                                                    się zawsze działa. Czy Wy się orientujecie czy takie maleństwo już
                                                    się jakoś wychowuje? Czy jeszcze mam mieć luzy. Bo ja się poważnie
                                                    obawiam co z niej wyrośnie???
                                                    Niestety Weroni nie ma strony ze zdjęciami ponieważ ma leniwą i
                                                    niedorozwiniętą komputerowo matkę i zapracowanego tatusia, który
                                                    uważa, że internet jest potrzebny do pracy, a nie do marnowania
                                                    czasu na bzdurysad No ale teraz nabrałam ochoty, żeby Wam pokazać
                                                    mojego domowego tyrana, to jak znajdę dłuższą chwilę to coś
                                                    pokombinuję.
                                                    Lecę bo moje szczęścia ze spacerku wróciły...
                                                  • dzagaa20 Re: Cześć Monika! 08.02.08, 14:54
                                                    Witaj Monia! Jeszcze ja Cię nie przywitałam smile A skąd jesteś? Ile waży i mierzy
                                                    mała? I jeszcze nie rozszerzasz diety prawda? A wogóle to jest na cycusiu czy
                                                    butelka? Cieszę się, że kolejna dziewczynka w naszym gronie się pojawiła.
                                                    Jeszcze jednej nam brakuje żeby wyrównać stan z chłopakami smile (ja księgowa
                                                    jestem to chciałabym żeby wszystko było jak w bilansie - pasywa równe aktywom hehe)
                                                    Dikande - dziękuję za życzenia smile
                                                    Mnie też nie wchodzą bobasy, a szkoda... bo dorzuciłabym jeszcze 2 foty fajne.
                                                    Wroan! do mnie nie wysyłaj nowej płytki, bo ja spryciula jetem i zagadałam do
                                                    sąsiadki i okazało się że ona ma tą płytkę i dała m skopiować. A do tego
                                                    ściągnęłam wszystkie piosenki fasolek i jeszcze kilka fajnych z
                                                    dobranocek(pszczółka maja, miś uszatek-pora na dobranoc,miś colargol i inne).
                                                    Jak chcecie to dawać maile to powysyłam smile
                                                  • miecka29 Re: Cześć Monika! 08.02.08, 16:03
                                                    Czesc Monika, fajnie ze dolaczylas do nas, ja jestem dumna mamusia,
                                                    jak juz zapewne wiesz, najwiekszego chyba tutaj chlopa, co do
                                                    wychowywania dzieci, to w "madrych" ksiazkach pisza ze od urodzenia,
                                                    ale na Twoim miejscu nie przejmowalabym sie na zapas, kieruj sie
                                                    instynktem a reszta sama przajdzie, ja teraz widze ile popelnilam
                                                    bledow przy starszej corce, i obiecuje sobie ze ich nie popelnie
                                                    przy Maxiu.........nie przewidzisz wszystkiego, moja corka jak baly
                                                    w wieku Maxa to byl aniol, malo plakala, byla grzeczniutka, i wiesz
                                                    co przeszlo jej, chyba wyrosla z tego, zrobil sie z niej taki
                                                    cwaniak, potrafi byc nawet cyniczna, co wydawalo mi sie nie mozliwe
                                                    u 6 latka, a jednak sie doczekalam, roznych ciekawych komentarzy pod
                                                    swoim adresem..........a mialo byc tak piekniebig_grin

                                                    Jak ja wam dziewczyny zazdroszcze tych wspolnych spacerkow, ja to
                                                    tutaj taka jak na zeslaniu, skazana na meza, ktory szczesliwy ze nie
                                                    laze nigdzie, bo po co mi kolezanki, tak twierdzi.....pewnie jak on
                                                    caly dzien lata i ma kontakt z ludzmi to mu juz koledzy po godzinach
                                                    pracy nie potrzebni......a ja nie mam do kogo ryjka otworzycsad
                                                  • dzagaa20 Re: Cześć Monika! 08.02.08, 16:14
                                                    i właśnie dlatego masz nas miecka - cycki do góry wink
                                                  • szamiran81 Szczepienie 08.02.08, 18:46
                                                    Jesteśmy po drugim szczepieniu. Nawet nie było tak źle, troszkę płaczu i
                                                    marudzenia. Najgorsze było, że mama zapakowała do kombinezonu i nie dała w tej
                                                    ciężkiej chwili rączki possaćsad Zobaczymy w nocy co będzie. Lili waży 6040 i ma
                                                    69 cm.Jeśli chodzi o dokarmianie to pediatra powiedziała, żeby najlepiej tylko
                                                    na piersi była do 6 miesiąca. Niestety ja jeszcze 1,5 miesiąca i do pracy muszę
                                                    wrócić, więc po mału będę musiała wprowadzać nowości.
                                                    Ostatnio tu tyle wpisów, że mnie też cieżko nadążyćsmile Dikande to już drugą parę
                                                    mamy, bo Wronka swojego Farfocla z Sofikiem swatasmile)))
                                                    Jestem ciekawa naszego spotkania z dzieciakami. Mnie też szkoda mojego lubego
                                                    zostawiać, ale On powiedział, że po tym wsztstkim mi się należysmile Dzaga
                                                    załatwiaj tylko sobie wolne, to razem pojedziemysmile))
                                                    Miecka pisz zawsze do Nas jak Ci smutno i masz chwilę, może gg sobie założysz???
                                                  • dikande Re: Szczepienie 08.02.08, 20:06
                                                    No szamiran, ja zaklepuję Twoją małą kobitkę dla mojego małego facetawink)))
                                                    A czy któraś mogłaby napisać o trzecim szczepieniu...? Tym skojarzonym. Bo to
                                                    drugie miało być też skojarzone kłucie, a babka zrobiła dwa kłucia i kicha jakaś
                                                    wyszła. Nie chcę, by znowu coś nakombinowała ta kobiecina mojemu Rafciowi.
                                                    Fajnie laski, spotkacie się i spędzicie razem miłe chwilesmile
                                                    Ja to nie mogę, bo prawdopodobnie mąż chce gdzieś z nami wyjechać, no a to
                                                    jedyny tak długi czas, który możemy razem spędzić. Mam tylko nadzieję, że kiedyś
                                                    będę mogła w końcu Was poznać. No, chyba że już nie będziecie chciały mnie znać;P
                                                    Miecka, gg to fajna sprawasmile Ja też mam ale hasła zapomniałam cholender i na
                                                    razie nie podam, bo i tak nie jestem dostępnawink
                                                    Dziś dałam młodemu z butli herbatkę hippa jabłko - melisa i wyzolił sporotongue_out A
                                                    myślałam, że z butli nie będzie umiał pić!!!smile Zdolny, po matce, a cosmile
                                                    Oki, lecę prysznic wziąć. Mam nadzieję, że dziś uda mi się z mężem ten tegowink))))
                                                    Miłego wieczorusmile
                                                  • laura801 spakowane maja kompleksy?????????? 09.02.08, 01:06
                                                    czy jak???? przejrzał Dzaga ten wątekwink))) hehehe no cóż jak nie mają już o
                                                    czym pisać???
                                                  • dzagaa20 Re: spakowane maja kompleksy?????????? 09.02.08, 13:41
                                                    haha chyba mają kompleksy. Z nami to nikt się nie może równać - a tak serio to
                                                    po prostu chyba rzeczywiście chwilowo pokończyły im się tematy, skoro jesteśmy
                                                    na topie już w kolejnym wątku big_grin
                                                  • mala_wronka dotarłam na zachód 09.02.08, 18:46
                                                    z małym przystankiem w wawie, teściowa ciężko przeżyła mój chwilowy pobyt i
                                                    widzenie z wnukiem, a my od razu z nieślubnym wykorzystaliśmy sytuację i na
                                                    godzinę na chińczyka wyskoczyliśmysmileboże jak fajnie bez dziecka czasem. Farfocel
                                                    i wczoraj i dzisiaj w drodze grzeczny, chyba przyzwyczaił się że ma rodziców
                                                    nomadów.

                                                    Uwaga!marchewka zapycha jakby któraś nie wiedziała (ja np nie wiedziałam)
                                                    zrobiłam marchew sama na gęsto, bo taką się baaaardzo łatwo karmi no i od
                                                    wczoraj biedny Dzieć zamienił się w urządzonko Play Doh i wyciska ciastolinesmile
                                                    śmieje się z tego, ale tak naprawdę bardzo przeżywam jak on wyciska bo widzę że
                                                    łatwo nie jest. Dlatego jutro dostanie ziemniaczka.
                                                  • wroan Re: dotarłam na zachód 09.02.08, 22:39
                                                    No cześć! Słiuchajcie, moja impreza integracyjna fstiwalowa
                                                    zakonczyła się pełnym sukcesem. Towarzystwo popiło się strasznie ale
                                                    byli zachwyceni smile Dawno nie robiłam takiej prawdziwej domowej
                                                    imprezki. Młody przespał caly wieczór i nic mu nie przeszkadzaliśmy
                                                    A dzisiaj byliśmy w ŁAzienkach, potem pojechal do babci a
                                                    myśmyspotkali się raz jeszcze na obiedzie. I to się mówi, że dziecko
                                                    przekreśla wszystko. To nieprawda! Kwestia organizacji. Gorzej macie
                                                    wy, zagraniczne, albo taka Wronia na wygnaniu.
                                                  • mon-ika33 Re: dotarłam na zachód 09.02.08, 23:08
                                                    To gratulacje!!! Czy dziecko przekreśla to chyba zależy od
                                                    podejścia. Widać Ty masz zdrowe i Ci się chce. Mnie się zwykle nie
                                                    chce, ale często się zmuszamwink
    • mon-ika33 takie tam...różne 09.02.08, 23:04
      Najpierw odpowiadam na pytania:
      Weroni 3 tyg. temu na szczepieniu ważyła 6kg i mierzyła 72 cm. Nie
      wiem czy z tą długością się położna nie rąbnęła, bo jak sprawdzałam
      na tych siatkach centylowych to mi poza siatkę wypadła, ale może ja
      to źle sprawdzam. W każdym razie teraz to waży już chyba 6,5 kg a po
      0,5h noszenia na rękach to prawie 15 kgwinkZ wszystkiego mi wyrasata w
      tempie zawrotnym, a najgorsze, że mi powoli zaczyna przewijaka
      brakować, już jej wystają z niego nóżki od kolan w dół (cały brzuch
      mam skopany). Karmię tylko piersią i na razie nie planuję nic
      nowego, chociaż doczekać się już nie mogę. Zakładałam karmienie do
      pół roku, ale podejrzewam, że się przeciągnie. Marzą mi się letnie
      wieczory na tarasie z winkiem i papieroskiem, w zeszłym roku
      obchodziłam się smakiem, zobaczymy jak w tym roku się uda.

      Na jutro planujemy przeprowadzkę Weroni (tzn. łóżeczka) z naszej
      sypialni do jej pokoju. Strasznie mi w związku z tym niewyraźnie,
      pasowało mi jak ona w nocy tak blisko była. Nie wiadomo kto to
      gorzej zniesie ja czy Weroni? Najchętniej zostawiłabym tak jak jest,
      ale boję się, ze później będzie Weronice o wiele trudniej się
      przyzwyczaić do spania w innym miejscu.
      Byliśmy wczoraj na imprezie firmowej i był tam 4 miesięczny
      chłopczyk, nie wiedziałm , że dzieci mogą być takie grzerczne.
      Zadowolony, uśmiechnięty, nic mu nie przeszkadzało, gaworzył niezbyt
      głośno. Dzisiaj mój nieślubny (pozwolisz Wronka, że zapożyczę
      określenie?) zastanawiał się w związku z tym, czy z naszą Weroni
      wszystko w porządku, że tak wrzeszczy i piszczy. A ostatnio jeszcze
      zamienieła słodkie gruchanie grrrr, na wściekły warkot grrrrr i do
      tego robi się cała czerwona jakby miała pęknąć!
      Co do wątku spakowane, to sobie tak dziewczyny widać z nudów dowcip
      ćwiczą, jak się wyćwiczą, to będzie z pożytkiem dla wszystkichsmile
      Aaaa, jeszcze zapomniałam, z Katowic jestem czyli prawie sąsiadka
      Szamiranwink
      W kwestii szczepień się nie wypowiem bo ja mam na tym punkcie
      psychozę albo jakieś inne paranoidalne coś.
      Miłej niedzielki
      • fetraska Re: takie tam...różne 10.02.08, 06:44
        A ja melduje sie o swojej zwyczajowej porze w niedzielę-czyli tuż po
        6!
        Kawka stoi z boku, mąż i dzieci śpią ( i po co Monia przypomniałaś o
        papierosie, do dzisiejszego zestawu byłby idealny)a ja skrobnę do
        was parę słów.
        Fajnie Monika że juz się z nami integrujesz, prawda,że to bardzo
        łatwe, a wszystko dlatego,że my jesteśmy superekstra fajnymi babkami!
        Aha no i trzymam kciuki za udanA przeprowadzkęsmile

        Nam z mężem też zdarzają się imprezki zarówno w naszym domu jak i u
        znajomych-i to z dwójką dzieci-poprostu wyznajemy zasadę, że chcieć
        to móć!!

        Wronka, fajnie że Filip dobrze zniósł podróż, ale on juz od małego
        jest zaprawiony w boju, poza tym ciągłą zmianę miejsc pobytu ma
        przekazaną w genachsmile)

        Kurcze,cos tam zmieniają na bobasach i nie mogę wrzucić nowych
        fotek sad- może dzisiaj się uda.

        A wiecie co, mój synek do nikogo tak się nie smiejejak do Werci,
        dosłownie pieje do niej , że aż po całym mieszkaniu sie roznosi, a
        Werkę tak to cieszy że mało z siebie nie wyjdzie żeby go rozśmieszyć.
        Strasznie mnie to wzrusza jak widzę, że juz powoli zaczynają sie
        razem bawić. Ostatnio na topie jest "gdzie jest bobas?" zaczerpnięte
        z Epoki Lodowcowej.

        Ja byłam z Filipem w kinie jak miał niecałe dwa miesiące i
        oczywiście przespał cały filmsmile

        Wronka pewnie dobrze ci tam u Mamusi co?, może troszkę cię
        podtuczy?smile))
      • fetraska Re: takie tam...różne 10.02.08, 06:46
        Jeszcze zapomniałam, zuważyłyście, że Laura ustanowiła nowy
        rekord...wpis o 1:06!!! no dziewczyno, czemu ty o tej porze jeszcze
        nie śpisz?
        • szamiran81 Re: takie tam...różne 10.02.08, 11:04
          Fetraska za to zaliczasz najwcześniejsze wpisy, dla mnie 6 to jeszcze środek
          nocy, dla mojego dziecka niestety nie zawszesmile)) Naprawdę byłaś w kinie z
          Filipkiem i był grzeczny? Masz na to jakiś sposób???
          My z naszym bąblem też wszędzie jeździmy, tylko nie zawsze jest taka grzeczna.
          Podziwiam tylko Wronkę, bo ja to nie wiem co bym spakowała, pewnie wszystko co
          mamsmile Jak na wigilię z noclegiem do "teście" jechaliśmy to zapakowaliśmy wielką
          torbę podróżnąsmile))
          Fajnie, Monia, że wreszcie mam do kogoś bliskosmilew sensie odległości oczywiściesmile
          • mala_wronka Re: takie tam...różne 10.02.08, 15:01
            mam nadzieję, że jednak nie podtuczy, wręcz przeciwnie chcę się zmobilizować do
            ćwiczeń pod nieobecność nieślubnego (ależ Monia pożyczaj do wolismile)

            Dzieć szczęśliwy bo ciocia, dziadek i babcia blisko, wujek też się powoli uczy
            pewnie skubanek cały czas na rękach będzie.

            Wroan ludzie którzy twierdzą, że dziecko zawęża możliwości mają moim zdaniem
            wąskie horyzonty. Jakoś nie zauważyłam żeby mi w czymś przeszkadzało;P

            a laski ze spakowanych śmieszne są, myślą, że nam się głupio zrobi w naszych
            małych móżdzkach?big_grin

            pogoda tak piękna, że żal ze spaceru wracać było
            • laura801 Re: takie tam...różne 10.02.08, 16:36
              ale dziewczyny k..... mnie połamało, o 3 w nocy dostałam jakiegoś nerwobólu pod
              łopatką i dopiero teraz mnie puszcza............

              mąż do pracy i teściowa musiała przyjść, bo nie byłam w stanie podnieś Olafa,
              teraz wyje w łóżeczku, ale nie mogę go za często brać, bo aż mnie skręcasad((((((

              Fetrasia pisałam o tej porze, bo w piątek uśpiliśmy Olafka i gadaliśmy godzinami
              z mężem w kuchni, tylko ,że on pił zmulające piwo a ja drinki z kolą, której
              wyżłopałam 2 litry......i nie mogłam usnąćwink)))
              • wroan Re: takie tam...różne 10.02.08, 20:30
                Monia, to ja ci powiem coś o przenoszeniu. Ja cię świetnie rozumiem,
                też czułam jakby się pępowina raz jeszcze odcięła, ale muszę ci
                pwoiedzieć, że jak młody śpi w pokoju obok, to śpi o wiele lepiej,
                do 6,7 od 8! I szybciej zasypia

                Fetrasia sorki ze nie odpowiedziałam na propozycje spaceru, ale w
                tym tygodniu zakręcona byłam jak ruski termos .
                Przede mną stres - wymiana mleka na następne; czy nie złapie alergii
                (bo jakąs tam ma), czy nie dostanie kolki? Och och
                Lauura ty jakie dajesz?

                Ja postanowiłam dać mu normalne Bebiko R czyli z ry zem,
                zagęszczone, mniej się ulewa. Już mam dosyć drogich i neidostępnych
                mlek które ściągam np z Drawska Pomorskiego.
                Laura, ty biedna jesteś... choroba plus małe dziecko = koszmar
    • mon-ika33 przeprowadzka 10.02.08, 23:31
      No to poszło. Maluszek zasnął nawet bez większego marudzenia,
      chociaż z nieślubnym specjalnie postaraliśmy się, zeby jej to max
      utrudnić kłócąc się scenicznym szeptem przy układaniu jej do
      łóżeczka. Wpadłam też na genialny pomysł, żeby ubrać Weroni w
      śpiworek do spania, bo mam manię sprawdzania czy się nie odkopała w
      nocy. No i jak zaczełam ją wkładać do tego śpiworka to całkiem ją
      rozbudziłam, patrzyła na mnie z lekkim rozbawieniem jak się
      siłowałam po ciemku z zamkiem błyskawicznymsmile Po czym okazało się,
      że nieślubny zamiast wywietrzyć pokój po kąpieli, tylko uchylił
      okienko i moje dziecko teraz się gotuje w ciepłym śpiworku w temp.
      25 st!!!
      Zobaczymy jak reszta nocy, oby było tak jak u Ciebie Wroansmile))

      Laura strasznie współczuję, niestety znam ten ból, mnie pomógł masaż
      (średniowieczna tortura raczej, ale skuteczna).
      • szamiran81 Re: przeprowadzka 11.02.08, 09:49
        Wracaj szybko do zdrowia Laura, współczuję takiego bólu przy małym dziecku.
        Mnie pod koniec marca czeka całkowita przeprowadzka. Ciekawa jestem jak to
        będzie, mam nadzieję, że malutka się przyzwyczai szybciutko. Wtedy już chyba też
        ją zostawimy, żeby sama w pokoju spała, choć jakoś nie mogę sobie tego
        wyobrazić, tak samo jak nie mogę sobie wyobrazić powrotu do pracy. Co sobie
        pomyślę, to mi się płakać chce, że nie będzie mnie przy niej przez tyle godzinsad
        A z drugiej strony tęsknię za pracą, za tym stresem, papierkami, za ploteczkami.
        Czuję się jak ten osiołek co mu w żłoby danosmile))
        • fetraska Re: przeprowadzka 11.02.08, 10:31
          Szamiran, ja tez przeprowadzam sie pod koniec marca do innego
          mieszkania i moje dzieci w końcu będą miały osobne pokoje.

          Mój Filip od początku spi w innym pokoju i niestety nie wpływa to na
          długość jego spania( budzi sie co 2-4 godziny), ale może jak będzie
          całkiem sam w pokoju to się to zmieni(oby!!)

          Czy dobrze kojarzę że któraś z nas wraca do pracy od dzisiaj? jęzeli
          ta to czekam na relacje z pierwszego dnia rozłąki.

          Laura-wracaj szybko do zdrowia!

          Wronka-no odezwij się, czy jesteś aż tak zaabsorbowana załatwianiem
          spraw związanych ze szkołą?

          Wroan, nie przejmuj się ja w końcu i tak nie miałam wczoraj czasu-
          chętni do zakupu naszego mieszkania walą drzwiami i oknamismile
          A poza tym Weronika ZNOWU jest chorasad, wronka podpytaj mamę o coś
          na uodpornienie( IRS19, rybomunyl i bioaron już stosowałam)

          No może w końcu dzisiaj będzie można zamieszczać zdjęcia na
          bobasachsmile
          • szamiran81 Re: przeprowadzka 11.02.08, 11:03
            Dodaj, dodaj jakieś nowe, bo dawno nie widzieliśmy Filipkasmile
            Wroan cudne to zdjęcie małego marzycielasmile))) Andrzejek jest śliczny, w ogóle to
            wszystkie nasze dzieci są ślicznesmile)
          • laura801 Re: przeprowadzka 11.02.08, 11:14
            z przeprowadzką to super pomysł, tylko u mnie jest to skomplikowane:
            1. boję się, że nie usłyszę Olafa
            2. drugi pokój jest zagracony przez 2 wózki i stoją tam 2 wielkie szafy, a
            planujemy przeprowadzkę więc nie chce nam się tego ruszaćwink))

            Olafo marudny i chce ciągle jeść, mam dosyć tych skoków i podskoków
            rozwojowychwink))))))

            zjadłam właśnie śniadanie tzn. lunch grecki, bo wcześniej czasu nie miałam,
            połowa pleców i ręka bolą jak cholera, ale już mogę się ruszać i wyginam się w
            pół, ale Olka przeniosęwink) ta, trzeba być twardymwink

            o 12 teściowa przychodzi i zabiera młodego na spacersmile))

            a ślubny wziął sobie w Walentynki wolne i chce mnie gdzieś zabrać, polecacie
            jakiś film?? ktoś oglądał "rozmowy nocą"???

            za miesiąc do pracy, Olo za 2 tygodnie kończy 5 miesięcy, ło matko ale czas
            lecismile))))))))
            • fetraska Bobasy juz działają:) 11.02.08, 12:35
              Więc wrzuciłam parę fotek
              • laura801 Re: Bobasy juz działają:) 11.02.08, 16:41
                Filipo jest słodkismile))))) ja też wrzuciłam nowe fotysmile)))))
                • dzagaa20 Re: Bobasy juz działają:) 11.02.08, 19:09
                  fetraska, chyba Ci sie cos pomyliło. Ja i laura wracamy za miesiac... równe 4
                  tygodnie uncertain i mam straszne rozterki..szkoda mi dziecko zostawić.. no ale pracy
                  też mi brakuje sad i tak źle i tak niedobrze... Polakowi nigdy nie dogodzisz smile
                  wronka - nie rozumiem Twojego marchewkowego problemu - ja dzisiaj sprałam zupkę
                  ze śpiochów bez problemu ciepłą wodą z mydłem smile
                  • mala_wronka Re: Bobasy juz działają:) 11.02.08, 20:56
                    hmmm dzagaa w takim razie gratuluje bo jesteś pierwszą mama która sprała
                    marchewkęsmilenie mówię tego złośliwie, naprawdę z kim nie gadam to mówi że to się
                    nie spiera. jakie mydło?albo to ta śląska wodasmile

                    nie odzywam się bo odwiedzam krewnych i znajomych królikabig_grin i czasu na nic nie
                    robienie czy też forum po prostu brak. Tak mi dobrze jak wroan w radomiu. Jutro
                    idę do fryzjera, potem się obfotografuje i pokażesmilew planach jeszcze
                    kosmetyczka, duże zakupy ubraniowe i wszyscy możliwi lekarze.

                    dzisiaj Farfocel został obejrzany ze wszystkich stron u babci w poradni przez
                    trójkę lekarzy i stwierdzono :
                    a. to nie pokarmówka bo całe ciało ma super gładkie tylko na buzi te cosie
                    b. dostałam trzy rodzaje maści robionych (bez antybiotyków i sterydów)
                    c. buzie mam przemywać parafiną
                    no i zobaczymy co z tego wyniknie

                    ha mam wagę niemowlęcą w domu!big_grin Filip waży 7300 a dzisiaj go takim specjalnym
                    czymś w poradni zmierzyłam i ma 68cm

                    idę pooglądać zdjęcia
                    • wroan Re: Bobasy juz działają:) 11.02.08, 21:57
                      Piękne zdjęcia dzieciaczków, gratukuje dziewczyny. Nasze dzieci są
                      takie śliczne! Monia, czekamy na jakiś wgląd że tak powiem smile
                      Ach moje miłe każdy tydzien przybliża nas do wiosny i naszego
                      wekendu'
                      Ja dzisiaj testuje Bebiko od 4 miesiąca, mmłody zjadł takie
                      zagęszczone ryżem i czymś tam z gryki i Andrzejek cały happy. Wiecie
                      co, wczoraj spał mi 12 godzin... Nie wierzę w swoje szczęście.

                      Wronka, nie dostał ci Filip jakiejś alergii od zupek itp? MIałas
                      racje, mega śmieszne są początki dawania kaszki. A ty kochana używaj
                      życia i wypoczywaj koniecznie. Nie miej żadnych oporów.
                      Ja do pracy biurowej wracam od marca, ale
                      • laura801 Re: Bobasy juz działają:) 12.02.08, 11:49
                        Fetraska to prawda Dzaga idzie do pracy 10 marca, ja 12 marca a ty po 20 marcasmile)

                        Dzaga jeśli chodzi o pracę to mam dokładnie takie same odczuciasmile)))
                        Ale zarówno ty jak i ja cieszymy się, że wracamy do pracy, nie mogłabym z młodym
                        siedzieć do 3 rż. bo bym dostała kuku mamuniu, już o mało co nie dostałamwink)))

                        Marchew można sprać tylko zanim plama wyschnie, ja tam nie spieram, zmieniam
                        kaftanik po całym dniu i w pralkę go później. Bo nic innego bym nie robiła tylko
                        namaczała i zapieraławink)))

                        Wroanka młody pije bebiko, zmienimy na 2 po 5 lub 6 miesiącu wg. nowych
                        schematów żywienia.
                        • dzagaa20 Re: Bobasy juz działają:) 12.02.08, 14:05
                          no właśnie ja sprałam od razu po jedzeniu i zeszło bez problemu i ze spiochów i
                          ze sliniaczka. A może rzeczywiście coś woda pomogła - i to małopolska a nie
                          śląska wronka - coś Ci się pomyliło smile
                          laura ja też bym chyba oszalała jakbym miała siedzieć tyle czasu w domu z
                          dzieckiem, dlatego mimo wszystko cieszę się, że wracam do pracy smile
                          przyjdę później bo wybieramy się właśnie na spacerek, taka sliczna pogoda, że
                          szkoda przepuścić okazję do spalania kalorii big_grin
                        • mon-ika33 Re: Bobasy juz działają:) 12.02.08, 14:12
                          Laura, ten Pan na zdjęciu z Olafkiem ( ale ten młody ma oczy!!!) w
                          chuście to chyba nie tatuś??? Czy mi na oko padło? Bo bardziej mi na
                          Twojego brata wygląda taki jakoś podobny jest.
                          Strasznie mi się podoba Filip leżący na brzuszku z grzechotką, w
                          ogóle bardzo mi się dzieci na brzuszku podobają, mają takie śmieszne
                          minysmile
                          Dzisiaj mam mojego tatę w charakterze niani, to może załatwię w
                          końcu ten wgląd, o który Wroan mnie nagabnęła. Miałam popracować,
                          ale robota nie zając niestety, a jakieś priorytety trza mieć w
                          końcuwink
                          Ja tam do powrotu do pracy nie tęsknię, już teraz na nic czasu nie
                          mam (nie wiem gdzie mi ten czas ucieka, bo za bardzo to się nie
                          wysialam w temacie pani domu i matka dzieciom), to jak do pracy
                          pełnoetatowo bym poszła to już nie wiem. Fakt, że ja cały czas
                          trochę pracuję, albo w domu, albo jak muszę to raz, dwa razy w
                          tygodniu na kilka godzin do biura jadę. Najwygodniej by mi było
                          gdyby tak zostało, ale pieniędzy z tego raczej mi nie przybędzie.
                          Obecnie mam zasiłku macierzyńskiego uwaga!!! uwaga!!! słownie: sto
                          dziewięćdziesiąt trzy złote. ZUS ma taki gest. Z tego spowrotem do
                          ZUS-u oddaję ok. 190,-zł składki na ubezp. zdrowotne. Czemu nie mogą
                          sobie skompensować, tylko gnają tego listonosza to nie wiem? Na
                          szczęście nieślubny nas utrzymuje, qrcze chyba zacznę o niego
                          bardziej dbaćwink
                          • laura801 Re: Bobasy juz działają:) 12.02.08, 17:01
                            Monika hahah ten przystojniaczek na zdjęciu to mój rodzony braciszek, pytanie
                            młodszy czy starszy, jak myślicie dziełuchy????

                            Olafek był 2 godziny na spacerku z teściową, jest dotleniony, najedzony i
                            wyspany, nawet się wysrałwink i nadal marudzi cholerawink))
                            no tak zapomniałam o potrzebach duchowych mojego maleństwawink ale cała "modę na
                            sukces" go tuliłamwink
                            • fetraska Re: Bobasy juz działają:) 12.02.08, 19:22
                              No to zaglądam tu dzisiaj na chwilę, bo mając dwójkę dzieci w domu
                              wcale nie tak łatwo zasiąść do kompa.

                              Poza tym to wstrętne pranie za cholerę samo się wyprasować nie
                              chciało- jak zwylke złośliwość rzeczy matrwych.

                              Okazało się że Wreka ma tylko lekką wirusówkę - tak to już jest u
                              mojego dziecka że jak rzęzi jak gruźlik to nie jest to nic groźnego
                              a jak ma tylko gorączkę to okazuje się że to zapalenie płuc.
                              No więc posiedzi w domu do końca tygodnia- na szczęście na spacery
                              możemy wychodzićsmile

                              Dobra spadam bo musimy się dzielić kąpaniem dzieci a ponieważ mężowi
                              ostatnio spodobało się kapanie Filipa ja dzisiaj kąpię Weronikę
                              • mon-ika33 Re: Bobasy juz działają:) 12.02.08, 21:23
                                To to są już zdjęcia Weroni na bobasach - adresik www.mwww.bobasy.pl
                                • wroan Re: Bobasy juz działają:) 12.02.08, 21:57
                                  Monia jakie śliczne masz dziecię i jaka ładna mam! Mój ma długie
                                  włoski ale twoja to chyba bije rekordy. Cud!
                                  • fetraska Monika się ujawniła... 13.02.08, 06:53
                                    Monika, popieram Wroan, super wyglądasz na tym zdjęciu, a Weronika
                                    to poprostu śliczna dziewczynka ( rezerwuję ją dla swojego Filipasmile))

                                    Fajnie że masz odpowiednio ułożone priorytety i że założenie galerii
                                    zdjęć znalazło się w czołówcesmile

                                    Ja wracam do pracu 1 kwietnia, bo moje szefostwo było tak łaskawe,
                                    że dało mi te dodatkowe 4 dni urlopusmile
                                    • mysza.82 Re: Monika się ujawniła... 13.02.08, 09:25
                                      super zdjecia Monika, fajnie ze sie pokazalysciewink
                                      my z kolei zdaje sie nie pisalysmy przez chwile, ale to tak: weekend w gorach,
                                      poniedzialek jakos tak sie dziwnie zlozylo, ze sie caly dzien szwedalam poza
                                      domem, a wczoraj mi lozko dostarczyli, wiec je nieudolnie skrecalam, co mi
                                      oczywiscie caly dzien zajelo, bo mala jakas zachwycona nie byla (mamy pierwsze
                                      malzenskie loze! w koncu! ja sie musialam cala ciaze na materacu meczyc, brrrrr..)
                                      z tego wszystkiego nie pamietam, co pisac chcialam, ale coz..
                                      aaa! obejrzalam nowe foty, fetraska i laura, fajne te Wasze chlopakiwink laura,
                                      mamy takie same maty edukacyjne, dikande ma bardzo podobna, pewnie ta sama
                                      seria, ale my to mamy identyczne. wniosek z tego, ze i w Polsce i w Szwajcarii
                                      mozna kupic takie same maty dla dzieci. he he, ale mozg wysililam o tej wczesnej
                                      porzewink

                                      wrzucilam tez kilka nowych zdjatek, glownie z naszego weekendu wysokogorskiego,
                                      kiedy to sporty ekstremalne uprawialismy - z wozkiem po Alpach. ja do tej pory
                                      skutki odczuwam, jakas polamana jestem i cos mnie postrzyknelo w krzyzach, ale
                                      to moze z laury przeszlo..

                                      a w ogole to kawe popijam i mysle sobie, ze cycki do gory!
                                      • mon-ika33 Re: Monika się ujawniła... 13.02.08, 12:34
                                        Dzięki dziewczyny za pochwały, komplementy zawsze mile widzianesmile
                                        Fajnie Fetraska, że zarezerwowałaś Weroni dla Filipka, już jestem
                                        trochę spokojniejsza o jej przyszłość, bo u nas ostatnio same
                                        dziewczynki się rodzą...
                                        Mysza, gratuluję łoża, nie wiem jak Ty w tej ciąży z materaca się
                                        rano dźwigałaś??? Też by mi się marzył taki fajny weekend, ale u nas
                                        po śnieg to na Kasprowy chyba trzeba wjechać. Śliczny Sofik też
                                        wygląda na zadowoloną, nie raziło jej za bardzo słoneczko? Bo Weroni
                                        się strasznie marszczy jak jej poświeci.
                                        A bóle kręgosłupa to uważam, powinny być uznane jako choroba
                                        zawodowa mam.

                                        Weroni nauczyła się wczoraj przewracać z brzuszka na plecki, co jest
                                        wielkim sukcesem, bo ona podobnie jak Lileczka Szamiran nie cierpi
                                        na brzuszku leżeć to okazji do nauki nie miała wiele. I pewnie tylko
                                        dlatego się nauczyła tych przewrotek, teraz jak ją wredna matka na
                                        brzuch położy to ona fik, i już na pleckach. Nie będzie jej nikt
                                        mówił jak ma leżeć!!!
                                        • laura801 Re: Monika się ujawniła... 13.02.08, 14:54
                                          Monika jesteś bardzo ładną kobietką i masz śliczną córunięsmile)))) Mysza ależ
                                          Sofija nabrała kształtówwink))))

                                          Jutro na Walentynki robimy Olafowi przeprowadzkę do nowego pokoju, no zobaczymy
                                          jak to będzie wyglądaćwink) no na pewno nie wyobrażam sobie żeby dzidzia spała w
                                          ślubnym czy nieślubnym łożusmile))) a propo łoża- gratuluję Myszasmile)))))))

                                          Olaf już na spacerze nie sypia!!!! łobuz jeden tylko gada i gadawink na razie
                                          wcina tylko paluchy prawej nogismile)))))

                                          Dikande gdzie jesteś????????
                                          • mala_wronka Re: Monika się ujawniła... 13.02.08, 19:09
                                            Monika cora piekna (mama oczywiscie tez) wloskami pasuje do
                                            andrzejasmilesorry fetraska. Jak patrze na wasze owlosione dzieci to
                                            zastanawiam sie co z moim smiledalej lysy jak kolano

                                            maly na nowosci reaguje bardzo dobrze, najlepsze moim zdaniem jak na
                                            razie sa z bobovity bo nie zawieraja mleka a niektore z hippa i
                                            gerbera je maja!

                                            dobrze mi w domu, ale:
                                            - internet sie psuje i np wczoraj i dzisiaj do poludnia go nie bylo!!
                                            - nie wiedziec czemu nie mam polskich znakow
                                            - za niedobrym nieslubnym tesknie nieustanniesmile

                                            co by nie byc gorsza tez wstawilam zdjeciasmiletzn wstawiam
                                            farfocel sie przewraca od rana z pleckow na brzuchsmileza to od dwoch
                                            dni kpy niet. towarzyskie sie to moje dziecko zrobilo strasznie, do
                                            wszystkich sie cieszysmilemama mu potrzebna tylko do jedzenia, dobrze
                                            ze chociaz do tego.

                                            dzaga przepraszam w chwili gdy wyslalam post doszlo do mnie ze ty
                                            nie ze slaska.
                                          • mala_wronka Re: Monika się ujawniła... 13.02.08, 19:16
                                            mysza zwariowaliscie pod taka gore z wozkiem, nie moglas chusta sie
                                            omotac?smile chyba w ramach cwiczen odchudzajacych sie tak katujesztongue_out
                                            boze jak ci zazdorszcze takich pieknych gor tak blisko, kocham i
                                            uwielbia gory morze moze nie istniecsmile sofik jak zawsze piekna i
                                            cudowna
                                            • mala_wronka Re: Monika się ujawniła... 13.02.08, 19:20
                                              kurde skleroza nie boli fetraska skad masz takie fajne skarpety dla
                                              filipa? wroan czy to tatus kapie andrzeja?
                                              • miecka29 Re: Monika się ujawniła... 14.02.08, 12:20
                                                czesc dziewczyny, a ja w Zebie, najwyrzej polozonej wiosce w Polsce, blisko stad
                                                na gubalowke, siedzimy tutaj juz od niedzieli i wracamy dzisiaj, ale sluchyjcie
                                                bylo super, maz spisal sie jak narazie na piatke, nawet za duzo sie nie spil, i
                                                grzecznie szedl spac, ale gorale to maja chlopy zdrowie do picia, moj maly goral
                                                Max, tez byl grzeczny, wogole nie pil......jezdzil saniami, bylismy w Zakopanem,
                                                i wogole kupe atrakcjii......napisze jak bede w domu ze szczegolami, narazie
                                                lece bo stary cos napomknal o jakims pakowaniu.....nie wiem o co mu chodzi......
                                                • laura801 Re: Monika się ujawniła... 14.02.08, 14:51
                                                  teściowa się pochorowała i z kina niciwink))))

                                                  ale za to zrobiliśmy Olkowi już przeprowadzkę do drugiego pokoju, przed nami
                                                  pierwsza noc, mąż wniebowziętywink))))
                                                  • mala_wronka walentynki 14.02.08, 20:17
                                                    czy dzisiejsza cisza jest oznaką wspaniale zaplanowanych przez waszych ślubnych
                                                    i nieślubnych mężów walentynek? ja romantycznie siedzę z mamusiąsmile ale nie
                                                    przeszkadza mi to wcale bo uważam że kochać się i dawać sobie prezenty można
                                                    cały rok i nie potrzebuje kwiatka dziśsmileale jakby nieślubny coś kupił nie
                                                    byłabym zmartwiona.

                                                    miecka i ty też w górach!!farciary, mnie nikt zabrać nie chce.

                                                    strasznie mnie dzisiaj pani z dziekanatu zasmuciła
                                                  • laura801 Re: walentynki 14.02.08, 20:43
                                                    Wronia a czym Cię pani z dziekanatu zasmuciła???????????
                                                    Olafko śpi w swoim nowym pokoiku, jest super!!!!!!!!!!!!smile))))))))))))))))
                                                  • laura801 Dikande gdzie jesteś skarbie??????????? 14.02.08, 20:51
                                                    Wracaj do cholerywink)))))))))))))
                                                  • wroan Re: Dikande gdzie jesteś skarbie??????????? 14.02.08, 23:22
                                                    No właśnie gdzie jesteś???

                                                    Ja was przepraszam że sie nie odzywa, ale jestem zajęta okropnie,
                                                    remontuje mieszkanie nasze stare a właściwie sprzątam - ślubny
                                                    niczego nie wyrzucał żądnej dyskietki czy pisam komputerowego, dramat

                                                    Wronka, ja sie zgadzam że Weroni Mineral (smiledla mojego Andrzejka,
                                                    ale nie chciałam dołować Fetrasi. Nie, slubny nie kąpie, a co ty
                                                    A ja dostałam tulipany... w ogole sie nie spodziewałam...

                                                    Ściskam
                                                  • fetraska Re: Dikande gdzie jesteś skarbie??????????? 15.02.08, 07:35
                                                    OOOooo nie Wroan, Wronka - Weronika jest już zaklepana dla Mojego
                                                    Filipa!! i proszę mi tu nie sabotować ustaleń moich i Monikismile

                                                    Nie zaglądałam tu przez półtora dnia bo:
                                                    - padł nam komputer i był w naprawie- na szczęście pan z serwisu
                                                    rozumie moje uzależnienie i szybko wyrobił sie z naprawą
                                                    - byłam wczoraj u dentysty (baardzo przystojnego!), który rwał mi
                                                    ząb i postanowiłam w zyciu nie dam sobie więcej wyrwać ŻADNEGO
                                                    ZĘBA!!!, sam zabieg ok, ale jak o 20 przestało działać znieczulenie
                                                    to myślałam że po ścianach będę chodziła, bo bolała mnie cała lewa
                                                    ztrona twarzy, łącznie z uchem i skronią.
                                                    Dzisiaj będę na samych kleikach, bo za cholerę nie mogę nic ugryźć-
                                                    to zła wiadomość dla moich zbędnych kilogramówsmile

                                                    Wczoraj się odwazyłam i weszłam na wagę i tu szok- waga taka jak
                                                    przed ciążą!- tylko ten brzuch muszę ćwiczyć bo jest trochę obwisły-
                                                    ale nad tym juz pracujęsmile

                                                    Ja od męża dostałam super seksowny komplet bielizny(czarny stanik i
                                                    stringi oraz koszulka), ale niestety nie mogłam mu wczoraj za ten
                                                    prezent odpowiednio podziękowaćsad, ale to nic nadrobie zaległości
                                                    dzisiajsmile))

                                                    No właśnie dikande czemu się nie odzywasz?

                                                    Miecka jak tam znosisz wyjazd córy?

                                                    My też się wybieramy w góry , ale ...za roksmile
                                                  • fetraska Skleroza;) 15.02.08, 09:48
                                                    Wronka, skarpetki Filip dostał od Chrzesnej i to jest bardzo
                                                    trafiony prezent

                                                    Laura daj znać jak minęła noc( w szcegóły zagłębiać się nie
                                                    musiszsmile)
                                                  • fartika Re: Kurde 15.02.08, 11:22
                                                    Ja też ponarzekam..
                                                    1.Opryszczka
                                                    2.łupie w krzyżu
                                                    3. boli ząb
                                                    Dziękuje za uwagę.
                                                  • dikande Jestem już, ale też nie na długo:( 15.02.08, 11:30
                                                    Miło dziewczyny, że o mnie pamiętacie. Nie odzywałam się, z kilku powodów.
                                                    Najważniejszy, to popsuty laptop sad teraz piszę z komputera mojego męża. Ale
                                                    cieszę się, że zauważyłybyście, gdybym całkowicie zniknęłasmile
                                                    Walentynki spędziłam z Rafciem, może trochę było mi przykro. Fajnie, że
                                                    dostałyście cos od mężów. Nie mogę się tym pochwalić. Zresztą, nie będę teraz
                                                    prała brudów na forum... Po prostu chciałabym aby między nami było jak za
                                                    dawnych lat.
                                                    Samopoczucie mam beznadziejne, ciągle boli mnie głowa, jestem zmęczona i mam
                                                    wszystkiego dosyć.
                                                    Rafał ma dziwne plamy na policzkach, takie skupiska suchych plam, z daleka
                                                    wygląda to jak rumieńce. Co to może być???
                                                    Zupełnie nie wiem co mam napisaćsmile Narzekać nie będę, bo co mi to da, no a
                                                    dobrego nastroju też nie mam. Ehsmile
                                                    A może jednak się wyżalić...??? No to tak ogólnie - jest mi do d..y. Czasem mam
                                                    ochotę coś zmienić ale chyba nie da rady. Życie mi przemija, nie realizuję się
                                                    twórczo, zmarnowałam talenty, pozostaje mi tylko być matką. Pzrykro mi się
                                                    robi, kiedy widzę spełnionych zawodowo ludzi, którzy robią to, o czym zawsze
                                                    marzyli.
                                                    No i widzicie, niepotrzebnie tu wróciłam. Przyszłam, podołowałam i nie wiadomo
                                                    kiedy znowu się tutaj zjawię. Mam tylko nadzieję, że za niedługosmile
                                                    Dziękuję dziewczyny za pamięć. Idę sobie poryczeć, a co.
                                                    Pozdrawiam Was kochanesmile
                                                  • mysza.82 Re: Jestem już, ale też nie na długo:( 15.02.08, 12:41
                                                    dikande, nawet nie masz pojecia, ile mamy wspolnego. gdyby nie sofik, to tez bym
                                                    sie wiecznie dolowala, bo mam czym. staram sie myslec pozytywnie jednakowoz, bo
                                                    coz mi zostalowink jak mnie dol zlapie, to za latwo nie puszcza, wiec hmmm, no
                                                    jakos tak ciagne z dnia na dzien.. w tym tygodniu niezle, bo mam chociaz meble
                                                    do skrecania - wlasnie skonczylam biblioteke i chociaz tyle satysfakcji mam.
                                                    gorzej mi sie robi, jak sie rozejrze wokolo, burdel na kolkach, szkoda gadac! a
                                                    sprzatac mi sie nie chce..

                                                    dikande moze sobie na gadu posmecimy? tylko sobie tego laptopa napraw. no i
                                                    wiesz, cycki do gory!

                                                    p.s. tak wronka, tez uwazam, ze zwariowalismy z tym wozkiem w gorach! a chusty
                                                    sie zwyczajnie zapomnialo - ja myslalam, ze daniel wzial, daniel myslal, ze ja..
                                                    taaaa.. ale i tak fajnie bylowink
                                                  • mon-ika33 Re: Jestem już, ale też nie na długo:( 15.02.08, 12:42
                                                    Hej, Dikande, Rafcio nie zawsze będzie taki absorbujący!!! Za chwilę
                                                    już będzie bardziej samodzielny, a Ty będziesz mogła znowu kierować
                                                    swoim życiem. Ja też mam czasami wrażenie, że od urodzenia Weroni
                                                    nie panuję już nad swoim życiem i ono mi się po prostu toczy
                                                    wypełnione obowiązkami, ale zawsze wtedy sobie tłumaczę, że w życiu
                                                    jest czas na wszystko. A teraz nastąpił właśnie czas na
                                                    macierzyństwo. Dzięki temu możemy zasmakować różnorodności. Nauka,
                                                    wariacka beztroska, miłość, kariera, macierzyństwo, odpoczynek (tego
                                                    już nie mogę się doczekać!), to wszystko przychodzi w różnej
                                                    kolejności i prawie zawsze musi temu nowemu ustąpić miejsca
                                                    poprzedni etap, bo najczęściej nie da się wszystkiego na raz, tzn.
                                                    niektóre da się pogodzić lepiej lub gorzej, ale wszytkiego napewno
                                                    nie.
                                                    No, powymądrzałam się, to teraz ja też ponarzekamsad

                                                    Rozwalają mi łazienkę!!!!!!!!!!
                                                    Poszła jakaś cholerna rura nie widomo gdzie, i zaczeło zalewać.
                                                    Teraz kują po trochu płytki i szukają, gdzie to poszło. Smród z
                                                    kanalizacji w całym domu, syf jak nie powiem, pół łazienki już
                                                    rozwalone, muszę siedzieć na d.... z robotnikiem w tym smrodzie
                                                    razem z Weroni i ogólnie mam dość!

                                                    Dikande, takie policzki to alergia. Weroni też takie ma tylko bardzo
                                                    niewiele, oprócz tego ma śluz w kupce i gastrolog powiedział, że to
                                                    alergia, najprawdopodniej pokarmowa, ale może też być inna.
                                                    Powiedział też, że dopóki się nie pogorszy to mam się nie
                                                    przejmować. Ha, łatwo powiedzieć, nie wiedział, że ja jestem matka
                                                    wariatka (co ma dalsze konsekwencje, ale nie będę o tym pisać, bo
                                                    musiałabym używać niedozwolonych słówek).

                                                    Wroan, Andrzejek "cwaniaczek" jest super!!! Wronka, zazdroszczę
                                                    nowej fryzury, ja się mobilizuję do fryzjera już od miesiąca.
                                                    Co do rezerwacji Weroni, to bardzo mnie cieszy ilość potencjalnych
                                                    ofert, będzie miałą dziewczyna wybórsmile


                                                  • szamiran81 Rycz mała, rycz 15.02.08, 12:49
                                                    Dikande trzymaj się, gdzie masz sobie ponarzekać jak nie tu?
                                                    Musisz wyjść z domu!!!!!!!!! Sama!!!!!! Ciągle siedzisz z malutkim, nie ma Ci
                                                    kto pomóc, od tego ten nastrój. Coś o tym wiem. Może do rodziców możesz pojechać
                                                    na parę dni?? Trochę pomocy przy Rafałku, zmiana otoczenia na chwilę dobrzy by
                                                    Ci zrobiło.

                                                    Ja ostatnio strasznie osłabiona jestem, ciagle coś łapię i zarażam potem
                                                    otoczenie. Przywlokłam, chyba z aerobiku grypę żołądkową, o mały włos nie
                                                    wylądowałam w szpitalu, Lili oczywiście się uparła, że mleko z butli jest be i
                                                    koniec, także całą noc wymiotowałam, a w przerwach tak mniej więcej co półtora
                                                    godziny karmiłam. Na razie Lili zdrowa , odpukać, mam nadzieję, że jej to nie
                                                    dopadnie.

                                                    Wroan jak nazywał się ten lek na uodpornienie i czy mogą go karmiące brać???

                                                    No i ja też dostałam bukiet czerwonych tulipanków. Są takie śliczne, w domu
                                                    pachnie wiosną, a za oknem zimasmile
                                                  • mysza.82 Re: Rycz mała, rycz 15.02.08, 13:17
                                                    a jeszcze chcialam napisac, Fetraska GRATULUJE powrotu do wagi sprzedciazowej!
                                                    mi jeszcze kilogram zostal, a potem nadprogramowe 2-3. jak to pojdzie, dopiero
                                                    bede sie cieszyc. za to sofik wazy juz 6070g, wczoraj u kolezanki ja zwazylysmy
                                                    - kolezanka wlasnie wage niemowleca zakupila dla babla swojego, ktoremu tez sie
                                                    srednio na swiat spieszy.. no chociaz w sumie tydzien jeszcze ma do terminu
                                                    chlopak.. ech, co ja widze, przypominaja mi sie te ostatnie dni ciazy i zdaje mi
                                                    sie, ze wieki minely!

                                                    a co do walentynek, my z mezem romantycznie skrecalismy biblioteke (ktora
                                                    dzisiaj skonczylam, jak juz sie chwalilam), za to wyszlismy do tajskiej
                                                    restauracji 13ego, taki nasz maly prywatny bojkotwink aaa! i jeszcze ogladalismy
                                                    sobie 'into the wild', film Seana Penna z muzyka Eddiego Veddera (Pearl Jam) i
                                                    prawie sie poplakalismy na koniec (gdybysmy w kinie to ogladali, to juz bysmy
                                                    sie poryczeli na pewno), mmmmmm.. dobra muzyka i film, to jest to, co z mezem
                                                    lubimy baaardzo! tylko tak malo czasu na to ostatnio.. ten film tez ogladalismy
                                                    ratami przez 3 wieczory - tak to juz jest z sofikiem, ktory przed 22 spac nie
                                                    pojdzie i koniec. film polecam, jesli lubicie spokojne, filozofujace klimaty.

                                                    dikande, raz jeszcze, cycki do gory!
                                                  • dikande Jest mi lepiej:) 15.02.08, 13:51
                                                    Bo naczytałam się Waszych odpowiedzi i ulżyło mismile Głupio mi tylko, że nie mam
                                                    nikogo w dzień, komu mogłabym pomarudzić i padło na Was.
                                                    Z tym kompem to masakra jest jakaś. Trzeba go reklamować, bo ma błędy w pamięci
                                                    i się resetujesad Mam nadzieję, że wkrótce będę miała znów z czym leżeć w łóżku i
                                                    Wam odpisywaćsmile
                                                    teraz piszę z kompa męża, nie mogę na nim korzystać z gg, bo to komp do pracy i
                                                    byłoby to mało bezpieczne. Tak twierdzi mój mąż. No ale odpisywać czasem mogę,
                                                    jak nie ma go w domu i nie pracuje na nimwink Poza tym jest to stacjonarny komp i
                                                    w kanciapie przeznaczonej do pracy, gdzie ledwo się mieszczę, rąk nawet nie da
                                                    się tutaj wyciągnać, a co dopiero wziąć Rafcia ze sobąsad
                                                    Włożyłąm go w gondolę, ubrałam i lezy przy otwartym balkonie. Trochę mi lżejsmile
                                                    Robię obiad walentynkowy, bo dziś mąż będzie wcześniej, a nie jak wczoraj...
                                                    Chcętnie pogadam na gg jak tylko będę mogłą Myszasmile Z wieeeelką chęcią!!!! Bo
                                                    gęby nie ma do kogo otworzyć i szlag trafia...
                                                    Potrzebuję czasu dla siebie, ale kiedy to będzie? Do rodziców nie pojadę, bo nie
                                                    ma u nich zbytnio warunków grzewczych na przyjęcie małego dziecka. No a
                                                    koleżanki... pracują albo są daleko, albo też mają dzieci i nie mają czasu na nic...
                                                    Dziękuję Wam kochane za miłe słowa. Postaram się mieć cycki wyżej niż dotychczastongue_out
                                                    Pozdrawiam i lecę, marudek się zbudził....
                                                  • wroan Re: Jest mi lepiej:) 15.02.08, 21:30
                                                    Witamy Fertikę! Mam nadzieję że krzyż i ząb już na swoim miejscu smile))
                                                    Dikande, a co robilaś wcześniej? Pryznaj się słoneczko smileNa pewno
                                                    będzie dobrze, obiecuję.

                                                    Jeśli idzie o Lymphosil to każą pytać lekarza; niech sprawdzi.
                                                    Ja już zawalona robota, choć na razie w domu i na wyjściach. Jeszcze
                                                    tylko 2 tygodnie i do biura..
                                                  • miecka29 Re: Jest mi lepiej:) 16.02.08, 16:19
                                                    czesc, jakosc dzisiaj tak tutaj pusto, ja wrocilam w czwartek,
                                                    ogolnie byl to wyjazd walentynkowy, powiem krotko bylo super,
                                                    mieszkalismy u przyjaciela mojego meza ktorzy maja 3 pietrowy dom w
                                                    Zebie, piekny, drewniany, i najwyzej polozony w calej Polsce, rano
                                                    jak wstawalismy to widzielismy cale tatry, cos pieknego, opalalismy
                                                    sie na tarasie w samej bieliznie tak bylo cieplutko, maz nabral
                                                    jakiejs takiej energii i stawal na wysokosci zadania co drugi
                                                    dziensmile)) a moze to mu pomagalo pozbyc sie kacabig_grinDD........

                                                    Wroan zazdroszcze Ci powrotu do pracy, we mnie to sie takie
                                                    sprzecznosci bija z jednej strony chcialabym znowu pracowac, a z
                                                    drugiej strony nie wyobrazam sobie zeby moj malutki poszedl do
                                                    zlobka albo zeby ktos inny sie nim zajmowal, a wogole to z kim
                                                    zostawisz bobo jak wrocisz juz na stale do biura?

                                                    Jutro wraca moja corka, juz mi sie za nia teskni, przywiezie ja
                                                    babcia autobusem, nie chce tego komentowac, ale mieli ja odwiezc
                                                    autem, jej dziadek i ojciec, a tu nagle dowiaduje sie ze babcia ja
                                                    przywiwzie autobusem, babka ma 66 lat, i tak nia tyraja, nie pojme
                                                    tego wszystkiego, zawsze tak bylo, panowie i wladcy na piedestale a
                                                    baby do roboty, cala ta sytuacja po raz kolejny utwierdza mnie w
                                                    przekonaniu ze zrobilam dobrze rozchodzac sie z pierwszym mezem,
                                                    nawet dupy nie ruszy zeby dziecko przywiezc, poprostu chory
                                                    klimat......
                                                  • dikande Re: Jest mi lepiej:) 16.02.08, 18:48
                                                    Oj Wroanno, wierzę w tosmile
                                                    A co robiłam wcześniej....? Może lepiej nie pytać, bo nic konkretnego. W tym
                                                    rzecz, że już nigdy pewnie nie będę robiła czegoś konkretnego. Wy macie pracę,
                                                    stałą zresztą...
                                                    A ja różniesmile Epizod w kwiaciarni, barze, latałam też na uczelni z mopemwink A z
                                                    tego, co lubię to wyrabiałam masosolne anioły, decoupagowałam drewniane rzeczy i
                                                    czasem coś upchnęłam;P Więc same widzicie, że niczym chwalić się nie mogęsmile
                                                    Aaaaa, swego czasu na castingi latałam, bo marzyło mi się statystowanie ale
                                                    najwyraźniej moje ryło jest niezbyt piękne, bo nic nie wyszłowink
                                                    Tak więc najlepiej mieć za kilka lat drugie dziecko i zostać kurą domową, bo
                                                    tylko to mi wychodzi...
                                                    Oki, lecę bo mąż musi do kompa no i minęło moje kilka minutwink
                                                    Miłego weekendu!!!
                                                    Miecka - ale Ci fajnie. Też bym tak chciała odpocząć....
    • fetraska mi też jest już lepiej.. 16.02.08, 19:26
      dzisiaj zaliczyłam kolejna wizytę u stomatologa, poniewaz, jak sie
      okazało, w miejscu usuniętego zęba zaczęła mi się zbierać ropa.
      O czwartku myślałam ze mi głowę rozerwie, a do tego Filip się
      przestawił i budzi się co 2 godziny - niczym nie da się go uspokoic
      tylko cycemsad
      Dostała antybiotyk na 5 dni- podobno małemu ma to nie zaszkodzić-
      mam taką nadzieję!
      Dobra spadam bo musze iść małego głodomora kąpaćsmile
      • wroan Re: mi też jest już lepiej.. 16.02.08, 21:23
        Więc jeśli idzie o mój powrót do pracy, to ja na szczesci częśc
        pracy nawet dużą mogę wykonywać w domu - teksty pr na strone,
        komunikaty a przede wszystkim mój magazyn którego jestem naczelna,
        który na razie jest kwartalnikiem a my być dwumiesięcznikiem -
        bardzo mi to podchodzi, a to oznacza nienormowany czas pracy.
        Dikande, a może zostan przy sztuce, nawet takiej małej? Może zrób
        kurs ceramiki i zacznij wystawiać na allegro? Mogłabyś siedzieć
        wiecej w domu no i lubisz to chyba
        Fetrasia, strasznie ci współczuje, raz to przeżyłam i wiem co mówie
        • miecka29 Re: mi też jest już lepiej.. 17.02.08, 14:29
          Dikande zajmowanie sie domem i wychowywanie dzieci to moim zdaniem
          najciezsza praca, ja tez pracowalam do pazdziernika 2006 od kiedy
          skonczylam liceum, ostatnie 7 lat w banku, i czasem mi sie wydaje ze
          w pracy to ja odpoczywalam w porownaniu do tego o co dzis musze sie
          martwic kazdego dnia, nie martw sie ja tez postanowilam siedziec w
          domu z dziecmi, a maz cos przebakuje o jeszcze jednym bablu......i
          nie ma w tym nic zlego, doszlam do wniosku ze puki jestem jeszcze w
          miare mloda to sobie podchowam dzieci a pozniej bede robila to co
          lubie najbardziej.......bo u mnie to chyba jest najgorzej, jestem z
          wyksztalcenia ekonomista, a nienawidze swojego fachu, w banku
          lubilam pracowac tylko ze wzgledu na ciagly kontakt z ludzmi, a ze
          szybko przyswajam wszelka wiedze to tajniki bankowosci nie byly dla
          mnie nazbyt skomplikowane, a teraz mi sie marzy, jak juz odchowam
          moje potworki, zeby skonczyc wyzsze studia kosmetyczne i otworzyc
          swoj salon z prawdziwego zdarzenia, zawsze mnie to interesowalo, ale
          jak ja szlam do liceum a pozniej na studia to nie bylo u nas takiej
          szkoly......

          Wroan ale kurcze z kim zostawiasz bobo, no chybaze to tajemnicasmile)
          • mala_wronka nie mialam dostepu do internetu! 17.02.08, 18:57
            nawet nie wiecie jak mi z tym ciezko caly weekend bylo!w piatek
            jeszcze napisalam posta ale widze ze go zzarla amba, no trudno.
            dikande nie lam sie ja tez nie mam stalej pracy i zawodu. byla
            sklepikara, niania i pania z ksiegarni(moja ukochana praca) ja bym
            bardzo chcialam gdzies ze slowem pisanym cokolwiek, nawet przez
            jakis czas pracowalam w gazecie ale jako pani od zapychania dziur
            reklama i to nie bylo to.
            fetraska tez wspolczuje bo rowniez znam ten bol. niestety mama nie
            pomoze ci bo mowi ze nie zna dziecka i tak bez widzenie ii badania
            weroniki nie potrafi. radzi ci zebys pogadala ze swojim pediatra.
            mowilam wam ze okazalo sie ze mam semestr nie zaliczony?a bylam na
            100% pewna ze mam zaliczony, glupia baba z etyki nie wpisalam mnie
            sobie w kalendarz mojej pracy nie ma wiec wstawilam mi 2!wrrr
            • laura801 Re: nie mialam dostepu do internetu! 17.02.08, 19:58
              Wronka czy to jest twój skype, przy tej wiadomości?????? jak to zrobiłaś???

              Wronia bardzo ci współczuję z powodu niezaliczonego semestru, Fetrasia moje
              ubolewania z powodu ząbka, którego nie ma.

              Dikande, Wronia zawodowo wszystko wam się jeszcze ułoży.

              Miecka rzeczywiście coś nie halo z tą rodzinka twojego byłego!!

              Przeprowadzka Olafa to był strzał w 10!!! słyszę go bez problemu i jest w ogóle
              ach i ech smile))))
          • wroan Re: mi też jest już lepiej.. 17.02.08, 23:27
            Miecka ale super już się widzę u ciebie na konsultacjach, moim
            zdaniem pomył znakomity i trzymam kciuki. Dziecko zostawiam a/ z
            nianią 3 razy w tygodniu 6 lub 7 godzin, sponsoring mama (boże co za
            fantastyczny wynalazek, pełem komfort), z mamą, teściową, z moja
            siostrzenicą zakochaną w nim po uszy. Powiem szczerze że gdynym
            miała wrócić od poniedziałku do piatku od 9 do 17 plus dojazxdy to
            by mi chyba serce pękło. A tak, co najwyżej wieczory i weekendy
            zajęte przez odpracowywyanie pensum przy domowym kompie... właśnie
            skonczyłam upierdliwy artykuł.. oglądam Harryego 5... skonczyły nam
            się prezerwatywy (nie było w dwóch marketach, paranoja), więc chyba
            pójde spać smile Mąż mnie namawia żebym jutro sama kupiła na spacerze z
            dzieckiem, co za świetny pomysł. Ale nic, do najbliższego okresu i
            bierzemy piguły (ostatnim razem oczywiście dostałam okresu na 3-
            dniowym wyjeździe więc jeden cykl wypadł kurka). A tymczasem nasze
            bogate zapasy przedciązowe się wyczerpały sad
            Jak widzicie wasze dylematy to mały pikuś przy moich smile)))
    • fetraska no nareszcie... 17.02.08, 19:26
      Wronka, moja pediatra mówi, że jezeli dziecko je warzywa i owoce to
      nie ma potrzeby podawania mu srodków uodparniających- to poprostu
      taki typ który musi swoje odchorować zanim się uodpornisad

      Dziewczyny, te karmiące cycem, czy wasze maluchy tez jedzą z taką
      częstotliwościa jak mój?
      Wcześniej jadł co 3-4 godziny, a w nocy zdarzało się że przespał 6
      godzin a teraz.... je w dzień co 2-2,5 godziny a w nocy co 1,5-2
      godziny.
      Tak sobie myslałam ,że może przez to że przez 3 dni niewiele jadłam
      to mi się pokarm zrobił mniej wartościowy i już się zastanawiam czy
      go nie dokarmiać mlekiem z butli- bo niby czemu on jest ciąle głodny
      (a moze to jakiś skok rozwojowy?).

      A odnośnie pracy- ja pracuję w McDonaldzie(jestem tam kierownikiem)i
      tak czasami sobie myslę że trochę dziwnie to brzmi że dziewczyna po
      studiach pracuje w Macu, ale ja naprawdę lubię swoją pracę i mimo że
      czasami jest ciężko to juz za nia tęsknię.
      I wkurza mnie opinia, ze tam pracuja sami nieudacznicy bo naprawdę
      tak nie jest (czego ja jestem przykłademsmile)

      Wronka i co dalej z twoją szkołą?
      Laura, a ty co się nic nie odzywasz?
      Miecka, mała już w domku?
      Wroan, a my to się pewnie spotkamy dopiero jak na piekałkiewicza się
      przeprowadzę, bo tak to albo ja nie mam czasu albo ty.
      • wroan Re: no nareszcie... 17.02.08, 23:35
        Fetrasia, przeprowadź się, zluzujemy i pójdziemy na spacerek. Nie
        mam pojęcia skąd wytrzasnęłaś tę opinię o nieudacznikach, to chyba
        nornalna praca, co najwyzej Macdonalda mogą nie lubić antyglobaliści
        itd, wiesz, ale nie wydaje mi się zeby społeczny odbiór był zły.
        Zawsze znajdą się przpie..cze, a co ja mam powiedzieć, jak ja
        pracuje w kinematografii; non stop się ktoś przypieprza choć kasa na
        to jest minmalna w skali i w porównaniu a i tak wszyscy oglądają
        poslkie kino jak nie w kinie to w tv. Nie zadowolisz, kochana,
        najważniejsze że ty lubisz swoja pracę i masz gdzie wrócić. Wronia,
        ale co ty możesz bidaku zaplanować jako żona sportowca podróżnika,
        to przerąbane jest. smile
      • mon-ika33 Re: no nareszcie... 17.02.08, 23:35
        Ufff, łazienka doprowadzona do stanu pierwotnego, okazało się że
        zabudowana spłuczka była do d..y, nieślubny ją z jakiejś promocji
        wyszarpał i to z tego ciekło. No ale kawałek płytek trzeba było
        skuć. Dobrze, że znaleźli ten wyciek zanim mi całej łazienki nie
        skuli.
        A propos odporności to od trzech dni coś mnie bierze. Walczę z tym,
        ale coś czuję że przegrywamsad

        Fetraska, jakoś nie słyszałam tej opinii o ludziach pracujących w
        Macu, a tego, że lubisz swoją pracę to Ci zazdroszczę.
        Ja przeżywam kryzys zawodowy, chociaż teraz dzięki Weroni jakoś
        mniej się tym martwię. Jestem doradcą podatkowym i przez kilka lat
        ciężko pracowałam na ten swój tzw. "tytuł zawodowy", a jak już go
        osiągnęłam to zdałam sobie sprawę, że ja już nie mam ochoty w tym
        zawodzie marnować sobie życiasad
        I wiem co chciałabym robić. Chciałabym być psim treneremsmile)))
        Oczywiście nie mam żadnego przygotowania do tego zawodu poza
        wyszkoleniem własnego psa, ale podobałoby mi się to niezmiernie.

        A z bliższej przyszłości, to mam ambitny plan na ten tydzień. Mam
        zamiar trochę popracować (na razie jeszcze nie walnełam robotąsmile a
        zaległości mi się piętrzą), iść do fryzjera - to konieczne,
        aczkolwiek niechętnie bo nienawidzę chodzić do fryzjera!!! i iść do
        kosmetyczki - też nie przepadam, ale w "moim wieku" te nieprzespane
        noce od razu w postaci zmarszczek człowiekowi na ryłku wyłażąsad
        Chociaż ostatnio Weroni (pfu, pfu odpukać) śpi w nocy elegancko.
        Zasypia ok. 21 i śpi do 5, 6, 7 a czasami nawet 8!!! Dzisiaj np.
        spała do 7, przy karmieniu zasnęła znowu i spała do 11smile))) Co
        prawda już z nami w łóżku, co oznacza, że ja wstałam o tej 11 cała
        połamana, że ruszyć się nie mogłam, ale przynajmniej wyspana byłam
        jak nigdy!!! Przeprowadzka jej na spanie nie zaszkodziła, czyli tak
        jak przypuszczałam, to ja mam z nią większy problem niż Weroni.
        Minął już tydzień, a cały czas czuję się jakoś nieswojo, że moje
        maleństwo takie samotne w tym pokoju. Ale pisałam już, że jestem
        matka wariatka...
        • mon-ika33 Re: no nareszcie... 17.02.08, 23:47
          Aaaa, zapomniałam. Weroni je w dzień co ok. 3 godz. Teraz już
          rzadko płacze o jedzenie, czasami to nie wiem czy jest głodna, ale
          jej tego cyca co trzy godziny pakuję (chyba że jakimś cudem śpi
          akurat), a ona zawsze się na niego rzuca jakby tydzień nie jadła.
          Strasznie mnie to u niej śmieszy.
          Ale moja koleżanka, której córka jest o 6 tyg. starsza od Weroni od
          jakieś mca już narzeka, że jej mała w nocy co 2 godz. na jedzenie
          się budzi. Widać z tymi dziećmi to nie ma nic pewnego i wszystko się
          może im poprzestawiać niestety. Chyba trzeba przeczekać. Ja już
          postanowiłam, że jak mi Weroni się tak przestawi to zacznie dostawać
          butlę na noc. O ile będzie uprzejma butlę chciećwink
          • mala_wronka jedzenie 18.02.08, 09:53
            fetrasia nie martw sie moj od jakis 2tyg znowu robi w nocy pobudki
            co 2h w nocy a w dzien jak mu sie przypomni, czasem co chwila czasem
            co 4-5h i je po 5min gora. naczytalam sie na karmieniu piersia ze to
            normalne poniewaz:
            1. mleko w nocy jest tlustsze i bardziej kaloryczne
            2. dzieci rosna, a w dzien jest tyle interesujacych rzeczy, ze
            szkoda czaasu na jedzenie i kiedys trzeba to nadrobic podobno
            najgorsze co mozna w tym wypadku zrobic to dac butle, bo to bedzie
            poczatek konca karmienie piersia. trzeba zacisnac zeby i
            przetrzymac. ja i tak nie mam wyjscia bo maly butli nie chce no i
            musialby by pic nutramigen a on jet ochydny. wytrzymam w koncu to
            moje dzieciebig_grin najgorsze ze cholera od kiedy jestem u rodzicow spi
            ze mna w lozku! bo matka wygodna jestsmile

            tak czytam wasze zachwyty nad przeprowadzka malych do osobnych pokoi
            i zaczynam zalowac ze takiego pokoju nie posiadam!

            wroan ja pomimo wszystko lubie takie zycie, poznaje mnostwo ludzi i
            kocham to co robi nieslubny, jestem z niego zawsze strasznie dumna
            jak mu dobrze idzie, ale potrafie mu wytknac bledysmile po za tym facet
            ma pasje i lubi swoja prace a nie ma nic gorszzego niz typ jak moj
            ojciec wracajacy z pracy, lezacy na kanapie z pilotem w rece i
            narzekajacy na caly swiat brrrrr.

            u gina bylam. drugiej dzidzi brakbig_grin w nastepny wtorek ide zalozyc
            spirale i bedzie swiety spokoj. dikande moj gin mowi ze nie ma
            pojecia czemu mnie boli i stawia na glowe

            ide do dentystysad
            • laura801 Re: jedzenie 18.02.08, 14:08
              właśnie Olaf śpi w swoim pokoikusmile))))))) ja jestem akurat przeszczęśliwa, że
              Olo od 3 m życia nie je w nocy i je przesypiasmile)))))))

              wczoraj wróciłam wreszcie do czytania książek bo światełka były porozpalanesmile)

              byłam dziś z Olafem w pracy, powoli przyzwyczajam się do myśli, że wracam do
              roboty.......
              • mala_wronka bardzo prosze o glosy:) 18.02.08, 16:38
                <a
                href="www.plebiscytwiesci.webpark.pl/hajnowka.html"target="bla
                nk">plebiscyt</a>
                nie zebym prywate zalatwialatongue_out aaaa bym zapomniala moj nieslubny
                nazywa sie konrad woroniecki kategoria seniorsmile
    • kilolek1 Re: rozpakowane 18.02.08, 19:14
      Witajcie! Pozwolicie, że się dołączę? Od trzech miesięcy też jestem rozpakowana
      smile Mam na imię Ilona i mam synka Kubusia. Z zawodu jestem nauczycielem (coraz
      mniej mi to odpowiada)i wcale za praca nie tęsknię. Buszuję sobie po necie w
      poszukiwaniu przyjaznych dusz.

      Nawiązując do Waszej rozmowy na temat przeprowadzek - mój Kubuś od urodzenia ma
      swój pokoik. Chyba nikt z naszych znajomych tego nie pochwala, ale nam wszystkim
      trojgu to odpowiada.
      • fetraska Witamy w naszym gronie 18.02.08, 19:27
        Kubuś jest prześliczny!!
        Napisz dokładnie kiedy sie urodził i oczywiście skąd jesteśsmile
        Fajnie że robi sie nas tu coraz więcej- a nauczyciela w naszym
        gronie jeszcze nie ma.
        A tak właściwie to czego uczysz?
        No i na tym forum znowu jest przewaga chłopakówsmile
        Ilona przyznaj sie przeczytałaś wszystkie nasze posty- bo to jest
        lektura na dłuuugie zimowe wieczory i dla osób majacych mnóstwo
        czasu - a teo akurat młodym mamom chyba brakuje:0
        • mala_wronka Re: Witamy w naszym gronie 18.02.08, 19:52
          śliczny chłopak! Kolejne dziecię z włosami, cholerasmile))mojemu też coś tam
          zaczyna rosnąć, ale wolno mu to idziebig_grin
          jadę jutro na duuuże zakupy, hip hip hurra, nieślubnym lepiej niech na konto nie
          zagląda
        • mala_wronka Re: Witamy w naszym gronie 18.02.08, 19:55
          o kurcze właśnie zauważyłam że Kubuś już społecznik jest i pieniążki na WOSP
          zbierał. Brawo! był najmłodszy?
          • kilolek1 Re: Witamy w naszym gronie 18.02.08, 20:47
            Masz rację wronka, Kubuś był najmłodszym wolontariuszem w tym roku, ale nie w
            całej historii orkiestry. Najmłodszy bodajże 2 lata temu miał chyba 27 dni czy
            coś koło tego. W każdym razie Kubala kwestował na spacerku, a później dostał
            nawet dyplom z podziękowaniem - wisi na ścianie w jego pokoiku - jego pierwszy
            dyplom!!!!
        • kilolek1 Re: Witamy w naszym gronie 18.02.08, 20:07
          A więc tak, odpowiadam:
          Kubuś urodził się 8 listopada.
          Mieszkamy w Grodzisku Mazowieckim.
          Uczę w klasach I-III.
          A postów przyznaję bez bicia wszystkich nie przeczytałam, tylko początek i koniec smile
          • szamiran81 Re: Witamy w naszym gronie 18.02.08, 21:11
            Cześć dziewczyny. Cieszymy się, że nas coraz więcej. Śliczny chłopczyk z Kubusiasmile)
            Ja chyba do pracy nie wrócę, byłam tam z małą w zeszłym tygodniu i same zmiany.
            Zwolnili tyle osób, że byłam w szoku. Trochę żałuję,bo lubię swoją pracę,
            jestem księgową, no ale cóż. Jakoś tak smutno, jak odchodziłam salon tętnił
            życiem, a teraz takie pustkisad W sumie potrzebowaliby kogoś, ale nie zapłacą mi
            tyle ile zarabiałam wcześniej, a to mnie się nie opłaca. Po opłaceniu niani i
            auta to zostało by mi 300zł to już wolę z Lilką w domu siedzieć. Pójdę na
            bezrobotny, a potem czegoś poszukamsmileNie ma tego złegosmile
            Wroneczko moja Lilka też łysoleksmile) choć troszkę jej już rosną włoski, koloru
            bliżej nieokreślonegosmile)
            • wroan Re: Witamy w naszym gronie 18.02.08, 21:45
              Kilolek jaki słodki ten twój synek, rewelacja! Świetne zdjęcie ze
              smokiem :0 witamy w naszym gronie
              Szamiran, jakże mi przykro...ale pewnie, w tej sytuacji to nie ma
              sensu wracać.
              Ide pisać tekst o strajku scenarzystów, idzie mi to jak krew z
              nosa. Włąsnie sekretarzowi redakcji ukradli laptopa z domu,
              oczywiście na mnie przypisanego. Niezle. Dobrze że mam lokatę, bo
              zanim laska doczeka wypłaty i odda to troche czasu minie. co za
              pech, a miala go oddać do biura pod koniec lutego. Mysle, ze
              częsciowo bede partycypowac w kosztach, może za oprogramowanie
              zapłacę. Ale pech to pech no i nasz wspólny kłopot. Dlatego musiałam
              poprawic sobie humor i wejść do was.
              Mąż rozwiązal sprawe wiadomoą
              • mon-ika33 Re: Witamy w naszym gronie 18.02.08, 22:26
                Witam Kilolek, ale fajny ten Twój Kubuś!
                A właściwie to czemu już Ci nie bardzo pasuje bycie nauczycielką,
                czyżbyś maluchów nie lubiławink)))) Żartuję, nauczycielom to powinni
                dodatek za pracę w szkodliwych warunkach dawać, a może dają???
                Wroan, ale czemu masz jakieś koszty pokrywać skoro ukradli? Trzeba
                na policję zgłosić, protokół spisać, a nie płacić, moim zdaniem
                oczywiście. Co innego zniszczenie, ale kradzież?
                Szamiran, wygląda na to, że firma podupadła po Twoim odejściuwink
                Mi dzisiaj rodzony ojciec uwagę zwrócił, że może powinnam nie jeść
                już ciastasad rację miał niestety bo ja po ciąży jeszcze 7 kg in +, i
                coś nie zanosi się, żeby mi szybko poleciało. A w ogóle w ciąży
                przytyłam 30 kg, czyli pobiłam tu rekord, szczerze mówiąc wolałabym
                inne rekordy bić. A potem jeszcze delikatnie mi zasugerował, ojciec
                znaczy, że mama to co by się nie działo, zawsze musi mieć makijaż
                zrobiony, a ja to sobie coraz częściej odpuszczam. No odpuszczam bo
                czasu na nic nie mam, a skoro i tak cały dzień w domu siedze...
                • kilolek1 Re: Witamy w naszym gronie 19.02.08, 08:55
                  No niestety cholera dodatku nie dają! Dzieciaki lubię, ale rodziców mniej wink
                  Człowiek się wysila, staje na głowie, życia rodzinnego 0, bo ciągle tylko jakies
                  sprawdziany i atrakcje wymyśla, zeszyty sprawdza, dekoracje dzierga itp a i tak
                  ciągle jest źle. Wczoraj spotkałam na spacerze jedną matkę - oczywiście synkiem
                  zainteresowana bardzo. A na koniec rozmowy zasugerowała mi, że może moje dziecko
                  uda mi się wychować lepiej niż te cudze, wrrr...
                  Mon-ika ja się maluje codziennie nawet jak nie wychodzę (no na spacer zawsze
                  wychodzę) bo się lepiej wtedy czuję.
                  • laura801 Re: Witamy w naszym gronie 19.02.08, 12:58
                    witam Kiloleksmile)
                    ja tam codziennie sie nie maluję, chyba,że na spacer wychodzę, włosów też
                    codziennie nie robię, niech żyje czapkawink

                    w sumie odpowiadają mi te zimowe spacery przy +5smile)) jest gdzie brzuch schować i
                    nie wymodelowane włosywink)

                    ja wracam do pracy, ale na inne stanowisko, mój przyszły przełożony jest bardzo
                    zadowolony, wariat czy co??

                    ja tam chyba wariatka jestem bo dziś zaczepiałam obcych ludzi na dworze i pół
                    godziny przegadałam z panią, która miała stoisko bielizny, nic u niej nie
                    kupiłam- jaka klientka pogadała, pogadała i polazławink, zaopatruję się w new
                    bieliznę do pracy, w nowym rozmiarze-80C. No to został mi tylko rozmiar do
                    zrzuceniawink Dla jasności- w pracy chodzę ubranawink

                    ale mi się chce do ludzi, no tak człek to istota społecznawink

                    Monika wyglądasz super-przynajmniej na zdjęciachsmile))na pewno zrzucisz te 7
                    kgsmile)) ja tam też już dawno osiągnęłam wagę sprzed ciąży, ale figury nie heheh
                    • fetraska Re: Witamy w naszym gronie 19.02.08, 13:55
                      Filip zrobił się strasznym marudą- leżeć źle, w leżaczku żle- no
                      jedynie na rączkach jako tako chociaż też żadna rewelacjasad
                      Nie wiem co mu jest ale stawiam na zęby jutro wybieram sie do
                      pediatry bo coś mu oczko ropieje - to pewnie przez to ciągłe
                      całowanie Weroniki.

                      Aha zauważyłam się, że mojemu synkowi podobają sie brunetki- mamy
                      taką jedną na wielkim kalendarzu i cieszy się do niej jak głupi, do
                      Różczki w Teletygodniu też (a.. dla dociekliwych pani na kalendarzu
                      jest ubranasmile)
                      A więc Monika twoja Weroni jest brunetką więc zdecydowanie będzie
                      dla mojego Filipasmile
                      Laura, skoro twój przełożony sie cieszy że wracasz to wykorzystuj
                      sytuację i rezerwuj sobie wolne na długi majowy weekendsmile!
                      • laura801 Re: Witamy w naszym gronie 19.02.08, 14:27
                        Fetrasia no właśnie cieszy sie,że wracam, a nie wyjeżdżam na długi weekend
                        majowysmile)))))) bo ja lubię pracowaćwink

                        szczerze powiedziawszy to już mi brakuje koncepcji w co sie bawić z Olafem,
                        padam, mata to już przeżytekwink))))
                        • dikande :) 20.02.08, 11:07
                          hej, hejjjj.... jestemsmile Komputer jeszcze nie naprawiony, ale z kompa meża zaś
                          piszęwink
                          Kurcze, ale się rozpisałyściesmile Miałam czytaniasmile
                          Mój Rafał też od kilku dni je częściej nocą. W dzień bywa, że karmię go 4 razy,
                          bo jest tak zajęty zabawą. Daję mu też od tygodnia marchew, wcina ją jak
                          oszalały. Czy możecie mi podpowiedzieć, jak podawać pierś kiedy karmię
                          marchewką? Tj. czy po każdym karmieniu marchewą muszę podać cyc???smile
                          Wczoraj byliśmy na szczepieniu, Rafał nawet nie zajęknął, tylko ciągle strzelał
                          uśmiechywink Najpierw do babek w recepcji a potem do lekarki i pielęgniarki, mały
                          czaruś z niego rośniesmile
                          W tej chwili ma fazę na matę, cymbałki, grającą ważkę i moje organywink Muzyk mi
                          chyba rośniewink
                          Postaram się dodać wkrótce foty na bobasach, jak tylko mi się zachce i znajdę czas.
                          A wiecie, że coraz częściej myślę o seksie?tongue_out Normalnie staję się kobietą znowuwink
                          Witam nową forumowiczkęsmile Jesteś z Grodziska, ja z Brwinowasmile Mieszkamy bardzo
                          blisko siebiewink Jesteś nauczycielką, ja też - do gimnazjum, bo do liceum muszę
                          mieć mgr.smile No a z pisaniem pracy idzie ciężko.... Ale w zawodzie nie pracujęwink
                          Dobra, lecęsmile Obowiązki wzywająwink Jak dodam nowe foty, do dam Wam znaćsmile
                          Pozdrawiam!!!
                          • dikande Re: :) 20.02.08, 12:06
                            Jak obiecywałam - zdjęcia dodanesmile

                            Młody śpi, więc miałam chwilę by wejść do kanciapy i dorwać się do kompawink Coś
                            dzisiaj jajniki mnie bolą...
                            • mon-ika33 Re: :) 20.02.08, 12:23
                              No faktycznie śmieszek z tego Rafciasmile)) Ale widziałam, że podkówkę
                              też umie zrobić, strasznie mnie rozczulają takie dziecięce podkówkismile
                              • dikande Re: :) 20.02.08, 12:53
                                Sztuką było sfotografować podkówkęwink tak, mój Rafcio jest ciągle
                                uśmiechniętywinkCoś długo mi śpi, mieliśmy iść na spacer a ten kima i kima...smile
                                • wroan Re: :) 20.02.08, 21:41
                                  Monia, fajna interpretacja pracy Szamiran, no jasne, tylko odeszła
                                  od razu pikują, i tego się tzrymajmy!!
                                  Oj pani nauczycielko chyba bym babie odpowiedziała - no cóż, jak w
                                  domu nie ma odpowiedniej podstawy to i z próżnego nie naleje hehe.
                                  Ale takie riposty przychodzą zawsze za późno

                                  Ostatnie tygodnie przed powrtoem do biura pędza jak oszalałe,
                                  dlatego rzadko sie tutaj pojawiam, po prostu z niczym, kompletnie
                                  sie nie wyrabiam, i jeszcze koncze numer marcowy Magazynu.... Milion
                                  spraw. Wpadne na dłużej jak opanuje ten chaos

                                  Ściskam was
                                  • fetraska Hej co się z wami dzieje? 21.02.08, 10:10
                                    Cicho tu strasznie a to przecież nie weekend!!
                                    Byłam wczoraj z Młodym u lekarza i ma wirusowe zapalenie spojówek-
                                    oczywiście zachwycił lekarki gadaniem iuśmiechamismile

                                    Waży 8 kg, czyli przez oststnie 3 tygodnie przybrał na wadze tylko
                                    300 g (ufff) odetchnęłam z ulgą, ze już nie tyje w zawrotnym tempie.
                                    Jutro w końcu podpisujemy ostateczną umowe kupna mieszkania, potem
                                    jeszcze tylko przelew kasy na konto sprzedajacych i bedę mogła
                                    spokojnie urządzać mieszkanie i zacząć się nim cieszyć!!

                                    Jakaś paskudna pogoda dzisiaj ale to nic i tak idę na spacersmile!!
                                    • szamiran81 Re: Hej co się z wami dzieje? 21.02.08, 10:38
                                      Czasu brak ostatnio. Buszowałam po allegro w poszukiwaniu ubranek, przyznaję się
                                      bez bicia. Lili już mi wyrasta z wszystkiego.

                                      W pracy faktycznie się posypało, jakby nie było pilnowałam tam sporo rzeczysmile)))
                                      Jakoś się pocieszyć trzeba. Konkurencja i największy wróg szukają księgowej i to
                                      całkiem fajne warunki proponują, zastanawiam się nad tym. Nic nie szkodzi
                                      aplikacje złożyć.
                                      Idę dzisiaj odwiedzić kumpele z maluszkiem ma 1,5 miesiąca, a już waży tyle
                                      prawie co Lileczkasmile)))
                                    • szamiran81 Re: Hej co się z wami dzieje? 21.02.08, 10:41
                                      Gratulacje .Fetraska, ja jeszcze musze trochę poczekać, mam nadzieję, żę w
                                      połowie marca też już zaczniemy się urządzać. Na razie to się jeszcze tu z
                                      właścicielami muszę użerać. Chcą, żebym zapłaciła połowę za piecyk gazowy w
                                      łazience, z którego korzystam drugi miesiąc. Poprzedni był już w takim stanie,
                                      stary rupieć, że w końcu wybuchł i mogło się to skończyć tragicznie, ale kogo to
                                      obchodzi.
                                      • mysza.82 Re: Hej co się z wami dzieje? 21.02.08, 13:05
                                        czesc dziewczyny, tez sie troche zapuscilam w pisaniu - kajam sie!
                                        witam rowniez kilolek, w koncu mi sie udalo zdjecia Kubusia poogladac, wczesniej
                                        mi strona za nic nie wchodzila - strasznie fajny chlopak i ta czupryna!
                                        zazdroszcze, bo sofik lysol taki, ze hejwink

                                        w poniedzialek przyjechala do mnie mama i zostaje na miesiac, ma mnie odciazyc z
                                        mala, co bym ta prace moja nieszczesna pisala - dlatego tez na forum sie za
                                        bardzo udzielac nie moge, bo mnie sprawdzawink oczywiscie w malej zakochana,
                                        ciagle mi ja bawi, az powoli za wlasna cora tesknic zaczynam. spi teraz na
                                        balkonie, moja losica mala, ech..
                                        bylysmy dzisiaj na drugim szczepieniu, ktore nie obylo sie bez placzu. mala wazy
                                        5990g, hmmm.. moze ta waga kolezanki nie taka dokladna, bo tydzien temu bylo
                                        ponad 6kg.. no i ma 64cm wzrostu. jak na nasze geny, to i tak duza dziewczynawink
                                        dostalam zielone swiatlo na urozmaicanie diety, tudziez proste i wyrazne
                                        wskazowki, co i jak, wiec jestem bardzo zadowolona z wizyty. a zaczynamy w
                                        sobote, zeby tatus mogl byc obecny przy tej, jakze waznej, okazjiwink choc nie
                                        moge sie juz doczekac! az jej dzisiaj pierwszy zestaw do karmienia kupilam!
                                        dobra koncze na razie, bo zostane przylapana na goracym uczynku, a tego nie
                                        chcemy. buziaki!
                                        • kilolek1 Re: Hej co się z wami dzieje? 21.02.08, 14:05
                                          Hej, dzięki za miłe przyjęcie smile
                                          A ja mam chyba dziecko chore. Nie chce gó..arz nic jeść. A widać, że jest
                                          głodny. Suka, zaczyna jeść a potem płacze i przegina się i już nie chce i za
                                          chwilę od nowa. I to nie ważne czy dostaje cyca czy butlę. Z każdym dniem jest
                                          coraz gorzej. Na początku miał po prostu słabszy apetyt. Stanęła mu waga a
                                          wszystkie wyniki ma bardzo dobre, usg brzuszka też. Już nie wiem co mam robić.
                                          Moja pediatra na urlopie w górach bawi a jakaś inna baba w przychodni orzekła,
                                          że dziecko jest głodne, bo mam mało mleka i koniec dyskusji. Jakaś wariatka. buuu
                                          • mysza.82 Re: Hej co się z wami dzieje? 21.02.08, 14:51
                                            hmmm, wspolczuje, kilolekuncertain nie wiem, co poradzic, bo zaden ze mnie ekspert..
                                            moze zabki mu ida? albo ucho boli? a jak boli, to wiadomo i jesc nie idzie.. ale
                                            to tylko takie domysly snuje. mam nadzieje, ze sie polepszy wkrotce.

                                            u mnie mloda marudna po szczepionce, juz czopka dostala profilaktycznie. a mi
                                            tak sie chce spac! ech..

                                            no i wronka, gratuluje, widze, ze maz prowadzi w rankingu! wlasnie zaglosowalamwink
                                          • mala_wronka Re: Hej co się z wami dzieje? 21.02.08, 15:00
                                            sorki babki ale mi komp raz działa raz odmawia współpracy dlatego tak rzadko się
                                            tu pojawiam. Obiecuje że jak tylko wrócę do siebie(a już ni mogę się doczekać)
                                            nadrobię zaległości. pani dziekan mi w delegacje wyjechała i już nie wiem co z
                                            tą moją szkołą będzie.

                                            kilolek poczytaj sobie na forum karmienie piersią albo najlepiej zadzwoń do pani
                                            moniki ona wydaje się być fajną i mądrą babeczką.

                                            dikande Rafał myślący jest boskismile)))i faktycznie będzie z niego muzyk, co do
                                            marchewki to ja mojego na początku karmiłam po jedzeniu z piersi bo mało jadł a
                                            teraz cały słoik wpierniczabig_grin

                                            kurde tyle chciałam jeszcze a tu mi się Dzieć obudziłsad
                                            mam nadzieję że komputer jeszcze ze mną po pracuję później
                                            • laura801 jestem zła az mnie telepie:( 21.02.08, 15:23
                                              wizyta u adwokata, podział majątku, szkoda gadać, ręce opadają, nie ma
                                              sprawiedliwości na tym świecie, masakra, paranoja........

                                              właśnie wróciłam ze spaceru z młodym, ale mi nie przeszłosad((((((
                                              trzeba sie poskładać, jak??????
                                              • kilolek1 Re: jestem zła az mnie telepie:( 21.02.08, 15:57
                                                Współczuję Laura. Głowa do góry jeszcze będzie dobrze.
                                                Widziałam na zdjęciu Olafka w chuście. Chętnie w niej leży? Ja też kupiłam ale
                                                ten mój pieronek za nic nie chce w tym wysiedzieć. Może go jakoś źle wkładam.
                                                • laura801 Re: jestem zła az mnie telepie:( 21.02.08, 17:13
                                                  już trochę lepiej, już nawet coś zjadłam od rana....

                                                  Kilolka ja kupiłam chustę bo Olo nie chciał spać w dzień, więc ta chusta była do
                                                  lulania Olunia, a nie do noszeniawink sprawdzała się, a następną dzidzię będę w
                                                  niej od samego początku nosićsmile)

                                                  Olo od miesiąca przekręcą sie na brzuszek, ale nie chce odwrotnie i beczy, żeby
                                                  go obrócić.... nie chce mu sie czy co?????
                                                  • fetraska Re: jestem zła az mnie telepie:( 21.02.08, 17:26
                                                    Laura- cucki do góry- wkrótce to wszystko będzie juz za tobą!!
                                                    Nie poganiaj Olka on i tak super sie rozwija- mój jeszcze nie
                                                    przekręca się na brzuch- ale pediatra twierdzi że jeszcze ma dużo
                                                    czasusmile
                                                    Na obrót w drugą stronę przychodzi czas około 6 miesiąca ale bywa że
                                                    nawet dziewięciomiesięczne dzieci nie opanowują tej umiejętnoścismile

                                                    Oglądałam dzisiaj w nocy zaćmienie księżyca i to nie dlatego że
                                                    byłam tym jakoś specjalnie zainteresowana - Filip zadecydował, że
                                                    takiego wydarzenia nie może przespaćsmile a miało ono miejsce od 3:30
                                                    do około 5 rano!!

                                                    Mam nadzieję że dzisiejsze rozdanie oskarów sobie odpuścismile
                                                  • laura801 Re: jestem zła az mnie telepie:( 21.02.08, 17:55
                                                    hmm? z tego co mi moja pediatra mówiła najpierw opanowuje się umiejętność
                                                    przekręcania z z brzuszka na plecki ????????

                                                    Fetrasia ja tam Olka nie poganiam, nawet na przewijaku przekręca sie na
                                                    brzuchowink Rwie sie za wszelką cenę do siadania, próbuje podciągnąć się o górne
                                                    elementy matywink

                                                    Wczoraj czytaliśmy bajeczki, ale chciał je zjeść, w końcu się zdenerwował, że mu
                                                    mama nie daławink))))))
                                                  • mon-ika33 Re: jestem zła az mnie telepie:( 21.02.08, 19:01
                                                    Laura, współczuję, ale pomyśl, że jak to się skończy to już będziesz
                                                    miała zamknięty rozdział i święty spokój. Kilolek, no co za baba z
                                                    tej lekarki, na moje oko to wygląda jakby go coś bolałosad A może ma
                                                    pleśniawki i go boli jak ssie?
                                                    Mysza,no fajni Ci lekarzy tam u Was, tacy jakby bardziej liberalni,
                                                    mnie lekarka kazała czekać do 6 m-ca i jeszcze mnie opierniczyła,
                                                    jak zapytałam czy zacząć od odrobiny jabłuszka skrobanego czy od
                                                    marchewkisad
                                                    Fetraska no jak Filip lubi brunetki to rzeczywiście Weroni mu może
                                                    spasuje, tylko ja uprzedzam, że ona ma CHARAKTEREK, żeby później
                                                    reklamacji nie było. No już zaczeła wyć właśnie.
                                                    Mnie się też zepsuł komp. a ściślej karta sieciowa (tak żeby
                                                    pracować szło, a na internecie posiedzieć to już nie), muszę od
                                                    nieślubnego pożyczać, a on marudzi, że mu bałagan w kompie robię.
                                                    Pedancik się znalazł...
                                                    Dodałam nowe zdjęcia, z uwagi na awarię w ilości niewiele.
                                                    www.mwww.bobasy.pl
                                                  • szamiran81 Re: jestem zła az mnie telepie:( 21.02.08, 22:01
                                                    Śliczna ta twoja Werciasmile

                                                    Laura to nie jest przyjemne coś o tym wiemuncertain Trzeba te sprawy pozałatwiać i mieć
                                                    to z głowy. Jeszcze trochę poszarpanych nerwów i koniec. Wiesz, jak ja musiałam
                                                    się z moim eksem spotykać, żeby wszystko pozałatwiać, to u notariuszki ( z którą
                                                    oczywiście musiał się pokłócić) pomyślałam sobie, jak to dobrze, że już ja tego
                                                    nie muszę znosić, nie muszę oglądać tej wiecznie krzywej miny i zaraz mi się
                                                    jakoś lepiej zrobiłosmile)))

                                                    A więc jakby to na śląsku powiedzieli : cycki sztram!!!!!
                                                  • mala_wronka Re: jestem zła az mnie telepie:( 22.02.08, 09:17
                                                    laurontko ciesz sie tym ze spotkalas takiego wspanialego faceta jak
                                                    twoj pawel i pomysl ze musisz troche pocierpiec zeby to odpracowacbig_grin
                                                    z tym przekrecaniem sie to rozne sa opinie (jak ze wszystkim i potem
                                                    sie dziwic ze matki wariatkismile) Farfocel jak mial 6tyg to sie
                                                    przewracal z brzucha na plecy potem przestal, od jakiegos tygodnia
                                                    non stop przewraca sie z plecow na brzuch po prostu nie da sie go
                                                    przebrac, a na macie juz wgole nie polezy bo po co, woli sie z niej
                                                    z turac albo zwalic na siebie palaki. czasem mu sie uda z brzucha na
                                                    plecysmile

                                                    wogole to musze sobie pomarudzic. noce staly sie okropne! klade go
                                                    spac o 20 po czym budzi sie o 22.30 i potem co 1,5h do 6.30 kiedy to
                                                    nadchodzi koniec spania, wrrrrrr. i jeszcze denerwuja mnie baby
                                                    (szczegolnie madre sa te NIE posiadajace dzieciow) ze pewnie pokarmu
                                                    nie mam i zebym butle dala na wieczor do bede miala spokoj. A Fafik
                                                    w ciagu 4 tyg przytyl 550g i jak na niego to duzo.

                                                    dzisiaj ide zalozyc spirale w znieczuleniu i nie bede mogla go
                                                    karmic przez pare godzin ciekawe jak sobie moja rodzinka poradzismile

                                                    wstawiam nowe zdjecia
                                                  • fetraska nieprzespane nocki... 22.02.08, 09:49
                                                    Wronka- witaj w klubie u mnie było to samo ale powoli,powoli jest
                                                    już trochę lepiej tzn. po kąpieli śpi do 24 a potem budzi się o 1,5-
                                                    2,5 godziny no i oczywiście definitywny koniec spania o 6-7!!

                                                    Ja też uważałam że mam mało mleka i zastanawiałam się nad butlą,
                                                    ale... zacisnęłam zęby, kupiłam ziółka mlekopędne i zauważyłam, że
                                                    produkcja mleka się zwiększyła, bo znów mam pełne cycki a nie
                                                    flaczki jak wcześniejbig_grin

                                                    Ja tez myslę o założeniu spirali gdzieś w marcu.

                                                    Za tydzień mój mąż kończy 30 lat i szykuję mu przyjęcie
                                                    niespodziankę w knajpie jego kumpla - niby idziemy tam na obiad a
                                                    tam... NIESPODZIANKA!!

                                                    Jak myślicie ucieszy się?
                                                  • kilolek1 Re: nieprzespane nocki... 22.02.08, 10:35
                                                    fetraska fajna sprawa z tą imprezą niespodzianką w knajpie.
                                                    Moja mam 4 marca kończy 50 i też szykuję dla niej niespodziankę tyle że u niej w
                                                    domu hihihi (nie chce mi się u siebie sprzątać, a tak to tata posprząta
                                                    nich)Ciężka sprawa, bo wszyscy muszą wpaść w jednym momencie smile ciekawe czy się uda.

                                                    Zauważyłyście, że jaki problem byśmy nie miały z dzieciaczkami to od razy
                                                    wszyscy krzyczą że za mało pokarmu! Generalnie butla ze sztucznym dobra na
                                                    wszystko! Na płacz, brak snu, kupę, pierdzenie, bekanie... co kto chce
                                                  • laura801 Re: nieprzespane nocki... 22.02.08, 10:56
                                                    mi akurat butla na wszystko odpowiadawink))))) u mnie się sprawdziła, Olo do tej
                                                    pory nie miał nawet katarusmile)))))))

                                                    a i pierwszy raz słyszę, że butla dobra na wszystko, raczej non stop
                                                    podkreślacie zalety płynące z karmienia piersią i wasze poświecenie z tego
                                                    tytułusmile))

                                                    Dzaguś odezwij się!!!!!!
                                                  • mala_wronka Re: nieprzespane nocki... 22.02.08, 11:10
                                                    no coś ty laura. czyżbyś się czuła potępiana przez nas?smile ja wcale nie twierdzę
                                                    że się poświęcam, karmie bo tak wyszłosmilea teraz to wyjścia nie mam bo butle
                                                    jest beeee. strasznie nieciekawie macie z tą zołzą byłą żoną. na takie jest
                                                    jedna rada wynająć czeczeńcówwink ojj w łeb dostanę za swoje pocieszanie.

                                                    fetrasia prezent super i co najważniejsze nie narobisz się w kuchni i jak
                                                    słusznie kilolka zauważyła sprzątać nie będziesz musiałasmile a z tym spaniem
                                                    trudno wyśpimy się jak urosną, a nie cholera wtedy też nie będziemy spać bo będą
                                                    późno do domu wracałysmile

                                                    muszę być naczczo do znieczulenia i jak to zwykle bywa jak nie można jeść to
                                                    chce mi się straaaasznie, wszystko bym zjadła.
                                                  • jadzia.orbitrek jest 22.02.08, 11:21
                                                    no to jestem.
                                                    jestem jadzia i mam dziś wszystko gdzieś.
                                                    dziś nie jestem Matka-Polka. dziś chce być po prostu sama oddzielną
                                                    osobą. wiem,że jak juz urodziłam dziecko to nigdy nie będę sama dla
                                                    siebie.ale dziś muszę wyluzować, bo mnie do wariatkowa wieczorem
                                                    zawiozą, a ja chciałam się karmi dzis napić wieczorem.
                                                  • laura801 Re: nieprzespane nocki... 22.02.08, 10:46
                                                    Fetrasia super prezent, ja bym była zachwyconasmile))))))))))

                                                    A sprawa majątkowa mojego męża będzie się ciągnąć latami, nie możemy wziąć
                                                    kredytu na swoje mieszkanie (przynajmniej nie tyle ile chcemy) bo widnieje jako
                                                    współkredytobiorca przy swoim dawnym mieszkaniu.

                                                    Z jego byłą żoną ni w ch.. ni w ząb się dogadać, nie pracowała przez prawie 10
                                                    lat trwania ich małżeństwa, dzieci nie mieli, a teraz wszystko jej sie
                                                    należysad((((((

                                                    nie wiem co robić!!!!
                                                  • dikande witam 22.02.08, 11:48
                                                    Cześć dziewczynysmile Miło znów u Was zagościćsmile
                                                    Dziś taki parszywy dzień, no ale ciepło jest w końcuwink
                                                    Rafik śpi po zjedzeniu marchewki, a ja zamiast sprzątać przed wizytą rodziców,
                                                    to siedzę w siecismile
                                                    Cierpię na ciągły ból głowy. Moze to przemęczenie...

                                                    Laura, trudno mi pomóc. Na pewno nie jest Wam lekko w tej sytuacji, no i była
                                                    żona której wiele się należy... Masz rację, szlag by to wszystko trafił, bo nie
                                                    inaczej można do tego podejść. Ja bym takiej cycki odcięłasmile Nie martw się,
                                                    cycki do górysmile
                                                    Z babami generalnie trudno się dogadać, no a z babą która pewnie żyje z Wami jak
                                                    pies z kotem to już na pewno... No a z drugiej strony nie dziwię się jej, że coś
                                                    tam chce wywalczyć dla siebie. Nie wiem ile tego jest, ale jak uważasz że
                                                    przegina to może warto z nią pogadać o tym... O ile się da... No ale piszesz, że
                                                    się nie da... Kurcze. W końcu macie dziecko i to Wam się wiecej należy!smile
                                                    Trzymam kciuki za całą sprawę i liczę, że szybko dojedziesz do wspaniałej
                                                    psychicznej formysmile))))

                                                    Odkąd podaję Rafciowi marchewkę, jest innym dzieckiem. Stał się pogodniejszy,
                                                    nie skupia się tylko na mojej piersi i sporo czasu spędza na zabawiesmile Chyba w
                                                    końcu się najadasmile Tylko kupy mnie przerażają, wolałam te rzadsze;P
                                                    Bynajmniej bez problemu wychodziłysmile))

                                                    Fretaska, prezent świetnysmile Mój już dawno po 30tce i nie wpadłam na taki fajny
                                                    prezentsmile
                                                    A mnie za miesiąc stuknie 27 :0 No i do tego wczoraj wyrwałam sobie pierwszego
                                                    siwego włosa!!! A mówią, że rudzi nie siwieją;P

                                                    Pozdrawiam was wszystkie, Laura - będzie dobrzesmile Pędzę robić porządki, bo
                                                    inspekcję mam jutrosmile
                                                  • mala_wronka Re: witam 22.02.08, 12:15
                                                    czesc jadzia! na wieczor to sobie nawet lampke wina walnij a nie karmi, a cosmilea
                                                    wariatkowo fajne w moim rodzinnym miescie jest jakby co mam chody i zalatwie
                                                    izolatkesmile no i cycki do góry baby wszystkie
                                                    leze na spacer moze zapomne o jedzeniu
                                                  • mon-ika33 porażka 22.02.08, 13:38
                                                    W zwiazku z wczorajszym dołem nt. wagi i okropnego brzucha dzisiaj
                                                    wykopalam plyte pt. pilates po porodzie. cwiczenia z dziekiem -
                                                    powinno byc zachwycone. weroni wyspana i najedzona. oczywiscie
                                                    klapa. darla sie jak ze skory obdzierana. teraz drze sie u mnie na
                                                    kolanach dlatego tak pisze. tym dzieciom na filmie to chyba relanium
                                                    dali. albo weroni taki wredziolsad
                                                  • kilolek1 Re: porażka 22.02.08, 18:52
                                                    Laura, ja o tej butli to tak sarkastycznie ale sory jeśli cię uraziłam
                                                    mon-ika też muszę sobie taką płytkę załatwić. Jeszcze nie wiem jak - pewnie
                                                    trzeba się będzie do cywilizacji udać, bo na tym moim zad... to nic nie ma. A w
                                                    razie czego jakieś relanium się znajdzie wink
                                                  • mala_wronka Re: porażka 22.02.08, 19:52
                                                    monia spokojnie moze za drugim razem weroni bedzie sie bardziej
                                                    podobalosmilemi pilates wogole nie sluzy bo sie moja nerka buntuje.
                                                    juz jestem bezpiecznasmile)i polecam wszystkim. za 50zl mam polska
                                                    wkladke na 3lata. moj gin mowi ze moze z dwa przypadki ciazy przy
                                                    wkladce mial a zadnego dziecka z wkladka w glowiesmilea hormonow obcych
                                                    nie biore, o gumach pamietac nie musze normalnie luksus teraz to juz
                                                    tylko musi mi sie zachciec seksubig_grin
                                                  • mon-ika33 Re: porażka 22.02.08, 21:00
                                                    No z tym zachceniem to u mnie też problemsad
                                                    A z ćwiczeniami to było tak, że najbardziej jej się podobały na
                                                    bicepsy czyli podnoszenie bobasa i noski noski, myślałam, że mi
                                                    kręgosłup peknie. Wersja bobas na brzuchu mamy ewentualnie też, byle
                                                    nie za długo. A wersja bobas leży oparty o poduszkę, mama macha
                                                    nogami, a bobas zachwycony ruchem - tu już Weroni była purpurowa ze
                                                    złości!
                                                    Wronka zdawaj relację, czy nie będziesz miała jakiś komplikacji z tą
                                                    wkładką, jak będzie bez problemu to ja też się chyba skuszę.
                                                  • wroan Re: porażka 22.02.08, 22:20
                                                    Cześć kochane. Musze sie z wami podzielić stanem ducha. Hej,
                                                    zwłaszcza do tych, które ida do pracy. Listopad dłużył mi sie
                                                    okropnie, grudzien, były świeta, jakoś szybciej przeleciał. Stycznia
                                                    nie pamiętam, a luty to juz karuzela. jeszcze tyle mi zostało rzeczy
                                                    do zrobienia, takie miałam plany, a tymczasem dni leca jak opętane,
                                                    dokumenty nieuprządkowane, zdjęcia niewklejone (większość), awiza
                                                    się piętzrą, paczki z darami niewysłane, nie mówiąc o płytkach dla
                                                    niektórych z was, ja po prostu nie wiem jak mam ten czas zatzrymać
                                                    czy spowolnić. Dlatego tak mało pisze.
                                                    Poza tym ciągle planuje, jak to bedzie, kiedy gotowanie, kiedy
                                                    zakupy, co gotować, jak spiąć to wszystko... Macie to może?

                                                    Mlody dzisiaj bawił się z moim gościem i nie chciał jeść, zjadł z
                                                    dwugodzinnym opóźnieniem, oczywiście przed snem już był nażarty.
                                                    Dostał butle mleka z kaszką (tak czasem łącze)przez sen i zeżarł
                                                    gładziutko. A, ja też sie nie przejęłam radami pediatrów i dałam mu
                                                    jabłuszko i brzoskwinie ze słoiczka. Chłop ma ponad 8 kilo, nie może
                                                    być na samym mleku. Kaszka sie sprawdza w wersji ciekłej. Jabłko to
                                                    objawienie i wielkie zdziwienie na ryjku.\
                                                    Moje anielskie dziecko co zawsze spało cała noc z jedną przerwą
                                                    zaczeło wiercić się, płakać przez sem, budzić... lekarz przez
                                                    telefon powiedział po moim zeznaniu że chyba ząbki lecą i kazał w
                                                    trudnych chwilach dawać nurofen noi i żel. Zobaczymy.
                                                  • wroan Gdzie jest Drzazga? 22.02.08, 22:28
                                                    Co się dzieje z Drzazgą naszą? Zjadł ją smok wawelski w tym jej
                                                    Krakowie?
                                                    Laura, ja ci powiem tylko jedno. H.... z tym majątkiem, jesteś
                                                    młoda, zdążysz się odkuć, grunt że będziesz wolna od przeszlości.
                                                    Wiecie co, cieszę się ze ktoś napisał ten post "kim są
                                                    rozpakowane?", dzięki temu takie fajne dziewczyny do nas
                                                    dołączyły...
                                                    Zapraszamy kolejne panie...
                                                    Fetrasia,pomysł z 30 jest ok, bylam na takiej 3o-tce, impreza była
                                                    nieziemska.
                                                  • laura801 prostuję 22.02.08, 22:52
                                                    nie czuje sie urażona oraz potępiana z powodu karmienia butelką, nie mam
                                                    kompleksów z tego powodu, nie podkreślam non stop zalet płynących z karmienia
                                                    butlą, nie próbuję sama siebie i innych przekonać, że karmienie butlą jest
                                                    najlepsze, dla mnie jest i to mi wystarczasmile))

                                                    Wroan majątek nie jest mój, ale mojego męża - chciał jej oddać mieszkanie pod
                                                    warunkiem, że nie będzie widniał jako współkredytobiorca - nic nie zrobiła w tym
                                                    kierunku, jesteśmy zablokowani
                                                  • szamiran81 Re: porażka 22.02.08, 22:36
                                                    U NAS też już druga ciężka noc. Mam nadzieję, że dzisiejsza będzie lepsza. Na
                                                    razie bąbelek śpi. Ja ostatnio zauważyłam, że za każdym razem jak mam ochotę na
                                                    winko i się lampkę napiję, to mała jak na złość budzi się wcześniej i ten
                                                    alkohol spija. Chyba tylko karmi mi zostanie. Choć też ograniczam ostatnio
                                                    nadmiar kalorii.
                                                    Laura wspólczuję, do stycznia też mieliśmy ten problem, tylko u nas jeszcze z
                                                    rozwodem problem był. Nic się z takimi zołzami nie zrobi. Wszystko się należy,
                                                    nawet jak po ślubie był jedynie miesiąc. Totalna porażka. Trzymaj się, napewno
                                                    Wam ciężko, ale głowa do góry i cycki teżsmile Ważne, że Wy macie siebie nawzajem i
                                                    jeszcze wasze największę szczęściesmile))
                                                  • mon-ika33 Re: porażka 22.02.08, 23:05
                                                    Wroan, nie zazdroszczę tej gonitwy. Może przynajmniej gotowanie
                                                    sobie mogłabyś jakoś inaczej zorganizować. Np. któraś mama by była
                                                    skłonna Wam nagotować na kilka dni, a reszte na mrożonkach...
                                                    szczerze mówiąc ja tak się urządziłam, mama mi gotuje, a ja tylko
                                                    odgrzewam, ew. pizzę zamawiam, albo mrożonki testuję. No ale ja
                                                    nigdy serca do gotowania nie miałam.
                                                    Wronka, czy Farfocel z niekapka pije na zdjęciu? Ja już też bym
                                                    chciała. I marchewkę dawać. Możeby Weroni ogłady jak Rafcio nabrała.
                                                    Szamiran, dziecku winka żałujesz!!!!????wink))))
                                                  • wroan Re: porażka 23.02.08, 12:08
                                                    Tak monia chyba zrobię, ale ja też potrafię szybko, tak do 30 miun
                                                    ugotować obiad, kwetsia jest organizacji przy zakupach i ustaleniu
                                                    pory gotowania. A mrożonki oczywiście, zwłaszcza jako baza do zupy.
                                                    Jak będziesz chciała dam ci kilka patentów na zupy z mrożonek takie
                                                    że hej.

                                                    Laura, jako butelkowa donosze, że mały żre bebiko 2 R lub GR
                                                    (zagęszczone kleikiem ryżowym lub ryżowo-gryczanym). na noc
                                                    dogęszczam kaszką smakową, młody zachwycony. Wprowadzam też słoiczki
                                                    powoli.
                                                  • laura801 Re: porażka 23.02.08, 13:18
                                                    Wroanna ja dziś dałam Olafowi do spróbowania bebiko 2, po jego minie sadzę, że
                                                    nie robi mu to wielkiej różnicy czy to 1 czy 2wink))
                                                    Powiedz mi jakie są wskazania do bebiko 2r lub gr??????

                                                    My jemy słoiki już od miesiąca, jutro Olo kończy 5 miesięcysmile)))))
                                                    z owoców i warzyw je jabłka, marchew, winogrona, jagody, owoce leśne, na razie
                                                    na nic nie ma uczuleniasmile)

                                                    Przekonał się tez do zupeksmile) zjadał nawet szpinak z ziemniakiemsmile ładnie je z
                                                    łyżeczkismile, ale nie chce pić nic innego niż mleko, nie ma na szczęście zaparć.

                                                    Olafo najada się, przesypia 11-12 godzin i jak budzi sie rano, to z chęcią do
                                                    zabawy, a nie do jedzeniasmile)))))

                                                    Monika ja tez talentu nie mam do kuchni, a raczej chęciwinkwięc mrożonki są u mnie
                                                    na porządku dziennym, nie pamiętam kiedy ostatnio kroiłam marchew w kostkę aby
                                                    ją ugotowaćwink)))))

                                                    A dziś mąż chińczykiem się posilił w pracy więc mam wolne od gotowaniawink
                                                  • mala_wronka Re: porażka 23.02.08, 20:45
                                                    wroan kobieto pracujacasmile)cos czuje przez skore ze lubisz taki tryb
                                                    zycia i takie zaganianie, mam taka babe w domu jak nie ma co robic
                                                    to jest straaaasznasmilena starosc kupie jej kawalek ziemi dam grabki i
                                                    bedzie najszczesliwsza babcia swiata, o ile kiedykolwiek przestanie
                                                    pracowac. Podziwiam u takich osob organizacje i niewyczerpane
                                                    bateriesmile w rodzinie na mame mowimy duracellsmile
                                                    co do jedznek to polecam zupke jarzynowa bobovity. jest gesta i
                                                    fajnie sie nia karmi ale nie zapycha jak np marchewkowa z ryzem.
                                                    oczywiscie moje dziecko jest uczulone na jablka!!!cale szczescie
                                                    znalazlam deserki hippa w ktorych jablek brak, tylko cholera jest w
                                                    nich cukier i nie wiem czy to dobrze. dzisiaj Farfocel probowal
                                                    moreli z bananami i krzywil sie jakbym mu ocet wciskala ale buzie
                                                    otwieral po nastepna lyzeczke. badz tu madry i pisz wiersze
                                                    piekny dzien dzisiaj byl i mialam piekny humor a wieczorem jakos
                                                    przeszlo cholera czas na cos dobrego do jedzeniabig_grin
                                                  • mala_wronka Re: porażka 23.02.08, 20:48
                                                    aaaaa wroan kochana jakby mogla prosic te przepisy na zupy z
                                                    mrozonkami.mojego emaila chyba znasz?jak nie to sie przypominam
                                                    lafirapio@interia.pl
                                                  • kilolek1 Re: porażka 23.02.08, 21:51
                                                    hmm smile z zup z mrożonek też bym chętnie skorzystała jakby można było smilebo też mi
                                                    jakoś czasu braknie
                                                    ilonaporczek@interia.pl
                                                  • laura801 ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 24.02.08, 17:03
                                                    dziełuchy wstawiłam nowe zdjęciasmile))))
                                                    weekend, weekend i po łikendziewink

                                                    Mysza a ti co do jakiejś dziury się schowałaś, dać ci trochę sera abyś coś
                                                    napisaławink
                                                  • wroan Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 24.02.08, 23:26
                                                    Laura,. róznica między bebiko 2 a bebiko r lub gr jest taka, ze te
                                                    mają kleiki w sobie, co jest ważne gdy dziecię jest duże i żarte
                                                    oraz gdy mu się ulewa. Po prostu konkret. Polecam. Ja przed snem
                                                    dodaje jeszcze 2 łyżeczki smakowej kaszki, dłuzej śpi.
                                                    Wiecie, mój ząbkuje, w nocy płącze przez sen. Malenka dawka Nurofenu
                                                    dla dzieci i natychmiast przechodzi.
                                                    WYsle wam zaraz jakiś przepis, laseczki
                                                  • mon-ika33 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 00:02
                                                    Wroan,właśnie miałam zaproponować, żebyś umieściła te przepisy tutaj
                                                    wszem i wobec, ale skoro już wysyłasz to kliknij i do mnie:
                                                    wwwmoni2@wp.pl
                                                    A wogóle to myślałam, że jakkolwiek nie będzie to Ty dzisiaj w nocy
                                                    i tak będziesz oblewaćsmile
                                                    Laura, wygląda, że kawał chłopa z Twojego synusia, jest co dźwigaćsmile
                                                    Ja od wczoraj mam wrażenie, że ktoś mi dziecko podmienił, taka
                                                    grzeczna i wesoła to moja Weroni. Nie łudzę się, że to długo potrwa,
                                                    ale i tak mnie to cieszy niezmiernie! Wczoraj to nawet chichrała
                                                    się, jak ją w śpiworek do spania zapinałam, nie wiem co w tym
                                                    śmiesznego?
                                                    Kilolek i jak Kubuś z tym jedzeniem, wyjaśniło się coś?
                                                  • mon-ika33 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 00:04
                                                    Skleroza!
                                                    Spóźnione ( 4 min.), ale serdeczne dla Olafka z okazjji 5
                                                    miesięcznicysmile)))
                                                  • mala_wronka Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 09:47
                                                    laurontko dla ciebie i olafa wielu tak szczescliwych miesiecy jak
                                                    tych 5 co minelosmile
                                                    wroan czy oporcz tego poplakiwania sa jakies oznaki ze andrzej
                                                    bedzie mial zabki? tzn wczyuwalne oznaki? bo mam wrazenie ze mojemu
                                                    tez ida a nic nie czuc ani nie widac a chyba zwariuje z nim, w nocy
                                                    nie chce spac po zasnieciu budzi sie po pol godzinie spi 15 min na
                                                    rekach odkladam go do lozeczka spi 15 min i znowu na rece, wrrrrrrr.
                                                    okolo 22 miekne i kladae sie razem z nim do lozka gdzie jako tako
                                                    spi. je ladnie i przybiera normalnie, mam wrazenie ze tyllko w
                                                    glowie przybiera bo mu sie druga broda zrobilabig_grin
                                                    zakupilam w zeszlym tygodniu sylikonowa nakladke na palec do mycia
                                                    dziasel i przyzwyczajania dziecka do mycia zebow i Farfocel uwielbia
                                                    tobig_grin jak go kapie szeroko otwiera buzie i pozwala mamusi do woli
                                                    czyscic, oczywiscie pare pierwszych razy mamusia wciskala palec do
                                                    buzitongue_out ale bez krzykow, sprobujcie bo smiesznie jest
                                                    czy wasze maluchy bawia sie na macie?bo moj wszedl w okres
                                                    destrukcji i mata po chwili lezysmiletzn luki
                                                  • jadzia.orbitrek Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 11:48
                                                    no to gratulacje! jescze miesiąc i juz pół roczku strzeli! a potem
                                                    to juz poleci....
                                                    a ta moja Monia to też jakieś problemy ze snem ma.ale zębów to ja
                                                    nie widzę. nie znam sie na tym może. przed zaśnięciem płacze, w nocy
                                                    też, tak przez sen. na rączki woła.
                                                    muszę kupić taką nakładkę, tylko gdzie się kupuje?
                                                  • mysza.82 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 12:10
                                                    czesc jadzia i czesc dziewczyny,
                                                    melduje, ze jestem nadal, tylko ostatnio jakas taka zmeczona i do niczego, choc
                                                    niby mama miala mnie odciazycuncertain tydzien minal a praca jak lezala tak lezy. to
                                                    chyba dlatego, ze ten tydzien ostatni malej sie sen pogorszyl, budzi sie ok 2ej
                                                    i potem juz nie spi ladnie, tylko jakos tak byle jak i karmic ja musze, co
                                                    chwile.. pani pediatra nam kaszke na wieczor zalecila, ze ma niby pomoc w
                                                    przesypianiu nocy, ale nie widze postepow najmniejszych i chyba zarzuce te
                                                    metode. za to marchewka dzisiaj trzeci dzien podana bedzie - mala jakby ja od
                                                    zawsze jadla, tak sie zachowuje przy karmieniu. jutro albo pojutrze sprobujemy
                                                    ziemniaka, dalej lecimy z cukinia, potem mieszamy, dwa tygodnie od wprowadzenia
                                                    warzyw zaczniemy wprowadzac popoludniowe owoce - tyle wg planu od pani pediatry,
                                                    zobaczymy jak nam pojdzie, bo ja to juz dzisiaj po dwoch dniach wycofywac z
                                                    marchewki sie chcialam, he he. dopiero mnie szamiran uspokoila, ze mala nie musi
                                                    od razu wszystkiego pieknie przetrawiacwink wiec skoro kupy regularnie sa, to juz
                                                    sie nie bede czepiac ich konsystencji poki co. a ja myslalam, ze nie jestem
                                                    przewrazliwionawink
                                                  • mysza.82 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 12:40
                                                    marchewka pochlonietawink
                                                    wlasnie sobie na Monike Jadzi spojrzalam, od razu mi Cate Blanchett przed oczami
                                                    stanela. a to, moim zdaniem, piekna kobieta jest!
                                                  • laura801 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 12:47
                                                    Dziękuje za życzonka, Olafko pozdrawia wszystkie ciotkiwink))))))

                                                    Miesiąc temu pani pediatra powiedziała, ze młodemu ząbki nie idą, a dziecie
                                                    robiło mnie w bambuko bo jak smarowałam dziąsła calgelem to przestawał marudzićwink

                                                    Olo dziś maruda total, obudził się dziś taki cały w skowronkach, ze go szybko
                                                    zapakowałam i na dwór, żeby nie ześwirowaćwink

                                                    Jadźka napisz coś o sobiesmile))
                                                  • mysza.82 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 13:27
                                                    alez nieskladne te moje posty poprzednie! no wlasnie taka niewyspana chodze i
                                                    niedorobiona jakas, szkoda gadac.

                                                    Laura a jakim to Ty serem chcialabys mnie skusic, co? nie zapominaj, ze ja w
                                                    Szwajcarii przebywamwink przywioze Wam dziewczyny troche dobrego gruyera na
                                                    weekend majowy, mmmmmm...
                                                  • kilolek1 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 14:40
                                                    Najlepsze życzonka dla Olafka!

                                                    Z Kubolkiem ide dopiero wieczorem do pediatry, bo jakaś zaraza chyba panuje,
                                                    tłumy dzikie. Przychodnia od 8 czynna, więc wysłałam mamę o 7 pod drzwi co by
                                                    nas zapisała a ona do nie 7,15 dzwoni, że jest 24 w kolejce, no szok normalnie!
                                                    Zrobiłam mu badania i okazało się, że ma jakąś zarazę cholerka. Bakterie jakąś.
                                                    Łacińskie jakieś cholerstwo długie. No ale biogram od razu dostałam czyli bez
                                                    antybiotykoterapi się nie obędzie (znowu!)
                                                    Biedny ten mój Kubolek, ciągle coś.
                                                    Przy porodzie zachłysnąl się wodami i dostał zapalenia płuc zachłystowego tyle,
                                                    ze bezobiawowe było więc się nie pokapowaliśmy. Ale wyniki badań miał bardzo
                                                    złe, a mimo to wysłali nas do domu, bo stwierdzili, że oni nie wiedza co mu jest
                                                    i kazali za tydzień badania powtórzyć, b może mu przejdzie, a 6 dni później
                                                    byliśmy już w szpitalu z cięzkim odwodnieniem sad 2 tygodnie tam siedzieliśmy, a
                                                    jakby w pierwszym szpitalu go dokładnie zbadali i dali antybiotyk od razu to
                                                    pewnie szybciej by to przeszedł i bez odwodnienia. Po 3 tygodniach wróciliśmy do
                                                    szpitala z wirusem rota. Potem było trochę spokoju i zęby zaczęły iść - niecałe
                                                    3 miesiące miał (u nas to rodzinne) i oczywiści idą dalej, nic jeszcze nie
                                                    wylazło tylko się bieli tuż pod dziąsełkiem, wymacać dokładnie kształt ząbka
                                                    można ale wyleźć nie chce. A mały mało się nie wścieknie. No i teraz jeszcze
                                                    jakaś franca, grrrr
                                                    Ups, ale się rozpisałam
                                                  • mysza.82 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 14:51
                                                    kilolek, wyrazy wspolczucia. kupe zdrowia Kubusiowi, a Tobie cierpliwosci zycze,
                                                    bedzie lepiej. i wiesz, cycki do gory!
                                                  • laura801 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 15:56
                                                    Mysza a na jaki ser byś poleciała?wink

                                                    Rzeczywiście tamtego posta napisałaś jakbyś za dużo dojrzałego serka się
                                                    najadławink to ty chcesz karmić tą marchwią czy nie?
                                                    I bierz sie łobuzie za pisanie pracy!!!!!!! bo w ogóle nie dostaniesz żadnego
                                                    serawink

                                                    Kilolka bardzo Ci współczuję, nawet nie wyobrażam sobie co przeżywasz.

                                                    Fetraska to chyba kompa jeszcze nie podłączyła w nowym mieszkankuwink
                                                  • kilolek1 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 19:06
                                                    Byłam u lekarza i nadal nic nie wiem. Wyniki posiewu wskazują na ostrą alergię
                                                    skórną, ale Kubuś nie ma nawet jednej krosteczki :ico_noniewiem: Jutro musimy
                                                    pojechać do szpitala i w tamtejszym laboratorium powtórzyć badania (prywatnie
                                                    oczywiście) a tymczasem dostaliśmy debridat co by się Kubuś wreszcie wykupkał
                                                  • kilolek1 Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 19:08
                                                    Byłam u lekarza i nadal nic nie wiem. Wyniki posiewu wskazują na ostrą alergię
                                                    skórną, ale Kubuś nie ma nawet jednej krosteczki. Jutro musimy pojechać do
                                                    szpitala i w tamtejszym laboratorium powtórzyć badania (prywatnie oczywiście) a
                                                    tymczasem dostaliśmy debridat co by się Kubuś wreszcie wykupkał
                                                  • dikande Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 19:11
                                                    Wszystkiego naj.... dla Olafasmile
                                                    Mój Rafi właśnie dopadł klawiaturęsmile Podoba mu się jak piszęsmile
                                                    Nie mam jeszcze naprawionego mojego kompasad Ma, tylko nadzieję, że przez to moje
                                                    rzadkie bywanie na forum, nie zapomnicie o nassmile
                                                    Dziś dałam Rafciowi jabłko, zjadł pięknie i było mu małosmile W ogóle wcina jak
                                                    małpa kitsmile
                                                    Tylko co jaki czas po marchwi, cycu i jabłku powinien robić kupska? Tj. jak
                                                    często? Kiedy był na samym cycu, załatwiał się raz w tygodniu.
                                                    No dam mu coś napisać:
                                                    hnmj k m fkm n f xnnnnnnnnnnnnnv smile
                                                    Rozumiecie ciotki coś?tongue_out
                                                    Kończę bo rwie się do klawiatury jak dziksmile
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • wroan Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 22:10
                                                    No cześć cześć! Fakt Monia świętowałam, a jak, pełna mobilizacja
                                                    była; cieszymy sie oczywiście z tego oscara dla animacji, chłopaki z
                                                    semafora mają kłopoty lokalowe, może teraz będzie im łatwiej.
                                                    Kilolek, współczucia, naprawde, biedactwa!
                                                    Mysza, ja daję kaszkę na noc z dobrym skutkiem.
                                                    Wronka, ząbkowanie (jak sądze) polega na tym że dziecię w nocy się
                                                    miota w te i wewte, zawodzi przez sen, krzywi się i wsadza łapkę do
                                                    buzi.
                                                  • wroan Re: ale mineło mi te 5 miesiecy:))))) 25.02.08, 22:11
                                                    Dikande mój Andrzejek też wpieprza jabłko i wyje jak sie konczy
                                                  • fetraska odzywam się.. 26.02.08, 07:23

                                                    Laura ja jeszcze sie nie przeprowadziłam- to dopiero za miesiąc ale
                                                    już załatwiamy sprawę aby od razu mieć tam internet.

                                                    Jestem strasznie zalatana bo; załatwiam sprawy zwiazane z powrotem
                                                    do pracy, dopinamy kupno i sprzedaż mieszkania, szukamy mebli i
                                                    płytek do mieszkaniasmilea w weekend byłam na imieninach u Pawła
                                                    siostry i piłam pyszne winobig_grin

                                                    Znowu ściągnęłam Teściową do pomocy bo raczej sama nie dałabym rady
                                                    pozałatwiac tego z dwójką dziecismile

                                                    Wroan, daj i mi te przepisy, proszę, na maila gazetowego.

                                                    Ja wbrew zaleceniom pediatry dałam małemu słoiczki i tak spróbował
                                                    już: jabłuszka, marchewki i moreli, wszystko wcina i wczoraj krzywo
                                                    sie patrzył na Werkę jak mu podjadała morelesmile
                                                    Poza tym jak wychodzę na dłużej to Filip dostaje butlę(kupiłam NAN 1
                                                    HA i małemu smakuje)

                                                    Dostałam paczuszke reklamową Hippa w której była dynia w słoiczku,
                                                    kaszka malinowa, krem na odparzenia i książeczka rabatowa na
                                                    produkty Hippa do Rossmanna i bon na jeszcze jedną paczuszkę!big_grin

                                                    Wronka, jak nazywa się ta wkładka i jakim cudem tak TANIO - muszę
                                                    podzwonić i zorientować się w Warszawie ale z tego co wiem to jest
                                                    to koszt 500-700 złotych na 5-7 lat.
                                                  • dikande Re: odzywam się.. 26.02.08, 10:47
                                                    Mój Rafcio chyba tez ząbkuje, bo momentami jest bardzo marudny. Dziś na
                                                    szczęście piękna pogoda i pójdziemy na długi spacereksmile Właśnie się zbudził
                                                    marudek. Pospał pół godziny tylko.
                                                    Noce przesypia, na razie nie robi problemówsmile
                                                    Czy da się jakoś zrzucić skórę z brzucha, tzw. oponę?smile Bo zaczęłam mieścić się
                                                    w spodnie sprzed ciaży, ale mi zwisa niestety okropnie skóra. Może czymś
                                                    smarować?tongue_out Pewnie napiszecie, że ćwiczyćsmile

                                                    Lecę, bo mały zgredzik wzywasmile
                                                    Pozdrawiam!!!
                                                  • mysza.82 Re: odzywam się.. 26.02.08, 10:52
                                                    czy ktoras z Was, dobre kobiety, moglaby wytlumaczyc mojemu dziecku, ze nie
                                                    jestem w stanie jej przewijac, jak mi sie tak bez przerwy na brzuch
                                                    przewraca?!!?! no bo ja juz nie moge! od dobrych dwoch tygodni tak mam i na
                                                    poczatku nawet bylo zabawnie, ale ilez mozna! przewijanie mlodej trwa 3 razy
                                                    dluzej jak nie wiecej, ech.. dran jest tak silny, ze czasami naprawde sobie nie
                                                    radze, no utrzymac jej nie idzie normalnie. co za dziewczynisko, uurrgh!

                                                    no.. troche mi lepiejsmile
                                                  • mysza.82 Re: odzywam się.. 26.02.08, 11:01
                                                    acha! laura ja jestem strasznie niestala z seramiwink ale np. w tym momencie mam w
                                                    lodowce vacherin fribourgeois i jest pyyyycha!

                                                    a Tobie fetraska chyba jeszcze nie gratulowalam nowego mieszkanka, a zatem
                                                    gratuluje! Ty i Wroan to faktycznie takie duracelle dwa, nie mozna Wam odmowicsmile
                                                    tez bym tak chciala, ale miewam tak tylko okresowo. wlasnie potrzebuje, zeby
                                                    mnie taki okres naszedl a tu nic. moze chociaz laura nazwie mnie lobuzem od
                                                    czasu do czasu i cos sie ruszewink
                                                  • szamiran81 Re: odzywam się.. 26.02.08, 11:11
                                                    Cześć dziewczyny, Fetraska ja też gratuluję, my już też niedługo zaczniemy się
                                                    urządzać, bo już podobno będzie wolne w tym tygodniu, tak się cieszęsmile) Nie
                                                    macie pojęcia ile ja się muszę nagimnastykować, żeby teraz na klatkę wyjechać
                                                    wózkkiem.
                                                    U nas też chyba ząbki idą. Mała marudna, i w nocy się tak budzi z płaczem,
                                                    czasem przez sen płacze i nie może się obudzić.
                                                    Ja jeszcze z nowościami czekam, w sobotę mam zamiar dać marchewki spróbować,
                                                    może ją trochę zastopuje, bo ostatnio produkuje kupki na potęgęsmile)))
                                                  • szamiran81 Re: odzywam się.. 26.02.08, 11:15
                                                    Dikande ja mam taki żel z AA modelujący brzuch i pośladki. Cudów nie działa, ale
                                                    zauważyłam, że pomaga, jędrniejsza skóra jest po nim. Jakbym jeszcze się
                                                    smarowała regularnie 2 razy dziennie to może lepszy efekt by był, niestety czas
                                                    mi pozwala tylko na razsmile
                                                  • mala_wronka Re: odzywam się.. 26.02.08, 12:53
                                                    dikande albo ciwczenia albo operacjasmile ja smaruje kremem z
                                                    pharmaceris likwidujacym rozstepy i cos tam dziala ale cudow nie ma.
                                                    trudno dobrze ze sa dlugie bluzkismile
                                                    fetraska wkladka nazywa sie omega i jest polska dlatego taka tanie
                                                    podobno.
                                                    moj wcina sloiki jak malpa kit i tez krzyczy jak sie konczysmilea
                                                    wczoraj pierwsy raz dostal dwa chrupki kukurydziane pod nadzorem
                                                    oczywiscie co by sie nie zadusil. baaardzo mu sie podobalo trzymanie
                                                    jedzenia w raczce.
                                                    mysza zawsze mozesz sofika zwiazacsmile
                                                    czy wasze tez maja syndrom zdrapko maniaka?farfcel wszystko drapie a
                                                    paznokcie mu rsna w 5 min moje piersi wyglaaja jakby sie z tygrysem
                                                    bily
                                                  • dzagaa20 Re: odzywam się.. 26.02.08, 18:04
                                                    a dzień dobry paniom smile witam się w sumie na chwilę, bo piszę od brata -
                                                    oczywiście zaraziłyście i mój komputer i się popsuł... restartował się w kółko
                                                    tak że nie nie dało się w końcu korzystać z niego uncertain jest w naprawie i nie wiem
                                                    ile jeszcze to potrwa sad Wiem wiem cieszycie się teraz is kaczecie do góy z
                                                    radości, że żyjemy i nic nam nie jest tongue_out
                                                    dikande - ja smarowałam przez 4 tygodnie jakimś serum ujędrniającym chyba z
                                                    firmy Eveline... podczas smarowania nic nie dało, a teraz (2 tyg po smarowaniu)
                                                    mam już w zasadzie płaski brzuszek - bez żadnej zwisającej skóry smile aż miło
                                                    popatrzeć... no i w spodnie sprzed ciąży też łądnie się mieszczeę - dziwne
                                                    tylko, że jeszcze 3 kg na plusie, ale nieważne smile
                                                  • wroan Re: odzywam się.. 26.02.08, 22:22
                                                    No mój boże już myślałam ze wcięło szanowną panią; a to świnia
                                                    komputer, jak ty to przeżyłaś kochana? Mi też wisi oponka, choć ja
                                                    mam z natury brzuszek, ale mam wrażenie że to co zwisa to skóra smile
                                                    przyłoże jej serum, a jak, "to nie będzie wiedziała którędy na
                                                    górę"....
                                                    A ja chałturze, chałturze, superprzyjemnie, pisze streszczenia
                                                    scenariuszy, kompletuje pakiety (takie jak się ubiega o kae), pisze
                                                    opisy swietnych dokuemntów... ech, nie jest to złe życie, jak mi się
                                                    znudzi etat to sie tym zajme. Telefon dzwoni z róznymi małymi
                                                    propozycjami, no po prostu od dawna tak nie było, tak to ja mogę
                                                    wracać!Od razu inne samopoczucie.
                                                    Młody szaleje na punkcie jabłek, rozdziewa usta na maksa i
                                                    wytrzeszcza gały, co jakiś czas śmiejąc się ze szczęścia. Zupełnie
                                                    jak ja po winie smile))))))
                                                  • mon-ika33 Re: odzywam się.. 26.02.08, 22:41
                                                    Wroan, nic tylko gratulować..., a jabłkom do wina wcale nie tak
                                                    dalekosmile))
                                                  • mon-ika33 Re: odzywam się.. 26.02.08, 22:38
                                                    Kilolek strasznie współczuję, biedny Kubuś. Trzymam kciuki za niego
                                                    i Wasze nerwy.
                                                    Cieszę się dzagaa, że się odnalazłaśsmile I jednocześnie zazdrość mnie
                                                    zżera z uwagi na ten Twój brzuszekwink Ja już jestem w skrajnej
                                                    desperacji. Jakiś miesiąc temu zaczełam chodzić na aerobikopodobne
                                                    zajęcia, po 3 razach siadł mi kręgosłup. Naprawa była długotrwała i
                                                    bolesna, oj bardzo. No i miałam zakaz ćwiczeń, na czas naprawy. To
                                                    postanowiłam się wykosztować i poddać jakiemuś cudownemu zabiegowi,
                                                    byle nie chirurgicznemu (aż taka zdesperowana nie jestem). Jak
                                                    poszperałam w internecie to wyszło mi, że te cudowne zabiegi wcale
                                                    takie skuteczne nie są, za to o wiele bardziej kosztowne niż
                                                    przypuszczałamsad Ćwiczenia pilates z bobasem już opisywałam, jest
                                                    odrobinę lepiej ale o prawidłowym napięciu mięśni w takich warunkach
                                                    można jedynie pomarzyć. Ostatnio wyczytałam na forum mama cud, o
                                                    cudownych efektach kręcenia hula-hop. Jak mój pies mnie zobaczył z
                                                    tym hula-hopem to oszalał ze szczęścia. Nie miałam serca go zamykać
                                                    w drugim pokoju i skończyło się na radosnej zabawie.
                                                    Dzisiaj miałam znowu zacząć chodzić do fitness klubu, mama
                                                    przyjechała do Weroni, a mi od rana znowu coś w kręgosłup wlazłosad((
                                                    A wszelkie ciasta uwielbiam niestety, czyli szans na naturalną
                                                    regenerację nie masad
                                                  • kilolek1 Re: odzywam się.. 27.02.08, 09:36
                                                    dikante, moje koleżanki polecają zabieg następujący: smarujesz się na noc na
                                                    grubo balsamem ujędrniającym i owijasz ciasno bandażem elastycznym albo na pół
                                                    godziny folią spożywczą i pod kołdrę. Sama nie próbowałam, bo ja mam jeszcze
                                                    zwały tłuszczu po ciąży. Wagowo wróciłam do normy, ale rozmiarek to mam jak w
                                                    szóstym miesiącu. I nie wiem co mam z tym zrobić. Jak tu schudnąć karmiąc
                                                    piersią i opiekując się absorbującym malcem?
                                                  • wroan Re: odzywam się.. 27.02.08, 09:50
                                                    No taki zabieg musi fantastycznie wpływać na po(życie) małżenskie.
                                                    Lepsze niż pas cnoty. Bedziesz szczupła za to mąż u koleżanki z
                                                    pracy smile)
                                                  • kilolek1 Re: odzywam się.. 27.02.08, 10:42
                                                    ja zrozumiałam, ze to jednorazowy zabieg. Że niby takie cuda już po pierwszym
                                                    razie wink Może któraś się skusi i opowie?
                                                  • laura801 zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 13:38
                                                    hahha dobre, ja mogę spróbować, tylko muszę zaopatrzyć się w folię spożywczawink
                                                    obawiam się, że to nie zabieg jednorazowywink

                                                    polecam natomiast peeling z fusów kawy działa rewelacyjnie, a później na figurę
                                                    działa również sprzątanie całej łazienkiwink
                                                  • kilolek1 Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 14:01
                                                    Ja myślę, że jednak wszystko jedno czy folia spożywcza czy fusy mój - mąż tylko
                                                    utwierdzi się w przekonaniu, że mądra to ja nie jestem!
                                                  • szamiran81 Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 15:35
                                                    Co tam mogę być nie mądra, byleby efekt byłsmile)
                                                    Właśnie zapycham się jogurtem z musli bo też chciałabym do lata jakoś wyglądaćsmile
                                                    Zazdroszczę Dzaga tego brzuszka, no ale cóż, ja od zawsze walcze z okrągłym
                                                    brzuszkiem,nawet jak o wiele chudsza bylam , taka uroda.Ciągle na wdechu muszę
                                                    chodzić. Szczerze powiedziawszy to obawiałam się, że po ciąży to będzie o wiele
                                                    gorzej niż jestsmile
                                                  • dzagaa20 Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 17:20
                                                    no ja odkąd pamiętam to brzuszek zawsze płaski miałam, więc bardzo się martwiłam
                                                    jak mi wisiała OPONA po ciąży, ale teraz jst fajnie bo brzusio płaski jak
                                                    wcześniej. Szkoda tylko, że boczki mi nie chca spaść ani troche i co z tego, że
                                                    wchodze w spodnie sprzed ciąży, jak z tyłu wypływają przepiękne tłuste zwały uncertain
                                                    A ja i tak mimo brzucha nie jestem zadowolona z figury ... daleko mi do wronki -
                                                    teraz ona jest dla mnie przykładem big_grin A do pracy to już chyba nie wrócę z
                                                    efektem wow... zostały niecałe 2 tygodnie sad boję się i powoli łapię dola, że
                                                    moje maleństwo zniknie mi z oczu na wiele godzin ... wroan jak Ty to
                                                    wytrzymujesz? poradź coś proszę...

                                                    aha komp odebrany - chyba naprawiony, tzn pan naprawiacz kazał przetestować, bo
                                                    sam nie wie co mu było smile

                                                    ps. gdzieś chyba wyżej albo na innym forum wpadło mi w oko słowo "dwór" i "na
                                                    dworzu" - nie obraźcie się ciotki warszawianki, ale w Krakowie i okolicach te
                                                    słowa powodują duży uśmiech na twarzy smile U nas mówi się, że idziemy "na pole"...
                                                    ach od zawsze fascynowaly mniee i rozśmieszały różnice kulturowe... jak na
                                                    przykład słowo "trzy" - u nas mówi się "czy" i koniec smile buziaki
                                                  • dzagaa20 Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 17:22
                                                    aha zapomniałam - ja też słyszałam o zbawiennym działaniuu hula hop - ale ćwiczę
                                                    codziennie i jakoś nie widzę efektów.. a może źle kręcę?
                                                    a poza tym słyszałam wczoraj w Dzień Dobry TVN, że kręcąc codziennie hula hopem
                                                    po ok 15 minut można nabawić się ciężkich zwyrodnień kręgosłupa... - tak źle i
                                                    tak niedobrze...to jak?
                                                  • dikande Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 17:42
                                                    Piling z fusów jest dla mnie zbyt delikatnysmile Kiedyś w rossmanie był fajny
                                                    brzoskwiniowy w słoiczku ale już nie produkująsad
                                                    Mam kremy na sadłotongue_out Tylko nie zawsze pamiętam by użyćsmile Kurcze, a ćwiczyć mi
                                                    się nie chce.... Kiedyś miałam fazę na brzuszki i robiłam ich kilkaset
                                                    dziennie!! Oczywiście bardzo szybko zrzuciłam wtedy brzuchsmile Teraz jestem leniwa...
                                                    No i kurcze coś na tyłek by się przydało bo wisisad( Masakra. Jestem chyba
                                                    najbardziej obwisłą matką na rozpakowanychsmile
                                                  • laura801 Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 18:02
                                                    Dikande dla mnie peeling z fusów jest mega mocny, Dzaga u mnie boczków coraz mniejsmile
                                                    Wronia nie będzie dla mnie nigdy ideałem jest ona chudziną genetyczną, a na geny
                                                    nie mamy wpływusmile

                                                    Wroanna kiedy dostałaś swój 2 okres, bo ja czekam na kolejnysmile))))
                                                  • mala_wronka Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 18:54
                                                    laurontko dziekuje, masz racje mna sie nie wolno sugerowac bo
                                                    normalni ludzie tak nie wygladajasmilepo za tym ja mam figure murzynka
                                                    z sudanu i pomimo patyczkowatych nozek i raczek brzusiu jak bebenek.
                                                    hmmm kawa i peeling musze sprobowac, chociaz proby kosmetycze
                                                    wychodza mi roznie. opowiem wam u wroan jak sie skonczyla przygoda
                                                    pt "ja i wosk"big_grin
                                                    jestem juz 3 tydz u rodzicow i mam DOSC I CHCE DO DOMU! fajnie miec
                                                    ciotke babcie dziadka i wujka na boku do pomocy ale oni jakos
                                                    dziwnie zajmuja sie Farfoclem tylko do podkowki.leniesmile
                                                    do tematu jedzonka polecam deserki hippa duzy wybor w rossmanie,
                                                    maly zajada sie morelami i brzoskwiniami sa od 4m, aaaa i my juz
                                                    jemy indykasmilesmakuje bardzo, zreszta mam wrazenie ze co bym nie dala
                                                    bedzie smakowac byle nie bylo w postaci plynnej i w butelce, z
                                                    niekapka cholera tez malo pije, zwariuje z tym dzieckiem.
                                                  • dikande Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 19:41
                                                    Nie dołujcie...smile Ja też chcę mniej boczków, a może i nawet wrodzonej tendencji
                                                    do bycia chudątongue_out
                                                    Na dzień dzisiejszy, syn też pożera duże ilości pokarmu - jak matkatongue_out
                                                  • wroan Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 27.02.08, 22:00
                                                    Laura drugi dostałam dobre trzydzieści parę dni po pierwszym, trzeci
                                                    mam teraz, też trochu póżniej
                                                    Pewnie ze sie denerwuje pracą dlatego staram się dzielnie od dawna
                                                    wychodzić nawet na dłużej. W pracy niestety popsuta atmosfera,
                                                    układziki, dwie baby chcą rządzić wszytskimi, chiba poproszę szefa o
                                                    przesunięcie, czasem na bocznicy ciekawiej niż na centralnym... ale
                                                    nic, doniosę z frontu. Nie chce mi się użerać, wole przeczekac i
                                                    robićw tym czasie coś fajnego.
                                                    Młody mi brązowieje od marchaewki, kurcze jak szybko! I wiecie,
                                                    wychodze z nim teraz czasem drugi raz, zwłaszcza jak w połunie idzie
                                                    z nianią. Bo marudny jets okrutnie koło 5. A dni coraz dłuższe... A
                                                    wiecie, koło mnie kwitn ą krokusy... byle do wiosny, zwłaszcza
                                                    weekendu smile)) ide spać, poczytam sobie harryego. pa
                                                  • szamiran81 Re: zabiegi upiekszające na wiosnę:)) 28.02.08, 10:29
                                                    Dzaga u nas się mówi, że idę na dwór, mnie zawsze śmieszy, że ktoś idzie na
                                                    pole. Pole to mnie się zawsze niezmiennie kojarzy z wakacjami na wsi. Teraz w
                                                    domu mamy właśnie takie kulturowe różnice, bo ja chodzę na dwór, a tatuś z
                                                    Lileczką na pole chodzi, hihihismile)

                                                    Peeling można jeszcze cukrem robić, chyba mocniejsze. Ostatnio używam żelu pod
                                                    prysznic z Nivei z jakimiś drobinkami i drapią nieźle.

                                                    Wroan, a bardzo brakuje Ci małego, czy raczej odpoczywasz trochę w pracy i masz
                                                    potem więcej energii dla niego?
                                                    Ja to się tak boję wrócić do pracy, tej czy innej, jak to będzie, jeszcze ona
                                                    nic jeść poza cyckiem nie chce. Wczoraj dałam jabłka i dzisiaj ma jakąś wysypkę
                                                    na buzi.

                                                    Ząbki to jej już chyba naprawde idą, bo taka nerwowa jest, tak ją swędzi w tej
                                                    buzi, jakby mogła to gryzaka zmiażdży, moje palce również, jak jej żelem
                                                    smaruje. Cały czas jest taka ciepła i marudna, strasznie się denerwuje. Wczoraj
                                                    myślałam, że mi odgryzie w jednym momencie brodawkę, tak ścisła. Co to będzie
                                                    jak już jakiś ząbek jej się wykluje i mnie tak ściśnie?
                                                  • mala_wronka a wiosna juz 28.02.08, 10:35
                                                    przynajmniej na zachodzie. bo jak do siebie pojade to pewnie na
                                                    snieg trafiesmile a tu slicznie kwitna przebisniegi, krokusy i jeszcze
                                                    jakies nieznane mi laikowi ogrodniczemu kwiatki. gdyby jeszcze tak
                                                    nie wialo to nie wracalabym z dworu wogole. wroan moj tezz okolo 17
                                                    jest nie do zniesienia staram sie go chociaz na pol godziny uspic
                                                    albo jade gdzies w gosci samochodemsmileale masz racje spacer tez by
                                                    pewnie byl dobry. Tez od marchwi zaczal sie rumienicsmileale musialam
                                                    mu marchew ograniczyc bo strasznie go zatyka.
                                                    dzisiaj do 15 nie mam wody, a sierota zapomnialam o tym i zapasu
                                                    niet, trzymajcie kciuki zeby Farfocel trzymal kupe w srodkusmile
                                                  • jadzia.orbitrek Re: a wiosna juz 28.02.08, 12:05
                                                    wronka a ty skąd jesteś? bo może ja ci ta wodę przyniosę we
                                                    wiadrze?smile
                                                  • dikande Re: a wiosna juz 28.02.08, 14:25
                                                    Po marchewce to i mój Rafi miał problemy z kupą. Podnosiłam mu nóżki, kupa
                                                    wychodziła troszkę i zaraz się chowała, a jak już robił to z wielkim płaczem.
                                                    Teraz daję mu marchew z jabłkiem. Może to lepsze rozwiązaniesmile
                                                    Zasnął mi ekspresowo w... spacerówcesmile Do stelaża włożyłam spacerówkę, śpi w
                                                    niej twardowink Woziłam go po mieszkaniu i był podekscytowanywink Szkoda, że jeszcze
                                                    jest za mały na spacerówkę. Na razie do czerwca w gondoli jeździsmile
                                                  • fetraska bank przyprawi mnie o zawał... 28.02.08, 15:43
                                                    Właśnie wróciłam z banku po podpisaniu aneksu do umowy ponieważ źle
                                                    wypisali dyspozycję wypłaty- teraz mają znowu 7 dni roboczych na
                                                    zrealizowanie przelewu a nam w akcie notarialnym termin zapłaty
                                                    upływa we wtorek.
                                                    I co wy na to...
                                                    Chciałam rozmawiac z jakimś przełożonym bo mimo obietnic że
                                                    postarają się przyśpieszyć sprawę jakoś im nie wierzę.
                                                    Mam nadzieję, że ci państwo którzy sprzedają nam mieszkanie będą
                                                    wyrozumiali..

                                                    A teraz odnosnie kupbig_grin.. Filip odkad dałam mu dynię też nie zrobił
                                                    jeszcze kuoy(3 dni)- więc pewnie jak już zdecyduje coś z siebie
                                                    wydusić to wyjdzie mu po szyjąbig_grinD

                                                    Mi też jeszce trochę wisi skóra na brzuchu ale używam PERFECTA SLIM
                                                    z DAX Cosmetix- to na celulit i ma też właściwości wyszczuplające-
                                                    cudów nie dział ale rzeczywiście celulit maleje i skóra jest super
                                                    gładka a poza tym w promocji w rosmanie kosztuje tylko 8,99!!!

                                                    Słyszałam że nie można za dużo dzieciom dawać marchewki bo obciąża
                                                    wątrobę- Wronka zapytaj sie mamy czy to prawda!!

                                                    Filipowi znowu coś się dzieje z oczkami- ma zaczerwienione i trochę
                                                    ropieją więc na 18;45 idę do pediatry.

                                                    Wroan dziekuję za przepisy i czekam na więcej...smile)
                                                  • jadzia.orbitrek Re: bank przyprawi mnie o zawał... 28.02.08, 21:23
                                                    fetraska, mojej moni też czerwienieją oczka i ropieje jedno oczko.
                                                    może zawiał wiatr w oczy albo kurde myslę, że to może uczulenie. i
                                                    ja wymysliłam,że to dynia...albo marchew?
                                                  • jadzia.orbitrek Re: bank przyprawi mnie o zawał... 28.02.08, 21:27
                                                    napisz koniecznie co z tymi oczkami, bo mojej córce troche
                                                    przeszło,ale trze oczy jak szalona
                                                  • fetraska oczka.. 29.02.08, 06:59
                                                    Jadziu, pediatra powiedziała, że to wirusowe zapalenia spojówek,
                                                    trochę nadkażone bakteryjnie- takie 2w1 wirusy i bakteriesad
                                                    Filip dostał kropelki do oczu do zakraplania 5xdziennie.
                                                    Jeżeli po 5 dniach mu nie przejdzie lub będzie nawracało to mam z
                                                    nim iść do okulisty, bo przyczyna może byc zatkany kanalik łzowy.

                                                    tak więc czekam do wtorku i mam nadzieję, że mu przejdzie ale na
                                                    kontrolę do okulisty i tak sie zapiszę!
                                                  • szamiran81 Re: oczka.. 29.02.08, 09:42
                                                    Biedny Filipek, pewnie się strasznie denerwuje do mu się to dzieje.
                                                    Lilka też trze jedno oczko, ale nie ma nic zaropiałe. Przez sen tak często robi
                                                    nie wiem czemu?
                                                    Mnie się skończyły dobre czasy, kiedy mała spała do 11 nawet czasem, teraz 8
                                                    pobudka i nie ma zmiłuj się.
                                                    Dzisiaj w nocy to się tak uśmiałam, wstaję bo słyszę,że już nie śpi, a ona leży
                                                    w poprzek łóżka, załączyła sobie pozytywkę i projektor i leży księżniczka ogląda
                                                    gwiazdki na suficie i słucha muzyczki. Nawet zapomniała o jedzeniusmile))
                                                  • fetraska Re: oczka.. 29.02.08, 11:15
                                                    Wrzuciłam nowe fotki.
                                                    Dziewczyny czy wasze maluchy też jak śmieją się w głos to kończy się
                                                    to czkawką?
                                                  • laura801 Re: oczka.. 29.02.08, 13:58
                                                    biedne oczęta biednego Filipka, Fetrasia ale Filipo wysmuklał, normalnie
                                                    wydoroślałwink Obcięłaś włosy?????

                                                    Szamiran ale sprytną masz tą Lileczkęwink

                                                    Wronka spojrzałam w łazience i też używam Perfectę Slim, ale nieregularnie, bo
                                                    mnie strasznie piecze, może tak właśnie ma działaćwink

                                                    byłam dziś z Olafem na spacerze i 1.5 h przegadał, zamiast przespać.
                                                    Olo dziś podniósł mi się na bujaczku do siadu skubany jedenwink

                                                    po głośnym śmiechu nie czka

                                                    Mysza jak tam praca łobuzie?????
                                                  • wroan Re: oczka.. 29.02.08, 23:25
                                                    No cześć cześć! Słuchajcie, ja raz dałam samą marchewkę i młody mało
                                                    nie pękł, a jak daje w zupce czy z jablkami to robi kupe jk miło.
                                                    Jak dobrze że jesteście, w ten sposób mam pewność że wszystko ok i
                                                    teraz już marchewska tylko w pakiecie.
                                                    Szamiran, ide do biura od poniedziaku, od tygodnia miałam jakąś
                                                    paranoje, ale dziś poszłam na rozdanie naszych nagród filmowych, i
                                                    było tak miło, moi dziennikarze milutcy, pani aniu, pani aniu,
                                                    (jestem m.in. rzecznik) , nawet paru znanych reżyserów, wszyscy
                                                    pytaja jak dzidzia i gratulują, no i jakoś milej wracać. W
                                                    poniedziałek jako pierwsza pracująca mama wyśle wam posta w z pracy,
                                                    bede pionierką!
                                                    Ech Ferasia, jeszcze niedługo i zasuwamy karmić kaczki do Łazienek.
                                                    Wszystko jakoś sie ułoży, a oni na pewno pójda wam na rękę, ja tam
                                                    poszłam w takiej sytuacji
    • wroan ząbkowanie uwaga!! 29.02.08, 23:30
      Słuchajcie, mi lekarz z dziekanowa powiedział, ze jeśli maluzek w
      nocy cierpi, żel nie działa wystarczająco, to trzeba dać minimalną
      dawkę nurofenu dla dzieci, niech nie cierpi. Rewelacja, dziecko
      pzresypia całą noc, natychmiast. On jeszcze nie ząbkuje codziennie,
      ale było już pare trudnych nocy, więc polecam ten sposób, naprawde
      ok.

      Mój też bierze sie do saidania, już mu się udało kilka razy na pare
      sekund, ale chyba przez to mu sie non stop ulewa, bo za gwałtownie
      się podnosi na bujaczku cwaniaczek
      • fetraska Hej leniuszki.. 01.03.08, 19:03
        Podciągam nasz watek bo zaraz na drugą strone spadnietongue_out
        Tak Laura, masz rację podcięłam trochę włosy jeszcze zostało mi
        pomalowanie odrostów i mogę wracać do pracysmile- jutro ma być u mnie
        Wronka - Wroan , Laura może wy też wpadniecie, byłoby suuuper!!(
        ciekawe czy do tego czasu zdążycie to przeczytaćsmile?
        • szamiran81 Re: Hej leniuszki.. 02.03.08, 13:47
          cisza jak makiem zasiał.
          Znalazłam na necie książkę Język niemowląt

          pokluda.net/manuals/jnth.pdf
          Podałam pierwszy raz w piątek Lileczce marchewkę z jabłuszkiem i nawet nie miała
          problemu z kupką. Dzisiaj dostała znowu, bardzo jej to smakujesmile))) Rozdziawia
          buźkę taaaaak szerokosmile))
          Jakoś ostatnio mam z nią problemy z karmieniem. Bardzo się denerwuje, tak jakby
          wcale nie była głodna. Chce jeść i się nosić jednocześnie. NIe wiem co się
          dzieje. Jedynie w nocy jest lepiej, je spokojnie i rano na leżąco w łóżeczku, a
          potem za każdym razem taki cyrk. Nie wiem co robić.
          • fetraska ząbki... 02.03.08, 16:05
            Filip od traech dni zaczął kasłac, byłam więc dzisiaj na ostrym
            dyzurze i dowiedziałam się, że ... przyczyną kaszlu są idące ząbki
            (wszystkie cztery jedynki idą mu jednocześnie!!).
            Lekarz zapewnił mnie, że Filip jest zupełnie zdrowy, ale wychodzące
            ząbki naciskają jakieś tam nerwy które powoduja obfity śliniotok i
            kaszel (może pojawic sie nawet taki kaszel prowadzący do wymiotów),
            ząbkowanie może też powodować zaczerwienienie oczu! i ból ucha!, bo
            wszystkie nerwy w obrębie twarzoczaszki są jakoś ze sobą połączone.

            Mam na 15 minut przed kazdym posiłkiem smarować małemu dziąsełka, bo
            słabsze jedzenie i częste odwracanie się od piersi są spowodowane
            bólem podczas ssania a także ogromną ciekawoscia świata , która
            bardzo daje znać o sobie właśnie około 4-5 miesiąca życia.

            Na noc podobnie jak lekarz wroan, zalecił mi podawanie środka
            przeciwbólowego- oczywiście sama mam zadecydować kiedy go podać- tu
            kazał zaufać matczynej intuicji.

            Troche się rozpisałam, ale widzę że niemal wszystkie borykamy się z
            podobnymi problemami i mam nadzieje, ze byłam pomocna.

            Dziewczyny, to moje drugie dziecko, ale przy Weonice nie miałam
            takich problemów- zęby wychodziły jej bezboleśnie- więc w tej
            kwestii czasami czuje się jak zupełny nowicjuszsmile
            • wroan Re: ząbki... 02.03.08, 20:57
              ech kochane....
              jutro idę do pracy
              popłakuje całe popołudnie

              chyba niezależnie, kiedy bym poszła, reakcja byłaby taka sama.

              Trzymajcie za mnie kciuki, bardzo mi to potrzebne...
              • mon-ika33 Re: ząbki... 02.03.08, 21:26
                Wroan, trzymam już dziś z całej siły!!! Za Ciebie i za Andrzejka,
                chociaż on w takim wieku jeszcze, że pewnie to po nim spłynie, upsss
                nie wiem czy to Cię pociesza...? A jaki Ty masz dzień pracy,
                standardowe 8h?
                Ja na razie od 17 marca idę na tydzień i tak będzie przez jakiś
                czas, jeden tydzień w miesiącu, oprócz tego w domu jakieś pilne
                rzeczy. A potem chciałabym na 4 godz. dziennie. Jak się nie da to
                nie będę wcale pracować, aż uznam, że już całkiem zgłupiałam w
                domu...albo życie mnie w inny sposób przymusi (pfu, pfu zgiń
                przepadnij!!!)
                Nie wiem co się dzieje ostatnio z naszą Weroni, od kilku dni nie
                wędruje po łóżeczku tylko jak ją położę to leży, mało mówi, a
                wcześniej szczególnie z rana to buzia jej się nie zamykała, nie
                bardzo interesuje się zabawkami, no i zaczeła płakać w kąpielisad((((
                A tak już było fajnie ostatnio, chlupała wodą jak opętana i zanosiła
                się śmiechem, a tu od kilku dni płacz. I zaczęła się bać różnych
                gwałtownych odgłosów, wcześniej to żadne chałasy jej nie ruszały.
                Czy któreś w Waszych dzieci też tak miało? Bo nie wiem czy to taki
                etap w rozwoju czy co...
                • mon-ika33 Re: ząbki... 02.03.08, 21:31
                  hałasy oczywiście - przepraszam co wrażliwsze osobniki...
                  Fetraska, Filipek w tym ciemnym body to dosłownie mały Pudzian tylko
                  przystojniejszysmile))
                  • szamiran81 Trzymam kciuki Wroan 03.03.08, 00:25
                    Trzymam już dzisiaj. Powodzenia, wszystko będzie dobrzesmile))))) Napewno bardzo Ci
                    ciężko,też sobie nie wyobrażam jak to będzie zostawić tego szkraba. Tym
                    bardziej, że jeszcze nie rozstałam się z Lilką na dłużej niż 2 godziny. To takie
                    ponowne odcięcie pępowiny, ale napewno wszystko będzie dobrze, trzymaj się!!!
                  • kilolek1 Re: ząbki... 03.03.08, 09:12
                    Mon-ika mój Kubulek tez tak m jest nerwowy i apatyczny. Myślałam, ze to ma
                    związek z tym, że jest chory ale może po protu to taki wiek.
                    Chyba nie pisałam, że lekarze w końcu stwierdzili, że to grzybica układu
                    pokarmowego po antybiotykoterapii (mimo,że dostwał osłonowe) ale pewni nie są.
                    Toche nam się polepsza, ale na wszelki wypadek dostaliśmy skierowanie do
                    szpitala jakby się pogarszało.
                    • dzagaa20 Re: ząbki... 03.03.08, 14:37
                      witam smile coś tu cicho ostatnio. ja weekend spędziłam na uczelni... wroan kciuki
                      trzymam!!! ja od poniedziałku ( za tydzień) wracam to the work i też okropnie
                      się boję.. tym bardziej, że koleżanka idzie wtedy na urlop i wskocze w
                      największy młyn sad
                      a my mamy już zalążek ząbka - widać biały kawałeczek w miejscu gónej jedynki,
                      ale coś wyjsc nie chce, a widzę, że Natalkę to boli, ale co poradzić sad smaruję
                      żelem, ale on pomaga na chwilę... nocami się budzi z bólu... to ja chyba też jej
                      dam coś przeciwbólowego, ale co?
                      • mon-ika33 Re: ząbki... 03.03.08, 15:47
                        No i masz...myślałam, że u nas to problem przyszłości, a tu dzisiaj
                        u Weroni zobaczyłam wierzchołek dolnej lewej jedynki!!! Może dlatego
                        ona taka dziwna ostatnio? Reszty paszczy nie dała sobie już zbadać
                        to nie wiem czy jej tam jeszcze co nie wychodzi, jak będzie miała
                        lepszy humor to zajrzę.
                        • wroan Re: ząbki... 03.03.08, 20:05
                          No dobra, jestem!!!
                          Przeżyłam. Rano pognałam z wózkiem, zostawilam młodego u babci i jak
                          przyszłam to od razu zaczełam robić porządkim taszczyć pudła,
                          sprzatać i urządzac się - nie ma jak upieprzenie po pachy na smutki.
                          No i przeszło. Teraz zastanawiam się, jak usprawnić system
                          zostawiania/oddawania dziecka (dni tygodnia - babcie - niania - tata-
                          ja). Monika, oczywiście nie 8 godzin w biurze, ja duzo pisze, jestem
                          naczelną magazynu branżowego i pr-owcem, więc i tak nadrabiam w
                          weekendy i wieczorami.
                          Jakoś to bedzie, musi być.
                          Słuchajcie mnie baby przeciez pisałam, kurka, nurofen dawka jedna,
                          dziecko spi cudnie całą noc!!
                          Zalecone przez pediatrę. Leccie do apteki. Sam żel nie pomoże bo je
                          wszystko boli jak jest wczesny etpa wyżynania
                          • szamiran81 Re: ząbki... 03.03.08, 21:53
                            To piewsze koty za płotysmile)
                            Wroan, a babcie nie mogą do Ciebie przychodzić, bo to chyba niedobrze zrywać
                            Andrzejka rano wcześnie i ciągle w innym otoczeniu jest???? Dla naszych szkrabów
                            nie jest to za bardzo wskazane. Ja to bym jeszcze musiała wozić prawie 20 km do
                            babci dziennie, poza tym Lili to straszny śpioch, i jak rano muszę ją wcześniej
                            zbudzić i gdzieś wyjść, to jest bardzo niezadowolona z tego powodu. Niestety nie
                            zawsze babcie są chętne się opiekować, a już nie mówiąc o przyjeżdżaniu...
                            • fetraska Re: ząbki... 04.03.08, 09:46
                              Wczoraj była u mnie Wronka na ploteczkach, oczywiście obie
                              trzymałyśmy kciuki za udany powrót do pracy Wroanbig_grin, tak trzymałam
                              te kciuki, że nawet nie mogłam nic napisaćsmile
                              Wrzuciłam zdjęcia naszych Filipków!!
                              Laura za tydzień twoja kolej na zdanie relacji z pierwszego dnia w
                              pracy ( uupss, chyba nie powinnam ci o tym przypominać)

                              Dziewczyny ja wiem jak ciężko jest zostawić maluszka w domu bo już
                              raz to przerabiałam i nie byłam w tak komfortowej sytuacji jak Wroan
                              bo wróciłam ,tak jak i teraz wrócę, na 8 godzin pracy + godzina na
                              dojazdy - 5 dni w tygodniu sad
                              Najtrudniejszy jest pierwszy dzień, a raczej ten ostatni dzień przed
                              powrotem do pracy- a potem to jest juz z górki.
                              Ale ja to wogóle jestem wyrodną matka, bo oddaje swoje dziecko do
                              żłobka, jak tylko skończy rok ( Werka poszła jak miała 9 miesięcy).

                              A teraz ponarzekam...
                              Filip bardzo cięzko przechodzi zabkowanie- dzisiaj znowu idę do
                              lekarza aby sie upewnić , ze to tylko zabki (ostrozności nigdy za
                              wiele!!)
                              W nocy miał 39,6 stopni gorączki!!! i ten paskudny kaszel, a dotego
                              wcale nie chciał ssać (bałam się żeby mi sie nie odwodnił, więc
                              przepajałam go herbatką, a mleko odciągałam i zamroziłam będzie jak
                              znalazł jak wróce do pracy).
                              Dopiero jak dostał paracetamol i żel na dziąsełka to zasnął i juz
                              nie stękał z bólu- jakie to okropne uczucie tak niewiele móc zrobić
                              aby ulżyć dzieckusad((((
                              Niech te głupie zęby w końcu mu wyjdą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              • mala_wronka wróciłam do siebie 04.03.08, 10:56
                                nawet nie wiecie jak to dobrze w domu!

                                fetrasiu mój zdrowy więc u twojego pewnie te wszystkie nie fajne
                                efekty dają zęby. Kurcze też bym dostała gorączki jakby mi 4 na raz
                                szły!aaa mama kazała ci powiedzieć "wesołego jaja" jak już mu te 4
                                wyjdą i będziesz dalej karmić piersiąbig_grin dziękuje za kawę i
                                sprawdzone ciastka, kochana jesteś.

                                wroan dzielna babka z ciebie!mam nadzieję że jak przyjadę za 2 tyg
                                do wawy to jakoś się spotkamy. mamy z fetrasia plan wyjscia gdzies
                                bez dzieci idziesz z nami?tak by sie nam chcialo kultury trochęsmile

                                Farfocel od dzisiaj jeździ w spacerówce bo gondoli już nie ma,
                                została na zachodzie. Stwierdziłam, że szkoda ją wozić bo już ledwo
                                w nią wchodził, strasznie mała moja gondola, ty wroan chyba masz
                                podobny problem, wciskasz jeszcze Andrzeja?

                                kurcze mi się do ząbków nie śpieszy i widzę że Farfoclowi całe
                                szczęście też niesmileza to bardzo mu się śpieszy do chodzenia (
                                siadanie jest mniej ciekawe) przekręca się w kółko i leżąc nabrzuchu
                                próbuje się przesuwać do przodu, wygląda to tak że rozkłada szeroko
                                ręce i "nurkuje" głową co wczoraj skończyło się płaczem po bliskim
                                spotkaniu z brody z podłożem u fetrasibig_grin staje na nogi jak go
                                trzymam na rękach i sprężynuje, staram się jak mogę żeby nie mógł
                                tego robić bo to chyba mimo wszystko za wcześnie.

                                o kurde ale się rozpisałam
                                • fetraska :DDD i :CCC 04.03.08, 16:24
                                  Hurra! Bank się wyrobił i pieniążki za mieszkanko są już na koncie
                                  zbywców, a więc mogę się juz nim zacząć cieszyć!!!!!

                                  Byłam u lekarza i mały ma chorw gardłosad, Wronka mam nadzieję, że
                                  twojemu Filipowi nic nie będzie, bo to chore gardło jest spowdwane
                                  pośrednio ząbkowaniem i spływajacą śliną oraz obniżoną odpornością.
                                  Mamy przypisane syropki i kropelki.

                                  Wronka, spektakle najwcześniej są o 15:00, ale tylko w soboty, te
                                  miejsca za 50 złotych są ok, naprawdę dobrze z nich widać
                                  Wejdż sobie na stronkę www.teatrroma.pl i zerknij na Upiora w operze.
                                  Jeszcze któraś pisze się na ukulturalnianie?
                                  • fetraska Re: :DDD i :CCC 04.03.08, 16:29
                                    Biletów na marcowe soboty już nie masad
                                    • mysza.82 Re: :DDD i :CCC 04.03.08, 19:11
                                      hej! no to posiedzialam troche nad sanskrytem, a niech go! ech,mowie wam, idzie
                                      mi to, jak krew z nosa (jakby to powiedziala moja mama), nie wiem, jak to
                                      bedzie.. niemniej posiedzialam, to i zasluzylam, zeby sobie tutaj zajrzec, nie?
                                      ciesze sie fetraska, ze ci sie z bankiem udalo, wroan, ze powrot do pracy jakos
                                      poszedl, no i kilolek, ze Kubusiowi juz lepiej. widze, ze juz u niemal
                                      wszystkich zabkowanie idzie pelna parawink ja juz kupilam zel na wszelki wypadek,
                                      mam tez czopki preciwbolowe, wiec jestem przygotowana. sama nie wiem, czy to
                                      juz, czy za chwile, czy kiedy..
                                      • dzagaa20 Re: :DDD i :CCC 04.03.08, 19:19
                                        cholera a ja zapomniałam kupić nurofenu uncertain Ale dupa wołowa ze mnie... jutro
                                        kupię - bo narazie się coś uspokoiło. Natalka nie wygląda już na taką obolałą smile
                                        Ja też wrzuciłam klka nowych fotek.
                                        Fetraska - a o mnie zapomniałaś? Ja idę do pracy już od poniedziałku - 10 marca,
                                        a laura z tego co pamiętam to 12 marca. Boję się jak cholera... właśnie tego
                                        pierwszego dnia, bo później to na pwno poleci z górki... Mam jeszcze prawie
                                        tydzień wolnego i nie wiem co robvić- odrabiać zaległości we wszystkim czy leżeć
                                        do góry brzuchem póki mogę? smile
                                        • szamiran81 Re: :DDD i :CCC 04.03.08, 21:17
                                          Gratulacje Fetraskasmile) My już też dostaliśmy klucze(wczoraj) i zaczynamy
                                          kupowaniesmile))) Ech, tak się cieszę, wreszcie będziemy u siebiesmile))

                                          Byłam w przychodni zważyć małą. Bałam się, że przez to, że ostatnio ma słabszy
                                          apetyt nie przybiera. I miałam rację, przez prawie miesiąc przybrała tylko 400
                                          gram. A wcześniej 500 przybierała na dwa tygodnie. Nie wiem co robić. Idę w
                                          czwartek do pediatry, ale nie do naszej niestety. Do tego jakąś wysypkę ma.
                                          Dałam jej dzisiaj zupki marchewkowej z ryżem i się jeszcze pogorszyło. Może
                                          uczulona na marchew jest. A może to za wcześnie??????? Miały Wasze dzieciaczki
                                          jakąś wysypkę po nowych pokarmach????????

                                          Trzymam kciuki za wszystkie wracające do pracysmile/
                                          • wroan Re: :DDD i :CCC 04.03.08, 22:39
                                            dziewczyny, dzięki za dobre słowa, bardzo mi to potrzebne.Szamiranm
                                            3 dni w tygodniu jest niania, a więc babcia raz góra dwa. babcia
                                            Halinka mieszka niedaleko, więc sama zdecydowałam ze dla jej wygody
                                            ja przywoże malucha. A to się opłaca, bo ode mnie do babci wózkiem
                                            jest ok 40-50 min (pod górke), a prace mam obok babci. A wiec lece
                                            do babci, zostawiam małego, lece do pracy 300 m dalej, po pracy
                                            odbieram i lece do domu parkiem, a więc załatwiam dwa spacery
                                            dziennie, więc jest naprawde to fajny system. dla warszawiaków -
                                            mieszkam na czerniakowskiej, babcia na Dąbrowskiego, praca przy
                                            Puławskiej. A mały rano wesolutki jak szcyzpiorek, i uwielbia
                                            spacefry
                                            acha, i tak w ogole zaczełam chodzić na spacer popołudniami, bo jest
                                            coraz jasniej, a mały ma zawsze kryzys godziny 17.00
                                            Mój też zeżarł dzisiaj dynie z ziemniakami, wypas. A wiecie, zaczał
                                            robić normalne balaski, a propos rozmów o kupkach

                                            Mój dostał ostatnio wysypki, albo od oliwki johnsona, albo od owoców
                                            leśnych, albo dostał po marchewce z jałbkiem. Musze sprawdzić
                                            marchewke.Babcia dala mu też kaszkę truskawkową, może to to
    • malgra Re: o ślubie bliskiej osoby na smutno 05.03.08, 10:58
      no właśnie, jestem tak rozżalona,że nawet nie wiem jaki tytuł byłby adekwatny do
      tego postu.
      Wczoraj dowiedzieliśmy się,że bardzo bliska nam osoba kilka dni temu ślubowała.
      Dowiedzieliśmy się przypadkiem, od osób trzecich.
      Wiadomość,która powinna z założenia być radosna i wywoływać dobre emocje
      wywołała tylko smutek i żal. Czuje się jak totalna idiotka,kretynka,bo kilka
      razy słyszałam od tych osób,że nie wyobrażają sobie,że mogłoby nas nie być w tym
      najważniejszym dniu a tymczasem nawet nie zadzwonili powiedzieć nam,że są już
      małżeństwem.
      I wcale a wcale nie chodzi nam o obecność na tym ślubie tylko o to,że nawet nie
      pofatygowali się już po fakcie,żeby nas poinformować.
      Kompletnie tego nie rozumie.Dlaczego?Żyliśmy w bardzo dobrych
      stosunkach,pomagaliśmy im,zapraszaliśmy do siebie,pocieszaliśmy kiedy było
      trzeba i nagle takie... osty zamiast kwiatów.
      Bardzo to dla mnie smutne.
      No to się rozpakowałamuncertain
      • mala_wronka wysypki 05.03.08, 11:06
        wroan ja stawiam na kaszke truskawkową. Pamiętajcie że dziecko może
        dostać wysypki od np naszego nowego pudru, proszku czy perfum. mój
        co chwilę coś na buzi ma więc już zwariowałam od wymyślania od czego
        to.
        pogoda dzisiaj piękna, zero chmur, ciekawe jak Farfocel przeżyje
        takie słońce w spacerówiesmile

        malgra, kurcze strasznie nie fajna sytuacja, może ta osoba wcale nie
        jest tak bliska jak myślałaś. Ja bym porozmawiała i powiedziała że
        mi przykro, może im też się chociaż nieswojo zrobi.
        • mala_wronka przyrosty 05.03.08, 11:16
          szamiran masz babo popatrz i pociesz sięsmile
          kellymom.com/babyconcerns/growth/weight-gain-metric.html
          • fetraska chorowitek:(((( 05.03.08, 12:30
            Filip jest chorysad
            Biedaczek ma zatkany nos, kaszle(chociaż już trochę mniej niż
            wczoraj)i ma okropną chrypęsad
            Pogoda jest okropna (Wronka daj trochę tej pięknej pogody!)i wogóle
            wszystko dzisiaj jest bee!!
            Aby Filip zechciał jeść muszę użyć podstępu- daję mu smoka a jak się
            uspokoi szybicutko zamieniam smoka na cyca.
            Mój biedaczek tylko by spał lub siedział u mamy na rękach, czego
            czywiście mu nie zabraniam ale mój kręgsłup to odczuwasad
          • szamiran81 Re: przyrosty 05.03.08, 13:16
            Biedny ten twój Filipek Fetraskasad Jak ciężko mamie jak nie umie ulżyć swojemu
            dzieciątku, jak się męczy. Też te ząbki nie mogą poczekać trochę.
            Dzięki Wronka, może Lilka mnie rozpieściła swoimi wcześniejszymi przyrostami??
            Ja stawiam na marchewkę. Może to taka reakcja na coś nowego.
            Wroan po takich spacerach, to super figura gwarantowana, nie mówiąc o twojej
            formiesmile)))
            Malgra,tak to czasem jest z osobami, które naszym zdaniem są nam bliskie.
            Potrafią najboleśniej zranić, zawieść. Już nieraz "przejechałam" się na
            przyjaciółkach. Jedna z moich najlepszych ostatnimi czasami, pisała się na
            chrzestną nawet do mojego maleństwa wtedy jeszcze spakowanego w brzuszku,
            jeszcze jej nawet nie widziałam. A Lilka już prawie ma 4,5 miesiąca. Już nawet
            mi się nie słuchać, że napewno w tym tygodniu wpadnie.
            Ja to bym wysłała kartkę z najlepszymi życzeniami i żalem, że nie mogliście
            dzielić z nimi szczęścia. W końcu to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu.

            A co do kupki to u nas już drugie dzień bezsad(( Czekamyuncertain
            • mala_wronka Re: przyrosty 05.03.08, 16:05
              szamiran pewnie marchewka tak małą zatkała. Mój od kiedy dostaje
              obiadki robi kupę raz na 3 dni, ale za to ilesmile może trochę herbatki
              spróbuj jej podać, ja cały czas walczę z moim żeby pił i ciężki to
              bójsmile
            • mala_wronka Re: przyrosty 05.03.08, 16:11
              fetrasiu biedna jesteś i Filipek też, kurczę a mówią, że dzieci na
              piersi nie chorują!znalazlam tą kartkę od mamy i poleca ci
              LYMPHOMYOSOT 3x15 kropli lub 3x1 tabl przez 14 dni po chorobie to
              oczywiście dla Weroniki, albo ESBERITOX-N 3x1
              • szamiran81 Re: przyrosty 05.03.08, 20:42
                Obyło się bez herbatki, kupka pojawiła się w zaskakującej ilości popołudniusmile))))))
                Żeby tak cieszyć się ze zwykłego g.......smile)))
              • wroan Re: przyrosty 05.03.08, 20:54
                rzeczywiście fetrasia masz przegwizdane!!
                Współczuje wam z całego serca.
                Marchew rzeczywiście zatyka wiec ja podaje ją z jabłuszkiem lub jako cześć
                dania. Ponieważ moj też nie chce pic, stosuje dwie metody; dosładzam glukozą
                herbatke (mam gdzies ze mowią żeby nie dosładzac, niech sami piją) lub daje
                soczki jablkowe bobowity z 1/3 wody, polecam
                • fetraska Re: przyrosty 06.03.08, 10:56
                  Choroby ciąg dalszy...
                  Filip śpi z nami w łóżku, bo odkasłuje flegmę i boję ,się zeby mi
                  sie nie udusiłsad
                  Nie chce pić- naprawdę muszę się nagimnastykować i nakombinować żeby
                  dać mu pierś.
                  Dzisiaj idziemy do okuluisty, bo może te ropiejace oczka sa wynikiem
                  zatkanego kanalika łzowego- oczywiście prywatnie- bo państwowo
                  wyznaczono mi wizyte na 13.04!!

                  Wroan, czy Andrzejek chodzi gdzieś blisko do państwowej przychodni,
                  jeżeli tak to daj mi namiary na dobrego pediatrę.

                  A tak wogóle to co się dzieje z Laurą, bo coś długo się nie odzywa!!
                  Filipek

                  Filip ma już..
                  • szamiran81 Ci lekarze:( 06.03.08, 12:57
                    Byłam u pediatry dzisiaj i sumie nic ciekawego się nie dowiedziałam. Mam jej
                    podawać Virbucol podobna na te szarpanie przy piersi ma pomóc, działa
                    uspokajająco, zaraz poczytam ulotkę na co jeszcze ma działać.
                    Przybierać może tyle, podobno wcześniej za dużo przybierała, dziwneuncertain
                    No i wysypka to pewnie od nowości, mam poczekać parę dni i podawać znowu po troszku.
                    Gardełko ponoć czerwone, a ząbki ponoć nie idą jeszcze. A na rączki małej
                    powiedziała, że to alergia. Co za bzdura. Alergia chyba od trzymania ich w
                    dziobie. Będę dalej jej smarować żelikiem.
                    A tak w ogóle to dzisiaj jak poszłam z Lilką do lekarza to jakiś dobry dzień ma
                    prawie. Śmieje sie do wszystkiego i wszystkichsmile)))Mój mały wesołeksmile)))
                    • miecka29 pamietacie mnie jeszcze:)) 06.03.08, 14:00
                      czesc dziewczyny, dawno mnie nie bylo nie wiem czy sie o mnie
                      martwilyscie czy nie ale sie wkoncu odnalazlam......moj internet
                      odmowil mi wspolpracy i musze po swietach podpisac umowe z nowym
                      operatorem, narazie pisze z kafejki internetowej, u mnie narazie
                      dobrze, bylam z moim klockiem we wtorek u lekarza wazy chlop 10,6
                      kg, narazie odpukac zdrowiutki, troche mu oko ropieje ale dostal
                      teraz jakies krople i mu pomaga, ja narazie daje tylko cycka, na
                      swieta jade do Polski to sie zapytam kiedy zaczac mu podawac inne
                      rzeczy do jedzenia, narazie mi sie nie spieszy bo jednak karmienie
                      cyckiem to duza wygoda, nie trzeba stac przy garachsmile)

                      Przepraszam ze nie pytam o wasze pociechy, ale tak wypadlam z obiegu
                      ze nie jestam w stanie opanowac informacji i niewiem co nowego u
                      kogo sie wydarzylo, calkowity powrot na forum planuje poczatkiem
                      kwietnia, mam nadzieje ze mnie przyjmiecie spowrotem?smile)

                      Caluje Was dziewczyny wszystkie z osobna i wasze kochane pocieszki
                      tez.......
                    • mon-ika33 viburcol 06.03.08, 16:32
                      Szamiran, ja nie wiem co z tym Viburcolem, ale on ma ponoć jakieś
                      uspokajające środki w sobie. Ja dałam Weronice raz jak była malutka
                      i zanosiła się nie wiadomo z czego (podejrzewaliśmy kolki, ale w
                      sumie nie wiadomo) , potrafiła pół nocy strasznie przewrzeszczeć. NO
                      i po tym jak jej dałam ten czopek ona momentalnie się uspokoiła i
                      zasneła. Ale lekarz mi wtedy powiedział, że on nie jest zwolennikiem
                      tego viburoclu właśnie ze względu na te uspokajające coś. I żeby jak
                      już to dawać tylko w ekstremalnych sytuacjach.
                      Weronika też się szarpie przy piersi, czasami mam wrażenie, że mi
                      urwie ten sutek, bo szarpiąc się stara się go nie wypuszczać z buzi.
                      Ale nie płacze przy tym.
                      • wroan Re: viburcol 06.03.08, 17:44
                        No Miecuniu kochana jak dobrze cie widzieć.... U nas dzieje się, oj tak, sa nowe
                        dziewczyny (dzieki postowi kim są rozpakowane); generalnie wszystkie ząbkujemy,
                        mamy zatwardzenia po marchewkach, no i zaczęły sie powroty do pracy, ja
                        pierwsza, od poniedziałku, robię za bohaterkę. Nie przyjmiemy cię z powrotem bo
                        jesteś i byłaś więc to nie ma sensu logicznego nie?????????????

                        Fetrasi dziecię chorowało, a Twoje jak widzę jak zwykle na czele jeśli idzie o
                        wagę. A poza tym z ustęsknieniem czekamy na wiosne bo w Polsce od tygodnia
                        wieje Emma czy jak jej tam i nie dajemy już rady na spacerkach smile))))
                        • mala_wronka Re: viburcol 06.03.08, 18:12
                          miecka my już przyzwyczajone że ty się raz na jakiś czas pojawiasz,
                          dlatego zawsze wiemy, że wrócisz choćby długo cię nie było.

                          na szarpanie przy piersi podobno najlepsze jest karmienie w
                          wyciszonym i zaciemnionym pokoju co by dziecia nic nie rozpraszało,
                          no i moim zdaniem pomaga karmienie na leżąco. Chociaż mój też mi
                          funduje "przyjemność" pt ciekawe na ile da się wyciągnąć cyca. a
                          potem złośliwie się śmieje, po ojcu to ma, cholera mała. viburcol
                          mam ale jeszcze nie podawałam, czekam na ząbkowanie albo i co
                          gorszego, tfu, tfu.

                          fetrasiu biedny twój filipek, trzymamy mocno kciuki żeby szybko
                          choróbsko sobie poszło.

                          wroan ja mu daje soczki z hippa morelowy, brzoskiwniowy i ich nie
                          rozwadniam. Z łyżeczki pije, a z butelki jak mu się zachce to 10ml
                          maksymalnie z czego ooło 5 jest na bluzie. Herbatki żadnej nie chce,
                          próbowałam rumiankową, na przeziębienie (fuuuu mentol), koperkową i
                          jagodową i już nie wiem czy kupować następną bo potem nie wiem co z
                          nimi zrobić, reflektuje któraś? sok jabłkowy odpada ponieważ dziecie
                          po mamusi odziedziczyło alergię na jabłkabig_grin

                          aaaa jak wasze dzisiaj? bo mój cały dzień śpi i oczywiście siedzę i
                          myślę czy to dobrze czy źlesmilematka wariatka
                          • fetraska Nie mam dobrych wieści:( 06.03.08, 19:55
                            Filip ma zapalenie płuc!!!sad((((((((((((
                            Jeżeli do soboty się mu nie poprawi to lądujemy w szppitalu- mam już
                            nawet skiewrowanie, ale wierzę, że nie będę musiała z niego
                            korzystać.

                            Dziewczyny, proszę trzymajcie za nas kciuki, bo zczynam się
                            załamywaćsad
                            • wroan Re: Nie mam dobrych wieści:( 06.03.08, 22:11
                              Fetrasiu kochana moze to głupie co pisze, ale zapalenie płuc jest po prostu
                              jakąś megaczęstą chorobą u maluchów, dwoje niemowlaków mi znajomych ma obecnie w
                              jednym czasie i naprawde PRZECHODZI!!!!!!!
                              I na pewno najgorsze zaraz minie, a w sobotę juz bedzie lepiej. Czekamy na wiesci

                              Wronka, ja po prostu dosładzam glukozą np z dzikiej róży i pije dziecię
                              • mon-ika33 Wronka, jak ja Ci zazdroszczę!!! 06.03.08, 23:09
                                Mamy pediatry Ci zazdroszczę strasznie. Weroni nie umiała spać
                                dzisiaj wieczorem. Strasznie chciała, ale coś jej przeszkadzało,
                                może te cholerne zębysad Tak przejmująco płakała, a jak ją tuliłam to
                                wydawała mi się jakaś taka chłodna. Zmierzyłam jej temp. i wyszło
                                36,2. Czyli niby obniżona. Gdzieś mi tylko światało, że obniżona to
                                niedobrze, szukam po inernecie, ale nie powiem co znalazłamsad
                                Chciałam jej dać ten nurofen na zęby, ale bałam się na taką obniżoną
                                temp. Cholera nie wiadomo co robić. A żaden lekarz się nie kwapi
                                żeby nr tel. dać coby można było zadzwonić i zapytać.

                                Fetrasia, biedny ten Filipek, trzymam mocno kciuki. Tak jak Wroan
                                pisała faktycznie, ja też się często ze słyszenia spotykałam, że
                                maluchy miały zapalenie płuc. One te płucka mają jeszcze nie całkiem
                                dorozwinięte te nasze szkrabki.
                                • szamiran81 Re: Wronka, jak ja Ci zazdroszczę!!! 07.03.08, 10:27
                                  Trzymam kciuki za Filipka, żeby szybko do zdrowia wracałsmile
                                  A Kilolek się nie odzywa, ciekawe czy jej Kubuś lepiej się czuje?
                                  Wczoraj tak długo chodziłam na tym zimnie i wietrze, że mi chyba zatoki
                                  przewiało, bo od wczoraj bardzo mnie głowa bolisad Dobrze, że Lileczce nic nie ma.
                                  Z powodu lekarza byłam zmuszona odbyć spacer wcześniej i powiem Wam super
                                  sprawa, Lileczka po przyjściu do domu jeszcze 2 godz spała. Zdążyłam nawet cały
                                  obiad zrobić i posprzątaćsmile)))
                                  Chyba będę się mobilizowała na wcześniejsze spacerysmile
                                  • mala_wronka Re: Wronka, jak ja Ci zazdroszczę!!! 07.03.08, 10:56
                                    Biedny Filipek i ty Fetrasiu też biedna. Głaszczemy was po główkach
                                    i robimy tulutulu. Dziewczyny mają rację u maluchów bardzo szybo
                                    choroba się rozwija i często występują zapalenia płuc, które gdy
                                    trwają zbyt długo lepiej położyć do szpitala bo można nawodnić i
                                    podać antybiotyk dożylnie. Ja wiem że was przeraża samo słowo
                                    szpital ale czasem trzeba i naprawdę robią tam wszystko żeby było
                                    dziecku lepiej. Trzymam kciuki żeby nie był jednak potrzebny.
                                    Właśńie ciekawe ja Kubuś kilolka?

                                    monika 36,2 to moim zdaniem jeszcze nie obniżona, zależy gdzie
                                    mieżyłaś, jakim termometrem itp., aaa i 37,2 to np jesczze nie
                                    gorączka. Dziecko średnio radzi sobie z regulacją temperatury
                                    dlatego czasem mu takie śmieszne wychodzą. Ale jak ma 36,2 i dasz
                                    nurofen to nic się nie stanie nie obniży się bardziej, tylko
                                    zadziała przeciwbólowo. Ta mnie się zdaje.

                                    wroan głupie pytanie gdzie kupić glukoze?normalnie w sklepie?
                                    • fetraska Glukoza 07.03.08, 11:09
                                      Wronka- w aptece!!

                                      Dziękuję za słowa wsparcia- ja wiem , że do szpitala idzie się ze
                                      względu na dobro dziecka- i jeżeli już do tego dojdzie ( a mam
                                      nadzieję, że nie, bo chyba już jest odrobinkę lepiej) to będziemy na
                                      oddziale na którym lekarzem jest mój kolega- i to jest jedyna
                                      pocieszająca mnie myśl.
                                      Filip głównie śpi, a ja tylko chodze i zaglądam czy oddycha- ale
                                      dobrze niech śpi wtedy szybciej będzie zwalczał tą wstrętna chorobę!

                                      No właśnie Kilolek, to się dopiero ma ze swoim maleństwemsad

                                      Laura napisz nam w końcu parę słów, bo juz tęskinimy za tobą i
                                      Olafkiem.

                                      Dikande też coś ostatnio się nie odzywa i Mysza tez o nas zapomina.

                                      Ojjjjjjjjj nieładnie , nieładnie!!
                                      • laura801 a u mnie: 07.03.08, 17:35
                                        1. w niedzielę chrzest
                                        2. w poniedziałek podpisuję umowę przedwstepną do swojego m-4smile)))))))
                                        więc może za około 2 miesiące będę na swoimsmile)))))
                                        3. w środę do pracy, mąż zostaje z Olkiem, aż skończy pół rokusmile
                                        4. Olo zdrowiuteńkismile))) odpukać
                                        5. ja czekam na drugi okres i się doczekać nie mogę, bo już posiadam
                                        antykoncepty, w ciąży nie jestem, bo test zrobiłamwink)))
                                        6. dodałam parę nowych zdjęć

                                        a wszystkim naszym dzieciom zdrówka życzęsmile)))))
                                        • mala_wronka Re: a u mnie: 07.03.08, 19:26
                                          laurontko jaki olek duży!!!chyba mu się przytyło co niecosmile fajnie
                                          masz ze swoim Pawłem a jeszcze fajniej ma Olek. No i mamuśka jakie
                                          włoski ładne masz. Pewnie na chrzesttongue_out zdasz pewnie po tem relację.
                                          Własne m4 marzenie, zazdraszczam straaaaaaaszliwie!
                                          fetrasia jak tam na froncie chorobowym?
                                          ja też dodałam zdjęcia nie wiem czy wam już pisałam?!
                                          • wroan Re: a u mnie: 07.03.08, 22:51
                                            glukoze kupuje sie w aptece. Daj znać Fetrasia co z malenstwem. Ja siedze i pije
                                            wino bo musze odreagować pierwszy tydzien. Zeby to moje dzieco choc wykazało
                                            objawy smutku że mama w pracy,a le nie, skąd, dziecko idealne jak zwykle
                                            zachwycone wszystkimi którzy się nimi zajmują. Ludzie, dlaczego ja mam dziecko
                                            idealne, czym sobie zaslużylam. Spi pięknie, je wszystko, zawsze zadowolony.,
                                            nie choruje, uśmiecha się do obcych, na imprezach rodzinnych robi za aniołka,
                                            czym sobie zasłuzyłam..
    • fetraska Jadę do szpitala:(((( 08.03.08, 11:01

      • mala_wronka Re: Jadę do szpitala:(((( 08.03.08, 15:18
        ojjj szkoda kurczę, ale mam nadzieję że dzięki temu filipek szybciej
        wyzdrowieje.
        bądź dzielna fetrasiu!!!!
        buziaki dla Filipka
        • wroan Re: Jadę do szpitala:(((( 08.03.08, 16:19
          Dzwoniłam do fetrasi, jest z małym na Niekłańskiej, i zostają tydzien, może
          krócej. Będzie z nim spała, dowiozą jej karimatę. Generalnie nie to że się jakoś
          pogorszyło, tyle że nie ma poprawy a wnocy Filip gorączkuje. Trzymajmy kciuki
          za Fetrasie i jej malenstwo
        • mala_wronka wroan 08.03.08, 16:21
          pewnie stażemtongue_out smile))) ale poczekaj pogadamy za 15 latsmile a tak na
          serio to moja mama obserwując prawie 30 lat mamy i ich dzieci doszła
          do wniosku: jeśli mama jest wyluzowana, trzeźwo myśląca, nie
          panikująca i nie patrząca na swoje dziecko jak na chodzącą chorobe
          to i dziecko jest miłe, fajne i takie właśńie nie zasłużonebig_grin
          oczywiśćie zawsze zdarzają się wyjątkismileja osobiście czasem mam
          wrażenie że dzieci to baronmetry uczuć, ja zła syn jeszcze gorszy,
          ja mam dobry dzień filip w skowronkach. ogólnie też nie narzekam na
          moje szczęśćie łysebig_grin
          • dzagaa20 Re: wroan 08.03.08, 16:32
            heh wroan - ja mam tak samo smile Nati grzeczna, śpi całe noce, do wszystkich się
            śmieje, z każdmy się bawi, je wszystko co jej dam - żyć nie umierać smile Jedyne co
            mnie "wkurza" to to,że jest baaaaardzo towarzyska i sama się bawić nie będzie -
            ktoś musi być przy niej bo zaraz jęczy uncertain
            Fetrasia - trzymam kciuki i życzę zdrówka....
            • wroan Re: wroan 08.03.08, 21:40
              Wronka pewnie tak, ja też zauważyłam że jesli ja jestem niewyluzowana to młody
              sie spina smile
              Strasznie się ruchliwe zrobiło moje dziecko, no stop sie przewraca, cały czas
              wali nóżkami aż boje się ze sobie obije, ale wiecie co!! dzisiaj dźwignął się po
              raz setny na leżaczku i USIADł na kilka sekund! Święto!
              Biedna Fetrasia, cały czas i niej myśle
              • mon-ika33 Re: wroan 08.03.08, 22:11
                Oj, biedna i Filipek teżsad Dobrze Wroan, że macie kontakt tel.
                martwiłam się, że coś gorzej się podziało.
                Co do zasług, to ja dobrze wiem czym sobie zasłużyłam na taką małą
                wściekliznę kochaną. Załatwiłam jej odpowiedni ojcowski materiał
                genetyczny i teraz mam za swoje!
                Weroni zapomniała jak się przewraca z brzuszka na plecki za to
                nauczyła się niechcący z pleców na brzuch. A że na brzuchu niecierpi
                leżeć to zachwycona odkryciem nie jest. Jak tylko ją kładę na macie
                albo w łóżeczku, to ona myk i na brzuch. Wytrzymuje pół minuty i
                jest wrzask. Jak ja ją spowrotem na plecy to jest jeszcze większy
                wrzask i od razu myk i na brzuch. I wrzask. Itd. Od wczoraj. W końcu
                nie wiem co ona chce? Chyba zapytam tego eksperta, co to twierdzi,
                że dzieci są zachwycone kulaniem...
                Dzisiaj byliśmy w kinie, z Weroni została p.o. teściowa ze swoim
                p.o. mężem. Podobno nosili ją na rękach na zmianę przez cały czas bo
                inaczej się nie dało. Za jakieś 3 lata Superniania mnie chyba nie
                ominiesad Żeby nie było, że tylko narzekam, to ona potrafi być też
                niesamowicie rozkoszna i nie raz już z nieślubnym popłakaliśmy się
                ze wzruszenia. A nieślubny do wzruszeń raczej nieskory..
                • mala_wronka Re: wroan 08.03.08, 22:34
                  monika mój też przewraca się cały czas z pleców na brzuch i krzyczy
                  że on tak nie chce. Moja teściowa szczyci się tym że Farfocel przy
                  niej nie płacze!!ha też bym nie płakała jakby mnie ktoś cały czas
                  zabawiał, nosił itp ale od tego są dziadkowiesmile
                  chyba zaczne jednak sama dziecku gotować bo do szału doprowadzają
                  mnie wciskając gdzie się da sok jabłkowy!!!!tylko te cholerne
                  sztuczne warzywa.
                  • wroan wieści od Fetrasi 09.03.08, 09:58
                    Uwaga, mam wiadomość ze szpitala, z rana:
                    Filip znosi to z usmiechem, tylko w nocy wybudzały go płaczące dzieci,
                    antybiotyk działa i juz czuje sie lepiej i nie ma temperatury. No!

                    A ja z krwawiącym sercem (bo po tyg pracy) daje mamie małego na wyłączność, no
                    ale cudem się tzreba dzielić, dac babci poszaleć, która w tygodniu jest
                    biznesłumen, a ja nadrobię to na co w pracy nie mam czasu no i może jakis seksik
                    weekendowy w sprzyjających warunkach... Miłej niedzieli
                  • wroan Re: wroan 09.03.08, 09:58
                    Mój tez sie przewraca i tez nie chce smile
                    • mala_wronka Re: wroan 09.03.08, 10:24
                      wroan od rana o seksie myślisz?smile)) aa muszę wam powiedzieć że od
                      kiedy mam spiralę to jest super, prawie bosko, czyli u mnie blokada
                      była w głowiesmile
                      też dzwoniłam do fetrasi, fajnie że jest lepiej w końcu od tego są
                      szpitale, chodź widok własnego dziecka z wenflonem w rączce albo co
                      gorsza w główce jest okropny, brrrrr. Moim zdaniem nie będą ich aż
                      tydzień trzymali skoro tak szybko jest poprawa ( nie ma jak
                      antybiotyi we wlewce i inhalacje)
                      pogoda na podlasiu dzisiaj piękna, chłop skacowany bo wczoraj
                      zakończyli runde zasadniczą na pierwszym miejscu więc idziemy się
                      wietrzyć do parkusmile

                      miłej niedzieli babki
                      • szamiran81 Re: wroan 09.03.08, 13:43
                        U nas ostatnio zmęczenie bierze górę nad chęciami na małe co nieco.
                        Cieszę się, że Filipek wraca do zdrowie, bo najgorsze co może być to chory
                        maluszek, któremu ciężko jest pomóc i niestety nie powie co go boli. Ważne, że
                        jest lepiej.
                        U mnie to dziecko zdrowe, za to ja ciągle coś łapię. Znowu mnie grypa jelitowa(a
                        może zatrucie, tylko czym niby) położyła do łóżka. Nawet mi pogotowie wezwali i
                        po zastrzyku to mi się zaraz poprawiło, ale karmić nie mogłam do rana. A
                        Lileczka, nie wiem po kim taka uparta jest, za nic sztucznego złapać nie
                        chciała. Tylko herbatkę piła i wyła z głodu. Trochę bebika w dzień zjadła,
                        jakieś 80 ml i potem 50. A wieczorem i w nocy za nic nie chciała. Tak strasznie
                        płakała, myślałam, że mi serce pęknie. Nieślubny zjeździła połowę Katowic, żeby
                        w nocy Humanę bananową kupić. Mała oczywiście miała to w nosiesad
                        Co ja z nią zrobić mam?????? Ja pójdę do pracy, to dziecko głodować będziesad((

                        Monika co to znaczy p.o bo jakoś bo chorobie mózg mam osłabiony????
                        • laura801 pełniący obowiązki szamiran 09.03.08, 19:04

                          • mon-ika33 Re: pełniący obowiązki szamiran 09.03.08, 19:52
                            No dokładnie, skoro nieślubny jest p.o. mąż, to jego matka też jakby
                            rodzoną teściową nie jestwink
                            Szamiran no współczuję bardzo, nie wiem co za cholery się Ciebie
                            imają, dobrze chociaż że Lileczka odporniejsza. A może poodciągaj
                            sobie pokarm za lepszych czasów i pozamrażaj na czarną godzinę? Ja
                            mam pół zamrażalnika pokarmu, ale ja często Weroni zostawiam z
                            dziadkiem albo babciami, to wtedy się przydaje. A odciągam rano, bo
                            Weroni w nocy nie je i rankiem mam bolesny nadmiar.
                            Miłego wieczorka niedzielnego!
                            • mala_wronka Re: pełniący obowiązki szamiran 10.03.08, 10:09
                              monika świetne określenie p.o teściowejsmilebaaaardzo mi się podoba.
                              szamiran naprawdę porozmawiaj z lekarzem o jakimś leku
                              uodparniającym bo strasznie często jakaś cholera cię bierze. Moja
                              cholera też butelce mówi stanowcze NIE tylko ja nie idę do pracy
                              więc nie mam problemu.
                              • mysza.82 Re: pełniący obowiązki szamiran 10.03.08, 10:58
                                czesc dziewczyny! ja na chwile tylko, bo mnie czas goni ostatnio i tu od razu
                                sprostowanie, nie zapomnialam o Was, jakzebym mogla! tylko no wlasnie ten czas
                                mnie goniwink
                                i dopiero dzisiaj Was doczytalam, a tu takie rzeczy! wszystkim schorowanym kupe
                                zdrowia zycza, pracujacym powodzenia, a zostajacym w domu eeeee.. czego by tu
                                zyczyc.. zeby cos ciekawego ten dzien wypelnilosmile
                                a co do przewracania sie maluchow, to ja sie nawet nie wypowiadam, moja mala to
                                juz prawie raczkujewink
                                buzka dziewczyny, moze popoludniu uda mi sie cos popisac wiecej.
                                • mon-ika33 wariuję!!! 10.03.08, 11:13
                                  No dosłownie nie da się położyć tego dziecka na dłużej niż 0,5 min!!!
                                  Nic nie mogę zrobić, jak tylko ją położę to zaczyna się historia-
                                  histeria z przewrotkami. Jedynie co to w leżaczku chwilę, ale nie za
                                  długo posiedzi, a tak to cały czas na rękach. W końcu siedzi mi na
                                  kolanach, trudno, że nie może, ale mi kręgosłup pęka!!!
                                  A gdzie Kilolek???
                                  • szamiran81 Jaka jestem szczęśliwa:))) 10.03.08, 13:09
                                    Moja Lileczka się dzisiaj sama na plecki z brzuszka przewracasmile)))))))
                                    A już się martwiłam, bo tak długo nie chciała nawet na boczki, czy z plecków na
                                    brzuch. A dzisiaj dźwiga się na rączce odpycha i już jest na plecach. Tak się
                                    cieszę jak szalona dzisiaj z tego.

                                    Mnie już lepiej. Idę do lekarza, niech mi da skierowanie na badania, bo to już
                                    niemożliwe jest. Ja chyba coś z żołądkiem mam. Może po antybiotykach, jak wtedy
                                    miałam gorączkę to musiałam brać. Trzeba sie wziąć za siebie bo to już
                                    niemożliwe. Włosy mi garściami wychodzą.Zawsze jadłam zimą dużo cytrusów, a
                                    teraz nic nie mogłam. Jeszcze do tej pory nie jem. A Wy już jecie?
                                    • mon-ika33 Re: Jaka jestem szczęśliwa:))) 10.03.08, 17:14
                                      gratulacje dla Lileczki!!! Ja z tego wariactwa nam dzisiaj sesję
                                      zdjęciową uskuteczniłam, szkoda że mi do głowy nie przyszło się
                                      ubrać i umalować porządniesad
                                      Efekty na www.mwww.bobasy.pl
                                      • kilolek1 jestem 10.03.08, 21:23
                                        Melduję się (wreszcie)
                                        Jednak wylądowaliśmy w szpitalu. Obadali nas, pokuli i orzekli że mamy alergię,
                                        a że nie wiadomo na co to kontrolnie mam nic nie jeść. No ale mówie Wam
                                        dosłownie nic. Dostałam taką kilometrową listę tego co mi nie wolno. Najgorsze,
                                        że mięsa ani wędlin nie wolno mi w sklepie kupować tylko gdzies ze wsi od
                                        gospodarza kombinować. Niby Kubolkowi trochę lepiej ale ta alergia mnie nie
                                        przekonuje. A może bardziej nie przekonuje mnie Pani doktor prowadząca, która
                                        się ciągle wymądrzała i przewracała oczami do tego jakaś małoletnia była (może
                                        miała kompleks na punkcie wieku i próbowała zachowaniem nadrobić - nie wyszło!).
                                        Teraz gó..arz dla odmiany spać nie chce. Wstał dziś o 2!! rano! i dopiero
                                        niedawno raczył iśc spać. Cały dzień miał ochotę ale jakoś nie mógł.
                                        Fetraska,Kubuś też miał zapalenie płuc - trafił do szpitala jak miał 13 dni -
                                        tyle, że to było zachłystowe (wodami się zachłysnął przy porodzie)
                                        • wroan Re: jestem 10.03.08, 22:23
                                          Szamiram, to może niech kaszki je, nie wiem... Fetrasia mówi, że do piatku będą
                                          w szpitalu, biedne wy matki chorujących dzieci!!
                                          Trzymamy kciuki!

                                          Wronka dziękuje, dziękuje, było miło, szkoda że tak krótko , no ale pierwszy
                                          tydzien w pracy + dziecko+ prowadzenie domu = depresja i wymięk na półtora dnia.
                                          Myśle, że za 2, 3 tygodnie przywyknę.

                                          Młody szczęśliwy spędza więcej czasu z babciami i chyuba bardzo mu to odpowiada.
                                          Zero przeżywania że matka w pracy. Moze to i ma sens żeby przyzwyczaić od
                                          małego, że dziecko ma kilku opiekunów i ma się dostosować do warunków. A wiecie,
                                          mój mąż zaczał zostawać z dzieckiem i od tej pory dziecko na widok taty wariuje
                                          ze szczęścia a mama idzie baletować.Bardzo miło. Jak widać, grunt to nie
                                          naciskać, samo przyjdzie.
                                          • dzagaa20 Re: jestem 11.03.08, 08:29
                                            Witam smile
                                            melduje się w drugim dniu pracy smile Jest super-na dzień dobry dostałam plik
                                            papierów i nawet bez jakiegokolwiek przypominania musiałam robić... no ale
                                            wesolo było-koleżanki i koledzy miło przywitali i w końcu pogadałam z nirmalnymi
                                            ludźmi smile którzy małych dzieci nie mają. Natalka nawet nie zauważyła chyba mojej
                                            nieobecności - no może troche, bo jak przyszłam to wyciągała do mnie rączki i
                                            koniecznie chciała się do mnie przytulić smile aż miło ach... Dobra uciekam, bo
                                            robić trza big_grin Odezwę się później, o ile czas mi na to pozwoli smile
                                            • laura801 he jutro ja idę do pracy 11.03.08, 11:21
                                              nastrój nijaki, nie mogę sie zebraćsad(((((((

                                              chrzciny przebiegły w super atmoswerze smile))) Olo pół mszy gadał z księdzem, a na
                                              sam chrzest usnął, pojechaliśmy wózkiem i to był pomysł trafionysmile)))

                                              wczoraj podpisałam umowę przedwstepną, trzymajcie za mnie kciuki abym dostała
                                              kredytsmile)))
                                              • wroan Re: he jutro ja idę do pracy 11.03.08, 11:39
                                                a ja jestem niezadowolna z powrotu do pracy, poprosiłam szefa o przesunięcie
                                                mnie gdzie indziej, ale nie jest zbyt chętny...

                                                Tęsknię za małym
                                                • szamiran81 Re: he jutro ja idę do pracy 11.03.08, 14:31
                                                  Trzymajcie się dziewczyny pracującesmile
                                                  My dowiedzieliśmy się wczoraj od pediatry, że Lili ma AZS wywołane
                                                  najprawdopodobniej skazą białkową. Po takim czasie, dziwne. Zawsze mało nabiału
                                                  jem, jedynie mój ukochany żółty ser. A teraz musze na 10 dni wszystko odstawić,
                                                  a potem zrobić prowokację, czy to od tego. Pewnie jej mleko modyfik.
                                                  zaszkodziło. Ech, ciągle coś.
                                                  • mala_wronka Re: he jutro ja idę do pracy 11.03.08, 16:00
                                                    szamiran a czy Lili ma suchą skórę? kurczę teraz prawie każdy to
                                                    alergik. Uważaj na bułki w nich często mleko jest.
                                                    laura bardzo się cieszę że chrzciny się udały ksiądz pewnie olkiem
                                                    zachwyconysmiletrzymam kciuki za kredyt z całych sił.

                                                    wroan biedactwo a nie możesz zmusić szefa?chyba z nim jesteś w
                                                    dobrych stosunkach? ja wam trochę pracy zazdroszcze, ale
                                                    jednocześnie rozumiem jak wam ciężko bez brzdąców.

                                                    kilolek i co ty teraz będziesz bidulo jadła? znam to. Ja jednak jem
                                                    jajka i kupne wędliny a uczulenie filipowi raz się pojawia raz znika
                                                    i nie mam pojęcia od czego to. zakupiłam na ryneczku marchew
                                                    ogródkową takowe ziemniaki i indyka w słoiczku i sama zontuje jutro
                                                    zupę.

                                                    filip zaczął krzyczeć jak baba
                                                  • dikande Jestem:) 11.03.08, 19:49
                                                    Pewnie nawet nie zauważyłyście, że nie udzielałam się na forumtongue_out
                                                    Robię się chyba stara, bo sił brak na odpisanie, nie mówiąc o innych rzeczach...
                                                    W każdym razie odzywam sięsmile
                                                    W czasie mojej nieobecności na rozpakowanych, w moim życiu nie wydarzyło się nic
                                                    ciekawegosmile Młody intensywnie trenuje czołganie, przewijanie pieluchy odbywa się
                                                    na brzuchu, no i również krzyczymy jak babasmile
                                                    Poproszę którąś z Was, by napisała jak dokarmia swojego maluszka, bo ja mam z
                                                    tym problem. Czytałam o tym, co i kiedy podawać ale nie wiem w jakich
                                                    ilościachsad Rafał, po zjedzeniu zawartości słoika drze papę, bo chce więcej, a
                                                    są to słoiki 125ml. Podawać po karmieniu papką cyca? Czy dawać herbatkę, soki,
                                                    no i jak i czy w ogóle te soki rozcieńczać? Czy mogę podawać zupki z mięsem?
                                                    Blebleble... sporo mam dylematów...
                                                    Strasznie narzekam na ból kręgosłupa, wymiękam już niestetysad Do tego Młody
                                                    przestał przesypiać nocki bez karmienia. Budzi się i domaga piersi, bo bez niej
                                                    nie może usnać. W dzień jest podobnie - robi się marudny i senny to ryczy i chce
                                                    cyca, by zasnąć. Nie chcę by tak było, smoczek pomaga czasami tylko.
                                                    Oj dziewczyny, do pracy wracacie, więc trochę Wam zazdroszczęsmile Czasem mam
                                                    ochotę wyrwać się i odpocząć, nawet w jakiejkolwiek "innej" pracysmile Bo praca w
                                                    domu nie jest - jak same wiecie - lekkasmile Ten cholerny kręgosłup jakoś mi
                                                    nawala, do tego zaczynam się garbić. Starość mnie chyba dopadasmile
                                                    Fretaska, życzę Wam zdrówka!!! Dziewczyny - za kredyty, dobrych szefów, prace -
                                                    trzymam kciukismile
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • laura801 Re: Jestem:) 11.03.08, 21:18
                                                    Dikande, ekspertem od cycka nie jestem, ale jeśli nie zdecydowałaś się na
                                                    wyłącznie karmienie piersią do 6 mż to:

                                                    -Rafcio skończył już pięć miesięcy, więc spokojnie mu możesz dawać zupki z
                                                    mięskiem, 125 to za mało, na ten wiek normy są 180 ml zupki, 130 owoców

                                                    -traktuj je jako oddzielne posiłki, jeśli dzidzia nie woła jeść do ok 2 h to
                                                    znaczy, ze jest najedzona

                                                    - nie wiem czy u was popija sie cycem czy tez nie, mój Olo odmawia picia
                                                    herbatek, nie ma zaparć, a wiec wystarcza mu woda w mleku modyfikowanym

                                                    zapomniałam dodać, że Olo zfiksował po chrzinachwink)) albo wyczuwa, ze mama idzie
                                                    do pracy............

                                                    ale jestem rozdarta.........brakuje mi pracy, będzie brakować mi
                                                    Olafka..........patrze w lustro i widzę synka, bo staje się coraz bardziej
                                                    podobny do mniesmile))))

                                                    ku.. poryczałam sie, nara
                                                  • szamiran81 Re: Jestem:) 12.03.08, 09:47
                                                    Widzę, że mój wczorajszy post zeżarło.
                                                    Laura trzymaj się dzielnie, Taka kolej rzeczy niestety, ja bym też bardzo
                                                    chętnie posiedziała chociaż do roku z Lili.
                                                    Lili ma trochę suchą skórę, ale tylko trochę. Już jej schodzą te krostki. To na
                                                    rączkach to faktycznie nie od obgryzania tylko od alergii. Zobaczymy po 10
                                                    dniach jak zjem coś z nabiału czy to od tego. Lekarz powiedział, że czasem
                                                    dzieci tak już mają, że to choroba sama w sobie i bez wzgledu na to co mama je
                                                    mają alergię. Pewnie Wronka Farfocel tak mauncertain
                                                  • mala_wronka Re: Jestem:) 12.03.08, 17:45
                                                    bo alergia jest nie tylko pokarmowa ale też kontaktowa (hihi jak
                                                    szkła) farfocel ma tak jakby od czapki bo w okół twarzy no ale jak
                                                    tu czapki nie nosić.

                                                    objętościowo to Fafik zjada raz cały słoik plus cyca a czasem słoik
                                                    je na dwa razy zależy jak leżysmile pić mu daje łyżeczką (w mordę jeża)
                                                    bo twarde kupy robi taką ciastolinę. Dzisiaj ugotowałam mu sama
                                                    zupkę a ta cholera zjadła pół miseczki i nie wrrrrrr. W ogóle ma
                                                    dziś dzień na nie. A jeszcze pogoda beznadziejna i na spacerku nie
                                                    byliśmy. Zwariuje do kąpieli. Pisałam wam że mały nauczył się
                                                    sprężynować jak się go na kolanach postawi i trzyma pod pachy?A
                                                    cieszy się przy tym tak pięknie że z bólem serca go sadzam bo chyba
                                                    nie powinnien tak za długo i często robić.

                                                    fetrasia mówi że najbardziej w szpitalu jej doskwierają noce, bo się
                                                    dzieci na przemian wybudzają.

                                                    laura jak tam?
                                                  • mala_wronka Re: Jestem:) 12.03.08, 17:46
                                                    aaa dodałam zdjęcia
                                                  • laura801 Re: Jestem:) 12.03.08, 19:26
                                                    niestety nie podejdę do tematu pracy jak Dzaga-patrz z entuzjazmemwink
                                                    przynajmniej na razie, pierwszy dzień nijak, w pracy, a później w domu nie
                                                    mogłam znaleźć sobie miejsca.

                                                    Olo jak przyszłam do domu marudnycrying((((( a podobnież przez cały dzień był jak
                                                    aniołek, hę...

                                                    muszę po prostu przywyknąć, dam radęsmile))))))
                                                    ps. mój mąż jest cudnysmile
                                                  • mala_wronka Re: Jestem:) 12.03.08, 23:21
                                                    będzie lepiej laura zobaczysz a twój mąż to powinien się dać z
                                                    klonować (czy sklonować?ja mam dyslekcję) smile)
                                                  • wroan Re: Jestem:) 13.03.08, 21:25
                                                    CZeść kochane
                                                    Laura, podajmy sobie ręce. Kazdego dnia walczę z depresją z powodu powrotu do
                                                    pracy. Znacie mnie, czy ja kiedykolwiek miałam zły humor? ale dzis się czuję
                                                    lepiej, pogdałam z szefem, wylałam co miałam na sercu, nawet nie zbył, obiecał
                                                    się przyjrzeć ...
                                                    Jutro robie pierwszą po przerwie konferencję prasową, bogu dzięki że za
                                                    organizacyjne sprawy i technike odpowiada kto inny bo bym chyba dała cztery
                                                    litery, okropnie się wypada z formy.

                                                    Laura, ja dotarłam w koncu do tych wskazan żywieniwoych i doszłam do wniosku, ze
                                                    wszystko jest sprawa względną, czyli trzeba zachowywać zdrowy rozsądek. Okauzje
                                                    się że wybierając jedzenie instynktownie postepowałam dobrze. A zasady się
                                                    zmieniają.. ta cała rewolucja glutenowa (patzr na portalu)... Nawet gdybym o
                                                    niej nie czytała pewnie za jakiś czas bym mu spróbowała dać mannę od czasu do czasu.
                                                    Jako kobieta zajęta mieszam bebiko 2, podgrzewam słoiczki z zupą i daje
                                                    jabłuszko ze słoika a dziecko mało nie udławi się łyżeczką i wygląda jak mały budda
                                                  • laura801 Re: Jestem:) 14.03.08, 17:23
                                                    Wroanka damy radęsmile))))) wiem jak Ci ciężko, mi się w robocie łzy kręcą w oczach
                                                    na myśl o Olku. Będzie lepiej kochana, pierwsze koty za płotywink

                                                    ja mam dziś wolne, ale za to w niedzielę pracuję, chyba niedługo przestane
                                                    wychodzić o 15, bo mam za dużo pracy i sie nie wyrabiam, a ja lubię ogarniać temat.

                                                    Olo mi nadal fiksuje, łobuz jedenwink mam nadzieje, że niedługo wszystko wróci do
                                                    normy.

                                                    Wronka nic Ci po klonie mego męża, bo z inną babą to już nie był taki
                                                    rozkoszny......hehe to moja połówka i koniecwink

                                                    Super sie dzieciem opiekuje,ale to była jego decyzja i za to go kocham. Po
                                                    prostu facet nie tylko spełnia moje oczekiwania, ale nawet je przerasta smile))
                                                  • mala_wronka Re: Jestem:) 14.03.08, 18:42
                                                    och cicho bądź już laura, małpotongue_out chociaż ja też nie mogę już
                                                    narzekać na swojego jeżeli chodzi o opiekę nad Farfoclem, się
                                                    rozwinął, normalnie jak papiersmile

                                                    babki pracujące ja osobiśćie uważam, że pracująca mama lepiej spędza
                                                    czas z dzieckiem ponieważ ma go mniej i chce go efektywniej
                                                    wykorzystać. Po za tym jak masz dużo do roboty to jesteś lepiej
                                                    zoorganizowana a nie taka rozmemłana jak ja. O!

                                                    Dikande i mysza chyba ostro piszą prace bo coś cicho siedzą, może ja
                                                    też się za moją zabiorę? hmmmm pomyśle.

                                                    wroan od niedzieli popołudnia jestem w wawie. Jak będziesz miała
                                                    czas i ochotę to daj znać. Zawsze możesz się z pracy urwać na kawę
                                                    do Dzikiego ryżusmile
                                                  • wroan Re: Jestem:) 14.03.08, 22:33
                                                    Wronka, Laura, prawda jest taka że odkąd pracuje młody tak juz za mną nie wodzi
                                                    wzrokiem non stop jak kiedyś, to jest ta cena. Nie wierz w to że lepiej
                                                    wykorzystujemy bo mamy więcej czasu, nieprawda, bo wtedy jestesmy zmęczone. Ja
                                                    się tylko pocieszam że jestem córką pracującej mamy naukowca i złobek był od
                                                    zawsze normalny, a jakoś mame kocham i zawsze miałam i mam z nią superrelacje.

                                                    Wronka aboslutnie mam czas na kurczaczek w Dzikim Ryżu pod warunkiem - ja
                                                    zapraszam i jest bez mleka smile) - napisz kiedy. Ale co z dzieciem?Troche za zimno
                                                    na siedzenie na tym balkoniku. Poniedziałek, wtorekZ Już sie umówmy?
                                                  • laura801 cicho tu ostanio 16.03.08, 19:18
                                                    no co z tego??wink

                                                    zrzuciłam parę kilo w ciągu kilku dni pracy, nieźle co??
                                                    na razie nie ogarniam tematu ani ze swoim dzieciem, ani z pracą, nie lubię tego,
                                                    za dużo chaosu jak dla mnie...

                                                    wściekam się, za bardzo się przejmuję, próbuję dać na luz, muszę to wszystko
                                                    poukładać.....echh

                                                    wiecie co, przestałam myśleć o 2 dziecku, chyba nawet nie chcę jużsad((

                                                    mam nadzieję, że następnym razem napiszę coś bardziej optymistycznegosmile)) Olo
                                                    dziś z uporem maniaka przekręcał się na brzuch i spowrotem, a mamusi nie było
                                                    przy tym -precz wyrzuty sumienia, a kysz.......wink
    • fetraska w koncu w domu:))) 15.03.08, 07:43
      Wczoraj wieczorem wróciłam ze szpitalasmile
      Filip zdrowiutki, uśmiechnięty tylko matka zmordowana , ale to nie
      ważnesmile

      W sumie szpitale nie sa takie złe, poznałam jedną super mamuśkę i
      całkiem przyjemnie mijał nam ten czas :0- nawet lekarz pytał się co
      nam tak wesoło i niezmiennie od poniedziałku twierdził, ze to jest
      sala symulantów ( troje dzieci z zapaleniem płuc ale w świetnej
      formie fizycznej) ale dobry humor prysł wczoraj po południu i do
      dzisiaj mnie ta sytuacja gryie i pewnie będzie jeszcze tak długo.
      Otóż do nasze sali położono 8-miesięczne dziecko, przy którego
      łóżeczku nikt nie czuwał- rodzice piją i los synka ich nie
      interesuje, a babcia która dwoi sie i troi, ma pod opieką jeszcze 4
      letnia wnuczkę i musi sie nia opiekowac w domu.
      Arturek był bardzo spokojniutki i dosyć zadbany ale jak się na niego
      patrzyło to serce się krajało i ryczałam jak bóbr- tego było juz za
      wiele na moja mocno nadwyręzona psychikę- zapytałam lekarza
      dyżurnego o mozliwość wyjścia wieczorem do domu a on po przebadaniu
      Filipka wyraził na to zgodę i wypuścił nas na przepustkę do dzisiaj
      a dzisiaj formalnie nas wypisują.
      Zdezerterowałam i mam trochę wyrzuty sumienia ale wiem że ta
      ostatnia noc byłaby dla mnie mega trudna, a nasze wcześniejsze
      wyjściwe nie wpływało na leczenie Filipka

      jak myślę o takich rodzicach to przychodza mi do głowy same
      niecenzuralne wyrazy a nie chcę by moderator wyrzucił mojego posta!

      Dziewczyny dziękuje Wam wszystkim za trzymanie kciuków, za życzenia
      zdrowia i za podnoszace na duchu telefony.
      Bardzo się ciesze że siebie mamy

      Narazie kończę bo moje rozpuszczone w szpotali dziecko domaga się
      wzięcia na rączki

      Przesyłam buziaki i wszystkim wam życzę ZDROWIA, a pracującym już
      mamom- radości z pracy
      • mala_wronka Re: w koncu w domu:))) 15.03.08, 16:17
        cieszę się fetrasiu, że już w domku jesteście. Wyobrażam sobie jak
        się czułaś przy tym biednym dziecku, naprawdę niektórzy nie powinni
        mieć dzieci. Sama kiedyś chodziłam do szpitala opiekować się malutką
        dziewczynką którą matka kurewka zostawiła w szpitalu. 2 miesiące do
        niej chodziłam i usilnie namawiałam moją mamę na adopcję. W końću
        dziewczynkę adoptowali ci sami państwo któzy wcześńiej adoptowali
        jej brata. teraz to już pewnie duża pannica i mam nadzieję, że
        szczęśliwa. Fajnie jest pomyśleć że te moje wizyty chociaż na
        godzinę dziennie dawały jej radość. ochh aż mi się łezka zakręciłasmile

        wroan a z wózkiem tam się nie da?moje dziecko kawiarniane jestsmile bo
        bratowej go raczej nie zostawie bo sama ma 4 letnią córkę i 7
        miesięczny brzuchsmilechyba że Brat będzie. Bo ja bez nieślubnego jadę
        on się jedzie męczyć na mazury na obóz. mogiemy w poniedziałek,
        godzina jak ci pasuje w końcu to ty pracujeszsmile
        • mala_wronka Święta itp. 16.03.08, 09:30
          Baby moje ukochane!!!
          ponieważ jadę dzisiaj do wawy gdzie niestety jestem pozbawiona okna
          na światsmile chciałabym wam już dzisiaj złożyć Zielono- Żółte
          Świąteczne życzenia Wszystkiego Kurczakowego!!I żebyście się nie
          narobiły na święta bo szkoda zdrowia. Muszę wam powiedzieć w
          sekrecie że nie lubie Wielkanocy, po prostu jajka na twardo
          wywyołują u mnie mdłości, bleeeeeee
          jak ja bez was wytrzymam ten tydzień?
          wroan dzwoń 504089822 oczywiście fetrasia i laura też mogą się
          odezwać jak będą miały czas
        • wroan Re: w koncu w domu:))) 16.03.08, 09:31
          Fetraska, jak super że już jesteś zmałym w domu... Gratuluje! Zal mi małego Arturka, może przynajmniej mam kiedyś się opamięta, to się zdarza. Ważne, ze jest bezpieczny i że ma babcie która go kocha, dzięki niej da sobie rade.
          Wronka, tam palą więc nie polecam, nie ma sensu się męczyć. Zadzwonie do ciebie i się jakoś umówimy, ok?

          Słuchajcie, jestem tak wykończona tą pracą, że nie wiem już co robić. Mma tylko niewielką nadzieję, że coś się zmieni i/albo że przywyknę do tego rytmu, ale na razie to jest hardcore.

          Całuje was
          • szamiran81 Re: w koncu w domu:))) 16.03.08, 17:49
            Cieszę się, że już z Filipkiem dobrzesmile A jak idzie przeprowadzka??
            My remontujemy po mału.
            Nie mogłam czytać o tym biednym Arturku, jak tylko słyszę, albo czytam, że się
            dziecku krzywda dzieje to zaraz rycze. Takich ludzi bez uczuć to normalnie
            kastrować powinni i to bez znieczulenia. Dobrze, że mały choć babcię ma.
            Trzymaj się Wroan, wszystko się ułoży. Musi Ci być bardzo ciężko. Praca, dom,
            dzieciaczek. I ta rozłąka to chyba najgorszeuncertain
            • laura801 wcale nie cicho, tylko 16.03.08, 19:31
              następnej strony nie zauważyłam....

              Fetrasia buziaki dla Ciebie i Filiposmile))))))

              Wroanna Andrzejek nie wodzi wzrokiem za Tobą??? Mój Olafo fiksuje, zachowuje sie
              jak baba w menopauzie, śmiech, płacz!!!!!!!!!!!! mama be, niedobra!!!!!!
              • mon-ika33 Re: wcale nie cicho, tylko 16.03.08, 22:46
                Też nie zauważyłam... Ciszę się Fetraska, że już w domu jesteście i
                Filipek zdrowiusieńki i że ten szpital wcale taki okropny nie był.
                Ja też sie przewrażliwiłam na punkcie dzieci strasznie i juz sobie
                wyobrażam tego biednego chłopczyka jak płacze i nikt go na ręce nie
                bierze, jak nie widzi znajomych twarzy i nie wie co się z nim
                dzieje, jak nie ma do kogo się uśmiechnąć... dobra kończę już bo mi
                serce pękniesad((
                Do mam pracujących, nie dziwię się tym waszym depresjom, chociaż
                same pewnie wiecie, że Wam się w końcu wszystko jakoś poukłada i
                odpowiedniego rytmu nabierze, najgorszy ten początek, a potem i
                dziecie i Wy się przyzwyczaicie. Mnie rodzice wozili o 5 rano do
                babci, żeby zdążyć na 6 do pracy. Odbierali po pracy razem z torbą
                brudnych pieluch. Jakoś dawali radę, ale fakt, że jak urodził się
                mój brat to mama już na wychowawczym została, bo z dwójką już było
                gorzej. Ja idę popracować jutro i pojutrze, a w przyszłym tygodniu
                na trzy dni.
                Byłam wczoraj na babskiej imprezie, było super ale skutkiem późnego
                powrotu poszłam spać o 3, a Weroni o 7 się już obudziła. Na
                szczęście kochane dziecko przeleżało z nami w łóżku (nie śpiąc! - aż
                trudno w to uwierzyć!)jeszcze do 8.30 to mogłam podrzemaćsmile zawsze
                coś.
                • fetraska cycki do góry;) 17.03.08, 08:07
                  Laura- j.w. przestań sie dołować i zacznij się cieszyc pracą, pod
                  twoja nieobecnośc Olek ma opiekę najlepsza z mozliwych w końcu
                  przebywa ze swoi tatą.

                  Wroan ty też wyluzuj- jeszcze chwila i obie zaczniecie się cieszyć
                  swoja pracą.

                  Ciekawe jak dikande radzi sobie z nowa sytuacją

                  Filip jeszcze odreagowuje pobyt w szptitalu- ma trudności z
                  zasypianiem i najchętniej cały czas przebywałby na raczkach.

                  Weronika została w domu bo nie hccę zeby znowu jakąś francę z
                  przedszkola przyniosła- chorobom u dzieci mówimy zdecydowane NIE!!

                  Dzisiaj wchodzi ekipa ramontowa do naszego mieszkania-sobota
                  upłynęła mi na wybieraniu płytek, farb, fug i innych dupereli
                  potrzebnych do remontu.

                  Chyba zacznę sie juz pomału pakować , bo mam szatański plan
                  powywalania wszelkich niepotrzebnych rzeczy - ciekawe czy mi sie uda?

                  No i 1 kwietnia wracam do pracy - cieszę się z tego jak głupiawink

                  Ostatnio doszłam do wniosku, że Filip już nie potrzebuje mojej
                  odecności non stop przy sobie- powoli odstawia się od piersi- zjada
                  w ciągu dnia słoiczek zupki i owoców, pije z butelki soczki i mleko-
                  więc kilka posiłków w ciągu dnia odpada, zresztą lepiej ssie pierś
                  nocą niż w ciągu dnia, kiedy to go wszystko rozprasza.

                  no nic rosną te nasze dzieci.... niektóre już lada dzień skończą pół
                  roku!!!!
                  • mysza.82 do bani:( 17.03.08, 10:44
                    nasza kolej na chorowanie, sofik od nocy z soboty na niedziele ma goraczke
                    dochodzaca do 39.5, ktora zbijamy a ta uparcie wraca. taki biedny ten moj
                    lysolek dzisiaj, ze patrzec nie mogesad idziemy do lekarza na 16.15, a poki co
                    musze leciec po czopki, bo juz nam sie skonczyly a tu 38.8 juz, eh.. do tego
                    zimno, ciemno i pada, a przed chwila odprowadzilysmy moja mame na pociag
                    powrotny. no i podczytalam Was i tak mi smutno jakos, buuuu.....
                    • szamiran81 Re: do bani:( 17.03.08, 11:40
                      To tym razem życzymy Sofii dużo zdrówka, niech ta gorączka szybko spadauncertain
                      My chyba przechodzimy kryzys, o którym pisałyście jakiś miesiąc temu. Lili w
                      nocy budzi się co 1,5 czasem nawet co godzinę na jedzonko. O około 4 zasypia i
                      wtedy mam jakieś 3 godzinki, żeby się wyspać. Trwa to już tydzień. Nie wiem ile
                      to jeszcze potrwa.
                      Zastanawiam się czy to znowu jakiś skok, czy jest to związane z tym, że od
                      tygodnia zmagam się z niedoborem pokarmu. Mam nadzieję, że sie to w końcu
                      uregulujesmile bo nie daje już rady;/
                      • kilolek1 Re: do bani:( 17.03.08, 16:33
                        A u nas ząbkowania. Jestem tak umęczona tym ciągłym marudzeniem, że nawet mi się
                        nic napisać nie chciało. Chwilowo dziecię śpi ululane na rączkach, a ja staram
                        się złapać oddech i siły na dalszy ciąg, grrr...
                        • laura801 dziś mam rocznicę ślubu:) 17.03.08, 16:47
                          mąż zamówił mi kwiaty do pracysmile)))) pracy miałam tyle, że nie zdarzyłam nic
                          zjeść, wzięłam sprawy do domu trudnosad((((((

                          w domku czekał na mnie obiadek i właśnie moje chłopaki wyszli na dwór, abym
                          spokojnie mogła wypić kawęsmile)

                          jutro załatwiamy sprawę kredytu, padam dziewczyny.......
                          zdrówka życzęsmile)))))))
                          • mysza.82 Re: dziś mam rocznicę ślubu:) 17.03.08, 18:56
                            no to wszystkiego najlepszego, laura! ten twoj maz chyba strasznie Cie rozpuszczawink
                            a u nas to chyba trzydniowka jestuncertain lece do tej mojej malej chorej wydry, bo
                            nieszczesliwa jest bardzo.
                            • szamiran81 Re: dziś mam rocznicę ślubu:) 17.03.08, 21:17
                              Wszystkiego najlepszego Laura ,Tobie i mężowismile Pomyślnego załatwienia
                              kredytusmile)I rozpieszczajcie się tak dalej na wzajemtongue_outPPP
                              Moja dzidzia już śpi. Ze mnie taka niezdara, że wylałam dzisiaj wodę z wanienki
                              na tapczan i nie wiem gdzie będziemy spać. Bo już drugi tydzień śpi u mnie mama
                              i jej men. Ech, już zapomniałam co to jest seksuncertain czym to się jesad(((
                              • wroan Re: dziś mam rocznicę ślubu:) 18.03.08, 20:02
                                No witajcie, melduneczek. Nie odzywałam się bo złapałam świrusa zapalenia gardła
                                i wciąż walczyłam z depresją zwiiązaną z powrotem do pracy - widzę że to
                                normalne. No dobra , przesadziłam, wodzi za mną wzrokiem ale trochę rzadziej,
                                pewnie dlatego ze full ludzi go teraz wychowuje, i dobrze, normalne w końcu.
                                Chyba wracam do życia.
                              • wroan Re: dziś mam rocznicę ślubu:) 18.03.08, 20:03
                                Laura wszystkiego najlepszego kochana! Szamiran, podłóż folię, będzie zarąbiście
                                • szamiran81 Re: dziś mam rocznicę ślubu:) 18.03.08, 22:39
                                  Podłożyłam folię, bo co było robić. Całą noc szeleszczeliśmy, jak elementy z
                                  zabawek Lileczkismile))) Strasznie niewygodnie się spało, ale chociaż suchosmile))
                                  Lili tak mi się dzisiaj rozryczała w dzień, że nie mogłam uspokoić, musiał ją
                                  brzuszek boleć, chyba po marchewce ją trochę zatkało.
                                  Nie wiem jak Wy, ale ostatnio uwielbiam wizyty listonosz, jak mi przynosi pismo
                                  od właścicieli obecnego mieszkania, które opuszczamy w tym miesiącu. Naliczyli
                                  mi skurczybyki odsetki za cały okres kiedy wynajmuję, nawet jeśli się spóźniłam
                                  2 dni z czynszem. I to w jakiej wysokości 0,5% za każdy dzień zwłoki. Wyszło 500
                                  zł. Jestem wściekła. Niezłe oprocentowanie w skali roku jakieś 180% wychodzisad(((
                                  • wroan Re: dziś mam rocznicę ślubu:) 18.03.08, 23:02
                                    Ja juz marchewkę daję w wyłącznym towarzystwie jabłuszka. Inaczej zatyka.
                                    Kilolek, dawaj ty swojemu dziecku nurofen jak ząbkuje,to pomaga. Uff, chyba
                                    odchodzi ta okropna depresja co ściskała mnie jak obręcz...tzn nie depresja ale
                                    kałuża chyba
                                    • mon-ika33 Re: dziś mam rocznicę ślubu:) 18.03.08, 23:22
                                      Wroan, no naprawdę niepodobna do Ciebie ta depresja całkowicie,
                                      wykop ją precz już raz na zawsze!!!
                                      I zapomniałam co chciałam...aaa Szamiran takie odsetki to lichwa
                                      jest przecież! Mam nadzieję, że nie zamierzasz ich zapłacić, bo mi
                                      się gotuje jak widzę takie pazerstwo...
                                      Od przyszłego tygodnia Weroni dostanie normalne jedzonko, tylko mam
                                      dylemat, skoro sama marchewka zapycha, a owoców nie radzą dawać na
                                      początku, żeby się dziecie do słodkawego smaku na starcie nie
                                      przyzwyczaiło bo ponoć potem tych okropnych, jałowych zupek nie chce
                                      jeść, to nie wiem, czy ryzykować samą marchewkę i zobaczyć co będzie
                                      czy od razu z jabłkiem? Chyba tak zrobię. Jedno zaparcie może
                                      przeżyjemy.
                                      • fetraska ....:) 19.03.08, 07:34
                                        Wroan tak trzymać!!!

                                        Laura mam nadzieję że u ciebie też coraz lepiej tym bardziej że twój
                                        Paweł to wspaniały mąż i ojciec( no właśnie wszystkiego najlepszego
                                        z okazji rocznicy- to chyba pierwsza co?smile

                                        Mysza dużo zdrówka dla Sofika

                                        Monika ja tam zaczęłam podawać pokarmy Filipkowi własnie od deserków
                                        a teraz zupki wcina z wieelką chęcią.
                                        A poza tym chyba parę łyżeczek marchewki jej nie zatka.

                                        Wiecia co, mój leniuszek nadal się nie przewraca ani z brzuszka na
                                        plecy ani odwrotnie-w szpitalu lekarze mnie uspokajali, ze wszysko
                                        jest ok, a poza tym Weronika też późno zaczęła sie przewracać- ale i
                                        tak troche się martwię tym bardziej że wszystkie wasze pociechy już
                                        tą umiejętność opanowały. A Filip uwielbia bawić się swoimi stópkami
                                        i przewracać się na boki a dalej ani ruszsad(
                                        • wroan Re: ....:) 19.03.08, 09:12
                                          Monika ja tez młodemu wszytsko daje, i zupki, i jabłuszka - uwielbia, i potrawkę
                                          z królika wczoraj po raz pierwszy. Najbardziej mu smakowały brokuły i cukinia z
                                          ziemniakami ale trudno dostać.

                                          Dziewczyny, także nowo dołączone, mam nadzieje że pamietacie o długim weekendzie
                                          na mojej działce? Pod warunkiem że będzie ciepło, bo jak ma być zimno i padać to
                                          prostu nie ma sensu, przerobione.
                                          Znajdźcie na mapie, Rajec Poduchowny koło Radomia, w stronę Warszawy
                                          • szamiran81 Re: ....:) 19.03.08, 13:55
                                            Fetraska moja Lilka też nie lubi się przewracać. Jeszcze się sama ani raz na
                                            brzuszek nie przekręciła a odwrotnie parę razy udało. Jednak ostatnio też nie
                                            chce. Za to zaczęła się odwracać na boczki co mnie cieszy niezmierniesmile)))
                                            Dzisiaj chcę jej znowu marchewkę z jabłuszkiem podać, tylko tak nie za dużo,
                                            żeby jej znowu nie zatkało.
                                            Chciałabym jej teraz dać ziemniaczka i się zastanawiam czy sama jej mam
                                            ugotować, bo gotowego w słoiczku samego ziemniaczka nie widziałam. Udało mi się
                                            na targu od rolników ziemniaki kupić, ale to też pryskane są, bo by je stonka
                                            zeżarła, teraz to takich nie pryskanych to się chyba nie kupi.

                                            Cieszę się Wroan, że poprawia Ci się humorsmile Tak dalejsmile) Mama i tak jest zawsze
                                            najważniejsza i najlepsza i nikt jej nie zastąpismile))))
                                            • wroan Re: ....:) 20.03.08, 14:26
                                              Szamoan polecam słoiczki dynia lub cukinia z ziemniakami, szkoda że trudno dostać
                                              Kochane, Święta idą,w idać że od razu na forum puściej, wiadomo... Ja dzisiaj
                                              wyjeżdżam, trochę będę u rodziny w Raodmiu, trochę w Warszawie. Ściskam was
                                              bardzo serdecznie i życzę wyłacznie zdrowych i bardzo spokojnych Świąt smile i wiosny!
                                              • mysza.82 Re: ....:) 20.03.08, 16:13
                                                ech, no co za dran maly! myslalam, ze pospi chwile i ces napisze, a ta juz sie
                                                wydziera..
                                                a odkad babcia wyjechala, to wydzierac sie ona potrafi! chorobe mamy za soba,
                                                najprawdopodobniej byla to trzydniowka, bo wczoraj wystapila wysypka (a tak sie
                                                to ponoc konczy po 3 dniach goraczki), ale co z tego skoro wrzaski pozostalyuncertain
                                                no i karmienie znowu jej sie poprzestawialo, ech szkoda gadac w ogole..

                                                ciesze sie Wroan, ze juz samopoczucie do pionu wraca. zycze udanego urlopu no i
                                                jajcowych swiatsmile
                                                zreszta jajcowych swiat to zycze Wam wszystkim, dziewczyny!
                                                i lece do tego wyjca, bo w takim wrzasku sie czlowiek skupic nie da.
                                                buzka!
                                                • fetraska Święta... 20.03.08, 17:34
                                                  Mysza, skąd ja to znamsmile

                                                  Mój Filip rozpuszczony jest po szpitalu strasznie i o ile w ciagu
                                                  dnia juz przyzwyczaił się do spędzania czasu na macie lub kocu to w
                                                  nocy budzi się co godzinę lub dwie i chce cyca a jak mu daję smoka
                                                  to jest bek!!

                                                  Cicho tu strasznie czyżby wszyscy zajęli się porządkami świątecznymi?
                                                  U mnie jest to nie wykonalne- bo przy dwójce dzieci gruntownych
                                                  porządków przeprowadzić się nie da, a poza tym jestem już częściowo
                                                  spakowana a na święta jedziemy do teściów.

                                                  Dzisiaj malowałam jajka z Wercia i miałyśmy przy tym super zabawęsmile
                                                  Lubię angażować swoją córkę do takich przyjemnych rzeczy, jutro
                                                  będziemy piekły i stroiły mazureksmile
                                                  • laura801 Re: Święta... 21.03.08, 19:35
                                                    Dziewczęta życzę Wam wesołego jajka dosłowniewink))))

                                                    ja w sobotę i poniedziałek pracuję niestety, służba nie drużba he
                                                  • szamiran81 Re: Święta... 21.03.08, 20:33
                                                    apeiro.pl/jajo
                                                  • fetraska Re: Święta... 22.03.08, 07:11
                                                    Z okazji Świat Wielkanocnych życzę Wam, radości z każdego kolejnego
                                                    dnia z naszymi Maluszkami, samych szczęsliwych chwil z waszymi
                                                    ślubnymi i nieślubnymi oraz zadowolenia z dokonanych wyborów;
                                                    powrotu do pracy lub pozostania z dziećmi w domu no i oczywiście
                                                    pysznych jaj i pijanego zającasmile
                                                  • mon-ika33 Re: Święta... 22.03.08, 09:56
                                                    Zdrówka, wesołości i wiosny w sercach (na wiosnę w ogóle to raczej
                                                    szans nie ma) na Święta życzę Wam i Waszym rodzinkom. Smacznych jaj,
                                                    zająców, baranków i co tam jeszcze, odpoczywajcie, pa
                                                  • wroan Re: Święta... 24.03.08, 10:22
                                                    Kochane, jak już wyjdziecie z garów, jajek, kościołów i teściowych, wrcajacie
                                                    jak najszybciej, bo tęskno mi do was smile

                                                    U mnie cudowne, spokojne święta, a na dodatek nic nie robię bo wszystko dostaję
                                                    smile Rewelacja. Tylko ta zima za oknem.. A dzisiaj Andrzejek u mojej mamy więc
                                                    starzy sobie trochę pobrykają smile
                                                  • laura801 Re: Święta... 24.03.08, 19:51
                                                    Witam Świątecznie, mój Olafko kończy dziś pół rokusmile)))

                                                    wczoraj stanął na czworaka i próbował raczkowaćsmile)))))) zaczął młody gadać
                                                    sylabamismile))) ale mam super dzieciesmile))))

                                                    Wroanna ja tam nie miałam z czego wychodzić, chyba że z pracywink))
                                                  • mon-ika33 Wszystkiego najlepszego 25.03.08, 10:37
                                                    dla Olafka, który się super postarał na swoją półrocznicęsmile

                                                    Jakaś cholerna reklama mi się do myszki przyczepiła i mnie z nerw
                                                    wyprowadza...

                                                    Czy Wasze dzieciaczki też takie są zdystansowane do obcych? Weroni
                                                    od jakiegoś czasu jest bardzo powściągliwa w kontaktach z
                                                    nieznajomymi, a wczoraj na widok p.o. teściowej i jej p.o. męża
                                                    (których ostatnio widziała chyba 3 tyg. temu) zaczęła tak płakać
                                                    strasznie, nawet tatuś nie mógł jej uspokoić, dopiero wtulona we
                                                    mnie się uspokoiła. A na widok mojego taty, którego widzi ok. 3 razy
                                                    w tygodniu, to od razu tak się cieszy, że aż ja zaczynam się robić
                                                    zazdrosnawink
                                                    Laura, coś niefajne te święta chyba miałaś? Co to za wredna robota
                                                    jakaś?
                                                    Ja odpoczęłam dopiero wczoraj, wcześniej strasznie zalatana byłam
                                                    mimo, że jedyne co ugotowałam na święta to jajka w łupinkach cebuli
                                                    i kiełbaski na śniadanie...
                                                    Dzisiaj jeszcze gości przyjmować będę, a od jutra do pracy.
                                                  • mon-ika33 Re: Wszystkiego najlepszego 25.03.08, 12:47
                                                    A Weroni od soboty marchewkę dostaje, podoba jej się takie jedzonko
                                                    bardzo, marchewka jak narazie wychodzi z niej bez problemu i w
                                                    postaci prawie niezmienionejwink to nie wiem czy to dobrze, źle czy
                                                    normalnie?
                                                    Dzisiaj dostanie ziemniaka z dynią, może trochę za szybko, ale nie
                                                    mam już marchewki, bo tylko jeden słoiczek kupiłam.
                                                  • szamiran81 Re: Wszystkiego najlepszego 25.03.08, 13:03
                                                    Najlepsze życzenia dla zdolnego Olafkasmile)))

                                                    Monika coś jest z podawaniem najpierw tych smacznych marchewek z jabłuszkiem.
                                                    Jak Lilka dostała w niedziele zupkę to jej tak nie smakowała, że szok. Buzie to
                                                    raczej zaciskała niż otwierała, a robiła przy tym takie grymsy, tak się krzywiła
                                                    na ten nowy - niesłodki smaksad((
                                                    w poniedziałek dostała znowu i już troszkę zjadła, jeszcze na dzisiaj troszkę
                                                    zostałosmile
                                                    Ja ciągle na diecie bezmlecznej i nic. Wysypka jest dalej choć mniej trochę. A
                                                    nie muszę chyba mówić jaki smak na czekoladę mam://///
                                                    albo kawę z mlekiem, buuuuuu.
                                                    Chyba przyjdzie mi odstawić też wędlinę, tylko co ja będę wtedy jadła.
                                                    Wronka wracaj, muszę się poradzić czego mi jeść nie wolno.
                                                    Jak Ty to wytrzymujesz, ta dieta to coś strasznego, ale ma swój wielki plus,
                                                    zaczęłam chudnąćsmile))))))))) I to mi osładza te brak ukochanych słodkości i
                                                    słoności( paluszki też tam jakieś śladowe ilości mleka mają)
                                                  • dzagaa20 Re: Wszystkiego najlepszego 25.03.08, 14:49
                                                    witam się poswiatecznie z pracy smile
                                                    po krótce tylko bo dużo pracy mam niestety uncertain

                                                    wszystkiego naj naj naj dla Olafka! On to jednak jest ekspresowe dziecię!
                                                    fetrasia- nic się nie martw - Nati też się nie obraca na brzuszek ani na odwrót
                                                    - jedynei na boki, ale to i tak musi mieć duuużą motywację, żeby na bok sie
                                                    przewrócić. Za to przez Święta wymyśliła sobie nową zabawę - ściąganie skarpetek
                                                    co zajmuje jej jakies 30min, a jak sciągnie to znowu jej zakładam i zabawa na
                                                    nowo - nie ma dziecka big_grin
                                                    Wydaje mi się, ze mój powrót do pracy spowodował, że mała budzi się znowu nocami
                                                    do jedzenia... Ładnie przesypiała noce a teraz znowu bydzi sie ok.3-4, zje i śpi
                                                    do 6-7... Koleżana powiedziała mi, że brakuje jej mojej bliskości, wiec sie
                                                    budzi i sprawdza czy jestem, ale z czasem powinno sie to uspokoić... mam nadzieje...

                                                    ps. gdzie dikande????????? haloooo
                                                  • wroan Re: Wszystkiego najlepszego 25.03.08, 22:45
                                                    A ja dziś nic mądrego nie napiszę gdyż jestem machnieta, tralalalala. Imieniny
                                                    mamy, wesolutko, młody śpi wykonczony, nie mam na nic siły, nara... smile))
                                                  • redmiss <zonk> 25.03.08, 23:24
                                                    dziewczyny, a dlaczego nie założycie sobie prywatnego forum? wiecie,
                                                    że Was wszyscy czytają?
                                                  • redmiss hej... 25.03.08, 23:26
                                                    dziewczyny, a dlaczego nie założycie sobie prywatnego forum? wiecie,
                                                    ze Was wszyscy czytają?
                                                  • redmiss ups... sorry, myślalam, że nie poszło 25.03.08, 23:30
                                                    za pierwszym razem...
                                                  • mysza.82 bo tak 26.03.08, 10:21
                                                    nie wiem, ile razy przyjdzie nam sie jeszcze tlumaczyc z tego, ze tutaj
                                                    jestesmy. mi sie juz nie chce, wiec napisze tylko: bo tak. wcale mi nie
                                                    przeszkadza czy ktos to czyta, czy nikt, naprawde zwisa mi to i powiewa.

                                                    a teraz: witam poswiatecznie dziewczynysmile
                                                    u nas tez bylo zimno i snieg padal, zeby nie bylo, ze lepiej mialam. choc moze
                                                    raz mialam, bo w niedziele pojechalismy w Alpy i tam hen wysoko slonce swiecilo
                                                    cudnie (tyle, ze przy okazji oslepialo galyodbijajac od sniegu).
                                                    mala juz zdrowa, choc nadal na antybiotykach. acha, bo nie pisalam, otoz
                                                    trzydniowka trzydniowka, ale w badaniu moczu wyszla malej jakas bakteryja
                                                    wredna, wiec zadzwonili do mnie ze szpitala i w wielki piatek latalismy w burzy
                                                    snieznej po recepte i jej realizacje, fajnie nie? tak wiec niby jest ok, ale
                                                    ciagle musze jeszcze mala faszerowac i bardzo jej to rozstraja trawienie,
                                                    albowiem kupki mam jak u noworodka niemal, czyli kilka dziennieuncertain
                                                    wszystkiego naj dla Olafka, pierwszego z serii polroczniakowsmile i brawo za te
                                                    wyczyny - teraz moglby sie juz z sofikiem bawic, bo ona wtaje do czworakowania
                                                    od poltorej miesiaca juzwink ale to taki model mi sie dostal, motorycznie jest
                                                    strasznie do przodu, obecnie odchodza u nas mostki i szpagaty, tudziez inne
                                                    ciekawe figury, a przemieszcza sie po calym pokoju bez wiekszych problemow. moze
                                                    obserwacja psa jej w tym pomaga??

                                                    no i wlasnie sie drze ten moj model juz od dobrych 5 minut, wiec lece narazie!
                                                  • mala_wronka jestem 26.03.08, 12:02
                                                    cieszycie się?smile
                                                    strasznie się cieszę że już w domku bo w wawie tym razem było
                                                    okropnie niefajnie bo mi koleżanki odpadły i ile można z teściową
                                                    siedziećsmile
                                                    filp już pół roczny chłop, raczkować nie próbuje ale siedzi sam
                                                    przez minutę i chyba mu zęby idą bo strasznie wargi zssie
                                                    napisze więcej później bo teraz oczywiście się domaga uwagi
                                                    aaa wiecie że dikande miała niedawno urodziny?
                                                  • laura801 Re: jestem 26.03.08, 19:24
                                                    Mysza dobrze napisałaś:BO TAK!!!!!
                                                    Jak praca? Olo staje na czworaka i się chwieje i bęcwink))) Wije sie we wszystkie
                                                    strony mała żmija pełzakowatawink)

                                                    Wronka bardzo się cieszymysmile)))

                                                    Dziś moi faceci spisali się na medal, byli tylko we dwoje na szczepieniu bolącym
                                                    wzw. Olo dał popis czworakowo-gadułowy, tylko chwilę płakałsmile) Waży 8900g.
                                                    Następne szczepienie jak skończy rok.

                                                    Mąż wziął od pediatry receptę na krople z fluorem, zobaczymy czy warto??

                                                    Dziś miałam okropny dzień w pracy, pokłóciłam się z panią przełożoną ochh echhh,
                                                    a stołki lecą w zależności od zmian politycznych, czego jej życzę z całego sercawink))
                                                  • mala_wronka Re: jestem 26.03.08, 19:28
                                                    kurcze jaka cisza dzisiaj. Muszę na was nakrzyczeć (na dzage nie) za
                                                    nie wstawianie zdjęć!!! Baby weźcie się za siebie nosmile)

                                                    szamiran z bezmlecznych produktów słodkich polecam biszkopty(tylko
                                                    trzeba czytać skład, bo czasem cholery wciskają), ciasteczka
                                                    Złotokłose San, kisiel, galaretki z owocami. Ja już się do diety
                                                    bezmlecznej przyzwyczaiłam i nie zjem czegoś czego składu nie znamsmile
                                                    co nie przeszkadza mojemu dziecku mieć mega wysypkę na policzkach!!!
                                                    co możecie same zobaczyć na zdjęciach bo dodałam nowe. Wysypka się
                                                    nasiliła w wawie i mam nadzieję że to ta woda, wrrrr

                                                    wczoraj się prawie widziałam z fetraską, tzn ona widziała jak
                                                    spaceruje z dzieckiem po Hajnówce, gdzie przypadkiem się znajdowałasmile
                                                    dzwoniła do mnie a ja głupia nie odbierałam, błądsmile

                                                    Dzieć zrobił się mega marudny i mega nieznośny a jednocześnie mega
                                                    zabawny, przesłodki i cudnysmile

                                                    dzisiaj u mnie śnieg, słońce, śnieg, słońce i tak cały dzień. Muszę
                                                    kupić parasolkę do wózka bo Farfocel narzeka na spacerach. Moje
                                                    dziecko to kretsmileto też ma po tatusiu
                                                  • fetraska Re: jestem 26.03.08, 20:33
                                                    no właśnie Wronka- tak to juz jest jak się nie odbiera telefonów
                                                    , a ja mało ze sojej torebki wszystkiego nie wysypałam na podłogę w
                                                    samochodzie, żeby się do ciebie jak najszybciej dodzwonić.

                                                    przeprowadzka, a raczej remont ciagnie się jak guma, i juz zaczynam
                                                    łapać doła przed powrotem do pracy-oczywiście nie zdążę się
                                                    przeprowadzic przed powrotem do pracysad(

                                                    Laura- twój Olafek mnie poprostu zadziwia.

                                                    Filip przewraca sie dopieroi na boczki i czasami, ale to bardzo
                                                    czasami przewraca się z brzuszka na plecy- co mnie bardzo cieszy.
                                                    Uwielbia zjadać swoje stopy i ściagać skarpetki i wszysko co ma na
                                                    stópkach.

                                                    Poza tym straszna z niego gaduła i ku uciesze babci i tatusia
                                                    powtarza tatatata i bababababa, a mamamama to mu za nic przez gardło
                                                    nie przejdzie- złośliwiec jeden

                                                    Odstawiam go od piersi bo się nie najadał moim pokarmem i wcale sie
                                                    mu nie dziwię bo ma ono wygląd i zawartość tłuszczu porównywalną do
                                                    mleka z kartonika o zawartości 0% tłuszczu i to rozwodnionego!!!

                                                    Dobra kończę, a jutro idę kupować meble do mieszkania

                                                    Aha Wronka- w warszawie pogoda identyczna jak u ciebie!!
                                                  • szamiran81 Re: jestem 26.03.08, 20:50
                                                    Cieszę się bardzo, że jesteśsmile
                                                    A jajka można jeść???
                                                    Bo nam się wysypka na nóżki rozprzestrzeniła i tak małą rano dzisiaj swędziały,
                                                    że myślałam, że jej nie uśpię(godz. 5:30 - dla mnie środek nocy)
                                                    U nas też ssanie dolnej wargi dzisiaj odchodziło, i masakrycznie dużo kupek.
                                                    Dzwoniłam do lekarza podobno to na ząbkowanie.

                                                    Wronka jak Farfocel już siedzi fajniesmile)) Urósł bardzosmile
                                                    Muszę też zdjęcia powstawiać, ale teraz to nawet czasu nie mam ich robić. Remont
                                                    pełną parą idzie, w poniedziałek się już przeprowadzić ostatecznie musimy. A ja
                                                    nawet nie mam jak iść tam trochę posprzątać.

                                                    Rosną nam te dzieciaczki niemożliwie. Sofik to chyba będzie gimnastyczkąsmile
                                                  • fetraska Re: jestem 26.03.08, 20:36
                                                    ja wstawiałam ostatnio zdjęcia więc proszę na mnie nie krzyczeć!!!smile
                                                  • mysza.82 Re: jestem 26.03.08, 20:43
                                                    wronka, e tam parasolka, toz to dla babwink a wezze mu kup ciemne okulary, bedzie
                                                    bardziej coolwink

                                                    moje dziecie z kolei nabilo sobie dzisiaj pierwszego guza na czole, prezentuje
                                                    sie niezle - brawo mala. w sumie to dziwie sie, ze dopiero teraz przy tych jej
                                                    akrobacjach. jak dobrze pojdzie, to jutro jakies zdjatka wrzuce, choc za wiele
                                                    nie mam (rozleniwilam sie, nie da sie ukryc). juz nawet pierwszy krok
                                                    poczynilam, bo zgralam z aparatu na komputer - brawo ja.
                                                    za to ogladalam sobie dzisiaj z przyjemnoscia zdjecia Waszych potomkow, rany jak
                                                    oni sie zmieniajasmile Monika, a twoja Weroni na zdjeciach wyglada tak slodko i
                                                    potulnie, ty chyba nie swoje dziecko opisujesz w postach, toz ona na aniolka
                                                    wygladawink

                                                    tak sobie pisze o tej porze, bo slubny dzisiaj gra z chlopakami w genewie. na
                                                    gitarze gra. bo oni taki zespol maja, paperlodge sie zwie - nie pamietam czy
                                                    wspominalam. no wiec oni sobie tam graja, a ja sama siedze i tak mnie cos piwo
                                                    korci (ktore zreszta przykladalam malej do czola, zeby tego guza troche
                                                    opanowac) mmmmmm... w sumie mala juz spi.. hmmm.. jeszcze pomyslimywink
                                                  • mysza.82 Re: jestem 26.03.08, 21:39
                                                    prosze, taka cisza byla a tu naraz tyle zesmy napisaly!wink
                                                    fetraska ja chyba tez od piersi odstawie wczesniej niz myslalam, mala jest
                                                    srednio zadowolona, kiedy probuje jej podacuncertain w sumie podalam jej mieszanke
                                                    pierwszy raz tuz przed choroba, a wlasciwie zrobilam na niej kaszke (mialam
                                                    probki z nestle) i bardzo jej zasmakowalo. oczywiscie ucieszylam sie, bo
                                                    wyciskanie na wieczor dodatkowych 210ml (zeby miec na czym kaszke zrobic) bylo
                                                    bardzo uciazliwe i mialam dosc, a jak kiedys wczesniej probowalam na innej
                                                    mieszance robic (tez probke mialam) to mala za nic nie chciala. no i tak sie
                                                    ucieszylam, ze az cale opakowanie kupilam. tyle ze kiedy nagle przestalam
                                                    dodatkowe mleko odciagac, to i jego ilosc gwaltownie mi spadla, do tego mala
                                                    zachorowala i apetyt stracila i niechetnie w ogole piers tykala - chcac nie
                                                    chcac, podawalam butle. koniec koncow, mleko jeszcze mam, ale teraz to piers
                                                    stanowi uzupelnienie pozostalych posilkow, a nie odwrotnie. i nie wiem, ile tak
                                                    pociagniemy, bo w sumie to mam mieszane uczucia, z jednej strony strsznie sie
                                                    ucieszylam na poczatku i poczulam niesamowicie wolna, stwierdzam tez, ze butla
                                                    jest jednak wygodna bardzo, no a z drugiej strony gryza mnie wyrzuty sumienia,
                                                    ze przeciez moje mleko niby dla niej najcenniejsze, a ja jej tak latwo
                                                    odpuszczam.. ze w koncu nie pracuje i karmic pirsia bym mogla, a wygrywa we mnie
                                                    wlasna wygoda.. ech.. az sie dolowac zaczelam, a przeciez nie jestem taka
                                                    najgorsza? do konca 4 miesiaca karmilam tylko piersia, a teraz po prostu karmie
                                                    coraz mniej.. no i mam, sie zdolowalam niepotrzebniesad bez sensusad
                                                  • mon-ika33 Re: jestem 26.03.08, 21:54
                                                    No właśnie Mysza ja też się dziwię, jak tak na nią patrzę, że w
                                                    takiej słodkiej buzi takie diabele siedzi. Nieślubny pociesza, że
                                                    może w życiu lżej będzie miała skoro tak potrafi swoje egzekwowaćwink
                                                    No i też nie rozumiem czemu Wronka się czepia wszystkich jak leci a
                                                    Dzaagi nie? Dzaaga ostatnie zdjęcia 12.03, a ja 10-go to się czuję
                                                    niesłusznie skarcona, ale pozbieram się i może w weekend wkleję
                                                    wściekłą Weroni bo mi nie uwierzycie...
                                                    Qrcze, Sofik to faktycznie sprinter jakiś, Weroni bz. czyli cały
                                                    czas się turla tylko w jedną stronę i cholera ją bierze, że nie umie
                                                    doczołgać się do zabawkiwink Żadnych bababa itp. też nie chce wydusić,
                                                    ale zaczęła gadać przy jedzeniu nie przerywając sobie ulubionej
                                                    czynności, mam nadzieję, że się nie udławi.
                                                    Ja też na diecie beznabiałowej i bezjajcowej (w święta dyspenzę
                                                    miałam), nie wiedziałam, że w paluszkach mleko jest, na moich nic
                                                    nie pisało, a wcinam je naokrągło. Chleb z dżemem mi bokiem wyłazi.
                                                    Schudłam 3kg w 3 tyg. niestety odkryłam, że orginalna hałwa turecka
                                                    (w przeciwieństwie do polskiej) nie ma mleka i na tym się moje
                                                    chudnięcie skończyłosad
                                                    Podziwiam Was dziewczyny remontująco przeprowadzające się z
                                                    maluszkami na karku. Ja to przerabiałam jak Weroni jeszcze w planach
                                                    nawet nie było, a było mi nielekko.
                                                    Uroczy ten Farfocel bez dolnej wargismile))))))
                                                  • mon-ika33 Re: jestem 26.03.08, 22:01
                                                    Mysza, wpisałaś się jeszcze chwilę przede mną.
                                                    Nic się nie dołuj, Sofik już swoje dostał przeciwciał, a takie
                                                    naturalne odstawienie jest najlepsze. Gdyby Sofikowi tak było
                                                    potrzeba Twojego mleczka, to by nie odpuściła tak łatwo. Widać już
                                                    czas. Nie będziesz miała problemu potem.
                                                    Ja zakładałam, że karmię 6 m-cy, ale chyba mi się przeciągnie, bo
                                                    Weroni na razie to strasznie lubi. Ale jak zacznie grymasić, to też
                                                    kończymy zabawę.
                                                  • mon-ika33 Dzagaa wybacz!!! 26.03.08, 22:07
                                                    że Cię przekręciłam, coraz gorzej ze mnąsad((((
                                                  • mala_wronka Re: Dzagaa wybacz!!! 27.03.08, 11:09
                                                    mysza to twoje dziecie jest niesamowite!!!!po prostu akrobatkasmilea
                                                    karmieniem się nie dołuj, bo jak widać swoje ważne przeciwciała już
                                                    dostałasmilerozwija się świetnie i na pewno niczego jej nie brakuje.
                                                    ide bo moja maruda sie nudzi
                                                  • szamiran81 ech te alergie:( 27.03.08, 15:26
                                                    Monika a Weroni też ma skazę? Czym jej się objawiła?

                                                    Mysza nie dołuj się tylko ciesz, że Sofik mieszankę chce pić. To już duża kobita
                                                    jestsmile Ja zakładałam plan 6 miesięczny, niestety widzę, że się nam przeciągnie.
                                                    Też bym chciała, żeby Lili piła mleczko modyfikowane, trochę by mi to teraz
                                                    pomogło, ale cóż. Filipek Fetraski też już duży i się sam odstawia. A my się
                                                    będziemy potem staraćsmile
                                                  • mon-ika33 Re: ech te alergie:( 27.03.08, 22:00
                                                    Nie wiem co ma Weroni, gastrolog powiedział, że alergia. Ma śluz w
                                                    kupce i trochę szorstkie policzki, a po jedzeniu robią jej się takie
                                                    rumieńce. Ponoć czasami śluz u piersiowych dzieci może być, ale
                                                    Weroni miała prawie cały czas i jak jej jeszcze na rączce zaczeło
                                                    się coś robić to postanowiłam spróbować odstawić nabiał i jajka.
                                                    Trochę pomogło, ale całkiem nie przeszłosad
                                                  • mala_wronka Re: ech te alergie:( 28.03.08, 11:26
                                                    nie mówcie do mnie na ten temat!!policzki Farfocla prawie cały czas
                                                    wyglądają okropnie i czuje się strasznie złą matką, że nie idę do
                                                    alergologa, dermatologa czy gdziekolwiek tylko sama staram się
                                                    odkryć co to. Po za tym boje się iść do mojej pani doktor bo znowu
                                                    dojdzie do wniosku że mam nie jeść nic. zwariuje

                                                    wroan kochana a nie możesz załatwić sobie z szefem żeby więcej
                                                    pracować w domu a mniej w biurze?wtedy chyba było by ci łatwiej.
                                                    CHoliba tyle mówią o polityce prorodzinnej i ułatwieniach dla
                                                    rodziców co by się więcej dzieci rodziło i jakoś tego nie widać.

                                                    a myszka ty sie nie boisz tak Sofika na kaflach kłaść?Mój tak się
                                                    turla po podłodze, że nawet na dywanie jak walnie łbem to marudzi.
                                                  • mala_wronka dikande, miecka gdzie wy?? 28.03.08, 12:18
                                                    bo coś was dawno nie widziałyśmy
                                                  • mon-ika33 dzagaa wybacz!!!! 26.03.08, 22:05
                                                    że Cię przekręciłam, coraz gorzej ze mnąsad(((
                                                  • mysza.82 battlefield 27.03.08, 15:49
                                                    dzieki dziewczyny, humor mi poprawilysciesmile ja w sumie tez do podobnych wnioskow
                                                    dochodze, ale wiecie jak to jest, jak czlowieka glupie mysli i uczucia najda.
                                                    niby sie ciesze, a gdzies te cholerne watpliwosci wylaza. za to malzonek nie ma
                                                    zadnych watpliwosci, cieszy sie jak glupi, bo moje mleczne piersi napawaly go
                                                    dziwnym lekiem jakimswink

                                                    wlasnie akrobatke z guzem na czole spac polozylam, nawet szybko poszlo w
                                                    przeciwienstwie do drzemki przedpoludniowej. cwiczymy mala w samodzielnym
                                                    zasypianiu w lozeczku, bo 6,5kg to nie na moj kregoslup i wiecej jej na rekach
                                                    usypiac nie dam rady, a tak ja niestety przyzwyczailismy, sama nie wiem kiedy.
                                                    po pobycie mojej mamy i po chorobie mala sie tak rozbestwila, ze powiedzialam
                                                    dosc, wiec u nas sporo wrzaskow odchodzi ostatnio. ale ja twarda jestemwink

                                                    poza tym rozwija to ona sie ladnie, ale czasami juz szalu dostaje, bo tyle, ile
                                                    sie namecze przy przewijaniu, przebieraniu i karmieniu, to mi z powodzeniem
                                                    silownie zastepuje. slubny juz sie miesiac temu smial, ze do przewijania to by
                                                    sie z pieciu silnych chlopa przydalo. w zwiazku z czym on przewijania odmawia
                                                    bez mojej asysty. dobrze, ze przynajmniej ladnie prosi. a dzisiaj mialam takie
                                                    pole bitewne po karmieniu, ze szok. ech, to sobie pomarudzilamsmile ale po to i ten
                                                    watek miedzy innymi, nie?

                                                    Szamiran i Wronka i Monika, ja Wam strasznie tych alergii wspolczuje. ale i
                                                    alergie czasem przechodza, nie? tego Wam zyczesmile

                                                    p.s. wstawilam kilka zdjec nowych, co zdaje sie Wronka juz zauwazylasmile
                                                  • wroan Mysza 27.03.08, 19:09
                                                    Myszko droga, ja myślę że wszystko jest ok, naturalna kolej rzeczy, pogodzisz
                                                    się z tym, tak jak ja

                                                    Jestem wykonczona, miałam dziś ważną konf prasową, może słyszałyście, trąbią o
                                                    tym wszystkie media, wybitni tnie wiem czemu ale takie eventy teraz, jak mam
                                                    dziecko, jakoś ciężko znoszę. Chyba muszę się lekko przekwalifikować. W ogóle
                                                    jakoś praca która zawsze była moim żywiołem zaczęła mnie teraz męczyć. Laura,
                                                    masz to samo?
                                                  • mon-ika33 Re: Mysza 27.03.08, 21:55
                                                    Ha, ha Wroan wszystkie media... chyba musieliby mi smsa
                                                    pzysłać...tyle wiem co tu na forum przeczytam, ewentualnie w pracy
                                                    jak jestem to coś od ludzi usłyszę. Od urodzenia Weroni nie
                                                    przeczytałam żadnej gazety (ale za to aż! jedną książkę), nie
                                                    obejrzałam żadnych wiadomości i żadnego filmu w TV od początku do
                                                    końca-nawet jak zaczynam oglądać to od połowy i nigdy do końca nie
                                                    dojrzę bo zasypiamsad Ty przynajmniej świata trochę liźniesz w tej
                                                    swojej pracy, a ja się tylko obijam między paragrafamiwink
                                                  • mysza.82 Re: Mysza 28.03.08, 12:23
                                                    Wroan, domyslam sie, ze latwo Wam nie jest, ale glowa (i cycki) do gory, musi
                                                    byc przeciez lepiej w koncu. moze faktycznie jakies przeniesienie? a nie ma
                                                    mozliwosci pracy np na czesc etatu? tutaj, w Szwajcarii, polityka prorodzinna
                                                    tez raczej kiepsko stoi i o interes kobiet dba sie malo, za malo, ale
                                                    przynajmniej praca na czesc etatu jest tutaj na porzadku dziennym. mase ludzi
                                                    pracuje na 20, 40, 80 itp.% i to akurat moze byc niezlym rozwiazeniem dla matek
                                                    (jak sie juz pracuje, oczywiscie).

                                                    Wronka, ja nie mam wyjscie pozwolic/nie pozwolic na kafelki. dlugo nosilam
                                                    kocyki, pledy i in, ale malpa mi i tak z nich zlazi w momencie i zdecydowanie
                                                    woli gole podlogi, czy to panele czy kafle, i nie ma na nia sily. jedynym
                                                    wyjsciem bylaby wykladzina w calym mieszkaniu, a to niemozliwe ze wzgledow
                                                    wielu, zbyt wielu. ech. ale ona naprawde sprytna jest, rzadko kiedy zdarza jej
                                                    sie gdzies walnac, a jeszcze rzadziej zaplakac potem. totez sie wlasnie
                                                    dziwilam, ze dopiero pierwszego guza sie nabawila, akrobatka ze spalonego teatruwink

                                                    ide sprawdzic, czy gara czasem nie przypalam, bo gotuje malej marchewki na
                                                    parze, narazie!
                                                  • mala_wronka Re: Mysza 28.03.08, 16:39
                                                    mysza zazdraszczam ci strasznie braku okropnych wykładzin które ja
                                                    niestety mam wszędzie, na pewno zdrowiej dla sofika jak ich nie ma.
                                                    A mój też ma tendencję do złażenia z tego na czym go położyłam.
                                                    Normalnie nie można go na chwilę zostawić samego, zawsze turla się
                                                    tam gdzie nie może i obojętnie jak go nie położe po 2 min jest pod
                                                    koszem "się przyda"!A guza to pewnie nasze maluchy jeszcze
                                                    niejednego będą miećsmile

                                                    wroan właśnie cycyki do góry!!
                                                  • szamiran81 Re: Mysza 29.03.08, 09:45
                                                    Ja mam niestety tylko chwileczkę przed śniadaniem. Muszę się podzielić, że
                                                    wytropiłam co szkodzi mojemu dziecku. Okazuje się, że chleb mi krecią robotę
                                                    robił. Odstawiłam prawie wszystko, wcześniej zazwyczaj bułki jadłam. No i jadłam
                                                    chleba na potęgę bo przecież głodna wiecznie jak wilk byłam. Po tym chlebie to
                                                    mała robiła takie ostre żrące kupki, że sie jej cała dupka opszczypała bardzo i
                                                    niczym zaleczyć nie mogłam. Odstawiłam chlebek i nie jem nabiału oczywiście i
                                                    nic co ma z nim wspólnego nawet sama wędlinę zrobiłam, sucha, bo sucha ale jest.
                                                    I z dnia na dzień lepiej jest, Pupeczka zagojona i alergia znika. Rączki
                                                    smarowałam Elocomem na noc, i wszystko zeszło. Tylko Lileczka niezadowolona za
                                                    bardzo bo w rękawiczkach musi spać. Może Wam to pomoże przy szukaniu winowajcysmile
                                                    Miłej soboty wszystkim życzę, a ja idę pakowaćsmile))
                                                  • fetraska Pakowanie.. 29.03.08, 10:35
                                                    Ja tez tylko na chwilkę, bo w trakcie pakowania jestem
                                                    Mamy zamiar do czwartku-piątku definitywnie sie przeprowadzićsmile

                                                    Ja od piatku wracam do pracy więc jeżeli coś sie obsunie, to cała
                                                    przeprowadzka spadnie na mojego mężasmile

                                                    Mój Filip tez niestety sie od alergii nie uchronił- u niego jest to
                                                    seler - więc ja też muszę się wczytywać w etykiety zakupowanych
                                                    słoiczków- objawem u niego były poliki szorstkie i czerwone- takie
                                                    jak u Filipka Wronkisad

                                                    Wroan mojemu bardzo smakuje szpinak z ziemniakami - znalazłam w
                                                    carefourze na sadybie!!

                                                    No dobra spadam bo pudła czekająsmile
                                                  • laura801 Re: Pakowanie.. 29.03.08, 10:54
                                                    Fetrasia zazdroszczęsmile)) z całego serca życzę ci aby poszło sprawnie i
                                                    gładkosmile)) ja kupuje mieszkanie w bloku obok, gdzie wynajmujemywink

                                                    mam pytanie do karmiących czy mleko nie traci trochę na wartości jak tak
                                                    wszystko eliminujecie???

                                                    idę na 14 do pracy, miłego weekendusmile)
                                                  • mon-ika33 Re: Pakowanie.. 29.03.08, 12:27
                                                    No to mnie drogie koleżanki nie pocieszyłyście... chleb i seler...
                                                    jak Ty Fetraska ten seler odkryłaś??? Ja się na utratę zębów i
                                                    łamliwość kości narażam, a to może być jakiś seler cholerny albo i
                                                    inny snajper. Chyba łatwiej mi będzie to odkryć, jak Weroni nie
                                                    będzie na piersi, bo jednak większą kontrolę będę miała co ona je
                                                    niż co ja w siebie w pośpiechu wrzucam.
                                                    Laura, dziecie z matki wysysa wszystko co mu trzeba, a jak czegoś
                                                    jest za mało, to tylko matka ma braki. Ponoć.
                                                    Fetraska, SZamiran życzę żeby Wam wszystko gładko, z górki i w ogóle
                                                    poszło. Aż Wam zazdroszczę, bo teraz porządek elegancki będziecie
                                                    miały pozbywszy się na okoliczność przeprowadzki wszystkich
                                                    zalegających "przydasię"smile

                                                  • laura801 Re: Pakowanie.. 29.03.08, 13:34
                                                    a jak matka nie dostarcza czego trzeba??? spadam do pracy
                                                  • wroan Re: Pakowanie.. 30.03.08, 09:12
                                                    Fetrasia wreszcie będziemy sąsiadkami.... Jakoś się ułoży chyba w robocie, bo
                                                    nas rozdzielą i żadnych więcej open spaceów nie będzie, to paranoja.

                                                    Na razie drugi dzień jestem okrutnie zmęczona, ech, kiedy ja się przyzwyczaje.
                                                    Mysza, jak wezmę połókę etatu bede pracować i tak prawie cały czas tylko za
                                                    połowę sumy. A poza tym u mnie w robocie sa tacy co biora wysoka pensję na cały
                                                    etat i pracują na pół.

                                                    Nic, grunt że młody szczęsliwy. A wiecie, siedzi już na wysokim krzesełku, jest
                                                    zachwycony. I cały dzień się smieje, co za boskie dziecko

                                                    www.wroan.bobasy.pl
                                                  • wroan Re: Pakowanie.. 30.03.08, 14:20
                                                    Fetrasia dzieki za cynk o carrefourze, faktycznie największy wybór słoiczków -
                                                    kupiłam nawet rzadko spotykane brokuły. Miłej niedzieli, kochane, wiosna idzie!
                                                  • mala_wronka Re: Pakowanie.. 30.03.08, 20:38
                                                    wroan mój też szczęśliwy jak w krzesełku siedzi, fajnie że takie
                                                    sprzęta pomocnicze produkują. Niewyobrażam sobie być np. mamą samej
                                                    siebie 26lat temu kiedy niewiele było. A z tą pracą to musisz ty być
                                                    taką osobą co bierze całą pensję a tylko połowe czasu jest w pracysmile
                                                    ha sztuką pewnie jest brać kasę a wogóle się nie pojawiaćsmileale
                                                    najważniejsze że Andrzej szczęśliwy i zdrowy reszta też będzie
                                                    dobrze!!

                                                    oczywiście oglądam taniec z... i też bym sobie tak potańczyła,
                                                    ciekawe czy potrafiesmile

                                                    wstawiłam nowe zdjątka i muszę pochwalić bobasy bo w końcu można
                                                    parę zdjęć naraz dodać, a nawet filmy co od razu zrobiłam.

                                                    aaa warszawianki będe chyba na weekend znowu w wawiesmile
                                                  • dikande No w końcu:))P.S kilolek, tj. Ilona -ja Cię znam:) 31.03.08, 17:41
                                                    Odzyskałam laptopa i mogę byc znowu z Wamismile))) Jakże się cieszę, nawet nie
                                                    wieciesmile)))) Nie było mnie długo, miałam jakąś alergię i na oczy ledwo co
                                                    widziałamsad(( Zresztą, dużo można pisaćsmile
                                                    Grunt, że jestem i będę tutaj tak często jak kiedyś, aż znów będziecie miały
                                                    mnie dosyćsmile
                                                    Rafał zrobił się wielki, czołga się już, cały pokój jest jegotongue_out
                                                    Jem już wszystko, czuję się świetnie, kilogramów mi nie ubywawink
                                                    Ilona - tj.kilolek - chodziłyśmy do tej samej szkoły rodzenia, do Iwony w
                                                    Pruszkowiesmile Pamiętam Was bardzo dobrzesmile Kurcze, jaki ten świat maleńki!!!!
                                                    Bardzo się cieszę, że możemy poznać się bliżej na forumsmile Gratuluję dzidziusiasmile
                                                    Dziś 4h spacerowaliśmy, bo po zupie Rafi długo wytrzymuje bez cycasmile
                                                    Za 2 tyg. chrzcimy młodego, ale wszystko już przygotowanesmile
                                                    No przyznajcie, że cieszycie się z mojego powrotusmile Bo ja bardzo cieszę się, że
                                                    znów jestem z Wamismile
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • mala_wronka pewnie że się cieszymy dikande 31.03.08, 21:05
                                                    to jak już widzisz na oczy to koniecznie musisz nowe zdjęcia Rafałka
                                                    daćsmile zazdroszcze ci że możesz jeść wszystko, chociaż w sumie ja już
                                                    chyba przywykłam. a z nowości to moje dziecko chyba jest na
                                                    kukurydze uczulone<wrrrr> ja naprawdę nie wiem co on będzie jadł.
                                                    Chyba go będe cycem do 8 roku życia karmiła.

                                                    Dziś korzystając z pięknej pogody siedzieliśmy w parku przy pomniku
                                                    żubrasmile słonko przypaliło główki i wpadliśmy na szatański pomysł
                                                    powieszenia Filipa za kaptur na rogu, oczywiście trzymaliśmy go.
                                                    zgadnijcie jak się na nas inne mamusie patrzyły?!big_grin chyba nie
                                                    wyglądamy jak normalna rodzinna. Trzech dorosłych, wielkich chłopów,
                                                    mała drobne kobietka i dzidziuś. Normalnie patologiabig_grin oczywiście
                                                    zdjęcie na bobasachsmile
                                                  • wroan Re: pewnie że się cieszymy dikande 31.03.08, 22:49
                                                    Diikande, no wreszcie, Bożesz ty mój, jak można tak nas zaniedbać.. A myśmy
                                                    chciały za toba i miecką wysłać listy gończe. Ja mam pytanie: kto jest
                                                    zainteresowany wyjazdem do Puszczy Kozienickiej?? Oczywisćie, jak będzie ciepło,
                                                    nie wybuchnie piec itd, ale możemy założyć scenariusz optymistyczny.
                                                    Wronia, rewelacja zdjecie, jak widać żubr nie tylko występuje w puszczy. Ekstra.
                                                    Jak bedziesz w weekend, to może wybierzemy się na długi spacer do sanktuarium
                                                    na Siekierkach? Niezwykłe miejsce i piękny spacer, ale musisz mieć zapasik
                                                    jedzenia. Ale jak będzie taka wiosna, to warto, tam już niedelako do WIsły,
                                                    naprawde jest pięknie
                                                  • mysza.82 Re: pewnie że się cieszymy dikande 01.04.08, 10:46
                                                    dikande, no w koncu! a teraz czas zdjecia nowe powrzucac, nie?wink

                                                    wronka, super zdjecia, zaloze sie, ze Filipowi podobalo sie najbardziejsmile

                                                    wroanna, jesli przez wyjazd do Puszczy Kozienickiej masz na mysli wyjazd do
                                                    Ciebie na dzialke, to ja bardzo chetnie, albowiem w Polsce bede. musze jeszcze
                                                    tylko z szamiran pogadac, bo jesli ona nie da rady, to ja nie bede miala
                                                    transportu niestety, chyba ze sie na pociag zdecyduje. i mysle, ze gdybysmy
                                                    jechaly to raczej nie na caly weekend, tylko na 2-3 dni. mam nadzieje, ze pogoda
                                                    dopisze i jakos organizacyjnie sie to pouklada, bo strasznie chcialabym Was poznacsmile
                                                    milego dnia zycze! ja ide sie walnac do lozka, bo jakas niedospana chodze, no a
                                                    skoro mala zasnela, to moze da mi z pol godzinki..
                                                  • dikande :) 01.04.08, 10:51
                                                    Biję się w pierś, mam nadzieję, że mi wybaczycie tą nieobecnośćsmile
                                                    Wyszło na to, że mam uczulenie na kosmetyki Yves Rocher; puder, tusz, mleczko,
                                                    żel.... Wszystko mogę o kant d... rozbićwink Miałam gębę czerwoną i suchą, a oczy
                                                    nie mniej czerwone, łzawiące, mało więc widziałam. Mało przyjemne.
                                                    Zdjęcia na bobasach umieszczę już za niedługosmile Założyliśmy bardziej
                                                    profesjonalną stronkę Rafciowi i tam teraz zrzucaliśmy wszystkie zrobione do tej
                                                    pory fotkiwink Stąd braki na bobasach.
                                                    Cieszę się, że pogoda cudna, bo znów ze 4h spędzimy z Rafciem na dworzesmile
                                                    Wronka - fotka supersmile Mnie się podoba, a cosmile
                                                    Od wczoraj podaję młodemu zupki z mięsiwem. Zjada. Z tego, co jadł do tej pory,
                                                    morele najmniej mu smakują, bo kwaśnesmile Marchewki samej nie podaję, bo potem ma
                                                    zatwardzenie i płacze robiąc kupę. Od czasu, do czasu podaję mu śliwki suszone
                                                    Gerbera - wszystko po tym idzie ślisko i gładko;P
                                                    Rany, może któraś ma ochotę posprzątać mi mieszkanie?smile
                                                    Od jakiegoś czasu, Rafi stosuje wymuszanie. Męczy mnie to cholernie, bo wyje jak
                                                    szalony, a ja próbuję go wtedy olać. Tragedia jest, kiedy zbudzi się na
                                                    spacerze i chce być wyjęty z gondoli. W końcu na rękach mamy jest najfajniej, no
                                                    i wszystko fajnie się widzi...
                                                    No oki, lecę ogarnąć mieszkanie... Wszędzie tylko walają się zabawki młodego, a
                                                    przez to mam poczucie ciągłego bałaganu.
                                                    Pozdrawiamsmile Miłego dniasmile
                                                  • mon-ika33 Re: :) 01.04.08, 21:44
                                                    No właśnie Dikande kope lat!!! Ale dobrze,że już jesteśsmile
                                                    Co do zlotu w puszczy: Ja tradycyjnie spędzam łikend majowy w
                                                    Szczyrku, ale b. chętnie bym się przeorganizowała na kawałek
                                                    weekendu i poznała Was w naturze. Który kawałek to już zależy od
                                                    reszty towarzystwa - jakoś się dopasujęsmile
                                                  • wroan Re: :) 01.04.08, 22:34
                                                    Tak potwierdzam chodzi o działke koło Radomia, szukajcie miejscowości Rajec
                                                    Poduchowny, koło Jedlni. Ja też mysle ze trzeba wykroić dwa dni, trzy. Tylko
                                                    pamiętajcie, musi byc ciepło, jak nie to bedzie dramat, jeszxze z dziećmi. Ale
                                                    niedaleko jest rzeczka, ładne trasy spacerowe.
                                                    No wiec ja małemu daje jabłka z suszonymi siwkami na gładkie sranko, jakoś tak
                                                    bardziej łaskawie smile A, odkąd je mięsko w słoiczku to jest zachwycony. To z
                                                    króilikiem i z indykiem bardzo bardzo. ALe nie ma jak jabłka,to jest wielka
                                                    namiętność
                                                  • fetraska Nocne rozmowy.. 01.04.08, 22:49
                                                    Wiem , wiem to nnie jest moja pora na posty...smile
                                                    Właśnie sącze metaxę z cola i odstresowuje sie po bardzo pracowitym
                                                    dniu..
                                                    Naharowałam się dzisiaj jak wół, a sprzatnęłam tylko pół mieszkania.
                                                    resztęsprzątam we czwartek, bo jutro idę załatwiac sprawy w
                                                    urzedach..

                                                    Wroan, ja oczywiście piszę sie na kawałek weekendu majowego w
                                                    puszczy kozienieckiej juz nawet Teść wytłumaczył mi gdzie to jest i
                                                    mam zaklepane, że dziadkowie zaopiekują się Weroniczkąsmile)0

                                                    Dobra jeszcze łyczek drinka i ide spać paaaa!!!!
                                                  • mala_wronka Re: Nocne rozmowy.. 02.04.08, 13:57
                                                    kurde fetrasia faktycznie nie twoja pora, zaszalałaśbig_grin

                                                    ja też się pisze na weekend z wami, nawet mam zamiar auto zabrać ale
                                                    coś nieślubny kręci nosem, nie wiem po co mu ono skoro prawo jazdy
                                                    dosanie dopiero w czerwcu spowrotem.

                                                    wroan czasu będe miała raczej na mały spacer bo na ten weekend do
                                                    wawy moja mama z siostrą przyjeżdzają, ale do łazienek zawsze możemy
                                                    się umówić, siostrę wezmę ze sobą a mama oi tak ma szkolenie.

