ibulka
14.12.07, 19:56
czy szesnastoletnia dziewczyna ma obowiązek otworzenia drzwi obcemu
pracownikowi spółdzielni mieszkaniowej, kiedy jest sama w domu, a ów pracownik
chce 'tylko odczytać liczniki gazu'?
czy może ma prawo odmówienia wpuszczenia gościa do domu?
Szesnastolatka z mojej rodziny dzisiaj miała taką właśnie sytuację: pod
nieobecność jej mamy do drzwi przez 10 minut dobijał się facet ze spółdzielni.
owszem, ogłoszenie o odczytach liczników wisi na drzwiach klatki schodowej,
ale matka pracuje do 17.00 i nie może być w domu na każde odwiedziny
spółdzielnika. Szesnastolatka nie otworzyła drzwi, udawała że jej nie ma,
pomijam zapalone światło - nie otwierała i tyle, mogła mieć milion powodów ku
temu - ja też nie otwieram, kiedy nie mam na to ochoty.
po 18.00 pracownik spółdzielni przyszedł drugi raz, otworzyła mu już matka
Szesnastolatki, i Młoda zebrała opiernicz od wyżej wymienionego za nie
otwieranie drzwi, uniemożliwianie sprawnej pracy itd.
cholera, a skąd Ona, i jakikolwiek inny nastolatek ma mieć pewność, że to pan
ze spółdzielni, a nie złodziej czy morderca?!
czym innym jest podpisanie odbioru listu od znajomego listonosza, a czym innym
wpuszczenie do mieszkania człowieka, którego widzi się pierwszy raz na oczy.
Matka Szesnastolatki chce dzwonić do spółdzielni z awanturą, że Młoda dostała
niesłuszny ochrzan.
ma rację, czy nie? ja się pogubiłam, pomóżcie.