Dodaj do ulubionych

bose i gołe nogi do pracy

06.06.08, 16:15
Mogą być?
Jakoś to nieelegancko wygląda. Nawet zadbana, ale goła stopa, z
pomalowanymi paznokciami itp jest dla mnie niestosowna do miejsca
pracy zawodowej (szczególnie mam na myśli zawody, w których jest
kontakt z drugim człowiekiem)
Obserwuj wątek
    • bri Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 16:19
      Dzięki Bogini, u mnie w firmie uchodzi. Czuję się nieco nie na
      miejscu tylko jeśli założę japonki - w każdych innych butach jest
      OK. Noszenie latem zabudowanych butów, rajstop czy skarpetek to dla
      mnie straszna tortura.
      • mma_ramotswe Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 16:20
        U mnie w firmie wlaśnie dzisiaj jedna kobieta wystąpiła w japonkach.
        Kompletnie tego nie rozumiem - na plażę owszem, ale między klientów?
        • bri Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 16:21
          No cóż, ja na szczęście z klientami się nie spotykam.
          • mma_ramotswe Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 16:22
            a z szefem?
            • bri Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 16:30
              Z szefem tak, ale jak do tej pory nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń,
              co do moich gołych stóp. Obecnego nie widziałam nigdy w japonkach,
              ale poprzedni nosił takie obuwie, gdyby były upały smile
              • mma_ramotswe Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 20:46
                Mój szef też nie zgłosił zastrzeżeń, gdy przyszłam w rybaczkach i
                sandałąch.
                Ale ja i bez jego zastrzeżeń wiem, że to nie na miejscu
    • guderianka Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 16:20
      Niby savoir vivre mówi,że noga kobieca zawsze powinna być w
      pończoszce lub rajstopach.Niby. Pracując w biurze handlowym,w firmie
      w której szcvzyt obrotów przypadał na miesiące letnie - miał bose i
      gołe nogi. Nie wysiedziałabym inaczej , zwłaszcza że ruch był jak w
      ulu i często śniadanie jadłam w porze obiadu.Poza tym-nie cierpię
      rajstop. Gdybym jednak była kimś ważniejszym niż zwykłą biurwą-ot
      np. panią prezes- to krzywiąc się co rano nakładałabym coś na nogi
      • mma_ramotswe Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 16:21
        guderianka napisała:

        > Niby savoir vivre mówi,że noga kobieca zawsze powinna być w
        > pończoszce lub rajstopach.Niby.
        Własnie uważam, że nie niby.


        Pracując w biurze handlowym,w firmie
        > w której szcvzyt obrotów przypadał na miesiące letnie - miał bose
        i
        > gołe nogi.
        Kto?

        Nie wysiedziałabym inaczej , zwłaszcza że ruch był jak w
        > ulu i często śniadanie jadłam w porze obiadu.
        Ja też czasem to robię, ale sama siebie uważam wtdey za nieelegancką
        i nie na miejscu


        Poza tym-nie cierpię
        > rajstop.
        Wielu rzeczy się nie cierpi, a jakoś trzeba z nimi żyć - własnie ze
        względu na stosowność


        Gdybym jednak była kimś ważniejszym niż zwykłą biurwą-ot
        > np. panią prezes- to krzywiąc się co rano nakładałabym coś na nogi
        • guderianka Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 16:24
          Pracując w biurze handlowym,w firmie
          > > w której szcvzyt obrotów przypadał na miesiące letnie - miał
          bose
          > i
          > > gołe nogi.
          > Kto?

          O sobie pisałam


          > Nie wysiedziałabym inaczej , zwłaszcza że ruch był jak w
          > > ulu i często śniadanie jadłam w porze obiadu.
          > Ja też czasem to robię, ale sama siebie uważam wtdey za
          nieelegancką
          > i nie na miejscu

          Ja nie uważam się za osobę elegancką-więc dlatego mnie to nie
          mierziło

          Wielu rzeczy się nie cierpi, a jakoś trzeba z nimi żyć - własnie ze
          > względu na stosowność

          Nie trzeba. Można poszukać pracy, w której nie ma takiej etykiety
          tudzież szefa, dla którego wazniejszy będzie wynik pracy niż
          pończocha na łydce
          • mma_ramotswe Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 20:48
            guderianka napisała:

            > Pracując w biurze handlowym,w firmie
            > > > w której szcvzyt obrotów przypadał na miesiące letnie - miał
            > bose
            > > i
            > > > gołe nogi.
            > > Kto?
            >
            > O sobie pisałam
            Acha, napisałaś "miał" i trochę sie pogubiłamsmile



            >
            >

            >
            > Ja nie uważam się za osobę elegancką-więc dlatego mnie to nie
            > mierziło
            No patrz: ja siebie też nie uważam za eleganckąsmile Dlaczegw więc
            odbieram to inaczej?


            >
            > Nie trzeba. Można poszukać pracy, w której nie ma takiej etykiety
            > tudzież szefa, dla którego wazniejszy będzie wynik pracy niż
            > pończocha na łydce
            O nie, z praca nie tak łatwo. Przynajmniej tu gdzie mieszkam.



            >
            >
            >
            >
            >
            >
            • guderianka Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 22:41
              No patrz: ja siebie też nie uważam za eleganckąsmile Dlaczegw więc
              > odbieram to inaczej?


              pewnie to ma jakiś związek z dzieciństwem wink

              O nie, z praca nie tak łatwo. Przynajmniej tu gdzie mieszkam.


              Tu , gdzie ja mieszkam, łatwo wink
        • bri Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 16:26
          Szczerze powiedziawszy mnie to nic nie obchodzi. Mi osobiście
          zupełnie nie przeszkadza, jeśli obsługuje mnie osoba z gołymi
          stopami czy w tiszercie, o ile jest miła i kompetentna. Szczerze
          powiedziawszy to miejsce pracy wybieram sobie również pod kątem tego
          czy trzeba tam nosić mundurki. Nie cierpię tego i staram się takich
          miejsc unikać.
        • ciociacesia stosownosc 06.06.08, 16:27
          > Wielu rzeczy się nie cierpi, a jakoś trzeba z nimi żyć - własnie
          ze
          > względu na stosowność

          ja jednak uwazam ze ilosc tych rzeczy nalezy ograniczyc do
          niezbednego minimum - rajstopki sie w nim nie mieszcza smile
          • mma_ramotswe Re: stosownosc 06.06.08, 20:49
            CiociuCesiu, nie od dzisiaj wiem, że jesteś zboczona, więc jakoś
            szczególnie nie dziwi mnie fakt, że odzież ograniczasz do minimumsmile
            • ciociacesia w ogóle to te watki ubraniowe 07.06.08, 20:02
              mnie w poczucie winy wpedzają... bo ja najszczsliwsza jestem w trampkach i
              szortach. a ostatnio zaczełam sie zastanawiac czy kremowe skarpetki to wypada do
              czułenek w pracy...
        • burza4 Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 16:45
          mma_ramotswe napisała:

          > guderianka napisała:
          >
          > > Niby savoir vivre mówi,że noga kobieca zawsze powinna być w
          > > pończoszce lub rajstopach.Niby.
          > Własnie uważam, że nie niby.

          Chciałam tylko zauważyć, że savoir vivre nie jest niezmiennym
          kanonem, kiedyś nie do pomyślenia było, żeby kobieta wyszła z domu
          bez kapeluszasmile

          w zasadzie nie powinno się nosić w ogóle odkrytych butów, bo
          rajstopy wyglądają do nich kuriozalnie. Ubranie powinno wpisywać się
          w obowiązujący w danej firmie dress code, i nie ma jednego wzorca
          dla wszystkich.

          a tak w ogóle - nie razi mnie wypielęgnowana kobieca stópka w
          ładnych klapeczkach, za to rażą męskie sandały, a jeszcze nie daj
          boże w zestawieniu ze skarpetką. Czysty szowinizmsmile
          • mma_ramotswe Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 20:51
            burza4 napisała:
            >
            > Chciałam tylko zauważyć, że savoir vivre nie jest niezmiennym
            > kanonem, kiedyś nie do pomyślenia było, żeby kobieta wyszła z domu
            > bez kapeluszasmile
            Tak, ale to o stopach jak na arzie nie zostało zmienione - czyli
            obowiązuje



            >
            > w zasadzie nie powinno się nosić w ogóle odkrytych butów, bo
            > rajstopy wyglądają do nich kuriozalnie.
            Nie. Dlaczego?



            > a tak w ogóle - nie razi mnie wypielęgnowana kobieca stópka w
            > ładnych klapeczkach,
            A mnei razi

            za to rażą męskie sandały, a jeszcze nie daj
            > boże w zestawieniu ze skarpetką. Czysty szowinizmsmile
            Sandałów ze skarpetką też nei trawię. Ale same sandały na męskiej
            stopie bardzo lubię. Lecz poza miejscem pracy



            • ik_ecc Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 20:58
              mma_ramotswe napisała:

              > burza4 napisała:
              > >
              > > Chciałam tylko zauważyć, że savoir vivre nie jest niezmiennym
              > > kanonem, kiedyś nie do pomyślenia było, żeby kobieta wyszła z
              domu
              > > bez kapeluszasmile
              > Tak, ale to o stopach jak na arzie nie zostało zmienione - czyli
              > obowiązuje

              Savoir-vivre nie jest zmieniany odgornie i wyniki zmian oglaszane.
              Zasady zmieniaja sie wraz ze zmianami zachodzacymi w spoleczenstwie.
              Czyli jesli coraz wiecej widzisz golych stop w biurach - znaczy, ze
              ten kanon "puszcza" i ze gole stopy sa jak najbardziej zgodne z
              savoir-vivre.

              Mnie osobicie do glowy by nie przyszlo zeby na to gdziekolwiek
              zwracac uwage. O ile stopa nie jest brudna i smierdzaca moze byc
              nawet i bez buta.
            • guderianka Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 22:43
              > w zasadzie nie powinno się nosić w ogóle odkrytych butów, bo
              > > rajstopy wyglądają do nich kuriozalnie.
              > Nie. Dlaczego?

              Savoir vivre mówi,że rajstopy nosi się do pantofelków, nie do
              sandałków
            • memphis90 Re: bose i gołe nogi do pracy 05.08.08, 07:36
              > > w zasadzie nie powinno się nosić w ogóle odkrytych butów, bo
              > > rajstopy wyglądają do nich kuriozalnie.
              > Nie. Dlaczego?

              Bo to nieeleganckie...
          • memphis90 Re: bose i gołe nogi do pracy 05.08.08, 07:36
            >
            > w zasadzie nie powinno się nosić w ogóle odkrytych butów, bo
            > rajstopy wyglądają do nich kuriozalnie.

            Tu się zgadzam. Jak są sandały na nogach, to w żadnym razie nie zakłada się
            rajstop! Z drugiej strony przy takich upałach, jak są obecnie, trudno założyć
            zakryte buty- noga poci się na potęgę i żaden antyperspirant nie podoła. Ja na
            szczeście pracuję w kitelku i obuwiu ochronnym, więc problem odpada smile
    • malgra Re: w biurze nigdy 06.06.08, 16:25
      zawsze nosiłam pończochy i zakryte buty.
      Zresztą klimatyzacja nie dawała odczuć upałów na zewnątrz.
      • beata985 Re: w biurze nigdy 06.06.08, 16:32
        malgra napisała:

        > zawsze nosiłam pończochy i zakryte buty.

        oj tam, bez przesady. są rózne zawody i rózne stanowiskapracy.
        zalezy co za biuro. w jednym za żadne skarby nie mozesz wystąpic
        inaczej niz w żakiecie, butach zakrytych i pończochach a w innych
        mozna smigac w rybaczkach i japonkach.
        wszystko zalezy od stanowiska i rodzaju pracy
        • ib_k Re: w biurze nigdy 06.06.08, 16:46
          Gołe stopy mi nie przeszkadzają jeżeli tylko są w miarę zadbane, ale
          na wymioty mi się zbiera na widok wszelkiej maści urzędniczek czy
          sekretarek z gołymi biustami w topach albo wylewającymi się z
          ramiączek ramionami, brrr i te niedogolone pachy.....
          • mma_ramotswe btw ramiączka 06.06.08, 20:53
            Powiedzcie mi, dlaczego ostatnimi czasy tak wiele bluzek na
            ramiączkach? Kiedyś więcej było rękawków - nawet latem. Teraz
            odkryte ramiona i plecy są absolutnie niezbędne w każdych
            okolicznościach?
            • lola211 Re: btw ramiączka 06.06.08, 21:05
              Nosze bluzki bez pleców.Do pracy jesli je zakladam, to zawsze cos na
              wierzch zarzuce.A po pracy zdejmuje.
              Bez rekawow sa wgodniejsze jako ciuch "pod spod"- pod sweterek czy
              jakis blezer.Jesli wierzchnie okrycie jest "przy ciele" to rekawki
              po prostu stercza, przeszkadzaja, źle sie ukladaja.
              Takie mam doswiadczeniasmile.
              Ale sama bardzo lubie takie dziewczece bluzki z kolnierzykiem i z
              rekawkami.
        • mma_ramotswe Re: w biurze nigdy 06.06.08, 20:51
          jakie to biuro, w którym pasuje być w japonkach?
          • e_r_i_n Re: w biurze nigdy 09.06.08, 00:12
            Przypuszczam, ze sporo takich by sie znalazło.
            Nosze do pracy japonki, pani dyrektor biura tez smile.
            Jak wiem, ze ide na jakies spotkanie, to japonek nie ubieram.
            Komputer i papiery nie bocza sie na japonki i rybaczki wink
          • memphis90 Re: w biurze nigdy 05.08.08, 07:42
            Prosty przykład- agencja reklamowa mojego męża. Byli ludzie od kontaktów z
            klientami- accounci, sekretarki, szfostwo itd- koniecznie w garniturach,
            garsonkach, jak spod igły. I byli ludzie "od zaplecza" czyli wszyscy graficy,
            programiści, administratorzy, specjaliści wszelkiej maści od
            muzyki/rysunku/filmowcy/radiowcy itd, itp, którzy do pracy przychodzili w
            szortach, poncho, sari, turbanach na głowach i co tam im się jeszcze w tych
            artystycznych głowach uroiło. Tam liczyła się jakość i wydajność pracy, a nie
            obecność pończoch czy krawata.
        • kraxa jak horror wspominam 07.06.08, 00:07
          jedna z wizyt w prokuraturze. W bylej pracy czesto odwiedzalam
          kancelarie tzw. "wewnetrzne"- czyli niedostepne dla zwyklych
          interesantow... I podczas jednej z takich wizyt weszlam do pokoju, w
          ktorym zasluzona biurwa ( sadzac po wieku i swobodzie z jaka to
          robila" z noga zalozona na biurko szpachlowala sobie pazury na jakas
          makowa czerwien.... Cofnelo mnie. A ona spokojnie kazala mi polozyc
          akta na pulpicie i ani myslala przerywac tej czynnosci. M A S A K R A
          Szczerze mowiac nie wyobrazam sobie latania z gloymi nogami,
          pachami, plecami, w miniowie do pracy. Za to w bojowkach nie raz mi
          sie zdarzylo, bo srednio kilka razy dziennie bywalam na budowie,
          wiec luz...
    • kali_pso Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 16:31
      Mało mnie obchodzi, czy wygląda to elegancko czy nie.
      Stopy mam zgrabne, zadbane, maluję paznokcie...nie mam powodu, aby
      je zakrywać.


      P.S. Pracuję z ludźmi- moim uczniom to jakoś nie wadzi w zdobywaniu
      wiedzywinkDyrekcja chyba równiez po motywacyjnym nie poleci,
      zwłaszcza, że sama biega z gołymi nogami, o zgrozowink
      • asiara74 Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 17:00
        Japonek nie założyłabym do pracy ale na sandałki z odkrytymi palcami pozwalam
        sobie. Poza tym są też buty z zakryrtymi palcami ale w innych miejscach
        poodkrywane i są całkiem o.k na upały.
        Rajstopy w upał to dla mnie szczyt masochizmu.
      • mma_ramotswe Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 20:54
        kali_pso napisała:

        > Mało mnie obchodzi, czy wygląda to elegancko czy nie.
        A mnei jednak takie rzeczy obchodzą



        > Stopy mam zgrabne, zadbane, maluję paznokcie...nie mam powodu, aby
        > je zakrywać.
        Sorry, a biust masz zaniedbany? A dupę? Może więc też nie ma powodu
        by je zakrywać?

        • amilos Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 22:56
          co za idiotyczne porównanie, to po co w ogóle sie ubierać, starczy sie umyć i
          poperfumowac...
        • kali_pso Re: bose i gołe nogi do pracy 07.06.08, 13:00
          A mnei jednak takie rzeczy obchodzą

          No to masz problemwink


          Sorry, a biust masz zaniedbany? A dupę? Może więc też nie ma powodu
          > by je zakrywać?


          Doprawdy nie widzisz różnicy między wychodzeniem z domu z gołymi
          stopami a z gołym tyłkiem?winkP Współczuję....
          • mma_ramotswe Re: bose i gołe nogi do pracy 07.06.08, 19:43
            kali_pso napisała:

            > A mnei jednak takie rzeczy obchodzą
            >
            > No to masz problemwink

            No toż wiem, że mam problem. Obchodzi mnie, cyz wyglądam elegancko i
            ma to wielki wpływ na moje samopoczucie.




            >
            >
            > Doprawdy nie widzisz różnicy między wychodzeniem z domu z gołymi
            > stopami a z gołym tyłkiem?winkP Współczuję....
            jakoś nie potrzebuję Twojego współczucia. Dziękuję za dobrą wolę
            >
            • tiuia Re: bose i gołe nogi do pracy 09.06.08, 09:35
              A mnie obchodzi czy czuję się wygodnie. To potem ma wpływ na to jak pracuję.
              W 30-stopniowym upale nie wysiedziałabym w rajstopach ani minuty, a moja wydajność byłaby bliska zeru.

              Ale mam to szczęście, że nikt nie sprawdza jak się ubieram do pracy - zupełna dowolnośćwink
    • fajka7 Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 17:29
      Jako szef daje przyklad z gory i laze w tym, w czym mi wygodnie smile
      Inna sprawa, ze kontakt z klientem zaden, a pracownikow jak na
      lekarstwo smile Ale jak dojda nowi, to nie zamierzam wbijac sie w
      garsonki i tak smile
    • kicia031 Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 17:34
      Wszystko zalezy od tego, jaki jest przyjety styl ubierania w miejscu
      pracy. W moim jest to przyjete, ba, nawet sam wielki super szef
      przyszedl raz do pracy w meskiej spodnicy nabytej na SriLance. bez
      rajstop wink)
      Jesli mam danego dnia spotkanie z ludzmi ze srodowiska w ktorym to
      nie uchodzi, dostosowuje swoj stroj do oczekiwan moich rozmowcow.

      PS jestem dyrektorem w swojej organizacji.
    • lola211 Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 20:47
      Owszem, profesjonalnie i elegancko jest w pelnych butach i
      ponczochach.O ile miejsce pracy spelnia standardy i pomieszczenie
      jest klimatyzowane.Jesli nie jest, to doprawdy- wymaganie, by
      siedzialo sie w pelnym rynsztunku jest nieuzasadnione i
      niehumanitarne.
      Ja pracuje w biurowcu z klima,za oknem zar, a ja spokojnie wytrzymam
      bez neglizu.Pozwalam sobie na sandalki, gołe nogi- wowczas stosuje
      tzw. rajstopy w sprayu.Nie mam kontaktu z klientem, moja szefowa
      ubiera sie na luzie.
      • mma_ramotswe rajstopy w spraju 06.06.08, 20:55
        co to takiego????
        • lola211 Re: rajstopy w spraju 06.06.08, 21:01
          Kosmetyk, taki srodek upiekszajacy skore nóg, nadajacy opalony
          wyglad i jedwabistosc.Na lato super rzecz.U nas mozna kupic firmy
          Sally Hansen.
          • mma_ramotswe jedwabistość 06.06.08, 21:11
            a można tym spryskać całe ciało?smile
            • lola211 Re: jedwabistość 06.06.08, 21:21
              Jak sie uprzesz to mozna, ale po pierwsze nieekonomicznie, a po
              drugie w miejscach, gdzie sie pocisz, bedzie brudzic.
              Ja spryskuje czasem plecy do kreacji, w ktorych je obnazam.
      • faq rajstopy w sprayu 06.06.08, 20:56
        co to takiego?
        • faq :) 06.06.08, 20:59
          potega sieci
          www.rajstopywsprayu.pl/
    • ik_ecc nie podjelabym pracy 06.06.08, 20:50
      Nie podjelabym pracy, do ktorej nie moglabym sie ubrac tak jak mi
      wygodnie. Osobiscie nienawidze rajstop - gdybym z jakichs przyczyn
      musiala nosic np. rajstopy i spodnice caly rok, powiesilabym sie.
      Albo po prostu zmienila prace.
      • mma_ramotswe Re: nie podjelabym pracy 06.06.08, 20:57
        bardzo lekko podchodzisz do pracy. Może masz szczęście, że rynek
        pracy u was jest inny niż u nas. I nie doceniasz tego, co inni
        zdobywają z wielkim trudem. HGdybym nie podjęłą pracy dla swojego
        kaprysu (boo rajstopy to kaprys a nie sprawa fundamentalna), to nie
        mielibyśmy z czego żyć.
        • ik_ecc Re: nie podjelabym pracy 06.06.08, 21:03
          A, to juz widze dlaczego tak nie znosisz golych stop u innych. Sama
          Cie mecza rajstopy, zazdroscisz tym, ktorzy nie musza ich zakladac.
          Tez bym sie wsciekala w tej sytuacji.

          Nigdy nie pracowalam nigdzie, gdzie wymagany bylby jakikolwiek
          mundurek - od poczatku wiedzialam, ze takiej pracy bym nie znosila i
          edukacje i wybor zawodu pchnelam w kierunku przeciwnym. Dwa razy
          proponowano mi stanowisko z wymaganiami odnosnie stroju - obie
          oferty odrzucilam. Oczywiscie, gdybym byla rzeczywiscie przymuszona
          glodem, podjebym prace rajstopowa - nienawidzilabym rajstop, ale
          dalej watpie zeby mnie denerwowaly gole nogi u kogos innego.
          • lola211 Re: nie podjelabym pracy 06.06.08, 21:08
            Ponczochy polecam, po co rajstopami sie katowac?
            • mma_ramotswe Re: nie podjelabym pracy 06.06.08, 21:10
              Lubię rajstopy.
              Z pończochami nie próbowałam
            • ik_ecc Re: nie podjelabym pracy 06.06.08, 21:20
              lola211 napisała:

              > Ponczochy polecam, po co rajstopami sie katowac?

              Do tego stopnia nie nosze, ze nie wiem jaka roznica. Nienawidze jak
              mi cokolwiek obciska nogi.
              • lola211 Re: nie podjelabym pracy 06.06.08, 21:23
                Jak cieplo to roznica zasadnicza- nic na tylku procz majtek nie masz.
                Ale skoro masz az taki uraz to nic z tego.
                • memphis90 Re: nie podjelabym pracy 05.08.08, 07:47
                  Ja jestem na końcówce ciąży, nogi puchną mi jak głupie. Na pewno pomogłyby
                  pończochy przeciwżylakowe, ale przecież przy takich upałach umarłabym z
                  gorąca... Już się rozpuszczam... Rajstopy/pończochy- proszę bardzo, ale nie w
                  sytuacji, kiedy w miejscu pracy jest 40 stopni i nie ma klimatyzacji...
      • mor_lena Re: nie podjelabym pracy 06.06.08, 22:28
        ik_ecc napisała:

        > gdybym z jakichs przyczyn
        > musiala nosic np. rajstopy i spodnice caly rok, powiesilabym sie.
        > Albo po prostu zmienila prace.

        Mam identyczne odczuciesmile
    • kawka74 Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 21:00
      Nie wiem, czy mogą, czy też nie mogą, i nic mnie to nie obchodzi. Chodzę w
      sandałach albo klapkach, bez rajstop czy pończoch, bo moja wygoda jest jakiś
      zylion razy ważniejsza, niż jakieś tam zasady.
      BTW Uwielbiam być chamem i prostakiem. Przynajmniej mogę nosić sandały do roboty
      bez wyrzutów sumienia.
    • prologica chcialam taki watek zalozyc pare dni temu :)) 06.06.08, 21:02
      jak sie cieplej zrobilo i okazalo sie ze w sklepie nie uswiadczysz normalnych
      sandalow tylko wszedzie japonki.... jak ja mam to nalozyc na noge 'ubraną'...?

      no i w gruncie rzeczy czasme chodze z golymi stopami, a czasem nawet lydkami jak
      mam rybaczki... szef przezyl, chyba mu to lotto - zreszta facet to moze nawet
      nie widzi czy noga czy rajstopa smile
    • deela Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 21:04
      nie za bardzo, ale ja ostatnio tyle biegam w pracy ze w zakrytych bytach na
      obcasie i rajstopach fatalnie poodparzalam sobie nogi i stopyyyyyyyyyyyyyy
    • b.bujak ja też jestem dziwoląg :) 06.06.08, 21:17
      do pracy ubieram spódnice i rajstopy (gdy gorąco pończochy);
      nie noszę klapek i sandałów z odkrytymi palcami (tu akurat jednym z
      powodów jest brak możliwości kupienia takowych sandałów na moją
      chudą stopę);
      moja praca nie wiąże się (raczej) ze spotkaniami z klientami,
      pracuję wśród "swoich", ale po prostu nie lubię odkrywać swoich
      stóp, albo jestem rzeczywiście staromodnym dziwolągiem big_grin
      a może praca wśród Japończyków tak na mnie działa.... Japonki chodzą
      do pracy w podkolanówkach, bo nie wypada im pokazywać w ogole nóg...
    • dynema Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 22:06
      Może byc jak najbardziej.

      Zasada mówi, iż można nie miec rajstop, o ile stopy i nogi są
      zadbane, najlepiej lekko opalone. A jak ktoś nie spelnia tych
      warunków to są jeszcze ewentualnie rajstopy w spray'u.

      A pracuje w bankowości, mam bardzo sztywny dress code, i pracuje
      tylko z klientami korporacyjnymi.
      • ally Re: bose i gołe nogi do pracy 05.08.08, 10:58
        a dlaczego lekko opalone?
        • dynema Re: bose i gołe nogi do pracy 05.08.08, 12:38
          We wszystkich firmach gdzie otrzymywalam dokladny opis dress code
          byl taki zapis.

          Podejrzewam , ze maja byc lekko opalone z tego wzgledu ze wygladaja
          estetyczniej - mniej widac wszystkie zylki, przebarwienia...ale to
          tylko moje domysly.

          Cos z kategorii: jasnoszary tak, ognisty pomarancz nie. Trudno
          wyjasnic dlaczego szary uznawany jest za bardziej oficjalny.
    • asientos Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 22:08
      pokój od południa. Wolę mieć gołe stopy (sandałki) niż z fetorkiem
      spomiędzy paluszków ukrytych w pończoszkach i pięknych czółenkach. A
      zdarzają się tacy. natomiast nie pójdędo pracy w krótkich
      spodenkach, ani wydekoltowana po dno duszy. Z klientem kontaktu nie
      mam, z pracownikami owszem.
    • elza78 Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 22:29
      = obciach gigant
      zadnych golych stopek big_grinDD
      na plaze tak sobie mozna isc big_grin
      • paulixs1 Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 23:12
        Ja moge z golymi nogami pojsc do pracy, w sumie problem w tym, ze
        nie za bardzo cieplo u nas jest( szkola w UK). Ludzie rajstopkow w
        ogole malo uzywaja. Zabroniono nam tylko dzinsow i odkrytych ramion(
        dekolt chyba moze byc po kolana ja mniemam z jednej i drugiej
        strony, alem jeszcze nie praktykowala).
    • agnes123 Re: bose i gołe nogi do pracy 06.06.08, 23:08
      Może rzeczywiście w niektórych zawodach nie wypada takowy " strój "
      ja natomiast uwielbiam chodzić latem boso w sandałkach czy
      klapeczkach smile
    • hrabina_murzyna Re: bose i gołe nogi do pracy 07.06.08, 11:36
      A ja tam chodzę w sandałkachsmile Przy takich upałach rajstop sobie nie
      wyobrażam. Na ważniejsze spotkania zakupiłam sobie kilka letnich
      uniforow (spodnie + żakiet z krotkim i długim rękawem) i eleganckie
      letnie buty, zakryte palce i pięta, ale tak fikuśnie powycinane na
      wierzchu. Nie mam zamiaru gotować się w rajstopach przy 28
      stopniach. Uważam, że stroj powinien być dobrany nie tylko do okazji
      ale i temperatury na zewnątrzsmilePoza tym klienci też nie przychodzą
      do mnie ubrani jak na jesień.
    • estel7 Re: bose i gołe nogi do pracy 07.06.08, 12:45
      Wszystko zależy jaka praca.
      Ja uczę w szkole wiec taki rygor mnie nie obowiązuje jak w różnych firmach.
      W sandałach chodzę, żadna siła mnie nie zmusi do chodzenia w upał w rajtuzach -
      ale w szkole sie klimatyzacji nie znajdzie a bez niej, gdy sie pracuje z ludźmi
      to lepiej ubrać się lżej i nie pocić niż trzymać sztywnego kanonu i być
      nieświeżym.
      Poza tym jak już tu padło - zasady się zmieniają i całe szczęście.
      Natomiast bluzki na ramiączkach bez niczego na górze w każdej pracy poza plażą
      uważam za niestosowne.
    • limonka_3 Re: bose i gołe nogi do pracy 07.06.08, 12:54
      No niby nie można. W ogóle palce u nóg powinny byc zawsze zakryte.

      Na szczęście u nas się tego nie przestrzega. Ufff wink
    • morgen_stern Re: bose i gołe nogi do pracy 07.06.08, 13:30
      Dzięki Bogu w mojej firmie nie jest to problem wink i chętnie pomykam
      w sandałkach czy japonkach.
      Nie wyobrażam sobie jeżdżenia w komunikacji miejskiej w 30-
      stopniowym upale w zakrytych butach i rajstopach czy podkolanówkach.
      Oczywiście, można zmieniać obuwie, ale po co, jesli nie trzeba? wink

      A zalożycielka wątku miała chyba ochotę na małą jatkę, co wnioskuję
      z zaczepnego tonu wink Okres masz dostać, mąż cie wkurzył czy tak
      ogólnie się przyp.. ? wink)))
      • mma_ramotswe Re: bose i gołe nogi do pracy 07.06.08, 18:16
        morgen_stern napisała:
        >
        > A zalożycielka wątku miała chyba ochotę na małą jatkę, co
        wnioskuję
        > z zaczepnego tonu wink Okres masz dostać, mąż cie wkurzył czy tak
        > ogólnie się przyp.. ? wink)))
        Jeśli już to to ostatniesmile Taka zaczepna jestem z natury
        >
      • sfajczala dokladnie morgen! 07.06.08, 19:41
        Taka jaka przy....pierdajka z niej.
        Co to za bol masz kobieto, ze inne nosimy sandalki, ba, japonki w
        zadbanych i uroczo kobiecych stopkach?
        Ty masz chyba kompleks niespumeksionej stopy.
        • mma_ramotswe Re: dokladnie morgen! 07.06.08, 19:44
          mam tysiąc kompleksów, ale nie będę o każdym zakładała wątkusmile
    • kol.3 Re: bose i gołe nogi do pracy 07.06.08, 19:13
      Wszystko zależy od nogi i stopy. Dla mnie wymaganie aby przy 35
      stopniach kobiety chodziły w rajstopach jest idiotyczne. Można
      szukać wyjścia w przewiewnych spodniach, długich sukniach.
      Na marginesie - w wielu firmach i urzędach ustala się wymagania dla
      pań odnośnie rajstop, butów, dekoltów. Rzadziej wymagania dotyczą
      panów - toteż mamy parady zarośniętych męskich gorsów, sandalów na
      skarpetach, niedbałych, przepoconych i śmierdzących ubrań.
      • kropkacom Re: bose i gołe nogi do pracy 07.06.08, 19:26
        Babki w upale w nawet cienkich rajstopach wyglądają okropnie. Ale oczywiście
        rozumiem że czasami trzeba.
    • jk3377 zalezy od pracy...... 07.06.08, 19:53
      w jednej wypada i pasuje w innej nie.....choc i tak najwazniejsze
      powinno byc to co kto robi i jak a nie w co sie ubierze szczegonie w
      upaly...litosci.....
      a cejrowski chodzi boso i jakos go znosza....wink)))))
    • agni71 Re: bose i gołe nogi do pracy 07.06.08, 23:33
      Dla mnie nogi w rajstopach (o matko! nie cierpie rajstop) w upale
      wygladaja kuriozalnie, i jesli tylko nie sa jakies masakryczne, to
      naprawdę nie razi mnie goła stopa w sandałkach czy nawet japonkach
      latem w urzędzie. Duzo bardziej razi mnie noga w
      rajstopach/pończochach i sandalkach - stopa zazwyczaj wyjeżdża przed
      but, no i smierdząca, przepocona stopa w rajstopach i zakrytych
      butach w upał.
    • umasumak pełne buty w upał? 08.06.08, 23:29
      To jest dopiero nieeleganckie i śmieszne. Natomiast do sandałów nie
      zaklada sie ani rajstop, ani pończoch, ani o zgrozo! skarpetek. Po
      prostu trzeba dbać o stopy, traktować nogi odpowiednimi specyfikami
      (np rajstopy w spray albo dobry samoopalacz) i już.
      • misscraft czasem skarpetki to konieczność 03.08.08, 20:40
        łatwo powiedzieć,ale czasami nie chodzi o brzydkie stopy,ja mam
        problem w upały,bo od KAŻDYCH butów,nawet skórzanych robią mi się
        odparzenia, dlatego wychodze z gołymy stopami, ale mam awaryjne
        podkolanówki, gdyby chodziło o pare miejsc to plaster by uszedł,ale
        ja mam tak wrażliwe stopy, że musiałabym mieć conajmniej 3 plastry
        na każdej stopie, może nosić w zasadzie tylko piankowe klapki bez
        bólu, ale raczej nie pasują do bardziej wyjściowych ciuchów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka