Dodaj do ulubionych

priorytety w wydatkach

19.11.07, 10:31
Zaintrygował mnie wątek alanis. Nie byłam pewna, czy podpiąć się pod
jej wątek, czy założyć nowy. Ale jestem ciekawa Waszych priorytetów
w wydawaniu pieniędzy. Chodzi mi o pewne punkty cięzkośći.
My w porównaniu ze znajmomymi o podobnych dochodach (bo chyba tylko
wtedy można się porównywać) wydajemy ogromne pieniądze na urlopy i
jedzenie. Mamy dwa samochody, ale mój to już prawie 10-letni grat.
Mamy mieszkanie, ładne, ale bez przesady, też w nim dużo mebli z
IKEA. Myślę, że gdybyśmy mniej łazili po knajpkach i nie robili
urlopu 4 razy w roku w fajnych miejscach (z reguły w Polsce), to
może byłoby nas stać na lepsze auto, może na większe mieszkanie. Ale
ja i mój niemąż nie jesteśmy zbyt oszczędni, zawsze kasa nam się
rozejdzie. Nie oszczędzam też na zdrowiu. Jak syn chory, zawsze
prywante wzywam lekarza, nawet 3-4 razt razy podczas poważniejszej
choroby. Wolę nie kupiś sobie nowego ciucha za 300 zł, ale nie łazić
z chorym dzieckiem do przychodni. Mam koleżanki, które idąc na bal
wydadzą 1.500 zł na sukienkę, by pięknie wyglądać. Ja raczej wydam
500 za za dodatkowy 1.000 wolę zrobić weekendowy wypad na Mazury. A
Wy? Nie chodzi mi o ocenianie, bo każdy ma prawo wydać zarobione
pieniądze, jak chce. Pytam z ciekawości.
Obserwuj wątek
    • majka003 Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 11:16
      Ech..fajnie się masz...My na urlop co najwyżej na wakacje 10 dni i
      to jeszcze do znajomych,bo wiadomo koszta i pod kamping.U nas to
      cała kasa idzie na kredyt mieszkaniowy,opłaty z mieszknaiem
      (czynsz,gaz,woda,itd.).A na jedzenie niewiele zostaje.A samochód
      jest w opłkanym stanie i do remontu,ale na to to już brak kasy.sad
      • gaskama Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 11:28
        Tak, na finanse nie narzekam, choć większość naszych znajomych z
        podobnymi dochodami to robi. My jak spłacaliśmy kredyt na mieszkanie
        też mieliśmy inną sytuację. Ale na szczęście już spłaciliśmy.
      • 76kitka Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 11:40
        Najwięcej pieniędzy zjadają stałe wydatki, rata za dom, paliwo do dwóch aut, opłaty, ubezpieczenia,przedszkole, następnie jedzenie, ciuchy, przyjemności. Jesli chodzi o przyjemności to staramy się je sobie fundować. Może nie są to luxusy, ale nas zadawalające rzeczy czy wypady. Ciuchy kupuje markowe, ale staram się kupować na wyprzedażach. To co na siebie wkładamy jest odzwierciedleniem naszego gustu. Można się kiepsko ubrać za kilka tysięcy. Wszystko zależy od naszego wyczucia smaku i figury. Kilka dni temu mąz na urodziny kupił mi małe cacuszko w Aparcie, Apart to nie Bulgari ale mnie cieszy, że pamietał. Kupił coś co mi przypadło do gustu. Jakby mi w ramach prezentu na przykład umył samochód tez bym się cieszyła, że o mnie pamietałsmile Tak samo mnie cieszą wypady na obiad do naszej ulubionej restauracji jak i własnoręcznie przez męża zrobione pierogi. A już zdecydowanie wolę posiedziec i pogadać z mężem w naszym ogródku niz na zatłoczonej plaży w zagranicznym kurorciesmile
        • gaskama Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 11:44
          A ja bym wolała i w ogródku i w zagranicznym kurorcie (choć
          oczywiście nie zatłoczonym) wink
    • karambol45 Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 11:25
      u nas jest tak:
      najpierw zabezpieczenie przyszłości więc jakaś polisa, gdy wiekszy
      przypływ gotówki to fundusz, potem w kolejności są
      zajęcia "rozwojowo - przyjemnościowe" - tzn. basen, wycieczki,
      wypady i takie tam , do samochodu sie nie przykładamy - ma jechać do
      przodu i być bezpieczny , a imprezy typu sylwester i inne to
      niemuszę być królową balu mamy taką paczkę że nikt nie błyska
      diamentami najważniejsze aby czuć się dobrze i się bawić
      jednak są pewne sprawy traktowane poza kolejnością - zdrowie,
      • hellious Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 11:58
        Coz, u nas nie jest tak rozowo...
        Pieniedzy mamy malo, starcza tylko na podstawowe potrzeby, takie jak rachunki,
        jedenie, ubranka dla dziecka. Samochodu nie mamy i narazie miec nie bedziemy, na
        wakacje nas nie stac, choc o tyle dobrze ze mieszkamy nad morzem. Mieszkanie
        cale do remontu, tyle dobrze ze wlasne i nie na kredyt smileNie jest latwo, ale ja
        i tak jestem szczesliwa smile Jestesmy mlodzi (ja 21 lat, moj chlopak 23) i
        jestesmy samodzielni, nie chcemy pomocy od rodziny, do wszystkiego chcemy dojsc
        sami i miec z tego satysfakcje smile Mam nadzieje ze niedlugo bedzie lepiej choc na
        zakupy u Diora nie licze smile
        • dlania Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 12:00
          Gaskama, nieziemsko ubawiłas mnie tym "gratem juz 10-letnim"wink)) To jak juz ten
          grat bedzie miał z 12 lat to może nie fatyguj się na szrot, tylko daj znać, ja
          go sobie wezmęwink)))
          Ech, punkt widzenia jednak bardzo zalęzy od punktu siedzenia.
        • majan2 Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 15:00
          Swoim postem moglas pare osob zdenerwoac, bo pisnie, ze wole wydac 500 zlotych
          na sukienke na bal (i okreslanie tego jako oszczednos) moze byc dal wielu z nas
          nie do konca zrozumiale (np. dla mnie). Ale ja tez mam wrazenie, ze choc przy
          nizszym budzecie a wiec i pewnie rzadziej niz wy wydajemy duzo mozae za duzo
          pieniedzy na wakacje czy rózne rozrywki.
          • gaskama Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 15:38
            No, ja też bym nie wydała 500 zł na sukienkę balową, ale to dlatego,
            że nie chadzam na bale. To był chyba zły przykład. Chodziło mi
            bardziej o podkreślenie, na jak skrajnie różne rzeczy można wydawać
            pieniądze (jeśli się je ma). Jedna z dziewczym pisała, że oni nie
            mają kasy, mają 21 i 23 lata, ale mają własne mieszkanie. No to ja
            jestem prawie 15 lat starsza. W wieku 21 lat nie miałam mieszkania.
            Myślę, że piszą tu mamy w różnym wieku, z różnym wykształceniem, na
            różnych stanowiskach. Kiedyś padło tu pytanie o wiek i wyszło mi, że
            należę zdecydowanie do starszych mam. Nie chciałam nikogo urazić tą
            uwagą o cenie sukienki.
        • luska1973 Re: priorytety w wydatkach 21.11.07, 09:33
          Ważne, że jesteście szczęśliwi, a na zakupy u Diora ja też nie
          chodzę, chociaż jestem dużo starsza i z tego co widzę "bogatsza",
          ale właśnie do wszystkiego (poza mieszkaniem) dochodziliśmy z mężem
          sami. Początki (na studiach) były tak ciężki, że płakać mi się chce
          kiedy o tym myślę, ale właśnie wtedy nauczyłam się szacunku do
          pieniądza i ludzkiej pracy.
          Cieszcie się, że macie siebie, ciszcie się samodzielnością. Wasze
          podejście do życia na pewno w przyszłości zaprocentuje. Powodzenia :-
          )
    • setia Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 12:06
      nie robię sobie sprawozdań co mnie najwięcej kosztuje, nie mam do tego głowy
      (ekonomistka, cholerawink)
      moje priorytety to: zdrowie rodziny - dlatego bardzo dbam o to co jemy, jedzenie
      kupujemy tylko najwyzszej jakosci, często w sklepach eko, do tego trochę
      suplementów diety (probiotyki, minerały organiczne, zioła), na lekarzy i leki
      nie wydajemy, bo...nie chorujemy (tfu, tfu).
      ubrania- tu też kieruję się dobrą jakością i wygodą, często jest to duży wydatek
      (np. w tym m-cu buty dla całej rodziny),
      odpoczynek i czas wolny; wykorzystujemy raczej na aktywny wypoczynek, spacery po
      lesie nic nie kosztuja poza kosztami dojazu, wakacje - dopóki dzieci małe - w kraju,
      mieszkanie czy przedszkole + zajęcia dodatkowe, to raczej wydatki konieczne wiec
      ich nie hierarchizujęwink
      jeśli chodzi o "ubezpieczenie" - zawsze mamy jakąś rezerwę na koncie
      oszczędnosciowym + kilka długoterminowych inwestycji.
      • asiara74 Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 16:00
        Zyjemy na srednim poiomie, do 1-go wystarcza, kasę wydajemy w następującej
        kolejności:
        - opłaty(w tym kredyt na remont mieszkania)
        - jedzenie(byle czego nie ruszamy więc na to sporo pieniedzy idzie)
        -samochód i ciuchy(nigdy nie oszczędzamy na butach a na reszcie tak, nawet
        ciucholand wchodzi w gre ale w to bawi sie ostatnio mój mąz)
        - przyjemności tzn. wakacje raz w roku co najmniej ale bez luksusów (Bałtyk,
        Słowacja, polskie góry, w tym roku może Chorwacja), w zimie narty ale
        jednorazowe wypady, tenis siatkówka i basen, od czasu do czasu(2xw miesiącu)
        obiad w restauracji, na wakacjach może częściej, pizza na telefon więc jak widać
        bez cudów.
        • mysiam Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 16:17
          nie wdając się w szczegóły ile mamy i ile zarabiamy....wink :
          wydajemy duzo na jedzenie-lubimy sobie podogadzać
          knajpki tez czesto odwiedzamy
          no i baaardzo duzo jeżdzimy ,nie szczypiąc się przy tym ,wydając na
          te wyjazdy....
          ciuch juz niekoniecznie sa priorytetem-wszem lubie dobrej jakosci
          ubrania ,ale poluje na nie glownie na wyprzedażach i w lumpkachwink
          co nie oznacza ,ze wszystko "przetracamy' na przyjemności-zdając
          sobie sprawę ,ze w każdej chwili moze sie nam sytuacja finansowa
          zminic na gorsze ,pamiętamy o zabezpieczeniu finansowym na gorsze
          czasy

          słowem : ważniesze dla nas jest "być " niż "miec" ,choc pod gołym
          niebem nie śpimywink)))
          • alanis11 Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 21:27
            Tak jak pisałam głownie przyjemnosci by osłodzic sobie zycie po
            cięzkiej charówce.Bo co ja mam z tego zycia? Praca dom dziecko,
            przynajmniej kupie sobie dobry kosmetyk ,fajny ciuch wypijemy z
            mezem dobrą kawe czy zjemy obiad w miłym miejscu.Moj mąz pracuje na
            dwa etaty a ze sprawia mu radosc kupowanie sprzetu dlaczego ma tego
            nie robic on tez musi miec cos z zycia. Nie inwestuje w mieszkanie,
            mam czysto schludnie ale bez szalenst.Jesli chodzi o oszczednosci
            nie mamy takowych ale mamy zdolnosc kredytową jakby co ,pozatym na
            szczescie w razie nieprzewidzianych wypadków zawsze moge liczyc na
            pomoc rodziców gdyz jestem ich jedyną córką.Oczywsicie akzdy ustala
            priorytety są ludzie którzy całe zycie ciułają na czarną godzine -
            mają sporą gotówke na koncie a czarną godzine na codzień.
            • gryzelda71 Re: priorytety w wydatkach 20.11.07, 08:59
              alanis11 napisała:
              Jesli chodzi o oszczednosci
              > nie mamy takowych ale mamy zdolnosc kredytową jakby co ,pozatym na
              > szczescie w razie nieprzewidzianych wypadków zawsze moge liczyc na
              > pomoc rodziców gdyz jestem ich jedyną córką.

              To masz odpowiedź,czemu rodzice i teściowie martwią się o wasze finanse.Zdają sobie sprawe,ze w razie jakiejs trudnej sytuacji oni będą musieli ją rozwiązać.
              • alanis11 Re: priorytety w wydatkach 20.11.07, 15:42
                No nie przesadzaj , skąd takie śmieszne wniski , na oslep( bo co
                mozesz wiedziec o całosci moich relacji z rodzicami) na siłę
                próbujesz stworzyc jakas teorie heh urocze.Moi rodzice niczego sie
                nie obawiają bo uchylili by by nieba z własnej nie przymuszonej woli
                nawet gdybym była milionerką z fortuną na koncie,oni równiez zawsze
                mogą liczyc na moją pomoc co wiecej już z niej korzystali, jestesmy
                rodziną.
                • gryzelda71 Re: priorytety w wydatkach 20.11.07, 16:26
                  W innym watku napisałaś:
                  Pytam bo moja mam i teściowa wciąz zle o mnie
                  myslą dlatego ze nie inwestuje w mieszkanie , nie remontuje go , nie
                  ciuchciam w nim mam podstawowe sprzety , meble z Ikei ale bez
                  szalenst łazienke sobie odpusciłam ,
                  nie mysle o tym bo pieniadze wole wydac na dobre ubrania dla siebie
                  i męza ,kosmetyki , zabawki ,na wspolne wyjscia.Moze i faktycznie
                  nie widac ze mamy kase

                  W tym,że:.Jesli chodzi o oszczednosci
                  nie mamy takowych
                  więc na podstawie tych podanych przez ciebie informacji nie dziwi mnie,ze twoi rodzice i teściowie martwią się.
                  • alanis11 Re: priorytety w wydatkach 20.11.07, 16:48
                    Tak jak na podstawie kilku objawów nie wydasz diagnozy chocbys
                    posiłkowała sie encyklopedią medyczną bo nie masz ogólnej wiedzy
                    medycznej ,tak i na podstawie 2 wypowiedzi na jakims netowym forum
                    nie da sie ocenic sytuacji osobistej anonimowej osoby , owszem mozna
                    snuc teorie ale prawdopodobienstwo ze są trafne jest małe a akurat w
                    tym konkretnym przypadku( tzn ocenie mojej sytuacji przez Twoją
                    osobe) uwierz zerowe.
                    • gryzelda71 Re: priorytety w wydatkach 20.11.07, 16:52
                      Ty piszesz ja czytam,nic więcej.Nie jestem jasnowidzką.
    • 18_lipcowa1 Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 22:20
      przyjemnosci + lekko rozsadne wydawanie kasy
      nie moglabym zyc z kredytem, na mieszkanie ale WLASNOSCIOWE a
      jakze!! ( w Polsce jest taki chory ped posiadania W L A S N O S C I
      O W E G O nawet za cene zarzniecia sie ) i potem zero
      byla tu kiedys jedna mamuska co wlasnie opisywala jak zyje - zero
      przyjemnosci, jakies cuda na kiju z kupowaniem tanszego jedzenia,
      mrozeniem, robieniem kopytek ze starych ziemniankow z zeszlego
      obiadku itp. wszystko za cene kredytu na mieszkanie,

      nie umialabym tak, na szczescie mam wyposrodkowane
      mam na drogie kosmetyki i perfumy bez krorych nie moge zyc, na
      ubrania i buty - choc nie jestem na tym punkcie wariatka, na
      wyjscia, wyjazdy, prezenty, no oczywiscie podstawa rachunki,
      utrzymanie aut, takie tam i troche zawsze zostaje, ale ja nie mam
      dzieci i pewnie dlatego nie szczypie sie, wiem ze gduybym miala
      kogos na utrzymaniu to byloby inaczej,
      • e_r_i_n Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 22:48
        18_lipcowa1 napisała:

        > ( w Polsce jest taki chory ped posiadania W L A S N O S C I
        > O W E G O nawet za cene zarzniecia sie ) i potem zero

        Oho, sie odezwala emigrantka wink
        Powiedz mi, czym sie rozni 1600 zl wydane na wynajem mieszkania od 1600 zł
        wydanego na rate kredytu za wlasne?
        I jaką widzisz alternatywe dla zakupu mieszkania (pamietajac o powyzszym pytaniu).
        • wieczna-gosia Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 23:00
          erin gratuluje samozaparcia smile
        • lucerka Re: priorytety w wydatkach 20.11.07, 13:06
          Wydatek ten sam ale...jesli masz wlasne mieszkanie, to jestes w jakis sposob
          zwiazana z danym miejscem. Jesli placisz za wynajem, mozesz szukac pracy w
          dowolnym miejsce na swiecie, spakowac sie i przeprowadzic, ze tak powiem,
          spontanicznie.
          Ja osobiscie preferuje taki free style.
          • e_r_i_n Re: priorytety w wydatkach 20.11.07, 15:57
            Mieszkanie zawsze mozna sprzedac/wynajac.
        • 18_lipcowa1 Re: priorytety w wydatkach 20.11.07, 16:22
          e_r_i_n napisała:

          > 18_lipcowa1 napisała:
          >
          > > ( w Polsce jest taki chory ped posiadania W L A S N O S C I
          > > O W E G O nawet za cene zarzniecia sie ) i potem zero
          >
          > Oho, sie odezwala emigrantka wink
          > Powiedz mi, czym sie rozni 1600 zl wydane na wynajem mieszkania od
          1600 zł
          > wydanego na rate kredytu za wlasne?


          Niczym ,ale jak ktos potem je scierwo i wyglada jak scierwo to bym
          proponowala sie zastanowic, nie kazdego stac na kredyt

          > I jaką widzisz alternatywe dla zakupu mieszkania (pamietajac o
          powyzszym pytani
          > u).
          >
          trzeba sie jakos zmobilizowac, postarac o lepsze zarobki,
          rozplanowac wydatki i wtedy sie lapac za kredyty
          • e_r_i_n Re: priorytety w wydatkach 20.11.07, 18:49
            18_lipcowa1 napisała:

            > trzeba sie jakos zmobilizowac, postarac o lepsze zarobki,
            > rozplanowac wydatki i wtedy sie lapac za kredyty

            A w tak zwanym miedzyczasie to co? Kartonik i pod most?
            • melka_x Re: priorytety w wydatkach 21.11.07, 11:01
              Lipiec no przepraszam Cię, ale brednie opowiadasz. W Londynie pęd do
              własności jest taki sam jak w Polsce. Mieszkania wynajmują
              ekspedientki, specjaliści od zmywakówwink, kelnerki, sprzątaczki etc,,
              ewentualnie bardzo młodzi single. Ludzie oczko wyżej, którzy nie
              skończylki studiów w zeszłym roku, też biorą kredyty i kupują
              mieszkania. To, że w środowisku, w którym Ty się obracasz mieszkań
              czy domów się nie kupuje nie znaczy, że tak mają przeciętni brytole
              czy zamożniejsi polscy emigranci.

              Druga sprawa, to że w Polsce miesięczny koszt wynajmu jako
              relatywnie wysoki jest porównywalny z miesięczną ratą kredytu. W
              takiej sytuacji lepiej spłacać kredyt niż płacić za wynajem.
    • wieczna-gosia Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 22:43
      priorytetem sa rachunki i podstawa bytu smile
      na drugim miejscu sa zajecia dzieciakow
      na trzecim- wyjazdy. Jakosc tych wyjazdow juz priorytetem nie jest wrecz
      przeciwnie, chetniej pojade na 3 tygodnie pod namiot niz na 2 tygodnie do domku,
      czy na tydzien do pensjonatu, albo na weekend w spa smile
      cala reszta jest gdzies tam- na dnie wora. Czasami cos tam jest, czasami nie-
      jak jest- wydaje i na siebie i na ciuchy i na kosmetyki. Jak nie ma- uzywam
      Nivea i Ziaji smile
    • loola_kr Re: priorytety w wydatkach 19.11.07, 23:07
      My dużo wydajemy na jedzenie - lubię dobre rzeczy, drogie sery itp.
      Dużo też wydajemy na przyjemności, z tym, że dla mnie tak samo przyjemne jest
      kupienie antyku jak perfum. Gdybym miała do wyboru coś do domu czy kosmetyk to
      kupiłabym do domu.
      Lubię ładnie mieszkać i to jest ważniejsze niż ubranie czy kosmetyki.
      Ale tych drugich też sobie nie żałuję.
      • zebra51 Re: priorytety w wydatkach 20.11.07, 08:00
        Priorytetem są lekarstwa dla dziecka. Chocbym musiała jeść suche
        buły przez miesiąc.
        Dzieki Bogu (i własnej zaradności) na razie nie musimy utalać
        priorytetów podczas wydawania pieniędzy.
    • ibera Re: priorytety w wydatkach 20.11.07, 08:27
      Nie zastanawiam się nigdy nad wydaniem pieniędzy na kawkę i ciastko
      w letni weekend na Monciaku (często jest to co weekend), na
      prywatnego lekarza gdy któreś z nas choruje i na wakacje raz w roku
      (najczęściej w Polsce co prawda). Nie wydajemy kasy na meble, ale
      lubię mieć sprzęt ułatwiający życie lub.. umilający (ekspres
      ciśnieniowy, maszynka elektr.do mięsa,malakser). Rzadko wydajemy na
      ciuchy, żadne z nas nie lubi chodzić po sklepach. Na jedzenie -
      dużo. A samochód też 10-latek, ale nasz od początku, więc jakoś o
      niego dbamy i na razie jest ok. Teraz doszły nam raty za nowe
      mieszkanie i w takiej wielkości że są wysoko na górze, potem długo
      długo nic i dopiero wspommniana reszta.
    • joanna_poz Re: priorytety w wydatkach 20.11.07, 09:27
      3 lata temu naszym priorytetem był zakup domu, a potem jego
      wykończenie i kompletne urzadzenie.
      na szczęscie spłata kredytu i jego utrzymanie nie pochłania
      znaczącej części naszych dochodów, więc w wydaniu reszty mamy sporą
      swobodę:
      - duzo wydajemy na jedzenie i winosmile
      - priorytetem są wydatki na dziecko - tu nie mamy umiaru czasem, ale
      sprawia nam przyjemność sprawianie przyjemności jemusmile
      - wakacje nad ciepłym morzem całą rodziną , zimą narty w alpach (mój
      partner); inne wydatki związane ze spędzaniem czasu wolnego;
      - zdrowie (prywatne leczenie specjalistyczne, dentysta itp).
      - oszczędności w funduszach inwestycyjnych
      - utrzymanie psa

      Najmniej priorytetowe są dla mnie wydatki na ciuchy - sa to
      zazwyczaj jakies konkretne kwoty raz na jakiś czas.
      Poza priorytetami jest np. samochód - mój partner jeździ słuzbowym,
      ja 7-letnim bez szaleństw, bo służy mi tylko do jazdy na trasie dom-
      praca.
      • aska2000 Re: priorytety w wydatkach 20.11.07, 10:49
        Dobry temat poruszyłaś!
        I kontrowersyjny, nie da się ukryć wink

        Od siebie powiem tyle - mam różnych znajomych, znacznie majętniejszych i nieco
        mniej zamożnych, na tle i jednych, i drugich moje 'wydatkowe' priorytety
        czasami, mam wrażenie, wyglądają osobliwie. Dlaczego?

        Mam spore,ładne mieszkanie, fakt, ale na posiadanie domu NIKT mnie nie namówi!
        No, chyba,że takiego z basenem (ale i wtedy to ten basen musiałby być duży a nie
        chałupa ;P)i to dość daleko stąd wink)
        A teoretycznie mogłabym (powinnam?) o takim domu (w PL, uściślęwink, choćby jako
        inwestycji (nie mówiąc o 'prestiżu, hehehe) pomyśleć. To raz.

        Ciuchy, kosmetyki, 'biżu' lubię, i owszem, ale szaleję rzadko raczej - czasy
        regularnych zakupów (sezonowych, powiedzmy wink w Deni Cler mam już za sobą,
        zadawalam się nieco 'niższą półką'i często czekam na wyprzedaże wink
        Biżuterii nigdy nie wybierałam wg klucza 'że powinna wyglądać na to, ile
        kosztowała' (a jest to zasadnicze kryterium dla wielu moich koleżanek wink Poza
        tym kocham białe złoto i platynę ;P
        To dwa.

        Moim niewątpliwym priorytetem są podróże wszelakie - wakacyjne i te 'poza'. Ile
        na to trzeba wydać wie ten, co też podróżuje wink
        Bilety lotnicze poza Europę nadal nie bardzo chcą stanieć, niestety.. Dodatkowo
        mam już swoje lata i namiotu ze sobą nie zabieram crying
        To trzy.

        Dziwne te moje priorytety?
        Może, ale póki sama zarabiam, to i sama decyduję, nieprawdaż?
        smile
        • ircias Re: priorytety w wydatkach 20.11.07, 12:24
          Moje priorytety są nieco inne!!! A to ze względu na moją sytuację
          rodzinną i finansową.
          Mieszkam w małym mieście zarabiam też niewiele. Mieszkam z synkiem
          mamą i bratem. Na własne M (o czym marzę) mnie nie stać! Pierwsze to
          rachunki (przedszkole, dokładam się do mieszkania, jedzenia).
          Ubrania dla siebie i synka kupuję w taniej odzieży. Na kosmetyki nie
          wydaję dużo (najdroży w mojej kosmetyczce jest podkład MF i jakiś
          krem pz).
          Co do wyjazdów to nie narzekam. W tym roku byliśmy z syniem nad
          morzem 1 tydz. we wrześniu ze względu na ceny. Często wyjeżdżamy ze
          znajomymi na weekendy (przeważnie góry). Byłam w Bieszczadach, w
          październiku z synkiem w Zakopanem i Szczawnicy (dzielnie maszerował
          w Dolinie Kościeliskiej i wszedł na Sokolicę a ma 3 L).
          W tym roku był też Bałtów, Góry Świętokszyskie. W planach mamy
          Chorwację, Kraków i okolice. A w październiku Rysy (oczywiście nie z
          synkiem)
          Ogólnie nie lubiee wydawać pieniędzy na ciuchy!!! Dla mnie kurtka za
          300 zł, lub kupno sukienki na każde wesele innej (bo nie mozne Cię
          ktoś widzieć w tej samej) - to przesada. A o torebkach już nie
          wspomnę... (chodzę z plecakiem).
          W tej chwili marze o DOMU dla siebie, a przedewszystkim dla synka.
        • lucerka Re: priorytety w wydatkach 20.11.07, 13:09
          Ja rowniez uwielniam podroze, tez te ekstremalne wink Zyje skromnie i wole
          oszczedzac na bilety lotnicze niz upowac drogie ciuchy czy tez kosmetyki.
          Kwestia priorytetow smile
        • nenia1 Re: priorytety w wydatkach 20.11.07, 16:04
          aska, ja bardzo podobnie z tym domem.
          Mam spore mieszkanie i nie chcę mieć domu, choć całą
          moją rodzinę to dziwi, ba, uważają że jestem nieco rozrzutna,
          bo zamiast zarzynać się w imię budowy domu, kupuję kolejny
          obiektyw do aparatu i podróżuję po świecie.

          Rzeczy nie mają dla mnie tak wielkiego znaczenia dla samego
          posiadania,szczególnie - bo inni mają, choć lubię samochody
          i nigdy nie jeżdzę starszym niż cztery lata.
          Ale to wynika głównie z częstego podróżowania i potrzeby
          bezpieczeństwa, nowe modele zazwyczaj wyposazone są w najnowszą
          technologię.
          Lubie też wygodę i komfort jaki dają dobre ciuchy,
          dlatego potrafię wydać sporo kasy na odzież i buty przeznaczone
          do turystyki i sportu (gore-texy, specjalne membrany).
          • aska2000 Re: priorytety w wydatkach 21.11.07, 11:24
            nenia1 napisała:

            > aska, ja bardzo podobnie z tym domem.
            > Mam spore mieszkanie i nie chcę mieć domu, choć całą
            > moją rodzinę to dziwi, ba, uważają że jestem nieco rozrzutna,
            > bo zamiast zarzynać się w imię budowy domu, kupuję kolejny
            > obiektyw do aparatu i podróżuję po świecie.

            Hehehe - przybij piątkę, Nenia !

            Miło czasem przekonać się,że nie jest się aż takim dziwadłem albo że nas
            'myślących inaczej' jest więcej smile
            >
            > Rzeczy nie mają dla mnie tak wielkiego znaczenia dla samego
            > posiadania,szczególnie - bo inni mają,

            smile)

            > choć lubię samochody
            > i nigdy nie jeżdzę starszym niż cztery lata.
            > Ale to wynika głównie z częstego podróżowania i potrzeby
            > bezpieczeństwa, nowe modele zazwyczaj wyposazone są w najnowszą
            > technologię.

            No, ja mam pięciolatka, ale dobrze się trzyma jak na swój wiek (hehe- czyżby
            przedmioty a nie tylko psy, jak twierdzą niektórzy, też się 'dopasowywały' do
            właścicieli ? ;P) i jako,że ma dopiero ok. 70 tys. na liczniku to jeszcze chyba
            trochę nim pojeżdżę.
            Ponadto- 'przywiąźliwa' jestem wink
            Choć jeszcze z rok-dwa i trzeba będzie o nowym pomyśleć, trudna rada..

            > Lubie też wygodę i komfort jaki dają dobre ciuchy,
            > dlatego potrafię wydać sporo kasy na odzież i buty przeznaczone
            > do turystyki i sportu (gore-texy, specjalne membrany).

            Pozdrawiam smile
      • alanis11 Re: priorytety w wydatkach 20.11.07, 15:58
        Mała dygresja w temacie smilemyśle ze priorytety w wydatkach róznią
        sie w zaleznosci czy dane osoby pracują, czy wychowują dziecko nie
        pracując zawowodo ztn bedąc w domu.Mysle ze gdybym nie pracowała
        ubrania kosmetyki generalnie dobry wygląd nie byłby dla mnie tak
        ważny.Niestety musze dobrze wyglądac.Musze kupowac ubrania, musze
        miec ich sporą ilosc, musze kupowac buty , kosmetyki do makijazu itd.
    • jolusia20 Re: priorytety w wydatkach 21.11.07, 09:07
      Mimo ze jak zwykle temat budzi kontrowersje uważam ze jest ciekawy,
      sama zastanawialam sie nad tym nieraz. Ja oprócz takich oczywsitych
      rzeczy jak opłaty zdrowie jedzenie czy wydatki na samochód, dosc
      duzą wagę przywiązuję do wyjazdów, chociaz nie koniecznie muszą byc
      kosztowne, czasem sa to po prostu weekendowe czy jednodniowe wypady,
      oprocz tego wakacje, wiec w sumie troche kasy na to idzie. Duzo tez
      wydaje na ubrania, niby ich tak duzo nie mam ale ciagle cos kupuje
      czy dla siebie czy dla dzieci, no i dla meża. Staram sie czasem
      kupowac na wyprzedazach, ale uzywana odzież nie wchodzi w gre. Z
      drugiej strony musze podkerslic ze mieszkam w małym miasteczku i to
      co dla mnie jest drogie dla osob z Warszawy moze byc tanie. Niedługo
      dojdzie nawet jeszcze kredyt i to tez bedzie priorytet.
      Z kolei zupełnie nie przywiązujemy wagi do sprzetu, mam na mysli
      sprzet RTV, komorki itp.
      Z kolei mam znajomych ktorzy włąsnie do spzretu przywiązują
      największą wagę. Telewizor plazmowy, najnowsze modele telefonów,
      ciągle udoskonalany komputer. Wiem ze obecnie nie ś ato jakies
      wyrafinowane luksusy, ale jednoczesnie bardzo oszczedzaja an
      jedzeniu. Np. ona gotuje jedno danie tylko dlatego ze szkoda
      pieniędzy na dwa, a mają dwoje dzieci. Ubrania prawie wyłacznie ze
      szmateksu albo od ludzi. Wem ze wiele osob uwaza ze atkei ubranka sa
      wystrczające dla dzieci, ale czasekm naprawde nawet rozmoiary maja
      niedobrane, cos jest za duże cos przykrótkie.
      • gryzelda71 Re: priorytety w wydatkach 21.11.07, 09:12
        jolusia20 napisała:
        Np. ona gotuje jedno danie tylko dlatego ze szkoda
        > pieniędzy na dwa, a mają dwoje dzieci.

        Fajnie to zabrzmiało jakby liczba dzieci miała równać sie ilości dań obiadowych.
        My akurat nie oszczędzamy na jedzeniu,ale gotuję tez zawsze jedno danie.Nasze zołądki nie pomiesciłyby dwóch,że nie wspamnę o deserzesmile
        • jolusia20 Re: priorytety w wydatkach 21.11.07, 09:27
          no wiedzialam ze tak bedziesmile chodzi mi o to ze przewaznie obiad
          składa sie z 2 dan, ja tez jak dziecko je w przedszkolu to robie
          jedno, ale jak mały jest w domu to dwa.
          To tylko taki przykład, ona mi powiedziała, ze robi jedno bo maż sie
          wscieka ze za duzo kasy idzie na jedzenie. A oprocz obiadu tez mało
          co kupują, on załuje np na danoniki, uwaza ze dzieciom poza obiadem
          chleb i mleko wystarczy
          • jagniatko Re: priorytety w wydatkach 21.11.07, 09:39
            Mi też byłoby żal kasy na to ścierwo. wink
          • melka_x Re: priorytety w wydatkach 21.11.07, 11:03
            Też bym pożałowała na danonkiwink
            • wieczna-gosia Re: priorytety w wydatkach 21.11.07, 21:02
              tez zaluje na danonki, poza tym robie jedno danie na obiad smile
    • gaskama Re: priorytety w wydatkach 21.11.07, 09:26
      Tak mi się jakoś przypomniało. Niemąż robił przed kilkoma tygodniami
      zakupy w warzywniaku. Jeszcze były truskawki. Przed nim stała
      kobieta z dwójką dzieci, które bardzo chciały, by im kupiła
      truskawki. Mama odrzekła, że są stanowczo za drogie. Melon też był
      dla niej za drogi. Niemąż stwierdził, że jakoś tak mu się przykro
      zrobiło, bo akurat sam kupował truskawy dla naszego syna. Niemąż
      wychodził z warzywniaka razem z tą kobietą i opadła mu szczena:
      kobieta wsiadła do jakiegoś megawypasionego auta. Niamąż podał markę
      (nie pamiętam, jeśli chodzi o znajomość marek samochodów wyprzedził
      mnie mój pięciolatek) i stwierdził, że wóz za jakieś 350 tyś. Wiem,
      wiem, może akurat od sąsiadki pożyczyła. Ale znam wiele osób, które
      oszczędzają na tym, czego nie widać, czyli właśnie na jedzeniu, na
      urlopach, na kulturze. I mam tu na myśli osoby ewidentnie zamożne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka