Dodaj do ulubionych

gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopisem :-(

16.02.08, 14:01
sprobuje i tutaj, chociaz zadalam juz to samo pytanie na
forum 'macochy'. moze ktos mi doradzi, w koncu chyba nie jest
odosobniony problem, pewnie zwalczalycie jakos tworczosc swoich
dzieci....

jest jakis sposob na to? maly przyozdobil 1200 stronowe tomisko z
ktorego korzystam w pracy. wlasnie nadeszla pachnaca nowoscia z
Anglii w tym tygodniu (za cene ktorej nie podam, ale zastanawialam
sie przez dwa tygodnie czy wywalac tyle kasy na ksiazke). i jak
patrze na to jak jest uswiniona teraz to czuje zew krwi. mam ochote
zrobic szczeniakowi krzywde. gdyby to bylo moje dziecko..... nie,
to niemozliwe, moje dzieci beda mialy szacunek do ksiazek. mnie
wychowywano tak, ze przed wzieciem ksiazki rece trzeba bylo myc, a
za dlugopis a nie daj boze nozyczki to byla powazna kara. szybko
sie nauczylam i ani sama nie niszczylam ksiazek, ani moich
kolezankom i kolegom nie pozwalalam na takie akcje. eech.

wiem, przesadzam, ale poradzcie prosze, bo jest mi bardzo przykro
widziec te nowke w takim stanie. da sie odczyscic dlugopis? czym?

prosze o rady praktyczne, a nie krytyke mojej przyziemnosci
(przeciez to tylko dziecko, ktore musi sie wyrazic artystycznie)

sad
Obserwuj wątek
    • zapracowana6 Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 14:06
      Ile dziecko ma lat?
    • demonii Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 14:07
      To Twój pasierb tak? Ile ma lat i co ojciec dzieciaka na to?
      A tomisko dobrze przed dzieciowymi łapami schowane było - mam nadzieję?
      • konstancja16 Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 14:20
        dziecko ma 4 lata. teoretycznie juz wie ze rysowanie po scianach i
        ksiazkach nie jest akceptowane w naszym domu. ksiazki sa wszedzie,
        na polkach od gory do dolu wiec nie ma szans na usuwanie z pola
        dzialania ksiazek. usuwa sie dlugopisy, olowki i kredki (chyba ze
        jest czas rysowania) ale czasem sila rzeczy jakis gdzies sie
        zapodzieje. dzisiaj rano robilismy liste zakupow i mogl sie ostac
        jeden w zasiegu.

        ojciec dzieciaka na razie wyrzucil go z domu i dalej nie wiem co
        bylo, bo oddalil sie przezornie wraz z nim. i mam nadzieje ze nie
        wroca przed wieczorem bo moze sie polac krew na fronie rodzinnym.
        tatulek z reguly reaguje poprawnie i na pewno nie pogladzil malego
        po glowce, sam sie wkurzyl odrobine. ale to wciaz nie rozwiazuje
        mojego problemu. czy to sie da wyczyscic????? oczywiscie w
        pierwszej kolejnosci dostana ja do czyszczenia panowie, ale nie
        chcialabym ryzykowac przesadnie stanu tomiska....

        wrrrr. da sie wyczyscic bez strat na jakosci papieru????
        • demonii Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 14:31
          Nie mam pojęcia czy da się to wymazać, są niby specjalne gumki, ale hmm...raczej
          na małe powierzchnie - wszelkie ścieranie na pewno nie przysłuży się papierowi.
          Hm... może niech rodzice odkupią Ci książkę, zwłaszcza jeśli kosztowna bardzo
          była. Też bym się pewnie mocno wkurzyła uncertain
        • wjw2 Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 15:15
          > jest czas rysowania) ale czasem sila rzeczy jakis gdzies sie
          > zapodzieje. dzisiaj rano robilismy liste zakupow i mogl sie ostac
          > jeden w zasiegu.

          Jeżeli się zapodział, to pretensje chyba do siebie powinnaś miećsmile
          A swoją drogą, nie da się korzystać z porysowanej długopisem
          książki????


    • kol.3 Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 14:26
      A może chciał w ten sposób wyrazić swój stosunek do Ciebie.
      Nie lubisz go, o czym on z pewnością doskonale wie. Wiedział, że
      książka droga i Twoja, pomazał ją, żeby Ci zrobić na złość.
      Odplacił Ci pewnie za coś. Nie lepiej zawrzeć pokój?
      • kropkacom Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 14:41
        Kobieto, czterolatek ma PRAWO jeszcze na takie wpadki. Owszem rozumiem złość ale
        chyba przesadzasz z jadzikiem w stosunku do tego dziecka. Gdybyś napisała że
        zrobiło szkolne dziecko to bym zrozumiała Twoją gorycz.
        • malgra Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 15:01
          a moim zdaniem czterolatek powinien już wiedzieć,że książek nie należy smarować
          długopisami.
          • kropkacom Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 15:12
            Możesz mu powtarzać w nieskończoność a i tak ciekawość może wziąć górę. Uwierz,
            to nie musi być perfidia.
      • konstancja16 Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 14:41
        > Nie lubisz go, o czym on z pewnością doskonale wie
        pudlo.

        > Odplacił Ci pewnie za coś. Nie lepiej zawrzeć pokój?
        nie jest zlosliwym bachorem tylko normalnym dzieckiem, nie sadze
        zeby to zrobil zlosliwie, raczej podkusil go dlugopis. pokoj
        oczywiscie zawrzemy jak mi troche przejdzie, a na razie pytalam o
        RADY PRAKTYCZNE. jak usunac te tworczosc radosna.

        dzieki demonii za te gumki, tez mi przyszly wlasnie do glowy i
        wlasnie im dorzucilam do listy zakupow smsem. odkupienie jest bez
        sensu, bo obiektywnie szkoda nie jest tak duzo zeby ponownie wywalac
        tyle siana na nowke. tyle ze nieladnie wyglada.....

        eech. wrrr. wrr. juz mi troche przechodzi.
    • malgra Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 14:52
      z pomazaną książką to nic już nie zrobisz.Jak wściekłość Ci trochę minie to i te
      bazgroły przestaną być takie widocznesmile
      A na przyszłość ważne dla nas rzeczy lepiej schować.
      • dlania Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 15:18
        Dziewczyny, kobita pyta, czym usunąć maziaki długopisowe z ksiązki, a wy pytacie
        ile lat ma dziecko i co na to jego ojciec!;-DDDDDDDDD
        Kwintesencja "emamy"wink
        Co do pytania: z ubrania schodza spirytusem bądx denaturatem, ale z papieru...
        Może popytaj w dobrych sklepach papierniczych, nie wierze, żeby jeszcze nikt nie
        wymyslił jakiegos wywabiacza, w końcu problemn wystepuje dosyc powszechniewink
        • wegatka Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 15:44
          dlania napisała:

          > Dziewczyny, kobita pyta, czym usunąć maziaki długopisowe z ksiązki, a wy pytaci
          > e
          > ile lat ma dziecko i co na to jego ojciec!;-DDDDDDDDD
          > Kwintesencja "emamy"wink

          Wiesz, gdyby kobicie chodziło o same ślady długopisu na książce, to zapytała by
          się tylko czym je usunąć, bez dodawania komentarzy o gó..arzu. Bo w końcu jakie
          ma znaczenie fakt przez kogo książka została pomalowana.
          • dlania Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 15:51
            wegatka napisała:
            >
            > Wiesz, gdyby kobicie chodziło o same ślady długopisu na książce, to zapytała by
            > się tylko czym je usunąć, bez dodawania komentarzy o gó..arzu. Bo w końcu jakie
            > ma znaczenie fakt przez kogo książka została pomalowana.

            Pewnie masz rację. Inna sprawa, że emamy ochoczo podjęły te pozornie grę w tę
            pozornie drugoplanowy watekwink
            • arnikaarnika [...] 16.02.08, 15:59
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • wegatka Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 17.02.08, 01:24
              > Pewnie masz rację. Inna sprawa, że emamy ochoczo podjęły te pozornie grę w tę
              > pozornie drugoplanowy watekwink

              Więc poniekąd można uznać, że autorka w sposób zmierzony opisała, jak doszło do
              zniszczenia książki wink
    • tosina Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 15:22
      Co do dziecka to 4 latek ma prawo popelniac bledy.To Tobie sie
      zapodziala , kredka/pisak i wina jest tylko i jedynie Twoja.
      A roznica pomiedzy waszym dzieckiem a Tym ktore popisalo ksiazke
      jest pewnie taka ze nie bedzie gowniarzem.Bo w koncu obce dziecko
      mozna obarczyc wina za swoja nieudolnosc i wyzwac, a jak on ma sie
      przed Toba bronic?Gdyby on wyzwal cie od gowniarz , zlych jedz. Jak
      widac pracujesz bardzo wytrwale na pejoratywny wydzwiek slowa
      macocha.

      Chyba popisanie nie umniejszylo jej walorom .To tylko/az ksiazka a
      to tylko /az dziecko.
      • monikaseget Boszszsze.... 16.02.08, 15:43
        Co za wywód!
        A autorka prosiła o PRAKTYCZNE RADY odnośnie usunięcia śladów długopisu... .
        Nie znasz żadnej???
        Jeśli pogryzmolona okładka to może jakaś obwoluta???
        A może zanieść do introligatora? Może on coś poradzi? Wywabi ślady? Może je zaklei?
      • setia Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 17:04
        muszę przyznać, ze się z Tobą zgadzam Tosina.
    • kali_pso Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 16:15
      Mój osobisty gó..arz( lat wtedy 3) tez kiedys dopuscił się
      podobnego aktu dywersjiwinkP Dał popis swojej ekspresji twórczej na
      kilkunastu kartkach "Wstepu do socjologii" wypożyczonego z
      biblioteki..książkę odkupiłam, zapisany egzemplarz trzymam w domu z
      przeświadczeniem, że może jestem własnie w posiadaniu pierwszych
      grafomańskich prób mojego syna i kiedys nabędzie to cenniejszej
      wartości niz matczyne rozczulenie( innego, sensownego i będącego
      katalizatorem dla złych emocji z powodu porysowania tej ksiązki,
      wytłumaczenie, nie udało mi sie wymyślićwinkPPPPPP

      Czego i Tobie życzę( patanet z gumka do długopisów polecam również,
      na małych powierzchniach sie sprawdza, nie wiem tylko, czy starczy
      Ci zacięcia na całą ksiązkę)P
    • setia Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 16:53
      skoro książka jest dla Ciebie tak cenna to trzymaj ją poza zasięgiem dziecka.
      swoją drogą co Ty robiłaś kiedy "gó..arz" przyozdabiał książkę? minutę to chyba
      nie trwało...
      • beata985 Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 17:07
        a może korektor???
        tak to się chyba nazywa.urządzenie plastikowe podobne do tego jak
        sie tasmę klejącą zakłada. i takie białe cos tam jest i tym sie
        zamazuje.
        • konstancja16 Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 17:25
          wiedzialam, ze sie rozpeta dyskusja na temat mojej bezdusznosci i
          malostkowosci, ale ze dojdzie do tego ze dwie wiadomosci beda
          musialy byc usuniete to sie nie spodziewalam.... hm

          wyjasniam: gowniarz wyrwal mi sie w zlosci, bo bylo na swiezo i
          gdzies chcialam odreagowac. na dziecku samym nie
          chcialam. 'artysta' zostal napomniany, ukarany adekwatnie i niezbyt
          dolegliwie. na spokojnie, bez krzykow, bez wyzwisk i bez bicia.
          krew sie nie polala.

          a ksiazki mi szkoda, beda probowala ja troche 'naprawic' wspolnie z
          tatusiem 'artysty'. dziekuje za (nieliczne niestety) porady
          praktyczne
          • kropkacom Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 17:40
            Ciekawe co było niestosownego w mojej wypowiedzi że została skasowana.
            • tosina Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 18:52
              kropkacom napisała:

              > Ciekawe co było niestosownego w mojej wypowiedzi że została
              skasowana.


              Wpadłas w złe towarzystwo smile
              • arnikaarnika Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 19:31
                ale wy się dajecie wkrencać ja nie mogę cały ten wątek został
                napisany byście jak te kwoki sie bulwersowały
                • tosina Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 19:38
                  Oj tam..Arnika. Laska swoja tworczoscia juz dawno błyszczy na
                  macoszkach.
                • czajkax2 Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 19:43
                  arnikaarnika napisała:

                  > ale wy się dajecie wkrencać ja nie mogę cały ten wątek został
                  > napisany byście jak te kwoki sie bulwersowały



                  To jakbys o sobie pisala, nie?
                  • arnikaarnika Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 19:46
                    No oczywiście że nie ,Ja jestem wkręcającą nigdy wkręcaną.
              • kropkacom Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 20:09
                > Wpadłas w złe towarzystwo smile

                Ughh!
    • zebra12 Wymagasz od 4 latka... 16.02.08, 17:41
      ..tego, co moi 13 latkowie nie mogą załapać?!
      Wciąż piszą długopisem po książkach. Mimo upomnień i kar. Nic to nie
      daje. I za każdym razem jest zdziwko, że się o to czepiam.

      A co do 4 latka. Syn mojej koleżanki robił w majciochy jeszcze w tym
      wieku. A jak mu się je ściągło, to sadził na środku dywanu - tak jak
      stał.
      A co dopiero długopisy i książki...
      • bombastycznie Re: Wymagasz od 4 latka... 16.02.08, 18:05
        no niestety takie dziecko przeważnie narobi szkód ale nie można go winić bo i
        tak pewnie wszystkiego nie rozumie, na pewno nie rozumie tego ile ta książka
        jest dla Ciebie warta. ja miałam podobnie tyle że moja wtedy ok 2 letnia kuzynka
        zrobiła "krzywdę" moim płytom CD, nowym, oryginalnym płytom kiedy to jeszcze
        kosztowały więcej niż teraz a ja wszystkie płyty traktuje bardzo delikatnie. a
        ta mała gnida rozrzuciła je po podłodze i podeptała tak że już żadnej nie da się
        odtworzyć, no i co mogłam zrobić? nie zrobiłam nic bo ona nie wiedziałaby o co
        chodzi, jaką wielką krzywdę zrobiła moim płytom. a płyty wcześniej przeglądaj
        jej tata i nie zamknął ich w pudełku jak przestał oglądać, gdyby to zrobił to
        mała nawet by nie otwarła pudełka...
        • dlania Re: Wymagasz od 4 latka... 16.02.08, 18:08
          Musze cie Zebra zmarwić w kwestii pisania po ksiązkach: niektórym to nigdy nie
          przechodzi.
          Ja mimo 30 na karku czytam ksiązki z długopisem w reku (z wyjatkiem
          belletrystyki, choc i tu sie zdarza). Wiem, że powinnam z ołówkiem, jesli już,
          ale najczęściej nie mam go pod reką.
          Ale ja w ogole chyba z ksiązkami dziwne rzeczy robię: rogi zaginam, czytam je w
          wannie...
          • demarta Re: Wymagasz od 4 latka... 16.02.08, 21:02
            dlania! marsz do kąta! i nie mów o tym nigdy więcej tam gdzie mogę
            to przeczytać, bo będę zmuszona przedsięwziąc stanowcze kroki w
            kierunku twojej edukacji na temat postępowania z książkami!!!
            walka z moim mężem w tej dziedzinie już przynosi efekty. z toba też
            mi się uda! wink)
    • krwawakornelia samas sobie winna 16.02.08, 21:27
      I widocznie nie jest z tym szacunkiem u Ciebie wcale tak dobrze skoro
      takie ksiazki zostawiasz w zasiegu reki malego dziecka, ktore ma 100%
      prawa nie zdawac sobie sprawy z tego ze to dzielo ktore wymalowal nie
      uszczesliwia cie.

      Chyba ze dziecko cie nie znosi i celowo chcialo cie wkurzyc.

      Tak czy siek to Twoja odpowiedzialnosc.
    • asia_i_p Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 23:13
      Tak zrobić, żeby książka była jak nowa już się nie da. Rozumiem twój
      żal - jasne, że da się używać, ale to już nie to. Tak jak maleńka
      plamka na rękawie - niby nie widać, a już się nie czujesz w tej
      bluzce tak dobrze.
      Przejdzie ci. To jedyna pociecha jaką mogę wymyślić, bo żadne
      usunięcie szkód nie pomoże - perfekcjonizm dalej się będzie odzywał.
    • tora99 Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 17.02.08, 03:30

      pamietam, jeszcze za licealnych czasow wywabialismy zwolnienia
      learskie acetonem..
    • lollypop Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 17.02.08, 12:33
      Nie czytalam wszystkich wypowiedzi. Wspolczuje Ci zniszczenia
      ksiazki aczkolwiek przykro ze juz w tytule postu okreslasz dziecko
      mianem gowniarza...

      Moj syn zniszczyl mi obudowe nowiuskiego laptopa (ktory smiem
      przypuszczac kosztowal ciut wiecej od ksiazki). Konkretnie to
      spsikal mi go czyms owadobojczym bo mucha na nim siadla i preparat
      wzarl sie w obudowe na dole klawiatury, bardzo brzydko to wyglada.
      Ale co z tego? Nie zrobil tego zlosliwie tylko bezmyslnie to raz, a
      poza tym zadna rzecz materialna nie jest warta takiej zlosci na
      dziecko.
    • camilcia Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 17.02.08, 17:30
      nasza córcia 'podpisała' tatusiowi książkę smile
      ścirał gumką, delikatnie bardzo chyba z 6 godzin
      a stracha mieliśmy niezłego bo książka z czytelni koszt ok 1000$
      www.amazon.com/Handbook-Military-Psychology-Reuven-Gal/dp/0471920452

      widać było tylko pod światło, że papier cienki

      no i nie sądzę żeby to zrobiła złośliwie, książki są w całym domu,
      długopisy i inne nie sposób ukryć
      • ywwy Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 18.02.08, 13:32
        He,he - to się nasłuchałaś ! dobrze, że ktoś na końcu coś doradził -
        teraz jeszcze musisz ścierać i ścierać...
        Choć powiem, że wolę mieć przez pasierba zniszczoną książkę
        niż...psychikę.
    • morgen_stern Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 17.02.08, 22:12
      Arnika, rozumiem, że nie skumałaś jeszcze, że nikt już nie zwraca
      uwagi na twoje durne prowokacje, które to niby tak mają forum
      rozruszać?
      • bei Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 19.02.08, 16:43
        to tylko czterolatek.....ma prawo coś spsocić, ma prawo nie pojmowac
        swiata z jego dorosłymi wymaganiami...

        Książka bedzie miała swoja historię- pokażesz kiedyś jego dzieciom-
        o..jak x miał 4 lata pomazał tu długopisemsmile

        Lub kupcie z mężem nową...
    • mustardseed Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 20.02.08, 09:54
      Przecież to tylko książka - dobro zbywalne, wyluzuj więc.
      Kartek nie powyrywał, więc wciąż jest uzyteczna. A ze pogryzdana...
      Co z tego??? A no nic!
      Nie warto marnować energii na przejmowanie sie takimi głupotami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka