Dodaj do ulubionych

z psem na cmentarz...

25.04.08, 15:45
Witam!
Ciekawa jestem co sądzicie na powyższy temat? Ja już kilkakrotnie
widziałam w moim niewielkim miasteczku ludzi wchodzących sobie z
pieskami na smyczy na cmentarz i odwiedzający z nimi groby swoich
bliskich. Ostatnio nawet mruknęłam sobie coś pod nosem mijąc taką
pańcię z pupilkiem, kobitka usłyszała moją uwagę i napadła na mnie,
że nie życzy sobie takich komentarzy ?! Nie wiem czy ze mną jest cos
nie tak ale traktowanie miejsca spoczynku zmarłych w ten sposób
jakos tak mnie niesmaczy uncertain Dodam, że sama mam lekkiego fioła na
punkcie zwierzaków ale do głowy by mi nie przyszło żeby zabierać
moją sukę w takie miejsce....
Obserwuj wątek
    • kuleczka28 Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 15:46
      Hmm Ja tam nie widzę przeszkód, o ile pieski się tam nie załatwiają...
      • tetlian Pies odlewający się na cmentarzu? 28.04.08, 18:13
        Przecież psy odlewają się gdzie popadnie - zaznaczają swoje terytorium. Dlatego
        nie powinno się chodzić z psem na cmentarz. No chyba, że jest to inteligentny i
        wyszkolony pies, który nie wie, że w takim miejscu nie wolno się załatwiać. No
        ale żeby tak wyszkolić psa, trzeba by najpierw pójść z nim na cmentarz. I tu
        problem pojawia się ponownie. Tak więc moja odpowiedź brzmi: NIE.
        • jednorazowy3 ja chodzę z norką i nie życzę sobie psów w pobliżu 28.04.08, 18:15
          norki na cmentarzach raczej nikogo nie dziwią, natomiast psy zalatwiajace sie na nagrobki to bezczeszczenie
        • jszmelc Toniemy w psich kupach! 29.04.08, 13:23
          Dla większości ludzi cmentarz jest miejscem świętym i zupełnie
          nieważne jest to, co my uważamy. Idąc tym tokiem myślenia kultura
          osobista w tym kontekście podpowiada jedno: stanowcze nie ! Ale moje
          doświadczenie mówi jedno- właściciel psa i kultura do dwa
          przeciwstawne bieguny. Kto z nas widział „psiarza” zbierającego
          odchody swojego pupila , dużo łatwiej zobaczyć pieska
          załatwiającego się w piaskownicy. Chodniki obejścia sklepów tonące w
          kupach , przebiegające psy przez jezdnie stwarzające szalenie
          niebezpieczne sytuacje to nasza codzienność. Można wyliczać bez
          końca .Reasumując jesteśmy terroryzowani przez właścicieli psów !
    • lola211 Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 15:47
      Dopuszczam sytuacje, gdy piesek kieszonkowy niesiony na rekach/w
      torbie.Inaczej przeciez moze sie zdarzyc, ze zalatwi sie na terenie
      cmentarza, a to niedopuszczalne.
      • grzybnia Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 15:51
        Pieski nie są niesione na rekach. Właściciele niby twierdzą,że
        pilnują coby na groby nie lały ale mimo to jakoś tak....uncertain To trochę
        tak jakby przyjść ze zwierzakiem do kościoła. Nawet jak się nie
        załatwi to jednak jakos nie uchodzi smile
    • demarta Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 15:50
      na wszystkich cmentarzach na jakich bywam jest wyraźny zakaz
      wprowadzania psów umieszczony w miejscu, w którym trudno go nie
      dostrzec. nie przypominam sobie, żebym psa jakiegoś kiedykolwiek tam
      spotkała...
      • martynosia Re: z psem na cmentarz... 30.04.08, 11:25
        no wlasnie a ja sie zawsze zastanawialam czemu sa te zakazy? ja nie
        mam nic przeciwko temu. Lepszy pies na cmentarzu na smyczy niz drace
        sie w nieboglosy dziecko, przez ktorego krzyki wlasnych mysli nie
        slychac;/
    • moofka Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 15:51
      jestem prawie pewna, że przepisy nie pozwalają wprowadzać psów na cmentarz
      ale naród chamowaty durnowaty łazi
      co z tego że pobozne życzenie właściciela jest żeby nie narobil, a jak mu sie
      zachce to narobi
      • talulah007 Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 20:26
        Ja ze swoim psem chodzę na cmentarz, na grób dziadka. Dziadek co prawda tego psa nie znał, ale zawsze kochał zwierzęta. Mieszkam w małym miasteczku, gdzie po prostu nie ma gdzie chodzić z psem na spacer. Żeby dojść do lasu trzeba przejść poboczem kawałek drogi po której jeżdża idioci. Do cmentarza mam niedaleko. Nie chodzę tam z psem codziennie, bo mieszkam w domu z ogrodem i pies ma się gdzie wybiegać. Ale kiedy idę na cmentarza zanieść kwiaty i znicze na grób dziadka, mój pies wyczuwa to w jakiś magiczny sposób i ja nie mam serca, żeby jej nie zabrać. Bo jak wyjdę z domu bez niej to dopóki nie wrócę ona płacze, bo wie, że idę w takie miejsce do którego mogę ją zabrać. Jak wychodzę do koleżanki, na zajęcia, gdziekolwiek indziej pies wie gdzie jest jego miejsce smile. Mój pies nie jest niebezpieczny (to mały kundelek) i nie załatwia się na cmentarzu. I tu właśnie dochodzę do sedna sprawy. Niważne jest moi państwo gdzie wyprowadzacie swoje psy - czy jest to cmentarz, park, krakowskie planty, trawniki przy blokach, chodniki przy kamienicach - w żadnym z tych miejsc nie wolno im się załatwiać, a jeśli to zrobią musicie po nich posprzatać. na zachodzie jest to obowiązek wszystkich właścicieli psów - na spacer z psem zabierają łopatke i woreczek, w parkach są specjalne kosze na psie odchody. U nas jest syf. Idąc rano na zajęcia musze uprawiać slalom, żeby w nic nie wdepnąć, w upalne dni odór jest nie do zniesienia, na placach zabaw dzieci nie mają się jak bawić bo nasrane. Nawet po własnym ogrodzie, gdzie mój pies się załatwia, muszę od czasu do czasu przejść się z łopatką i pozbierac psie gówna. Fakt to mój ogród i nie chcę miec w nim syfu - ulica czy inne publiczne miejsca Was pewnie nie obchodzą. Dlatego wypraszam sobie teksty typu "bo mi nasra na cmentarzu". Poza tym wydaje mi się, ze ktoś kto zabiera psa na cmentarz i widzimy, ze niesie tam kwiaty, modli się zapala znicze nie jest osobą która chce coś zdewastować.
    • lu221 Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 15:57
      Ja z moim psem chodzę zawsze do dziadków na cmentarz. Babcia go nie poznała, ale
      dziadek kochał. I wolę się tak z psem zadumać czasem, a i on czuje klimat -
      położy się przy nodze i czeka, aż swoje skończę. I to nie jest pies
      "kieszonkowy", tylko bernardyn.
      Jeszcze nigdy, od 5 lat, nie załatwił swoich potrzeb na cmentarzu. I nigdy nawet
      nie próbował.
      Więc może niepotrzebnie się uniosłaś.

      Co innego by było, dyby pies był wyprowadzany, by sie na cmentarzu załatwiać.
      Ale z Twojego postu nie wnioskuję, by o to chodziło.

      pozdrowienia
      Luiza
      • lu221 Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 15:58
        Aha, u mnie nie ma zakazu wprowadzania psów - żeby nie było - żadnego takiego
        znaku nie ma.
        • demarta Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 16:01
          brak znaku to nie usprawiedliwienie, bo każdy cmentarz (komunalny
          przynajmniej) ma swój regulamin, najczesciej wywieszony w pobliżu
          wejścia. nie spotkałam regulaminu, na którym nie byłoby zakazu
          wejścia dla psów.
        • hellious Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 16:01
          U mnie taki znak jest i moim zdaniem wszedzie byc powinien. Jak niby wlasciciel chce kontrolowac psie potrzeby? Zakorkuje?
          • lu221 Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 16:06
            Nie wiem, może mam kumatego psa po prostu - na cmentarzu zachowuje się jak w
            domu i się nie załatwia.

            Zreszta problem obsikiwania dotyczy psów - bo to one znaczą teren.
            Suczka, jak się załatwi przed wejściem na cmentarz, to już raczej nic nie zrobi.
            Pies natomiast może, ale wydaje mi się, że i to można załatwić.
          • nessie-jp Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 20:16
            hellious napisała:

            > U mnie taki znak jest i moim zdaniem wszedzie byc powinien. Jak niby wlasciciel
            > chce kontrolowac psie potrzeby? Zakorkuje?

            A jak uczysz swojego psa, żeby nie załatwiał się na dywan, na klatkę schodową,
            na chodnik?
        • kotbehemot6 Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 16:07
          Dla mnie cmentarz to nie miejsce na rodzinne soacery z psem-bez względu na
          widniejący wyraxnie zakaz czy nie. po prostu sa miejsca, które ze względu na
          swoją specyfike powinny byc traktowane w szczególny sposób.Nie wszedzie chadza
          sie zwierzetami, do teatru tez z pieskiem nie pójdziesz, a przeciez nie ma
          zakazu.Wybacz ale cmentarz to miejsce kultu zmarłych, miejsce gdzie spoczywaja
          ludzie a inni przychodza tam nie w celu obserwowania cudzego psa. Po propstu nie
          wypada i tyle. kwestia wyczucia, wychowania, klutury.
          • lu221 Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 16:24
            Dla mnie cmentarz nie jest miejscem kultu jako takiego.
            Jest miejscem, gdzie odwiedzam swoich dziadków i pradziadków i rozmawiam z nimi
            - na swój sposób.
            A oni, gdyby żyli, na pewno cieszyliby się, że przyszłam z psem.
            • kotbehemot6 Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 16:30
              Niestety na cmentarzu leżą tez inni i przychodza inni dla których obecnośc psa
              nie jest miła...pewnie leżą tez tacy, którzy z chęcia by obalili pól litra, ale
              czy to usprawiedliwia pijackie imprezy na cmentarzu?????
            • moofka Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 16:31
              lu221 napisała:

              > Dla mnie cmentarz nie jest miejscem kultu jako takiego.
              > Jest miejscem, gdzie odwiedzam swoich dziadków i pradziadków i rozmawiam z nimi
              > - na swój sposób.
              > A oni, gdyby żyli, na pewno cieszyliby się, że przyszłam z psem.
              >

              sentymentlnie, ale absurdalnie
              jak dziadek roman ukochal sobie swojego byka, bo był najlepszym reproduktorem w
              calej gminie
              a wujek zdzisiek nie mogl dnia wytrzymac bez swojej najukochanszej polciezarowki
              to tez bedziemy im podprowadzac pod miejsce wiecznego spoczynku?
              sa przepisy, ktore z cala pewnoscia dotycza tez zagadnien
              sanitarno-higienicznych i nalezy ich przestrzegac
              sama mialam takiego kundla z jakimis mysliwskimi domieszkami, ktory potrafil w
              ciagu paru minut wyryc w ziemi jame glebokosci ponad pol metra a potem grzebac
              w niej nosem dalej
              nie chce myslec, co dureń mógł by zrobic jakby mi na cmentarzu uciekl , a
              uciekac lubil
              • talulah007 Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 20:42
                No sory, ja znam swojego psa. Jakby miał ADHD i rył dziury gdzie popadnie nie brałabym go na cmentarz, ani nigdzie indziej. Miałby do dyspozycji tylko ogród. Trochę rozsądku ludzie! Co do krowy na cmentarzu to chyba trochę przesadziłaś.
                Pies jest zwierzęciem udomowionym do potęgi. W większości domów jest traktowany jak członek rodziny, ma swój fotel, śpi w naszej sypialni, rozmawiamy z nim - po prostu kochamy. Przyznaj szczerze, ze torchę się zagalopowałaś (pewnie, że można kochać też i krowęsmile) peis czy kot są chyba trochę inaczej traktowane niż krowa, która pasie się na pastwisku i daje mleko smile.
              • realny.esteta [...] 28.04.08, 21:45
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • talulah007 Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 20:34
            No właśnie - niech inni sobie przychodzą na groby swoich bliskich i na nich skupią swoją uwagę, a nie na psach innych ludzi. Ale u nas wszyscy bardzo lubią wtykać nos w nie swoje sprawy. Co innego jak na Was ten pies napadnie i was pogryzie, niektórym widzę by się to przydało, bo mają za mało problemów, jak widzę i szukają dziury w całym.
            By the way, nie wiem o jakich cmentarzach mówicie, ja mam na myśli te katolickie - Pan Bóg stworzył też zwierzęta.
            • kat.2 Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 21:23
              w tej dyskusji brak mi jednego- brak szacunku do braci mniejszych! Większość z
              nas, Katolików stosuje wybiórczo nauki św.Augustyna czy Św. Franciszka. Cmentarz
              nie jest Kościołem czy miejscem kultu. Jest to ziemia poświęcona, miejsce
              spoczynku. Ciekawe kto więcej wnosi brudu, niszczy cmentarze? Chyba nie pies!
              Masz wiele racji, zwierzęta też są bożymi istotami.
              • iwles Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 21:31

                Mylisz się.
                Cmentarz właśnie JEST miejscem uświęconym i miejscem kultu.
                • realny.esteta Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 21:47
                  Cmentarz dla zwierząt też?
      • maga_luisa Re: z psem na cmentarz... 26.04.08, 13:32
        Ciekawam, jak to jest możliwe. Dorosły pies, którego naturą jest
        podnoszenie nogi i zostawianie choćby kilku kropel na drzewkach i
        innych elementach przyrody.
      • genova51 Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 13:08
        Będąc na dłuższym spacerze z moją sunia, wstąpiłam na cmentarz. Wtedy to
        jamniczka znalazła się na moich rękach.
    • elza78 Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 16:01
      etam w sejmie juz saba byla, to i na cmentarzu mozna a co tam big_grinDDD
    • wieczna-gosia Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 16:13
      jesli jest regulamin, to nie dyskutuje, ale przyznam ze jakos nie czuje problemu
      od sentymentalnej strony. Nawet jesli piesek poznaczy grob mojej babci np. No
      slowem nie przyszloby mi do glowy sie obruszyc z racji pieska na cmentarzu, nie
      uwazam ze jest to miejsce na spacery, ale z drugiej strony jak kogos "wzielo" i
      poczul potrzebe, albo akurat idzie obok- no jakos mnei nie rusza smile
      • talulah007 Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 20:49
        No i właśnie - bo szczerze to nie w sikaniu chyba problem tylko ewentualnie w psich gównach. Nawet sobie ludzie nie zdajecie sprawy ile psów już nasikało na groby Waszych bliskich. Teraz nagle ktoś zobaczył kogoś z psem na cmentarzu i halo. A o bezpańskich psach, które hordami biegają też i po cmentarzach nie pomyślicie. Bo to może być np niebezpieczne - jak taki pies, nie daj Boże - wściekły czy w ogóle chory na cokolwiek innego kogoś napadnie, bo jest głodny i zszokowany, że jakiś idiota go z domu wyrzucił bo mu się piesek znudził. Cezpiacie się ludzi, którzy z sentymentu prowadzą od czasu do czasu psa na spacer. Problemów innych nie macie?
    • hexella Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 16:14
      dla niektórych ludzi psy to przyjaciele, towarzysze życia i wielka
      radość, może więc "życzyliby sobie", żeby ich przyjaciele odwiedzali
      ich po śmierci?
      nie widzę w tym nic złego.
    • malgra Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 16:46
      nie widzę w tym nic złego o ile nie szczekają jak oszalałe i nie latają bez smyczy.
    • przeciwcialo Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 16:52
      Mnie nie oburza pies. Oburzają mnie pijaczki sikajace pomiedzy
      grobami. Pies nijak nie zakłóca spokoju zmarłych.
      • croyance Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 13:56
        Ale to nie chodzi o zaklocanie spokoju zmarlych, bo tego i bomba
        atomowa nie uczyni, ale o uczucia zywych smile
      • talulah007 Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 20:51
        Ot i właśnie w tym tkwi problem. Do takich to się niekt nie zbliży i nie zwróci uwagi bo się boi. Ale do starszej pani od razu lecieć z wyrzutami, że psa sobie na cmentarz przyprowadziła.
    • qunegunda Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 17:23
      Znam pewnego jamnika, który regularnie odwiedzał swojego pana na
      cmentarzu. Wychodził z domu na kilka godzin i nikt nie widział
      dokąd, aż do chwili gdy został przyłapany jak warował przy grobie.

      Pies też człowiek smile)
    • aluc Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 18:16
      nie czuję problemu jakoś...
      a po psie, jak się odkorkuje w miejscu publicznym, to trza sprzątnąć
      czy na cmentarzu, czy poza cmentarzem
      i jakoś bardziej mnie ruszają psie kupy w trawie, w miejscu, gdzie
      psów wprowadzać nie wolno w ogóle
    • bombastycznie Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 18:30
      a ja zabieram swojego psa na cmentarz, ale jak tylko wejdę na teren cmentarza to
      przywiązuję psa do takiego czegoś na rowery(z czego ludzie w ogóle nie
      korzystają) i mam wtedy psa na oku, wiem że nie narobi a ja mogę spokojnie
      zapalić znicz.
      • aluc a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 18:42
        bombastycznie napisała:

        > a ja zabieram swojego psa na cmentarz, ale jak tylko wejdę na
        teren cmentarza t
        > o
        > przywiązuję psa do takiego czegoś na rowery(z czego ludzie w ogóle
        nie
        > korzystają) i mam wtedy psa na oku, wiem że nie narobi a ja mogę
        spokojnie
        > zapalić znicz.

        bo w zasadzie powinno to sprowokować pokrewną dyskusję wink
        • moofka Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 18:47
          aluc, no rower Ci nie zawyje, nie napaskudzi i ewentualnie nie bedziesz go
          musiala odganiac jak zacznie rozgrzebywac swiezy kopczyk smile
          • aluc Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 18:55
            w takim razie dzieci na cmentarz też nie należy zabierać, pies na
            przykład wody nie odkręci zazwyczaj oraz wydaje dźwięki tylko paru
            rodzajów, a w szczególności nie wchodzi na częstototliwości
            zarezerwowane dla nietopetrzy

            no i smycz jakoś bardziej społecznie jest akceptowana na psie niż na
            dziecku wink

            rozważania jednak czysto teoretycznie, albowiem psa nie posiadam, a
            na cmentarze wchodzę rzadko i raczej bez roweru
            • moofka Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 19:05
              co do dzieci mam zblizona do Twojej opinie smile
              tyle, ze tu aspekt dochodzi wychowawczo-religijno-filozoficzno-itd
              zeby dzieci nauczyc pamieci o bliskich, i o zyciu wiecznym, i o tradycjach
              rodzinnych, i szacunku do zmarlych, i świetych obcowaniu
              trzeba ich czasem na cmentarz ten zaprowadzic
              chociaz osobiscie uwazam, ze wlasciwsze miejsce dla drobiu to małpi gaj raczej smile
            • iwles Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 19:08

              No więc ja Ci odpowiem praktycznie - psa nie posiadam, posiadam za
              to dziecko - na cmentarzu bywam często - kilka-kilkanascie razy w
              miesiącu.

              Nad dzieckiem MOŻNA zapanować, aby przed te parę mint nie krzyczało.
              Nie spotkałam zresztą jeszcze na cmentarzu takiego dziecka, które
              zachowywałoby się w sposób jaki opisujesz.
              Psa widziałam raz - uwiązanego przed wejściem.

              Widać niektórzy ludzie mają w sobie na tyle dużo taktu, że - mimo iż
              znaku zakazu nie ma - nie wchodzą z psem na cmentarz, zdając sobie
              sprawę, że pies może komuś przeszkadzać.

              Cmentarz - to nie tylko - taki sobie plac, gdzie leżą zmarli.
              Dla wielu bliskich - cmentarz to jednak miejsce kultu, wchodząc za
              bramę - czują się jakby wchodzili do innego świata ....
              Uszanujmy to....
              • hexella Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 19:16
                iwles napisała:

                > Dla wielu bliskich - cmentarz to jednak miejsce kultu, wchodząc za
                > bramę - czują się jakby wchodzili do innego świata ....
                > Uszanujmy to....

                Iwles, ale w jaki sposób obecność psa na cmentarzu narusza
                jego "świętość"?
                >
                >
                >
                >
                >
                • iwles Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 19:34

                  To jest takie moje wewnętrzne odczucie.

                  Nie chcę pisać truizmów, że człowiek nie jest w stanie zapanowac nad
                  psem, gdy ten będzie chciał zrobić siku.


                  Po prostu tak to czuję.

                  I chociazby dlatego - proszę o wyrozumiałość odwiedzających
                  cmentarze z psami i uszanowanie uczuć innych ludzi.
                  Psu nic się nie stanie, jak na cmentarz nie wejdzie - ale u innych,
                  odwiedzających swoich bliskich - może pozostać jakieś uczucie, no
                  nie wiem jak to nazwać - niesmaku ?
                  I nic na to nie poradzą - bo uczucie to uczucie - nie ma nic
                  wspólnego z argumentami.

                  Bo wchodząc na cmentarz nie robią tego po to, aby zapalić świeczkę,
                  ale - jak pisałam - aby przeżyć pewne uczucia.


                  Poza tym - nie potrafię oprzec się wrażeniu, że skoro na cmentarzu
                  był pies - to nikt mi nie da gwarancji, że nie "odlał się" na grobie
                  kogoś mojego bliskiego.
                  • hexella Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 20:58
                    Rozumiem. Tylko wiesz - znacznie częściej to ludzie odlewaja sie na
                    groby i niszczą je w sposób jaki żaden pies nie byłby w stanie.
                    Nigdy nie znalazłam na cmentarzu psiego łajna, za to pety nader
                    często.
                    A ludzie czasem wprawadzaja psy, które były kimś ważnym dla
                    zmarłego, były traktowane jak członkowie rodziny i nawet jeśli
                    racjonalnie to nie może mieć znaczenia dla zmarłego, to dla jego
                    bliskich ma ogromne.
                    • iwles Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 21:04


                      Z odlewaniem się ludzi na cmentarzu - nie spotkałam się.



                      Ale w dalszym ciągu podtrzymuję, że cmentarz nie jest miejscem dla
                      psów.
                      Nie chciałabym, aby to zabrzmiało górnolotnie, ale cmentarz
                      katolicki - to miejsce kultu, ziemia poświęcona.
                      I tak, jak już wyżej ktos napisał - nie wpowadza się psa do
                      kościoła - tak i moim zdaniem - nie powinno się wprowadzać na
                      cmentarz.
                      Jesli chodzi o cmenatrze komunalne - to mają wywieszony przy wejściu
                      regulamin, w którym jest napisane: zakaz wprowadzania psów.
                      I tego należy przestrzegać.
                      • demarta Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 21:08
                        a właściwie to dlaczego nie wolno wprowadzać psów do kościoła?

                        zawsze czułam taki rozdźwięk między rzeczywistością, a czasami
                        zamierzchłymi pokazywanymi na świętych obrazkach. jak się jezus
                        narodził, to i krowa była obecna i baran niejeden, wsze stworzenie
                        to czciło. a teraz tylko czowiek do kościoła może, reszta wara.
                        przecież to też stworzenia boże, tylko trochę mniej rozumne... od
                        niektórych ludzi wink
                        • iwles Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 21:10

                          No, ale powiedz sama Demarto
                          czy krowie potrzebna jest modlitwa ?
                          Że o zbawieniu duszy nie wspomnę?
                          ;P
                          • demarta Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 21:14
                            czyli niebo dla niej zamknięte? czy zwierzęta inne niebo mają od
                            nas? cholera, zapomniałam jak to na religii tłumaczyli...
                            • iwles Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 21:19

                              a czy krowa grzeszy ?????

                              smile
                              • demarta Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 21:33
                                no fakt, nawet jak ma seks, to tylko po to, żeby nas w cielątka
                                zaopatrzyć, mniam wink i potem to już człowiek się ze wszystkiego
                                spowiadać musi. i słusznie! wink
                              • pita_nesso Re: a z rowerem na cmentarz? 29.04.08, 13:29
                                iwles napisała:

                                >
                                > a czy krowa grzeszy ?????
                                >
                                > smile
                                >

                                A czy golabek grzeszy, jesli narobi na nagrobek? Dlaczego w
                                przypadku psa jest to oburzajace?
                                Uwazam, ze szacunek dla miejsca poswieconego obowiazuje ludzi, bo
                                jest to ludzi wymysl. Jesli ktos odczuwa potrzebe wejscia z psem na
                                cmentarz to mam dla tej potrzeby szacunek. Jesli pies obsiusia grob
                                babci, wezme szmate i wytre - znalam babcie, z pewnoscia by ja to
                                rozbawilo.

                                Ludzie z cala ta swoja "swiatobliwoscia" czasami mnie zalamuja.
                                Organizuje sie msze podczas ktorych swieci sie samochody, a w czasie
                                koledy pies ma byc zamykany w pokoju, nawet jesli nie jest
                                agresywny. Nie widze tu logiki.
                        • mamaivcia bo za bardzo echo niesie ;) 29.04.08, 13:42

                      • hexella Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 21:45
                        iwles napisała:


                        > Nie chciałabym, aby to zabrzmiało górnolotnie, ale cmentarz
                        > katolicki - to miejsce kultu, ziemia poświęcona.
                        > I tak, jak już wyżej ktos napisał - nie wpowadza się psa do
                        > kościoła - tak i moim zdaniem - nie powinno się wprowadzać na
                        > cmentarz.
                        > Jesli chodzi o cmenatrze komunalne - to mają wywieszony przy
                        wejściu
                        > regulamin, w którym jest napisane: zakaz wprowadzania psów.
                        > I tego należy przestrzegać.

                        Na cmentarzach komunalnych leżą również niewierzący i wyznawcy
                        religii wszelakich, a poza tym to jesli 98 proc. Polaków to
                        katolicy, jest spora szansa, ze to własnie oni ciągaja te zwierzaki
                        po cmentarzach, vide- nie szkodzi im to na poczucie swiętości
                        miejsca.

                        Nikt, kto nie przepada za psami nie zrozumie, jak wazne sa ona dla
                        swoich właścicieli. I oto cały temat sie rozbija.
                        • iwles Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 21:55


                          Dlatego napisałam, że na cmentarzach komunalnych spotkałam sie z
                          wywieszonym wielkim regulaminem przy wejściu, gdzie jednym z punktów
                          jest:
                          zakaz wprowadzania psów.
                          i dodatkowo na bramie wisi znak - kółeczko z przekreślonym psem.


                          A z tym szacunkiem uczuć chodziło mi o uczucia osób żywych, które
                          przychodzą na cmentarz
                          Wątpię, że psu do przeżywania jakichś uczuc potrzena jest wizyta na
                          cmentarzu (chociaż jak ktoś napisał - są wyjątki, ale nie oszukujmy
                          się, to naprawdę rzadkość )
                          • hexella Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 22:04
                            iwles napisała:

                            > A z tym szacunkiem uczuć chodziło mi o uczucia osób żywych, które
                            > przychodzą na cmentarz
                            > Wątpię, że psu do przeżywania jakichś uczuc potrzena jest wizyta
                            na
                            > cmentarzu (chociaż jak ktoś napisał - są wyjątki, ale nie
                            oszukujmy
                            > się, to naprawdę rzadkość

                            Ale nie chodzi o to co czuje pies, a o to co czuja ludzie, którzy
                            traktując psa jak członka rodziny, nie wobrazaja sobie, jak mozna
                            nie pozwolić psu odwiedzic pana wiedzac, ze pan tez by sobie tego
                            życzył.
                            Dla jednych dziwne i niehigieniczne, dla innych oczywiste.
                      • talulah007 Re: a z rowerem na cmentarz? 28.04.08, 21:06
                        Jak już powiedziała Bóg stworzył też psy. I uszanuj też to, że niektórzy chcą chodzić z psem na cmentarz. ja szanuję to, ze ty na cmentarz psa nie prowadzisz smile.
                      • talulah007 Re: a z rowerem na cmentarz? 28.04.08, 21:08
                        A z odlewaniem się ludzi na cmentarzach nie spotkałes sie pewnie dlatego, że na cmentarz chodzisz w sobotnie/niedzielne południa/popołudnia, a menelstwo nawiedza cmentarze wieczorami z 0,5 litra lub piwskiem, kiedy Ty pewnie masz troche bardziej pożyteczne plany.
                        • iwles Re: a z rowerem na cmentarz? 28.04.08, 21:25

                          Nie, na cmentarzu bywam o różnych porach, najbardziej lubię właśnie
                          późnym wieczorem w środku tygodnia, kiedy lekko zmierzcha.

                          Nigdy nie widziałam ani butelki po wódce, ani nawet puszki po piwie.
                    • demarta Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 21:05
                      może z tym zakazem wprowadzania psów chodzi o to, że koszty
                      utrzymania cmentarzy by wzrosły? w końcu te psie kupy ktoś by musiał
                      zbierać, bo umówmy się, właściciele tychże są ostatnimi osobami
                      często, które by to zrobiły.

                      a ludzie potrafią być największymi świniami - to fakt. na
                      cmentarzach na równi z psami rażą mnie aktywni palacze, że o
                      cmentarnych złodziejach nie wspomnę. człowiek człowiekowi wilkiem w
                      dzisiejszym świecie.
                      • hexella Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 21:57
                        Demarto ja sie zgadzam, że cmentarz to nie jest najlepsze miejsce
                        dla psów, ale co jesli osoba świeżo po stracie czuje potrzebe
                        przywleczenia zwierzaka do jego pana, który odszedł z tego padołu, a
                        zwierz był dla niego jak dziecko? Tego sie nie da oceniać w
                        kategoriach higieniczno-epidemiologicznych, estetycznych ani
                        religijnych. Trzeba zwyczajnie poczuć się człowiekiem i przymknać
                        oko. A jak ktos nie chce, niech tonem moralizatora walnie
                        delikwentowi pogadanke o szkodliwym działaniu psiej siersci na
                        nagrobek, a potem wieczorem z poczuciem dobrze spełnionego,
                        obywatelskiego obowiązku spokojnie położy sie spać.
                        • iwles Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 22:03

                          Hexelo
                          czy chcesz przez to powiedziec, że widzisz uzasadnioną konieczność
                          zabrania również psa-pupila na pogrzeb ????
                          Tak zrozumiałam Twoje słowa.... aby pan mógł się po żegnac z psem, a
                          pies z panem....

                          Doba - kończę już temat - bo dochodzimy do absurdów.
                          • hexella Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 22:09
                            wbrew pozorom nie wydaje mi sie to az takie absurdalne, choc może
                            technicznie niewygodne.
                            Ale masz racje, mozemy dalej drążyc temat, a i tak zadna z nas
                            zdania nie zmienismile
                          • talulah007 Re: a z rowerem na cmentarz? 28.04.08, 21:15
                            To Ty dochodzisz do absurdów, bo nikt kto ma psa nie narażał by go na stres związany z jego udziałem w pogrzebie. Tłum ludzi, śpiewy, modły. Zwierzę by wpadło w depresję. Co innego przejść się samemu później z psem na spacer. Pozdrawiam
                            • talulah007 Re: a z rowerem na cmentarz? 28.04.08, 21:16
                              Przepraszam, źle mi się chyba ten komentarza dodał, to była odpowiedź do iwles a nie do hexeli. Pozdrawiam
                            • iwles Re: a z rowerem na cmentarz? 28.04.08, 21:36

                              Stres to nieodzowny element związany ze stratą kogoś bliskiego.
                              Jeśli już mówimy (a padł taki argument), że wizyty psa na cmentarzu
                              to żegnanie się z właścicielem - to dlaczegóżby nie na
                              pogrzebie ?????
                        • demarta Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 22:13
                          "...ale co jesli osoba świeżo po stracie czuje potrzebe
                          przywleczenia zwierzaka do jego pana, który odszedł z tego padołu, a
                          zwierz był dla niego jak dziecko?"

                          ja wiem, że i takie przypadki się zdarzają. ale przyznam szczerze,
                          nie jestem w stanie do końca ich zrozumieć. zwierzaki różne bywają
                          naprawdę niemal jak dziecko dla człowieka. człowiek się do nich
                          przywiązuje, kocha, opiekuje się, leczy w czas choroby itd. ale po
                          wejściu w etap "po śmierci" następuje nagle jeden wielki rozdźwięk.
                          człowiek ma miejsce na cmentarzu komunalnym, grób, pomnik i wieńce
                          ze zniczami. a kochający zwierzęta ludzie, no kochający niemal jak
                          własne dzieci nie mają na tyle silnej woli? miłości? szacunku? do
                          zwierząt, żeby i o ich byt pośmiertny zadbać. ludzie kochający
                          zwierzęta (zwłaszcza psy), których znam pochowali swoje własne psy
                          pod płotem, na działce, nad rzeką albo nie wiedzą gdzie, bo tak
                          cierpieli po śmierci swego pupila, że kazali sąsiadowi go gdzieś
                          pochować i nie chcą znać miejsca pochówku swego ukochanego zwierza.
                          może w człowieku jakoś odgórnie zakodowane jest, że nie dla psa
                          cmentarz vel kiełbasa?

                          pytanie do ogółu mam: czy ktoś z was widział cmentarz dla zwierząt w
                          polsce?
                          • hexella Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 22:19
                            w wielu gminach sa grzebaliska dla zwierząt domowych, w mojej nie
                            ma, więc ludziska zakopuja gdzie popadnie. Mi jeszcze nic nie
                            zdechło, ale jak zdechnie to pewnie bedę szukać jakiegoś
                            przyzwoitego miejsca.
                            Natomiast nie sadze, żebym potem w to miejsce latała nagminnie i łzy
                            nad nim roniła, bo raczej nie przykładam wagi do miejsc pochówku.
                            Ale to juz raczej temat na inna dyskusjęsmile
                            • demarta Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 22:39
                              oczywiście rozumiem twoją postawę. przyznam, że sama jestem z tych,
                              które najukochańszego psa na swiecie posiadały, a do dzisiaj nie
                              wiem gdzie go pochowano i nie chcę wiedzieć.

                              tylko czy nie następuje tu projekcja ludzkich emocji na zwierzęta w
                              jakimś sensie? psu cmentarz niepotrzebny, odwiedzać go tam nie
                              trzeba, ale pan, który umarł z pewnością by się ucieszył, gdyby pies
                              go na cmentarzu odwiedził..... no nie przekonuje mnie to smile
                              • hexella Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 23:02
                                Bo ci co zostaja, staraja się żeby temu kto odszedł niczego nie
                                brakło. Stad te msze za dusze, kwiaty na imieniny i wszelkie okazje,
                                ulubione drzewko przy grobie i ukochany pies.
                                Daje to namiastke obcowania z ukochana osobą i pomaga w przezywaniu
                                bólu po stracie. Zgoda- to wszystko jest bardziej potrzebne tym
                                zywym, niz temu który odszedł, ale jeśli ma to im pomóc...
                                A czemu traktujemy inaczej groby ludzi i zwierząt?
                                Może dlatego, ze śmierć zwierzaka nie jest zaopatrzona w tę
                                filozofię zycia wiecznego. W te wszelkie procedury, które według
                                religii czekaja biebnego człeka po przejściu na druga strone.
                                Chociaż niektórzy mówią, że zwierzeta tez maja swoje niebo...
                          • koniec_kropka Re: a z rowerem na cmentarz? 28.04.08, 13:33
                            mój pies leży na psim cmentarzu www.psi-los.com/index.html w
                            miejscu gdzie jest pogrzebany połozyliśmy zwykły duży kamień na
                            którym napisaliśmy jego imię, nie bawiliśmy się w pomniki,
                            fotografie, wieńce, ale jakoś nie wyobrażaliśmy sobie zostawić go u
                            weterynarza gdzie wraz ze strzykawkami, zużytymi opatrunkami i
                            resztkami tkanek po operacjach trafiłby do spalarni,
                            moja mama, która bardzo kochała tego psa zagląda tam raz, dwa razy w
                            roku, miło, że jest takie miejsce
                          • talulah007 Re: a z rowerem na cmentarz? 28.04.08, 21:24
                            Oczywiście, że są/jest cementarz dla zwierząt w Polsce. Nie wiem co prawda gdzie dokładnie, nie mam czasu ani potrzeby teraz szukać, ale myśle, że google służy Ci pomocą smile. Jestem jednak pewna, że kiedyś czytałam o takim cmentarzu bodajże w Polityce. Fakt, jest tych cmentarzy mało i nie mamy gdzie godnie chować swoich pupili, ale mam nadzieję, że wszystko jest na dobrej drodze i za parę lat powinno się to zmienić na lepsze. Jednakowoż chowanie swoich ukochanych zwierząt we własnych ogrodach jest całkiem dobrym pomysłem i myślę, że nikomu nie uwałacza. Ja np swojego ukochanego kota Leona pochowałam pod orzechem w ogrodzie.
                          • lola211 Re: a z rowerem na cmentarz? 29.04.08, 13:04
                            > pytanie do ogółu mam: czy ktoś z was widział cmentarz dla zwierząt
                            w
                            > polsce?
                            Powstal taki, kwestia czasu- bedzie ich wiecej.Ludzie nie chowaja
                            zwierzakow na zwierzecym cmentarzu, bo ich po prostu brak.Jak
                            powstana- chetnych nie zabraknie.
                  • talulah007 Re: a z rowerem na cmentarz? 28.04.08, 21:03
                    Niejeden sie już odlał (z tych bezpańskich chociażby, o których pisała, wcześniej)i żyjesz i nic Ci nie jest, bo nawet nie pomyślałaś/łeś, że to się mogło zdarzyć. I ja np mam takie odczucie i życzenie, że jak chcę pójść z psem na cmentarz to sobie idę z psem na cmentarz smile. Ty masz odczucie, że chcesz iść bez psa więc idziesz bez psa. I wszystko w porządku smile.
                    Poza tym, bo czegoś tu jakby nie rozumiem, jak mówię, że idę z psem na cmentarz tzn: pies jest na smyczy, idziemy sobie ścieżką/alejką, pies idzie cały cas przy nodze, dochodzimy do grobu dziadków, tam przywiązuję psa do takiego metalowego palika, który akurat jest tam wbity w ziemię i dopóki nie zapalę zniczy, nie porozmawiam z dziadkiem, pies sobie tam siedzie/leży i czeka aż skończę, czasami jak ktoś przejdzie podniesie się, ale nie szczeka. Jeśli ktoś przychodzi ze względów sentymentalnych z psem na cmentarz i pozwala mu biegać wokoło po grobach innych to niech się oczywiście puknie w głowę. Ja tu cały czas mówię o ludziach kulturalnych.
                    • iwles Re: a z rowerem na cmentarz? 28.04.08, 21:18

                      > ja np mam takie odczucie i życzenie, że jak chcę pójść z psem na
                      > cmentarz to sobie idę z psem na cmentarz smile. Ty masz odczucie, że
                      > chcesz iść bez psa
                      > więc idziesz bez psa. I wszystko w porządku smile.


                      Nie, nie w porządku, bo ja nie mam odczucia iść bez psa. Ja mam
                      takie odczucie, że psa NIE chcę widziec na cmentarzu. Jeśli jakiś
                      bezpański pies tam biega - trudno, nie mam na to wpływu. No ale
                      jesli pies ma własciciela - to już chyba właściciel odpowida za
                      niego.

                      Chyba mylisz cmentarz z parkiem, łąką czy lasem.

                      Tak bardzo bronisz zdania, że pies ma prawo włazić wszędzie.
                      To powiedz mi:

                      CO daje psu wizyta na cmentarzu ?

                      Na cmentarz chodzi się po to, aby zapalić znicz, pomodlić się,
                      czasem pomyślec nad istotą życia i śmierci.

                      Po CO psu są potrzebne takie wizyty ????

                      No coż, może spróbuj mnie przekonać, że pies czuje wewnętrzną
                      potrzebę bywania na grobach (NIE na spacerze tylko własnie na
                      grobach)
                      • talulah007 Re: a z rowerem na cmentarz? 28.04.08, 22:03
                        Po pierwsze masz bardzo duży wpływ na to jeśli po cmentarzu biega bezpański pies. Otóż dzwonisz na policję i oni mają obowiązek wezwać hycla, który powinien złapać psa. Bo taki pies, jak już wcześniej mówiłam, może być niebezpieczny. Pominę fakt, że pies to mądre zwierzę i hycla wyczuwa na kilometr, i pewnie ucieknie, jednak spróbować zawsze warto, bo łapanie bezpańskich psów to obowiązek gminy, a więc też i Twój, bo jak widzę bardzo dbasz o ogólne dobro i zgodność z prawem, kulturą itd.
                        Po drugie, jeśli nie chcesz widzieć psa na cmentarzu to masz dwa wyjścia: w przypadku jeśli twoi bliscy spoczywają na cmentarzu, na którym nie ma zakazu wprowadzania psów, a ktoś z psem przyjdzie to nie masz innego wyjścia jak tylko znieść to z godnością, podejść do swojego grobu, skupić na nim swoją uwagę, zapalić znicza, włożyć kwiaty do wazonu, pomodlić się, porozmawiać z bliskimi, być może poskarżyć się, że ktoś przyszedł z psem na cmentarz, ale generalnie wszelkie uwagi zachować dla siebie, bo to nie twoja sprawa czy ktos 5 grobów dalej stoi z psem. Oczywiście jest opcja przeniesiania bliskich na cmentarz z zakazem wprowadzania psów, ale to chyba za dużo zachodu. Inna opcja to petycja do gminy, kościoła o takowy zakaz. W przypadku cmentarza, na którym jest zakaz wprowadzania psów, możesz zwrócić uwagę, nie ma się jednak co wykłócać i robić niepotrzebne afery na cmentarzach (bo to nieładnie zakłocać spokój w miejscu spokoju i refleksji) - ludzie jak wiemy są różni i się zaczną wpieniać, że śmiesz im coś powiedzieć. Po prostu, znowóż, możesz zadzwonić na policję i zgłosić, że taka i taka sytuacja zaistniała. W końcu zakaz to zakaz, a prawo musi byc przestrzegane.
                        Po trzecie jestem właścicielem psa i za niego odpowiadam. Jak mój pies jest na cmentarzu, to bynajmniej nie biega po grobach. Halo! Cmentarz to nie las, gdzie pies może sobie tak biegać. I jeśli mówisz o takich sytuacjach, że czyjeś psy biegają po grobach i sie na nich załatwiają to jak wyżej dzwoń na policję i tu przyznaję Ci rację: takim psom i właścicielom też, wstęp wzbroniony.
                        Po czwarte, owszem pies nie zastanawia się nad istotą życia czy śmierci jednakowoż uważam, że jeśli już jest na cmentarzu i zachowuje sie kulturalnie to moim zdaniem wszystko jest w porządku. Inna sprawa, że mój kot po śmierci mojego dziadka miał depresję, przez ponad miesiąc nie chciał opuścić dzadkowego pokoju i kto wie, może zastanawiał się nad istotą życia i smierci.
                        Po piąte chyba nieuważnie czytałaś moje wypowiedzi: Ja nie twierdzę, że pies ma potrzebe bycia na grobach. Dla mojego psa jest to przede wszystkim spacer, bo jak napisała wcześniej, nie mam w swoim miasteczku gdzie zabrać psa na spacer, mimo że mam ogród - nie jest on dla psa wystarczający i jak raz na dosłownie 3-4 tygodnie wezmę moją suczkę na spacer świat się od tego nie zawali. Kolejna sprawa na naszym cmenatrzu nie ma tłumów - więc pies nie jest narazony na stres, a i ja nie spowoduję zbędnych uwag i awantur, chociaż wiadomo, że czasem kogoś spotkamy - jeden się uśmiechnie inny krzywo się popatrzy - raczej nic nie powie bo ludzie raczej mnie znaja i wiedzą, że wychowana jestem. Nie uważam też aby trzeba było krytykować ludzi, którzy psy na cmentarz zabierają z sentymentu i tak uważają za stosowne. Tak długo jak nie stanowi to przede wszystkim niepotrzebnego stresu dla zwięrzęcia, nie uważam tego za problem. Potępiam natomiast zabieranie psów na cmentarz we Wszystkich Świętych np, albo w okresie innych świąt kiedy ruch na cmentarzach jest wzmożony, bo jest to przede wszystkim stres dla psa i taki właściciel, który na to psa naraża powinien się w ogóle zastanowić czy się nadaje na właściciela.
                        I myślę też, że mówimy tu o ludziach, którzy wybierają się z psem na spacer i idą jakieś 15-25 minut i dochodzą do cmentarza, może szli tam specjalnie, może nie, w każdym razie tam wstępują. Dla mnie to ok. Co innego jak ktoś mieszka od cmentarza kawał drogi i pakuje psa do samochodu, albo co gorsza do tramwaju/autobusu i specjalnie na cmentarz jedzie. Wtedy lepiej by zrobił jkaby pojechał na łąkę/do lasu.
                        I wcale bardzo nie bronie zdania, że pies ma prawo włazić wszędzie - co to to nie i wypraszam sobie. Prosze czytać ze zrozumieniem. Pozdrawiam.
        • iwles Re: a z rowerem na cmentarz? 25.04.08, 18:55


          No nie przesadzajmy smile
          Rowerem można jeździć po cmentarzu, byle uważać na pieszych nie
          robić sobie wyścigów smile
          Rolki i temu podobne też nie przeszkadzają.

          Cmentarz to miejsce ciszy. Nawet ludzie wchodząc na teren cmantarza
          nie prowadzą głośnych dyskusji, nie powinno być krzyków, nawoływania
          się itp.
          Rower jadący cicho - wpisuje się w tło smile
          • asientos Re: a z rowerem na cmentarz? 26.04.08, 21:45
            u nas jest zakaz jazdy na rowerach. A co do psów... mój uwielbiał
            kopać. Na cmentarz nie chodził.
          • talulah007 Re: a z rowerem na cmentarz? 28.04.08, 22:08
            No widzisz w przypadku roweru uważasz, że to ok, dopóki nie hałasują i nie robią wyścigów. Uważam, zę podobne kryteria dotyczą psów smile. Każda sprawa ma dwie strony medalu: w przypadku rowerów patrzysz na obie, a w przypadku psów na jedną (tę negatywną), ja mam nadzieję, że udowodniłam, że patrzę na obie.
        • palya Re: a z rowerem na cmentarz? 29.04.08, 16:48
          jestem nałogową rowerzystką, więc rozumiem, ze jak jest ciepło to
          mozna na cmentarz przyjechać rowerem...
          ..ale nawet ja swrocilam kiedys komus uwage, bo rower byl oparty o
          grób...razi mnie to, bo choć rower krzywdy nagrobkowi nie zrobi to
          oparcie go tam jest przejawaem braku szacunku dla pochowanej tam
          osoby..oczywiscie ta pani oparła rower o grób kogoś obcego, a nie o
          ten, na ktory przyszła...
          bardzo niechciałabym, zeby ktoś w ten sposób potraktował miejsce
          spoczynku moich bliskich, wiec reaguje w takich przypadkach..., tym
          bardziej, ze tuz obok było drzewo, o ktore spokojnie mozna sobie
          rower oprzec..

          co do psów...hmm wiekszosc cmentarzy nie jest ogrodzona i i tak
          wejdą tam bezpańskie kundle znaczące teren...taki lajf
    • figrut Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 18:39
      Mamy psa, który po śmierci dziadka mojego faceta uciekł z domu. Znaleziono go na
      cmentarzu, jak leżał na grobie między wieńcami. Pies nie był z nikim wcześniej
      na cmentarzu, a więc należałoby to wytłumaczyć jakimś zwierzęcym wyczuciem, że
      tu akurat leży jego ukochany pan. Przed tym zdarzeniem byłam przeciwna
      wprowadzaniu psów na cmentarz, ale ta sytuacja tak mną wstrząsnęła, że teraz nie
      mam nic przeciwko psom na cmentarzu.
      • croyance Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 14:13
        Nie tyle wyczuciem, co wechem.
    • iwles Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 18:50

      Mi osobiście psy na cmentarzu przeszkazają.
      Są miejsca, gdzie nie wprowadza się psów. Cmentarz według mnie - to
      jedno z nich.
      • gardeniaa Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 19:18
        psy na smyczy mi nie przeszkadzają, natomiast te biegające samopas tak!
        • mamaadama4 Re: z psem na cmentarz... 25.04.08, 23:31
          Psy prowadzone na smyczy mi nie przeszkadzają, gorzej gdyby zaczęły
          ujadać, ale z takim na szczęście się nie spotkałam. Rowerzystom się
          nie dziwię, bo u nas cmentarze są wielkie a alejki szerokie. We
          wszystkim wystarczy zachować umiar i tyle. Nie wiem dlaczego, ale
          jakoś nie akceptuję palenia na cmentarzu - chociaż sama palę.
    • morgen_stern Re: z psem na cmentarz... 26.04.08, 11:17
      Cmentarz to NIE jest miejsce na spacery z psami. Gdybym spotkała
      kogoś z psem, nawet na smyczy, zwróciłabym uwagę.

      I szczerze mówiąc jestem mocno zdziwiona, że to dla myślącej,
      dorosłej osoby nie jest oczywiste.

      Dodam, że zwierzęta uwielbiam i nie jestem wierząca. Ale jak widać,
      nie jest to przeszkodą dla uszanowania tego miejsca i ludzi
      odwiedzających groby swoich bliskich.
    • skoobus Re: z psem na cmentarz... 26.04.08, 13:00
      A mnie to nie przeszkadza. Też byłam parę razy z moim psem na cmentarzu. Szedł
      na smyczy przy nodze i nikomu nie przeszkadzał. A osoby niewidome?? Te które
      mają psy chodzą z nimi nawet do kościoła.
      • morgen_stern Re: z psem na cmentarz... 26.04.08, 16:08
        To jest zupełnie co innego. Te psy są traktowane inaczej. Ty, jak
        rozumiem, widzisz drogę i trafisz na cmentarz bez psa?
        • skoobus Re: z psem na cmentarz... 26.04.08, 17:20
          Owszem jest różnica, jest też sprawa wychowania psa, jedni puszczają psy, które
          gonią między grobami, a inni trzymają na smyczy przy nodze tak jak ja. Uważam,
          że to nie jest zbrodnia, zresztą na bramach nie ma znaku zakazującego
          wprowadzanie psów ( w każdym razie nie widziałam u nas nie wiem jak w innych
          miastach).
    • mynia_pynia Re: z psem na cmentarz... 27.04.08, 10:16
      Niechce mi się czytać komentarzy, ale czasem ja przejerzdżam obok
      cmentarza to czuje nagły przypływ przywitania się z tatą, pies wtedy
      zostaje w samochodzie.

      Czasami gdy jestem na spacerze z psem doświadczam tego samego
      uczucia ... i co wtedy, zostawić psa przywiązanego do ogrodzenia???
      Po pierwsze zaczął by szczekać i wyć (to chyba bardziej wq... niż
      pies koło nogi na cmentarzu) Po drugie już widzę jakąś nawiedzoną
      babkę czy faceta który ma focha na twarzy bo pies jest przywiązany
      do ogrodzenia.

      Więc wole wejść z psem na cmentarz, to nie ziemia święta, lecz
      miejsce zadumy nad odejściem bliskich, a pozatym mój pies był
      właściwie psem ojca więc tato się cieszy wink.
    • headonshoulders Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 13:39
      dla mnie nie ma problemu, pies tez stworzenie boskie o ile bog
      istnieje.

      Nie wiem kto ma z tym problem ale chyba jacys ograniczeni ludzie co
      sie lubia czepiac. Rozumiem ze w przypadku kiedy pies kopie doly
      szczeka i goni miedzy grobami to mozna zwrocic uwage ale jak pies
      idzie grzecznie na smyczy to czepianie sie juz jest.
      • drzejms-buond Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 13:49
        a jaki w tym problem?
        no, chyba,ze piesek zacznie grzebać w ziemi...
    • xjerzy1 A dlaczego nie z psem ? 28.04.08, 14:28
      ...cmentarz jest tak jak każde inne miejsce, tylko trochę kultury.
    • bea.bea Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 14:31
      niezaleznie od kalibru psa...smile

      jesli idzie na smyczy, i własciciel po nim posprzata w razie wypdku...miejsce
      jak każde....

      nie mam nic przeciwko
    • joannag81 Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 15:07
      samo pytanie jest prowokacyjne i nie brzmi....Cmentarz nie jest
      miejscem dla psów....nie jest rowniez miejscem dla dzieci,
      uprzedzajac najazd na moj post milosnikow psow. Sa pewne kanony
      ktorych nie nalezy przekraczac bez wzgledu na przekonania, wolnosc
      osobista itp....
      • bea.bea Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 15:13
        a ja czytałam kiedys taka historie....
        ze pies zdechl na grobie swojego pana, bo bardzo go kochal i nijak go z tego
        cmentarza zabrac nie mogli...smile
    • ideefiks A czemu nie? 28.04.08, 15:28
      A w czym ma niby pies na cmentarzu przeszkadzać?
      Byle nie obsikiwał grobów i w nich nie kopał chociaż zdaje się, że
      zmarłym to i tak różnicy wielkiej nie robi...
      Poza tym na cmentarzach często bywają sobie kuny, szczury, myszy,
      nornice i wszelkie ptactwo i nic na to nie poradzisz że "traktują
      miejsce spoczynku w ten sposób"...
      Wyluzuj więc trochę zanim polecisz na kogoś z buzią.

      A mam nadzieję, że gdy widzisz psa srającego na trawniku w centrum
      miasta to z równą żarliwością jak tej pani z pieskiem na cmentarzu,
      zwracasz uwagę właścicielowi, żeby gówienko po piesku posprzątał...
      • grzybnia Re: A czemu nie? 29.04.08, 11:21
        Nie zwracałam uwagi z wielką żarliościąsmile mruknęłam sobie coś pod nosem a pani, która najwyraźniej odznaczała się wybitnym słuchem dosłyszła to i zrobiła mi karczemną awanturę. Wyobraź sobie, że to ONA na mnie napadła na zasadzie: jak ktoś śmie czepiać sie mojego pieseczka. I to mnie właśnie denerwuje w niektórych właścicielach psów: brak poszanowania dla kogolwiek i czegokolwiek i przekonanie, że wszystko im wolno i że to inni powinni się do nich (do ich psa) dostosować. Na szczęście jest też wielu psiarzy, którzy zdają sobie sprawę z tego, że widok czworonoga nawet na smyczy może w pewnych miejscach ludziom przeszkadzać więc sznują to i psiska nie wloką ze sobą wszedzie gdzie im się zachce. Moja sunia nie chodzi ze mną na cmentarz, do kościoła ani nawet do znajomych, którzy psów nie lubią mimo, że jest grzeczna i potrafi się zachować. Po prostu sznuję uczucia innych.
        • haritka Re: A czemu nie? Nie szanujesz innych ! 29.04.08, 11:36
          Nie szanujesz innych bo jednak zwracasz uwagę,że ktoś zachowuje sie
          inaczej niz norma(???) Gdyby tak bylo nie obchodziłby cie cudzy pies
          na cmentarzu. Wmawiasz sobie ze jestes tolerancyjna , ale jak
          szanowac to twoje uczucia i normy. A w tej sprawie wazne jest by psa
          pilnowac, to tak samo jak z malym dzieckiem na cmentarzu, ktore nie
          rozumie ze ktos lezy w ziemi, zrywa kwiatki, spiewa sobie itp.
          Ludzie niech kazdy zajmie sie swoim grobem a bedzie dobrze.
          • grzybnia Re: A czemu nie? Nie szanujesz innych ! 29.04.08, 12:38
            Nie chodzi o to by szanować moje uczucia i normy.Napisałam przecież, że nie
            zabieram mojego psa ze sobą na cmentarz mimo, ze jest dobrze wychowany i MOIM
            ZDANIEM nikomu by tam nie szkodził. Robię to właśnie z szacunku dla innych,
            czytaj: dla ludzi którzy zwierzat nie lubią a może nie znaja i nie wiedza jakie
            są fajne.No chyba, że właśnie przez brak zwierzaka obrażam w jakis sposób psich
            pasjonatów smile
            • pita_nesso Re: A czemu nie? Nie szanujesz innych ! 29.04.08, 13:38
              Nie, rzeczywiscie nie chodzi o to, zeby szanowac Twoje normy. Chodzi
              o to, zebys Ty byla w stanie uszanowac decyzje starszej pani, ktora
              poszla z psem na cmentarz.
            • talulah007 Re: A czemu nie? Nie szanujesz innych ! 29.04.08, 20:00
              A dlaczego ja niby mam szanować to, że ktoś nie chce widzieć mojego psa na cmentarzu? Niech ktoś uszanuje moją decyzję! Nikomu krzywdy nie robię.
              Podam taki przykład, który może niekoniecznie do tematu pasuje: Na naszym miejskim cmentarzu rosną piękne stare drzewa, które z tygodnia na tydzień są wycinane, bo niektórym liście lecące na groby ich bliskich przeszkadzają. Mnie nikt nie pytał o zdanie czy drzewo rosnące obok grobu mojego dziadka mi przeszkadza, a mimo to wycina je. Liczy się tylko własne widzimisię jakiegoś drzewofoba. I szczerze to wpienia mnie właśnie coś takiego, a pies na cmentarzu, który niczego nie niszczy i nie zakłoca niczyjego spokoju. To ludzie wszystko niszczą, np wycinając te drzewa. Cmentarz przez to wygląda koszmarnie, ale nikt się nad tym wcześniej nie zastanowi, ani nic nowego nie posadzi.
              • iwles Re: A czemu nie? Nie szanujesz innych ! 29.04.08, 20:15

                Dzrewa na cmenatrzu wycinane nie są dlatego, że komuś spadające
                liście przeszkadzają - tylko widocznie stanowią zagrożenie !!!!

                Naprawdę nie słyszałaś ile drzew w czasie burz i silnych wiatrów (a
                tych ostatnio w Polsce jest dużo) wyrządza szkód ? I jest
                zagrożeniem zarówno dla nagrobków, ale może tez i dla ludzi (i dla
                PSÓW !)


                Czy naprawdę spotkałas się z takim masowym wycianiem drzew na
                cmenatrzach ?
                i TYLKO na cmentarzach ????????
                • talulah007 Re: A czemu nie? Nie szanujesz innych ! 29.04.08, 20:18
                  Wierz mi, że doskonale wiem, dlaczego wycinane są drzewa na moim cmentarzu i w moim mieście. Niestety powodem nie są względy bezpieczeństwa.
                  • talulah007 Re: A czemu nie? Nie szanujesz innych ! 29.04.08, 20:20
                    Poza tym ludzie nie są tacy mądrzy o przezorni jak myślisz. Gdyby był jkiś sensowny system, ludzie zajmujący się zagospodarowaniem zieleni w gminie (a takowych generalnie chyba nie ma, bo szkoda kasy), to żyłoby się lepiej smile.
                    • iwles Re: A czemu nie? Nie szanujesz innych ! 29.04.08, 20:34

                      smile
                      są przezorni, ale zazwyczaj za późno smile

                      czyli - musi się najpierw coś wydarzyć, aby niektórzy zaczeli myśleć.

                      S co do meritum tego wątku - to przyszło mi jeszcze coś na myśl.
                      Niestety - niezbyt optymistycznego, ale również zgodnego z
                      rzeczywistością:
                      - po prostu kulturalni właściciele grzecznych i kulturalnych
                      zwierząt ponoszą konsekwencje tego, że stanowią mniejszość. Duuuuużą
                      mniejszość. I niestety - dlatego lepiej jest czasami ustanowić zakaz
                      dla wszystkich - niż dopuścić do tego, że właściciele zrobią sobie z
                      miejsc do tego nieprzeznaczonych - kibelek dla psów (np. z
                      cmentarza) - a na kulturę ich i takt nie ma co liczyć.

                      I nie dziw mi się, że tak myślę - wystarczy popatrzeć na trawniki,
                      parki i skwery osiedlowe.
                      • talulah007 Re: A czemu nie? Nie szanujesz innych ! 29.04.08, 20:57
                        Tu się z Tobą całkowicie zgadzam. Jako pierwsza zresztą poruszyłam tę kwestię (parków, skwerów) na tym forum, ale najwyraźniej nie przeczytałaś. Powiedziałam też, że jak jest zakaz to trzeba go przestrzegać. Jednak na moim cmentarzu nie ma takiego zakazu, więc uważam, że mogę sobie tam pójść z psem.
              • grzybnia Re: A czemu nie? Nie szanujesz innych ! 30.04.08, 14:31
                "A dlaczego ja niby mam szanować to, że ktoś nie chce widzieć
                mojego psa na cmen
                > tarzu? Niech ktoś uszanuje moją decyzję! Nikomu krzywdy nie robię"

                to dlaczego nie uszanować wspomnianych tu kilkakrotnie palaczy? Taki
                palacz też przeciez może sobie stanąc cichutko przy grobie swojego
                dziadka, też nałogowego palacza i wyjarac paczkę szlugów bo dziadek
                napewno by sobie tego życzył. Tez nikomu krzywdy nie robi (chyba, że
                sobie ale to już jego sprawa)a i wzniosłą ideologię można dorobić smile
    • malenka114 Re: z psem na cmentarz... 28.04.08, 18:50
      w bardzo upalny dzien bylam z psem w lecznicy dla zwierzat ktora
      znajduje sie obok cmentarza, wiec zaszlam tylko na obrzeze cmentarza
      zeby dac psu pic, pies pil mi z reki. I gdy zobaczyla to jakas
      staruszka zaczela strasznie na mnie wrzeszczec za to ze jestem z
      psem. Skonczylo sie oczywiscie klotnia, bo nie przyszlam tam zeby
      pies sie wykupkal i nie latalam z nim miedzy grobami. Ale juz
      spacerowanie ze zwierzatkami po cmentarzu uwazam za niestosowne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka