Dodaj do ulubionych

zapuściłam się jako kobieta

03.11.07, 21:14
Jak w temacie. Jestem matką od ponad 2 lat. I właściwie tylko matką.
Zaniedbalam się mentalnie, intelektualnie, fizycznie, zaniedbałam
się jako żona i jako kobieta. jestem matką w 100% - i nie chodzi o
to, ze poza dzieckiem swiata nie widzę, ale dzialam tak, zeby byc
non stop w 100% gotowości dla dziecka. Nie umiem się zrelaksować,
nie umiem się oderwać od myślenia o nim. A jednocześnie czuję, źe
nastąpiło zmęczenie materiału - nie chce mi się nic, nie chce mi się
gotować, robić zakupów, bawic z dzieckiem itd. Nie mam depresji -
ale czuję marazm. Jak się z tego wydostać, macie jakieś pommysły,
doświadczenia??


----
czasem piszę.
Obserwuj wątek
    • natalia999 Re: zapuściłam się jako kobieta 03.11.07, 21:20
      Ojojoj bedzie ciezko.Jejku zal mi takich kobiet
      co siedza z dziecmi w domu.Robia sie zgorzkniale i sfrustrowane.
      Wyjdz z domu,umawiaj sie z koleznakami,z kolegami na spotkania.
      A nie tylko z mezem.Maz i rodzina nie zastapi ci kontaktu z ludzmi.
      • natalia999 Re: zapuściłam się jako kobieta 03.11.07, 21:22
        Kup sobie nowe ciuchy,odwiedz fryzjera i kosmetyczke.Umow sie gdzies
        z kims,wyjdz z domu.Niech dzieckiem zajmie sie maz,babcia lub
        opiekunka.Samym narzekaniem nic nie zdzialasz.Jest ci zle to zmien
        to.
        To na poczatek.
      • agnes123 Re: zapuściłam się jako kobieta 03.11.07, 21:27
        W zupełności zgadzam się z wypowiedzią natalii. Spróbuj dodatkowo pójść do
        kosmetyczki,na solarium,na drobne nawet zakupy...
        A nie masz jakiejś koleżanki,które wesprze Cię w tych trudnych chwilach ??
        • haja197222 Re: zapuściłam się jako kobieta 03.11.07, 21:33
          Dziewczyny mają racę. Jeszcze do niedawna ja też tkwiłam w takim otępieniu. Uśmiech od rana, solarium, fryzjer od czasu do czasu, to wszystko może zdziałać cuda. Trzeba zmienić podejście do życia. Będzie dobrze, zobaczysz, tylko musisz chcieć zmienić wszystko na lepsze. Powodzenia.
        • betty_julcia Re: zapuściłam się jako kobieta 03.11.07, 21:37
          Ech, z tym pójściem do fryzjera, kosmetyczki to takie tylko gadanie,
          pomaga na chwilę i znó popada sie w marazm.
          Wracasz od fryzjera, kosmetyczki i masz poczucie wydanej kasy i nic
          sie nie zmienia, myślenia nie zmienisz. Przyzwyczaisz sie po jednym
          dniu do fryzury, paznokci ale znów będziesz tą samą sorry za
          określenie kura domową.
          Wydaje mi sie ze żeby dobrze sie czuć trzeba robić coś
          konstruktywnego, wyjśc do ludzi ale w innym sensie, nie na ploty bo
          z tego nie masz satysfakcji, robić coś dla siebie ale w taki sposób
          by sie dowartościować, by czuć sie waznym, potrzebnym.
          Chyba czas pomyśleć o pracy, dokształcaniu sie, zainwestowaniu w
          siebie....
          • malgosiek2 Re: zapuściłam się jako kobieta 03.11.07, 21:41
            Tez prawdasmile
            Ja jak siedziałam z pierwszym synem na urlopie wychowawczym w pewnym
            momencie dostałam jakby "śubki"i skończyłam prawie wszystkie
            dostępne w moim zawodzie kursy kwalifikacyjne,specjalistyczne,prawo
            jazdy,szukałam pracy.
            Pzdr.Gosia
    • malgosiek2 Re: zapuściłam się jako kobieta 03.11.07, 21:29
      Nie da się być do dyspozycji dziecka non stop jak dla mnie.
      Bo po pierwsze jest to nierealne,po drugie ja tez jestem ważna.
      Dlatego też nawet jak nie poszłam do pracy zatrudnił mąż dla syna
      nianię.
      Własnie po to,a bym mogła odsapnąć iść na zakupy,zrelaksować
      się,załatwić swoje sprawy etc.
      Niania przychodziła na ok.4 godz 4x w tyg.
      Super dobrze się czułam nawet sama w domu jak generalnie sprzątałam.
      A gdy wróciłam do pracy to teraz w niedzielę z koleżanką-sąsiadką
      zostawiamy dzieciaki i idziemy do CH na kawę do kawiarni i szlajamy
      się po sklepach.I nas nie ma ok.3 godz.
      Albo idziemy do kina same.
      Po prostu odpoczywam psychicznie po całym tygodniu.
      W sobotnie popołudnia starszy dzueć ma zajęcia na basenie,a młodszy
      zostaje z mężem i przez tą godzinkę siedzę i czytam książkę.
      Ogólnie lubię czytać i czytam głównie wieczorami w łóżku nawet jakby
      miało byc te kilka stron,aby odetchnąć i oderwać sie choć trochę od
      rzeczywistości.
      Pzdr.Gosia
      • ii.zaa Re: zapuściłam się jako kobieta 03.11.07, 21:39
        To ja z innej strony, w ramach tej motywacji...

        Potem są wątki na forum "mąż zdradził"... więc może lepiej
        profilaktycznie o siebie dbać?
    • vanderica Re: zapuściłam się jako kobieta 03.11.07, 22:44
      marazm,bo i pora roku taka.ale nie ma tego zlego.dziecko ma juz ponad dwa
      lata,czyli powoli idzie z gorki.wkrotce mozesz poslac dziecie do przedszkola i
      odzyc.niekoniecznie trzeba wywalac forse na kosmetyczke.fryzjer jak najbardziej
      i zmiana koloru wlosow.a przede wszystkim mozesz sie rozwijac korzystajac np.z
      czytelni,biblioteki.na kolacje zamiast chleba z szynka czy serem cos na cieplo
      przy swiecach.mozliwosci jest wiele,tylko to najwazniejsze to trzeba naprawde
      chciec zyc pelnia zycia,a nie malkontencicwinka co maja powiedziec ofiary powodzi
      w Meksyku?.pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka