Dodaj do ulubionych

nie lubie niemowlakow...

15.11.07, 19:52
no wlasnie, nie lubie wieku niemowlecego... dla mnie moje dzieci moglyby sie
"zaczac" okolo 9 miesiecy - roku...
nie lubie tej monotoni pielegnacyjnej, walczenia z ciemieniucha, wstawania w
nocy, infalntylnych zabaw, a przede wszytskim tego, ze z takim maluchem w
zasadzie nie mozna sie komunikowac "jak z czlowiekiem".
uwielbialam czas, gdy mij synek zaczal sie komunikowac ze swiatem, gdy
zaczelam dostrzegac, ze jest osoba, czlowiekiem, KIMS, ze ma swoj wlasny,
unikalny charakter...
... z niecierpliwoscia czekam, az moj drugi syn wejdzie w ten wiek...

... a na razie przewijam, karmie, pielegnuje, wymachuje grzechotkami i juz mam
powoli dosc wink jakos nie dostrzegam urokow niemowlectwa... moze bedzie mi
brakowac bezzebnego usmiechu i zapachu kupy dziecka piersiowego, ale to chyba
tyle... z reszta rozstane sie bez zalu...
Obserwuj wątek
    • kamisa7 Re: nie lubie niemowlakow... 15.11.07, 20:22
      To czym emocjonalnie obdarzysz dziecko w wieku niemowlęcym zaowocuje bezlitośnie
      później. Moja ma 6 miesięcy i potrafi czułym głosem głaskać mi twarz(od jakiegoś
      miesiąca), kiedy patrzy w oczy to tak jakby chciała zajrzec do żoładka, od
      urodzenia głośno i niecierpliwie śmieje się do cycka. Ja nie byłabym taka
      pewna czy twoje dziecko nie komunikuję sie z tobą. Może to ty nie wysilasz się
      na to, żeby je zrozumieć. Wymyśl może jakieś bardziej tworcze zabawy zamiast
      bezmyślnego wymachiwania grzechotką. Połóż ją np. w polu widzenia dziecka i
      obserwuj je. Albo chodź po domu gadaj jak do dorosłego, pokazując świat za
      oknem, nawet jesli go nie widzi jak ty cos tam widzi.
      • baby-5 Re: nie lubie niemowlakow... 15.11.07, 20:32
        Kamisa7 napisała
        Moja ma 6 miesięcy i potrafi czułym głosem głaskać mi twarz


        zazdroszczę Ci- mój 4,5 miesięczny synek nie głaszcze mnie co
        najwyżej dostanę z "pionchy" na dzień dobry jak spi z nami w łózkusmile
        A gadam do nego cały dzień, przytulam, gilgoczę itp. Ale może się
        jeszczze doczekam jakiegoś czułego gestu...
      • kura17 Kamisa 16.11.07, 08:40
        alez ja to wszystko robie. kocham moje dzieci, tule, obdarzam czulascia i
        miloscia. wymyslam "tworcze" zabawy dla 2-miesieczniaka, gadam do niego caly
        czas (tak jak i gadalam do starszego), staram sie zrozumiec jego sygnaly (ale
        nigdy nie umialam rozrozniac bezblednie rodzajow placzu dziecka, jak naucza
        super-niania...wink. nie zaniedbuje swoich dzieci tylko dlatego, ze okres
        niemowlecy wydaje mi sie wyjatkowo nudny...
        owszem, moje dzieci smialy sie do mnie, reagowaly na moje "zaczepki", poznawaly
        mnie po glosie... ale to (jak dla mnie) bardzo ubogi repertuar komunikacji... po
        prostu wole dzieci bardziej "kumate", wtedy (dla mnie!) zaczyna sie prawdziwa
        zabawa i urocze maciezynstwo smile
    • niuch84 Re: nie lubie niemowlakow... 15.11.07, 20:50
      ah te głaskania, całowania, przytulania...
      ja tez nie mogę się doczekać jak moja córka będzie starsza bardziej
      komunikatywna. Choć to prawda że taki maluch bez słów tylko gestem lub
      spojrzeniem wiele "powie". Chodzę z nią po domu opowiadam głupoty wyglądamy
      przez okno warjujemy na kocu, huśtawce lub w kuchni ale też bym chciała, żeby
      była większa, żebym nie musiała wstawać w nocy po killllllka razy ale to chyba
      urok wczesnego macierzyństwa i kiedyś może zatęsknimy....smilepozdrawiam
    • zebra12 Re: nie lubie niemowlakow... 15.11.07, 20:54
      Ja też nie lubię... Tylko, że dla mnie dziecko zaczyna być fajne jak
      ma ponad 1,5 roku! smile
      Na szczęście najmłodsza latorośl dobija już do roczku!
    • sabciass Re: nie lubie niemowlakow... 15.11.07, 20:56
      A ja wprost przeciwnie, uwielbiam przewijać, kąpać i przebierać,
      uwielbiam karmić piersią. W dzieciństwie uwielbiałam bawić się
      lalkami i to może dlategowink Wcale mi nie śpieszno do chwil kiedy
      mała zacznie być pyskata, będzie się dopominać o kupno zabawki itp.
      • awonas Re: nie lubie niemowlakow... 15.11.07, 21:13
        Mój maluszek ma prawie 5 miesięcy i rączkami dotyka mojej twarzy, ciągnie za
        nos, sprawdza oczy, włosy. Gdy Go całuję śmieje się piszcząc z zachwytu. Reaguje
        na śpiew. Robi minki i śmieje się jak Go przedrzeźniam. Na przewijaku chwytam Go
        za stópki i robię Mu step, a On to powtórzy sam (ta zabawa jest od bardzo
        dawna). Jest zainteresowany, co w garnku bulgocze. I wydaje mi się, że ujawnia
        się Jego urwisowaty charakterek.
        Gdybym nie szukała z nim kontaktu, nie widziała w Nim człowieka, który chce ze
        mną nawiązać relacje, zwariowałabym przy codziennej pielęgnacji, za którą nie
        przepadam.
        • penkamc Re: nie lubie niemowlakow... 15.11.07, 21:47
          Moja córeczka skończyła już 8 tygodni. Może wyda Wam sie to śmieszne, ale każdego dnia z pewnego rodzaju "żalem" ,myślę o tym, ze każdego dnia jest coraz większ i nigdy już nie będzie taka maleńka... Oczywiście cieszą mnie każde najmniejsze postępy w komunikowaniu się z maluszkiem, ale jakos tak mi czasmi smutno, ze tak szybko rośnie. Uwielbiam codzienną pielęgnacje malukiej, uwielbiam karmić piersią, a bezzębny i rozbrajający uśmiech mojego dziecka, przepełniony bezwarunkową miłością, doprowadza mnie do łeż... szczęścia oczywiście smile))
          • saha_ra Re: nie lubie niemowlakow... 15.11.07, 21:59
            polub, polubsmile I naucz malucha jezyka migowego. Zdębiejesz jak
            ktoregoś dnia pokaże ci jakiś gest-słowo, a będzie to na długo przed
            tym zanim się z sensem odezwie.
            • aniak37 Re: nie lubie niemowlakow... 15.11.07, 22:50
              Ja jak pierwsza córka się urodziła nie odliczałam każdą godzinę i nie mogłam się
              doczekać kiedy minie rok, teraz mam jeszcze druga córkę ma pół roku i wcale nie
              chcę żeby rosła, to czego ty nie lubisz sprawia mi niesamowicie dużo
              przyjemnosci. Uwielbiam takiego bobaska, starsza ma teraz dwa lata i wydaje mi
              się że łatwiej mi się dogadać z malutką.
              • kura17 Re: nie lubie niemowlakow... 16.11.07, 08:44
                nasz starszy synek ma 2 lata i 8 miesiecy i jest po prostu fantastyczny! kazdy
                dzien przynosi cos nowego w kwesti "pogadania sobie".nawija caly czas, robi
                zarty, bawi sie slowami smile super okres u dziecka!
            • kura17 Re: nie lubie niemowlakow... 16.11.07, 08:43
              uczylam migac mlodszego synka smile jak mial ok 7 miesiecy potrafil pokazac, ze
              chce jesc, pic i ze mu zarelko smakuje (glaskal sie po brzuszku i smial smile ale
              szybko potem zaczal mowic, wiec miganie sobie odpuscilismy smile
        • kura17 Re: nie lubie niemowlakow... 16.11.07, 08:47
          ja tez szukam kontaktu z moimi dziecmi. ale jest on dosc ograniczony, gdy
          dziecko ma 2 miesiace, prawda? to jest wtedy taki klebuszek instynktow, ktory
          sobie sam z soba jeszcze nie umie poradzic...
          ... no nie pasuje mi to, i juz.

          sama piszesz, ze u Twojego synka ZACZYNA pokazywac sie charakterek. teraz, jak
          ma 5 miesiecy... no wlasnie, to dopiero poczatek, dla mnie, czegos
          fantastycznego. wczesniej - to jakby obowiazek, pozniej - przyjemnosc smile
          • sabciass Re: nie lubie niemowlakow... 16.11.07, 11:32
            > ja tez szukam kontaktu z moimi dziecmi. ale jest on dosc
            ograniczony, gdy
            > dziecko ma 2 miesiace, prawda? to jest wtedy taki klebuszek
            instynktow, ktory
            > sobie sam z soba jeszcze nie umie poradzic...
            > ... no nie pasuje mi to, i juz.

            a mi właśnie to najbardziej pasuje, bo to jest takie prawdziwe i
            naturalne, poprostu cód natury. Potem to już człowiek na którego
            wpływ na otoczenie i ten paskudny świat.
          • kasiapfk Re: nie lubie niemowlakow... 16.11.07, 12:06
            kura, nei jesteś sama. Ja też nie lubię niemowlęctwa swoich dzieci
            (mam 3). Z utesknieniem czekam na okres "komunikatywny tradycyjnie".
            Nie mam ochoty domyślać się czego brakuje najmłodszemu. Działąm
            trochę automatycznie, z miłością, ale żeby się zachwycać?

            poczekam, na szczęście okres komunikatywny trwa znacznie dłużej niż
            niemowlęcy smile)))
            • mysza9940 Re: nie lubie niemowlakow... 16.11.07, 13:36
              A ja mam całkiem inaczej.Chciałabym oczywiście pogadac już z
              synkiem,ale jednocześnie codziennie myślę o tym,że nieuchronnie coś
              już się kończy, jakiś etap i że się już nigdy nie powtórzy
              (przynajmniej z tym dzieckiem), i troszkę mi żal tego..Cieszę się z
              tego,że jest coraz bardziej samodzielny, ale tak mnie bardzo
              rozczulało jak widziałam,że jest całkiem zależny ode mnie, taki
              ufny, taki maleńki.
              Ale każdy etap przynosi coś fajnego,właśnie zaczął wołac "mama", to
              dopiero piękne..
    • mooh Re: nie lubie niemowlakow... 16.11.07, 13:57
      Nie wiem, jak by to było przy drugim dziecku, ale przy pierwszym nie
      miałam (i nie mam) nawet przez chwilę odczucia, że chciałabym
      przejść do jakiegoś kolejnego etapu rozwoju. Wręcz przeciwnie, czas
      mi jakoś dziwnie szybko leciał i gdy obserwowałam przemijanie
      jakiejś cechy mojego dziecka, troszkę mi było tego żal. Zawsze
      miałam głębokie przekonanie, że żadna chwila już się powtórzy i
      chciałam czerpać garściami z tego, co każdy dzień przynosi.
      Ale może przy drugim dziecku już bym bardziej czekała na przejawy
      większej indywidualności młodszego. W końcu młodsze niemowlęta są do
      siebie bardzo podobne i można mieć wrażenie deja vu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka