Dodaj do ulubionych

Czy też Was denerwuje rodzinka?

26.12.07, 19:20
Bo ja to jestem po tych Świętach lekko wyprowadzona z równowagi.
Mamy 7 miesięczną córeczkę, która naprawdę jest kochanym dzieckiem,
ale w gościach reaguje różnie, trochę sie chyba boi, jest często
marudna, nie bawi się tak jak w domu. Nic w tym myślę dziwnego, tyle
ludzi dookoła, każdy coś do niej gada. Ale ludzie (czyli z reguły
dalsza rodzina) tego jakby nie rozumieją, choć w większości też mają
dzieci, tylko już odchowane. I rzucają uwagi typu : "a co jej
jest,może niewyspana?" albo "fajna taka dzidzia, ale tak cały dzien
wytrzymać to tylko mama da radę". To tylko przykłady. NIe powinnam
się tym pewnie przejmowac, ale strasznie mnie to irytujesad
Obserwuj wątek
    • ania.silenter Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 26.12.07, 19:35
      Nie przejmuj się - moje mają 4 i prawie 3 lata a kiedy jest więcej ludzi wariują
      i po prostu się męcząsad. W związku z czym na Święta zostaliśmy w domu mimo
      nagabywań i dąsów ze strony rodziny. I w ten prosty sposób mam spokój z głupimi
      komentarzamismile.
      • zaczek13 Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 26.12.07, 20:49
        skąd ja to znam a może głodna, a może brzuszek ją boli, pewnie ząbki
        jej idą i ulubione mojej teściowej co mnie doprowadza do szału że
        ona jest "wzdęciowa", uff właśnie weszliśmy do domu i dziecko od
        razu stało się normalne
        • konwalka Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 00:52
          Moja z kolei wprawiała mnie w stan szajby tekstem, że mały "jest
          kolkowy"
          Po ojcu.
          A mały miał może dwa razy w życiu kolkę, zresztą nie taką
          masakrującą, ale może półgodzinną.
          uncertain
    • kali_pso Nie. 26.12.07, 21:44
      Tego typu uwagi mnie nie irytują a mój umysł utylizuje je
      natychmiast w bezmiarze niepamięciwinkP
      • denea Re: Nie. 26.12.07, 22:11
        Ja też, tylko może mniej poetycko - kompletnie się nie przejmuję smile
        Dziwi mnie jak się rzucają od progu na dziecko ludzie, którzy własne
        dzieci mają i wiedzą, że mały człowiek po prostu musi się oswoić w
        spokoju z nowym otoczeniem. No ale pewnie to wyraz sympatii wink
        Ale dla mnie żaden powód do przejmowania się tongue_out
    • justi54 Re:Denerwuje i to bardzo 27.12.07, 08:44
      a nawet do tego stopnia, że święta spędzamy tylko we trójkę -
      dziecko, mąż i ja. I są to zwykle najlepsze święta na świecie.
    • annasi23 Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 09:50
      Wkurza mnie niesamowicie. Z podobnych powodów (komentarze i
      zachowanie w stosunku do dziecka). Zwłaszcza teściowie, ale nie będę
      się rozpisywać, bo to już nudne.
      Postanowiłam trenować nieprzejmowanie się. Na razie mi totalnie nie
      wychodzi.
    • mor_lena Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 10:12
      A mi takie teksty wiszą i powiewają, a nawet śmieszą. Do tej pory
      wspominam, jak to kuzyn opowiadał, że jak jego syn miał 3 miesiące,
      to nie płakał i nie chciał na ręce, tylko grzecznie siedział (!) w
      łóżeczku i bawił się zabawkami, ewentualnie wołał (całym
      zdaniem? tongue_out), gdy chciał jeść. Dodam, że kuzyn jest rzadko bywającym
      w domu marynarzem, a opowieść swą wygłosił podczas wizyty u nas,
      gdy nasza córa miała 3 miesiące i jakoś nie chciała siedzieć w
      łóżeczku (znaczy się, w ogóle nie chciała siedziećbig_grin).
      • ladybird16 Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 11:18
        A może jest głodna? A może pić jej się chce? Ząbki pewnie jej się
        wyrzynają i masuje dziąsła? Mama co ty jadłaś, że dziecko ma takie
        pierdzioszki? Rodzice zbierajcie pieniążki bo małej trzeba będzie
        uszka zrobić w przyszłości, bo takie odstające, ciekawe za kim?
        Ale pulchna ta Wasza mała .... albo czym karmicie to Wasze dziecko
        że takie żółciutkie na buzi no i stały tekst: a do kogo podobna ty
        jesteś ? do taty co? a charakterek za mamusią

        prawdziwe macierzyństwo smile)
        • mor_lena Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 11:22
          smile) Właśnie na naszym świątecznym rodzinnym spotkaniu jeden z
          nastolatków wydarł się przez stół do matki: "Mamaaa! A po kim ja mam
          nos, bo mnie tu ciocia pyta i nie wiem!" smile)
          • lila1974 Morlena zlituj się kobieto 27.12.07, 18:31
            nie mogę się śmiać na cała paszczę, bo boli tongue_out
    • lola211 Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 12:37
      Moja naczelna zasada jest IGNOROWANIE cudzych dzieci, zwlaszcza
      maluchow, bo co by czlowiek nie powiedzial, to bedzie źle.A juz
      zwlaszcza jak dzieciak z gatunku upierdliwych.Mimo ze cholera
      czlowieka bierze, bo albo wyje, albo kweka, porozmawiac spokojnie
      nie sposob, to przemilczam ten fakt, bo zaraz by byla obraza
      majestatu.Zachwycac tylko i wylacznie sie nalezy, wtedy rodzicom w
      to graj.
      Co do braku zrozumienia- trudno tego wymagac od osob, ktore malych
      dzieci nie maja albo mialy te towarzyskie, ktorym goscie nijak nie
      przeszkadzali w dobrej zabawie.
      Zatem- oczekujac od innych zrozumienia sami ich probujmy zrozumiec.
      • maziq Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 14:57
        Jeśli się chce mieć święty spokój to można dzieci nie zapraszać, a
        jesli się ma takie podejście jak lola to najlepiej ich nie posiadać,
        jak sądzę autorka postu małych dzieci raczej nie ma, bo dzieci
        owszem bywają towarzyskie, ale nie zawsze, zdarza im się
        rzeczywiście kwękać i być upierdliwym bez powodu. Ciekawa jestem
        tylko czego lola szuka na forum e-mama smile
        • makurokurosek Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 16:19
          wiesz, a ja całkowicie popieram i rozumiem lole. Sama jestem mamą 2,5 letniej
          Tosi i wczoraj wróciłyśmy ze skróconego pobytu u mojej mamy, bo wolałam wrócić
          niż pokłócić się z siostrą posiadaczką wszystkowiedzącego i narzucającego sie 5
          latka oraz płaczącego ( wypadało by użyć słowa wrzeszczącego) 8 miesięcznego
          brzdąca. Za płacz malucha jak i zachowanie pięciolatka osobiście obwianiem
          rodziców dzieci. wracając jednak do meritum, większość z nas spędza te święta
          razem z bliższą i dalszą rodziną, dla każdego jest to czas w którym musi iść na
          kompromisy, musi nagiąć swoje zasady, większość jest zmęczona przygotowaniami do
          świąt i sory ale wrzeszczące czy wszędobylskie dziecko nie dla każdego musi być
          radością, nie każdy musi podniecać się silnym głosem dziecka. Rodzice
          przyzwyczajeni są do zachowań czy płaczu swoich dzieci, ale pozostali członkowie
          rodziny nie, więc nie rozumie czemu was dziwią pytania mające na celu dojście
          dlaczego dziecko jest tak nieznośne i nie pozwala odpocząć innym ludziom.
          Obrażanie się na zwracaną uwagę jest raczej śmieszne i oznaką niewyrozumiałości
          wobec potrzeb innych, którzy również tak jak wy mają prawo do spędzenia świąt w
          spokoju i radości.
          W przypadku mojej siostry dziecko płakało bo było zmęczona a rodzice albo
          rozmawiali albo oglądali film, albo mieli tysiące innych spraw byle by tylko nie
          położyć małej spać. Pięciolatek był upierdliwy bo nie miał sie kto z nim bawić,
          bo swoim zachowaniem próbował zwrócić uwagę rodziców. Czy wy nie popełniliście
          żadnego z tych błędów? Czy zawsze od razu reagowałyście na potrzeby swojego
          dziecka, czy trzymałyście się stałego rozkładu dnia ? Jeżeli tak to czemu wasze
          dzieci wrzeszczały nie dając odpocząć pozostałym gościom?
          • maziq Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 17:15
            Oczywiście że wiem dlaczego moje dziecko jest marudne w gościach -
            ponieważ męczy go hałas, boi się nachylających się nad nim ciotek,
            które sądzą że jak bedą mówić do 7 miesięcznego
            niemowlaka 'uśmiechnij' się to ten padnie im w ramiona. I ja
            bynajmniej nie oczekuję że ludzie się bedą zachwycać moim dzieckiem
            tylko że dadzą mu choć przez chwilę święty spokój i pozwolą się choć
            trochę oswoić z nową sytuacją. Bo właśnie z tym jest problem, a ja
            nie rozumiem dlaczego ludzie, którzy sami mają starsze dzieci tego
            nie pojmują. Uważają że moje dziecko jest np głodne, podczas gdy ono
            płacze bo jakaś ciocia chucha mu prosto w twarz śledziem.
            I chodzi tez o to że ja się w gości nie pcham bo wiem jak jest z
            dzieckiem, że zwykle przeszkadza innym a rodzicom tym bardziej nie
            pozwala się dobrze bawić. Chodzę, bo jestem zapraszana, bo nie
            potrafię odmówić rodzinie, która tak bardzo chce zobaczyć moje
            dziecko. W zamian oczekuję trochę zrozumienia.
            • makurokurosek Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 17:47
              Oczywiście że wiem dlaczego moje dziecko jest marudne w gościach -
              > ponieważ męczy go hałas,
              sądzisz , że tylko niemowlaka może męczyć hałas, sądzisz, że dorosła osobę po
              pracy, podróży nie męczy hałas i wrzask twojego dziecka. Sądzisz, że ciotka
              siedząca obok ciebie i jedząca śledzika lubi jak dziecko wydziera jej sie do
              ucha .

              > bynajmniej nie oczekuję że ludzie się bedą zachwycać moim dzieckiem
              > tylko że dadzą mu choć przez chwilę święty spokój i pozwolą się choć
              > trochę oswoić z nową sytuacją.

              tego samego chcą pozostali goście,jak widać wszystkim chodzi o to samo o święty
              spokój. Więc jak twoje dziecko wrzeszczy przy stole,nie dając spokojnie zjeść
              śledzika zamiast siedzieć i męczyć się z ciotką, która na swój sposób próbuje je
              uspokoić wstań od stołu i zrób to sama.
              • maziq Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 18:27
                Nie wiem z jakimi rodzicami miałaś do czynienia i jakim prawem
                piszesz teksty w stylu 'wstań od stołu i zajmij się swoim dzieckiem'
                Jeśli ludzi tak męczy hałas to niech posiedzą w ciszy, posłuchają
                muzyki a nie nawijają jeden przez drugiego. Dziecko nie płacze bez
                powodu tylko dlatego że męczy je hałas wywołany przez dorosłych i
                ich nadmierne zainteresowanie.
                A na imprezki, na które zapraszani są rodzice z dziećmi nie ma
                obowiązku chodzić, jeśli się dzieci tak bardzo nie lubi.
                • lila1974 Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 18:35
                  Podobnie nie ma obowiązku wychylać nosa za wlasny próg, jeśli sie
                  jest tak przewrażliwioną jak ty.
        • lila1974 maziq 27.12.07, 18:32
          Co to jest "ironia" to Ty masz pojęcie?
          • maziq Re: maziq 27.12.07, 18:48
            lila1974 napisała:

            > Co to jest "ironia" to Ty masz pojęcie?

            Tak wiem co to znaczy, ale skoro sugerujesz że nie wiem to chętnie
            posłucham gdzie kryje się ironia której twoim zdaniem nie rozumiem
        • lola211 Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 18:52
          Eh, spodziewalam sie.
          Zaspokoje twa ciekawosc- wyobraz sobie ze mam dziecko.Naprawde.
          Co nie zmienia mojego podejscia do obcych potomkow.
          Nie mialam ze swoja cora takich problemow, bo po prostu towarzyska
          jest od zarania i obce mi sa dylematy matek malych kwekaczy.Ale jak
          napisalam- ignoruje ich zachowanie, bo potrafie zrozumiec, ze
          niektore dzieci tak maja.Coz, trudne, zacisne zeby i co najwyzej sie
          po cichu pociesze, ze sama tego nie zaznalam.
          Twierdziisz, ze to wszystko wina rodziny, bo zagaduje dziecko.No toz
          wlasnie polecam ignorowanie malucha, zeby nikt go nie nagabywal.Z
          pewnoscia wiele z tych osob wykazuje zainteresowanie twoim dzieckiem
          z powodów czysto kurtuazyjnych, wiec gdyby przestali sie zmuszac do
          takich zachowan kazdy by tylko zyskal.
          A jak dziecko jest zmeczone i upierdliwe to najlepiej zakonczyc po
          prostu wizyte, bo inaczej wszyscy po pewnym czasie maja juz tego
          dosc,na czele z dzieckiem i toba.
          • maziq Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 19:19
            I ja wcale nie krytykuje tego że ignorujesz cudze dzieci. Bo ja
            akurat chciałabym żeby moja rodzina tak się zachowywała. Odnoszę
            wrażenie że w wielu wypadkach wszystkim by to wyszło na dobre.
            A ja też już trochę dzieci miałam okazję obserwować i mojego wcale
            bym nie nazwała kwękaczem i nie jest tak że idziemy w gości a
            dziecko ryczy i marudzi non stop. Gdyby tak było to byśmy pewnie
            ograniczyli takie wizyty do minimum. W moim wątku chodziło o to, że
            zdarza sie że dziecko marudzi, a ludzie dookoła wymyślają tysiąc
            powodów i mają na zawołanie tysiąc złotych rad. I chodzi o to że
            mnie osobiście to drażni, choć jak sama napisałam, pewnie nie
            powinno, bo to bzdura. Ale drażni i tyle, chętnie poczytam sobie
            innych mam, które też mają taki problem czy opinii że kogoś to nie
            drażni (sama bym sie chciała tym nie przejmowac. I nie rozumiem
            czemu w odpowiedzi na taki post ktoś wypisuje o bachorach, które sie
            drą i innym żyć nie dają i ich beznadziejnych rodzicach, którzy się
            nimi nie zajmują.
            • makurokurosek Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 20:11
              I nie rozumiem
              > czemu w odpowiedzi na taki post ktoś wypisuje o bachorach, które sie
              > drą i innym żyć nie dają i ich beznadziejnych rodzicach, którzy się
              > nimi nie zajmują.

              może dlatego, że to obowiązek rodziców aby ich dzieci nie darły sie w niebogłosy
              i pozwoliły inny spokojnie porozmawiać i konsumować. Zgodnie z zasadą "żyj i
              pozwól żyć innym". Prawdopodobnie gdyby podobne tobie matki zamiast stroić
              głupie min i dusić złość w sobie wzięły płaczące dziecko do innego pokoju i
              postarały sie je uspokoić, nakarmić lub uśpić inni ludzie nie musieli by
              wymyślać tysiąca powodów dla których twoje dziecko płacze. Za kilka miesięcy
              będziesz miała dziecko z którym idzie sie dogadać, i spojrzysz na sprawę z
              troszkę innej strony.
              Ty jesteś odpowiedzialna za swoje dzieci i zabierając je na jakąkolwiek imprezę
              jesteś odpowiedzialna za to by nie przeszkadzały i tego samego możesz domagać
              się od innych.
              • makurokurosek Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 20:22
                Jeszcze jedno, przez cały czas próbuję ci pokazać, że kij ma dwa końce . Twoja
                rodzina zmęczona płaczem twojego dziecka na siłę próbuje je uspokoić, a ty
                jesteś zmęczona reakcja jaka wywołana jest przez płacz twojego dziecka. w tej
                sytuacyj nie ma osób zadowolonych, nikogo nie cieszy ryczące dziecko ,tak jak
                nikogo nie cieszą uwagi naruszające autorytet. Naucz sie być asertywna, odmawiaj
                kiedy coś ci nie pasuje, wychodź gdy dziecko potrzebuje sie wyciszyć.
              • maziq Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 21:19
                Matko, dziewczyno wyluzuj, kto tu dusi w sobie złość. Myślałam że to
                ja mam problem, ale jak czytam co ty wypisujesz to sobie myślę, ze
                chyba jednak inni są bardziej zestresowani. Naprawdę nikt nigdy nie
                udzielał ci rad, których ty wcale nie chciałaś słuchać. I nigdy nie
                byłaś z tego powodu zirytowana?
                Wyobraż sobie że radzę sobie z własnym dzieckiem, choć pewnie nie
                tak doskonale jak ty, która zawsze potrafi uspokoić swoje dziecko
                (uśpić lub nakarmić smile) i nigdy nie narzeka. Myślę ze dobrze by ci
                zrobiło gdybyś też czasem sobie na coś ponarzekała a nie robiła tu
                wywody na temat odpowiedzialności.
                Nie zawsze dziecko da sie tak łatwo uspokoić, mama i tata mogą się
                starać, ale jest to na pewno ciężka i stresująca sytuacja, często
                trzeba sie zdecydować po prostu na opuszczenie imprezy. I komentarze
                innych tu nie pomagają. Jeśli nie byłaś w podobnej sytuacji to nie
                komentuj.
                • makurokurosek Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 28.12.07, 10:40
                  czy ty w ogóle czytasz to co napisałam. Za kilka miesięcy twoje dziecko będzie
                  bardziej kontaktowe, będzie umiało inaczej niż tylko płaczem zakomunikować , że
                  coś jest nie tak i zwyczajnie wyrośniesz z wrzeszczącego dziecka i zapomnisz o
                  tym. Na kolejnych imprezach gdy tobie pozostanie tylko miłe wspomnieni po małym
                  bobasku to ciebie będzie denerwował płacz innego dziecka, i ty będziesz usilnie
                  starał sie uciszyć płacz dziecka nieudolnej wychowawczo matki. Nadal nie
                  rozumiesz, czy może w końcu zrozumiałaś, że człowiek szybko zapomina i rośnie
                  razem z dzieckiem, wyrasta z jego płaczu i wrzask innego dziecka go drażni, tym
                  bardziej że jego częstotliwość nie jest miął dla ucha . Pomijam już , że
                  niestety ale bardzo często na takich rodzinnych spotkaniach rodzice
                  najzwyczajniej zapominają o swoich obowiązkach rodzicielskich.

                  Co się tyczy uwag, mając dziecko jesteś na nie narażona przez cały czas aż do
                  osiągnięcia przez nie pełnej samodzielności czyli jakieś 25 lat
                  • maziq Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 28.12.07, 13:34
                    Wiesz co, nawet jak jeszcze nie miałam swojego dziecka to zawsze
                    raczej współczułam innym rodzicom, których dzieci nie dawały się za
                    nic uspokoić na imprezach. Oczywiście że płacz dziecka dla nikogo
                    nie jest przyjemny, ale to kłopot i stres przede wszystkim dla
                    rodziców, którzy są świadomi że to ich zadanie okiełznać dziecko (co
                    nie zawsze jest takie proste). Także nie przypominam sobie żebym w
                    takich momentach myślała o swoim samopoczuciu, tylko bardziej
                    solidaryzowałam z rodzicami i nie wiem czemu ale zawsze
                    instynktownie czułam że wszelkie rady są w takiej sytuacji nie na
                    miejscu.
                    Teraz jak jestem już szczęśliwą posiadaczką dziecka, tym bardziej
                    wiem jak czuje się rodzic gdy dziecko płacze i nie chce się
                    uspokoic, albo domaga się noszenia na rekach, na co inni reagują "
                    oj, jakie marudne". I nie sądze że jak moje dziecko będze większe to
                    nagle zapomnę jak to jest i płacz dziecka będzie mnie już tylko
                    drażnił.
                    • makurokurosek Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 28.12.07, 14:41
                      Mnie osobiści płacz dzieci zawsze męczył, jak widać nie jestem tak wyrozumiała
                      jak ty i mam do tego całkowite prawo. Co się tyczy płaczącego dziecka, to
                      osobiście wolałam z nim wyjść do drugiego pokoju, w ten sposób mała mogła się
                      wyciszyć , a ja nie miałam problemu z komentarzami . polecam tobie tę metodę,
                      jak ją wykorzystasz nie będziesz musiała pisać na forum jak to wszyscy są wredni
                      i niewyrozumiali wobec mojego wrzeszczącego dziecka, które jak sama zauważyłaś
                      jest zmęczone hałasem i troszkę ciszy w odosobnionym pokoju mu się przyda. No
                      cóż najprostrze rozwiązania zawsze były najtrudniejsze.
            • nasyceni porownanie mnie najgorzej wkurza 28.12.07, 14:17
              mojego dziecka do innych
    • wieczna-gosia Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 27.12.07, 19:35
      wychodze z zalozenia ze rodzinka musi sobie podziamdziac.
      Wkurza mnie natomiast ze:
      siostra mojego meza jak co roku podpuszcza swojego ojca ze on ja bil (to prawda)
      a on co roku sie daje i zaczyna na nia wrzeszczec ze przeciez lekko smile
      siostra mojego meza jak zwykle wyzywa swojego syna od gnoi przy stole. Jej syn
      jest gnojem to prawda, ale jak juz go zaprosila to w zasadzie moglaby sobie darowac
      wkurzam siebie ja, gdyz mam gornolotne wyobrazenia o swietach i wymagam od
      rodziny realizacji mojego scenariusza, a gdy rodzina sie burzy to ja sie obrazam
      i zaczynam chlipac po katach. Wkuram mnie ja sama tym bardziej ze poza
      gornolotnymi wyobrazeniami i nerwowym pokrzykiwaniem nie mam bardziej
      konstruktywnych pomyslow.
      Wkurzaja mnie moje dzieci ktore spektakularnie sie tluka przy gosciach. W domu
      sie tak nie tluka ale nikt mi nie wierzy.
      Wkurza mnie moja mama, ktora rozwodzi sie z ojcem i idzie z nim na noze po czym
      robi wspolna Wiligie mowiac ze nie bedzie robila cyrku. W zasadzie wdzieczna jej
      jestem ze darowala sobie oplatek, bo taiej hipokryzjito bym nie zdzierzyla.

      A ogolnie lubie Swieta, lubie siostre mojego meza, lubie meza, lubie siebie,
      lubie dzieci i lubie swoich rodzicow a tescia staram sie nie lubic mniej niz
      zazwyczaj smile
    • soemi Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 28.12.07, 12:05
      Tak, to docinki od "życzliwej rodzinki". Każda ciocia myśli, że powinna być
      przyjęta z ogromną radością przez dziecko. Z tym, że nikt nie rozumie, że dzieci
      mają w pewnym momencie dość cioć piszczących :a ti ti ciudny chłopciku"! Mnie
      też to irytuje, ale na głupotę nie ma lekarstwa. OLAć!!!
      • kol.3 Re: Czy też Was denerwuje rodzinka? 30.12.07, 14:11
        Cóż, prawda jest po obu stronach. Ciotki-klotki czują się w
        obowiązku pogulgotać nad maluchami. Byle tylko umiały przestać.
        Natomiast każda dumna mama uważa, że jej np. 7-miesięczniak jest
        gwiazdą nr 1 zgromadzenia rodzinnego i uszczęśliwia wszystkich swoim
        darciem się, na które specjalnie od miesięcy czekali.
        Wszystko to jest zrozumiałe.Tolerancji i wyrozumiałości życzę.
      • lila1974 Soemi 30.12.07, 14:13
        ale dlaczego sympatię okazywaną Twojemu dziecku nazywasz "głupotą"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka