07.02.08, 14:16
Tu mogą pisać wszystkie osoby, uważające sie za spakowanesmile
Obserwuj wątek
    • mor_lena Re: spakowane 07.02.08, 14:20
      W takim razie napiszę tu przed wyjazdem na wakacje, w chwili obecnej
      nie uważam się za spakowanąsmile
      • mma_ramotswe Re: spakowane 07.02.08, 16:17
        To może powinnaś założyć trzeci wątek (bo do "rozpakowanych" także
        nei pasujesz) - "jeszcze nie spakowane"?
        • mor_lena Re: spakowane 07.02.08, 19:11
          Chyba założę. Zastanawiam się tylko nad tytułem. "potencjalnie
          spakowane"? "spakowane in spe"? "ani rozpakowane ani spakowane"? "po
          prostu nijakie"?
    • haja197222 Re: spakowane 07.02.08, 14:20
      To ja się uważamsmile
      • mma_ramotswe Re: spakowane 07.02.08, 16:17
        droga hajo, w takim razie pisz, co u Ciebie
    • lila1974 Re: spakowane 07.02.08, 14:23
      To ja napiszę jutro, bo dziś dopiero piorę i prasuję smile
      • lenka30a Re: spakowane 07.02.08, 14:33
        ja juz spakowana, termin mam na sierpieńsmile
      • mma_ramotswe Re: spakowane 07.02.08, 16:18
        Ale o praniu i prasowaniu tutaj też można (choć wiem, że wolałabyś
        założyć dwa nowe wątki: "Piorące" i "Prasujące"). Tu można o
        wszystkim
    • hexella Re: spakowane 07.02.08, 14:34
      to ja do tego wątku moge dorzucić mój brzuch jak kaloryfer i biceps
      jak pomarańczawink))
      • mma_ramotswe Re: spakowane 07.02.08, 16:19
        Brzuch jak kaloryfer? Tyle zmarszczek?
        Jak pomarańcza? Cellulitis?
        • hexella Re: spakowane 07.02.08, 19:05
          kobieto o niku, którego nie potrafię powtórzyć!wink To mechaniczna
          pomarańcza jest, a kaloryfer stalowy:p
    • kotbehemot6 Re: spakowane 07.02.08, 14:37
      Uważam się za spakowaną i do tego mam pozamiatanesmile) a co!
      • mma_ramotswe Re: spakowane 07.02.08, 16:20
        pozamiatane to ja już mam od dawna. i wcale mnie to nie cieszy
    • dorotamakota1 Re: spakowane 07.02.08, 14:40
      To ja poczekam do wieczora, mój mąż mnie zapakuje to może się spakuję...
      • mma_ramotswe Re: spakowane 07.02.08, 16:20
        na czym polega zapakowywanie przez męża?
        • dorotamakota1 Re: spakowane 08.02.08, 10:51
          Domyśl sięwink
    • mma_ramotswe czwartek, 7.02.08 07.02.08, 16:23
      U nas dzisiaj silny wiatr, czasem pada deszcz,a czasem świeci
      słońce. Kiwiecień-plecień w lutym.
      Wypiłam dobrą kawę, mam w domu dwoje grzecznych dzieci (pozostała
      dwójka wraca później), a w tv 59484725 odcinek "Mody na sukces"
      • haja197222 Re: czwartek, 7.02.08 07.02.08, 17:26
        Jestem spakowana cały czas i o każdej porzesmile To tak na wypadek jakiegoś katakilzmu, ataku terrorystycznego itp.
        Zaraz zrobię sobie kawkę, gary się same zmywają, pranie się wyprało, ale jest oporne i nie chce się samo powiesić, niech gnije w pralce jak jest takie uparte, a co? O kolacji jeszcze nie myślę, za wcześnie. Ale chyba syn mi zrobił niespodziankę, biega po mieszkaniu i jakiś dziwny zapaszek mi od niego zalatuje <zatyka nos>. Jak go przewinę to potem napiszę jakiej konsystencji była zawartość pieluchywink
        A i jeszcze raz sprawdzę czy wszystko spakowałamsmile
        • kotbehemot6 Re: czwartek, 7.02.08 07.02.08, 17:34
          masz rację z tym praniem. Swoje wzięłam na przetrzymanie ale szło w zaparte, aż
          zrobiło się zielone...ale nic to, będę czekać dalej aż się rozpuści i wtedy
          właczę wirowanie......Już miesiąc tak się przepychamy, uparte jest, nawet nie
          wiem czy nie bohaterskie-tak się niechciec powiesić.
          A naleśniki to dobre wyszły,pięknie pachniłay az sąsiadka przyszła.dziecko
          zagnałam do roboty, niech w końcu zacznie po sobie sprzątać. Mąz sobie pojechał
          do roboty albo gdzie....może wróci to bedzie sex a jak nie wróci to będą lody. A
          gdyby tak połączyć jedno z drugim??/ Musze pomyśleć.
          • mma_ramotswe Re: czwartek, 7.02.08 07.02.08, 18:51
            Jak wróci to seks, jak nie wróci to lody?
            To może jakaś dłuższa delegacja?
        • mma_ramotswe Re: czwartek, 7.02.08 07.02.08, 18:49
          a męża już umyłaś?
          • haja197222 Re: czwartek, 7.02.08 07.02.08, 18:50
            Tak i założyłam mu lateksowego pampersasmile
    • m.fiorella Re: spakowane 08.02.08, 09:07
      mąż mi w nocy zapakował
      więc jakaś taka spakowana się czuje
    • mma_ramotswe piątek, 08.02.08 08.02.08, 10:31
      Pogoda dalej psia.
      I wszystko psie
      • dorotamakota1 Re: piątek, 08.02.08 Smacznego 08.02.08, 10:55
        Dzieci do przedszkola wysłane. Mąż w pracy siedzi i w nosie dłubie. A propos
        dziecko zjada gluty jak go odzwyczaić? Muszę zrobić to szybko bo zaczyna wyjadać
        to co z uszu wygrzebie... boję się co będzie dalej...
        • mma_ramotswe Re: piątek, 08.02.08 Smacznego 08.02.08, 11:10
          a dlaczego Ty nie w pracy, skoro dzieciw przedszkolu?
          • dorotamakota1 Re: piątek, 08.02.08 Smacznego 08.02.08, 11:26
            Bo od pracowania to ja ludzi mamwink
    • moofka Re: spakowane 08.02.08, 11:02
      wariatki ;D
      to ja tez sie spakuje i dolacze do grona
      w milym towarzystwie zawsze razniej
      • mma_ramotswe Re: spakowane 08.02.08, 11:10
        w miłym towarzystwie? To chyba musisz założyć inny wątek.
        • moofka Re: spakowane 08.02.08, 11:14
          ale dupa
          a chcialam miec takie mile wejscie,
          i chyba nie wyszlo? ;D
          • e_r_i_n Re: spakowane 08.02.08, 13:50
            Wypakowało sie czyli.
    • net79 Re: spakowane 08.02.08, 13:25
      Właśnie spakowałam swój malutki rozumek do drewnianego pudełka i
      postanowiłam więcej nie używać, bo z tego same kłopoty... spakowałabym
      jeszcze macicę, ale się horera jedna już nie mieści!!!
      • haja197222 Re: spakowane 08.02.08, 13:51
        U mnie to dzisiaj jakoś tak lajtowo. Siedzę nad kawką, michałki zajadam. Ile bym nie zjadła to i tak doopa nie chce przytyć. Obiad kupiłam gotowy, krokiety z kapustą i grzybami. Zjadłam, ale grzyba w nich nie znalazłam, ba nawet nie poczułamsmile Nawet starego kąpać wieczorem nie muszę bo po drugiej zmianie to współpracownicy go umyją, normalnie żyć nie umieraćsmile
      • mma_ramotswe malutki rozumek 08.02.08, 14:20
        też chciałam spakować mój rozumek, ale nie mam odpowiedniego
        pudełka - nawet jak wkładam do pudełka od zapałek, to grzechocze
        • moofka Re: malutki rozumek 08.02.08, 14:21
          probowalas owinąc ligninką? wink
          • mma_ramotswe Re: malutki rozumek 08.02.08, 17:05
            dziękuję, nie próbowałam. Jak mogłabym na to sama wpaść?
    • kotbehemot6 d.... na całej linii 08.02.08, 13:57
      No to jestem spakowana na maxa. Młoda przypełzła w nocy gorąca jak
      piec....znaczy się chora -lekarz potwierdził. Ibufen w robocie a gorączka ma to
      gdzieś i jest dalej. W kuchni zalągł mi sie motyl-cytrynek-serio. Młoda rozpacza
      . bo trzeba nakarmić bp przeciez umrze. . Ale czym nakarmić motyla w lutym??????
      Kot dostał szału jak dojrzał owada. Owad na firance, kot na firance, młoda na
      kanpaie wyrwała sobie zęba i zalała krwia, zupa kipi,goraczka rośnie.....to co
      zrobić,usiadłam sobie i klepię w klawiaturę. Niech się wali, kipi, wypada i
      rosnie. ja jestem spakowana.
      • moofka Re: d.... na całej linii 08.02.08, 14:02
        aj aj
        sciskam mocno
        a tego motylka to nie mozesz przyszpilic do firanki?
        nie bedzie chcial jesc
        tylko oko cieszyl ;P
        • kotbehemot6 Re: d.... na całej linii 08.02.08, 14:05
          Motylka mi żal, chociaż koniec jego pewny jak przegrana Kaczora w
          przyszłychwyborach prezydenckich. Nie chcę owada męczyć, jeszcze młoda by
          dostała większej gorączki,zresztą nie dałabym rady z tą szpilą. jedyne szpile
          jakie wtykam to mężowi i nielubianym cymbałom-nie ukrywam,że wtedy z wielką
          satysfakcjąsmile)
      • haja197222 Re: d.... na całej linii 08.02.08, 14:02
        I tak trzymaj !!! smile
        • kotbehemot6 Re: d.... na całej linii 08.02.08, 14:08
          Dzięki. Motyl tez niech się trzyma, tej firanki-to może jeszcze pożyje. Kot juz
          z firanki spadł. teraz siedzi na stole w stanie stuporu i świdruje tego
          owada...bożesz ty mój a ja myślałam,ze to taki łagodny kocurek, a jednak to też
          prawdziwy samiec....
          • haja197222 Re: d.... na całej linii 08.02.08, 14:11
            O k....! Łazienka mi pływa! Coś się z pralki wylewa. Woda z pianą. Lecę!
            • moofka Re: d.... na całej linii 08.02.08, 14:14
              matkobosko
              jozin z bazin?
              • haja197222 Re: d.... na całej linii 08.02.08, 14:42
                Chłop nastawił przed południem pranie. Kolorowe ciuchy na 90st. Jeeesssu! Moje dresy będą teraz pasowały na 16 miesięcznego syna, a ubrania dzieciaka na lalkę barbie. Lalki nie ma, ale teraz mu kupię, szkoda żeby takie ładne ubranka się zmarnowały <siedzi i płacze>.
            • kotbehemot6 Re: d.... na całej linii 08.02.08, 14:41
              I jak tam????? A chociaż ładnie pachnie???- tak żeby jakiś pozytyw zanleżc.....
      • mma_ramotswe motyl 08.02.08, 14:20
        daj mu kroplę miodu
        • kotbehemot6 Re: motyl 08.02.08, 14:37
          tez tak myślałam, ale sam wyczuje czy jakoś mu "podsunąć"? Osobiście kuważam,ze
          motyl wpadający przez okno do domu w LUTYM to jaby nie było SKANDALsmile)
          • dorotamakota1 Re: motyl 08.02.08, 14:41
            Zobacz czy na skrzydełkach jakiś fluidów nie ma...
            • kotbehemot6 Re: motyl 08.02.08, 14:53
              Fluidów??????? Sugerujesz,ze to Dzwoneczek z Piotrusia Pana????? hmmmmmm.....smile)
          • mma_ramotswe Re: motyl 08.02.08, 17:06
            kotbehemot6 napisała:

            > tez tak myślałam, ale sam wyczuje czy jakoś mu "podsunąć"?

            myśmy zamknęli naszego na jakiś czas w słoiku i wtdey jakoś natrafił
            na ten miód
            • kotbehemot6 Re: motyl 08.02.08, 18:14
              HA!!!!!1 Dostał miód rozrobiony troszkę z woda i pije!!!!! dziecko z tatusiem i
              cioci a urzadzaja mu domek w słoiku...kot zrezygnowany zasnął
    • reteczu Re: spakowane 08.02.08, 14:11
      Dwa razy mąż skutecznie zapakował.
      Dwa razy byłam spakowana.
      Dwa razy się rozpakowałam.
      Za trzeci raz dziękuję.
      Jestem spakowana w takim sensie, że mam nadzieję więcej się nie
      rozpakowywać.
      • dorotamakota1 Re: spakowane 08.02.08, 14:25
        reteczu napisała:

        > Dwa razy mąż skutecznie zapakował.
        > Dwa razy byłam spakowana.
        > Dwa razy się rozpakowałam.
        > Za trzeci raz dziękuję.
        > Jestem spakowana w takim sensie, że mam nadzieję więcej się nie
        > rozpakowywać.

        Ja również dwa razy. A teraz szczelnie spakowana.
      • gardeniaa Re: spakowane 09.02.08, 21:40
        reteczu napisała:

        > Dwa razy mąż skutecznie zapakował.
        > Dwa razy byłam spakowana.
        > Dwa razy się rozpakowałam.
        > Za trzeci raz dziękuję.
        > Jestem spakowana w takim sensie, że mam nadzieję więcej się nie
        > rozpakowywać.

        ale od czasu do czasu przewietrz, bo inaczej mole ci się zalęgnąsmile
    • dorotamakota1 9.02.2008 r. 09.02.08, 13:46
      Dziś ładną pogodę mamy to zrobiliśmy sałatkę owocową.
      Siedzę sobie wcinam popcorn a d... rośnie do woli...
      U mnie żadnych motyli nie widaćsad
      Kocie a jak tam dziecko lepiej się ma?
      • mma_ramotswe Re: 9.02.2008 r. 09.02.08, 16:49
        Ja nie kot, ale piszę. Moje dzieci mają się dobrze, w
        przeciwieństwie do ich matki
        • dorotamakota1 Re: 9.02.2008 r. 09.02.08, 18:50
          A cóż to matce - polce dolega w ten piękny wiosenny dzień?
          • wroan Re: 9.02.2008 r. 09.02.08, 22:47
            Laski, jako rozpakowana chce zdjąć czapkę z głowy smile nasze forum
            wysiada przy tym smile))
            Najcudniejszy pure nonsens w najlepszym wydaniu.
            Ide się spakować do wanny
    • mma_ramotswe 10.02.07. 10.02.08, 12:17
      Czas płynie, ucieka dzień za dniem.
      Młodsze już nie będziemy
      • dorotamakota1 Re: 10.02.07. Matki Boskiej Pieniężnej 10.02.08, 12:42
        Choć właściwie dziś niedziela to święto w tym miesiącu zostaje przesunięte.
        Spakowane spakowały dupy w troki i uciekły.
        Ratujcie nasz wątek!
        Musimy dojść do 2000 postów.
        • shemsi1 no to ratuje,2000 juz blisko 10.02.08, 13:03
          jestem tak zapakowana, by juz zapakowac nie było mozna ;P
          ide se kawe zapakowac
          • mala_wronka Re: no to ratuje,2000 juz blisko 10.02.08, 14:51
            też wam pomogę a co, razem damy radętongue_out
        • mma_ramotswe Re: 10.02.07. Matki Boskiej Pieniężnej 10.02.08, 15:45
          U nas to święto minęło już 10 dni temu. Wcale nie hucznie i mało co
          zostało
          • dorotamakota1 Re: 10.02.07. Matki Boskiej Pieniężnej 10.02.08, 20:00
            Ha ha hasmile
            Jak co miesiącwink
            • haja197222 11.02.2008. 11.02.08, 14:12
              Pogoda do doopysad Łapy mi zmarzły na rączce od wózka, rękawiczek nie zabrałam, bo po co?smile Wlewam w siebie już drugą kawę, a gęba dalej ziewa. Jakoś takoś dzisiaj szaro i nijako. Błłłee!
              • dorotamakota1 Re: 11.02.2008. 11.02.08, 14:16
                Wstałam w dobrym humorze ale popsuł mi się bo poszłam opłacić co niecosad
                Boszszsz czemu egzystowanie tyle kosztuje?
                A to jeszcze nie wszystko o 15 idę zapłacić za przedszkole...
                Ciekawe ile tam haraczu zostawię?
                • mma_ramotswe Re: 11.02.2008. 11.02.08, 14:22
                  za moim oknem znowu piękna pogoda.Niestety w środku mnie również bez
                  zmian.
                  Kolezanki emamy, kiedy będzie lepiej?
                  • haja197222 Re: 11.02.2008. 11.02.08, 14:30
                    W przyszłym wcieleniu? Ale ja wredna jestemsmile
                    • mma_ramotswe Re: 11.02.2008. 11.02.08, 21:19
                      jesteś wredna, to fakt. Najgorsze, że zapewne masz rację
              • kotbehemot6 Re: 11.02.2008. 11.02.08, 21:44
                A tu mgliście jakoś i wilgotno. Młodej gorączki przeszły zaczęły sie kaszle.
                Przeszło pewnie na mnie bo Niagara z nosa i takie ogólne FUJ. Motyl żyje i nawet
                kupę zrobił z czego wnoszę,ze dieta miodowa mu odpowiada. Kot w związku z owadem
                sfrustrowany-ale w sumie rozumiem sierściucha-tak mieć w zasęegu wzroku i łap
                ofirę i nie móc...coś jak marzenia impotenta w towarzystwie gołej Dody.
                • haja197222 Re: 11.02.2008. 11.02.08, 21:49
                  A czy ten motyl to jakieś imię już posiada? Czy biedny bezimienny do końca tego wątku zostanie?smile
                  • kotbehemot6 Re: 11.02.2008. 11.02.08, 21:52
                    motyl na razie jest bezimienny. Może oklepany Emanuel?????? przydałaby się
                    Makowa Panienkasmile))))
                    hehe moze zdarzyć się tak ,ze bezimienny do konca swego żywota
                    pozostanie....ciekawe ile taki motyl pociągnie na miodzie??????
                    • haja197222 Re: 11.02.2008. 11.02.08, 21:56
                      To zależy jaki miód wink
                      • kotbehemot6 Re: 11.02.2008. 11.02.08, 21:57
                        temu motylusmile dajemy miód wielokwiatowy, spadziowy oraz sok malinowy z cukrem.
                        Dogadzamy temu owadusmile)))
                        • haja197222 Re: 11.02.2008. 11.02.08, 21:59
                          Eee to jest nadzieja, że owada długo pociągniesmile)
                          • kotbehemot6 Re: 11.02.2008. 11.02.08, 22:08
                            Będę relację zdawać...ech niechby ta wiosna przyszła , to jeszcze by sobie coś
                            tam zapylił......
                            • wroan Re: 11.02.2008. 11.02.08, 22:31
                              albo spakował
    • dorotamakota1 12.02.2008 r. 12.02.08, 11:03
      Podniosłam się i żyję jeszcze.
      Pozbyłam się kasy wczoraj i wszystkiego mi się odechciało.
      Na pocieszenie zrobiłam sobie zakupy na Allegro.
      Teraz czekam na pocieszeniową paczkę.

      Kocie proponuję nazwać owada jakoś na cześć naszego nieśmiertelnego wątkusmile
      • kotbehemot6 Re: 12.02.2008 r. 12.02.08, 11:23
        w takim razie czekam na propozycje imienia dla owadasmile)))

        najpierw pozbyłaś się kasy a potem poszlałaś na Allegro?????? Azaliż
        odwrotnie?????? I tak wogóle to co kupiłaś????, daj sie też pocieszyć...nie mam
        za co zaszaleć hehe, niech radość innych i moją będziesmile)
        • dorotamakota1 Re: 12.02.2008 r. 12.02.08, 11:34
          kotbehemot6 napisała:

          > w takim razie czekam na propozycje imienia dla owadasmile)))

          Na razie nie mam pomysłasmile Do owada nie pasuje spakowany? ...big_grinDD


          >
          > najpierw pozbyłaś się kasy a potem poszlałaś na Allegro?????? Azaliż
          > odwrotnie?????? I tak wogóle to co kupiłaś????, daj sie też pocieszyć...nie ma
          > m
          > za co zaszaleć hehe, niech radość innych i moją będziesmile)

          Jak pisałam wyżej porobiłam opłaty...sad
          Z resztek kupiłam sobie m.in. gaciewink
          Ale rozsądnie starczą mi na roksmile

          www.allegro.pl/item304707734_sexy_stringi_komplet_40_szt_49_99pln.html
          Małża chciałam też obkupić:

          www.allegro.pl/item305278279_walentynkowe_stringi_meskie_prezent_dla_faceta.html
          www.allegro.pl/item307754615_walentynki_stringi_meskie_banan_odlotowy_prezent.html
          www.allegro.pl/item310839668__nowosc_seksowne_stringi_meskie_devil_.html
          ...ale on z tych wstydliwych...
          • kotbehemot6 Re: 12.02.2008 r. 12.02.08, 11:39
            Nooo tych gatek to faktycznie Ci starczysmile)A męskie ...frymuśne są, ale jakby
            mój je włożył to zamiast sie seksić umarałbym ze śmiechusmile))))

            Motyl-Spakowany??mogłoby być..w sumie jest spakowany- w słoiku.

            Został zdjęty, co prawda nie przeze mnie ale...zapraszam do oglądaniasmile

            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1064770,2,1.html
            • dorotamakota1 Re: 12.02.2008 r. 12.02.08, 11:43
              Teraz już wiemy jak wygląda nasze wątkowo - motylkowe - dziecko.
              • haja197222 Re: 12.02.2008 r. 12.02.08, 11:45
                Motyl jak ta lala smile)
        • haja197222 Re: 12.02.2008 r. 12.02.08, 11:35
          Może Paker ( od spaker - spakowany po męskusmile)
          • dorotamakota1 Re: 12.02.2008 r. 12.02.08, 11:36
            Paker - może byćsmile Ja jestem zasmile
            Taki spakowano - napakowanywink
            • haja197222 Re: 12.02.2008 r. 12.02.08, 11:40
              Te stringi z byczkiem to nawet niczego sobiewink I to kółeczkosmile Jest za co chłopa przyczepićsmile
              • dorotamakota1 Re: 12.02.2008 r. 12.02.08, 11:44
                Ha ha ha...smile
                Mi też się najbardziej spodobaływink
      • kotbehemot6 Ze smutkiem..... 12.02.08, 12:58
        informuję,iż motyl zwany Spakowanym vel Pakerem spakował sie i przeniósł na łono
        owadziej, niebiańskiej łąkisad
        • dorotamakota1 Re: Ze smutkiem..... 12.02.08, 13:35
          sadsadsad
          NIEEEsad
          Nie zdążył swych oficjalnych chrzcin dożyć?
          O której to się stało?
          • haja197222 Re: Ze smutkiem..... 12.02.08, 13:44
            O masz ci babo placek. Szkoda zwierzasad
    • mma_ramotswe chora opiekunka do dzieci 12.02.08, 19:02
      czyli najgorsza wersja. Jak już dzieci nie chorują i nie musze
      świecić przed szefem oczami za kolejną opiekę, jak już ja sama jakoś
      się trzymam, to ona chora. Drugi tydzień, cholera jasna. nie mam już
      pomysłu co zrobić
      • haja197222 Re: chora opiekunka do dzieci 12.02.08, 19:23
        Przerąbanesad
    • dorotamakota1 13.02.2008 r. 13.02.08, 10:14
      Zwariuję chyba.STOP.
      Mój synuś znów został w domu. Złapał jakieś świństwo.STOP.
      Jak został starszy to i młodszy.STOP.
      W domu niezły sajgon.STOP.
      HELP ME!!!
      • kotbehemot6 Re: 13.02.2008 r. 13.02.08, 10:37
        serdecznie współczuję.....Zresztą czy KTOKOLWIEK jest zdrowy???????? U mnie tez
        pomór z dziecka na mnie ze mnie na małża.....
        Przydałby Ci sie przystojny Supermansmile) Do pomocy oczywiście....
        • haja197222 Re: 13.02.2008 r. 13.02.08, 10:49
          Ja jestem zdrowa, ale czuję się jak chorasmile Młodemu cztery trójki na raz wychodzą. Maassakrra! To takiego Super mena też jednego poproszę - do pomocy oczywiściesmile Pogoda dalej psiasad Siedzimy w domusad Szału zaraz dostanęsad Łłłłaaa...!!! <karzyczy w milczeniu>
          • dorotamakota1 Re: 13.02.2008 r. 13.02.08, 13:17
            Ja też poproszę tego obiecanego Supermana bo mój Batmanek dopiero wieczorkiem
            będzie.
            Ps. Czy ten Superman potrafi latać?
            • dorotamakota1 Re: 13.02.2008 r. 13.02.08, 13:21
              PS 2: Coby przybliżyć wam dramatyzm mojej sytuacji i zaistniałego sajgonu dodam
              jeszcze, że zachciało mi się gołąbków robić...
              • haja197222 Re: 13.02.2008 r. 13.02.08, 14:36
                Ale za to jutro dogrzewasz i obiadek gotowysmile U Ciebie dzisiaj sajgon, u mnie że tak powiem "operacja pustynna burza". Ma mnie nawiedzić siostra nie męża z dzieciami w wieku 2, 4 i 6 lat. Do tego mój młody ( nastolatek nie liczę bo właśnie oświadczyły, że wychodzą do kina - na całe szczęście) i normalnie tylko palnąć sobie w łeb. Nie żebym jakaś antyrodzinna była, ale cztery drobiazgi w 53m kwadratowych to lekka przesadasad Załamana jestemsad Jeżeli do jutra będę żyła, to się odezwę. Jeżeli nic nie napiszę to będzie znaczyło, że poległam na placu bojusmile
                • dorotamakota1 Re: 13.02.2008 r. 13.02.08, 14:57
                  2, 4 i 6 - to rzeczywiście kondolencjesad
                  Swoją drogą ciekawe jak szwagierka z nimi na codzień wytrzymuje? Ja z dwójką nie
                  mogę...
                  Trzymam kciuki za cierpliwość. Dała bym Ci trochę swojej ale niestety już nie
                  posiadam takowej...
                  • haja197222 Re: 13.02.2008 r. 13.02.08, 15:17
                    Uciekła do pracy, a z dziećmi babcie siedząsmile
    • kotbehemot6 14 luty 2008 14.02.08, 11:11
      Walę(w)tynki. Własną głową....przypomniałam sobie jak to jest wstawać do dziecka
      kilka razy w nocy. Młoda miała takie napady kaszlu w nocy że Hohoho, dzisiaj
      lekarz o 16.30 i zobaczymy to znaczy osłuchamy.
      A to wstawanie skutecznie wybija mi pomysł o drugim dziecku.leniwa się zrobiłam,
      no i czy mogłabym od godziny siedzieć przed kompem i wypisaywac?????
      • haja197222 Re: 14 luty 2008 14.02.08, 13:53
        Mogłabyś, tylko dobra organizacja i nic nie stoi na przeszkodziesmile
      • mma_ramotswe Re: 14 luty 2008 14.02.08, 13:55
        Walentynki. Na szczęscie dotałam dowód miłości (w postaci
        przepysznych pralinek serduszek), czyli ze nie tak całkiem do d...
        • haja197222 Re: 14 luty 2008 14.02.08, 14:06
          Ja też dostałam..., stary całą noc jęczał ( nie z roszkoszy ). Diagnoza zapalenie ucha środkowego. I takie mamy walentynkisad Eeehh.
          • haja197222 16.02.2008. 16.02.08, 09:40
            Widzę, że spakowałyście się na dobresad
            • wroan Re: 16.02.2008. 16.02.08, 21:29
              Rozpakowana przesyła spakowanym calusy
              • dorotamakota1 20.02.2008 r. 20.02.08, 19:25
                Widzę, że wątek umiera śmiercią naturalną...
                Spróbuję go uratować jak tylko uda się wskrzesić mój komputer bo mi wirusy z kotleta przeszły do kompa...
                Trzymajcie kciuki i do napisania;D
                • dorotamakota1 Hop do góry:D:D:D 12.03.08, 22:22

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka