Dodaj do ulubionych

Alergenne truskawki i czereśnie

01.07.08, 10:12
Czereśnie były kiedyś moimi ukochanymi owocami. Truskawki trochę mniej, ale
też ich trochę zawsze jadłam
Teraz truskawek nie ruszam nawet kijem i chyba będę musiała z bólem serca
pożegnać się też z czereśniami sad
Ja wiem, że to nie chodzi o uczulenie na owoce, tylko na środki chemiczne,
którymi są pryskane, ale gdzie można takie niepryskane kupić?? Chyba już
nigdzie sad

Czy moje dzieci będą w ogóle miały szanse poznać smak truskawek i czereśni?
Obserwuj wątek
    • sir.vimes Re: Alergenne truskawki i czereśnie 01.07.08, 10:17
      Na wsi mozna kupić.
      Przynajmniej w zeszłym roku kupowałam od takich babć co im gospodarstwo dogorywa
      i niczym na pewno nie pryskają.

      Warto sobie jakieś takie babcie znaleźć i zaopatrywać się w owoce u nich. I
      samodzielnie z nich mrożonki i przetwory robić. Nie wiem jak Ty ale ja na kupne
      dżemy mam mega alergię, ciekawe co tam sypią...

      A - warto pod halą Banacha (jeśli mieszkasz w Warszawie) popytać ludzi i
      potestować, tam też bywają niepryskane owoce. Chociaż to zabawa trochę jak z
      "dzikiego białka" Chmielewskiej, polowanie na zdrową, niezatrutą żywnośćsmile)

      No i jest jeszcze jedno wyjście - kupić sobie własny sadsmile
      • malgra Re: Alergenne truskawki i czereśnie 01.07.08, 10:20
        a w sklepach z ekologiczną żywnością?
        Ja co prawda kilka krzaczków truskawek mam zasadzone ale inne owoce i warzywa
        najczejściej kupuję w biomarkecie.
      • dlania Re: Alergenne truskawki i czereśnie 01.07.08, 10:23
        Ja tez u babć kupuję, no i mama mi przynosi poziomki i truskawki z działki "dla
        dzieci" (a ja wredna matka, im podjadamwink)
        • dirgone Re: Alergenne truskawki i czereśnie 01.07.08, 10:27
          Moja mama ostatnio właśnie u "babci" czereśnie kupiła, no a ja od razu dostałam
          wysypki na brzuchu, pieczenia gardła i swędzących plam na skórze.

          Jeszcze kilka lat temu babciom wierzyłam, ale teraz one chyba się tez wycwaniły
          i "na babcię" sprzedają owoce z giełdy.
          Po koszmarnym ataku alergicznym po truskawkach u mojej kuzynki (rany jej się na
          całym ciele porobiły) po prostu boję się już tych owoców tykać.
          • dlania Re: Alergenne truskawki i czereśnie 01.07.08, 10:38
            "Niestety", ja nie mam w domu żadnego testowacza - alergika, więc babcie moga mi
            opchnąc wszystko. Pamietam juz przed kilku lat arykuł o tym, jak to "babcie"
            jechały o 5 rano do hurtowni owoców i warzyw, a o 6 rano juz siedziały na targu
            i sprzedawały je jako ekologiczne. I o jajach fermowych, które te same babcie
            smarowały podcieńczonym gówienkiem i sprzedawały jako prosto od kurywink
          • sir.vimes Re: Alergenne truskawki i czereśnie 01.07.08, 10:49
            Bo są babcie i babcie... niektóre rzeczywiście podstawione.


            Czy to już teoria spisku wink) ?
            • dirgone Re: Alergenne truskawki i czereśnie 01.07.08, 10:54
              Ja juz mam manię spiskową, jeśli chodzi o "babcie", a juz szczególnie na te od
              jajek, które "pani, od grzebiącej kury są!".

              A poza tym dzisiaj siedzę sama w robocie, bo koleżanka wczoraj jadła truskawki i
              dzisiaj nie nadaje się do pokazania ludziom. Koleżanka nigdy wcześniej nie miała
              alergii na nic. I ze wsi pochodzi.
    • osa551 Re: Alergenne truskawki i czereśnie 01.07.08, 10:33
      nie łudź się, że "na wsi" są niepryskane. Ja trzymam w ogrodzie drzewa owocowe i
      krzewy typu porzeczki, maliny tylko dla dzieci. Ale tak czy inaczej w naszym
      ogrodzie rośliny sa pryskane. Z tym, że pierwszy oprysk robimy gołych gałęzi w
      marcu a potem zanim otworzą się kwiaty. Potem już nie pryskamy niczym.

      Jak ktoś mówi "niepryskane" to znaczy, że raczej nie pryska owoców, a nie, że w
      ogóle roślin nie pryska. Na własne owoce uczulenia nigdy nie dostałam,
      szczególnie jak miałam brzoskwinie.
      • ciociacesia czeresnie 01.07.08, 10:49
        jesli sa malutkie i robaczywe to na pewno nie pryskane. jesli
        wielkie to pewnie były opryskami 'donawozone'. ogólnie czeresnie
        raczej pryskane sa z truskawkami jest łatwiej, bo robaki ich tak nie
        atakuja wiec nie opłaca sie pryskac, głównym problemem moze byc tzw
        szara pleśń, ale nie wiem na jakim etapie sie na nia pryska, jesli
        jest suchy rok to pryskaja chyba tylko wielkie plantacje a reszta
        oszczedza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka