Dodaj do ulubionych

kolejny problem sms a małżeństwo

08.01.08, 10:19
moje drogie. Mam problem z mężem, napewno zaraz mnie napiętnujecie,
że szpieguję, gdzi eprywatność itd, ale spróbuję.
mój mąż uwielbia co jakiś czas zatracać się we flirtach sms-owych z
różnymi koleżankami i tak średnio co pół roku wpada mi w ręce jego
kom a tam sms typu pragnę, chcę, nie mogę się doczekać. Na razi
ewierzę mu, ze robi to tylko wirtualnie nie w realu, nie zdradził
mnie fizycznie. Ale co ze zdradą psychiczną?Czy taka istnieje, czy
ja się czepiam i przesadzam. Tydzień temu po imprezie suto
zakrapianej zobaczyłam na jego kom 4 sms, więc odczytałam i właśnie
tego typu teksty tam się znajdowały-jednoznaczny flirt. Mąż
strasznie się tłumaczył, prosił o wybaczenie, przepraszał,
uwierzyłam, powiedziałąm ok, po czym za tydz znów to samo. Tym razem
mąż się strasznie obraził, stawia się, nie śpi w sypialni już 3
dzień, nie rozmawia ze mną. Co jest? moze Wy mi pomożecie, bo nie
mam siły
Obserwuj wątek
    • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 10:23
      nie chcę przynudzać, bo długo wyszło, wczoraj rozmawiałam z nim
      długo, ogólnie wszystko to wg niego moja wina, ja jestem jak "stara
      ciota" nic w naszym życiu się nie dzieje, jest szaro i nudno, brak
      kasy, brak miłości i on musi ode mnie odpocząć, ze jestem nie do
      życia. Uważam, ze mnie porównuje do innej kobiety i stąd ten wybuch
      złości, ja jestem generalnie ta co zrzędzi, ona jest po to żeby być
      piękna. Nie będę mu zabraniać wyprowadzki, bo nie na tm to polega,
      żeby trzymać ukochaną osobę na smychy na siłę.
      • syriana Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 10:29
        a co ma być?

        jeśli to byłby pierwszy raz, jakoś można by to wytłumaczyć
        ale skoro mąż regularnie wpada w takie "flirty", to nie rozumiem jak do tej pory
        mogłaś nad tym do porządku dziennego przechodzić

        a jego tłumaczenie się i oskarżanie Ciebie, jest klasyczną manipulacją, nie daj się
        i nie licz, że zmieni się sam z siebie

        doprowadź do konfrontacji i postaw sprawę jasno
        • tosina Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 10:32
          Najlepsza obrona jest atak I on to robi atakuje Ciebie , przenosi
          odpowiedzialnosc za to co sie dzieje na Ciebie. BO on chce motylkow
          a TY MU juz ich nie zapewniasz. TY sie masz starac on łaskawie to
          przyjmie.?Chcesz tego? A przy nst takiejs ytuacji ..znowu TY
          bedziesz winna?.. Ocholerny egoista z niego i manipulant .Musisz sie
          wykazac "charakterem" Inaczej sie nie da. NIe pozwol sobie wmowic ze
          to PO Twoje stronie lezy wina.
      • moniaczek1 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:16
        aha,nie daj sobie wmówic że to twoja wina.Jest draniem to niech spada.TRZYMAM
        KCIUKI.POZDRAWIAM.
      • moniaczek1 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:18
        Jesteś?
        • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:20
          jestem, dzięki za kciuki!niech spada, a ja muszę wziąć prochy
          uspokajające i zacisnąć zęby!
          • moniaczek1 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:26
            TAK TRZYMAC.TYLKO JESZCZE NAPISZ CO Z TEGO WYSZłO OK?
            • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:31
              ok, napewno dam znać
            • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:32
              ach dziś dostałam po wczorajszej "rozmowie" sms że bardzo mu zależy
              na mnie i na rodzinie...
              • moniaczek1 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:36
                No lepiej pózno niż wcale.Ale czy to nie jest gra z jego strony?Ja mam wrażenie
                że po prostu zaczął się bac i dobrze niech się boi.Trzymaj go na dystans.
                • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:42
                  ja generalnie uważam, ze to gra, po nocy przemyśleniach postanowił
                  się odezwać. JA dziś poproszę o wyprowadzkę na moich zasadach
                  • moniaczek1 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:46
                    Masz rację,niech odczuje też jak to boli.
          • moniaczek1 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:31
            Jeszcze jedno tosina ma rację.wiesz mi te smsowanie to tylko początek,będzie
            chciał więcej. naprawdę.
            • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:35
              niestety mam tego świadomość, on mi jeszcze tłumaczy, że przecież 95
              % mężczyzn zdradza zony, a on nie, dlaczego ja się czepiam o głupie
              sms-y
              • moniaczek1 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:38
                SMS czy też nie ale według mnie to mąż kochający żonę nie szuka wrażeń w
                esemesowaniu z innymi kobietami.NIE?
    • kraina.marzen Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 10:25
      Jak ja bardzo nie lubię takiego "szpiegowania"- wiem,że nalezy
      chronić małżeństwo-ale nie tędy droga.....

      Mój mąż też od czasu do czasu zachowuje się tak jak TY....Kiedyś
      denerwowanam sie, tłumaczyłam, teraz tylko się śmieję smilesmile

      Istnieje coś takiego jak zaufanie- zaufalas,zawiodl wiec nie
      ufaj....niech spi w goscinnym, niech sie nie odzywasmile
    • tosina Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 10:28
      Pomine fakt grzebania w komorce bo przeciez nie o to w tym watku
      chodzi . Wiesz na to ze sytuacja stala sie tak napieta sama
      pozwolilas tolerujac meza smsowe flirty. "Bo on zapewnia" w nosie
      bym miala jego zapewnienia gdyby mnie to ranilo. Nie wierze ze to
      zawsze zostaje w relacja wirtualnych , bo z czasem to za malo i chce
      wie czegos wiecej. Chce sie mylic ale mam wrazenie ze on juz Cie
      zdradzil a ty "chcialas wierzyc ze to tylko wirtualnie"

      Co zrobic? POkazac mezowi ze nie mozna bawic sie Toba Twoimi
      uczuciami, Nie ustapic , nie wyciagac reki na zgode .MUSI do niego
      dotrzec ze moze stracic to co ma . TYlko czy mu na tym zalezy jesli
      tak igra sobie?
      • nasyceni Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 10:32
        ja tam sobie nie wyobrazam zeby tolerowac takie flirty niewazne czy
        to smsowe czy w realu,co za roznica,wynika z tego jedno ze
        interesuje sie innymi kobietami a moze ty tez zacznij intresowac sie
        plcia przeciwna,jesli nie zaboli go to, to raczej nie widze was
        razem ale to tylko moje skromne zdanie
    • mama_kotula Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 10:36
      bacia14 napisała:

      > Na razie wierzę mu, ze robi to tylko wirtualnie nie w realu, nie zdradził mnie
      fizycznie. Ale co ze zdradą psychiczną?Czy taka istnieje, czy ja się czepiam i
      przesadzam

      Dla mnie zdrada wirtualna i realna mają ten sam kaliber.
      Tak, istnieje coś takiego jak zdrada psychiczna.
    • be_em jak mu szaro i buro to niech to zmieni:) 08.01.08, 10:48
      a nie czeka nie wiem na co? a ty co? pierwsza winna tej szarosci,
      tsunami i plag egipskich? smile biedny, biedny pan mazsmile a niech spi
      gdzie chcesmile a ty mu zafunduj ciekawe zycie: umaluj usta i na kawe z
      kolezanka a on niech dzieci bawismile
      • bacia14 Re: jak mu szaro i buro to niech to zmieni:) 08.01.08, 11:01
        dzięki za taki odzew, jaśniej mi się na duszy zrobiło. Wczoraj padło
        też kilka uwag na temat separacji. skończyło się tym, żebędziemy
        ratować małżeństwo, ale zasady w większości ustala on. To mnie boli.
        jestem wykształconą niekulawą 30-to latką, nie mam siły chyba być
        podnóżkiem pana. Dziś porozmawiam o separacji na moich zasadach,
        czyli odbieranie dziecka od niani, spędzanie z nim czasu codziennie
        po kilka godz. No zobaczymy jak to przyjmie, czy znów walka, czy tym
        razem skrucha. ja jestem zdecydowana na odpoczynek od niegopo tej
        nocy chyba dojrzałam do tej decyzji.
        • be_em Re: jak mu szaro i buro to niech to zmieni:) 08.01.08, 11:11
          bardzo mądrzesmile jak chlop zaczyna sie rozgladac na boki to albo taki
          typ i trzeba pogonic, albo mu sie nudzismile i wtedy najlepiej mu
          znaleźć zajęcie: niech pobawi dziecko, albo pouklada origamiwink i
          trzeba też mu troche siebie zabraćsmile nie obrazic sie nie foszyć nie
          strugać krolewny tylko zabraćsmile tak, zeby zateskniłsmilewracać z miasta
          z rozmarzonym spojrzeniemsmile wygladać kwitnącosmile zapomnieć kupić
          pieczywosmile mieć w nosie jego sprawy z takim rozczulającym "kochanie
          zapomniałam" smile podnieść swoją wartość w swoich oczachsmile powtarzac
          sobie przed lustrem: ja "beemka" śliczna, inteligentna, seksowna
          zielonooka brunetka kocham siebiewink pomagasmile
          • bacia14 Re: jak mu szaro i buro to niech to zmieni:) 08.01.08, 11:18
            dzięki, dobre to przed lustrem. Tylko muszę jeszcze być na tyle
            silna zeby w tym wytrwać
    • mathiola Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 10:49
      raz można wybaczyć. No dobra, nawet dwa razy jeśli się dobrze wytłumaczy.
      Ale tyle razy godzić się na jawną zdradę?
    • ewcia1976 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 10:50
      1. Szpiegujesz bo nie masz zaufania i wychodzi na to , ze masz
      powody,
      2. Nie powinien flirtować jeśli wie, że cie to boli,
      3.Tak, jest coś takiego jak zdrada psychiczna
      4. Tylko sms, a który chłop się przyzna do czegoś więcej? (choć może
      rzeczywiście Twój tylko flirtuje)
      5. W małżeństwie chyba nie dzieje się dobrze, jeżeli chcecie być
      razem zróbcie coś.
    • joanna.gr Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 10:52
      A ja myślę,że twój mąż to potrójny łajdak.Raz,że cię zdradził (nie wierzę,że
      takie teksty są 'wirtualne'), dwa,że cię oszukuje (że tego nie zrobił) i trzy,
      że zwala winę na ciebie.
      Już jedno takie łajdactwo to dobry powód,żeby pokazać mu wała, a skoro zrobił
      trzy to:
      jego rzeczy przez okno, jego samego na drzwi i kopa w d...ę,żeby szybciej ze
      schodów leciał.
      Ktoś tu musi mieć jaja, on ewidentnie ich nie ma.
    • moniaczek1 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 10:53
      No fakt za ciekawie to w twoim małżeństwie to nie jest,ale to jeszcze nie
      kryzys.gdyby to mnie dotyczyło również bym się martwiła.Musisz poważnie pogadac
      z mężem o tym co się dzieje,stanowczo postaw sprawę,niestety innego rozwiązania
      nie ma.A może trzeba znaleśc przyczynę dlaczego on tak się zachowuje!Natomiast
      nic nie piszesz czy ty te pannice co wysyłają te smsy do twojego męża to znasz?
      • be_em Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 10:59
        moniaczek1 napisała:

        nic nie piszesz czy ty te pannice co wysyłają te smsy do twojego
        męża to znasz?

        a co tu pannice mają do rzeczy? smile
      • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:04
        Pannic nie znam, zazwyczaj sa to koleżanki z pracy.
        ale to chyba nie ma znaczenia. On się tłumaczy, ze jest mu nudno w
        naszym zwiazku, ze weekendy sa tak długie i szare, że czeka aż się
        skończą, że te sms to dla niego tylko odskocznia.tylko
        odskocznia...a ja mam dziurę w sercu, i gdzie tu jeszcze mój synek?
        • mathiola Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:07
          pewnie oboje macie rację. Jak jest nudno w związku... to jest nudno i tyle. Nie
          każdy lubi nudno.
          A że twój mąż to łajdak to swoją drogą.
          Ty się nie starasz, on się nie stara, bo łatwiej znaleźć świeżą odskocznię od
          nudy.... Cienko to widzę jak nie zmienicie czegoś w waszym związku.
          • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:09
            zgadzam się, tylko co mam zrobić? czy ciekawe będzie rozstanie, czy
            to będzie element zmieniający coś w naszym związku?
            • mathiola Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:20
              nie wiem jak żyjecie, ale na początek spróbujcie może ruszyć tyłki z kanapy,
              zróbcie coś wspólnie, nie siedźcie w domu i nie kiście się we własnym sosie.
              Zwiedzajcie, chodźcie gdzieś, do kina, do muzeum, gdziekolwiek byle razem.
              Przeżyjcie coś, zbudujcie wspólne wspomnienia. Spotykajcie się ze znajomymi.
              Upijcie się wink
              No i dobry seksik smile)
              Pomysłów jest dużo. Trzeba pomyśleć i chcieć coś wspólnie zrobić. Niekoniecznie
              we dwójkę, może być z dziećmi. Byleby było fajnie.
              No i pamiętajcie, że jak się już ma ogród, to trzeba go pielęgnować... Może nie
              zauważacie się wzajemnie, nie dbacie o własne potrzeby?
              • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:24
                masz rację, tylko moje dziecko jest troszkę za małe na kino, teatr,
                muzeum, nie ma go gdzie i z kim zostawić, upić się, ok, ale
                dziecko , więc bez przesady, a seksik, ja uważałam za bardzo bogaty
                i napewno nie nudny-chyba 80 % z tego co jest mozliwe generalnie. ?
                Na nudę w łóżku nie ma co narzekać, moze za dużo?
                • mathiola Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:28
                  z małymi dziećmi robiliśmy z mężem naprawdę fajne wypady.
                  Jak nas nuda ogarniała, szukaliśmy w okolicy czegoś "z historią", wsiadaliśmy w
                  pociąg/autobus, jechaliśmy tam, zwiedzaliśmy, robiliśmy zdjęcia, poznawaliśmy
                  historię. Pote przez kolejny tydzień oglądaliśmy te zdjęcia, doczytywaliśmy
                  nowych rzeczy na temat tego miejsca... a potem szukaliśmy nowego smile
                  Ale oboje to uwielbiamy.
                  A zabierac dzieci ze sobą, żeby przeżywały coś wspólne z nami i poznawały świat
                  - to było super.
                • mathiola Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:29
                  no i oczywiście wciąż pozostaje ta możliwość, że choćbyś na głowie stanęła to i
                  tak masz męża łajdaka... i wtedy to już nic nie zrobisz, w dupsko go kopnąć tylko.
            • syriana Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:21
              a Tobie chodzi o to, żeby nie było nudno czy żeby było uczciwie i bez zdrad?

              bo jeśli to pierwsze, to chyba możesz nic nie robić, mąż sobie rozrywki jak
              widać sam świetnie organizuje

              a w przypadku tego drugiego - to czy Tobie przeszkadza tak naprawdę, że facet
              najwyraźniej na boku ma parę innych pań?
              bo mam wrażenie, że nie ma to dla Ciebie jakiegoś decydującego znaczenia

              koleś Cię kantem puszcza aż miło, próbując jeszcze pranie mózgu prymitywne robić
              tylko od poziomu akceptacji przez Ciebie takich zachowań zależy przyszłość
              Waszego związku
              • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:29
                zgadzam się z Tobą, tylko wiesz łatwiej się pisze i mówi o czymś z
                zewnątrz, mi jest bardzo ciężko przerwać ta farsę, wyrzucić gada, to
                boli. Większy ból mi sprawia jednak kłamiąc, dlatego zadecydowałam o
                separacji
        • moniaczek1 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:13
          Wiesz teraz to już sama nie wiem,jak kochający mąż ,ojciec może powiedziec że
          weekendy to dla niego nuda?Nie rozumiem tego gościa!Nasuwa mi się pytanie czy on
          was na prawdę kocha?sorki że to piszę ale.........chyba muszę.chyba nie warto
          dalej byc z tym panem.wiem ,wiem że łatwo jest pisac,ale dalej tkwic w tym
          związku to chyba nie ma sensu.
          • kraina.marzen Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 11:25
            W przedstawionej sytuacji-autorka watku ma racje. Do postepowania
            jej meza sie nie wypowiadam-bo jego argumenty sa smieszne i chyba on
            podjal juz ostateczna decyzje. Musisz znac swoja wartosc, nie mozesz
            dac sobie wmowic,ze to twoja wina bo jestes "stara ciotka" zreszta
            co to za okreslenie?

            Postaw sprawe jednoznacznie-stawiaj warunki,ktore twoj maz musi
            zaakceptowac w przeciwnym razie-droga wolna moj panie!!!!
    • triss_merigold6 Wzruszające 08.01.08, 11:41
      O, z całą pewnością rozstanie zakonczone rozwodem wniesie dużo
      urozmaicenia do monotonii Waszego życia.
      Pan się nudzi? Hm... może łaskawie ruszyłby d.. i spróbował
      zainicjować stosowne rozrywki z żoną?

      Powiem Ci tak: są faceci, którzy potrzebę nieustannego flirtu mają w
      kodzie genetycznym. Muszą się dowartościowywać, ścigać kroliczki,
      klimacik tajemnicy i dreszczyk emocji robią im świetnie na
      samopoczucie. Skoro regularnie gościa na tym przyłapujesz to nie
      licz na to, że przestanie. On to lubi, potrzebuje, niedopieszczono
      go w dzieciństwie, ma ciężkie życie wg. niego etc. Taki rodzaj
      dziwkarstwa emocjonalnego, który z czasem przechodzi w realne,
      fizyczne zdrady, bo flirty się rozkręcają. Znam takiego pana, po
      dobrych kilkunastu latach małżeństwa jak flirtował tak flirtuje
      tylko po kolejnej zdradzie żona go wzięła krótko przy pysku i
      zapewniła masę zajęć.
      • bacia14 Re: Wzruszające 08.01.08, 11:47
        z moim nie można po pysku, bo on wtedy się rzuca i pyskuje, a ja
        średnio kocham klimat szarpaniny. Ale szmacić się nie będę,
        podbudowałyście mnie wypowiedziami, dodałyście mi sił do działania.
        tylko jak tepakowi uświadomić, że sms-owy flirt to zdrada???
        • triss_merigold6 Re: Wzruszające 08.01.08, 11:58
          Nie, nie szarpać. W układzie o którym wspomniałam pani 2x składała
          pozew, raz go wykopała z domu a wtedy pan wracał bardzo prosząc i na
          jakiś czas był spokój.
          Normalnie uświadomić. W punktach: "To zdrada, ponieważ pochłania
          twoje gościu emocje, zainteresowanie, zaangażowanie etc. i nie
          zostawia miejsca dla mnie".
          Osobiście prędzej jestem w stanie przełknąć zaliczenie panienki na
          boku niż sms-owo - randkowo-flirtujący klimat. Seks to konkret,
          emocji nie musi budzić.
          • bacia14 Re: Wzruszające 08.01.08, 12:29
            i tu się w 100% z tobą zgodzę, seks w burdelu to pestka,
            zaangażowanie emocjonalne i flirt to już poważna sprawa. Do mnie
            zero ciepłych słow, miłości i uczucia, do laseczki pełne ciepła i
            pragnień sms-y, brak słów.....
            • tosina Re: Wzruszające 08.01.08, 12:46
              Wiesz , jego chwilowa skrucha jest wywolana zapewne tym ,ze po raz 1
              stawiasz warunki a nie pokornie przyjmujesz to co on Ci daje.Pancie
              nawet jesli sa to nie daja wypranych ubran, cielego obiadku i seksu
              gdy sie chce. Zaplecze nie przygotowane wiec nie chce tracic gruntu.
            • kate0012 Re: Wzruszające 08.01.08, 12:48
              ja wiem,że łatwo jest dawać rady typu :wystaw walizki za
              drzwi,kopnij go w dupę itp.Ale czasami naprawdę nie warto inwestować
              w związek z człowiekiem,dla któego nic nie znaczymy,który nas nie
              szanuje.Załóżmy,że wybaczysz i zaufasz mu kolejny raz.I co
              dostaniesz w zamian?Czy mąż to doceni?Czy raczej utwierdzi się w
              przekonaniu,że jest bezkarny?Jeśli taka sytuacja powtarza się co
              kilka miesięcy to nie ma raczej szans na zmianę jego postępowania.
              Zwalanie winy na ciebie to tylko przejaw jego tchórzostwa.A
              rozwiązywanie problemów małżeńskich w ramionach innych kobiet to
              przejaw niedojrzałości emocjonalnej.
              Możesz szukać przyczyny -dlaczego facet tak się zachowuje i próbować
              ratować małżeństwo,ale sama musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy
              warto i sama musisz podjąć decyzję co dalej,bo to twoje życie.
              Życzę trafnych wyborów
    • driadea Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 12:41
      Szczerze?

      Nigdy nie będzie miał dosyć, każdy raz ma być ostatnim, a jednak zdarzają się
      coraz częściej. I będą się zdarzały. Smsy przerodzą się w listy, rozmowy, potem
      spotkania, regularne mniej lub bardziej. Zdradzi. O ile jeszcze tego nie zrobił.
      Nie ma innej możliwości, sądząc z idiotyzmów, jakimi się tłumaczy. Twoja wina?
      No pewnie, przecież nie jego! Żałosne...
      I wiesz, co jeszcze myślę? Że przymkniesz oczy, że dasz się przekonać (w imię
      wyższego niż twoje dobra), że będzie to trwało latami. I w końcu przestanie Ci
      zależeć, może nawet będziesz wdzięczna losowi, że to nie ty musisz z nim sypiać,
      będziecie żyli obok siebie jak zupełnie obcy ludzie. Będziecie obcymi ludźmi...
      • tosina driadea 08.01.08, 12:52
        zgadzam sie z Toba 90%kobiet tak postepuje w adekwatnej
        sytuacja.NIkt nie urodzi sie ponownie wiec dlaczego marnowac sobie
        to jedno zycie?
      • kate0012 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 12:54
        I wiesz, co jeszcze myślę? Że przymkniesz oczy, że dasz się
        przekonać (w imię
        > wyższego niż twoje dobra), że będzie to trwało latami. I w końcu
        przestanie Ci
        > zależeć, może nawet będziesz wdzięczna losowi, że to nie ty musisz
        z nim sypiać
        > ,
        > będziecie żyli obok siebie jak zupełnie obcy ludzie. Będziecie
        obcymi ludźmi...
        no właśnie .Dlatego należy postawić sobie pytanie czy warto się
        zgadzać na taką uczuciową wegetację.Są ludzie,którzy nie nadają się
        do życia w trwałych związkach.I nic na to nie poradzą -a szczególnie
        wtedy gdy szukają winy nie w sobie w innych ludziach.
        • driadea Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 13:03
          kate0012 napisała:
          >Dlatego należy postawić sobie pytanie czy warto się
          >zgadzać na taką uczuciową wegetację

          Nie warto - i to bez zastanawiania się.
        • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 13:08
          straszne to co piszecie ale wiem, ze macie rację dziewczyny.
          Straszne że mnie takie rzeczy spotkały, ale w sumie życie to nie
          bajkał
          • tosina Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 13:24
            No pewnie,ze starszne ale czy CIebie osoba ktora powinna byc
            najblizsza oszczedza?.CZy mile jest czytanie cieplych smsow do pan
            gdy tymczasem Ciebie obdarowuje , ciotami , nuda itd. Napewno to
            nie miłe .Jesli on nie dba o Twoje psyche to zadbaj o nia sama.
            Kolejna klotnia o smsy a czym ona bedzie sie roznic od poprzednich
            zalezy od Ciebie.moze znowu wybaczysz , uwierzysz naiwnie ze tylko
            ze jedynie ale czy nie jest tak ze gdyby tyle ciepla i entuzjazmu i
            pracy wkladal w wasz zwiazek to miedzy wami tez mogloby byc inaczej?.
            Obiecywal poprawy nie raz teraz niech nie mowi a w koncu cos zrobi i
            to rugorystycznie a nie w imie dobra urojonego.
    • soemi Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 13:07
      Mąż nauczył się, że mu wybaczasz i nadal robi to samo bo tak widocznie lubi.
      Osobiście widzę to jako zdradę. Cóż z tego, że nie ziścił jej w życiu. A zwroty
      w stylu pragnę itp nie klasyfikuję do flirtowych. Facet ewidentnie robi Cię w jajo.
    • g0sik Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 13:52
      Ciężko te „flirty” nazwać wyłącznie wirtualnymi skoro ich
      adresatkami są min. koleżanki z pracy. Facet robi cię w klasyczne
      jajo i w dodatku czuje się na tyle mocny, że winę za to zwala na
      Ciebie. Gdyby Cię szanował i dostrzegał realizm Twoich gróźb w życiu
      nie odważyłby się zwalać winy na Ciebie. On się nie zmieni, bo nie
      ma motywacji do zmian z prostej przyczyny – jesteś pobłażliwa i
      bardzo niekonsekwentna. Dawanie po raz kolejny, kolejnej szansy to
      wyłącznie okazywanie własnej słabości i strachu przed radykalnymi
      rozwiązaniami. Mam wrażenie, że wystarczy że facet się gdzieś
      mocniej zaangażuje i bez skrupułów Cię zostawi…
    • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 20:30
      hej jestem po rozmowie spokojnie oświadczyłam, że musimy sie
      rozstać. Wytłumaczyłam, ze czuję się oszukana i skrzywdzona a zdrada
      nawet psychiczna bardzo boli. On na to ze to uszanuje i to mój
      wybór, na razie jednak nie określił kiedy, choć powiedziałam, ze ma
      już się wynieść albo najpóźniej jutro. Milczy i widać, że go to
      boli, a niech boli!
      • moniaczek1 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 08.01.08, 22:16
        Tak Becia14 dobre posunięcie.Pamiętaj trzymam kciuki za wasz związek.
        • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 09.01.08, 08:34
          bardzo dziękuję za kciuki, mnie też to bardzo boli.M milczy, ale za
          to zaczął coś robić w domu, posprzątał, zrobił zakupy, jest miły,
          choć nie rozmawiamy, zajmuje sie synem, widac, że zaczął dbać o dom,
          tylko troszkę za późno.
          • tosina Re: kolejny problem sms a małżeństwo 09.01.08, 09:18
            hejka. Wiem ze cała ta sytuacja jest napewno trudna dla ciebie .Wiem
            ze napewno sie miotasz.Ale sama zauwaz ze nie dalo sie
            inaczej .BYlas mila ciepla tolerancyjna i co dostawalas?..Pomagał
            Ci ? BYl miły dbajacy itd?..RAczej nie .Miala pretensje , roszczenia
            i mase foch. Teraz gdy okazalo sie iz stawiasz wymagania, warunki on
            zaczyna sie bac bo moze sie okazac ze jednak nie ustapisz i bedziesz
            konsekwentna. Jesli nie nastapi w nim rzeczywista zmiana i to nie
            taka w ciagu 2-3 dni,ale dlugoterminowa to nie ma co liczyc ze
            sytuacja nie powtorzy sie juz. ON musi wiedziec ze przegiol i to on
            ma problem a nie TY.
    • moniaczek1 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 09.01.08, 10:56
      Hej.Zgadzam się w 100% z wypowiedzią tosiny.Ma kobitka rację.
      • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 09.01.08, 12:28
        mam nadzieję, ze on się obudzi i zrozumie, że już nie ma zabawy ze
        mną w kotka i myszkę. Teraz dostaję kilka sms-ów dziennie jak gdyby
        nigdy nic "co u ciebie?", "jak samopoczucie", "zalezy mi na Tobie"
        itd. Szczerze to wolałabym, zeby sie opanowaół, bo kocham gada mimo
        wszystko
      • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 10.01.08, 09:40
        po kolejnej konfrontacji mam mega doła
        mąż się nie wyprowadził, uważa, że jaj sobie wszystko wymyślam, ja
        sama się zastanawiam, czy faktycznie sobie czegoś nie wkręcam.może
        ja zwariowałam?
        • moniaczek1 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 10.01.08, 11:00
          Hej,hej kobieto!Głowa do góry,nie pokazuj że ci to sprawia ból.Mąż już
          prawdopodobnie zauważył że się wahasz i zmienia stosunek do sprawy.Sam dokładnie
          wie, że to co się dzieje w waszym związku to jego wina,lecz poprzez słowa
          typu"coś sobie wkręcasz"próbuje winę zwalic na ciebie.Nie poddawaj się.
          • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 10.01.08, 11:17
            bosze, ale jak to ukryć. ból ściska mi gardło. on twierdzi, że
            szpieguję go na kazdym kroku
            • moniaczek1 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 10.01.08, 11:35
              Do jasnej "anielki"czego on chce takiej wolności jak kawaler.Wiem na prawdę
              wiem,że ci jest ciężko ale jeśli się nie postawisz on zrani cię ponownie.A
              gadanie tego typu niech zostawi dla siebie.I jeszcze jedno zadaj mu
              pytanie."Skoro cię kocha to po co szuka wrażeń z innymi nawet przez te głupie
              smsy.Nie wiem może sie mylę ale mam wrażenie że ty już się chyba
              wypaliłaś.Zakończ to w jedną stronę ,sama wiesz w którą......
            • tosina Re: kolejny problem sms a małżeństwo 10.01.08, 11:40
              bacia14.
              Bylo tak najpierw on oburzony -Grzebiesz, chora jestes to TYLKo
              flirt smsowy, potem etap podkulania ogonka-"smsy kocham cie"jestes
              dla mnie wazna". Uzmyslowilas sobie ze go pomimo wszystko kochasz a
              gad juz zaczal sie stawiac bo on sie nie wyporowadzi , bo ty go
              szpiegujesz bo TY sobie cos ubzduralas. Opadly emocje.

              Zaczynasz sie motac i zastanawiac czy nie robisz z igly widly czy te
              smsy byly AZ TAK znaczace, gorace jak sadzilas..

              TYKO tWOJ LUBY juz przestal byz pokornym ksieciem i znowu junakuje.
              ZNOWu to TY jestes winna , on nie..
              Przeciez mial sie wynosic nie dla tego ,ze go szpiegujesz tylko
              dlatego ze bezustannie flirtuje.Ze nadwyreza Twoj zasob zaufania . I
              co oN biedny utluczony prze ciebie chce dalej znosic NUDNE weekend
              marzac o pojsciu do pracy?A moze TY JUZ nie chcesz!! MOze Ty chcesz
              fiolkow. Pora powiedziec mu zeby zaczal sie starac.Ze Ty sobie nic
              nie uroilas a problemem dla ciebie jeston bo oprocz tego ze flirtuje
              to nie robi nic bys sie przy nim nie nudzila , bo przeciez te
              sprzeczki to nie atrakcyjna rozrywka. POwiedz mu zeby zaczal cos
              robic, zmienia w swoim stosunku bo nie chcesz zyc przy kims takim
              jak on jest w tej chwili.

              Jakby co pisz na gazetowy. szybciej odpisze a i czesciej odbieram
              niz tutaj zagladam.

              Trzyma sie i trzymam kciuki za ciebie.
    • pasikonikwro Re: kolejny problem sms a małżeństwo 09.01.08, 12:44
      podziwiam kobiety, ktore po czyms takim daja szanse i potrafia z facetem zyc.ja
      raz wybaczylam i wiem ze o raz za duzo.pogonilam gada w diably po tym jak dal
      sie po 1 smsie z tel na karte zaprosic na "ostra jazde"z nieznajoma.mial mine
      jak zobaczyl wlasna zonesmile.....
      mysle ze jak ktos raz sprobowal zdrady to juz tak zostanie.ale to tylko moje zdanie.
      • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 09.01.08, 13:26
        o kurczę, pojechałas po całości, wspaniale to załatwiłaś!boosko!
    • g0sik Re: kolejny problem sms a małżeństwo 10.01.08, 13:43
      >ja sama się zastanawiam, czy faktycznie sobie czegoś nie
      >wkręcam.może ja zwariowałam?


      Wmawiaj sobie tak dalej....Po raz kolejny skończy się tak samo. Ty
      przymkniesz oko i weźmiesz winę na siebie, a on poczuje się jeszcze
      bardziej pewny siebie i dalej będzie Cię zdradzał na całego. Jeśli
      myślisz, że po kolejnym wybaczeniu facet zacznie Cię szanować i
      zmieni swoje zachowanie to jesteś bardzo naiwna...Scenariusz
      nietrudno przewidzieć - Ty będziesz go jeszcze bardziej szpiegować i
      zaczniesz popadać w paranoję, a on wpędzi Cię w takie kompleksy, że
      zaczniesz się zastanawiać czy na ten męski cud
      zasługujesz….Najprościej byłoby gdybyś po prostu zaakceptowała, że
      mąż Cię zdradza, przestała mu robić jazdy i dała wolną rękę skoro
      otwarcie przyznaje, że życie z Tobą jest nudne i bezbarwne....
      • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 10.01.08, 14:03
        tak, tylko danie mu wolnej ręki to mieszkanie dalej z nim, patrzenie
        na jego romanse będąc jego żoną?
        • g0sik Re: kolejny problem sms a małżeństwo 10.01.08, 14:21
          Ale Ty mu dajesz wyraźne przyzwolenie na takie zachowanie z powodu
          braku konsekwencji. Po raz enty wybaczasz, nadal jesteś żoną, nadal
          z nim mieszkasz a on nadal robi Cię w konia chociaż doskonale wie,
          że Ciebie to bardzo boli. On nie kiwnie palcem żeby coś zmienić w
          Waszym życiu, a przy następnej wpadce znowu powie, że to Twoja wina,
          bo jesteś nudna / brzydka / gruba / nie robisz mu laski / seks jest
          beznadziejny /itd. /itp. .....Na jego miejscu też bym nic nie
          zmieniała bo po co?
          • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 10.01.08, 14:31
            generalnie dojrzałam już do decyzji o separacji
            2 dni temu o tym powiedziałam, mąż nie wyprowadza się
            dziś powiedział, ze to zrobi, żebym wreszcie miała spokój
            ok, tylko boję się że tego nie zrobi!!! mamy małe dziecko więc i tak
            będziemy sie widywać codziennie (odebranie małego, spędzanie z nim
            czasu-widywać generalnie w drzwiach ale zawsze
            • dormi81 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 11.01.08, 23:46
              jak tam się sprawy mają? Wyprowadzil się? Powiem Ci, że lepiej by
              było gdyby sie wyprowadził. Myślę, że wtedy bardziej by się zaczą
              starać. sama widzisz jak zareagował, dy poprosiłas go o
              wyprowadzenie się i oznajmiłaś, że to już koniec... zaczął sprzątać,
              zajmować sie domem, dzieckiem... prawil ci komplementy, wykazywał
              zainteresowanie itd.. Czyli taki kubeł zimnej wody daje mu do
              myślenia i spowodowało, że prawdopodobnie zdał sobie sprawę, że
              traci ciebie, dziecko w pewien sposób i dom (jako rodzinę). Niech
              się wyprowadzi.. wtedy z pewnością zacznie sie starać, zabiegać,
              interesować, smsy pójdą w odstawkę (może to tylko czcze nadzieje)
              ale warto sprobować... No i gdy tak sie zacznie starać... powoli i
              nieśmiale pozwolisz mu się do siebie zbliżeć. Informuj o przebiegu
              sprawy.
              • sunneczko Dziewczyny, cholera jasna! 12.01.08, 03:06
                wszystkie te 'rady' możecie sobie w buty włozyć, bo są do kitu!
                No nie wszystkie, jedna be_emka trafiła blisko.
                Przepraszam za ton i wykrzykniki, nie wiem jak powiedzieć, zeby nie
                zabrzmiało "z gory", "jestem the best" i "pojadłam wszystkie
                rozumy".
                Nie da się zrozumiec mężczyzny myśląc po kobiecemu. Są dwie metody:
                albo umieć ich słuchać (mężczyzn), albo nieco przyswoić sobie ich
                naturę i spojrzeć ich okiem.
                Za co mezczyźni kochają kobiety?
                1.Za to, że są kobietami. Jakie są kobiety: ZMIENNE. Narzekaja na to
                ile wlezie, ale każdy z nich kocha te nasza zmienność,
                niespodzianki. Z chwilą, gdy kobieta grzeźnie w codzienności, ranek
                od nocy rozni się tylko rodzajem ubrania i powodem do narzekania,
                gdy zawsze jest obiad, albo zawsze po filmie wieczornym seks, od
                każdego "zawsze" normalny chłop marnieje, kapcanieje i różne glupoty
                mu do lba przychodzą.
                2. Za to, że trzeba się o nie starać. W nosie mają upolowaną
                zwierzynę, za to pręzą się wprost przepięknie, gdy trzeba walczyć,
                bo zwierzyna żywa i może się ulotnić. Gonić króliczka - ot, co.
                Bzdurą jest, ze mężczyźnie zależy na stabilizacji w postaci pewnego
                i stałego lądu, nic bardziej błędnego! Najciekawszy jest ląd, który
                się zmienia: raz kołysze, raz trzęsie, a czasem znika..

                Archetyp mężczyzny - wojownik. Każdy ciamciaramcia i nawet
                pantoflarz chce być zdobywcą i w imię dobra związku oraz
                szczęśliwego pożycia trzeba mu to po prostu umożliwić.

                Powyższe wysnułam z wielu swoich związków - przedmałżenskich,
                małżenskiego jednego, malzenskiego drugiego i małzenskich
                rownoleglych. Nie zdarzyło mi sie podejrzewac o zdrade, tropić,
                czuwac, przetrzasac kieszeni, telefonu, komputera bo... nie mialam
                na to czasu. To JA jestem kochliwa, flirtuję, to do MNIE nocą i w
                soboty przychodzą smsy, to na mnie się czeka patrząc na zegarek i
                mnie robi awantury oraz podejrzewa o zdrady. Zdradzam, nie zdradzam -
                o tym nie powiem, w każdym razie sprawiam TAKIE wrażenie.
                Efekt: od osiemnastu lat nie byłam sama, każdy facet o mnie
                dbał/dba, nawet mąż po ośmiu latach małżeństwa i drugi po czterech.
                W weekendy budzona śniadaniem grymaszę, bo czemu herbata, a nie
                kakao. Jak nie ma obiadu, to sobie robi jajecznice, sam prasuje, wie
                gdzie szukać majtek i jak sie spakowac na wyjazd. A ja? Ja tez
                pracuje, tez bywam zmeczona, trzy razy uprasuje, raz nie, miewam
                migreny i "przytul mnie, misiu", wrzeszczę bez powodu i bez powodu
                bywam słodka, a jak mi smutno to jestem ksiezniczka-leze i pachne.

                Nie wiem, czy z tego powyzej wyszlo to, co chcialam powiedzieć i na
                ile ewentualnie zostało zrozumiane, natomiast jestem pewna, ze
                wsluchanie się w to może bardzo pomóc.
                Nigdy niczego udawałam, taka po prostu jestem: wiercipięta
                pomieszana, samej trudno mi przewidzieć, co zrobię i jaka będę za
                chwilę, a co dopiero komuś. O stabilizację i pewność walczę dopóki
                jej nie zdobędę, wszystko płynie, nigdy nic nie wiadomo i la donna
                mobile.
                I chyba w tym sęk, bo ani ja specjalnie piękna, ani wzór zgrabności,
                też mam dzieci, bywałam w ciąży, meża w delegacjach i na wyjezdzie,
                chorowałam, przybieralam na wadze, pracuje zawodowo (etat + dz.
                gosp.) i mam cały dom (dwupietrowy) do sprzątania(z dziecmi, psami,
                kotami, rybkami i papugą), rachunki w zus, us, bankach na głowie,
                także żadna królewna.
                Jak Wam to nie wychodzi z natury, to trzeba poudawać, zaprawdę
                powiadam Wam, "żadnemu dywanowi nic się nie stanie, gdy czasem
                kurzem obrośnie"wink












              • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 12.01.08, 09:50
                wyjechał na wekend w pon ma cos wynająć i się wyprowadzić, nie
                odzywa się , nie pisze i nie dzwoni. Ja czuję sie bardzo źle i
                płaczę cały czas, synek na to patrzy i płacze ze mną. Straszne
                nie wiem, na ile jestem silna żeby to przetrwać, mam nadzieję że mam
                dużo siły.
                • moniaczek1 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 12.01.08, 11:13
                  O tylko nie to proszę cię nie panikuj,nie płacz ,bo to nic nie da,a twoje
                  dziecko tylko na to patrzy i też się martwi.Becia głowa do góry,tak nie
                  można.Masz na pewno przy sobie jakieś bliskie ci osoby{nie wiem
                  mama,koleżanka}pogadaj z kimś tak naprawdę od serca wypłacz się raz a dobrze,
                  natomiast małego zostaw pod opieką również bliskiej ci osoby,niech tego nie
                  widzi.Wyżal się nawet poproś o radę,a zobaczysz że poczujesz się lepiej.Wiem że
                  my tu na forum też ci doradzamy,ale my zupełnie cię nie znamy,ty równiez
                  wygadałaś się tu nam,ale zapewniam cię że wygadanie się przed kimś w twarzą w
                  twarz potrafi zdziałac cuda.Musisz teraz zadba o to żeby mąż nie widział że
                  chodzisz zalana łzami,że jest ci ciężko.Wiem z tego co piszesz że bardzo go
                  kochasz,ale niech on ma czas zastanowic się czy jest wart tego uczucia?Jeśli cię
                  kocha to na pewno wróci i będzie prosił o wybaczenie.Skoro chcesz byc z nim daj
                  mu drugą szansę {ale pamiętaj że na twoich warunkach wraca,i niech on pierwszy
                  wyjdzie z inicjatywą powrotu}Mam nadzieję że coś z tego zrozumiałaś i będziesz
                  szczęśliwa.
                • moniaczek1 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 12.01.08, 11:15
                  jesteś? to napisz mi coś.
                  • gabrielle76 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 12.01.08, 16:16
                    Jeju jak możesz byc taka naiwna i wierzyc ze to tylko flirt smsowy??!!!
                    Podziwiam ze to znosisz bo ja bym facetowi wystawiła walizke za drzwi juz dawno,
                    Ty tez zrób to zanim zmarnuje Ci całe życie.
                  • bacia14 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 13.01.08, 08:59
                    jestem, już lepiej.Wczoraj byłam u znajomych z synkiem, spędziliśmy
                    miłe popołudnie, wieczorem nie tęskniłam za nim co chyba jest dobrym
                    znakiem. Teraz się zastanawiam, co będzie jak wróci. może byłam
                    naiwna, ale go kocham(ałam).
                • gabrielle76 Re: kolejny problem sms a małżeństwo 12.01.08, 16:20
                  nie płacz przy dziecku bo to dla niego ogromny stres, a faceta nie żałuuj bo nie
                  ma czego. on całe zycie bedzie sie bawił kobietami a Ty może spotkasz porzadnego
                  faceta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka