Ja mam chyba pecha, juz zaczynam w to wierzyć

Spotkałąm
jednego 'przyjaciela'mojego małżonka, który namiętnie naśmewa sie z
mojej 'tuszy'(choć wcale nei jestem gruba). No spotkałam go z
dziewczyną, on znów swoje, z tekstami'ooo cześć kulka, jeszcze Ci
przybyło ' itd. Na całe centrum handlowe, ludzie się patrzą, jak się
ten kuli ze śmiechu. Dziewczyna stoi obok i też się głupawo patzry,
to mu powiedziałam, że jak tak lubi chude piskorze, to niech od
zmiany dziewczyny zacznie, bo nie pasuje tuszą do jego upodobań. No
i kurcze chyba przegięłam. Dowaliłam mu jak trzeba,a le teraz będzie
afera, bo Robert go lubi ina pewno zaraz sie dowie. Tamten wie, że
teraz mnie strasznie nerwy szarpia, nie potrafie języka z azebami
trzymać, jak mnie ktoś specjalnie podjudza i chyba specjalnie to
zrobił. Chyba sama powiem mężowi, bo się coś czuje obrazi