Dodaj do ulubionych

Zbieractwo

07.03.08, 13:21
Wczoraj ogladalam dokument o ludziach ,ktrorzy zbieraja wszystko:stare
gazety,lampki nocne,dokumenty,srobki,nakretki,wszystko co sie da.I rosna takie
hałdy smieci w domu.Przerazajace to bylo.Jeden facetzbieral rowery, mial ich 5
tys.Rowery posortowane staly w calym domu,garazu,na terenie ogrodu.W pewnym
momencie bylo to tak uciazliwe dla sasiadow,ze nakazem sadu musial wszystkiego
sie pozbyc,pozwolono mu zostawic 15 szt jako hobby.120 osob poprzadkowalo mu
teren.
bylo tez malzenstwo:maz zbieral wszystko,zona tylko plakala.Wszystkie pokoje
podzielonena strone meza i mozy.Po stronie zony porzadek,po stronie meża hałda
wszystkiego.Malzenstwem sa od 25 lat.

Znacie takich ludzi?Zbiera wszystko,bo moze sie przydac?Moj tesc tak ma.Nawet
glupiego gwozdzia zardzewialego nie pozwoli wyrzucic,bo moze sie przydac.Jeden
pokoj w domu to skladzik.Mieszkalam z nim przez pol roku.Smieci wyrzucalam
kiedy nie bylo go w domu,bo inaczej przegladal i marudził,ze jeszcze calkiem
dobre rzeczy wyrzucam.
Obserwuj wątek
    • wobbler Re: Zbieractwo 07.03.08, 13:38
      Hehe,mój M. tak ma!
      Czasem życie ryzykuje,bo na środku jezdni jakąś nakrętke zobaczy i biega między
      samochodami.
      Później każe mi podziwiać zdobycz...
      Ale bez przesady-ma tylko szafkę na korytarzu na swoje narzędzia i miejsce,ktore
      sobie w piwnicy wygospodaruje.O,tam to są niebywałe rzeczy!Ale podobno mają się
      przydać w bliżej nieokreślonej przyszłości... smile
    • sir.vimes Re: Zbieractwo 07.03.08, 14:59
      Rodziny szkoda... jak taki świr sam mieszka to cóż, dopóki nie ma zagrożenia
      pożarem czy karaluchów do budynku nie sprowadza - jego sprawa.
      Ale jak ktos musi mieszkać z takim człowiekiem- mogiła.

      Ja jestem szczególnie cięta na to bo należę do osób które wyznają zasadę , ze
      ideałem sa trzy pary majtek- jedna na pupie, druga w szafie a trzecia suszy się
      po praniuwink
      • ibulka Re: co to jest 'srobka'? 07.03.08, 19:40
        n/t
        • sir.vimes Para do nakretki nt 07.03.08, 20:08
          • zona_mi nakrentki b/t 07.03.08, 20:16

            • sir.vimes No niech będa nakrentki 07.03.08, 21:49
              "maz zbieral wszystko,zona tylko plakala.Wszystkie pokoje
              podzielonena strone meza i mozy"

              Ale co z mazem, zoną, mezem i mozą?
              • zona_mi Re: No niech będa nakrentki 07.03.08, 22:07
                Co z mozą, to nie wiem - moze moza, a moze mimoza?
                Ale z całą pewnością do śróbek pasują tylko nakrentki, Ci mówię.
                • sir.vimes Re: No niech będa nakrentki 07.03.08, 22:43
                  Mimoza robi mazy bo mez ni srobki ni nakretki.

          • ibulka Re: śrubka, znaczy się? 07.03.08, 20:35
            n/t
            • estel7 tzw "przydaś" - przyda się.... 07.03.08, 20:59
    • dominika8 Re: Zbieractwo 07.03.08, 19:51
      moja Mama niestety tak ma..
    • mea8 Re: Zbieractwo 07.03.08, 21:20
      Nikt nie jest w stanie przebic tzw. "Dziadka" 70 letniego pana, z
      ktorym moi rodzice zamieniali sie na mieszkanie. My mielismy
      malenkie 2 pokoiki (4 osoby) Dziadek mial 80 m. Mieszkal w zasadzie
      na 10m, reszta byla zastawiona. Pomagalismy sie Dziadkowi pakowac i
      boki zrywalismy. Dziadek zbieral:
      - wyczyszczone i wygladzone papierki po masle,
      - woreczki po mleku,
      - kapsle,
      - korki od butelek,
      - materialowe wszywki do ubran z pralni,
      - stare klamki,
      - koleczki z koncowek kielbas (!!!)
      - ksiazki (to akurat popieram),
      - stare gazety (teraz zalujemy ze wyrzucilismy bo byly od 45 roku),
      - puszki po konserwach,
      - rolki po papierze toaletowym.
      W tej chwili wiecej nie pamietam ale zbiory robily na nas
      piorunujace wrazenie. Dodam, ze w tajemnicy wiekszosc ladowalo na
      smietniku bo Dziadek by sie nie zmiescil w nowym mieszkanku. Ludzie
      z balkonow obserwowali akcjesmile Zakonczylo sie wszystko tym, ze
      Dziadek posadzil mojego wujka o kradziez kapcismile oraz tym ze przez
      nastepne 10 lat sie nie rozpakowal!!!
      • minerallna Re: Zbieractwo 07.03.08, 21:31
        Jeśli ów dziadek zbierał kapsle od wielu lat to akurat na niektórych dziś miałby niezły zarobek.Sama byłabym ciekawa jego zbiorów w tej dziedziniewink.
      • sir.vimes Oj, majatek to pewnie było warte... 07.03.08, 21:51
        "- stare gazety (teraz zalujemy ze wyrzucilismy bo byly od 45 roku)"

        A poza tym jak przyjemnie byłoby zasiąść i poczytać.
        Tylko gdzie można trzymać takie zbiory...

        Trzeba było muzeum oddać.
    • minerallna Re: Zbieractwo 07.03.08, 21:23
      Czasem "dobytek" takich zbieraczy kontenerami wywożą.
      Jak już sąsiedzi nie wyrabiają.
      • liwia2004 Re: Zbieractwo 07.03.08, 22:56
        Moja ciocia tak ma, nawet w psychiatryku wylądowała przez to i jak
        była w szpitalu to rodzice wywiezli jej wszystko kotenerami na
        śmietnisko, cała akcja kosztowała ich 3 tys. Ciocia wróciła ze
        szpitala i pewnie znowu zbiera ze zdwojona siłą. Nie wiecie czy to
        sie jakoś leczy? Wszyscy już opadli z sił, mój tata a jej brat jest
        zrozpaczony. Jest na to jakiś sposób?
        • beniusia79 Re: Zbieractwo 08.03.08, 08:12
          takiej osobie z cala pewnoscia potrzebna jest osoba, ktora bedzie
          czuwac nad nia i jej pilnowac. np. jakas pani z pomocy
          spolecznej... ta pani musialaby przchodzic do twojej cioci kilka
          razy w tygodniu i "pilnowac jej". niedawno byl reportaz w TVN o
          starszej pani, ktora tez wszystko zbierala...
          mezczyzni to lowcy i zbieracze smile dlatego lubia zawsze cos
          zbierac.. moj slubny tez tak ma. znosi do domu rozne rzeczy, to co
          mi sie podoba zostaje w mieszkaniu, reszta idzie do piwnicy. moja
          mama zbiera prawie wszystko. mieszka sama a w domu a miejsca nie
          ma... gdy zepsula jej sie lodowka to zrobila z niej... szafe...
          zawsze gdy odwiedzamy mame, robimy generalne porzadki i wywalalmy
          czesc niepotrzebnych rzeczy. to skutkuje..
          • ibulka Re: Zbieractwo 08.03.08, 12:52
            beniusia79 napisała:

            > takiej osobie z cala pewnoscia potrzebna jest osoba, ktora bedzie
            > czuwac nad nia i jej pilnowac. np. jakas pani z pomocy
            > spolecznej... ta pani musialaby przchodzic do twojej cioci kilka
            > razy w tygodniu i "pilnowac jej". niedawno byl reportaz w TVN o
            > starszej pani, ktora tez wszystko zbierala...
            > mezczyzni to lowcy i zbieracze smile dlatego lubia zawsze cos
            > zbierac.. moj slubny tez tak ma. znosi do domu rozne rzeczy, to co
            > mi sie podoba zostaje w mieszkaniu, reszta idzie do piwnicy. moja
            > mama zbiera prawie wszystko. mieszka sama a w domu a miejsca nie
            > ma... gdy zepsula jej sie lodowka to zrobila z niej... szafe...
            > zawsze gdy odwiedzamy mame, robimy generalne porzadki i wywalalmy
            > czesc niepotrzebnych rzeczy. to skutkuje..


            ale czemu wy jej sprzątacie dom, wywalacie to, co wg was jest niepotrzebne, a
            może dla niej jest skarbem?
            to jej mieszkanie, nie wasze. czemu się wtrącacie ze swoimi generalnymi porządkami?
            chciałabyś żeby mama tobie robiła generalne porządki i wywalała to, co uważa za
            zbędne...?
            • beniusia79 Re: Zbieractwo 08.03.08, 13:12
              kochana, bo gdybysmy tego nie robili, to nasza mama zagracilaby
              caly dom. widze, jak wygladaja pomieszczenia gospodarcze i to mi
              wystarczy, nie da sie tam przejsc. dom nalezy tez do nas, nie jest
              wlsanoscia mamy. rzeczy, na ktorych mamie bardzo zalezy, nie
              wyrzucamy. widze, ze nie masz pojecia na czym polega problem
              zbieractwa...
              • ibulka Re: Zbieractwo 08.03.08, 14:07
                beniusia79 napisała:

                > kochana, bo gdybysmy tego nie robili, to nasza mama zagracilaby
                > caly dom. widze, jak wygladaja pomieszczenia gospodarcze i to mi
                > wystarczy, nie da sie tam przejsc. dom nalezy tez do nas, nie jest
                > wlsanoscia mamy. rzeczy, na ktorych mamie bardzo zalezy, nie
                > wyrzucamy. widze, ze nie masz pojecia na czym polega problem
                > zbieractwa...

                może nie mam pojęcia, faktycznie, mój mąż kolekcjonuje wiele dziwnych rzeczy,
                ale nie jest to taki nałóg jak opisywany w tym wątku przez kilka osób.
                twoja wypowiedź zabrzmiała tak, jakbyście wywalali mamie z domu wszystko to, co
                sobie uskłada, jak leci wink
    • melmire Re: Zbieractwo 08.03.08, 13:58
      Zastanawia mnie w jaki sposob rowery moga byc uciazliwe dla otoczenia, o ile nie
      chodzi o wyglad posesji. Nie halasuja, nie smierdza?
      Nie mowiac o tym jaki to jednak majatek, nawet jesli z 5 tysiecy niesprawnych
      zrobi sie 1,5 tysiaca dobrych do jezdzenia.
      • thaures Re: Zbieractwo 08.03.08, 16:21

        Moja mama tak ma- zbiera dosłownie wszystko-jakieś woreczki,
        pojemniki, gazety i milion innych rzeczy. Co jakiś czas wpadam tam i
        wynoszę pełno śmieci. Przeraża mnie,że ja tez tak mogę mieć na stare
        lata.Staram się więc wywalać wszystko co nie jest potrzebne. Ale
        parę razy się na tym przejechałam-coś wcześniej nieużytecznego, było
        mi po pewnym czasie bardzo potrzebne.
        • cel55 Re: Zbieractwo 09.03.08, 00:11
          Moja mama też się załapała na 2% społeczeństwa dotknięte tym
          problemem. Kiedyś z tym walczyliśmy,ale teraz, gdy przyjmuję, że
          jest to choroba jak np. anoreksja czy alkoholizm, to wiem, że tego
          nie zmienię. Mama ma wyznaczone swoje terytorium - jej pokój a
          raczej magazyn z przejściem oraz część ogrodu, do których nikt się
          nie wtrąca. Natomiast jeżeli pozostawi bałagan na pozostałej części
          posesji, musi się liczyć z tym, że ktoś "posprząta"
          Jak nie może czegoś znaleźć,to szuka winnych którzy zabrali/spalili
          cenne dobro, albo kupiła 20 lat temu śpioszki i już 4 wnuków
          wyrosło, a ona nie zdążyła ich "poszukać" w szafie, czasami myszkuje
          po moim domu i zabiera rzeczy, które ja "na pewno" wyrzucę, albo
          sprawdza mi kosz na śmieci, ze spaceru z dziećmi przynosi drut i
          gwoździe i potem moje dzieci chcą zbierać takie śmieci po drodze i
          znosić do domu... No ale nie zawsze jest tak zabawnie, zwłaszcza dla
          współmieszkańców osoby chorej, która uważa się za zdrową.
          • sylwiawkk Re: Zbieractwo 09.03.08, 23:07
            znam kobiete która przeżyła druga wojne światową i była też w
            obozach koncentracyjnych ,od 30 lat ma zamrożonego swiniaka w
            zamrażarce [
            znam też drugie małżeństwo staszych ludzi przyjechali po wojnie do
            Anglii i ich dom wygląda jakby od tamtej pory nikt nie wyrzucił
            niczego
            ale nie kapsli czy pustych opakowan raczej ciuchy naczynia video[szt
            chyba 20] stoły, szafy ,maja taki segnemt z suwanymi szybami a za
            tym to już szkoda pisać ile pierdułek
            pare lat temu dostałam stare ubranka to też tesciowie zrobili mi
            awanture że wyrzucam [to były normalnie szmaty do niczego sie nie
            nadające]
            • sylwiawkk Re: Zbieractwo 09.03.08, 23:12
              mam też problem z wytłumaczeniem teściowej jak coś kupie dzieciom
              np:rower czy hulajnoge albo posciel czy firanki
              ponieważ kiedys z nimi mieszkaliśmy i mialam u nich te rzeczy ale
              jak sie wyprowadzałam to nie pozabierałam tego wszystkiego bo mi tu
              nie było potrzebne
              a obecnie przewieść to wszystko do Anglii wychodzi drożej niż
              kupienie tutaj nowego
              i ona ma ciągle do nas pretensje że u niej leży a my kupujemy drugie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka