Dodaj do ulubionych

dziecko z zerowki syna

26.10.07, 17:40
Kulki no mam problem.Nie sadzilam nigdy ze ten problem mnie tak
pochlonie ze bede tutaj pisac o rade.Ale po kolei.Moj syn chodzi do
zerowki. DO tej samej klasy chodzi dziewczynka . Z ubioru,
wyposazenia i terminowosci oplat w przedszkolu widze ze nie powodzi
im sie dobrze. To malo powiedziane .Dramat, rzeczy z
epoki ..rokokoko, dobrane niechlujnie.Dziecko ewidetnie takie lekko
zapomniane. Anonimowo zaplacilam jej za mleko do konca roku
szkolnego. NO i mam mase rzeczy po corce ktore moglabym oddac jej.
Ale nigdy z nia nie rozmawialam , ona tez unika kontaktow i glupio
tak z franta podejsc i dac wor ubran. Myslalam juz by zaniesc to do
sklepu jej tesciowej (maja sklep rybny) ale wlasnie , no boje sie ze
uraze kogos. "No i co powiem??pani wnuczka chodzi obdarta do
przedszkola to dla niej." NO i nie wiem ile w tym biedy a ile
niezaradnosci.W ubieglym roku roku kolezanka obok ktorej mieszkali
(wyprowadzili sie) mowila ze jej maz ostro popija i podobno wszczyta
burdy.

Macie moze jakies pomysly jak jej przekazac te ubrania? One sa
czyste dobrej firmy. Poprostu zal mi tej dziewczynki.
Obserwuj wątek
    • przeciwcialo Re: dziecko z zerowki syna 26.10.07, 18:04
      Moze zagadac. Wie pani, mam sporo ubran po córce. Nie wie pani kto
      potrzebowałby uzywanych ciuszków?
      Może zareflrktuja.
      • koala500 Re: dziecko z zerowki syna 26.10.07, 18:22
        może powiedz, że nie macie w rozinie żadnej dziewczynki a masz do
        oddania sporo ciuszków po córce, może chcieliby wziąć?
        ostatnio sąsiadka z którą jestem właściwie tylko na "dzień dobry",
        mało się znamy, zaczepiła mnie na klatce i spytał czy nie chciałabym
        ubran po jej córce bo trzymała, a urodził sie chłopiec,
        powiedziałam, że chętnie przyjmę i podziękowałam, kilka dni później
        przyniosła mi 2 wielkie reklamówy fajnych ciuszków.
        choć moje dzieci są dobrze ubrane to nie poczulam się tym w żaden
        sposób urażona, więc myślę, że spokojnie możesz zaproponować te
        ubranka. a nie zdarza sie tak, że spotykasz matkę dziecka w
        pzedszkolu i masz okazję zamienić z ną wtedy parę słów?
        • jusytka Re: dziecko z zerowki syna 26.10.07, 22:20
          Ja też z wdzięcznością przyjmowałam ubranka po synku mojej sąsiadki, mimo że nie
          mamy problemów finansowych, ale niektórzy ludzie mogą poczuć sie tym urażeni,
          zwłaszcza tacy z kompleksami.
    • jusytka Re: dziecko z zerowki syna 26.10.07, 22:17
      Skonsultowałabym sie pewnie z wychowawczynią z zerówki, bo ona najlepiej powinna
      się orientować w rzeczywistej sytuacji tej dziewczynki. Jeśli twoje informacje
      zostałyby potwierdzone, próbowałabym nawiązać kontakt z mamą dziewczynki - ja
      osobiście znam wszystkich rodziców dzieci z zerówki mojego synka i rozmawiam z
      nimi w szatni, na różnych występach i imprezach grupowych. Od pozornie
      towarzyskiej rozmowy przeszłabym do konkretnej propozycji w możliwie delikatny
      sposób.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka