Dodaj do ulubionych

czy to moja próżność?

23.08.03, 21:29
Nie pojawiam się tu często ale chciałabym się Was o coś poradzić. Może i Wy
miałyście kiedyś takie odczucia. Ostatnio doszłam do wniosku, ze jestem
zazdrosna o swojego męża. Ale nie z powodu jakiejś kobiety ale swojego
dziecka. Przed narodzinami naszej córki czyli ok.14 mięsięcy temu dla niego
ja byłam najważniejsza. Był czułym i opiekuńczym mężem. Obsypysywał mnie
kwiatami i komplementami. W tej chwili jak przychodzi z pracy wita sie tylko
z dzieckiem, rozmawia z nią, nią się interesuje i do niej mówi. Mnie jakby
nie zauważał.

Obserwuj wątek
    • mamanati czy to moja próżność? 23.08.03, 21:33
      Nie pojawiam się tu często ale chciałabym się Was o coś poradzić. Może i Wy
      miałyście kiedyś takie odczucia. Ostatnio doszłam do wniosku, ze jestem
      zazdrosna o swojego męża. Ale nie z powodu jakiejś kobiety ale swojego
      dziecka. Przed narodzinami naszej córki czyli ok.14 mięsięcy temu dla niego
      ja byłam najważniejsza. Był czułym i opiekuńczym mężem. Obsypysywał mnie
      kwiatami i komplementami. W tej chwili jak przychodzi z pracy wita sie tylko
      z dzieckiem, rozmawia z nią, nią się interesuje i do niej mówi. Mnie jakby
      nie zauważał.
      Pewnie mi powiecie, że powinnam być zadowolona, że mąż jest opiekuńczym
      ojcem. Owszem jestem tylko ja w tej chwili czuje się bardziej matką jego
      dziecka niż żoną i kobietą. I nie pomogło to, że zaczęłam bardziej dbać o swój
      wygląd, chodzić na aerobic.

      • magolcia Re: czy to moja próżność? 25.08.03, 09:56
        Masz rację, powiem Ci, że powinnaś być zadowolona. Ciesz się, że mąż kocha
        Wasze dziecko, że znajduje przyjemność w zabawie z niemowlakiem (bo nie wszyscy
        się w ty odnajdują). Ciesz się, że masz okazję wyrwać się na aerobik, bo mała
        ma z kim zostać (i nie musisz się martwić, że maż sobie nie poradzi). Rozumiem,
        że chciałabyś żeby Tobą się też pozachwycał, ale Ty już miałaś swoje " pięć
        minut"... - ŻARTUJĘ !!!
        Na pewno za jakiś czas minie mu to pierwsze zachłyśnięcie się ojcostwem,
        sytuacja się unormuje i wtedy znowu "wrócisz do łask". A na razie korzystaj z
        tego, że Twój facet zwariował na punkcie malucha smile))
        Magda
    • mamanati czy to moja próżność? 23.08.03, 21:34
      Nie pojawiam się tu często ale chciałabym się Was o coś poradzić. Może i Wy
      miałyście kiedyś takie odczucia. Ostatnio doszłam do wniosku, ze jestem
      zazdrosna o swojego męża. Ale nie z powodu jakiejś kobiety ale swojego
      dziecka. Przed narodzinami naszej córki czyli ok.14 mięsięcy temu dla niego
      ja byłam najważniejsza. Był czułym i opiekuńczym mężem. Obsypysywał mnie
      kwiatami i komplementami. W tej chwili jak przychodzi z pracy wita sie tylko
      z dzieckiem, rozmawia z nią, nią się interesuje i do niej mówi. Mnie jakby
      nie zauważał.
      Pewnie mi powiecie, że powinnam być zadowolona, że mąż jest opiekuńczym
      ojcem. Owszem jestem tylko ja w tej chwili czuje się bardziej matką jego
      dziecka niż żoną i kobietą. I nie pomogło to, że zaczęłam bardziej dbać o swój
      wygląd, chodzić na aerobic. Napiszcie co o tym myślicie.
      Pozdrawiam
      Asia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka