mama-sloneczka
16.06.08, 05:37
Co byście zrobiły- odwiedzają Was znajomi z dziećmi9 i 6 lat. Są w ogrodzie-
gospodyni 9m-c ciąży źle się czuje- siedzi sama w domu na piętrze, mąż ze
znajomymi/rodziną i wspólnym dzieckiem gospodarzy( 3 latka )na dworze, wpada
na piętro 9 latka bawi się zabawkami 5-7 minut i hopsa na dwór, wpadają 9 i 6
latka na piętro bez dziecka gospodarzy i bawią sie zabawkami w pokoju waszego
dziecka, ok. Pytanie, zwracam uwagę żeby posprzątały jak skończą po sobie, ok.
Po chwili prośba o granie na waszym kompie - odmowa, 9 włącza- blokada hasłem
i krzyczy do 2 pokoju że coś się wyświetliło. wkurzone zwracacie uwagę po raz
n-ty. wychodząc nie sprzątają wszystkich zabawek na miejsce choć je
zawracacie, wasz mąż stwierdza że skoro macie takie podejście to on razem z
waszym dzieckiem do innych dzieci chodzi nie będzie,
To nic że poprzedniego dnia wszystko poukłałaś, bo twoje dziecko sprząta-3
letnie ale to jeszcze nie tak jak byś sobie życzyła- ale 9 i 6 latka to na
miejsce chyba potrafi odłożyć, sklerozę już mają, ze zabawki na podłodze nie
leżały jak przyszły- bez waszego szkraba?
Szlak mnie trafił i tyle.
Piszę tak bezosobowo bo wcześniej za długo pisałam wdając sie w szczegóły.
poproszę o rady bo chyba się czepiam bezstresowo wychowanych dzieci