Dodaj do ulubionych

kurna znów se poszedł

18.07.08, 20:36
a ja znów sama w piątek. chyba sobie połacze. jak jeszcze se przypomne ze
forum koło piątku umiera to juz nawet powrót wobbler nie cieszy. pozostaje mi
szukac rozrywki w praniu i zmywaniu. buuuuuuuuuu
Obserwuj wątek
    • travka1 Re: kurna znów se poszedł 18.07.08, 20:48
      a w czym problem zebys Ty se jutro poszla? smile
    • mearulezz ale gdzie poszedł??? 18.07.08, 20:51

      do pracy czy imprezowac???
    • wobbler Re: kurna znów se poszedł 18.07.08, 20:59
      Ech, nie martwaj się... Jutro Ty gdzieś wyjdź.
      Na razie pokrzątaj się po kuchni, a o 23.55 na Polsyfie jest horror "13 duchów"
      to sobie obejrzyj.
      Jakieś piwko sobie przy praniu wysącz... smile
      • ciociacesia oh wobbrze 18.07.08, 21:08
        cie nie było to ominął cie mój uroczy wątek jakies pól roku temu smile miał tytuł
        'wpadłam' smile piwo odpada.
        od czytania forumów dla ciezarnych rbi mi sie juz niedobrze, foruma oszołomowe
        nie ciewsza juz jak kiedys, bo krew sie nie leje, w mieszkaniu syf, bo jak
        wracam z pracy to padam na twarz i kwicze...
        zjadłabym cos, ale jak pomysle ze chyba nie ma juz czystych garnków to mi sie
        odechciewa...
        ale horror moze obejrze. bardzo straszny?
        • klaudida Re: oh wobbrze 18.07.08, 21:13
          aleś ty szczęściara!!!!jak ja bym chciała byc w ciąży,...co tam
          horror-komedię sobie jakąś obejrzyj,ciacho zjedz a garki twój jutro
          umyje jak wróci skruszony...
          • ciociacesia ty bys chciała a mnie to przytłacza 18.07.08, 21:22
            akurat nie jestem osobą zrównoważoną, związek w którym jestem do najzdrowszych
            nie należy, bo nie dosc ze jestem z letka psychiczna, to jeszcze cholernie
            niedobrani jestesmy a ja zakochana jak nastolatka tylko jakos sie to srednio w
            moim zachowaniu objawia. schizuje i histeryzuje, umowa konczy mi sie z
            sierpniem, wyprowadzic sie musze do konca lipca a puki co nie mam dokąd, do tego
            sikam srednio 10 razy w ciągu nocy
            i nawet na nasza-klase sie facetowi nie włamie, bo hasla nie znam, buuu
            • siasiunia1 Re: ty bys chciała a mnie to przytłacza 18.07.08, 21:47
              oo to trochę jakbym siebie czytała rok temu big_grin
              olej gary i pranie, zarzuć może karmi, coś słodkiego albo paluszki słone ..
              też pamiętam jak to siedzialam w domu i mysli "cholercia ani wypić, ani zapalić, ani sie zabawić to po co on wylazł z domu" wink
        • wobbler Re: oh wobbrze 18.07.08, 21:23
          Oj, to gratulacje! big_grinDD
          No rzeczywiście, piwo odpada... To zjedz sobie coś dobrego. Wypłucz jeden
          garnek, skoro nie ma czystych.Resztą się nie przejmuj.
          Ten horror to zdaje się kiedyś był. Tytuł jakoś mi znajomy, ale weź mnie zabij -
          nie pamiętam czy bardzo straszny. smile
          • joxanna Re: oh wobbrze 18.07.08, 21:43
            Zostaw garnki. Zadzwoń po pizzę, kolkę i lodysmile
            • ciociacesia o faken 18.07.08, 22:14
              uprałam mu słuchawki od empetrójki... ciekawe jak beda działac po programie na
              50 stopni i wirowaniu?
              • net79 Re: o faken 18.07.08, 22:18
                powiedz,że wiedziałaś,że tam są,tylko nie chciało ci się upewnić czy to oby
                napewno onewink Trudno,kobieta kosztuje;P
    • emiola71 Re: kurna znów se poszedł 18.07.08, 22:12
      Nie jest jeszcze tak najgorzej, bo póki co to chociaż robić możesz
      co tylko zdołasz wymyśleć, gorzej by było gdybyś została sama z
      dzieckiem, bo wtedy to bywa różnie, jak taki maluch nie chce akurat
      spać, to o swoich zachciankach nawet pomyśleć nie ma kiedy. Więc
      radzę Ci relaksuj się czym się da i póki możesz zorganizuj sobie
      także miły wieczór.Pozdrawiam.
      • ciociacesia wiem ze to nic w porównaniu z dzieckiem 18.07.08, 22:17
        po tej stronie brzucha, ale on juz od srodka mnie mocno ogranicza - kopie napina
        sie i ciazy w kazdej juz pozycji... i w nocy pospac nie daje bo co godzine chce
        siku. sie chciałam na cos przydac to słuchawki zniszczyłam
        • emiola71 Re: wiem ze to nic w porównaniu z dzieckiem 18.07.08, 22:21
          Jak wrazie słuchawki nie zechcą działać, to mu powiedz żeby był
          szczęśliwy, że nie podejrzeważ go o nic i nie sprawdzasz mu kieszeni.
          • ciociacesia nie przejdzie 18.07.08, 22:29
            bo mu własnie nasza-klase obczytałam smile jak na hakera przystało hasło złamałam
            metodą 'nudze sie, daj mi hasło to twojej klasy, pozaczepiam w twoim imieniu
            gimnazjalistki'
            • emiola71 Re: nie przejdzie 18.07.08, 22:37
              to rzeczywiście nie przejdzie i chyba jestem już zmęczona bo nie
              mogę wymyśleć innego usprawiedliwienia, chyba że jak nastepnym razem
              zostanie w domu to mu już nic nie upierzesz, bo nie będziesz praniem
              się zajmowała.A tym czasem trzymaj sie a ja zmykam odpoczywać bo na
              dłuższe rozrywki nie mogę sobie pozwolić.Baw się dobrze jeśli dasz
              radę.Pozdrawiam.
    • net79 Re: kurna znów se poszedł 18.07.08, 22:16
      pobuziaczę po brzuchu <cmok_cmok_cmok>!!!
      lepiej???
      o nie,nie, niżej zjeżdżać nie będę już prawie zaręczona z Morgen i Demi jezdemwink
      • ciociacesia buziaczenie po brzuchu ze wszech miar wskazane 18.07.08, 22:26
        sama bym pobuziaczyła ale brak mi niezbednych sprawnosci. fajne to dziecko tylko
        strasznie beznadziejną matką go pokarało...

        a to mozna sie tak z kilkoma ludziami zareczac?
        • net79 Re: buziaczenie po brzuchu ze wszech miar wskazan 18.07.08, 22:35
          big_grinDDD
          wszystko można jak się chcewink żeby było weselej za dwa tyg się chajtam z
          osobnikiem płci przeciwnej.... to dopiero dziwny twór...
          • demarta Re: buziaczenie po brzuchu ze wszech miar wskazan 18.07.08, 22:37
            oczywiście dowiaduję się jako ostatnia... zrywam z tobą, net! wink)
            • net79 Re: buziaczenie po brzuchu ze wszech miar wskazan 18.07.08, 22:39
              Oj nie fosz się kochana noc poślubną spędzę z Tobąbig_grin
              • demarta Re: buziaczenie po brzuchu ze wszech miar wskazan 18.07.08, 22:43
                ... no dobra, niech ci będzie... chociaż w trójkę byłoby bardziej
                sprawiedliwie wink)
                • net79 Re: buziaczenie po brzuchu ze wszech miar wskazan 18.07.08, 22:46
                  niech będzie, dwie pieczenie na jednym ogniu,ja zdobędę cenne doświadczenie, a
                  jemu spełnię w końcu choć jedno marzenie,ale co z tego będzie miała Demarta???
                  a z innej beczki:koffana potrzebne mi proste, tanie i mało wykwintne menu (acz
                  ciekawe) na grylla poślubnego,który wcale grillem być nie musi... oczywiście
                  szybko musi się robić i być smaczne...
                  • demarta Re: buziaczenie po brzuchu ze wszech miar wskazan 18.07.08, 22:54
                    z grylla to ja lubię pstrągi nadziewane czosnykiem i pietruszką w
                    folii oraz serek camembert w sosie żurawinowym. pstrąga się robi z
                    dwadzieścia minut, serek do kwadransa max. ale ty pewnie miałaś
                    mięcho na myśli, a na miesie to ja się nie razbiraju.
                    • net79 Re: buziaczenie po brzuchu ze wszech miar wskazan 18.07.08, 22:56
                      eeee niekoniecznie mencho,wszelakie sałatki,słodkości,i inne takie proste i
                      szybkie... Mięcho raczej potrafię...
                      • demarta Re: buziaczenie po brzuchu ze wszech miar wskazan 18.07.08, 23:03
                        słodkości nie umiem. jedno co się naumiałam, to ciasto frąsuskie z
                        nutellą...

                        ale sałatkę to ja dobrą żarłam u kolegi ostatnio. ruccola, pomidory,
                        zielenina, oliwki, pokruszone orzechy włoskie obligatoryjnie
                        słonecznikos i wszystko w sosie śródziemnomorskim knura. do tego
                        ekstra smakowały ziemniaczki pieczone w ziołach prowansalskich.

                        poza tym w kuchni to jedna wielka noga jestem. zeżrę wszystko co
                        dobre, a w gotowaniu... można mi tylko dobrze życzyć i jednocześnie
                        nie można mieć nadziei, że cokolwiek zjadliwego z tego wyjdzie wink
                        • net79 Re: buziaczenie po brzuchu ze wszech miar wskazan 18.07.08, 23:05
                          a tak mnie tym sprzuntaniem i gotowaniem ciągle kusisz Ty kusicielko jedna Ty, nosmile
                          • demarta Re: buziaczenie po brzuchu ze wszech miar wskazan 18.07.08, 23:10
                            ooooo wypraszam sobie. sprzątam nawet przez sen. to ty miałaś
                            gotować. w razie ślubu z tobą żądam intercyzy, bo mi się potem
                            wszystkiego wyprzesz wink
                            • net79 Re: buziaczenie po brzuchu ze wszech miar wskazan 18.07.08, 23:14
                              aaa to tak miało być...i tak wciąż chętnamsmile
                              nad intercyzom popracujemy przy dobrym winkusmile
        • demarta Re: buziaczenie po brzuchu ze wszech miar wskazan 18.07.08, 22:36
          można, ceśka, można, tylko to grozi rozszóstkowaniem jaźni i dużo
          kosztuje, wiesz jak to z babami, a to na latte, a to na lody ją weź,
          a to spinkę jej kup..... i takie tam wink
      • demarta Re: kurna znów se poszedł 18.07.08, 22:34
        hehehe, się rozmarzyłam.....
        bo zrozumiałam, że mi się ten cmok pod brzuchem już prawie należy,
        mniaaaaammmmm. a morgen o niczym nie musi wiedzieć... poza tym ona
        nie jest zazdrosna wink
        • net79 Re: kurna znów se poszedł 18.07.08, 22:36
          hahahaha,koffana jak mi zrobisz tiramisu kremowe w pucharku to cię
          opcałuję,gdzie tylko sobie zażyczysz, no chyba, że Ci nie wyjdzie,to na zachętę
          masaż stoopsmilea potem zobaczymy;P
          • net79 Re: kurna znów se poszedł 18.07.08, 22:41
            goronco mi się malęka norrrmalnie zrobiło na samą myślsmile
            • demarta Re: kurna znów se poszedł 18.07.08, 22:44
              a mi się aż brzuchal spocił był... mam brzuchala z wyobraźnią... wink
              • net79 Re: kurna znów se poszedł 18.07.08, 22:47
                big_grinDDD
                nie wątpię kochana,nie wątpię... mrrrał
          • ciociacesia no nie 18.07.08, 22:47
            najpierw morgen linki do orgazmów podsyła a teraz takie rzeczy w moim watku
            narzekajaco marudniczym...
            jezu jak mi sie seksu chce... i tiramisu tez, i lodów, latte, piwa, wódy i na
            woodstok chce jechac...

            zajmnie sie która moij dzieckiem przez te pare dni? ja troche poszaleje a potem
            znów bede grzecznie w ciazy chodzic
            • net79 Re: no nie 18.07.08, 22:49
              ja mam brzuch odpowiedni,dawno już nie zamieszkały, a wciąż w kształcie piłki do
              kosza ( i wielkości )... wczoraj jak szukałam sukienki panie mnie do ciążowego
              sklepu odesłały;/
              • ciociacesia co do brzucha 18.07.08, 22:56
                mojej mamie po moim bracholku został taki ciazowy brzuch do dzis (brachol juz 21
                lat skonczyl)

                a co do dzieciora, to ja bym ci go podrzuciła jakos 1 sierpnia i odebrała 5tego?
                sie troche umyje i wytrzezwieje
                • net79 Re: co do brzucha 18.07.08, 22:59
                  kurrcze akurat 2-go się chajtam,ale będę w Wawce w październiku i
                  listopadzie,mogę podskoczyć, tylko wolałabym, abyś na poród odebrała (przed nie
                  po)wink
                  • ciociacesia gratulacje hajtacji 18.07.08, 23:03
                    ja mam w tezuszce odpisy aktu urodzenia i puki co temat umarł, bede ci ja pannom
                    z dzieckiem... a taka byłam napalona na slub w te lato.
                    a w pazdzierniku-listopadzie to juz u mnie bedzie po ptokach - termin mam na
                    27wrzesnia smile
            • ciociacesia nosz fak 18.07.08, 22:51
              jak zaszłam w ciaze to zaczeli robic 3 dniowe woodstoki. i co z tego ze ch.jnia
              z zespołami jak w niedziele clawfinger. bede to dziecku do 18stki wypominac
              • net79 Re: nosz fak 18.07.08, 22:52
                na reagałowisko spokojnie z dzieciem i ochroniarzem w postaci twego weekendowego
                wędrowniczka pojechać...
                • demarta Re: nosz fak 18.07.08, 22:56
                  no to ja już wiem, skąd ja cię tak pozytywnie postrzegam. musiałyśmy
                  na siebie wpaść na tym regałowisku kiedyś, jak nic!
                  • net79 Re: nosz fak 18.07.08, 23:03
                    smile kciałabym barrrdzo,ale u nas zawsze albo zaciążona bez kasy, albo karmiąca
                    bez kasy, tak to jest jak sobie człowiek tyle dzieci narobi, ale wiernie
                    podczytuję... skręcało mnie jak był Zion Train, ale odbiłam sobie na Gdańskim
                    Festiwalu (akurat ni brzucha, ni przelewających się cycorów)big_grinDDD
                • ciociacesia pani 18.07.08, 23:00
                  ja pól godziny miejskim aftobusem jade i wyczerpana jezdem jak po maratonie -
                  sie uwiesiła pijawka na kregosłupi, przyssała do watroby i człowiek by lezał
                  cały dzien z nogami w gorze... a ja tak lubie clawfingera...
            • demarta Re: no nie 18.07.08, 22:59
              ceśka, nie ma letko. brzuch zobowiązuje wink jak dziecię z siebie
              wyplujesz to już inna sprawa, wtedy możesz udać, że chcesz siku, a
              zamiast na klop wsiąść do pociągu i za trzy dni wrócić... dziecku
              się nie odmawia wink

              jak ja byłam w ciąży to mi się chciało takiego wynalazku jak ciąża w
              godzinach pracy. czyli w ciąży chodzisz od poniedziałku do piątku
              non stop, a na sobotę i niedzielę ciążę na wieszaku odwieszasz i w
              poniedziałek znów od nowa apiat. znośniej by było, nie?
              • ciociacesia ciaza w godzinach pracy 18.07.08, 23:05
                ja nawet bym mogła zasuwac w tej ciazy przez bite 7 dni w tygodniu gdyby było
                przstrzegane moje prawo do urlopu - chociaz ze 20 dni na te 9 miechów
                • demarta Re: ciaza w godzinach pracy 18.07.08, 23:12
                  albo co by się tak z chłopem mieniać na tą ciążę, nawet
                  niesprawiedliwie, że ja cztery dni, a on potem trzy.... ileż by
                  zrozumienia dla nas nagle nabyli...chociaż, jakby mi taki z
                  buzującymi hormonami ciążowymi po chałupie łaził... aaaa no to bym z
                  chałupy poszła na te trzy dni, nie?! o jeny, muszę tego pomysła
                  opatentować!
                  • net79 Re: ciaza w godzinach pracy 18.07.08, 23:18
                    koniecznie,a po urodzeniu czas jakiś mi się marzył taki specjalny stanior z
                    ogrzewaczami, wbudowaną w środek butlą i miękkim wypełnieniem dla chłopasmile
                    Generalnie stwierdziłam,że gdyby mężczyźni mogli "ciążyć" to mimo licznej
                    rodziny zapłodniłabym mojego chłopa, oj zapłodniłabym !!!
                    • demarta Re: ciaza w godzinach pracy 18.07.08, 23:24
                      jak sobie tą wizję staniora z ogrzewaczami wyobraziłam, to odrazu
                      zmieniłam sobie światopogląd: niekoniecznie muszę być mamą jedynaka,
                      mogę mieć w domu i drużynę piłkarską! niech no tylko usłyszę, że
                      nasze wizje da się praktycznie w życie wcielić... istną boginią
                      płodności (męskiej) bym się stała, a jaką motywację do pracy
                      zarobkowej bym miała heh wink
                      • net79 Re: ciaza w godzinach pracy 18.07.08, 23:28
                        big_grinDDD
                        stanior oczywiście najpierw był wizją, a potem słyszałam,że Chamerykanie,albo
                        Japończycy,albo inne jakieś takie coś już w tym kierunku poczynili...
        • morgen_stern Re: kurna znów se poszedł 19.07.08, 09:22
          a morgen o niczym nie musi wiedzieć... poza tym ona
          > nie jest zazdrosna wink


          A morgen patrzy i widzi... wszystko widzi... i notuje tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka