niux3 Mama dla trojga 08.08.08, 00:14 Gratuluję artykułu i choć jestem mamą tylko bliźniąt bardzo dobrze cię rozumiem. Ja także uważam że nie ma co nam współczuć tylko gratulować. Mnie też koleżanka powiedziała, że dla niej jestem bohaterką. I tak się czuję. Bardzo duzo porzeszliśmy z dzieciakami (cc w 27 tc) i jak teraz patrzę jak razem biegają, śmieją się, przytulają... i ta niezwykła więź która łączy tylko blixnięta. To jest niesmowite. Monika - mama do kwadratu Odpowiedz Link Zgłoś
tygru_mrau Mama dla trojga 09.08.08, 03:05 Droga pani Marto! Pani tekst jest wspaniały. Czytałam go, jak czyta się świetną powieść. Proszę o więcej! Gratuluję pani i pani mężowi i zazdroszczę potrójnego szczęścia. Z tekstu bije ciepło i ogrom fantastycznej, dobrej energii autorki. Przynajmniej ja to tak odbieram. Państwa dzieci trafiły na cudowną mamę (o tacie nic nie wiem, więc się nie wypowiadam ). Całej piątce życzę dużo zdrowia, szczęścia, niegasnącej miłości i wielu, wielu cudownych chwil. Przesyłam pozdrowienia i moc uścisków. Agnieszka P.S.: Ma pani tak lekkie pióro, że zbrodnią byłoby zachowywanie ewentualnych nowych notatek tylko dla siebie. Zapewne aktualnie nie ma pani czasu na pisanie, ale proszę kiedyś pomyśleć o tym. ---- miau miau Odpowiedz Link Zgłoś
bbas Re: Mama dla trojga 10.08.08, 17:21 "Dziewczyny radzą trzymać wózek w samochodzie, dzieci znosić na dół w fotelikach samochodowych, wyjmować wózek, wkładać do niego dzieci, foteliki do samochodu i gotowe." Hehehehe - obstawiam, że to mój patent autorka zapodała, pisałam o tym - ja tak własnie robiłam. Mieszkanie 2 pokoje, 50m kw, 10 piętro, stara mała winda... "Tylko, co mam w tym czasie zrobić z Alicją??? Chyba prowadzić w zębach na smyczy i na czas manewrów przy samochodzie przywiązać do najbliższego drzewa, bo na to, że zbuntowana dwulatka mnie posłucha nie mam co liczyć." Moja najstarsza miała 6 lat, a średnia 22 miechy jak się bliźniaczki na świecie pokazały - nie musiałam jej trzymać na smyczy, jakoś kumała żeby nie uciekać. Ja trzeciej ciąży nie planowałam (a już napewno nie w tym momencie), to była wpadka, jak się już oswoiłam z myślą, że będzie trzecie, pojechałam na usg no i mnie powaliło... 3 tygodnie do tyłu chodziłam... Teraz "maluchy" mają już 5,5 roku i już z górki Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher Re: Mama dla trojga 10.08.08, 20:10 Jakbym widziała siebie) starszak i blizniaki.Tyle że ja mam mieszane towarzystwo Odpowiedz Link Zgłoś
prazanka Mama dla trojga 11.08.08, 13:11 też się wzruszyłam, śmiech i wzruszenie na przemian.. Podziwam, gratuluję, szacuneczek. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
agataku Re: Mama dla trojga 16.09.08, 15:46 Beznadziejność tego artykułu mnie poraża. Nad czym większość z Was płacze? Spodziewałam się rzeczywiście dobrze napisanego, dopracowanego artykułu, a tu taki żenujący poziom naprawdę, nie było lepszych prac? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Mama dla trojga 16.09.08, 19:14 też sie popłakałam ale ja zawsze tak mam. I gratulacje dla szczęśliwej mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzi24 Re: Mama dla trojga 19.09.08, 10:38 Witam, Świetny artykuł, jak większość popłakałam się ze wzruszenia chociaż mam tylko jedną córeczkę. A co do negatywnych wypowiedzi to uważam, że nie zrozumie go ten kto nie ma dzieci. One zmieniają całkiem nasz sposób myślenia i naszą wrażliwość. Gratuluję szczęśliwej mamie i trzymać tak dalej)) Odpowiedz Link Zgłoś
gptr Re: Mama dla trojga 20.09.08, 04:42 Rzadko komentuje artykuły bo uważam, że poziom tych komentarzy jest bardzo niski, ale jak TO przeczytałem to się podkurzyłem. Twój poziom to: dno i siedem metrów mułu. Idź i wegetuj a nie wkurzaj ludzi którzy mają uczucia. To, że życie innych jest dobre i fajne nie powinno Cię tak bardzo boleć. Odpowiedz Link Zgłoś
agataku Re: Mama dla trojga 29.09.08, 15:30 Łyknij sobie, kolego, nerwosol, bo wyraźnie jest Ci gorzej. Czy ja obrażam Ciebie albo autorkę artykułu? Nie. Stwierdzam, że "artykuł" jest beznadziejnie napisany, po prostu okropny. Chcesz czy nie - jest chaotyczny i roi się od błędów stylistycznych. Tyle. Jeśli nie umiesz dyskutować, nie obrażając swoich rozmówców, wróć, proszę, do piaskownicy. Odpowiedz Link Zgłoś
partisan76 do agataku 13.10.08, 08:54 Tekst jest pisany w formie pamietnika, a nie pracy semestralnej na temat romantyzmu. Jest autentyczny, sprawnie napisany, ciekawy, czyli posiada wszystkie cechy, ktorych nie posiadaja nudne, poprawne stylistycznie teksty... ...ehhh chron nas Panie od nawiedzonych polonistek, bo nie ma wiekszego przeklenstwa dla literatury niz panienka polonistka ...zle wroc, gorsze sa niewyedukowane panienki, ktore zachowuja sie jak polonistki... Odpowiedz Link Zgłoś
agataku Re: do agataku 23.10.08, 13:06 > Tekst jest pisany w formie pamietnika, a nie pracy semestralnej na temat > romantyzmu. Jest autentyczny, sprawnie napisany, ciekawy, czyli posiada > wszystkie cechy, ktorych nie posiadaja nudne, poprawne stylistycznie teksty... > No tak, bo tekst napisany poprawnie + ciekawy nie mieści ci się w głowie, prawda? Znasz tylko zerojedynkowy sposób myślenia na zasadzie: ciekawy = z błędami, poprawnie napisany = nudny? Stwierdziłam, że tekst jest słaby - bo jest, roi się od błędów, brakuje mu spójności, no ale skoro mam inne zdanie niż większość tu obecnych, to jestem głupia, pusta, zazdrosna, niewyedukowana (to najciekawszy zarzut), a mój poziom to dno? Żałosne. A ty, partisan, masz jakiś uraz do języka polskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
partisan76 Re: do agataku 21.11.08, 14:24 oszem mam cos do języka polskiego - uważam, że jest wspaniały Ale nie lubię purystów i purystek językowych. Język est tworem żywym, ewoluującym - nie da się wszystkiego pisac jak wypracowania o romantyźmie - czym głownie zajmują się polonistki Powiedz mi, czy na przykład taka Zofia Chądzyńska tłumacząc na przykład Cortazara - powinna to zrobić na modłę wypracowania z języka polskiego, czy tak jak zrobiła? Ja wiem ze formaty ktore teraz porównuję są nie do porównania, ale zastanów się nad tym. Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: do agataku 21.11.08, 22:01 > Powiedz mi, czy na przykład taka Zofia Chądzyńska tłumacząc na przykład > Cortazara - powinna to zrobić na modłę wypracowania z języka polskiego, czy tak > jak zrobiła? Jak ja kiedyś zapytali, jak to zrobiła, stwierdziła, że musiała chyba tłumaczyć w jakimś upojeniu alkoholowym. Odpowiedz Link Zgłoś
partisan76 Re: do agataku 22.11.08, 11:37 osa551 napisała: > Jak ja kiedyś zapytali, jak to zrobiła, stwierdziła, że musiała chyba tłumaczyć > w jakimś upojeniu alkoholowym. Hahahaha Tak, pewnie tak, bo zrobila to swietnie, absolutnie genialnie. Jestem zachwycony jej tlumaczeniami, tak absolutne wyczucie języka... mistrzostwo swiata. pozdrawiam osa551 Odpowiedz Link Zgłoś
gptr Re: Mama dla trojga 20.09.08, 04:45 agataku napisała: > Beznadziejność tego artykułu mnie poraża. > Nad czym większość z Was płacze? > Spodziewałam się rzeczywiście dobrze napisanego, dopracowanego artykułu, a tu > taki żenujący poziom naprawdę, nie było lepszych prac? Rzadko komentuje artykuły bo uważam, że poziom tych komentarzy jest bardzo niski, ale jak TO przeczytałem to się podkurzyłem. Twój poziom to: dno i siedem metrów mułu. Idź i wegetuj a nie wkurzaj ludzi którzy mają uczucia. To, że życie innych jest dobre i fajne nie powinno Cię tak bardzo boleć. Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: Mama dla trojga 21.11.08, 21:46 > Beznadziejność tego artykułu mnie poraża. > Nad czym większość z Was płacze? > Spodziewałam się rzeczywiście dobrze napisanego, dopracowanego artykułu, a tu > taki żenujący poziom naprawdę, nie było lepszych prac? To nie praca maturalna tylko pamiętnik, albo "zapiski". Nigdy pamiętnika nie czytałaś, czy co? Jak potrzebujesz innych doznań, to polecam "Miesięcznik literacki" Odpowiedz Link Zgłoś
davenessi Re: Mama dla trojga 16.03.09, 23:01 agataku napisała: > Beznadziejność tego artykułu mnie poraża. > Nad czym większość z Was płacze? > Spodziewałam się rzeczywiście dobrze napisanego, dopracowanego artykułu, a tu > taki żenujący poziom naprawdę, nie było lepszych prac? Po pierwsze - zupełnie nie rozumiem, skąd te wywody na temat stylistyki. Uroda artykułu "Mama dla trojga" nie skrywa się za - proszę wybaczyć porównanie - dopracowanym przez stylistę makijażem. Prawdziwych emocji nie da się zastąpić ładną maską bezbłędności (czyt. bezduszności?), może właśnie owe w moim skromnym mniemaniu niedociągnięcia są właśnie atutem tekstu? Niewymuskanego, sprawiającego wrażenie pisanego "na gorąco", z potrzeby serca. Po drugie - od czego właściwie powinnam zacząć - dzielnej Mamie składam najserdeczniejsze gratulacje, co z tego, że mocno post factum Gratuluję również odwagi za przyznanie się do stoczenia uczuciowej walki, do targających nią rozterek, do bezsilności. Macierzyńska miłość nie jest przecież "wdrukowana" w kobietę tak od razu. Nie bez przyczyny Oczekiwanie trwa aż 9 miesięcy. Po trzecie i ostatnie - dlaczego w naszym pięknym kraju jakoś się przyjęło, że najwłaściwsze jest natychmiastowe "zgaszenie" kogoś, kto opowiada o swoich radościach i sukcesach? Dlaczego jedynie słuszne jest krytykowanie czegokolwiek w czymkolwiek? Dlaczego przykrymi słowy tłamsi się radość w drugiej osobie? Może lepiej popracować nad własnym, życzliwszym nastawieniem do otoczenia? Polscy internauci komentujący wypowiedzi innych przodują w złośliwych i często wulgarnych komentarzach. Może warto w końcu coś zrobić z tą niepochlebną dla nas statystyką? Pozdrawiam wszystkie Mamy - może kiedyś dołączę do Waszego zaszczytnego grona. Odpowiedz Link Zgłoś
mlenka80 Mama dla trojga 19.09.08, 12:35 Prawie jakbym czytała o sobie, prawie bo jestem mamą bliżniaczek Odpowiedz Link Zgłoś
cicuta pozdrawiam sąsiadkę ze szpitalnej sali ;) 13.10.08, 23:10 Pamiętam Twoje dziewczynki - jak się naświetlały razem z moim Guciem Nie wyglądałaś wcale na przerażoną - wręcz przeciwnie, pamiętam ten uśmiech i dzielność w przystawianiu dziewczynek naraz do piersi... Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie Marta, mama trojki, ktorej nie dane byly blizniaki Odpowiedz Link Zgłoś
agusiaczek8 Re: Mama dla trojga 14.10.08, 00:18 Super artkuł,super mama i super dzieciaczki.Jestem pod wrażeniem.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemilki2005 Mama dla trojga 01.11.08, 14:46 Podobnie jak bohaterka tekstu jestem potrójna mamą. Mam 3-letnią córeczkę i 4-miesięczne bliźniaki (2 chłopców). mimo wielu chwil zmęczenia, czasem trudności finansowych jestem szczęśliwa i bardzo mnie bola - podobnie jak autorkę tekstu - słowa współczucia od innych ludzi. Bliźnięta to prawdziwy dar od Pana Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
warsawprincess Mama dla trojga 25.11.08, 12:52 Sliczna rodzina, piekne dzieci, to jest zycie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
elinkan Re: Mama dla trojga 25.11.08, 13:06 mało interesujące... wysmażone na potrzeby ciężarówek do łez wzruszające się pojęciem "fasolka" Odpowiedz Link Zgłoś
anna7173 Mama dla trojga 28.11.08, 14:42 Podziwiam, Gratuluję i Zazdroszczę Ci trzech słodkich dziewczynek! Jesteś młodą dziewczyną, pełną optymizmu i radości życia. Tak trzymać! Pomimo ciągłego zmęczenia, dzieci dodają nam energi: każde ich spojrzenie, każdy uśmiech, każde słowo jest bezcenne. Ja mam ślicznego,zdrowego i mądrego 5-cio letniego chłopczyka. Też jestem bardzo szczęśliwa. Krzyś tez jest z bliźniaków, ale niestety ta druga fasolka nie przetrwała i bardzo, bardzo tego żałujemy, chociaż na początku jak lekarz oznajmił, że to ciąża bliźniacza byłam oczywiście bardzo zaskoczona, ale i szczęśliwa. Moja ciąża od początku była bardzo skomplikowana. Całą ciążę leżałam w domu/szpitalu też, a Krzyś urodził się w 35tyg. przez cc i ciężki poród(odratowali mnie). Marzę o drugim dziecku i rodzeństwie dla Krzysia, ale mąż i rodzina boją się, że powtórzy się sytuacja z porodem, a lekarz nie jest w stanie powiedzieć jak będzie, bo i skąd ma wiedzieć. Każda ciąża jest przecież inna. Pozdrawiam i trzymam kciuki Ania Odpowiedz Link Zgłoś
polsz nie stać nas na opiekunkę.... 12.12.08, 14:40 mąż musi pracować, ona musi siedzieć w domu. Ma 25 i chce żyć a nie być matką. Czyli chce się bawić. A może tak by poszła do pracy? W ten sposób zarobi na opiekunkę i wyrwie się z domu. Miliony kobiet w Polsce tak robią. Odpowiedz Link Zgłoś
ag-27 Re: nie stać nas na opiekunkę.... 16.11.09, 13:18 Powiedz mi droga czytelniczko kto da pracę kobiecie w ciąży? Również jestem w ciąży bliźniaczej, przed ciążą straciłąm pracę. Jestem więc bezrobotna i baardzo bym chciała mieć jakieś zajęcie na czas ciąży i nawet jak urodzę (o ile czas mi pozwoli) mogłabym pracować w domu. Jeżeli znasz instytucje tego typu, któe dają zatrudnienie kobietom w ciąży proszę o namiar. Ja póki co jestem w trakcie negocjacji z jedną z firm, któejk być może będę robiła tłumaczenia na zlecenie w domu. Z tym, że umowy jeszcze nie mam i szczerze to już nie wiem jak to bezie, bo jestem teraz w piątym miesiącu, czas leci a wiadomo, żę do szpiatałą trafię wcześniej niż na koneic dziewiątego miesiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
big_frog Mama dla trojga 13.12.08, 22:52 aż się popłakałam... Gratuluję... jestem mamą 5,5 synka i marzę o drugim dziecku, serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
barbarossa4k Mama dla trojga 06.01.09, 09:14 Gratuluje autorce zamieszczonego artykułu.Pewnie się powtarzam ale ja również się popłakałam czytając artykuł i tak jak autorka na wieść o ciąży bliźniaczej ryczałam,winiłam wszystkich i wszystko.Również miałam niepokoje jak sobie dam radę sama z mężem i czterema dziećmi (średni z autyzmem).Obecnie mam czwórkę wspaniałych synów Karol i Kamil 29 stycznia będą mieli już po 3 lata,Krystian w listopadzie będzie obchodził 9 urodziny a mój najstarszy i bardzo dzielny syn Krzysztof 21.Tak i tak sobie po casie myślę iż gdyby nie ta długa przerwa pomiędzy pierwszym synem a resztą i gdyby nie BARDZO DUŻA POMOC SYNA KRZYSZTOFA nie dalibyśmy sobie sami rady,gdyż niestety nie mogliśmy skupić się tylko na bliźniakach ale musieliśmy również zająć się Krystianem z którym trzeba chodzić po lekarzach,wozić do szkoły integracyjnej itp.Lecz tylko my wiemy ile to jest radości kiedy cała czwórka jest za sobą gdy jeden nie da skrzywdzić drugiego i kiedy te niby małe istoty niewiele jeszcze rozumiejące czują intuicyjnie że ich starszy brat jest "inny" i wymaga pomocy i to Oni namawiają Go do zabawy,rysowani i nauki naprawdę dziś jestem wdzięczna że jest mi dane przeżywać te poczwórne radości,szczę ście i tą wielką miłość jaką sobie wzajemni oraz nam dają!!!!Krzysztofie,Krystianie,Karolu,Kamilu dziękuję Wam że jesteście!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkax1977 Re: Mama dla trojga 06.01.09, 12:27 U mnie było podobnie.Najpierw długie oczekiwanie na pierworodnego, oczekiwanie okraszone lękiem i łzami , bo pierwsze dziecko poroniłam - drugie z góry było objęte profilaktyką(Kubuś urodził się 3.01.02)a potem na USG niespodzianka następne serducha- dwa(Staś i Krzyś 10.01.03), a potem niespodzianka niespełna rok potem nagroda za cierpliwość córka (Ula 19.12.03).Wiecie dzień powinien mieć wtedy 72 godz. a noc ze 100, bo jak skończyłam przewijać jedno i 2 i 3 i 4 to było głodne 1 i 2 i 3 i 4 a jak skończyłam to spowrotem zmiana pielucha potem jeszcze męża do pracy oddelegować - ktos musi pracować- gdy 4 w pieluchach, a mleko przy Uli po 2 tyg. przestało lecieć ze zmeczenia.% lat chronicznego nie spania- bo już w ciąży z Kubusiem w nocy wstawałam brać leki na podtrzymanie ciąży.Teraz już mogę spać i tylko czasem ludzie pytają z niedowierzaniem jak prowadze dzieci do przedszkila - czy to wszystko moje?- a ja z dumą mówię TAK!Pozdrawiam wszystkie mamy - te niewyspane i zapłakane , te ucierające nosy i tarzające się z dziećmi po dywanie, i te oczekujące z radością i niepokojem . Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Mama dla trojga 06.01.09, 13:15 Agnieszko, to co napisałaś jest niesamowite Podziwiam i życze powodzenia z czwórką Odpowiedz Link Zgłoś
trevor1980 Mama dla trojga 08.01.09, 14:24 Ja się wzruszyłem z innego powodu. Od dwóch lat staramy się o dzieci, a nie możemy ich mieć i zapowiada się jeszcze długa walka. Ludzie dzieci to dar!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agatam26 Dobrze, że bohaterka artykułu nie musi pracować... 12.01.09, 11:51 Ja niestety w jej sytuacji byłabym zmuszona jeszcze chodzić do pracy - a sama praca (odpowiedzialna i stresująca) zajmuje mi wraz zdojazdami ponad 12 godzin dziennie :[ Odpowiedz Link Zgłoś
jojosto Mama dla trojga 12.01.09, 14:18 siedze w pracy i mi lzy wzruszenia ciekna po policzkach serdecznie pozdrawiam potrojna mamusie ! Odpowiedz Link Zgłoś
patsy26 Mama dla trojga 28.01.09, 14:51 ja tez sie poplakalam.... piekne napisane, pozd i gratuluje Odpowiedz Link Zgłoś
szurum.burum Mama dla trojga 12.02.09, 09:58 Podziwiam wszystkie matki, ja się nie nadaję do tej roli. Odpowiedz Link Zgłoś
mlarka Mama dla trojga 16.02.09, 11:54 Dzici to duże wyzwanie ja mam 2 swoich i wiem co to znaczy są szalnne zawsze pełne życia i nadążyc za nimi nie jest łatwo, tym bardziej zimą jak się myśli tylko czy się nie poprzeziembiają itd. chociaż w tym sezonie daję im tran norweski moller's i jak do tej pory nie choruja a spędzam z nimi sporo czasu na dworze i mam nadzieje że tak będzie nadal . Odpowiedz Link Zgłoś
mexykankaa jestem mamą bliźniaków 21.02.09, 19:52 moje córy mają juz 16 lat..dwa odrębne , zupełnie inne ludziki Bycie mamą bliźniąt to wyzwanie..ale radość podwójna Pozdrawiam wszystkie ( podwójne) mamy Odpowiedz Link Zgłoś
jarek5678 Ohydne bachory 04.03.09, 19:15 Podniecanie się jakimiś wstrętnymi biegającymi bachorami... MASAKRA!! Odpowiedz Link Zgłoś
agatar-m żeby tylko!!!! 04.03.09, 19:47 ja to się podniecałam jak mój w końcu 1 kupkę zrobił całe szczęście ,że takie prawo matek, mogą sie podniecać nawet pierdnięciem, nie mówiąc o bieganiu swoich "wstrętnych bachorów" i to jest to co daje nam najwięcej radości Odpowiedz Link Zgłoś
anjolka77 Mama dla trojga 12.03.09, 10:59 ja mam czworo dzieci. Co prawda nie wszystkie urodziły się "za jednym razem", ale też nie miałam łatwo. Na szczeście dałam radę, dzieci mam wyjątkowo grzeczne. Np kiedy kazałam im pić tran, nawet nie krzyczały, ze nie chcą. Moze dlatego, ze dałam im specjalny, owocowy z molersa. Piją i się nie krzywią. Odpowiedz Link Zgłoś
niquedomi Mama dla trojga 08.11.09, 02:05 A ja nie uważam żeby artykuł był słaby. Ciąża jest sprawą bardzo emocjonalną, a ten tekst emocjami naszpikowany jest do granic możliwości. Powinnaś pisać Marta. Szczególnie że sprawia Ci to frajdę. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
sm-ela Mama dla trojga 11.03.10, 21:56 Cała prawda. I jak wzruszająco. Mama rocznego podwójnego szczęścia Odpowiedz Link Zgłoś