gardeniaa 19.12.07, 09:50 nastrój pękł ja bańka mydlana.. bank wypowiedział mi limit kredytowy (debet) i muszę spłacić w całosci wykorzystaną część musimy teraz stanąć na głowie, zeby zdobyć pieniądze na spłatę niech to diabli... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewcia1976 Re: już nie mam ochoty na święta:( 19.12.07, 09:55 Piszesz do Banku, ze jesteś w ciężkich warunkach finansowych, prosisz o rozłożenie kredytu na raty, powinni się zgodzić. Najlepiej zadzwoń do działu restrukturyzacji czy jak on się nazywa w Twoim banku, mi Pani sama powiedziała jak uargumentować by decyzja była pozytywna. Wesołych świąt i nie martw się Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: już nie mam ochoty na święta:( 19.12.07, 10:08 nie wiem czy doutsche bank będzie tak łaskawy, żeby przychylić się do mojej prośby (bo to niemiecki bank) zamierzam dziś zasięgnąć informacji w tej sprawie, zobaczymy w każdym bądź razie dzięki za radę Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1976 Re: już nie mam ochoty na święta:( 19.12.07, 10:15 ING Bank Śląski, jest łaskwawy . Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: już nie mam ochoty na święta:( 19.12.07, 12:23 po 1. ile masz tego limitu i do kiedy musisz spłacić ? jakie są formy twoich zarobków? po 2. nie panikuj po 3. przenieś limit do innego banku - jesli nie jest to kwota powyżej 10 kpln nie powinni chcieć od ciebie żadnych istotnych papierów. sugestie: mBank - jesli masz wiecej czasu, reiffiesen - powinni być szybcy, ing - czasem się wlecze, pko bp - nie warto nawet iść, pko sa -zależy od oddziału Odpowiedz Link Zgłoś
beautywitch Re: już nie mam ochoty na święta:( 19.12.07, 13:09 No i przede wszystkim dzwoń,interesuj się,proś i bądź miła. Pracuję w "tej branży",wiem co mówię Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: normalny szok:) 19.12.07, 16:02 byłam w banku i trochę się uspokoiłam, ale napiszę później, bo teraz nie mogę moze moja historia tez sie komus przyda Odpowiedz Link Zgłoś
lady.godivia Re: już nie mam ochoty na święta:( 19.12.07, 16:19 dlaczego? tak ni z tego ni z owego?? bo tak i juz? jak to umotywowali? Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: już nie mam ochoty na święta:( 19.12.07, 18:04 > jak to umotywowali? "z powodu niespełnienia parametrów ryzyka akceptowanych przez bank" otóż okazało się, że z biura informacji kredytowej bank otrzymał informację, że zalegam z wpłatą kradytu w jakimś banku na kwotę 3 zł (co jest niemozliwe, bo sprawdziłam wszystkie swoje rachunki wi wszystko jest ok) te 3zł spowodowało, ze stałam się niewiarygodnym kredytobiocą i bank wypowiedział mi limit kredytowy muszę teraz pisac do BIK, o udostepnienie mi informacji o jaki bank chodzi i kiedy od nich otrzymam to info to dopiero ustosunkuja sie do mojej sprawy doradca w banku zasugerował mi, że te 3 zł to mogą być jakies odsetki od kredytu faktycznie miałam kredyt , który wcześniej spłaciłam ( naraz 5 rat) i dostałam nawet zwrot nadpłaconych odsetek czy oni policzyli coś źle??? nie mam pojęcia? w każdym bądź razie w moich rachunkach wszystko jest tak jak ma być wkurzyłam się nie na żarty, ale i tak muszę sprawę wyjaśnić tak więc życzcie mi cierpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
marysienka44 Re: już nie mam ochoty na święta:( 19.12.07, 18:38 Mogę Ci rękę podać, podobna sytuacja, załatwiałam rok linię i okazało się że mam 43zł długu w nie wiadomo czym, nie wiadomo gdzie, a najlepsze że od 2002 roku. Od tego czasu kupowałam maskę rzeczy na raty i nigdy nie było zastrzeżeń. Usiadłam, przejrzałam wszystkie kwitki i wychodzi ze wszytko spłaciłam co do grosza, dużo rat nawet wcześniej, i tak jak ty po kilka np.od razu siedem rat, i wtedy ci kredytodawcy rozliczali mi kredyty i dostawałam czasem zwrot odsetek. I tez jestem w kropce tak jak ty. Najgorsze że: raz - było mi po prostu z lekka wstyd, gdy Pan mi powiedział iż pięć lat zalegam 43zł. Dwa - trzeba stracić kasę (10zł + koszt listu) na pismo do BIK aby łaskawie udostępnili jaki bank mnie podał. Trzy - pismo do banku z prośbą jak to uregulować. Cztery- znowu pismo do BIK aby wymazali z bazy danych. Rok linii mi się odechciało, ale te głupie 43zł muszę załatwić. Najbardziej mi przykro że nigdy nie dostałam żadnego pisma że zalegam gdzieś 43zł. Ale oni teraz tak dokładnie prześwietlają, co zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: już nie mam ochoty na święta:( 19.12.07, 18:47 nie masz jakiegoś znajomego/znajomej w banku w dziale kredytów??? występujesz o kredyt(fikcyjnie), znajomy/a cię sprawdza w BIKu i w godzinę masz odpowiedź Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: już nie mam ochoty na święta:( 19.12.07, 18:55 sionasble napisał: > nie masz jakiegoś znajomego/znajomej w banku w dziale kredytów??? > występujesz o kredyt(fikcyjnie), znajomy/a cię sprawdza w BIKu i w godzinę masz > odpowiedź niestety nie Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: już nie mam ochoty na święta:( 19.12.07, 18:53 jest dokładnie tak jak piszesz, tylko jak nie uda mi się wszystkiego wyjaśnic w przewidzianym terminie to będę musiała spłacic debet ( chyba, ze bank zdecyduje inaczej) jak długo trzeba czekać na informację z BIK? Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: już nie mam ochoty na święta:( 19.12.07, 19:12 a pytałaś w banku czy nie mogą ci udostępnić kopii raportu???? Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: już nie mam ochoty na święta:( 19.12.07, 20:28 sionasble napisał: > a pytałaś w banku czy nie mogą ci udostępnić kopii raportu???? nie przyszło mi to w ogóle do głowy... Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Marysienka44 20.12.07, 12:04 Jesli pamięć mnie nie myli i przepisy sie nie zmienily to po 3 latach zadłużenie qurcze wypadlo mi slowo z pamieci ze tak powiem "traci wazność" jedynie dluzsze bo 5 lat maja rachunki za telefon. Takze dziwie sie reakcji banku, gdyz nawet juz sprawy nie moze tamten bank zalozyc Odpowiedz Link Zgłoś
marysienka44 Re: weronikarb 20.12.07, 12:47 no widzisz ale jestem dłużnkiem, mimo tych lat. Nic nie poradze tylko walę do BIK-u. A kredyt brałam w sierpniu 2002 , serio, byłam w szoku jak mi facio powiedział o tych 43zł. Odpowiedz Link Zgłoś
marcelina1115 Re: już nie mam ochoty na święta:( 19.12.07, 22:37 niestety z BIKiem przygoda moze trwac długo - list do nich z prośbą o swój raport - na to się troche czeka niestety. Ale w tym raporcie będziesz wiedziała jaki bank Cię tam wpisał. Potem "uderzysz" do tego banku i jeśli to jakaś ich wina to oni wystąpia z pismem do BIKu o wykreslenie. Bik też jakiś czas będzie to wykreślał ale niestety nadal ślad w "papierach" pozostanie minimum 2 lata jeśli nie więcej, czyli jednym słowem będziesz miała opinię niesolidnego klienta i jak będziesz się gdzies starała o kredyt to banki mogą Ci odmawiać. Tak więc kolekcjonuj całą korespondecję, bo jeśli było to nie z Twojej winy to banki potem patrzą na to inaczej czyli mogą Cię potraktować jednak jako klienta wiarygodnego. Ale niestety musisz nad tym "pochodzic" im udowodnić.... Odpowiedz Link Zgłoś
arienne07 Re: już nie mam ochoty na święta:( 19.12.07, 23:04 To prawda, idź do oddziału i złóż papiery o przyznanie jakiegoś szybkiego kredytu- to zajmie 20-30min. a po godzinie, dwóch bank otrzyma informację z biku. Jest to informacja dokładnie wyjaśniająca co kiedy i ile. Pracownik wyda opinię odmowną i poinformuje cię dlaczego. Przynajmniej na początek będziesz wiedzieć o co chodzi. Wiem co mówię bo pracowałam w banku Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: już nie mam ochoty na święta:( 19.12.07, 23:23 Pracownicy banków nie udzielają przy odmowie takich infotrmacji, kto podał do BIKu. Swego czasu dostałam odpowiedź odmowną i na moje pytanie "dlaczego?" nikt pary z gęby nie puścił. Dobrze, że miałam tylko dwie możliwości, więc szybko doszłam, w której instytuacji wiszą na mnie jeszcze jakieś zobowiązania. Kwota 25 zł - zapłaciłam, napisałam do banku, aby łaskawie wystąpili o wymazanie mnie z BIKu i po dwóch miesiącach sprawa była załatwiona, a ja dostałam kredyt, o który występowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
marysienka44 Re: już nie mam ochoty na święta:( 19.12.07, 23:45 Niestety, ale niektóre z Was się mylą. Bank ma wydruk że to np. był kredyt zaciągnięty w roku tym i tym, na kwotę taka i taką, ale nie mają informacji ani jaki bank podawał do BIK-u ani na jaki nr konta trzeba wpłacić należność, ani na co to był kredyt (np.gdy był brany na jakiś sprzęt). Widziałam swój raport w PKO dlatego wiem. Nie ma podane bo chodzi o to aby BIK zarobił bo każde pismo o raport od nich to 10zł, więc im zależy. Co więcej, mam "kogoś" bardzo bliskiego kto pracuje w SKOK-u na wysokim stanowisku, ta osoba zadzwoniła do BIK-u aby sie dowiedzieć coś więcej,ale mówiła o mnie jako o potencjalnym kliencie niestety tylko tyle co Ci z banku. U mnie to np.ciężko mi samej dojść co mogło być nie tak bo przez 5 lat miałam sporo rzeczy na raty, część pospłacana wcześniej. Jeżeli chodzi o BIK, na ich stornie masz gotowy wniosek do wysłania aby otrzymać raport, oraz druk do wpłacenia 10zł bo potwierdzenie od tego trzeba dołączyć do wniosku, i czeka się do dwóch tyg.na raport, a reszta zależy od banku. Trzymam kciuki za Ciebie i siebie cobyśmy szybko znikneły z BIK-u. Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: już nie mam ochoty na święta:( 20.12.07, 08:54 była lista zaciąganych kredytów i konkretnie było napisane, że mam zobowiązanie za luty 2007 na kwotę 3zł, ale nie było z jakiego to jest banku wczoraj jeszcze raz sprawdziłam wszystkie dowody wpłat i wszystko jest ok ratę miałam wpłacić do 25-go lutego a na stemplu jest 19- 02- 2007 kwoty kredytu ustalał przecież bank i płaciłam na blankietach przez nich przysłanych, więc nie ma mowy o jakimś niedopłaceniu w kwietniu 2007 postanowiłam spłacić resztę kredytu w całości zamierzam dzwonić do tego banku ,który udzielał mi tego kredytu niech mi wyjaśnią, bo w tym okresie nie miałam żadnych innych kredytów w innych bankach więc na pewno chodzi o AIG ale to jedynie dla mojej wiadomości, mój bank i tak musi mieć raport z BIK-u, moje zapewnienia nie będa brane pod uwagę na "gębę" i tak mi nikt nie uwierzy, muszą być poswiadczenia Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: już nie mam ochoty na święta:( 20.12.07, 09:59 grzecznie ssprawdź czy to u nich i sprawdź z czyjej winy :p jak wyjdzie, że z ich to skończ z grzecznością i bądź stanowcza - zarządaj pokrycia twoich kosztów i wyjaśnienia na piśmi oraz pisma skierowanego do twojego banku z kopią do ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1976 Re: już nie mam ochoty na święta:( 20.12.07, 10:16 Pracuję w kredytach. W poprzedniej pracy sama sprawdzałam BIK i informacji nie miałam zbyt szczegółowych, tzn nie pisało w jakim banku ma kto kredyt lub debet tylko kwoty i czy jest lub nie zadłużenie. Obecnie tę pracę wykonuje za mnie komputer więc nawet tego nie wiem . Natomiast od szkoleniowca dostałam informacje, że raz w roku każdy może za darmo sprawdzić swój BIK. No i podobno AIG nie umieszcza dłużników w BiK. Odpowiedz Link Zgłoś
marysienka44 Re:sionasble 20.12.07, 11:47 Akurat wiem że jest bardzo szczegółowe ale gdy jest już coś zgloszone do BIK-u to nie ma informacji jaki bank zglaszał, tylko że jest dług w BIK-u. I o tym pisałam, że raport jest szczegółowy ale nie ma informacji jeżeli jest zadłużenie w BIK-u to kto to do nich zgłaszał. Chyba mnie nie zrozumiałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
marysienka44 Re:sionasble 20.12.07, 11:52 A reszta kredytów tych pospłacanych lub zaciągniętych jest normalnie widoczna, bo nie są zgłoszone w Bik-u. Np. pani Nowak - rok2003 bank Lukas kredyt 1500zł (mniej więcej taki przykład) kredyt uregulowany, kredytobiorca - rok2004 bank AIG 1200zł raty płacone w terminie , w trakcie spłaty, żyrant - rok2002 BIK zaległość np.3zł (obciążenie dłuższe niż 180dni, kredyt 2000zł, kredytobiorca. Oczywiście ja podaję przykład dla zrozumienia sprawy,że tu o BIK chodzi. I zawsze trzeba do nich pisać, bo oni nikomu innemu naszego raportu nie podadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
marcelina1115 Re: już nie mam ochoty na święta:( 20.12.07, 09:47 znam taki przypadek, że ktoś spłacił kilka rat na raz, czyli całkowicie zamknął kredyt (linia w banku) i zadowolony żył w nieśwaidomości prawie ponad rok. i jak chciał wziąć inny duży kredyt to się okazało że ma w BIKu napaprane (jakieś grosze) Okazało się, że rzeczywiście spłacił wtedy cały kredyt ale nie zamknął konta!!!!!!!!.... i bank mu pobierał co miesiąc opłatę za konto, on nie płacił bo nie wiedział, itd.... Ale potem jak wytłumaczył w banku z czego to wynikało, napisał dobre wyjaśnienie + pokazał na to kwity to go potraktowali jak solidnego klienta. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś