Dodaj do ulubionych

Chyba musze sie go pozbyc...

06.11.07, 10:20
Musz sie pozbyc komputera z domu...
Ta cholerna maszyna zabiera mi faceta uncertain
Moj chlopak ma obsesje na punkcie pewnej gry. Nic dla niego nie istnijeje
oprocz niej... Rano przed praca gra, po pracy gra, jak ma wolne gra....
Owszem, robi sobie przerwy, na przyklad po to, zeby wyjsc z nami na spacer,
ale tylko dlatego, bo wie ze jak tego nie zrobi, wywale go na zbity pysk do
mamusi...
Rozmawialam z nim o tym ostatnio ( wczesniej tez kilka razy). Powiedziala ze
najwyrazniej to nie gra mu w zyciu przeszkadza tylko zycie w grze i jezeli tak
mu zawadzamy, to niech nas zostawi w spokoju. Och jak przepraszal, mowil ze
ograniczy, bla bla bla... No i nie gral... jeden wieczor. Ostatnio miala
urodziny. Sprzatalam, zmywalam, gotowalam i zajmowalam sie dzieckiem a on...
gral.
Nie wiem co mam zrobic... Odlaczyc neta?
Wszystko mi sie wydaje bez sensu, bo z jednej strony nie chce na sile,
chcialabym zeby zrozumial, ze nie gra jest jego zyciem , tylko My, ale z
drugiej, jak nie sila to nic nie zdzialam...
Obserwuj wątek
    • majmajka Re: Chyba musze sie go pozbyc... 06.11.07, 11:39
      Co masz zrobic? Chyba kolejna awanture. Skoro ostatnio poskutkowalo na jeden wieczor, moze teraz poskutkuje na dluzej.
      • agmar3 Re: Chyba musze sie go pozbyc... 06.11.07, 12:00
        nie ma żartów, może facet popadł w uzależnienie. siłą nic się nie
        zdziałasz. alkoholik zachowałby się tak samo jak twój facet -
        chwila poprawy, pozory a swoje i tak zrobi, bo to od niego
        silniejsze. może poszukaj porad psychologa jak się do tego zabrać.
        albo rzeczywiście terapia szokowa może pomóc - wywalić go z domu.
        tylko wtedy pójdzie do mamusi grać. i wszystko na nic.
        Pozdrawiam
    • cesarus Re: Chyba musze sie go pozbyc... 06.11.07, 12:04
      pozwól mu skończyć grę do końca. Mój mąż miał tak raz w życiu (na szczęście!!!)
      i przeszło mu, gdy się skończyła smilesmilesmilesmile
      • hellious Re: Chyba musze sie go pozbyc... 06.11.07, 12:08
        Eh, ale ta gra sie nie konczy... To gra on-line, w ktora mozna grac bez konca i
        miec co chwile nowy cel...
        • ciociacesia Re: Chyba musze sie go pozbyc... 06.11.07, 12:13
          w koncu mu sie znudzi. ja miewam okresowe uzaleznienia od forów lub
          gier. musisz tylko troche marudzic jak ci zle i ze wkurza cie to i
          mu przejdzie, mam nadzieje. mi zawsze przechodzilo
          • egoya Re: Chyba musze sie go pozbyc... 06.11.07, 16:48
            no tak, niektórym się znudzi a niektórym nie. Mój szwagier też jest uzależniony od kompa i różnych gier, od kompa odchodzi tylko za potrzebą, wszystko inne (kawka, ciasteczko, jedzenie) zanosi mu żona do komputera. Dla niego nie istnieje coś takiego jak spotkanie rodzinne (no wyjątek wigilia, siada na jakieś pół godziny), nie umie porozmawiać jak normalni ludzie, tylko ucieka do komputera. Nie wyobrażam sobie życia z takim człowiekiem. Mój mąż też lubi sobie siąść zagrać czy poczytać głupotek, ale wszytsko ma swoje granice. Nie wiem co ci radzić, jeszcze raz rozmowa i postawienie wszystkiego na jedna kartę? jak dupek to faktycznie odejdzie, jak jeszcze jakiś rozsądek mu pozostał, to moze sie zmobilizuje. A swoja drogą chyba musisz więcej mu zostawiac na głowie, niech zajmie się dzieckiem, niech sam pójdzie na spacer.. trudna sprawa.
            • hellious Re: Chyba musze sie go pozbyc... 07.11.07, 11:48
              Psycholog odpada w przedbiegach bo sila go tam nie zaciagne. Jest uzalezniony
              jak cholera od tej gry, ale problemu nie widzi... Juz probowalam zostawic go z
              dzieckiem, niech sie zajmuje ale on go wsadzil do lezaczka-bujaczka, bujal noga
              i gral....
    • kawka74 Re: Chyba musze sie go pozbyc... 07.11.07, 12:48
      gdyby to nie była gra online, to faktycznie niech by sobie kończył, ale w tej
      sytuacji...
      teoretycznie możesz odciąć mu dostęp do netu, ale istnieje ryzyko, że facet się
      przeprowadzi do kawiarenki internetowej
      zresztą to jest tak, jak z odcinaniem alkoholikowi dostępu do alkoholu - zawsze
      się znajdzie jakiś sposób na uzyskanie tego, czego chce
      chyba terapia będzie potrzebna, a jeśli nie poskutkuje, to niech mieszka z
      mamusią i tam gra, bo w domu jaki z niego pożytek?
    • lila1974 Zawlec na terapię dla osób uzależnionych nt 09.11.07, 20:42

      • olcia029 Re: Zawlec na terapię dla osób uzależnionych nt 09.11.07, 20:49
        niestety takie uzależnienia rosną jak grzyby po deszczu.... znajoma nawet się
        rozwiodła, była uzależniona i mało nie zatłukła męża jak jej prąd chciał
        odłączyć, bo przyszli do nich goście, a ona nie mogła odejść od kompa.....
    • agniesia1973 Re: Chyba musze sie go pozbyc... 09.11.07, 21:43
      Hellious, czyżby Twój facet grał w Ogame?
    • lidia341 Re: Chyba musze sie go pozbyc... 10.11.07, 13:29
      Ja miałam to samo. A nawet jak pilnował dzieci to grałsad(( ale teraz
      nie mam neta i trochę jest spokoju
      • hellious Re: Chyba musze sie go pozbyc... 10.11.07, 13:38
        Gra w gre on-line mmorpg Lineage 2..
    • yenna_m Re: Chyba musze sie go pozbyc... 10.11.07, 13:51
      odciac net, pozbyc sie kompa z domu
      czlowiekuzalezniony,choby mu sie realne zycie walilo, wybierze kompa
      zamiast realnego zycia

      czyli jakz alkoholikiem czy narkomanem - total detox
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka