mala0mi
26.07.03, 02:10
Od dłuższego czasu śledzę waszą stronę i muszę przyznać, że jestem zaskoczona
tym, iż spotkałam tu tyle osób borykających się z problemami podobnymi do
moich. Jestem osobą nieśmiałą i nie mam wielu znajomych, a mam problem. Nie
potrafę się zdecydować czy wrócić do pracy, czy zostać w domu z synkiem. Mały
jest rozkoszny, pełen energii i bardzo wymagający. Czas spędzony w domu daje
mi dużo satysfakcji, lubię bawić się z synkiem, gotować, prać, sprzątać.
Cieszy mnie atmosfera jaką tworzymy w domu. Jednocześnie czuję potrzebę
kontaktu z ludzmi. Mam wrażenie,że coś mi bezpowrotnie ucieka, że stoje w
miejscu nie rozwijam się. Wydaje mi się,że jestem okropnie nudna, zwłaszcza
dla męża. Wiem, że mnie bardzo kocha,ale on nie chce ciągle słuchać o kupkach
i obiadkach. Mąż, w związku z zawodem musi się ciągle kształcić. Jestem
zazdrosna, gdy wraca z pracy i siada do książek, gdy godzinami rozmawiać ze
znajomumi na tematy zwiazane z zawodem. Chciałabym być dla niego nadal
atrakcyjna intelektualnie, ale jak to zrobić, gdy nie starcza czasu i sił.
Decyzje o powrocie do pracy pozostawia mi, ale nie ukrywa,że wolałby abym
została w domu, no i myśli o rodzeństwie dla naszego Miśka.
Dziewczyny, co zrobić, aby nie czuć się kurą domową?