Dodaj do ulubionych

jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze?

13.06.08, 15:50
w pracy mam pelno strych bezdzietnych panien na stanowiskachsad
co prawda minal rok odkad powiedzialam kadrowej o ciazy ale jej odpowiedzi do tej pory nie moge zdzierzyc,powiedziala: "3ci miesiac? ah,to jeszcze nic nie wiadomo (w domysle czy donosze),ale jako kobieta gratuluje,a jako pracodawca jestem zalamana"!!!
ta gruba zolza inaczej by spiewala jakby wiedziala co to znaczy miec dziecko,jaka to radoscsmile a nie tylko praca i praca i kariera. teraz jak ja widze to musze udawac usmiech,bo wlacle nie jest milo patrzec na nia. a najgorsze ze zamiast jej odpysknac to mnie zatkalo.
Obserwuj wątek
    • jopowa Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 13.06.08, 15:51
      pracowalam tylko w domu przez cala ciaze na szczescie wszytsko bylo
      dobrze i praca niewplynela zle na moja ciaze
      • ela82 Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 13.06.08, 15:55
        cieszyli sie i gratulowali.
    • deela Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 13.06.08, 18:13
      dyrektor zbladl, prezes gratulowal
    • lilka69 Re: nie wiem 13.06.08, 18:57
      poszlam na zwolnienie w 5 tygodniu. po macierzynskim, wypoczynkowym wzielam
      wychowawczy, ktory zakonczylam wczesniej chcac wypowiedziec umowe z 3-mies
      okresem wypowiedzenia. final jest taki, ze dostalam za ten okres nalezna pensje
      bez koniecznosci swiadczenia pracy. ja jestem zadowolona, oni pewnie znacznie
      mniej ale na brak propazycji pracy nie narzekam wiec zdecydowalam sie na ten krok.
    • gagunia Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 13.06.08, 20:45
      Pracowałam w szkole. Brzuch zaczal byc widoczny na przełomie 4/5 mies. Ktos w
      pokoju nauczycielksim na przerwie zapytal czy jestem w ciazy. Potwierdzilam.
      Pare minut pozniej wpada pani dyrektor: a dlaczego ja sie dowiaduje ostatnia?????
      Zatkało mnie. Oczywiscie umowy mi nie przedłuzyla, mimo, ze moglam wrocic do
      pracy od listopada. Kiedy okazalo sie, ze nowy nabytek zrezygnowal 1 wrzesnia
      uslyszalam: mam przez pania problem!
      Zaproponowala, zebym wrocila, ale nie mialam ochoty z nimi wspolpracowac.
      • zuzanna56 Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 14.06.08, 18:03
        Normalnie.
        Było to dawno, 8 lat temu byłam w ciąży z drugim dzieckiem.
        Pracowałam w nowym miejscu pracy(szkoła)od września a pod koniec
        roku szkolnego zaszłam w ciążę. Pracowałam do końca 7 miesiąca ciąży
        bez zwolnień, potem nie było mnie przez kolejnych 7 miesięcy
        (zwolnienie, macierzyński i wakacje) i wróciłam do pracy na 2\3
        etatu. I tak pracuję do dziś, z tym że na prawie półtora etatu.
    • mamakrzysia4 Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 14.06.08, 18:25
      ehhhhhhhhhhh szkoda gadać
      • jomamma Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 14.06.08, 21:43
        U mnie różnie.
        Spora część gratulowała. Ale był taki jeden, któremu kilka razy d..ę
        uratowałam, a z którym współpracowałam nad projektem, jak się
        dowiedział, to od razu się na mnie obraził (dodam - gej, więc bez
        empatii w tym względziesmile. Obraził się na tyle, że uznał, ze
        zmieniam pracę i ciąża to wymysł smile)

        Po trzech latach koleżanka pozdrowiła go ode mnie, a on jej na
        to /pamiętliwy jaki/, że go kiedyś wrobiłam w projekt wymyślając
        ciążę. Ona na to, że ja już mam dwuletnie dziecko!!!
        No tak niekiedy z ludźmi bywa... I co poradzić? smile)
        • zazulam Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 15.06.08, 10:38
          lekką histerią big_grin
          byłam "niekierownikiem" w samodzielnym dziale - czyli tak naprawdę wszystko na mojej głowie, bdb wyniki itd. a ciągle słyszałam, że i tak za mało, a na kierownika się nie nadaję. zmęczona pracą byłam jak diabli... nie powiem, postawiłam wszystko i wszystkich na głowie. pracowałam do samego końca w ciąży - rano byłam w pracy, wieczorem urodziłam w 40 tc.
          ale teraz, gdyby nie finanse - zostałabym w domu - wracam, ale myślę o zmianie pracy bardzo intensywnie...
    • mama_frania Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 14.06.08, 21:38
      Pracowałam od kilku miesięcy na umowę zlecenie. Od lutego miałam dostać umowę o
      pracę, o ciązy dowiedzialam się w styczniu więc najpierw postanowiłam nic nie
      mówić, tylko podpisać umowę i dopiero> Po rozmowie z pracodawcą okazało się że
      umowę dostanę od marca, a brzuch coraz większy (druga ciąża więc rósł
      szybciutko), więc go poinformowałam.Zapytał czy zamierzam nadal pracować, więc
      powiedziałam, ze tak. I okazało się że od pierwszego marca mam umowę o pracę-
      czyli cuda i uczciwi pracodawcy się zdarzają.
    • 18_lipcowa1 rozumiem ze oczekiwalas szampana? 15.06.08, 10:58
      • neutralna8 Re: rozumiem ze oczekiwalas szampana? 15.06.08, 13:27
        szampana w ciazy? zglupialas? wolalabym czysta
    • majmajka Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 15.06.08, 11:01
      Pracowalismy z mezem razem(wtedy jeszcze nie mezem), caly swiat zatrzasl sie od plotek. Tak najkrocej. smile No i gratulowali. W sumie mily czas.
    • novembre Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 15.06.08, 11:18
      Bardzo sie ucieszyli. Gratulowali.
      Pare miesiecy pozniej stwierdzili, ze mam umowe na czas okreslony, wiec mi
      przedluza do dnia porodu tylko, bo ja sie u nich marnuje.
      wink
      Piec miesiecy po urodzeniu potomka znalazlam fajna prace. I ani przez sekunde
      nie zalowalam.
      nov.
    • aurinko normalnie. n/t 15.06.08, 11:56

      • neutralna8 Re: normalnie. n/t 15.06.08, 13:29
        co znaczy to n/t w postach bo nie kumam????
        • kali_pso Re: normalnie. n/t 15.06.08, 13:33
          To znaczy "tyle w tym temacie" i nie ma co klikać na post, bo nic
          więcej tam nie mawink
    • kali_pso jakże solidarnie... 15.06.08, 13:46
      Pani dyrektor( nie miałam wtedy umowy na czas stały, to było 9 lat
      temu, w poprzedniej pracy)powiedziała- "Niech pani sobie ZROBI od
      razu drugie, bo tutaj już raczej nie ma pani po co wracać"-
      sympatyczne, co?wink A ja oczywiście nic babie nie powiedziałam, tylko
      wyszłam i się pobeczałam....



    • weronikarb Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 16.06.08, 07:57
      Nie skakali z tego powodu pod sufit.
      Pracowalam do kiedy moglam - 8 miesiac, bo juz mi nie pozwalal
      brzuch na dluzje (2 razy w szpitalu ze stwardnieniem brzucha)
      Po macierzynskim zaraz wrocilam.
      Pracuje w firmie w sumie 10 lat oprocz ciazy mialam tylko 4 dni
      zwolneinia lekarskeigo - szpital z zapaleniem nerek.
    • nisar Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 16.06.08, 08:33
      He, he, he... do dzisiaj stoi mi w oczach mina mojego szefa. Siedział do mnie
      półprofilem (tak ma ustawione fotele w gabinecie) i wyraźnie widziałam jak go aż
      odrzuciło do tyłu a oczki zrobiły się takie więcej salaterkowate. Nic dziwnego,
      pewnie to ostatnia rzecz jakiej by się spodziewał zważywszy mój wiek (37 lat
      wówczas) i fakt posiadania trzynastolatki w domu.
      Gratulował, powiedział że bardzo się cieszy, potem latał po firmie i wszystkim
      opowiadał.
      Na początku trzeciego trymestru dał laptopa, komórkę i pozwolił poukładać robotę
      tak, jak mnie pasowało. Do dzisiaj (dwa tygodnie do porodu) ani razu nie
      skrzywił się, jak mnie nie było w pracy albo jak przychodziłam na 3-4 godziny.
      Umowa jest następująca - ja swoją robotę zrobię porządnie i w terminie, on się
      nie czepia. Zatrudniłam asystentkę na pół etatu, ona robi na razie proste
      rzeczy, ja te trudne - z domu. Przez macierzyński jeżdżę do biura raz w
      tygodniu, potem wychowawczy (na razie umówieni jesteśmy na rok) i umowa zlecenie
      na 80% mojej pensji - wówczas przyjeżdżam do biura dwa razy w tygodniu,
      większość spraw nadal robię z domu.
      Luksus absolutny i fart nieziemski trafić na takiego szefa.
    • karola1008 Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 16.06.08, 11:43
      Małą panika, ale gdy się okazało, że nie będę siedzieć całą ciążę na
      zwolnieniu, a po porodzie mogę robić zlecenia w domu, to naprawdę
      wszyscy byli bardzo życzliwi.
      • martaad Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 16.06.08, 11:53
        moja szefowa wpadła w szał-dosłownie.darła się,że specjalnie zaszłam
        w ciążę żeby ona musiała mi przedłużyć umowę,że teraz będzie musiała
        znowu kogoś szukać.Ja jej na to,że nie zamierzam iść na zwolnienie
        bo czuję się świetnie i mogę pracować ale ona na to,że jestem
        oszustką.Tak się zdenerwowałam,że dostałm skurczy i plmienia i miałm
        ciśnienie 200na 150,efekt był taki,że musiałam być na zwolnieniu do
        końca ciąży.Dopiero niedawno się dowiedziałm ,że ja nie jestem
        jedyną którą tak potraktowała,że dziewczyna przede mną też została
        tak zwyzywana po tym jak oświadczyła szefowej że jest w ciąży.
    • qunegunda Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 16.06.08, 11:54
      neutralna8 napisała:

      > w pracy mam pelno strych bezdzietnych panien na stanowiskachsad
      > co prawda minal rok odkad powiedzialam kadrowej o ciazy ale jej
      odpowiedzi do t
      > ej pory nie moge zdzierzyc,powiedziala: "3ci miesiac? ah,to
      jeszcze nic nie wia
      > domo (w domysle czy donosze),ale jako kobieta gratuluje,a jako
      pracodawca jest
      > em zalamana"!!!
      > ta gruba zolza inaczej by spiewala jakby wiedziala co to znaczy
      miec dziecko,ja
      > ka to radoscsmile a nie tylko praca i praca i kariera. teraz jak ja
      widze to musze
      > udawac usmiech,bo wlacle nie jest milo patrzec na nia. a
      najgorsze ze zamiast
      > jej odpysknac to mnie zatkalo.

      cóż...
      szczerze mam nadzieje, że długo tam nie popracujesz
      ja bym cie od razu zwolniła
      • neutralna8 Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 16.06.08, 19:26
        a bo ty jestes z tych co kobiety w ciazy i mlode mamy bys pozwalniala. niby kobieta a zero empatii. brawo
        • qunegunda Re: jak w pracy zareagowali na Wasze ciaze? 17.06.08, 11:49
          > a bo ty jestes z tych co kobiety w ciazy i mlode mamy bys
          pozwalniala

          tylko te puste i nieokrzesane, chociaż z drugiej strony....może w
          pralni, w której pracujesz ogłada nie jest do niczego potrzebna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka