Właśnie piekę piernik na święta. W całym domu cudownie pachnie przyprawami
korzennymi, a ja coraz bardziej odczuwam zbliżające się święta. Odkąd jestem
mężatką (prawie 2 lata) uwielbiam te wszystkie przygotowania
przedświąteczne-mycie okien,pastowanie podłóg,odkurzanie, a zwłaszcza
gotowanie i pieczenie. Naprawdę ogromną radość sprawia mi przygotowywanie
potraw z myślą o tych, którzy będą je jedli. Takie pichcenie wprowadza mnie w
klimat świąt i bardzo się cieszę że mogę przygotowywać jedzonko dla mojej
rodziny, a w święta będziemy je wspólnie jeść. W tym roku spędzimy pierwsze
święta z naszą 10cio miesięczną córeczką. Już nie mogę się doczekać. Tylko
trochę mi przykro że (ze względu na małą) po raz pierwszy,odkąd pamiętam, nie
pójdę na pasterkę.. ale za to pójdziemy z nią w pierwsze święto rano i
pokażemy jej szopkę(mam nadzieję że nie zechce pobawić się Jezuskiem

).
Pozdrawiam i życzę wszystkim wymarzonych świąt!