pola.cocci
13.06.08, 17:17
Mam znajomych, ktorzy takiego posiadaja, a raczej "hoduja", bo to
przeciez ich zasluga.
Dla mnie dzieciak jest po prostu nieznosny. Ma dopiero 3,5 roku, az
strach pomyslec co bedzie dalej. Od kiedy pamietam, rodzice
pozwalali mu na wszystko, teraz jak mu sie czegos zabrania, to ryczy
w nieboglosy i znow jego madrzy rodzice mu ustepuja, bo przeciez
placze... Paranoja.
Jak sie spotykamy (cale szczescie nie zbyt czesto) dzieciak non stop
biega, krzyczac przy tym tak, ze nie mozna porozmawiac, bierze
wszystko co mu sie podoba, wali kijem w kanape, stol (nie specjalnie
go interesuje czy ktos na tej kanapie siedzi). Dla mnie takie
spotkania to koszmar, tym bardziej, ze tez mam dziecko (2 lata) i
stale musze na niego uwazac, zeby tamten nie zrobil mu krzywdy.
Rodzice tego potwora nie zwracaja na niego uwagi, ja czasem musze go
przystopowac, jak sie "bawi" z moim, ale on ma to gdzies. Zakladam
ze on nie jest chory (np. ADHD) bo jego rodzina jest zachwycona, ze
on taki "energiczny", ale dla mnie ktos tu jest nienormalny...
Czy Wy tez tak wychowujecie swoje dzieci i skad sie bierze takie
podejscie do wychowania???????????? Ja mysle ze z lenistwa...
Glowa mi peka od tego krzyku.... mowie Wam - koszmar!