Dodaj do ulubionych

Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru

29.04.08, 10:18
skąd się bierze? Tylko nie mówcie, że po mamusi wink
Nigdy nie ubierałm córki w rózowe rzeczy, bardziej wolałam beże i
zielenie, potem w przedszkolu miała ulubiony żółty kolor podczas gdy
koleżanki w różach chodziły. No i od jakiegoś czasu różowy i tylko
różowy... I tak sie zastanawiam: skąd???

Chociaż ostatnio wybrała czekoladowy surprised dres...
Obserwuj wątek
    • bsl Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 10:24
      nie wiem , ale wiem że przechodzi smile
    • niya Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 10:24
      sama nie wiem, ale przeżywamy ten sam etap smile, mało rzeczy mamy w jej
      garderobie, które różowe nie są, jak coś nie jest różowe to jest po prostu
      brzydkie i już, ostatnio dostała piękną sukienkę od którejś niepoinformowanej o
      różowej mani babci i co? "nie ubiole tej kienki bo stlasnie bzydka! pocieszam
      się, że minie smile, teraz ma 3,5 roku więc ile jej zostało? 3-4 lata?
    • minkapinka Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 10:28
      Moja córka nie lubi rózowego koloru, od urodzenia była przez mnie
      indoktrynowana winkNie ma ani jednej rzeczy w kolorze jasnorózowym.
      Niestety smiem twierdzic, ze to mamusie, babcie i ciocie wspieraja
      dziewczynki w zamiłowaniu do różu.
      • kropkacom Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 10:39
        Nie wpajam. Wręcz na odwrót. Sama nie lubię różu i pstrokacizny. Teoria dziurawa
        trochę.
        • minkapinka Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 10:51
          kropkacom napisała:

          > Nie wpajam. Wręcz na odwrót.
          Ale kupujesz rózowe rzeczy?
          • kropkacom Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 10:57
            napisze po raz wtóry: tak zdarza mi się kupić jak coś córce przypadnie do gustu
            a mojego dobrego smaku nie psuje zanadto. Ale o namawianie mnie nie posadzisz bo
            ja forsuje brązy. Na czarny ma jeszcze czas.
      • bullterierka Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 10:43
        ja nie kupowałam rózowych rzeczy...
        chyba jednak większy wpływ miały koleżanki czy co???
    • olik7 Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 10:32
      To samo u mnie. Ja czarne, białe, khaki itp. Córeczce pokoik był wyszykowany
      zielono-klonowo, żadnych słodkich różów , księżniczek. Zero różowych ubrań i
      przedmiotów w otoczeniu.
      A córcia (6 lat)... uwielbienie dla wszystkiego co różowe, ma cekiny i się
      świeci. Gdy pozwalam Jej samej się ubrać ( w sensie wybrać z szafy ubranie) to
      zakłada wszystko różowe ( mamy taki zestaw lumpeksowy do ogrodu) i marudzi o
      swym smutku z powodu nieposiadania złotych, cekinowych butów (które przyuważyła
      w ccc)wink))
      • kropkacom Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 10:37
        Chyba większość dziewczynek ma taki okres. Moja też kocha różowy. Ja za to czarny smile
        • prologica Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 10:51
          hehe, moja ma to samo (5 lat)

          ostatnio prawie padlam trupem jak w cyrku zobaczyla akrobatke, ktora
          wyszla na arene ubrana jak cyganka - wieeelka kieca, obwieszona
          cekinami, koralami, swiecidelkami, ozdobnikami, do tego bufiaste
          rekawy, hafty, i tak dalej... a moje dziecko az otworzylo buzie z
          zachwytu, westchnelo i na bezdechu wyszeptalo 'ALE ONA JEST
          PIEKNA....'

          po mnie na pewno tego nie ma, do tej pory chodze czasem w glanach smile
        • betty_julcia Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 10:52
          Ja nie ubralabym nic co rózowe, za to moja córcia uwielbia róże,
          czerwieniesmile Mi to w ogole nie przeszkadza, niech sie ubiera aż do
          obrzydzenia. Mi też podobaja się ciuszki dla dziewczynek różowe i
          sama przekopuję allegro za takowymi. Nie zamierzam też na siłę jej
          od tego zmaiłowania odwodzić, jeżeli ma byc z tego powodu szczęśliwa
          to mi to tym bardziej nie przeszkadza. Przyjdzie czas na powyciągane
          swetry albo punkowe fryzury. Ja jestem za tym ze to ona ma znaleźć
          swój własny styl przechodząc po kolei przez różne. Ja nie do końca
          mogłam zawsze wyglądać tak jak chcialam, dlatego dam swoim dzieciom
          większą swobodę szukania własnego stylu. Nawet jeżeli miałby jej ten
          róż zostać do końca,m trudno, jeżeli tak ma się czuć dobrze i to ma
          jej dodawać pewności siebie, oksmile
          • ciociacesia :* 29.04.08, 11:31
            ja nie rozumiem tej nienawisci do rozowych pasji corek. przeciez
            rozowy jest taaki sliczny
            • bullterierka Re: :* 29.04.08, 11:46
              eee, to nie nienawiść tylko znudzenie smile
              A Ty jakie ubranka szykujesz? Różowe? czy niebieskie? smile
              • ciociacesia unisexy 29.04.08, 12:00
                wiec rózowe mam tylko jedno po synku kolegi smile ogólnie ide w zólte i
                beże, mój facet naciska na czarne. obiecałam mu ze jak jego rodzice
                przyjada zobaczyc antychrysta to go na czarno ubierzemy, chocby
                trzeba było ciuch w weglu zafarbowac smile
                • bullterierka Re: unisexy 29.04.08, 12:10
                  unisexy zawsze dobre, podpytywałam Cię tylko czy znasz płeć smile
                  • ciociacesia Re: unisexy 29.04.08, 12:57
                    za tydzien mam połowkowe i coraz bardziej sie waham czy jednak nie
                    zapytac. ale puki co trwamy dzielnie w postanowieniu ze chcemy miec
                    niespodzianke
                    • bullterierka Re: unisexy 29.04.08, 13:06
                      Ja miałam 2 razy niespodziankę smile
                      I przeczucia smile
                      Powodzenia na badaniach. Napisz jak się zdecydujecie.
      • minkapinka Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 10:50
        olik7 napisała:
        > świeci. Gdy pozwalam Jej samej się ubrać ( w sensie wybrać z szafy
        ubranie) to > zakłada wszystko różowe ( mamy taki zestaw lumpeksowy
        do ogrodu)
        a to rózowe ubranie to do szafy samo weszło? wink
        • kropkacom Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 10:55
          Hmm... Myślę że nie minkapinko. To że nie lubię różowego nie oznacza że nic
          mojej córce nie kupie w tym kolorze. To moja córka ma się przede wszystkim w
          swoich rzeczach dobrze czuć a nie ja. Oczywiście jak coś jest kompletnie okropne
          czy przesłodzone to choćby piszczała nie kupie. To takie proste że az szkoda
          klawiatury na pisanie.
          • minkapinka Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:01
            Mysle,ze nie o rózowy kolor tu chodzi, a o pewien styl ubierania
            kojarzony z rózowym.
            Wiele mam widzi w swoich córkach piekne ksiezniczki w falbankach i
            koronkach. Niestety w zyciu mało jest ksiezniczek, a nie ma nic
            gorszego niz strój nieodopowiednio dobrany do typu urody (dorosłych
            tez to dotyczy).
            • kropkacom Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:05
              Ja nie widzę księżniczki z tandetnego kinder balu. Widzę moją córkę. Na czernie,
              granaty przyjdzie jeszcze czas. Na brązy i ciemne zielenie tez udaje mi się ja
              namówić. I tyle. Czasami zapominamy w ferworze kreacji córek ze one tez maja
              prawo do swojego gustu (nawet jego różowej wersji).
        • bullterierka Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:05
          Do szafy mojej córki tez samo nie wchodzi, kupuje jej to co się jej
          podoba bo: po pierwsze nie chce mi sie słuchać, że to nie jest w
          jeje ulubionym kolorze i tego nie założy, po drugie nie powiem jej,
          że to brzydkie bo skoro ona uważa za ładne to nie chce ranic jej
          uczuc. Mogę zasugrować, że cos jest tak samo ładne albo może
          ładniejsze, ale z góry nie skrytykuję.
    • setia Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 10:52
      a co jest złego w różowym kolorze? sama ostatnio noszę sporo różowych rzeczy, bo
      odkryłam, że świetnie pasują do blond włosówwink
      a tak serio; kolor bardzo na topie, taki pastelowo- różowy, oczywiście gustownie
      połączony np. z szarym - rewelacja.
      • kropkacom Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 10:59
        Po prostu kwestia gustu.
      • mama_kotula Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:01
        setia napisała:

        > a co jest złego w różowym kolorze? sama ostatnio noszę sporo różowych rzeczy,
        bo odkryłam, że świetnie pasują do blond włosówwink

        O patrz, a ja mam zupełnie przeciwne zdanie smile
        IMHO róże pasują ciemnowłosym, blondynki - w tym moja córka - wyglądają w nich
        wyblakle.
        Choć to pewnie też zależy od tego, o jakim różu mówimy smile
      • bullterierka Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:01
        jak się z tego robi "Legalna blondynka" smile to juz mniej ładnie.
        Różowa posciel, buty, spodnie, rolki... jak dla mnie to za duzo tego
        lukru smile
        Poczekam, przeżyję wink
    • dirgone Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 10:59
      A ja tam lubię różowy. Nie za bardzo taki majtkowo - barbiowy, ale ciemny
      intenstywny lub trochę przygaszony jak najbardziej. I najwspanialsze komplementy
      dostaję, kiedy go zakładam - "Mamo, spójrz, jaka PIĘĘĘKNA PANI!"
      Za młodu miałam fazę na różowy, który moja mama próbowała mi wybić z głowy.
      Nieszczęśliwa byłam potwornie i swojemu dziecku żadnego koloru nie będę
      zabraniać ani narzucać.
      • setia Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:12
        ja miałam różne fazy na kolory w swoim życiu, najdłużej królowała czerń, ale w
        tej chwili uważam to za dziecinadę. ubieram się w to w czym dobrze wyglądam. a
        róż bardzo mi służy smile choć nie tylko róż; ostatnio tez intensywna zieleń i
        żółty. żeby nie było zbyt cukierkowo wybieram prosty krój i dobieram do tego coś
        w stonowanym kolorze (mój ulubiony szary).
      • lola211 Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:53
        Róz dodaje urody, odswieza.Mam ciemne wlosy,w zestawieniu z mocnym
        rózem(mam 2 takie bluzki), w oczach doslownie ubywa mi lat, przybywa
        swiezosci.Tak samo jak odrobina rózu w makijazu- czyni cuda, o ile
        umiejetnie nalozony i dobrany.
    • morsk2 Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:11
      Moja pierworodna do 2,5 roku nie znosiła dziewczyńskich dodatków
      typu gumki, spinki. Załozenie sukienki uważała za karę i każda próba
      ubrania jej w kieckę kończyła się histerią. Przy mojej niechęci do
      różu - cieszyłam się, że miała 1 różową bluzkę, którą zaakceptowała,
      bo przynajmniej czasem było widać, że to stworzenie w krótkich
      spodenkach i z obdartymi kolanami to jednak dziewczynkawink
      Teraz ma 4 lata i ulubionym kolorem jest, oczywista, różowy...
      Moja teoria nt uwielbienia tego właśnie koloru jest taka, że winne
      są reklamy (przecież każda dziewczynka powinna wiedzieć, że
      najfajniejsza lalką jest barbie, a ona ma wszystko w tym kolorze) i
      bajki (gdzie księżniczki nie mogą sie obyć bez różów i brokatów).
      Producenci ciuchów i butów też nie ułatwiają sprawy.
      Niedawno kupowałam dziecku adidaski. Do wyboru były: różowe,
      bardziej różowe i zarąbiasto różowe z cekinami, serduszkami itp.
      Czekam aż jej przejdzie. Mam nadieję, że nie wyrośnie na tipsiarę
      jednak.
      • mama_kotula Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:42
        morsk2 napisała:
        > Niedawno kupowałam dziecku adidaski. Do wyboru były: różowe,
        > bardziej różowe i zarąbiasto różowe z cekinami, serduszkami itp.

        No czytam to i deżawi mam tongue_out
        Dlatego skierowałam się zaraz na stoisko z butami chłopięcymi big_grin

        W sumie to mnie to nieco zdziwiło, bo jeszcze w zeszłym roku mogłam bez problemu
        kupić dziecinie białe dziewczęce adidasy, ewentualnie z odrobiną tego
        nieszczęsnego różu. A w tym roku - albo chodzę po złych sklepach, albo jakaś
        taka barbiowa moda nastała suspicious
    • lola211 Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:22
      Normalny etap rozwojowy.
      I słusznie, dzieciom w rózu bardzo do twarzy.
      Przechodzi z czasem.
      • minkapinka Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:38
        lola211 napisała:

        > Normalny etap rozwojowy.
        > I słusznie, dzieciom w rózu bardzo do twarzy.
        Tak, zwłaszcza gdy maja skóre z tendencją do kolorków, niedelikatne
        rysy twarzy, rude włosy albo są (zbyt) pulchne.
        • kropkacom Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:40
          Mikipinko, to są tylko dzieci przecież. Mają prawo mieć kiepski gust smile A
          zresztą z gustami sie nie dyskutuje i ponoć to tez jest w dobrym tonie.
          • minkapinka Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 12:18
            A
            > zresztą z gustami sie nie dyskutuje i ponoć to tez jest w dobrym
            tonie.


            Nie dyskutuję z gustami, a z ludzmi. Dyskutowac mozna o wszystkim (
            i nie zawsze trzeba się zgadzać), byle z klasą.
        • lola211 Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:57
          Mam na mysli ladne blondaski czy ciemnowlose maluchy, takie
          najczesciej widuje.
          A nawet, jesli nie wygladaja najpiekniej, to w zasadzie najmniej
          istotne- dzieci swiat odbieraja inaczej i idiotyzmem jest zabraniac
          im ubierac to co lubia, bo nam doroslym sie to nie podoba.Gdzie tu
          podmiotowosc dzieci? Niech ubieraja sie jak klown nawet- takie jest
          dzieciece prawo.
      • mama_kotula Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:45
        lola211 napisała:
        > I słusznie, dzieciom w rózu bardzo do twarzy.

        Lola, no dajże spokój smile
        Dzieci są jak dorośli - jednym będzie ładnie w różu, innym będzie ładniej w zieleni czy brązie smile
        Nie lubię generalizowania, że dzieciom w różu bardzo do twarzy. Mam przykład w domu - młoda moja w różu wygląda blado i wyblakle (niezależnie od odcieniu tegoż różu, broni się ewentualnie bardzo żywy intensywny, wpadający w malinowy). Za to w czerwieni i ciemnych kolorach prezentuje się świetnie (uprzedzam komentarze - nie mam nic przeciwko różowemu kolorowi, sama ostatnio go bardzo polubiłam - po prostu widzę, że młodej lepiej w innych barwach).
        • lola211 Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 12:00
          > Dzieci są jak dorośli - jednym będzie ładnie w różu, innym będzie
          ładniej w zie
          > leni czy brązie smile
          Faktycznie, chyba nie rozumiem problemu, bo mojej corce ladnie we
          wszystkimsmile.
          • mama_kotula Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 12:02
            lola211 napisała:
            > Faktycznie, chyba nie rozumiem problemu, bo mojej corce ladnie we
            > wszystkimsmile.

            No wiesz, moja włożyłaby worek z juty i też byłaby piękna tongue_out
            Ale być może w worku o innym odcieniu by jej było lepiej ;>
    • bri Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:32
      A ogląda bajki o kucykach i barbie-wróżko-ksieżniczkach? Najlepsze,
      najmądrzejsze i najładniejsze bohaterki zawsze prawie zawsze mają
      coś różowego wink
      • bullterierka Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:37
        Teraz już nie ale kiedys tak, może wtedy się zaczęło...
        teraz Ben10 i Szaolin czy jak tam to się nazywa... a róż jeszcze
        został....
    • lysa.spiewaczka Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:51
      a moje dziewcze jako pierwsze skonczylo z rozowym.wdziewajac czarna
      kurtke plus czarne trampki plus czarne rurki(osobiscie
      wybrala).efekt?bunt pozostalych 6latek z zerowki, ktore rytmicznie
      wykrzykiwaly: NIE CIER-PIMY ROZO-WE-GO i zaniepokojone mamy, ktore
      musialy wysluchiwac prosb swoich ksiezniczek o "cos czarnego" na
      jutro, bo sie umowily ze beda chodzic tylko na czarne ubrane.
      Jako stara anarchistka bylam z niej dumnatongue_outtongue_out(ale juz w zeszly
      weekend opcja:"mala dama" wlaczyla sie nieoczkiwanie na powrottongue_out)
    • pade Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 11:59
      W ogóle nie mam tego problemusmile
      Mojej córci wszystko jedno byleby ładne było i wygodne, a kolory
      wybieram sama. Lepiej jej w ciemnym różu-amarancie, fuksji niż w
      bladym, więc ten odcień dominuje w garderobie, a poza tym brąz,
      zieleń i jeans - bo praktycznesmile
      Chyba bym się załamała gdyby moje dziecię dopominało się cekinków
      albo brokatusmile Mam nadzieję, ze już jej to nie grozi bo ma 4,5roku.
      • bullterierka Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 12:12
        hmm, nigdy nic nie wiadomo wink
        U nas się zaczęło przed 5...
        a w Turcji obowiązkowo musieliśmy nabyć "strój turcjański" z
        monetami. Ale dzwoniły!
        • minkapinka Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 12:14
          bullterierka napisała:

          > hmm, nigdy nic nie wiadomo wink
          > U nas się zaczęło przed 5...
          > a w Turcji obowiązkowo musieliśmy nabyć "strój turcjański" z
          > monetami. Ale dzwoniły!
          Moja córka tez kupiła sobie taki strój - ciemnoczerwony ze srebrnymi
          monetami.
          • bullterierka Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 12:22
            to mnie się udało namówic na srebrne monety zamiast złotych
            ale "wdzianko" różowe big_grin
        • lola211 Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 12:15
          Dajmy dzieciom fantastyczne dziecinstwo - w tym szafe z koszmarkami
          jakich zapragna..Jeszcze zdaza wbic sie w umundurowanie dyktowane
          moda czy konwenansami.A poki co, niech maja swoje rozowe bluzki,
          cekiny, dzwonki, fredzelki, itp., to sie pozniej tak fajnie wspomina.
          • domi_nika1 Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 12:47
            Moja córka nie lubi różowego, od zawsze uwielbia za to niebieski i błękitny.
            trochę różowych rzeczy posiada i nawet zakłada, ale nie jest fanką. Miła mały
            problem w szkole, bo akurat stroje do ćwiczeń są różowe, ale jakoś daje radę smile.
            Ja myślę, że jeśli dziecko lubi różowy to niech go sobie nosi w końcu to nic
            złego smile
          • setia Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 12:48
            mimo wszystko irytujący jest stereotyp, który reprezentuje większość osób w tym
            wątku, ze kolor różowy musi być kiczowaty i w zasadzie zastrzeżony jest tylko
            dla pań z agencji towarzyskich. plus wywyższanie koloru czarnego. czerń owszem
            moze być elegancka, moze byc uzyteczna (kiedy ma się kilka kg do ukrycia), ale
            noszenie tylko czarnych rzeczy uważam za brak wyobraźni, odwagi i jakies
            zakompleksienie. Bogu dzięki, że nasze dzieci jeszcze te wyobraźnię mają smile
            a o kiczowatości stroju nie decyduje kolor, ale zestawienie, dodatki (brokat,
            cekiny), krój itp.
          • zonka77 a co jest złego w różowym? 29.04.08, 12:52
            Większość dziewczynek przechodzi przez okres bycia księżniczką. I ok.
            Fajnie by było gdyby wszystkie dzieciaki biegały w szarościach czy zgniłych
            zieleniach?
            • mama_kotula Re: a co jest złego w różowym? 29.04.08, 13:01
              zonka77 napisała:
              > Fajnie by było gdyby wszystkie dzieciaki biegały w szarościach czy zgniłych
              zieleniach?

              Nie. Ale fajnie by było, gdyby do różowych spodni, różowej bluzki i rózowego
              kapelusika można było bez problemu kupić np. białe adidasy wink
              • minkapinka Re: a co jest złego w różowym? 29.04.08, 13:02
                mama_kotula napisała:

                > zonka77 napisała:
                > > Fajnie by było gdyby wszystkie dzieciaki biegały w szarościach
                czy zgniły
                > ch
                > zieleniach?
                >
                > Nie. Ale fajnie by było, gdyby do różowych spodni, różowej bluzki
                i rózowego
                > kapelusika można było bez problemu kupić np. białe adidasy wink

                Uwazam, że zółte byłyby lepsze wink
                • pade Re: a co jest złego w różowym? 29.04.08, 13:10
                  no coś Ty minkapinka, pomarańczowe!!!smile
                  przecież to takie modne połączeniesmile))
                  które mnie baaardzo drażni zresztą
                  • betty_julcia Ale bezguście jestem!!!:) 29.04.08, 13:15
                    O rety! A my mamy białe adidaski no ale z rożowym dodatkiem, więc
                    jest trochę lepiej!
                    Ewcia i pomarańczową blzueczkę z C&A tez mam do różowych legginsów!

                    Moze trochę lepiej wypadnę jak dodam ze do tego zgniłozielony
                    kapelusik i kurteczka też zgniłozielona smile
              • bullterierka Re: a co jest złego w różowym? 29.04.08, 13:11
                mama_kotula napisała:
                > Nie. Ale fajnie by było, gdyby do różowych spodni, różowej bluzki
                i rózowego
                > kapelusika można było bez problemu kupić np. białe adidasy wink
                >
                Białe by przeszły pod warunkiem, ze mają różowy dodatek (najlepiej
                cekiny).
                Moja ma też czarne ale z różowym "kotkiem" smile
            • betty_julcia Re: a co jest złego w różowym? 29.04.08, 13:11
              Widzę ze wątek się rozrastasmile
              Wszystko jest kwestią gustu. Ja młodość przebiegałam w indyjskich
              hipissowskich kieckach, podziurawionych jeansach, chciałam mieć
              czerwone włosy, nosiłam swetry z powyciąganymi rękawami, oczywiscie
              do szkoły mniej porozciągane a na wakacjach bardziej szalałam.
              Później przyszedł na studiach okres na czerń, mówiono na mnie czarna
              bo nosiłam bardzo czarny makijaż i same czarne ciuchy ale już
              niekoniecznie powyciągane, dopasowane, krótkie a od tego glany.
              różne były okresy w moim życiu. Gdyby nie rodzice to pewnie
              dorobiłabym się tatuażu i kolczyka w nosiesmile Mój mąz nosił długie
              włosy, słuchał punkrockowej muzyki.
              Dziś wyglądamy przecietnie, nosimy to co wygodne, jak trzeba
              eleganckie i nasze style kompletnie się gdzieś zatraciły i poszły w
              niepamięć.
              A moja corka, jeżeli ma zostać barbie plastik fantastk i ma być jej
              z tym dobrze to jej sprawa. Ale nie wiązałabym jej przyszłego stylu
              z tym co teraz ma w szafie. Ma to co lubi i w czym ładnie wygląda a
              wygląda we wszystkim ładniesmile. Choć przyznam szczerze że gdyby
              chciała ubierać się na czarno to bym chyba nie była zadowolona.
              Ma ciemna karnację, jest szczuplutka, ma jasno brązowe włosy i czy
              to jasny czy ciemny róż, czy czerwień zawsze pięknie wyglądasmile I
              jeżeli czche cekiny i brokaty to tez jej kupuję, bo kiedy jak nie
              teraz ma je nosićsmile
              Co do tureckiego stroju też go ma, ciemno rózowy z chyba srebrnymi
              monetami, do tego piekna czapeczka z welonem tez ciemno różowym.
              Gdybym wiedziala że będzie w nim na okrągło biegać to bym nie
              zabierala całej walizy ciuchów dla niej!
              • pade Re: a co jest złego w różowym? 29.04.08, 13:24
                Becia, ja napisałam, ze MNIE się nie podoba połączenie różowego z
                pomarańczowym, MNIE się nie podobają cekiny i brokat itd Nie
                wykluczam, ze mozna te kolory czy dodatki zestawić bardzo
                oryginalniesmile Ale ja nie lubię i jużsmile))
                A Paulisia na szczęście ma w nosie co nakłada, byleby wygodne byłosmile
                • betty_julcia Re: a co jest złego w różowym? 29.04.08, 16:03
                  Ewcia, wiesz ze ja się nie czepiam tylko sie śmiejęsmilesmilesmile

                  Uwielbiam ładne ubranka ale nie przywiązuję wielkiej wagi do mody.
                  Kupuję zwykle w markowych sklepach ale też w lumpku, używane na
                  allegro i na bazarku (piękna marszczona indyjska różowa sukienka
                  wyglądająca na mojej Julce po prostu bosko i w dodatku wygodna bo
                  przelatała w niej 2 lata, po wypraniu schła 5 minut, mogła robić za
                  wizytową i za plażową-idealna).

                  U nas priorytetem w wyborze spódnic i sukienek teraz jest jak
                  największa ilość falban i koniecznie musi się kręcić, bo moje
                  dziecko wiecznie tańczy, nawet idąc wiec w każdym momencie musi mieć
                  możliwośc zawinięcia kieckąsmile!
                  No i u nas jest odwrotnie. To Julka w większej mierze decyduje co
                  zakłada (choć pozwala sobie wytłumaczyć że coś do czegoś nie pasuje
                  i już sama zaczyna to zauważać) i nie jest ważne zeby było wygodne.
                  To na samym końcu. Teraz chodzi w złotych spadających butach z CCC
                  których nie odpuściła. Ściągnęła paseczki bo nieładnie sie
                  prezentowały a bez nich słabo trzymają się nóżki. Nie ważne. Wazne
                  że ładnie wyglądają. Napchała dziś rano waty do czubków i twierdzi
                  ze mnej spadają. Nie ma mowy o innych butach. A musialam jej je
                  kupić bo sprzed 1,5 roku złote balerinki z cheeroke były juz dużo za
                  małe i (ok 1,5 cm) a i tak w nich chodziła bo złote.
                  Ja mogę wydawać majątek na zdrową stópkę a moje dziecko uprze sie na
                  takie za 20 zł byle jej się podobały i koniec.
    • chupachups1 Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 13:32
      Mnie dziwi ta nagonka na róż. Jak juz któras z dziewczyn napisała to czy ubranko
      jest kiczowate zależy od całego fasonu a nie tylko od koloru.
      Moja córka nie ma jakiegos większego odpału na róż, raczej jej ulubiony kolor to
      niebieski i złotysmile W ogóle raczej jej nie kręcą księżniczki, tylko rycerze.
      A mnie np. wkurza moda na ubieranie małych chłopców w barwy maskująco-ochronne.
      • bullterierka nagonka??? 29.04.08, 13:37
        raczej zmęczenie, że WSZYSTKO ma być różowe....
        • chupachups1 Re: nagonka??? 29.04.08, 13:50
          Tak nagonka, który to już wątek na tym forum o zalewie różu w ciągu ostatniego
          roku??
          Może mam do tego takie podejście, bo moja córka nie jest "niewolnica" różowego,
          a ubrania innych dzieci mi zwisają i powiewajątongue_out
          • bullterierka Re: nagonka??? 29.04.08, 13:55
            chupachups1 napisała:

            > Tak nagonka, który to już wątek na tym forum o zalewie różu w
            ciągu ostatniego
            > roku??
            a tego to nie wiem bo od niedawna jestem wink
    • robbea1 Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 14:11
      A spróbuj tu kupic cos dla dziewczyny co nie ma chociaz dodatku
      różwego big_grinDD
      Póki co niczym sie nie przejmuje i ubieram mala jak leci, czy rózowe
      czy nie byleby schludne i czyste było (przynajmniej zaraz po
      założeniu tongue_outP )
      • lola211 Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 15:56
        W sklepach pelno ubran w roznych kolorach, do wyboru, do koloru.
        • mama_kotula Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 18:08
          lola211 napisała:

          > W sklepach pelno ubran w roznych kolorach, do wyboru, do koloru.

          Nie dotyczy adidasów <rotfl>.
          Zwłaszcza tych w rozmiarze 22 <jęk rozpaczy>.
    • jak_matrioszka Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 15:54
      Corka brata, lat prawie 7, glosi taki poglad na kolory:
      kolory cieple - czerwienie, zolty, roz - dziewczece
      kolory zimne - zielony, niebieski - chlopiece
      ona sama lubi najbardziej fiolet.
      Rodzina siedzi i sie zastanawia czy wynika to z "psychicznego obojnactwa"
      (fiolet = niebieski + czerwony), czy tez jak to glosza "testy osobowosci"
      fiolet to kolor indywidualistow smile
    • sir.vimes lalki , koleżanki , produkty w sklepie, propaganda 29.04.08, 16:16
      czasm - rzadko - prawdziwe upodobanie do tego koloru.


      > skąd się bierze?
    • brak.polskich.liter Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 16:17
      Wplyw kolezanek? Fascynacja jakas zabawka/filmem/gadzetem?

      Nie wiem, skad to sie bierze, ale pamietam, ze sama mialam taka faze w
      przedszkolu: najpiekniejsze bylo to, co oczojebnie rozowe (precz z bladym,
      pastelowym), zlote, badz zawieralo polaczenie strazackiej czerwieni ze wsciekla
      zielenia, fuksji i fioletu, etc - i najlepiej, jakby jeszcze mialo cekiny, gralo
      i swiecilo. Moja, preferujaca nobliwe beze i brazy, matka, znosila to ze
      stoickim spokojem - i chwala jej za to.
      Przeszlo po kilku latach, jak sen zloty.
      Acha, krolewna nie chcialam byc. Przy calej mojej fascynacji rozem i
      blyskotkami, najbardziej na swiecie chcialam byc kowbojem z Dzikiego Zachodu,
      wzglednie kierowac smieciarka.
      big_grin
    • urszula300 Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 17:48
      Witam mam 2 chlopcow i corke i tak naprawde mam juz dosc chlopiecych strojow dla
      dziewczynki jakies dresy bluzy itp.wszystko w ciemnych kolorach tak wiec corce
      wybieram same roze czerwienie choc ostatnio stwierdzilam ze ma tego sporo i
      zaczelam kupowac cos winnych dziewczecych kolorach byle bylo blyszczace i z
      haftem bo to juz jej samej sie podoba
      • guderianka Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 18:43
        To się nazywa presja społeczna wink

        MOja starsza córka załapała tego wirusa w zerówce i mocno ją
        trzymało. Teraz będzie kończyła I klasę i nadal zauważa róże ale już
        koniecznie z czarnymi wstawkami , bo "Mamuś, czarny jest trendy" wink
        zaczynają też jej sie podobać czaszki wink
    • vibe-b Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 19:02


      bez czytania watku stawiam na to, ze toczy sie tu boj na noze
      miedzy zwolennikami i przeciwnikami rozowego.
      zgadlam?
      • bullterierka Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 29.04.08, 21:40
        eee, nie smile
        Zastanawiamy sie tylko dlaczego dziewczynki w pewnym wieku lubią różowy kolor wink
        • xjustynkax Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 30.04.08, 09:11
          Moja córka też od zawsze lubiła kolor różowy, którego ja nie lubię,
          ale akceptowałam jej upodobania. Aż pewnego razu wybrałyśmy się do
          Zamku Królewskiego w Warszawie, a tam zobaczyła, że łóżko
          księżniczki wcale nie jest różowe, a zielone sad. Zawiedziona i
          rozczarowana, że bajki kłamią, przestała uwielbiać kolor różowy. Co
          mnie najbardziej ucieszyło.
          • nadia_a Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 30.04.08, 10:25
            Ja mojej na razie nie daję szansy wink Od początku chodzi w beżach, brązach,
            zieleni itp. I w sumie na razie się nie buntuje. Ale jestem przygotowana, że
            niedługo się zacznie księżniczkowanie. No trudno. W sumie powody są nieistotne.
            Każdy wiek się rządzi swoimi prawami. Grunt, żeby z tego wyrosła wink
    • igusiak Re: Zamiłowanie dziewczynek do różowego koloru 01.05.08, 16:33
      bo wszystkie firmy produkujace zabawki dla dziewczynek nadużywają
      różu....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka