sabciass
15.12.07, 10:37
Mam strasszny dylemat. Obecnie jestem na bezrobociu, podczas
macierzyńskiego skończyła mi się umowa o pracę i nie została mi
przedłużona. Planowałam posiedzieć w domu z dzieckiem przynajmniej
rok, a potem poszukać może czegoś na pół etatu. Mąż nie zarabia
kokosów, ale na rachunki i podstawowe utrzymanie starcza. Tymczasem
wczoraj zaproponowano mi pracę od kwietnia(córka będzie wtedy miała
9 miesięcy) na wysokim stanowisku w nowo otwieranym hotelu.
Przypuszczam, że przynajmniej na początku, będzie to ciężka,
wielogodzinna pochłaniająca praca. Mała będzie musiała pójść do
żłobka i nagle praktycznie zniknę z jej życia. Na samą
myślprzechodzą mnie ciarki. Z drugiej stony, taka okazja może się
już więcej nie powtórzyć. Czy poszłybyście do pracy na więcej iż 8 h
dziennie i widywały swoje dziecko tylko kiedy śpi? Bo tak to będzie
pewnie wyglądało(przynajmniej przez jakiś czas) u mnie. A może ktoś
tak miała?