Dodaj do ulubionych

Obciach na weselu

23.02.08, 14:39
Moje typy:
ludzie próbujący wyklaskać, wytupać lub inne cuda, tak chętnie grane przez
kapele, rytmy flamenco. Jeszcze nie widziałam żeby się komuś udało wink
para młoda na "gorzko" chowająca się i całująca w policzki! smile))
Obserwuj wątek
    • anika772 Re: Obciach na weselu 23.02.08, 14:44
      Taniec z panem młodym i panną młodą za pieniądze od gości, "na
      wózek", niektórzy mówią...
    • przeciwcialo Re: Obciach na weselu 23.02.08, 15:11
      Wiekszość wesel to obciach smile
      • mama_kotula Re: Obciach na weselu 23.02.08, 15:23
        przeciwcialo napisała:

        > Wiekszość wesel to obciach smile

        Z klawiatury mi to wyjęłaś wink)
        Obciachem jest przede wszystkim całość zachowań zwanych potocznie "oczepinami".
        Ale i cała reszta też tongue_out
    • gooochab Re: Obciach na weselu 23.02.08, 15:17
      Panna Młoda skacząca na kolanach Młodego (pod nią pompka), usiłująca nadmuchać
      balonsad(( porażka
    • moofka Re: Obciach na weselu 23.02.08, 15:19
      zabawa z przeciaganiem jajeczka z jednej nogawki do drugiej
      • tosina Re: Obciach na weselu 23.02.08, 15:32
        haha mialam wlasnie to napisac.Koszmar. taki sam jak poznawanie pani
        mlodej po biuscie vel kolanie.
        • hellious Re: Obciach na weselu 23.02.08, 16:30
          wszystkie te durne pseudoweselne zabawy to koszmarny obciachuncertain
      • anulka.p Re: Obciach na weselu 23.02.08, 21:41
        moofka napisała:

        > zabawa z przeciaganiem jajeczka z jednej nogawki do drugiej
        >

        Yyyyy, nie widziałam tego, koszmarnie brzmi jużsmile
      • jowita771 Re: Obciach na weselu 24.02.08, 09:04
        przeciągałam banana, ale wzięliśmy się na sposób i on wsunął rękę w nogawkę,
        przerzucił, a ja tylko złapałam na dole drugiej nogawki.

        największy obciach, jaki widziałam na weselu, to było nakłanianie do całowania
        świadków. świadkowie nie byli parą, ona nie miała chłopaka, więc on nie zabrał
        swojej dziewczyny, bo był osobą towarzyszącą świadkowej. chyba to całowanie to
        jakaś tamtejsza tradycja i facet nie wziął dziewczyny, bo wiedział, że będzie
        się całował z inną i po co jego panna ma na to patrzeć. całowanie nie było typu
        cmok w policzek.
        • annasi23 Re: Obciach na weselu 25.02.08, 20:12
          Ja doświadczyłam takiego obciachu parę lat temu na weselu znajomych,
          gdzie mój ówczesny chłopak, a dzisiejszy mąż był właśnie świadkiem.
          Był ze mną, swoją dziewczyną, a świadkowa ze swoim chłopakiem.
          No i mimo próśb młodych, żeby tego nie robić, pan didżej kazał im
          się pocałować i to własnie nie miał być cmok w policzek.
          Wybrneli z sytuacji udając, że się całują.
          • sir.vimes nie można odmówić? 06.03.08, 10:24
            pierwsze słyszę o takim zwyczaju...Naprawdę nie można po prostu tego nie zrobić?

            I "pan didżej" naprawdę sam decyduje o takich zabawach?
            • ostatni_wolny_nick Re: nie można odmówić? 09.03.08, 09:11
              Ja bym takiemu diżejowi nie zapłaciła - wyraźnie miał zaznaczone
              czego sobie młodzi nie życzą - to był numer z serii - prosze
              fryzjera o podcięcie końcówek a on tnie 20 cm. Jak można sobie na
              takie coś pozwolić!
              W ogóle wesele to jedna wielka szopka i albo bawisz się w tej
              konwencji albo wesela nie robisz. Nawet jak ty sobie coś wymyślisz z
              klasą to zepsuje to wujek swoimi "hej sokoły".
              Ja miałam wesele i potraktowałam je jak choinkę na święta -
              obiektywnie patrząc na nią koszmarek ale w święta zyskuje swój urok.
              tak samo jest z weselem. Zaznaczyłam tylko orkiestrze czego sobie
              absolutnie nie życzę i wyszło super.
              najgorszy obciach jaki widziałam to "zabawa" pt znajdź ustami piersi
              swojej młodej żony - młody z zawiązanymi oczami, kilka dziewczyn
              wśród nich młoda - zabawa bez sensu bo wystarczy że młody zapamiętał
              fakturę sukienki młodej i co miały do tego piersi to nie wiem -
              koszmar.
    • reteczu Re: Obciach na weselu 23.02.08, 17:05
      No i dlatego (między innymi) nie mieliśmy wesela. Wesela to z reguły
      jednen wielki obciach.
    • demarta Re: Obciach na weselu 23.02.08, 17:10
      a dla mnie wesele to w ogóle obciach. nigdy nie odczuwałam
      przemożnej chęci ugoszczenia bliskich i znajomych, bo wstępuję na
      nową drogę życia. moje życie, moja droga, inni to tylko statyści w
      tym wszystkim. wobec takiego mojego podejścia do sprawy jakikolwiek
      objaw hucznego czczenia tego publicznie to po prostu jeden wielki
      obciach wink)

      na cudze chadzam, bo wtedy ja się tylko śmieję, a nie wstydzę wink)
      • beata985 Re: Obciach na weselu 23.02.08, 17:23
        czegoś nie rozumiem...
        dlaczego miałabys sie wstydzic na swoim weselu??
        przecież te wszystkie durne obciachowe zabawy są za zgodą i na
        życzenie młodych, dobierane wg ich gustu.
        ja miałam wesele, kilka róznych zabaw i nikt nieczuł sie zażenowany
        czy zawstydzony-wg opinii było to jedno z lepszych wesel na których
        ludziska sie bawili./ nie chwaląc sie wink)/
        gdybym nie chciała zadnych zabaw to by ich po prostu nie było.

        żadnej z wyzej opisanych zabaw u mnie nie było
        • demarta Re: Obciach na weselu 23.02.08, 19:11
          no dla mnie w ogóle obciachem jest robienie ze ślubu widowiska z
          udziałem dziesiątek/setek ludzi. ja wiem, ze to tradycja, wiem, że
          wiele osób odczuwa potrzebę "mienia" wesela. i nie ma sprawy. ale ja
          do wesela nie pasuję i wesele do mnie. wstydziłabym się przeżywania
          i świętowania jakichś tam moich osobistych deklaracji, dotyczacych
          tylko mnie i meża na oczach tych wszystkich ciotek, sąsiadek,
          koleżanek i mnóstwa innych. ślub uważam za gest czyniony z
          osobistych pobudek i nie uznaję na nich tłumów. a wesele to dla mnie
          zbędny obciach i tyle smile)

          no, może wiecej rozjaśni fakt, że dla mnie ślub był krokiem
          czynionym tylko i wyłącznie ze względu na konsekwencje prawno-
          skarbowe. nigdy nie chciałam być księżniczką, to i świętujace wraz
          ze mną tłumy zbędne wink)
        • jowita771 Re: Obciach na weselu 24.02.08, 09:07
          beata985 napisała:

          > czegoś nie rozumiem...
          > dlaczego miałabys sie wstydzic na swoim weselu??
          > przecież te wszystkie durne obciachowe zabawy są za zgodą i na
          > życzenie młodych, dobierane wg ich gustu.

          z reguły pewnie tak, ale moja kuzynka uzgodniła z orkiestra, że ma n ie być
          długich oczepin, tylko parę minut, to co konieczne i koniec. muzykanci posadzili
          ja na środku sali i zaczęli przyśpiewki. całość trwała około godziny. w życiu
          nie widziałam takiej wkurzonej panny młodej.
    • malgra Re: Obciach na weselu 23.02.08, 17:23
      środek lata,upał a tu kobitka ażurowe czarne kozaki, czarne rajstopy i czarna
      sukienka smile)))to dopiero obciach
      • ywwy Re: Obciach na weselu 23.02.08, 17:55
        pijany pan młody
        • kropkacom Re: Obciach na weselu 23.02.08, 18:15
          pijany pan młody tez. Głównie jednak to robienie "dużego" wesela kiedy wiadomo
          że (i tu do wyboru) : nas na nie nie stać, właściwie go nie chcemy ale rodzina
          nalega.
          • kropkacom Re: Obciach na weselu 23.02.08, 18:19
            Jeszcze mi sie przypomniało, pan orkiestra (facet z keybordem jako główne źródło
            muzyki na weselu).
            • asientos Re: Obciach na weselu 25.02.08, 19:50
              mój wówczas około dwudziestoletni szwagier sciągający zębami
              pończochę sześćdziesięcioletniej ciotuni wzamian za butelkę wódki
    • moninia2000 Re: Obciach na weselu 23.02.08, 19:58
      Wesela ogolnie obcach, ja nie znosze na ogol polskich wesel, uch, ta
      wodeczka, spiewki i czerwone twarze...
      Zarcie, obzeranie sie, goloneczka i inne "frykasy".
      I najgorsze potem....te pro godzinne kasety czy plyty
      dvd....aaaaaaaaaaaaaaaaaaa
      • ma_dre Re: Obciach na weselu 08.03.08, 23:00
        zdarzylo mi sie byc na kilku francuskich weselach... tam to dopiero obciach!!!
        licytacja podwiazki : panie placa za to zeby podwiazka zeszla w dol nogi,
        panowie za to zeby szla w gore, a podwiazke przesuwa gosciu z publiki zebami!!!!
        Zazwyczaj konczy sie na tym ze i tak podwiazka podchodzi az do majtek...
        pamietam jeszcze wtykanie dlugopisu do butelki, zawiazanego na sznurku wokol
        pasa (za pomoca sugestywnych "ruchow"), obgryzanie jablka zawieszonego za ogonek
        na sznurku... cos z bananem, ale juz nie pamietam co... Najwiekszy obciach nad
        ranem : panstwo mlodzi znikaja w plenerze i trzeba ich szukac, tzn jezdzic po
        ludziach, spijac wino, co zostalo po balandze, jesc obowiazkowa zupe cebulowa...
        Zazwyczaj ktorys z gosci wie gdzie mlodzi sa, wiec tak ok 6-7 rano sie ich
        znajduje i tu... atrakcja ! Degustacja nocnika : mlodzi musza zjesc troche
        zawartosci zwyklego nocnika. Jest to jakas bryja czekoladowa, z dumnie tkwiaca
        po srodku owego naczynia plastikowa atrapa gow...na!
        Nie mialam wesela, ani polskiego ani francuskiego, Bogu dzieki!!!!
    • milka_milka Re: Obciach na weselu 23.02.08, 20:03
      Nie zgadzam się. Dobrze zorganizowane wesele może być fajne. Miałam naprawdę
      udane wesele, dość duże, byli na nim ludzie, których chciałam mieć blisko w tak
      ważnym dla mnie dniu. Co w tym złego i obciachowego, że wspólnie się
      powygłupiali, potańczyli? Nie było pijanych wujków z wyłażącą koszulą i
      awanturujących się ciotek. Ogólnie duża impreza taneczna z kolacją dla znających
      się i dobrze czujących sie w swoim towarzystwie osób.
      • moninia2000 Re: Obciach na weselu 23.02.08, 21:20
        No to mialas super weselesmile
    • intuicja77 Re: Obciach na weselu 23.02.08, 20:22
      Okołoweselne obciachy:

      -zastaw się a postaw się

      -szczegółowe wyliczenia kto ile i na co wydał

      -szczegółowe wyliczanie która rodzina wypiła więcej wódki

      -wszelkie "zgony" na imprezie osób istotnych / pan młody , pierwszy
      drużba/

      -koszmarne pseudo zabawy / jajko ,pompki , podrzucanie na krzesle/

      -"...a teraz idziemy na jednego..."

      -"cudownych rodziców maaaaammm..." - i wszyscy płaczą

      -"mój piękny panie raz zobaczony w technikolorze......

      Błeee....nie trawię wesel....


      -

      -
      • clas_sic Re: Obciach na weselu 23.02.08, 20:43
        jako pierwsza piosenka przy której tańczą państwo młodzi 2+1 "Windą do nieba" z
        tekstem "Mój piękny panie ja go nie kocham, taka jest prawda..."
        • ewa1125 Re: Obciach na weselu 08.03.08, 12:20
          Słyszałam od kolegi i wyczytałam w jakimś tabloidzie,że pani,która
          to śpiewała,do tej pory ma propozycje za bardzo duze pieniadze (ok
          40.000zl)aby to zaśpiewać na weselach,ale nigdy się nie zgadza,bo to
          jest piosenka o niespełnionej miłości i ślubie pod przymusem.
    • gryzelda71 Re: Obciach na weselu 23.02.08, 20:29
      Czemu mnie nie dziwi,ze soby które miały wesele zawsze piszą,że co jak co,ale takiego czegos(zabaw,orkiestr,pijaństwa itp) to u nich nie było i znają to tylko z innych wesel i opowiećismile)))
      • clio_1 Re: Obciach na weselu 23.02.08, 22:55
        No to ja Ci tez napiszę, że miałam baaaardzo udane wesele. Nie było zabaw
        weselnych, oczepiny polegały na zdjęciu welonu i rzuceniu bukietem, był normalny
        zespół bez keybordu, a nieco nietrzeźwi byli nie wujkowie a koledzy - i to w
        granicach tzw. przyzwoitości (czyli bez upicia do nieprzytomności połączonego z
        rzyganiem na trawniczki/do ubikacji/w doniczki). Byłam w życiu tylko na 6
        weselach wliczając własne i wiem jedno - udane wesele to kwestia organizacji i
        jasnego postawienia sprawy od samego początku. Nie chcesz zabaw, gołąbków,
        baloników i tandety - to po prostu nie zgadzasz się na to i koniec.
        Dla mnie największe obciachy to krytykowanie przez gości już na weselu samej
        imprezy i pompowanie balonika.
    • travka1 Re: Obciach na weselu 23.02.08, 20:41
      skad macie takie wyobrazenia o weselach??Nigdy nie bylam na takich
      obciachowych, owszem byl moment ,ze byly jakies tam "dziwne" zabawy
      ale teraz to juz przeszloscsmile poza tym zamawia sie to co sie chcesmile
      moje wesele bylo piekne...i szkoda ,ze nie pokusilam sie o
      zaproszenie wiekszej ilosci kolezanek- ale by zazdroscilywink)) a
      zawodowo zajmuje sie organizacja weselsmile obciachow nie masmile))
      • aga85.live Re: Obciach na weselu 23.02.08, 21:12
        a ja jestem zadowolona ze swojego wesela, gosie również były mnóstwo
        zaba w czasie których goscie bawili sie rewelacyjnie, i weiem że
        będa to wspominać bardzo długo.... rzecz gustu a o gustach sie nie
        dyskutuje....
    • kali_pso Goście weselni..... 23.02.08, 21:46
      ...którzy muszą, bo inaczej się uduszą, znaleźć coś, co warto już
      podczas wesela skrytykowaćwink
      To największy obciach.
      • miruka Re: Goście weselni..... 24.02.08, 08:50
        wydawanie na to kasy z myślą że się "zwróci" jest dla mnie
        największym obciachem
      • michasia24 Re: Goście weselni..... 24.02.08, 09:07
        Amen
    • denea Re: Obciach na weselu 24.02.08, 09:40
      A mnie się podoba tradycja i symbolika wesel.
      Zorganizowaliśmy sobie przyjątko na dwadzieścia kilka osób, dla
      najbliższej rodziny, ale i owszem, do rana, z muzyką (DJ), tańcami,
      oczepinami tradycyjnymi owszem, też, tortem itd. Zabawy były dwie,
      absolutnie bez podtekstów, jedną z nagród był np. taniec z wujem
      panny młodej. Do końca życia nie zapomnę jak tańczył z nim mój
      szwagier a wuj trzymał różę w zębach i stroił miny a la Marilyn
      Monroe big_grinbig_grin
      Nie podobają mi się hardcorowe konkursy, zawody typu kto szybciej
      dobiegnie dostanie na mecie kieliszek wódki itp. A z tym jajkiem to
      w ogóle jakiś kosmos.
      Szczytem obciachu jest dla mnie natomiast
      a. robienie wesela dla kasy, skrupulatne wyliczanie, kto ile mógł
      dać, a ile dał czy wręcz nie zapraszanie tych osób, o których
      wiadomo, że groszem nie sypną czy wielkie fochy i obrazy na tych, co
      dali za mało
      b. goście, którzy przychodzą tylko w celu wyłapania i krytyki
      wszeklich uchybień i ogólne czepialstwo
    • hipopotamama Re: Obciach na weselu 24.02.08, 12:21
      -"Cudownych rodziców mam"
      -deklamowanie wierszy, ew. jazgotanie piosenek przez pana młodego dla panny
      młodej (oczywiście w przerwach między zwrotkami fruwają platoniczne buziaczki)
      -podawanie przy dźwiękach famfarów płonących prosiaków, dzików i innych padlin z
      jabłkiem w ryjku
      -"Windą do nieba" jako pierwszy taniec (nagminne)

      Żeby nie było jest też wiele tradycji, które mi się podobają.
      • karolcia44 Re: Obciach na weselu 24.02.08, 20:30
        Na moim weselu prawie wszystko by jakoś uszło. Robiliśmy je tylko ze
        względu na to, że jestem "jedyną córką" i moja mama bardzo chciała.
        Mnie było to kompletnie obojętne po praktycznie mogłam się czuć na
        nim jak "królowa". Ale wkurzyła nas orkiestra,której jasno
        zapowiedzieliśmy, że oczepin sobie w żadnej postaci nie życzymy.
        Niestety , gdy przyszła dwunasta chcięli postawić na swoim.
        Zgodziliśmy się w końcu tylko na jakąś okropną przysięgę aby nie
        psuć tym incydentem zabawy gościom. Ale orkiestrze, przy
        rozliczeniu, wyraźnie później daliśmy do zrozumienia, że nie trafili
        z pomysłem....Ale gdyby nie to, to dało się przeżyć chociaż
        niecierpię chodzić na wesela....
        • kali_pso Re: Obciach na weselu 24.02.08, 20:35
          Ale wkurzyła nas orkiestra,której jasno
          > zapowiedzieliśmy, że oczepin sobie w żadnej postaci nie życzymy.
          > Niestety , gdy przyszła dwunasta chcięli postawić na swoim.
          > Zgodziliśmy się w końcu tylko na jakąś okropną przysięgę aby nie
          > psuć tym incydentem zabawy gościom. Ale orkiestrze, przy
          > rozliczeniu, wyraźnie później daliśmy do zrozumienia, że nie
          trafili
          > z pomysłem..



          I tego nie własnie nie rozumiem- juz którys raz z kolei spotykam sie
          z opowieścia na temat samowolki orkiestry( raz byłam nawet na takim
          weseluwinkP. Przecież para młoda to niejako pracodawcy- klient płaci,
          klient wymaga....ci ludzie maja misję, że pomimo żadań, i tak robią
          po swojemu? Czy tez ktos z najbliższej rodziny robi krecią robotę?winkP
          • aste Re: Obciach na weselu 25.02.08, 13:38
            ja też sobie tego nie wyobrażam, u nas w ramach oczepin było tylko łapanie
            welonu i tego czegoś co mąż miał na szyi, i koniec. na żadnym weselu na którym
            byłam (ok 10 w sumie) nie było takich obciachowych zabaw jak wyżej opisane, na
            jednym było dużo zabaw oczepinowych ale wszystkie były w porządku- z tym, że ja
            lubię gry towarzyskie a na takim poziomie to było.
    • semida Re: Obciach na weselu 25.02.08, 19:55
      Ja uwielbiam wesela.Wszystkie i w kazdym rodzaju.Zawsze jest okazja do pośmiania się.
      • aguskin Re: Obciach na weselu 06.03.08, 11:22
        ooo semida to tak jak ja, daj znać jak bedzie jakieś "wstęp wolny",
        lubie cała obciachowość wesel, czym więcej tym lepiej,
        jedyne co mi sie nie podobało, to pan młody całujący sie za
        samochodami z byłą dziewczyną,i na innym młoda w szatni posuwana
        przez nie młodego, (wtedy byłam młoda i bardzo boleśnie to przezyłam)
    • 18_lipcowa1 cale wesela to obciach 25.02.08, 20:57
      to wszystko od bramy robionej by dostac flaszke ( widzialam,
      mieszkalam kolo kosciola) poprzez dzieci na weselu, oczepiny,
      sciaganie podwiazki zebami, gorzko-gorzko, bigos, wodka i zachlany
      wujek Zdzichu
      ogolnie wiocha, obciach i tyle
      ja nie mialam wesela i nigdy bym sie na nie nie zgodzila
      • prawdziwy.kobus [...] 25.02.08, 21:09
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kali_pso Re: cale wesela to obciach 25.02.08, 21:13
        18_lipcowa1 napisała:

        > to wszystko od bramy robionej by dostac flaszke ( widzialam,
        > mieszkalam kolo kosciola) poprzez dzieci na weselu, oczepiny,
        > sciaganie podwiazki zebami, gorzko-gorzko, bigos, wodka i zachlany
        > wujek Zdzichu
        > ogolnie wiocha, obciach i tyle


        Lipcowa, los Ci poskąpił innych okołoweselnych wrażeń?
        Ubożuchno z tym doświadczaniem świata, ubożuchno....
        • iskierka40 Re: cale wesela to obciach 25.02.08, 21:49
          ubrac sie na biało (chodzi mi o Kobietę,gościa)a juz świadkowa na
          biało to porażka.
          • amilos Re: cale wesela to obciach 25.02.08, 22:26
            mnie zawsze rozbraja panna młoda w zaawansowanwj ciązy w białej sukience i
            welonie do ziemi, cudne po prostu, bo co ludzie powiedzą, jak bedzie inaczej?
    • slavko.matejovic Re: Obciach na weselu 05.03.08, 14:29
      Na weselach najgorsze są burackie zagrywki, które podobają się
      podtatusiałym napitym 4o i więcej latkom wzwyż. Czyli te wszystkie
      łapania za kolanka, przepuszczanie jajeczka, siadanie i
      podskakiwanie na kolanach, obściskiwanie i obcałowywanie osób, które
      miały nieszczęście znaleźć się obok, latanie świadka z ciupagą,
      węże, i wszystkie te durne zabawy oczepinowe. Wiejska mentalność.
      Brakuje jeszcze tylko sprawdzania dziewictwa i pokazywania
      zaplamionego prześcieradła! Normalni trzeźwi ludzie czują
      zażenowanie, a pijaczkom tylko w to graj. I niech mi nikt nie mówi,
      że to takie nasze swojskie, bo sąsiednie narody potrafią się bawić
      choćby przy śliwowicy, ale wesoło, kulturalnie i nie wprowadzając w
      zakłopotanie uczestników.
    • karambol45 Re: Obciach na weselu 05.03.08, 14:44
      a oglądałyście film "Wesele"
      to jest dopiero "polskie" wesele z tradycją , a fu
      polecam film ale nie tradycje w nim przedstawione
    • nihiru Re: Obciach na weselu 06.03.08, 11:23
      Chyba się starzeję, bo zauwazyłam ostatnio że klimaty weselne
      przestały mnie denerwowaćsmile.

      oczywiście - przeciąganie jajeczka i podpity wujek zdzisiek to
      żenada, ale prawdę powiedziawszy - rzadko coś takiego widziałam.

      na większości wesel, na których byłam - bawiłam się znakomicie.
      raz mi się zdarzyło być na weselu bardzo "kulturalnym" i to była
      straszna nuda. skończyło się o drugiej w nocy.
    • klg777 Re: Obciach na weselu 06.03.08, 11:34
      Bo na weselu może być obciachowo, ale może też być i tak:
      www.youtube.com/watch?v=21F7FP3_54M wink
      • arioso1 Re: Obciach na weselu 06.03.08, 11:51
        Ja spotkałam sie takimi obchachami-
        - młodzi przyjechali do sali, goscie weszli , wszyscy zjedli obiad i
        orkiestra zaczyna wołać młodych na pierwszy taniec-wszyscy szukają
        młodego bo znikł- po kilkunastominutowych poszykiwaniach-jest
        znalazł sie- liczył koperty w samochodzie!!
        -drugi obciach- samochód młodych- ponaklekane zywe kwiatki a raczej
        łebki kwiatków da auta taśmą samoprzylepna -wszędzie całe auto
        popaćkane-
        -trzeci obciach- stroje gości- TERAZ DZIEWCZYNY NA WESELA CHODZĄ
        UBRABE W RYBACZKI I KOSZULKI-NO OBCIACH DLA MLODYCH ZE MAJA TAKICH
        ZNAJOMYCH!!!!
        -a teraz mój własny obciach
        -PÓŁNOC jedziemy z tortem na salę -tort 5 pieter jedzie na wózku
        ja pcham kolega ciagnie-palą sie na nim race- nagle tort spada-na
        mnie nie dokręciliśmy podstawki i sie zsuneła-ja piernicze wstydu
        sie najadłam co niemiara.
        ale najgorsze co zaobserwowałam na weselach to małe dzieci spiace
        pokotem na złączonych stołkach w szatni do rana- płaczące budzące
        sie na wskutek głosnej muzyki-koszmar a rodzice wydzwonieni nie
        przeszkadza im to.
        kiedys pracowałam jakokelnerka i obsługiwałam wesela wiec
        naogladałam sie róznych cudów.Teraz dorywaczo organizuje wesela i
        przyjęcia i staram sie niektóre głupie pomysły wybic młodym z głowy-
        w krakowie to maja takie wiejsie zwyczaje ze ja bym sie krępowała,
        natomiast robie w maju wesele w poznaniu i bez oczepin bez durnych
        dziwactw.I co ważniejsze namawiam na dja- zupełnie inny poziom zabawy
    • panna.sarabella Re: Obciach na weselu 06.03.08, 11:49
      tak piszecie ze wesela to obciach w ogóle i dlatego nie miałyscie
      wesel.

      Ja miałam wesele i wspominam je jako najlepszą imprezę w moim zyciu,
      nie było ŻADNYCH zabaw bo wyraźnie zaznaczyłam ze ich sobie nie
      życzę. Kaplela grała kwałki które wszyscy lubią, na zyczenie. Czy
      tańce to też obciach? NIe wydaje mi się.
      Nie każde wesele to musi byc obciach: to impreza państwa młodych i
      to oni dyktuja warunki.
      MOja koleżanka też zapowiedziała kapeli ze nie chce zadnych zabaw.
      Oni chyba nie zrozumieli, albo zapomnieli i kazali gościom ustawic
      się w kółeczko i potrzebowali kilku chętnych. Wtedy pan młody
      podszedł do "grajków" i powiedział ze nie miało nie byc zabaw i nie
      będzie, no i kapela odpuściła. Da się.
    • mayela Re: Obciach na weselu 06.03.08, 23:35
      Przepraszam bardzo, trochę obok tematu, ale nie mogę się powstrzymać:

      1. Moi przyjaciele brali ślub zaraz po skończeniu studiów, co zapowiedzieli
      wśród znajomych z roku, wiele osób zapraszając na sam ślub. A na weselu jeden z
      zaproszonych opowiadał, jakimi radami uraczył go kolega niezaproszony:
      "Słuchaj, kup im żelazko - w Realu widziałem takie za 60 zł, a wygląda jakby
      było za 100 zł. A jak będziesz dobrze jadł to ci się zwróci"

      2. Koleżanka była na weselu krewnych chłopaka - na wsi w poznańskim. Jedzenia
      (takiego raczej zwykłego, nic rewelacyjnego) było tyle, że się stoły uginały:
      było np. 6 rodzajów mięsa do wyboru na drugie danie i było tyle porcji, żeby
      każdy mógł spróbować każdego rodzaju... Z przyczyn oczywistych mnóstwo jedzenia
      zostało, wiec kotlety, śledzie, sałatki, itp., były pakowane w pudełka i dawane
      wszystkim wychodzącym gościom.

      3. A propos tych, co to muszą skrytykować: siostra mojej mamy miała wesele jakoś
      na początku lat 70-tych, ale na pewno w sierpniu. Dziadkowie mieszkali na wsi -
      zbito więc taki podest z desek na podwórku przed domem, ustawiono stoły,
      przygotowano miejsce do tańców, wszystkie wyroby domowej roboty: mięsa, ciasta,
      wędliny ... a owoce i warzywa z własnych upraw. A że upał był jak diabli unikano
      potraw, które mogłoby się szybko zepsuć (nie było aż tak dużo miejsca w
      piwnicy). Wesele udane, jedzenie smaczne, tylko moja mama usłyszała, jak jedna
      ciotka mówi do drugiej: "phi, co to za wesele - nie ma jajek w majonezie"

      PS. Ja miałam wesele, myślę że udane i nieobciachowe (panowie muzycy mieli
      stanowczy zakaz organizowania "śmiesznych zabaw", a dla rozrywki były konkursy,
      np. tańców, z nagrodami); chciałam zaprosić rodzinę i przyjaciół, bo wydaje mi
      się, że jest coś solennego w składaniu przysięgi w obecności bliskich osób -
      jakoś tak skłania do zastanowienia się nad decyzją...

      pozdrawiam ciepło
      • denea Re: Obciach na weselu 08.03.08, 07:37
        mayela napisała:

        > 2. Koleżanka była na weselu krewnych chłopaka - na wsi w
        poznańskim. Jedzenia
        > (takiego raczej zwykłego, nic rewelacyjnego) było tyle, że się
        stoły uginały:
        > było np. 6 rodzajów mięsa do wyboru na drugie danie i było tyle
        porcji, żeby
        > każdy mógł spróbować każdego rodzaju... Z przyczyn oczywistych
        mnóstwo jedzenia
        > zostało, wiec kotlety, śledzie, sałatki, itp., były pakowane w
        pudełka i dawane
        > wszystkim wychodzącym gościom.

        A jakie jedzenie jest niezwykłe ?
        I gdzie tu obciach ?
    • asia_i_p Re: Obciach na weselu 07.03.08, 23:10
      No to my z mężem dopiero zaprezentowaliśmy obciach - nie
      pocałowaliśmy się w ogóle, żadne gorzko-gorzko nie pomogło, tańczyć
      zaczęliśmy dopiero, jak na parkiecie było gęsto, zdecydowanie
      zakazując kamerzyście zamówionemu przez mamę męża, żeby nas
      filmował. W ogóle pół wesela wspominam jako zwiewanie przed
      kamerzystą, który nas zawzięcie ścigał.
      • asia_i_p Re: Obciach na weselu 07.03.08, 23:15
        Aha, i jeszcze muzyka z kaset - bardzo nie chcieliśmy orkiestry. I
        moje jedyne poważne podejście, żeby było tradycyjnie, czyli rzucenie
        bukietu na schodach restauracji - oczywiście wyrżnęłam nim w szyld
        restauracji, po czym spadł pionowo w dół.
        Ale w porównaniu z tym, od czego się wymówiliśmy pełnej zapału
        mamie - jazdy do kościoła dorożką i orkiestry z wodzierejem -
        uważam, że nam się upiekło.
        • clas_sic Re: Obciach na weselu 08.03.08, 14:04
          jeszcze jeden typ obciachu, który mi się przypomniał: goście, którzy próbują od
          młodych (lub rodziców - w zależności od tego kto płacił za imprezę) dyskretnie
          dowiedzieć się "ile was to kosztowało", żeby później powiedzieć "Eeee, u Zośki
          było więcej i drożej" :p i rozpowiadać po okolicy jakie wesele było biedne i tanie
          • lubie.garfielda Re: Obciach na weselu 08.03.08, 17:11
            Najlepsza odpowiedź na pytanie ile daliście - tyle, ile było trzeba.

            Do dziś kilka ciekawskich osób patrzy na mnie spodełba bo nie
            raczyłam uchylić rąbka tajemnicy tongue_out
            • dlania Re: Obciach na weselu 08.03.08, 17:50
              pl.youtube.com/watch?v=C0VHU7LyNAs&feature=related
              • myelegans Re: Obciach na weselu 08.03.08, 18:30
                Ja takich rzeczy nie moge nawet ogladac, takie to zenujace.
                Od zawsze nienawidzilam tego swoistego folkloru, dla mnie to upokarzajace i
                prymitywne.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka