sonix73 07.02.08, 18:43 kiedy mój mąż idzie do łazienki, wiem, że zaraz zacznie mnie nawoływać....mycie go stanowi według niego mój "małżeński obowiązek"...czy może u kogoś też tak jest?! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
t000mek Re: czy myjecie mężów?! 20.02.08, 14:56 hehehehehehehe, brawa dla tego Pana, ale sobie wychowal, normalnie moj idol Odpowiedz Link Zgłoś
hristoforos ja sam się nie myję i nie dam myć się Babie. 20.02.08, 23:10 Prawdziwy facet musi śmierdzieć tytoniem, Whisky i onucami Od pachniuchy jest baba... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: ja sam się nie myję i nie dam myć się Babie. 21.02.08, 17:42 hristoforos napisał: > Prawdziwy facet musi śmierdzieć tytoniem, Whisky i onucami I niepranymi od tygodnia gaciami, co? Uwędzić w tytoniu i wytarzać w onucach się możesz po kąpieli. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: ja sam się nie myję i nie dam myć się Babie. 21.02.08, 18:56 kochanica-francuza napisała: > hristoforos napisał: > > > Prawdziwy facet musi śmierdzieć tytoniem, Whisky i onucami > > I niepranymi od tygodnia gaciami, co? Uwędzić w tytoniu i wytarzać w onucach si > ę > możesz po kąpieli. o to to pachnący, ale CZYSTY! Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 18:48 Oczywiście, że tak. Czasem - jak mi się nie chce myć męża, to zawożę go do myjni Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 18:49 Taaak,najpierw myje,potem zakładam pampersa,daję cyca i usypiam DD Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 18:55 Ja mam problem z pokarmem, dlatego mój mąż jest karmiony butelką Odpowiedz Link Zgłoś
indianerka Re: czy myjecie mężów?! 20.02.08, 13:11 BABY!!! JESTEŚCIE SUPER!!! DAWNO NIE BYŁO TU TAK WESOŁO!!! Muszę mężowi pokazać... Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: czy myjecie mężów?! 21.05.14, 10:06 Mój nie umie ssać i mam problem Odpowiedz Link Zgłoś
carpyook Re: czy myjecie mężów?! 20.02.08, 20:08 Potwierdzam. Ostatnio nawet przegryzłem smoczek, ale moje kochanie szybko wymieniło go na nowy. Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: czy myjecie mężów?! 01.07.23, 20:31 mma_ramotswe napisała: > Ja mam problem z pokarmem, dlatego mój mąż jest karmiony butelką A nie ma problemu z kupkami po modyfikowanym? Mój ma taki wrażliwy brzuszek .. Odpowiedz Link Zgłoś
tyssia Hahahaha nie wyrobie :P niektóre tu są serio 07.02.08, 19:58 The best!!! DDD Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 18:52 Oczywiscie! Myjemy, karmimy, przebieramy, pieluchy zmieniamy (mam problem z nocnikiem - az tak duzych nie ma w sprzedazy), ale coz poradzic - taka to juz niewiescia dola. Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe nocnik 07.02.08, 18:57 Skoro już poruszyłaś ten problem, to chciałabym zapytać, jak nauczyłaś męża załatwiać sie na nocnik? Mój jest wyjątkowo oporny. Widzę, że doskonale wie, kiedy robi kupę, ale jak mu każę iść na nocnik (u nas są w sprzedaży takie duże, jak chcesz, to Ci kupię i wyślę pocztą), to sie obrusza. Martwi mnie to, bo masa pieniędzy idzie na pampersy, poza tym wstyd mi na imprezach, bo mężowie koleżanek już kilka lat po slubie zaczęli trening czystości. Odpowiedz Link Zgłoś
mamba1234 Re: nocnik 07.02.08, 19:14 Dałyście czadu dziewczyny. Nic już nie powiem, bo padam ze śmiechu. Dobre Ha ha haaaaaaaa. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: nocnik 07.02.08, 19:21 mamba1234 napisała: > Dałyście czadu dziewczyny. Nic już nie powiem, bo padam ze śmiechu. > Dobre Ha ha haaaaaaaa. tylko autorka wątku coś się nie udziela... ;> pewnie myje męża DD Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: nocnik 07.02.08, 19:21 Pewnego dnia maz, raczkujac, dostrzegl kota zalatwiajacego sie do kuwety. Poszedl za przykladem kota i nasikal do kuwety. Od kuwety do nocnika niedaleka droga, wiec mozesz sprobowac. Jest tylko problem - po zalatwieniu sie do kuwety, taki duzy facet strasznie rozgrzebuje i rozrzuca zwirek na wszystkie strony. Troche to meczace tak ciagle sprzatac, totez wole jednak pampersy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamba1234 Re: nocnik 07.02.08, 20:21 No niby tak, ale słyszałam, że niektóre fujarki się w pampersa nie mieszczą. To dopiero problem! Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Jest na to rada 08.02.08, 14:17 mamba1234 napisała: > No niby tak, ale słyszałam, że niektóre fujarki się w pampersa nie mieszczą. To > dopiero problem! Kup gumę hubbę bubbę zwijaną w pudełeczku. Gumę wywal, bo nic niewarta, a mężowską dumę zwiń tak jak zwinięta była ta guma. W pudełeczku zmieści się do pampersa. Odpowiedz Link Zgłoś
indianerka Re: nocnik 20.02.08, 13:14 mamba1234 napisała: > No niby tak, ale słyszałam, że niektóre fujarki się w pampersa nie mieszczą. To > dopiero problem! Ja zaraz sama się posikammmmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: nocnik 07.02.08, 21:23 Wstyd mi, bo pewnie jestem złą żoną(( Widzisz - mój mąż już dawno nei raczkuje Od dobrych kilku miesięcy chodzi na dwóch. Czy w takim razie nie ma żadnych szans, że powiedzie sie trening czystości? Czy może mam kupić jakieś zwierzę, które dostrzeże pomimo tego, że nie pełza już przy podłodze? Może orangutana? Nie wiem. Zmartwiłaś mnie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: nocnik 07.02.08, 21:31 Kochana, nie zalamuj sie. Musisz byc dzielna i sie nie poddawac, wtedy na pewno sie uda. Proponuje zrobic rzecz nastepujaca: kup jakis przysmak dla meza (np. salami w plasterkach), a nastepnie zaparz duzo herbaty, tak ze 2 litry minimum. Daj mezowi pic. Po pol godzinie pewnie zachce mu sie siku. Wtedy czas na trening. Rzucaj plasterki salami na podloge, znaczac w ten sposob droge do kuwety/nocnika/wiadra/miednicy. Istnieje spora szansa, ze - zwabiony smacznymi kaskami - maz dotrze na czas i sie zalatwi. "Przez zoladek do serca" - jak glosi przyslowie, w tym przypadku - "przez zoladek do nocnika". Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe dziękuję 07.02.08, 21:34 Dziękuję Ci bardzo za Twoją wypowiedź. Nie mam doświadczenia (to mój pierwszy mąż), a jakoś wstyd mi pytać kolezanek. Twój pomysł mi sie podoba i od jutra zacznę go wcielać w życie. Tylko muszę kupić Flipsy, mąż jeszcze nie je pokarmów mięsnych Odpowiedz Link Zgłoś
indianerka Re: dziękuję 20.02.08, 13:22 mma_ramotswe napisała: > Dziękuję Ci bardzo za Twoją wypowiedź. Nie mam doświadczenia (to mój > pierwszy mąż), a jakoś wstyd mi pytać kolezanek. > Twój pomysł mi sie podoba i od jutra zacznę go wcielać w życie. > Tylko muszę kupić Flipsy, mąż jeszcze nie je pokarmów mięsnych Ja pier###dole. Idę stąd bo co następny tekst to lepszy. Brzuch mnie juz boli od śmiechu, zasmarkana jestem i zalana łzami... Jsteście ZAJ***STE Odpowiedz Link Zgłoś
indianerka Re: nocnik 20.02.08, 13:17 mma_ramotswe napisała: > Wstyd mi, bo pewnie jestem złą żoną(( Widzisz - mój mąż już dawno > nei raczkuje Od dobrych kilku miesięcy chodzi na dwóch. Czy w > takim razie nie ma żadnych szans, że powiedzie sie trening > czystości? Czy może mam kupić jakieś zwierzę, które dostrzeże pomimo > tego, że nie pełza już przy podłodze? Może orangutana? > Nie wiem. Zmartwiłaś mnie bardzo. Dobre sobie... a mój czasem się tą TRZECIĄ podpiera... i wtedy ręce ma wolne... DDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
akasha75 Re: nocnik 21.02.08, 22:07 oj oj oj, nie radzę na wzór żadnej małpy... Jak się zapatrzy, to będzie się zwieszał spod sufitu i defekował w locie... to już kot lepszy (boski wątek - nie zaglądam na to forum, ale go wyciągnęli,hahaha) Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: nocnik 08.02.08, 12:25 mma_ramotswe napisała: > Skoro już poruszyłaś ten problem, to chciałabym zapytać, jak > nauczyłaś męża załatwiać sie na nocnik? Mój jest wyjątkowo oporny. > Widzę, że doskonale wie, kiedy robi kupę, ale jak mu każę iść na > nocnik (u nas są w sprzedaży takie duże, jak chcesz, to Ci kupię i > wyślę pocztą), to sie obrusza. Martwi mnie to, bo masa pieniędzy > idzie na pampersy, poza tym wstyd mi na imprezach, bo mężowie > koleżanek już kilka lat po slubie zaczęli trening czystości. Popłakałam się ze śmiechu ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: nocnik 01.07.23, 20:36 "to chciałabym zapytać, jak nauczyłaś męża załatwiać sie na nocnik? Mój jest wyjątkowo oporny." A weź, mój ma 54 lata a jeszcze czasem chowa się za zasłoną i wali w gacie. Ręce mi już opadają 😳 Odpowiedz Link Zgłoś
wypasiona_foczka Re: czy myjecie mężów?! 20.02.08, 14:42 brak.polskich.liter napisała: > Oczywiscie! Myjemy, karmimy, przebieramy, pieluchy zmieniamy (mam > problem z nocnikiem - az tak duzych nie ma w sprzedazy), ale coz > poradzic - taka to juz niewiescia dola. > Niewieścia dola i, dodajmy to koniecznie: "małżeński obowiązek"!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 18:52 przypomniał mi się taki film, o kobiecie, która przez wszystkie lata małżeństwa codziennie o tej samej godzinie z namaszczeniem myła swojego męża. Mogło się walić i palić, a ona i tak go myła. Żal mi jej było bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 18:57 znam taką kobietę, która dwa razy dziennie, z obowiązku małżeńskiego myje swojego męża. pod prysznicem, bo do wanny biedak się nie mieści. waży ponad 200kg. Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 18:58 A jakby tak sąd ostateczny zastałby jej męża brudnego? Odpowiedz Link Zgłoś
haja197222 Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 19:01 Przepraszam, że pytam ale czy podczas kąpieli odciągacie napletek czy nie. Nasz lekarz zabronił ;P Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 19:03 z napletkiem to nie wiem, ale trzeba uważać na uszy, broń boże patyczkiem gmerać! Tylko delikatnie z zewnątrz, tyle ile mały paluszek wejdzie)) Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 21:01 A przekute ma te uszy? Bo mój to i owszem... Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 21:47 bj32 napisała: > A przekute ma te uszy? Bo mój to i owszem... szczyt tandety i wieśniactwa, przekłuć uszka takiemu mężczyźnie! jak można tak okaleczać własnego męża???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 23:47 Dwie sprawy: a) Znalazłam go już takiego okaleczonego i twierdzi, ze zrobił to dobrowolnie, będąc dziecieciem 19letnim. b) PrzeKUte, nie przeKŁUte. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 10:34 bj32 napisała: > Dwie sprawy: > a) Znalazłam go już takiego okaleczonego i twierdzi, ze zrobił to > dobrowolnie, będąc dziecieciem 19letnim. > b) PrzeKUte, nie przeKŁUte. a, wybacz za błond, mąż mi siedzi na kolanach i stuka w klawiaturę. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 13:55 DObra, dobra... To się zawsze tak mówi. Siedzi na kolanach i pewnie chce cyca... A po prostu przeczytałaś bez zrozumienia... Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 21:06 bj32 napisała: > DObra, dobra... To się zawsze tak mówi. Siedzi na kolanach i pewnie > chce cyca... A po prostu przeczytałaś bez zrozumienia... nie pluj jadem, i nie dośpiewuj sobie swojej wersji, bardzo cię proszę. nie wiem jak można karmić piersią takiego dużego człowieka, dla mnie to obrzydliwe! i jak można na pierś mówić cyc?! Jezu, wspułczuje twoim dziecią. Odpowiedz Link Zgłoś
lameriada Re: czy myjecie mężów?! 20.02.08, 19:52 bende sie modlic za Ciebie i twojego mężunia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: czy myjecie mężów?! 20.02.08, 21:45 lameriada napisała: > bende sie modlic za Ciebie i twojego mężunia!!!! i proszę bardzo, nie dość że się czepiasz, to jeszcze schodzisz na tematy religijne! Odpowiedz Link Zgłoś
epiphany Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 10:36 Przekute to u kowala. Kopyta. U kosmetyczki [albo w warunkach domowych, np. igłą ] - przekłute. Od kłucia, jeśli jeszcze się nie domyśliłaś Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 10:37 epiphany napisała: > Przekute to u kowala. Kopyta. > U kosmetyczki [albo w warunkach domowych, np. igłą ] - przekłute. Od kłucia, > jeśli jeszcze się nie domyśliłaś no ja nie wiem gdzie ciebie ortografi uczom, ale nie wymondrzaj sie ))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 13:53 ALe to nie chodzi o to, że on ma takie małe dziureczki na kolczyki. Takie to ja mam. On ma takie wielkie, plaskate uszyska... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza ale na co ma je przekute? 12.02.08, 19:39 przekuć - od "kuć" - "poprzez kucie zmienić żelazny przedmiot na jakiś inny" Przekuć miecze na lemiesze. Jeśli twój mąż ma żelazne uszy, można mu je oczywiście przekuć na, powiedzmy, kuleczki, albo metalowe precelki, ale rozgrzewanie metalu do tak wysokiej temperatury może zaszkodzić reszcie organizmu. Przekłuć - od "kłuć" - przebić kłując, zrobić dziurę kując. Przekłuty balonik. Przekłute uszy. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: ale na co ma je przekute? 12.02.08, 21:53 kochanica-francuza napisała: > przekuć - od "kuć" - "poprzez kucie zmienić żelazny przedmiot na jakiś inny" > > Przekuć miecze na lemiesze. > > Jeśli twój mąż ma żelazne uszy, można mu je oczywiście przekuć na, powiedzmy, > kuleczki, albo metalowe precelki, ale rozgrzewanie metalu do tak wysokiej > temperatury może zaszkodzić reszcie organizmu. > > Przekłuć - od "kłuć" - przebić kłując, zrobić dziurę kując. > > Przekłuty balonik. Przekłute uszy. ty tak na poważnie, rozumiem? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: ale na co ma je przekute? 13.02.08, 18:10 > ty tak na poważnie, rozumiem? No tak, zwłaszcza o przekuwaniu uszu mężowskich na precelki. Nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
cefek Re: ale na co ma je przekute? 20.02.08, 22:11 a ja jej się nie dziwię, że tak na poważnie. weź się za siebie, kobieto. co Ty maskujesz swoją forumową pewnością siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
aga.r1 Re: czy myjecie mężów?! 21.02.08, 14:00 A po wymyciu i oporządzeniu do obory??? Odpowiedz Link Zgłoś
radzio66 Re: czy myjecie mężów?! 20.02.08, 23:16 Przekute? Znaczy wzięłaś go do kowala, i ten mu uformował uszy na nowo? Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: czy myjecie mężów?! 21.02.08, 18:59 radzio66 napisał: > Przekute? Znaczy wzięłaś go do kowala, i ten mu uformował uszy na > nowo? myśmy przekuwali w domu, takim metalowym ostrym dłutkiem, które świetnie nadaje się do robienia ludzików z kasztanów, ale skoro u kowala wygodniej, to polecę koleżance - też chce swojemu mężowi kolczyki zrobić, bo to tak ładnie i modnie, a boi się sama. Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 19:04 a czy wasi mężowie robią czasem zielone kupy? Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 19:05 mma_ramotswe napisała: > A jakby tak sąd ostateczny zastałby jej męża brudnego? sąd ostateczny to pikuś, gorzej z dwójką dzieci i nią samą... mąż poci się okrutnie, no i każde wydalanie moczu i kału kończy się niezbyt przyjemnym utytłaniem... dwa razy dziennie to przymus, często trzeba częściej, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 19:16 Ja symbolicznie, po śląsku - mąż wraca z szychty, sebleko fuzekle i mu myję nogi w misce. On lubieżnie zerka na moje cycki wychylające się z fartuszka, ja trzepoczę rzęsami. Miło jest i deczko erotycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe fuzekle 07.02.08, 21:26 są bardzo erotyczne i romantyczne. Szczególnie po całym dniu pracy. A kaj Twój chop robi? Na grubie? Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Re: fuzekle 22.02.08, 01:52 Hanys zmachany pszylatuje z gruby dodom i pado do staryj: "Dzioucha, dej mi sam ino konsek cajtungu i jaki blajsztift, ale dowej pozur - gibko!" "Hopie, a poco Ci to i na co ?" "No bo nom dyrechtor pedziol, co momy pjeronskim migiem pszyniys rzyciorys." )) VIVAT SILESIA SUPERIOR !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 12:30 morgen_stern napisała: > Ja symbolicznie, po śląsku - mąż wraca z szychty, sebleko fuzekle i > mu myję nogi w misce. On lubieżnie zerka na moje cycki wychylające > się z fartuszka, ja trzepoczę rzęsami. Miło jest i deczko erotycznie. > Dziewuchy, przestańta!!! Siedzę sobie, czytam interesujące wątki z opóźnieniem (jak zwykle) i sikam po nogach. Ciekawe, czy mąż mnie potem umyje? Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: czy myjecie mężów?! 21.05.14, 10:21 Ino czy te fuzekle to czasym trocha kyjzą nie woniają, tak bez obrazy... Trza gipko gipko do pranio... Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: czy myjecie mężów?! 21.05.14, 15:11 Trocha woniają, ale jo je zaroz biera, nakładom na ciulika i gibko piera! Jo je rada i chop rod! Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: malgra 07.02.08, 19:23 ale tak zupełnie bez pretensji? bo z tego co dziewczyny piszą, to chyba jakiś wyjątek, ten twój chłop ;DD Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: malgra 07.02.08, 19:29 Eee tam, łże jak psica! Myje jak każda inna Odpowiedz Link Zgłoś
malgra Re:co najwyżej sprawdzam czy się dokładnie umył 07.02.08, 20:04 tu i ówdzie Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 19:30 sonix73 napisała: mycie go stanowi według niego mój "małżeński obowiązek".. Mój mąż też tak czasami do mnie zagaduje, tyle że to zawsze obietnica późniejszych przyjemności łazienkowych i pozałazienkowych P Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans wy sie nie smiejcie.... 07.02.08, 19:36 ale mialam kiedys narzeczonego, ktorego to mama wsadzala do wanny i myla jak przyszedl wyswiechtany z imprezy, mial wtedy 28 lata, to samo robila z jego mlodszym bratem. Nie musze dodawac jak szybko uciekalam jak to zobaczylam. Teraz o ile wiem "umila" zycie obu synowym. nightmare Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: wy sie nie smiejcie.... 07.02.08, 21:28 myelegans napisała: > ale mialam kiedys narzeczonego, ktorego to mama wsadzala do wanny i > myla jak przyszedl wyswiechtany z imprezy, mial wtedy 28 lata, to > samo robila z jego mlodszym bratem. > Nie musze dodawac jak szybko uciekalam jak to zobaczylam. Ale dlaczego uciekałaś? Przecież nie musiałabyś nic przy nim robić, teściowa przychodziłaby codziennie w porze kąpieli Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 19:49 Nie myję. Wzorem pawianów tylko iskam. Odpowiedz Link Zgłoś
ajko Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 20:15 wymyłam na Boże Narodzenie teraz dojrzewa jak ser pleśniowy.Wymyję na Wielkanoc,żeby miał kto polecieć z koszyczkiem i ze swieżutkimi jajkami. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 20:21 to jajka tylko wymyj, co masz całego szorować Odpowiedz Link Zgłoś
haja197222 Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 20:23 Po co myć, od razu do łupek z cebuli Odpowiedz Link Zgłoś
lameriada Re: czy myjecie mężów?! 20.02.08, 19:54 w święta ucałuj męża przy jajkach!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rastalioness Re: czy myjecie mężów?! 20.02.08, 15:02 A nie zapomnij, ze na Wielkanoc trzeba ladne pisanki zrobic. Juz zdecydowalas jaki kolor wybierzesz? Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 20:15 nie myję zalewam domestosem i rano spłukuję bardzo dobrze mu to wpływa na karnację Odpowiedz Link Zgłoś
hellious Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 20:17 )) Dziewczyny, dajcie spokoj Bo autorka sie chyba sploszyla Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 21:01 Oczywiście, ze myję! Co, cuchnął mi będzie? Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 21:16 Dziewczyny, a jak radzicie sobie z nauką kultury jedzenie, bo mój już 8 lat razem i wciąż je łapami, tylko my bez ślubu, może po ślubie szybciej pójdzie... Cyba jak mu w sobotę będę obcinała paznokcie, to z nim na ten temat porozmawiam, no nie?? Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe net 79 07.02.08, 21:30 No niestety muszę Ci to powiedzieć w oczy: sama sobei jestes winna. Jedzenie przy pomocy sztućców (no dobra: łyżki. Widelec zostawiamy na emerytuę, o nożu w ogóle się u nas nie mówi) dopiero po ślubie, i to kościelnym. Co do paznokci, to lepiej mu poobgryzać . Odpowiedz Link Zgłoś
mor_lena Re: net 79 07.02.08, 21:34 Eee tam, następnym razem walnij go po prostu kablem po łapach. Zaraz złapie za łyżkę. Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: net 79 07.02.08, 21:38 Rozumiem, że jesteś zwolenniczką wychowania przez przemoc. Jestem przeciwna biciu mężów. Jak Ty byś się czuła, gdyby Ciebie ktoś uderzył? Czy można kogoś uderzyć tylko dlatego, że jest słabszy? Odpowiedz Link Zgłoś
mor_lena Re: net 79 07.02.08, 21:46 Oczywiście, że jestem zwolenniczką. Należy codziennie bić, a w niedziele i święta tylko klapsować. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: net 79 07.02.08, 22:01 nie no, klapsować go nie będę, ale muszę pochwalić bo jak miał tygodniowy szlaban na gry i tv to zaczął myć łapki przed jedzeniem, a po karnym jeżyku przestał pluć kaszką Odpowiedz Link Zgłoś
mor_lena Re: net 79 07.02.08, 22:05 O, to już całkiem kumaty chłopina, szybko się rozwija. To się nie martw, w tym tempie na pewno już za jakieś 7 - 8 lat załapie o co chodzi z tymi sztućcami. Odpowiedz Link Zgłoś
rastalioness Re: net 79 20.02.08, 15:09 A wiesz, na mojego te klapsy wcale nie dzialaja, dalej swoje bedzie robil jak mu klapsa dam. Zaraz do kata wysylam, u nas to najlepiej skutkuje. A w ile lat po slubie maz powinien zaczac zabkowac? Meczy mnie juz codzienne przezuwanie papu gdy go karmie. Odpowiedz Link Zgłoś
lameriada Re: net 79 20.02.08, 19:56 lej dla jego wlasnego dobra. bo jak sie meza nie bije to mu watroba gnije!!! Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 21:37 jak mi coś w domu cuchnie, to zaraz ląduje w zsypie ) Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 21:39 ja sobie nie mogę na to pozwolić, nie jestem zbyt atrakcyjna i trochę się obawiam, cyz znalazłabym innego męża. Poza tym mamy wspólną czwórkę dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 21:45 no nie po to się jednego do zsypu odstawia, żeby zaraz drugiego sobie namotać. a dzieci... gdyby to było jedno, to bym sie martwiła, ale czwórka zawsze się jakoś wychowa, jedno podchowa drugie, to drugie trzecie i z grzywki Odpowiedz Link Zgłoś
demonii Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 21:20 No myje, myję... chciałam druciakiem to się obraził Może jaki zespół miał w owym czasie? Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: czy myjecie mężów?! 19.02.08, 20:24 demonii napisała: > No myje, myję... chciałam druciakiem to się obraził > Może jaki zespół miał w owym czasie? Na pewno mial skok rozwojowy Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 21:20 Najwiekszy problem mam z myciem glowy, bo strasznie wrzeszczy, gdy mu woda do oczu wleci. Musze go wtedy zabawiac, spiewac mu i opowiadac kawaly, ale i tak uspokaja sie dopiero przy butelce z kasza i gdy wlacze te ulubiona karuzelke. Odpowiedz Link Zgłoś
pandemonia69 Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 21:29 kurcze, Dziewczyny, ale sobie roboty nadajecie, mój na szczęście z tych chudych i małych, więc idealnie komponuje się w pralce, 40 st, program wełna i jazda. Warto też raz na jakiś czas przejechać palnikiem, żeby kłaki pralki nie zapchały, ale ogólnie polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 21:32 Mój mąż już ponad 10 lat temu stracił wełnę Odpowiedz Link Zgłoś
mor_lena Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 21:35 Na pewno prałaś w 90 st. i się wygotowała. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 21:49 Ojej brzuch mnie rozbolal ze smiechu )) A w realu znam taka jedna co to swojemu facetowi obcinala paznokcie u nog ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
fikus28 Re: czy myjecie mężów?! 21.02.08, 10:02 Z tymi paznokciami to też jest problem. Jak są za długie to mi rysuje panele, a jak za krótkie to spada z drążka. Odpowiedz Link Zgłoś
estera22 Re: czy myjecie mężów?! 21.02.08, 11:41 buhahahahahhahahhahah mistrzyni wątku ) Odpowiedz Link Zgłoś
ignispl Re: czy myjecie mężów?! 21.02.08, 14:54 Ja mojemu tylko każę obcinać bo to inteligentny chłop. Kiedy ma za długie paznokcie u stóp to moje łydki wyglądają jak drapaczka u kota. I wtedy mam zły humor i mu od razu mówię żeby przyciął pazurki. Odpowiedz Link Zgłoś
panda_zielona Re: czy myjecie mężów?! 16.02.08, 03:00 Sfilcowały się i wyszłyDDDDD Sorki,że się wcięłam,ale ubawiłam się setnie. Odpowiedz Link Zgłoś
fikus28 Re: czy myjecie mężów?! 24.02.08, 12:23 Wiesz co a tak wszędzie wyszły czy tylko w niektórych miejscach? Bo mój to się kiedyś źle ułożył, bo zapomniałam włączyć "ochrony przed zagniataniem" i tarł głową o gumę przy wirowaniu, no i sobie włoski od czoła po potylicę wytarł Odpowiedz Link Zgłoś
mayenne Re: czy myjecie mężów?! 21.02.08, 10:29 Ale wirowanie stosujesz? A jeśli tak, to na jakich obrotach? Bo na 1000 obrotów może sie chyba rozwlec tu i ówdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
jodi20l Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 21:40 popłakałam się, ja swojego 5 lat nie myłam, tylko za okno wystawiałam Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: czy myjecie mężów?! 01.07.23, 19:17 na mroz to dobrze, - pasozytow nie bedzie mial Odpowiedz Link Zgłoś
mor_lena Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 21:44 I teraz płaczesz?? Trzeba było wcześniej myć, to nie musiałabyś płakać. A za oknem chłop się tylko może przeziębić. Odpowiedz Link Zgłoś
rastalioness Re: czy myjecie mężów?! 20.02.08, 15:14 A moze by lepiej na trzepak i trzepaczka.....? Odpowiedz Link Zgłoś
setia Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 21:49 oczywiście, że myję mężu... tfu, mężowi! Odpowiedz Link Zgłoś
emilka.wroclaw Re: sonix 07.02.08, 21:56 Dziewczyny się z ciebie nabijają, ale tak naprawdę nie rozumiem za bardzo dlaczego - problem jest poważny. Może wy potrzebujecie terapi? No bo sorry, ja sobie nie wyobrażam myć dorosłego człowieka! W ramach zabawy to co innego ale nie codziennie! Porozmawiaj z mężem, trzymam kciuki za was! Odpowiedz Link Zgłoś
sonix73 no moje kochane... 07.02.08, 22:30 ....uwielbiam Was!!!! z radością odczytałam Wasze odpowiedzi mężowi i dowiedziałam się, że kiedyś myła go mama, potem ja....a skoro się buntuję to chyba wróci do maminej łazienki-NO BO JAK UMYJE SOBIE PLECKI?! siusiu robi celnie(na ogół) SAM w WC.cudne jesteście!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: no moje kochane... 07.02.08, 22:42 to teraz możesz mu kupić w nagrodę kolorowego lizaka;P Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: no moje kochane... 07.02.08, 22:51 net79 napisała: > to teraz możesz mu kupić w nagrodę kolorowego lizaka;P albo dać buziaka. buziak powinien wystarczyć jako nagroda, całkowicie. tak twierdzi Superniania, bo to powinny być miłe, ale drobne upominki, które z dziecka - w tym wypadku męża - nie zrobią materialisty Odpowiedz Link Zgłoś
bea980 Re: no moje kochane... 09.02.08, 23:36 i to jest bardzo cenna uwaga bo dasz palec weżmie rękę tak to z niai już jest Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: no moje kochane... 07.02.08, 23:12 sonix73 napisała: > siusiu robi > celnie(na ogół) SAM w WC. Świetnie ! Oby tak dalej ! Gdyby jednak wystąpiły problemy z celowaniem do WC, to polecam nocnik z pozytywką Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: no moje kochane... 07.02.08, 23:54 "siusiu robi celnie(na ogół) SAM w WC" A jak nie SAM, to mu podtrzymujesz siusiaka? Czy sadzasz na nocnik? A właśnie! Któraś tam pisała, ze u niej są takie duże. Ja bym potrzebowała. Możesz mi go przesłać na maila gazetowego? Albo na GG, szybciej będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_julki_2606 Re: czy myjecie mężów?! 07.02.08, 23:19 Dziewczyny jesteście THE BEST!!! Popłakałam się ze śmiechu buahahahah Odpowiedz Link Zgłoś
dzikka Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 00:19 A wiecie gdzie można kupić duży fotelik do kąpieli? Bo mojego męża trudno utrzymać, strasznie sie wierzga i nie tylko mąż do mycia ale i cała łazienka. Kurcze, może on ma ADHD? Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 buntujesz sie i nie moze sie z tym pogodzic? 08.02.08, 00:17 na karnego jezyka go posadz na tyle minut ile ma lat albo na wszelki wypadek na tyle godzin do mycia pleckow proponuje szczotke z dluga raczka i kurs dla zaawansowanych na uniwersytecie skoro mamusia nie nauczyla Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_murzyna Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 08:48 Nie, myłam go do wczoraj, ale poleciałam na M jak miłość i się biedak utopił. Odpowiedz Link Zgłoś
mustardseed Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 09:43 Coś ściemniasz hrabina, wczoraj m jak milośc nie leciało, tylko s jak szczęście czy coś tam. Oj, ty go ciągle myjesz! Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 10:29 U mnie zdecydowanie leciało wczoraj B jak Beznadzieja Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_murzyna Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 12:18 No dobra dobra myje, ale wstydzę się przyznać. Chociaż on jeszcze taki malutki chłopulek trzy dychy dopiero ma. Odpowiedz Link Zgłoś