Nie moge pojac jak matka moze pozwolic w ten sposob traktowac swoje
dziecko, w imie czego ??????? : Przyjaciolka, prawie rozwodka
mieszka z nowym panem, juz rozwodnikiem.Oboje zostawili dzieci swoim
partnerom, on syna ona corke. Raz na 2 tygodnie "poswiecaja" sobote
dzieciom. No i ostatnio odwiedzilam ich w te oto sobote......facet
jawnie na kazdym kroku okazywal malej swoja niechec

jego syn
(starszy od malej o jakies 5 lat) rowniez! No i tu pytam kolezanki
dlaczego na to pozwala, dlaczego sie tylko glupio usmiecha kiedy
chlopak wyzywa jej corke od grubasek itp?????? Ona na to " daj
spokuj, przeciez nic zlego sie nie dzieje, ten jeden dzien wytrzyma
a ja nie chce psuc klimatow miedzy nami z powodu glupot".......Pytam
sie was moje drogie czy tego typu postawa tylko mnie wydaje sie
chora? Pozdrawiam!