Dodaj do ulubionych

ekstremalne chomikowanie

31.01.18, 18:23
Oglądałam kilka razy program amerykański "mania chomikowania". Przeżyłam szok! Rozumiem, że to zaburzenie psychiczne, ale u tych ludzi trwa to nieraz latami i nikt, nawet najbliższa rodzina, nie próbuje niczego z tym robić. Ludzie mieszkają na stertach rzeczy, z trupami zwierząt, w odchodach, gnijącym jedzeniu i próbują coś robić dopiero jak grozi im eksmisja.
Do czego zmierzam smile Znacie takie osoby u nas w PL? Znacie kogoś, kto ma takie zaburzenie? Spotkaliście się z tak ekstremalnym zbieractwem?
Obserwuj wątek
    • bialeem Re: ekstremalne chomikowanie 31.01.18, 18:42
      Tak. Znam. Wyniesione z domu po mamie zesłanej na sybir. Niczego się nie wyrzuca, wszystko się przyda. Każda popsuta rzecz, każdy słoik, każdy kartonik. Progenitura od czasu do czasu przyjeżdża i odgruzowuje. Jak ma ruszyć ktoś poza progeniturą, to są cyrki i wyławianie ze śmietnika i tłumaczenia, że "przydasię".
    • aqua48 Re: ekstremalne chomikowanie 31.01.18, 18:49
      Tak znam, miałam dwóch takich sąsiadów i trzeciego który zaczynał gromadzić. To bardzo ciężkie do przezwyciężenia, bo nawet jeśli poruszy się niebo i ziemię i skłoni odpowiednie służby do wywiezienia zgromadzonych śmieci (w jednym i drugim przypadku to było po około 6 dużych samochodów-wywrotek!) taki zbieracz błyskawicznie zapełnia od nowa swoje mieszkanie i wszelkie dostępne mu powierzchnie - szczególnie piwnice i strychy..W mojej SM walczą z takimi ludźmi od lat, jeden nawet wywołał pożar w sporym bloku bo gromadził wszelkie dostępne papiery i był o nim program w tv. Pytany przez reporterkę, co teraz - powiedział spokojnie że zacznie od nowa...
    • iwoniaw Re: ekstremalne chomikowanie 31.01.18, 18:50
      u tych ludzi trwa to nieraz latami i
      > nikt, nawet najbliższa rodzina, nie próbuje niczego z tym robić


      No ale jak to sobie wyobrażasz, że "próbują coś z tym robić"? Najczęściej taka osoba nie uważa, że w jakimkolwiek stopniu jest zaburzona i wszelkie uwagi traktuje jako wtrącanie się w nieswoje sprawy, próby rządzenia się, chęć przejęcia majątku, próby "zrobienia z niej wariata" itd. A domy te nie zamieniają się w wysypiska w ciągu tygodnia czy miesiąca, tylko latami. I dopóki nie dojdzie to do stanu zagrożenia epidemiologicznego (np. w bloku - smród, karaluchy etc., w domu do znacznie b. zaawansowanych stanów, bo nie ma bezpośrednich sąsiadów, a nie ma paragrafu, który zakazywałby przynoszenia do domu dowolnych rzeczy/niewyrzucania na bieżąco śmieci). Zanim oskarżysz rodziny, poczytaj choćby posty na forum, gdzie ematki próbują przekonać własnych rodziców (niezaburzonych, a na pewno nie w tym stopniu i generalnie dalekich od mieszkania w prawdziwym śmietniku i brudzie) np. do skorzystania z wynajętej sprzątaczki (za którą są skłonne zapłacić, więc nie chodzi o koszt, a o "obcych ludzi w domu") czy do wyrzucenia czegoś zajmującego cały regał, a nieużywanego od czasów PRL-u ("swoje sobie wyrzucaj, to moje rzeczy, zapłaciła/em za to kupę pieniędzy, na pewno się przyda" etc.), to pogadamy.
      • roks30 Re: ekstremalne chomikowanie 31.01.18, 19:03
        Tak, moja babcia. Przestała znosić jak nie mogła już sama mieszkać. Ona jednak nie znosiła jedzenia tylko głównie ciuchy. Za to jak sprzatalismy tę górę ciuchów to było kupa śmiechu, bo co już można było zrobić w takiej sytuacji.
    • tt-tka Re: ekstremalne chomikowanie 31.01.18, 19:06
      Z tak ekstremalnym - kilkakrotnie, sluzbowo.
      natomiast nie az tak ekstremalne jest powszechniejsze niz sadzilam kiedys. Nie tylko w PL, dotyczy osob, ktorych nie dotknela nigdy bieda i zwiazane z nia urazy...
      Przykladowo, cala piwnica zawalona butami. Niektore 40-letnie, a moze i starsze. Po tacie zmarlym przed laty, takie, z ktorych wyrosly dzieci, takie, ktore wyszly z mody... Leza. W reszcie mieszkania normalnie.
      Albo sypialnia z ogromna szafa. Trzy czwarte zawartosci to rzeczy po rodzicach/wspolmalzonku niezyjacym od dawna. Wisza.
      O papierzyskach juz nawet nie mowie, sama mieszkam katem u moich ksiazek i gazet. Starocie, ktore kiedys na pewno ! poskladam w roczniki lub zrobie tematyczne wycini. Na pewno, na pewno smile I co z tego, ze tej ksiazki nie otwieralam od lat 30, moze jeszcze kiedys zajrze, zostaw.
      PS wszystkie inne rzeczy uszkodzone wyrzucam bez bolu, a zbedne oddaje. Tylko papieromania.
      • komorka25 Re: ekstremalne chomikowanie 01.02.18, 12:36
        Witaj moja bliźniaczko. Ja też mieszkam u swoich książek i gazet. Dobrze, że pozwalają mi bez przeszkód z łazienki korzystać.
        • tt-tka Re: ekstremalne chomikowanie 01.02.18, 12:43
          Buziaczki smile
          Mnie nie zawsze pozwalaja... czasem cos ciekawego do poczytania i chomik wychodzi z lazienki duzo pozniej niz zamierzal...
    • 18lipcowa3 Re: ekstremalne chomikowanie 31.01.18, 19:08
      spotkałam się, to jest śmieciarstwo
    • andaba Re: ekstremalne chomikowanie 31.01.18, 19:12
      A, to jeszcze nie mój przypadek, trupów zwierząt, nie licząc lisa w szafie, jeszcze nie mam.
      • aj.riszka Re: ekstremalne chomikowanie 31.01.18, 19:47
        Haha no wlasnie - jeszcze ze mna dobrze skoro nie siedze na stercie sloikow smile
    • karotka_plus Re: ekstremalne chomikowanie 31.01.18, 20:45
      Aż tak ekstremalnie to nie, nie spotkałam się. Ale mój dziadek był takim chomikiem, po jego śmierci zrobiono porządki w garażu i piwnicy - było tam wszystko i nic. Dziadek potrafił znosić różne rzeczy. Moja mama ma to po nim - chomikuje wszystko i wszędzie bo się przyda, po będzie potrzebne. Lata temu zrobiłam porządek pod jej nieobecność, głównie ciuchy, moje rzeczy które wiele lat temu wywaliłam, stare szmaty w różnych rozmiarach, fasonach gdzie moja mama nosi rozmiar 34/36 a ciuchy na rozmiar 42 i więcej. Po latach widzę, że to wróciło. Po całym domu (a mały to on nie jest) walają się worki, kartony, pudła... Na jednym piętrze mają gościnny, sypialnię i mój stary pokój. Ten ostatni służy za graciarnię, sypialnia też zawalona, gościny w mniejszym stopniu ale jednak. Piętro niżej mają 2 pomieszczenia gospodarcze i schowek pod schodami - tam to dopiero nachomikowane wszystko. I wszystko się przyda, zostaw!
    • szarsz Re: ekstremalne chomikowanie 31.01.18, 22:17
      Znam swojego męża. Podejrzewam, że jak umrę, to właśnie tak będzie wyglądał jego dom (z wyłączeniem odchodów i martwych zwierząt). Jemu się zawsze wszystko przydaje i wiecznie wszystko składuje. Nieszczęście jest, że nawet jak faktycznie mogłoby się coś przydać, to on nie jest w stanie tego znaleźć. Ja wyrzucam. Wyrosłam w domu ze zbieraczem, mieszkam ze zbieraczem, więc zmieniłam się w patologicznego wyrzucacza. Słyszę często, że jak nie wyrzucę sobie paru rzeczy w tygodniu, to mi się ręce trzęsą wink
      • tt-tka Re: ekstremalne chomikowanie 31.01.18, 22:27
        big_grin
        A jak sie czlowiek musi nameczyc wyrzucajac ukradkiem, o jeny. Trzeba sie czaic jak partyzant.
        • lalkaika Re: ekstremalne chomikowanie 01.02.18, 00:25
          ile wynioslam w weekend jak pojechal do mamusi,az sasiadka pytala czy sie wyprowadzamy i jak to tak nagle .. Nawet nie zauwazyl jak wrocil ,tyle smietniska tam ma.
          • quilte Re: ekstremalne chomikowanie 01.02.18, 00:53
            Mam taką kuzynkę. Młoda jest, przed 30. Mieszka z mężem i dwójką małych dzieci w domu swoich rodziców, chociaż ma własne duże mieszkanie. Mieszkanie pęka w szwach od gratów i ciuchów z lumpeksów, stoi nieużywane. W domu rodziców co najmniej jeden pokój wyłączony z użytku, po sufit jej rzeczy. Nieużywanych, bo ona sama dawno zapomniała, co tam ma. Piwnica nie da się otworzyć - bo jej rzeczy. U teściów - wszędzie jej rzeczy. Dziewczyna ma zacięcie do rękodzieła, a przynajmniej tak jej się wydaje - skupuje różne szmaty i stare meble i planuje, co z nich zrobi i jak je odnowi. Na planach się kończy. Wszyscy mają dość, ale boją się jej cokolwiek powiedzieć, bo jest trudna i reaguje awanturami. Żeby było ciekawiej, kuzynka z mężem właśnie budują dom... Przeprowadzkę trudno sobie wyobrazić.
            • jatojagodnik Re: ekstremalne chomikowanie 01.02.18, 11:04
              Też mam zacięcie do rękodzieła i potwierdzam - wywalanie jest dużym wyzwaniem. Patrzę na coś i od razu widzę co ładnego można z tego zrobić. Przed oczami mi staja od razu te poduszki, dywaniki, świeczniki i lampki do wyczarowania. Ale że czasu w tej chwili brak, to z bólem serca wywalam. Chociaż zawsze za uszami słyszę głos: "jak już przejdę na emeryturę, i będę miała nadmiar czasu, to nie będę miała z czego tworzyć i czym się bawić. Więc może lepiej jednak schować ten sweterek do tapczanu, bo mogła by być z niego za 15 lat przepiękna poduszka" smile
              • 1st.world.problems Re: ekstremalne chomikowanie 02.02.18, 23:27
                Ja się ograniczylam do jednej "dyscypliny" rękodzieła bo też bym tonęła w przydasiach.
                Mąż mi wybyl na parę dni teraz. ciekawe czy po powrocie się polapie, ile popierdułek i szpargałów poszło do śmieci.
    • mozambique Re: ekstremalne chomikowanie 01.02.18, 10:19
      ja znak ale to osoab bardzi bardoz biedna
      mozliwe ze to zbieractwo jest jakims menatlnym robieniem zapasów wszystkiego , bo wszystkiego brakuje

      ja z tego amaerykanskeio programu pamietam faceta utrzymujacego z dosc wysokiej emerytury wojskowej , mającego TRZY calkiem ladne domki i wszystkei zapachane po sufit tym syfem zbieranym przez 15 lat , cos niewyobrazalnego
    • ingaki Re: ekstremalne chomikowanie 01.02.18, 12:05
      Tak, mieliśmy takiego sąsiada, spal na klatce schodowej bo w mieszkaniu już miejsca nie bylo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka