pewnie malo kto tu zajrzy, ale co mi tam zaryzykuje

)
takie pytanie:
pamietam z Polski, ze biorac jakiekolwiek lekarstwo, nikt nie wypil nawet
lampki wina czy piwa, nawet lyka, co tam lampki
a Ci co brali antybiotyk, to juz wogole
tak mnie to zastanawia skad to sie wzielo...hmm
mam obecnie informacje z pierwszej reki co mozna a czego nie i..troche to
inaczej jest niz myslimy..
sa owszem lekarstwa, ktore w polaczeniu z alkoholem "otumaniaja", maja rozne
niekorzystne dzialania, ale to zawsze jest wtedy zaznaczone
ale wiekszosc nie ma nic wspolnego z alkoholem
ostatnio tekst znjomego-watroba bardziej zniszczona, no coz, u alkoholikow tak
to juz bywa, to nie wina lekarstw wtedy

)
co Wy o tym wiecie?
albo jakie konkretne informacje na ten temat?