smerfetka100
07.07.08, 15:16
Witam Panie! mam taki dylemat. Za kilka dni powrot do pracy. nie moge juz wiecej wolnego wziac. Corcia ma 6miesiecy. Boje sie tego dnia. Pomagac bedzie babcia w opiece,poza tym maz pracuje na zmiany wiec wiekszosc czasu dzidzia bedzie z rodzicami, ale...
tak sie boje ze babcia po kryjomu bedzie dawac dziecku zakazane produkty,ze mloda za dlugo bedzie chodzic w zasikanym pampersie, wreszcie ze maz nie bedzie sie wywiazywal nalezycie z obowiazkow, po nocnej zmianie wiadomo ze bedzie chcial sie zdrzemnac i bedzie przysypial w zwiazku z tym corcia aby go dobudziec bedzie musiala sie drzec konkretnie,bo on tak to nie uslyszy jej.i juz mi jej szkoda jak sobie to wyobraze dziecko placzace i glodne w lozeczku a maz spi! doluje mnie to konkretnie i nie mam ochoty wcale wracac do pracy. jak to przezyc zeby nie zwariowac. no i kwestia tego ze spedzilam z cora caly ten czas praktycznie 24h na dobe i bede teraz strasznie tesknic, myslec czy nie dzieje jej sie krzywda,czy ktos ja przytuli jak bedzie tego potrzebowala,czy rozpoznaja o co jej chodzi? jak sobie dac rade z tymi obawami?