                                                    doła mam dziś strasznego. wszystko przez alergie, pojawia się i
                                                    znika już nie wiem od czego. Filip marudny jak cholera, pewnie zęby,
                                                    a ja zaczynam myśleć że to wszystko moja wina. ciekawe czy jakbym
                                                    przestała jeść wogóle to też by miał uczulenie?
                                                  • dikande Re: Nocne rozmowy.. 02.04.08, 15:20
                                                    Witamsmile
                                                    Wrzuciłam kilka aktualnych foteksmile
                                                    Wronka, mój Rafał też marudny. Jest oki jak je i śpi, a poza tym tylko ryczy...
                                                    Wyczułam na dole zęby, wkrótce się przebiją, no a na razie trzeba się przemęczyć...
                                                    Piszesz o alergii, a może to nie od jedzenia, ale od proszku, kurzu czy innych
                                                    czynników zewnętrznych.
                                                    Jesteśmy już po spacerze, nachodziłam się i nogi boląsmile
                                                    A wiecie, u mnie w mieście otworzyli nowy fitness club, można też tam nauczyć
                                                    się tańczyćtongue_out Instruktorem tańca jest Kochanekwink Słyszałam, że stado bab w
                                                    podeszłym wieku, wyfryzurowanych i odpindrzonych chodzi do niegosmile Ja chyba aż
                                                    tak nie zaszalejęwink
                                                    Idę robić herbatę, bo mało piję i mam wrażenie, że moje cycki są suche jak
                                                    rodzynkiwink
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • mysza.82 Re: Nocne rozmowy.. 02.04.08, 15:45
                                                    dikande, Rafcio szczesliwy chlopak, fajnie Was znowu poogladacsmile
                                                    a ty wronka sie nie doluj, toz to nie uchodzi! alergia to na pewno nie Twoja
                                                    wina, i tak nalezy Ci sie szacunek, ze sie tak poswiecasz. cycki do gory, kobietowink

                                                    ja wlasnie kupe kasy wydalam na wysokie krzeselko dla Sophie, stoi sobie tu
                                                    obok, a nie ma jak wyprobowac, bo mala spiuncertain zamiest sie cieszyc, to mnie korci,
                                                    zeby ja obudzicwink juz od dluzszego czasu mi to krzeselko potrzebne bylo, ale nie
                                                    mial kto ze mna pojechac (a moje prawko tutaj stracilo racje bytu niestety), no
                                                    i drogie naprawde, wiec w sumie ciagle sie zastanawialam, czy nie lepiej jednak
                                                    jakies zwyczajne bardziej.. no ale nic, w koncu stoi. teraz tylko czekac az mala
                                                    wstanie.. taaaa.. hmmmm..
                                                    no wstalaby juz..
                                                    cos mi sie zdaje, ze mala sesja zdjeciowa sie dzisiaj odbedziewink
                                                  • miecka29 hej dziewczyny 02.04.08, 21:24
                                                    Witam Was wszystkich, dawno mnie nie bylo i niestety jestem totalnie
                                                    wyrzucona z watku, nie wiem co sie u Was dzieje, nie jestem wstanie
                                                    przeczytac wszystkich wypowiedzi, ale obiecuje to nadrobicsmile, u mnie
                                                    nic nowego no moze troche wiekszego, otoz moj syn wazy 11 kg i dzis
                                                    skonczyl 5 miesiecy, ma dwa zeby, i dalej karmie wylacznie cyckiem,
                                                    siedze w domu i mam juz tego serdecznie dosc, czuje sie coraz
                                                    bardziej samotna w tym wielkim miescie, w ktorym Polacy sie unikaja
                                                    i raczej nie lubia, maz mnie nie rozumie i twierdzi ze sama sobie
                                                    nakrecam stresa, i jego w sumie tez mam juz dosc, dobrze ze teraz
                                                    chociaz mam internet to moze bede miala towrzystwo........wyzucilam
                                                    z siebie chyby wszystko, jak sobie jeszcze przypomne cos to
                                                    dopisze......Caluski dla Waszych bobaskow
                                                  • mon-ika33 cholera mnie wzieła!!!! 03.04.08, 04:03
                                                    Kochane dziecko, które od 2 m-cy grzecznie przesypia całe noce czym
                                                    nadrabia to, że w dzień bywa nieznośne, od wczoraj zastrajkowało.
                                                    Wczoraj padło na nieślubnego, który w pół godziny ją uśpił, a
                                                    dzisiaj ja męczę się już od 2.00sad(( Nie płacze tylko turla się na
                                                    boczki. Po godzinie poddałam się i wziełam na ręce do ululania. 45
                                                    min. pękającego kręgosłupa, dziecko usnęło, odłożone do łóżeczka w
                                                    momencie się rozbudziła i turlania ciąg dalszy.
                                                    I tu mnie trafiło już porządnie!!!
                                                    O właśnie dla odmiany płacze...
                                                  • mysza.82 Re: cholera mnie wzieła!!!! 03.04.08, 09:36
                                                    wlasnie sie zastanawialam, ktora to pisze o tak nieludzkiej porzewink
                                                    wspolczuje Monika, dzieci to swietnie wiedza, jak dac nam popalic. moja np. drze
                                                    sie w tej chwili, bo spiaca i czas drzemki nadszedl, ale jak ja klade, to sie
                                                    rozkopuje i cyrk wyprawia. a ja mam naprawde dosc usypiania jej na rekach. ech,
                                                    male potwory..
                                                  • mikimum69 Re: cholera mnie wzieła!!!! 03.04.08, 13:30
                                                    Moja A. też dziś w nocy dała mi do wiwatusad dlatego teraz siedzę nieprzytomna.
                                                  • wroan Miecuniu! 03.04.08, 21:55
                                                    No witaj kochana, jak fajnie ze jestes, bylysmy ciekawe co sie dzieje...
                                                    Nie doluj sie, cycki do gory, a myslalas o tym, zeby nie karmic wyłącznie
                                                    piersią, na pewno by Ci to ulżyło. A on już jest spory i na pewno chętnie wrąbie
                                                    kaszkę lub zupkę, a ty będziesz miała wiecej wolności.
                                                    Nie słyszałam jeszcze o tak wielkim dziecku smile gratuluje smile ja byłam z małym na
                                                    ważeniu dzisiaj, ma 9 kg, 71 cm i śmiał się podcas badania stetoskopem. Dalej
                                                    jest rozkosznie bezproblemowy, śmieje się, je wszytsko, kocha wszystkich, śpi
                                                    cały wieczór i noc, nie trzeba go usypiać, chętnie zostaje z nianą i babcią, w
                                                    ogóle dziecko jest idealne i gdybym go nie miała na oku to bym nie uwierzyła że
                                                    istnieje smile))
                                                  • wroan Re: cholera mnie wzieła!!!! 03.04.08, 21:56
                                                    witamy nieprzytomną MIki smile Życze przespanej nocy, może sie uda, trzymam kciuki
                                                  • fetraska Tylko na chwilkę.. 03.04.08, 22:12
                                                    Dopiero weszłam do domu bo cały dzień uskuteczniam przeprowadzkę,
                                                    niestety reszta roboty spadnie na męża bo ja idę jutro do pracy..

                                                    Relację zdam dopiero za jakiś czas bo jutro przewozimy kompa a
                                                    internet będzoemy mieli chyba dopiero od wtorkusad

                                                    Będę za wami tęskniła...ale...nastepny post będzie juz z nowego
                                                    mieszkaniasmile!!

                                                    Filip też był dzisiaj na szczepieniu waży 8700g i ma 70 cm
                                                    długoścismile i on też popdrywał lekarkę i pielęgniarki

                                                    Buziaki dla Was wszystkich i dla bąbli oczywiście teżsmile
                                                  • dikande Re: Tylko na chwilkę.. 04.04.08, 08:32
                                                    Dzień dobry bardzosmile
                                                    Fretaska, bardzo Ci zazdroszczę nowego mieszkanka, fajnie jest się urządzać,
                                                    choć to męczące... Mnie dobijało łażenie po wszystkich marketach budowlanych w
                                                    Wwie i dobieranie kafli, fug... wink
                                                    A nam zrobiło się ciasno i również szukamy czegoś nowego. Teraz tyle tych
                                                    osiedli powstaje, że wybór jest ogromny, no ale z cenami też bywa różnie.
                                                    Wroanno, mój Rafał też taki cudowny dzieciak, mnie cudowny zrobił się przy
                                                    ząbkowaniuwink Niby coś mu wylazło, ale chyba jeszcze nie do końca, bo widać ale
                                                    przez dziąsłowink
                                                    W następną niedzielę mamy chrzest, więc jestem nieco podstresowana.
                                                    Żeby było ciekawiej, no a raczej abym była na ten czas piękniejsza, zaczęły
                                                    okropnie pękać mi usta, a skóra łuszczy mi się na nich ohydnie.
                                                    Odkąd mniej karmię cyckiem, życie "łóżkowe" stało się wspaniałesmile)) A
                                                    pamiętacie, jak narzekałamsmile Jest nawet lepiej niż przed ciążąsmile))
                                                    Idę zrobić kawkę, bo trochę mnie muli, a bez kawy ani ruszwink
                                                    Miłego dnia Kochanesmile
                                                  • dikande Re: Tylko na chwilkę.. 04.04.08, 08:50
                                                    Miecka, może zacznij dokarmiać?smile Odkąd dokarmiam młodego, moje samopoczucie
                                                    jest lepsze, pewnie hormonalnie jest już lepiej. No i nie wkręcaj się
                                                    negatywnie, bo nie ma sensu. Lepiej nakręć się w drugą stronęsmile Jesteś fajną
                                                    kobietą, masz cudowną rodzinę, masz nas, nie jest źlesmile Proponuję Ci
                                                    przeczytanie "Potęgi podświadomości". Nie należy myśleć negatywnie, bo potem
                                                    życie bywa beznadziejne i szare. Myśl pozytywnie, wtedy wszystko nabierze barw i
                                                    będzie Ci lepiejsmile

                                                    Podam mój nr gg, bo mam już komputer i ggsmile 3563003. Z Laurą już rozmawiałamwink

                                                    Cycki do górysmile
                                                  • laura801 Re: Tylko na chwilkę.. 04.04.08, 10:32
                                                    cześć dziewczyny, dostałam kredyt mieszkaniowysmile)

                                                    Olo spadł mi dziś z łóżka, obłożyłam go poduchami i polazłam zalać kawę i ryk,
                                                    spadł głową na gruby koc, chyba nic mu nie jest, usnął na foteliku, beznadziejna
                                                    ze mnie matka

                                                    może powinnam jechać na pogotowie??

                                                    przedostał się przez poduchy i kołdrę w 5 sekund, ło matko kretynka ze mnie
                                                  • mon-ika33 koniec spokojnych nocy:((( 05.04.08, 09:34
                                                    Weroni płacze przez sen, nie wiem czy to brzuszek po nowych
                                                    pokarmach, czy zęby, zaczeła spać na boczku i ssie paluszek, ok. 2 w
                                                    nocy zaczyna popłakiwać przez sen tak przez godzinkę, oprócz tego
                                                    turla się przez sen na brzuszek i też płacze, wstawałam dzisiaj
                                                    chyba 15 razy, wczoraj też, a było tak pięknie...ech.
                                                    Laura gratuluję kredytu. Mam nadzieję, że Olafek ma się dobrze po
                                                    tym upadku (sprytne dziecie). Ja Weroni też zostawiam na łóżku i
                                                    obkładam poduszkami i kołdrą, na razie odpukać barykada działa.
                                                    Weroni zrobiła się na bródce i szyjce jakaś wysypka, lekarka dała
                                                    drogą maść, która nie działa i tyle poradziła.
                                                    A w ogóle to Weroni waży 7.270 a mierzy 80 cm!!! Ale ta położna
                                                    chyba jakoś źle ja mierzy. Ubranka na 74cm są w sam raz.
                                                    Miłego weekendu!
                                                  • mysza.82 Re: koniec spokojnych nocy:((( 05.04.08, 09:56
                                                    hmm, wspolczuje Monikauncertain ciezko cos stwierdzic tak wirtualnie, ale moze zabki
                                                    rzeczywiscie? wydaje mi sie to bardziej prawdopodobne niz brzuszek.. nie martw
                                                    sie, takie noce nie moga trwac wiecznie. zycze poprawy jak najszybciej, cycki w
                                                    goresmile
                                                    u nas noce sie poprawily, mala budzi sie tylko raz i wlasciwie nie chce jesc,
                                                    tylko tak z przyzwyczajenia chyba. dostaje smoczka, calusa i idzie spac, po czym
                                                    wstaje na dobre o 7.40, normalnie z zegarkiem w reku ostatnio. za to zalamani
                                                    jestesmy usypianiem, wczoraj wieczorem to juz sama siebie przechodzila.
                                                    skonczylo sie na tym, ze ja tatus wzial na spacerek usypiac (a dochodzila 23).
                                                    po 19 jest zmeczona i marudna, ale nie zasnie dran po dobroci przed 22, wiec
                                                    nici ze spokojnych wieczorow we dwojeuncertain

                                                    Laura, gratuluje kredytusmile a Olo zapewne ma sie dobrzesmile u nas juz dwa
                                                    niebylejakie guzy byly, a wczoraj mala tylem glowy o swoje lozeczko walnela (co
                                                    z tego, ze przy niej bylam, skoro nie zdazylam zlapac) i ma piekna kreche na
                                                    glowceuncertain ale radosna i dalej swiruje, wiec zakladam, ze nic jej nie jest. i moze
                                                    jestem wyrodna, ale takim 'wypadkom' nie jestem w stanie zapobiec, chyba ze ja
                                                    bede bez przerwy trzymala - dla mnie awykonalne. oczywiscie zostawienie jej
                                                    gdziekolwiek ponad poziomem odlogi u nas odpada calkowicieuncertain

                                                    miecka, nie daj sie tam! pisz tu do nas, jak Cie dolek dopada.

                                                    ok, mala sie drze o drzemke, zobaczymy, jak nam pojdzie..
                                                  • dikande Re: Tylko na chwilkę.. 05.04.08, 09:40
                                                    Laura, jak się czuje Olaf? W porządku wszystko? Mam nadzieję, choć takie wypadki
                                                    zdarzają się często. Nie beznadziejna z Ciebie matka, ale najlepszasmile Każdej z
                                                    nas może się to zdarzyć. Mnie Rafał zsunął się z leżaczka, wisiał na
                                                    kręgosłupie, tak na plecach... A wyszłam tylko na kilka sekund. Kiedy
                                                    zobaczyłam, co zrobił - zwątpiłam, myślałam, że... Jak go wzięłam, zaczął się
                                                    chichrać. Dzieci są dość gibkie, więc trudno o jakieś uszkodzenia. No, chyba że
                                                    zleciałyby ze sporej wysokości.
                                                    Dziś jesteśmy sami z Rafciem, nawet sprzątać mi sie nie chce cholender.
                                                    Od wczoraj jemy kaszkę ryżową, bo wcześniej miał od niej odruchy wymiotnewink
                                                    eh, muszę zaraz chwycić za szmatę i pomyć podłogi. Ale gdybym młodemu ją w zęby
                                                    dała, to nie gorzej ode mnie by umyłwink tak śmiga po mieszkaniusmile
                                                    Miłego weekendu!!
                                                    Pzdr!!
                                                  • mon-ika33 Re: Tylko na chwilkę.. 05.04.08, 12:08
                                                    Wiem, że nieraz pożałuję tych słów, ale co ja bym dała, żeby Weroni
                                                    już tak śmigała! Może nie byłaby tak wiecznie sfrustrowana
                                                    unieruchomieniem - u nas cały czas problem z wrzaskami przy turlaniu
                                                    się na brzuszek, to już miesiąc chyba, a ją dalej ani na 5 min. nie
                                                    da się nigdzie położyćsad Ma jakiś wewnętrzny przymus turlania, a jak
                                                    już się przeturla to wcale jej się nie podoba.
                                                    A co do nabijania sobie guzów, to najgorzej chyba się przeżywa
                                                    pierwsze, a potem to już człowiek się przyzwyczajawink
                                                    Mysza, u nas też z zasypianiem się trochę pogorszyło, nie jest to
                                                    wielki problem, ale już sama nie uśnie, muszę jej rączki trzymać i
                                                    nóżki łokciem blokować, żeby się nie turlała. A kiedyś odkładałam do
                                                    łóżeczka, buzi i wychodziłam z pokoju.
                                                    Za to zasypianie do drzemki przedpołudniowej jest super fajne (pfu,
                                                    żeby nie zapeszyć) kładziemy się Z Weroni na naszym łóżku, puszczamy
                                                    muzyczkę, przytulamy (tzn. znowu blokowanie rączek i nóżek),
                                                    patrzymy w oczka i Weroni po chwili odpływasmile))
                                                  • laura801 Olo ma się dobrze wariatuńcio mały:)) 05.04.08, 13:31
                                                    nic mu nie jest, obudził się wczoraj po upadku uśmiechnięty i radosnysmile) żywe
                                                    sreberko, już by chciał wstać, siadać, właśnie raczkuje po całym pokoju i dywan
                                                    próbuje, ale chyba mu nie smakowałwink

                                                    gotuję zupę na ratysmile)

                                                    weekend mam wolny i ogólnie humorek mi dopisuje....a latam jeszcze w koszuliwink
                                                  • szamiran81 Nareszcie mam neta:)) 05.04.08, 21:19
                                                    Witam wszystkich po przerwie spowodowanej przeprowadzkąsmile)
                                                    Wreszcie na swoim. Po mału wychodzimy z bałaganu. Siedzę sobie właśnie na
                                                    podłodze i czytam posty, ale te dzieciaczki rosną, moja malutka jeszcze nie
                                                    śmiga po całym mieszkaniu. Muszę ją pochwalić bo bardzo grzeczna podczas
                                                    przeprowadzki była, tylko biedulka nie może się tutaj odnaleźć, nie chce się
                                                    kąpać w łazience. Raz się zaniosła, co ja przeżyłamsad Jeszcze jej pokoik nie
                                                    gotowy i może całe szczęście bo postanowiliśmy oddać kupione tapety i kupić
                                                    takie same jakie miała poprzednio, bardzo lubiła te zółte kaczychysmile
                                                    Pozdrawiam gorące
                                                    Dikande, Miecka wreszcie jesteściesmile))
                                                  • wroan 1500 wpis!! 06.04.08, 10:50
                                                    Hurra! udało mi się! (chyba) Zagarnęłam 1500 wpis smile
                                                    Z tej okazji lece z Andrzejkiem do Wilanowa, a Wam kochane forumowiczki
                                                    kolejnych 1500 spotkań i dalszej pięknej przyjaźni!
                                                  • mysza.82 Re: 1500 wpis!! 07.04.08, 10:07
                                                    nie da sie ukryc wroan, zagrabilas ten 1500 wpiswink i bardzo ladnie to wygladasmile
                                                    ja za to musze sie pochwalic, bo mala wlasnie pierwszy raz sama na nogi
                                                    stanelasmile chwycila sie koszyka i stanelasmile alem dumna!
                                                    poza tym niestety czeka nas dzisiaj wizyta u pediatry, bo malej wysypka z miejsc
                                                    intymnych nie zlaziuncertain a wylazla tydzien temu zupelnie niewinnie..
                                                  • mon-ika33 Re: 1500 wpis!! 07.04.08, 13:48
                                                    Mysza, Sofik jest naprawdę NIESAMOWITY!!!
                                                  • mon-ika33 hallo, już poniedziałek!!! 07.04.08, 21:24
                                                    Co tak zamilkły wszystkie (prawie), ha? Weekend to rozumiem,
                                                    obowiązki małżeńskie i takie tam, ale dziś?
                                                    Weroni wysypka przeniosła się za uszko, a na twarzy wykwitły znowu
                                                    piękne rumieńce. Wycofuję marchewkę i jabłko i zobaczymy. A jak się
                                                    okaże, że to ją uczula, to już nie wiem co będzie jadła bo słoiczki
                                                    prawie wszystkie z marchewką, albo jabłkiem, albo zupki kremy z
                                                    mlekiem czy śmietaną.
                                                    A i jeszcze ja też się pochwalę, Weroni przypomniała w końcu sobie
                                                    jak się przeturlać spowrotem z brzucha na plecki, jeszcze nie za
                                                    każdym razem jej wychodzi, ale jest postępsmile Nieślubny wyraził
                                                    nadzieję, że może będzie się mniej wydzierać - ha, ha taki stary a
                                                    naiwny jak dziecię.
                                                  • wroan Re: hallo, już poniedziałek!!! 07.04.08, 22:40
                                                    Monika, ja cie wspieram smile Laski zajęły sie domem, a ja mam dziisaj podejrzanie
                                                    dobry humor jak sprzed powrotu do pracy. Ostatnio odkrywam pewne przymioty
                                                    mężowskie, szkoda że tylko w weekendy, bo w tygodniu to nadaje sie raczej na
                                                    reanimację sad
                                                    Nie moge doczekać sie dlugiego weekendu... schodze na psy, żyje od weekendu do
                                                    weekendu, od świat do świąt... ale jak mój synek wybucha szczerą radością jak
                                                    wracam z pracy, a płacze jak ide umyć ręce, to serce mi na przemian rośnie oraz
                                                    krwawi.
                                                    ech, kochane, pamiętacie pierwsze dni i tygodnie z małymi, te dyskusje na forum
                                                    o kolkach i karmieniu, potem o powrocie do seksu i becikowym, potem o kaszkach i
                                                    słoiczkach, a zawsze o kupach.... Nie wiem, kiedy minęly te miesieące, ale ja
                                                    chcę jeszcze raz ale tylko z wami!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • mala_wronka Re: hallo, już poniedziałek!!! 08.04.08, 17:38
                                                    no to wroan kiedy robimy sobie następnesmile)
                                                    monika nie am się są słoiki bez jabłek, marchwi i mlekasmilewiem bo mój
                                                    jest na prawie wszystko uczulony. Możliwe też że weroni ma tą
                                                    wysypką na buzi od proszku, kurzu, nowego kocyka itp.
                                                    w końcu w domu potem napisze więcej bo teraz muszę się wziąść za
                                                    sprzątanie
                                                  • laura801 Re: hallo, już poniedziałek!!! 08.04.08, 21:31
                                                    cześć dziewczyny, żadna z was nie napisała mi jak to jest z tym karmieniem
                                                    piersią kiedy mamusia nie dostarcza optymalnym składników odżywczych do swojego
                                                    organizmu????

                                                    narazie moje dziecię butelkowe nie choruje, nie ma żadnych uczuleń, nie jest
                                                    takim aniołkiem jak butelkowe dziecię Wroan, ma swój charakterek i tylewink)))

                                                    Mysza masz sprytne dziecię, mój narazie próbuje usiąść, obniżyliśmy dziś
                                                    łóżeczko, bo boję się jego akrobacji po ostatnim upadku z łóżkawink

                                                    ja czuję, że żyję w matrixie hehe, od pójścia do pracy schudłam w udach i
                                                    biodrach po 3 cm, piersi już mają wymiar 92 cm, jeszcze 2 cm i będą jak swojewink))

                                                    mąż kazał mi napisać, że jest zachwycony moja figurą hihi

                                                    w piątek mam spotkanie z klasy podstawowej, może uda mi sie wyrwać na chwilę z
                                                    domuwink))
                                                  • szamiran81 wtorek z rana niewyspana:) 09.04.08, 08:57
                                                    Specjaliści twierdzą, że nawet niedożywiona matka jest w stanie wykarmić swoje
                                                    dziecko i pokarm nie będzie za chudy. Może w takim przypadku brakować pewnych
                                                    witamin, czy składników mineralnych.
                                                    Żadna z nas na niedożywioną nie wyglądasmile)) I dzieciaczki tak samo, więc chyba
                                                    jest oki. Co najwyżej odbija się to na naszym zdrowiu, bo dziecko wyciągnie z
                                                    nas wszystko co potrzebne mu jest, ja cały czas biorę te witaminy co w ciąży,
                                                    żelazo dzieci zmagazynowały już w brzuszku sobie na całe pół roku, chomiczki małesmile
                                                    Chleba mi nie brakuje, ale tego żółtego sera strasznie, nawet słodkości mi nie
                                                    brakuje tak bardzo. Może dlatego, że widziałam jak bardzo musiała się Lileczka
                                                    męczyć, kiedy ją tak bardzo wysypało. Jak nie mogła spać bo swędziały ją nóżki i
                                                    starała się je drapać, czasem aż do krwi. Bardzo szybko pomogła jej maść Elocom,
                                                    jednak to jest silny steryd i nie wolno na buzię stosować.
                                                    Teraz jest duża poprawa.
                                                    I u mamy poprawa bo trochę schudłasmile
                                                    Gratulacje dla naszej małej akrobatkismile
                                                    Lecę bo maruda sie nudzismile
                                                  • dikande No, w końcu jesteście:) 09.04.08, 09:59
                                                    Już myślałam, że 1500 wpis Wroan jest ostatnim wpisem na rozpakowanychwink
                                                    Kurcze, nawet mi nie piszcie o tym, że schudłyście, bo trafia mnie szlag. Moja
                                                    waga jest niestety ciągle ta sama, przeklęłam już te 68 kgsmile Do tego dobijają
                                                    mnie "motylki", tj. ramiona o obwisłej skórze. A feeeeeee....!!!! Może macie
                                                    sposób na to, by wyglądać estetyczniej w tum miejscu?smile
                                                    Młody ciągle pełza, nie chce siadać, tylko próbuje jakby raczkować. Mam
                                                    nadzieję, że wkrótce usiądzie...
                                                    Co do karmienia piersią - dziecko wyciąga wszystko z mamy, nawet gdy ona nie ma
                                                    niektórych składników odżywczych w mleku. Tak powiedziała mi lekarka, więc
                                                    lepiej brać witaminki.
                                                    Dziś pójdziemy na spacer, bo nie pada. W końcusmile Łazimy po kilka godzin
                                                    dziennie, ale specjalnie nie ma to wpływu na moją figuręsad
                                                    Nawet nie wiecie jak nienawidzę swojego ciała, nigdy nie czułam takiej złości i
                                                    nienawiści do siebie. Nigdy.
                                                    Życzę miłego i słonecznego dzionkasmile
                                                  • mala_wronka Re: No, w końcu jesteście:) 09.04.08, 17:07
                                                    dikande jesteś niesmaowita. W jednej linijce "nienawidzę siebie" w
                                                    następnej "miłego dnia"smile)ja też ostatnio za sobą nie przepadam,
                                                    może to wynik tego że strasznie rzadko ubieram się jak kobieta a non
                                                    stop jak matka, nawet malować mi się nie chce.trzeba się zabrać za
                                                    siebiesmile

                                                    mój młody nie pełza tylko kręci się w kółko, zrobił się strasznie
                                                    marudny, nawet w wózku potrafi ryczeć. Mam nadzieję że to zęby, albo
                                                    po prostu OWN, czyli ostre wku..enie niemowlęcesmilea uśpienie go w
                                                    dzień jest zadaniem prawie że niemożliwym. Oczy zamknięte, zmęczony
                                                    ogromnie a zamiast spać wyje i zgadnij tu o co mu chodzi. Każdy
                                                    miesiąc niesie nowe przyjemnoścismile teraz najfajniejsze jest plucie i
                                                    pierdzenie ustamibig_grin

                                                    co do karmienia to dziecko dostaje wszystko co mu potrzebne bo
                                                    zabiera to mamie, taka mała jemioła, a matka musi sobie jakoś radzić
                                                    i dożerać witaminki. nie wiem co jeszcze miałam napisać sklerozę
                                                    mambig_grin
                                                  • mysza.82 Re: No, w końcu jesteście:) 09.04.08, 21:49
                                                    a ja jestem dzisiaj zmeczona i wkurzona, bo pogoda durna, a ja mam burdel
                                                    dookola i nie chce mi sie sprzatac, a nawet jak troche sprzatne, to zaraz jest
                                                    to samosad w ogole z niczym ostatnio nie wyrabiam i nie potrafie sie lepiej
                                                    zorganizowacsad dikande probuje mi wmowic, ze ona ma wiekszy balagan, ale jej nie
                                                    wierzcie, bo to fizycznie niemozliwe - ja mam wiekszy metraz do robienia bajzlu
                                                    ergo bajzel wiekszy. no i wiecej nie napisze, bo mala sie obudzila, a tatus
                                                    sobie dzisiaj gra i piwo pije. co za zycie.
                                                  • mon-ika33 Re: No, w końcu jesteście:) 09.04.08, 22:22
                                                    Mysza u nas pogoda była super, szkoda, że cały dzień w pracy
                                                    siedziałamsad
                                                    Mam te same problemy co poniektóre Wy, czyli:
                                                    1. wieczny bajzel na kółkach
                                                    2. ciało niefajne (jeszcze 4kg nadwagi o brzuchu nie wspominając)
                                                    3. jak nie idę do pracy to się nie maluję, przez cały dzień nie mogę
                                                    na siebie patrzeć, ale wieczorem jestem przeszczęśliwa, bo nie muszę
                                                    tego świństwa zmywać i mam 2 min. do przoduwink
                                                    4. nie wiem kiedy mi te miesiące z Weroni zleciały i już tęsknię za
                                                    takim maluszkiem - rozwrzeszczanym potworkiem, który uciszał się
                                                    tylko przy cycu. Przypominam sobie czasami jak się uśmiechała jak
                                                    zasypiała i normalnie aż mi gardło zaciska. A co to dopiero będzie
                                                    za kilka lat???
                                                    A tak w ogóle to ogólnie jestem całkiem zadowolona z życia, tylko w
                                                    szczegółach mi nie wychodzi, a i pomarudzić lubięwink
                                                  • wroan Re: No, w końcu jesteście:) 09.04.08, 22:25
                                                    A wiecie, co sie okazało? Szczyt głupoty pobiłam. Od pewnego czasu zauważyłam że
                                                    tyję, myślałam że od nieregularnego żarcia. A właściwie to nie czułam jakbym
                                                    obrastała tłuszczem tylko jakby mnie napompowało, znacie to z ciązy. No i to
                                                    wieczne zmęczenie, depresja wręcz, myslałam że trudności w dostosowaniu. A od 4
                                                    dni połowa ciała + kręgosłup nawala minie tak że przez pierwsze kilka godzin
                                                    chodze dosłownie zgieta. No ale przecież dziecko, ciąza itp. Coś mnie tknęło i
                                                    poszłam do swojego endokrynologa, boa mam przewlekła chorobę tarczycy. I wiecie
                                                    co? Sama się doprowadziłam do tego stanu bo odstawiłam leki po porodzie bo mi
                                                    sie skończyły, nie było czasu itp.Pani od razu mnie spytała czy bola mni stawy,
                                                    czy wydaje mi sie że utyłam, czy mam depresję... Dziewczyny, nie zapominajcie o
                                                    sobie, błagam. Teraz piguły i kilka tygodni czekania na poprawę. I schudnięcie.
                                                    I żeby przestały boleć stawy.
                                                    No nic, może do naszego długiego weekendu jakoś przeżyję.
                                                    Ściskam
                                                  • mon-ika33 Re: No, w końcu jesteście:) 09.04.08, 22:44
                                                    Jesssu Wroan, jak tak czytałam to normalnie myślałam, że ty w ciąży
                                                    jesteś i tak sobie spokojenie o tym stukaszsmile))))
                                                    Dobrze, że Cię w końcu tknęło i zajełaś się sobą, żeby jak
                                                    najszybciej ci już lepiej było!!!
                                                  • mala_wronka Re: No, w końcu jesteście:) 10.04.08, 10:39
                                                    ja od urodzenia Farfocla idę do okulisty i ciągle mi nie po drodze.
                                                    A od trzech tygodni idę skontrolować spirale i też nie mogę dojść,
                                                    obym tylko nie zaszłasmile wroan masz rację ciężko pamiętać o sobie
                                                    kiedy taki mały człowieczek pojawia się na świeciesmilezdrówka babo

                                                    a bałagan i tak mam ja największy. Spróbujcie mieszkać ze sportowcem
                                                    i dzieckiem w jednym pokoju. Nawet jak posprzątam to wygląda jakby
                                                    syf był, ale ja mało pedantyczna jestem więc się nie przejumje.

                                                    aaaaa warszawianki więcej do wawy nie jadęsmilebo u teściów jest cyrk
                                                    na kółkach i to nie na moje nerwy. Teściowie wrócili z wygania do
                                                    konstacina i w tej chwili na dwóch pokojach mieszkają oni, brat
                                                    nieślubnego z ciężarną dziewczyną i jej 5 letnią córką. A jeden
                                                    pokój przechodni!!Pierwszy raz cieszę się że jestem w domu i mam
                                                    pokój tylko dla siebie, hura!smileno bo kurczę spróbujcie spać na
                                                    pojedynczym łóżku z facetem 190cm 85kg! i karmić dziecko siedząc na
                                                    podłodze. Oczywiście według teściowej przesadzam, achhh brak słów

                                                    a miałam nie marudzićsmile
                                                  • fetraska Melduję się:) 20.06.08, 12:45

                                                    Witam po dłuższej nieobecności, ale ostatnio cierpie na hroniczny
                                                    brak czasu.
                                                    Wogóle słowo BRAK ostatnio towarzyszy mi ciągle, otóż
                                                    - zęby u Filipa - brak
                                                    - przespane noce -brak
                                                    - kolejnego okresu po ciąży - braksad((
                                                    - ciąży-braksmile)))(to jedyny brak z którego się cieszę, ale robiąc
                                                    test przezyłam chwile grozy- na szczęście wynik jest jednoznaczny)
                                                    - czasu na pójście do gina- brak
                                                    - a w związku z tym seksu na razie też będzie BRAKsad(
                                                    - czasu na zaliczenie jazd i zrobienie prawka - brak- ale za punkt
                                                    honoru postawiłam sobie że zrobie je do końca czerwcasmile

                                                    Dziewczyny, czy zlot u Wroan musi być w weekend czy moze byc na
                                                    tygodniu, bo tyle mam na lipiec zaplanowanego, że weekendu mi
                                                    zabrakło.
                                                    No i oczywiście witam marnotrawne forumowiczki, Laura może
                                                    znajdziesz chwilke żeby skrobnąć coś więcej niż to jednio zdanie?smile
                                                  • mala_wronka Re: Melduję się:) 20.06.08, 14:19
                                                    hej fetrasiu! fajnie że się znowu pojawiasz, a choroby u weroniki ]też brak?smile]

                                                    szamiran czy lili gryzła cię specjalnie? i czy już przestała? bo ja mam od
                                                    wczoraj koszmar i chyba przestane lubić karmienie.
                                                  • fetraska Re: Melduję się:) 20.06.08, 15:26
                                                    fetraska napisała:

                                                    >
                                                    > Witam po dłuższej nieobecności, ale ostatnio cierpie na hroniczny
                                                    > brak czasu.
                                                    > Wogóle słowo BRAK ostatnio towarzyszy mi ciągle, otóż
                                                    > - zęby u Filipa - brak
                                                    > - przespane noce -brak
                                                    > - kolejnego okresu po ciąży - braksad((
                                                    > - ciąży-braksmile)))(to jedyny brak z którego się cieszę, ale robiąc
                                                    > test przezyłam chwile grozy- na szczęście wynik jest jednoznaczny)
                                                    > - czasu na pójście do gina- brak
                                                    > - a w związku z tym seksu na razie też będzie BRAKsad(
                                                    > - czasu na zaliczenie jazd i zrobienie prawka - brak- ale za punkt
                                                    > honoru postawiłam sobie że zrobie je do końca czerwcasmile
                                                    >
                                                    > Dziewczyny, czy zlot u Wroan musi być w weekend czy moze byc na
                                                    > tygodniu, bo tyle mam na lipiec zaplanowanego, że weekendu mi
                                                    > zabrakło.
                                                    > No i oczywiście witam marnotrawne forumowiczki, Laura może
                                                    > znajdziesz chwilke żeby skrobnąć coś więcej niż to jednio zdanie?smile

                                                    Ale się beznadziejnie wkleiłamsmile więc jeszcze raz wstawiam swoje
                                                    wypociny mam nadzieję ze tym razem we właściwe miejscesmile
    • tyssia help;) ten atek robi kariere hehee 09.04.08, 22:11
      • wroan Re: help;) ten atek robi kariere hehee 10.04.08, 16:19
        Tsssiu droga, zapewniamy cie że nie dla kariery stukamy w klawisze od sierpnia,
        ale jako grupa wsparcia.

        I za darmo!
        Monika, nie uwierzysz, ale wcale bym sie nie zmartwiła gdybym zaszła w ciąze. Za
        rok poróbuje. Tylko dlatego na razie nie, bo a/ tarczyca, b/ praca - byłoby mi
        głupio.
        Lasecki, zapraszam na otwarta przeze mnie moja stronę branzową
        www.bazafilmowa.pl Podobno robi karierę, 8000 wejśc przez dwa dni, nie wiem skąd
        tyle osób wtej branży smile))))))
        • fetraska Jak ja sie za Wami stęskniłam... 10.04.08, 18:12
          Jestem na nowym mieszkanku, w końcu załozyli mi internet.
          Zalatana jestem jak cholerasmile
          W pracy urwanie głowy a w domu dopiero wczoraj skończyłam skrecać
          meble, ale jest super...wszystkie chętne zapraszam w odwiedziny
          tylko skąd ja wolnego czasu znajdę?
          Mój majowy weekend może zacząć się od 2 maja więc jak ustalamy juz
          coś??
          dziewczyny ja mam dziecko , które jest mega leniem i jak czytam o
          waszych niemal chodzących maluchach to łapie doła bo mój nawet nie
          chce się przewracać na brzuch czy na plecy- no może czasami z
          drugiej strony jak ma to robić skoro mnóstwo czasu spedza u Babci na
          kolanach WRRRRRR
          Wroan gdzie ty dokądnie mieszkasz ? może umowimy się na jakiś
          popołudniowy spacer??
          Pedia
          • wroan Re: Jak ja sie za Wami stęskniłam... 10.04.08, 21:34
            Hurra! Witamy... Może niedziela, Fetrasiu? Kojarzysz kładkę przy Chełmskiej? Ja
            mieszkam przy Czerniakowskiej, tam gdzie te wysokie bloki, ale nie w tych, tylko
            w drugim rzędzie, takie małe
            • mon-ika33 Re: Jak ja sie za Wami stęskniłam... 10.04.08, 21:40
              Wroan, weszłam na stronkę, obejrzałam Twój magazyn (sporo w nim
              Twoich artykułów!), szukałam Cię w galerii zdjęć i nie wiem czy
              znalazłam - pani z kieliszkiem w ręce na noworocznym spotkaniu
              filmowców?
              • wroan Re: Jak ja sie za Wami stęskniłam... 11.04.08, 09:42
                UAahahahahaha.... chyba jednak nie, ale sprawdze te galerię, choc ten kieliszek
                to dobry trop smile))))

                Nieźle sie z rana ubawiłam :0
                wiecie co, ja dzisoaj sie pierwszy raz dobrze czuje od tygodnia, i po prostu
                inne życie. Może jakoś to będzie. A poza tym mam dziś urlop i lece z małym na
                Mariensztat
                uwaga w kwesti WYJAZDU. Myslę ze 2-4 maja to dobre daty. Zdąże w poprzedzający
                weekend sprzątnąć chałupę i przewietzryć. tylko pamiętajcie, dom jest po zimie,
                ja go będę kilka dni wietrzyła, ale musi być ciepło. Wiem co mówię, nie żebym
                stwarzała problem, ale nasze maleństwa nie są przyzwyczajone do chłodu, no chyba
                że Wronki z tego bieguna zimna. Proszę wysyłajcie chętne (stałe i ujawnione
                oczywiście) forumowiczki maile na adres wroan@gazeta.pl
                • wroan Re: Jak ja sie za Wami stęskniłam... 11.04.08, 09:45
                  Monika ty masz jednak łeb, to faktycznie ja, nawet nie wiedziałam że to zdjęcie
                  jest, galerie tworzono w czasie mojego urlopu... to faktycznie ja z
                  organizatorami (jestem jednym z nich) pewnego festiwalu, super że mnie nakryłaś.
                  • mala_wronka jeżeli chodzi o poruszanie się 11.04.08, 17:58
                    to moje szczęście przemieszcza się techniką pływacką tzw. "na
                    pałę"smile czyli jak się da kopie nogami, macha rękoma byle by tylko
                    dostać się do upragnionego przedmiotu, kręci się w kółko i turla,
                    ale raczkowania to wogóle nie przypominasmilechyba mu za ciężko tyłek
                    podnieść, bo jeść to moje dziecko kocha nad życie. na widok miseczki
                    i łyżeczki uśmiecha się najmocniejbig_grin

                    fetrasia moja teściowa też cały czas by nosiła farfocla, a jak
                    ostatnio poprosiłam żeby się z nim na kocu pobawiła to po jakiś
                    czasie stojąc w drugim pokoju usłyszałam ; "wiem kochany że
                    chciałbyś do babci na rączki, ale mama KAZAŁA ci leżeć i babcia nie
                    może cię wziąść" wrrrrrr jasne miał tak do wieczora leżeć

                    Dzieć właśnie znudzony tym że ja pisze a on nie może zwymiotował mi
                    na spodniesmile
                    • mala_wronka aaa wroan ja też cię zauważyłam 11.04.08, 17:59
                      na tym zdjęciu tylko kieliszka niewypatrzyłamtongue_out widać moni czegoś
                      brak
                    • mala_wronka Re: jeżeli chodzi o poruszanie się 11.04.08, 18:03
                      dzagaa co sie nie chwalisz ze zdjecia dodałaś?boska jest nati na
                      spacerzesmilejak mały budda, albo mała buddycatongue_out
                      • dzagaa20 Re: jeżeli chodzi o poruszanie się 11.04.08, 18:48
                        nie miałam czasu pochwalić się smile ale wiedziałam, że Ty obowiązkowo codziennie
                        lookasz czy nowe foty są i sama zobaczysz i się nie zawiodłam! smile
                        ostatnio mniej piszę, bo ostro wzielam sie za pisanie pracy dyplomowej, ciezko
                        jest ale jakos powoli idzie dopiero pierwszy rozdzial...
                        Kurcze znalazłam chwile na pisanie to sie musiala paskuda obudzić... ech smile
                        buziaki kiss
                        • mala_wronka Re: jeżeli chodzi o poruszanie się 11.04.08, 20:18
                          też dodałam zdjęcia
                          • wroan Re: jeżeli chodzi o poruszanie się 12.04.08, 21:44
                            Moje dziecko też nie pelza tylko sie przewala smile potrafi zasnąc w poprzek łóżka
                            na boku z nózką włożona między szczebelki smile

                            ale fajnie, od 6go miesiąca nowe słoiczki wchodzą, super, młody je wszystko,
                            wiec bedzie zachwycony...
                            • mala_wronka niedziela 13.04.08, 21:41
                              bardzo brzydki dzień i nie tylko pogodowo, ale tak ogólnie tendencja
                              spadkowasadno teraz wieczorem troszkę lepiej.

                              tak sobie dzisiaj pomyślałam, że na naszych wszystkich dzieciach
                              najlepiej widać że każe dziecko rozwija się w swoim tempie i każde
                              jest innesmiledobrze, że nie porównujemy i nie wiem jak wy, ale ja
                              cieszę się sukcesami waszych pociach co najmniej tak samo jak
                              swojegosmile

                              wroanko czy ty jutro się na galę Orłów wybierasz?
                              • mysza.82 Re: niedziela 14.04.08, 10:19
                                widze, ze farfocel przeglad prasy tak jak sofik uwielbiawink

                                u nas pogoda rowniez do pupy najwyzej, a ja sie malo odzywam, bo mala znowu
                                chora i obydwie mamy humor do niczegouncertain chyba pojdziemy sie razem wykapac, moze
                                cos sie poprawi..
                                • szamiran81 I po weekendzie 14.04.08, 12:12
                                  Te weekendy to stanowczy zbyt szybko się kończąsmile
                                  Wczoraj przeżyłam szok, dostałam swój pierwszy okres, a myślałam, że dostanę
                                  dopiero jak przestanę karmićsad
                                  Ja też Wronka cieszę się jak czytam o tym jak z dnia na dzień Wasze maleństwa
                                  się rozwijają i robią coraz to nowe rzeczy, tym bardziej, że za chwilę obserwuję
                                  to u mojego szkraba. Uwielbiam oglądać zdjęciasmile Każdy maluch ma swoje tempo, ja
                                  czekam i cieszę się z każdego małego postępu u mojego leniuszkasmile)
                                  Nie macie pojęcia jak Lileczka się ucieszyła jak zobaczyła na ścianach w swoim
                                  pokoiku ukochanego kaczuszkismile)) Lubi sobie tam siedziećsmile))
                                  Fetraska daj znać jak Filipek przeżył przeprowadzke
                                  • dikande ano...:) 14.04.08, 21:46
                                    I po weekendziesmile Cześć laskismile))
                                    Mieliśmy w niedzielę chrzest Rafała. Masakra była totalna, bo pięć chrztów i
                                    ksiądz niedosłyszący, bo przechrzcił nam syna na Pawła Rafała, a on tylko
                                    Rafałwink Co ciekawe, jeszcze w szpitalu tuż po urodzeniu mieliśmy dylemat, czy
                                    synowi dać Paweł czy Rafałtongue_outPPP
                                    Młody dzielnie to zniósł,nie płakał, większość mszy gaworzyłsmile Na początku byłam
                                    bardzo zestresowana, później w całym tym zamieszaniu nerwy puściły i zawiedziona
                                    byłam brakiem jakichkolwiek wrażeń...
                                    Potem obiadek poza domem, też było okismile

                                    Coś kater mnie bierze i kiepsko się czuję dziś.
                                    Fotki rzucę, jak tylko znajdę siły. Nie mieliśmy profesjonalnego fotografa, ale
                                    nasz aparat i kamerę więc jakaś pamiątka jestsmile

                                    No, kończę bo padam na ... smile No..smile

                                    Pozdrawiamsmile
                                    • mala_wronka to chyba wiosna 14.04.08, 22:19
                                      sprawia, że wszystkie jak widać marudzimy i zmęczone jesteśmy. Ja
                                      zaczynam podejrzewać siebie o : depresję, drugą ciąże(ale nowość
                                      cosmile), ADHD w wersji dla dorosłych. Źle mi z sobą, całe szczęście,
                                      że Filip jest takim radosnym dzieckiem, chociaż troszkę mi poprawia
                                      humor. dzisiaj byliśmy na długim spacerku w lesie i na stacji
                                      kolejki dzieć nie spał tylko się cały czas rozglądał. nowe zdjęcia
                                      proszę sobie zobaczyćsmile

                                      ehhhh wiecie czego mi trzeba? plaży, słońca i ciepłego piaskusmile
                                      • wroan Re: to chyba wiosna 14.04.08, 23:02
                                        A wiec nie byłam na orłach, bo po pierwssze nie miałam zaproszenia, ale
                                        oczywiście mogłam je mieć tudzież press akredytację, ale szczerze mówiąc jak
                                        już pracuje, to wieczorem nie chce mi się nigdzie wychodzić, szkoda mi zostawiać
                                        moje malenstwo. Naprawde. Nawet na filmy ide na pokazy specjalne lub prasowe w
                                        ciągu dnia.
                                        Laski, nie wiem czy macie to samo wrazenie, ale odkąd ja się pzresiadłam z małym
                                        na lekką spacerówke, to jest inne życie; wszzędzie jeżdże po całej Warszawie,
                                        jeszcze ciepło jest na dodatek, zero obciązenia, po prostu inne życie.
                                        • dikande Re: to chyba wiosna 15.04.08, 09:43
                                          My jeszcze jeździmy gondolą... Młody nie siedzi i nie odczuwam jeszcze tej
                                          lekkościwink)))
                                          Dziś znów piękna pogoda...smile
                                          • mysza.82 Re: to chyba wiosna 15.04.08, 10:16
                                            no to zazdroszcze pogody. a juz mialam pisac, ze to zmeczenie i dolki, to skutek
                                            przedluzajacej sie zimo-wiosno-nie-wiadomo-councertain
                                            mala mi jeczy kolo nogi, chyba czas na drzemke, wiec nie popisze wiecej, za duzo
                                            czasu zajelo mi wrzucanie nowych fotek..
                                            milego dnia dziewczyny!
                                            • szamiran81 Re: to chyba wiosna 15.04.08, 11:31
                                              My też jeszcze gondolą jeździmy. |A Lili już nie bardzo chce za
                                              dlugo w niej leżec, także pogoda piękna, ale spacerki nie mogą trwac
                                              zbyt długo, bo potem robi tą swoją niezadowoloną minę, dupka idzie
                                              do góry i koniec leżeniasmile mama na rączki bierzsmile
                                              idę zdjęcia pooglądac
                                              • miecka29 Re: to chyba wiosna 15.04.08, 15:15
                                                u mnie tez juz wiosennie, a nawet powiedzialabym letnio, dzisiaj tak
                                                troche chlodniej ale wczoraj i w niedziele, normalnie klapki i
                                                plazowkasmile) moj Max tez juz jezdzi w spacerowce, w sumie siedzi juz
                                                calkiem ladnie, ale do gondoli i tak sie juz od 2 miesiecy nie
                                                miesci, wiec nie mecze mojego smoka, wczoraj ogladalam dla nieg
                                                piekne buciki ale niestety jego oblesnie grubiutkie nuzki nie wejda
                                                w przepiekne obowiesmile) wogole mam klopot z ciuchami dla niego bo sa
                                                na niego ciasne, kupuje mu rozmiar 80 bo z 74 niestety juz mi
                                                wyrosl, spodenki z gumka w pasie albo zapinane w pasie odpadaja bo
                                                sie chlop nie miesci, i nie moge go ubierac w takie rzeczy w ktore
                                                bym chciala!!! moja kolezanka mowi ze malutkim dzidziusiem to ja sie
                                                nie nacieszylam, fotelik tez kupilismy nowy, bo niestety stary byl
                                                za ciasny i malutki nie chcial w nim juz jezdzic, jest troche
                                                zachodu z takim klockiem no i cyckiem go karmic to prawdziwy wyczyn,
                                                rece mi tak cierpna od trzymania go ze mam ochote go puscicsmile) ale
                                                niestety oczko dalej ma chore, zrobilismy mu wymaz i ma jakies
                                                bakterie, niby dostal krople antybiotykowe ale nie pomagaja, nie mam
                                                juz sily z tym okiem, i zeby, dramat, wyszly mu dwa na dole i ida
                                                dwa na raz na gorze, wczoraj az biedaczek mial pokrwawione
                                                przescieradelko, tak mi go strasznie szkoda, widac jak cierpi,
                                                lekarka kazala mu dawac czopki przeciwbolowe, bo wszelakie masci na
                                                dziasla juz poprostu nie pomagaja, na domiar zlego corka mi sie
                                                rozchorowala i kzali mi ja dzisiaj zabrac wczesniej z hortu, a moj
                                                slubny od swiat ma klopoty z chodzeniem, ma jakis powazny stan
                                                zapalny kregoslupa ze nie moze chodzic a wczoraj zaczela go jeszcze
                                                bolec lewa reka, tez cierpi, kregoslup go boli po nocach nie spi,
                                                szkoda mi go, niby duzy chlop juz jest ale biedniutki.......takze
                                                dziewczyny u mnie praktycznie lato a ja mam w domu szpital, a ja
                                                robie za stomatologa, pediatre i ortopede, troche ciezko......
                                                • mysza.82 Re: to chyba wiosna 15.04.08, 20:37
                                                  miecka, wspolczuje. ale Ty dzielna kobieta jestes, dasz radewink
                                                  u mnie sofik niby nie chory, a jednak na antybiotykach i to jeszcze przez
                                                  nastepny miesiacuncertain ale nic to, grunt, ze usg nerek wyszlo w porzadku. jeszcze
                                                  jeden test za 2 tygodnie i bede mogla spac spokojnie.
                                                  i cos mi sie zdaje, ze okres mi sie zbliza, buuuuu...sad
                                                  • mon-ika33 Re: to chyba wiosna 15.04.08, 22:16
                                                    Ja właśnie się przesilam wiosennie i na tą okoliczność mocno
                                                    zmierzła jestemsad
                                                    Miecka no nieźle masz - siła złego na jednego - wszystko na raz. Ale
                                                    jak się w końcu to przewali, to będziesz miała eldoradosmile))
                                                    Ależ te Wasze dzieci pięknie siedzą tzn. widziałam Natalkę i Sofika,
                                                    Sofik na dokładkę jeszcze nóżęta ma wdzięcznie powyginanesmileNo
                                                    naprawdę Weroniczek z tymi swoimi turlaniami mocno monotematyczny
                                                    jest w porównaniu. A Farfocel przesłodki jak tak kombinuje co by tu
                                                    przeskrobać...
                                                    No i nie spotkam się z Wami niestety drogie koleżanki w weekend
                                                    majowysad(( Strasznie mi szkoda, bo już się nastawiłam.
                                                  • miecka29 Re: to chyba wiosna 15.04.08, 22:20
                                                    dziewczyny, jestem zalamana, mojego meza zostawili dzis w szpitalu,
                                                    pojechal zrobic przeswietlenie a oni mu kazali zostac bo nie moga
                                                    sie wyznac co mu jest, zrobili mu tomografie, KTG, a jutro maja mu
                                                    pobrac plyn rdzeniowo-kregowy, mial klopoty z chodzeniem, a ostatnio
                                                    zaczela go bolec lewa reka, kregoslup tez go bolal, nie spal po
                                                    nocach i bral tabletki przeciwbolowe, boje sie jak cholera.......na
                                                    szczescie corka zdrowa, ona tak zawsze chorowala, pare godzin i po
                                                    sprawie.......modle sie zeby to nie bylo nic powaznego
                                                  • miecka29 Re: to chyba wiosna 15.04.08, 22:58
                                                    .....ja to dziewczyny potrafie sie dobic sama, wlasnie poczytalam ze
                                                    to sa objawy stwardnienia rozsianego, to teraz musze sie modlic zeby
                                                    to nie bylo to.....przynajmniej prosba do Boga bardziej konkretnasad
                                                  • wroan Re: to chyba wiosna 15.04.08, 23:03
                                                    Miecka, no błagam cię, nie oglądaj się na najgorsze!!! Mnie też wszytsko bolało
                                                    i sztywniało i okazało sie ze tarczyca, błagam cie. Biedne to twoje dziecko w
                                                    tymi krwawiącymi dziąsłami, kurcze, z nim to wszystko szybciej, pzreciez on
                                                    najmłodszy, a taki wielki i rozwinięty. Trzymaj się dziewczyno, masz nas, pamiętaj
    • miecka29 Re: rozpakowane 15.04.08, 23:25
      ja tez dodalam pare fotek, tak ajkos musze sobie czyms czas
      wypelnic......www.bobasy.pl/miecka29

      ....a ja tak nie lubie zasypiac bez mojego slubnegosad(
      • fetraska Miecka- Trzymay kciuki 16.04.08, 05:55
        Miecka- trzymam kciuki zeby wszysto było w porządku!!!!

        Zaniedbuję Was dziewczyny strasznie-ale mam problemy z kompem-chodzi
        jak żółw i zanim mi sie strony pootwieraja to dostaje białej
        goraczki.

        Filip przeprowadzkę zniósł tak sobie- bywały noce, że budził się z
        15 razyo a ja miałam na 7 do pracy( więc wstać muszę około 5:30)

        Teraz juz się przyzwyczaił i budzi się jakieś 2 razy- co dla mnie
        jest wielkim sukcesemsmile)

        Nie karmię go juz piersią po tygodniu pracy pokarm mi zaniknąłsad(

        I dostał paskudnego uczulenia na łokciach- prawdopodobnie od płynu
        do płukania - Babcia kupiła Cocollino, a ja nie zwróciłam uwagi co
        ona tam wlewa do prania- smaruję mu teraz maścią i w pzrzeciągu paru
        dni ma zniknąćsmile

        Cieszę się że wróciłam do pracy- chociaz momentami bywa naprawde
        ciężko

        Już nie moge się doczekac majowego weekendu- i mam nadzieję że
        pogoda nie spłata nam figlasmile
        • dikande Re: Miecka- Trzymay kciuki 16.04.08, 09:22
          Miecka - trzymam kciuki, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze!!!!!
          Znów mam po jajach uczulenie i szczypią mnie oczy, swędzą, woda z nosa leci,
          eh... No ale trzeba przeżyć.
          Zawalona jestem praniem i garami do mycia. Nic mi się nie chce i tak właśnie u
          mnie wyglądają porządki wiosenne. Tryskam energią jak cholera...!!!!
          Młody dziś pierwszy raz ugryzł mi cyca, a ma dopiero jednego zębasmile Nie chcę
          wiedzieć, co będzie jak zębów przybędziesmile
          Mam wrażenie, jakbym miała mniej pokarmu. Karmię młodego zupkami, deserkami,
          kaszkami, cyc jest tylko wieczorami i popołudniu.
          Co zrobić gdy młody ma zatwardzenie? Bo chyba ma, wczoraj zrobił może ze 3
          bobki, twarde i czarne jak kamyki. Podaję mu jabłko, śliwki suszone... No ale
          efektów nie widzę...
          Idę naszykować mu papusmile
          Miłego dnia!!
          Rafcio
          • mala_wronka Re: Miecka- Trzymay kciuki 16.04.08, 16:04
            miecka trzymaj się babo, cycki do góry i nie myśl o najgorszym.
            Pamiętaj że po każdej burzy zawsze kiedyś wychodzi słońce!!!

            fetraska godziny twoich wpisów mnie przerażająsmile

            mysza a co sofik ma coś nie tak z układem moczowym?bo chyba
            przegapiłam. Ja dzisiaj próbowałam pobrać siuski od Farfocla i nie
            będe się wypowiadać co mi wyszło, jutro spróbuje znowu. Sofik jest
            niesamowita w tym jak szybko się rozwija. Oglądając zdjęcia
            zastanawiałam się co ty masz tak ciepło w domu, że dziecię tylko w
            body, ale potem pomyślałam że nieziemsko ciężko musibyć ubrać to
            towje sreberko, a jak tak fika to i tak nie zmarzniesmileświetne masz
            to siedzonko do wanny, sprawdza się?bo też się nad takim zastanawiam.

            wroan powiedziałam teściowej że na pewno nie pojadę z nią do
            Nałęczowa na długi weeken więc pogoda musi byćsmile

            monika dodałabyś jakieś zdjęcia twojej ślicznotki(wcale nie
            zdradzamy sofika, myszasmile)

            dikande podawaj Rafikowi po jedzeniu cyca do picia, albo picie w
            butli i sprawdzaj, żeby w zupkach nie było ryżu z marchewką bo to
            połaczenie strasznie zapycha więc nie można za często. A co do
            ilości pokarmu to mi się wydaje że po prostu cycki ci się na rano,
            wieczór i noc przestawią na pewno nie będzie małosmile

            aaaaa właśnie napiszcie babki co i ile dajecie dzieciom w ciągu dnia
            bo ja już wariuje.

            laura a ty gdzie?
            • mala_wronka Re: Miecka- Trzymay kciuki 16.04.08, 16:07
              miecka obejrzałam zdjęcia Maks wygląda jak 8-9m dziecki! Strasznie
              się wyciągnął i wcale już nie jest taki pulchniutki. No a mam co za
              super fryzura!
              • miecka29 Re: Miecka- Trzymay kciuki 16.04.08, 17:52
                dziewczyny, balam dzis w szpitalu u mezy i wychodzi na to ze nic mu
                nie bedzie, przebadali go na dziesiata strone, w plynie rdzeniowam
                tez nic nie wyszlo, a neurolog jakis wazny profesor, stwierdzil ze
                to tylko zapalenie zakonczen nerwowych i trzeba przeczekac, ale go
                jeszcze zostawili, czemu? nie wiem......

                o jakiej fryzurze mowisz wronka?, bo ja tam nie mam zadnej
                zajefajnejsmile))

                moj Max rzeczywiscie duzy i wszyscy mowia ze go wyciagnelo na buzce,
                to nawet nie sa takie bardzo aktualne zdjecia bo z przed 3 tygodni,
                ale do ojca sie robi okrutnie podobny, ladnie juz siedzi, i cudownie
                gaworzy, ja sie ciagle ociagam z podawaniem mu jakiegokolwiek
                jedzenia poza cyckiem, bo nie wiem za bardzo jak sie do tego zabrac,
                tak mi jest wygodnie podawac mu cycka, iwec jak sobie nie zapomne to
                daje mu marchewke, albo jakies inne warzywka tak co drugi dzien,
                dzis podalam mu po raz pierwszy troche soczku marchewkowego w
                butelce, ale byla zabawa, gryzl ta butelke, troche popil, ale co mu
                nie pasowalo, wiec dalam mu lyzeczka, napil sie pare lykow i do
                cycka.......a moj ma juz dwa zeby, pierwszy mu wyszedl dokladnie
                21.03, bardzo wczesnie, i wiem jaki to bol jak zaczyna podgryzac
                cycka, pocieszenie jest taki ze moj teraz juz mniej gryzie, tak
                jakby sie zorientowal ze jak nie przestanie to zamnkniemy kranik i
                sam sobie zaszkodzi, dziewczyny, musze mu zaczac dawac jakies
                zarelko poza cyckie, co mi poradzicie zeby go nie zatkalo, narazie
                jadl marchewke, jablko z bananem, a samym jablkiem to mi tak plul ze
                musialam sie pielucha zaslaniac, a picie? co mu dawac, i jak? moze
                lyzeczka, matko ale ja jestem leniwa, nie moglby tak na samym cycku
                jeszcze z pol roku?smile
                • laura801 Re: Miecka- Trzymay kciuki 16.04.08, 19:28
                  a ja droga Wronko pracowałam 9 dni z rzędu, a dziś mam wolne, nawet spałam w
                  dzień z Olafem 3 godziny, cudniesmile)) próbowałam ogarnąć tego matrixa w domu, ale
                  nie dałam rady, skończyło się na praniu i pozmywaniu naczyń, no obiad jeszcze
                  ugotowałamsmile))

                  na weekend majowy nie pojadę z wami, bo będę się wtedy przeprowadzać do nowego
                  mieszkankasmile)) w przyszły wtorek już podpisujemy akt notarialny u notariuszasmile)

                  byłam na spotkaniu klasowym z podstawówki, było supersmile))

                  acha 26 kwietnia mam urodziny i mąż mi sprezentował lot spadochronemsmile)) miałam
                  lecieć rok temu, ale w ciąży byłam ztego co sobie przypominamwink))

                  a poza tym dużo pracy i dużo Olafa, co za dziećsmile)))
                  • mala_wronka Re: Miecka- Trzymay kciuki 16.04.08, 20:05
                    miecka bardzo mi się twoja grzywka podoba od dawna o takiej marze a
                    fryzjerzy z uporem maniaka mi robia postrzepiona bo tak będzie
                    lepiej. Co do jedzenia Maksa to z hippa jest fajna dynia z
                    ziemniakiem, raczej nie powinno zapchać , mój jabłka nie je za to
                    się bananami i śliwką zajada. musisz pójść do sklepu i sobie
                    pooglądać teraz tyle tych słoików, że żyć nie umieraćsmilejak dziecko
                    alergii nie ma oczywiście.

                    laurontko kochane strasznie ci tej pracy współuczje(tzn że tak dużo
                    jej) a mieszkania ZAZDROSZCZE!! gratuluje. Prezentu urodzinowego
                    trochę też, ale nie wiem czy bym skoczyła. Swoją drogą ten twój
                    Paweł to ma pomysłysmile

                    kurcze czy wszystkie się przeprowadzają do własnych domów tylko ja
                    jak ten lud wędrowny?!
                    • szamiran81 Re: Miecka- Trzymay kciuki 16.04.08, 21:27
                      Cieszę się Miecka, że mężowi nic poważnego nie masmile
                      Max to faktycznie wygląda na 9 miesięczne dzieckosmile A Sofik to
                      prawidziwa gimnastyczka.
                      Wronka nic sie nie martw w końcu i Ty się osiedlisz gdzieś na stałe,
                      a w końcu to najważniejsze chyba z kim, a nie gdziewink
                      Swoją drogą to się podziwiam Ciebie i Farfocla jak sobie radzicie z
                      tymi podróżami. On to chyba taki mały cfaniaczekwink
                      Ja to jeszcze nie wiem co z długim weekendem, choc bardzo bym
                      chciała.
                      Ja złożyłam papiery i idę na wychowaczy do końca roku, potem się
                      zobaczy co dalej. Ponoc ma się zmienic u nas prezes moze się
                      sytuacja do tego czasu wyklaruje. Dobra kończę bo idę na kolację, no
                      i jeszcze tapetowanie dzisiaj nas czeka. Kiedy ten remont sie
                      skończysad
                      • dikande Re: Miecka- Trzymay kciuki 17.04.08, 09:46
                        Dziś pada i pada... Nawet wychodzić mi się nie chce, a zaraz wypiję mocną kawkęsmile
                        Również zazdroszczę dziewczynom nowych mieszkań, my mieszkamy na swoim ze cztery
                        lata ale po urodzeniu młodego zrobiło się ciasno... Szukamy więc czegoś nowego.

                        Nic nie mówcie o szybkim rozwoju dziecismile Mój szykuje się do raczkowania ale nie
                        siada jeszczesmile A przerzuciłabym nas już na spacerówkę. W gondoli wygina się,
                        robi mostki i generalnie jest masakra.

                        Mnie wronka też zawsze strzępią grzywkę, choć chcę mieć równą. Podejrzewam, że
                        tylko dobry fryzjer potrafi zrobić "normalną" grzywkę, bo ze strzępami nie widać
                        niedociągnięćwink

                        Idę kawkę robić i jakieś papu dla młodego, obiecuję że jeszcze dziś postaram się
                        dodać fotki na bobasach.

                        Miłego dniasmile
                        • mysza.82 Re: Miecka- Trzymay kciuki 17.04.08, 10:10
                          no kurcze, dzien prania mam i czasu na pisanie niet, a wypadaloby, bo tyle
                          zaleglosciuncertain

                          miecka, nie ma tego zlegowink maz wyjdzie calo, nie martw sie. ja kiedys
                          przechodzilam zapalenie nerwow miedzyzebrowych i tez umieralam, a fachowcy w
                          naszym rodzinnym kraju wyznac sie nie mogli i tylko straszyli i faszerowali nie
                          tym, co trzeba. moglabym ksiazke napisac. wiec sie ciesz, ze w cywilizowanym
                          kraju mieszkaciewink
                          i zeby nie bylo, mimo wszystko tesknie za tym naszym zasciankiem!

                          o sofiku, a takze o tym jak sie wczoraj pozbawilam portfela (a w nim stu tysiecy
                          kart i dokumentow) i kluczy od mieszkania, postaram sie napisac pozniej. milego
                          dnia babki!
                          • szamiran81 Re: Miecka- Trzymay kciuki 17.04.08, 13:16
                            Poprawiłam się i też dodałam parę fotek, jak na razie to tylko
                            takich robionych telefonem i z marca, świeższe będą w następnej
                            wolnej chwili.
                            Dikande tobie się Rafałek zatkał, a moja Lilka to produkuje non
                            stop. Aż się martwię czy to normalne, żeby tyle kupek robiła. Paczka
                            pampersów to mi z biedą na 1,5 tygodnia wystarczy. 5 kupek dziennie
                            tak mniej więcej.
                            W nocy też ostatnio pospac nie da, zwalam to na przeprowadzkę cały
                            czas.
                            Chciałabym ją już zostawic w pokoju samą, ale wciąż się boję, że jej
                            nie usłyszę w nocy.
                            • dikande Re: Miecka- Trzymay kciuki 17.04.08, 16:34
                              No, dodałam w końcu fotkismile
                              Młody zaczyna uczyć się raczkowaćwink Na razie na wstecznymsmile
                              Miłego popołudnia!
                              • mala_wronka Re: Miecka- Trzymay kciuki 17.04.08, 18:35
                                pogoda dzisiaj do bani. cały dzień w domu siedzę i udaje że
                                sprzątamsmileFarfocel siedzina podłodze w otoczeniu poduszek bo matka
                                panikarabig_grin ojjj jakoś myśleć nie mogę idę na kawkę
                                • wroan Re: Miecka- Trzymay kciuki 17.04.08, 21:44
                                  Miecka nalezy ci się klaps w dupę z głośnym klapnięciem za to czarnowidztwo. I
                                  tyle ci powiem.
                                  Ja ci nie poradzę co jeść bo moje dziecko je dosłownie wszystko, choć z początku
                                  jest zawsze zdziwione. Ale je wszystko i zawsze/
                                  Dikande czopa w pupe glicerynowego, w ogóle sie nie zastanawiaj. Szybkie i skuteczne
                                  Wiecie, chyba wreszcie wychodze na prostą. jakoś sie chyba przyzwyczajam do
                                  pracy i napietego grafika dyżurów/zmieniania niani/wymiany z męzem, babciami i
                                  ciocią. Generalnie moim dzieckiem opiekuję sie łacznie 7 osób (łacznie z
                                  rozicami) żeby mama miała czas pracować. To dla hobbystów smile Ale też pewnie
                                  dlatego że niania jest na pół etatu i tylko 3 dni w tygodniu więc zrobienie
                                  grafika to majstersztyk. O dziwo działa

                                  Laski, zachęcam do długiego weekendu...
                                • miecka29 Re: Miecka- Trzymay kciuki 17.04.08, 21:58
                                  hej, dzieki za slowa pocieszenia, maz juz duzo lepiej, w sumie nic
                                  mu nie podaja oprocz zastrzykow na tromboze, zeby mu sie skrzepy nie
                                  porobily od tych "wczasow".......ja uspilam moje potwory i zasiadlam
                                  do kompa, najpierw robie poczte a poznie hop tutaj, zrobilam sobie
                                  maseczke na ryjku w nadziei ze bede wygladala lepiej, nie oczekuje
                                  porazajacych efektow ale psycha mi sie poprawi......co do wyboru
                                  obiadkow, to tutaj nie ma tak duzego jak w rodzimym kraju i wydaje
                                  mi sie ze sa inne, owszem hipp jest, i nestle i sa jeszcze jakies
                                  inne, ale narazie odsuwam ten problem jak najdalej, i cyc jak
                                  najdluzej, bo po nim ani zaparc, ani bakow, tylko piekna kupka raz
                                  dziennie, ktora zawsze sie przelewa i brudzi calego Maxa, az po
                                  szyjesmile)) teraz jak taty nie ma to spimy sobie z moim facetem sami i
                                  nam jest calkiem dobrze, owszem ciezko mi zasypiac bez meza, ale jak
                                  juz usne to spie jak zabita, a cycki wyciagam jak w letargu, nawet
                                  jakby sie mnie ktos zapytal ile dokladnie razy karmie w nocy to tak
                                  ciezko mi powiedziec, a jak dlugo to juz abstrakcja, nie wiem w
                                  sumie kto pierwszy zasypia ja czy prezes i z czyjej inicjatywy
                                  nastepuje odlaczenie od cysternysmile)

                                  Wczoraj ogladalam wasze bobaski, wronka ale ten twoj farfocel jest
                                  zywiolowy, takie dziecko zywe sreberko, ja mojemu wczoraj porobilam
                                  zdjecia jak sam siedzi, i jak znajde czas to je jutro powrzucam,
                                  zeby nie bylo ze oszukujesmile) bo moj prezes naprawde juz siedzi
                                  zupelnie sam, bierze sie tez za raczkowanie, podnosi sie na lokciach
                                  i kolanach, nie wiem jak on dzwiga do gory ta swoja gruba dupcie i
                                  brzuchsmile) i tak smiesznie sie kiwa kilka sekund i pada wscieklysmile),
                                  pewnie mi nie uwierzycie (ale na to tez mam dowod w postaci filmu)
                                  ale moj synek sie podciaga do stania, jak sie go posadzi przy
                                  luzeczku i polozy raczki na brzegu lozka, to normalnie wstaje, ma
                                  klopoty z utrzymaniem rownowagi ale normalnie stoi, najlepsze jest
                                  to ze probuje stawiac kroki, co mu kompletnie nie wychodzi, ale jak
                                  stoi to ma takiego banana na tej swojej trojpodbrudkowej gebce jakby
                                  w totka wygral, jak pokazalam lekarce jego wyczyny, powiedziala ze
                                  nie wie co nam powiedziec ale moze lepiej niepozwalac mu na
                                  wstawanie.....i najlepsze, od tych wygibasow zrobil mu sie zakwas w
                                  nozce, znajomy masarzysta pokazal nam jak go rozgonic........niezly
                                  z niego numersmile) najwazniejsze ze zdrowy......
                                  • szamiran81 Re: Miecka- Trzymay kciuki 18.04.08, 10:30
                                    Miecka jeszcze trochę i już się będziesz przytulała całą noc do
                                    swojego ślubnegosmile
                                    Ja miałam ciężki dzień wczoraj, moja Lileczka niestety nauczona
                                    przez babcię nie tylko na rączki. Jak ją zostawiam samą na chwilę
                                    nawet to jest ryk. Pobawi się sama co najwyzej rano jak jeszcze
                                    dobry humor ma i to tak 2o minut więcej nie. Wcyoraj ju wzchodziłam
                                    z siebie. Ta mi ryczy z podłogi, spadł na mnie kwiatek z mebli,
                                    prawie jak jakieś lekarstwo chowałam i mi się wszędzie ziemia
                                    nasypała, jak go przełożyłam na drugi koniec to mi spadł na kupkę
                                    wypranych ubranek do prasowania no i wszystko spowrotem do prania.
                                    Przynajmniej na spacerku pogoda nam dopisała i dziecinka moja też
                                    grzeczniutka byłasmile) co się ostatnio nie tak często zdarza.
                                    Mysza współczuję zguby, to straszny kłopot jest.
                                    Powiedz mi jak Ci się spisuje niania elektroniczna?? Bo się
                                    zastanawiam czy warto kupic?
                                    • mon-ika33 Re: Miecka- Trzymay kciuki 18.04.08, 11:20
                                      Wronka mnie w końcu zmobilizowała i dodałam kilka zdjęć
                                      www.mwww.bobasy.pl
                                      Szamiran, jak Weroni śpi, to ja się bez niani nigdzie nie ruszam,
                                      tylko u nas metraż spory, no i drzwi od pokoju zawsze zamykam z
                                      uwagi na psa.
                                      Ależ miałaś dzień! ja Cię niestety doskonale rozumiem, bo Weroni tak
                                      ma od urodzenia i też z rana jedynie poleży sama, tyle żebym
                                      śniadanie zdążyła zrobić (ale jem to śniadanko na stojąco, już z
                                      Weroni na rękach) i psa nakarmić. Jakiekolwiek mycie się to już
                                      dopiero jak Weroni na drzemkę przedpołudniową się udajesad
                                      • mala_wronka zdjęcia 18.04.08, 11:34
                                        ciesze się, że działam mobilizująco na wszystkie i mamy co oglądaćsmile
                                        monika nie masz lekko z tą swoją księżniczką, mój jakoś lubi się sam
                                        bawić byleby z nim w pokoju ktoś był, musi co jakiś czas popatrzeć
                                        na dorosłego.

                                        wroan mnie nie trzeba namawiać ja już się doczekać nie mogę!!
                                        wszystkie się wykręcają może chociaż fetraska i mysza dadzą radę.

                                        miecka nawet bez zdjęć ci wierzymy! tylko cholibka jak on dzwiga te
                                        swoje kilogramy? dobry jest. pewnie chce pokazać że duży nie znaczy
                                        nieruchliwy. jak tak się do chodzenia rwie to zaraz wszystko
                                        zrzucismile fajnie jest spać z cycoholikiem w jednym łóżku, cały pobyt
                                        u rodziców tak spałam i naprawdę rano bym nie potrafiła powiedzieć
                                        ile razy karmiłambig_grin no ale jak mam wybierać to jednak wolę
                                        nieślubnegotongue_out
                                        • wroan Re: zdjęcia 18.04.08, 23:03
                                          Miecka co robić, twoje dziecko bije nasze na głowe i na wszystko w ogóle,,
                                          Słuchajcie, zeby się tylko pogoda zrobiła, bo jak nie to będzie za zimno na
                                          wyjazd sad( Jezu błagam...
                                          • mysza.82 Re: zdjęcia 19.04.08, 09:50
                                            pogoda byc musi, bo sofik caly czas cwiczy akrobacje wszelkie, zeby jak
                                            najlepiej wypasc przed chlopakamiwink
                                            taka jestem zajeta ostatnio, ze czasu na pisanie nie mam. nie wiem, co sie z tym
                                            czasem dzieje, gdzie on mi tak ucieka, bo nie robie jakichs specjalnych rzeczy
                                            znowu??
                                            fajnie ze powrzucalyscie zdjecia, sofik bardzo lubi je ogladac, smieje sie do
                                            chlopakow strsznie, flirciara jedna malasmile
                                            a o tym jak zostawilam torebke z kluczami i potrfelem w autobusie juz pisac nie
                                            bede, bo wszystko do mnie wrocilo - nastepnego dnia dostalam telefon z
                                            komunikacji, ze znaleziono zgube i moge przyjsc ja odebrac. zaplacilam tylko 5
                                            frankow, a 41 z groszami w portfelu nietkniete bylo, oczywiscie wszelkie
                                            dokumenty i klucze tez - nie musze mowic, jaka byla radochasmile
                                            no i szamiran, ja bardzo polecam baby monitoring, u nas sie sprawdza b. dobrze.
                                            warto tylko kupic cos dobrej jakosci, mniej ma czlowiek watpliwosci na
                                            poczatkuwink my mamy philipsa, ale taki tanszy model i teraz kupilabym cos
                                            porzadniejszego, choc w sumie funkcje swoja wykonuje jak nalezy.
                                            musze konczyc, bo juz mi sie mala drze od 5 min kolo nogi, a tatus z psem wybyl.
                                            milego weekendu dziewczyny!
    • wroan pogoda musi być 19.04.08, 10:37
      no więc na portalu bodajże twojapogoda.pl czy jakoś tak, mówią ze będzie troche
      słońce, trochę desz, 13-15 stopni. Przy dobrym układzie wczesniej może być.
      Trzymajmy kciuki
      • mala_wronka Re: pogoda musi być 19.04.08, 13:50
        pewnie że musi!!!a w prognozy nie wierzę będzie cieplej!miłej
        soboty. My się na mecz wybieramy kibicować tatusiowi bo teraz
        najważniejsze mecze.
        • fetraska Re: pogoda musi być 20.04.08, 18:39
          No oczywiście, że pogoda musi BYĆ!!
          Ja jak najbardziej piszę się na wyjazd już nawet załatwiłam sobie
          wolne od 2 maja.

          Dzisiaj jestem na maksa zmęczona bo poszłam do pracy po 3 godzinach
          snu- wczorajsza parapetówka przeciagnęła się do godziny 2:30!!

          Filip dostał ekstra ciuszek - czarne body, które z przodu ma
          napis "Mam fajnego tatę" a z tyłu " Mietu Production"- bo na mojego
          męża jego kumple mówia Mietek.

          Oczywiście juz od rana Filip ma założone to bodysmile))

          Postaram się zamieścic jakieś nowe zdjęcia, bo teraz mam 2 dni
          wolnego, więc może mi sie uda zagladać do was częściejwink

          Aha Młody w końcu się zaczął przewracać i turlać po podłodzesmile))))))
          • szamiran81 Re: pogoda musi być 20.04.08, 20:56
            Musi by bo może mi też się uda bycsmile bardzo bym chciała, choc
            szczerze powiedziawczym obawiam się tej podróży. Kiepsko się na
            mapie orientuję. Może do niedzieli trafimy, jak Mysza się też
            wybierze ze mnąsmile)))))
            Dodałam parę świeżych zjdęcsmile)
            • mysza.82 Re: pogoda musi być 21.04.08, 08:30
              Szamiran, ja bardzo na Ciebie licze, bo w przeciwnym razie pociagiem
              musialybysmy sie z mala tluc (raczej auta nie mialabym od kogo wydebic), wiec
              niech tylko ta pogoda bedziewink
              idziemy zaraz z mala do lekarza, wiec tyle tylko w ten szary poniedzialkowy
              poranek. cycki do gory, babki!

              p.s. o kurde, leje. ekstrauncertain
              • fetraska 7 miesięcy 21.04.08, 10:03
                O ile dobrze pamiętam to Filip Wronki konczy dzisiaj 7 miesięcy
                (jako pierwszy z naszych dzieci) a więc wszystkiego najlepszego
                Filipkusmile)))

                Rany to juz niecałe 2 tygodnie i się spotkamy- nie moge się
                doczekać!!!
                • szamiran81 Re: 7 miesięcy 21.04.08, 10:49
                  Myszko odezwij się do mnie na gg bo nie mam listy kontaktów, a
                  chcialam pogadac.
                • szamiran81 Re: 7 miesięcy 21.04.08, 11:09
                  No i wszystkiego najlepszego dla Filipka, słodki jest, te jego miny
                  mnie rozbrajająsmile))))
    • fetraska fotki.. 21.04.08, 18:35
      Wrzuciłam parę zdjęć
      • mysza.82 Re: fotki.. 21.04.08, 19:49
        super zdjecia, fetraska! przystojniak malywink
        • wroan Re: fotki.. 21.04.08, 20:32
          Słuchajcie, nie jest trudno trafić z Krakowa, ponieważ w zeszłym roku źle
          poinformowałam koleżanke z tego miasta, i biedna krązyła po Radomiu, to ona mi
          bardzo dokładnie nakładła jak trzeba tłumaczyć, żeby kierowca dojechał na
          miejsce. smile) Poszukajcie na mapie, pod Radomiem, kierunek na północ od Radomia,
          trasa na Kozienice, miejscowość nazywa się Rajec Poduchowny.
          Widze że jedzie Fetrasia, Myszka, Wronka, ktoś jeszcze?
          • miecka29 Re: fotki.. 21.04.08, 21:09
            A ja to bym sie chetnie wybrala ale ode mnie to tak troche za
            daleko, fajnie macie ze sie spotkacie, ja tez moze pojade do polszy
            bo musze w koncu zaczac cos zalatwiac z chrztem....zobaczymy jak to
            bedzie bo mojego meza dalej trzymaja w szpitalu, wypuszcza go albo w
            srode albo pod koniec tygodnia, ale dalej go nie zdjagnozowali, niby
            mu lepiej ale nie podoba mi sie to wszystko, chlop ma niedowlad w
            nogach i dloniach, nie moze kucnac, nie chodzi na palcach, ani na
            pietach i ma bardzo malo sily w dloniach, widze ze jego tez zaczyna
            to martwic, pani dala mu pileczki i taka specjalna gume i kazala
            cwiczyc, on twierdzi ze to mu nie pomoze, a ja go zrabalam bo uwazam
            ze wlasnie rechabilitacja jest najistotnejsza i jak sobie sam nie
            pomoze to nikt mu nie pomoze.......ale dziewczyny ja was znowu
            zadreczamsad( widziqalam zdjecia waszych bobaskow, Lileczka to
            prawdziwa ksiezniczka, tak slicznie ubrana, a sofik to niezly
            przystojniacha, a te okularysmile)......
            • mon-ika33 kleik kukurydziany chciałam dzisiaj dziecku dać. 21.04.08, 22:14
              A, że robi się na mleku modyfikowanym, to wpadłam na pomsł, że
              zrobię na swoim. Odciągnełam co się dało, wymieszałam, a Weroni po
              pierwszej łyżeczce zaczeła płakać, a po drugiej zrobiła się
              purpurowa z wściekłości i aż przestała oddychać!!! Szybko przelałam
              do butelki, ale z butelki nie chciało lecieć, Weroni drze się jak
              opętana, to dałam jej pierś, ale tam niewiele już byłosad W
              międzyczasie rozbierałam siebie i ją bo obie byłyśmy mokre z tych
              emocji. Skończyło się na słoiczkowych śliwkach....uff byłam
              wykończona po tej akcji. To dziecko naprawdę potrafi terror
              wprowadzić! A przez cały dzień była przesłodka, rozbawiona,
              rozturlana,no wprost jak nie moje dziecko, to musiała sobie potem
              odbić, żeby mi się w głowie nie poprzewracałowink
              Fetraska jak Filipek też już pięknie siedzi i Wronkowy Farfocel też,
              Wroan kiedy my się doczekamy jakiś zdjęć?
              Weroni jutro pół roczku będzie miała, jak mi to zleciało! Nie mogę
              uwierzyć, że to już tyle...
              • szamiran81 Re: kleik kukurydziany chciałam dzisiaj dziecku d 22.04.08, 10:01
                Ja też się piszę na wyjazd(pisałam już wcześniej), tylko jeszcze
                musimy autko trochę naprawic bo zawieszenie siadło po przeprowadzce.
                Bardzo się z tego cieszę.
                Miecka, życzę ci żeby wszystko się dobrze skończyło, napewno tak
                będzie. Pewnie Ci teraz ciężko.
                No i wszystkiego najlepszego dla Weroni dzisiaj ma pół roczku
                skończonesmile)
              • mala_wronka Re: kleik kukurydziany chciałam dzisiaj dziecku d 22.04.08, 10:13
                dziękujemy za życzeniasmile strasznie duży chłop już z tego mojego
                Farfocla, ale Filip fetraski chyba jeszcze większybig_grin siedzieć to
                moje szczęście siedzi, ale trzeba pilnować bo raz na jakiś czas
                następuje pad na plecy, co najczęściej kończy się głuchym dzwiękiem
                łepetyny walącej w podłogę po czym jest start syrenysmile czy wasze też
                tak kochają metki? mój gdzie tylko dorwie metkę to reszta świata
                przesstaje istnieć. To jest chyba najwspanialszy wiek niemowlaka,
                coraz więcej umie, przemieszcza się jakoś, wszystko chwyta w łapki,
                próbuje już broić i te uśmiechy. Nie mogę się napatrzeć na własne
                dzieckobig_grin

                pogoda dzisiaj piękna oby tak dalejsmile
                • mon-ika33 Re: kleik kukurydziany chciałam dzisiaj dziecku d 22.04.08, 10:38
                  piękna???
                  Wronka my chyba ba innych kontynentach, bo u nas pod psemsad((
                  • szamiran81 Re: kleik kukurydziany chciałam dzisiaj dziecku d 22.04.08, 12:36
                    U nas piękna pogoda to była wczoraj, dzisiaj jest ponuro i chyba
                    zimno, tego się dowiem za chwile bo na spacer ide.

                    Monika, my to sie właściwie możemy kiedyś umówic np. w parku w
                    Chorzowie na spacersmile
                    • mala_wronka pogoda 22.04.08, 19:46
                      pomimo pogody przepięknej oboje z filipem jesteśmy przeziębienisad
                      • wroan Re: pogoda 22.04.08, 21:21
                        Nie mam zdjęć bo zgubiłam płytke a mój mąż nierychliwy jesli chodzi o
                        przepisywanie zdjęć na kompa.
                        A moje dziecko sluchajcie zasypia samo zupełnie, gaworzy przed snem, bawi się
                        misiem i czymś co wisi na szczebelkach, zupełnie samo, czy to jest normalne? A
                        poza tym on już prawie w ogóle nie płacze, co najwyżej marudzi jak nie może
                        zasnąć. A poza tym potrafi bawić się 15 minut zabawką i nic ode mnie nie chce.
                        To możliwe?

                        A długi weekend coraz bliżej
                        • mysza.82 Re: pogoda 22.04.08, 21:48
                          niezle wroan, farciaro! pisze za siebie, choc pewnie dziewczyny sie ze mna
                          zgodza, Andrzej bije na glowe wszystkie nasze dzieciaki pod wzgledem
                          zrownowazeniawink i ze tak odpowiem wprost: nie, to nie jest normalnewink aniol nie
                          7 miesieczniak!
                          choc jedno musze przyznac, Sophie tez potrafi zajac sie soba przez 15min, a
                          nawet dluzej, ale to chyba dlatego, ze taka mobilna, to i zalezie, gdzie chce, w
                          razie gdy sie znudzi.
                          no i postepy u nas tez sa, bo od kilku dni mala zasypia w miare spokojnie okolo
                          20, a to duza roznica w porownaniu z 22-23h. czasem nawet zdarzy sie jej
                          przespac cala noc, jak wczoraj np.
                          ogolnie to dobre z niej dziecko, tylko niech jeszcze zmniejszy ilosc tych kup na
                          dzien - u nas tak jak u szamiran 3-5 kup dziennieuncertain a przewijanie akrobatki nie
                          nalezy do zadan latwych.

                          wszystkiego naj dla Weroni! jak rowniez spoznione naj dla potencjalnego ziecia
                          (7 miesiecy, wow!).
                          jutro polroczku koncza nasze, nie szamiran? wierzyc mi sie nie chce, ech..

                          acha i dziewczyny, nie narzekajcie na pogode. ja tutaj to na palcach obu rak
                          moge policzyc dni bez deszczu w ciagu ostatnich 2 miesiecy, porazkauncertain
                          • dikande Re: pogoda 23.04.08, 09:40
                            Dzień dobrysmile
                            Dziś piękna pogoda - chce się żyćsmile

                            Młody wczoraj nabił sobie pierwszego guza. Idą mu ząbki do góry i z tego powodu
                            obgryza nogę od ławywink No i walnął się o nogę... Myślałam, że przewalił butelkę
                            z wodą, bo taki był huk.

                            Również nie mam z nim problemów. Każdy jest zaskoczony, że Rafał potrafi
                            odnaleźć się wszędzie, nie boi się (na razie) nikogo, leży godzinami na podłodze
                            ze swoimi zabawkami i marudzi, kiedy nie umie zasnąć. Zasypia zaś biadoląc
                            "ajajajajajajaja" smile

                            Dziewczyny mam nadzieję, że nie wykluczycie mnie ze swojego grona, jak nie
                            zjawię się u Wroan w weekend majowy..!!!!
                            smile

                            Rafał ma problem ze skórą, ma ze 3 suche plamki na nodze. Lekarka powiedziała,
                            że to od zwierząt (a mamy królika i świnkę morską) i że to zmiany grzybiczne
                            sad(( Mam nadzieję, że po paści będzie lepiej, choć niewiele tego na razie...

                            Pozdrawiam.
                          • mala_wronka Re: pogoda 23.04.08, 09:49
                            mysza ale za to jakie widoki maszsmile
                            wroan ja też się zastanawiam czym zasłużyłam na takiego spokojnego
                            brzdąca. Wieczorem usypia sam, w dzień zdarza mu się robić 5min
                            histerie, ale to jak przegapie moment do spania. no i nieziemskie
                            krzyki są gdy się walnie zabawką. bawi się sam tylko musi kogoś w
                            zasięgu wzroku mieć i co jakiś czas sprawdza kontaktbig_grin

                            oboje mamy katar, całe szczęście ja gorszy, za to Farfocel czasem
                            kaszle. Pani doktor nie powiedziała mi nic czego bym nie wiedziała i
                            kazała przyjść jak się pogorszysmile na spacery i tak chodzimy bo jest
                            pięknie

                            kończe bo się głodna Litwa domagasmile
                            • mala_wronka Re: pogoda 23.04.08, 17:15
                              moje dzicie caly dzien pokazuje mi ze wcale nie jest grzeczne i
                              ciche a ja edwo zyje i jeszcze mi klawitura zwariowala, wrr
                              • miecka29 Re: pogoda 23.04.08, 19:18
                                wronka, to tylko przyklad na to ze facetow i pogody sie nie chwali
                                bo sie zepsujesmile) a co tych metek to moja corka miala tak samo, ale
                                u niej to osiagnelo pewien stopien fetyszyzmu, miziala sie metka od
                                misia od stop do glow, wkladala pod cumla metke a pozniej bach
                                miedzy palce u nog, no mowie dramat, a jak sie metka przy ulubionym
                                misiu zmaltretowala to szukalam innego miska, odcinalam metke i
                                przyszywalam do ulubionego.....na szczescie jej przeszlo, moj Max
                                tak nie ma, ale za to wczoraj u tatusia w szpitalu po raz pierwszy
                                obrucil sie z brzuszka na plecki, wybral sobie chlop miejscesmile)

                                Po za tym moj maz dzis wyszedl, i myslicie ze odrazu do domu wrocil,
                                o nie moj "chory" malzonek pojechal jakies auto ogladac, pozniej
                                jeszcze jakies sprawy zalatwial, wpadl do domu jak po ogien, oddal
                                mi kluczyki od mojego mesia, zabral do swojego i pojchal na
                                masarz......wiecie co ja sie naprawde o niego martwilam a on sie
                                zachowuje jakby nas nie bylo, latalam jak glupia do szpitala.....pol
                                godziny jazdy, do innej dzielnicy, a tu wszedzie daleko, a rano
                                zadzwonil ze go wypuszczaja a pozniej zajal sie swoimi
                                sprawami......jestem glupia i tyle.....
                                • wroan Re: pogoda 23.04.08, 20:38
                                  Miecka, moja matka ma taką teorię: te nasze chłopy są troche głupie, trochę
                                  zmęczone, a my wymagamy od nich nie wiadomo czego smile Jak zaczęłam tak myśleć to
                                  od razu mi sie lepiej zrobiło
                                  Sprawa metek jest poważna, czytałam o takich specjalnych zabawkach co mają kilk
                                  metek specjalnie do żarcia smile

                                  Młody śpi, od pół godziny, ja zaraz siadam do okrutnie nudnego tekstu, całuje was
                                  • mon-ika33 Re: pogoda 23.04.08, 21:42
                                    Wychodzi na to, że nasi chłopcy ogólnie grzeczniejśni od naszych
                                    dziewczynek sąsmile)) Co stoi w sprzeczności z moją tradycją rodzinną,
                                    bo ja podobno byłam b. grzecznym dzieckiem, a mój młodszy brat
                                    diabele wcielone, moja Mama zawsze mówi, że gdyby mój brat był jej
                                    pierwszym dzieckiem, to następnego by już napewno nie miaławink
                                    Wiecie co? Ze mną nie jest dobrze, że w ciąży i po porodzie byłam
                                    rozchwiana emocjanalnie to rozumiem, ale że jeszcze cały czas?!
                                    Dzisiaj odlądałam kawałek "na wspólnej" i tak się wzruszyłam, że się
                                    popłakałam, kurcze, a może ze mnie już się prawdziwa housewife robi?
                                    Życiowe seriale będę oglądać i przeżywaćsad((
                                    Pochwalę się, że dzisiaj udało mi się w końcu do kosmetyczki
                                    dotrzeć, zrelaksowałam się maksymalnie, pięniędzy wydałam też kupe,
                                    także ogólnie jestem zadowolna. A i wymyśliłam sposób na Weroni,
                                    żebym mogła się uczesać i w ogóle jakąś toaletę zrobić. Zaraz wrzucę
                                    zdjęcia na bobasy, to zobaczycie jaki to sposóbsmile
                                    • mon-ika33 Re: pogoda 24.04.08, 11:02
                                      I zapomniałam wczoraj...
                                      Spóźnione wszystkiego naj, naj dla półrocznych Lileczki i Sofika!!!
                                      • mala_wronka naj dla półroczniaków 24.04.08, 11:07
                                        Uwaga będe czarować!!
                                        Moje dziecko od dwóch dni jest okropne, bez powodu płacze, o
                                        pierdoły robi histerię, nie da się spać położyć. Nie wiem co mu się
                                        dzieje. Dzisiaj to już sam siebie przeszedł, bo płacze i na rękach i
                                        przy cycku i w czasie zabawy. Gorączki nie ma, zebów nie widzę, czy
                                        to możliwe żeby katar tak go wkurzał?A wcale mocnego nie ma.
                                        Chciałam iść z nim na spacer bo cieplutko to zasnąłbig_grin ehhhh

                                        ze mną dzisiaj już lepiej. Gorączka przeszła, klawiatura
                                        znormalniała tylko z nosa dalej się leje ale widać taka karmabig_grin

                                        monia świetna zdjęcia, a weroni pewnie szybciej niż myślisz wpadnie
                                        na to jak się to odkręca.
                                    • szamiran81 Re: pogoda 24.04.08, 11:23
                                      Witam wszystkie koleżankismile
                                      Lileczke to jak się chce umyc, to na leżaczek i ze mną do łazienki,
                                      widac lubi mamę nagosmile)
                                      Miecka, twój mąż pewnie miał dośc leżenia w szpitalu, zachował się
                                      całkiem jak pies ze smyczy spuszczonysmile), nie ma się co dziwic,
                                      latał wszędzie, pewnie wieczorkiem zajmie się tylko Tobąsmile))

                                      U nas to ostatnio jakieś fatum, nie dośc, że po przeprowadzce
                                      zawieszenie siadło, to wczoraj sie już zepsuł samochodzik na maxa,
                                      ranoo nie odpalił, i jak będzie najgorsza opcja, to nieźle nas to
                                      szarpniesad( Ponoc do długiego weekendu będzie zrobiony. Mocno na to
                                      liczę.

                                      A w tą sobotę moja mama wychodzi za mąż po raz drugi, będę jej
                                      świadkowac. Bardzo się cieszęsmile)))
    • fetraska Wroan, Wronka 24.04.08, 21:42
      Dajcie znać czy z którąś z was moge się za brać na majowy weekened.

      Ja juz 1 maja po 16 jestem wolna i mogę sie udawać na wojaże-
      no tylko żeby była pogoba a wszelkie wstrętne choróbska trzymały sie
      z dala od nas i naszych dzieci!!!
      • mala_wronka Re: Wroan, Wronka 25.04.08, 10:25
        z chęcią cię zabiorę fetraska bo samej to mi się będzie smutno
        jechałosmilew czwartek po południu będe w wawie, wcześniej raczej nie
        dam rady bo nieślubny ma reningi, więc może w piątek rano wyruszymy?

        Farfocel rankiem i wieczorami ma dziwne humory i nie wolno dotykać
        jego głowy jak siedzi??!!kurcze o co chodzi
        • wroan Wyjazd 25.04.08, 12:12
          Słuchajcie, to kiedy się pojawiacie? Może 2 rano? Po porstu 1-go maja jeszcze
          chciałabym porządnie przewietrzyć dom zanim tam się zanocuje. Bede wietrzyła i
          sprzątała w ten weekend, ale to i tak mało, więc propoonuję wyjazd 2-go. Może
          tak być?

          Kto jeszcze się wybiera? Monika? Zachecam, zachęcam... Ma być trochę słońce
          trochę deszcz ale generalnie ciepło. W okolicy 2 knajpy, jak nam sie nie bedzie
          chciało gotować, to przywozimy żarcie. Generalnie luz.
          • mon-ika33 Re: Wyjazd 25.04.08, 12:34
            Wroan mnie to zachęcać nie musisz... nie mogę niestety, a tak się
            nastawiałamsad Myślę, że pogodę będziecie miały raczej gwarantowaną,
            skoro ja mam długi weekend zajęty tzn. że pogoda jak żyletawink
            Wronka, a może Filippo się skupia akarat, a Ty go namolnie
            rozpraszaszwink
            • mysza.82 Re: Wyjazd 25.04.08, 12:45
              czesc dziewczyny, nie pisalam chwile i juz pewnie nie bede za wiele (jesli w
              ogole!), bo mam kupe rzeczy do zrobienia przed takim dlugim wyjazdem do Polski.
              szczerze mowiac, to jestem tym coraz bardziej przerazonauncertain tzn. ze nie zdaze,
              zapomne, zsotawie itd. ech, mowie Wam..
              w niedziele przyjezdza moja mama, w poniedzialek przylatuje siostra i pewnie we
              wtorek popoludniem wyjedziemy w trase. tak, tak, jedziemy samochodem. mam jednak
              nadzieje, ze na dlugi tydzien dotrzemywink

              no tak, mala mi nie da ani napisac wiecej, ani kawy w spokoju dopic.. a ni sie
              taaak oczy zamykaja!
          • fetraska Re: Wyjazd 25.04.08, 18:23
            no własnie w piatek byłoby ok, bo ja 1 maja pracuje do 16, a 2
            możemy wyruszyć, moze około 10?
            • szamiran81 Re: Wyjazd 25.04.08, 21:13
              Ja i \Mysza też będziemy, jeśli się nie rozmyśliła. No i mam
              nadzieję, że z autem zdążymy załatwic, ale jak moje |Kochanie znam
              to na głowie stanie, żebym pojechałasmile a pogoda musi byc, mnie się
              zawsze na długi weekend jak wyjeżdzałam super pogoda trafiała, więc
              mam nadzieję, że to się nie zmieniłosmile
            • mala_wronka Re: Wyjazd 25.04.08, 21:21
              myślę że 10 drugiego jest ok.

              poszłam dzisiaj z Fifolem do lekarza bo stwierdziłam że to ucho go
              boli. Coś takiego jak zaschniete glutki w jednym uchu ma i nie
              pozwala się dotknąć z tamtej strony. I pani doktor jak zwykle mnie
              zawiodła bo:
              1. do ucha zajrzała tak samo jak ja "gołym" okiem
              2. wypisała skierowanie do laryngologa jednoczesnie zaznaczając że
              to dopiero we wtorek środe mnie przyjmą
              3. przepisała krople do ucha jakby mocno bolało
              i to by było na tyle nie podała dawkowania, nie zaleciła nic innego.
              Więc od razu bo wyjściu zadzwoniłam do mamy i dostałam całą listę
              syropów i kropelek. Ogólnie filip jest pogodny, gorączki nie ma więc
              wiem że bardzo mu to ucho nie przeszkadza czyli nei jest źle ale
              bardzo nie chce żeby się cokolwiek z tego zrobiło. Ja wiem że jestem
              rozpuszczona jeżeli chodzi o opiekę medyczną, ale poradnia któa ma
              jedną wagę dla niemowląt(Filipa ostatnio ważyli w styczniu, teraz
              jakoś im waga nie potrzebna), nie posiadają otoskopu do oglądania
              nosa i uszu, nikt mi nigdy nie zajrzał do pampersa, nie sprawdził
              czy jest stulejka, na alegrię mojego dziecka tylko patrzą i
              proponują skierowanie do alergologa na lipiec, wrrr

              no musiałam się wyżalićbig_grin

              a jutro na grilla jak pogoda dopisze i Fifol gorąćzki nie będzie
              miał. Za co proszę trzymać kciukismile
              • wroan Re: Wyjazd 25.04.08, 22:29
                Hurra, super, ciesze sie ze aż tyle jedzie. Szamiran, Mysza, wyślijcie mi na
                wroan@gazeta.pl swoje telefony, żebysmy sie mogły porozumieć. Napiszcie skąd
                jedziecie i c. W każdym razie na radom, a resztę wytłumaczę smile
              • laura801 Re: Wyjazd 27.04.08, 17:27
                wczoraj w ramach urodzin skakałam z samolotu ze spadochronem, super sprawa, moja
                mama puka sie w czoło, ale co zrobić jak ma córcię wariatkęwink)

                Olo dziś mi zrobił prezent urodzinowy i sobie wstał przy łóżeczku, co
                uwieczniłam na bobasach

                życzę wam pięknej pogody w weekend majowy, ja zaczynam wtedy mały remont w moim
                nowym mieszkankusmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka