bea.bea
19.12.07, 10:16
Nie chcę rozwodzić sie nad problemami moralnymi kochanek, czy kochanków.....bo
o tym jest poniżej...
ciekawi mnie ile osób jest wdzięcznych owym podłym osobnikom , za ich czyny...
Może to paradoksalne, ale pisząc o sobie moge napisać, ze pewien kochanek,
przyczynił sie do szczęścia mojej rodziny....
był to kochanek pierwszej zony mojego męża....
gdyby nie on i tamta zdrada, ja nie miałabym teraz szczęsliwej rodziny, a
mysle, ze choc na tamte czasy bolesna dla mojego męża sytuacja, teraz zmieniła
szczęśliwie jego życie...
więc nigdy nie wiadomo co z takiego układu wyjdzie....
oczywiście, w swoich rozwazaniach pomijam ból i łzy...