Dodaj do ulubionych

do was mamy

11.09.03, 15:10
Jak wy moje drogie byłyście karane? Jak sie odnosicie do tych kar ?
Obserwuj wątek
    • mamusiaolusia1 Re: do was mamy 11.09.03, 21:54
      Jako dziecko-nastolatka byłam straszliwą fleją, nie będę sie
      wyłuszczać...Dostawałam od mamy kopystką(taką drewnianą do mieszania np w
      bigosie) po tyłku. Tak naprawdę karano mnie tylko za to... Nie mam im tego za
      złe... Nie uważam też, że kary cielesne (w umiarze) to coś niedopuszczalnego.
      Dziecko musi mieć jednak śwadomość za co dostaje..
    • wieczna-gosia Re: do was mamy 11.09.03, 22:26
      Bylam lana, mialam szlabany i inne cuda wianki wink)
      Owszem wiedzialam zawsze dokladnie za co dostaje wink)
      Nawet teraz z perspektywy sie zgadzam ze to byly przestepstwawink)
      I co z tego wink)
      Kombinowalam jak moglam a kara nawet lanie kijkiem nie odstarszalo mnie od
      popelniania czynow karalnych, jak zwialam na oboz kajakowy wink) to juz w
      polowie zadzwonilam i sie dowiedzialam jak oberwe. Oberwalam. Ale oboz byl
      tego wart. Regularnie wracalam spozniona do domu, zadawalam sie z roznym
      towarzystwem. I bralam w pupe. I taka jeszcze obita szlam sie spotkac znowu wink)
      • pesteczka5 Re: do was mamy 12.09.03, 09:36
        A ja nie byłam lana. I w ogóle karana w żaden konkretny sposób. Ojciec to w
        ogóle mnie rozpieszczał i nigdy nie podniósł na mnie głosu (oj, teraz
        potrafimy się ostro pokłócić...). Mama gderała i prawiła mi długie kazania
        stojąc w drzwiach mojego pokoju, a ja wtedy patrzyłam na nią i wszystkiego w
        niej nienawidziłam całą siłą dziecięcej nienawiści - i bardzo chciałam, żeby
        już było znowu dobrze.

        Mama dużo ode mnie wymagała i nie rozpieszczała pochwałami, za to dla ojca
        byłam naj. Ale to mamie się zwierzałam, czułam że i na nią zawsze mogę liczyć.
        Rodzice traktowali mnie serio, miałam z nimi bliski kontakt. pozwalali
        dyskutować ze sobą na każdy temat. Ufali mi. Gdy znalazłam się w różnych
        potencjalnie niebezpiecznych sytuacjach (za granicą, na studiach) miałam
        busolę w sobie.

        Aż myślę, że za mało się wyszalałam. Ale gdybym chciała, mogłabym - nikt mi
        nigdy niczego nie zakazywał dla zasady. Gdy wracałam z imprezy, mogłam wrócić
        kiedy chciałam, ojciec chętnie wyjeżdżał po mnie o każdej porze dnia i nocy. A
        mama wychodziła do kuchni w szlafroku i pytała, czy było fajnie.

        Gdy jako dziecko coś przeskrobałam, a oni patrzyli na mnie z miłością i
        słyszałam, jak ojciec mówił do mamy - co, może Kasia już może dostać loda -
        czułam się winna i skruszona i najbardziej niegodna tego loda na świecie. I
        pełna postanowienia poprawy.

        W stosunku do swoich dzieci:

        -nie zakazuję i nie będę zakazywać ani nakazywać niczego dla zasady (dlaczego
        w sumie nie można rozwinąć papieru toaletowego i dlaczego trzeba wracać o 21).
        Każdy stosownie do wieku ma znać granice, ale i mieć odpowiedni margines
        swobody. tak myślę.

        -nie leję

        -nie będę prawić kazań

        Pozdrawiam.
        • mamasita Re: do was mamy 17.09.03, 12:13
          Karana prze tate nie bylam wcale, nawet jak zbilam zyandol czy zlalam inne
          dizeci czy zdemolowalam cos - tata zawsze mowil ze kupi nowe. Za prosil mnie
          zawsze zebym wytulumaczyla czemu cos zrobilam i co czuje, o co chodzilo. W
          sumie po takich rozmowach bylo mi przykro. Mama jak juz miala z 6 lat to od
          czasu doc zasu dala mi klapsa ale skonczylo sie jak chcial mi przylozyc
          paskiem z wezowej skorki i go przyciełam drzwiami. Błagal bym go puściła i ze
          mnie nie tknie, i tak faktycznei było. Głównie krzyczała na mnie. Ale ja byłam
          nietypową dziewczynką jak na początek lat 80 tych u nas w kraju wyrosłam
          zagranica do 7 roku zycia, wiec wiedziałam ze mam prawa jako dziecko i
          potrafiłam nawet z przedszkola jak byłam w Polsce na pol roku w wieku 5 lat
          usunać przedszklanke bo nas lała i zamykała w schowku i straszyła szczurami
          moja przyjaciółkę. Chyba dziki ojcu sie nauczyłam walczyc o swoje i nie dałam
          sie tknac palcem w szkole. W sumie jak apmiętam mówili mi zawsze nauczycielze
          bezczelna jestem. MOże dlatego zawdzieczam brak karania.
    • mamaelfika Re: do was mamy 15.09.03, 14:26
      hm.ja i moja siostra bylysmy bite, nawet bardzo,pasem, kablem , smycza, co bylo
      pod reka.po glowie , po nogach, po twarzy...jak sie do tego odnosze?jaki skutek
      odnioslo?..nietrudno odgadnac.dlatego ja nie bije swojego dziecka NIGDY, ani w
      tylek ani po twarzy ani po "lapkach", pamietam jak sie czlowiek(nawet tak maly)
      czuje po takim biciu, bo nie boli tylek (badz inne miejsce bite) najbardziej
      tylko serce i dusza..i to sie pamieta na zawsze!
    • karina17 Re: do was mamy 17.09.03, 13:33
      mnie mama próbowała bić wink
      próbowali bo zawsze tak strasznie się wydzierałam jak tylko mama podniosła pas
      to tak ryczałam (nawet nie musiała mnie udezyć) jakby mnie ze skóry obdzierali!
      pozatym uciekałam i chowałam się gdzie się dało!
      Poza tym innych kar nie pamiętam smile
      • karina17 Re: do was mamy 17.09.03, 13:35
        ...szybka jestem, nie skończyłam i wysłałam wink

        Co do mojej opini, hm...nie mam im tego za złe, wiedziałam za co dostaje i
        liczyłam się z tym jak coś broiłam.
        A jeśli chodzi o moją córcię to mam postanowienie nie bić, choć czasem jej
        grożę że dostanie po pampersie wink

        pozdrawiam
        Karina mam pauli
        • pelik Re: do was mamy 17.09.03, 15:40
          Kurczę, udało Im się wychować mnie (chyba nie najgorzej)i tak, że nie pamiętam
          żadnych kar. Sama się tym teraz zdziwiłam!
          • pesteczka5 Re: do was mamy ... i do moderatora 17.09.03, 16:44
            Gosiu wieczna, a może moznaby dodać tytuł do tego mało mówiącego "do was
            mamy", np. jak was karano albo cos 'w podobie' - bo temat taki ciekawy, a mało
            kto tu zajrzy, no bo skąd ma wiedzieć, o czym to...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka