reszka2
02.08.03, 08:46
... na placu zabaw.
Wyszłam ci ja wczoraj z Magdą na huśtawki. Huśtamy się, huśtamy, Magda się
cieszy. Obok nas dziewczynka, na oko lat 5-6, bardzo zainteresowana
Madziorem. Zagaduje, to o wózek, to o ubranka. nagle pyta:
-A pani to jest jej babcią?
Zdębiałam. Dotychczas żyłam w błogim przekonaniu że nie wyglądam na swoje 32
lata, które to przekonanie podsycał zachwycony mąż i inni znajomi, nawet
kobiety, a nawet osoby zupełnie obce ("Taka młoda i dwoje dzieci...").
-A wyglądam na babcię?- wykrztusiłam.
Na to dziewczynka'
-Trochę...
Dało mi to do myslenia. Podobno dzieci nie kłamią i są bardzo szczere w
swoich wypowiedziach. Wieczorem dokonałam szczegółowej analizy kurzych łapek
pod oczami i z mocnym postanowieniem zakupu jakiegoś srodka
przeciwzmarszczkowego poszłam spać. Podobno człowiek ma tyle lat na ile się
czuje, ale kto wie...