Dodaj do ulubionych

Dziecko w teatrze :)

13.01.08, 17:40
Zabrałam swoją czteroipółlatkę do Teatru Polskiego w W-wie
na "Pastorałkę" Schillera.
Myślę sobie: "Spektal ok, barwny,kostiumowy,ze świętami związany,
będzie dla niej w porządku".
Oglądamy sobie, oglądamy, na scenie pojawia się Herod, wygłasza
swoje kwestie, a ta w ryk! Sala na nas. Ja ją na kolana, przytuliłam
i modlę się,żeby się nie rozdarła po swojemu (a potrafi tak się
rozwyć,że jej to kilka minut zajmuje,a drze się,jakby ją ze skóry
obdzierano).
Uspokoiła się dosyć szybko. Nie chciała mi powiedzieć, dlaczego się
rozpłakała. Dopiero w domu wyjawiła przyczynę: "Bo tam był, mamusiu,
taki zły pan, który powiedział, że zniszczy wszystkie dzieci".
Wczuła się w atmosferę spektaklu...

Doświadczyłyście podobnych historii?
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: Dziecko w teatrze :) 13.01.08, 22:44
      ano
      w kinie
      na Mój brat niedźwiedź

      tyle, ze my musieliśmy wyjść, tak się bała..
    • sandra1301 Re: Dziecko w teatrze :) 14.01.08, 08:15
      Za wcześnie na przygodę w dorosłym teatrze. A macie w Warszawie aż 3
      profesjonalne teatry dla dzieci. Aby nie zniechęcić polecam na razie korzystać z
      oferty teatrów lalek. Na dramatyczne przyjdzie czas. Pozdrawiam
      • monique76 Re: Dziecko w teatrze :) 14.01.08, 09:26
        Bez przesady! Wszytsko zalezy od dziecka! Moja corka (4 lata i 8
        miesięcy) była na Pastorałce w Teatrze Polskim i wyszła zachwycona!
        Spektakl bardzo jej sie podobał, spiewała z aktorami koledy i po
        przedstawieniu dosc dlugo je wspominala. I opowiadala tym, ktorzy
        chieli sluchac, co w przedstawieniu bylo i co sie dzialo..

        Tak samo zreszta było po Pipi w Teatrze Dramatycznym. Wiec wszystko
        zalezy od dziecka - nie generalizowałabym, że za wczesnie na
        przygode w doroslym teatrze.
      • reteczu Re: Dziecko w teatrze :) 14.01.08, 16:41
        Sandra,trochę przesadzasz.Toż nie wybrałam się z nią na "Dziady"
        Mickiewicza,tylko na "Pastorałkę"-takie świąteczne,kolorowe...Do
        głowy by mi nie przyszło,że może się czegokolwiek przestraszyć.
        Gdybym przewidziała tę reakcję,dałabym sobie spokój z tym
        przedstawieniem.
        To nie było jej pierwsze doświadczenie teatralne, ale pierwsze z
        rykiem w teatrze.
        • sandra1301 Re: Dziecko w teatrze :) 21.01.08, 22:32
          dlatego właśnie na razie odpuściłabym sobie widowiska w teatrach dla
          dorosłych. Wiem co mówię, ponad 6 lat pracowałam "w lalkach".
          Czasem dziecko jest spokojniejsze widząc, że ma obok siebie
          rówieśników (no a mamę przede wszystkim), ale reakcje rówieśników i
          jemu się udzielają. Toteż przygodę z teatrem trzeba zaczynać
          wcześnie (mniej więcej od 3 r.ż), ale trzeba wybierać widowiska
          lekkie, najlepiej muzyczne, z mało skomlikowaną fabuła.
          Polecam forum Teatr dla dzieci.
          • marghe_72 Re: Dziecko w teatrze :) 21.01.08, 23:02
            sandra1301 napisała:

            > dlatego właśnie na razie odpuściłabym sobie widowiska w teatrach
            dla
            > dorosłych. Wiem co mówię, ponad 6 lat pracowałam "w lalkach".
            > Czasem dziecko jest spokojniejsze widząc, że ma obok siebie
            > rówieśników (no a mamę przede wszystkim), ale reakcje rówieśników
            i
            > jemu się udzielają. Toteż przygodę z teatrem trzeba zaczynać
            > wcześnie (mniej więcej od 3 r.ż), ale trzeba wybierać widowiska
            > lekkie, najlepiej muzyczne, z mało skomlikowaną fabuła.
            > Polecam forum Teatr dla dzieci.

            przeciez na Pastorałce jest masa dzieci..
    • jk3377 Re: Dziecko w teatrze :) 14.01.08, 09:57
      bylam z 3-latkiem w naszym kaliskiem na bajce WIELKOLUDY...byl
      zahipnotyzowany....pyta kiedy znow....
      • dtz Bambi 14.01.08, 12:55
        Z siostrzenicą - 5 latką chciałam pójść do kina na "Epokę lodowcową
        II" - przede wszystkim ja b. chciałam zobaczyć. Mała się uparła, że
        idziemy na Bambi - myślę sobie w końcu to dla niej jest wyprawa, jej
        decyzja(mały bo mały, ale człowiek - trzeba uszanować). W pierwszych
        minutach filmu z akcji (dokładnie już nie pamiętam)wynika, że mama
        Bambi nie żyje. Mała w histerię, że chce do mamy - uspokajałam ją z
        min 10, a i tak co chwilę jeszcze robiła minkę w podkówkę. Do
        dzisiaj, mineły 2 lata, jak wspomina ten film to prawie płacze.
        Wniosek - nigdy nie pozwalaj dziecku na decyzję smile. Epoki "
        2 " nie widziałam do dziś.
        Zosienka ma juz
        • monique76 Re: Bambi 14.01.08, 15:50
          Na Bambim moje dziecko (wowczas cos kolo 4 lat) rozryczala sie na
          cale kinosad Wyjsc z filmu nie chciala, ale za to pochlipywala caly
          filmsad niewiele mi brakowalo, zeby pochlipywac razem z niasmile
    • loola_kr Re: Dziecko w teatrze :) 14.01.08, 15:55
      Tak, zdarzyło się, na szczęście bez wielkich ryków, mało brakowało.
      Na spektaklu dla dzieci "Czerwony Kapturek" - wilk zszedł ze sceny i
      podszedł do mojej córki (musiałam ją mocno przytulaćsmile
      • guderianka Re: Dziecko w teatrze :) 14.01.08, 15:58
        1,5 roczna córcia podczas przedstawienia o śpiącej królewnie
        krzyczała na głos na widok kota "aaaaaaamm"(tak mowi na kota)i
        klaskała w dłonie podczas gdy dzieci z I klas popłakały się i z
        krzykiem wyszły wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka